Letnie Pokazy Czereśniowe

    Odbyły się po raz trzeci 20 lipca 2014 r. w Górach Wysokich k. Sandomierza. Ich organizatorami były firmy Plantpress, Leaf Media oraz Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach Oddział „Centrum Ogrodnicze” w Sandomierzu. Gospodarzem imprezy był Maciej Osowski, który czereśnie uprawia na ponad 10 ha. Pokazy praktyczne odbyły się w sadzie, w którym drzewka posadzono wiosną w 2013 i 2014 r. oraz w sadzie 7-letnim, a przeprowadził je Bart Liesenborghs (fot. 1) z LieverFruit bvba z Belgii. Wcześniej uczestnicy mogli zapoznać się z prezentacjami dotyczącymi zasad budowy konstrukcji w sadach czereśniowych, nawożenia, ochrony, doboru odmian do uprawy w Polsce oraz sposobów prowadzenia drzew. Na tegoroczne Letnie Pokazy Czereśniowe licznie przybyli zainteresowani uprawą czereśni sadownicy z różnych rejonów Polski oraz dziennikarze branżowi zza wschodniej granicy. Pokazom towarzyszyła także wystawa maszyn i środków do produkcji.

    Odmiany do uprawy towarowej

    Według B. Liesenborghsa sukces uprawy czereśni opiera się na trzech filarach: produktywności, ochronie zbioru i jakości owoców. Produktywność czereśni zależy od terminu i długości kwitnienia drzew, warunków panujących podczas kwitnienia, zawiązywania oraz wzrostu zawiązków owocowych (temperatura i wilgotność powietrza), wzrostu wegetatywnego drzew (i równowagi pomiędzy nim a wzrostem generatywnym), odmiany i podkładki, sposobu prowadzenia drzew, obecności młodych pędów i gałęzi oraz kąta pod jakim one wyrastają z pnia. Ochrona zbioru dotyczy zabezpieczenia owoców przed pękaniem i obejmuje dobór odmiany (ze względu na wrażliwość na pękanie owoców podczas deszczu), termin zbioru, instalację osłon przeciwdeszczowych w sadach oraz stosowanie preparatów podnoszących tolerancję czereśni na pękanie. Jakość owoców określają walory smakowe, barwa skórki (najlepiej ciemnoczerwona), połysk, średnica (minimum 28 mm), wyrównanie oraz jędrność, a także zielona barwa szypułki.

    Obecnie w Belgii nie dąży się do osiągania plonu czereśni na poziomie 25 t/ha. Głównym celem produkcji jest natomiast osiągnięcie owoców o akceptowalnych rynkowo rozmiarach (średnicy 32 mm), co gwarantuje uzyskanie wysokiej ceny. Plon nie jest już wtedy tak istotny i może wynosić 15 t/ha – informował B. Liesenborghs.

    Kanon odmian czereśni w Europie stanowią cztery podstawowe ‘Lappins’, ‘Kordia’, ‘Regina’ i ‘Sweetheart’. Pierwsza i ostatnia z wymienionych, zdaniem B. Liesenborghsa są wystarczająco produktywne, aby mogły być z powodzeniem uprawiane w Polsce. Jednak z uwagi na warunki klimatyczne w naszym kraju (mroźne, czasem długie zimy, przymrozki wiosenne, okresowe susza lub nadmiar wilgoci w glebie) prelegent polecał do uprawy odmiany samopylne (‘Samba’, ‘Lappins’, ‘Skeena’, ‘Sweetheart’), jako mniej wymagające od obcopylnych i corocznie plonujące. Odmiany obcopylne (‘Burlat’, ‘Kordia’, ‘Regina’) mają atrakcyjniejsze owoce od tych niewymagających zapylaczy, ale nie co roku plonują w Polsce na odpowiednim poziomie.

    Choć popyt kształtuje podaż i asortyment odmian w sadach, pamiętać należy, że odbiorcy nie znają się na uprawie czereśni i nie mogą narzucać, co ma produkować sadownik i w konsekwencji ponosić ciągle straty wynikające z uwarunkowań klimatycznych. Adepci sadownictwa w Polsce często chcą naśladować doświadczonych kolegów z Europy Zachodniej i nie zastanawiając się nad problemami w uprawie zakładają sady z odmian wymagających, z grupy obcopylnych i są zaskoczeni słabymi wynikami w produkcji – mówił B. Liesenborghs (więcej na ten temat w kolejnych numerach IS).

