poniedziałek, 27/03/2017

4. Konferencja PROCAM w Jodłowniku

4. Konferencja PROCAM w Jodłowniku

Dla PROCAM Polska gmina Jodłownik jest miejscem tradycyjnych już przedwiosennych spotkań szkoleniowych – w czwartek 23 lutego w miejscowej remizie OSP a potem w sadzie Krystiana Zapalskiego kilkudziesięciu miejscowych sadowników słuchało wykładów i oglądało pokazy cięcia.


Pączki i chrusty nie były jedynymi łakomymi kąskami przygotowanymi na ten dzień (Tłusty Czwartek przecież!). Krzysztof Gasparski przypomniał o jeszcze jednej atrakcji – jubileuszowej loterii przygotowanej z okazji 25 lecia Plantpressu. Na nabywców pakietów produktów skompletowanych przez PROCAM czeka ciągnik Kubota, 100 kg nawozu Pro Horti Complex i 50 l Pro Horti MrówCA. Ponadto dla każdego, kto zakupi wspominane pakiety jest roczna prenumerata jednego z sadowniczych periodyków Plantpressu.

W dalszej części spotkania również było głównie o nawozach i nawożeniu. Jak przypominał K. Gasparski właśnie ten zabieg ma największe znaczenie plonotwórcze. Ocenia się, że podczas gdy odmiana wpływa na plonowanie w 10-15%, a ochrona w 25-35%, nawożenie już w 30-60%. Warto więc nawozić tak, by nie występowały deficyty nawozów w glebie, ale też warto się zastanowić, czy nawożenie na zapas ma jeszcze rację bytu. Na przykład gromadzenie w glebie „nieruchawego” fosforu mogącego przemieścić się w niej rocznie zaledwie o kilka centymetrów nie jest konieczne, bowiem dysponujemy już formami tego pierwiastka znacznie bardziej mobilnymi, które możemy dostarczać w obręb bryły korzeniowej podczas fertygacji.
Natomiast nieustająco aktualna jest konieczność poprawnego określania i utrzymywania kwasowości gleb odpowiadającej wymaganiom roślin i właściwościom nawozów. Przy odczynie gleby 4,5 pH zaledwie jedna trzecia makroskładników zawartych w handlowych produktach może być wykorzystana przez rośliny. Straty pozostałych dwóch trzecich są znacznie kosztowniejsze, niż analizy glebowe – nawet te nieco droższe, zlecane do wykonania metodą ogrodniczą – wierniej i pełniej odzwierciedlającej zasobność gleb w poszczególne składniki. Barierą w jej upowszechnianiu jest jeszcze małe upowszechnienie liczb granicznych zawartości składników odżywczych dla gatunków sadowniczych wyliczonych dla tej metody.
Tomasz Gasparski (Bayer) jak co roku skomentował miniony sezon w sadach zwracając uwagę na prawdopodobieństwo kontynuacji ujawnionych podczas niego tendencji. Przypomniał przy tym o konieczności uważnego analizowania treści komunikatów docierających do sadownika z różnych ośrodków czy firm doradczych. Pomiędzy – na przykład Brzezną, gdzie formułowane są komunikaty Stowarzyszenia Integrowanej Produkcji Owoców „Podkarpacie” a rejonami Warki czy Grójca występuje zazwyczaj siedmiodniowa lub większa różnica w rozwoju drzew. Podkarpacie wyprzedza w fenologii region środkowej Polski, więc pochodzące stamtąd zalecenia zabiegu na różowy pąk trafiają na południu kraju na fazę kwitnienia.

 

Pracujące już 25 lat Stowarzyszenie (gratulujemy rówieśnikowi!) może się pochwalić pierwszymi wydanymi w kraju certyfikatami integrowanej produkcji. Jednak i w tak doświadczonym gronie zdarzają się niedopatrzenia czy potknięcia wychwytywane przez inspektorów firm certyfikujących produkcję. Takie kłopoty wynikają, między innymi, z przeoczenia drobiazgów – jak choćby nowelizacji w rejestracji dobrze sobie znanego preparatu zmieniającej jego dopuszczalną dawkę. Dylematem poważniejszym może być konfrontacja zapisu w notatniku zabiegów z życiowa koniecznością.Ciągle jeszcze zalecenia formułowane są jako dawka środka na hektar. Jak jednak zachować zalecane i wymagane racjonalne opryskiwanie drzew bez „przedmuchiwania” cieczy roboczej kiedy raz mamy do czynienia z drzewkami rocznymi, raz wyrośniętymi do 4,5 metra, będącymi na przedwiośniu bez liści, latem – gęsto ulistnionymi ścianami? Co zawrzeć w notatniku – informacje oczekiwane przez inspektora czy zapis faktycznej sytuacji (mogący się przydać w jakichś analizach w przyszłości)?

