Obrazów sadownictwem stoi

    Rozmowa z Krzysztofem Tworkiem, wójtem gminy Obrazów

    Obrazów w powiecie sandomierskim jest gminą typowo sadowniczą. Użytki rolne zajmują w niej 6800 ha, a uprawy sadownicze około 4700–4800 ha. Przeważają jabłonie, choć uprawiane są i inne gatunki – wiśnie, śliwy, morele oraz porzeczka czarna. O teraźniejszość i przyszłość tutejszego sadownictwa, a także o organizowane tutaj od lat Europejskie Święto Jabłka zapytałam włodarza tego terenu, obecnego wójta Krzysztofa Tworka (fot. 1).

    – Jakie zmiany zaszły na terenie gminy w ostatnich latach?

    Krzysztof Tworek: Od wejścia Polski w struktury Unii Europejskiej zmiany są bardzo szybkie. Dotyczą nie tylko uprawianych gatunków (wcześniej więcej było warzyw, obecnie – roślin sadowniczych), technologii uprawy, intensyfikacji sadów, jakości owoców, wyposażenia gospodarstw sadowniczych w nowoczesne maszyny i urządzenia, ale także warunków przechowywania owoców. Na terenie gminy jest już wiele chłodni wyposażonych w nowoczesne technologie przechowalnicze. Jabłka rzadko sortuje się już ręcznie, obecnie służą do tego linie sortownicze. Najważniejszą zmianą jest jednak powstawanie organizacji producenckich, które rozwijają się bardzo dynamicznie, co świadczy o dobrze obranym kierunku działania.

    – Ile grup działa na terenie gminy?
    K.T.:
    Obecnie jest ich trzy: GÓR-SAN Sp. z o.o. z siedzibą w Obrazowie, Grupa Sadownicza „Owoc Sandomierski” Spółka z o.o. z siedzibą w Bilczy (fot. 2) oraz Sad Sandomierski Spółka z o.o. z siedzibą w Węgrcach Panieńskich. Jednak wielu naszych sadowników należy także do grup zlokalizowanych w gminach ościennych (podobnie jak i tamtejsi sadownicy są członkami naszych grup). Powstanie grup producenckich sprawiło, że doszło do koncentracji sprzedaży owoców, oferowane są duże partie jednorodnego i wysokiej jakości towaru i, co ważne, w terminach odpowiadających odbiorcom. Oprócz owoców na terenie gminy produkowany jest również sok jabłkowy (fot. 2), będący produktem całkowicie naturalnym ze względu na technologię uzyskiwania w procesie tłoczenia.

    – Czy wspomagacie sadowników i organizacje producenckie?

    K.T.: Oczywiście, w miarę potrzeb i możliwości. Organizujemy np. wyjazdy dla sadowników z naszej gminy na konferencje lub targi (np. AgroTech w Kielcach, czy do Poznania). Stale współpracujemy z Sandomierskim Oddziałem Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach i gdy wystąpią problemy technologiczne próbujemy wspierać sadowników w ich rozwiązywaniu. Przez jeden dzień w tygodniu w urzędzie gminy dyżuruje pracownik z ośrodka doradztwa udzielający porad. Grupy producenckie wspomagamy w kwestiach dokumentacyjnych, ułatwiamy, i na ile możliwe, przyspieszamy przygotowywanie koniecznych dokumentów. Nie będę ukrywał, że jest to korzystne także dla nas. Podatki od powstających obiektów będą bowiem dla gminy znacznym zastrzykiem finansowym. Niemądre byłoby blokowanie takich inwestycji. Naszym motto jest nie przeszkadzać, a jak potrzeba to wspomagać. Zapewne, gdy skończy się dofinansowanie dla grup, nasza współpraca będzie ściślejsza. Myślimy także o stworzeniu systemu sygnalizacji i sms-owego powiadamiania naszych sadowników o konieczności wykonania określonych zabiegów ochrony. Dla naszych (choć jak się okazuje nie tylko) producentów owoców organizujemy Europejskie Święto Jabłka.

    – Poproszę zatem o kilka słów na temat Europejskiego Święta Jabłka.

