W kierunku integrowanej ochrony

    redakcja „Hasła Ogrodniczego”

    W Ossie koło Białej Rawskiej na początku roku odbyła się już 56. Konferencja Ochrony Roślin (fot. 1) zorganizowana przez pracowników Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach we współpracy z firmy Bayer CropScience. Tematyka wygłoszonych referatów dotyczyła integrowania dostępnych metod w celu skutecznej ochrony roślin oraz nowych zagrożeń sadów i plantacji.

    Prawo – co nas czeka?

    Otwierający obrady prof. dr hab. Franciszek Adamicki (dyrektor IO w Skierniewicach) oraz Christophe Dumont (prezes Bayer Sp. z o.o., dyrektor BCS w Polsce i Krajach Nadbałtyckich) informowali, że instytucje przez nich reprezentowane są dobrze przygotowane do wejścia w życie 1 stycznia 2014 r. obowiązku uprawy roślin zgodnie z zasadami integrowanej ochrony. Pracownicy naukowi IO od lat zajmują się praktycznie tym zagadnieniem, częściowo w obrębie integrowanej produkcji (IP) owoców, obecnie swoje doświadczenia przelewają na papier – tworząc metodyki integrowanej ochrony. Publikacje te będą polecane wszystkim, którzy profesjonalnie zajmują się uprawą: jabłoni, gruszy, śliwy, wiśni i czereśni, brzoskwini, truskawki, porzeczki, maliny, agrestu i borówki wysokiej. Integrowana ochrona to dziedzina, w której czujemy się bardzo dobrze i z naszymi koncepcjami odnośnie do ochrony chemicznej, bezpieczeństwa żywności oraz ochrony osobistej możemy bardzo pomóc polskim rolnikom – argumentował Ch. Dumont. W przyszłości w ofercie BCS znajdą się także biologiczne środki uzupełniające programy integrowanej ochrony, która z założenia jest połączeniem wszystkich dostępnych, znanych obecnie metod: agrotechnicznej, genetycznej, biologicznej i chemicznej, w celu produkcji żywności pochodzenia roślinnego bezpiecznej dla środowiska i konsumenta.

    W 2013 r. wchodzi w życie ustawa o środkach ochrony roślin*. Jak informowała Małgorzata Surawska (fot. 2), Dyrektor Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin MRiRW, nie należy spodziewać się rewolucji. Wielu polskich ogrodników prowadziło już bowiem produkcję odpowiedzialnie i racjonalnie, uwzględniając zasady, o których traktują nowe przepisy. Resort rolnictwa określił trzy obszary działania, zmierzające do wdrożenia integrowanej ochrony roślin:

    • upowszechnianie wiedzy;
    • dostarczanie rolnikom programów komputerowych (np. w ramach portali informacyjnych) wspomagających w podjęciu decyzji odnośnie do rozpoczęcia lub zaniechania zabiegów ochrony;
    • szkolenia (ramka) dla sprzedających i użytkowników środków ochrony roślin, także osób doradzających rolnikom.

    Obecny w Ossie główny inspektor ORiN – Tadeusz Kłos, apelował o przestrzeganie przepisów dotyczących ochrony roślin, zwłaszcza jeśli ogrodnicy zamierzają eksportować towar do krajów trzecich, np. do Federacji Rosyjskiej. Każde potknięcie działa na naszą niekorzyść. Powinniśmy na etapie produkcji uwzględniać wymogi państw-importerów, aby nie utracić rynków i marki – sugerował T. Kłos. Trudności w eksporcie owoców i warzyw do FR nadal związane są głównie z niezharmonizowaniem wartości najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości (NDP) środków ochrony roślin, azotanów i azotynów na i w płodach rolnych. Wciąż normy europejskie różnią się od tych w FR (tabela).

    Przyczynami kwestionowania dostaw polskich owoców i warzyw bywają także stwierdzane w nich organizmy, które należą do kwarantannowych, np. owocówka południóweczka (Grapholita molesta) żerująca na śliwach, gruszach, jabłoniach, a także skośnik pomidorowy (Tuta absoluta) na pomidorze. Aby uniknąć kłopotów, zalecono dodatkowe kontrole tych towarów przeznaczanych na eksport.

