Grójec: Wyłudzono pieniądze od Ukraińców, którzy chcieli pracować w sadzie

cięcie jabłoni

Sadownik z okolic Grójca odbiera telefony od obywateli Ukrainy, którym rzekomo wysłał zaproszenia do pracy w jego gospodarstwie. Niestety, nic takiego nie miało miejsca. Wszystko wskazuje na to, że został mimowolnie wciągnięty do procederu wyłudzania pieniędzy od chętnych do pracy w Polsce Ukraińców.

Proceder polega na tym, że potencjalny oszust, który działa na terenie naszego kraju wyłudza od obywateli Ukrainy pieniądze za załatwienie pracy i dopełnienie formalności. Na przykładzie pana Pawła Kazany, wysłano w ten sposób już 4 zaproszenia na jego dane osobowe. Za każde z nich oszust otrzymał zapłatę 200 zł. O takiej kwocie mówią osoby, od których wyłudzono pieniądze i kontaktują się z potencjalnym pracodawcą.

Dokładna skala procederu nie jest znana. Niemniej należy przypuszczać, że nie jest to jedyny taki przypadek. Dlatego apelujemy o niezwłoczne zgłaszanie podobnych spraw na policję. Nasz rozmówca zamierza niezwłocznie zgłosić sprawę służbom. Ponieważ nie chce okazać się winnym całego zamieszania. Okazuje się, że w ten sposób ma u niego pracować 4 obywateli Ukrainy. Sęk w tym, że pan Paweł nie wysyłał zaproszeń w Urzędzie Pracy.

Pośrednik bądź przewoźnik w nieznany sposób zdobył dane sadownika. Ponadto dokumenty nie noszą znamion oryginału. Są jednak pewne nieścisłości. Nie ma w Grójcu ulicy „Marianów”. Kiedyś była tam ulica Zastacyjna, dziś to po prostu miejscowość Marianów. Co więcej nie zgadza się adres mailowy sadownika, choć jest bardzo podobny do prawdziwego adresu naszego rozmówcy.

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię