II Letnie Pokazy Czereśniowe

    10 lipca br. w sadzie czereśniowym Macieja Osowskiego w Górach Wysokich k. Sandomierza odbyły się II Letnie Pokazy Czereśniowe. Organizatorami były Wydawnictwo Plantpress, LeafMedia i Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach Oddział „Centrum Ogrodnicze” w Sandomierzu. Pokazom towarzyszyła wystawa maszyn i urządzeń do produkcji sadowniczej, środków produkcji oraz literatury fachowej. Uczestnicy spotkania mogli wysłuchać kilku wykładów (fot. 1) oraz skorzystać z fachowych porad na stoiskach firm (fot. 2).

    Sad czereśniowy Macieja Osowskiego (fot. 3) należy do największych nasadzeń czereśni w południowej Polsce i zajmuje ok. 7 hektarów. Pierwsze drzewa posadzono wiosną 2000 roku, kolejne w 2004 roku. Przeważają odmiany: ‘Burlat’, ‘Vega’, ‘Summit’, ‘Vanda’, ‘Techlovan’, ‘Kordia’ i ‘Regina’ (fot. 4). W tym roku dosadzone zostały czereśnie odmiany ‘Sylvia’. Drzewa w sadzie zaszczepione są na podkładkach: czereśnia ptasia, ‘Colt’, ‘GiSelA 5’ oraz ‘P-HL A’. Jako zapylacza użyto odmiany ‘Sam’.

    Utrzymać owoce na drzewach

    W bieżącym roku wiosną po raz pierwszy zastosowano 3 tygodnie po kwitnieniu Regalis 10 WG, który zaaplikowano w dawce 0,5 kg/ha. Decyzję M. Osowski podjął na podstawie obserwacji pąków kwiatowych wiosną i kwiatów w czasie kwitnienia oraz po przymrozkach majowych. Celem było ograniczenie opadania zawiązków, a nie ograniczenie wzrostu drzew.

    Najsłabiej w bieżącym roku kwitły czereśnie, niezależnie od odmiany, szczepione na podkładce ‘GiSelA 5’ (takie same odmiany, ale uszlachetniane na innych podkładkach w tym roku kwitły i zawiązały owoce zdecydowanie lepiej). Zdaniem M. Osowskiego, na drzewach czereśni zaszczepionych na tej podkładce pąki kwiatowe są mniej odporne na przemarzanie zimą niż na ‘Colcie’ i czereśni ptasiej. Ponadto ‘GiSelA 5’ jest bardziej od innych podkładek wrażliwa na suszę i drzewa na niej zaszczepione wymagają nawadniania. W sadzie M. Osowskiego na całej powierzchni zamontowana jest instalacja nawodnieniowa, poprzez którą w okresach suszy podawana jest woda, a w tym roku (na ok. 4 tygodnie przed zbiorem) także fertygacja (użyto nawozów z grupy Kristalonów: Niebieski, VEGA i GENA).

    Nawożenie w sadzie w Górach Wysokich nie jest łatwe, gdyż gleba ma odczyn zasadowy na poziomie pH 8,4. Taki sam odczyn ma woda stosowana do nawadniania i sporządzania cieczy roboczej. Stąd często pojawiający się na drzewach niedobór żelaza objawiający się chlorozą liści.

    Część sadu czereśniowego M. Osowskiego przykryta jest dachami w systemie VOEN (fot. 5). Chronią one przed opadami deszczu, gradem, wichurami i ptakami. Sad nieosłaniany w ten sposób chroni się przed ptakami aparaturą biosoniczną BirdGard (2 urządzenia na sad).

    Toon Vanrykel (fot. 6), belgijski doradca ze stacji badawczej Proefcentrum Fruitteelt VZW (PCFruit) z Sint-Truiden omówił doświadczenia w uprawie czereśni w tym kraju, związane z poszukiwaniami nowych, ciekawych odmian, podkładek, regulacji owocowania, ochroną przeciw przymrozkom oraz użyciem osłon. W Belgii czereśnie uprawiane są na powierzchni 700-800 ha i zainteresowanie ich uprawą rośnie.

    Odpowiednia odmiana

    W Belgii w sadach czereśniowych dominują odmiany ‘Kordia’, ‘Lapins’, ‘Regina’, a z nowszych – ‘Sweetheart’. Uzupełnieniem są: ‘Burlat’, ‘Summit’, ‘Sylvia’, ‘Schneiders (Hedelfinger)’ oraz ‘Karina’, wykorzystywane często jako zapylacze. Według T. Vanrykela, obiecujące są nowe odmiany: ‘Samba’, ‘Vanda’, ‘Grace Star’, ‘Korvik’ oraz ‘Satin’.

