Spacerem po sadzie (7) – uwaga na potas!

0
232

Kilka ostatnich dni można, bez żadnej przesady nazwać upalnymi. W środkowej Polsce w ostatnich dwóch dekadach maksymalne  temperatury dzienne sięgały od 22˚C (21 lipca) do 35˚C (1 sierpnia). Prognozy zapowiadają w sierpniu jeszcze przynajmniej kilka dni z wysoką temperaturą. Wysokie temperatury oraz silna operacja słoneczna negatywnie oddziałują nie tylko na nasz organizm, ale także na metabolizm drzew.

Ze zjawiskiem stresu termicznego mamy do czynienia, gdy roślina znajdzie się w warunkach,  w których temperatura odbiega od tej optymalnej dla danego gatunku. Temperatura zbyt wysoka lub zbyt niska dla danego gatunku prowadzi do całego szeregu zakłóceń w metabolizmie rośliny włącznie ze śmiercią całego organizmu. Ma też ona bardzo silne oddziaływanie na proces fotosyntezy. Może on – teoretycznie – zachodzić w zakresie temperatur, w którym zachowują aktywność enzymy, czyli od 0˚C do 50˚C. Pomiędzy tak skrajnymi wartościami mieści się optimum termiczne fotosyntezy, w którym proces ten przebiega przez dłuższy czas najszybciej. Temperatura ta dla poszczególnych gatunków może przyjmować różne wartości.

Optymalna temperatura dla fotosyntezy większości roślin klimatu umiarkowanego wynosi około 25˚C. Jeśli temperatura liści przekroczy 35˚C intensywność fotosyntezy na ogół spada. Temperatura zbliżona do maksymalnej powoduje inaktywację enzymów zaangażowanych w fazę ciemną fotosyntezy.

Warto pamiętać, że wrażliwość enzymów biorących udział w fotosyntezie jest na wyższe temperatury znacznie większa niż tych zaangażowanych w oddychanie czy fotooddychanie. Zjawisko to nabiera znaczenia szczególnie w lata bardzo gorące, gdzie bardzo wysokie temperatury powodują powstawanie zjawiska przewagi procesów oddychania i/lub fotooddychania nad wydajnością fotosyntezy. Czynnik ten oddziałuje na intensywność oddychania poprzez regulację aktywności enzymów zaangażowanych w proces oddychania oraz stan fizjologiczny komórek. Optimum temperaturowe procesu oddychania jest znacznie wyższe niż optimum dla fotosyntezy i zamyka się w przedziale 30–35˚C. Przy przekroczeniu górnej temperatury przedziału optimum początkowo następuje wzrost intensywności procesu, a następnie drastyczny spadek intensywności oddychania.

Dłuższe zmiany temperatury wpływają nie tylko na tempo przebiegu samego procesu, ale także na zmiany jakościowe w procesie oddychania. Jest to związane z aklimatyzowaniem się roślin do trudniejszych warunków termicznych. Rośliny strefy klimatu umiarkowanego wykazują przystosowania do znoszenia wysokiej temperatury polegające głównie na unikaniu przegrzania tkanek. Tolerowanie wysokich temperatur przez rośliny związane jest głównie ze zwiększoną stabilnością enzymów oraz ze zwiększoną stabilnością błon komórkowych. W odpowiedzi roślin na stres wysokiej temperatury dochodzi także do zwiększonej produkcji antyoksydantów, akumulacji niektórych związków organicznych (osmoprotektantów i substancji kompatybilnych) takich jak cukry, poliole, prolina, betaina czy GABA.

 W okresie wysokiej temperatury i suszy znaczenia nabiera potas

Stężenie potasu w roślinach jest wielokrotnie większe niż w roztworze glebowym. W związku z tym sam fakt pobierania jonów potasu wymaga aktywnej roli samej rośliny w tym procesie. Rzeczywista szybkość pobierania potasu zależy od stężenia składnika na powierzchni korzenia. Zatem o odżywieniu roślin potasem w większym stopniu decydują procesy zewnętrzne (środowisko wzrostu) niż wewnętrzne (potrzeby rośliny) [Grzebisz 2008]. Pobieranie potasu, podobnie jak fosforu, podlega wielu ograniczeniom. Jest ograniczane przez odczyn gleby niższy niż pH 5,5 i wyższy niż 7,2, brak wody w glebie, bardzo wysoka temperatura gleby – przekraczająca 30˚C, obecność w niej jonów amonowych, nadmiar magnezu  lub brak fosforu.

