Natura jeszcze nie raz nas zaskoczy

pogoda w sadach

W mediach od wielu słyszymy o ociepleniu klimatu. Nie brakuje również informacji o coraz dotkliwszych suszach, pustynnieniu wielu regionów na świecie czy powodziach. Jednak przyroda nie dąży do ekstremów, lecz do równowagi.

W ostatnich latach przyzwyczailiśmy się do raczej suchych i ciepłych lat oraz łagodnych zim. Nie brakowało opinii, także wśród ekspertów od klimatu, że trend ten będzie się nasilał. Miały nas czekać coraz dłuższe, cieplejsze i suchsze lata. Z drugiej strony mówiono o bardzo łagodnych zimach, a nawet ich braku. Jak zawsze ostatnie słowo należy do pogody.

W tym roku nie brakuje pogodowych „niespodzianek”. W styczniu temperatury w obniżeniach terenu w rejonie Grójca zbliżyły się do -30 stopni Celsjusza. Sadownicy obawiali się o kondycje drzew, szczególnie odmian wrażliwych na mróz. W efekcie mały odsetek sadów sadzonych jesienią 2020 roku ucierpiał z powodu siarczystych mrozów. W innych przemrożone zostały podstawy pąków.

Latem mieliśmy do czynienia z rekordowymi sumami opadów. W wielu lokalizacjach przez ostatnie kilka dni sierpnia spadła połowa rocznej sumy opadów. Tak obfite deszcze kończyły się lokalnymi podtopieniami. Niemniej w tym roku w zagłębiu grójeckim sadownicy nie doświadczyli suszy. Jednak były rejony Polski, gdzie rolnicy zmagali się z jej skutkami. Suchy był natomiast październik. Tak czy inaczej można z czystym sumieniem powiedzieć, ze pompy i systemy nawodnieniowe w sadach w tym sezonie „odpoczęły”.

Pogoda dąży do równowagi. Wielu klimatologów czy meteorologów dementuje samozwańcze opinie, że klimat dąży do suszy czy powodzi (ekstremów). W związku z tym już dziś można zapytać jaka będzie zima? Czy taka jak za „dawnych lat”? Faktem jest, że obecnie zima powoli dociera do Moskwy. Pod koniec tego tygodnia temperatura ma przez całą dobę utrzymywać się poniżej zera, a stolicę Rosji przykryje biały puch. Najciekawsze jest to, że śnieg i mróz w tym roku zapanują w Moskwie ponad 2 tygodnie wcześniej niż zwykle.

Najbardziej niepokojące są coraz większe ekstrema, jakie obserwujemy. W tym roku byliśmy świadkami kilkukrotnego przejścia z suszy do powodzi w ciągi kilkudziesięciu godzin. Tak było między innymi na Sycylii. Nawałnice z gradem w ciągu kilku minut niszczyły dorobek życia dziesiątek rolników. Powodzie w Niemczech i Holandii również wyrządziły ogromne straty. Bez wątpienia natura jeszcze nie raz nas zaskoczy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here