<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Artykuły 2010 | Sad24.pl</title>
		<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Aplikacje sadownicze – wiedza w komórce każdego producenta</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/aplikacje-sadownicze-wiedza-w-komorce-kazdego-producenta-2637611</link>
			<description>Przed nami kolejny pracowity sezon. Tym razem może być łatwiejszy od poprzednich, dzięki nowym aplikacjom, które przygotowano dla producentów owoców. Ich zaleta to łatwość użycia, dostępność w każdej chwili na telefonie komórkowym lub tablecie, a także bezpłatne pobranie i użytkowanie. Przyjrzyjmy się im bliżej.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>W codziennej pracy pojawia się wiele pytań odnośnie ochrony roślin, nawożenia czy innych prac mających wpływ na produkcję w naszym gospodarstwie. Często brakuje czasu, aby wyszukać odpowiedzi w książkach, czasopismach lub na stronach internetowych. Tu naprzeciw potrzebom sadowników wychodzą aplikacje na urządzenia mobilne. Dzięki nim w każdej chwili można wyjąć telefon komórkowy z kieszeni i sprawdzić np. czy dane środki ochrony roślin można mieszać ze sobą lub jaką dawkę preparatu zastosować, a także które ś.o.r są zarejestrowane w tym roku do ochrony sadów.<br><h5><strong>Nowe aplikacje Plantpressu</strong></h5><br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/09/23/653257.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/09/23/653257.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Jeśli chcecie mieć pod ręką listę środków ochrony roślin, które można zastosować w tym roku to sięgnijcie po <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.plantpress.programochronysady"><strong>Program ochrony sadów</strong>.</a> To aplikacja, która jest „ściągawką” z listą fungicydów i zoocydów zarejestrowanych do ochrony roślin sadowniczych (aktualnie jabłoni). Po uruchomieniu aplikacji, należy wybrać gatunek uprawny oraz fazę rozwojową drzewa (np. przed nabrzmiewaniem pąków, kwitnienie, dojrzewanie zawiązków itp., przy czym sugerowana aktualna faza jest podświetlona), a następnie chorobę lub szkodnika, które chcemy zwalczyć. Wyświetli się alfabetyczny spis zarejestrowanych ś.o.r. wraz z dawkami oraz informacjami dodatkowymi.<br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/09/23/653258.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/09/23/653258.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Drugą aplikacją związaną z ochroną roślin jest <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.plantpress.mieszanie"><strong>Mieszanie środków ochrony</strong></a>, która podpowiada, czy wybrane dwa preparaty można ze sobą mieszać, czy mieszanie jest niewskazane. Aplikacja jest elektroniczną wersją tabeli mieszania, znajdującej się w programie ochrony roślin sadowniczych.<br><a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.plantpress.komunikatysadownicze"><strong><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/09/23/653259.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/09/23/653259.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Komunikaty sadownicze</strong></a> to wygodna aplikacja, która poinformuje użytkownika natychmiast, jak zostanie opublikowany nowy komunikat skierowany do producentów owoców. Komunikaty udostępniane w tej aplikacji pochodzą z różnych źródeł: m.in. od doradców sadowniczych, firm chemicznych i nawozowych. Dotyczą aktualnych zaleceń związanych z ochroną roślin czy nawożeniem, a także informują o sprawach ważnych dla sadowników. Ta aplikacja ma za zadanie zbierać informacje z różnych źródeł i przesyłać je bezpośrednio do użytkownika, tak by nie musiał on szukać ich na różnych stronach internetowych. W aplikacji znajdzie je od razu, wszystkie w jednym miejscu.<br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/09/23/653260.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/09/23/653260.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Jak policzyć ile kokonów murarki ogrodowej potrzeba do zapylenia Twojego sadu? Ile uli z trzmielami lub z pszczołami miodnymi powinieneś postawić na swojej plantacji? <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.plantpress.ilepszczol"><strong>Kalkulator „Ile pszczół”</strong></a> – odpowiada na te pytania. W aplikacji użytkownik wybiera gatunek roślin które uprawia (agrest, borówka, brzoskwinia, czereśnia, grusza, jabłoń, malina, morela, porzeczka czarna, porzeczka czerwona, śliwa, truskawka, wiśnia), a następnie zaznacza gatunek zapylacza (pszczoła miodna, trzmiel ziemny, murarka ogrodowa). Po wpisaniu powierzchni swojej plantacji lub sadu (np. 1,5 ha, 20 ha itp.) otrzymuje informację ile kokonów lub uli powinien ustawić w swoim sadzie, by uzyskać dobre zapylenie roślin.<br><h5><strong>Jak pobrać i zainstalować aplikacje</strong></h5><br>Bezpłatne aplikacje należy pobrać ze <a href="https://play.google.com/store/apps/developer?id=Plantpress">Sklepu Play</a> (Google Play) lub <a href="https://itunes.apple.com/us/developer/plantpress-sp-z-o-o/id1038372462">App Store</a>. Jeśli Twój telefon komórkowy lub tablet ma system Android to aplikacja będzie w Sklepie Play, a jeśli Twój sprzęt ma system iOS – wtedy aplikacje znajdziesz w App Store. W wyszukiwarce sklepu wpisz „Plantpress” by znaleźć wszystkie aplikacje (w tym opisane powyżej), które przygotowało wydawnictwo. Możesz wyszukać je także przez wpisanie nazwy aplikacji np. „Kalkulator ile pszczół”. Wybierasz aplikację z listy i klikasz „Zainstaluj”. Na pulpicie smartfona lub tabletu zainstalowany zostanie skrót do aplikacji, w postaci ikonki z charakterystycznym rysunkiem np. trzmielem (Kalkulator) lub megafonem (Komunikaty sadownicze).<br>Aby korzystać z zainstalowanej wcześniej aplikacji Kalkulator „Ile pszczół” oraz Mieszanie środków ochrony nie musisz mieć dostępu do internetu. Inaczej jest w przypadku dwóch pozostałych aplikacji: Komunikaty sadownicze oraz Program ochrony sadów, które będą działać tylko wtedy, gdy będziesz mieć dostęp do internetu (poprzez WiFi lub transmisję danych za pośrednictwem sieci telefonii komórkowej). Pamiętaj, że komunikaty sadownicze będą docierać do Ciebie tylko wtedy, gdy będziesz podłączony do sieci.<br>Aplikacje możesz pobrać także poprzez stronę www.plantpress.pl, w zakładce <a href="https://www.plantpress.pl/aplikacje-mobilne/">„Aplikacje mobilne”</a>.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/09/23/653256.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 30 Mar 2017 08:10:21 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/aplikacje-sadownicze-wiedza-w-komorce-kazdego-producenta-2637611</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mimo kryzysu polskie grupy inwestują</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/mimo-kryzysu-polskie-grupy-inwestuja-2637169</link>
			<description>W Polsce coraz więcej grup producentów owoców dysponuje obiektami przechowalniczo-sortowniczymi, jakie jeszcze przed kilku laty można było oglądać jedynie podczas wojaży po Zachodniej Europie. Unijne wsparcie, m.in. do inwestycji w zaplecze technologiczne może już jednak długo nie potrwać. Po te środki warto więc sięgnąć. Jednakże do branży sadowniczej także dotarł już kryzys. Stąd - mimo sporego wsparcia finansowego z budżetu Unii Europejskiej i krajowego – ryzyko podejmowania budowy nie jest małe. Żeby uzyskać pieniądze, trzeba bowiem najpierw inwestycję ukończyć, a dopiero potem czekać na refundację części nakładów. Nawet pozostałe 25% środków własnych to wciąż ogromny kapitał, zwłaszcza jeżeli przeliczymy go na ilość owoców, które trzeba sprzedać. Przechowalnie i sortownie jednak powstają. Tej jesieni miałem okazję odwiedzić dwa takie nowoczesne obiekty, dopiero co oddane do użytku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658772.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658772.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Nowy obiekt grupy Nasz Sad z Pabierowic</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658773.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658773.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Antresola mieści sklejarkę do opakowań kartonowych i magazyn na te ostatnie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658774.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658774.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Najnowsza hala pomieściła 4 linie do sortowania i pakowania owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658775.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658775.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Prezes Naszego Sadu, Piotr Szymański z jabłkami zapakowanymi</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658776.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658776.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Paletyzatory do automatycznego układania kartonów na paletach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658777.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658777.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Owoce przygotowane do wysyłki do Wielkiej Brytanii</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658778.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658778.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Wiceprezesi GPO Witamina podczas uroczystego otwarcia nowej hali</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658779.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658779.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Nowoczesna pakownia w Białej Rządowej ma 3500 m2 powierzchni użytkowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658780.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658780.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Trzy linie pakujące pozwalają przygotować towar zapakowany w kartony, woreczki oraz na tackach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658781.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658781.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Roberto Longobardi sprawdza działanie paletyzatorów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Nasz Sad </strong></h3>
Ta grupa producentów z Pabierowic liczy obecnie 25 członków i dysponuje około 330 hektarami sadów, głównie jabłoniowych. Początek firmy datuje się na jesień 2001 roku, gdy kilku lokalnych sadowników postanowiło wspólnie obronić się przed nadciągającym wtedy kryzysem. W maju 2002 r. zawiązali grupę producentów rolnych, której działania początkowo koncentrowały się na poszukiwaniu rynków zbytu w aglomeracji warszawskiej i dystrybucji towaru ze wspólnego magazynu, zlokalizowanego w gospodarstwie jednego z członków grupy. W 2004 r. powstała pierwsza wspólna hala z linią sortującą, która zakończyła etap przygotowywania jabłek w indywidualnych gospodarstwach członków. Rok później dobudowano do hali część z chłodniami, zmodernizowano doki i plac załadunkowy, a w 2008 r. zakupiono maszynę do wstępnego sortowania jabłek (28-kanałową, 4-ścieżkową firmy Mafroda, o wydajności 17 t/godz.).

Ostatni etap inwestowania zaczął się w 2009 roku, w którym ruszyła budowa obiektu (fot.1) oddanego do użytku jesienią 2010 r. Efektem jest dwukondygnacyjna hala o powierzchni użytkowej 6600 m<sup>2</sup> (starsza część ma 2600 m<sup>2</sup>) z dwiema komorami do przechowywania jabłek w kontrolowanej atmosferze (łącznie mieszczą 1300 ton), miejscem na maszyny pakujące, komorą przedwysyłkową (250 miejsc paletowych na spakowany towar). Na antresoli (fot. 2) znalazły się magazyn opakowań oraz sklejarka do opakowań kartonowych (włoskiej firmy Te Co, o wydajności 1200 kartonów na godzinę). Całość uzupełniają nowe pomieszczenia biurowo-socjalne.

Nową pakownię wyposażono w maszyny firmy Longobardi – 4 linie z 7 możliwościami pakowania jabłek (fot. 3). Jabłka dostarczone przez członków grupy trafiają na linię wstępnego sortowania. Na tym etapie generowana jest informacja, kiedy owoce zostały zerwane. Wstępnie posortowane wędrują do komory buforowej, która może pomieścić 1400 ton jabłek. W niej owoce pozostają do realizacji zamówienia.

Każda z 4 linii sortujących zaczyna się wodnym rozładunkiem owoców, które następnie wędrują poprzez suszarki na stoły. Pierwszy z nich jest uniwersalny. Jabłka można pakować w wytłoczki, „luzem” w opakowania kartonowe oraz w torebki foliowe (1-3-kg – fot. 4). Specjalna przystawka umożliwia także pakowanie w woreczki raszlowe, których poszukują jeszcze niektórzy odbiorcy. Druga linia to tzw. stół dynamiczny, na którym owoce można pakować na wytłoczki (pojedyncze lub ułożone w 2 warstwy). Jest on także wyposażony w maszynę do umieszczania jabłek „luzem” w opakowaniach kartonowych. Trzecia linia kończy się stołem, z którego można pakować owoce na wytłoczki, ale ma on także przystawkę do pakowania jabłek na foliowane tacki. Czwarta linia to maszyna Optiline, która automatycznie pakuje jabłka na wytłoczki i układa te ostatnie w opakowaniach jedno- lub dwuwarstwowych.

Za stołami ustawiono paletyzery z robotem do układania i opasywania kartonów na paletach (fot. 5). Z tego miejsca towar jest odbierany wózkiem do komory przedwysyłkowej.

W obiekcie uruchomiono tzw. system Top Control wspomagający zarządzanie firmą oraz kontrolujący identyfikację produktu (tzw. traceability czyli możliwość identyfikacji każdego opakowania z jabłkami włącznie z uzyskaniem informacji, w którym sadzie owoce wyprodukowano). Wspomaganie zarządzania polega na tym, że np. gdy z biura wypisywane są zamówienia na owoce, to na monitorze na wózku w pakowni wyświetla się informacja o tym skąd towar ma być pobrany. Równocześnie do magazynu opakowań dociera polecenie wydania określonych opakowań dla danej partii towaru, do monitorów na stołach sortowniczych - zalecenia dotyczące sposobu przygotowania owoców (klasa, wybarwienie, średnica, itp.), do wag kontrolnych – tolerancje wagowe, a do maszyn drukujących i przyklejających etykiety – dane, które mają być na nich zawarte. System pozwala nawet ocenić rentowność partii towaru przywiezionego danym samochodem.

W planach jest jeszcze powiększenie chłodni na jabłka, ale ten pomysł trzeba dobrze rozważyć, gdyż część członków grupy dysponuje własnymi, nowoczesnymi komorami przechowalniczymi. W hali pojawią się też w przyszłości dwie kolejne linie pakujące do jabłek oraz być może jedna do owoców miękkich (na razie w tym regionie brakuje czereśni).

Całość inwestycji w grupie Nasz Sad wyniosła około 35 mln zł (w tym budowa najnowszego obiektu kosztowała około 18 mln zł), z czego 75% to dotacje unijne. Zakupiono także platformy sadownicze, wózki transportowe oraz skrzyniopalety plastikowe. Piotr Szymański, prezes grupy przyznaje: „mieliśmy obawy, bo nawet 25% to ogromna kwota do spłacenia. Poprzedni sezon był dobry, w tym będziemy musieli nieco przyhamować z inwestowaniem, bo zbiory są u nas mniejsze nawet do 50% w stosunku do tych z ubiegłego roku. Uważam jednak, że taka szansa dla grup może się już nie powtórzyć i grzechem byłoby z niej nie skorzystać”.

Grupa z Pabierowic dysponuje certyfikatami GlobalGAP oraz BRC (British Retail Consortium). Ten ostatni gwarantuje odbiorcy przestrzeganie zasad dotyczących bezpieczeństwa i higieny w pakowni oraz na etapie dostawy. Zdaniem prezesa Naszego Sadu, wprowadzenie wymagań BRC było i nadal jest trudne, ale można już zauważyć korzyści z ich przestrzegania. Wspólna jest także polityka nasadzeń. Członkom radzi się sadzić odmiany ‘Golden Delicious’ i ‘Galę’ oraz jako nowość - Red Chiefa (mutant ‘Red Deliciousa’). Tego ostatniego wciąż poszukują bowiem odbiorcy z Północnej Afryki oraz Indii. Kiedyś 80% jabłek z Pabierowic trafiało bowiem do sieci handlowych w Polsce. Obecnie jest to tylko 30-35% sprzedaży. Większość towaru (około 60%) eksportuje się, głównie do Skandynawii, krajów Północnej Afryki (Libii, Algierii, Egiptu), Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Niemiec. Były także pierwsze przymiarki z wysyłkami do Indii. Priorytetem jest jednak rynek brytyjski (fot. 6), z którym w tym sezonie mogą być problemy. Brytyjczycy preferują bowiem owoce o mniejszej średnicy, a polskie – przy mniejszych zbiorach – zbyt wyrosły.
<h3><strong>Witamina </strong></h3>
W innej części Polski, W Białej Rządowej koło Wielunia otwarto (fot. 7) również jesienią kompleks przechowalniczo-sortowniczy połączony z pakownią, należący do Grupa Producentów Owoców Witamina Sp. z o.o. To ważne wydarzenie dla województwa łódzkiego, które choć liczy się w produkcji ogrodniczej, wciąż słabo wypada pod względem stopnia zorganizowania producentów w grupy (takich organizacji jest zaledwie 25, łącznie z grupami producentów rolnych).

Grupa Producentów Owoców Witamina Sp. z o.o. (pierwotna nazwa – Ekowitamina – musiała zostać zmieniona w 2009 r. ze względu na prawo unijne dotyczące używania przedrostka Eko) jest organizacją stosunkowo nową - działalność rozpoczęła bowiem dopiero w styczniu 2004 r. Początkowo w skład grupy wchodziło 5 członków, obecnie zrzesza 10 gospodarstw sadowniczych z miejscowości Biała, Wieluń, Buk oraz okolic Wrocławia i Sieradza. Łączna powierzchnia gospodarstw członków GPO Witamina wynosi 200 ha, z których corocznie zbiera się około 10 tys. ton jabłek i 1 tys. ton gruszek. W nasadzeniach jabłoni dominują takie odmiany jak ‘Gala’ ‘Golden Delicious’, ‘Gloster’ oraz sporty Jonagoldów.

Najnowszy obiekt GPO Witamina, to wybudowana zaledwie w 10 miesięcy hala sortownicza (fot. 8) o powierzchni 3500 m<sup>2</sup>, do której przylega baza chłodnicza na 10 tys. ton owoców, w tym na 5 tys. ton w technologii KA i ULO (pozostałe to chłodnie zwykłe). Projektantem oraz wykonawcą obiektu była firma CoBouw Polska. W hali znalazła się linia wstępnego sortowania firmy Greefa z systemem GeoSort III o wydajności 7-10 t/godz. oraz 3 linie pakujące (fot. 9) firmy Longobardi zakończone automatycznymi paletyzatorami. W uroczystym otwarciu obiektu uczestniczył, m. in. właściciel wspomnianego przedsiębiorstwa Roberto Longobardi (fot. 10). Urządzenia pozwalają przygotować 4-7 ton jabłek lub gruszek na godzinę. Owoce można pakować luzem do opakowań kartonowych, układać na wytłoczkach, tackach lub do woreczków czy siatek.

Jak informował Ryszard Mroziak, pełnomocnik ds. jakości i bezpieczeństwa w firmie Witamina, dotychczas członkowie grupy mieli indywidualne certyfikaty GlobalGAP. Od jesieni tego roku będą jednak dysponować wspólnym certyfikatem grupowym. Równocześnie wdrożono procedury pozwalające starać się o certyfikat IFS (International Food Standard), którego coraz częściej wymagają odbiorcy. Jest on niejako odpowiednikiem certyfikatu BRC, ale preferowanym przez odbiorców z Niemiec i Francji (BRC jest bardziej popularny w Wielkiej Brytanii). Głównymi odbiorcami jabłek z GPO Witamina są bowiem należące do kapitału niemieckiego sieci handlowe Lidl oraz Metro. Do 20% towaru wysyłane jest za granicę – na Zachód oraz do Federacji Rosyjskiej.

<em>fot. 1-10. W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652481.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 10:42:38 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/mimo-kryzysu-polskie-grupy-inwestuja-2637169</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sytuacja na rynku wiśni, jabłek i ich przetworów w 2010/11 r.</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/sytuacja-na-rynku-wisni-jablek-i-ich-przetworow-w-2010-11-r-2637168</link>
			<description>Rynek wiśni i ich przetworów
Według wrześniowych szacunków GUS zbiory wiśni w 2010 r. były niższe niż w roku poprzednim o 24% i wyniosły 145 tys. ton (rys. 1). O spadku zadecydowały bardzo niekorzystne warunki pogodowe w całym okresie wegetacji, a zwłaszcza rozwój chorób po nadmiernych opadach deszczu i przy ograniczonych możliwości prowadzenia zabiegów ochrony. Mniej tych owoców zebrano także w innych krajach europejskich, w tym w Serbii i na Węgrzech – czołowych, obok Polski producentach wiśni w Europie, a równocześnie liczących się eksporterach przetworów z tych owoców na rynek unijny.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658767.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658767.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 1. Zbiory wiśni w Polsce (w tys. ton). Źródło: dane GUS</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658768.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658768.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 2. Ceny w polskim eksporcie mrożonych wiśni (w euro/kg i zł/kg). Źródło: na podstawie danych Centrum Informatyki Handlu Zagranicznego, Ministerstwa Finansów i Centrum Analitycznego Administracji Celnej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658769.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658769.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 3. Ceny mrożenia i tłoczenia (w zł/kg). Źródło: dane Zakładu Ekonomiki Ogrodnictwa IERiGŻ-PIB</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658770.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658770.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 5. Ceny skupu jabłek przemysłowych w 2009 i 2010 r. (w zł/kg). Źródło: dane Zakładu Ekonomiki Ogrodnictwa IERiGŻ-PIB</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658771.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658771.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 4. Zbiory jabłek w Polsce (w mln ton). Źródło: dane GUS</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Szacuje się, że produkcja mrożonych wiśni w Polsce w sezonie 2010/11 wyniesie ok. 65 tys. ton, wobec 79-80 tys. w poprzednim. Niemal czterokrotnie – do rekordowo niskiego poziomu 3,5-4 tys. ton zmniejszy się produkcja zagęszczonego soku wiśniowego. Znaczenie głębszy niż mrożonek, spadek produkcji koncentratu soku wiśniowego spowodowany był wyższymi cenami oferowanymi producentom przez zakłady zamrażalnicze niż produkującymi soki zagęszczone. Zakłady chłodnicze płaciły również więcej za wiśnie gorszej jakości, które w latach poprzednich wykorzystywane były w produkcji soków.

Głębokie zachwianie równowagi podażowo-popytowej spowodowało silny wzrost cen przetworów z wiśni na rynku europejskim (ale też światowym) i w polskim eksporcie. Przewiduje się, że w sezonie bieżącym ceny eksportowe mrożonych wiśni będą ponad dwukrotnie wyższe niż w 2009/10 r. i osiągną rekordowy poziom 1,35-1,4 euro/kg (rys. 2). Aż 4,5-5 euro/kg mogą wynieść ceny eksportowe zagęszczonych soków wiśniowych. Te bardzo wysokie ceny w eksporcie powinny utrzymać się aż do przyszłorocznych zbiorów.

Niskie zbiory w kraju i wzrost cen eksportowych przetworów spowodowały, że ceny skupu wiśni do mrożenia i tłoczenia zwiększyły się w relacji do 2009 r. 3,5-krotnie do rekordowego poziomu – odpowiednio 2,8 i 2,1 zł/kg (rys. 3). Opłacalność produkcji wiśni w 2010 r. wyniosła ok. 120%, podczas gdy w czterech poprzednich latach produkcja ta była nieopłacalna (w 2009 r. ceny skupu stanowiły zaledwie 44% kosztów produkcji). Opłacalne będzie również przetwórstwo wiśni na mrożonki i zagęszczone soki. Marże przetwórcze w produkcji tych przetworów mogą być nawet wyższe niż w 2009/10 r.
<h3><strong>Rynek jabłek w 2010/11 r.</strong></h3>
Według wrześniowych ocen GUS, zbiory jabłek w 2010 r. były o 20% mniejsze niż w roku poprzednim i wyniosły 2105 tys. ton. (rys. 4) Według ocen ekspertów krajowych i uczestników rynku, spadek zbiorów był znacznie większy. Niższe niż w 2010 r. były w obecnej dekadzie zbiory jabłek jedynie w 2007 r. Produkcja jabłek obniżyła się również w większości krajów europejskich, w tym w Rosji i Niemczech – największych odbiorcach jabłek i ich przetworów w Europie oraz w Chinach – czołowym, obok Polski, eksporterze tych produktów w świecie.

Z powodu mniejszych zbiorów, ceny skupu jabłek deserowych w Polsce w 2010/11 r. będą dwukrotnie wyższe niż w poprzednim i wyniosą ok. 1,8 zł/kg. Niemal dwukrotnie wyższe mogą być ceny eksportowe tych owoców, a czterokrotnie (średnio do 0,65-0,7 zł/kg) zwiększą się ceny jabłek „przemysłowych” oferowanych przez zakłady wytwarzające zagęszczony sok jabłkowy. To efekt wzrostu cen w eksporcie koncentratu soku jabłkowego. W sezonie 2009/10 wyniosły one 0,7 euro/kg, w bieżącym przekroczą 1,5 euro/kg. Na tak znaczący wzrost wpłynęły niższe zbiory w Polsce, Chinach i większości pozostałych krajów, a także niski poziom zapasów na początku sezonu.

Ceny skupu jabłek wykorzystywanych w produkcji zagęszczonego soku jabłkowego systematycznie zwiększały się od początku bieżącego sezonu. W sierpniu wyniosły (loco zakład) ok. 0,4 zł/kg, we wrześniu 0,5 zł/kg, w październiku 0,75 zł/kg, a w I połowie listopada aż 0,85 zł/kg (rys. 5). Wielkość podaży jabłek do przetwórstwa w dalszych miesiącach sezonu (większość podaży zrealizowana została jesienią) zależały będą przede wszystkim od popytu na jabłka na rynku krajowym, a głównie w eksporcie w drugiej połowie sezonu.

Opłacalność produkcji jabłek w 2010/11 r. będzie znacznie wyższa niż w sezonie poprzednim. Opłacalność produkcji zagęszczonego soku jabłkowego będzie wysoka, pod warunkiem utrzymania na wysokim poziomie cen w eksporcie tego produktu do końca sezonu. Poziom cen w drugiej połowie sezonu kształtowany będzie skalą dostaw na rynek europejski z Chin i poziomem oferowanych przez ten kraj cen, a także wielkością produkcji i podaży w krajach Ameryki Płd. Istotny jest stopień akceptacji przez konsumentów wysokiego poziomu cen wytwarzanych z koncentratu soku jabłkowego – soków pitnych, nektarów i napojów.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652480.gif" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 10:41:11 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/sytuacja-na-rynku-wisni-jablek-i-ich-przetworow-w-2010-11-r-2637168</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Choroby w sadach jabłoniowych i wiśniowych – uwagi po sezonie 2010</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/choroby-w-sadach-jabloniowych-i-wisniowych-uwagi-po-sezonie-2010-2637167</link>
			<description>U progu każdego sezonu wegetacyjnego producenci zastanawiają się, jakich problemów związanych ze zwalczaniem chorób należy spodziewać się i jak ich uniknąć. Niestety odpowiedź nie jest łatwa i zawsze obarczona dość dużym błędem, ponieważ jednym z podstawowych czynników decydujących o wystąpieniu i nasileniu chorób w danym sezonie wegetacyjnym są warunki pogodowe, które mogą całkowicie zmienić stawiane prognozy. Niemniej jednak warto zwrócić uwagę na niektóre aktualne problemy w ochronie sadów, aby wiedzieć czego spodziewać się w nadchodzącym sezonie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658761.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658761.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Zawiązek owocu porażony przez 
<br>Venturia inaequalis</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658762.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658762.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Plamy parcha jabłoni na liściu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658763.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658763.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Objawy mączniaka jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658764.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658764.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4a. Brunatna zgnilizna drzew pestkowych – na pędzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658765.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658765.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4b. Brunatna zgnilizna drzew pestkowych na przekroju pędu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658766.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658766.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Objawy raka bakteryjnego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>W sadach jabłoniowych</strong></h3>
Parch jabłoni i ochrona przed nim nadal stwarza najwięcej problemów. Warunki pogodowe jakie wystąpiły wiosną 2010 r. (duża ilość opadów – 145 mm w kwietniu i maju, średnia temperatura 10,5°C), a potem także latem (łącznie opady w czerwcu, lipcu i sierpniu – 262 mm) spowodowały, że grzyb <em>Venturia inaequalis</em>, który jest sprawcą choroby, doskonale rozwijał się zarówno w stadium saprotroficznym (niepasożytniczym, na opadłych liściach), jak i pasożytniczym. Następowały intensywne wysiewy zarodników workowych oraz silne i długotrwałe infekcje pierwotne, a następnie, po pojawieniu się objawów choroby (fot. 1, 2) – infekcje wtórne, dokonywane przez zarodniki konidialne. Z powodu bardzo wysokiej wilgotności w dalszej części sezonu, we wrześniu (na terenie Polski centralnej zanotowano 100 mm opadów deszczu, a południowej – nawet 165 mm), zarodniki konidialne zachowały żywotność i aktywność zakażeniową praktycznie do samych zbiorów. W wielu sadach obserwowano w drugiej części sezonu objawy parcha wtórnego zarówno na liściach, jak i rosnących owocach.
<div style="background-color: #f2f2f2; border: 1px solid #f7f7f7; float: right; width: 250px; padding: 4px; display: block; margin-top: 5px; margin-bottom: 5px; margin-left: 5px;"><strong>Parch jabłoni.</strong> Należy liczyć się więc z bardzo dużym źródłem infekcji w nadchodzącym sezonie i ryzykiem, że w sprzyjających warunkach pogodowych, może dojść do wystąpienia epidemii.</div>
Do takiej sytuacji warto się więc dobrze przygotować, gdyż nawet najmniejsze uchybienia w ochronie mogą doprowadzić do wystąpienia objawów chorobowych. W sezonie 2010 warunki pogodowe sprzyjające rozwojowi choroby utrudniały zarazem prowadzenie terminowych oraz dokładnych zabiegów ochrony. Okazało się, że bardzo dużo porażonych liści i owoców znajdowano w wierzchołkowej części koron, co świadczyło o niedopryskiwaniu fungicydami tych partii drzew. Dlatego warto zadbać o stan techniczny opryskiwaczy i sprawdzić ich efektywność w wykonywaniu zabiegów.

Na pewno, w bieżącym sezonie, w celu ograniczenia źródła infekcji konieczne było, właściwie we wszystkich sadach, wykonanie jesiennego zabiegu 5% roztworem mocznika. Okazuje się bowiem, że nawet w tych dobrze chronionych, znajdowano w okresie zbiorów objawy choroby na owocach i najmłodszych, wierzchołkowych liściach. Zabieg mocznikiem należało wykonać w październiku, w pierwszej fazie opadania liści, tak aby, jak najwięcej azotu zostało przez nie zaabsorbowane. Azot stymuluje bowiem rozwój mikroorganizmów odpowiedzialnych za rozkład liści. Szybki, całkowity rozkład liścia przez mikroorganizmy to jednocześnie likwidacja formujących się w jego tkankach owocników – czyli wiosną ograniczona liczba owocników, a co z tego wynika także zarodników workowych, w efekcie – łatwiejsza ochrona chemiczna.

Warto wiedzieć. W zwalczaniu parcha jabłoni bardzo ważny jest prawidłowy dobór fungicydów. W pierwszym okresie, w czasie trwania infekcji pierwotnych, ochrona powinna opierać się głównie na zabiegach zapobiegawczych. Jedną z przyczyn niepowodzeń w zwalczaniu tej choroby jest przejście z programu zapobiegawczego na interwencyjny, zwłaszcza w okresie od różowego pąka do około 2 tygodni po kwitnieniu. Opryskiwanie zwartych pąków kwiatowych po okresie, kiedy doszło do ich zakażenia, zazwyczaj nie przynosi oczekiwanych wyników. Substancje aktywne stosowanych fungicydów mają wówczas utrudniony dostęp do porażonej tkanki. Preparaty o działaniu poinfekcyjnym (wgłębne i systemiczne) stosowane są często przy nieodpowiedniej temperaturze, co wydłuża czas ich wnikania do tkanek lub powoduje zbyt szybkie ich odparowanie, a w związku z tym mniej skutecznie oddziaływają na patogen. Innym popełnianym błędem, zwłaszcza kiedy pojawią się objawy choroby, jest nieprzestrzeganie, szczególnie środkami systemicznymi z grupy IBE (inhibitory biosyntezy ergosterolu), zalecanej liczby 2 lub 3 zabiegów w sezonie, co stwarza większe ryzyko selekcji (powstania) odpornych form grzyba. W bieżącym sezonie wiele było sadów, w których nadużywano preparatów z tej grupy w celu wyniszczenia zarodnikujących plam parcha (tabela).

Aby zapobiec zjawisku odporności należy:
<ul>
 	<li>ograniczyć liczbę wykonywanych zabiegów środkami z grup dużego ryzyka do 2 najwyżej 3 w sezonie, a w sadach, gdzie stwierdzono już znaczną liczbę odpornych form grzyba, nawet zupełnie wyeliminować je z programów ochrony;</li>
 	<li>tosować rotację fungicydów o różnym mechanizmie działania (zalecenie to dotyczy również środków powierzchniowych);</li>
 	<li>preparaty anilinopirymidynowe, strobilurynowe i systemiczne stosować w mieszaninie ze środkami o działaniu powierzchniowym.</li>
</ul>
Mączniak jabłoni jest kolejną groźną chorobą w sadach jabłoniowych. Zabezpieczenie przed nim drzew wymaga jednak zupełnie odmiennej strategii niż przed parchem jabłoni. W przypadku mączniaka (fot. 3) nie ma potrzeby całkowitego wyeliminowania choroby z sadu będącego już w pełni owocowania. Decyzja dotyczącą programu ochrony powinna być oparta na wynikach przeprowadzonej wiosną lustracji.
<div style="background-color: #f2f2f2; border: 1px solid #f7f7f7; float: right; width: 250px; padding: 4px; display: block; margin-top: 5px; margin-bottom: 5px; margin-left: 5px;"><strong>Mączniak jabłoni. </strong>Biorąc pod uwagę fakt, że w sezonie 2010 nasilenie mączniaka jabłoni było dużo mniejsze w porównaniu z wcześniejszych latami, źródło infekcji (w nadchodzącym sezonie) będzie ograniczone.</div>
Przyczyniła się do tego niska temperatura zimą 2009/2010. W wielu sadach porażone grzybem <em>Podosphaera leucotricha</em> (sprawcą mączniaka jabłoni) pąki zostały uszkodzone przez mróz. Decyzja o konieczności wykonania zabiegu wiosną powinna być poprzedzona dokładną lustracją drzew, zwłaszcza odmian podatnych i bardzo podatnych na mączniaka (‘Paulared’, ‘Idared’, ‘Lodel’, ‘Early Geneva’, ‘Cortland’). Jeśli istnieje konieczność zwalczania mączniaka jabłoni, w pierwszej fazie ochrony (przed kwitnieniem i po kwitnieniu) bardzo przydatne są fungicydy siarkowe. W dalszej części sezonu można włączyć do ochrony środki typowo mączniakobójcze np. bupirymat (Nimrod 250 EC) lub tetrakonazol (Domark 100 EC). Poza tym niektóre środki stosowane do zwalczania parcha jabłoni ograniczają także mączniaka jabłoni.
<h3><strong>W sadach wiśniowych</strong></h3>
Niska koniunktura na owoce wiśni w poprzednich latach, sprawiła, że w wielu sadach zaprzestano ochrony tego gatunku lub stosowano ją bardzo oszczędnie. Tymczasem sezon 2010 wymagał jednak bardzo intensywnej i umiejętnej ochrony wiśni. Duża ilość opadów wiosną i latem sprzyjała rozwojowi wielu chorób grzybowych i bakteryjnych.

Brunatna zgnilizna drzew pestkowych wystąpiła wiosną w dużym nasileniu. W wielu sadach wiśniowych, zwłaszcza w tych słabo chronionych, choroba spowodowała duże straty – zamierały bowiem nie tylko kwiatostany i pędy (fot. 4a, b), ale także całe drzewa. Sprawcą choroby na wiśniach jest grzyb <em>Monilinia laxa</em>, który na przełomie kwietnia i maja, w warunkach dużych opadów i wysokiej wilgotności powietrza masowo porażał kwiaty drzew pestkowych. Z porażonych kwiatostanów grzyb przerastał do pędów powodując ich zamieranie. Silne porażenie kwiatostanów oraz wierzchołkowych pędów obserwowano nie tylko na najbardziej podatnych odmianach takich, jak: ‘Northstar’, ‘Kelleris’ i ‘Nefris’, ale także na drzewach odmian ‘Łutówka’ czy ‘Groniasta z Ujfehertoi’. Przyczyną dużego nasilenia brunatnej zgnilizny drzew pestkowych na wiśniach były warunki pogodowe – wyjątkowo sprzyjające rozwojowi grzyba i… niestety obniżające efektywność fungicydów. Niska temperatura podczas kwitnienia wiśni wykluczała stosowanie środków IBE (np. zawierających tebukonazol), a częste i obfite deszcze uniemożliwiały terminowe wykonanie zabiegu lub powodowały zmycie zastosowanych fungicydów. Efektem tego w wielu sadach było silne porażenie drzew. Tam gdzie nie wycięto zainfekowanych organów drzew, wiosną przyszłego roku należy spodziewać się obfitego źródła zarodników konidialnych.
<div style="background-color: #f2f2f2; border: 1px solid #f7f7f7; float: right; width: 250px; padding: 4px; display: block; margin-top: 5px; margin-bottom: 5px; margin-left: 5px;"><strong>Brunatna zgnilizna drzew pestkowych</strong>. Tam gdzie nie wycięto zainfekowanych organów drzew, wiosną przyszłego roku należy spodziewać się obfitego źródła zarodników konidialnych.</div>
Prognozowanie występowania brunatnej zgnilizny drzew pestkowych w następnym sezonie jest jednak niemożliwe, gdyż nasilenie choroby będzie ściśle uzależnione od przebiegu warunków atmosferycznych wiosną przyszłego roku.

Rak bakteryjny drzew pestkowych pojawił się w okresie rozwijania i wzrostu owoców wiśni. Choroba ta utożsamiana jest głównie z rozległymi nekrozami i wyciekami gumy na konarach. Tymczasem w latach z dużą ilością opadów podczas kwitnienia drzew i zawiązywania owoców, bakteriami mogą zostać porażoneć również kwiaty, owoce (fot. 5) i liście wiśni. Dlatego w sezonie 2010, w niektórych sadach (zwłaszcza na odmianach ‘Nefris’ i ‘Wanda’) obserwowano objawy raka bakteryjnego w postaci wodnistych, a następnie brunatnych, zagłębionych plam najpierw na zielonych, a potem na dojrzewających owocach. Aby zapobiec występowaniu choroby należało w okresie kwitnienia i po kwitnieniu, zwłaszcza na podatnych odmianach, wykonać 2 lub 3 zabiegi preparatami miedziowymi. Ponadto w późniejszym okresie wegetacji dochodziło do masowych zakażeń krótkopędów, zwłaszcza przez rany po cięciu drzew i blizny po opadających liściach. Istotne w rozwoju choroby jest, że w porażonych liściach i owocach bakterie obumierają, a zimują jedynie kolonie w miękiszu korowym drzew. Dlatego w zapobieganiu rozprzestrzeniania się raka bakteryjnego szczególnie istotne jest cięcie wiśni w okresie naturalnej odporności drzew, a więc zaraz po zbiorach owoców oraz opryskiwanie preparatami miedziowymi na początku i pod koniec opadania liści.

Drobna plamistość liści drzew pestkowych była kolejną chorobą, która silnie wystąpiła w sadach wiśniowych. Najbardziej wrażliwe na tę chorobę są odmiany: ‘Łutówka’, ‘Kelleris’ i ‘Nefris’, natomiast mało podatne to: ‘Agat’, ‘Groniasta z Ujfehertoi’, ‘Northstar’, ‘Pandy’, ‘Sabina’ i ‘Wanda’. Przy zaniechaniu ochrony na podatnych odmianach wiśni objawy drobnej plamistości występują corocznie, chociaż z różnym nasileniem. W latach sprzyjających infekcjom (z dużą ilością opadów po kwitnieniu), jakim niewątpliwie był rok 2010, może dojść nawet do całkowitej defoliacji drzew, jeszcze przed zbiorami owoców. Przedwczesna utrata liści znacznie osłabia drzewa, co wpływa ujemnie na plonowanie w kolejnym sezonie oraz obniża wytrzymałość roślin na mróz. Zwalczanie drobnej plamistości drzew pestkowych polega przede wszystkim na chemicznej ochronie wykonywanej po kwitnieniu wiśni. Liczba zabiegów uzależniona jest od nasilenia źródła infekcji i przebiegu warunków pogodowych. Przy tak dużym zagrożeniu chorobowym jakie było w bieżącym sezonie należało wykonać nawet 4 zabiegi po kwitnieniu i 1 lub 2 zabiegi po zbiorach owoców. Do ochrony przed drobną plamistością polecane są przede wszystkim fungicydy dodynowe, a także Kaptan Plus 71,5 WP, Score 250 EC oraz Topsin M 500 SC. W niektórych sadach mogą jednak występować formy grzyba odporne na preparaty dodynowe lub tiofanat metylu (składnik fungicydu Topsin M 500 SC), czego objawem jest spadek skuteczności tych fungicydów. W takich przypadkach należy całkowicie zaprzestać ich stosowania, a ochronę oprzeć na preparatach należących do innych grup chemicznych.

Gorzka zgnilizna wiśni i jej duże nasilenie w wielu sadach to efekt obfitych opadów od maja do lipca tego roku. Objawy tej choroby obserwowano zwłaszcza na odmianach: ‘Northstar’, ‘Pandy’, ‘Groniasta z Ujfehertoi’, ‘Łutówka’, ‘Nefris’ czy ‘Kelleris’. Jej symptomy w niektórych sadach były już widoczne na zielonych owocach. Jednak intensywne opady w drugiej połowie lipca sprawiły, że najsilniejsze objawy gorzkiej zgnilizny wiśni obserwowano tuż przed zbiorem owoców, a także w jego trakcie. Czasami choroba miała przebieg utajony, bez wyraźnych objawów w sadzie, a zbrązowienie i gorzknienie pojawiało się na owocach dopiero podczas ich transportu i przechowywania. W sadach, w których choroba wystąpiła, konieczna będzie intensywna ochrona w następnym sezonie.
<div style="background-color: #f2f2f2; border: 1px solid #f7f7f7; float: right; width: 250px; padding: 4px; display: block; margin-top: 5px; margin-bottom: 5px; margin-left: 5px;"><strong>Gorzka zgnilizna wiśni</strong>. W sadach, w których choroba wystąpiła w 2010 r., konieczna będzie intensywna ochrona w nadchodzącym sezonie.</div>
W celu zabezpieczenia owoców wskazane jest wykonanie 3, 4 opryskiwań co 10–14 dni, począwszy od 2–3 tygodnia po kwitnieniu. Najskuteczniejsze w zapobieganiu chorobie są fungicydy zawierające kaptan (Captan 80 WG, Captan 50 WP, Kaptan Plus 71,5 WP, Kaptan zaw. 50 WP) lub tiuram (Pomarsol F 80 WG, Sadoplon 75 WP, Thiram Granuflo 80 WG). Nieznaczne ograniczenie choroby daje także fungicyd Score 250 EC, polecany do zwalczania drobnej plamistość liści drzew pestkowych. Jednak przy dużym nasileniu gorzkiej zgnilizny jego skuteczność może być niewystarczająca. W sezonie 2010 w rejonie Skierniewic, w okresie wykonywania zabiegów (25 V – 15 VII) przeciwko gorzkiej zgniliźnie wiśni spadło ponad 100 mm deszczu, a w czasie zbiorów wiśni (15 VII – 05 VIII) – aż 80 mm deszczu. Stosowane przeciwko tej chorobie preparaty kaptanowe i tiuramowe to typowe fungicydy powierzchniowe, które przy sumie opadów przekraczającej 20–25 mm ulegają zmyciu i zabieg wymaga wówczas powtórzenia. Bardzo często o powodzeniu ochrony wiśni przed gorzką zgnilizną decyduje ostatnie opryskiwanie drzew przed zbiorem owoców. Zabieg ten można przeprowadzić nie później niż 7 dni przed zbiorem, gdyż tyle wynosi karencja dla środków zawierających kaptan lub tiuram.

Znaczne nasilenie chorób wiśni w sezonie 2010 prognozuje duże problemy w ochronie tego gatunku w przyszłym sezonie. Grzyby i bakterie będące sprawcami chorób wiśni zimują na/w porażonych organach i będą źródłem infekcji pierwotnych. Nasilenie chorób w następnym roku, w dużej jednak mierze, będzie zależało od przebiegu warunków atmosferycznych. Należy także pamiętać, że drzewa które wcześnie straciły liście, z powodu silnego porażenia przez sprawcę drobnej plamistości liści drzew pestkowych są osłabione, mogą przemarzać, a także słabo plonować.

<em>Fot. 1-3 B. Meszka
Fot. 4, 5 A. Broniarek-Niemiec</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652478.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 10:06:36 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/choroby-w-sadach-jabloniowych-i-wisniowych-uwagi-po-sezonie-2010-2637167</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Stacja meteorologiczna i inne urządzenia w sadzie jabłoniowym</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/stacja-meteorologiczna-i-inne-urzadzenia-w-sadzie-jabloniowym-2637166</link>
			<description>Parch jabłoni to jedna z lepiej „rozpracowanych” chorób, jednak wciąż w niemiły sposób zaskakująca właścicieli sadów jabłoniowych. Tak też było w sezonie 2010, który w wielu rejonach Polski okazał się ekstremalnie trudny w ochronie przed tą chorobą. Mimo to, niektórzy sadownicy radzili sobie z eliminowaniem problemu całkiem nieźle, przy okazji upewniając się, że decyzja o zainwestowaniu w stację meteorologiczną była słuszna i ekonomicznie uzasadniona. Stacje meteo ze „sztucznym liściem” umożliwiają bowiem ciągłe monitorowanie zagrożenia parchem, dzięki symulowaniu rozwoju grzyba Venturia inaequalis (sprawcy choroby) na podstawie bieżących warunków pogodowych. Pozwala to na bardzo dokładne (godzinowe) wyznaczenie przebiegu pierwotnych infekcji zarodnikami workowymi (askosporami), a w efekcie umożliwia precyzyjną ochronę przed parchem, zamiast często dotąd prowadzonej schematycznej (np. opryskiwanie co siedem dni, czy jak kto woli – co tydzień).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658756.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658756.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Stacja meteorologiczna iMetos</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658757.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658757.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Termometr zwilżony do prognozowania przymrozków</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658758.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658758.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Sztuczny liść</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658759.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658759.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Pomiar kierunku i prędkości wiatru</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658760.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658760.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Czujnik do pomiaru wilgotności gleby</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>„Możliwości” stacji</strong></h3>
Jedną z bardziej popularnych stacji meteorologicznych jest IMetos (fot. 1). Ma ona charakter modularny, gdyż można do niej tak domontować dodatkowy zestaw czujników, aby była maksymalnie przydatna. Czujniki te można również dokupować w zależności do potrzeb i podłączać później, nawet po kilku sezonach pracy stacji. Stację tę można doposażyć w<strong> 30 czujników</strong>, które mierzą m.in.:
<ul>
 	<li>temperaturę - powietrza, mokrego i suchego naczynka (prognozowanie przymrozków – fot. 2), liścia, gleby (również na kilku głębokościach);</li>
 	<li>wilgotność względną;</li>
 	<li>wielkość opadu atmosferycznego (deszczomierz - również z podgrzewaczem);</li>
 	<li>czas zwilżenia liścia („sztuczny liść” – fot. 3);</li>
 	<li>nasłonecznienie ogólne;</li>
 	<li>długość dnia;</li>
 	<li>promieniowanie – UV-A i UV-B oraz fotosyntetycznie czynne;</li>
 	<li>kierunek wiatru;</li>
 	<li>prędkość wiatru (fot. 4);</li>
 	<li>ciśnienie barometryczne;</li>
 	<li>stopniodni, stopniogodziny, sumę temperatur aktywnych (parametry pomocne w monitorowaniu faz rozwojowych chorób i szkodników, np. owocówki jabłkóweczki) oraz</li>
 	<li>wilgotność gleby (różne rodzaje czujników). Istnieje możliwość podłączenia kilku czujników wilgotności gleby (fot. 5) do jednej stacji, a umieszczenie ich na różnych głębokościach umożliwia uzyskanie informacji o wilgotności poszczególnych warstw gleby.</li>
</ul>
Dzięki stacji można zatem sporządzić bilans wodny gleby, co pozwoli na precyzyjne zaplanowanie terminów i dawek nawadniania, a w efekcie wyeliminowanie wsiąkania składników pokarmowych w głąb gleby.

Przy kupnie stacji meteo należy tak dobrać dodatkowe komponenty, aby komplet który kupimy był maksymalnie przydatny dla naszego sadu. Dla przykładu kupując stację iMetos do sadu jabłoniowego z myślą głównie o parchu jabłoni, należy oprócz jednostki głównej (mierzy temperaturę i wilgotność względną) z deszczomierzem dokupić „sztuczny liść” – wydatek na taki komplet to około <strong>8500 zł brutto</strong>. Dokupienie dodatkowych czujników spowoduje, że koszt stacji może sięgnąć kilkunastu tysięcy złotych. Koszt zakupu stacji meteo może się szybko zwrócić, np. dzięki trafnemu zabiegowi przeciwko parchowi jabłoni lub zabezpieczeniu uprawy przed przewidywanym przymrozkiem.

Oprócz tego u jednego z operatorów sieci komórkowych należy kupić specjalną kartę SIM do przesyłu danych i utrzymywać ją aktywną tak długo, jak długo planujemy korzystać ze stacji. Koszt takiej karty aktywnej na jeden sezon wegetacyjny wynosi około 150 zł brutto. Dodatkowo firma produkująca stacje wprowadziła też opłatę 70 euro/rok za każdy wykorzystywany model symulacji rozwoju choroby („model chorobowy”, np. parch jabłoni) lub szkodnika.
<h3><strong>„Sztuczny liść” – dodatkowy element stacji meteo</strong></h3>
Do infekcji jabłoni grzybem V. inaequalis dochodzi w warunkach odpowiednio długiego w danej temperaturze zwilżenia wrażliwych organów roślinnych. Najbardziej wrażliwe na porażenie są młode, zielone tkanki roślinne, czyli rozwijające się i pojawiające się liście wraz z ich ogonkami, także części kwiatu – szypułka i działki kielicha, w późniejszym okresie również zawiązki owoców.

Liście i inne organy roślinne stają się mokre nie tylko w wyniku deszczu, ale również mgły i rosy. Dlatego sadownik chcąc stwierdzić wyłącznie na podstawie deszczomierza czy liść był, czy nie był mokry, nie jest w stanie wykryć infekcji pierwotnych, do których mogło dojść podczas rosy lub mgły. Specjalna bibułka będąca częścią „sztucznego liścia”, staje się wilgotna w wyniku zarówno deszczu, jak też rosy i mgły, co stacja meteo rejestruje automatycznie. Trzeba pamiętać również, że nie przy każdym deszczu może dojść do porażenia parchem. Do zajścia infekcji słabej potrzebna jest odpowiednia liczba godzin zwilżenia liścia, a może się też zdarzyć, że wyschnie on szybciej z powodu słońca czy wiatru. W takiej sytuacji w deszczomierzu odnotujemy opad deszczu, co wielu sadowników uznaje za sygnał do wykonania zabiegu przeciwko parchowi. Przy korzystaniu ze stacji meteo ze „sztucznym liściem” taka kosztowna pomyłka nie jest możliwa, gdyż mamy informację, że nie doszło do infekcji, ponieważ liście i inne organy były zwilżone zbyt krótko. W takiej sytuacji naliczanie infekcji słabej zostało przerwane w określonym momencie, np. przy 65%, co oznacza, że zabrakło 35% czasu potrzebnego do zajścia infekcji słabej.

Do infekcji liści zarodnikami workowymi może dojść wtedy, gdy liść jest mokry przez odpowiednio długi czas (zależny od temperatury), a także wtedy gdy na krótko wyschnie lecz wilgotność względna (nasycenie powietrza parą wodną, wyrażone w %) nie spadnie poniżej 90%. Krótkie okresy o wilgotności względnej poniżej 90%, po których wilgotność względna ponownie wzrasta powyżej 90% lub następuje zwilżenie liścia, traktuje się jako czas gdy kiełkujące askospory nie wysychają całkowicie i mogą rozwijać się dalej.

Sadownik, który ma do dyspozycji tylko deszczomierz, termometr i higrometr (wilgotnościomierz) oraz tabelę Millsa z jej modyfikacjami, zwykle nie jest w stanie precyzyjnie ustalić okresów krytycznych (tj. okresów zagrożenia zajścia infekcji). Dzieje się tak dlatego, że bardzo trudne jest nieprzerwane kontrolowanie zmian temperatury, wilgotności względnej oraz czasu zwilżenia liścia, aby następnie przyrównać te dane do tabeli Millsa w celu określenia (na tej podstawie) stopnia zagrożenia.

Stacja meteo wyznacza automatycznie okresy krytyczne dla parcha jabłoni z określeniem poziomu infekcji (słaba, średnia i silna) po przeanalizowaniu wszystkich zarejestrowanych, istotnych parametrów pogodowych.
<h3><strong>Umiejscowienie stacji meteo w sadzie</strong></h3>
Jeśli sad jest „w jednym kawałku”, na terenie płaskim, bez wód powierzchniowych, a drzewa są w podobnym wieku, to warunki do infekcji parchem jabłoni wszędzie są podobne i lokalizacja stacji nie ma większego znaczenia. Często jednak planuje się, że stacja będzie „obsługiwała” sady w promieniu kilku czy kilkunastu kilometrów. Dzieje się tak, gdy sadownik ma kilka sadów lub gdy grupa sadowników chce wspólnie kupić stację. Najlepiej jest wówczas ustawić stację w najbardziej ekstremalnych warunkach. Zwykle każdy sadownik znając swój sad dobrze wie, gdzie w przeszłości najwcześniej znajdował objawy parcha. Drzewa najbardziej narażone na parcha, to te rosnące w pobliżu wód powierzchniowych (np. jeziora, stawu, rzeki), w zagłębieniach terenu (większa wilgotność powietrza). Z doświadczenia wiem, że stacja meteo umiejscowiona w pobliżu jeziora sygnalizuje podczas nocy z rosą, że warunki do infekcji parchem zaczynają się o 1-2 godzin wcześniej i trwają o 1-2 godzin dłużej niż stacja znajdująca się z dala od jeziora. Czyli w takich warunkach okres sprzyjający infekcji parchem trwa w sumie w nocy i rano o 2-4 godzin dłużej. Ten dodatkowy czas często decyduje o zajściu infekcji. W sytuacji, w której kilku sąsiadujących sadowników spiera się, gdzie ustawić stację warto pomyśleć, w którym sadzie są najbardziej ekstremalne warunki. Po wybraniu odpowiedniej kwatery należy „sztuczny liść” umieścić we wnętrzu korony jednego z największych i najgęstszych drzew – tam, gdzie liście są mokre najdłużej. Zatem chcąc w pełni kontrolować infekcje parchem przyjmujemy wariant najbardziej pesymistyczny, żeby nic nas nie zaskoczyło. Należy też pamiętać, że najbardziej zmiennym parametrem dla większego obszaru są opady deszczu. Zdarza się niekiedy, że w jednym końcu sadu pada, a w drugim nie – każda chmura gdzieś się przecież kończy. Dlatego przy dużych obszarach lub kilku lokalizacjach warto mieć więcej stacji, a jeśli nas jeszcze na to nie stać, to przynajmniej rozstawić tam zwykłe deszczomierze. Jednostkę główną stacji należy umieścić na wysokości 2 m nad podłożem, tak aby nic (np. liście) nie zasłaniało solaru (panelu słonecznego) i deszczomierza. Solar najlepiej skierować na południowy-wschód.