    Samba Sumste® to obcopłodna odmiana hodowli kanadyjskiej, bardzo wcześnie kwitnąca, co może być przyczyną uszkodzeń przymrozkowych i w następstwie podatności na porażenie patogenami z rodzaju Pseudomonas. Odmiana ta owocuje na poziomie średnim do dobrego. Jej owoce dojrzewają ok. 10-14 dni przed owocami ‘Kordii’, mają 28-30 mm średnicy, przeciętny smak i są mało podatne na uszkodzenia. Obecnie jest to najbardziej interesująca wczesna odmiana czereśni w Belgii.

    Ciekawą odmianą obcopłodną o dobrej produktywności jest pochodząca z hodowli czeskiej ‘Vanda’. Jej owoce jej dojrzewają 7-10 dni przed ‘Kordią’, mają dobry smak, jakość i wielkość (26-28 mm) oraz są mało podatne na uszkodzenia. Ze względu na wczesne kwitnienie odmiana jest wrażliwa na przymrozki wiosenne.

    Kolejna ciekawa obcopłodna odmiana, również z Czech to ‘Korvik’. Jej owoce dojrzewają ok. 7 dni przed owocami ‘Kordii’ i są do nich podobne. Osiągają 26-30 mm średnicy, są dobrej jakości i mało podatne na pękanie.

    Odmianą powstałą w wyniku wolnego zapylenia odmiany ‘Burlat’ jest samopłodna i produktywna odmiana ‘Grace Star’ z Włoch, której owoce dojrzewają ok. 7 dni przed czereśniami odmiany ‘Kordia’ i charakteryzują się średnią jędrnością, ale dobrym smakiem i wielkością (26-30 mm średnicy). ‘Grace Star’ jest dobrym zapylaczem dla odmiany ‘Korvik’.

    Odpowiednia podkładka

    W sadach belgijskich czereśnie szczepione są na podkładce ‘GiSelA 5’. Według T. Vanrykela, obiecująco zapowiadają się: ‘GiSelA 3’ ograniczająca wzrost drzew o ok. 25% (w porównaniu do tych szczepionych na ‘GiSelA 5’), ‘GiSelA 6’ (drzewa na niej mają o około 10-20% większy wigor i lepszą produktywność niż na podkładce ‘Gisela 5’) oraz ‘Piku 1’ (syn. Pi-Ku 4.20) również wykazująca silniejszy wzrost. Dwie ostatnie podkładki zalecane są na stanowiska suche.

    Regulacja zawiązania owoców

    Z kwitnieniem i wiązaniem owoców przez odmiany samopłodne z reguły nie ma problemów. Paradoksalnie, jak stwierdził T. Vanrykel, problemem może być nadmierne zawiązanie i nieosiąganie przez owoce wymaganych rozmiarów. W takiej sytuacji uzasadniona jest regulacja liczby owoców poprzez odpowiednie cięcie drzew po zbiorach. W belgijskich badaniach na odmianach samopłodnych dobre rezultaty obserwowano po zastosowaniu mechanicznego przerzedzania kwiatów. Chemiczne przerzedzanie nie jest w tym kraju dozwolone.

    Drzewa odmian obcopłodnych nie zakładają tak wielu pąków kwiatowych jak czereśnie odmian samopłodnych. W celu stymulacji drzew do ich zakładania należy stosować odpowiednie cięcie. Dla zapylania kwiatów konieczna jest obecność zapylaczy – odmian, których pyłek może zapylić kwiaty odmiany podstawowej oraz owadów zapylających. Jak podał T. Vanrykel, na 1 ha sadu czereśniowego potrzeba 4-6 rodzin pszczoły miodnej oraz obecności trzmieli. Według tego prelegenta, odmiany zapylające powinny stanowić 1/6 nasadzeń areału odmiany podstawowej i (co potwierdziły badania belgijskie) najlepiej byłoby posadzić 2 różne odmiany zapylające, by zwiększyć prawdopodobieństwo równoczesnego kwitnienia odmiany podstawowej oraz zapylaczy.