    Zagrożenia ze strony agrofagów

    Prognozowanie zagrożeń ze strony agrofagów na nadchodzący sezon jest, jak zwykle, bardzo trudne. Prof. dr hab. Piotr Sobiczewski (fot. 3) z IO zachęcał ogrodników do korzystania z profesjonalnej diagnostyki, którą m.in. oferuje kierowany przez niego zespół specjalistów. Niejednokrotnie objawy wywoływane przez różne czynniki bywają bardzo podobne, co prowadzi do pomyłek w doborze środków, w efekcie do poniesienia kosztów ochrony bez oczekiwanych rezultatów. Dla przykładu – wyniki analizy laboratoryjnej mogą wskazać czy zmiany na pędach są wywołane przez sprawcę zarazy ogniowej, raka bakteryjnego, raka drzew owocowych, czy może zgorzeli kory. Wykorzystując tę możliwość, można także stwierdzić, czy przyczyną objawów brunatnej zgnilizny na owocach drzew pestkowych nie jest przypadkiem nowy w Polsce, kwarantannowy organizm Monilinia fructicola.

    P. Sobiczewski informował także o innych nowych zagrożeniach ze strony patogenów. Najprawdopodobniej pojawiły się nowe rasy grzyba Venturia inaequalis (sprawcy parcha jabłoni), z którymi walka może być utrudniona. Stwierdzono przełamanie odporności u odmian jabłoni: ‘Ariva’, ‘Biogolden’, ‘Gold Star’, ‘Topaz’, uważanych dotychczas za odporne na tę chorobę.

    Eliminacja szkodników w sadach

    Dr Alicja Maciesiak (IO) przestrzegała sadowników, że część z zarejestrowanych akarycydów od kilku lat wykazuje obniżoną skuteczność w stosunku do przędziorków (m.in. Apollo 500 SC, Nissorun 050 EC), a dodatkowo z „Programu Ochrony…” ubywa środków (w 2012 r. wycofano Omite 30 WP, Omite 570 EW) i trudno jest prowadzić odpowiednią ich rotację. Walka z roztoczami jest zdecydowanie łatwiejsza wiosną, gdy w poszczególnych fazach rozwoju drzew występuje mniej stadiów rozwojowych każdego z gatunków szkodników. Do ochrony przed przędziorkiem owocowcem prelegentka polecała na początku fazy zielonego pąka kwiatowego, tuż przed wylęganiem się larw z jaj zimowych stosowanie środków zawierających oleje parafinowe (Treol 770 EC, Catane 800 EC, Promanal 60 EC), które użyte 1 raz w wielu sadach eliminują problemy z przędziorkiem w dalszej części sezonu. Termin każdego kolejnego opryskiwania w ciągu sezonu wegetacyjnego powinien być określony na podstawie lustracji przeprowadzonej w sadzie i gdy liczebność przędziorków przekroczony próg zagrożenia (patrz PORS 2013). A. Maciesiak polecała stosowanie dwóch nowych akarycydów dostępnych na rynku: Zoom 110 SC i Sumo 10 EC. Pierwszy z nich Zoom 110 EC (s.cz. etoksazol) prelegentka zalecała stosować od fazy zielonego do różowego pąka kwiatowego jabłoni, na początku wylęgania się larw przędziorka owocowca (wykazuje on także działanie jajobójcze i ogranicza płodność samic, nie zwalcza jednak osobników dorosłych). W celu zwalczenia jaj i larw letniego pokolenia przędziorka owocowca środek należy stosować w okresie wzrostu zawiązków owoców. Sumo 10 EC (s.cz. milbemektyna) należy stosować od pełni kwitnienia przez maksymalnie 4 tygodnie (skuteczność jest wtedy najwyższa i utrzymuje się nawet do 6 tygodni po zabiegu). Zwalcza wszystkie stadia rozwojowe przędziorków.

    Dr Zofia Płuciennik (IO) podsumowała ostatnie dwa sezony – 2011 i 2012 – pod względem zagrożenia wynikającego z obecności owocówki jabłkóweczki i zwójek liściowych w sadach zaznaczając, iż w 2011 r. liczba owoców uszkodzonych przez gąsienice zwójek wpłynęła na obniżenie plonu handlowego nawet o kilkanaście procent. W 2012 r. sadownicy prowadzili bardziej racjonalną ochronę, a terminy zabiegów w dużym stopniu ustalano na podstawie odczytu liczby odłowionych motyli w pułapki feromonowe. W opinii prelegentki zwalczanie owocówki jabłkóweczki w integrowanej ochronie nie powinno przysporzyć sadownikom trudności, gdyż do dyspozycji mają oni 12 najnowszej generacji insektycydów (m.in. Mospilan 20 SP i Coragen 200 SC do stosowania na początku lotu motyli w okresie składania jaj, Affirm 095 SG, Reldan 225 EC do stosowania w okresie składania jaj i na początku masowego wylęgania się larw oraz Calypso 480 SC, Runner 240 SC i SpinTor 240 SC do zwalczania gąsienic). Większość tych środków ogranicza także populacje zwójek liściowych. Jednym z narzędzi w integrowanej ochronie jest także Ecodian-CP VP produkt wykorzystujący w swoim mechanizmie działania dezorientację samców. Przestrzeganie zasad rotacji również nie jest trudne, gdyż zarejestrowane obecnie insektycydy reprezentują aż 7 grup chemicznych – podkreśliła Z. Płuciennik. Wszystkie insektycydy zalecane do integrowanej ochrony powinny być bezpieczne dla fauny pożytecznej w sadach i przyjazne dla środowiska.