Stacja musi być zlokalizowana w miejscu ciągłego zasięgu wybranej sieci komórkowej, ponieważ ze stacji, co określony czas, przesyłane są na serwer bieżące dane pogodowe. Stacje meteorologiczne współpracują z programami „modeli chorobowych” (w tym parcha jabłoni). Dzięki temu po zalogowaniu się na stronę internetową producenta stacji można niemal na bieżąco obserwować przebieg warunków pogodowych oraz rozwój niektórych agrofagów np. parcha jabłoni. Warto wiedzieć, że model stacji iMetos nie ma wyświetlacza, ani innej niż za pomocą komputera podłączonego do internetu, możliwości śledzenia interesujących nas danych. Elementami stacji są: solar oraz ładowane dzięki niemu w ciągu słonecznego dnia akumulatorki. Powoduje to, że właściwie stacja jest bezobsługowa i nie wymaga podłączenia do sieci elektrycznej.
<h3><strong>Pomocne prognozy pogody</strong></h3>
Stacja meteorologiczna służy rejestracji i archiwizacji danych dotyczących parametrów warunków atmosferycznych panujących w określonym czasie. Na podstawie odczytów z jej dodatkowych czujników możemy przewidzieć w zbliżającej się zmianie aury jedynie … przymrozki. To jednak nie pomoże nam w skutecznej ochronie jabłoni przed parchem. Najważniejszą w tym przypadku, prognozowaną informacją jest deszcz, ale istotne są także temperatura, wilgotność powietrza i siła wiatru. Dzięki trafnemu przewidzeniu opadu możliwe jest skuteczne wykonanie przed deszczem zabiegu fungicydem kontaktowym (powierzchniowym), gdyż głównie na takich środkach grzybobójczych powinna być oparta profilaktyczna (zapobiegawcza) wczesnowiosenna ochrona przed parchem.

Oprócz korzystania ze stacji ważne jest zatem bazowanie na możliwie dokładnej prognozie pogody, najlepiej obejmującej mały obszar (np. gminę lub miejscowość). Warto zawierzyć wybranym stronom internetowym podającym aktualizowaną na bieżąco sytuację pogodową. Prognozowanie pogody ze 100% trafnością nie udaje się praktycznie nikomu, niemniej sprawdzalność na poziomie 80-90% wystarcza, aby sadownik przekonał się i korzystał z tego źródła informacji.

Prognozy podawane w telewizji dla poszczególnych rejonów Polski są zbyt mało dokładne i tym samym mało przydatne w ochronie konkretnego sadu przed parchem.
<h3><strong>Sporetrap</strong></h3>
Bardzo pomocnym w ochronie przed parchem, niezależnym od stacji meteo, jest sporetrap – urządzenie „wyłapujące” zarodniki (spory) grzybów znajdujące się w powietrzu. Dzięki sporetrapowi możliwe jest dokładne wyznaczenie okresów obecności w powietrzu np. askospor parcha jabłoni wysianych z porażonych zeszłorocznych liści. Możliwa jest również ocena intensywności wysiewów zarodników workowych w każdym z okresów. Pierwsze wysiewy zarodników workowych występujące najczęściej na przełomie marca i kwietnia nie muszą jeszcze oznaczać infekcji pierwotnej liści. Często na początku kwietnia pąki jabłoni jeszcze nie zdążą rozwinąć (rozluźnić) się na tyle, żeby ukazały się nowe liście, które mogłyby zostać zainfekowane parchem. Jednakże należy wziąć pod uwagę to, że zarodniki mogą dostawać się do wnętrza rozchylających się pąków, a tam woda utrzymuje się dłużej. Ponadto zwykle na początku kwietnia jest jeszcze na tyle zimno, że parch jabłoni rozwija się zbyt wolno, aby mogło dojść do infekcji, do której patogen wymaga ponad 48 godzin w temperaturze 0,5-5ºC.

Późną wiosną (zwykle przełom maja/czerwca) brak zarodników workowych grzyba <em>V. inaequalis</em> na taśmie sporetrapu w warunkach pogodowych, w których wcześniej się pojawiały, jest bardzo ważną informacją dla wielu sadowników. Oznaczać może radosną nowinę o zakończeniu intensywnej ochrony przed parchem (w sadach, do których „nie wpuszczono parcha”!).

Nawet bardzo trafiona lokalizacja stacji meteo i sporetrapu w sadzie lub jego pobliżu nie wystarcza do tego, aby spać spokojnie. Śledzenie poprzez stację zagrożenia parchem nie jest skomplikowane. Wystarczy bowiem podstawowa znajomość obsługi komputera, aby móc korzystać ze stacji. Po zapoznaniu się z obsługą programu, z czasem wszystkie czynności wykonuje się schematycznie, gdyż zestawienie parametrów w formie tabel lub wykresów pozwala łatwo je zinterpretować i porównywać. Radzę jednak na początku pracy ze stacją wysłuchać rad, szczególnie przy interpretacji danych, doświadczonej w tej kwestii osoby.

Często jednak sadownik nie ma czasu, aby samodzielnie, na bieżąco śledzić informacje ze stacji meteo, prognozy pogody, sporetrapu czy w końcu –prowadzić obserwacje mikroskopowe zeszłorocznych liści. Niektórzy na zakup stacji po prostu nie mają pieniędzy. Dlatego warto wiedzieć, że coraz powszechniej w rejonach sadowniczych tymi sprawami zajmują się doradcy lub grupy doradców z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem, którzy na bieżąco monitorują zagrożenie ze strony parcha (a także innych chorób oraz szkodników). Doradcy ci szybko przekazują (za pomocą np. smsów, e-maili, faksu lub telefonu) sadownikom informacje o zagrożeniach oraz zalecenia o konieczności wykonania zabiegu ochrony.

Należy pamiętać, że stacja meteo to bardzo przydatne narzędzie wspomagające podejmowanie trafnych decyzji w sadzie, jednak ostateczną decyzję zawsze podejmuje sadownik. Zatem mając dostęp do internetu, niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy (np. Karaiby), dzięki stacji meteo możemy wiedzieć co dzieje się u nas w sadzie.

<em>fot. 1-5 M. Szklarz</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652476.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 09:15:49 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/stacja-meteorologiczna-i-inne-urzadzenia-w-sadzie-jabloniowym-2637166</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Choroby fizjologiczne jabłek – Cz. I. Choroby wywołane warunkami wzrostu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/choroby-fizjologiczne-jablek-cz-i-choroby-wywolane-warunkami-wzrostu-2637165</link>
			<description>Choroby fizjologiczne, inaczej zwane nieinfekcyjnymi powstają w wyniku zaburzeń procesów fizjologicznych zachodzących w owocach. Ze względu na okres i przyczynę powstawania możemy je podzielić na związane z warunkami wzrostu, starzeniem się owoców lub warunkami przechowywania (temperatura i skład gazowy atmosfery). W tej części artykułu opisane zostaną choroby, których przyczyny powstania związane są z warunkami wzrostu w sezonie wegetacyjnym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[Choroby fizjologiczne oraz patogeniczne rozwijające się podczas przechowywania jabłek noszą wspólną nazwę chorób przechowalniczych. Patogeniczne są następstwem zakażenia owoców grzybami, do którego może dojść zarówno w sadzie, jak i w obiekcie przechowalniczym.

<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658746.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658746.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Gorzka plamistość podskórna – przebarwienia miąższu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658747.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658747.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Gorzka plamistość podskórna – brązowienie i zagłębianie się skórki w obrębie zapadających się tkanek miąższu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658748.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658748.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Gorzka plamistość podskórna – objawy widoczne czasem po przekrojeniu jabłka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658749.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658749.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Szklistość miąższu – typowe zmiany w okolicach gniazda nasiennego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658750.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658750.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Szklistość miąższu – objawy na powierzchni owocu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658751.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658751.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Szklistość miąższu – bardzo rozległe zmiany w miąższu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658752.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658752.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Szklistość miąższu – brązowienie i rozpad tkanek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658753.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658753.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Uszkodzenia słoneczne – objawy na skórce jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658754.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658754.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Uszkodzenia słoneczne – efekt widoczny podczas testu skrobiowego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658755.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658755.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Plamistość przetchlinkowa – widoczne skorkowacenia przetchlinek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Gorzka plamistość podskórna</strong></h3>
Pierwsze objawy choroby mogą pojawić się na owocach już w sadzie. Początkowo widoczne są na skórce w postaci zielonych (po stronie barwy podstawowej) i czerwonych do purpurowych (po stronie rumieńca) plamek o średnicy kilku milimetrów. Zwykle, pierwsze plamki pojawiają się od strony kielichowej owocu. Z czasem komórki w warstwie miąższu tuż pod powierzchnią przebarwionej skórki obumierają (fot. 1) i wskutek utraty przez nie wody dochodzi do zapadania się tkanek. Skórka w obrębie plam przybiera wtedy kolor od szarego do brązowego i zagłębia się, a miąższ staje się suchy i skorkowaciały. W wyjątkowych przypadkach plamy mogą pojawiać się niemal na całej powierzchni owocu (fot. 2). W owocach niektórych odmian zmiany zachodzą w głębszych warstwach miąższu i uszkodzone komórki widoczne są dopiero po przekrojeniu jabłka (fot. 3). Objawy choroby mogą pojawić się zarówno podczas sezonu wegetacyjnego, jak i po zbiorze owoców w czasie przechowywania.

Główną przyczyną powstawania gorzkiej plamistości podskórnej jest niedobór wapnia w owocach, a właściwie zbyt wysoki stosunek potasu do wapnia. Szczególnie wrażliwe na brak wapnia są jabłka z młodych drzew (zwłaszcza przy niskim plonie), owoce duże i zbyt wcześnie zebrane (przed osiągnięciem optymalnej dojrzałości). Czynnikami sprzyjającymi chorobie są wysoki stosunek liczby liści do owoców, silny wzrost wegetatywny, nawadnianie bądź intensywne opady deszczu w okresie poprzedzającym zbiór (szczególnie gdy poprzedzał go okres suszy), wysoka temperatura w okresie wegetacji oraz niewłaściwe nawożenie.

W celu ograniczenia występowania gorzkiej plamistości podskórnej zaleca się właściwe nawożenie potasem, magnezem oraz wapniem. Zwłaszcza ten ostatni makroelement polecany jest do pozakorzeniowego nawożenia w postaci różnego rodzaju soli wapnia. Niestety, nawet kilkakrotne opryskiwania nie gwarantują uniknięcia choroby. Bardzo istotnym czynnikiem jest bowiem skuteczność zabiegów. Zależy ona nie tylko od rodzaju nawozu i jego dawki, ale w dużej mierze od warunków pogodowych i od odmiany. Do czynników ograniczających wystąpienie choroby w czasie przechowywania należy zaliczyć zbiór owoców w optymalnym terminie, szybkie ich schłodzenie i przechowywanie w niskiej temperaturze przy wysokiej wilgotności względnej atmosfery przechowalniczej.
<h3><strong>Szklistość miąższu jabłek</strong></h3>
Choroba ta ujawnia się w owocach jeszcze przed ich zbiorem z drzew. Zaburzenia dotyczą najczęściej tkanek w pobliżu wiązek sitowo-naczyniowych lub w okolicach gniazda nasiennego (fot. 4). Miąższ przybiera w tych miejscach wygląd wodnisty, szklisto-przezroczysty. Niekiedy zmiany chorobowe uwidaczniają się także na powierzchni owocu, przybierając postać ciemniejszych, rozmytych i błyszczących plam (fot. 5), przy czym także w miąższu są wówczas bardzo rozległe (fot. 6).

Do opisanych zmian miąższu dochodzi w efekcie wysycenia przestworów międzykomórkowych sokiem zawierającym sorbitol. Jest to organiczny związek chemiczny z grupy cukroli - alkohol heksahydroksylowy (substancja o słodkim smaku, dobrze rozpuszczalna w wodzie). W roślinie jest to podstawowy węglowodan transportowany z liści do owoców, gdzie ulega przetworzeniu na fruktozę. Zaburzenia przekształcenia sorbitolu do fruktozy są zatem główną przyczyną zmian zachodzących w miąższu. Sorbitol obecny w przestworach międzykomórkowych prowadzi do powstania alkoholu etylowego i aldehydu octowego, które w podwyższonym stężeniu są toksyczne dla tkanek owoców powodując ich brązowienie i rozpad (fot. 7). Czynnikami sprzyjającymi wystąpieniu choroby są długotrwałe upały i susza w czasie wegetacji oraz duże wahania temperatury przed zbiorem owoców. Na chorobę podatne są szczególnie owoce duże, o zaawansowanej dojrzałości, przenawożone azotem i o niskiej zawartości wapnia.

Niewielkie zmiany w miąższu mogą ustąpić podczas przechowywania jabłek. W tym celu należy jednak opóźnić schładzanie owoców (przetrzymać je przez kilka dni w temperaturze około 10°C) i przechowywać je w nieco wyższej temperaturze od standardowo zalecanej. W takim przypadku należy pamiętać, że ograniczamy trwałość przechowalniczą owoców. Musimy zatem skrócić okres ich przechowywania.
<h3><strong>Uszkodzenia słoneczne owoców</strong></h3>
Jest to kolejna choroba fizjologiczna, a właściwie uszkodzenie owoców (fot. 8). Na uszkodzenia narażone są szczególnie jabłka wystawione na bezpośrednie działanie silnie operujących promieni słonecznych w upalne lata. Najczęściej więc dochodzi do tego po cięciu letnim, tzw. odsłaniającym, wykonywanym w celu poprawy wybarwienia owoców znajdujących się wewnątrz korony. Skutki działania wysokiej temperatury na owoce można łatwo dostrzec podczas wykonywania testu skrobiowego. Jego cechą charakterystyczną jest niemal całkowity rozkład skrobi (brak zabarwienia w teście skrobiowym) od strony zacienionej owocu i brak rozkładu skrobi (ciemne zabarwienie) od strony rumieńca, gdzie owoce uległy uszkodzeniu słonecznemu (fot. 9). Tego typu uszkodzenia bardzo często opisywane są jako „połówkowy” rozkład skrobi. Można stwierdzić, że jest to metoda znacznie czulsza niż obserwacja rumieńca. Przypadki połówkowego rozkładu skrobi obserwowaliśmy bowiem również na owocach o praktycznie niezmienionym rumieńcu. Jeżeli podczas testu stwierdziliśmy obecność uszkodzeń, to powinniśmy być świadomi, że trwałość owoców podczas przechowywania jest znacznie ograniczona, zwłaszcza gdy notowaliśmy również wyraźną różnicę w jędrności miąższu pomiędzy stroną z rumieńcem i tą z barwą podstawową skórki. Podczas przechowywania jabłek różnica ta z reguły jeszcze się powiększa. Jędrność po stronie „oparzonej” jest wyższa niż po stronie przeciwległej. Dodatkowo strona „zacieniona” szybciej będzie ulegać rozpadom.

Paradoksalnie, jeżeli mamy do czynienia z uszkodzeniami słonecznymi owoców, to lepiej gdy są one znaczne. W takim przypadku łatwo jest owoce odrzucić podczas zbioru. Gorzej, gdy uszkodzenia nie są dobrze widoczne i jabłka trafiają do obiektów przechowalniczych.
<h3><strong>Plamistość przetchlinkowa</strong></h3>
Kilka lat temu w sadach pojawiły się „tajemnicze plamki” na jabłkach. Przebarwienia te uwidaczniały się w sierpniu i wrześniu (okres zmienny w różnych rejonach kraju). Występują one wokół przetchlinek tworząc charakterystyczne zaczerwienienie (efekt typowy dla uszkodzenia skórki owocu), a następnie często dochodzi do skorkowacenia przetchlinki (fot. 10). Jeżeli uszkodzenia dotyczą owoców odmian o intensywnym rumieńcu, to wraz z rozwojem czerwonej barwy plamki „zlewają się” z rumieńcem, przez co ulegają zamaskowaniu. Niestety, na odmianach bez intensywnego rumieńca plamki mogą stanowić poważny problem w handlu, ponieważ są widoczne nawet na owocach po przechowywaniu. Niekiedy w uszkodzonych miejscach dochodzi do wtórnego zakażenia patogenami, w efekcie tkanki gniją.

Niestety, nie udało się ustalić bezpośrednich przyczyn wystąpienia tej choroby. Do uszkodzeń dochodziło często po wykonaniu zabiegów w sadzie. Dotyczyło to zarówno stosowania fungicydów, jak i nawozów dolistnych. Nie możemy jednak jednoznacznie wskazać, jaka substancja czy środek powoduje pojawianie się plamek. Najprawdopodobniej czynnikami decydującymi o podatności owoców na uszkodzenia jest ich stan fizjologiczny, warunki pogodowe panujące w sezonie wegetacyjnym oraz preparat użyty do zabiegów. Na obecnym etapie trudno jest jednak stwierdzić, który z wyżej wymienionych czynników odgrywa decydującą rolę. Wydaje się jednak, że owoce są bardziej podatne na to zaburzenie w sezonach, w których obserwujemy nierównomierny ich wzrost.

<em>fot. 1-10. K. Rutkowski</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652474.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 09:13:36 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/choroby-fizjologiczne-jablek-cz-i-choroby-wywolane-warunkami-wzrostu-2637165</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Specjalista od odmiany ‘Red Jonaprince’</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/specjalista-od-odmiany-red-jonaprince-2637164</link>
			<description>Wojciech Górka: Jaka jest obecnie powierzchnia sadu jabłoniowego w Pana gospodarstwie?
Adam Soska: Trochę sadów już „porozdawałem”, bo mam już blisko do emerytury, ale wciąż pozostało 15-16 hektarów. Uprawiam Jonagoldy: ‘Red Jonaprince’ (syn. Red Prince) oraz ‘Early Queen’, a także odmiany Gali oraz ‘Mutsu’. Brakuje mi natomiast miejsca na nowości, które wciąż mnie pasjonują.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658744.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658744.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Adam Soska z żoną Albiną z owocami ‘Red Jonaprince‘ z tegorocznych zbiorów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658745.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658745.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Każde jabłko przeznaczone do sieci TESCO ma indywidualną etykietę z nazwą odmiany</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

<strong>W. G.:</strong> <strong>Kiedy zetknął się Pan po raz pierwszy z odmianą ‘Red Jonaprince’?</strong>
<strong>A. S.:</strong> Początkowo miała to być odmiana klubowa. Obecnie jest już ogólnie dostępna. Pierwsze 2,5 ha kwater z ta odmianą posadziłem, gdy tylko drzewka pojawiły się w naszym kraju, czyli 5 lat temu.

<strong>W. G.:</strong> <strong>Jak ta odmiana sprawuje się w sadzie, o czym należy pamiętać przy jej uprawie?</strong>
<strong>A. S.:</strong> ‘Red Jonaprince’ to według mnie, odmiana bardzo „wdzięczna” i przyjazna sadownikowi, gdyż jest łatwa w uprawie, nie przysparza specjalnych problemów, a daje wysokie plony atrakcyjnych jabłek. Nauczyłem się, że najważniejsze jest optymalne dobranie terminu zbioru, bo owoce tego mutanta wybarwiają się wcześnie, nawet już w połowie sierpnia, co jednak wcale nie oznacza, że są dojrzałe. W zeszłym roku popełniłem błąd. Plony były wysokie, rzędu 50-60 t/ha, a ja zebrałem owoce trochę za wcześnie. Był to dodatkowo sezon trudny pod względem wybarwiania się jabłek i były one „burawe”, a nie intensywnie czerwone. Zbyt wczesny zbiór spowodował, że owocom brakowało nie tylko koloru, ale i smaku. Teraz już wiem, że w przypadku Jonagoldów, zbiór można nieco opóźnić i zrywać jabłka, gdy wartość testu skrobiowego wynosi 7-8 wg skali umownej, a nie koniecznie 5-6. W tym roku - po nauczce z poprzedniego sezonu - przetrzymałem owoce na drzewach 3-4 dni dłużej. Nie można tego jednak zbyt przeciągać, gdyż jabłka pozostawione zbyt długo na drzewach stają się zbyt ciemne, a przez to mniej atrakcyjne.

<strong>W. G.:</strong> <strong>Kiedy sprzedaje Pan owoce ‘Red Jonaprince’?</strong>
<strong>A. S.:</strong> Część bezpośrednio po zbiorach, a resztę zamykam w komorach z przeznaczeniem do sprzedaży wiosną i później. W tym roku dostarczałem te jabłka do Tesco nawet w sierpniu. Są tam sprzedawane pod nazwą ‘Red Jonaprince’ i każde jabłko ma swoja etykietę.

<strong>W. G.:</strong> <strong>Czy spotkał się Pan ze specyficznymi problemami związanymi z tą odmianą?</strong>
<strong>A. S.:</strong> Nie, wszystkie jakie się pojawiają są typowe dla Jonagoldów. Osobiście jestem zadowolony, bo po przechowaniu i otwarciu komory w sierpniu (jabłka były traktowane preparatem SmartFresh) prawie nie było ubytków, a wszystkie owoce nadawały się do sprzedaży.

<strong>W. G.:</strong> <strong>Jak plonuje ‘Red Jonaprince’?</strong>
<strong>A. S.:</strong> Nie wiem czego to zasługa, być może dobrej jakości drzewek, ale jestem bardzo zadowolony z plonowania tej odmiany w sadzie. Wprawdzie w drugim roku po posadzeniu drzewek zebrałem tylko około 20 t/ha. Jabłek było wtedy moim zdaniem trochę za mało, być może dlatego że owoce wyrosły duże. Jednak już w 3 roku było ich 50 t/ha, czyli z kolei nieco za dużo. Zastanawiałem się czy przerywać zawiązki, ale w końcu zostawiliśmy wszystkie i mimo to wielkość jabłek była zadowalająca. Byłem ciekawy czy w kolejnym roku, po tak dużym plonie i wysiłku, drzewka zawiążą pąki kwiatowe. Na przedwiośniu okazało się, że ich liczba jest prawie normalna. Być może to zasługa wszystkich zabiegów pozbiorczych, które wykonuję w sadzie zgodnie z zaleceniami doradców.

<strong>W. G.:</strong> <strong>Jaki był plon w tym roku?</strong>
<strong>A. S.:</strong> Około 30 t/ha, ale zawiązanie było bardzo słabe z powodu chłodów i deszczy wiosną. Jabłek było mniej, ale ich jakość jest całkiem dobra. Zauważyłem jednak mniejszą niż zwykle liczbę nasion w gniazdach nasiennych, co może negatywnie wpłynąć na przechowywanie w tym roku, tym bardziej, że te jabłka planuję zamknąć w komorze przeznaczonej do otwarcia dopiero w sierpniu.

<strong>W. G.:</strong> <strong>Jakie inne mutanty ‘Jonagolda’ wybiera Pan do swojego sadu.?</strong>
<strong>A. S.:</strong> Przede wszystkim te o dobrze i ładnie wybarwiających się owocach. Przykładem może być ‘Early Queen’. Wybierałbym pomiędzy nim, a mutantami w typie ‘Jonagold Decosta’. Trzeba tylko pamiętać, aby zbiór nie wypadł nam w jednym terminie. Wciąż widzę jeszcze miejsce w sadach dla Jonagoldów, które sprawdzają się w naszym klimacie i tworzą smaczne owoce. To wciąż druga po ‘Šampionie’ odmiana w polskich sadach.

<strong>W. G.: Dziękuję za rozmowę</strong>

<em>fot. 1, 2 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652472.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 09:11:39 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/specjalista-od-odmiany-red-jonaprince-2637164</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Odmiana ‘Jonagold’ i jej mutanty</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/odmiana-jonagold-i-jej-mutanty-2637163</link>
			<description>‘Jonagold’ należy do czołówki odmian decydujących o wielkości produkcji jabłek na świecie. W ostatnich latach obserwuje się mniejsze zainteresowanie tą odmianą, co objawia się redukcją areału jej uprawy, ale mimo to jej pozycja rynkowa jest nadal wysoka. W niektórych krajach jest ona nadal odmianą numer jeden. Porównując staż produkcyjny odmiany ‘Jonagold’ z innymi ważnymi gospodarczo odmianami jabłoni można stwierdzić, że jest ona młodą odmianą. Pojawiła się w sadach w końcu lat 60. XX wieku, co w porównaniu z ‘Golden Delicious’, która jest w produkcji już ponad 100 lat stawia ją w grupie odmian nowych. Największy rozkwit nasadzeń odmiany ‘Jonagold’ przypada na lata 80. ubiegłego wieku. Weszła wówczas przebojem do nowych nasadzeń i bardzo szybko znalazła swoje miejsce w grupie tych podstawowych. W Polsce ‘Jonagold’ znajduje się od lat 70. XX wieku. Jednak wtedy nie było dobrego klimatu dla odmian o takim zabarwieniu skórki. W owym czasie zaczęły wchodzić do naszych sadów odmiany z grupy ‘McIntosh’ i to one zdominowały polski rynek. Należy dodać, że konsumenci chętniej kupowali wtedy jabłka o intensywnie wybarwionej skórce niż takie jak ‘Jonagold’.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658734.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658734.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Drzewo odmiany ‘Jonagold‘ tworzy dużą, średnio zagęszczoną koronę</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658735.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658735.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Spękanie kory powstałe zimą i wyciek soków</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658736.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658736.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Podkładki karłowe pozwalają na intensywną uprawę odmian z grupy ‘Jonagold‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658737.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658737.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Uszkodzenia kwiatów przez przymrozki wiosenne</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658738.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658738.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. ‘Jonagold‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658739.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658739.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. ‘Jonagored‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658740.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658740.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. ‘Red Jonaprince‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658741.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658741.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. ‘Jonica‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658742.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658742.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Arnika (‘Jonagold Arno‘)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658743.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658743.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela. Wybrane mutanty odmiany ‘Jonagold‘. * – jasnoczerwone, **– ciemnoczerwone</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Pochodzenie </strong></h3>
Ciekawa jest historia tej odmiany, która została wyhodowana w Stacji Doświadczalnej Geneva w USA, gdzie w 1943 roku skrzyżowano odmiany ‘Golden Delicious’ oraz ‘Jonathan’. Wyselekcjonowane siewki posadzono do doświadczeń odmianowych i w 1953 roku otrzymano pierwsze owoce. Po wstępnej selekcji wybrano jedną z nich, z uwagi na jakość i smak owoców. Po kilku latach nadano jej nazwę ‘Jonagold’ – złożenie pierwszych liter od nazw odmian rodzicielskich. W USA odmiana nie zyskała uznania. Dzięki Belgom ‘Jonagold’ trafił do Europy i już wkrótce w Belgii posadzono pierwsze sady. Drugim krajem zainteresowanym tą odmianą była Holandia. Z tych dwóch krajów uprawa odmiany rozszerzyła się na inne kraje europejskie. Po sukcesie na naszym kontynencie zwrócono na nią uwagę także w USA, gdzie z powodzeniem uprawiana jest do tej pory. Obecnie sadzi się ją we wszystkich rejonach sadowniczych na świecie, chociaż skala tej produkcji jest bardzo zróżnicowana.
<h3><strong>Drzewo</strong></h3>
‘Jonagold’ należy do odmian bardzo silnie rosnących. Jej drzewa tworzą duże, rozłożyste średnio zagęszczone korony (fot. 1), a przewodnik ma skłonność do przechylania się w różne strony. Z tego powodu po posadzeniu drzewo wymaga podpór, niezależnie od zastosowanej podkładki. W sadach na podkładkach karłowych konstrukcja jest konieczna przez cały czas życia drzew. Na podkładkach silnie rosnących podpory można usunąć (chociaż z powodu silnego wzrostu drzew tego typu podkładki nie powinny być stosowane). Przechylanie przewodnika jest szczególnie widoczne w pierwszych latach owocowania, kiedy system korzeniowy nie jest jeszcze odpowiednio rozrośnięty, a owoce są nierównomiernie rozłożone na całej długości przewodnika. Innym czynnikiem ważnym przy formowaniu koron odmiany ‘Jonagold’ jest usytuowanie pierwszego piętra konarów. Nie można, tak jak u drzew innych odmian, dopuścić aby korona zaczynała się zbyt nisko, gdyż konary mają skłonność do obwisania pod ciężarem owoców. Jabłka pierwszego piętra mogą opierać się o glebę i być łatwiej uszkadzane przez owady bytujące na chwastach w rzędach drzew.
<h3><strong>Choroby i wytrzymałość na mróz</strong></h3>
‘Jonagold’ jest odmianą podatną na parcha jabłoni i zarazę ogniową, a średnio na mączniaka jabłoni. Owoce są podatne na gorzką plamistość podskórną, zwłaszcza w początkowych latach owocowania oraz w lata słabego owocowania. W czasie przechowywania mogą być w średnim stopniu porażane przez gorzką zgniliznę jabłek (cecha odziedziczona po odmianie ‘Golden Delicious’). ‘Jonagold’ jest odmianą mało wytrzymałą na mróz. Wielkość szkód mrozowych zależy przede wszystkim od przebiegu zimy i skoków temperatury, gdyż w głębokim spoczynku nawet -30<sup>o</sup>C nie jest groźne dla tej odmiany. Drzewa łatwiej przemarzają, gdy zimą pojawiają się okresy ociepleń, a potem znowu temperatura spada poniżej 0<sup>o</sup>C. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia zimą 1986/87, kiedy po lutowym ociepleniu, w marcu temperatura spadła do -17<sup>o</sup>C. Straty mrozowe zależą też od stanowiska, dlatego należy unikać terenów nisko położonych oraz typowych zastoisk mrozowych. Skutkiem zimy jest też pękanie pni co jest spowodowane nagrzewaniem się kory w słoneczne dni i gwałtownym wychładzaniem w czasie nocy. Po ruszeniu wegetacji przez pęknięcia kory wylewają się soki (fot. 2). W niektóre lata na kwaterze z drzewami odmiany ‘Jonagold’ zjawisko to jest dosyć powszechne.
<h3><strong>Owocowanie</strong></h3>
‘Jonagold’ dosyć wcześnie wchodzi w okres owocowania. Owoce można zbierać już w pierwszym roku po posadzeniu drzew, pod warunkiem sadzenia materiału 2-letniego z odpowiednio uformowaną koroną. Przy właściwej pielęgnacji szybko dochodzi do pełni owocowania. Skłonność odmiany do przemienności powoduje, że wymaga ona regulowania owocowania poprzez przerzedzanie zawiązków. Zastosowanie podkładek karłowych ułatwia produkcję jabłek ‘Jonagold’ i pozwala na gęste sadzenie kwater (fot. 3).

Odmiana ta zawiązuje pąki kwiatostanowe na krótkopędach, młodych 2- i 3-letnich przyrostach oraz na końcach długopędów. Kwitnie w średniej porze kwitnienia jabłoni. W lata z przymrozkami może dojść do zniszczenia pąków kwiatowych (fot. 4). Wielkość strat związana jest z fazą rozwojową, w jakiej znajdują się pąki. ‘Jonagold’ jest triploidem, dlatego nie nadaje się na zapylacza dla innych odmian. Jako zapylacze dla niej można wymienić szereg odmian o zbliżonym terminie kwitnienia m.in.: ‘Cortland’ i mutanty, ‘Delbard Jubile’, ‘Elise’, ‘Elstar’ i mutanty, ‘Fiesta’, ‘Gala’ i mutanty, ‘Gloster’ i mutanty, ‘Idared’ i mutanty, ‘Kanzi’, ‘Pinova’ i mutanty, ‘Rubin’ i mutanty, ‘Sunrise’, ‘Šampion’ i mutanty. Oprócz odmian uprawnych można też dla niej zaproponować w charakterze zapylaczy jabłonie ozdobne np. ‘Evereste’, ‘Golden Gem’, ‘Golden Hornet’ czy ‘Profesor Sprenger’.

‘Jonagold’ jest odmianą wielkoowocową, dlatego jej jabłka osiągają znaczne rozmiary nawet przy obfitym plonowaniu. Owoce (fot. 5) są kulistostożkowate, z wyraźnym karbowaniem przy kielichu. Wielkość tego karbowania zależy od wielkości owocu – im większy, tym jest ono bardziej zaznaczone. Skórka jest średniej grubości, gładka, tłustawa, w czasie dojrzałości zbiorczej zielona, a w miarę dojrzewania zmienia się na kremowo-żółtą. Rozmyto-paskowany, czerwono-pomarańczowy rumieniec występuje tylko na owocach oświetlonych, wyrastających w dobrze nasłonecznionych miejscach korony. Intensywność i wielkość rumieńca zależy od przebiegu pogody w okresie poprzedzającym zbiór oraz stosowania zabiegów poprawiających wybarwienie (np. cięcie letnie). Ordzawienia skórki występują rzadko. Przyczyną ich powstawania mogą być szkodniki (np. pordzewiacz jabłoniowy), przymrozki tuż po kwitnieniu lub w okresie wzrostu zawiązków oraz błędy w ochronie (np. stosowanie preparatów miedziowych). W lata z silną operacją słoneczną na części owocu wystawionej na działanie słońca mogą pojawiać się oparzenia słoneczne. Miąższ jabłek jest kremowy, średnio zwięzły, soczysty, aromatyczny, a jego smak i konsystencja są akceptowane przez konsumentów.

Owoce odmiany ‘Jonagold’ dojrzewają pod koniec września lub na początku października, ale w niektóre lata są gotowe do zbioru już w drugiej połowie września. Związane jest to z przebiegiem pogody w okresie sezonu wegetacyjnego. Termin zbioru nie powinien być wyznaczany w oparciu o wielkość i intensywność rumieńca, ponieważ może dojść do zebrania owoców zbyt dojrzałych, które nie będą przydatne do długiego przechowywania. Kryterium dojrzałości zbiorczej może być wynik testu skrobiowego, który dla odmiany ‘Jonagold’ wynosi 6-7 w skali 10-stopniowej. Owoce zebrane we właściwym terminie przechowują się w chłodni zwykłej przez 3-4 miesiące, a w chłodni KA około 8 miesięcy. W czasie przechowywania należy kontrolować stan owoców, aby uniknąć strat związanych z chorobami przechowalniczymi lub skierowaniem do sprzedaży jabłek przejrzałych. Pierwszym symptomem dojrzewania owoców jest wytłuszczanie się skórki - im jest ono silniejsze tym bardziej zaawansowany w dojrzewaniu jest owoc. Jest to zjawisko pozytywne, ponieważ sprzyja ograniczaniu transpiracji i nie ma problemów marszczenia skórki jabłek. Z drugiej strony zachęca to producentów do wydłużania okresu przechowywania, co prowadzi do spadku kwasowości jabłek i pogorszenia ich smaku. Sprzedaż przejrzałych jabłek wpływa niekorzystnie na postrzeganie odmiany przez konsumentów, a w konsekwencji do „śmierci” rynkowej odmiany.
<h3><strong>Mutanty ‘Jonagold’</strong></h3>
Wspomniałam już o problemach z wybarwianiem się owoców odmiany ‘Jonagold’. Problem ten częściowo można rozwiązać agrotechniką, ale znacznie łatwiej jest zastąpić odmianę ‘Jonagold’ jednym z mutantów, których w czasie ponad 50 lat uprawy pojawiło się wiele, co świadczy o małej stabilności genetycznej odmiany. Należy podkreślić, że w całej grupie występują wyraźne różnice w osiąganiu oczekiwanych cech jakościowych. Odmienny jest też wygląd jabłek (barwa i rodzaj rumieńca). Uprawiając kilka sportów należy je traktować jako odrębne odmiany. Dotyczy to także wyznaczania terminu zbioru. Wykorzystując w tym celu wygląd jabłek istnieje dość duże prawdopodobieństwo zbyt wczesnego zbioru mutantów o intensywnym rumieńcu i opóźnianie zbioru mutantów, których jabłka gorzej się wybarwiają.

Mutanty odmiany ‘Jonagold’ podzielono na grupy, przyjmując za kryterium podziału intensywność, barwę i rodzaj rumieńca. W najprostszym z nich wyróżnia się dwie grupy: mutanty ciemnoczerwone oraz mutanty jasnoczerwone. Ciemnoczerwone formy uznaje się za bardzo wartościowe, ponieważ nawet w niesprzyjających warunkach ich owoce nieźle się wybarwiają, podczas gdy jasnoczerwone sporty mogą pod tym względem zawodzić. Mają one tę przewagę, że rumieniec na owocach zaczyna pojawiać się bardzo wcześnie, często pod koniec sierpnia lub na początku września. Jest zatem odpowiednio dużo czasu na osiągnięcie odpowiedniego wybarwienia do czasu zbioru. Należy jednak zwrócić uwagę by zbytnio nie przyspieszać zbioru w sezonach korzystnych dla wybarwienia skórki. U mutantów jasnoczerwonych złe warunki pogodowe w okresie poprzedzającym zbiór nie sprzyjają dobremu wybarwieniu, zatem pojawia się problem zbyt późnego terminu zbioru.

Najbardziej rozpowszechnionym sportem ‘Jonagold’ jest ‘Jonagored’. Mutant ten bardzo wcześnie trafił do polskich sadów i szybko zdobył uznanie zarówno sadowników, jak i konsumentów. Owoc tego mutanta (fot. 6) prawie w całości pokrywa bardzo ciemny karminowo-brązowy rumieniec, na tle którego często widoczne są ciemniejsze paskowania. Należy również podkreślić, że rumieniec na owocach pojawia się bardzo wcześnie w postaci brązowawych prążków. Jest on bardzo charakterystyczny, dlatego ‘Jonagored’ jest łatwy do rozpoznania w sadzie. W niektóre lata na owocach pojawiają się chimery. Mutantem o najkrótszym stażu produkcyjnym jest ‘Red Jonaprince’ (syn. Wilton’s). Jego owoce (fot. 7) prawie w 100% pokrywa bardzo intensywny rumieniec, pojawiający się najwcześniej ze wszystkich sportów. W przypadku tego mutanta warto pamiętać, żeby nie zbierać owoców za wcześnie, gdyż w czasie przechowywania mogą pojawić się problemy z chorobami fizjologicznymi związanymi z przedwczesnym zbiorem. Badania wykazały, że jego owoce nie dojrzewają wcześniej niż pozostałe sporty, ale z uwagi na wcześniejsze osiąganie pożądanych walorów jakościowych jabłek można je zbierać w optymalnym terminie. Oprócz wymienionych mutantów w sadach rosną drzewa innych sportów ciemnoczerwonych. Te najliczniej uprawiane przedstawiono w tabeli.

Mniej liczną grupę stanowią mutanty jasnoczerwone. Preferuje się je wszędzie tam, gdzie wykolorowanie jabłek jest bardzo dobre, a owoce mutantów ciemnoczerwonych są zbyt ciemne. Najbardziej znanym sportem jest ‘Jonica’ (syn. Jonica Schneica, fot. 8), która jako pierwsza z tej grupy sportów została wprowadzona do produkcji.

Polskim akcentem wśród mutantów odmiany ‘Jonagold’ jest Arnika (‘Jonagold Arno’), która w 2010 roku została wpisana do rejestru odmian. Jej owoce (fot. 9) pokrywa ciemny rumieniec, raczej rozmyty chociaż niekiedy na jego tle widoczne są ciemniejsze paski.

<em>fot. 1-9 D. Kruczyńska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652470.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 09:08:49 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/odmiana-jonagold-i-jej-mutanty-2637163</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wyznaczanie terminu zbioru jabłek - teoria a praktyka</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/wyznaczanie-terminu-zbioru-jablek-teoria-a-praktyka-2637179</link>
			<description>W ostatnich latach na świecie nastąpił rozwój nowoczesnych technologii przechowywania jabłek, w tym dynamicznie kontrolowanej atmosfery oraz przechowywania w atmosferach niskotlenowych (poniżej 0,5%). W Polsce również zaczynają pojawiać się obiekty, w których podejmowane są próby zastosowania tych technologii. Ponadto, mamy za sobą dwa sezony przechowalnicze, w których istniała możliwość pozbiorczego traktowania jabłek preparatem SmartFresh, istotnie ograniczającym dojrzewanie owoców. Biorąc również pod uwagę wzrastającą świadomość konsumentów w zakresie jakości owoców i konieczność spełnienia wymagań nabywców, producenci oraz wszystkie podmioty uczestniczące w łańcuchu dystrybucyjnym owoców powinni podejmować działania mające na celu utrzymanie wysokiej jakości jabłek przez możliwie jak najdłuższy czas. Wszystko zaczyna się jednak od wyprodukowania wysokiej jakości owoców. Nawet najnowocześniejszy obiekt, czy technologia nie mogą poprawić jakości jabłek po zbiorze. Wysiłek całego sezonu wegetacyjnego możemy zniweczyć w momencie zbioru. Jak zatem prawidłowo go wyznaczyć?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658830.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658830.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Po wykonaniu testu skrobiowego miąższ niedojrzałych jabłek pozostaje całkowicie zabarwiony</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658831.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658831.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. W czasie dojrzewania skrobia ulega rozkładowi na cukry proste, w wyniku czego obserwujemy zanikające zabarwienie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658832.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658832.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. W czasie dojrzewania skrobia ulega rozkładowi na cukry proste, w wyniku czego obserwujemy zanikające zabarwienie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658833.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658833.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4a. Miąższ jabłek z objawami uszkodzeń słonecznych barwi się nietypowo</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658834.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658834.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4b. Miąższ jabłek z objawami uszkodzeń słonecznych barwi się nietypowo</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658835.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658835.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Pomiar jędrności najczęściej wykonujemy ręcznym jędrnościomierzem wyposażonym w trzpień o średnicy 11,1 mm</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658836.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658836.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Dla usprawnienia sposobu pomiaru, jędrnościomierz można zamocować w statywie np. wiertarki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658837.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658837.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela. Przedziały wartości indeksu skrobiowego i jędrności wybranych odmian jabłek podczas zbioru</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Teoria</strong></h3>
Owoce po zbiorze pozostają żywymi organizmami, w których zachodzą procesy fizjologiczne prowadzące do osiągnięcia pełnej dojrzałości konsumpcyjnej, a następnie przejrzewania. Jabłka należą do owoców klimakterycznych i charakteryzują się określonym przebiegiem procesów dojrzewania. Kluczową rolę w dojrzewaniu odgrywa etylen (hormon dojrzewania), którego pojawienie się doprowadza do wejścia owoców w fazę klimakteryki, czyli przyspieszenia zarówno tempa produkcji etylenu, jak i tempa oddychania. Procesu tego nie da się zatrzymać. Można jedynie ograniczać jego intensywność umieszczając owoce w niskiej temperaturze i w atmosferze, różniącej się znacznie od powietrza atmosferycznego, czyli ubogiej w tlen (średnio do około 2%) i bogatej w dwutlenek węgla (maksymalnie do 5%). Skuteczność tych zabiegów jest znacznie wyższa w przypadku jabłek, które nie osiągnęły klimakteryki, dlatego do długotrwałego przechowywania owoce powinny być zebrane przed osiągnięciem tej fazy dojrzałości. Ma to szczególne znaczenie, gdy planowane jest zastosowanie inhibitora etylenu – preparatu SmartFresh. Generalnie owoce zebrane zbyt wcześnie i zbyt późno mają ograniczoną trwałość podczas przechowywania (występowanie chorób fizjologicznych).
<h3><strong>Praktyka</strong></h3>
Optymalizacja terminu zbioru jabłek jest procesem dość złożonym, ponieważ może dotyczyć zarówno jakości owoców, jak i ich trwałości przechowalniczej. Ta ostatnia jest najwyższa u jabłek zebranych w optymalnym fizjologicznie stadium, czyli w minimum przedklimakterycznym. Zatem najlepiej jest, gdy można prawidłowo wyznaczyć termin zbioru i przeprowadzić go bez żadnych przeszkód.

W praktyce pojawia się jednak szereg trudności, które niekiedy uniemożliwiają zbiór owoców w optymalnym terminie. Należy do nich zaliczyć niewłaściwy wygląd jabłek (wielkość, powierzchnia rumieńca, czy barwa zasadnicza skórki), niekorzystne warunki pogodowe, czy w końcu brak wystarczającej siły roboczej. Jak zatem poradzić sobie z tym problemem?

Jeżeli weźmie się pod uwagę przydatność owoców do handlu, niewątpliwie uzasadnione jest oczekiwanie na właściwy dla danej odmiany wygląd owoców i ich wielkość. Niewiele da się również zrobić w wymienionych powyżej sytuacjach losowych – przykład niespodziewanego ataku zimy w ubiegłym sezonie. Również niespodziewane „osypywanie” się jabłek przysparza wiele trudności. Dość często owoce zbierane są więc w dość przypadkowym terminie. W takiej sytuacji po zbiorze należy bezwzględnie wykonać ocenę stopnia dojrzałości owoców, która da odpowiedź, czy i jak długo można je przechowywać mając do dyspozycji konkretny obiekt przechowalniczy. Nie wolno umieszczać w warunkach kontrolowanej atmosfery owoców, dla których nie przeprowadzono pomiarów cech związanych z ich jakością i dojrzałością. Może to skończyć się utratą całego przechowywanego towaru.
<h3><strong>Wskaźniki i metody określania dojrzałości jabłek</strong></h3>
Istnieje szereg wskaźników pozwalających na ocenę stopnia dojrzałości jabłek podczas zbioru. Wśród najczęściej wykorzystywanych w praktyce należą: łatwość odchodzenia owoców od krótkopędów, barwa nasion, stopień rozkładu skrobi, zawartość etylenu w komorach nasiennych, tempo produkcji etylenu i tempo oddychania, jędrność miąższu oraz wspomniany już wygląd owoców. Niestety bardzo często precyzja podanych wskaźników zależy od przebiegu warunków pogodowych w sezonie wegetacyjnym. Ma on również istotny wpływ na kalendarzową datę zbioru, ciągle zbyt często wykorzystywaną metodę określania dojrzałości.

Pomiar stężenia etylenu w komorach nasiennych polega na pobraniu próbki gazu z komór nasiennych i poddaniu jej analizie chromatograficznej. Metoda ta precyzyjnie określa dojrzałość fizjologiczną owoców, ale ze względu na koszty urządzenia pomiarowego (chromatograf gazowy) nie jest powszechnie stosowana w praktyce.

Najprostszą, a zarazem w miarę precyzyjną metodą wyznaczania terminu zbioru jabłek jest indeks skrobiowy (test skrobiowy) wykorzystujący barwną reakcję skrobi, zawartej w owocach, z roztworem jodu w jodku potasu. Do testu wykorzystuje się roztwór przygotowany w następujący sposób. 10 g jodku potasowego rozpuszcza się w ciepłej wodzie, następnie dodaje się 2,5 g krystalicznego jodu (jod nie rozpuszcza się w wodzie) i mieszaninę uzupełnia się wodą do objętości 1 litra. Tak przygotowany roztwór przechowujemy w ciemnym szklanym naczyniu, w miejscu zacienionym. Uwaga: jod jest bardzo agresywny chemicznie! W celu przeprowadzenia testu należy owoce przekroić równoleżnikowo, najlepiej tak, by linia cięcia przechodziła przez komory nasienne. Na przekrojone jabłko należy nanieść roztwór. Można to wykonać poprzez zanurzenie w roztworze, spryskanie lub pomalowanie pędzelkiem. Powierzchnia miąższu zawierająca skrobię zabarwi się na kolor granatowy. Skrobia, substancja zapasowa nagromadza się w owocach w czasie ich wzrostu. Miąższ niedojrzałych jabłek w wyniku testu pozostaje całkowicie zabarwiony (fot. 1). W czasie dojrzewania skrobia ulega rozkładowi na cukry proste, w wyniku czego obserwujemy zanikające zabarwienie (fot. 2).

Brak zabarwienia przekroju świadczy o tym, że zawartość skrobi na danym obszarze jest poniżej progu czułości metody (fot. 3), a owoc jest praktycznie przejrzały. Otrzymany obraz barwnej reakcji porównujemy z tablicami wzorcowymi i na podstawie zaleceń możemy stwierdzić, czy zebrane owoce można przeznaczyć do długotrwałego przechowywania (tabela 1). Decyzji o długości przechowywania jabłek nie wolno podejmować tylko na podstawie tego testu. Ostatnie sezony pokazały, że nie zawsze test skrobiowy jest miarodajnym wskaźnikiem dojrzałości.

Inną „wadą” testu jest niemożliwość przewidywania terminu zbioru z wystarczająco dużym wyprzedzeniem. Wynik wskazuje na zaawansowanie dojrzewania. Jednakże, przeprowadzając kilkakrotne próby przed oczekiwanym terminem zbioru, można określić czy dany sezon jest „typowy”, czy np. dojrzewanie owoców jest opóźnione lub przyspieszone. Kilkakrotne przeprowadzenie testu pozwala jednak na określenie dynamiki zmian, co jest bardzo pomocne przy organizacji pracy w sadzie. W ostatnich sezonach, test skrobiowy był bardzo przydatny do oceny uszkodzeń słonecznych jabłek. Miąższ takich owoców barwił się nietypowo (fot. 4). Niejednokrotnie w artykułach w prasie fachowej nazywałem to „połówkowym” rozkładem skrobi. Miąższ pozostawał zabarwiony od strony oparzenia słonecznego. Taki obraz testu jest sygnałem, że podczas przechowywania mogą wystąpić problemy z utrzymaniem jakości jabłek. Dlatego też owoce powinny być poddawane częstszej kontroli.

Kolejnym wskaźnikiem, wykorzystywanym w praktyce do określania terminu zbioru jabłek, jest jędrność miąższu. Dla przewidywania terminu zbioru nie jest to zbyt precyzyjna metoda. Pojedynczy wynik pomiaru nie daje bezpośredniej odpowiedzi, w jakim stadium dojrzałości jest owoc i kiedy można przystąpić do zbioru. Podobnie jednak jak w przypadku testu skrobiowego, wykonując pomiary kilkakrotnie przed oczekiwanym terminem zbioru można zaobserwować zmniejszającą się jędrność owoców, co wskazuje na rozpoczęcie procesów dojrzewania. W praktyce pomiar jędrności najczęściej wykonujemy ręcznym jędrnościomierzem wyposażonym w trzpień o średnicy 11,1 mm (fot. 5). W celu usprawnienia sposobu pomiaru, jędrnościomierz można zamocować w statywie, np. wiertarki (fot. 6), co daje większą precyzję pomiaru. Coraz częściej, zwłaszcza w grupach producenckich pojawiają się automatyczne jędrnościomierze charakteryzujące się znacznie wyższą powtarzalnością pomiarów i możliwością automatycznego gromadzenia ich wyników. Niezależnie jednak od przydatności metody do wyznaczania terminu zbioru, jędrność to jedna z kluczowych cech jakościowych jabłek. Jej pomiar jest konieczny do określenia „kondycji” owoców na początku przechowywania. Jeżeli bezpośrednio po zbiorze jędrność jabłek niewiele przewyższa określone w handlu wymagania, musimy istotnie ograniczyć długość okresu przechowywania. Niestety nieznajomość tej wartości często „usypia” czujność sadowników, którzy obserwując jedynie wygląd owoców podczas przechowywania, napotykają na poważne trudności ze zbytem przejrzałych owoców, których jędrność jest znacznie poniżej oczekiwań odbiorców. Dotyczy to w szczególności jabłek z grupy ‘Jonagold’.

W tabeli podano przykładowe przedziały wartości indeksu skrobiowego i jędrności wybranych odmian jabłek w czasie zbioru. Wartości te należy traktować jako orientacyjne. Dość często podlegają one pewnym modyfikacjom, co jest związane ze zmieniającymi się wymaganiami konsumentów oraz sieci dystrybucyjnych.
<h3><strong>Podsumowanie</strong></h3>
Przeznaczając jabłka do przechowywania należy pamiętać o dwóch podstawowych zasadach. Po pierwsze przechowywać powinno się tylko owoce najwyższej jakości – o odpowiedniej średnicy, z określoną powierzchnią rumieńca oraz bez uszkodzeń. Po drugie, owoce po zbiorze pozostają żywymi organizmami, w których przez cały czas zachodzą procesy fizjologiczne. Długość okresu przechowywania zależy od odmiany, stopnia dojrzałości owoców i warunków przechowywania, a nie od potrzeb sadownika. Wyznaczając termin zbioru nie wolno posługiwać się tylko jednym wskaźnikiem. Ostatnie sezony pokazały nieprzewidywalność dojrzewania poszczególnych odmian. Wśród nich na czoło wysunęły się zdecydowanie odmiana ‘Gala’ i ‘Idared’.

<em>fot. 1-6 K. Rutkowski</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652499.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:49:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/wyznaczanie-terminu-zbioru-jablek-teoria-a-praktyka-2637179</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Trendy w konsumpcji jabłek w Europie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/trendy-w-konsumpcji-jablek-w-europie-2637178</link>
			<description>Jabłka są zdrowe. Wiedzą to dzieci, pamiętają dorośli, z entuzjazmem zgodzi się z tym stwierdzeniem każda mama. Anglik dorzuci „An apple a day keeps the doctor away” (w dosłownym tłumaczeniu „Jedno jabłko dziennie trzyma twojego lekarza z daleka”). Warto dla tego starego angielskiego porzekadła wypracować polską wersję, gdyż w ostatnich latach znalazło się ono w kręgu zainteresowań badań epidemiologiczno-medycznych, a jego treść potwierdzono naukowo.</description>
			<content:encoded><![CDATA[Wśród osób spożywających co najmniej jedno jabłko dziennie stwierdzono, między innymi mniejszy wskaźnik zachorowalności na różne rodzaje chorób nowotworowych oraz poprawę funkcjonowania płuc. Wskazuje się również obniżenie ryzyka wystąpienia zawału i cukrzycy typu II. Korzystne oddziaływanie jabłek na organizm ludzki związane jest przede wszystkim z obecnością składników polifenolowych o silnych właściwościach przeciwutleniających. Pozytywne działanie fitozwiązków zawartych w jabłkach jest szczególnie widoczne, gdy owoce zjadane są w całości. Pomimo swoich niezwykłych właściwości, jabłka, jak wszystko prawie można przedawkować i długotrwałe ich spożywanie w liczbie powyżej czterech owoców dziennie może okazać się szkodliwe dla gospodarki cukrowo-lipidowej organizmu. To jednak uwaga kierowana tylko do specyficznej grupy najgorętszych miłośników tych owoców, gdyż analiza trendów konsumpcji jabłek w Europie wskazuje na nieco inne problemy.

