Parch jabłoni wczesnowiosenne zagrożenia i właściwa ochrona

    Uniwersytet Rolniczy w Krakowie

    Doświadczenia z ostatnich kilkunastu lat potwierdzają, że decydujący wpływ na nasilenie występowania parcha jabłoni ma przebieg warunków atmosferycznych. Warunkują one dojrzewanie i termin pierwszego wysiewu zarodników workowych. W okresie wiosennym wysoka wilgotność powietrza i częste opady deszczu sprzyjają infekcjom pierwotnym rozwijających się liści i kwiatów (działek kielicha) już od najwcześniejszych faz rozwojowych jabłoni. Częste opady deszczu w tym okresie nie pozwalają na wykonanie zabiegów w czasie infekcji pierwotnych. Dochodzi wtedy do porażenia i wystąpienia pierwszych objawów chorobowych już na przełomie kwietnia i maja. Po wystąpieniu objawów parcha efektywność ochrony chemicznej jest znacznie niższa. Dlatego podstawową zasadą w zwalczaniu parcha powinno być zabezpieczenie przed infekcjami pierwotnymi.

    Źródła infekcji

    Ze względu na umiarkowane występowanie parcha jabłoni w sadach towarowych w ubiegłym roku należy przypuszczać, że potencjał infekcyjny patogenu będzie niższy niż w poprzednim sezonie. Nie dotyczy to sadów, w których w okresie jesiennym stwierdzono silne porażenie liści widoczne w postaci licznych, stosunkowo niewielkich plam. Wówczas objawy chorobowe ujawniają się podczas zbioru lub przechowywania owoców w postaci tzw. parcha późnego (fot. 1).

    Czynnikiem decydującym o porażeniu jest obecność zarodników workowych występujących w chronionym sadzie. Ich liczebność decyduje o nasileniu infekcji. W niektórych sadach możemy się spotkać także z obecnością zimujących na pąkach i pędach zarodnikach konidialnych, lecz dotyczy to głównie sadów niewłaściwie chronionych z silnym porażeniem liści w okresie późnej jesieni. Z niższym potencjałem infekcyjnym patogenu mamy do czynienia w sadach, gdzie wykonano opryskiwanie 5% roztworem mocznika na przełomie października i listopada (fot. 2 na str. 2). Sady, w których w poprzednim sezonie wegetacyjnym obserwowano średnie lub silne porażenie liści i owoców będą bardziej zagrożone w bieżącym roku (fot. 3). Wysiewy zarodników workowych rozpoczynają się w pierwszej połowie kwietnia, a kończą pod koniec maja lub najczęściej w drugiej połowie czerwca. Należy pamiętać, że występują duże różnice, jeśli chodzi o termin i intensywność pierwszych wysiewów zarodników w różnych regionach Polski.

    Warunki zakażenia

    W sprzyjających warunkach atmosferycznych dochodzi do zakażeń już w najwcześniejszych fazach rozwojowych drzew. Pąki drzew muszą być w odpowiedniej fazie rozwojowej, gdyż konieczna jest obecność zielonej tkanki podatnej na infekcje. Sama obecność zarodników workowych (lub konidialnych) nie wystarcza do porażenia. Muszą być spełnione określone warunki dotyczące czasu okresu zwilżenia liści i temperatury. Zależności te są przedstawione w tzw. tabeli Millsa, która określa minimalny czas zwilżenia liści przy określonej temperaturze dla dokonania infekcji przez zarodniki workowe. Należy pamiętać, że im niższa temperatura w tym okresie tym dłuższy jest czas zwilżenia liści niezbędny do zakażenia. Przy temperaturze 5°C potrzeba ponad 48 h zwilżenia liści, a liczba dni od infekcji do pojawienia się objawów choroby wynosi 22 dni. Natomiast w temperaturze 17–21°C – 9 h, okres inkubacji to 8 dni.

    Prognozowanie i sygnalizacja

    Terminy rozpoczęcia wysiewu zarodników workowych różnią się w poszczególnych latach. Widać wyraźne różnice pomiędzy sadami zlokalizowanymi w północnej, centralnej i południowej Polsce. Właściwe ustalenie dojrzewania i początku wysiewu askospor jest niezwykle ważne przy opracowaniu różnych modeli i programów symulacyjnych. Na ich podstawie możemy określić przewidywane terminy wysiewów zarodników workowych, nasilenie infekcji, czasokres zwilżenia liści i owoców. Umożliwia to precyzyjne dobranie właściwego terminu zabiegu i rodzaju preparatu. Dlatego w prawidłowo prowadzonej ochronie przed parchem jabłoni niezbędne jest korzystanie ze wskazań sygnalizatorów i programów symulacyjnych. Dokładne wyznaczanie okresów krytycznych nie tylko czyni skutecznymi proponowane programy ochrony, ale także pozwala na ograniczenie liczby zabiegów chemicznej ochrony roślin.