    Z danych przedstawionych przez mgr Krystynę Jaworską wynika, iż liczebność i zagrożenie sadów gruszowych ze strony miodówki gruszowej plamistej w 2012 r. były mniejsze niż w latach poprzednich. W dużej mierze przyczyniła się do tego rejestracja dwóch insektycydów: Acaramik 018 EC (s.cz. abamektyna) i Movento 100 SC (s.cz. spirotetramat). W sadach, gdzie były one stosowane w ub.r. populacja zimujących form szkodnika została znacznie obniżona i tym samym nie będzie konieczne zwalczanie tego gatunku miodówki w okresie bezlistnym. W dalszej części, przed kwitnieniem prelegentka polecała zastosować Dimilin 480 EC w dawce 0,3 l/ha lub tuż po kwitnieniu ten sam środek albo środki zawierające abamektynę. Prelegentka przypominała sadownikom, że z zaleceń ochrony gruszy został wycofany zoocyd Actara 25 WG. W 2012 r. na początku wylęgania się larw miodówek (koniec maja/początek czerwca) dobre efekty uzyskano po stosowaniu środka Movento 100 SC w dawce 2,25 l/ha, który jeszcze 2–3 tygodnie po zabiegu hamował rozwój larw szkodnika. Latem i jesienią populacja miodówki gruszowej plamistej jest ograniczana przez drapieżców i parazytoidy, jednakże jest to możliwe tylko w tych sadach, gdzie ochrona prowadzona jest w sposób racjonalny, przy użyciu środków selektywnych. K. Jaworska poinformowała także, iż w sadach gruszowych wzrasta liczebność miodówki gruszowej czerwonej, co jest efektem zaprzestania stosowania niektórych ś.o.r. Jej szkodliwość jest jednak niewielka, w dużym stopniu osobniki tego gatunku są pasożytowane.

    Nowe środki w integrowanej ochronie

    Jak informował Mirosław Korzeniowski (fot. 4) z Bayer CropScience, obecnie w etykiecie środka Aliette 80 WG (s.cz. fosetyl glinu) widnieje zapis o zastosowaniu w uprawie jabłoni i gruszy celem ochrony drzew przed zgnilizną pierścieniową podstawy pnia (Phytophtora cactorum) w okresie kwitnienia drzew w stężeniu 0,5% do ich podlewania (zabieg powtórzyć po miesiącu). Ponieważ środek ten wykazuje działanie przeciwko chorobom bakteryjnym przez indukowanie odporności w roślinie (PDE; ang. plant defence enhancement), stosowany zapobiegawczo (3–7 dni przed infekcją) wykazuje skuteczność w zwalczaniu zarazy ogniowej na kwiatach, pędach i zawiązkach owoców. W Belgii rejestracja Aliette 80 WG została w połowie 2012 r. rozszerzona z uwzględnieniem ochrony jabłoni i gruszy także przed Pseudomonas syringae, zarówno do stosowania zapobiegawczego, jak i interwencyjnego (np. po opadzie gradu) w dawce 3,75 kg/ha (2,5 kg/ha powierzchni liści). Badania szklarniowe wykonane w 2012 r. w IO wykazały, iż Aliette 80 WG jest selektywny w stosunku do płatków kwiatowych jabłoni odmian ‘Idared’ i ‘Šampion’, a także, że jego fitotoksyczność jest niższa niż środków miedziowych. M. Korzeniowski podkreślił, iż Aliette 80 WG, po rozszerzeniu rejestracji, może być cennym narzędziem do ograniczania wystąpienia zarazy ogniowej i innych chorób jabłoni w sadach z integrowaną produkcją owoców.

    W ubiegłym roku na rynku polskim zaistniał nowy środek owadobójczy Movento 100 SC (s.cz. spirotetramat), który może być używany do ograniczania populacji szerokiego spektrum szkodników jabłoni (bawełnica korówka i inne mszyce, pryszczarki i czerwce), gruszy (mszyce, miodówki, pryszczarki), drzew i krzewów ozdobnych oraz warzyw – informował Tomasz Gasparski z Bayer CropScience. Prelegent podkreślał, iż najskuteczniejszą ochronę można uzyskać wtedy, gdy środek jest aplikowany na najmłodsze stadia rozwojowe szkodników (hamuje biosyntezę tłuszczów). W uprawie gruszy w 2012 r. w zwalczaniu miodówek najlepsze wyniki uzyskano, gdy Movento 100 SC (dawka 2,25 l/ha) zastosowano na podstawie wyników lustracji, w pierwszych dniach czerwca. Środek naniesiony w pierwszej dekadzie czerwca ograniczył także populacje pryszczarków i mszyc (można stosować tylko jeden raz w sezonie). W sadach jabłoniowych, Movento 100 SC zastosowany celem ograniczenia pryszczarka jabłoniaka skutecznie zredukował także populację mszyc (3. dekada maja). Zabieg przeciwko bawełnicy korówce w 2012 r. wykonany w 2. dekadzie czerwca przyniósł najlepsze efekty. Jak podkreślił T. Gasparski, mimo, iż środek Movento 100 SC nie jest obecnie zarejestrowany przeciwko pordzewiaczowi jabłoniowemu i przędziorkom, przeprowadzone obserwacje pokazały, że skutecznie redukuje także populacje tych szkodników.

    Groźne choroby

    Dr Beata Meszka (fot. 5) z IO podsumowała wyniki uzyskane w projekcie Life+, w którym doświadczano działania aktywnej pary o temperaturze 60–70°C w odkażaniu gleby w celu ograniczenia patogenów i szkodników glebowych na plantacji matecznej w szkółce truskawki, a uzyskane wyniki porównywano do tych uzyskiwanych z zastosowaniem substancji czynnych: dazomet, chloropikryna i metam sodowy. Werticilioza (wywoływana przez Verticillium dahliae), której nasilenie w 2012 r. było bardzo duże, została znacznie zredukowana zarówno po zastosowaniu aktywnej pary, jak i metody chemicznej, co gwarantuje uzyskanie zdrowego materiału nasadzeniowego produkowanego w szkółkach np. truskawek. Dobre wyniki (skuteczność 85%) uzyskano także w tych kombinacjach doświadczalnych, gdzie zastosowano fumiganty: Nemasol 510 SL i Basamid 10 GR w niższych niż zalecane dawkach, co oznacza, iż dawki te mogą być obniżone bez ujemnego wpływu na skuteczność zabiegu. Po przeprowadzeniu fumigacji, w glebie znacznie wzrosła także liczebność bakterii: Pseudomonas spp. i Bacillus spp. W wyniku odkażania gleby, zarówno chemicznie, jak i przy użyciu aktywnej pary, na plantacji matecznej truskawek obserwowano mniejsze zachwaszczenie (także chwastami wieloletnimi jak babka, ostrożeń polny i skrzyp polny) oraz zwiększoną liczbę wytwarzanych rozłogów, a liczba uzyskanych sadzonek była 2–2,5-krotnie wyższa niż z roślin w kombinacji kontrolnej. Prelegentka podkreśliła, iż zastosowanie aktywnej pary nie przyniosło jednak oczekiwanych rezultatów w zwalczaniu populacji szkodliwych nicieni.

    W efekcie mroźnej i w wielu rejonach kraju bezśnieżnej zimy 2012 r. w sadach drzew pestkowych uszkodzonych zostało wiele drzew, szczególnie tych w słabej kondycji, chorych (rak, drobna plamistość drzew pestkowych). Drzewa takie są w większym stopniu niż zdrowe narażone na wystąpienie m.in. srebrzystości liści drzew pestkowych czy leukostomozy drzew pestkowych, o czym informowała sadowników mgr Agata Broniarek-Niemiec (IO). Pędy lub całe drzewa z objawami srebrzystości liści powinny być usunięte i spalone, gdyż nie ma skutecznej metody zwalczania tej choroby. Podobnie w przypadku leukostomozy, która w młodych sadach brzoskwiniowych czy morelowych może doprowadzić do zamierania drzew. W sadach drzew pestkowych zaleca się po cięciu i gradobiciu stosować Topsin M 500 SC (s.cz. tiofanat metylu). Drzewa osłabione przez mróz są także w większym stopniu porażane przez bakterię Pseudomonas syringae, która w młodych sadach może doprowadzić nawet do zamierania całych drzew. Metodą ograniczającą tę chorobę jest wczesnowiosenne opryskiwanie drzew środkami miedziowymi, a w późniejszym okresie zabezpieczanie ran na drzewach po wycięciu porażonych konarów i pędów pastą Funaben Plus 03 PA z dodatkiem środka miedziowego.

    * podpisana 27 marca br. przez prezydenta RP

    fot. 1–5 K. Kupczak