Ubiegłoroczny przebieg pogody w sadach Pogórza stwarzał sytuacje podobne do odnotowanych także w innych regionach kraju. Nie było specjalnych kłopotów z parchem jabłoni, mocno pojawiał się natomiast mączniak jabłoni. Ze szkodników – kłopoty sprawiały mszyce, pordzewiacze, owocówki (odnotowuje się powrót owocówki jabłkóweczki). W gruszach widoczne były miodówki. Pewną niepokojącą nowością staje się parch „mozaikowy” – pojawiający się na wyrośniętych owocach w okresie przedzbiorczym. Stwarza nie tylko problemy ze zwalczaniem, ale też stanowi źródło infekcji pierwotnych następnej wiosny.
W nadchodzącym sezonie członkowie Stowarzyszenia będą (bezpłatnie) korzystali z komunikatów (jak i w poprzednim będzie ich około 30-40) opracowywanych z wykorzystanie ponad 100 stacji pogodowych. Systemem wspomagania decyzji objęte są sady jabłoniowe, gruszowe, gatunków pestkowych i plantacje jagodowe.
Dr Iwona Szot (Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) przedstawiła możliwości przerzedzania kwiatów i zawiązków jabłoni środkami alternatywnymi dla zarejestrowanych preparatów. Problem jest istotny dla sadowników prowadzących uprawy ekologiczne, gdzie produkty chemiczne i zawierające hormony nie są dopuszczone do użytku. Ekologom pozostaje Olejan 85 EC (olej rzepakowy), NuFilm 96 EC, Biochicol 020 PC, Bioczos, naturalne oleje – rzepakowy, słonecznikowy, sojowy, kukurydziany, rybny, sól kuchenna, mydło, melasa dekstryna. W praktyce sadowniczej wykorzystywany jest – w Polsce przebadany właśnie przez dr I. Szot – Armicarb®, którego substancją czynną jest wodorowęglan potasu. Na jabłoniach użyty preparat zmniejszał wyraźnie ilość owoców na drzewach, i w niewielkim stopniu plon z drzewa, ale wyraźnie poprawiał masę pojedynczego owocu, zwiększał jego średnicę i wydłużał jabłka. Zwiększał też procent wybarwienia, jednak dawce 15kg/ha powodował zwiększenie ordzawień. W traktowanych nim jabłkach było więcej nasion, większy był procent prawidłowo wykształconych. Lepsza była także jędrność owoców.
Dr Tomasz Lipa (Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) omawiał możliwości zapobiegania strat spowodowanych czynnikami klimatycznymi. W sezonie chronologicznie najwcześniej zagrażają roślinom wiosenne przymrozki. Powszechnie uznaje się czereśnie za gatunek bardziej na nie wrażliwy niż jabłonie i grusze. Tymczasem ścisłe badania wykazują, że wszystkie trzy gatunki mają zbliżone odporności – na przykład ich pąki znoszą od -9˚C (grusze) przez -8˚C (czereśnie) do -6˚C (jabłonie) a w pełni rozwinięte kwiaty wszystkich tych gatunków znoszą do -4˚C. Istotą rzeczy jest wcześniejszy termin kwitnienia czereśni – jej otwarte już kwiaty często natrafiają na tradycyjne ochłodzenie w okolicach połowy maja i cierpią bardziej, niż nie tak jeszcze rozwinięte kwiaty jabłoni czy grusz. Zapobieganie skutkom przymrozków to powszechnie znane, choć nie dla każdego sadownika równo dostępne (zasoby wody) sposoby – zraszanie nadkoronowe, mieszanie powietrza, jego ogrzewanie, zamgławianie, użycie krioprotektantów.
Ostatnie upalne miesiące letnie zwróciły uwagę na kolejne niebezpieczeństwo – oparzenia słoneczne owoców. Przy czym nie chodzi o znane, dobrze widoczne plamy martwej skórki jabłek, ale o niedostrzegalne czy słabo widoczne jej rozjaśnienia a w końcowym rezultacie zahamowanie rozkładu zielonych barwników, niewykształcanie się rumieńca. Jak wykazały pomiary dra T. Lipy odsłonięte owoce mają bardzo nierównomiernie rozłożoną temperaturę – od strony zacienionej miąższ ma około 25,5˚C zaś po nasłonecznionej nawet ponad 37˚C. Dla uniknięcia skutków przegrzewania należy umiejętnie formować korony drzew i prowadzić cięcie letnie raczej w dni bez ostrego słońca. Można wykorzystywać instalacje zraszania nadkoronowego, opryskiwać drzewa glinką kaolinową czy preparatami wokowymi lub wapniowymi, zakładać siatki przeciwgradowe.
Drugą częścią spotkania w Jodłowniku był pokaz cięcia jabłoni w sadzie udostępnionym tak jak i w poprzednim roku przez Krystiana Zapalskiego. Formowanie i cięcie drzew  w różnym wieku zademonstrował Andrzej Gasparski.

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco – zapisz się
do newslettera sad24.pl
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Dziękujemy za zainteresowanie!

Na podany przez Ciebie adres e-mail wysłaliśmy link potwierdzający zapis
do newslettera.

Prosimy o potwierdzenie subskrypcji.