    Skuteczna ochrona

    Właściwy termin pierwszego zabiegu. W niektórych latach do zakażeń dochodzi już w najwcześniejszych fazach rozwojowych jabłoni. Nawet najnowocześniejsze stacje meteorologiczne, wyposażone w tzw. czujnik zwilżenia liści, nie sygnalizują infekcji w obrębie pękającego pąka (fot. 4). Panują tam specyficzne warunki wilgotnościowe, a wysoka zawartość wody w powietrzu utrzymuje się dłużej niż na zewnątrz. W takich warunkach nie są konieczne opady deszczu, a powstająca w pękającym pąku rosa wystarcza do zaistnienia infekcji. O wczesnych zakażeniach w sadzie świadczą porażone działki kielicha, które są pierwszymi zielonymi częściami pąków kwiatowych, ukazującymi się na zewnątrz. Dlatego też w fazie pękania pąków często dochodzi do pierwszych infekcji. W sprzyjających warunkach pogodowych okres pękania pąków i ukazywania się wierzchołków liści oraz działek kielicha może być decydującym dla skutecznej walki z parchem jabłoni. W niektórych sadach już w okresie nabrzmiewania pąków rozpoczyna się zwalczanie parcha fungicydami miedziowymi. Wykonuje się w tym okresie jeden albo nawet dwa zabiegi do fazy pękania pąków. Preparaty te zaleca się stosować interwencyjnie w rejonach zagrożonych zarazą ogniową. Najczęściej w tym czasie do zapobiegania infekcjom wykorzystuje się preparaty zawierające kaptan (Kaptan zaw. 50 WP, Captan 80 WG, Merpan 80 WG), ditianon  (Delan 700 WG, Agria-Ditianon 700 WG, Ventop 350 SC), metiram (Polyram 70 WG) i mankozeb (Dithane NeoTec 75 WG). Można stosować także preparaty dodynowe (Syllit/Carpene 65 WP)  w sadach, gdzie nie ma form odpornych grzyba V. inaequalis. Błędy w tym okresie i dopuszczenie do pojawienia się plam i zarodników konidialnych skutkują ciągłą ochroną aż do momentu zbiorów owoców. Wielokrotnie jest to związane z małą efektywnością zabiegów poinfekcyjnych oraz znacznie wyższymi kosztami ochrony (fot. 5).

    Dobór fungicydów. Podstawowym celem w racjonalnym zwalczaniu parcha jabłoni jest niedopuszczenie wczesną wiosną do infekcji pierwotnych. Strategia zwalczania tej groźnej choroby musi być oparta na działaniach zapobiegawczych. Wykorzystuje się w niej fungicydy o działaniu powierzchniowym (ditianon, kaptan, tiuram, mankozeb, metiram), stosowane zapobiegawczo. Zaletą stosowania tych środków jest brak ryzyka powstania form odpornych. Preparaty o działaniu układowym stosuje się tylko wtedy, gdy doszło do zakażeń. Należy pamiętać, że zastosowanie w odpowiednim momencie preparatów o działaniu powierzchniowym jest bardziej skuteczne niż opryskiwanie fungicydami o działaniu interwencyjnym po zakażeniu. Celem zabiegów profilaktycznych jest wyniszczenie zarodników na powierzchni liści, zanim jeszcze dojdzie do zakażenia. Zabiegi takie należy przeprowadzać dosyć często.