    Ochrona czereśni

    Do ochrony czereśni należy wybierać preparaty zarejestrowane do tego celu i ewidencjonować wykonane zabiegi. Zawsze przed wyborem preparatu warto sprawdzić jego zakres działania w etykiecie rejestracyjnej, w aktualnym Programie Ochrony Roślin Sadowniczych lub na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w zakładce Ochrona roślin – mówił Krzysztof Gasparski z ProCam Polska. Niebezpieczne jest zaniżanie i zawyżanie dawek ś.o.r. Obniżając dawkę pestycydu łatwo można spowodować odporność patogenów i szkodników nie tylko na niego, ale i na całą grupę chemiczną, do której należy. Tylko w młodych sadach uzasadnione i dopuszczalne jest stosowanie dawek niższych niż zalecane, ze względu mniejszą powierzchnię liści. Obniżając dawkę należy pamiętać o odpowiednim stężeniu cieczy roboczej, czyli dopasować ilość wody do dawki środka i wielkości korony drzew. Niedozwolone jest zawyżanie dawek pestycydów, czyli przekraczanie górnych z zalecanych – mówił K. Gasparski.

    Nie ma obecnie zarejestrowanych preparatów miedziowych do ochrony czereśni przeciwko chorobom kory i drewna po zbiorze owoców i cięciu drzew. Są na rynku dostępne nawozy miedziowe (Cupros 50 WP), które oprócz dokarmienia roślin mogą spełnić także rolę zabezpieczającą rany przed infekcjami groźnych patogenów.

    Groźnym szkodnikiem czereśni jest nasionnica trześniówka, która dyskwalifikuje owoce do spożycia. W rejonie sandomierskim występują już oba gatunki szkodnika Rhagoletis cerasi i Rhagoletis cingulata. Ten ostatni jest groźniejszy z uwagi na długi okres lotu i robaczywienie owoców odmian późnych oraz wiśni. Szkodniki te wymagają zatem stałego monitoringu w sezonie. W każdym sadzie powinny znajdować się żółte pułapki lepowe służące do monitorowania ich aktywności, aby po stwierdzeniu odłowienia się 2 much/pułapkę wykonać zabieg chemiczny w celu ich zwalczenia. Aktywność szkodników w każdym sadzie może być inna i ochrona musi być do tego dostosowana. Do zwalczania tych szkodników zarejestrowane są jedynie Calypso 480 SC i Mospilan 20 SP, preparaty należące do tej samej grupy chemicznej, co uniemożliwia ich rotację.

    Fertygacja czereśni

    Pobieranie składników pokarmowych przez czereśnie z gleby jest najbardziej intensywne od maja do sierpnia, czyli w okresie wzrostu i dojrzewania owoców – mówił dr inż. Andrzej Grenda z Yara Poland. Dostępność w glebie tych składników jest uzależniona od jej wilgotności. Przebieg pogody w każdym sezonie jest inny. Aby uniezależnić się od niej korzystne jest, zdaniem dr. A. Grendy, nawadnianie i fertygacja wysokojakościowymi i w pełni rozpuszczalnymi nawozami. W sadach, w których zamontowana jest instalacja nawodnieniowa warto rozważyć możliwość podawania przez nią nawozów, gdyż tylko w ten sposób można w poszczególnych fazach rozwojowych drzew dostarczyć potrzebne im składniki. Stężenie pożywki do fertygacji nie powinno być niższe niż 0,05% i wyższe niż 0,3%. Pożywki w dolnych zakresach stężenia stosuje się podczas częstych fertygacji upraw, co ma miejsce na glebach lekkich, które z reguły są bardziej przepuszczalne oraz podczas suszy.

    Aby odpowiednio zaplanować nawożenie poprzez fertygację konieczna jest analiza chemiczna gleby (na zawartość P, K, Mg, Ca) i zbadanie jej odczynu oraz analiza chemiczna wody z ujęcia (odczyn, zawartość żelaza i wodorowęglanów wapnia). Wynik tej ostatniej jest potrzebny do odpowiedniego przygotowywania pożywek. Fertygacja powinna być traktowana jako uzupełnienie tradycyjnego nawożenia posypowego.