    K.T.: Organizowane jest już od 2000 r. (wcześniej pod nazwą „Święto Jabłkobrania”), w br. będzie to już zatem 14. edycja tej imprezy. Po raz pierwszy zorganizowano ją za kadencji ówczesnego wójta Zdzisława Targowskiego, który dostrzegał konieczność promowania produkowanych w gminie jabłek. Początkowo święto miało charakter lokalny, ale z biegiem lat jego zasięg się powiększał. Przez kilka lat miało rangę święta wojewódzkiego, a europejskiego od 2010 r., w którym pozyskano z budżetu UE środki na organizację tej imprezy. Program obejmuje 5 kolejnych lat. Zaplanowano kilka inwestycji, m.in. przygotowanie utwardzonego placu, na którym mogłyby się odbywać handel produktami ogrodniczymi, ale i różne uroczystości, w tym wrześniowe święto jabłek. Obecnie inwestycja ta jest na ukończeniu. Wybudowany też został budynek z salą konferencyjną. Otwarcie obu obiektów planowane jest podczas tegorocznego Europejskiego Święta Jabłka (7 i 8 września), które będzie mieć w programie wiele ciekawych punktów.

    – Mógłby Pan nam zdradzić, jakie atrakcje czekają na sadowników podczas ich tegorocznego święta w Obrazowie?

    K.T.: To nie tajemnica. Im wcześniej i szerzej ta informacja rozejdzie się, tym więcej osób przybędzie i skorzysta. Z naszych obserwacji wynika, że wykłady i konferencje organizowane w tym terminie nie budzą zainteresowania, gdyż tego typu szkoleń prowadzi się dużo zarówno w grupach producenckich jak i w ŚODR O. Sandomierz. Sadowników bardziej interesują pokazy praktyczne, nowe rozwiązania techniczne (fot. 3), które nie dość, że ułatwią pracę, to jeszcze pozwolą uzyskać wysoką jakość owoców.

    – Europejskie Święto Jabłka to także okazja do spotkań międzynarodowych?

    K.T.: W planach był i nadal jest taki zamysł. Co roku zapraszani byli przedstawiciele z różnych państw europejskich. Nie zawsze rozmaite zobowiązania pozwalają im do nas dotrzeć. Ale Europa to nie tylko Zachód, ale przede wszystkim wschodnia część tego kontynentu. Nasze usytuowanie sprawia, że znaczna część owoców z gminy Obrazów trafia na rynki wschodnie. Dlatego większy nacisk kładziemy na zaproszenie przedstawicieli Ukrainy, Rosji, Litwy i innych państw. Takie kontakty mogą służyć obu stronom. Podczas święta, zarówno grupy producenckie, indywidualni sadownicy, sołectwa i ościenne gminy prezentują owoce. Jest zatem dogodna możliwość nawiązania kontaktów handlowych i ustalenia wymogów jakościowych, wielkości partii, terminów dostaw itp. Nasi sadownicy mogą poznać wymagania, a zagraniczni goście – obejrzeć towar. Nasze jabłka spełniają surowe wymagania jakościowe Federacji Rosyjskiej i duże ich ilości kierowane są co roku na rynek tego kraju. Grupy producenckie mają większe możliwości zapewniania towaru na zamówienie – w ostatnim sezonie jabłka były przez nie sprzedawane np. do Wielkiej Brytanii. W 2012 r. powstał także Sandomierski Jabłkowy Korpus Eksporterów, którego celem jest znalezienie rozwiązań systemowych dla rozwoju eksportu jabłek, instrumentów jego wsparcia oraz działań promocyjnych na rynkach zagranicznych.

    – Czy Pan również podziela opinię, że sadownicy to pasjonaci?

    K.T.: Sadownictwo obecnie jest wysoko wyspecjalizowane i nie jest już sposobem na życie, ale często właśnie realizacją własnych pasji. A gdy te umożliwiają utrzymanie na godnym poziomie siebie i rodziny oraz kształcenie dzieci, sprzyja to inwestowaniu i pokoleniowej ciągłości działań. Inwestycje szybko się zwracają oraz stymulują kolejne. Wszystko to sprawia, że gmina Obrazów sadownictwem stoi, jest domem dla mieszkańców i przyjaznym miejscem dla gości. Już dziś zapraszam do Obrazowa na Europejskie Święto Jabłka, które odbędzie się 7 i 8 września 2013 roku.

    – Dziękuje za rozmowę.

    Rozmawiała Anita Łukawska

    fot. 1–3 A. Łukawska