<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658825.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658825.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Ankieta na temat zwyczaju konsumpcji jabłek towarzyszyła testom konsumenckim nowych odmian jabłek z różnych rejonów Europy (Warszawa, luty 2007 r.)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658826.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658826.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Ankieta na temat zwyczaju konsumpcji brzoskwiń przeprowadzona w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach w sierpniu 2007 r. Na zdjęciu grupa deklarująca najniższe spożycie zarówno jabłek, jak i brzoskwiń</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658827.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658827.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Częstotliwość konsumpcji jabłek w różnych krajach Europy. * wartości istotnie wyższe (+) oraz niższe (-) od średniej dla badanej populacji</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658828.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658828.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 2. Różnice w konsumpcji jabłek w zależności od grupy wiekowej. * wartości istotnie wyższe (+) oraz niższe (-) od średniej dla badanej populacji</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658829.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658829.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 1. Częstotliwość konsumpcji jabłek (średnia liczba sztuk tygodniowo) w badanych 7 krajach europejskich w zależności od wieku i płci respondentów. Wartości średnie oraz 95% przedziały ufności.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Badania w 7 krajach</strong></h3>
Badanie dotyczące zwyczaju jadania jabłek przeprowadzono wśród mieszkańców 7 europejskich państw w grupie 4271 respondentów w wieku od 15 do 70 lat. Uczestnikami badania były osoby, które zgodziły się wziąć udział w testach konsumenckich nowych odmian jabłek. W większości krajów badania przeprowadzano w centrach handlowych dużych miast, takich jak Barcelona, Madryt, Hamburg, Rzym, Utrecht, Zurych, Paryż. W Polsce miejscem zbierania ankiet była Warszawa. Swój zwyczaj konsumowania jabłek respondenci określali sami odpowiadając na pytanie: „Jak często Pan/Pani jada jabłka”, przy czym ze względu na sezonowość proszeni byli o rozważenie okresu, w którym jabłka są dla nich dostępne. Ankietowani mieli do wyboru 4 odpowiedzi: (1) 0 jabłek tygodniowo, (2) 1-2 jabłka tygodniowo, (3) 3-5 jabłek tygodniowo i (4) więcej niż 5 jabłek tygodniowo. Wszystkie dane zebrano w lutym 2007 r.
<h3><strong>Młodsi jedzą mniej </strong></h3>
Wynik wskazujący, że ponad 60% dorosłych mieszkańców Europy zjada trzy lub więcej jabłka tygodniowo można właściwie uznać za satysfakcjonujący, szczególnie, że koncentrując się na własnym podwórku ten odsetek dla Polski wynosi aż 82,3% (tabela 1). Inne uzyskane dane (tabela 2) powinny jednak zwrócić uwagę uważnego czytelnika, gdyż wyraźnie wskazują, że popularność konsumpcji jabłek silnie zależy od wieku respondentów. O ile można powiedzieć, że zwyczaj jadania przysłowiowego jednego jabłka dziennie (wskazanie >5 jabłek tygodniowo) jest popularny wśród osób starszych, to nie jest to już zachowanie częste w najmłodszej grupie respondentów. Dla tej grupy dominujący jest zwyczaj zjadania 1-2 jabłek tygodniowo. Co więcej, grupa ta częściej niż pozostałe deklarowała brak zwyczaju jadania tych najpopularniejszych owoców naszej strefy klimatycznej. Powyższa obserwacja, niepokojąca zarówno dla producentów, jak i żywieniowców, została potwierdzona we wszystkich badanych krajach europejskich (wykres). Nie jest to co prawda informacja zupełnie zaskakująca, gdyż dostępne badania socjologiczne i epidemiologiczne, w tym raporty Światowej Organizacji Zdrowia, wskazywały już wcześniej tendencje niedostatecznego spożycia owoców i warzyw przez młodzież, jednak prezentowane dane bezwzględnie je potwierdzają i powinny skłaniać do refleksji.
<h3><strong>Winna jakość </strong></h3>
Dlaczego młodzi ludzie coraz mniej chętnie sięgają po jabłka? Jedną z podstawowych przyczyn wydaje się brak dostępności owoców o wyrównanej, powtarzalnej jakości dostosowanej do oczekiwań poszczególnych grup konsumentów. Choć na przykładzie Polski należy przyznać, że oferta odmianowa zarówno w supermarketach, jak też w osiedlowych warzywniakach jest coraz bogatsza, to sama strategia obrotu owocami wciąż kuleje i zwłaszcza w sezonie wiosennym trudno o jabłka jędrne i soczyste. Młodzież łatwiej zniesie niedoskonałości smakowe owocu niż brak chrupliwości czy oznaki mączystości. Nie zawsze jest to wina wyłącznie dystrybutora. Owoce kupione w sobotę i przetrzymywane w temperaturze pokojowej do następnego piątku na pewno nie zachwycą nastolatka. Narastająca niechęć do konsumpcji jabłek może mimochodem wypływać ze złych nawyków przechowywania jabłek w domu konsumenta, i dodatkowo być potęgowana dostępnością oraz przystępną ceną innych atrakcyjnych przekąsek. Na podstawie doświadczeń amerykańskich, można przewidywać, że oczekiwania konsumenta w kierunku preferencji dla jabłek jędrnych i soczystych będą systematycznie wzrastać w miarę upowszechnienia technologii MCP. Aktualne obserwacje handlowców w USA, gdzie owoce MCP są łatwo dostępne, skłoniły ich do stwierdzenia, że jabłka o jędrności poniżej 15 funtów (~75 N) przestają być przydatne handlowo. Owoce po MCP o bardzo „wyśrubowanej” jakości tekstury systematycznie wypierają z rynku owoce łatwo mięknące, takie jak na przykład ‘Red Delicious’.
<h3><strong>Kobiety częściej </strong></h3>
Wracając do danych ankietowych prezentujących częstotliwość konsumpcji jabłek, na wykresie widoczny jest też drugi ważny i niestety niekorzystny społecznie trend. Mężczyźni rzadziej niż kobiety konsumują jabłka i tendencja ta jest widoczna we wszystkich badanych krajach. Wyjątek stanowili panowie reprezentujący najstarsze grupy wiekowe w krajach południowych: Hiszpanie, Włosi i Francuzi. Generalnie mężczyźni znani są z mniejszej determinacji w dążeniu do zdrowego odżywiania niż kobiety, nie przeszkadza to jednak, aby jako grupa większego ryzyka zachorowań na choroby cywilizacyjne, mogli skorzystać z dobroczynnego wpływu jedzenia jabłek. W tym celu, oprócz satysfakcjonującej oferty rynkowej niezbędna wydaje się kampania informacyjna skierowana konkretnie do męskiej grupy konsumentów. Sceptykom wątpiącym w sens tego typu działań autorki polecają zapoznanie się z sukcesem kampanii społecznej „6 om dagen” zainicjowanej w 2007 roku w Danii, współfinansowanej przez tamtejsze Ministerstwo Zdrowia, propagującej korzyści płynące z jedzenia owoców i warzyw (<a href="http://6omdagen.dk/english_why.shtml" target="_blank" rel="noopener noreferrer">http://6omdagen.dk/english_why.shtml</a>). Szczególnej uwadze polecamy plakat reklamowy skierowany do najtrudniejszej grupy odbiorców w kwestii zdrowego odżywiania, jakimi, niezależnie od grupy wiekowej, są mężczyźni. (<a href="http://kommunikationsmaaling.dk/wp-content/uploads/billede-7.png" target="_blank" rel="noopener noreferrer">http://kommunikationsmaaling.dk/wp-content/uploads/billede-7.png</a>).

<strong>Uwaga:</strong> Wyniki badań prezentowane w artykule są częścią Projektu Unijnego „ISAFRUIT” pt. „Zwiększanie spożycia owoców poprzez międzydyscyplinarne podejście prowadzące do uzyskania wysokiej jakości produktu za pomocą zrównoważonych i bezpiecznych dla środowiska metod” finansowanego przez Komisję Europejską w ramach 6 PR UE (Contract no. FP6-FOOD–CT-2006-016279).

<strong>Zastrzeżenie:</strong> Treści i opinie zawarte w niniejszej pracy są wyrazem opinii autorów i w żadnym razie nie mogą być uważane za oficjalne stanowisko Komisji Europejskiej.
<em>
fot. 1-2 D. Kruczyńska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652497.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:43:25 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/trendy-w-konsumpcji-jablek-w-europie-2637178</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sytuacja sadownictwa na Ukrainie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/sytuacja-sadownictwa-na-ukrainie-2637177</link>
			<description>Po rozmowach z naukowcami i sadownikami na seminarium sadowniczym w Umaniu na Ukrainie w dniach 5-6 maja 2010 roku i po kilkudniowym rekonesansie południowej części kraju w rejonie Buska koło Lwowa, Czerniowców, Kamieńca Podolskiego, Baru, Winnicy oraz Umania dokonałem kilku spostrzeżeń na temat sadownictwa w tym kraju. Według mnie sady na Ukrainie można podzielić na stare, istniejące od dawna (w tym przydomowe do 1 ha powierzchni oraz produkcyjne różnej wielkości) oraz na nowe nasadzenia. W tej drugiej grupie wydzieliłbym trzy rodzaje: sady prywatne małe (1-20 ha), prywatne farmerskie (20-100 ha) oraz przedsiębiorstwa – spółki prawa handlowego (100-600 ha sadów).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658815.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658815.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. W ogrodach przydomowych ochrona drzew sprowadza się zazwyczaj do bielenia pni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658816.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658816.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Większość kilkudziesięcioletnich sadów to nieużytki sadownicze</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658817.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658817.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Mały sad prywatny</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658818.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658818.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Drzewa przy drutach rozpiętych na betonowych słupach w gospodarstwie farmerskim</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658819.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658819.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. W gospodarstwach farmerskich używa się najczęściej maszyn własnej konstrukcji</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658820.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658820.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Gospodarstwa z dobrymi chłodniami lub komorami z KA to wciąż jeszcze wyjątki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658821.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658821.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Sad jabłoniowy w jednym z ukraińskich przedsiębiorstw</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658822.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658822.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Produkowane we własnym zakresie skrzyniopalety odbiegają wymiarami od europejskich standardów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658823.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658823.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Najlepsze z dużych gospodarstw często inwestują w sortownice najlepszych marek europejskich</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658824.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658824.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Najlepsze z dużych gospodarstw często inwestują w sortownice najlepszych marek europejskich</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Stare sady przydomowe i produkcyjne</strong></h3>
Południowa część Ukrainy przy granicy z Rumunią i Mołdawią, aż do Morza Czarnego ma doświadczenia historyczne w uprawie jabłoni oraz innych roślin sadowniczych. Na dobrych glebach, których tam nie brakuje produkuje się od lat różne rodzaje owoców w ogrodach przydomowych, przez co ludziom nie brakuje podstawowej wiedzy na temat prowadzenia i pielęgnacji drzew oraz krzewów. Są to umiejętności przekazywane z pokolenia na pokolenie, podpatrzone lub wyuczone z  literatury popularno-naukowej oraz czasopism.

W przydomowych ogrodach zabiegi ochrony roślin sprowadzają się do bielenia pni drzew, opryskiwania środkami miedziowymi i innymi dawno dostępnymi (fot 1.) Zabiegi agrotechniczne to orka, kultywatorowanie, bronowanie lub koszenie rosnącej trawy. Pielęgnacja koron drzew sprowadza się do wycinania złamanych i uschniętych konarów i gałęzi oraz sporadycznie obejmuje jakieś prześwietlanie. Są to drzewa wysokie lub bardzo wysokie, na własnych korzeniach lub na podkładkach nieznanego pochodzenia. Dominują odmiany lokalne, najczęściej o nieznanej nazwie. Owoce przeznacza się dla siebie, sąsiadów i znajomych, a czasem do sprzedaży przydrożnej. Na początku maja widziałem kobiety sprzedające przy drodze ziemniaki i jabłka kiepskiej jakości ze zwykłych piwnic i ziemianek, ale taka jakość jest o tej porze akceptowana przez ukraińskich nabywców.

Stare sady produkcyjne, a właściwie „kiedyś produkcyjne”, są obecnie zaniedbane i często pozostawione samym sobie. Nasadzenia w miarę młode, 10-15-letnie są jeszcze czasem użytkowane sadowniczo, ale widać, że nie przykłada się do tego zbytniej uwagi. Większość starych kilkudziesięcioletnich sadów to praktycznie nieużytki sadownicze (fot. 2).
<h3><strong>Nowe małe sady prywatne </strong></h3>
Prowadzone są na przydzielonych lub dzierżawionych gruntach, często na zasadzie ,,bo sąsiad sadzi i jabłka w sklepie są drogie”. Najczęściej właściciele takich gruntów nie mają przygotowania do nowoczesnej produkcji sadowniczej. Sadzone jabłonie to odmiany uprawiane w Europie, szczególnie w Polsce, ze względu na podobny klimat i znajomość sąsiada, takie jak: ‘Idared’, czerwone sporty ‘Jonagolda’, ‘Šampion’, ‘Gloster’, ‘Golden Delicious’, a z odmian miejscowych najczęściej ‘Reneta Simirenko’ ze względu na zieloną skórkę oraz dobrą cenę owoców. Stosowane podkładki to ‘MM.106’ i ‘M.9’. Rozstawa drzew jest raczej duża, około 2 m w rzędach i 4 m między rzędami (fot. 3). Drzewa prowadzone są bardzo różnie, od koron prawie naturalnych po szpaler, bez podpór albo przy palikach lub drutach rozciągniętych na drewnianych lub betonowych słupach. Ochronę prowadzi się „od przypadku do przypadku”, ale bywa też, że wzorowo. Wyprodukowane owoce są różnej jakości - od bardzo ładnych do słabych z oznakami żerowania szkodników oraz plamami parcha.
<h3><strong>Gospodarstwa farmerskie </strong></h3>
Prowadzone są zwykle przez światłych właścicieli z wiedzą sadowniczą popartą wyjazdami do Polski, Holandii, Niemiec czy Włoch. Sady takich ludzi często nie odbiegają poziomem od najlepszych sadów europejskich. Wykorzystywane są europejskie odmiany, a z podkładek najczęściej ‘M.9’. Rozstawa drzew jest dość gęsta (uzależniona od posiadanych ciągników), a drzewa prowadzone przy drutach przymocowanych do betonowych słupów lub drewnianych pali (fot. 4). Agrotechnika jest prawidłowa, według standardów europejskich – trawa w międzyrzędziach oraz ugór herbicydowy w rzędach drzew. Materiał nasadzeniowy często sprowadzany jest z Polski. Podkładki są importowane lub rozmnażane na miejscu i okulizowane odmianami popularnymi w Europie (głównie ‘Idared’, czerwone sporty ‘Jonagolda’, ‘Šampion’, ‘Gloster’, ‘Golden Delicious’).

W gospodarstwach farmerskich używa się najczęściej maszyn własnej konstrukcji z elementami importowanymi, mającymi zasadnicze znaczenia dla wykonywanych zabiegów (fot. 5). Opryskiwacze, kosiarki, sadzarki do drzewek lub podkładek, wózki do zbioru i zwożenia skrzynek lub skrzyniopalet to przykład właśnie takich maszyn. Coraz częściej maszyny również się importuje, głównie z Polski, ale także z Holandii, Niemiec i Włoch.

Magazyny oraz chłodnie to największy problem ukraińskich sadowników. Generalnie brakuje chłodni owoców, nie mówiąc o komorach z KA. Są oczywiście wyjątki, gospodarstwa, w których sadownicy posiadają bardzo dobrą chłodnię lub komory z KA (fot. 6), wykonane przez polskie lub miejscowe firmy. Tam gdzie właściciel korzystał z przykładów polskich lub innych europejskich, obiekty niczym nie odbiegają od najlepszych spotykanych w Europie.
Sortownice spotykane są jeszcze rzadziej, ale większość właścicieli myśli o zakupie takiego sprzętu. Na początku są to zwykle urządzenia używane, potem nowe, o lepszych parametrach. Gdy odwiedziłem dwóch sadowników, którzy byli u mnie przed około 10-12 laty oglądać sady, opryskiwacze, sortownice, chłodnie oraz KA, byłem zaskoczony, że mają obecnie sady prawie takie same jak moje, bardzo podobne maszyny oraz chłodnie niewiele lub wcale nieodbiegające od moich.

Okazuje się, że postęp techniczny i technologiczny wśród liderów ukraińskich jest imponujący i nie zależy od tego, czy my sadownicy polscy czy z innych krajów tego chcemy, czy nie. Zmiany postępują niezależnie od nas, są spowodowane otwartością rynku, determinacją nowych ludzi wchodzących do branży sadowniczej oraz atrakcyjnością cenową owoców. Na pytanie „czy sadownicy ukraińscy chcieliby wstąpić do Unii Europejskiej ze względu na dopłaty do produkcji rolniczej, jeden z nich odpowiedział „po co nam unijne dopłaty, my je mamy w postaci niższych kosztów robocizny oraz wyższych cen naszych owoców”.
<h3><strong>Przedsiębiorstwa – spółki prawa handlowego</strong></h3>
Są to firmy o różnej formie organizacyjnej, dużym potencjale finansowym, ludzkim i  powierzchni gruntów sięgającej nawet kilku tysięcy hektarów. Pod nasadzenia ogrodnicze, w tym sadownicze, często przeznaczają po kilkaset hektarów ziemi. Widziałem np. uprawy cebuli, marchwi czy kapusty mające po kilkadziesiąt hektarów.

Trochę inaczej wygląda sytuacja w sadownictwie, ale i tu zmiany są znaczące. Najwięcej sadzi się jabłoni, a potem - zależnie od tradycji w regionie lub warunków pogodowych (temperatura) - winorośli, brzoskwiń, grusz, śliw czy czereśni. Dominują odmiany uprawiane w Europie (takie same, jak w gospodarstwach farmerskich), na podkładkach półkarłowych i karłowych, głównie ‘MM.106’ i ‘M.9’. Najczęściej drzewa sadzi się przy podporach - palach lub przy drutach (fot. 7). Bywają też sady bez podpór. Zaplecze techniczne zazwyczaj pochodzi jeszcze z poprzedniej epoki: traktory typu rolniczego (szerokie, często bez kabin), opryskiwacze bardzo prymitywne lub średniej jakości, kosiarki rodzimej produkcji lub tzw. samoróbki, wielkie i ciężkie przyczepy do zbioru, także własnej konstrukcji. Różnej konstrukcji skrzyniopalety drewniane produkowane są we własnym zakresie i mają wymiary odbiegające od standardów europejskich (fot. 8).

Najlepsze z tych dużych gospodarstw często inwestują w dobry sprzęt najlepszych marek europejskich, w chłodnie owoców i elektroniczne maszyny do ich sortowania. Widziałem kosiarki do trawy i rozdrabniacze gałęzi, opryskiwacze firm holenderskich, niemieckich oraz włoskich. W dwóch firmach pracują najnowsze elektroniczne maszyny z rozładunkiem wodnym ,,Frumac” holenderskiej firmy Van Wamel (fot. 9 i 10).

Wszystkie te inwestycje możliwe są dzięki bardzo dobrym cenom jabłek. Przykładowo, jabłka odmiany ‘Idared’ z komory z KA, umyte i posortowane maszynowo, o średnicy powyżej 78 mm były na początku maja sprzedawane przez producenta po 4,2 hrywny/kg (około 1,5 zł/kg), a jabłka o średnicy 50-60 mm po 2 hrywny/kg (ok. 0,7 zł/kg). Kierownik produkcji opowiadał, że po zainstalowaniu maszyny sortującej i rozpoczęciu pakowania jabłek w kartonowe pudła ustawiła się kolejka po ich owoce i nikt nie chciał już jabłek sortowanych ręcznie. Owoce sortowane maszynowo wysyłane są do najlepszych sklepów na Ukrainie oraz w Rosji. Ochrona sadów wygląda bardzo różnie, jedni sobie z nią nie radzą, innym udaje się dobrze. Wszystko zależy od odpowiedzialnego agronoma, jego wiedzy, doświadczenia oraz znajomości nowoczesnej ochrony.

W podsumowaniu mogę powiedzieć, że na Ukrainie drzemie ogromny potencjał produkcyjny dla wszelkich upraw ogrodniczych oraz sadowniczych. Ludzie z inicjatywą, energią i wiedzą, wnikliwie obserwujący europejskich sadowników są pionierami i przykładem dla innych chętnych inwestować w tę branżę. Mogę stwierdzić, że mają już wielu naśladowców.

<em>fot. 1-10 Z. Rewera</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652495.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:36:12 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/sytuacja-sadownictwa-na-ukrainie-2637177</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sytuacja na rynku wiśni i jabłek przemysłowych w sezonie 2010/11 r.</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/sytuacja-na-rynku-wisni-i-jablek-przemyslowych-w-sezonie-2010-11-r-2637176</link>
			<description>W 2010 r. warunki wegetacji były bardzo niekorzystne dla drzew i krzewów owocowych. Chłodna i deszczowa pogoda utrudniała lub wręcz uniemożliwiała prowadzenie ochrony upraw sadowniczych, a w konsekwencji nasiliło się występowanie chorób i szkodników. Ponadto z uwagi na zimno i opady deszczu w czasie kwitnienia niedostateczny był oblot pszczół, co wpłynęło na słabe zawiązanie owoców. Niekorzystnie na poziom plonów i jakość owoców wpłynęła też lipcowa susza. Według wstępnych szacunków GUS, globalne zbiory owoców z drzew obniżą się w stosunku do danych z 2009 r. o 18% i wyniosą 2,55 mln ton. Zbiory wiśni (według GUS) spadły o 18% do 155 tys. ton, a jabłek obniżą się o 17% do 2,18 mln ton (rys. 1). Według ocen producentów i innych uczestników rynku, spadek zbiorów wiśni był jednak znaczniejszy (nawet o 50%). Wyższe od lipcowego szacunku GUS może być też zmniejszenie zbiorów jabłek.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658812.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658812.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 1. Zbiory jabłek i wiśni w Polsce (w tys. ton). Źródło: Dane GUS</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658813.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658813.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 2. Ceny skupu wiśni i jabłek przemysłowych (zł/kg). * lata gospodarcze; dla sezonu 2010/11 prognoza własna; źródło: Baza danych Zakładu Ekonomiki Ogrodnictwa IERiGŻ - PIB</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658814.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658814.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 3. Ceny eksportowe wiśni mrożonych i koncentratu soku jabłkowego (euro/kg). źródło: Centrum Informatyki Handlu Zagranicznego, Ministerstwa Finansów i Centrum Analitycznego Administracji Celnej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Rekordowo wysokie ceny skupu wiśni w 2010 r.</strong></h3>
Duży spadek zbiorów spowodował bardzo istotny wzrost cen skupu wiśni (rys. 2). W przypadku owoców wcześniejszych odmian przeznaczonych dla przetwórstwa, ceny oscylowały wokół 1,5-2 zł/kg i były ponad dwukrotnie wyższe niż w 2009 r. Ceny oferowane przez zakłady przetwórcze za przeznaczone do mrożenia owoce ‘Łutówki’ (dominującej w skupie realizowanym przez przemysł) w początkowym okresie oscylowały wokół 2,5-2,7 zł/kg (loko zakład), a na początku sierpnia przekroczyły w niektórych zakładach 3 zł/kg. Przeciętne ceny wiśni przeznaczonych do mrożenia wyniosą 2,5-2,6 zł/kg, co oznacza trzykrotny wzrost w porównaniu z tymi z 2009 r. Ceny skupu wiśni są najwyższe w obecnej dekadzie. Ponad trzykrotnie wyższe (na poziomie 2-2,3 zł/kg) są również ceny skupu wiśni przeznaczonych do produkcji zagęszczonego soku. Wzrost cen, niezależnie od dużego spadku zbiorów, jest też rezultatem wyraźnego konkurowania o surowiec zakładów sektora sokowniczego i zamrażalniczego. Podrożały także wiśnie deserowe (ok. 10-15% produkcji towarowej tych owoców), za które płacono dwa razy więcej niż w 2009 r. W tym sezonie produkcja wiśni była opłacalna dla producentów. W dwu poprzednich latach ceny skupu stanowiły około 50% kosztów produkcji tych owoców. Niskie ceny w latach 2008-2009 przyczyniły się do zaniedbania sadów wiśniowych, co również miało wpływ na poziom zbiorów tych owoców w 2010 r.

Spadek zbiorów i podaży sezonie 2010/11 zadecyduje o znaczącym w obniżeniu produkcji mrożonych wiśni i koncentratu soku wiśniowego. Przy tegorocznych cenach skupu, dla pokrycia kosztów produkcji mrożonych wiśni oraz soków zagęszczonych niezbędne byłoby uzyskanie rekordowych notowań w eksporcie tych produktów – odpowiednio ok. 1,1-1,15 euro/kg (rys. 3) i ok. 4 euro/kg (przy kursie 4 zł/euro). Zwiększeniu cen przetworów z wiśni na rynku europejskim sprzyjać będzie obniżenie podaży tych owoców niemal we wszystkich krajach europejskich – głównie w Serbii, na Węgrzech i w Niemczech, ale należy spodziewać się trudności z akceptowaniem przez odbiorców rekordowych cen w polskiej ofercie eksportowej. Opłacalność przetwórstwa wiśni będzie więc w bieżącym sezonie zdecydowanie niższa od relatywnie wysokiej w dwu poprzednich sezonach. W przypadku umocnienia złotego, wobec euro, przetwórstwo wiśni, może być nieopłacalne.

<strong>Jabłka będą droższe</strong>

Zmniejszenie zbiorów jabłek w Polsce spowoduje wzrost cen skupu jabłek, zarówno kierowanych dla przetwórstwa (rys. 2), jak i przeznaczonych do spożycia bezpośredniego. Przewiduje się, że w sezonie 2010/11 r. ceny płacone przez zakłady produkujące zagęszczony sok jabłkowy przekroczyć mogą 0,30 zł/kg, wobec 0,15-0,17 zł/kg w dwu poprzednich sezonach. Wyższe od spodziewanych w obecnym sezonie, były jedynie ceny skupu jabłek przemysłowych w sezonach 2007/08 r. i 2005/06 r. Ceny eksportowe koncentratu jabłkowego, z uwagi na spadek podaży w Polsce i w Europie, będą wyższe niż w 2009/10 r., kiedy to wynosiły 0,72 euro/kg. O ostatecznym ich poziomie zadecyduje jednak podaż koncentratu z Chin. Wielkość eksportu w latach 2009/10 wskazuje, że chińskie zapasy tego produktu będą duże jeszcze na początku sezonu bieżącego (100-250 tys. ton). Utrzymanie opłacalności produkcji zagęszczonego soku jabłkowego na poziomie z sezonu 2009/10, przy cenach skupu wynoszących 0,30-0,35 zł/kg, wymagałoby uzyskania cen eksportowych (rys. 3) na poziomie ok. 1-1,2 euro/kg (przy kursie 4 zł/euro). W obecnej dekadzie ceny eksportowe powyżej 1 euro/kg notowane były jedynie w sezonach 2005/06-2007/08.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652493.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:33:09 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/sytuacja-na-rynku-wisni-i-jablek-przemyslowych-w-sezonie-2010-11-r-2637176</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Skutki powodzi dla mineralnego odżywiania się drzew owocowych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/skutki-powodzi-dla-mineralnego-odzywiania-sie-drzew-owocowych-2637175</link>
			<description>W warunkach klimatycznych Polski powodzie i lokalne zalewania mniejszych powierzchni są zjawiskiem występującym nie na tyle często, aby stanowiły poważne zagrożenie dla gospodarki kraju, w tym rolnictwa. Wyjątkiem, niestety, są ostatnie lata, w których doświadczyliśmy zalania ogromnych obszarów nie tylko rolniczych, lecz także zurbanizowanych. W konsekwencji po ustąpieniu „wielkiej wody” przystąpiono do usuwania szkód i zniszczeń oraz regeneracji upraw rolniczych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[Wśród poszkodowanych nie zabrakło również sadowników, którym woda odebrała nie tylko bieżący plon, lecz także możliwości wykorzystywania w pełni potencjału plonotwórczego drzew przez najbliższe lata. Warto zatem zastanowić się, jak postępować z uprawami sadowniczymi dotkniętymi powodzią. W pierwszej kolejności należy określić, z jakimi szkodami możemy mieć do czynienia oraz jakie mogą być bliskie i bardziej odległe w czasie konsekwencje zalania sadu (fot. 1) przez wodę i jej okresowe pozostawanie w miejscu zalania (stagnacja). Szkody powstałe na skutek powodzi można podzielić na kilka podstawowych grup: erozyjne, wpływające na zmiany właściwości fizycznych gleby oraz zmieniające jej właściwości chemiczne.

<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658809.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658809.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Zalany wodą sad w rejonie Sandomierza</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658810.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658810.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Erozja gleby spowodowana przez wypłukanie wierzchniej warstwy gleby</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658811.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658811.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Jednorazowe dawki wapnia (w przeliczeniu na CaO) zalecane na 1 ha w zależności od kategorii gleb i potrzeb wapnowania.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Szkody erozyjne </strong></h3>
Dotyczą one przede wszystkim zmian urzeźbienia powierzchni gleby, a zatem powstawania źlebów, uskoków, itp. uszkodzeń powierzchni pól (fot. 2). Na glebach lessowych, charakterystycznych dla rejonu sandomierskiego, szkody erozyjne powstają bardzo łatwo. Zaznaczyć jednak należy, że dość prosto można je zregenerować poprzez wyrównanie powstałych deformacji oraz dodatkowe traktowanie regenerowanych powierzchni nawozami organicznymi, mineralnymi i zielonymi.
<h3><strong>Zmiany właściwości fizycznych </strong></h3>
Mogą mieć poważne negatywne skutki w uprawie roślin, w tym sadowniczych. Pod wpływem wody zmianie ulegają bowiem podstawowe właściwości decydujące o sprawności gleby, a zwłaszcza: natlenienie (dostępność tlenu dla korzeni), zwięzłość oraz struktura (przestrzenne ułożenie cząstek gleby).

Okresowe zalanie gleby w sadzie powoduje, iż dostęp niezbędnego dla normalnego funkcjonowania korzeni tlenu staje się bardzo ograniczony. W konsekwencji wzrost korzeni, przede wszystkim tych najmłodszych – najbardziej efektywnych pod względem odżywiania drzew – ulega zahamowaniu, a często korzenie obumierają. Prowadzi to do ograniczenia pobierania składników pokarmowych wraz z wodą i w wielu przypadkach do więdnięcia, a później śmierci drzew. Dodatkowym czynnikiem szkodliwym w warunkach słabego dostępu tlenu do korzeni jest proces redukcji niektórych form składników pokarmowych do form słabo pobieranych przez rośliny. Przykładem może być przemiana azotanów w azotyny lub przejście łatwo dostępnej dla korzeni formy manganu w nietrwałą formę trudno przyswajalną przez korzenie. W konsekwencji drzewa cierpią nie tylko z powodu ograniczenia pobierania składników na skutek zahamowania aktywności korzeni, lecz także z powodu gorszej dostępności składników pokarmowych w glebie.

Zjawiskiem, które najczęściej wzmaga niedotlenienie gleby jest nacisk wody na powierzchnię gleby. Wprawdzie samo ciśnienie, jakie wywiera woda na glebę nie jest wielkie, jednakże długotrwały kontakt gleby z wodą powoduje rozmywanie się agregatów glebowych, które tworzą swoistą konstrukcję przestrzenną utrzymująca cząstki gleby w stanie spulchnionym. Na skutek działania wody gleba staje się zagęszczona i zbita, co sprawia, że warunki wzrostu korzeni znacznie się pogarszają, co pociąga za sobą słabe odżywienie drzew, zahamowanie wzrostu, zrzucanie zawiązków, niedorastanie owoców do wielkości handlowej itp.

Jak zatem należy postępować, aby do minimum zmniejszyć straty wynikające z niszczącego działania wody na glebę? Oprócz zabiegów uprawowych poprawiających dostęp powietrza do gleby (bronowanie, talerzowanie, kultywatorowanie itp.) ogromną rolę odgrywa odpowiednie nawożenie mineralne. Spośród składników pokarmowych odgrywających ważną rolę w rekultywacji gleb w sadzie po powodzi najistotniejszy jest wapń. Posiada on zdolność do łączenia (zlepiania) cząstek gleby w większe agregaty odbudowując w ten sposób przestrzenną strukturę gleby. Dzięki temu relacje pomiędzy wodą i powietrzem w glebie powracają do normy, a korzenie drzew mają odpowiednie warunki do wzrostu i pobierania składników odżywczych z gleby. Stąd też poleca się wapnowanie gleb, które ucierpiały na skutek powodzi. Dawki nawozów wapniowych należy dobrać według aktualnych wyników analiz chemicznych gleby (tabela 1).

Pamiętać jednak należy, że wapń z nawozów do odkwaszania gleby (wapna) jest trudno rozpuszczalny w wodzie, a zatem efekt działania wapnia będzie bardzo opóźniony. Dla radykalnej poprawy struktury gleby warto więc wprowadzić do gleby wapń w postaci szybko rozpuszczalnej w wodzi, przykładowo w formie saletry wapniowej. Jony wapnia działać będą strukturotwórczo na cząstki gleby sprzyjając ich łączeniu się w większe grupy. Saletra wapniowa stanowić będzie również źródło azotu, którego podwyższone dawki są niezbędne do reaktywowania życia mikrobiologicznego w glebie. W sadach po powodzi zaleca się zatem stosowanie szybko przyswajalnego przez glebę i korzenie roślin wapnia oraz dawek azotu, które stanowić mogą pożywkę nie tylko dla drzew, lecz także dla drobnoustrojów powracających do środowiska glebowego.
<h3><strong>Zmiany właściwości chemicznych </strong></h3>
Takie zmiany po powodzi koncentrują się w zasadzie na dwóch podstawowych elementach: zmianach odczynu gleby (pH) oraz zmianach ich zasobności w składniki mineralne.

Odczyn gleby może być radykalnie zmieniony pod wpływem stagnującej przez dłuższy czas w sadzie wody. Woda może bowiem doprowadzić do wypłukiwania w głąb gleby wapnia i magnezu, co jest najważniejszą z przyczyn zakwaszania się gleb (obniżania się pH). Stosowanie wapnowania i nawozów wapniowych w trakcie prowadzenia sadu po powodzi powinno doprowadzić pH gleby do pożądanego poziomu. Z drugiej jednak strony, woda może nieść ze sobą inne składniki mineralne, których obecność będzie podnosić pH gleby. Warto zatem po powodzi zrobić szczegółową analizę gleby określając jej odczyn (pH) i zasobność w składniki mineralne. Najczęściej gleby zalewane wodą nie ulegają daleko idącym zmianom składu chemicznego. Część składników, które będą wymywane w głąb gleby może być bowiem nanoszona przez wodę. Problemem jest z pewnością azot, którego brak zdolności do akumulacji w wierzchniej warstwie gleby sprawia, że łatwo ucieka w głąb gleby zubażając wierzchnie jej warstwy oraz podnosząc ryzyko skażenia wód gruntowych i podskórnych. Dlatego też w sadach przez dłuższy czas zalanych wodą zaleca się nawożenie azotowe w dawkach nieco podwyższonych w stosunku do stosowanych standardowo w normalnych warunkach. Nawożenie fosforem i potasem powinno być prowadzone zgodnie z zaleceniami na podstawie wyników analizy gleb. Wyjątek stanowić mogą sady, gdzie doszło do powierzchniowego spłukiwania wierzchniej warstwy gleby, co w rejonach gleb lessowych mogło być zjawiskiem częstym. Szacuje się, że z 1 cm warstwy spłukanej gleby tracimy w sadzie ok. 75-150 kg przyswajalnych przez rośliny form fosforu, potasu i magnezu. Nie są to z pewnością ilości, które można byłoby uznać za nieistotne.

W warunkach ograniczonej aktywności systemu korzeniowego należy baczniejszą uwagę skierować na możliwości odżywiania drzew drogą pozakorzeniową. Nawożenie tego typu pozwala na pełną realizację potrzeb pokarmowych drzew w każdej fazie wegetacji. Pamiętać należy, że w okresie wczesnej wiosny zdecydowanie dominującym składnikiem potrzebnym drzewom jest azot, zaś już po okresie kwitnienia wzrasta zapotrzebowanie drzew na potas. Wydaje się również, że niezbędne powinno być dokarmianie drzew mikroelementami, a zwłaszcza borem, który w warunkach nadmiaru wody łatwo wypłukiwany jest w głąb gleby stając sie niedostępnym dla roślin.

Powódź, a raczej jej skutki dla sadownictwa, nie mieszczą się w typowym, standardowym przebiegu wegetacji drzew, ich wzroście i owocowaniu. Wystąpienie tak skrajnie trudnych w uprawie warunków sprawia, że uruchomione muszą być odmienne, od codziennych, mechanizmy maksymalnie zmniejszające szkody i zagrożenia powstałe po przejściu wody. W sadach, które przeżyły kataklizm warto zatem podjąć działania, które w krótkim czasie mogą przywrócić drzewom pełnię ich zdolności produkcyjnych.

<em>fot. 1. M. Kawalec
fot. 2. Wikipedia </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652491.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:27:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/skutki-powodzi-dla-mineralnego-odzywiania-sie-drzew-owocowych-2637175</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przygotowanie chłodni przed sezonem przechowalniczym</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/przygotowanie-chlodni-przed-sezonem-przechowalniczym-2637174</link>
			<description>Przygotowanie komór chłodniczych do nowego sezonu jest istotnym elementem sprawnego funkcjonowania obiektu przechowalniczego, o czym niestety często jeszcze nie pamiętają jego użytkownicy. Efektem takich zaniedbań może być brak możliwości uzyskania zakładanych parametrów technologicznych przechowywania owoców lub warzyw, takich jak temperatura, wilgotność i skład atmosfery, co w efekcie prowadzi do utraty jakości przechowywanych produktów, konieczności skrócenia okresu ich przechowywania, a czasem całkowitego zniszczenia zawartości komory i powstania znacznych strat finansowych. Warto więc poświęcić trochę czasu i energii na przygotowanie komór do długiej pracy jeszcze przed sezonem przechowalniczym. Wiele czynności można wykonać we własnym zakresie, niektóre warto i należy jednak powierzyć wyspecjalizowanym firmom. Proces przygotowywania komory do nowego sezonu możemy podzielić na trzy główne obszary dotyczące: infrastruktury komory, instalacji chłodniczej oraz urządzeń kontrolowanych atmosfer. Wszystkie trzy częściowo się zazębiają, warto je jednak odróżnić dla ułatwienia opisu i usystematyzowania procesu prowadzenia właściwych prac przygotowawczych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658808.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658808.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przygotowanie chłodni przed sezonem przechowalniczym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Infrastruktura komory</strong></h3>
Przygotowanie komory należy rozpocząć od zabiegów higienicznych, tzn. dokładnego umycia ścian, sufitu, posadzki oraz drzwi chłodniczych z ościeżnicą. Przegrody budowlane wykonane z paneli można umyć wykorzystując myjkę wysokociśnieniową. Ściany i sufit pokryte pianą poliuretanową lepiej umyć wodą pod niskim ciśnieniem strumienia wody, ponieważ zbyt wysokie może je uszkodzić. Dotyczy to również starszych komór chłodniczych KA, w których ściany i sufit pokryte są pasami blachy aluminiowej lub stalowej, a połączenia między nimi uszczelnione masą trwale plastyczną, np. olkitem. W przypadku starych komór chłodniczych z tynkiem na ścianach i suficie, polecać można ich staranne odkurzenie oraz, w zależności od stanu tynków, delikatne zmycie niewielką ilością wody. Do mycia komór można użyć niewielkiego dodatku delikatnych detergentów stosowanych w gospodarstwie domowym, np. do mycia naczyń. Po umyciu wodą z dodatkiem detergentów przegrody należy opłukać czystą wodą. Po umyciu można je również zdezynfekować natryskiem wody z dodatkiem łagodnych środków dezynfekujących dostępnych na rynku. Po zdezynfekowaniu przegród należy je również opłukać czystą wodą. Posadzki myje się w sposób standardowy, zależny od konstrukcji ich warstwy powierzchniowej. Po umyciu komorę należy wysuszyć. Można tego dokonać przez wietrzenie powietrzem zewnętrznym, szczególnie w okresie ciepłej i suchej pogody. W przeciwnym wypadku należy włączyć na pewien czas urządzenia chłodnicze, które osuszą komorę absorbując wilgoć na powierzchni lamel chłodnicy powietrza.

Kolejnym etapem jest weryfikacja stanu drzwi chłodniczych. Należy sprawdzić stan połaci drzwi, elementów usztywniających (ramy), ościeżnicy oraz mechanizmu jezdnego drzwi przesuwnych. Szczególnie starannie należy sprawdzić stan uszczelek gumowych oraz ich przylgni na powierzchni ościeżnic oraz na progu, który wraz z uszczelką progową jest w maksymalnym stopniu narażony na uszkodzenia. Największą staranność należy wykazać przy sprawdzaniu drzwi gazoszczelnych w komorach KA, gdzie sprawdzeniu podlegają również mimośrodowe mechanizmy docisku płata drzwi do ościeżnicy. Dodatkowo trzeba sprawdzić stan okien inspekcyjnych wraz z uszczelkami i przylgniami oraz zawiasy i zamek okna, z ryglem blokowanym kluczykiem. Sprawdzić należy również stan zaworów kulowych, które są najczęściej montowane w płacie drzwiowym. Weryfikacji podlega również stan oświetlenia a w komorach KA także zawór bezpieczeństwa (cieczowy lub pneumatyczny, tzw. syfon) i worek kompensacyjny. Końcowym etapem sprawdzenia integralności komory kontrolowanych atmosfer, jest sprawdzenie stopnia gazoszczelności i usunięcie ewentualnych usterek, w przypadku stwierdzenia niedostatecznej szczelności komory. Miejscami najbardziej narażonymi na pojawienie się nieszczelności, poza ewidentnymi uszkodzeniami mechanicznymi struktury komory, są drzwi gazoszczelne, połączenia pomiędzy połaciami paneli, narożniki pomiędzy ścianami, sufitem i posadzką oraz sama posadzka.
<h3><strong>Instalacja chłodnicza</strong></h3>
Przygotowanie instalacji chłodniczej należy rozpocząć od sprawdzenia stanu chłodnicy powietrza zainstalowanej w komorze. Dokonuje się inspekcji wizualnej stanu obudowy chłodnicy, łopat wentylatorów wraz z osłonami, tacy ociekowej oraz spływu skroplin z odszraniania parownika, który powinien być drożny i czysty. W komorach KA sprawdzić należy również stan i drożność syfonu na odprowadzeniu skroplin z chłodnicy. Warto sprawdzić opory toczenia wentylatorów poprzez ręczne obrócenie łopat, które powinny poruszać się swobodnie, bez nadmiernych zahamowań i tarć. Wszystkie opisane czynności wykonuje się oczywiście przy wyłączonym napięciu zasilającym instalację. Można również dokonać oględzin lamel i rurek parownika, oraz zaworów i rurociągów doprowadzających czynnik chłodniczy do parownika. Po stwierdzeniu jakichkolwiek nieprawidłowości należy zawiadomić firmę chłodniczą i poprosić o weryfikację uszkodzeń oraz niezwłoczne usunięcie usterek.

Kolejnym elementem wymagającym sprawdzenia jest skraplacz układu chłodniczego, który jest zainstalowany na zewnątrz chłodni. Wyglądem i budową przypomina on chłodnicę powietrza, jest bowiem także wymiennikiem ciepła, tyle że pracującym po stronie skraplania obiegu czynnika chłodniczego wymuszonego pracą sprężarki. Tutaj również, podobnie jak w chłodnicy powietrza, należy sprawdzić stan wentylatorów, ich łopat i osłon oraz oporów toczenia. Szczególnie starannie należy sprawdzić stan lamel skraplacza, bowiem są one ustawione gęściej niż w chłodnicy i znacznie bardziej narażone na zabrudzenie. Zanieczyszczone lub pozaginane lamele silnie wpływają na zmniejszenie sprawności cieplnej skraplacza i spadek wydajności układu chłodniczego z powodu wzrostu ciśnienia sprężania freonu. Dzieje się tak na skutek zwiększenia oporu cieplnego powierzchni lamel oraz zmniejszenia ilości powietrza chłodzącego przepływającego przez skraplacz. Dodatkowym, negatywnym skutkiem takiego stanu rzeczy, jest zwiększenie zużycia energii elektrycznej przez sprężarkę i wentylatory układu chłodniczego. W skrajnych przypadkach, gdy jednocześnie występuje silne zanieczyszczenie skraplacza i wysoka temperatura powietrza atmosferycznego, może nastąpić całkowite wyłączenie układu chłodniczego przez zabezpieczający sprężarkę presostat wysokiego ciśnienia freonu. Należy więc zadbać o czystość skraplacza i jego stan techniczny, bowiem od jego sprawności zależy w dużym stopniu skuteczne schładzanie owoców w okresie zbiorów i załadunku komory, stabilność temperatury w czasie długiego przechowywania oraz w efekcie zużycie energii elektrycznej i wysokość rachunków do zapłacenia.

W układzie chłodniczym należy również sprawdzić stan termostatu komory, który odpowiada za pomiar i regulację temperatury przechowywanych produktów. Wadliwe działanie termostatu komorowego może być przyczyną błędnej regulacji temperatury, co w przypadku zbyt niskiej wartości może prowadzić do zamrożenia przechowywanych produktów, a gdy temperatura jest zbyt wysoka - do szybszego spadku jakości produktów i konieczności skrócenia okresu ich przechowywania. Dokładne sprawdzenie termostatu, a w zasadzie mikroprocesorowego sterownika chłodni, może być w pełni dokonane przez wyspecjalizowaną firmę serwisową. Użytkownik chłodni może we własnym zakresie sprawdzić układ pomiaru temperatury w komorze. Można to osiągnąć dwoma sposobami. Pierwszy polega na porównaniu wskazań wartości temperatury elektronicznego sterownika z pomiarem dokonanym przy użyciu zwykłego termometru, o wystarczająco dużej dokładności, umieszczonego w bezpośrednim sąsiedztwie czujnika temperatury. Jeśli wartości wskazywane przez wyświetlacz sterownika są porównywalne z odczytami ze zwykłego termometru, można uznać, że sterownik pracuje prawidłowo. W przeciwnym wypadku należy szukać przyczyny nieprawidłowości. Drugim sposobem sprawdzenia poprawności wskazań jest fizyczna kalibracja czujnika termostatu w stałej temperaturze odniesienia. Temperaturą taką jest najczęściej temperatura przemiany fazowej wody, z fazy stałej do ciekłej, czyli temperatura topnienia lodu. Wynosi ona dokładnie 0ºC dla mieszaniny lodu z wodą i może być użyta do kalibracji sterownika. Do wykonania pomiaru należy przygotować lód z czystej wody, np. przegotowanej wodociągowej, a najlepiej z destylowanej lub demineralizowanej, czyli takiej jakiej używa się do uzupełniania poziomu elektrolitu w akumulatorach pojazdów mechanicznych. Drobny lód, wcześniej pokruszony, należy umieścić w naczyniu, najlepiej z izolowanymi ściankami i dnem, np. kubeczku styropianowym do napojów, po czym dodać niewielką ilość zimnej wody, tej samej, z której przygotowano wcześniej lód, tak aby stworzyła się stosunkowo gęsta mieszanina. W niej należy zanurzyć czujnik temperatury termostatu komory, zwracając uwagę aby nie dotykał dna lub ścianek naczynia i obserwować wskazania temperatury. Po kilku minutach temperatura powinna się ustabilizować i wskazywać zero lub wartość zbliżoną do zera. Niewielkie odchylenie, rzędu jednej lub dwóch dziesiątych stopnia Celsjusza, można uznać za dopuszczalne. W przypadku większych uchybień wskazań temperatury, należy wezwać firmę chłodniczą, która dokona dokładnych pomiarów charakterystyki czujnika i elektronicznej kalibracji termostatu lub wymiany wadliwego czujnika temperatury na nowy. Uzupełniająco, można w układzie chłodniczym sprawdzić i ewentualnie uzupełnić poziom oleju w karterze sprężarki, ilość freonu w zbiorniku czynnika chłodniczego oraz ciśnienia parowania i skraplania freonu, a także stan filtra-odolejacza. Te czynności należy jednak również zlecić wyspecjalizowanej firmie.

Końcowym etapem sprawdzania instalacji chłodniczej jest włączenie komory do pracy i obserwacja szybkości spadku temperatury w komorze oraz zachowania się poszczególnych elementów układu. W tym miejscu warto również przypomnieć, że komorę należy włączyć do pracy i wychłodzić do temperatury przechowywania co najmniej na dobę przed spodziewanym rozpoczęciem załadunku, a najlepiej nieco wcześniej, nawet 2-3 dni przed rozpoczęciem zbiorów.
<h3><strong>Urządzenia kontrolowanych atmosfer </strong></h3>
W obiektach przechowalniczych z technologią kontrolowanych atmosfer z reguły instalowane są analizatory stężeń tlenu i dwutlenku węgla, płuczki dwutlenku węgla oraz separatory azotu z powietrza atmosferycznego. Niezbędnym wyposażeniem komór chłodniczych KA są również zawory bezpieczeństwa, a zalecanym - worki kompensacyjne, które zostały już omówione w części dotyczącej infrastruktury komory chłodniczej. Przygotowanie analizatorów stężeń gazów do nowego sezonu przechowalniczego polega na sprawdzeniu drożności i szczelności dróg gazowych, doprowadzających próbkę gazu z komory KA do analizatora, w tym również stanu zaworów elektromagnetycznych oraz membrany i zaworów jednokierunkowych pompki pobierającej próbkę gazu z komory KA. W przypadku pojawienia nieszczelności dróg gazowych do analizatora dociera próbka gazu z komory KA zanieczyszczona powietrzem atmosferycznym o wysokiej zawartości tlenu i niskiej zawartości dwutlenku węgla, co wpływa na przekłamanie pomiarów stężeń, często znaczne, i może prowadzić do uszkodzenia przechowywanych w komorze produktów zbyt niskim stężeniem tlenu i/lub zbyt wysokim stężeniem dwutlenku węgla. W takim przypadku analizatory gazów wskazują na wyświetlaczu wyższe stężenie tlenu i niższe stężenie dwutlenku węgla niż rzeczywiste, występujące w komorze w trakcie wykonywania pomiarów. W sytuacji odwrotnej, czyli zablokowania dróg gazowych, do analizatora nie dociera próbka gazu z komory KA, lub dociera pod znacznie obniżonym ciśnieniem, co powoduje skutki trudne do przewidzenia, najczęściej zaniżenie stężeń mierzonych gazów, co również może być przyczyną utraty jakości przechowywanych produktów. W trakcie przygotowywania analizatorów do nowego sezonu należy je starannie skalibrować przy użyciu precyzyjnych gazów wzorcowych. Analizatory elektroniczne kalibruje się najczęściej w dwóch punktach pomiarowych, tzn. na zerowe stężenie danego gazu oraz, optymalnie, w punkcie pracy komory KA. Można tego dokonać dysponując czystym azotem, przy pomocy którego ustawiamy „zero” wskazań obydwu analizatorów, oraz gazem wzorcowym, np. o stężeniu 2% tlenu i 2% dwutlenku węgla w azocie (96% azotu), przy pomocy którego ustawia się punkty pracy poszczególnych analizatorów. Metoda uproszczona, która jest obecnie najczęściej stosowana w praktyce przechowalniczej, polega na wykorzystaniu jako gazów wzorcowych czystego powietrza atmosferycznego oraz np. 5% dwutlenku węgla w azocie. Przy pomocy powietrza ustawia się „zero” analizatora dwutlenku węgla oraz stężenie 21% analizatora tlenu, a przy pomocy gazu wzorcowego ustala się „zero” analizatora tlenu i punkt pracy (5%) analizatora dwutlenku węgla. Obydwie metody dają dobre rezultaty, przy czym pierwsza jest uważana za dokładniejszą przy precyzyjnej kalibracji, oczywiście w przypadku zastosowania jako gazów wzorcowych czystego azotu oraz mieszaniny tlenu i dwutlenku węgla w azocie o ściśle określonych stężeniach.

Ocena stanu technicznego płuczki opartej na pochłanianiu dwutlenku węgla na złożu węgla aktywnego, polega na wizualnej ocenie stanu technicznego urządzenia, sprawdzeniu stanu i szczelności wszystkich rurociągów doprowadzających atmosferę z komory do płuczki, oraz stanu zaworów przełączających, w przypadku płuczki wielokomorowej. Ocenie podlega także rurociąg wraz z filtrem na jego wejściu, doprowadzający do płuczki zewnętrzne powietrze atmosferyczne używane do regeneracji złoża węgla aktywnego w cyklu desorpcji. W zależności od rozwiązań konstrukcyjnych płuczki, ocenie może podlegać także dodatkowy zbiornik gazu regeneracyjnego używanego w końcowej fazie cyklu desorpcji oraz kompresor powietrza wykorzystywanego do napędu zaworów pneumatycznych, wraz z liniami gazowymi zasilającymi zawory. W płuczkach starszego typu producenci zalecali niekiedy, aby w czasie ciepłej i suchej letniej pogody włączyć płuczkę do pracy przy pustej komorze KA na kilka lub kilkanaście godzin, szczególnie w przypadku dającego się zauważyć spadku wydajności płuczki po kilku sezonach jej użytkowania. We współczesnych płuczkach sterowanych układami mikroprocesorowymi nie zawsze da się to w prosty sposób wykonać. Czasami trzeba sterownik płuczki trochę „oszukać”, aby zechciał włączyć płuczkę do pracy „na sucho”, bez kontrolowanej atmosfery w komorze, ale myślę, że warto spróbować, może w porozumieniu z producentem płuczki lub firmą instalującą i serwisującą urządzenie. Zaszkodzić nie powinno, a w określonych przypadkach może pomóc. Gdy nie ma możliwości zastosowania takiego rozwiązania, pozostaje jedynie wymiana złoża węgla aktywnego, w przypadku stwierdzenia znacznego spadku wydajności pochłaniania dwutlenku węgla przez płuczkę w czasie trwania sezonu przechowalniczego.