    Czereśnie kwitną wiosną zanim rozwiną się korzenie i liście. Wtedy drzewa wykazują zapotrzebowanie na fosfor, dzięki któremu regeneruje się system korzeniowy po zimie oraz następują podziały komórkowe w młodych zawiązkach pędów i po zapyleniu kwiatów. Procesy te wymagają znacznych nakładów energetycznych. W tej fazie dr A. Grenda polecał podanie przez fertygację Kristalonu Żółtego (13-40-13). Po kwitnieniu, gdy następuje intensywny wzrost drzew, wzrasta zapotrzebowanie na azot, potas, wapń, podać można Kristalon Niebieski (19-6-20) z YaraLiva Calcinit. W okresie wzrostu i dojrzewania owoców, aby polepszyć ich wybarwienie oraz zwiększyć zawartość cukrów w owocach, konieczne jest dostarczenie drzewom potasu i azotu, np. w postaci Kristalonu Białego (15-05-30+3) i YaraLiva Calcinit. Fertygacja po zbiorze owoców ma na celu regenerację drzew po owocowaniu oraz wzmocnienie pąków kwiatowych na następny sezon. Andrzej Grenda przedstawił program fertygacji czereśni przy użyciu nawozów z serii Kristalon i YaraLiva Calcinit.

    Zapobieganie chlorozom

    Chlorozy na liściach czereśni będące skutkiem niedoboru mikroelementów (żelaza, cynku, manganu, boru) lub makroelementów (potasu, magnezu) mogą wpływać na redukcję plonu. Aby im zapobiegać należy odpowiednio dokarmiać drzewa. Dolistne dostarczanie mikroelementów daje jednak krótkotrwałe efekty. W przypadku żelaza, składnik ten nie przemieszcza się z liści starszych do młodszych i po zabiegu dolistnym nowe liście ponownie wykazują objawy jego niedoboru – mówił Andrzej Zbroja z firmy Tradecorp.

    W celu zapobiegania niedoborom żelaza (fot. 2) A. Zbroja polecał zabieg doglebowy Ultraferro®, nawozem który zapewnia dostępność tego składnika dla korzeni przez cały sezon wegetacyjny. Ultraferro® zawiera 6% żelaza w formie schelatowanej EDDHA i polecany w różnych dawkach w zależności od intensywności chloroz żelazowych. Z reguły jest to dawka 10 kg/ha. Nawóz należy rozpuścić w minimum 200 l wody i opryskać pasy herbicydowe wiosną. Można stosować go z Humistarem zawierającym 16,5% kwasów humusowych (w dawce 20 l/ha), co również wpłynie korzystnie na pobieranie żelaza oraz innych składników przez korzenie. Humistar dostarcza materię organiczną do gleby i poprawia jej strukturę. Oba produkty można aplikować również poprzez fertygację.

    Składnikiem pokarmowym, który uodparnia owoce na pękanie jest wapń. Jego działanie polega na wzmocnieniu struktury ścian komórkowych i sił wiążących komórki, co wpływa na poprawę jędrności tkanek. Wapń powinien być aplikowany z borem. W ofercie firmy Tradecorp znajdują się dwa produkty wapniowe wzbogacone borem – Calitech i Boramin Ca. Innym składnikiem, który w sposób bezpośredni wpływa na jakość owoców jest potas. Wpływa on na wielkość owoców, barwę skórki i zawartość cukrów. Dolistne zabiegi dokarmiania tym składnikiem polecane są kilkakrotnie w okresie wzrostu zawiązków owocowych. Produktem potasowym z oferty firmy Tradecorp jest Drakar K zawierający 46% potasu. Aplikacja nawozu po zbiorach owoców (dawka 5 l/ha) wpływa na prawidłowe kwitnienie drzew w następnym roku.

    A. Zbroja w tym terminie polecał także użycie nawozu Folur S w dawce 10 l/ha (jest to mocznik w formie płynnej z niską zawartością biuretu). Zabieg ten sprzyja wytwarzaniu aminokwasów przez rośliny. Aplikacja obu nawozów jest możliwa, gdy na drzewach są aktywne, zielone liście.

    Doświadczenia

    W sadzie Macieja Osowskiego wykonano doświadczenie z aktywatorem Calibra, którego działanie wpływa na osiągnięcie większych owoców. Z uwagi na zapowiadane przymrozki wiosenne przed kwitnieniem drzew opryskano je biostymulatorem Asahi SL – mówił Bartłomiej Sobaszek z Arysta LifeScience.

    Calibra zawiera biologicznie aktywny filtrat z Ascophyllum nodosum (GA 142), mangan oraz cynk (po 1%). Aktywator ten stymuluje podziały komórkowe, co wpływa na wzrost roślin i uzyskanie owoców o pożądanych rozmiarach. Owoce są zazwyczaj równomiernie wybarwione i zawierają więcej cukrów niż nietraktowane nim. Calibra korzystnie oddziałuje na całą roślinę poprzez aktywowanie pobierania składników pokarmowych z gleby, syntezy chlorofilu oraz podziałów komórkowych. Aktywator jest polecany do 3 zabiegów co około 10 dni po opadnięciu płatków kwiatowych w dawce 2 l/ha. Może być stosowany łącznie ze ś.o.r. Jak poinformował B. Sobaszek w taki sposób był on aplikowany w sadzie Macieja Osowskiego na odmianach ‘Summit’ i ‘Sweetheart’. Zabiegi przeprowadzono 1, 10 i 20 maja br. Po podsumowaniu wyników okazało się, że owoce z drzew opryskiwanych aktywatorem Calibra były o 5% większe od tych z drzew nieopryskiwanych. Przy plonie czereśni 10 t/ha jego wzrost o 5% to więcej owoców o 500 kg/ha. Wartość uzyskanej zwyżki plonu jest wielokrotnie wyższa od poniesionych nakładów na Calibrę i Asahi SL.

    Ochrona plonu

    Na etapie projektowania konstrukcji pod osłony przeciwdeszczowe dla czereśni należy zaopatrzyć się w mapę działki, aby wykonać projekt oraz zaplanować linie rzędów.

    Plan działki należy zweryfikować samodzielnym pomiarem faktycznym lub przy pomocy doradcy z firmy sporządzającej projekt. Nie należy zrażać się kształtem działki, gdyż na każdej można postawić konstrukcję. Wymogiem jest jedynie posadowienie pali w równoległych rzędach i zachowanie kątów prostych pomiędzy nimi, aby montaż lin, odciągów oraz osłon był bezproblemowy. W sadach istniejących jest to trudne do wykonania, gdyż drzewa uniemożliwiają realizację projektu. Pale w konstrukcjach przeciwdeszczowych powinny znajdować się w rzędach w odległości co 6–8 m – mówił Przemysław Bobin z firmy „Drewgór” S. Walczak i S-ka S.J. z Gorzowa Wielkopolskiego.

    Dla konstrukcji pod osłony, zdaniem P. Bobina, lepszym materiałem jest drewno niż beton, gdyż jest lekkie, wytrzymałe i bardziej elastyczne. Umożliwia ono także montaż wysokich konstrukcji o długości pali nawet 6,5 m. Na palach drewnianych łatwo montuje się wszystkie elementy służące do stabilizowania konstrukcji i zamontowania osłon. Na słupach betonowych konieczne jest dokupienie odpowiedniego osprzętu, co podnosi koszty. Konstrukcja drewniana podczas opadów gradu czy ewentualnego śniegu wytrzymuje znaczny napór.

    Pale drewniane są łatwe w montażu, gdyż można je wciskać w glebę koparką, kafarem, świdrem. Stanowią one tylko podporę dla osłon. Całą konstrukcję stabilizuje system kotew wkręcanych w glebę świdrem mechanicznym, głównie po obwodzie, ale także wewnątrz konstrukcji. Dopiero po ich montażu można przystąpić do łączenia pali w rzędach i międzyrzędziach drutem oraz odciągów zapewniające odpowiednie naprężenie konstrukcji dzięki zastosowanym napinaczom. Na tak przygotowanej konstrukcji można zamontować osłony. Montaż konstrukcji w sadzie można podzielić na etapy. Pierwszy zazwyczaj obejmuje montaż pali i ustabilizowanie konstrukcji, a drugi – montaż osłon (zwykle dopiero wtedy, gdy drzewa zaczynają plonować) – mówił P. Bobin.

    Wystawa

    Letnim Pokazom Czereśniowym towarzyszyła wystawa maszyn i środków do produkcji. Na stoisku firmy Rol-Gos z Chwałek k. Sandomierza prezentowane były ciągniki marki Kubota (modele Narrow M7040 i M7060) oraz opryskiwacz Munckhof z wysoką kolumną i zbiornikiem o pojemności 1,5 tys. l. Ciągniki marki Landini (Rex 80F i Mistral 55) oraz RS R60, zaczepiana platforma sadownicza produkcji MCMS z Warki, sadownicza kosiarka bijakowa Rinieri RTF 165 oraz opryskiwacz Agrola Vertical z kolumną i dwoma wentylatorami prezentowała firma Agromar z Chobrzan.

    Prezentowana była także samojezdna platforma Carrier firmy N. Blosi (fot. 3). Nabyła ją w firmie Rewera z Chwałek Grupa Producentów Owoców Sangrow Sp. z o.o. z Zajeziorza, do której Maciej Osowski należy. Platforma ta umożliwia podniesie pracowników na 3 m wysokości, co zapewnia zbiór czereśni z wysokich partii koron. Po minionym sezonie sadownik ocenia, że zakup tej maszyny bardzo usprawnił zbiór owoców.

    fot. 1–3 A. Łukawska