Potas w roślinach występuje jako jon, pierwiastek ten nie tworzy połączeń organicznych. Bierze udział w procesach osmotycznych zachodzących w roślinach. Jest zaangażowany we wzrost komórek – wzrost stężenia jonów w wakuoli komórki powoduje – po rozluźnieniu się ściany komórkowej – zwiększenie objętości komórki. Tym samym bez prawidłowego poziomu potasu w roślinie wzrost komórek i samych roślin jest ograniczony. Procesy osmotyczne regulują także pracę aparatów szparkowych. Uwidacznia się to poprzez wpływ potasu na gospodarkę wodną oraz na fotosyntezę – pośrednio otwarcie aparatów szparkowych decyduje o docieraniu do roślin dwutlenku węgla.

Potas aktywuje również cały szereg enzymów biorących bezpośredni udział w procesach fotosyntezy, syntezy węglowodanów, białek i tłuszczów. Pierwiastek ten jest także, co ważne, odpowiedzialny za transport innych jonów i składników pokarmowych w ksylemie oraz organicznych i nieorganicznych związków we floemie. Ciekawą rzeczą jest to, że w wielu przypadkach potasu w metabolizmie rośliny nie może zastąpić inny jednowartościowy jon.

Pierwsze oznaki niedoboru potasu trudno dostrzec. Niespecyficznym objawem jest zahamowanie wzrostu. Wyraźnych objawów niedoboru należy szukać głównie na starszych liściach. Występują one głównie na brzegach liści, początkowo w postaci chloroz, później nekroz. Są to następstwa produkcji aktywnych rodników tlenowych. Silny niedobór potasu prowadzi do spadku plonu, pogorszenia zimotrwałości drzew.

 Dokarmianie dolistne potasem

Planując dokarmianie dolistne drzew potasem powinniśmy pamiętać o roli tego pierwiastka dla roślin sadowniczych. W naszych planach dotyczących dokarmiania dolistnego potasem warto uwzględnić również potrzeby poszczególnych odmian, ograniczenia dotyczące podkładek oraz przebieg warunków atmosferycznych. Szczególnie duże zapotrzebowanie na potas ma ‘Gala’ i inne odmiany o drobniejszych owocach. Podkładki ‘M.9’ oraz ‘B9’ indukują niski poziom potasu w liściach rosnących na nich odmian (za Wójcikiem). Sady jabłoniowe dolistnie nawozi się zwykle 4–5 krotnie w sezonie.

Ilość zabiegów, ilość wnoszonego z dokarmianiem dolistnym potasu powinna być dostosowana do wymagań poszczególnych odmian i wrażliwości opryskiwanych odmian na niedobory wapnia. U takich odmian stosunkowo łatwo zachwiać w owocach stosunek potasu do wapnia i dorobić się problemów z wapniem właśnie. Pierwsze zabiegi potasem wykonujemy po kwitnieniu, zwracając uwagę zwłaszcza na okresy, w których panują warunki niesprzyjające pobieraniu tego składnika.

Szczególnej uwagi co do potasu wymagają grusze. Ich drzewa są bardzo potasolubne, a wśród nich szczególnej troski w dokarmianiu dolistnym tym składnikiem wymaga ‘Konferencja’. Oczywiście stosując dokarmianie dolistne nie jesteśmy w stanie wnieść do roślin potasu w ilościach zaspakajających ich całkowite potrzeby. Nawożenie dolistne jest wskazane, tak jak napisano wyżej, w momentach krytycznego zapotrzebowania roślin i krytycznych warunków pobierania tego składnika z gleby.

Marcin Oleszczak, Intermag

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Proszę podać swoje imię