    W zależności od zagrożenia (zwilżenia liści), a także tempa rozwoju liści stosuje się je nawet co 4–5 dni. Obecnie zabiegi zapobiegawcze stanowią podstawę strategii zwalczania parcha jabłoni we wszystkich regionach sadowniczych Polski. Racjonalna ochrona przed parchem w okresie wysiewu zarodników workowych polega na opryskiwaniu bezpośrednio po opadach deszczu, gdy dochodzi do zwilżenia liści. Część sadowników w okresach zagrożenia stosuje zabiegi przed opadami deszczu, które mogą być skuteczne, jednak tylko pod warunkiem, że preparat nie zostanie zmyty z powierzchni chronionych liści (opady powyżej 20–25 mm). Zabiegi poinfekcyjne niosą ze sobą w praktyce pewne ryzyko, szczególnie dotyczy to okresów długotrwałych opadów, które mogą opóźnić lub uniemożliwić wykonanie zabiegu w odpowiednim terminie. Z przeprowadzonych wieloletnich obserwacji wynika, że preparaty skutecznie zwalczające parcha jabłoni różniły się od tych nieskutecznych tym, że te ostatnie wykorzystywano tylko do zabiegów poinfekcyjnych (interwencyjnych, wyniszczających).

    W przypadku odmian wrażliwych ochrona chemiczna jest trochę trudniejsza. Przy tym samym programie zwalczania parcha jabłoni można uzyskać mniejszą skuteczność prowadzonych zabiegów w porównaniu z odmianami odpornymi bądź mało podatnymi. Uprawiając odmiany wrażliwe trzeba więc pamiętać, że w sprzyjających warunkach dla rozwoju choroby należy wykonać większą liczbę zabiegów. W chemicznej ochronie do fazy różowego pąka jabłoni nie powinno się stosować fungicydów o działaniu poinfekcyjnym. Niska ich skuteczność spowodowana jest głównie brakiem rozwiniętych liści oraz stosunkowo niską temperaturą panującą w tym okresie.

    Gdy ochrona przed parchem jabłoni w okresie infekcji pierwotnych nie była skuteczna i pojawiły się objawy chorobowe na liściach oraz zawiązkach to konieczne jest stosowanie środków o działaniu wyniszczającym. W niższej temperaturze skuteczne jest stosowanie anilinopirymidyn (Mythos 300 SC, Chorus 50 WG), przy wyższej natomiast preparatów systemicznych (Capitan 400 SC, Bumper 250 SC, Score 250 EC, Sparta 250 EW, Troja 250 EW, Difo 250 EC, Indar 5 EW). Wysoką skuteczność wykazują tu również mieszaniny preparatów o różnym mechanizmie działania (Vision 250 SC, Kaptan Plus 71,5 WP, Tercel 16 WG, Flint Plus 64 WG, Shavit 72 WG). Wykonuje się je najczęściej dwukrotnie w odstępach 4- lub 5-dniowych, a następnie w przypadku potrzeby, do kolejnych zabiegów używa się wyłącznie preparatów o działaniu powierzchniowym. W sezonach, w których przebieg warunków atmosferycznych i znaczny potencjał infekcyjny sprzyjają licznym infekcjom wykonywanie dużej liczby opryskiwań jest najczęściej mało skuteczne, w szczególności dotyczy to porażonych owoców (fot. 6). Duża częstotliwość tego typu zabiegów niesie ryzyko uodparniania się V. inaequalis. Im szybciej od stwierdzenia objawów chorobowych zastosuje się zabiegi wyniszczające tym ich skuteczność będzie wyższa.

    Formy odporne V. inaequalis. Wystąpienie odporności grzyba V. inaequalis na niektóre substancje aktywne fungicydów było w ostatnich latach, obok niekorzystnych warunków atmosferycznych (opady deszczu), główną przyczyną niepowodzeń w zwalczaniu parcha jabłoni. Podstawowym aspektem w strategii antyodpornościowej jest ograniczenie źródła infekcji pierwotnych.

    Efekt ten można osiągnąć przez opryskiwanie opadłych liści 5% roztworem mocznika, rozdrabnianie porażonych liści lub przez kolonizację liści dobroczynnymi/efektywnymi mikroorganizmami. Kolejnym niezwykle ważnym aspektem tej strategii jest również zmniejszenie liczby zabiegów fungicydami z grupy wysokiego ryzyka wywołania odporności do dwóch w sezonie, uwzględnienie przemiennego stosowania środków o odmiennym mechanizmie działania oraz stosowanie mieszanin substancji o działaniu powierzchniowym i układowym (lub systemicznym). Prowadzone badania w wybranych rejonach sadowniczych na południu Polski wskazują na wysoki poziom odporności na: dodynę – 50–60% sadów, anilinopirymidyny – 35–45%, a w przypadku strobiluryn – 20–30%. Jeśli zostaną stwierdzone formy odporne V. inaequalis na określone substancje aktywne środków należy zaprzestać ich stosowania.

    fot. 1–6 M. Grabowski