Czy potrafilibyśmy dopracować logistykę do perfekcji tak jak Chile?

czeresnie

Chile wyeksportowało w tym sezonie ponad 350 000 ton czereśni. Tonaż ten robi jeszcze większe wrażenie, jeśli uświadomimy sobie, że wyeksportowano go w 10 tygodni.

Czy potrafilibyśmy dokonać podobnego wyczynu? Co prawda udaje nam się wyeksportować takie ilości jabłek w podobnym czasie. Warto mieć na uwadze, że czereśnie są znacznie mniej trwałymi owocami. Ponadto rejs z Chile do Chin (głównego celu eksportu) trwa ponad 20 dni. Aby eksport owoców miękkich w tak dużych ilościach zakończył się sukcesem, należy logistykę dopracować do perfekcji.

Jeśli chodzi o Polskę, to wielu ekspertów wątpi nasze zdolności logistyczne i eksportowe jako kraju. Za wzór przytaczane jest właśnie Chile, ale także między innymi Nowa Zelandia. Sceptycy są zdania, że pomimo ogromnego potencjału produkcyjnego nie jesteśmy w stanie zaoferować potencjalnym odbiorcom naprawdę dużych, jednakowych jakościowo partii owoców.

W celu usprawnienia logistyki jedna z firm transportowych wprowadziła usługę „Cherry Express” (czereśniowy ekspres). Skracając rejs z Chile do Hongkongu do 23 dni. Specjalnie na ten cel przeznaczono na wyłączność 2 dodatkowe kontenerowce. Logistyka w tym wypadku to prawdziwe mistrzostwo.

Zarówno sadownicy, jak i przedstawiciele branży z Chile są dumni z osiągniętego wyniku. Kraj wyeksportował o ponad połowę więcej czereśni niż w ubiegłym roku. Co więcej w kwestii eksportu, czereśnie z Chile to 96% podaży z całej południowej półkuli.

źródło: iqonsulting.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności