Zagrożenie dla drzew owocowych

    Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach Oddział „Centrum Ogrodnicze” w Sandomierzu

    W ostatnich 20 latach zmiany w agrotechnice, zagęszczeniu drzew, odmianach, podkładkach (nie tylko jabłoni) były wręcz rewolucyjne. Ekstensywne sady zastąpiono intensywnymi z drzewami o pokroju wrzeciona i kolumny. Nowoczesne odmiany jabłoni i podkładka ‘M.9’ umożliwiają uzyskanie plonu wysokiej jakości jabłek na poziomie 40–60 t/ha, a nawet więcej. Niestety wiele nowych, atrakcyjnych rynkowo odmian (np. z grup ‘Gala’, ‘Elise’, ‘Pinova’, czy ‘Šampion’) jest podatnych na choroby kory i drewna. Ponadto obwód pni drzew na podkładce ‘M.9’ jest znacznie mniejszy od tego na podkładkach silnie rosnących, co sprawia, że są łatwo „obrączkowane” przez patogeny chorobotwórcze, i to w młodym wieku. Czy jest szansa produkcji jabłek tych odmian bez strat w młodych nasadzeniach? Moim zdaniem tak. Należy poznać etiologię patogenów atakujących korę i drewno, ich okresy infekcyjne oraz prowadzić ochronę w taki sposób, aby była efektywna.

    Najgroźniejsza choroba ostatnich lat

    Rak drzew owocowych (fot 1.). Jego sprawcą jest grzyb Neonectria ditissima (znany również pod nazwą Nectria galligena oraz Neonectria galligena), którego grzybnia zimuje na porażonych pędach. Przez cały rok występują zarodniki konidialne, a od września do marca także workowe. Według prof. dr hab. Anny Bielenin, jedna duża rana na drzewie w sąsiednim sadzie może wytworzyć do 300 tys. zarodników workowych, które zachowują zdolność do kiełkowania przez dwa lata. Prof. dr hab. Marek Grabowski prowadził badania dotyczące aktywności infekcyjnej grzyba powodującego raka drzew owocowych i zaobserwował, że do infekcji dochodzi przez cały rok, jednak te dokonywane w listopadzie i grudniu są dla drzew najbardziej groźne, ze względu na znaczną liczbę zaobrączkowanych i zamierających pędów lub przewodników. Dzieje się tak dlatego, że w momencie wchodzenia drzew w okres spoczynku są na nich słabo zasychające blizny po opadających liściach, które przy wilgotnej pogodzie (deszcz, mgły) i temperaturze nieznacznie powyżej 0°C stanowią wrota do infekcji zarodnikami konidialnymi i workowymi N. galligena. Niewielki obwód pni, z uwagi na skarlające działanie podkładki ‘M.9’, powoduje, że infekcje z tego okresu skutkują tak dużymi stratami w nowych nasadzeniach. W okresie wegetacji są inne uwarunkowania, które pozwalają bronić się roślinom przed infekcjami i rozwojem choroby. Drzewa w okresie wegetacji wytwarzają kalus, którym oddzielają zdrową tkankę od porażonej, co zapobiega rozprzestrzenianiu się choroby, stąd infekcje od kwietnia do sierpnia są najmniej szkodliwe.

    Sadownicy z Zachodniej Europy uprawiają odmiany podatne na tę chorobę, mimo że tamtejsze warunki klimatyczne bardziej sprzyjają rozwojowi i infekcjom patogenu niż w Polsce. Jak sobie radzą? Już w okresie opadania liści wykonują pierwsze zabiegi ochronne, co w naszych warunkach klimatycznych nie jest praktykowane. A przecież nie jest problemem opryskanie drzew raz po zbiorach owoców, ponownie, gdy opadnie 50% liści z danej odmiany i trzeci raz, gdy spadną one wszystkie. Sadownicy w Belgii, Holandii i innych krajach w tym rejonie Europy używają różnych preparatów (tabela).

    Z tabeli wynika, że najwyższą skuteczność w przypadku tej choroby wykazuje tiofanat metylu (Topsin M 500 SC). W Holandii jest on zarejestrowany do tego celu w dawce 2,25 l/ha, a w Niemczech w dawce 0,75 l/ha/1 m wysokości drzewa. Powyższa substancja czynna skutecznie ogranicza rozwój grzybni, wytwarzanie zarodników konidialnych oraz ich kiełkowanie. Na kiełkujące zarodniki podobnie działa kaptan, ale nie wykazuje on tak dobrej skuteczności w ograniczaniu rozwoju grzybni i wytwarzaniu konidiów, jak tiofanat metylu. W Holandii potwierdzono częściowe działanie tebukonazolu na kiełkujące zarodniki i grzybnię, nie określono jednak jednoznacznie jego działania na zarodniki konidialne. Wysoką skuteczność w ograniczaniu wytwarzania konidiów wykazuje też podchloryn sodu.

    Inne patogeny pochodzenia grzybowego

    Gruzłek cynobrowy (Nectria cinnabarina) – zimują grzybnia, sporodochia i perytecja na porażonych pędach (fot. 2). Wiosną zarodniki konidialne i workowe rozprzestrzeniają się podczas wietrznej i deszczowej pogody i dokonują infekcji osłabionych i wysychających pędów. Przez zranienia mogą infekować także zdrowe pędy. W sezonie wegetacyjnym aktywne są zarodniki konidialne. Ochrona przed tą chorobą opiera się głównie na profilaktyce, czyli usuwaniu suchych lub porażonych pędów (eliminacja źródła infekcji) i zasmarowaniu ran po cięciu farbą emulsyjną z 2% dodatkiem Topsinu M 500 SC lub gotowymi maściami zabezpieczającymi (Eko-Derma lub Funaben Eko). Usunięte pędy należy spalić.

    Zgnilizna pierścieniowa podstawy pnia drzew owocowych (Phytophthora cactorum) – w glebie oraz resztkach chorych roślin zimuje grzybnia i formy przetrwalnikowe grzyba. Infekcji dokonują grzybnia i zarodniki pływkowe poprzez zranienia kory w miejscu uszlachetnienia drzew. Do porażenia dochodzi zazwyczaj w drugiej połowie lata przy wysokiej temperaturze i dużej ilości opadów deszczu. Używane obecnie podkładki różnią się podatnością na P. cactorum. Najbardziej wrażliwa jest podkładka ‘MM.106’; średnio podatne: ‘M.26’, ‘P 60’, ‘P 16’, ‘P 22’, a mało podatne: ‘M.7’, ‘P 14’, ‘M.9’ i ‘P 22’. Odporna na zgniliznę pierścieniową podstawy pnia jest ‘P 2’.

    Przeciwdziałanie infekcjom polega głównie na wyborze podkładek mało podatnych na tę chorobę, ich wysokie okulizowanie (ok. 10 cm nad powierzchnią gleby) oraz unikanie zakładania sadów na glebach ciężkich i podmokłych. W przypadku wystąpienia choroby tuż po kwitnieniu i do 30 dni później, należy opryskiwać pnie drzew i glebę wokół nich (w obrębie pasa herbicydowego pod porażonymi drzewami) 0,5% roztworem preparatu Aliette 80 WG.

    Rak kory drzew owocowych (Diaporthe perniciosa) – poraża drzewa ziarnkowe i pestkowe. Infekcji pierwotnej dokonują zarodniki konidialne i workowe poprzez zranienia kory, na której widoczne są ciemne skupiska (piknidia) zawierające zarodniki konidialne. W wyniku infekcji często następuje „zaobrączkowanie” pędu lub pnia. W miejscu porażenia kora zapada się i pęka. Zwalczanie choroby polega na usuwaniu najbardziej porażonych drzew lub usuwaniu i paleniu chorych pędów. Rany po cięciu należy zasmarować farbą emulsyjną z 2% dodatkiem Topsinu M 500 SC lub maścią ogrodniczą. Po zakończeniu cięcia lub po gradobiciu czy zbiorze owoców opryskać należy całe drzewa wymienionym preparatem lub jednym z preparatów z grupy IBE.

    Srebrzystość liści drzew (Chondrostereum purpureum) – atakuje głównie drzewa pestkowe, rzadziej jabłonie. Zarodniki podstawkowe lub grzybnia wnikają do pni lub konarów przez rany po cięciu lub inne powstałe na skutek przemarznięć, uszkodzenia przez szkodniki. Grzybnia może być również przeniesiona przez narzędzia podczas cięcia drzew. Rozwija się w drewnie i korze, czego efektem jest brunatnienie i murszenie drewna oraz odpadanie kory. Na obumarłym drewnie pojawiają się półkoliste owocniki, ułożone jeden nad drugim (fot. 3). Grzyb wytwarza enzymy, które powodują zmianę zabarwienia liści na srebrzyste, co następuje na skutek dostania się powietrza w przestrzeń między skórką a miękiszem palisadowym. Zwalczanie polega na usuwaniu chorych drzew, odkażaniu sekatorów i piłek w 70% denaturacie lub 10% podchlorynie sodu. Rany po cięciu należy zabezpieczać farbą emulsyjną z 2% dodatkiem jednego z preparatów z grupy IBE lub Topsinu M 500 SC.

    Zgnilizny drewna drzew owocowych (wiele patogenów). Rany po cięciu drzew lub powstałe na pniu, gałęziach i pędach na skutek uszkodzeń przez mróz są wrotami wnikania różnych patogenów, nie zawsze chorobotwórczych. Korzystając z okazji rozwijają się one w zainfekowanych tkankach osłabiając drzewa i prowadząc do ich obumarcia. Drewno porażonych roślin brunatnieje, staje się gąbczaste i rozpada się. Na obumarłych gałęziach, pniach wyrastają owocniki grzybów (tzw. hubki lub huby). Ochrona polega na profilaktyce, czyli usuwaniu chorych drzew, wycinaniu porażonych gałęzi i zasmarowywaniu ran farbą emulsyjną z 2% dodatkiem Topsinu M 500 SC.

    Patogeny pochodzenia bakteryjnego

    Rak bakteryjny drzew owocowych (Pseudomonas syringae) – atakuje najpowszechniej drzewa wiśni i czereśni. Bakterie zimują na powierzchni pędów w pąkach i miękiszu korowym. Do głównych infekcji dochodzi wiosną w czasie wilgotnej i ciepłej pogody. Z powierzchni pędów bakterie przedostają się z deszczem do kwiatów, na zawiązki i uszkodzone pędy. Jednak do infekcji może również dochodzić jesienią poprzez blizny po opadłych liściach. Drogą infekcji są również uszkodzenia pędów, np. spowodowane przez zwójkę koróweczkę czy inne szkodniki. Bakterie wykorzystują składniki pokarmowe drzew (cukry) i produkują toksyny, przez co drzewa są osłabione i bardziej podatne na uszkodzenia mrozowe. Walka z tym sprawcą polega głównie na usuwaniu z sadu silnie porażonych drzew. U słabiej porażonych można usuwać zrakowaciałe pędy, a rany zasmarować farbą emulsyjną z dodatkiem 2% Topsinu M 500 SC. W czasie pękania pąków i opadania liści, drzewa należy opryskiwać środkami miedziowymi.

    Zaraza ogniowa (Erwinia amylovora; fot. 4) – atakuje głównie drzewa ziarnkowe, a rzadziej pestkowe oraz maliny. Patogen zimuje w żywych porażonych pędach. Wiosną bakterie dokonują infekcji w czasie wilgotnej i ciepłej pogody, przez miodniki, szparki, przetchlinki oraz wszelkie zranienia tkanek. Często przenoszone są też przez owady, ptaki, wiatr i opady deszczu. Po porażeniu przemieszczają się systemiczne w tkance sitowej. Obecnie walka z tym sprawcą polega na wycinaniu porażonych pędów (z zapasem ok. 30 cm) i zasmarowywaniu ran farbą emulsyjną z 2% dodatkiem środka miedziowego. Usunięte pędy czy drzewa należy spalić. Narzędzia do cięcia koniecznie trzeba odkażać w 70% denaturacie lub 10% podchlorynie sodu. Drzewa należy opryskiwać środkami miedziowymi: na początku i pod koniec kwitnienia, w czasie czerwcowego opadu zawiązków i tuż po zbiorze owoców.

    fot. 1–4 A. Łukawska