Sprawdzenie stanu separatora azotu z powietrza atmosferycznego polega, podobnie jak w przypadku płuczki dwutlenku węgla, jedynie na wizualnej ocenie stanu technicznego urządzenia. W zależności od rodzaju używanego separatora, opartego na bazie membran półprzepuszczalnych lub sit molekularnych, dokonać można sprawdzenia stanu sprężarki powietrza wraz z filtrami przeciwpyłowymi, odolejaczami i odwadniaczami oraz dokonać wymiany zużytych elementów urządzenia. Po opróżnieniu zbiorników odolejaczy i osuszaczy powietrza można włączyć separator do pracy i sprawdzić możliwości regulacji czystości strumienia azotu na wyjściu urządzenia oraz wydajności separatora w zależności od czystości wytwarzanego azotu.
<h3><strong>Podsumowanie</strong></h3>
Właściwe przygotowanie komór chłodniczych, a szczególnie komór kontrolowanych atmosfer, do nowego sezonu przechowalniczego może w znacznym stopniu ułatwić eksploatację obiektu w trakcie załadunku produktów, ich długotrwałego przechowywania, a także przygotowania owoców lub warzyw do sprzedaży po zakończeniu przechowywania. Odnosi się to również do pozostałych urządzeń technicznych zainstalowanych w obiekcie przechowalniczym, takich jak linie sortujące, urządzenia pąkujące i inne, które nie zostały tutaj omówione. Podanie w krótkim artykule uniwersalnej recepty na przygotowanie obiektu do sezonu przechowalniczego jest praktycznie niemożliwe, z powodu bardzo dużej różnorodności stosowanych w naszych chłodniach rozwiązań technicznych i zainstalowanych urządzeń technologicznych. Można przyjąć ogólną zasadę, iż w pierwszej kolejności należy skrupulatnie stosować zalecenia projektantów i wykonawców obiektów chłodniczych, po drugie zalecenia producentów zainstalowanych urządzeń technicznych, zawarte najczęściej w instrukcjach obsługi i serwisu, a następnie wytycznych dotyczących sposobu użytkowania zainstalowanych maszyn, uzyskanych od firm działających w branży, które montują i uruchamiają urządzenia chłodnicze i kontrolowanych atmosfer w obiektach przechowalniczych. W dalszej kolejności należy stosować się do zaleceń natury ogólnej oraz do zwyczajowo przyjętych zasad postępowania stosowanych w branży przechowalnictwa owoców i warzyw. W przypadku pojawienia się wątpliwości, można skonsultować swoje problemy z doświadczonymi pracownikami firm instalacyjnych, instytutów branżowych oraz uczelni rolniczych i technicznych.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652489.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:25:28 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/przygotowanie-chlodni-przed-sezonem-przechowalniczym-2637174</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Poprawne używanie ręcznego jędrnościomierza</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/poprawne-uzywanie-recznego-jedrnosciomierza-2637173</link>
			<description>Pomiaru jędrności powszechnie używa się na świecie do określenia dojrzałości owoców przed zbiorami oraz ich kondycji po okresie przechowywania. W przypadku jabłek i gruszek, do pomiaru jędrności powszechnie używane są modyfikacje jędrnościomierza (penetrometru) ręcznego Magnessa-Taylora, instrumentu stworzonego w 1925 roku. Jędrność jest w tym przypadku określana, jako maksymalna siła potrzebna do zagłębienia w miąższu owocu standardowego trzpienia na określoną głębokość.</description>
			<content:encoded><![CDATA[Można by przypuszczać, że ten tak często i na całym świecie wykorzystywany instrument, używany jest w sposób standardowy. Okazuje się jednak, że sposób przeprowadzenia pomiaru bardzo wpływa na jego wyniki. Stąd na przykład wynikają częste różnice w jędrności pomiędzy odczytami sadowników, a kontrolerów jakości u odbiorców. Ci ostatni zresztą korzystają coraz częściej z urządzeń automatycznych (fot. 1), które gwarantują większą powtarzalność i obiektywność wyników. Podczas doświadczeń prowadzonych w Stanach Zjednoczonych proszono doświadczonych sadowników o wykonanie pomiaru jędrności za pomocą ręcznego penetrometru na tej samej próbce jabłek odmiany ‘McIntosh’. Okazało się, że wyniki były zaskakujące – jedni określali jędrność tych samych owoców na poziomie 5,44 kG, inni – 4,54 kG, jeszcze inni nawet 3,60 kG. W celu zmniejszenia wpływu sposobu przeprowadzenia pomiaru ręcznym jędrnościomierzem na uzyskane wyniki, dobrze jest umieścić go na statywie (fot. 2), np. od wiertarki.

<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658805.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658805.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Jędrnościomierze automatyczne gwarantują większą powtarzalność i obiektywność wyników</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658806.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658806.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. W celu zmniejszenia wpływu sposobu przeprowadzenia pomiaru ręcznym jędrnościomierzem na uzyskane wyniki, dobrze jest umieścić go na statywie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658807.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658807.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Zaleca się obieranie skórki jabłek za pomocą specjalnej obieraczki, zwykle dostarczanej w zestawie z penetrometrem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Jędrnościomierz</strong></h3>
Sam instrument może być niejako powodem błędnych odczytów. Po pierwsze, należy pamiętać, że dla różnych gatunków owoców należy korzystać z odmiennych trzpieni, czyli końcówek, które zagłębiamy w miąższu – większych (o średnicy około 11 mm) dla jabłek i mniejszych (około 8 mm) – dla gruszek.

Drugim powodem błędnego odczytu może być brak kalibracji jędrnościomierza. Kalibracja jest stosunkowo prosta i powinna być wykonywana regularnie, a jej wyniki zapisywane. Zawsze, zarówno przed kalibracją, jak i przed właściwym pomiarem należy kilkakrotnie wcisnąć trzpień, aby go „poluzować”. Kalibrację wykonuje się trzymając jędrnościomierz pionowo i przykładając wierzchołek trzpienia do szalki dokładnej wagi. Następnie naciskamy powoli jędrnościomierz, aż skala na wadze pokaże wyniki mniej więcej odpowiadające tym, których spodziewamy się podczas pomiaru. Wtedy sprawdzamy odczyt na skali jędrnościomierza. Czynność tę powtarzamy kilkakrotnie przykładając trzpień do różnych miejsc na szalce wagi. Odczyty wagi i jędrnościomierza powinny być jednakowe. Jeżeli nie są, penetrometr należy wyregulować lub do tego czasu zapisać ewentualne różnice pomiędzy odczytem na wadze i na jędrnościomierzu i uwzględniać tę odchyłkę przy ustalaniu wyniku.
<h3><strong>Pobieranie próbek</strong></h3>
Owoce pobierane do pomiaru jędrności powinny być zawsze starannie i dokładnie wybierane, gdyż wiele czynników może wpłynąć na wynik pomiaru.
<ul>
 	<li>Jeśli pomiar jędrności wykonywany jest w sadzie, należy pamiętać, że owoce z zewnętrznej części korony drzewa mogą mieć inną jędrność niż te z jej wnętrza.</li>
 	<li>Wielkość owoców jest bardzo ważnym czynnikiem. Ogólnie, im większe owoce, tym ich jędrność jest mniejsza. Czasami 1 cm różnicy w średnicy może być powodem różnicy odczytu o około 0,5-0,8 kG. Dlatego też, do pomiaru należy wybierać owoce wielkości, która dominuje w danym roku zbiorów i będzie reprezentatywna dla plonu.</li>
 	<li>Temperatura owocu może mieć czasem duży wpływ na wynik pomiaru. Zwykle owoce cieplejsze mają jędrność niższą niż owoce chłodniejsze. Dlatego ważne jest, aby dla wszystkich owoców pomiaru dokonywać przy tej samej temperaturze miąższu.</li>
 	<li>Zawsze należy brać pod uwagę liczbę owoców w próbce do pomiaru. Na przykład, naukowcy z Uniwersytetu Cornella w Stanach Zjednoczonych proponują, aby do pomiaru dojrzałości przed zbiorem co tydzień pobierać po 10 jabłek z każdej kwatery i na każdym owocu wykonywać 2 lub 3 pomiary. W przypadku pomiaru jędrności po okresie przechowywania zalecają pobierać po 20 owoców z danej partii wykonując 2-3 pomiary na każdym jabłku.</li>
</ul>
<h3><strong>Pomiar</strong></h3>
Po pierwsze należy pamiętać, że jędrność miąższu w obrębie jednego owocu nie musi być jednakowa. Ogólnie, strona z rumieńcem ma zwykle mniejszą jędrność (do około 0,5 kG). Z tego powodu pomiaru należy dokonywać zawsze po tej samej stronie owocu (tylko z rumieńcem, albo tylko zielonej), lepiej jednak z obu stron z wyciągnięciem średniej.

Jeżeli nie usuniemy skórki z owocu, jędrnościomierz zmierzy jej twardość łącznie z jędrnością miąższu. Dlatego zawsze przed pomiarem, skórkę należy usunąć. Grubość usuwanej warstwy wpływa na wynik pomiaru: im więcej miąższu usuniemy ze skórką, tym zmierzona jędrność okaże się wyższa. Zaleca się więc obieranie skórki za pomocą specjalnej obieraczki (zwykle jest w zestawie z penetrometrem – fot. 3) lub ostrego noża. Usuwamy skórkę w postaci koła o średnicy około 20-25 mm, zawsze w połowie odległości pomiędzy kielichem a szypułką.

Nigdy nie wolno dokonywać pomiaru w miejscu, w którym owoc wykazuje oznaki odgnieceń. Lepiej jabłko czy gruszkę położyć na twardej powierzchni, np. blacie stołu, niż dokonywać pomiaru w ręku. Trzpień należy zagłębić w miąższu do zaznaczonej na nim linii.

Czynnikiem, który najbardziej wpływa na wynik pomiaru jest szybkość z jaką trzpień jest wciskany w miąższ. Im szybciej ta czynność jest wykonywana, tym wyższy jest odczyt jędrności. Właściwy czas wbijania trzpienia w miąższ powinien wynosić około 2 sekundy. Choć brzmi to nieco dziecinnie, amerykańscy naukowcy zalecają podczas wbijania trzpienia odliczanie przy użyciu słów „jeden-tysiąc-jeden, jeden-tysiąc-dwa”. Osoba wykonująca pomiar może bowiem w ten sposób regulować szybkość wbijania trzpienia tak, aby była podobna przy kolejnych owocach. Zazwyczaj, zbyt szybkie wciskanie trzpienia w miąższ jest podstawową przyczyną otrzymywania zafałszowanych wyników pomiaru.
<h3><strong>Odczyt wyników</strong></h3>
Trzeba również pamiętać o tym, jak właściwie odczytywać wynik na skali jędrnościomierza. Niektórzy odczytują do najbliższego kilograma na skali, inni do 0,5 kG, jeszcze inni – nawet do 0,1 kG. Wydaje się, że wystarczająco dokładny będzie odczyt do najbliższego 0,5 kG na skali, jeżeli tylko wielkość badanej próbki jest wystarczająca.
<h3><strong>Przyczyny błędów</strong></h3>
Jeżeli używa się wykalibrowanego jędrnościomierza, starannie dobiera próbki owoców i precyzyjnie dokonuje pomiaru, uzyskany wynik powinien być w miarę dokładny. W praktyce niestety, możemy mieć do czynienia z błędami, które wynikają z jeszcze innych przyczyn , związanych bezpośrednio z samymi owocami.

Zwiększona zawartość azotu w jabłkach może wpływać na obniżenie ich jędrności bardziej niż warunki w jakich są przechowywane. Z tego powodu, jabłka do pomiaru najlepiej wybierać z drzew o porównywalnej sile wzrostu, co może być wskaźnikiem podobnej zawartości wspomnianego pierwiastka.

Jabłka wykazujące objawy szklistości miąższu (częsta choroba fizjologiczna, np. u odmiany ‘Gloster’) będą zawsze dawały wyższy wynik podczas pomiaru jędrności.

<em>Na podstawie, m.in. materiałów sadowniczej stacji doświadczalnej w Ithaca (USA) oraz Uniwersytetu w Massachusetts (USA)</em>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow: hidden;">Poprawne używanie
ręcznego jędrnościomierza
Pomiaru jędrności powszechnie używa się na świecie do określenia dojrzałości owoców przed zbiorami oraz ich kondycji po okresie przechowywania. W przypadku jabłek i gruszek, do pomiaru jędrności powszechnie używane są modyfikacje jędrnościomierza (penetrometru) ręcznego Magnessa-Taylora, instrumentu stworzonego w 1925 roku. Jędrność jest w tym przypadku określana, jako maksymalna siła potrzebna do zagłębienia w miąższu owocu standardowego trzpienia na określoną głębokość.
Można by przypuszczać, że ten tak często i na całym świecie wykorzystywany instrument, używany jest w sposób standardowy. Okazuje się jednak, że sposób przeprowadzenia pomiaru bardzo wpływa na jego wyniki. Stąd na przykład wynikają częste różnice w jędrności pomiędzy odczytami sadowników, a kontrolerów jakości u odbiorców. Ci ostatni zresztą korzystają coraz częściej z urządzeń automatycznych (fot. 1), które gwarantują większą powtarzalność i obiektywność wyników. Podczas doświadczeń prowadzonych w Stanach Zjednoczonych proszono doświadczonych sadowników o wykonanie pomiaru jędrności za pomocą ręcznego penetrometru na tej samej próbce jabłek odmiany ‘McIntosh’. Okazało się, że wyniki były zaskakujące – jedni określali jędrność tych samych owoców na poziomie 5,44 kG, inni – 4,54 kG, jeszcze inni nawet 3,60 kG. W celu zmniejszenia wpływu sposobu przeprowadzenia pomiaru ręcznym jędrnościomierzem na uzyskane wyniki, dobrze jest umieścić go na statywie (fot. 2), np. od wiertarki.Jędrnościomierz
Sam instrument może być niejako powodem błędnych odczytów. Po pierwsze, należy pamiętać, że dla różnych gatunków owoców należy korzystać z odmiennych trzpieni, czyli końcówek, które zagłębiamy w miąższu – większych (o średnicy około 11 mm) dla jabłek i mniejszych (około 8 mm) – dla gruszek.
Drugim powodem błędnego odczytu może być brak kalibracji jędrnościomierza. Kalibracja jest stosunkowo prosta i powinna być wykonywana regularnie, a jej wyniki zapisywane. Zawsze, zarówno przed kalibracją, jak i przed właściwym pomiarem należy kilkakrotnie wcisnąć trzpień, aby go „poluzować”. Kalibrację wykonuje się trzymając jędrnościomierz pionowo i przykładając wierzchołek trzpienia do szalki dokładnej wagi. Następnie naciskamy powoli jędrnościomierz, aż skala na wadze pokaże wyniki mniej więcej odpowiadające tym, których spodziewamy się podczas pomiaru. Wtedy sprawdzamy odczyt na skali jędrnościomierza. Czynność tę powtarzamy kilkakrotnie przykładając trzpień do różnych miejsc na szalce wagi. Odczyty wagi i jędrnościomierza powinny być jednakowe. Jeżeli nie są, penetrometr należy wyregulować lub do tego czasu zapisać ewentualne różnice pomiędzy odczytem na wadze i na jędrnościomierzu i uwzględniać tę odchyłkę przy ustalaniu wyniku.Pobieranie próbek
Owoce pobierane do pomiaru jędrności powinny być zawsze starannie i dokładnie wybierane, gdyż wiele czynników może wpłynąć na wynik pomiaru.
Jeśli pomiar jędrności wykonywany jest w sadzie, należy pamiętać, że owoce z zewnętrznej części korony drzewa mogą mieć inną jędrność niż te z jej wnętrza.
Wielkość owoców jest bardzo ważnym czynnikiem. Ogólnie, im większe owoce, tym ich jędrność jest mniejsza. Czasami 1 cm różnicy w średnicy może być powodem różnicy odczytu o około 0,5-0,8 kG. Dlatego też, do pomiaru należy wybierać owoce wielkości, która dominuje w danym roku zbiorów i będzie reprezentatywna dla plonu.
Temperatura owocu może mieć czasem duży wpływ na wynik pomiaru. Zwykle owoce cieplejsze mają jędrność niższą niż owoce chłodniejsze. Dlatego ważne jest, aby dla wszystkich owoców pomiaru dokonywać przy tej samej temperaturze miąższu.
Zawsze należy brać pod uwagę liczbę owoców w próbce do pomiaru. Na przykład, naukowcy z Uniwersytetu Cornella w Stanach Zjednoczonych proponują, aby do pomiaru dojrzałości przed zbiorem co tydzień pobierać po 10 jabłek z każdej kwatery i na każdym owocu wykonywać 2 lub 3 pomiary. W przypadku pomiaru jędrności po okresie przechowywania zalecają pobierać po 20 owoców z danej partii wykonując 2-3 pomiary na każdym jabłku.Pomiar
Po pierwsze należy pamiętać, że jędrność miąższu w obrębie jednego owocu nie musi być jednakowa. Ogólnie, strona z rumieńcem ma zwykle mniejszą jędrność (do około 0,5 kG). Z tego powodu pomiaru należy dokonywać zawsze po tej samej stronie owocu (tylko z rumieńcem, albo tylko zielonej), lepiej jednak z obu stron z wyciągnięciem średniej.
Jeżeli nie usuniemy skórki z owocu, jędrnościomierz zmierzy jej twardość łącznie z jędrnością miąższu. Dlatego zawsze przed pomiarem, skórkę należy usunąć. Grubość usuwanej warstwy wpływa na wynik pomiaru: im więcej miąższu usuniemy ze skórką, tym zmierzona jędrność okaże się wyższa. Zaleca się więc obieranie skórki za pomocą specjalnej obieraczki (zwykle jest w zestawie z penetrometrem – fot. 3) lub ostrego noża. Usuwamy skórkę w postaci koła o średnicy około 20-25 mm, zawsze w połowie odległości pomiędzy kielichem a szypułką.
Nigdy nie wolno dokonywać pomiaru w miejscu, w którym owoc wykazuje oznaki odgnieceń. Lepiej jabłko czy gruszkę położyć na twardej powierzchni, np. blacie stołu, niż dokonywać pomiaru w ręku. Trzpień należy zagłębić w miąższu do zaznaczonej na nim linii.
Czynnikiem, który najbardziej wpływa na wynik pomiaru jest szybkość z jaką trzpień jest wciskany w miąższ. Im szybciej ta czynność jest wykonywana, tym wyższy jest odczyt jędrności. Właściwy czas wbijania trzpienia w miąższ powinien wynosić około 2 sekundy. Choć brzmi to nieco dziecinnie, amerykańscy naukowcy zalecają podczas wbijania trzpienia odliczanie przy użyciu słów „jeden-tysiąc-jeden, jeden-tysiąc-dwa”. Osoba wykonująca pomiar może bowiem w ten sposób regulować szybkość wbijania trzpienia tak, aby była podobna przy kolejnych owocach. Zazwyczaj, zbyt szybkie wciskanie trzpienia w miąższ jest podstawową przyczyną otrzymywania zafałszowanych wyników pomiaru.Odczyt wyników
Trzeba również pamiętać o tym, jak właściwie odczytywać wynik na skali jędrnościomierza. Niektórzy odczytują do najbliższego kilograma na skali, inni do 0,5 kG, jeszcze inni – nawet do 0,1 kG. Wydaje się, że wystarczająco dokładny będzie odczyt do najbliższego 0,5 kG na skali, jeżeli tylko wielkość badanej próbki jest wystarczająca.Przyczyny błędów
Jeżeli używa się wykalibrowanego jędrnościomierza, starannie dobiera próbki owoców i precyzyjnie dokonuje pomiaru, uzyskany wynik powinien być w miarę dokładny. W praktyce niestety, możemy mieć do czynienia z błędami, które wynikają z jeszcze innych przyczyn , związanych bezpośrednio z samymi owocami.
Zwiększona zawartość azotu w jabłkach może wpływać na obniżenie ich jędrności bardziej niż warunki w jakich są przechowywane. Z tego powodu, jabłka do pomiaru najlepiej wybierać z drzew o porównywalnej sile wzrostu, co może być wskaźnikiem podobnej zawartości wspomnianego pierwiastka.
Jabłka wykazujące objawy szklistości miąższu (częsta choroba fizjologiczna, np. u odmiany ‘Gloster’) będą zawsze dawały wyższy wynik podczas pomiaru jędrności. (WG)

Na podstawie, m.in. materiałów sadowniczej stacji doświadczalnej w Ithaca (USA) oraz Uniwersytetu w Massachusetts (USA)

</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652487.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:19:54 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/poprawne-uzywanie-recznego-jedrnosciomierza-2637173</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowy test do dokładnego wyznaczania terminu zbioru owoców</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/nowy-test-do-dokladnego-wyznaczania-terminu-zbioru-owocow-2637172</link>
			<description>Chciałbyś dokładnie wiedzieć, która kwatera ‘Konferencji’ czy ‘Gali’ w twoim sadzie powinna być zbierana jako pierwsza? Chciałbyś poznać najbardziej odpowiedni okres zbioru dla późniejszego przechowywania owoców? Haye Radersma z firmy NSure uważa, że odpowiedzi na te pytania może dostarczyć prosty, ale wiarygodny test (fot. 1).</description>
			<content:encoded><![CDATA[Do tej pory stan dojrzałości jabłek i gruszek określano poprzez pomiary takich parametrów jak jędrność, zawartość cukrów, oraz stopień rozkładu skrobi. Regularne pobieranie próbek owoców i sprawdzanie zmian tych parametrów pozwalało oszacować prawidłowy termin zbioru owoców. Inną metodą wyznaczania terminu zbioru jabłek jest wykorzystanie indeksu Streifa – wskaźnika stopnia dojrzałości. „Te metody nie są jednak wiarygodne, ponieważ pomiaru dokonuje się na końcu łańcucha procesów, które zachodzą podczas dojrzewania jabłek czy gruszek. Nie mierzy się więc procesów, które powodują dojrzewanie owocu, ale ich rezultat w postaci, np. zawartości cukrów czy jędrności” wyjaśnia Radersma. Proces dojrzewania jest inicjowany ponieważ konkretne geny zaczynają być aktywne. To z kolei jest „znakiem” dla enzymów, które się aktywują lub dezaktywują. Z powodu zmian aktywności enzymów skład chemiczny komórek zmienia się, co skutkuje zmianami, np. jędrności, koloru czy zawartości cukrów. „Za pomocą technologii NSure, dokonujemy pomiarów dokładnie na początku tego procesu, a nie na jego końcu. Mierzymy aktywność około 10 genów, które odpowiadają za dojrzewanie. To z kolei pozwala ocenić stopień dojrzałości bardziej dokładnie i szczegółowo niż tradycyjne metody” kontynuuje Radersma.

<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658799.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658799.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Firma NSure wyprodukowała zestaw testowy, dzięki któremu sadownik może łatwo wykonać próbkę</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658800.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658800.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Sok jest wyciskany z miąższu w specjalnej torebce z filtrem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658801.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658801.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Kroplę soku należy nanieść na dostarczoną w teście kartę</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658802.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658802.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. W laboratorium używa się matrycowego RNA do określenia aktywności genów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658803.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658803.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Test NSure pokazuje stopień dojrzałości w 5 fazach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658804.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658804.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 2. Testy NSur dla sektora sadowniczego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Prosty test </strong></h3>
Roślina ma około 35 tysięcy genów twierdzi Radersma. Wiele z nich jest związanych z procesem dojrzewania. Nie wszystkie jednak są w tym procesie równie ważne. Badania wykazały, które z tych 35 tysięcy genów są najbardziej ważne w dojrzewaniu jabłek i gruszek. Test NSure mierzy właśnie aktywność tych najważniejszych genów.

NSure jest młodą firmą, która wyodrębniła się ze struktur Uniwersytetu w Wageningen w Holandii. Rozpoczęła prace od stworzenia testu dojrzałości dla gruszy ‘Konferencja’. Obecnie istnieją także podobne testy dla grusz ‘Lukasówka’ i ‘Abate Fetel’ oraz jabłoni odmian: ‘Braeburn’, ‘Gala’, ‘Fuji’, ‘Golden Delicious’, ‘Jonagold’, ‘Jonagored’ i ‘Red Delicious’.

Pomiar aktywności genów jest skomplikowaną i pracochłonną czynnością. NSure zapewnia sadownikowi łatwość i prostotę użycia. Na około 4 tygodnie przed spodziewanym terminem zbioru, sadownik pobiera próbkę 15 jabłek lub gruszek. Plasterki owoców należy pokruszyć w plastikowej torebce – filtrze (fot. 2) dostarczonej w zestawie testowym. Torebka jest rozdzielona na dwie połowy przez filtr, przez który może przepływać sok, ale nie miąższ.

Plasterki owocu umieszcza się w jednej połowie torebki filtra, a sok przepływa do drugiej połowy. Następnie należy nanieść kroplę soku na dostarczoną w teście kartę (fot. 3), którą po wysuszeniu wysyła się pocztą do laboratorium firmy NSure (fot. 4). W ciągu 48 godzin od otrzymania przesyłki NSure odsyła sadownikowi wyniki pocztą elektroniczną albo faksem.

Aby otrzymać wiarygodne rezultaty, test musi być wykonany do godziny po zerwaniu owoców. Nie wolno także ich schładzać przed wyciśnięciem soku, gdyż schłodzenie uruchamia procesy, które utrudniają określenie stopnia dojrzałości owocu.
<h3><strong>Określić termin zbioru</strong></h3>
Po przebadaniu przesłanego do NSure soku, sadownik otrzymuje analizę rezultatów testu, która wskazuje aktualną fazę dojrzewania jabłek czy gruszek (tab. 1). Test może jedynie określić stadium dojrzałości w dniu pobrania próbki. Pobierając w tym samym okresie próbki owoców z różnych kwater sadu, można ocenić, które z tych ostatnich mają owoce najbardziej dojrzałe i przydatne do zbioru w pierwszej kolejności. Nie można natomiast na podstawie pojedynczego testu określić dokładnego terminu zbioru. W tym celu, tydzień po pierwszym teście należy wykonać kolejny, aby ocenić jak przebiega proces dojrzewania. Dopiero na podstawie tych dwóch testów NSure może wyznaczyć datę zbioru (data plus/minus trzy dni).
<h3><strong>Test na brązowienie miąższu grusz i wewnętrzne przestrzenie</strong></h3>
Testy NSure (tab. 2) są dostępne na rynku od 2007 roku. W najbliższej przyszłości firma chce je dystrybuować we wszystkich ważnych regionach sadowniczych świata. Obecnie firma rozprowadza testy lub prowadzi doświadczenia w 14 krajach Europy, Północnej i Południowej Ameryki oraz w RPA i w Australii. Stopień dojrzałości jest oceniany w laboratoriach w Holandii, Szwecji i w Stanach Zjednoczonych (w stanie Idaho).

Technologia ta oferuje jednak więcej niż tylko możliwość określenia terminu zbioru jabłek czy gruszek. Firma NSure pracuje obecnie nad metodą testowa przewidywania ryzyka powstawania wewnętrznych zbrązowień miąższu oraz pustych przestrzeni w przechowywanych owocach grusz. Ten test będzie jednak dostępny najwcześniej w 2010 roku. Firma NSure ma już gotowe testy dla innych gatunków, np. do określania odporności na mróz upraw szkółkarskich, oceniania podatności róż na szarą pleśń czy szacowania jak obniży się jędrność pomidorów po zbiorze.

<em>fot. 1-4 EFM</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652485.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:07:07 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/nowy-test-do-dokladnego-wyznaczania-terminu-zbioru-owocow-2637172</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dodyna wciąż skuteczna</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/dodyna-wciaz-skuteczna-2637171</link>
			<description>Miniony sezon ochrony przed parchem jabłoni nie należał do łatwych – wręcz przeciwnie, był jednym z najtrudniejszych (fot. 1, 2). Długotrwałe opady deszczu w okresie kwitnienia sprzyjały bardzo silnym wysiewom zarodników parcha jabłoni oraz ciągłym infekcjom. Wielu sadowników czekało kilka dni na sprzyjające warunki do wykonania zabiegu lub po prostu nie mogło wjechać sprzętem do sadu. W wyniku takiej sytuacji w wielu sadach konieczne stało się wyniszczanie plam parcha po kwitnieniu. Rozsądnym i nierzadko jedynym skutecznym rozwiązaniem było zastosowanie preparatów opartych na Dodynie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658789.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658789.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Parch na owocu ‘Szampiona‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658790.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658790.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Parch na owocu ‘Ligola‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658791.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658791.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Zabiegi preparatami opartymi na Dodynie wykonywane w pochmurny dzień lub nocą, najlepiej przy temperaturze nie niższej niż 10°C, nie powodują ordzawień nawet na tak wrażliwej odmianie jak ‘Golden Delicious‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658792.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658792.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Zabiegi preparatami opartymi na Dodynie wykonywane w pochmurny dzień lub nocą, najlepiej przy temperaturze nie niższej niż 10°C, nie powodują ordzawień nawet na tak wrażliwej odmianie jak ‘Golden Delicious‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658793.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658793.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Czyste owoce ‘Ligola‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658794.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658794.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. ‘Idared‘ bez plam parcha</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658795.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658795.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Marcin Bobrowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658796.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658796.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Parch wyniszczony Syllitem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658797.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658797.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. PROGRAM OCHRONY 2010 R. PAN DZIUBIŃSKI</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658798.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658798.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 2. PROGRAM OCHRONY 2010 R. PAN BOBROWSKI</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Dodyna jest substancją aktywną znanych i stosowanych od wielu lat fungicydów Syllit 65 WP i Carpene 65 WP. W zwalczaniu parcha jabłoni związek ten wykazuje działanie zapobiegawcze, interwencyjne oraz wyniszczające. Ostatnie 10-15 lat, to okres w którym duża część sadowników odstąpiła od stosowania Dodyny w swoich sadach. Spowodowane to było powstaniem form parcha jabłoni odpornych na ten związek. Nastąpiło to wyniku nadużywania preparatów z tej samej grupy (Syllit, Efuzin), szczególnie w latach 80-tych, kiedy ochrona jabłoni przed parchem oparta była głównie na tych preparatach. Nie istniało jeszcze wówczas zjawisko odporności, a preparaty oparte na Dodynie wykazywały bardzo dobrą skuteczność. Formy odporne grzyba <em>Venturia inaequalis</em> – sprawcy parcha jabłoni mogą przetrwać nawet kilkanaście lat, dlatego w sadach gdzie stwierdzono odporność, po kilku lub kilkunastu latach przerwy w stosowaniu Dodyny należałoby powtórzyć badania, aby potwierdzić, bądź wykluczyć to zjawisko. Okazuje się jednak, że w większości sadów Syllit 65 WP wykazuje bardzo dobrą skuteczność. Potwierdzają to obserwacje i opinie sadowników, szczególnie w tym, tak trudnym sezonie. Preparaty te były alternatywą w momentach krytycznych, podczas silnych infekcji oraz w niekorzystnych warunkach do zastosowania innych preparatów układowych. Często temperatura nie była wystarczająca do wykonania zabiegu innymi preparatami, lub spadała wkrótce po zabiegu. Syllit 65 WP jest skuteczny w temperaturze powyżej 6°C. Również w późniejszym okresie, po kwitnieniu, gdy konieczne było wyniszczanie plam parcha skuteczność tych preparatów była doskonała.

Znaczna część sadowników nie stosuje preparatów dodynowych w obawie przed ordzawieniem owoców. Produkty te stosowane nieprawidłowo, w słoneczny dzień i przy wysokiej temperaturze mogą ordzawiać zawiązki owocowe. Jednak zabiegi wykonywane w pochmurny dzień lub nocą, najlepiej przy temperaturze nie niższej niż 10°C, nie powodują ordzawień nawet na tak wrażliwej odmianie jak ‘Golden Delicious’ (fot. 3). Polecana dawka Syllitu to 1,5-2 kg/ha zapobiegawczo i interwencyjnie, zarejestrowana dawka wyniszczająca to 2,25 kg/ha. Dawkę preparatu oraz ilość cieczy roboczej na 1 hektar należy dostosować do objętości koron drzew. Ilość cieczy roboczej nie powinna być jednak niższa niż 750 l/ha. Ważne jest też, aby woda stosowana do zabiegu nie była zbyt zimna, najlepiej jeśli 2-3 dni wcześniej napełnimy zbiornik zbiorczy. Aby uniknąć powstania odporności na Dodynę, zaleca się wykonanie maksymalnie 2-3 zabiegów preparatami z tej grupy w sezonie.

Poniżej przedstawiam opinie oraz programy ochrony, z których korzystali sadownicy stosujący Syllit do ochrony jabłoni przed parchem.

Pan Wiesław Dziubiński (fot. 4) prowadzi gospodarstwo sadownicze w miejscowości Uleniec koło Grójca. Na powierzchni 10 ha sadownik uprawia jabłonie. Pan Wiesław stara się opierać ochronę przed parchem na preparatach zapobiegawczych i tylko w razie konieczności sięga po produkty o działaniu interwencyjnym. W sezonie 2010 ochrona była utrudniona z powodu bardzo złych warunków atmosferycznych, dlatego sadownik zmuszony był użyć kilka razy preparatów interwencyjnych. Pomimo to, w niewielkim stopniu wystąpiło porażenie zawiązków owocowych. Pan Wiesław przekonany skutecznością Syllitu po trudnym sezonie 2008, zdecydował się wykonać zabieg również w tej sytuacji. Zabieg wykonany był 4 czerwca wieczorem, w maksymalnej dawce i użyte zostało 800 l wody/ha. Działanie wyniszczające plamy parcha sadownik ocenił na bardzo dobre i z tego powodu zdecydował się wykonać kolejny zabieg Syllitem, ale tylko w odmianach najbardziej wrażliwych: ‘Ligol’(fot. 5), ‘Idared’ (fot. 6) oraz ‘Gloster’. Po tych zabiegach nie stwierdzono żadnych ordzawień na owocach, nawet na tak wrażliwej odmianie jak ‘Golden Delicius’. Gospodarz zamierza na stałe wprowadzić 2-3 zabiegi Syllitem do programu ochrony. Pierwszy zabieg przed kwitnieniem, w okolicy różowego pąka, drugi tuż po kwitnieniu i trzeci zabieg jeśli będzie taka konieczność.

Pan Krzysztof Bobrowski wraz z synem Marcinem (fot. 7) prowadzi gospodarstwo sadownicze w miejscowości Wilhelmów w gminie Błędów. Na 14 hektarach rosną jabłonie, czereśnie i śliwy. W tym gospodarstwie preparaty oparte na Dodynie nie były stosowane od ponad 15 lat, ponieważ stwierdzono odporność na ten związek. W 2002 roku sadownik zastosował Syllit w sytuacji bardzo dużego zagrożenia. Okazało się, że odporność ustąpiła, a preparat wykazuje bardzo dobrą skuteczność. Zabieg wykonany był w lipcu i nie zauważono żadnych uszkodzeń na owocach. Ze względu na duże zagrożenie ze strony parcha w tym sezonie, sadownik postanowił wprowadzić 2-3 zabiegi Syllitem do programu ochrony. Zdecydowała o tym wysoka skuteczność oraz działanie produktu w niższej temperaturze niż ta, w której skuteczne są pozostałe środki interwencyjne.

Pierwsze 2 zabiegi wykonane zostały przed kwitnieniem w dawce 2 kg/ha i zauważono, że plamy parcha na liściach zostały skutecznie wyniszczone. Kolejny zabieg Syllitem w maksymalnej dawce, sadownik wykonał tuż po kwitnieniu w celu wyniszczenia pojedynczych plam za zawiązkach (fot. 8) i również stwierdzono bardzo dobrą skuteczność. Sadownicy przekonani bardzo dobrym działaniem Dodyny postanowili w każdym sezonie stosować 2-3 zabiegi Syllitem.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652483.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 11:50:38 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/dodyna-wciaz-skuteczna-2637171</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jabłka, porzeczki i leszczyna</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/jablka-porzeczki-i-leszczyna-2637170</link>
			<description>Tadeusz Palus z synem Dawidem (fot. 1) prowadzą gospodarstwo sadownicze w Marysinie w województwie lubelskim. Uprawiają trzy gatunki: jabłoń, czarną porzeczkę oraz leszczynę. Owoce dwóch pierwszych zbywane są za pośrednictwem grupy producenckiej „Stryjno-Sad”, której są członkami. Orzechy leszczynowe sprzedawane są natomiast samodzielnie, w większości bezpośrednio w gospodarstwie. Trójkierunkowość produkcji może trochę utrudniać organizację pracy, ale z drugiej strony jest dla sadowników swoistym „wentylem bezpieczeństwa”, gdyż zmniejsza szanse na zniszczenie wszystkich plonów przy niekorzystnym splocie warunków pogodowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[Tadeusz Palus jest sadownikiem w pierwszym pokoleniu. Gospodarstwo przejął po swoim teściu. Pierwsze drzewa owocowe posadził dopiero w 1978 roku. Wcześniej w tych okolicach dominowały uprawy chmielu. Ponieważ opłacalność tej produkcji obniżała się, po kontaktach ze spółdzielnią ogrodniczą w Lublinie, T. Palus przywiózł z okolic Skierniewic pierwsze drzewka jabłoni (w tych czasach na Lubelszczyźnie jeszcze nie było szkółek owocowych). Zaryzykował i od razu posadził 4 hektary sadu z odmianami ‘McIntosh’, ‘Spartan’, ‘Lobo’ i ‘Jonathan’, wtedy jeszcze w rozstawie 6 m na 4 m. Równocześnie wciąż uprawiał chmiel, z którego zyski pozwalały inwestować w nowe sady. Okazało się, że jabłonie sprawdziły się w Marysinie, więc stopniowo zajęły miejsce chmielu. Dodatkowo w gospodarstwie pojawiła się leszczyna, która w tej okolicy była od dawna powszechnie uprawiana ze względu na opłacalność zbytu orzechów. Obecnie gospodarstwo T. Palusa w całości zajmują uprawy sadownicze: 7,5 ha jabłoni, 7 ha leszczyna oraz 4 ha czarna porzeczka.

<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658782.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658782.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Tadeusz Palus z synem Dawidem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658783.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658783.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Jabłonie sadzone są w rozstawie 3,5 na 1 m przy konstrukcjach wspierających i uprawiane bez nawadniania</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658784.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658784.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. W komorach z kontrolowaną atmosferą (ULO) mieści się 240 ton jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658785.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658785.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Zdjęcie Dawida Palusa trafiło na opakowania jabłek dostarczanych przez "Stryjno-Sad" do sieci Tesco</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658786.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658786.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Młoda plantacja leszczyny posadzona w rozstawie 3,5 m na 5 m</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658787.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658787.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. W sadzie leszczynowym ważnym zabiegiem jest utrzymanie gleby wolnej od chwastów, co pozwala na kombajnowy zbiór orzechów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658788.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658788.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Orzechy zbiera sie jednofazowo włoskim kombajnem Facma Cimina 200</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Jabłonie </strong></h3>
Gospodarstwo ma korzystny rozkład, gdyż sad jabłoniowy (łącznie 7,5 hektara) podzielony jest zaledwie na 2 duże kwatery. Po doświadczeniach z wieloma odmianami, największą powierzchnię przeznaczono obecnie pod ‘Jonagolda Decosta’, ‘Jonagoreda’, ‘Šampiona’, ‘Elise’, ‘Golden Deliciousa’, ‘Idareda’ oraz ‘Mutsu’. Podczas wymiany nasadzeń sadownik uwzględnia zarówno własne doświadczenia z daną odmianą, jak i politykę zrzeszenia „Stryjno-Sad”, za którego pośrednictwem sprzedaje wszystkie jabłka. Pytany co planuje zmienić, odpowiada: „myślę, ze trzeba powiększać areał ‘Jonagoreda’. Powinniśmy pójść w kierunku jabłek o czerwonej skórce. Na takie owoce jest zapotrzebowanie ze wszystkich kierunków – Wschodu, Zachodu oraz Szwecji, do której nasze zrzeszenie wysyła sporo towaru. Kosztem jakich odmian? ‘Jonagoredy’ zastąpią ‘Elise’, która tworzy owoce raczej drobne, a w naszym gospodarstwie dodatkowo wchodzi w przemienność i – jak po tegorocznej zimie – odczuwa skutki niskiej temperatury.”

Nowe kwatery jabłoniowe w Marysinie to drzewka sadzone w rozstawie 3,5 m na 1 m, przy tyczkach bambusowych podpiętych do drutów rozciągniętych pomiędzy betonowymi słupkami (fot. 2). Do nasadzeń właściciel używa różnych typów drzewek. Dominują drzewka jednoroczne rozgałęzione, które jak twierdzi T. Palus, lepiej się tutaj przyjmują niż dwuletnie. Wciąż jednak wykorzystywane są także jednoroczne okulanty. Właśnie z takiego materiału założona została w ubiegłym roku nowa kwatera ‘Mutsu’. Niestety mroźna zima nieco uszkodziła wierzchołki tych drzewek, które wiosną trzeba było skrócić o 30-40 cm.

Ciężkie i gliniaste ziemie, które dominują w tych okolicach mają swoje zalety. Kwatery T. Palusa, jak i większości sadowników w regionie, nie mają nawadniania. „Do tej pory skutków suszy w gospodarstwie nie odczuliśmy” – dodaje T. Palus. Raz na 5 lat próbki gleby oddawane są do analizy, ale zwykle zawartość poszczególnych składników jest na dobrym poziomie. Nawożenie zazwyczaj ogranicza się więc do podawania nawozów potasowych jesienią oraz mocznika wiosną.
<h3><strong>Kosztowna ochrona przed parchem </strong></h3>
Dwa lata temu sporych problemów przysparzały w kwaterach jabłoniowych zwójki, ale użycie pułapek feromonowych skutecznie pomogło kontrolować te szkodniki. Bieżący sezon zaczął się od trudnej walki z parchem, która jak się zapowiadało będzie kosztowna. Pierwsze opryskiwania w Marysinie wykonywano już w na przełomie marca i kwietnia. Jak mówi T. Palus, „dotychczas jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby opryskiwania trzeba było zaczynać aż na miesiąc przed kwitnieniem. W tym roku drzewa zaczęły kwitnąć około 6 maja i w połowie miesiąca kwitnienie trwało nadal. Zazwyczaj opryskiwania przeciwko parchowi zaczynaliśmy dopiero na 2-3 tygodni przed kwitnieniem.” W ochronie sadów sadownicy z Marysina korzystają z usług doradców, zarówno prywatnego (na terenie gospodarstwa umieszczona jest stacja meteorologiczna i zalecenia docierają do sadowników sms-ami), jak i wynajmowanego przez zrzeszenie „Stryjno-Sad”. T. Palus chwali zwłaszcza pomoc tego ostatniego, który przynajmniej raz w tygodniu spotyka się z tutejszymi sadownikami. „Od czasu, gdy grupa wynajęła doradcę i zaczęliśmy korzystać z jego usług, widzę znaczną poprawę jakości owoców. Zniknęły nawet problemy z ordzawieniami jabłek, które wcześniej były sporym problemem”, mówi T. Palus.

W ubiegłym roku przez okolice przeszły dwa gradobicia, 2 lipca i 17 sierpnia. W efekcie prawie cały plon jabłek (96%) uległ zniszczeniu. „Takiej katastrofy nie było u nas od 15 lat. Niestety na instalacje zabezpieczające kwatery przed gradem, podobnie jak i przed skutkami wiosennych przymrozków (zdarzają się w okolicach dość często), nas nie stać”, komentuje T. Palus. Wcześniej w gospodarstwie jabłonie certyfikowano w systemie GlobalGAP, niestety gradobicie spowodowało, że w ubiegłym roku nie było czego certyfikować. Kolejny audyt na GlobalGAP spodziewany jest w gospodarstwie jesienią, o ile sezon znowu nie przyniesie niespodzianek. Z audytem nie powinno być problemów, gdyż jak mówi T. Palus „mamy IPO i większość wymagań spełniamy”.

Podczas zbiorów sadownicy w okolicy zwykle korzystają z pomocy sąsiedzkiej. Przy owocobraniu pomocne są wózki na skrzyniopalety. W gospodarstwie są trzy takie zestawy (każdy po pięć wózków na jedną skrzyniopaletę), zawsze dwa z nich są w sadzie, a jeden w rozładunku. Taka organizacja pracy wymaga jednak użycia aż trzech ciągników.

Średnie plony jabłek w Marysinie wynoszą w sezonie 38 t/ha. Owoce trafiają do własnej przechowalni ULO, która może pomieścić łącznie 240 ton jabłek w 3 komorach (fot. 3). Obecnie trwa systematyczna wymiana skrzyniopalet z drewnianych na plastikowe. To już efekt przygotowywania się do obsługi nowego obiektu zrzeszenia „Stryjno-Sad”, który ma powstać w przyszłym roku. Wszystkie jabłka sprzedawane są poprzez zrzeszenie. Ciekawostką jest, że w ubiegłym roku zdjęcie Dawida Palusa pojawiło się na opakowaniach jabłek pod marką Tesco dostarczanych przez „Stryjno-Sad” do tej sieci supermarketów. Takie worki z napisem „Poznaj naszego dostawcę” (fot. 4) mają w zamierzeniu sieci Tesco przybliżyć klientom producenta owoców.
<h3><strong>Leszczyna i czarna porzeczka </strong></h3>
Okolice Marysina to polskie zagłębie leszczynowe, a plantacja T. Palusa należy do jednych z większych w regionie. Na całym areale posadzono tylko jedną odmianę ‘Kataloński’, która zdaniem właścicieli sprawdza się najlepiej, „rodzi grube, kuliste orzechy cenione na polskim rynku. Ponadto odmiana ta owocuje corocznie i obficie”.

Leszczyny rozmnażane są na własne potrzeby przez odkłady na zakładanej specjalnie w tym celu plantacji matecznej. Tadeusz Palus stara się prowadzić wszystkie rośliny w formie krzewiastej (w przypadku podmarnięć uszkodzeniu ulega najwyżej część krzewu, a nie cała roślina, jak to ma miejsce przy leszczynach prowadzonych w formie piennej). Co roku wycina się część pędów ze środkowej części korony, aby uformować ją na kształt pucharu i zapewnić lepszy dostęp światła, co stymuluje owocowanie. Ukorzenione sadzonki sadzi się obecnie w rozstawie 5 m na 3,5 m (fot. 5). Dawniej sadzono je gęściej, ale rozrastające się korony zbyt szybko się stykały ze sobą, co utrudniało dostęp światła.

Leszczyna to uprawa dla cierpliwych, pierwsze zbiory pojawiają się dopiero po 5-6 latach i wzrastają wraz z powiększaniem się korony krzewów. Plantacja może owocować przez około 20 lat, potem krzewy – mimo corocznego cięcia – stają się za wysokie i trzeba je zlikwidować.

W ochronie sadu leszczynowego najważniejszą chorobą jest monilioza leszczyny, przeciwko której trzeba wykonać około 6 opryskiwań w sezonie. Ze szkodników najgroźniejszy jest słonkowiec orzechowiec, którego larwy żerują w orzechach. Te chrząszcze zwalcza się w okresie żerowania na liściach, przed złożeniem jaj. Termin opryskiwania przypada na koniec maja, początek czerwca i zbiega się z terminem opryskiwania sadów jabłoniowych przeciwko owocówce jabłkóweczce. Często problemem jest także mszyca chmielowa.

Ponieważ orzechy zbiera się kombajnem, niezwykle ważne jest utrzymanie gleby w równym i niezachwaszczonym ugorze (fot. 6). T. Palus do zwalczania chwastów używa wyłącznie środków zawierających glifosat (np. Roundap MAX 680 SG), gdyż jak twierdzi leszczyna jest bardzo wrażliwa na inne herbicydy.

Do zbiorów przystępuje się pomiędzy pierwszą dekadą września a początkiem października. Zbiór jest jednofazowy i służy do niego doczepiany do ciągnika włoski kombajn Facma Cimina 200 (fot. 7). Zebrane orzechy wymagają już potem tylko niewielkiego doczyszczenia.

Średnie plony leszczyny wynoszą około 2 ton z hektara. W ubiegłym roku sprzedawano je na miejscu w gospodarstwie po około 5,5 zł/kg. Ze zbytem nie ma na razie problemów, po orzechy licznie zgłaszają się handlowcy z całego kraju.

Trzecim gatunkiem sadowniczym w gospodarstwie jest czarna porzeczka. T. Palus uważa, że dochody z tej uprawy były w ubiegłym roku porównywalne z dochodami uzyskiwanymi ze sprzedaży orzechów laskowych. Obecnie plantacja czarnej porzeczki w Marysinie ma 4 hektary, w tym 2 ha owocujące i 2 ha młodych nasadzeń. Rosną tutaj tylko 2 odmiany: ‘Triton’ (wczesna dojrzewająca w połowie lipca) oraz ‘Ben Adler’ (późna, dojrzewająca pod koniec lipca). Owoce zbierane są kombajnem Joanna 3 i w całości sprzedawane przez zrzeszenie „Stryjno-Sad”.

<em>fot. 1-7 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652482.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 08:16:36 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/jablka-porzeczki-i-leszczyna-2637170</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Europejskie Święto Jabłka - Obrazów 2010</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/europejskie-swieto-jablka-obrazow-2010-2637585</link>
			<description>Rozmowa z Janem Orawcem, przewodniczącym rady gminy Obrazów, wiceprezesem Sandomierskiego Związku Ogrodniczego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/05/04/661725.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/05/04/661725.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/05/04/661726.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/05/04/661726.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

<strong>Wojciech Górka</strong>: Kiedy odbędzie się Europejskie Święto Jabłka – Obrazów 2010?

<strong>Janusz Orawiec</strong>: W tym roku Europejskie Święto Jabłka – Obrazów 2010 pod hasłem „Świętokrzyskie, smaczne, zdrowe i witaminowe” potrwa dwa dni – 4 i 5 września. Pierwszego dnia przewidziano część merytoryczną, drugiego – artystyczno-rozrywkową z Krzysztofem Krawczykiem, jako gwiazdą wieczoru.

<strong>W. G.</strong>: Powiedział Pan „w tym roku”. Czy to oznacza, że będzie to impreza cykliczna?
<strong>J. O.</strong>: Będzie to pierwsza impreza tego typu po wygraniu przez nas projektu konkursu zaakceptowanego przez Urząd Marszałkowski w Kielcach. Można jednak powiedzieć, że będzie to kontynuacja Święta Ogrodniczego, które miało już w Obrazowie 10 edycji, począwszy od 1999 roku.

<strong>W. G.</strong>: Skąd pomysł startowania w takim konkursie?
<strong>J. O.</strong>: Może będę nieskromny, ale to pomysł mojego syna Grzegorza, który para się pozyskiwaniem funduszy europejskich. Szczęśliwie udało się to zamierzenie zrealizować. Problemy producentów jabłek są mi bliskie, bo od lat 70. ub. wieku też jestem sadownikiem. Chciałbym, aby Obrazów stał się „stolicą europejskiego jabłka”.

<strong>W. G.</strong>: Ile kosztowało przygotowanie takiej imprezy?
<strong>J. O.</strong>: Koszty wyniosły około 280 tys. zł, ale w 80% będą pokryte z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. 54 tysiące złotych musimy wydać z kasy gminnej.

<strong>W. G.</strong>: Do kogo kierujecie to święto?
<strong>J. O.</strong>: Przede wszystkim do naszej społeczności lokalnej i tej województwa świętokrzyskiego, które chcemy wypromować. Oczywiście myślimy o naszych sadownikach z regionu, którzy potrafią już jabłka doskonale produkować i przechowywać, ale mają problemy ze zbytem. W związku z tym na nasze Święto zaprosiliśmy handlowców z Ukrainy, Białorusi, Słowacji, Rumunii. Być może będziemy mieli gości nawet z Chin. Swoje przybycie zapowiedział, m.in. konsul generalny Ukrainy w Lublinie. Prowadzimy jeszcze rozmowy z ambasadą Libii, starając się zaprosić do Obrazowa ambasadora tego kraju.

<strong>W. G.</strong>: Czy zaplanowaliście spotkania robocze z miejscowymi producentami jabłek, jak chcecie pochwalić się sadowniczą produkcją regionu?
<strong>J. O.</strong>: Podczas pierwszego dnia Święta organizujemy konferencję na tematy sadownicze oraz warsztaty praktyczne w sadzie. Wykładowcami będą, m.in. prof. dr hab. Eberhard Makosz i prof. dr hab. Kazimierz Tomala oraz Mieczysław Twaróg, prezes Stowarzyszenia Eksporterów Polskich. W sobotę o 9.30 planujemy też konferencję prasową dla gości z przedstawieniem możliwości produkcyjno-eksportowych regionu (otrzymają komplety materiałów informacyjnych). Będą także wystawy i stoiska ogrodniczo-promocyjno-handlowe (m.in. z prezentacjami gmin, sandomierskiego szlaku jabłkowego, dostawców środków produkcji dla branży sadowniczej). Zapraszam też na 8. Mistrzostwa Polski w piciu soku jabłkowego, jedyne takie w kraju. Przy okazji dodam, że jednym z punktów programu jest pokaz wyciskania soku z jabłek przy użyciu urządzenia czeskiej firmy Vitaminator (na te potrzeby planujemy zużyć 3 tony jabłek). Cała impreza będzie nagłaśniania przez regionalne stacje radiowe oraz telewizyjne.

<strong>W. G.</strong>: Jakich efektów Święta się spodziewacie?
<strong>J. O.</strong>: Przede wszystkim zainteresowania zagranicznych odbiorców naszymi jabłkami. Chcielibyśmy „ucywilizować” trochę eksport i zmniejszyć liczbę pośredników, aby poprawić opłacalność naszej produkcji. Chcemy też, aby ci, którzy po nasze jabłka przyjadą, przekazywali dalej w świat informacje o Obrazowie, jako o sadowniczym zagłębiu Polski. Przy okazji serdecznie zapraszam wszystkim sadowników do Obrazowa 4 i 5 września tego roku.
<strong>
W. G.</strong>: Dziękuję za rozmowę]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/05/04/653189.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 08:08:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/europejskie-swieto-jablka-obrazow-2010-2637585</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Choroby przechowalnicze jabłek i możliwości zwalczania</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/choroby-przechowalnicze-jablek-i-mozliwosci-zwalczania-2637180</link>
			<description>Choroby przechowalnicze jabłek są powodowane przez około 20 gatunków grzybów, przy czym niektóre z nich występują powszechnie, inne rzadziej lub sporadycznie. Do najczęściej występujących należą: grzyby z rodzaju Pezicula powodujące gorzką zgniliznę jabłek, Botrytis cinerea – szarą pleśń jabłek, Penicillium expansum – mokrą zgniliznę jabłek i Monilinia fructigena – brunatną zgniliznę jabłek. Szkodliwość tych chorób jest duża ponieważ powodują one całkowite zniszczenie jabłek. Niektóre grzyby (z rodzajów Penicillium, Alternaria, Fusarium) rozwijając się na jabłkach wytwarzają mikotoksyny szkodliwe dla zdrowia ludzi. Należy pamiętać, że nawet w małych plamkach gnilnych spowodowanych przez Penicillium expansum znajduje się mikotoksyna o nazwie patulina, która przedostaje się z porażonych jabłek do wytworzonego z nich produktu. Dlatego naganna jest dosyć powszechna praktyka przeznaczania nadgniłych jabłek do przetwórstwa. Poniżej przedstawiam najważniejsze choroby przechowalnicze jabłek.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658838.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658838.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Gorzka zgnilizna jabłek - pierwsze plamki gnilne wokół przetchlinek (tzw. oczkowanie jabłek) pojawiają się, gdy jabłka zaczynają dojrzewać w chłodni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658839.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658839.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Sucha zgnilizna przykielichowa jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658840.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658840.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Szara pleśń - im dłużej jabłka są przechowywane tym gniazda pleśni obejmują więcej owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658841.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658841.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Mokra zgnilizna jabłek - grzyb Penicillium expansum bardzo łatwo zakaża świeże, wilgotne rany i powoduje gnicie jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658842.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658842.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Brunatną zgniliznę jabłek częściej spotykamy jako formę letnią, w postaci gnijących owoców w sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658843.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658843.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Brunatna zgnilizna jabłek – gnijące owoce stają się twarde, czarne, a następnie wysychają przybierając postać mumii</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3 style="text-align: left;"><strong>Gorzka zgnilizna jabłek</strong></h3>
<p style="text-align: left;">Jest to obecnie najczęściej występująca choroba jabłek w Polsce oraz w innych krajach europejskich. W niektórych gospodarstwach straty owoców z powodu jej wystąpienia mogą wynosić nawet 20-50% jabłek. Choroba jest powodowana przez 2 gatunki grzybów z rodzaju <em>Pezicula</em>. Te same grzyby wywołują zgorzel kory jabłoni lub mogą rozwijać się na pędach jabłoni bezobjawowo. Zarodniki grzybów, tworzące się na pędach, dostają się z kroplami deszczu na jabłka w drugiej połowie lata i zakażają je przez przetchlinki. Stwierdzono pozytywną korelację między liczbą przetchlinek na jabłku danej odmiany, a jego podatnością na gorzką zgniliznę. W okresie, kiedy owoce zaczynają osiągać stan dojrzałości zbiorczej, zwiększa się liczba otwartych przetchlinek, przez co wnikanie i rozwój grzybów są ułatwione. Po zakażeniu jabłek grzyby wchodzą w anafazę, która jest wymuszona biochemiczną odpornością niedojrzałego owocu i choroba nie rozwija się. Ukryty charakter gorzkiej zgnilizny sprawia, że podczas wstawiania owoców do chłodni nie można ocenić ich stanu zdrowotnego i przewidzieć długości okresu przechowywania. Pierwsze plamki gnilne wokół przetchlinek (tzw. oczkowanie jabłek) pojawiają się wtedy, gdy jabłka zaczynają dojrzewać w chłodni (fot. 1). Tym samym warunki przechowywania, wpływające na tempo dojrzewania jabłek, decydują także o terminie ujawnienia się choroby. Jeżeli te same, zakażone jabłka wstawimy do różnych obiektów przechowalniczych, to objawy choroby najwcześniej ujawnią się w przechowalni, następnie w chłodni zwykłej, a najpóźniej w chłodni KA. Kontrolowana atmosfera utrzymywana w chłodni nie hamuje rozwoju choroby. Czasami po wyjęciu jabłek z obiektu przechowalniczego nie widać jeszcze objawów choroby, a dopiero w trakcie obrotu handlowego zaczyna się ich gwałtowne oczkowanie. Dlatego celowe jest wyjmowanie próbek owoców w trakcie przechowywania i przetrzymywanie ich w temperaturze pokojowej, aby przyspieszyć dojrzewanie i przewidzieć możliwość wystąpienia gorzkiej zgnilizny.</p>
<p style="text-align: left;">O nasileniu choroby decyduje kilka czynników, takich jak:</p>

<ul>
 	<li style="text-align: left;">obecność źródła infekcji w sadzie (można to ocenić na podstawie porażenia jabłek z danej kwatery w ubiegłym sezonie),</li>
 	<li>wiek drzew, z których zebrano jabłka (im starsze drzewa tym prawdopodobieństwo rozwoju grzybów na pędach jest większe),</li>
 	<li>podatność odmiany (większość obecnie uprawianych, późnych odmian jabłek, np. ‘Golden Delicious’, ‘Pinova’, ‘Gala’, ‘Ligol’, ‘Elstar’, ‘Šampion’, a z odmian parchoodpornych ‘Topaz’, ‘Goldstar’ i ‘Freedom’ jest podatna na gorzką zgniliznę),</li>
 	<li>warunki atmosferyczne w okresie przedzbiorczym (deszczowa pogoda stymuluje zarodnikowanie grzybów i sprzyja zakażeniu jabłek),</li>
 	<li>jakość jabłek w czasie zbioru (szczególnie ważny jest stan dojrzałości jabłek i zawartość składników mineralnych, zwłaszcza wapnia i potasu).</li>
</ul>
<h3 style="text-align: left;"><strong>Szara pleśń jabłek</strong></h3>
<p style="text-align: left;">Jest to druga pod względem częstotliwości występowania choroba przechowalnicza w kraju. Grzyb Botrytis cinerea zakaża kwiaty jabłoni (słupek, pręciki) i pozostaje „ukryty” w kielichu jabłka przez długi czas, a zgnilizna rozwija się dopiero podczas przechowywania. W mokrych latach choroba może ujawnić się już w sadzie jako sucha lub mokra zgnilizna przykielichowa (fot. 2). Zakażeniu kwiatów sprzyja chłodna i wilgotna pogoda w czasie kwitnienia. <em>Botrytis cinerea</em> może także zakażać jabłka przez uszkodzenia skórki. Podczas przechowywania gnijące jabłka pokrywają się strzępkami szarej grzybni, która zakaża sąsiednie jabłka i powstają typowe dla tej choroby gniazda gnilne. Im dłużej jabłka są przechowywane tym choroba obejmuje więcej owoców (fot. 3).</p>
<p style="text-align: left;">Szara pleśń występuje na jabłkach różnych odmian, a najczęściej na owocach ‘Ligola’, ‘Elstara’ oraz ‘Glostera’. Czynniki sprzyjające wystąpieniu choroby to: deszczowa pogoda w czasie kwitnienia i w okresie przedzbiorczym, umieszczanie w chłodni mokrych owoców, słaba wentylacja komór przechowalniczych.</p>

<h3><strong>Mokra zgnilizna jabłek </strong></h3>
Jest to typowa choroba rozwijająca się w miejscu zranienia skórki jabłka. Takie uszkodzenia, jak przecięcia skórki, czy wyrwane szypułki najczęściej powstają podczas nieostrożnego zbioru owoców. Grzyb P<em>enicillium expansum</em> bardzo łatwo zakaża świeże, wilgotne rany i powoduje gnicie jabłek (fot. 4). Zarodniki grzyba znajdują się w powietrzu, w glebie, na powierzchni drewnianych skrzyń. Gnijące owoce stają się bardzo miękkie, wodniste i wydzielają charakterystyczny, nieprzyjemny zapach udzielający się zdrowym owocom.

Choroba nie stwarza większego problemu (straty wynoszą około 1-3%) jeżeli z jabłkami postępuje się właściwie. Większe nasilenie mokrej zgnilizny jest wskaźnikiem zaniedbań popełnionych w czasie zbioru, albo zbyt długiego przechowywania. Na przejrzałych jabłkach lub trzymanych w wyższej temperaturze powstają mikrospękania skórki zasiedlane przez grzyby.
<h3><strong>Brunatna zgnilizna jabłek</strong></h3>
Choroba ma dwie formy – letnią i przechowalniczą, przy czym częściej spotykamy letnią formę w postaci gnijących owoców w sadzie (fot. 5). Grzyb <em>Monilinia fructigena</em> także należy do tzw. patogenów ran i zakaża owoce w miejscach uszkodzeń skórki, np. powstałych na skutek żerowania szkodników. Źródłem zakażenia owoców w sadzie są pozostawione na drzewach i pod nimi mumie, na których latem tworzą się zarodniki grzyba. Spośród wszystkich chorób przechowalniczych brunatna zgnilizna ujawnia się najwcześniej, bo już w pierwszym miesiącu przechowywania, jednak nie powoduje dużych strat (około 2-3%). Najczęściej jest obserwowana na jabłkach odmian ‘Mc Intosh’, ‘Cortland’, ‘Lobo’. Gnijące jabłka stają się twarde, czarne, a następnie wysychają przybierając postać mumii (fot. 6).
<h3><strong>Zabezpieczanie jabłek przed chorobami przechowalniczymi</strong></h3>
Najskuteczniejszą metodą ochrony jabłek przed chorobami przechowalniczymi jest stosowanie środków ochrony roślin wtedy, gdy dochodzi do zakażenia, czyli w czasie wegetacji. W Polsce niedozwolone jest stosowanie fungicydów po zbiorze jabłek. O efektywności ochrony decyduje przede wszystkim: wybór odpowiedniego środka, właściwa dawka, prawidłowy termin zastosowania i poprawna technika wykonania zabiegu.

Pierwszy zabieg w sezonie wykonuje się w czasie kwitnienia jabłoni przeciwko szarej pleśni. Jeżeli w tym czasie jest deszczowa pogoda, to trzeba wykonać dwa zabiegi – w czasie pełni kwitnienia i opadania płatków kwiatowych. Jeżeli warunki są mniej sprzyjające infekcji wystarczy jeden zabieg, pod koniec opadania płatków kwiatowych. Do zwalczania choroby zarejestrowany jest obecnie tylko jeden preparat – Chorus 75 WG (0,3 kg/ha), jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami może on być używany w sadach do 10.08.2010 roku. Trzeba mieć nadzieję, że do następnej wiosny zostanie zarejestrowany jakiś preparat do zwalczania szarej pleśni jabłek.

W miesiącach letnich, w niektórych sadach, trzeba zabezpieczać owoce przed brunatną zgnilizną. Tam, gdzie choroba stanowi duży problem wykonuje się od fazy orzecha włoskiego 2-3 zabiegi w odstępach 14 dniowych preparatami Topsin M 500 SC lub opartymi na tiuramie. Bezpośrednio po gradobiciu celowe jest zastosowanie Topsinu M 500 SC zabezpieczającego powstałe uszkodzenia skórki przed zakażeniem.

W okresie przedzbiorczym ochrona sadu nastawiona jest przede wszystkim na zabezpieczanie jabłek przed gorzką zgnilizną. Schemat opryskiwania, obejmujący liczbę i terminy zabiegów, powinien być elastyczny i uwzględniać: podatność odmiany, warunki pogodowe i rodzaj użytego fungicydu. Przy silnym porażeniu jabłek w ubiegłym sezonie (ponad 10%), występowaniu opadów deszczu i podatnej odmianie należy wykonać dwa lub trzy zabiegi zaczynając na 6 lub 4 tygodnie przed spodziewanym terminem zbioru. Zgodnie z „Ustawą o ochronie roślin”, sadownik może stosować tylko te środki, które są zarejestrowane w kraju. Obecnie do zwalczania tej choroby mamy tylko 3 preparaty – Topsin M 500 SC (1,5 l/ha), Captan 80 WG (1,9-2,8 kg/ha) i Zato 50 WG (0,2 kg/ha). Spośród nich Topsin M 500 SC jest najbardziej skutecznym preparatem, pod warunkiem, że w sadzie nie ma form Pezicula spp. odpornych na fungicydy benzimidazolowe. Wolne od form odpornych są z reguły młode, odizolowane od starych sady, w których nie stosowano do tej pory Topsinu M 500 SC. W starszych sadach, w których wcześniej pojawiły się formy odporne, nawet po kilkuletniej przerwie w stosowaniu Topsinu M 500 SC istnieje ryzyko spadku jego skuteczności. Żeby się przekonać o obecności form odpornych na substancję aktywną Topsinu M 500 SC trzeba zbadać w laboratorium reakcję grzybów wyizolowanych z gnijących jabłek.

Captan 80 WG jest mniej skuteczny niż Topsin M 500 SC w zwalczaniu gorzkiej zgnilizny, dlatego przy dużym nasileniu choroby i na podatnych odmianach powinien być zastosowany kilkakrotnie, najlepiej w rotacji z innym środkiem. Ze względu na wymagania rosyjskich odbiorców jabłek, w ubiegłym sezonie stosowanie Captanu 80 WG było bardzo ograniczone. W Federacji Rosyjskiej obowiązywał bowiem zerowy poziom pozostałości kaptanu w jabłkach. W tym roku sytuacja uległa zmianie. W czerwcu br. zatwierdzono aneks do Uchwały dotyczącej najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów (MRL) w surowcach i produktach żywnościowych obowiązujących w Federacji Rosyjskiej. Zgodnie z tym aneksem, MRL dla substancji aktywnej kaptan, w owocach drzew ziarnkowych jest na poziomie 3,0 mg/kg produktu, czyli taki sam, jaki obowiązuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Jest to bardzo dobra wiadomość dla sadowników, gdyż Captan 80 WG był przez wielu z nich w poprzednich latach często używanym preparatem przeciwko parchowi jabłoni w drugiej połowie lata. Kilkakrotne stosowanie środka w sezonie hamowało jednocześnie rozwój grzybów Pezicula spp. na pędach, przez co zmniejszane było źródło infekcji jabłek. Dodatkowe stosowanie Captanu 80 WG przed zbiorem owoców efektywnie zapobiega rozwojowi gorzkiej zgnilizny.

Zato 50 WG jest fungicydem o działaniu mezostemicznym, łączy się z woskami jabłek, co powoduje, że jest odporny na zmywanie i przez długi okres zabezpiecza owoce przed infekcją. Przeciwko gorzkiej zgniliźnie musi być stosowany w dawce 0,2 kg/ha. Preparat ten należy do grupy strobiluryn, a środki z tej grupy są polecane także do ochrony jabłoni przed parchem, jednak nie częściej jak 2 razy w sezonie, z obawy o możliwość wystąpienia odporności grzyba <em>Venturia inaequalis</em> na strobiluryny. Niestety, mimo tych zaleceń w wielu sadach formy odporne sprawcy parcha jabłoni już występują. Nie oznacza to jednak, że grzyby <em>Pezicula</em> spp. są także odporne na strobiluryny. Nieznane są jeszcze takie przypadki w kraju i za granicą. Zato 50 WG można z dobrym skutkiem stosować przed zbiorem jabłek przeciwko gorzkiej zgniliźnie.

Termin pierwszego zabiegu w okresie przedzbiorczym wyznaczany jest w przybliżeniu, bo tempo dojrzewania jabłek może być modyfikowane przez warunki atmosferyczne. Natomiast termin ostatniego zabiegu musi być ustalony precyzyjnie ze względu na konieczność zachowania karencji. Topsin M 500 SC i Zato 50 WG mają 14-dniową karencję, a Captan 80 WG 7-dniową.

Przeciwko mokrej zgniliźnie jabłek nie stosuje się żadnych fungicydów, ponieważ w okresie najliczniejszych zakażeń (zbiór owoców) jest już za późno na ich stosowanie. Dlatego podstawowymi czynnikami ograniczającymi występowanie tej choroby są zachowanie ostrożności podczas zbioru, przesypywania i transportu owoców oraz zwalczanie szkodników uszkadzających skórkę owoców. Ważna jest także dbałość o czystość opakowań. Na powierzchni drewnianych skrzyń mogą rozwijać się różne grzyby, w tym <em>Penicillium expansum</em> powodujący mokrą zgniliznę jabłek. Dlatego przed sezonem skrzynie należy oczyścić i umyć pod ciśnieniem lub gorącą wodą. Zwożąc zebrane owoce do chłodni trzeba uważać, aby skrzynie nie były zanieczyszczone ziemią, bo Penicillium expansum to grzyb glebowy i może być wniesiony do chłodni.

Chemiczne zwalczanie chorób przechowalniczych jabłek powinno być wspomagane innymi metodami. Istotny jest prawidłowy termin zbioru oraz odpowiednia zawartość wapnia w jabłkach. Im bardziej dojrzałe będą jabłka w czasie zbioru, tym wcześniej pojawią się objawy chorób w czasie przechowywania. Można to zauważyć przy wielokrotnym zbiorze; jabłka z drugiego czy trzeciego zbioru przechowują się znacznie gorzej niż z pierwszego. Podobny wpływ ma odpowiednia zawartość wapnia w jabłkach, która decyduje o wystąpieniu chorób fizjologicznych, a także pochodzenia grzybowego.

<em>fot. 1-6 H. Bryk</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652500.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 09 May 2010 06:59:32 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/choroby-przechowalnicze-jablek-i-mozliwosci-zwalczania-2637180</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Stosowanie nawozów w sadownictwie. Prawdy, mity i przyzwyczajenia</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/stosowanie-nawozow-w-sadownictwie-prawdy-mity-i-przyzwyczajenia-2637195</link>
			<description>Stosowanie nawozów dla poprawy zaopatrzenia roślin w składniki pokarmowe od wieków towarzyszyło staraniom zmierzającym do poprawy warunków uprawy, zwłaszcza tych decydujących o zwiększeniu plonowania roślin. Z rozwojem nauki oraz poszerzaniem wiedzy, m. in. z dziedziny chemii, fizjologii roślin, gleboznawstwa zmieniały się poglądy dotyczące nawożenia i roli jaką pełni ono w produkcji roślinnej. Niestety, nie zawsze te dominujące i obowiązujące w praktyce odpowiadały rzetelnej wiedzy, czego przykładem może być tzw. próchnicowa teoria odżywiania się roślin obowiązująca jeszcze na początku XIX wieku. Według niej, próchnica glebowa i woda stanowiły podstawowy pokarm dla roślin, zaś składniki mineralne pełniły jedynie rolą wspomagającą i stymulującą wzrost roślin. Stąd powszechne w tym czasie było stosowanie obornika w celu zwiększenia przede wszystkim plonowania roślin. Dopiero w połowie XIX otwarto nowy etap w rozwoju nauk rolniczych wskazując, iż to nie próchnica, ale związki mineralne pobierane wraz z wodą przez korzenie roślin stanowią jedyne źródło odżywiania się.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658944.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658944.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Obecnie drzewa owocują już w pierwszych latach po posadzeniu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658945.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658945.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Nawadnianie sadu wydaje się działaniem w zupełności zabezpieczającym przed skutkami niedostatku wody</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658946.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658946.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 1. Ilość wapnia niezbędna do odkwaszenia gleby po zastosowaniu 100 kg azotu /ha wybranych nawozów mineralnych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658947.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658947.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Porównanie rozpuszczalności w wodzie niektórych form wapnia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Obecny stan wiedzy bezpośrednio dotyczący odżywiania się roślin pozwala na precyzyjne określanie zaleceń nawozowych na podstawie potrzeb pokarmowych roślin, zasobności gleb w składniki mineralne, kwasowości gleby, itp. Wydawałoby się, iż okres dominacji poglądów i teorii z pogranicza prawdy lub wręcz nieprawdziwych mamy już za sobą. Zapewne tak właśnie by było gdybyśmy łatwo nie ulegali rutynie i przywiązaniu do niezbyt już aktualnych standardów działania, również w nawożeniu sadów, a mających swoje źródło najczęściej w sięganiu do rozwiązań sprzed wielu dziesiątek lat. Rozwiązania takie budują wprawdzie pewnego rodzaju tradycję w stosowaniu nawozów w sadach, ale często tradycje te bliskie są raczej mitom, nie wnosząc postępu do produkcji owoców.

Co zatem jest mitem w nawożeniu sadów, a co prawdą? Najprościej można powiedzieć, że mitem jest zazwyczaj to, co jest powszechnie głoszone i znane, ale jednocześnie nieskuteczne w praktyce sadowniczej. Prawdą zaś to, co praktyka pozytywnie weryfikuje, a więc wszelkie zalecane i sprawdzone działania przynoszące spodziewany trwały i powtarzalny efekt. Wysokie plony jabłek uzyskiwane w naszych sadach wskazują raczej na dobrą praktykę nawożeniową. Niemniej jednak wciąż wśród sadowników pokutują poglądy, którym wprawdzie z racji wieku należy się szacunek, jednak dla produkcji sadowniczej są mało przydatne. Oto najważniejsze z nich:
<ul>
 	<li>Wielkość plonu jest podstawowym kryterium oceny nawożenia;</li>
 	<li>Ograniczenie nawożenia w pierwszych latach po posadzeniu sadu;</li>
 	<li>Źródło azotu (typ nawozu) nie wpływa na efektywność nawożenia;</li>
 	<li>Dokarmianie wapniem – tylko pozakorzeniowo;</li>
 	<li>Nawożenie pozakorzeniowe jako standard;</li>
 	<li>Nawadnianie sadu gwarancją sukcesu;</li>
 	<li>Fertygacja – nieskuteczny sposób podawania nawozów w sadach;</li>
 	<li>Koszty nawożenia sadów są wysokie.</li>
</ul>
<strong>Wielkość plonu jest podstawowym kryterium oceny nawożenia.
— Nie.</strong>

Nawożenie mineralne drzew ma na celu dostarczenie im odpowiedniej ilości składników mineralnych niezbędnych do uzyskania maksymalnego plonu. Jego wielkość może służyć zatem do oceny programu nawożenia, ale nie może stanowić podstawowego kryterium tej oceny, bowiem nawet obfitość plonowania przy jednoczesnej niskiej jakości owoców trudno uznać za sukces. Program nawożenia powinien zatem gwarantować uzyskanie owoców o cechach odpowiadających oczekiwaniom konsumentów, zwłaszcza odpowiednio wybarwionych i jędrnych. Jak wiadomo, nawożenie mineralne, zwłaszcza wapniem, fosforem, potasem i borem, może bezpośrednio wpływać na te cechy. Warto również zastanowić się, jakie działania podjąć, aby wysokie plonowanie korespondowało z wysoką jakością owoców. Trudno zatem zgodzić się z opinią, iż te działania, które nie prowadzą do maksymalizacji plonowania należy uznać za niepotrzebne.

<strong>Ograniczenie nawożenia w pierwszych latach po posadzeniu sadu.
— Nie.</strong>

Okres dochodzenia drzew do pełnej zdolności do owocowania jest obecnie bardzo krótki i wynosi rok lub dwa 2 lata po posadzeniu. W pierwszych latach po posadzeniu drzewa nie tylko muszą zająć odpowiednią przestrzeń w sadzie osiągając „dorosłe” rozmiary lecz także w pełni owocować. Składniki pokarmowe wnoszone do gleby przed założeniem sadu (przede wszystkim fosfor i potas) podawane są w dawkach uwzględniających przede wszystkim typ gleby oraz jej zasobność w składniki mineralne. Intensywny wzrost oraz owocowanie już w pierwszym lub drugim roku po posadzeniu sadu sprawia, że drzewa pobierają z gleby znaczne ilości składników niezbędnych do realizacji ich potrzeb pokarmowych. Stąd zasobność gleby, zwłaszcza jej wierzchniej warstwy, w składniki pokarmowe maleje z biegiem czasu. Dodatkowym czynnikiem ograniczającym dostępność składników mineralnych dla drzew jest naturalny proces ich wymywania do głębszych warstw gleby niedostępnych dla korzeni roślin. Najłatwiej z wierzchniej warstwy gleby „ucieka” azot w formie saletrzanej (azotanowej), choć na glebach lekkich podobnemu procesowi ulegać będzie również potas. Biorąc pod uwagę relatywnie płytkie korzenienie się niektórych podkładek, zwłaszcza ‘M.9’, zaniechanie nawożenia sadu potasem w pierwszych latach po posadzeniu może zatem negatywnie wpływać na wielkość i wybarwienie owoców. Fosfor natomiast łatwo może przechodzić w formy nie dostępne dla korzeni drzew na glebach kwaśnych (pH poniżej 5,5). Słabe zaopatrzenie młodych drzew w ten składnik ograniczać będzie prawidłowy wzrost systemu korzeniowego i bezpośrednio wpływać na pobieranie wody i składników pokarmowych z gleby.

<strong>Źródło azotu (typ nawozu) nie wpływa na efektywność nawożenia.
— Nie.</strong>

Azot jest składnikiem pokarmowym odpowiadającym przede wszystkim za wzrost drzew, przyrost masy. Należy również do grupy składników pobieranych przez drzewa owocowe w dużych ilościach. Stosowanie nawozów azotowych jest więc konieczne dla prawidłowego wzrostu i owocowania. Nie bez znaczenia jest natomiast prawidłowy dobór nawozu azotowego do warunków glebowych w sadzie. Nie zawsze nawozy najbogatsze w ten składnik będą wyborem optymalnym. Doskonałym przykładem jest mocznik zawierający ponad 46% azotu. Pamiętać jednak należy, iż jest to sztuczny nawóz organiczny, a udostępnianie azotu dla roślin może wiązać się z dużymi stratami tego składnika (nawet do 40%), zwłaszcza wtedy, gdy mocznik stosujemy na powierzchnię gleby bez przykrywania. Dodatkowo, mocznik należy do grupy nawozów silnie zakwaszających glebę (wykres), a zatem wpływa również na ograniczenie dostępności dla drzew takich składników, jak wapń, potas i magnez.

<strong>Dokarmianie wapniem – tylko pozakorzeniowo.
— Nie.</strong>

Potrzeba wzbogacania jabłek w wapń poprzez opryskiwanie drzew, a w zasadzie owoców, w czasie wegetacji nie podlega już dziś dyskusji. Wapń bowiem bezpośrednio wpływa na jakość jabłek, zwłaszcza jędrność miąższu oraz ich zdolność do długotrwałego przechowywania w chłodni. Niedostateczna zawartość wapnia w jabłkach objawia się występowaniem charakterystycznych skorkowaciałych plam na powierzchni owoców - gorzkiej plamistości podskórnej. Jabłka takie mają niewielką wartość handlową i nie nadają się do długotrwałego przechowywania.
Wapń jest pierwiastkiem powszechnie występującym w glebie i trudno jest w praktyce o niską zasobność gleb w ten składnik. Jego pobieranie jednak jest ograniczone na glebach kwaśnych i ciężkich. Tymczasem zaopatrzenie drzew wiosną w łatwo przyswajalne przez korzenie formy wapnia może zdecydowanie zwiększyć ilość tego składnika w tworzących się zawiązkach ograniczając występowanie gorzkiej plamistości podskórnej. Najintensywniej wapń pobierany jest przez korzenie drzew w okresie pierwszych 6-7 tygodni wegetacji. Stosowane w późniejszym okresie zabiegi pozakorzeniowego dokarmiania jabłoni nawozami wapniowymi powinny efekt nawożenia doglebowego doskonale wspomagać, zwłaszcza w latach, czy okresach o niewielkiej ilości opadów. Warto jednak wykorzystać wczesnowiosenne wysokie zapotrzebowanie jabłoni na wapń dostarczając im ten składnik w postaci nawozów wapniowych szybko i łatwo dostępnych poprzez korzenie. Trzeba jednak pamiętać, iż niektóre z form wapnia dość trudno rozpuszczają się w wodzie, a zatem ich dostępność dla roślin jest ograniczona (tabela 1).

Stąd prawidłowy program wapniowy w sadach jabłoniowych to nie tylko nawożenie pozakorzeniowe lecz także odpowiednie zaopatrzenie drzew w ten składnik pobierany przez korzenie z gleby w okresie wczesnej wiosny.

<strong>Nawadnianie sadu gwarancją sukcesu.
— Tak, ale…</strong>

Woda bez wątpienia jest czynnikiem decydującym o prawidłowym wzroście i owocowaniu drzew owocowych. Długotrwałe okresy suszy zazwyczaj sprawiają, iż wzrost pędów jest ograniczony, owoce nie dorastają do odpowiedniej wielkości, tracą charakterystyczny smak i najczęściej wcześniej osiągają dojrzałość zbiorczą. Nawadnianie sadu (fot. 2) wydaje się więc działaniem w zupełności zabezpieczającym nas przed skutkami niedostatku wody. Na glebach o odpowiedniej dla uprawy roślin zawartości wody, pobieranie składników pokarmowych przebiega bez zakłóceń umożliwiając roślinom wydanie maksymalnego plonu. Pamiętać jednak należy, iż istnieje również „druga strona medalu” związana z bezpośrednim wpływem nawadniania na właściwości fizyczne gleby i jej zasobność w składniki mineralne.

Woda zwiększa pobieranie przez korzenie składników pokarmowych (np. potasu), ale z drugiej strony stwarza ryzyko wypłukiwania ich do głębszych warstw gleby, gdzie korzenie już nie sięgają. W przypadku podkładek płytko korzeniących się (np. ‘M.9’) proces wymywania składników może wpływać na ich okresowy niedobór w wierzchniej warstwie gleby. Stąd stosowanie „czystej” wody, bez wzbogacania jej nawozami rozpuszczalnymi w wodzie, może prowadzić do dość niespodziewanych efektów, jakim może być ograniczenie wzrostu drzew (małe przyrosty długopędów), osłabienie owocowania oraz spadek jakości owoców. Objawy tego typu występować mogą przede wszystkim w sadzach posadzonych na glebach słabych, piaszczystych, których niestety w Polsce mamy zdecydowaną większość. Negatywne skutki stosowania wyłącznie wody w sadach można ograniczyć poprzez podawanie wraz z nią składników pokarmowych niezbędnych dla drzew oraz utrzymujących zasobność gleb w składniki mineralne na odpowiednim dla typu gleby poziomie.

<strong>Fertygacja – nieskuteczny sposób podawania nawozów w sadach.
— Nie.</strong>

Jedynie kilka procent powierzchni sadów w Polsce jest wyposażona w systemy nawodnieniowe, a niewielka część z nich dodatkowo w sprzęt umożliwiający równoczesne podawanie nawozów (fot. 3) poprzez system nawodnieniowy (fertygacja). W sadach nawadnianych powszechnie zatem stosuje się nawozy posypowo nawadniając sad po nawożeniu i w ten sposób ułatwiając pobieranie podawanych składników pokarmowych przez drzewa. Wydawałoby się, że jest to sposób równie skuteczny, jak fertygacja, a przy tym tańszy, bo nie wymagający dodatkowych inwestycji na sprzęt do dozowania nawozów. Okazuje się jednak, iż dzięki rozpuszczeniu nawozów w wodzie, a następnie podaniu ich drzewom poprzez system nawodnieniowy ich efektywność jest istotnie większa w porównaniu do metody tradycyjnej – nawożenia posypowego i następnie nawadniania. Efektywność pojedynczej dawki fosforu i potasu zastosowanych fertygacyjnie może być bowiem prawie dwukrotnie większa od podwójnej dawki tych nawozów stosowanych posypowo. Stąd, dawki nawozów stosowanych poprzez system nawodnieniowy są zazwyczaj znacznie mniejsze niż te polecane w uprawie tradycyjnej. Dodatkową zaletą fertygacji jest podawanie drzewom składników pokarmowych w formie, dawce i czasie optymalnym dla drzew w poszczególnych fazach wzrostu. Mamy zatem możliwość prowadzenia rzeczywiście kontrolowanego nawożenia wynikającego z aktualnego zapotrzebowania drzew na składniki pokarmowe.

Dziwi zatem powszechna dość opinia o niecelowości wprowadzania fertygacji w polskim sadownictwie. Wynika ona zapewne z oceny efektów fertygacji jedynie na podstawie jej roli plonotwórczej. Tymczasem nie przyrost plonu, lecz możliwość zaopatrzenia drzew w składniki pokarmowe na stałym, kontrolowanym poziomie dającym gwarancje powtarzalności produkcji oraz wyrównania produktywności drzew jest podstawową zaletą fertygacji w sadach. Wielkość uzyskiwanego plonu nie jest bowiem już dziś czynnikiem ograniczającym możliwości sprzedaży owoców na rynku detalicznym i hurtowym. Możliwości te ograniczane są poprzez niską jakość owoców oraz niewyrównanie produkcji, zwłaszcza w kolejnych latach prowadzenia sadu. Fertygacja daje nam możliwość wprowadzenia technologii zaopatrzenia drzew w składniki pokarmowe w sposób w pełni kontrolowany oraz modyfikowany do aktualnych potrzeb pokarmowych drzew uzależnionych od przebiegu pogody, ich ogólnej kondycji oraz okresu wzrostu.

Nawożenie mineralne sadów wymaga zatem pewnego rodzaju elastyczności w ramach ustalonych standardów nawozowych. Utrwalanie działań rutynowych niepopartych aktualną wiedzą z pewnością nie sprzyja sadownictwu bowiem:
<ul>
 	<li>Kultywuje złe tradycje („...zawsze tak robiłem...”);</li>
 	<li>Hamuje postęp w produkcji sadowniczej („...nie potrzebuję nic zmieniać...”);</li>
 	<li>Podnosi koszty nawożenia;</li>
 	<li>Zwiększa ryzyko nieudanej produkcji (słaba jakość owoców, niski plon).</li>
</ul>
Trudno zapewne w czasach ogólnego kryzysu w gospodarce światowej dopatrywać się pozytywnych stron. Ale to zapewne właśnie „ciężkie czasy” zmuszają sadowników do poszukiwania sposobów optymalizacji produkcji – w tym do rzetelnego, a zatem opartego na analizach gleb i materiału roślinnego, nawożenia sadów. Oby kryzys minął szybko, a dobre nawyki pozostały.

<em>fot. 1. W. Górka, fot. 2-3. G. Cieśliński</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652521.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 11:55:35 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/stosowanie-nawozow-w-sadownictwie-prawdy-mity-i-przyzwyczajenia-2637195</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak ratować sad zalany wodą?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/jak-ratowac-sad-zalany-woda-2637194</link>
			<description>Sad zalany wodą powodziową aż po korony drzew (fot. 1), to widok przygnębiający. Mniej groźnie wygląda lekkie podtopienie drzew w formie rozlewisk na poziomie gruntu. Najmniej widoczny jest wysoki poziom wody gruntowej w sadzie, który ujawnia się przy próbie wjazdu do sadu ciągnikiem z zaczepionym opryskiwaczem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658942.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658942.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Zalany sad w okolicach Sandomierza</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658943.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658943.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Wiązka korzeni jabłoni wyciągnięta z niedrożnej rury melioracyjnej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

W każdym z opisanych przypadków nadmiar wody jest bardzo szkodliwy dla drzew. Zalanie sadu wodą na kilka dni w okresie wegetacji powoduje dużo więcej szkody niż kilkutygodniowa susza. Woda zalewająca glebę wypiera z niej powietrze, a wraz z nim tlen niezbędny do oddychania korzeni i życia fauny glebowej oraz mikroorganizmów, które współżyją z korzeniami lub uaktywniają składniki pokarmowe, aby stały się dostępne dla korzeni. System korzeniowy drzew pozbawiony powietrza przez kilka lub kilkanaście dni stopniowo obumiera. Najpierw giną korzenie włośnikowe, pełniące podstawowe zadania w pobieraniu wody i substancji mineralnych, następnie korzenie drobne i korzenie szkieletowe. Rozmiar szkody zależy od pory roku i temperatury gleby. Podtopienie sadu późną jesienią, zimą lub na przedwiośniu jest mniej szkodliwe niż latem, ponieważ drzewa w okresie spoczynku mają spowolnione procesy życiowe w korzeniach i mniejsze zapotrzebowanie na tlen. W okresie lata oddychanie korzeni jest bardzo aktywne, a zapotrzebowanie na tlen wysokie.

Zewnętrznym objawem nadmiaru wody w glebie jest lekkie żółknięcie liści drzew z powodu niedostatku azotu. Przy dużym uszkodzeniu systemu korzeniowego drzewa zrzucają kwiaty, zawiązki owocowe oraz liście. Po ustąpieniu wody liście rozwijają się ponownie, nawet pod koniec lata. Niestety drzewa są bardzo osłabione. Często giną od mrozu już podczas pierwszej zimę po podtopieniu. Jeśli rozwiną się na wiosnę, to nie kwitną, nie owocują, mają żółtozielone liście oraz krótkie przyrosty. Na uszkodzonych przez wodę korzeniach rozwijają się grzyby chorobotwórcze, które powodują zamieranie części drzew. Pozostałe drzewa rosną, lecz pożytek z nich jest niewielki.

Opisując szkody jakie wyrządza nadmiar wody w stosunku do drzew, nie wolno pominąć spustoszenia spowodowanego w samej glebie. Gleba to potężna, wielofunkcyjna fabryka. O jej żyzności decyduje nie tylko zawartość składników mineralnych lecz ich przyswajalna forma. Przyswajalną formę zawdzięczamy faunie glebowej, w skład której wchodzą dżdżownice, krocionogi, wieloszczety, skorki i wiele innych gatunków rozdrabniających próchnicę i uwalniających kwasy humusowe. Na hektarze sadu istnieje setki milionów takich organizmów. W miliardy liczą się bakterie tlenowe przyswajające azot z powietrza, rozkładające trudno przyswajalne związki azotowe do łatwo przyswajalnych, pożyteczne grzyby mikoryzy bytujące na korzeniach drzew, ułatwiające przyswajanie pokarmów. Jeśli woda zatopi to całe życie, wówczas gleba staje się mało żyzna. W miejsce mikroorganizmów tlenowych rozwijają się szkodliwe dla drzew mikroorganizmy beztlenowe. Poznajemy je po zapachu gleby. Zapach zalanej gleby jest brzydki, bagienny. A na bagnach drzewa owocowe nie rosną.
<h3><strong>Co robić jeśli obserwujemy nadmiar wody w sadzie? </strong></h3>
Przede wszystkim należy próbować wodę z sadu odprowadzić. Jeśli to powódź, nic się nie da zrobić do czasu, gdy woda opadnie. Na terenach górskich następuje to bardzo szybko. Podtopienie sadu po dużym, lokalnym opadzie deszczu też nie trwa długo. Woda jednak pozostaje w sadzie w niektórych miejscach tylko dlatego, że nie może spłynąć z powodu lokalnej drogi w sadzie, zaniedbanego rowu czy np. uszkodzonej melioracji (fot. 2). Nie wolno przechodzić obojętnie wobec takich lokalnych przeszkód dla wody. Nie czekać aż woda odparuje, lecz jak najszybciej stworzyć jej ujście z sadu przez wykopanie lub wyoranie rowów. Z pomocą mogą także przyjść strażacy z pompą. Jeśli sad został całkowicie zalany wodą w czasie powodzi, to po ustąpieniu wody i częściowym obeschnięciu terenu warto wyorać rowki wzdłuż rzędów drzew, wzdłuż pasów murawy. Uaktywni się w ten sposób przewietrzanie gleby.

Po podtopieniu sadu drzewa są głodne. Azot, wapń i magnez zostały wypłukane z gleby. Fosfor nie może być pobrany przez korzenie przy nadmiernej wilgotności. Niektóre związki pokarmowe stały się trudno przyswajalne. Nawet gdyby wszystkiego było pod dostatkiem, to uszkodzone włośniki korzeniowe drzew nie mogą pokarmów pobrać. W takiej sytuacji bardzo wskazane jest nawożenie dolistne, przede wszystkim mocznikiem, a jeśli są owoce na drzewach, to także handlowymi nawozami wapniowymi. Wskazane jest także opryskiwanie drzew nawozami wieloskładnikowymi. Można opryskiwać drzewa co 7-10 dni na zmianę mocznikiem oraz nawozami wieloskładnikowymi. Warto również wnieść do gleby nawóz uaktywniający próchnicę i życie biologiczne gleby.

<em>fot. 1. M. Kawalec, fot. 2. W. Górka </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652520.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 11:52:48 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/jak-ratowac-sad-zalany-woda-2637194</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dzień Otwartych Drzwi w Dąbrowicach</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/dzien-otwartych-drzwi-w-dabrowicach-2637193</link>
			<description>Po raz 13 sadownicy mieli okazję przyjrzeć się w praktyce pracom, jakie prowadzą w Sadzie Doświadczalnym w Dąbrowicach naukowcy z Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa im. Szczepana Pieniążka w Skierniewicach. Wspomniany sad został oficjalnie włączony do struktur Instytutu w 1951 roku i obecnie zajmuje około 65 hektarów. Jest największym sadem doświadczalnym w strukturze tej placówki. Zgrupowano w nim ponad 200 doświadczeń oraz kolekcje wszystkich gatunków roślin sadowniczych i jagodowych ze strefy umiarkowanej. Zwiedzaniu sadu towarzyszyła wystawa środków produkcji dla sadownictwa prezentowanych przez dostawców z całej Polski (fot. 1).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658932.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658932.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Wystawa towarzysząca Dniu Otwartych Drzwi w Dąbrowicach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658933.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658933.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. "Głowa do góry, tragedii nie będzie" przekonywał sadowników prof. Augustyn 
<br>Mika</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658934.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658934.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Wiele zawiązków jabłoni "ukrywało" się między liśćmi, co stwarzało obraz słabego zawiązania</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658935.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658935.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Dobrze chronione sady wiśniowe będą obficie owocować</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658936.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658936.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. W tym roku "z chorobami jest tragedia" informowała dr hab. Anna Bielenin</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658937.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658937.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Dr E. Rozpara oprowadzała sadowników po kwaterach z czereśniami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658938.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658938.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. 1 czerwca widoczne już były pierwsze pękające czereśnie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658939.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658939.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Śliwy formowane do zbioru przez otrząsanie na płachty</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658940.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658940.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Skierniewickie doświadczenia wskazują na słabsze wybarwianie się jabłek pod siatkami przeciwgradowymi</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658941.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658941.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Opryskiwacz EDAS</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Tegoroczne spotkanie było być może ostatnim Dniem Otwartych Drzwi w Dąbrowicach w dotychczasowej formie, gdyż jak informował otwierający spotkanie prof. dr hab. Edward Żurawicz, planowane jest połączenie dwóch skierniewickich jednostek - Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa oraz Instytutu Warzywnictwa - w jeden Instytut Ogrodnictwa. Jeżeli ten pomysł zostanie przeforsowany na szczeblu ministerialnym, kolejny Dzień Otwarty będzie już na pewno inny.
<h3><strong>„Głowa do góry, tragedii nie będzie”</strong></h3>
W ten sposób najbliższy sezon podsumował prof. dr hab. Augustyn Mika z ISK (fot. 2), polemizując z sadownikami, którzy w rozmowach najczęściej stwierdzali, że będzie bardzo źle. Profesor Mika tłumaczył, „że zima nie wyrządziła poważnych szkód i nie mieliśmy przymrozków wiosennych. Wprawdzie kwitnienie sadów przypadło na okres długiej i zimnej wiosny, ale okres kwitnienia nie jest czynnikiem decydującym o wysokości plonów”. Według profesora Miki, zbiory jabłek będą o 20-30% mniejsze niż w ubiegłym roku, bo wiele drzew ma skłonność do przemiennego owocowania, a w tym roku ta wada dotknęła głównie ‘Jonagolda’, stąd tych jabłek zbierzemy mniej. Na drzewach na początku czerwca zawiązków nie było wprawdzie widać w dolnych częściach korony, ale (może nie we wszystkich rejonach) sporo było ich w górnych partiach. Bardzo słabo zawiązał też ‘Ligol’ . Nie ma natomiast problemów z liczbą zawiązków u ’Idareda’. Przerzedzać trzeba będzie też ‘Šampiona’ i ‘Pinovę’, podczas gdy ‘Gala’ i ‘Elise’ mają z reguły zawiązków w sam raz. „Za miesiąc jabłka wyjdą spod liści” (fot. 3) przekonywał prof. Mika. Dodał też, że tak jak trzeba zawiązały owoce śliwy i czereśnie. Problem może być z wiśniami, ale głównie z powodu zaniedbań sadowników w ochronie sadów, na co wpływ miały niskie ubiegłoroczne ceny wiśni. Sady zaniedbane przetrzebiła monilioza, rak bakteryjny i inne choroby. Zamiast 200 tys. ton (zbiory w 2009 r.) wiśni, w bieżącym sezonie zbierzemy ich około 150 tys. ton. Tam, gdzie sady były dobrze chronione, drzewa zawiązały wystarczająco dużo owoców (fot. 4). „Ceny powinny wiec być dobre, bo zapasów wiśni nie ma”, kontynuował prof. Mika.
<h3><strong>„Czają się mszyce” </strong></h3>
Jakość owoców będzie zależeć od pogody oraz prawidłowej ochrony, mówił prof. Remigiusz Olszak z ISK. W tym sezonie dużym zagrożeniem są przędziorki, którym wprawdzie pogoda przedłużyła cykl rozwojowy, ale gdy się poprawi mogą być problemy z tymi szkodnikami. Profesor Olszak przestrzegał sadowników przed stosowaniem do zwalczania przędziorków preparatów olejowych „z demobilu”, gdyż w ten sposób sami sobie szkodzą. Dodał też, że w tym roku „czają się mszyce”. Zdaniem prof. Olszaka, należy zwrócić uwagę na zagrożenie ze strony mszycy jabłoniowej, gdyż być może wytworzyła ona już rasy odporne na stosowane pestycydy. Wylot owocówki jabłkóweczki przewidywano na okres po 15 czerwca. Cały czas sadom zagrażają zwójkówki, a gruszom także miodówki. Na plantacjach czereśni, a coraz częściej także wiśni, głównym szkodnikiem była dotąd nasionnica trześniówka. Niestety do Polski przywędrował już kolejny gatunek wyrządzający szkody na czereśniach i wiśniach - Rhagoletis cingulata. To jeden z najgroźniejszych gatunków nasionnicy (jego szkodliwość jest większa niż nasionnicy trześniówki), który dotychczas czynił spustoszenia w sadach Ameryki Północnej.
<h3><strong>„Z chorobami jest tragedia” </strong></h3>
Informowała doc. dr hab. Anna Bielenin z ISK (fot. 5). Tegoroczna pogoda wyjątkowo sprzyjała rozwojowi parcha jabłoni, a równocześnie utrudniała sadownikom wjazd do sadów. Sporo jest sygnałów o uszkodzeniach mrozowych drzew sadzonych jesienią ubiegłego roku. Były sady, gdzie wypadła nawet połowa materiału. Problemem w tym przypadku było osłabienie drzew, które wiosną zostały porażone przez patogeny zwykle nie są groźne (np. grzyby z rodzaju Cytospora). W niechronionych sadach wiśniowych można dostrzec nawet do 100% pędów zamierających na skutek porażenia drzew przez brunatną zgniliznę drzew pestkowych. W tym roku dotknęła ona także morele i – po raz pierwszy – niektóre odmiany śliw (zamierają kwiaty, krótkopędy i całe gałęzie). Zdaniem docent A. Bielenin, można się także spodziewać objawów tej choroby na owocach śliw, stąd niezbędne są opryski. W tym roku we znaki dała się sadownikom szara pleśń, która porażała nie tylko truskawki, ale i porzeczki czarne oraz czerwone. Na tych krzewach grzyb początkowo atakował kwiaty, a z nich przerastał potem do pędów i powodował ich zamieranie. „Straty mogą być duże. Dobrze, że pojawił się preparat Signum 33 WG, którym należy opryskiwać porzeczki zanim pędy położą się pod ciężarem owoców” dodała docent Bielenin.
<h3><strong>Samych wiśni ponad 180 odmian</strong></h3>
Do zwiedzania doświadczeń odmianowych w sadzie (ponad 4500 odmian, w tym 180 samych wiśni) zachęcała dr Elżbieta Rozpara, która oprowadzała zainteresowanych, m.in. po kolekcji odmian czereśni (fot. 6). Podkreślała, że rok był ciężki dla szkółkarzy, bo przemarzły podkładki i oczka, a jeszcze większe szkody poczynił lód, który wiosną wyłamywał oczka. W doświadczeniach prowadzonych w Dąbrowicach widać duże różnice w przemarznięciach. Pierwsza, grudniowa fala mrozów uszkodziła sporo korzeni. Takie drzewa wiosną rozwijały liście, które jednak szybko więdły. Druga fala niskiej temperatury przyszła na szczęście w okresie głębokiego spoczynku drzew. Uszkodzone zostały nasady pąków moreli, a brzoskwinie zawiązały owoce tylko z najpóźniej rozkwitających pąków. W przypadku czereśni przemarzły młode nasadzenia odmiany ‘Sweetheart’ (a także ‘Lapins’), którą interesowało się wielu sadowników.

Dr Rozpara zwracała uwagę, aby z sadów czereśniowych nie „robić kolekcji odmian”, bo to utrudnia później zbyt owoców, zwłaszcza gdy myśli się o ich eksporcie. Według niej, za około 3 lata asortyment odmian tego gatunku powinien się wzbogacić po zakończeniu prowadzonych obecnie prac doświadczalnych. Z ciekawie zapowiadających się kreacji, dr Rozpara wymieniała, m.in. czeskie odmiany ‘Justyna’ i Jacinta’ oraz ukraińskie ‘Wypustnica’ i ‘Walerija nr 3’. Owoce tych ostatnich nie pękały w ubiegłym roku. W bieżącym spękania można było już zobaczyć na owocach pierwszych dojrzewających w Dąbrowicach odmian (fot. 7). Dr Rozpara radziła też zwrócić uwagę na deserowe odmiany wiśni, o dużych twardych i trwałych w obrocie owocach (np. ‘Czudowiśnia’ z Ukrainy czy węgierska ‘Erdi Botermo’).nPodczas wycieczki po sadzie można było zobaczyć m.in. nasadzenia śliw do zbioru kombajnowego przez otrząsanie i zbiór na płachty. Profesor A. Mika zwracał uwagę na pracochłonność formowania takich drzew (fot. 8).

Wyniki 6-letnich doświadczeń z użyciem siatek przeciwgradowych dla jabłoni (fot. 9) przybliżył dr Zbigniew Buler. W Dąbrowicach używano siatek białych, czarnych i szarych. Białe zabierają 8-10% światła, czarne i szare – do 20%. To największa wada siatek, gdyż pod nimi o połowę słabsze było wybarwienie owoców (nierównomierne i mało intensywne), np. u ‘Jonagoreda’ były bladoczerwone. Jabłka były też w większości mniejsze niż w kwaterze kontrolnej bez siatek, zawierały mniej cukrów oraz miały mniejszą jędrność. Zaletą siatek – oczywiście poza ochroną przed gradem - jest natomiast lepsze owocowanie jabłoni, które dobrze się czują w rozproszonym świetle.
<h3><strong>Premiera opryskiwacza EDAS</strong></h3>
Na wystawie maszyn i środków produkcji można było obejrzeć nawigowany opryskiwacz do środowiskowo bezpiecznej ochrony sadów o nazwie EDAS (Environmentally Dependent Application System), który jak tłumaczył prof. dr hab. Ryszard Hołownicki wytycza nowe trendy w sadownictwie. Urządzenie powstało w wyniku pracy międzynarodowego zespołu pod kierownictwem dr. Grzegorza Doruchowskiego. To pierwszy opryskiwacz z asymetryczną regulacją sterowania strumienia powietrza (można „dmuchnąć” nieco mocniej w kierunku, z którego wieje wiatr). Zaletą systemu EDAS jest też lokalizowanie opryskiwacza za pomocą nawigacji satelitarnej z korekcją sygnału DGPS, pomiar prędkości i kierunku wiatru mierzony stacjonarnie za pomocą anemometru ultradźwiękowego oraz automatyczna regulacja parametrów zabiegu w zależności od pozycji opryskiwacza oraz prędkości i kierunku wiatru.
<h3><strong>Pamiętajmy o wapniu</strong></h3>
W tym roku wiosna była mokra i drzewa mogą cierpieć z powodu niedoboru wapnia, informował doc. dr hab. Eugeniusz Szwonek  z ISK. Tłumaczył, że w normalnych warunkach opadowych do głębszych warstw gleby przemieszcza się do 240 kg CaO, w bieżącym sezonie sporo wapnia „wyjdzie” więc poza zasięg systemu korzeniowego drzew i na glebach mokrych korzenie roślin nie będą mogły go pobrać. Wapń trzeba więc będzie uzupełniać dolistnie, aby owoce dobrze się przechowywały. Dr Szwonek zwracał też sadownikom uwagę na nowe źródła substancji organicznej - nawozy Biorol i Biogleb pochodzące z recyklingu miejskiego i przebadane w Instytucie. Zdaniem tego prelegenta, mogą one pomoc w poprawie właściwości fizykochemicznych gleb. Radził również przyjrzeć się supersorbentom, które są dobrym rozwiązaniem w suche lata i dały bardzo dobre wyniki w kwaterach doświadczalnych czereśni.

<em>fot. 1-10. W Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652518.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 11:39:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/dzien-otwartych-drzwi-w-dabrowicach-2637193</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pierwsze spotkanie grupy Młodych Sadowników</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/pierwsze-spotkanie-grupy-mlodych-sadownikow-2637192</link>
			<description>Przy Towarzystwie Rozwoju Sadów Karłowych stworzona została nowa organizacja – grupa pod nazwą Młodzi Sadownicy, która w zamierzeniu skupiać ma osoby pomiędzy 18 a 40 rokiem życia, przede wszystkim sadowników, ale także szkółkarzy i innych związanych z działalnością sadowniczą. W niedzielę 16. maja w Błędowie odbyło się wyjazdowe spotkanie grupy Młodych Sadowników (fot.), któremu przewodniczył prof. dr hab. E. Makosz.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658931.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658931.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Spotkanie Młodych Sadowników w Błędowie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Na wstępie, profesor Makosz dodał zebranym otuchy podkreślając, że pomimo wzrastającej konkurencji, zwłaszcza na rynku wschodnim „…jest przyszłość przed sadownikami, którzy znają warunki rynkowe”. Zaznaczał jak istotna jest integracja i wspólne działanie przejawiające się w tworzeniu grup producenckich, do których należy wciąż tak mały odsetek sadowników. Podkreślał jak ważne jest, aby produkować jabłka wysokiej jakości oraz, że tylko takie owoce powinny być promowane. Profesor podkreślał, że podstawą funkcjonowania grupy powinna być współpraca i wzajemne zaufanie.

Podczas spotkania ustalono, że przynajmniej początkowo, Młodzi Sadownicy pozostaną pod opieką TRSK, tworząc w jego szeregach nieformalną grupę. W Błędowie wybrano także władze organizacji Młodych Sadowników. Jej przewodniczącym został Paweł Miszczyk, zastępcami – Agnieszka Białachowska oraz Barbara Lipnicka, skarbnikiem – Kacper Wypijewski, a sekretarzem Paweł Jakubczak. Jako członkowie do zarządu weszli jeszcze Tomasz Chrzanowski, Jan Kozerski oraz Paweł Puncewicz.

Ustalono, że najbliższe spotkanie organizacji odbędzie się w sierpniu, natomiast za cel wyjazdu zagranicznego obrano w tym roku Południowy Tyrol w czasie trwania targów Interpoma, gdzie nasi producenci prawdopodobnie spotkają się z podobną grupą młodych sadowników z tamtego rejonu. Udało się już także uruchomić internetowe Forum Młodych Sadowników, które ma pełnić rolę miejsca do wymiany informacji, doświadczeń i opinii. Dostęp do forum przewidziany jest jedynie dla członków MS.

Podczas spotkania zaprezentowano wyniki ankiet zgłoszeniowych do programu, które dowodzą, że w organizacji nie znaleźli się ludzie przypadkowi:
<ul>
 	<li>61% członków to osoby poniżej 26. roku życia;</li>
 	<li>71% ma wyższe wykształcenie, a 50% stanowią osoby po studiach ogrodniczych;</li>
 	<li>najwięcej Młodych Sadowników (54%) - pochodzi z województwa mazowieckiego, z lubelskiego (18%) i świętokrzyskiego (7%);</li>
 	<li>w gospodarstwach członków najwięcej uprawia się jabłoni (37%), wiśni (19%), czereśni (15%), grusz (14%), oraz śliw (12%), pozostały areał przypada na orzechy, brzoskwinie i morele;</li>
 	<li>rednie zbiory jabłek w gospodarstwach członków wynoszą 35,3 t/ha, gruszek - 22,3 t/ha, wiśnie 14,5 t/ha, śliw - 35,7 t/ha, a czereśni - 9,88 t/ha;</li>
 	<li>38% członków działa w grupach producenckich.</li>
</ul>
Do organizacji wciąż można się zgłaszać. Na adres <a href="mailto:mlodzi-sadownicy@wp.pl">mlodzi-sadownicy@wp.pl</a> można przesyłać pytania i uzyskać informacje o możliwościach członkostwa.

<em>fot. J. Najda</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652516.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 11:37:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/pierwsze-spotkanie-grupy-mlodych-sadownikow-2637192</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Oparzenia słoneczne jabłek</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/oparzenia-sloneczne-jablek-2637191</link>
			<description>Oparzenia słoneczne mogą się pojawiać we wszystkich regionach uprawy jabłoni, ale ich nasilenie jest szczególnie duże, gdy temperatura jest wysoka, a niebo bezchmurne. Ten problem dotyczy zwłaszcza sadów jabłoniowych w krajach o cieplejszym klimacie (Hiszpania, Francja czy USA), w których słońce operuje intensywniej, a temperatura przekracza 30°C (tabela). Szacuje się, że samym amerykańskim stanie Waszyngton poparzeniom słonecznym ulega 8-12% owoców. Jednak z poparzeniami jabłek można się spotkać coraz częściej także u nas.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658927.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658927.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1 Oparzenia na owocach jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658928.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658928.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. W wielu krajach, np. Włoszech do schładzania drzew podczas dni z wysoką temperaturą używa się zraszaczy ponadkoronowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658929.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658929.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. W USA jabłka chroni się przed oparzeniami opryskując roztworem glinki kaolinowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658930.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658930.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela. 1. Ryzyko wystąpienia poparzeń na jabłkach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Ich nasileniu sprzyjają dwa czynniki. Po pierwsze unowocześnianie sadów spowodowało, że obecnie drzewa są mniejsze i mają mniej liści niż dawniej, co nie chroni ich już tak skutecznie przed penetracją promieni słonecznych. Po drugie zmienia się klimat i lata są u nas coraz cieplejsze. W Polsce poparzenia mogą występować, gdy letnie cięcie drzew odsłoni owoce lub gdy pogoda sprawia, że jabłka są narażone na silne działanie promieni słonecznych przed zbiorem. Najczęściej problemy dotyczą u nas jabłek ‘Cortlanda’, ‘Jonagolda’ i innych odmian o intensywnym kolorze rumieńca oraz jabłek o jasnej skórce (w cieplejszych regionach uprawy jabłoni problem ten dotyczy szczególnie odmiany ‘Granny Smith’, u nas zdarza się na ‘Mutsu’). Na poparzenia słoneczne najczęściej narażone są owoce rozmieszczone w południo-wozachodniej części korony. Zdarza się, że w przypadku intensywnego plonowania, gałęzie wyginają się i nagle odsłaniają owoce. Poparzeniom może także sprzyjać stres wodny oraz niska zawartość wapnia w jabłkach.
<h3><strong>Objawy</strong></h3>
Początkowe symptomy poparzenia na owocach to białe lub kremowe plamy na skórce wystawionej na słońce. Przy bardzo silnym poparzeniu plamy te mogą brązowieć jeszcze na jabłkach wiszących na drzewie (fot. przy tytule, 1). W innym przypadku jasne lub kremowe plamy brązowieją dopiero kilka tygodni po wstawieniu owoców do chłodni. W szczególnych sytuacjach, gdy po okresie chłodnej pogody wystąpią upały, którym towarzyszy brak wody dla drzew, uszkodzeniom może ulec nie tylko skórka, ale także miąższ jabłek. Ten ostatni staje się najpierw brązowy i jędrny, później gąbczasty i zapadnięty. Objawy poparzeń mogą się ujawnić także na jabłkach już zerwanych i na zbyt długo wystawionych na słońce w skrzyniopaletach.
<h3><strong>Fizjologia</strong></h3>
Powodem poparzeń słonecznych jest stres cieplny, który prowadzi do uszkodzeń komórek. Gdy owoc jest wystawiony na działanie promieni słonecznych, temperatura na powierzchni skórki jabłka może być nawet o 18°C wyższa niż temperatura powietrza i o 8-9°C wyższa niż temperatura skórki na zacienionej części jabłka. Transpiracja lub ewaporacja wody z jabłek pomaga rosnącym owocom obniżyć temperaturę. Gdy zostaną już zerwane lub gdy drzewo cierpi na niedobór wody, temperatura skórki i miąższu może wzrastać znacznie szybciej. Największe problemy pojawiają się, gdy jabłko zostanie nagle wystawione na działanie wysokiej temperatury i słońca, np. podczas zmiany pogody z długotrwałej pochmurnej na słoneczną i gorącą. Takie zmiany mogą także dotyczyć gałęzi zmieniających położenie na drzewach w wyniku rosnącego ciężaru owoców lub jabłek juz zerwanych i na zbyt długo pozostawionych w skrzyniopaletach na słońcu. Stopniowa zmiana temperatury oraz nasłonecznienia daje owocom lepsze szanse na adaptację do nowych warunków.
<h3><strong>Zapobieganie</strong></h3>
Najlepszą metodą zapobiegania oparzeniom słonecznym na jabłkach jest unikanie wystawiania ich na promieniowanie słoneczne poprzez odpowiednie cięcie i formowanie koron. Cięcie letnie należy prowadzić tak, aby nie odsłaniać gwałtownie owoców, które wcześniej rosły w cieniu liści, zwłaszcza podczas słonecznej i upalnej pogody.

W wielu krajach, np. Włoszech do schładzania drzew podczas dni z wysoką temperaturą używa się zraszaczy ponadkoronowych (fot. 2) oraz opryskiwania drzew roztworem glinki kaolinowej (fot. 3). Zdania na ten temat skuteczności tych zabiegów są podzielone. Zdaniem jednych zraszanie ponadkoronowe redukuje ryzyko wystąpienia poparzeń na owocach, ale zwiększa ryzyko porażenia parchem lub zarazą ogniową. Glinka kaolinowa jest powszechnie stosowana w Stanach Zjednoczonych (dla sadownictwa zarejestrowano tam preparat Surround WP na bazie glinki kaolinowej). Musi być nanoszona na owocujące drzewa za pomocą specjalnych opryskiwaczy, zwykle kilkakrotnie w sezonie, gdyż jest spłukiwana przez deszcz. Jej wadą jest także to, że owoce przed sprzedażą muszą być dokładnie myte (często zwykłe szczotki na linii sortującej nie są wystarczające). Z tego powodu wielu amerykańskich sadowników zaprzestaje oprysków glinką kaolinową na kilka tygodni przed zbiorami, aby miała szanse ulec degradacji w wyniku działania słońca i opadów.

Najnowszym rozwiązaniem wykorzystywanym w Stanach Zjednoczonych do ochrony sadów przed poparzeniami słonecznymi jest preparat Rainox – emulsja, której bazą są naturalne woski z drzewa palmowego. Wynalazcą Rainoxu jest dr Larry Schrader, z Sadowniczej Stacji Doświadczalnej w Wenatchee w stanie Waszyngton. L. Schreder twierdzi, że preparat chroni owoce w 50% przed poparzeniami słonecznymi. Zaletą preparatu jest tworzenie przezroczystej warstwy na skórce, która nie jest zmywana przez deszcz (woski w preparacie łączą się z naturalnymi woskami w skórce jabłka), a równocześnie chroni owoce przed promieniowaniem ultrafioletowym. W Stanach Zjednoczonych Rainox jest uznawany za produkt bezpieczny dla ludzi, gdyż jest wytwarzany z naturalnych składników roślinnych.

Drugi z zarejestrowanych w USA środków chroniących jabłka przed poparzeniami słonecznymi to płynny preparat wapniowy oferowany pod nazwą Pur Shade. Podobnie jak glinka kaolinowa, tworzy on na jabłkach białą warstewkę, która odbija promienie słoneczne, ale równocześnie jest źródłem wapnia dla jabłek. W przeciwieństwie do glinki kaolinowej, można go nanosić na drzewa przy użyciu tradycyjnych opryskiwaczy oraz mieszać z pestycydami lub nawozami. Jego skuteczność w ochronie owoców przed poparzeniami słonecznymi sięga jednak zaledwie 25%.

<em>fot. przy tytule Clemson University USDA Cooperative Extension, fot. 1. J. Stein, fot. 2. W. Górka, fot. 3. Peggy Greb, ARS USDA</em>

<em>Na podstawie informacji z: WSU Tree Fruit Research &amp; Extension Center, Postharvest Technology Research Information Center University of California, The Grower 10 maja 2010 r. </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652514.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 11:27:49 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/oparzenia-sloneczne-jablek-2637191</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Parch jabłoni w sezonie 2010</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/parch-jabloni-w-sezonie-2010-2637190</link>
			<description>Już na początku sezonu, obserwując liczbę oraz dojrzałość wykształconych owocników grzyba Venturia inaequalis (sprawcy parcha jabłoni) sugerowano, że w sprzyjających warunkach atmosferycznych (opady deszczu, wysoka wilgotność) może dochodzić do silnych wysiewów i infekcji. Nic jednak nie zapowiadało tak trudnej sytuacji w zwalczaniu choroby, jaka wystąpiła na terenie całego kraju na przełomie kwietnia i maja. Intensywne opady deszczu z jednej strony stworzyły doskonałe warunki do wysiewów i infekcji, a z drugiej uniemożliwiły wykonywanie zabiegów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658923.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658923.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Objawy parcha na liściu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658924.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658924.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Objawy parcha jabłoni na działkach kielicha</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658925.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658925.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Objawy parcha jabłoni na kielichu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658926.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658926.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Objawy parcha jabłoni na zawiązku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

W poszczególnych rejonach, a nawet w sadach niezbyt od siebie oddalonych, rozkład wysiewów zarodników workowych i infekcji był różny. Dla wystąpienia objawów parcha jabłoni największe znaczenie miały jednak bardzo duże wysiewy i silne infekcje, które rozpoczęły się praktycznie we wszystkich rejonach kraju od końca kwietnia i trwały z małymi przerwami przez cały maj. Analizując przebieg wysiewów zarodników, należy podkreślić przede wszystkim ich duże nasilenie w stosunkowo krótkim czasie. W zależności od lokalizacji, ostatnie wysiewy rejestrowano od 16 do 24 maja.

Pierwszy, znaczący dla rozwoju parcha, wysiew zarodników workowych na terenie Polski centralnej wystąpił 5 i 6 kwietnia. W zależności od położenia sadu, stworzył on duże lub małe zagrożenie, a w niektórych miejscach, w ogóle nie doszło w tym czasie do infekcji. Potem następowały drobne wysiewy, które praktycznie nie stanowiły żadnego zagrożenia, z wyjątkiem niektórych rejonów, gdzie obserwowano na tyle długie zwilżenie, że sygnalizatory naliczyły infekcje w dniach 10 i 11 kwietnia. Największe zagrożenie w centralnej Polsce wystąpiło 26 i 27 kwietnia oraz między 1 i 8 maja. W tak krótkim czasie wysiało się około 30-40% zarodników workowych. Kolejne fale wysiewów i infekcji trwały praktycznie przez cały maj z krótkimi przerwami. Warunki pogodowe z jednej strony sprzyjały intensywnemu przyrostowi tkanki, wysiewom i infekcjom, a z drugiej uniemożliwiały terminowe wykonanie zabiegów i ograniczały działanie fungicydów powierzchniowych, gdyż były one zmywane. Zagrożenie potęgowała stała wilgotność oraz optymalna dla rozwoju choroby temperatura. Pierwsze, nieliczne objawy parcha pojawiły się w niektórych sadach na początku maja, ale w większości rejonów najwięcej plam zarówno na liściach (fot. 1), jak i na szypułkach oraz działkach kielicha (fot. 2-3) uwidoczniło się między 10 a 16 maja. W kolejnych dniach objawy choroby obserwowano także na zawiązkach (fot. 4).

Już na podstawie tego skróconego obrazu przebiegu infekcji pierwotnych widać wyraźnie, że bieżący sezon jest wyjątkowo trudny w uzyskaniu dobrych efektów ochrony zarówno w sadach, jak i na plantacjach roślin jagodowych. Bardzo duże zagrożenie chorobowe wynikające z przedłużających się, kilkudniowych, silnych wysiewów zarodników workowych oraz intensywne opady deszczu spowodowały, że nawet prawidłowo stosowane zabiegi zapobiegawcze nie były w pełni wystarczające i konieczne było wykonanie zabiegów poinfekcyjnych. Dobrym rozwiązaniem w tej trudnej sytuacji było wykonywanie oprysków preparatami zapobiegawczymi, w przerwach między kolejnymi opadami deszczu, nawet na mokre liście, a dopiero przy bardziej stabilnej pogodzie wykorzystanie fungicydów o działaniu wgłębnym lub systemicznym, w zależności od panującej temperatury. Zabiegi wykonane 24 kwietnia, przed przewidywaną falą opadów, nie zabezpieczyły w pełni przed silnymi infekcjami, jakie miały wtedy miejsce. Konieczne było wykonanie zabiegu poinfekcyjnego i w sadach, gdzie taki zabieg wykonano 28 lub 29 kwietnia, objawów parcha z tej infekcji nie spotyka się. Największe problemy z terminowym wykonaniem zabiegów i doborem środka zaczęły się od weekendu majowego. Ze względu na niską temperaturę dobrze było zastosować w tym czasie (4 i 15 maja), preparaty z grupy anilinopirymidyn (Mythos 300 SC, Chorus 75 WG), oczywiście w połączeniu z preparatem powierzchniowym. Przy korzystaniu z tej grupy związków należy tylko pamiętać o tym, że środki te wykazują bardzo dobre działanie w ochronie liści, ale zdecydowanie słabsze w ochronie owoców. Zastosowanie ich po kwitnieniu, bez dodatku preparatu kontaktowego, może spowodować pojawienie się plam parcha na owocach, mimo, że liście pozostaną zdrowe lub tylko nieznacznie porażone.

Praktycznie jedynym dniem w tym trudnym do zwalczania parcha jabłoni okresie, kiedy można było zastosować preparaty systemiczne z grupy IBE (Score 250 EC, Difo 250 EC, Capitan 400 EC), była sobota 8 maja. Temperatura około 20°C, brak wiatru umożliwiały pełne wchłonięcie się środka. W przypadku tych produktów należy pamiętać, że aby ich skuteczność była dobra, konieczne są przynajmniej 2-3 godziny po zabiegu w optymalnej temperaturze (nie niższa niż 15°C) i bez deszczu, aby zostały pobrane przez roślinę i stały się odporne na zmycie. Jeżeli temperatura powietrza jest niższa czas ten wydłuża się nawet do 5 godzin.

W sadach, w których objawy parcha jabłoni pojawiły się, na pewno konieczne będzie wykonanie zabiegów wyniszczających, w celu zahamowania rozprzestrzeniania się choroby na niezakażone jeszcze liście i zawiązki, a następnie ochrona preparatami powierzchniowymi do samych zbiorów, zwłaszcza gdy będzie wysoka wilgotność i częste opady deszczu. Najlepszą skuteczność wyniszczającą wykazują fungicydy systemiczne z grupy IBE (Score 250 EC, Capitan 400 EC) użyte w mieszaninie ze środkami strobilurynowymi (Zato 50 WG, Discus 500 WG, Ardent 500 SC) lub powierzchniowymi (Captan 80 WG/50 WP, Merpan 80 WG) oraz środki dodynowe (Carpene 65 WP, Syllit 65 WP). Odstęp między kolejnymi takimi zabiegami nie powinien być dłuższy niż 5 dni. Wykonywanie więcej niż dwóch zabiegów wyniszczających mija się z celem, gdyż i tak żaden ze środków nie jest w stanie w 100% zniszczyć patogena, zwłaszcza na owocach, a zabiegi takie niosą ryzyko selekcji form odpornych.

Ze względu na wysoką wilgotność powietrza poważny problem w sezonie 2010 może stanowić także szara pleśń. Grzyb<em> Botrytis cinerea</em>, sprawca choroby, jest typowym polifagiem porażającym wielu gatunków roślin uprawnych i dziko rosnących. Na skutek zakażenia kwiatów jabłoni przez zarodniki B. cinerea rozwija się gnilna plama na zawiązkach owoców, u podstawy działek kielicha. Jej rozwój zostaje dość szybko zahamowany, a porażona tkanka zapada się i zasycha. Wokół kielicha pozostają wówczas ciemnobrązowe, suche, nekrotyczne plamy o średnicy 0,5-3 cm. Wystąpieniu tej formy szarej pleśni jabłek (sucha zgnilizna przykielichowa) szczególnie sprzyja deszczowa pogoda w czasie kwitnienia oraz opadania płatków. Grzyb zasiedla słupki i pręciki, a także pozostaje w formie ukrytej w kielichu rozwijającego się owocu. Choroba może wystąpić na różnych odmianach jabłoni.

Taka deszczowa pogoda nie sprzyja natomiast rozwojowi mączniaka jabłoni (<em>Podosphaera leucotricha</em>), tym bardziej, że nasilenie choroby po zimie wydaje się być jednak mniejsze niż w ostatnich latach. Liczba porażonych rozetek liściowych w maju wynosiła około 6%, co w porównaniu do 25% w ubiegłym sezonie jest wyraźnym ograniczeniem. Ważne jest jednak, aby w czerwcu wykonać lustracje, zwłaszcza na odmianach podatnych (‘Idared’, ‘Paulared’, ‘Early Geneva’, ‘Lodel’) i podjąć decyzję o wykonaniu zabiegu. Stosowane w sadach preparaty systemiczne IBE i strobiluryny do zwalczania parcha jabłoni, bardzo dobrze ograniczają także nasilenie mączniaka jabłoni.

<em>fot. 1-4. B. Meszka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652512.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 11:19:44 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/parch-jabloni-w-sezonie-2010-2637190</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ochrona jabłoni przed szkodnikami w drugiej połowie lata</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/ochrona-jabloni-przed-szkodnikami-w-drugiej-polowie-lata-2637189</link>
			<description>Ochrona jabłoni przed szkodnikami w lipcu i w sierpniu ma duży wpływ na jakość uzyskanego plonu. W tym okresie zwalczane są letnie pokolenia zwójkowek liściowych (zwójki bukóweczki, wydłubki oczateczki i zwójki siatkóweczki) oraz owocówki jabłkóweczki, a więc szkodniki, które w drugiej połowie lata uszkadzają owoce. W ostatnich latach obserwujemy wyraźny wzrost liczebności tych szkodników, a okres ochrony przed nimi znacznie się przedłuża.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658908.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658908.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Maleńka gąsienica zwójki bukóweczki na spodniej stronie liścia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658909.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658909.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Gąsienica dorosła zwójki bukóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658910.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658910.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Motyl zwójki bukóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658911.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658911.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Jabłko uszkodzone przez zwójkę bukóweczkę (podobne uszkodzenia powoduje wydłubka oczateczka)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658912.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658912.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Gąsienica wydłubki oczateczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658913.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658913.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Owoc uszkodzony przez zwójkę siatkóweczkę</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658914.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658914.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Motyl zwójki siatkóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658915.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658915.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Gąsienica zwójki koróweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658916.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658916.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Gąsienica przeziernika jabłoniowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658917.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658917.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Kolonia mszycy jabłoniowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658918.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658918.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 11. Uszkodzenia powodowane przez mszycę jabłoniowo-babkową</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658919.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658919.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 12. Bawełnica korówka na młodych pędach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658920.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658920.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 13. Uszkodzenia liści spowodowane przez przędziorka chmielowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658921.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658921.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 14. Uszkodzenia liści spowodowane przez przędziorka owocowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658922.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658922.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 15. Dorosły osobnik przędziorka owocowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Wylot motyli letniego pokolenia owocówki jabłkóweczki rozpoczyna się w drugiej połowie lipca i trwa do połowy sierpnia. Liczebność tej generacji owocówki w poszczególnych sadach jest zróżnicowana i w znacznym stopniu zależy od wielkości populacji szkodnika w danym sadzie, jak również od efektywności zwalczania pokolenia zimującego. Szkodliwość letniego (II) pokolenia jest większa niż pierwszego pokolenia, gdyż zazwyczaj warunki pogodowe w tym okresie są korzystne do rozwoju szkodnika. Często także gąsienica owocówki, zanim ostatecznie wgryzie się do owocu, uszkadza kilka przylegających do siebie jabłek. Zabieg zwalczający należy wykonać po upływie ok. 2 tygodni od momentu stwierdzenia w lipcu wzrostu liczby motyli odławianych w pułapki feromonowe lub po kilku dniach (6-8) od wystąpienia maksimum w odłowach. Zazwyczaj drugie pokolenie zwalcza się pod koniec lipca.

W lipcu przypada także termin zwalczania zwójki bukóweczki, która zasiedla sady jabłoniowe na terenie całego kraju. Gąsienice tego gatunku mają barwę zieloną z jaśniejszymi brodawkami (fot. 1, 2). Głowa i tarczka karkowa są również zielone, a na bokach tarczki widoczne są ciemne plamki. Wylot motyli (fot. 3) pierwszego pokolenia zwójki bukóweczki rozpoczyna się w pierwszej połowie czerwca i trwa 1,5- 2 miesięcy. W drugiej połowie czerwca rozpoczyna się wylęg gąsienic, które przechodzą na dolną stronę liści, gdzie pod osłoną oprzędu żerują, a na owocach wygryzają liczne, niewielkie otworki (fot. 4). Gąsienice tego gatunku są obecne w sadzie praktycznie do zbioru owoców – w lipcu i sierpniu żerują gąsienice pierwszego pokolenia, a we wrześniu owoce uszkadzają gąsienice drugiego pokolenia. Lot motyli tej generacji odbywa się w drugiej połowie sierpnia i w pierwszej połowie września. Zwykle optymalnym terminem zwalczania zwójki bukóweczki (I pokolenia) jest druga połowa lipca, bowiem najliczniejsze odłowy motyli w pułapki feromonowe rejestrowane są w drugiej połowie czerwca i w pierwszej połowie lipca. Liczne odłowy w przypadku tego gatunku oznacza kilka-kilkanaście motyli w pułapce w ciągu tygodnia. W 2007 i 2008 roku obserwowano natomiast wcześniej intensywne odłowy motyli, już w pierwszej połowie czerwca i zabieg zwalczający należało wykonać wcześniej – w pierwszej połowie lipca. Termin zwalczania można opóźnić tylko wówczas, gdy na przełomie czerwca i lipca w sadzie wykonano opryskiwanie insektycydem przeciwko np. zwójce siatkóweczce (I pokoleniu) lub/oraz owocówce jabłkóweczce (drugiej frakcji I pokolenia). Zabieg ten zniszczył jednocześnie pierwsze wylęgające się gąsienice zwójki bukóweczki. Z kolei zabieg wykonany pod koniec lipca można połączyć ze zwalczaniem drugiego pokolenia owocówki jabłkóweczki. Coraz częściej zachodzi również potrzeba zwalczania drugiego pokolenia zwójki bukóweczki na przełomie sierpnia i września. Dotyczy to tych sezonów, kiedy mamy ciepłą drugą połowę lata (II połowa sierpnia i wrzesień). Taką sytuację mieliśmy m.in. w ostatnim (2009) roku.

Zabieg zwalczający I pokolenie zwójki bukóweczki w znacznym stopniu ogranicza także wydłubkę oczateczkę, której motyle rozpoczynają lot w tym samym czasie. Gatunek ten rozwija się w jednym pokoleniu, ale okres lotu motyli jest bardzo długi i trwa nawet ponad 3 miesiące. Jeden zabieg nie zniszczy więc całej populacji tego gatunku i w tych sadach, w których wydłubka oczateczka występuje wyjątkowo licznie, po 3 tygodniach należy wykonać ponowne opryskiwanie. Gatunek ten najliczniej występuje w sadach niechronionych w ogóle lub słabo chronionych oraz w sąsiedztwie takich obiektów. W ostatnim okresie obserwujemy wzrost znaczenia wydłubki oczateczki również w pozostałych sadach. Gąsienice wydłubki są rdzawobrunatne z czarną błyszczącą głową (fot. 5) i uszkadzają owoce podobnie jak gąsienice zwójki bukóweczki wygryzając w nich liczne niewielkie otworki. Bardzo pomocne przy określaniu optymalnych terminów zwalczania są pułapki feromonowe. W sadach, w których wydłubka oczateczka występuje w dużym nasileniu, w okresach krytycznych w pułapkę odławia się w ciągu tygodnia kilkadziesiąt, a nawet kilkaset motyli.

W wielu sadach w sierpniu może zachodzić potrzeba zwalczania drugiego pokolenia zwójki siatkóweczki. Wiosenne obserwacje w tym sezonie potwierdzają, że gatunek ten znacznie rozszerzył zasięg występowania i obecnie jest zagrożeniem sadów praktycznie na terenie całego kraju. W naszych warunkach zwójka siatkóweczka zawsze rozwija dwa pokolenia. Gąsienice pierwszego pokolenia uszkadzają owoce w lipcu, a drugiego – w drugiej połowie sierpnia i we wrześniu. Gąsienice są oliwkowozielone z oliwkową głową, a na owocach wygryzają rozległe, płytkie dziury (fot. 6). Jest to tzw. żer skrobany, bardzo często zeskrobana jest tylko skórka owocu, choć czasami dziury mogą być dość głębokie. Zwójka siatkóweczka liczniej zasiedla górne partie drzew. Najliczniejsze odłowy motyli (fot. 7) drugiego pokolenia zwójki siatkóweczki obserwowane są w trzeciej dekadzie lipca i w pierwszej połowie sierpnia. Optymalny termin wykonania zabiegu zwalczającego można precyzyjnie ustalić obserwując odłowy motyli w pułapki feromonowe. Opryskiwanie należy wykonać po upływie ok. 2 tygodni od rozpoczęcia się lotu motyli lub po 8-10 dniach od stwierdzenia maksimum w odłowach. W sadach, w których zwójka siatkóweczka występuje w dużym nasileniu, w ciągu tygodnia odławia się kilkadziesiąt motyli.

W lipcu należy również kontynuować zabiegi przeciwko zwójce koróweczce (fot. 8). Jak już wspominano w poprzednim artykule (czytaj Informator Sadowniczy 3/2010), okres lotu motyli tego szkodnika jest bardzo długi i wynosi ok. 3,5 miesiąca, a ok. 50% motyli odławianych jest właśnie w lipcu. W tym czasie odbywa się także główny lot przeziernika jabłoniowca (fot. 9). Z naszych obserwacji wynika, że bardzo często ten szkodnik występuje jednocześnie ze zwójką koróweczką, a w niektórych sadach jest gatunkiem dominującym. Gąsienice przeziernika są nieco większe niż zwójki koróweczki (długości 15-17 mm), są kremowobiałe z czerwonawą głową. Miejsca, w których żeruje przeziernik, zanieczyszczone są gruzełkowatymi odchodami i żywicą (są zawilgocone). Częściej też gatunek ten zasiedla wyższe partie drzewa. Zwójka koróweczka najczęściej zasiedla dolne partie drzew, połowa larw zwójki koróweczki żeruje na pniach do wysokości 30 cm.

Latem nadal należy wykonywać lustracje na obecność i liczebność mszyc. W niektórych sezonach wegetacyjnych w sadach jabłoniowych będących w pełni owocowania, populacja mszycy jabłoniowej (fot. 10) oraz jabłoniowo-babkowej (fot. 11) jest w tym okresie niewielka. Czasami jednak są one uciążliwymi szkodnikami aż do jesieni. Latem dużą uwagę na obecność mszyc trzeba zwracać w sadach najmłodszych. Pod koniec lipca i w sierpniu nasila się występowanie bawełnicy korówki i dlatego trzeba wykonywać lustracje na jej obecność zwłaszcza w tych sadach, w których występowała wiosną.

Jeśli stwierdzi się liczne występowanie mszyc należy zaplanować ich zwalczanie. W ostatnich latach w sezonie wegetacji wykonuje się najczęściej kilka zabiegów zwalczających te szkodniki. Z tego względu szczególną uwagę należy zwrócić na wybór środka ochrony do zwalczania mszyc. Przede wszystkim pamiętać trzeba o zachowaniu właściwej rotacji środków. Nie powinno się wybierać środka różniącego się tylko nazwą, ale należącego do tej samej grupy chemicznej. W ostatnich latach do zwalczania mszyc sadownicy często stosują środki z grupy chloronikotynyli takie jak Calypso 480 SC, Mospilan 20 SP lub Actara 20 WG. Środki te wykazują wysoką skuteczność w zwalczaniu mszyc, a równocześnie niszczą inne gatunki szkodników, jednak nie powinny być stosowane częściej niż dwa razy w sezonie. Kilkakrotne wykonywanie zabiegów w jednym roku preparatami z tej samej grupy chemicznej może doprowadzić do szybkiego wyselekcjonowania ras odpornych szkodników. Jeśli więc, środki z grupy chloronikotynyli stosowano w sadzie przed lub po kwitnieniu, wówczas do zwalczania mszyc najlepiej zastosować typowe aficydy: Pirimor 500 WG, Teppeki 50 WG lub Agro Pirymicarb 500 WG. W drugiej połowie sezonu wegetacyjnego do zwalczania mszyc nie powinno się wybierać środków z grupy syntetycznych pyretroidów (np. Fastac 100 EC, Decis 2,5 EC, Talstar 100 EC) ponieważ są one bardzo toksyczne dla drapieżnych afidofagów (biedronki, złotooki, bzygowate).

Do zwalczania bawełnicy korówki (fot. 12) polecane są preparaty: Actara 200 WG (21 dni karencji), Pirimor 500 WG (7 dni karencji), Agro Pirymicarb (7 dni karencji). Koniecznie jednak pamiętać trzeba o dodatku zwilżacza. Bawełnica korówka występuje czasem licznie tuż przed zbiorem owoców i wówczas zwalczanie jej jest już niemożliwe. Często sadownicy pytają, czy mszycę tę można zwalczać po zbiorze owoców. Jeśli w tym czasie będzie ciepło, można wykonać zabieg zwalczający. Natomiast, jeśli w godzinach południowych temperatura nie będzie osiągać 12-15°C to nie warto wykonywać oprysku ponieważ efektywność preparatów będzie zbyt niska. Wykonując zabiegi zwalczające mszyce latem należy zwrócić uwagę na bardzo dokładne naniesienie cieczy opryskowej. Dlatego zużycie cieczy roboczej nie powinno być niższe niż 750 l/ha, a w przypadku bawełnicy korówki – 1000 l/ha.

Latem liczebność przędziorków, w zależności od przebiegu warunków atmosferycznych, wzrasta, najczęściej w drugiej połowie lipca lub w sierpniu. Szybkiemu wzrostowi populacji tych szkodników sprzyja wysoka temperatura i susza. W takich warunkach skraca się czas rozwoju jednej ich generacji (od jaja do jaja). Szkodliwość tych roztoczy jest większa w czasie upalnej pogody, bowiem na skutek wyparowywania wody z ich organizmu częściej nakłuwają one komórki miękiszu i wysysają ich zawartość. Każde takie nakłucie zwiększa intensywność transpiracji roślin, a to przyczynia się do szybszego szarzenia i brązowienia liści (fot. 13, 14). Przy bardzo dużej liczebności przędziorków latem może dochodzić do składania przez samice jaj zimowych na owocach w zagłębieniu szypułkowym i kielichowym.

Aby zapobiec inwazji przędziorków latem należy systematycznie wykonywać lustracje na ich obecność i liczebność. W tym celu należy, nie rzadziej niż co 2 tygodnie, przeglądać każdorazowo 200 liści (po 5 liści z 40 drzew) z zewnętrznej części korony. Do połowy lipca próg szkodliwości jest przekroczony wtedy, gdy średnio na 1 liściu znajdują się 3 formy ruchome przędziorków. W drugiej połowie lipca lub później próg zagrożenia jest przekroczony jeśli na 1 liściu stwierdzi się 7 lub więcej form ruchomych tych szkodników. Na skuteczność zwalczania przędziorków duży wpływa ma dobór odpowiedniego akarycydu. Powinien on zwalczać te stadia rozwojowe, które dominują w czasie wykonywania zabiegu (formy ruchome, jaja letnie). Latem w sadach może występować zarówno przędziorek owocowiec (fot. 15), jak i przędziorek chmielowiec. Ponadto mogą być to też mieszane populacje tych szkodników. Jeśli w sadzie wystąpi przędziorek chmielowiec lub populacja mieszana, wówczas należy stosować wyższe z podanych w etykiecie-instrukcji dawek akarycydów. Dokonując wyboru akarycydu do zwalczania przędziorków latem należy zwrócić uwagę na właściwą ich rotację, nie stosować środka tylko innego z nazwy niż wiosną, ale należącego do tej samej grupy chemicznej. Do tej samej grupy chemicznej należą takie środki, jak: Magus 200 SC, Ortus 05 SC i Sanmite 20 WP. Z kolei Nissorun 050 EC wykazuje taki sam mechanizm działania jak preparat Apollo 060 OF. Podejmując decyzję o zwalczaniu przędziorków latem trzeba także przeanalizować programy ich zwalczania w poprzednich latach. Jeśli stwierdzono, że w poprzednich sezonach któryś z akarycydów wykazywał niską skuteczność, w tym nie należy go stosować, ponieważ w danym sadzie mogło dojść do selekcji ras odpornych przędziorków na ten środek. Wówczas nie powinno się stosować także innych akarycydów należących do tej samej grupy chemicznej.

Latem do zwalczania przędziorków na jabłoni można stosować: Magus 200 SC (14 dni karencji), Ortus 05 SC (7 dni karencji), Omite 30 WP (14 dni karencji), Omite 570 EW (7 dni karencji), Nissorun 050 EC (30 dni karencji) oraz Sanmite 20 WP (7 dni karencji). Zwalczając przędziorki warto wiedzieć, że żerują one przede wszystkim na dolnej stronie liści, gdzie dotarcie środka ochrony roślin jest trudne. Z tego względu w zwalczaniu tych uciążliwych roztoczy duże znacznie ma ilość cieczy użytej na hektar. Nie powinna być ona niższa niż 750 l/ha. Latem planując wykonanie zabiegu zwalczającego przędziorki należy pamiętać, aby nie opryskiwać drzew w czasie dużego nasłonecznienia. Wtedy bowiem rozkład preparatów jest szybszy, a ich skuteczność gorsza.

<em>fot. 1-9 Z. Płuciennik,
fot. 10-15 A. Maciesiak</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652510.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 11:10:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/ochrona-jabloni-przed-szkodnikami-w-drugiej-polowie-lata-2637189</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ochrona jabłoni przed szkodnikami po kwitnieniu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/ochrona-jabloni-przed-szkodnikami-po-kwitnieniu-2637188</link>
			<description>W ostatnich latach znacznie wzrosło zagrożenie upraw sadowniczych ze strony szkodników. Na liczebność ich populacji wpływają m.in. warunki meteorologiczne, ale bardzo duże znaczenie ma także zmiana w doborze stosowanych środków ochrony roślin. Na przestrzeni kilku, kilkunastu lat wycofane zostały najbardziej szkodliwe insektycydy o działaniu totalnym. Stosowanie takich preparatów na określonego szkodnika, przy okazji ograniczało również liczebność wielu innych szkodliwych organizmów. Insektycydy spełniające kryteria selektywnych dla fauny pożytecznej i bezpiecznych dla środowiska mają działanie wysoce specyficzne i odznaczają się wysoką skutecznością, ale zwalczają tylko określoną grupę szkodników, np. gąsienice motyli, mszyce czy roztocza.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658894.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658894.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Motyl owocówki jabłkóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658895.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658895.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Zawiązek uszkodzony przez pierwsze gąsienice owocówki jabłkóweczki (widać również jaja owocówki)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658896.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658896.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Chrząszcz ogrodnicy niszczylistki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658897.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658897.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Owoc uszkodzony przez I pokolenie zwójki siatkóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658898.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658898.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Zwisające woreczki ze sprzędzionych odchodów zwójki koróweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658899.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658899.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Zawiązek uszkodzony przez owocnicę jabłkową</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658900.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658900.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Biała pułapka lepowa do odłowu owocnicy jabłkowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658901.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658901.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Kolonia mszycy jabłoniowo-babkowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658902.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658902.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Mszyca jabłoniowa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658903.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658903.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Zawiązki uszkodzone przez mszycę jabłoniowo-babkową pozostają na drzewie aż do zbiorów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658904.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658904.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 11. Bawełnica korówka przy szyjce korzeniowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658905.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658905.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 12. Młode larwy pryszczarka jabłoniaka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658906.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658906.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 13. Uszkodzenia powodowane przez pryszczarka jabłoniaka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658907.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658907.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 14. Uszkodzenia powodowane przez przędziorki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Okres po kwitnieniu jabłoni (druga połowa maja i czerwiec) jest niezwykle ważny w ochronie przed szkodnikami. W tym czasie zachodzi potrzeba zwalczania większości najważniejszych szkodników tej uprawy, m.in. owocnicy jabłkowej, mszyc, również bawełnicy korówki, toczyka gruszowiaczka, skorupika jabłoniowego, pryszczarka jabłoniaka, ogrodnicy niszczylistki, szkodliwych roztoczy (przędziorków i pordzewiacza jabłoniowego), pierwszego pokolenia owocówki jabłkóweczki, zwójki siatkóweczki oraz zwójki koróweczki. Zagrożenie poszczególnych sadów przez te szkodniki jest różne. Decyzja o wykonaniu zabiegu zwalczającego powinna być podejmowana na podstawie systematycznych lustracji sadów i po przekroczeniu progu szkodliwości. Właściwy dobór terminu zabiegu oraz stosowanych insektycydów pozwala również na jednoczesne zwalczanie kilku szkodników.
<h3><strong>Owocówka jabłkóweczka</strong></h3>
Wylot motyli (fot. 1) pierwszego pokolenia rozpoczyna się najczęściej około połowy maja, choć w ostatnich latach bardzo często obserwujemy wcześniejsze wyloty – w pierwszych dniach maja.  Przebieg lotu, jak również aktywność motyli w tym okresie w znacznym stopniu modyfikowane są przez warunki pogodowe. Motyle owocówki składają jaja (fot. 2) w temperaturze powyżej 15°C, ale wraz ze wzrostem temperatury wzrasta również ich aktywność. Wówczas w krótkim okresie składają większość jaj. Spadki temperatury, silne wiatry i ulewne deszcze powodują zakłócenia zarówno w wylotach motyli jak i w dalszym rozwoju. W korzystnych warunkach pogodowych fazę tzw. czarnej główki jaj (tuż przed wylęgiem przez osłonkę jaja widać czarną główkę gąsienicy) obserwujemy po około 10 dniach od wylotu motyli. W 2009 roku rozwój pierwszych złożonych przez motyle owocówki jaj trwał ok.3,5 tygodnia. Pierwszy zabieg zwalczający należy wykonać po ustabilizowaniu się lotu motyli, kiedy warunki pogodowe sprzyjają składaniu jaj. Najczęściej termin ten przypada w ostatnich dniach maja lub na początku czerwca. Każdego roku ok. połowy czerwca obserwujemy ponownie liczniejsze wyloty motyli owocówki. Często ta frakcja I pokolenia jest liczniejsza niż ta, przeciwko której był wykonany pierwszy zabieg. Tak więc pod koniec czerwca może zachodzić potrzeba wykonania ponownego opryskiwania przeciwko owocówce. Szczegółowe terminy zwalczania oraz potrzeba zwalczania powinny być określane na podstawie monitoringu szkodnika przy pomocy pułapek feromonowych. Próg zagrożenia jest przekroczony jeżeli w pułapce w ciągu tygodnia stwierdzamy 15 i więcej motyli. Jedna pułapka feromonowa powinna monitorować szkodnika na kwaterze ok. 2-3 ha.

Asortyment insektycydów zarejestrowanych do zwalczania owocówki jabłkóweczki jest dość szeroki i obejmuje środki należące do różnych grup chemicznych. W okresie lotu motyli i składania jaj należy stosować preparaty acylomocznikowe (Dimilin 480 SC, Nomolt 150 SC i Rimon 100 EC), Calypso 480 SC i Mospilan 20 SP (neonikotynidy), Runner 240 SC (związek z grupy hydroidów) oraz Steward 30 WG (związek z grupy oksadiazyn). Stosując do zwalczania owocówki preparaty polecane na tzw. czarną główkę jaj, zabieg należy wykonać kilka dni później (zazwyczaj po 2-6 dniach). W tym terminie stosowany jest SpinTor 240/480 SC (środek biologiczny) i preparaty wirusowe (Carpovirusine Super SC i Madex SC) oraz Reldan 400 EC (fosforoorganiczny), a także syntetyczne pyretroidy. Aby zapobiegać selekcji odpornych form szkodników, bardzo ważne jest rotacja preparatów. Środki należące do danej grupy chemicznej nie powinny być stosowane na danej uprawie więcej niż dwukrotnie w sezonie. W czerwcu, w okresie zwalczania owocówki jabłkóweczki w niektórych rejonach kraju obserwujemy liczne loty chrząszczy ogrodnicy niszczylistki (fot. 3). Właściwy dobór preparatu pozwala na jednoczesne zwalczanie tych szkodników. Bardzo ważne jest w takim przypadku opryskiwanie również podłoża sadu (pasów murawy) gdzie chrząszcze chętnie bytują.

Zwójka siatkóweczka (fot. 4) występuje w dużym nasileniu w sadach położonych w cieplejszych rejonach kraju, ale w ostatnich latach zasięg jej występowania znacznie się rozszerzył. Obecnie gatunek ten zagraża sadom prawie w całym kraju. Wylot motyli pierwszego pokolenia rozpoczyna się w drugiej połowie maja. Okres trwania lotu tej generacji jest stosunkowo krótki (ok. 1 miesiąca), a najliczniejsze odłowy najczęściej notowane są w I i II dekadzie czerwca.  Często też główny lot trwa zaledwie kilka dni i dlatego można dość łatwo określić optymalny termin zwalczania. Podobnie jak w przypadku owocówki jabłkóweczki, konieczne jest prowadzenie obserwacji odłowów motyli w pułapki feromonowe. Zabieg zwalczający należy wykonać po 2-3 tygodniach od rozpoczęcia się regularnego lotu motyli (każdorazowo podczas kontroli pułapek stwierdzamy w nich obecność motyli) lub po upływie 10-12 dni od zarejestrowania w pułapce maksimum odłowów. W sadach, w których zwójka siatkóweczka występuje w dużym nasileniu w okresie kilku dni odławia się kilkadziesiąt i więcej osobników. Aby mieć poprawny obraz przebiegu wylotów należy zwracać uwagę na sprawność podłóg lepowych i w miarę potrzeb (zużycie lub wyschnięcie kleju) wymieniać je. Termin zwalczania pierwszego pokolenia zwójki siatkóweczki najczęściej przypada w drugiej połowie czerwca, ale w niektóre sezony zabieg należało wykonać dopiero na początku lipca. Zabieg ten w znacznym stopniu ogranicza również owocówkę jabłkóweczkę (II frakcję pierwszego pokolenia). Z kolei pierwsze opryskiwanie przeciwko owocówce zwalcza najwcześniej wylęgające się gąsienice zwójki siatkóweczki. Prawie wszystkie insektycydy do zwalczania owocówki jabłkóweczki mają również rejestrację i są stosowane do zwalczania zwójkówek liściowych.

W czerwcu należy również zwracać uwagę na zwójkę koróweczkę. Nie jest to wprawdzie szkodnik o szerokim zasięgu, ale na młodych nasadzeniach może spowodować bardzo dotkliwe szkody (osłabienie wzrostu, zasychanie gałęzi, a nawet całych drzewek). Gąsienice żerują pod korą drzew i uszkadzają wiązki przewodzące. Objawami żerowania są zwisające na zewnątrz charakterystyczne woreczki (fot. 5) ze sprzędzionych gruzełkowatych odchodów. Najwięcej gąsienic zasiedla dolne partie drzew. Zwójkę koróweczkę należy zwalczać w okresie lotu motyli, składania jaj i wylęgania się gąsienic. Tak więc, podobnie jak i w przypadku owocówki jabłkóweczki czy zwójki siatkóweczki, konieczny jest monitoring tego szkodnika za pomocą pułapek feromonowych. Wylot motyli rozpoczyna się w ok. połowy maja. Okres lotu jest bardzo długi (ponad 3 miesiące), a największa liczba motyli odławiana jest w czerwcu i lipcu. Pierwszy zabieg zwalczający należy wykonać po upływie 2-3 tygodni od rozpoczęcia się regularnych odłowów (najczęściej w I lub II dekadzie czerwca). Jeżeli po zabiegu nadal w pułapce stwierdzana jest duża liczba samców, to po 2-3 tygodniach należy wykonać kolejne opryskiwanie, a w sezonie zachodzi potrzeba wykonania 3-4 zabiegów zwalczających. Należy dokładnie opryskiwać pnie i dolne konary drzew używając dyszy strumieniowej. Wykonując zabieg opryskiwaczem ciągnikowym włączamy tylko 1 lub 2 dolne dysze, wówczas 1 beczka z roztworem środka wystarcza na ok. 4 ha sadu. Zgodnie z aktualną rejestracją, do zwalczania zwójki koróweczki można obecnie stosować Fastac 100 EC w stężeniu 0,023% (0,23 l/1000 l wody) oraz Decis 2,5 EC w stężeniu 0,06% (0,6 l środka na 1000 l wody).
<h3><strong>Owocnica jabłkowa</strong></h3>
Larwy owocnicy wylęgają się już pod koniec kwitnienia i wgryzają do maleńkich zawiązków (fot. 6). Skutki ich szkodliwego działania można zauważyć wkrótce po kwitnieniu. Na zewnątrz uszkodzonych zawiązków widoczne są wilgotne odchody larw. Część larw żeruje płytko pod skórką zawiązków, uszkodzone miejsca korkowacieją tworząc blizny otaczające owoc. Zagrożenie przez owocnicę jabłkową oceniamy pod koniec kwitnienia. Jeśli na białych pułapkach lepowych zawieszonych w sadzie na początku fazy różowego pąka kwiatowego odłowiło się (fot. 7) 20 lub więcej (średnio na 1 pułapkę) owadów dorosłych to oznacza, że został przekroczony próg szkodliwości i konieczne jest wykonanie zabiegu zwalczającego pod koniec opadania płatków. W sadach, w których znajdują się odmiany zróżnicowane pod względem terminów kwitnienia, zwalczanie trzeba wykonywać najpierw na odmianach wcześniej przekwitających (np. ‘Idared’), a potem na przekwitających później (np. ‘Gloster’).
<h3><strong>Mszyce</strong></h3>
Pod koniec kwitnienia, w sadach jabłoniowych koniecznie należy wykonać lustrację na obecność i liczebność mszycy jabłoniowo-babkowej (fot. 8) oraz jabłoniowej (fot. 9). Próg zagrożenia dla mszycy jabłoniowo-babkowej jest bardzo niski. Jeśli z kwatery sadu do 5 ha obejrzymy ulistnienie na 50 losowo wybranych drzewach i na 1 drzewie będą znajdować się kolonie tej mszycy, konieczne jest wykonanie zabiegu zwalczającego. Tuż po kwitnieniu bardzo szybko wzrasta liczba zakładanych przez ten gatunek mszycy kolonii, jak i liczebność owadów w koloniach. Jeśli tuż po kwitnieniu, nawet przez krótki okres, mszyce żerują w pobliżu maleńkich zawiązków to ulegają one bardzo silnej deformacji. Są drobne i mocno pofałdowane, ale nie opadają tylko pozostają na drzewie aż do zbiorów (fot. 10). Uszkodzone liście mocno zwijają się. Porażone pędy skracają się, a ich wzrost jest zahamowany. Dlatego zabieg zwalczający powinien być wykonany niezwłocznie po stwierdzeniu obecności mszyc, co zapobiega przede wszystkim uszkodzeniom młodych zawiązków, a także umożliwia lepsze dotarcie cieczy roboczej do miejsc, w których przebywają mszyce. W przypadku mszycy jabłoniowej, próg zagrożenia jest przekroczony jeśli w próbie 150 długopędów (3 długopędy z 50 drzew) stwierdzi się 15 pędów z mszycami. Zabieg zwalczający obydwa gatunki mszyc przeprowadzamy tuż po opadnięciu płatków kwiatowych, w tym samym terminie, w którym zwalcza się owocnicę jabłkową.

Do równoczesnego zwalczania tych gatunków można zastosować preparat Calypso 480 SC. Zastosowanie tego środka w terminie tuż po kwitnieniu do zwalczania omawianych szkodników może również ograniczać skorupika jabłoniowego, którego larwy wylęgają się w tym okresie (w czasie kwitnienia głogu). Obecnie nie mamy żadnych preparatów zarejestrowanych do jego zwalczania. W sadach, w których występuje tylko owocnica jabłkowa można zastosować także preparaty Actara 25 WG lub Reldan 400 EC. W sadach, w których występują tylko mszyce można zastosować typowe aficydy: Pirimor 500 WG, AgroPirymicarb 500 WG, Teppeki 50 WG lub Mospilan 20 SP oraz środki z grupy syntetycznych pyretroidów np. Karate Zeon 050 CS lub inne zarejestrowane do zwalczania mszyc.
<h3><strong>Bawełnica korówka</strong></h3>
Ten gatunek mszycy jest groźnym szkodnikiem w wielu rejonach sadowniczych. Po około dwóch tygodniach po kwitnieniu przeprowadzamy lustracje na jej obecność. W tym celu należy dokładnie obejrzeć pnie, konary oraz odrosty korzeniowe na 50 drzewach. Jeśli na 2 drzewach stwierdzi się kolonie tej mszycy, należy wykonać zabieg zwalczający. W poprzednim sezonie wegetacyjnym w wielu sadach dużą liczebność tej mszycy notowano tuż przed zbiorami, kiedy niemożliwe już było wykonanie zabiegu zwalczającego. Dużo mszyc zeszło więc na zimowanie. Część populacji zimującej na pniach i konarach zginęła w czasie mroźnych dni w zimie. Dobrze natomiast przetrwały mszyce znajdujące się na szyjce korzeniowej (fot. 11) i korzeniach, ponieważ miejsca te przykryte były grubą warstwą śniegu. Samice pokolenia zimującego bawełnicy korówki odznaczają się większą płodnością niż pokoleń letnich, dlatego wiosną populacja bawełnicy korówki może bardzo szybko wzrastać. Lustracje na jej obecność trzeba wykonywać bardzo systematycznie, nie rzadziej niż co 2 tygodnie.

Do zwalczania bawełnicy korówki można wykorzystać preparaty: Pirimor 500 WG, AgroPirymicarb 500 WG, Actara 25 WG. Przy zwalczaniu bawełnicy korówki bardzo ważne jest dokładne naniesienie cieczy opryskowej w miejsca przebywania mszyc. Wiele z nich znajduje się w głębokich spękaniach i aby zetknęły się z preparatem trzeba stosować dużą objętość cieczy roboczej, nie mniej niż 750 l/ha a nawet 1000 l/ha. Zabieg zwalczający powinien być powtórzony po około 10-14 dniach. Przy zwalczaniu tej mszycy konieczny jest dodatek zwilżacza.
<h3><strong>Pryszczarek jabłoniak</strong></h3>
W sezonie wegetacyjnym najczęściej występują trzy pokolenia pryszczarka jabłoniaka. Owady dorosłe to muchówki z rodziny pryszczarkowatych, z długimi nogami, przypominające komary. Długość ich ciała wynosi 1,5-2,5 cm. Są ciemnobrązowe z czarnymi plamkami. Samice składają bardzo małe jaja na brzegach liści. Larwy wylęgają się po 3-5 dniach i żerują w mocno zwiniętych brzegach liści. W ciągu 2-3 tygodni przechodzą rozwój, a następnie spadają na ziemię i zapoczwarczają się. Stadium poczwarki trwa około dwóch tygodni. Larwy (fot. 12) osiągają długość 2,5-3 mm. Tuż po wylęgnięciu są białe lub kremowe, potem stają się różowe lub pomarańczowe. Zwalczanie pryszczarka jabłoniaka nie jest łatwe. Wynika to przede wszystkim z tego, że larwy tego szkodnika przez cały okres rozwoju przebywają w mocno zwiniętych liściach (fot.13), a zatem dotarcie do nich cieczy użytkowej jest bardzo trudne. W przeszłości dobre wyniki zwalczania tego szkodnika uzyskiwano stosując preparaty fosforoorganiczne o działaniu wgłębnym. Obecnie na liście środków polecanych do zwalczania pryszczarka jabłoniaka znajduje się tylko Bulldock 025 EC. Jest to środek z grupy syntetycznych pyretroidów, który wykazuje działanie kontaktowe i żołądkowe, a na roślinie powierzchniowe. Dlatego, należy go stosować w okresie intensywnego lotu muchówek. Pierwszy zabieg ograniczający populację pryszczarka jabłoniaka wykonuje się przeważnie tuż po przekwitnięciu drzew, najlepiej po zauważeniu pierwszych uszkodzonych liści. Zabieg należy powtórzyć po około 10-14 dniach.
<h3><strong>Przędziorki i szpeciele</strong></h3>
Po zakończonym kwitnieniu drzew należy przeprowadzać lustrację na obecność i liczebność przędziorków (fot. 14) oraz szpecieli, zarówno w sadach, w których wykonywano zwalczanie tej grupy szkodników przed kwitnieniem, jak i tych, w których wczesną wiosną nie zwalczano ich. Jeśli stwierdzi się w tym czasie 3 formy ruchome przędziorków na 1 liść (w próbie 200 liści) lub 20-40 osobników pordzewiacza jabłoniowego przypadających na 1 cm2 liścia, należy wykonać zabieg zwalczający. Lustracje na obecność tych roztoczy trzeba wykonywać systematycznie co 2 tygodnie. Pamiętać należy, że w sezonie wegetacji rozwija się najczęściej kilka pokoleń tych szkodników i dlatego ich liczebność może szybko wzrastać. Najczęściej ma to miejsce w warunkach wysokiej temperatury i suszy. W sadach jabłoniowych do zwalczania przędziorków po kwitnieniu stosować w okresie występowania jaj i młodych larw Apollo Plus 060 OF lub Nissorun 050 EC. W czasie dominacji form ruchomych stosować można Magus 200 SC, Omite 30 WP, Omite 570 EW, Ortus 05 SC, Sanmite 20 WP, Talstar 100 EC. Do równoczesnego zwalczania przędziorków i szpecieli można stosować Omite 30 WP, Omite 570 EW, Ortus 05 SC oraz Talstar 100 EC. Dokonując wyboru akarycydu należy zwrócić uwagę na właściwą rotację akarycydów, nie stosować środka tylko innego z nazwy niż wiosną, ale należącego do tej samej grupy chemicznej. Preparaty Magus 200 SC, Ortus 05 SC i Sanmite 20 WP to środki należące do tej samej grupy chemicznej. Z kolei Nissorun 050 EC wykazuje taki sam mechanizm działania jak preparat Apollo 060 OF. Zwalczając przędziorki pamiętać należy, że żerują one przede wszystkim na dolnej stronie liści a więc dotarcie środka ochrony roślin do miejsc ich żerowania jest trudne. Z tego względu w zwalczaniu tych uciążliwych roztoczy duże znacznie ma ilość zużytej cieczy roboczej. Nie powinna być ona niższa niż 750 l/ha.

<em>fot. 1-6 Z. Płuciennik,
fot. 7-14 A. Maciesiak</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652509.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 10:52:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/ochrona-jabloni-przed-szkodnikami-po-kwitnieniu-2637188</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy wapnowanie gleb jesienią może zaspokoić potrzeby pokarmowe drzew owocowych na wapń wczesną wiosną?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/czy-wapnowanie-gleb-jesienia-moze-zaspokoic-potrzeby-pokarmowe-drzew-owocowych-na-wapn-wczesna-wiosna-2637187</link>
			<description>Większość gatunków roślin, które uprawiamy w warunkach polowych wymaga gleb lekko kwaśnych, o odczynie (pH) zbliżonym do obojętnego. Niestety, naturalne warunki glebowe (przewaga gleb lekkich, mineralnych) oraz klimatyczne (relatywna przewaga opadów nad parowaniem wody z gleby) w Polsce sprawiają, że ponad 75% gleb w najważniejszych rejonach sadowniczych w Polsce to gleby kwaśne i bardzo kwaśne (wykres). Dla obniżenia kwasowości takich gleb konieczne zatem jest ich okresowe wapnowanie. W tym celu zaleca się stosowanie jesienią nawozów do odkwaszania gleb, których podstawowym składnikiem jest wapń.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658893.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658893.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kwasowość gleby (pH) w gospodarstwach sadowniczych w rejonie grójecko-wareckim i na Podkarpaciu.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Wiosna jest „standardowym” okresem nawożenia azotowego w sadach. Ale w tym okresie oczekujemy również skutków działania zastosowanych jesienią nawozów wapniowych, przede wszystkim ich odkwaszającego działania na glebę. Powszechnie uważa się również, że nawozy te stanowią podstawowe źródło wapnia jako składnika pokarmowego dla roślin. Odpowiadałoby to bardzo drzewom owocowym, których zapotrzebowanie na wapń we wczesnym okresie wzrostu jest duże. Niestety, pomimo pozornej bliskości nawozów do odkwaszania gleb i do nawożenia roślin wapniem, najczęściej pojęcia: „nawozy wapniowe, wapnowanie, wapno, wapń”, które na pozór wydają się dotyczyć tego samego problemu, w rzeczywistości mają odmienne znaczenia.
<h3><strong>Klasyfikacja formalna</strong></h3>
Pierwsze rozdzielenie tych pojęć następuje w sferze formalnej klasyfikacji nawozów wapniowych i „zawierających wapń”. Wapń jest pierwiastkiem należącym do grupy tzw. makroskładników drugorzędnych (w odróżnieniu od pierwszorzędnych N, P i K). Stąd nawozy zawierające ten składnik jako pokarmowy sklasyfikowane są w Unii Europejskiej jako nawozy WE (Wspólnoty Europejskiej) typu „D”, do którego należą przede wszystkim siarczan wapnia oraz roztwór chlorku wapnia. W grupie A (nawozy azotowe) znajduje się saletra wapniowa – najskuteczniejsze źródło wapnia dla roślin. Natomiast nawozy do odkwaszania gleb, których podstawowym składnikiem jest wapń, nie podlegają regulacjom unijnym – nie są zatem nawozami WE. Obrót handlowy tymi produktami regulują przepisy poszczególnych krajów – w Polsce wymagane jest posiadanie przez producenta lub dystrybutora nawozów stosownego zezwolenia Ministerstwa Rolnictwa.

Obok rozwiązań formalnych znacznie istotniejszą rolę odgrywają kryteria celowości i efektywności stosowania nawozów wapniowych i odkwaszających glebę.

Wapnowanie gleby jest zabiegiem, którego podstawowym celem jest obniżenie kwasowości gleby - podwyższenie jej pH. Do odkwaszania gleb służą nawozy popularnie nazywane „wapnami”. Chociaż podstawowymi składnikami tych nawozów są wapń oraz magnez, spełniają one zupełnie inną rolę niż nawozy zawierające w swym składzie fosfor, potas, czy też azot. W bardzo ograniczonym stopniu są one bowiem źródłem dostępnego dla roślin wapnia. Formy wapnia występujące w nawozach do odkwaszania gleb są najczęściej trudno rozpuszczalne w wodzie (tlenki lub węglany), co sprawia, że efekt stosowania tych nawozów w postaci zmniejszenia kwasowości gleby może być zauważalny po odpowiednio długim czasie, najszybciej jednak dopiero w następnym sezonie, a na glebach ciężkich nawet dopiero po 2-3 sezonach. Obok regulacji kwasowości gleby, zwiększają one dostępność wielu składników pokarmowych dla roślin (np. fosforu i molibdenu) oraz poprawiają się właściwości fizyczne gleby.

W naturalnych warunkach glebowych składniki te rozpuszczane są w roztworze glebowym o najczęściej kwaśnym odczynie, co zdecydowanie ułatwia rozpuszczanie trudno rozpuszczalnych w wodzie składników, jakimi są wapń i magnez.
<h3><strong>Źródła szybko dostępnego wapnia</strong></h3>
Niezwykle istotnym zagadnieniem związanym z odkwaszającym działaniem wapna jest jego przydatność dla roślin sadowniczych jako źródła szybko dostępnego wapnia. W uprawie wielu gatunków, zwłaszcza sadowniczych, wapń odgrywa istotną rolę w kształtowaniu jakości owoców i ich zdolności do długotrwałego przechowywania w chłodni. Zaopatrzenie drzew jabłoni wczesną wiosną w ten składnik pokarmowy bezpośrednio z gleby poprzez system korzeniowy jest niezmiernie ważne, bowiem ponad 50% całej puli wapnia gromadzonego przez drzewa w sezonie wegetacyjnym pobierane jest w ciągu pierwszych 6-8 tygodni wegetacji. Niestety, ograniczona rozpuszczalność form wapnia wchodzących w skład nawozów do odkwaszania gleb sprawia, że nie stanowią one efektywnego źródła tego składnika dla uprawianych roślin. Nawóz efektywnie działający to bowiem taki, którego składniki szybko rozpuszczają się w wodzie umożliwiając roślinom pobranie ich przez korzenie wraz z wodą. Warunkiem dobrego zaopatrzenia drzew owocowych w wapń jest jego stała obecność w roztworze glebowym, a zatem w formie rozpuszczalnej w wodzie. W praktyce jedynym źródłem takiej formy wapnia mogą być nawozy wapniowe zawierające ten składnik w formie łatwo rozpuszczalnej w wodzie, a nie nawozy do odkwaszania gleb. Efektem zastosowania na powierzchnię 1 hektara nawozów odkwaszających glebę (zazwyczaj kilka ton) jest około 13-15 kg węglanu wapnia bezpośrednio rozpuszczonego w wodzie zgromadzonej w wierzchniej warstwie (30 cm) gleby co dostarcza korzeniom zaledwie 5,2-6,3 kg czystego wapnia. Taką ilość czystego wapnia możemy wprowadzić do gleby stosując przykładowo tylko około 27-33 kg saletry wapniowej. Oczywiście, w miarę upływu czasu ilość udostępnianego drzewom owocowym wapnia z nawozów do odkwaszania gleb będzie rosła. Zatem bezsprzecznie stanowią one źródło dostępnego dla roślin wapnia, ale jest to proces długotrwały.

Mylące jest zatem nazywanie nawozów do odkwaszania gleb nawozami wapniowymi, bowiem w praktyce nie stanowią one łatwo dostępnego dla roślin źródła wapnia, tak jak nawozy potasowe są takim źródłem potasu, zaś fosforowe - fosforu. Nawozy wapniowe powinny zawierać w swym składzie szybko rozpuszczalne w wodzie formy wapnia, umożliwiające efektywne dostarczenie tego składnika w rejon działania systemu korzeniowego. Niestety, w przypadku wapnia wybór jest bardzo ograniczony. Związki chemiczne zawierające wapń zazwyczaj są trudno rozpuszczalne w wodzie – wyjątek stanowią azotany, których rozpuszczalność, bez względu na „część kationową” jest doskonała. Stąd poszukiwania skutecznego nawozu wapniowego zdolnego do szybkiego i skutecznego zaopatrzenia drzew w wapń kończymy na saletrze wapniowej, której polowe formulacje doskonale spisują się w naszych warunkach klimatycznych i glebowych. Saletra wapniowa jest nawozem zdecydowanie niedocenianym w polskim sadownictwie. Zapewne dlatego, że klasyfikowana jest jako nawóz azotowy, a w tej grupie nawozowej możemy wybierać produkty o zdecydowanie większej zawartości azotu niż w przypadku saletry wapniowej (15,5% N). Proponuję zatem, by w wiosennym bilansie azotowym w sadach uwzględnić częściowo saletrę wapniową uzupełniając (jeśli to potrzebne!) pozostała część azotu innymi nawozami azotowymi. Radzę spojrzeć na saletrę wapniową nie jak na „nośnik” azotu, ale raczej jako na bezkonkurencyjne źródło niezbędnego dla drzew owocowych, wapnia. Warto o tym pamiętać w czasie tworzenia efektywnego programu nawożenia wapniem, zwłaszcza gatunków wrażliwych na jego niedobór, takich jak jabłoń, czy grusza.

Oprócz saletry wapniowej na rynku nawozowym znajdziemy również produkty, które w swoim składzie zawierają ten składnik, choć w formach trudniej dostępnych dla roślin. Często używanym w sadzie nawozem jest saletrzak, będący mieszaniną saletry amonowej z węglanem wapnia. Nominalnie zawartość azotu w tym nawozie jest oczywiście mniejsza niż w saletrze amonowej (do 28%), ale nawóz wnosi do gleby dodatkowo wolnodziałający wapń i magnez (30% CaCO<sub>3</sub>) . Dodatek węglanu wapnia spowalnia działanie nawozu sprawiając, że azot w nim zawarty jest dostępny dla roślin przez długi okres czasu. Można go również stosować relatywnie wcześnie bez obawy o duże straty azotu.

W niektórych zaleceniach nawozowych, zwłaszcza tych starszych i pochodzących z Niemiec, poleca się stosowanie azotniaku, jako źródła azotu oraz wapnia. W Polsce jest on już praktycznie niedostępny jako nawóz z powodu zaniechania produkcji oraz importu w celach agrotechnicznych. Niemiej jednak, od czasu do czasu pojawia się w sadownictwie, przede wszystkim wtedy, gdy stosujący go sadownicy muszą niestety odcierpieć skutki takiego zabiegu. Azotniak (nazwa chemiczna to cyjanamid wapnia CaCN<sub>2</sub> ) to nieorganiczny związek chemiczny, który w procesie hydrolizy może udostępniać dla roślin azot (ok. 20%) i wapń. Niestety, ma duże właściwości fitotoksyczne - powoduje opadanie liści, kwiatów i owoców drzew. Jeśli był polecany to wyłącznie jako nawóz przedsiewny – na ok. 4-6 tygodni przed siewem lub sadzeniem roślin. Nawóz wprawdzie już raczej z „archiwum agrotechnicznego”, ale wciąż pojawiają się zapytania o jego dostępność na rynku oraz skuteczność - przed upowszechnieniem się saletry wapniowej był praktycznie jedynym „szybkim” nawozem wapniowo-azotowym.

Niestety, w praktyce nie da się stosować nawożenie wapniem „na zapas”. Dlaczego? Jeśli źródłem wapnia dla drzew (przy wszelkich tego ograniczeniach) będą nawozy do odkwaszania gleb to wprawdzie sam zabieg nawożenia – wykonywany przecież najczęściej późną jesienią – jest działaniem „na zapas”. Jednakże ilość uwalnianego dla roślin wapnia jest nam tak naprawdę nieznana. Uzależniona jest bowiem nie tylko od rodzaju zastosowanego nawozu (forma tlenkowa, czy też węglanowa), ale również od wilgotności gleby i jej kwasowości. W tym przypadku istotną rolę odgrywa również technika  nawożenia. Nawozy do odkwaszania gleb stosuje się zazwyczaj na całą powierzchnię sadu, choć często również jedynie w międzyrzędzia. W obu przypadkach skuteczność tych nawozów – i ta „odkwaszeniowa” i ta nawozowa – jest ograniczona, bowiem „wapna” wymagają przemieszania ich z glebą, co w istniejącym sadzie jest niemożliwe. Stąd dodatkowe ograniczenie efektywności tych nawozów wynikające z utrudnionego – poprzez powierzchniowy tylko kontakt z glebą – rozpuszczania się tych nawozów i „przenikania” do gleby. Najczęściej czynnikiem sprawiającym, że nawozy te przemieszczane są w głąb profilu glebowego jest woda, przede wszystkim ta powstała na skutek wiosennych roztopów lub wcześniej późnojesiennych opadów deszczu. Pamiętać jednak należy, że wapń jako składnik pokarmowy dość łatwo ulega wypłukiwaniu w głąb gleby. Stąd zresztą działanie nawozów do odkwaszana na glebach słabych, piaszczystych jest krótkotrwałe, w porównaniu do ich efektywności na glebach cięższych, gliniastych, na których jednakże dawki tych nawozów są często wielokrotnie większe od tych stosowanych na glebach lekkich. Mechanizm rozpuszczania tych nawozów w wodzie oraz uwalniania wapnia dla roślin sprawia, że trudno jest jednoznacznie oszacować ilość tego składnika dostępnego dla korzeni drzew w okresie wczesnej wiosny.

Zupełnie inna sytuacja ma miejsce po zastosowaniu nawozów wapniowych zawierających ten składnik w formie dostępnej dla roślin – rozpuszczalnej w wodzie. Nawet powierzchniowe zastosowanie nawozów nie jest tu przeszkodą w efektywności działania nawozu, bowiem opady deszczu łatwo rozpuszczają zastosowany nawóz, który szybko przemieszcza się do strefy korzeniowej drzew. Dodatkowo, w przypadku saletry wapniowej proces rozpuszczania w wodzie jest ułatwiony poprzez dość znaczną higroskopijność tego nawozu (zdolność do chłonięcia pary wodnej z powietrza). W praktyce w formulacjach polowych ogranicza się higroskopijność saletry wapniowej poprzez jej otoczkowanie – pokrywanie granul substancjami organicznymi ograniczającymi nieco dostępność wody z powietrza.

Ze względu na szybkość wypłukiwania się azotu z saletry wapniowej w głąb gleby poleca się jego stosowanie w dwóch dawkach, co poprawi również skuteczność zaopatrzenia w wapń. Pamiętajmy jednak, że tak jak w przypadku słabej efektywności (zwłaszcza tej krótkoterminowej) nawozów do odkwaszania gleb w zaopatrywaniu drzew w wapń, nie możemy również liczyć na widoczny efekt odkwaszenia gleb po zastosowaniu saletry wapniowej.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652508.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 10:46:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/czy-wapnowanie-gleb-jesienia-moze-zaspokoic-potrzeby-pokarmowe-drzew-owocowych-na-wapn-wczesna-wiosna-2637187</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Vademecum nawożenia</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/vademecum-nawozenia-2637186</link>
			<description>Pierwsza międzynarodowa konferencja nawożeniowa, a ostatnia duża impreza przed rozpoczęciem bieżącego sezonu, została zorganizowana 17 marca br. w centrum kongresowym w Ossie i zgromadziła około 300 uczestników. Zdaniem otwierającej spotkanie Anny Marczak (prezes ZZO Warka, drugiego obok FruitAkademia organizatora imprezy), nawożenie sadów to temat nieco zaniedbywany podczas krajowych imprez sadowniczych, na których większość czasu poświęca się tematyce ochrony roślin. Mottem spotkania w Ossie było „ Nawożenie upraw sadowniczych w aspekcie rosnących wymagań jakościowych produkcji”, a wykładowcami – prelegenci z Polski, Włoch, Holandii oraz Niemiec.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658884.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658884.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Konferencję otwarła Anna Marczak, prezes ZZO Warka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658885.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658885.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Dr Grzegorz Cieśliński</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658886.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658886.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Eric van der Hoeff</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658887.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658887.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Prof. dr hab. Augustyn Mika</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658888.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658888.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Marco Pisicielli</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658889.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658889.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Dr Tomasz Kleiber</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658890.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658890.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Prof. dr hab. Kazimierz Tomala</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658891.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658891.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Maksymalne jednorazowe dawki nawozów wapniowych lub wapniowo-magnezowych stosowane w sadach (za T. Kleiberem)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658892.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658892.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 2. Orientacyjne dawki siarki stosowane do zakwaszenia gleby (za T. Kleiberem)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Określanie potrzeb nawozowych roślin</strong></h3>
Dr Grzegorz Cieślinski z firmy ADOB tłumaczył, że zasobność gleby w sadzie rzadko odpowiada potrzebom roślin i dlatego potrzebne jest nawożenie. Wcześniej trzeba jednak określić potrzeby nawozowe uprawianych roślin. Służą do tego metody: biologiczne, chemiczne (analiza gleby lub roślin) oraz wizualne. Te ostatnie można podzielić na obserwacje wzrokowe (najczęściej sprawdza się w ten sposób zaopatrzenie roślin w azot) oraz przy użyciu spektrometru i fluorymetru. W sadownictwie najczęściej korzysta się z analizy chemicznej gleby, gdyż przygotowanie próbek jest proste, wyniki uzyskuje się w stosunkowo krótkim czasie, a uzyskane informacje dają obraz przyczyn niedoboru składników mineralnych w roślinach. Wadą analizy gleby jest jednak kłopotliwe pobieranie próbek, skomplikowana interpretacja wyników oraz brak metodyki oznaczania przyswajalnych form azotu. Najlepszym terminem pobierania próbek gleby jest według dr Cieślińskiego jesień, ewentualnie wczesna wiosna. Aby wyniki były wiarygodne, prelegent proponował pobierać próbki z głębokości 20-40 cm, na której znajduje się najwięcej korzeni uprawianych drzew. Informował także, że coraz powszechniej wkracza do sadów fluorometryczna metoda analizy zawartości składników mineralnych w liściach jabłoni, która pozwala zbadać zawartość azotu, potasu, magnezu, wapnia, boru, manganu oraz żelaza. Po zdiagnozowaniu zawartości tych składników, określa się indeks fotosyntezy, który informuje o intensywności tego procesu. Trzeba jednak pamiętać, że ta metoda (jak każda inna) może być obarczona błędem, gdyż liście drzewa różnią się od siebie i dla wiarygodnych wyników należałoby dokonać wielu pomiarów.
<h3><strong>Nawożenie według Holendrów</strong></h3>
Eric van der Hoeff z holenderskiej firmy Fruitconsult mówił, że wprowadzenie optymalnych zasad nawożenia sadów jabłoniowych i gruszowych może dać dodatkowe korzyści jakościowe i ilościowe nawet 90% sadowników. Trzeba jednak pamiętać, że każdy sad jest inny (w próbkach z 20 sadów z różnych części Polski różnice w zawartości składników były ekstremalne) i jakiekolwiek działania należy rozpocząć od analizy gleby, choć problemem w tym przypadku jest różna interpretacja wyników przez laboratoria. Optymalny poziom składników dla sadu, z którego zbiera się 50-60 t/ha będzie bowiem inny niż przy plonach 25-30 t/ha. Podobnie, różnie trzeba interpretować wyniki dla jabłoni i gruszy oraz dla sadów, w których stosuje się cięcie korzeni (usuwając część korzeni należy zwiększyć dawki nawozów). Eric van der Hoeff zalecał, aby analizę gleby wykonywać co 4 lata pobierając próbki ze wszystkich kwater sadu. Ponieważ w przypadku niektórych składników (np. cynku) trudno dostrzec powiązanie pomiędzy ich zawartością w glebie i w liściach, niezbędna jest również coroczna analiza liści z 3-4 kwater. Liście do analizy należy pobierać w pierwszej połowie czerwca, wybierając te najstarsze na pędzie owoconośnym. Wyniki z tego terminu mogą być przydatne do modyfikacji nawożenia dolistnego (azot, potas, magnez i mikroelementy). Drugi termin analizy liści przypada na początek sierpnia. Wtedy pobiera się 2 lub 3 liście z dolnej części pędu. Wyniki z tego terminu są szczególnie ważne dla określenia potrzeb potasowych, ale pozwalają jeszcze na korektę nawożenia manganem, cynkiem, fosforem i potasem przed zbiorem owoców.
<h3><strong>Niska zawartość próchnicy </strong></h3>
To według prof. dr hab. Augustyna Miki cecha charakterystyczna polskich sadów. Aby ten poziom podnieść, trzeba dodawać do gleby materię organiczną, która poprawia właściwości sorpcyjne, stan równowagi jonowej oraz stosunki wodno-powietrzne. Źródłem próchnicy mogą być obornik, pomiot ptasi, gnojowica, słoma, komposty, nawozy zielone czy torf. Profesor Mika polecał szczególnie obornik stosowany przed sadzeniem drzewek i tłumaczył, że częste obawy sadowników o „poparzenie” korzeni są zwykle przesadzone. Przed założeniem sadu można użyć do 30 ton obornika na hektar. Pomiot ptasi można użyć pod pług (10-20 t/ha) lub pogłównie (3-4 t/ha). W przypadku słomy (dawka 4-6 t/ha), trzeba pamiętać, że powoduje ona unieruchomienie azotu i na każdą tonę słomy trzeba dodać 15-20 kg mocznika. Dobrym nawozem są także komposty, ale zawsze należy sprawdzić czy mają atest, aby nie wnosić do gleby substancji szkodliwych (np. sodu czy metali ciężkich). Drugim problemem polskich gleb, według profesora Miki, jest zakwaszenie, np. w województwie mazowieckich aż 40% sadów ma gleby zbyt kwaśne.
<h3><strong>Biostymulatory</strong></h3>
O ich roli mówił Marco Pisicielli z włoskiej firmy Vallagro, która wprowadziła na polski rynek biostymulator o nazwie Megafol. Zdaniem tego prelegenta, biostymulatory to „produkty naturalne, pochodzące z wybranych materiałów roślinnych. Zawierają one związki organiczne występujące w świecie roślin i mogą stymulować procesy fizjologiczne, będąc równocześnie przyjazne dla środowiska”. Stosuje się je, m.in. dla zwiększenia plonu, poprawy jego jakości, lepszego pobierania składników pokarmowych przez rośliny, czy też podniesienia ich odporności na stres. Wspomniany Megafol produkowany jest z alg morskich i ma wspomagać rozwój wegetatywny roślin, działać plonotwórczo, przeciwstresowo (przymrozki, susza) oraz stymulować transport składników pokarmowych w roślinie.
<h3><strong>Wapnowanie i zakwaszanie</strong></h3>
Dr inż. Tomasz Kleiber z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przekonywał, że wapnowanie poprawia właściwości fizyczne, chemiczne i biologiczne gleby. Aby sprawdzić odczyn gleby jej próbki należy pobrać pomiędzy 15 lipca a 15 sierpnia, oddzielnie z warstwy ornej i podornej. Najlepiej z połowy odległości pomiędzy rzędami oraz pomiędzy drzewami. Próba zbiorcza składa się z 8-10 prób pojedynczych. Do badania oddajemy ją w stanie świeżym lub po wysuszeniu. W zależności od rodzaju gleby, do wapnowania należy używać różnych nawozów. Na glebach lekkich stosuje się te wolnodziałające, wapniowo-węglanowe, np. dolomit czy mączkę dolomitową. Około 4500 kg dolomitu na hektar podnosi pH średnio o 1 jednostkę. Na glebach średnich i ciężkich przydatne są zarówno nawozy węglanowe jak i tlenkowe, wolno- i długo działające, np. wapno rolnicze palone czy wapno pokarbidowe. Należy jednak pamiętać, aby nie podnosić wartości pH o więcej niż 1 jednostkę (tab. 1), gdyż taka nagła zmiana jest niekorzystna dla roślin oraz dla mikroorganizmów.

Dr Kleiber radził staranne i dokładne wymieszanie nawozu z glebą, co poprawia efektywność wapnowania. Wapnowanie pogłówne nie zawsze jest równie efektywne, jak to przed sadzeniem roślin. Nie należy też łączyć wapnowania z nawożeniem organicznym lub nawozami azotowymi, fosforowymi i wieloskładnikowymi zawierającymi fosforan amonu.
Czasami zachodzi potrzeba zakwaszenia gleby, np. pod plantację borówek. W tym celu wykorzystuje się siarkę, ale pamiętając, że jej dawka (tab. 2) zależy od zawartości tego składnika w glebie (siarka w nadmiarze jest toksyczna dla roślin i może spowodować, ze prze kilka lat nic na polu nie urośnie). Rozsianą siarkę należy dokładnie wymieszać z glebą.
<h3><strong>Fertygacja w sadach </strong></h3>
Eric van der Hoeff tłumaczył, że fertygacja w sadzie nie jest łatwym tematem. Jeżeli nie planujemy zbiorów powyżej 30 t/ha, fertygacja nie jest potrzebna. Przy wyższych plonach inwestycja w fertygację staje się opłacalna i łatwo się zwraca. Dawniej używano kroplomierzy rozmieszczonych co 1-1,25 m, przez co ryzyko przedawkowania składników pokarmowych było mniejsze, ale pozytywne efekty fertygacji kończyły się po 3 lub 4 latach. Obecnie kroplomierze instaluje się rzędzie co 40-50 cm. W ten sposób mamy większa kontrolę nad drzewami, ale i większe ryzyko ich uszkodzenia. Dlatego w nowoczesnych sadach potrzebny jest bardzo dobry plan fertygacji.

Dzięki fertygacji uzyskujemy kontrolę nad drzewami:
<ul>
 	<li>Gdy zależy nam na słabym opadzie zawiązków możemy drzewom podawać okresowo więcej azotu, gdy zawiązki mają 8-12 mm średnicy. Azot stymuluje ich słabsze opadanie.</li>
 	<li>Gdy wiosną brakuje opadów, azot może się nie przemieścić wgłąb gleby i wtedy drzewom brakuje tego składnika w okresie kwitnienia. Fertygacja rozwiązuje ten problem. Pozwala dostarczyć drzewom wodę i składniki pokarmowe w okresach suszy.</li>
 	<li>Zdarza się, że drzewa są mocno obciążone owocami, a poziom potasu w liściach spada. Wtedy można na 6 tygodni przed zbiorem podać drzewom 25 kg N i 50 kg K<sub>2</sub>O, co sprawi, że będą dobrze się rozwijały (taka dawka zniszczyłaby drzewa plonujące na poziomie 30 t/ha).</li>
 	<li>W młodych sadach wzrost drzew można stymulować wyższymi dawkami azotu i fosforu, pamiętając o zasoleniu roztworu glebowego. Można dokarmiać drzewa żelazem (9 kg EDDHA). Chelaty muszą być zawsze wpłukane w ziemię.</li>
 	<li>Obficie kwitnącym lub owocującym drzewom można zwiększać dawki azotu amonowego.</li>
 	<li>Można nawozić rośliny wapniem.</li>
</ul>
<h3><strong>Dolistne nawozy wapniowe</strong></h3>
Prof. dr hab. Kazimierz Tomala z SGGW w Warszawie mówił, że nawet duży wzrost plonu nie powoduje, że z sadu wywozimy dużo więcej składników mineralnych. Drzewa na podkładkach karłowych mają jednak płytszy system korzeniowy i aby osiągnąć dobre plony potrzeba znacznie więcej potasu niż dawniej. Na znaczeniu zyska też dzielenie dawki azotu. W nowoczesnych sadach gorzej może być także z zaopatrzeniem w magnez i wapń. Na przykład używanie ATS powoduje, że owoce tworzą mniej nasion, co wpisuje się ujemnie w ich zaopatrzenie w wapń. W dużych owocach zawartość wapnia jest wprawdzie taka sama, jak w mniejszych, ale składnik ten jest bardziej „rozcieńczony”. Przy braku wapnia w owocach (poniżej 0,03%) rośnie podatność jabłek na pękanie, zwiększa się wydzielanie etylenu (owoce szybciej starzeją się) oraz zagrożenie wystąpienia chorób fizjologicznych. Według profesora Tomali, większość dolistnych nawozów wapniowych jest dostatecznie dobra i ogranicza występowanie chorób fizjologicznych.
<h3><strong>Zmęczenie gleb</strong></h3>
Długotrwała uprawa sadu na jednym stanowisku może skutkować zmęczeniem gleby, czyli tak zwaną chorobą replantacyjną. Dr Krzysztof Rutkowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu mówił, że jej oznakami mogą być krótsze międzywęźla pędów drzew, zahamowany wzrost części nadziemnej oraz systemu korzeniowego, drobniejsze liście, zanik korzeni włośnikowych czy nawet zamieranie drzew. Przyczyny choroby replantacyjnej są dość skomplikowane i wynikają z współdziałania szkodliwych bakterii, grzybów, promieniowców i nicieni, ale także złej struktury i odczynu gleby oraz braku lub nadmiaru wody. Jak przeciwdziałać zmęczeniu gleb? Przy dużym nasileniu choroby lepiej na danym stanowisku nie zakładać sadu lub spróbować zmienić uprawiany gatunek. Przy mniejszym nasileniu można próbować ograniczyć skutki zmęczenia gleby poprzez prawidłowe zabiegi agrotechniczne oraz użycie dobrej jakości materiału szkółkarskiego, czyli zdrowych i silnych drzewek. (WG)

<em>Fot. 1-7 W. Górka </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652507.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 10:41:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/vademecum-nawozenia-2637186</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Jabłko w Europie”</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/jablko-w-europie-2637185</link>
			<description>To temat przewodni międzynarodowego seminarium sadowniczego, które Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych zorganizowało 5 i 6 marca w Limanowej. Tym razem sala limanowskiego domu kultury z trudem pomieściła wszystkich zainteresowanych. Spotkania w Limanowej mają wieloletnią tradycję. W tym roku przypadł jubileusz ich XXX-lecia. W związku z tym na ręce profesora Makosza dyplom, podziękowania i kwiaty przekazali starosta limanowski Jan Puchała oraz reprezentanci władz powiatowych. Jak podkreślał prof. dr hab. Eberhard Makosz, w wielu krajach zachodniej Europy, a także w Polsce opłacalność produkcji jabłek spadła.</description>
			<content:encoded><![CDATA[W związku z tym należy poszukać odpowiedzi na pytania:
<ul>
 	<li>Czy w Europie jest nadprodukcja jabłek?</li>
 	<li>Jaki w najbliższej przyszłości może być udział europejskiej produkcji jabłek w produkcji światowej?</li>
 	<li>Jakie są szanse na wzrost eksportu europejskich jabłek do krajów pozaeuropejskich, a jakie na ograniczenie importu tych owoców do Europy, np. z krajów zamorskich?</li>
 	<li>Jak zwiększyć spożycie i opłacalność produkcji jabłek Europie? Co decyduje o cenie i opłacalności takiej metody?</li>
 	<li>W jakim stopniu zmiana konwencjonalnej produkcji na ekologiczną może zwiększyć spożycie i poprawić opłacalność produkcji jabłek?</li>
</ul>
<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658879.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658879.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Według H. Schwartaua, wzrost spożycia jabłek to utopia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658880.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658880.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. ‘Shinano Gold‘ to japońska odmiana, mieszaniec ‘Golden Delicious‘ i ‘Senshu‘, testowana już w Południowym Tyrolu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658881.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658881.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. L. Jahae uważa, że za 5 lat tradycyjne sadownictwo w Holandii będzie zakończone</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658882.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658882.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Rozwój powierzchni upraw jabłoni Europie wg. H. Schwartaua</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658883.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658883.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 2. Porównanie plonu w sadzie jabłoniowym założonym z nierozgałęzionych drzewek jednorocznych i rozgałęzionych typu knip-boom przy obsadzie 3000 drzew na hektar</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Szanse na niewielki wzrost produkcji krajowej </strong></h3>
Podsumowując osiągnięcia polskiego sadownictwa, prof. Makosz podkreślał, że od kilku lat jesteśmy największym producentem jabłek w Europie i istotnie wpływamy na ceny tych owoców, konkurując na rynku z Włochami, Francuzami, Holendrami i Belgami. Wszyscy zmagamy się ze spadkiem spożycia jabłek, co w przyszłości musi wpłynąć na ich produkcję. Zdaniem prof. Makosza, mamy jednak szanse na podniesienie spożycia w kraju do 20 kg na osobę i na niewielki wzrost produkcji krajowej oraz utrzymanie pozycji europejskiego lidera z produkcją 2,6-2,8 mln ton, w tym około 1,4 mln ton jabłek deserowych. Sprzyja nam potencjał polskich sadów i gospodarstw, dobrze rozwinięty przemysł przetwórczy (okres nadprodukcji koncentratu kiedyś minie), rozwój grup producenckich, wciąż tańsze koszty produkcji oraz dobre tradycje dystrybucji i handlu. Musimy jednak przede wszystkim poprawić jakość polskich jabłek. Jeśli za kilka lat nie będziemy mogli produkować około 1 mln ton owoców wysokiej jakości (obecnie jest to około 600 tys. ton) stracimy możliwości dużego eksportu. Konieczne jest zwiększenie liczby grup i organizacji producentów, najlepiej przed 2013 rokiem, do czasu, gdy dostępne będą jeszcze unijne środki pomocowe. Powinniśmy też mieć więcej sadów o powierzchni ponad 40 ha. Wreszcie konieczne jest silniejsze współdziałanie między organizacjami sadowniczymi, samorządem terytorialnym i władzą centralną w zakresie rozwoju sadownictwa w naszym kraju.
<h3><strong>Wzrost spożycia jabłek to utopia</strong></h3>
Tak szanse na zwiększenie konsumpcji jabłek w Europie określił Helwig Schwartau (fot. 1) z niemieckiej organizacji Agrarmarkt Informations-Gesellschaft (AMI). Od 1999 roku utraciliśmy w Europie 100 tys. ha sadów jabłoniowych, co zostało jednak zrekompensowane wyższą produkcją. Należy się jednak liczyć z dalszym spadkiem liczby gospodarstw w zachodniej Europie (we Francji powierzchnia sadów spada o 2-3% rocznie). Zdaniem tego prelegenta, niewiele zmieni się w najbliższych latach w asortymencie odmianowym. Tylko w przypadku ‘Gali’ i ‘Braeburna ‘ w UE notuje się jeszcze wzrost produkcji, udział pozostałych spada lub nie zmienia się. Także znaczenie odmian klubowych na pewno nie dorówna temu, które mają odmiany podstawowe. Chociaż są wyjątki – w Holandii co 10 jabłoń to już odmiana klubowa, gdyż te owoce dają lepszą rentowność. Co czeka nas w Polsce? Zdaniem H. Schwartaua, zbyt duża powierzchnia sadów w Polsce jest niezgodna z europejskimi standardami (tab. 1) i w najbliższych 20 latach może się zmniejszyć nawet o połowę. Polska ma 165 tys. ha sadów i produkuje około 2,5 mln ton jabłek, a Włochy 60 tys. ha i 2,2 mln ton produkcji. Tendencję do ograniczania liczby gospodarstw i zwiększania powierzchni tych istniejących na rynku mogą dotkliwie odczuć polscy sadownicy.
<h3><strong>Produkować mniej, ale lepiej</strong></h3>
Tłumaczył Kurth Werth z włoskiego Południowego Tyrolu. Według niego, stały spadek cen można było dotychczas wyrównać przez wyższe plony z powierzchni oraz lepszą jakość. Ten proces ma jednak granice i w wielu sadach te możliwości zostały już wyczerpane. Dzisiaj wchodzi w rachubę jedynie wyłączna jakość, co może oznaczać ekskluzywną odmianę, specjalne opakowanie, atrakcyjną prezentację, ekologiczną produkcję czy gwarancję zdrowych owoców. Druga ważna cecha to „ekskluzywna jakość”, co zdaniem K. Wertha, oznacza skoncentrowanie oferty. „Przeżyje ten, kto się odróżnia. Ten, kto nie odejdzie od prostego sposobu myślenia o produkcji w tonach na hektar nie będzie mógł długo utrzymać się na coraz bardziej wymagającym rynku”. Drugą cześć wykładu K. Werth poświęcił odmianom jabłoni. Według niego, pozycję wzrostową mogą utrzymać tylko ‘Gala’ i w niewielkim stopniu ‘Fuji’ oraz ‘Šampion’, bez zmian lub z lekkim spadkiem pozostanie znaczenie Jonagoldów, ‘Elstara’ i ‘Granny Smith’, a tracić będą ‘Golden Delicious‘, ‘Red Delicious’, ‘Braeburn’ oraz ‘Idared’. Obecna tendencja to sadzenie ulepszonych sportów odmian standardowych, np. ‘Buckeye Gala’ czy ‘Nagafu 2’ (sport ‘Fuji’), obie z rozmytym rumieńcem lub odmian klubowych. K. Werth radził też zwrócić uwagę na odmiany odporne na parcha: Ariane®, ‘Delfloki’, ‘Crimson Crisp’, Juliette® i ‘Opal’. Z zupełnie nowych odmian, które mogą zasługiwać na uwagę w najbliższych latach wymienił ‘Shinano Gold’ (fot. 2) z Japonii, ‘Dalitron’ z Francji, Envy® z Nowej Zelandii oraz jabłka o czerwonym miąższu.
<h3><strong>Koniec tradycyjnego sadownictwa w Holandii za 5 lat? </strong></h3>
Leon Jahae (fot. 3), doradca i ekspert sadowniczy z Holandii tłumaczył, że poprawa jakości jabłek zależy nie tylko od warunków, ale i od mentalności sadowników. Zna w Polsce takich, którzy produkują bardzo dobre jabłka na kiepskich glebach i bardzo złe na dobrych. Na przykład, aby uzyskać dobre wyniki trzeba dobrze poznać lokalizację sadu - zrobić analizę gleby, ale z interpretacją wyników dla sadu z 3000 tys. drzew/ha (wiele laboratoriów wciąż podaje te wyniki dla sadu z obsadą 800 drzew/ha). Odmiany trzeba zaplanować i nie kupować pod wpływem emocji innych drzewek, gdy zabraknie tych, które planowaliśmy. L. Jahae twierdził, że wciąż negatywnie zaskakuje go jakość wielu sadzonych w Polsce drzewek, a zły materiał oznacza złe wyniki finansowe (tab. 2).

Drugą część wykładu L. Jahae poświęcił przyszłości sadownictwa. Według niego, za 5 lat tradycyjne sadownictwo w Holandii będzie zakończone, pozostanie uprawa grusz oraz klubowych odmian jabłoni. 0,25 euro/kg jabłek i 0,35-0,40 euro/kg gruszek to ceny graniczne, które decydują o dochodowości holenderskich sadowników. Co się stanie w najbliższych 20 latach? Na pewną pojawią się nowe odmiany drzew owocowych uzyskane na drodze modyfikacji genetycznych, powstanie zupełnie nowy rynek jabłek o czerwonym miąższu, w sadach powszechne będą kombajny do zbioru owoców, produkcja jabłek bez żadnych pozostałości stanie się standardem, a uprawy ekologiczne pozostaną tylko niszą.
<h3><strong>Rynek rosyjski</strong></h3>
O jego specyfice i wymaganiach mówił Artur Stasiak prezes firmy Silvi Cola, która od 11 lat zajmuje się eksportem owoców i warzyw do Rosji. 65% jabłek sprzedaje się w tym kraju przez rynki hurtowe, a 35% przez sieci handlowe. Rosjanie najchętniej kupują jabłka duże, choć jest też zapotrzebowanie na owoce o średnicy od 65 mm, ale dopiero, gdy kończą się zapasy tanich jabłek z Mołdawii, czy Ukrainy. Polskie jabłka sprzedają się w tym kraju głównie od stycznia do wiosny. Jeszcze przed kilku laty sztandarową odmianą eksportową był ‘Idared’, a Rosjanie niechętnie kupowali owoce odmian, których nie znali. Obecnie znajdują one już nabywców, jeśli odpowiednia jest ich cena, wielkość i wybarwienie. Coraz popularniejsza jest w tamtejszym handlu ‘Gala’, Jonagoldy, ‘Golden Delicious’, ale rośnie też zainteresowanie ‘Ligolem’, ‘Elise’ czy ‘Mutsu’. Polskie jabłka to głównie owoce tanie. Duże dobrze wyselekcjonowane owoce sprowadza się raczej z Zachodu. Ale według A. Stasiaka, „proporcje sprzedaży drogich holenderskich jabłek o czerwonej skórce do tanich polskich są w Rosji jak 1 do 20., co oznacza, ze na 1 paletę drogich jabłek przypada 20 palet tanich, sprzedanych w tym samym czasie. Wraz ze wzrostem rodzimej produkcji Rosja będzie dążyła do protekcjonizmu i ograniczania importu jabłek, jednak w najbliższych latach polskim jabłkom to jeszcze nie grozi.”

<em>fot. 1, 3. W. Górka
fot. 2. Sakurai Midori</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652505.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 10:34:57 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/jablko-w-europie-2637185</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ochrona sadów – stare i nowe problemy</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/ochrona-sadow-stare-i-nowe-problemy-2637184</link>
			<description>25 i 26 lutego br. W Ossie odbyła się 53. Ogólnopolska Konferencja Ochrony Roślin Sadowniczych. To przedsięwzięcie było już drugim efektem współpracy Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach oraz firmy Bayer CropScience. Spotkanie zgromadziło bardzo wielu słuchaczy (fot. 1), którzy oprócz wykładów na tytułowe tematy dotyczące zwalczania chorób, szkodników i chwastów w sadach, mogli także zasięgnąć wiedzy o zmianach w przepisach dotyczących ochrony roślin w Unii Europejskiej (mottem tegorocznego spotkania była „Ochrona upraw sadowniczych w świetle nowych wymagań UE”) czy o problemach z produkcją owoców zgodnie z wymaganiami odbiorców rosyjskich. W towarzyszącej konferencji wystawie swoje produkty i usługi prezentowali przedstawiciele licznych firm działających w branży sadowniczej.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658874.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658874.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Sala wykładowa w Ossie wypełniła się po brzegi</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658875.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658875.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Aby powstał jeden nowy preparat trzeba przebadać średnio 100 tys. substancji mówił dr Manfred Weisser</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658876.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658876.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Do zatrucia pszczół środkami ochrony roślin może dojść w ciągu całego sezonu ochrony, a nie tylko podczas kwitnienia.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658877.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658877.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Bioregulatory do przerzedzania zawiązków owoców i daty wygaśnięcia ich rejestracji* (za prof. A. Basak)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658878.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658878.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 2. Zmiany w asortymencie fungicydów na 2010 r. (za A. Bielenin)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Nowy preparat to 8-10 lat badań</strong></h3>
Na tyle szacował okres, który mija od prac laboratoryjnych do wejścia nowego preparatu na rynek, dr Manfred Weisser (fot. 2), dyrektor Bayer CropScience w Polsce. W tym celu trzeba przebadać średnio 100 tys. substancji, nad czym pracuje około 4000 naukowców tej firmy w 9 ośrodkach na całym świecie. M. Weisser dodał, że Bayer CropScience inwestuje rocznie około 10% obrotów firmy (750 mln euro) w badania i rozwój. Rocznie do użytku wchodzą 2 lub 3 nowe substancje aktywne. Dodał, że w Polsce sadownicy mogą oczekiwać 1 nowego fungicydu w 2011 roku, 2 kolejnych w 2012 roku oraz 1 insektycydu w 2013 roku.

O problemach dotyczących rejestracji nowych środków ochrony roślin (śor) niezbędnych sadownikom w Polsce mówił też Marian Zalewski, podsekretarz stanu w MRiRW. W latach 2005-07 rejestrowano po 40-60 śor rocznie. Dodał, że ma świadomość, że trzeba się spieszyć i dlatego już w 2008 r. zarejestrowano 107 preparatów a 2009 r. – 175.
<h3><strong>Rosja i pozostałości</strong></h3>
Minister Zalewski odpowiadał także na pytania z sali, w tym o to czy administracja rządowa nie dostrzega elementów protekcjonizmu w zachowaniu Federacji Rosyjskiej w kontekście wymagań dotyczących pozostałości śor. Odpowiadał: „jesteśmy rozdwojeni, bo za politykę zagraniczną odpowiada Bruksela. Certyfikaty bezpieczeństwa dla produktów wysyłanych do FR wystawiane są przez niezależne jednostki. Apeluję jednak, aby na Wschód wyjeżdżały tylko partie z ważnymi certyfikatami. Można kombinować, ale wtedy tracimy na tym wszyscy. Dodam, że Rosja weszła w unię z Kazachstanem i Białorusią i razem będą chroniły swoje rynki”. Na koniec minister podał wszystkim zainteresowanym swój adres e-mail (marian.zalewski@minrol.gov.pl), obiecując, że pewnie osobiście nie odpowie, ale na pewno przekieruje przysłane pytania do odpowiedzialnej jednostki.

Temat eksportu do Federacji Rosyjskiej kontynuował Dariusz Wiraszka – Wojewódzki Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Mówił, że wymagania FR rosną i się poszerzają, a ponieważ kraj ten pozostaje poza strefą WTO i ma własne NDP, niższe niż unijne, nie pozostaje nam nic innego jak się do tych norm dostosować. D. Wiraszka przypomniał o najczęstszych problemach z przekroczeniem norm rosyjskich, ale apelował także o przestrzeganie zasad pozyskiwania certyfikatów przez polskich eksporterów. Przypomniał, że często zgłaszane są niejednorodne partie owoców i jeżeli eksporter nie poinformuje o tym inspektora pobierającego próbkę do badań, wyniki mogą być zafałszowane. Drugi problem dotyczy tzw. wypisów certyfikatu do przebadanej partii. Zdarza się bowiem zgłaszanie partii 100 ton jabłek na eksport, a potem pobieranie do niej 50 czy 100 wypisów. „Takie działanie ma krótkie nogi. Sami sobie szkodzimy. Pewnego dnia możemy się obudzić z koniecznością tego, że partia będzie równała się przysyłce, a wtedy trzeba będzie badać każde auto”
<h3><strong>Integrowana Ochrona Roślin będzie obowiązkowa </strong></h3>
Ta zasada zacznie obowiązywać od stycznia 2014 roku, informował Bogusław Rzeźnicki z MRiRW. Oznacza to, że stosowanie IOR będzie niezbędne do ubiegania się o wsparcie unijne – płatności bezpośrednie oraz fundusze strukturalne. Do połowy 2011 roku wdrożone mają być nowe akty prawne dotyczące środków ochrony roślin. Najważniejsze zmiany to podział krajów UE na 3 strefy (północną, środkową, w której znajdzie się Polska i południową) i wprowadzenie jednolitych kryteriów oraz zasad oceny śor w każdej z nich. Efektem będzie m.in. skrócenie czasu rejestracji nowych śor, wzajemnie uznawanie tych zarejestrowanych w jednym z krajów strefy oraz wprowadzenie ułatwień dla śor przeznaczonych dla upraw małotowarowych. Obecnie takie preparaty nie zawsze opłaca się rejestrować, co skutkuje brakiem śor zwalczających niektóre choroby i szkodniki.

Pesymistycznie wprowadzenie obowiązkowej Integrowanej Ochrony Roślin, zwłaszcza w kontekście zwalczania szkodników widzi jednak prof. dr hab. Remigiusz W. Olszak z ISK. Według niego, w USA zakładano, że w 2000 r. 100% upraw będzie chronionych w ten sposób, a w 2010 r. odsetek ten sięga zaledwie 20%.
<h3><strong>Czy starczy środków do przerzedzania?</strong></h3>
Sadownicy mogą mieć już w tym sezonie problemy z nabyciem bioregulatorów wykorzystywanych do przerzedzania zawiązków owoców. Jak poinformowała prof. dr hab. Alina Basak z ISK w Skierniewicach, z 12 dostępnych preparatów dla 3 rejestracja skończy się przed sezonem (tabela 1). Wygasły zezwolenia na Paturyl 100 SL (problem dla szkółkarzy) i Ethrel 480 SL, a Pomonit Super 050 SL i Pomonit 505 SL można sprzedawać już tylko z zapasów. Pozostał tylko Bioprzerzedzacz 060 SL, ale nie wiadomo czy go wystarczy dla wszystkich. Problemem w przypadku bioregulatorów pozostaje nieprzewidywalny okres zwrotu kosztów przeznaczanych na ich rejestrację, co skutkuje małym zainteresowaniem producentów śor. W ostatnich 5 latach liczba zarejestrowanych bioregulatorów spadła aż o połowę.
<h3><strong>Sprawdzać etykiety rejestracyjne</strong></h3>
Namawiała do tego doc. dr hab. Anna Bielenin z ISK w Skierniewicach, tłumacząc, że zmieniają się zakresy stosowania poszczególnych śor. Według tej prelegentki konieczne jest opracowanie bardziej przejrzystego systemu o zmianach w etykietach – instrukcjach stosowania środków ochrony roślin. Jako przykład przedstawiła tabelę dotyczącą zmian w etykietach dla fungicydów na 2010 r.
<h3><strong>Przędziorki i miodówka gruszowa</strong></h3>
Dr Alicja Maciesiak z ISK poinformowała, że przędziorki stanowią coraz poważniejszy problem w sadach jabłoniowych, gdyż wiele ras tych roztoczy uodparnia się na niektóre preparaty. Podkreślała więc rolę rotacji akarycydów w zwalczaniu tych szkodników, tłumacząc że wielu sadowników często zapomina, że rotacja nie oznacza używania preparatu tylko o innej nazwie, ale z innej grupy chemicznej. Według dr Maciesiak, ważne jest analizowanie programu ochrony przed przędziorkami, z którego korzystało się w poprzednich sezonach i w bieżącym stosowanie preparatów używanych dotychczas najrzadziej.
W sadach gruszowych chronionych chemicznie problemem może być miodówka gruszowa plamista (w sadach ekologicznych z zachowaną równowagą międzygatunkową szkodnik ten nie stwarza kłopotów), przestrzegała mgr Krystyna Jaworska z ISK. Prelegentka wskazała też na najczęściej popełniane przez sadowników błędy w zwalczaniu tego szkodnika, zwłaszcza zbyt późne przystępowanie do ochrony chemicznej (w czerwcu), gdy populacja tych owadów jest już bardzo duża. Dlatego miodówkę gruszową plamistą należy zwalczać jak najwcześniej, najlepiej w okresie przedwiośnia i wiosny.
<h3><strong>Dbajmy o pszczoły</strong></h3>
Dr Zbigniew Kołtowski z Oddziału Pszczelnictwa ISK w Puławach uświadamiał, że pszczoły są jednym z ważniejszych elementów decydującym o wysokości plonu w sadach i na plantacjach roślin jagodowych. Bez tych owadów nie ma możliwości uzyskania dobrego plonu. Dla dobrego zapylenia na jeden hektar sadu jabłoniowego powinno przypadać 3-5 rodzin pszczelich (fot. 3), a wsadzie wiśniowym 4-6. Aby pszczoły mogły jednak znaleźć w naszych sadach sprzyjające warunki bytowania trzeba o nie dbać. Jednym z elementów zagrażającym zdrowiu tych owadów jest stosowanie środków ochrony roślin. Trudno jednak wyobrazić sobie towarową uprawę bez używania środków chemicznych. Jednak korzystanie z nich w sposób racjonalny, wybierając te, które są bezpieczne dla pszczół (m.in. unikając środków pierwszej i drugiej klasy toksyczności) i przestrzegając okresu prewencji, nie opryskując roślin w ciągu dnia (jeżeli jest to konieczne to należy używać śor z zerowym okresem prewencji i wykonywać zabieg podczas chłodnej pogody albo wczesnym rankiem) czy wreszcie nie aplikując śor na rośliny pokryte spadzią, nie zagraża owadom. Trzeba też pamiętać, że do zatrucia może dojść w ciągu całego sezonu ochrony, a nie tylko podczas kwitnienia.

Dr Jerzy Próchnicki z firmy Bayer CropScience dodał, że obecnie liczba zatruć pszczół śor jest już niewielka (w ostatnich 40 latach spadła z 50-70% do 1%), a głównym powodem zmniejszania się populacji tych owadów są zmiany środowisku naturalnym (coraz mniej kwitnących chwastów oraz starych drzew), których efektem jest mniejsza dostępność pokarmu dla pszczół. Polscy pszczelarze zatrucia śor wymieniają jednak jako drugie, po roztoczach (warroza), zagrożenie dla rodzin pszczelich (WG)

<em>Fot. 1-3 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652504.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 10:31:18 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/ochrona-sadow-stare-i-nowe-problemy-2637184</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Fruit Logistica 2010</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/fruit-logistica-2010-2637183</link>
			<description>Zorganizowane w dniach 3-5 lutego 2010 roku targi Fruit Logistica w Berlinie po raz kolejny udowodniły swoje znaczenie dla branży owocowo-warzywnej i pobiły kolejne rekordy frekwencji. Przez 3 dni stoiska wystawców odwiedziło ponad 53 tysiące zwiedzających ze 130 krajów. Do ich dyspozycji przygotowano aż 2302 ekspozycje reprezentujące dostawców z 71 krajów. Na tym tle zaskakująco dobrze wyglądała polska reprezentacja, która przygotowała otwarte, wspólne stoisko narodowe o powierzchni prawie 400 m2.
</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h3>
<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658858.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658858.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. ‘Gala‘ z brazylijskich sadów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658859.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658859.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Serbowie szukali głównie kontrahentów z Rosji</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658860.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658860.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Owoce z Ukrainy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658861.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658861.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Europejską premierę miała nowozelandzka odmiana jabłoni Envy®</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658862.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658862.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Francuska klubowa odmiana gruszy Angelys®</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658863.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658863.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Amerykańskie gruszki promował wizerunek prezydenta Obamy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658864.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658864.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Dojrzałe owoce ‘Komisówki‘ zachwycały smakiem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658865.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658865.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Urządzenie usprawniające precyzyjne pakowanie gruszek w kartony o określonej masie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658866.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658866.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Z roku na rok rośnie znaczenie jabłek mytych i krojonych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658867.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658867.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Obrane jabłko zapakowane w folię termokurczliwą</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658868.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658868.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 11. Rozkrawarka do jabłek kroi owoce na cząstki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658869.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658869.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 12. Umyte jabłko z serwetką – pomysł np. dla sklepów na stacjach benzynowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658870.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658870.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 13. Nowość w hiszpańskiej ofercie – śliwomorele</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658871.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658871.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 14. Sposób na zapakowanie owoców jagodowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658872.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658872.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 15. Polskie stoisko narodowe na Fruit Logistica 2010</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658873.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658873.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 16. Sławomir Kędzierski z ZSRP (w tle logo wystawców stoiska narodowego)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3><strong>Jabłonie „masowe” i klubowe </strong></h3>
Obecnie jako klubowe oferowane jest około 15 odmian jabłoni. Ugruntowaną pozycję ma np. Pink Lady® (której berlińskie stoisko imponowało rozmachem) czy Junami®. Coraz bardziej agresywne akcje promocyjne rozwijają także dostawcy odmian Evelina®, Modi® czy odpornej na parch jabłoni francuskiej Ariane®.

