Konstrukcje dla jabłoni i gruszy

    Instalowanie podpór indywidualnych lub konstrukcji wspierających dla drzew w sadach jest obecnie niezbędne m.in. ze względu na stosowanie podkładek karłowych czy wysokie formowanie koron drzew. Konstrukcja wspierająca powinna być właściwie dobrana m.in. do sposobu prowadzenia drzew w sadzie i zamontowana bezpośrednio po ich posadzeniu. Wówczas drzewka (szczególnie te na podkładkach karłowych) będą rosły prosto i nie będą się pokładać podczas silnych wiatrów. Jeśli nie można zamontować podpór zaraz po posadzeniu drzew, należy zrobić to w następnym roku.

    Podpory indywidualne

    Zwykle są to drewniane paliki i w zależności od wysokości, na jaką mają być wyprowadzone korony drzew, mają od 2,5 m do 3,5 m długości, przy czym 0,5–0,7 m pala jest wkopywane w glebę. Średnica palika zależy od jego wysokości. Im wyższy palik, tym większą musi mieć średnicę, tak by to on stanowił podporę dla drzewka, a nie odwrotnie. Idealnie byłoby, gdyby średnica była jednakowa na całej jego długości i wynosiła 6–8 cm dla palików krótszych lub 10–12 cm dla dłuższych.

    Najlepsze i najtańsze są paliki drewniane z drzew iglastych (sosny lub świerka). Powinny pochodzić ze ścinki drzew żywych, mają być pozbawione kory, następnie wysuszone i, o ile to możliwe, zaimpregnowane (fot. 1). Dzięki impregnacji można bowiem zabezpieczyć drewno przed niekorzystnym działaniem wody oraz warunków atmosferycznych i wydłużyć żywotność palików w sadzie do 10–15 lat (czyli praktycznie na cały okres jego eksploatacji). Zaimpregnowane paliki wytrzymują kilka sezonów dłużej niż paliki niezabezpieczane. Do tego celu używa się m.in. siarczanu miedzi lub gotowego impregnatu do drewna ogrodowego. Obecnie można już kupić paliki odpowiednio przygotowane i zaimpregnowane lub zrobić to we własnym zakresie. Choć samodzielna impregnacja jest mniej kosztowna, to jest ona bardzo pracochłonna i często nie daje najlepszych efektów. Tym bardziej, że we własnym zakresie nie zabezpiecza się całych palików, a tylko tę ich część, która jest szczególnie narażona na działanie niekorzystnych czynników (wilgoci), czyli przeznaczonej do umieszczenia w glebie, o długości około 50 cm i około 30 cm ponad nią – w sumie około 80 cm palika.

    Paliki można montować w glebie m.in. za pomocą świdrów (np. wodnego, spalinowego) o średnicy wiertła zbliżonej do ich średnicy. Zaletą świdra wodnego jest możliwość montażu palików na pożądaną głębokość w sadach już rosnących bez ryzyka uszkodzenia w nich korzeni drzew.

    Pale drewniane należy instalować przy drzewach od strony, z której wieją wiatry, jak najbliżej pnia, jednak nie bliżej niż 10 cm od niego, co umożliwi wyprowadzenie prostych przewodników. Pale najlepiej jest zagłębiać w glebie na głębokość 0,5–0,6 m (fot. 2).

    Zaletami indywidualnych palików drewnianych są ich niezbyt wysoki koszt oraz łatwość montażu. Podstawową wadą jest jednak to, że gdy przy mocniejszych podmuchach wiatru złamie się nadpróchniały pal, to wywracając się, pociągnie za sobą drzewo, a ono może się złamać lub „odskoczyć” w miejscu szczepienia.

    Podpory całorzędowe

    Jest to system trwalszy od podpór indywidualnych, a przy właściwie wykonanej konstrukcji można wymieniać drzewa bez konieczności jej demontażu. Parametry i rodzaj materiału, z jakiego się ją wykonuje, zależą m.in. od sposobu prowadzenia sadu i stanowiska, na jakim został on założony. Do budowy konstrukcji wspierających wykorzystuje się najczęściej słupki betonowe, zbrojone, o przekroju kwadratu (o długości boku 6, 8 lub 10 cm) i długości od 2,5 m do 3,5 m. Zamiast słupków betonowych czasem wykorzystuje się rury o średnicy 12–15 cm. W tym przypadku należy jednak pamiętać o zabezpieczeniu ich od góry, by nie dostawała się do ich wnętrza woda z opadów atmosferycznych, o montażu prowadnic dla drutu (przyspawaniu np. nakrętki) i okresowej konserwacji (o malowaniu). Słupy niezależnie od rodzaju powinny być ustawione w rzędach drzew co 6–10 m w zależności od usytuowania sadu, odległości między drzewami w rzędzie, długości rzędów oraz intensywności wiejących w okolicy wiatrów (fot. 3). Im bardziej nierówny teren, tym gęściej muszą być one postawione. Słupy skrajne muszą być przystosowane do montażu odciągów na zewnątrz rzędów lub wypór do wnętrza rzędu. Odciągi mogą być niezależne lub stanowić przedłużenie drutów rozciągniętych w rzędzie (fot. 4).

    Słupy betonowe, podobnie jak pale, muszą być wkopane w glebę na określoną głębokość – najczęściej na około 80 cm. Do tego celu można użyć świdra wodnego lub spalinowego. Skrajne słupki ustawia się najczęściej pomiędzy pierwszym i drugim drzewem w rzędzie, by jak najmniej przeszkadzały podczas pracy w sadzie. Muszą one być dobrze osadzone, gdyż to przesądza o trwałości całego rusztowania. Słupy te mogą być montowane pionowo lub ukośnie z wychyleniem na zewnątrz rzędu (fot. 5). Niezależnie od ich ustawienia względem gruntu konieczne jest ich kotwiczenie. Przy słupach montowanych pionowo można stosować nie tylko kotwiczenie, ale i wyporniki (niestety, nie zawsze są one skuteczne).

    Słupki brzegowe należy osadzić w zaprawie betonowej i zastosować odciągi z drutu prowadzone na zewnątrz rzędu. Do zamocowania odciągu słupa brzegowego służy tzw. kotwa. Jest to drut lub pręt o długości 100–120 cm o średnicy 12–20 mm w górnej części z zagiętym lub zamontowanym uchwytem służącym do przymocowania odciągu z drutu, a w dolnej z zamontowanym kawałkiem blachy w formie świdra oraz ostrym zakończeniem. Kotwa musi być głęboko wkręcona w podłoże, by nie została wyciągnięta podczas naprężania i rozprężania się drutu (fot. 6). Kotwę można również zabezpieczyć betonem (fot. 7).

    Montaż drutu i rozpinanie drzewek

    Pomiędzy słupkami wzdłuż rzędu drzew rozciąga się jeden, dwa, trzy lub cztery druty. Ich liczba zależy od gęstości drzew w rzędzie i sposobu mocowania ich do konstrukcji. Zwykle w sadach używa się drutu ocynkowanego o średnicy 2,5–4,0 mm. Gdy odległości między słupkami są mniejsze i prowadzi się więcej niż jeden drut, wówczas może on być cieńszy.

    Poprowadzony pomiędzy słupkami drut powinien być właściwie naciągnięty, np. za pomocą napinacza (fot. 8) wykonanego choćby z kawałka rurki lub grubego żebrowanego drutu o średnicy około 2,5 cm i długości 30–40 cm, wygiętego pod kątem prostym, tak by powstały dwa ramiona: krótsze o długości około 10 cm i dłuższe 20–30 cm. W krótszym ramieniu trzeba przewiercić otwór na zaczepienie drutu. Tak powstała korba służy do zwijania i naprężania drutu. Drut po przełożeniu przez wywiercony otwór w krótszym ramieniu i odpowiednim zagięciu go należy nawijać poprzez obracanie dłuższym ramieniem powstałej korby. Korbę blokuje się, układając ją odpowiednio na słupie. Kręcąc nią w przeciwnym kierunku, można rozluźnić naprężenie drutu, co jest konieczne przed zimą i spodziewanymi mrozami. Zamiast korby można też użyć grubej sprężyny, która samoczynnie będzie dostosowywać naprężenie drutu w rzędzie do warunków atmosferycznych (fot. 9).

    Jeśli między słupami są poprowadzone cztery druty, drzewka mogą być przywiązywane bezpośrednio do nich. Natomiast jeśli rozciągniętych jest ich mniej, warto zastosować dodatkowo paliki, np. bambusowe, z żebrowanego drutu, z rurki z tworzywa sztucznego lub po prostu cienkie pale drewniane. Wówczas paliki przymocowuje się do drutów – najlepiej specjalnymi zapinkami – i dopiero do nich przywiązuje się drzewka (fot. 10).

    Drzewka do wolno stojącego palika lub tyczki w konstrukcji można przywiązywać za pomocą sznurka, taśmy z tkaniny, specjalnych złączek lub specjalnych wężyków. Najbardziej przydatne wydają się jednak te ostatnie – są łatwe w montażu, elastyczne, wytrzymałe na różne warunki pogodowe i nie wrastają w pień tak jak sznurek. Niezależnie od rodzaju użytego materiału w miarę wzrostu i powiększania się średnicy pnia drzewa należy kontrolować, czy sznurek, taśma lub wężyk nie wrastają w pień.

    W wypadku prowadzenia drzew np. w systemie V konieczne jest instalowanie dostosowanej do niego konstrukcji. Specjalistyczne rusztowania wykorzystywane są m.in. w sadach gruszowych w celu lepszego doświetlenia drzew. W systemie V uformowanie koron wymaga zamontowania słupków odchylonych od pionu na zewnątrz rzędów z belką rozporową lub pionowych pali z przymocowanymi poprzecznymi ramionami na wysokości 1,8 m i rozpiętych między tymi palami lub na ramionach drutów tworzących w przekroju pionowym w poprzek rzędu literę V (fot. 11). Natomiast przy tradycyjnej konstrukcji złożonej ze słupów i trzech drutów można wyprowadzić z korony drzewa trzy równorzędne przewodniki (fot. 12). Ponadto w systemie wrzecionowym piętro korony zawsze można rozpiąć na tzw. stole. Polega to na odpowiednim rozgięciu i przypięciu pędów z pierwszego piętra rozgałęzień na wysokości 80–100 cm do dodatkowych drutów rozciągniętych wzdłuż rzędów drzew w odległości około 20-40 cm od nich (fot. 13). Prowadzenie drutu wzdłuż rzędu w pewnym oddaleniu od niego umożliwiają poprzeczki przymocowane do słupków.

    Konstrukcje do montażu osłon instaluje się najczęściej w sadach czereśniowych oraz jabłoniowych w rejonach zagrożonych gradem. Wysokość konstrukcji np. przeciwgradowej musi być dostosowana do docelowej wysokości koron drzew, by – z jednej strony – osłony nie ograniczały ich wzrostu, a z drugiej – pędy nie przerastały przez sieci. Konstrukcje tego typu wykonuje się z drewnianych, zaimpregnowanych pali wkopanych w glebę na głębokość około 1 m (fot. 14) lub zbrojonych słupów betonowych. Uzupełnieniem konstrukcji jest gruba stalowa lina zamontowana systemem odciągów do solidnych kotew (fot. 15).

    fot. 1–15 A. Łukawska