    Cięcie drzew czereśni

    W Belgii dla drzew czereśni polecana jest – podobnie jak w Polsce – korona przewodnikowa. Zalecane jest też regularne cięcie drzew raczej po zbiorach owoców w celu zapewnienia równomiernego wzrostu, utrzymania równowagi między wzrostem i owocowaniem oraz zapewnienia wysokiej jakości owoców. Cięcie musi być jednak dostosowane do odmiany.

    Drzewa odmian samopłodnych (np. ‘Lapins’, ‘Sweetheart’) należy ciąć silnie, by pobudzić je do wzrostu. Tylko silny wzrost, przy ich naturalnej tendencji do zakładania dużej liczby pąków kwiatowych i obfitego zawiązywania owoców gwarantuje dorastanie tych ostatnich. W przypadku młodych drzew dobre rezultaty daje również odginanie pędów do dołu i przycinanie ich, co stymuluje wybijanie z nich silnych pędów, co szczególnie dobrze sprawdza się u odmiany samopłodnej o bardzo wniesionym pokroju ‘Lapins’.

    Nieco inaczej przedstawia się omówione przez T. Vanrykela cięcie drzew odmian obcopylnych (np. ‘Kordia’, ‘Regina’, ‘Summit’, ‘Samba’). W ich przypadku pozostawić należy gałęzie słabe, cienkie, delikatne i wyginające się do dołu. Nie stanowią one konkurencji dla przewodnika, dlatego mogą pozostać bez cięcia. Ponadto na nich zakładane są silne pąki kwiatowe, z których powstają owoce dobrej jakości owoce. Latem, po zbiorach owoców, podczas selekcji pędów jednorocznych można wyrywać silne pędy, a te zbyt mocne (nawet 2-letnie) wycinać na czop by wyrastało z nich dużo młodych i wiotkich gałęzi, które i tak odegną się pod ciężarem owoców. Górne partie korony drzew tych odmian należy ciąć silniej. Cięcie tych odmian, chociaż dość silne nie powinno jednak pobudzać wzrostu drzew.

    Właściwa ochrona i dbałość o owocowanie

    Kluczowym zadaniem jest według T. Vanrykela, ochrona drzew przed przymrozkami podczas kwitnienia. W Belgii do tego celu wykorzystywane są świece dymne i stosowanie osłon w połączeniu ze zraszaniem nadkoronowym. Pierwszy sposób nie jest to dobrym rozwiązaniem ze względu na koszty, kłopotliwe instalowanie ich w sadzie oraz zawodność zadziałania. Drugi sposób wymaga jeszcze obserwacji, aby można było wyciągnąć jednoznaczne wnioski. T. Vanrykel omówił również metodę ochrony przed przymrozkami polegającą na ogrzewaniu powietrza w sadzie za pomocą urządzeń Frostbuster (mobilne, zaczepiane do ciągnika) oraz Frostguard (stacjonarne z obrotową rurą wywiewną). Oba wyposażone są w gazowy palnik stanowiący nagrzewnicę powietrza i dmuchawę napędzaną od ciągnika lub od silnika benzynowego. Dzięki tym urządzeniom można podnieść temperaturę powietrza w obrębie koron drzew o kilka stopni. Podczas spadków temperatury do -1oC, -2oC lub -3oC podgrzewanie powietrza skutecznie zapobiega powstawaniu uszkodzeń przymrozkowych. Zdaniem T. Vanrykela, Frostbuster i Frostguard przy temperaturze powietrza na poziomie -5○C lub -6○C mogą nie ochronić upraw w 100%. Mimo wszystko zakup jednego z tych urządzeń może być opłacalny.

    Wszelkie osłony, z folii czy dachy w systemie VOEN, T. Vanrykel uznał za dobrą inwestycję w sadzie czereśniowym. Dzięki osłonom jak podał T. Vanrykel, a potwierdził M. Osowski zyskuje się:

    • zabezpieczenie przed stratą zbiorów z powodu gradu lub spękania owoców po deszczu;
    • zabezpieczenie przed ptakami (nie wlatują pod osłony);
    • uniezależnienie zbioru od warunków atmosferycznych;
    • opóźnienie zbioru owoców późnych odmian jak ‘Kordia’, ‘Lapins’ i ‘Regina’, co wpłynie na zwiększenie ich średnicy (nawet o 1-2 mm) oraz masy.

    Montaż osłon w sadzie kosztuje 25 000-60 000 €/ha. M. Osowski osłony w systemie VOEN ma zamontowane już trzeci sezon. Przez te lata, w okresie dojrzewania późnych odmian czereśni padały deszcze, które powodują pękanie owoców. Sadownik stwierdził, że gdyby nie osłony, przez te lata owoce przedstawiające wartość handlową stanowiłyby niewielki procent w stosunku do zawiązanych (tylko w tym roku w ciągu tygodnia opadów deszczu w okresie dojrzewania późnych odmian czereśni spadło ponad 70 mm deszczu). Dzięki osłonom nie musiał spieszyć się ze zbiorem niedojrzałych owoców, by sprzedać je za wszelką cenę, mógł poczekać aż przestanie padać deszcz, owoce dojrzeją i wyrosną z powodu znacznej ilości wody w podłożu (zwyżka plonu o 1-3 t/ha). M. Osowski stwierdził, że warto było poczekać, gdyż za swoje owoce uzyskał 14 zł/kg w okresie, gdy inni sadownicy nie mieli już czereśni, gdyż te popękały podczas deszczów. Plon 10 ton owoców z hektara daje dochód ekonomicznie uzasadniający montaż osłon przeciwdeszczowych, przynajmniej w części sadu.

    Rola owadów zapylających

    Możliwości wprowadzenia owadów zapylających do sadu czereśniowego oraz ich wpływ na poprawę zawiązania owoców omówiła Joanna Klepacz-Baniak (fot. 7) z Wydawnictwa Plantpress.

    Owady zapylające (m.in. pszczoła miodna, murarka ogrodowa oraz trzmiele) odwiedzają kwiaty w celu poszukiwania pokarmu, a ubocznym efektem ich działalności jest przenoszenie pyłku i zapylanie kwiatów. Jak podała J. Klepacz-Baniak, wzrost plonu przy ich udziale odnotowywany jest zarówno w przypadku roślin obcopłodnych, jak i samopłodnych, a liczne badania wykazały wzrost plonowania na skutek zapylenia kwiatów przez owady zapylające o 20-40%.

    J. Klepacz-Baniak przypomniała, że w kwitnącym sadzie owocowym znajdują się liczne owady zapylające i dlatego stosowane w tym okresie środki ochrony roślin należy tak dobierać, aby tym owadom nie szkodziły. Najbezpieczniej byłoby w tym okresie całkowicie zrezygnować z zabiegów chemicznych.

    Pszczoła miodna wylatuje z ula wiosną już przy temperaturze 12ºC. Ma dwie zalety: wierność kwiatową i dalekie loty. Wierność kwiatowa oznacza oblatywanie pożytku do ostatniego kwitnącego kwiatu, zaś dalekie loty oznaczają, że może ona odlatywać na pożytki oddalone od ula nawet na odległość 2-3 km. Zbieraniem pyłku u pszczół zajmują się robotnice-zbieraczki, które wiosną stanowią ok. 60% całej populacji robotnic. Kwiaty czereśni są dla pszczół bardzo atrakcyjne ze względu na wydzielanie dużej ilości nektaru i pyłku (więcej niż kwiaty jabłoni). Umieszczenie pszczół w sadzie czereśniowym w okresie, gdy kwitnie już 10% kwiatów gwarantuje, że pszczoły nie będą szukały innych źródeł pokarmu. Jak podała J. Klepacz-Baniak, do dobrego zapylenia kwiatów w sadach jabłoniowych i gruszowych potrzeba 3-5 (6) uli na hektar, w sadach wiśniowych, czereśniowych i śliwowych – 4-6 (8) szt./ha, na plantacjach krzewów jagodowych 2-5 (6) szt./ha, a truskawek 1-2 (2) szt./ha. Więcej uli warto wstawić do sadu, gdy pada deszcz lub jest chłodno.

    Murarka ogrodowa to najbardziej popularny dziki gatunek pszczoły w Polsce. Nie ma żądła i nie wykazuje agresywności, naturalnie bytuje w środowisku człowieka. Zakłada gniazda w trzcinach, szczelinach muru, dachu, i innych rurkokształtnych otworach o średnicy ok. 8 mm. Murarka jest nieco mniejsza od pszczoły miodnej. Pyłek zbierają tylko samice i tylko one zapylają kwiaty. Samice wylatują pod koniec marca, lub na początku kwietnia. Po okresie godów zajmują się budową gniazda, zbieraniem pyłku i składaniem jaj (jedna składa do 15 jaj), żyją do końca czerwca. Murarki intensywnie pracują przy temperaturze 15oC, ale nie odlatują dalej niż na 200-300 m od gniazda. Nie mają też jak pszczoły miodne wierności kwiatowej. Do zapylenia kwiatów w sadzie czereśniowym o powierzchni 1 ha potrzeba około 3000 samic murarki, w sadzie jabłoniowym – 600 samic.

    Trzmiele wylatują z miejsc zimowania wiosną już przy temperaturze ok. 10oC. W poszukiwaniu pokarmu latają i intensywnie pracują nawet podczas znacznego zachmurzenia i mżawki. Ich ciało jest dość duże i pokryte gęstymi włoskami, co sprawia, że mają dobre warunki termiczne, dzięki, którym mogą latać w warunkach nieodpowiednich dla innych owadów zapylających. Z tego też powodu, pracują na ogół ok. 3 godziny dłużej niż pszczoły i inne owady. Gotowe uliki z rodzinami trzmielimi można kupić. Zdaniem J. Klepacz-Baniak, można również zadbać o trzmiele bytujące w środowisku naturalnym poprzez niewypalanie nieużytków wiosną, wykaszanie a nie niszczenie herbicydami dzikich roślin kwitnących, chętnie odwiedzanych przez trzmiele np. kwitnących chwastów na miedzach. Można również montować budki w sadzie, w których być może zagnieżdżą się dzikie trzmiele.

    Każdy z omówionych przez J. Klepacz-Baniak gatunków owadów zapylających ma inne wymagania temperaturowe do pracy. Trzmiele pracują już w temperaturze 10oC, pszczoły powyżej 12oC, a murarka w temperaturze około 15ºC. Gdy temperatura powietrza podniesie się powyżej 25oC nie latają trzmiele i pszczoły, nadal lata murarka i inne dzikie owady zapylające. Ze względu na zmienne warunki pogodowe wiosną, najlepiej byłoby wiec mieć w sadzie w trakcie kwitnienia pszczoły, murarki i trzmiele.

    Oferta firm dla sadowników

    Wysokie pH gleby w sadzie czereśniowym M. Osowskiego było głównym tematem wystąpień przedstawicieli firm nawozowych YARA i Tradecorp. Przedstawili oni nawozy polecane na takie gleby i stosowane w bieżącym roku przez M. Osowskiego. Andrzej Grenda z YARA (fot. 8) omówił nawozy do fertygacji Kristalony: VEGA i GENA zawierające łatwo przyswajalną formę fosforu (szczególnie na glebach o odczynie zasadowym), zaś Andrzej Zbroja z Tradecorp (fot. 9) przedstawił program zaradczy na chlorozę żelazową liści spowodowaną zbyt wysokim pH gleby (Ultraferro – nawóz zawierający żelazo do aplikacji doglebowej wiosną oraz Humistar -zawierający kwasy humusowe i fulwowe, poprawiający strukturę i kompleks sorpcyjny gleby).

    Przedstawiciel firmy Intermag Piotr Pawlak (fot. 10) zwrócił uwagę na konieczność wykonywania analiz glebowych i dostosowania nawożenia doglebowego do ich wyników i potrzeb roślin. Przypomniał, że objawy niedoboru makroskładników objawiać się będą na starszych liściach, zaś mikroskładników – na najmłodszych. Do dostarczania roślinom brakujących składników firma Inrtermag polecała nawozy z serii MIKROVIT, MAKROVIT oraz PLONVIT.

    Krzysztof Kantor z firmy Bayer (fot. 11) omówił bezpieczny dla pszczół i owadów pożytecznych oraz mało toksyczny dla ptaków insektycyd z grupy chloronikotynyli o działaniu układowym w roślinie (a na szkodniki kontaktowym i żołądkowym) – Calypso 480 SC. Jest to preparat zarejestrowany do zwalczania mszyc (w dawce 0,2 l/ha) i nasionnicy trześniówki (w dawce 0,1 l/ha).

    Pokazy w sadzie

    Po zakończeniu części teoretycznej odbyła się część praktyczna w sadzie czereśniowym, gdzie doradca belgijski Toon Vanrykel tłumaczył zasadę prowadzenia drzew czereśniowych dwuletnich z jednoroczną koroną posadzonych wiosną br., tak, by nie popełniać błędów już w pierwszym roku po posadzeniu (fot. 12). Zademonstrował sposób odginania pędów do poziomego położenia, (gdy są jeszcze niezdrewniałe i elastyczne) w celu poprawienia doświetlenia korony oraz stymulowania wybijania pędów w pożądanych miejscach, co ułatwi formowanie drzew w latach następnych.

    fot 1-12 A. Łukawska