Obok dostawców jabłek z Unii Europejskiej pojawiły się także firmy z innych części świata. Jabłka, głównie ‘Galę’ masowo pokazywały firmy z Brazylii (fot. 1) czy Argentyny, ale pojawiła się ona także w ofercie USA. Ciekawostką mogą być jabłka na stoisku Turcji, która dotąd kojarzyła się bardziej z cytrusami. Dużą ekspozycję przywiozła do Berlina Serbia, głównie jabłek przeznaczonych na rynek rosyjski – czerwonych, zielonych i żółtych (fot.2). Na stoisku Serbii można było znaleźć to, czego brakowało polskiej reprezentacji – wspólny katalog wszystkich dostawców jabłek z tego kraju. W Berlinie prezentowano też jabłka z Ukrainy (fot. 3), które przywiozła tamtejsza firma Krymska Kompania Owocowa.

Godne pozazdroszczenia – ze względu na stronę marketingową - były stoiska z jabłkami firm niemieckich (np. regionu Jeziora bodeńskiego) czy z Austrii. Wszystkie owoce z tego ostatniego kraju promowane są pod wspólna marką Eva.

Na stoisku Plant and Food Research z Nowej Zelandii europejską premierę miała odmiana jabłoni Envy® (fot. 4), mieszaniec powstały na drodze krzyżowania odmian ‘Royal Gala’ i ‘Braeburn’. Celem hodowli było uzyskanie jabłka słodkiego, kruchego, soczystego i o atrakcyjnym wyglądzie. Przy okazji udało się osiągnąć jeszcze jedno – pokrojone owoce Envy® długo nie brązowieją i ich miąższ pozostaje jasny przez kilka godzin, co jest zasługą korzystnych proporcji cukrów i kwasów. Pierwsze niewielkie ilości owoców tej odmiany trafiły w ubiegłym roku na rynki azjatyckie, w bieżącym Nowozelandczycy planują wyeksportować około 20 tys. kartonów (każdy waży 18 kg) tych jabłek i aż 500 tys. kartonów w 2012 roku.
<h3><strong>Gruszki kolorowe i dojrzałe</strong></h3>
W tym roku więcej niż zazwyczaj było w Berlinie gruszek. Europejska oferta tych owoców jest jednak w zimie bardziej niż skromna i koncentruje się głównie na ‘Konferencji’ z Belgii.

Kilku dostawców z Europy zachodniej prezentowało owoce stosunkowo nowej odmiany Selena®, pochodzącej z francuskiej szkółki Escande Plants Sarl. Jej owoce dojrzewają we Francji w pierwszej połowie września i można je przechowywać przez około 5 miesięcy. Gruszki te mają całkowicie ordzawioną brązową skórkę i charakteryzują się dobrym smakiem. Podobny wygląd ma inna francuska odmiana Angelys® (fot. 5), produkowana jednak w systemie klubowym. Zaletą Angelys® mają być wyśmienite zdolności przechowalnicze (do czerwca w kontrolowanej atmosferze), trwałość (3 tygodnie od wyjęcia z komory) oraz smak.

Dla handlowców poszukujących gruszek o innym wyglądzie i barwie pozostaje import ze Stanów Zjednoczonych oraz krajów południowej półkuli (w Berlinie największą ofertę prezentowała Argentyna). W tym roku stoisko amerykańskiej organizacji marketingowej ds. gruszek reklamowała podobizna samego prezydenta Obamy, przed którym wystawiono gruszki o czterech kolorach skórki; zieloną ‘Anjou’, czerwoną ‘Red Anjou’, żółtą ‘Concorde’ oraz ordzawioną ‘Berę Boską’ (fot. 6).

Dla europejskich klientów problemem pozostaje często fakt, że sprzedawane gruszki nie zawsze są odpowiednio dojrzałe. Stąd duże zainteresowanie owocami, które poddawane są wstępnemu dojrzewaniu i oferowane jako tzw. „ready to eat”. W ten sposób holenderska firma Nature’s Pride prezentowała np. owoce ‘Komisówki’ (fot. 7), w niczym nieprzypominające tych, które najczęściej spotyka sie w polskim handlu.

Ciekawostką techniczną usprawniającą precyzyjne pakowanie gruszek w kartony o określonej masie było urządzenie włoskiej firmy L’inox (fot. 8). Ustawia się je przy stołach do pakowania. Masa pełnego kartonu odczytywana jest przez pełniący funkcję wagi przenośnik rolkowy. Gdy masa okazuje się za duża pojawia się sygnał świetlny. Wtedy należy wyjąć jeden owoc z kartonu, a na pojemniku z gruszkami pojawi się sygnał świetlny, informujący który owoc należy podmienić w miejsce usuniętego z kartonu. Kompletne urządzenie z podajnikem rolkowym z wbudowaną wagą kosztuje 15,5 – 19,5 tys. euro.
<h3><strong>Jabłka „wygodne w użyciu”</strong></h3>
Spożycie jabłek zmniejsza się prawie w całej Europie. Jedną z przyczyn upatruje się w tym, że owoce te nie są wygodne w spożyciu – trzeba je myć, obierać ze skórki, a po zjedzeniu nie wiadomo co zrobić z ogryzkiem. Stąd coraz większa jest oferta jabłek w postaci przekąsek. W Polsce takich owocowych przekąsek jeszcze nie spotyka się w handlu, ale w sklepach niemieckich czy brytyjskich oferowane są już w dużym wyborze z lad chłodniczych. Najpopularniejsze są owoce umyte, pokroje na cząstki i zapakowane w woreczki polietylenowe (fot. 9) lub indywidualne pojemniki, często z dołączonym widelcem. Tegoroczną nowością były natomiast jabłka obrane ze skórki i z usuniętym rdzeniem, zapakowane w folię termokurczliwą (fot. 10). Taki owoc można zabrać do pracy w torebce czy aktówce, albo włożyć dziecku do tornistra.

W Berlinie pojawili się także dostawcy urządzeń i technologii do przygotowywania takich przekąsek, np. włoska firma PMD. Do krojenia jabłek na 6-24 części służy rozkrawarka SS8 (około 28 tys. euro netto – fot. 11). Następnie pocięte jabłka muszą trafić na 4-5 minut do wanny zanurzeniowej (25-28 tys. euro) wypełnionej wodą ze środkiem konserwującym o nazwie FruitFresh® (zapobiega brązowieniu miąższu). Stężenie roztworu jest w tym urządzeniu monitorowane sondą i automatycznie regulowane dozownikiem.

Niezwykle prostym, ale innowacyjnym rozwiązaniem było też podanie jabłka zaproponowane przez austriacką firmę „Apple to go”. Pojedyncze umyte owoce były pakowane indywidualnie razem z serwetką w folię z tworzywa sztucznego (fot. 12). Takie opakowanie chroni owoce przed wysychaniem, zabrudzeniem, a równocześnie pozwala np. na nadrukowanie ceny i oferowanie na stacjach benzynowych czy w punktach gastronomicznych razem z innymi przekąskami. Równie dobrze tak przygotowane jabłka można serwować w samolotach, pociągach czy autobusach. Po zjedzeniu, ogryzek można zapakować w serwetkę lub folię i wyrzucić.
<h3><strong>Nowe gatunki, nowe opakowania</strong></h3>
Spożyciu jabłek najbardziej zagraża rosnąca podaż innych owoców, głównie tropikalnych. Niestety ich oferta staje się coraz większa. W najbliższych latach obok popularnego już zielonego owocu kiwi, w handlu pojawi się jego wersja o czerwonym miąższu, która ma przekonać tych klientów, dla których kiwi jest zbyt kwaśne. Czerwone kiwi (największe plantacje założono w Chinach) ma bowiem wyższą zawartość cukrów i tropikalny posmak.

Oferta brzoskwiń, nektaryn i moreli ma szanse wzbogacić się o śliwomorele (krzyżówka tych dwóch gatunków – fot. 13) dotychczas uprawiane głównie w Stanach Zjednoczonych. W owocowanie weszły już jednak plantacje w Hiszpanii, które promują te bardzo słodkie owoce jako idealne dla dzieci.

W przypadku owoców jagodowych, dostawcy skupiają sie na ciekawych sposobach ich podania. Jeden z największych europejskich producentów truskawek, malin i borówek wysokich, włoska firma Sant’Orsola proponuje opakowanie zawierające 380 g owoców trzech rożnych gatunków (fot. 14). Rozwiązanie ma skusić klienta (nie musi wybierać), ale także zaoszczędzić miejsca na półkach sklepowych.
<h3><strong>Polskie stoiska</strong></h3>
Na tegorocznych targach nasz kraj reprezentowały 44 firmy. Organizatorem polskiego narodowego stoiska był Związek Sadowników RP. W tym roku udało się stworzyć imponujące stoisko o powierzchni prawie 400 m<sup>2</sup>, na której prezentowało się 15 grup producenckich z województwa mazowieckiego, lubelskiego, świętokrzyskiego oraz łódzkiego. Warto podkreślić, że po raz pierwszy w miejsce wydzielonych małych powierzchni pojawiła się wspólna, niepodzielona na boxy przestrzeń, na której można było przyjmować gości (fot. 15). Zdaniem wielu naszych wystawców, takie rozwiązanie sprzyjało też wzajemnemu zbliżeniu i przełamywaniu nieufności polskich wystawców, którzy dotąd patrzyli na siebie jak na konkurentów.

Zdaniem Sławomira Kędzierskiego (fot.16) ze ZSRP, dla grup i firm, które się wystawiały w Berlinie targi to zaledwie jedna sekunda prowadzenia biznesu, ale nie najważniejsza. W przypadku Berlina najważniejsze jest reprezentowanie kraju, na tej największej na świecie imprezie owocowo-warzywnej. Nie da się ukryć faktu, iż jest to bardzo duże obciążenie finansowe dla wystawców. W tym roku udało się te koszty obniżyć dzięki uzyskaniu dofinansowania 25% kosztów z Urzędu Marszałkowskiego województwa mazowieckiego i lubelskiego.

Poza stoiskiem narodowym duże własne ekspozycje miały też w pobliżu firmy Activ, AgroAlians oraz firmy pod szyldem województwa łódzkiego.

<em>fot. 1-15 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652503.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 11:12:11 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/fruit-logistica-2010-2637183</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zmiany na rosyjskim rynku jabłek</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/zmiany-na-rosyjskim-rynku-jablek-2637182</link>
			<description>O specyfice rosyjskiego rynku jabłek rozmawialiśmy z Barbarą i Robertem Monarskimi, właścicielami firmy Alvena Sp. z o.o.,  która działa na rynku od 1997 roku i zajmuje się dystrybucją głównie świeżych owoców, a w mniejszych ilościach także warzyw. Firma specjalizuje się w dostawach jabłek, a Federacja Rosyjska jest jednym z ważniejszych kierunków dokąd trafiają owoce z centrum logistycznego Alveny  (fot. 1, 2) w Nowych Grobicach, koło Chynowa. Eksport owoców do Federacji Rosyjskiej odpowiada za około 50% obrotów firmy, która wysyła swoje produkty także na Ukrainę, do Rumunii czy krajów nadbałtyckich. W Polsce firma Alvena zaopatruje m.in. sieć supermarketów Tesco.  Właściciele dobrze orientują się w sytuacji w Rosji, gdyż z racji obowiązków służbowych często podróżują po tym kraju i przy okazji obserwują zmiany, jakie zachodzą w tamtejszym handlu oraz dystrybucji jabłek.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658849.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658849.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Barbara (po prawej) i Rober Monarscy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658850.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658850.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Jabłka na eksport przygotowane do załadunku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658851.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658851.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Centrum logistyczne firmy Alvena w Nowych Grobicach, koło Chynowa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658852.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658852.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Duże owoce ‘Glostera‘ są w Rosji produktem luksusowym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658853.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658853.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Rosjanie coraz częściej kupują jabłka o średnicy 65-70 mm – tutaj ‘Gloster‘ pakowany w woreczki po 1 kg</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658854.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658854.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Polska propozycja na Walentynki i Dzień Kobiet w Rosji</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658855.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658855.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. ‘Idared‘ w tzw. teleskopach to wciąż najpopularniejsze jabłko wysyłane na Wschód</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658856.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658856.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Rosjanie preferują jabłka ‘Golden Deliciousa‘ o seledynowej skórce</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658857.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658857.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. ‘Ligol‘ przygotowany na eksport – 2 warstwy bez wytłoczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

<strong>Wojciech Górka:</strong> Jakie trendy w dystrybucji jabłek w Federacji Rosyjskiej uważacie Państwo za najważniejsze w ostatnim czasie?
<strong>Barbara i Robert Monarscy:</strong> Przede wszystkim zauważamy, że bardzo ważne dotychczas w tym kraju rynki hurtowe tracą na ważności, a ten trend stał się szczególnie widoczny w tym roku. Podobnie jak na Zachodzie, także w tym kraju błyskawicznie rośnie znaczenie sieci supermarketów, co przekłada się na sytuację rynków hurtowych. Te ostatnie tradycyjnie zaopatrywały dotychczas tysiące straganów owocowo-warzywnych w całej Rosji. Obecnie Rosjanie coraz częściej wybierają  jednak zakupy w sieciach sklepów, wśród których najpopularniejsze to Piatioroczka, Pierekrostek czy Magnit.  Każda z nich ma już po kilka tysięcy sklepów wielkości działających w Polsce „Biedronek”.

<strong>W.G.:</strong> Czy warzywa i owoce stanowią ważną grupę produktów dla rosyjskich sieci handlowych?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> Do niedawna sytuacja wyglądała inaczej, gdyż rosyjskie sieci handlowe skupiały się na szerokim asortymencie towarów, ale nie było wśród nich tzw. świeżych produktów, w tym owoców i warzyw. Od jakiegoś czasu te ostatnie stają się jednak dla tych sklepów ważne i ilość sprzedawanych w sieciach owoców i warzyw rośnie bardzo szybko.   W minionych latach, pomiędzy styczniem a majem, na rynek hurtowy w Moskwie trafiało dziennie po 200-300 TIR-ów z polskimi jabłkami. Obecnie moskiewski rynek hurtowy zaczyna się „dusić”. Taka sama, co wcześniej liczba samochodów z Polski tworzy korek, który powoduje, że kolejne auta nie mogą już na ten na ten rynek wjechać. Na rynku hurtowym w Moskwie mamy do czynienia z nadmiarem towaru. W poprzednich latach podobne „korki” zdarzały się w tym miejscu może dwa razy do roku.

<strong>W.G.:</strong> Gdzie rosyjskie sieci handlowe zaopatrują się w owoce i warzywa?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> Próbują one organizować własne platformy logistyczne, ale na przeszkodzie stoją problemy celne. W Rosji wytworzyła się więc grupa miejscowych dostawców do sieci handlowych, którzy zajmują się zamawianiem towaru, załatwianiem procedur celnych oraz dostawami do platform logistycznych.
<strong>W.G.:</strong> Jakich jabłek poszukują sieci handlowe w Federacji Rosyjskiej?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> Duże jabłka, czyli owoce o średnicy ponad 80 mm (fot. 3) są w tym kraju produktem luksusowym i traktuje się je jako rarytas. Z tego powodu, w przypadku jabłek w takim kalibrze najważniejsza jest jakość.  Rosyjscy kupcy wolą więc kupować duże jabłka z Zachodu, bo ich trwałość jest lepsza od polskich. Te owoce wolniej tracą jędrność po wystawieniu na półki sklepowe. W marcu z Polski kupowano głównie jabłka o średnicy 70-80 mm.

<strong>W.G.:</strong> Jak wyglądają wymagania jakościowe Rosjan?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> Można je podsumować krotko: jabłka mają być twarde i trwałe. Trwałe, oznacza, że mają wyglądać dobrze przez 7-10 dni w handlu. Ale pamiętajmy, że transport, np. do Nowosybirska może zająć około 2 tygodni, co zniesie tylko jabłko z „kontrolowanej atmosfery” albo ‘Idared’. Póki co, nie ma jeszcze żadnych specyficznych wymagań odnośnie jędrności.  W naszej firmie zwracamy jednak uwagę na jędrność, bo wiemy, że bez niej jabłko nie wytrzyma transportu. Jeżeli jako Polska, nie chcemy sami zepsuć sobie rynku rosyjskiego, a nawet go nie stracić musimy zadbać o jakość jabłek, które wysyłamy. W tym roku polskie firmy eksportowe sprzedały na Wschód zbyt dużo owoców kiepskiej jakości. W efekcie zaczęły one szybko „puchnąć” w sklepach i po takiej nauczce rosyjskie sieci wolą teraz kupować Jonagoldy z Zachodu niż z Polski. Naszym zdaniem, jabłka z tradycyjnych chłodni powinni być wysyłane do Rosji najpóźniej do końca stycznia, a od lutego wyłącznie te z chłodni z kontrolowaną atmosferą. Tylko ‘Idareda’ z chłodni można ewentualnie oferować dłużej, mniej więcej do końca marca.

<strong>W.G.:</strong> Czy oprócz jabłek o średnich rozmiarach widzicie państwo zainteresowanie Rosjan innym asortymentem tych owoców?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> W Rosji pojawia się zapotrzebowanie na jabłka drobne, o średnicy 65-70 mm, tzw. jabłka szkolne, oferowane zarówno luzem, jak i pakowane w woreczki foliowe (fot. 4). Takie owoce są dystrybuowane w placówkach, które podlegają rosyjskiej administracji państwowej, np. szkołach, domach opieki, szpitalach itp. W przypadku tych owoców najważniejsze jest ich odpowiednie posortowanie. Jabłka mogą być drobne, ale muszą być jednakowej wielkości, bo te owoce będą rozdawane i każdy obdarowany powinien dostać podobne jabłko. Wielu polskich dostawców miało już problemy z powodu dostarczenia owoców zbyt dużych. Ogólne wymagania wobec takich jabłek można określić zdaniem: mają być trwałe, wyrównane i nie psuć się zbyt szybko. W przypadku dostaw z naszej firmy, często do samochodu z jabłkami średniej wielkości dopakowujemy po kilka palet owoców drobnych, co stanowi 15-25% partii. W tym roku ciekawostką, która okazała się w Rosji hitem – choć na niewielką skalę- z okazji Walentynek, a później Dnia Kobiet były wysyłane przez nas, pakowane indywidualnie w pudełka, polskie jabłka z napisami „Kocham cię” w języku rosyjskim (fot. 5).

<strong>W.G.:</strong> A jak zmieniły się odmiany jabłek preferowane przez Rosjan?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> Towarem masowym w sieciach handlowych pozostał nadal ‘Idared’ w kalibrze 70-80 mm oferowany w pudełkach kartonowych, tzw. teleskopach (fot. 6). Główną zaletą tych jabłek jest dla rosyjskich kupców fakt, że długo nie psują się i są odporne na transport. W przypadku owoców luksusowych, czyli o dużej średnicy widać rosnące zapotrzebowanie na jabłka o żółtej i zielonej skórce, kupowane z myślą o dekoracji stołów. Coraz większą rolę zaczyna odgrywać ‘Mutsu’, które jak się wydaje może wyprzeć z tamtejszego rynku odmianę ‘Granny Smith’. Ta ostatnia ma wśród handlowców złą opinie, bo jej owoce często wykazują objawy oparzeń skórki.  W przypadku ‘Golden Deliciousa’, bardzo ważny jest odcień skórki, która powinna być seledynowa, bardziej zielona niż żółta (fot. 7). Są jednak wyjątki. Na przykład w region Uralu trzeba wysyłać ‘Goldena’ o żółtozłotym wybarwieniu.

<strong>W.G.:</strong> Co z najważniejszymi w polskiej produkcji odmianami o czerwonej skórce?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> Coraz większą rolę odgrywa ‘Gala’. Kiedyś na TIR jabłek pakowaliśmy po 2-4 palety jabłek tej odmiany. Obecnie ‘Gala’ stanowi często nawet połowę dostawy. Rosjanie akceptują już fakt, że owoce ‘Gali’ są mniejsze i za jabłka o średnicy 65-75 mm płacą więcej niż za Jonagoldy. Naszym zdaniem, znaczenie ‘Gali’ nadal będzie w Rosji wzrastać. Spada niestety rola ‘Jonagolda’ i to po części z naszej, polskiej winy. W tym roku „wypchnęliśmy” na eksport dużo tych owoców z chłodni i rosyjskie sieci handlowe poniosły straty, bo jabłka zaczęły się szybko psuć. W efekcie kupcy podchodzą do ‘Jonagolda’ z dużą rezerwą, można nawet powiedzieć, że boją się tej odmiany. Jeżeli już zamawiają ‘Jonagolda’, to bardzo dokładnie kontrolują jego jakość, bo te jabłka mają zbyt cienką skórkę, która łatwo ulega uszkodzeniom w transporcie.
Bardzo dobrze sprzedaje się za to na rynku rosyjskim ‘Gloster’, zarówno owoce duże, jak i średnie, bo te jabłka są czerwone, twarde i kwaskowe. A Rosjanie taki smak preferują. Drugą po ‘Glosterze’, cenioną w tym kraju odmianą jest ‘Ligol’. Konsumenci rosyjscy bardzo go lubią, ale musi być wybarwiony. Dlatego ważne jest odpowiednie zapakowanie tych jabłek. ‘Ligola’ nie wysyła się w „teleskopach’, ale w kartonach – po dwie warstwy bez wytłoczki (fot. 8). W opakowaniu ‘Ligol’ musi być - jak określają to handlowcy - „wyrolowany”, czyli ułożony rumieńcem do góry, tak, aby patrząc na opakowanie widać było czerwony kolor.
Z innych odmian warto jeszcze wymienić ‘Elise’ i ‘Alwę’. Co ciekawe, jabłka tych odmian, zwłaszcza ‘Alwy’, lepiej sprzedają się na jesieni, niż oferowane później z kontrolowanej atmosfery. Jabłka z „kontroli” są bowiem uważane za zbyt zielone.

<strong>W.G.:</strong> Z kim przychodzi nam konkurować na rynku rosyjskim?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> Trzeba zacząć od tego, że polskie jabłko jest tym kraju odbierane przede wszystkim jako owoc masowy i tani. Dlatego konkurujemy głównie z tymi, którzy dostarczają podobny asortyment. Takim dostawcą jest na przykład Mołdawia, która w ostatnich latach nauczyła się bardzo dobrze przygotowywać owoce na eksport. Jesienią jabłka mołdawskie przypominają pod względem jakości nasze. Na szczęście w tym kraju brakuje jeszcze potencjału przechowalniczego, ale to się bardzo szybko zmienia. Polskie jabłka konkurują też z serbskimi oraz rosyjskimi. A trzeba pamiętać, że Rosjanie uważają własne produkty za najlepsze. Jabłka rosyjskie, serbskie i mołdawskie mają jednak znaczenie głównie jesienią. Zimą i wiosną Rosjanie zaczynają szukać owoców o lepszej trwałości, które poleżą przez kilka dni w sklepie. Chcielibyśmy podkreślić, że konkurencja ze strony Mołdawii i Serbii jest z roku na rok coraz silniejsza.
Wiosną docierają też do Rosji owoce z południowej półkuli, ale po pierwsze są one za drogie, aby były masowo kupowane (jabłkiem masowo kupowanym pewnie jeszcze długo pozostanie ‘Idared’). Są one także dla Rosjan za słodkie, podobnie jak owoce z Chin. Bywają lata, w których jabłka z południowej półkuli są tanie i wtedy zabierają około 25-30% rynku (w tym roku na to się nie zanosi). Jabłka chińskie sprzedaje się natomiast w Rosji masowo na Wschód od Uralu, ze względu na koszty transportu. W tamtych regionach polskie jabłka są produktem delikatesowym i kosztują zwykle ponad 2 USD/kg.

<strong>W.G.: </strong>Jakie zagrożenia widzą Państwo na przyszłość?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> Jednym z nich jest na pewno fakt, że dawniej kupcy z rynków hurtowych nie mogli kupować dużych ilości jabłek na Zachodzie, bo brakowało sieci handlowych. Dzisiaj te ostatnie zaczynają kupować z Zachodu ogromne partie towaru i doceniają pewność: jakości, ceny, ciągłości dostaw oraz ilości jabłek oferowanych przez kontrahentów z Włoch, Holandii, Belgii czy Niemiec. Jeżeli jeden człowiek w sieci handlowej zaczyna decydować, od kogo kupi towar, może się okazać, że wcale nie wybierze jabłek z Polski. My takich gwarancji, jak Zachód kupcom rosyjskim nie dajemy. Na przykład w marcu, jabłka z „kontrolowanej atmosfery” były jeszcze praktycznie niedostępne i do Rosji trafiało tylko jabłko z tradycyjnych chłodni, którym Rosjanie byli zdegustowani. W minionych sezonach Włosi, Holendrzy czy Belgowie czekali z eksportem do Rosji, aż skończą się jabłka w Polsce. W tym roku sytuacja się zmieniła i owoce dobrej jakości zaczęły docierać do Rosji z Zachodu, co gorzej po podobnych cenach jak jabłka z Polski. Tyle, że nasze były z chłodni, a te z Zachodu z „kontrolowanej atmosfery” i często traktowane preparatem SmartFresh. Jeżeli kupiec sieci handlowej porówna trwałość takich owoców w sklepie (a to cecha najważniejsza, aby uniknąć strat) to może zdecydować, że woli jabłka z Zachodu, nawet jeżeli będą droższe od polskich.

<strong>W.G.: </strong>Czy myśleliście Państwo, co można zrobić, aby poprawić jakość polskich jabłek wysyłanych do Federacji Rosyjskiej?
<strong>B. i R. Monarscy: </strong>Polskie sadownictwo czeka prawdopodobnie kryzys. Jesteśmy odgrodzeni od naszego największego rynku zbytu – Rosji - barierami celnymi i biurokratycznymi. Nasi konkurenci są coraz silniejsi. Jeszcze do gry nie włączyła się Ukraina, ale mamy informacje, że również ten kraj zacznie niedługo walczyć o rynek rosyjski.
Obecnie brakuje pomysłów, w skali polskiego sadownictwa, co robić dalej. Sądzimy, że obecna sytuacja wymaga współdziałania organizacji eksporterów, związków sadowników, grup producentów oraz administracji państwowej i samorządowej w celu opracowania strategii działania na najbliższe lata. Pojedyncze firmy nie są w stanie niczego zmienić. Alternatywą jest działanie „niewidzialnej ręki rynku”. Jak okrutne może być to działanie pamiętamy doskonale.
Jesteśmy trochę uśpieni niezłą koniunkturą trwającą już od co najmniej 10 lat. Niestety gospodarka europejska jest dynamiczna, uwarunkowania zmieniają się szybko i ci, którzy nie potrafią się dostosować, zostają w tyle. Tylko wspólne działania ludzi związanych z polskim sadownictwem mogą dać szansę na następne lata dobrej koniunktury.

<strong>W.G.:</strong> Na koniec chciałbym zapytać, czy uważają Państwo, że reklama polskich jabłek mogłaby poprawić ich wizerunek w Rosji?
<strong>B. i R. Monarscy:</strong> Obecnie bardzo obawialibyśmy się takich działań. Najpierw musimy poprawić jakość owoców, które tam eksportujemy. Dopiero wtedy może przyjść czas na tego typu działania marketingowe. Jeżeli obecnie zaczęlibyśmy w Rosji reklamować polskie jabłka jako smaczne, zdrowe i dobrej jakości, a równocześnie tamtejsi klienci mieliby w handlu do dyspozycji to co dotychczas, zupełnie stracilibyśmy wiarygodność.

<strong>W.G.:</strong> Dziękuję za rozmowę.

<em>fot. 1-8 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652502.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 10:32:39 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/zmiany-na-rosyjskim-rynku-jablek-2637182</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zwalczanie parcha jabłoni w pierwszej części sezonu wegetacyjnego</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/zwalczanie-parcha-jabloni-w-pierwszej-czesci-sezonu-wegetacyjnego-2637181</link>
			<description>Parch jabłoni (Venturia inaequalis) należy do najlepiej poznanych, ale wciąż najgroźniejszych chorób jabłoni. O jego nasileniu i występowaniu decydują trzy podstawowe czynniki: wielkość źródła infekcji, przebieg warunków pogodowych i podatność odmiany. Powszechnie uprawiane w naszym kraju odmiany jabłoni należą do podatnych, a niektóre wręcz bardzo podatnych na porażenie. Mimo coraz doskonalszych metod ochrony i rozwiniętego doradztwa, wciąż istnieje duże ryzyko szkód powodowanych tą chorobą.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658844.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658844.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Wypełniony zarodnikami owocnik grzyba Venturia inaequalis</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658845.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658845.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Świeże plamy parcha na liściu jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658846.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658846.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Objawy parcha na liściu jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658847.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658847.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Parch jabłoni – objawy na szypułce</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658848.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658848.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Mączniak jabłoni – infekcja pierwotna</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

W warunkach Polski, w zależności od podatności odmiany i przebiegu warunków atmosferycznych, wykonywanych jest od kilku do kilkunastu zabiegów w sezonie. Względy zarówno ekonomiczne (wysoki koszt ochrony), jak i ekologiczne (dążenie do maksymalnego ograniczenia liczby zabiegów) sprawiły, że w ostatnich latach zwraca się szczególną uwagę na racjonalną ochronę sadów (wykonanie minimalnej, koniecznej w danym sezonie liczby zabiegów, przy jednoczesnym zachowaniu zadawalającej skuteczności) i wykorzystywanie metod wspomagających. W przypadku parcha jabłoni, istotną rolę odgrywają jesienny zabieg 5% roztworem mocznika zmniejszający źródło infekcji, obserwacje rozwoju owocników oraz sygnalizacja i prognozowanie terminu wysiewu zarodników workowych oraz infekcji. Dzięki kilkunastu stacjom meteorologicznym rozmieszczonym w różnych rejonach kraju można śledzić przebieg warunków pogodowych, które w znacznym stopniu decydują o rozwoju choroby.
<h3><strong>Przed kwitnieniem</strong></h3>
Tegoroczna długa zima, z niską temperaturą napawała nadzieją, że rozwój owocników grzyba V. inaequalis będzie zahamowany. Tymczasem okazało się, że pod grubą warstwą śniegu przebiegał on prawidłowo i bez żadnych zakłóceń. Liczba owocników wykształconych na liściach różnych odmian jabłoni wynosi od 20 do 50 na 1 cm2 powierzchni liścia. Na przełomie marca i kwietnia w około 50% owocników stwierdzano już dojrzałe, zdolne do wysiewu zarodniki workowe (fot. 1). W tym czasie ruszyła także wegetacja. W niektórych sadach, na odmianach ‘Ligol’, ‘Idared’ oraz ‘Jonagold’ popękały pąki. W tych sadach należało więc pierwszy zabieg przeciwko parchowi jabłoni wykonać 2 lub 3 kwietnia. Wystarczające było w tym czasie zastosowanie preparatów miedziowych (Champion 50 WP, Cuproflow 375 SC, Cuproxat 345 SC, Funguran-OH 50 WP, Kocide 101 WP, Kocide 2000 35 WG, Mag 50 WP, Miedzian Extra 350 SC, Miedzian 50 WP, Nordox 75 WG).

Pierwsze zarodniki workowe grzyba V. inaequalis w warunkach sadu doświadczalnego w Dąbrowicach wysiały się z 5 na 6 kwietnia, po opadzie deszczu (2 mm). Były to niewielkie wysiewy. Jednak na podstawie obserwacji dojrzałości owocników należało spodziewać się, że następne będę już dużo większe. Sprzyjające dla kolejnych wysiewów, warunki wystąpiły 10 i 11 kwietnia, kiedy na terenie całego kraju przechodziły dość intensywne opady deszczu. W sytuacji dużego zagrożenia wystąpieniem parcha jabłoni należy stosować preparaty powierzchniowe, zawierające kaptan (Captan 50 WP/80 WG, Merpan 80 WG, Kaptan zaw. 50 WP), ditianon (Delan 700 WG, Ventop350 SC), mankozeb (Dithane NeoTec 75 WG Indofil 80 WP, Manconex 80 WP, Pennfluid 420 SC, Sancozeb 80 W), tiuram (Pomarsol F 80 WG, Thiram Granuflo 80 WG, Sadoplon 75 WP) oraz Antracol 70 WG lub Polyram 70 WG i środki dodynowe (pod warunkiem, że nie ma form odpornych grzyba). Są to typowe preparaty zapobiegawcze, które zabezpieczają rozwijające się tkanki przed infekcjami. Skuteczność tych środków nie zależy od temperatury, dzięki czemu mogą być stosowane w okresie chłodów, które często panują na początku wegetacji. Charakteryzują się one niespecyficznym mechanizmem działania, dzięki czemu mniejsze jest w tym przypadku ryzyko pojawienia się form odpornych patogena, co nie oznacza jednak, że nie ma go w ogóle. Dlatego także i w tej grupie środków należy stosować rotację. W okresie największych wysiewów zarodników workowych następuje także intensywny przyrost tkanki. Trzeba więc pamiętać, że dla fungicydów powierzchniowych ogranicza to czas ich działania. Również przyrost liścia zwiniętego w momencie ostatniego zabiegu, powoduje, że nie można liczyć już na jego ochronę podczas kolejnych infekcji. Przeciętnie przyjmuje się, że nowy liść rozwija się co 4 dni. Opryskiwania zaleca się, gdy średnio pojawia się 1,5 liścia (fot. 2), oznacza to, że zabiegi powinny być wykonywane, co 5–6 dni. Przy stosowaniu tych preparatów należy także uwzględniać możliwość ich ewentualnego zmycia przez opady występujące po zabiegu oraz panujące silne rosy, które mogą powodować dłużej utrzymującą się wilgotność w pąkach i sprzyjać zagrożeniom.

Im bardziej zbliżamy się do „fazy różowego pąka”, oprócz wyżej wymienionych fungicydów powierzchniowych, można stosować także w razie konieczności (bardzo silne infekcje, zmycie preparatu powierzchniowego) środki wgłębne i systemiczne.
<h3><strong>Kwitnienie</strong></h3>
Bardzo ważnym momentem w ochronie drzew przed parchem jabłoni jest kwitnienie i opadanie płatków. Jest to czas, w którym młode, rozwijające się liście, jak i tworzące się zawiązki są bardzo podatne na porażenie, a jednocześnie obserwuje się dużą dojrzałość zarodników workowych grzyba. Częste wysiewy i silne infekcje, jakie wówczas występują, sprawiają, że przy nieprawidłowo prowadzonej ochronie, objawy parcha jabłoni pojawiają się zarówno na liściach, jak i owocach. W okresach krytycznych, związanych z uwalnianiem się dużej liczby zarodników workowych w połączeniu z częstymi opadami deszczu wskazane jest stosowanie środków anilinopirymidynowych (Mythos 300 SC, Chorus 75 WG) i strobilurynowych (Zato 50 WG, Discus 500 WG, Ardent 500 SC). Pamiętajmy jednak, aby preparaty te stosować zapobiegawczo i zawsze w mieszaninie ze środkami o działaniu powierzchniowym lub gotowe zarejestrowane mieszaniny (Clarinet 200 SC, Kaptan Plus 71,5 WP, Shavit 72 WG/71,5 WP, Vision 250 SC, Tercel 16 WG).

Używając grupy związków anilinopirymidynowych należy pamiętać o tym, że środki te wykazują bardzo dobre działanie w ochronie liści, ale zdecydowanie słabsze w ochronie owoców. Stosowanie ich po kwitnieniu bez dodatku preparatu kontaktowego może spowodować pojawienie się objawów choroby na owocach, mimo, że liście pozostają zdrowe lub tylko nieznacznie porażone.

Warto także w tym miejscu zwrócić uwagę na szerokie spektrum działania niektórych środków zwalczających parcha jabłoni, dzięki czemu wykonując jeden zabieg można zapobiegać jednocześnie innym chorobom. Okres kwitnienia, to także moment zwalczania szarej pleśni. W ubiegłym sezonie nasilenie tej choroby w niektórych sadach było duże. Objawy suchej zgnilizny przykielichowej obserwowano na owocach jeszcze przed zbiorami. W takich sadach, w sprzyjających warunkach pogodowych (wysoka wilgotność powietrza, temperatura ok. 15°C) konieczne będzie wykonanie nawet dwóch zabiegów w czasie kwitnienia jabłoni w celu ograniczenia porażenia kwiatów przez grzyb Botrytis cinerea. Jedynym zarejestrowanym w tym momencie fungicydem do zwalczania szarej pleśni jest Chorus 75 WG. Jednak działanie ograniczające posiadają także inne preparaty stosowane do zwalczania parcha jabłoni, np. Mythos 300 SC i Folpan 80 WG.

Wśród fungicydów stosowanych do ochrony przed parchem jabłoni, niektóre działają jednocześnie przeciwko mączniakowi jabłoni np. strobiluryny – Discus 500 WG, Zato 50 WG, Ardent 500 SC, systemiczne IBE – Punch Bis 400 EC, Capitan 400 EC, Score 250 EC, Clarinet 200 SC i Vision 250 SC. Ze względu na duże nasilenie w ostatnich latach mączniaka jabłoni (fot. 5), już wczesną wiosną konieczne będzie wykonanie lustracji w sadach i na ich podstawie podjęcie decyzji o konieczności wykonania zabiegu. W sytuacji silnego zagrożenia należy stosować preparaty typowo „mączniakobójcze’, jak: siarkowe, Nimrod 250 EC lub Domark 100 EC. Jest nadzieja, że zimowe spadki temperatury, miejscami nawet do -30°C, ograniczą w sezonie 2010, źródło infekcji grzyba Podosphaera leucotricha, sprawcy tej choroby.

Wybór fungicydu do zwalczania parcha jabłoni powinien być uzależniony od przebiegu pogody, obecności form odpornych i sytuacji w danym sadzie. Im szybszy przyrost tkanki, silniejsza presja infekcyjna, korzystne warunki i podatna odmiana, tym bardziej skuteczne fungicydy powinny być zastosowane. W wielu przypadkach przyczyną niskiej skuteczności niektórych programów ochrony było pojawienie się form odpornych grzyba na środki dodynowe, strobilurynowe i anilinopirymidynowe. Zdarzały się przypadki 4-5-krotnego ich stosowania, a dodatkowo często nie przestrzegano zasady stosowania ich w mieszaninie z preparatem o innym mechanizmie działania.
<h3><strong>Po kwitnieniu</strong></h3>
Okres po kwitnieniu w sadach jabłoniowych, w związku z możliwością pełnego wykorzystania sygnalizatorów okresów krytycznych oraz modeli symulacyjnych, daje możliwość stosowania fungicydów systemicznych z grupy IBE, o działaniu interwencyjnym. Zabiegi tymi środkami należy prowadzić tylko w sytuacjach koniecznych, przy bardzo dużej presji chorobowej, zwykle dla wzmocnienia ochrony zapobiegawczej. Wybór konkretnego preparatu z tej grupy (Bumper 250 EC, Capitan 400 EC, Difo 250 EC/Score 250 EC, Indar 5 EW, Systemik 125 SL, Talent 240 EC, Sparta 250 EW i Troja 250 EW) zależny jest od liczby godzin po infekcji. Często popełnianym przez sadowników błędem jest złe określenie terminu ewentualnej infekcji. Aby go zminimalizować lepiej jest zastosować preparat o możliwie najdłuższym okresie działania interwencyjnego. Stosując te preparaty, nie można także zapominać, że podobnie jak w przypadku preparatów powierzchniowych, zwiększenie masy liści powoduje rozcieńczenie fungicydów wgłębnych i systemicznych. Ich działanie przeciwko parchowi jest wówczas ograniczone. Przyjmuje się, że preparaty systemiczne wykazują tylko 1–2-dniowe działanie zapobiegawcze. Dlatego zaleca się, aby środki te stosować w mieszaninach z fungicydami o działaniu powierzchniowym, dzięki czemu przedłużony zostaje okres ich działania zapobiegawczego z jednej strony, z drugiej zaś zmniejszone ryzyko selekcji form odpornych patogena. Aby skuteczność ich zwalczania była zadawalająca, muszą być spełnione określone warunki, a mianowicie temperatura powyżej 12°C oraz odpowiedni czas na wniknięcie do tkanki. Są one łatwo zmywane, zanim dostaną się do rośliny, dlatego nie mogą być stosowane na wilgotne liście, na krótko przed opadem i podczas mżawki.

Efekty obniżonej skuteczności środków ochrony roślin, ze względu na selekcję form odpornych, są wyraźnie dostrzegane zwłaszcza w sezonach sprzyjających rozwojowi choroby, a wszystko wskazuje na to, że ten rok nie będzie należał do łatwych w zwalczaniu parcha jabłoni.

<em>fot. 1-5. B. Meszka </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652501.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 10:15:25 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/zwalczanie-parcha-jabloni-w-pierwszej-czesci-sezonu-wegetacyjnego-2637181</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowości w mechanizacji sadownictwa (cz. II) - Zbiór owoców</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/nowosci-w-mechanizacji-sadownictwa-cz-ii-zbior-owocow-2637198</link>
			<description>W pierwszej części artykułu (czytaj Informator Sadowniczy 1/2010) przedstawiłem nowoczesne rozwiązania związane z techniką ochrony roślin. Poniżej opisuję te ułatwiające zbiór owoców. Należy on bowiem do najtrudniejszych i najbardziej kosztownych składników w całym cyklu produkcji, a dla wielu gatunków sadowniczych, koszty zbioru decydują o opłacalności uprawy. W związku z tym, o powodzeniu we wprowadzeniu nowych technologii produkcji, w znacznie większym niż dotąd stopniu, decydują maszyny do zbioru lub inne środki techniczne ułatwiające jego przeprowadzanie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658980.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658980.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Kombajn do zbioru wiśni zaczepiany</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658981.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658981.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Kombajn do zbioru wiśni zaczepiany</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3>Zbiór mechaniczny jest konieczny</h3>
Duży wysiłek fizyczny, znaczna uciążliwość pracy ręcznej oraz niskie wynagrodzenia sprawiają, że stale maleje liczba chętnych do pracy przy zbiorach owoców. Jednocześnie, rosnące koszty robocizny, zwłaszcza po akcesji Polski do Unii Europejskiej, zagrażają opłacalności produkcji sadowniczej. Wiąże się to z ryzykiem utraty przez nasz kraj wysokiej pozycji na liście światowych producentów owoców. W związku z tym, rozwój istniejących i poszukiwanie nowych technologii zbioru dla kolejnych gatunków jest jednym z głównych zadań stojącym przed agroinżynierią.

W pierwszej kolejności powinno się zmechanizować zbiór tych gatunków, dla których nakłady na zbiór ręczny są najwyższe, gdyż można wówczas uzyskać największy przyrost wydajności. Koszty zbioru ręcznego są niezwykle wysokie i stanowią w całej technologii produkcji np. 70% nakładów w przypadku wiśni oraz aż do 90% na plantacjach porzeczek. Dotyczy to zwłaszcza owoców o małej masie, czyli porzeczek, agrestu, aronii i innych gatunków równomiernie dojrzewających, co umożliwia zastosowanie zbioru jednokrotnego. Wydajność kombajnowego zbioru tych gatunków jest od 150 do 200 razy wyższa od wydajności zbioru ręcznego. Choć znacznie niższy jest wzrost wydajności w przypadku malin (15-30-krotny) i owoców pestkowych (10-20-krotny), to można żywić obawy, że bez wprowadzenia zmechanizowanego zbioru, produkcja towarowa tych gatunków może stać się nieopłacalna. Najmniej korzyści może przynieść zmechanizowanie zbioru owoców ziarnkowych (10-15 razy), z powodu relatywnie wysokiej wydajności zbioru ręcznego. Pomimo tych ograniczeń można już wkrótce spodziewać się pierwszych maszyn do zbioru jabłek dla przetwórstwa, ze względu na deficyt siły roboczej oraz niedobory jabłek przemysłowych.
<h3>Zbiór owoców pestkowych</h3>
Mechaniczny zbiór owoców pestkowych rozpoczął się od otrząsarek (początkowo z napędem mechanicznym, a następnie hydraulicznym) i ekranów chwytnych, rozkładanych ręcznie pod drzewami. Przy użyciu tych prostych zestawów możliwe jest znaczne usprawnienie zbioru owoców z drzew o stosunkowo niskich pniach (0,4-0,6 m), rosnących w różnych rozstawach. Pomimo pewnej uciążliwości związanej z oczyszczaniem owoców i z potrzebą zaangażowania licznego zespołu ludzi (7-10 osób), wydajność zbioru udało się zwiększyć 10-20 razy. W maszynach do mechanicznego zbioru owoców pestkowych stosowane są otrząsarki wprowadzające w drgania całe drzewo lub jego poszczególne konary. Efektywniejsze jest otrząsanie całego drzewa przez otrząsarki chwytające za jego pień, gdyż czas trzęsienia jest wówczas wielokrotnie krótszy.

Maszyny ze zmechanizowanym odbiorem i oczyszczaniem owoców są znacznie bardziej kosztowne, ale w zamian wymagają mniej licznej obsługi. Dzięki zastosowaniu mechanicznie rozkładanych ekranów chwytnych oraz systemów przenośników kierujących strząśnięte i oczyszczone przy pomocy wentylatorów owoce do skrzynek, mogą być obsługiwane przez 2-3 osoby. Urządzenia takie występują najczęściej jako maszyny przyczepiane, choć spotyka się również ich wersje samobieżne. Zazwyczaj budowane są w postaci jednoczęściowej lub zestawów dwóch wzajemnie uzupełniających się maszyn przemieszczających się równolegle w sąsiadujących ze sobą uliczkach roboczych. Stosowane w praktyce urządzenia uzyskiwały wydajność do 120 drzew/godz., a maksymalnie mogły zbierać owoce z 220 drzew w ciągu godziny. Najwyższe wydajności osiągały najbardziej zaawansowane technicznie, bardzo kosztowne zestawy, składające się z dwóch współpracujących ze sobą urządzeń pracujących w trybie automatycznym. Poważną wadą maszyn z mechanicznym odbiorem i czyszczeniem owoców była potrzeba wyprowadzenia pnia na wysokość, co najmniej 0,6-0,8 m. Uformowanie tak wysokiego pnia opóźnia bowiem wejście drzew w owocowanie o 2-3 lata.

Oprócz odpowiednio uformowanego pnia, zbiór owoców pestkowych poprzez otrząsanie za pień wymaga również odmian dobrze przekazujących drgania od punktu przyłożenia otrząsacza do miejsca położenia owoców. Tego warunku nie spełnia np. ‘Łutówka’ – odmiana wiśni najpowszechniej uprawianej w Polsce. Jej zbiór poprzez trzęsienie za pień jest trudny do przeprowadzenia ze względu na wiotkie gałęzie, które słabo przenoszą drgania. Ponadto ‘Łutówka’ tworzy małe drzewa z niskim pniem utrudniającym mechaniczne otrząsanie owoców.

Kombajnowy zbiór wiśni jest niewątpliwie przełomem jakościowym w produkcji owoców tego gatunku w świecie. Nowa, opracowana i wciąż doskonalona w ISK technologia uprawy i zbioru, stała się możliwa dzięki stworzeniu w Zakładzie Agroinżynierii, oryginalnej koncepcji kombajnu zbierającego owoce w ruchu. Jest to maszyna najazdowa, podobnie jak kombajn porzeczkowy wyposażona w otrząsarki o drganiach skrętnych. Wydajność opracowanego kombajnu sięga nawet do 1000 drzew/godz., czyli jest ponad cztery razy większa od najbardziej wydajnych i znanych dotąd maszyn na świecie.

Pierwotnie planowano produkowanie kombajnu do wiśni w postaci maszyny samobieżnej. Ze względu na znaczny koszt zdecydowano się jednak na zaczepianą do ciągnika wersję całorzędową (fot. 1). Kombajn w takiej wersji jest znacznie tańszy, ale i dłuższy, co mogłoby utrudnić jego manewrowanie w sadzie. W związku z tym maszynę wyposażono w układ automatycznego samonaprowadzania, co powinno ułatwić precyzyjne kierowanie kombajnem podczas zbioru, a skrętne koła tylne powinny usprawnić pokonywanie uwroci. Ze względu na wysoką wydajność zbioru, owoce z kombajnu mogą być odbierane do małych skrzynek (o pojemności około 10 kg) tylko przy niskim (do 5 t/ha) plonie owoców. Przy wyższych plonach, z powodu trudności z ręcznym odbiorem tak dużej masy owoców, wiśnie powinny być kierowane do dużych kontenerów o pojemności 350-400 kg. Koszty zbioru, pomimo przewidywanej wysokiej ceny zakupu maszyny (ok. 300 tys. zł) nie powinny przekroczyć 0,20 zł/kg. Sad wiśniowy przystosowany do nowej technologii powinien być posadzony w rozstawie 4 m x 1-1,5 m, a wysokość drzew nie powinna przekraczać 3 m. Dzięki większemu zagęszczeniu drzew przewiduje się 1,5-krotnie wyższe plony i o 2-3 lata wcześniejsze wejście w pełne owocowanie niż w przypadku sadów zbieranych przy użyciu tradycyjnych otrząsarek.

Nowy kombajn umożliwia nie tylko zbiór owoców odmiany ‘Łutówka’, która niewątpliwie jest najważniejszym gospodarczo gatunkiem uprawianym w polskich sadach, ale również  śliwek (fot. 2). Jakkolwiek technologia zbioru śliwek znajduje się dopiero w początkowej fazie rozwoju, pierwsze próby polowe są bardzo obiecujące. Opracowywana technologia powinna przyczynić się do wydłużenia okresu wykorzystania kombajnu w sezonie, co powinno wydatnie obniżyć jednostkowe koszty zbioru.
<h3>Mechaniczny zbiór jabłek</h3>
Pomimo dużego znaczenia gospodarczego i licznych badań, mechaniczny zbiór jabłek konsumpcyjnych nie wykroczył dotychczas poza fazę eksperymentu. Prace badawcze i rozwojowe, choć prowadzone są już od ponad 30 lat, nie przyniosły dotąd zadawalających rezultatów, a opracowane modele koncepcyjne maszyn są dalekie od oczekiwań praktyki sadowniczej. Wśród opracowanych koncepcji dominowały maszyny otrząsające, proponowano również techniki polegające na wyczesywaniu owoców. Dzięki dużej, w porównaniu z innymi gatunkami, masie pojedynczych owoców, oddzielenie jabłek od drzewa jest stosunkowo łatwe. Występują jednak problemy z odłamywaniem krótkopędów i z wyrywaniem szypułek, co zwiększa ryzyko infekcji, zwłaszcza dla mokrej zgnilizny jabłek. W zależności od odmiany, liczba wyrwanych szypułek wynosiła aż 20-57%. W związku z tym wskazywano na potrzebę odpowiedniego doboru odmian lub stosowania przed zbiorem preparatów ułatwiających odrywanie się owoców.

Choć perspektywa wprowadzenia mechanicznego zbioru jabłek konsumpcyjnych jest dość odległa, to już wkrótce należy spodziewać się zmechanizowanego zbioru jabłek przemysłowych. Wykorzystywane obecnie w tej technologii metody zbioru można podzielić na dwie grupy. W pierwszej, zbiór odbywa się w dwóch fazach. Najpierw następuje strząśnięcie jabłek na ziemię przy pomocy maszyny wyposażonej w otrząsacz, a w drugiej fazie podebranie ich z ziemi i załadowanie do skrzyniopalet lub bezpośrednio na przyczepę. Do tego celu używa się prostych ciągnikowych otrząsarek i samojezdnych maszyn podbierających. Są one zdolne do zebrania z powierzchni ziemi nawet do 7 t owoców w ciągu godziny. Operację załadunku ułatwia użycie ciągnikowych wygarniaczy wentylatorowych, które wydmuchują owoce z rzędów drzew. Zaletą zbioru dwufazowego, jest duża wydajność i nieskomplikowana budowa maszyn, a wadą - większa ilość uszkodzeń i bardziej zanieczyszczone owoce w związku z ich podbieraniem z powierzchni ziemi.

Tej ostatniej wady pozbawiona jest druga, jednofazowa metoda zbioru. Wykorzystuje ona urządzenia wyposażone w zespoły do otrząsania, odbioru i napełniania opakowań, realizujące cały proces zbioru w jednej fazie. Takie podejście do procesu zbioru wymaga droższych, ale i mniej wydajnych maszyn. Jest to związane z „wąskim gardłem” występującym podczas napełniania skrzyniopalet, gdyż przepustowość znanych dotąd napełniarek wynosi zaledwie 6-7 t/godz. W związku z tym podjęto próby kierowania zebranych owoców przenośnikami bezpośrednio na przyczepę przemieszczaną w sąsiedniej uliczce roboczej sadu. Dzięki takiemu rozwiązaniu zwiększono wydajność zbioru aż do 300 drzew/godz., a przepustowość do 8-10 t/godz.

<em>fot. 1. R. Hołownicki
fot. 2. P. Wawrzyńczak</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652526.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 11:16:18 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/nowosci-w-mechanizacji-sadownictwa-cz-ii-zbior-owocow-2637198</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>XIX Spotkanie Sadownicze na zamku w Sandomierzu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/xix-spotkanie-sadownicze-na-zamku-w-sandomierzu-2637201</link>
			<description>26 i 27 stycznia sale sandomierskiego Zamku Kazimierzowskiego po raz XIX wypełnili producenci owoców, naukowcy, przedstawiciele organizacji rolniczych i handlowcy z firm obsługujących sektor sadowniczo-warzywniczy, uczestniczący w Spotkaniu Sadowniczym zorganizowanym przez firmę Leaf Media. W pierwszym dniu w imprezie wzięło udział około 800 osób, głównie z  rejonu sandomierskiego, ale i z innych części Polski. Uczestnicy mieli do dyspozycji także targi i wystawę maszyn: około 90 stoisk firmowych (fot. 1), oferujących maszyny i urządzenia, środki ochrony roślin, narzędzia, technologie oraz materiały przydatne w produkcji owoców i warzyw. Po części wykładowej w drugim dniu imprezy, uczestnicy mogli zobaczyć pokazy cięcia w sadzie oraz halę sortowniczą grupy producentów owoców REFAL.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659000.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659000.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Na zamku w Sandomierzu pojawiło się około 90 wystawców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659001.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659001.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Dr Kinga Gruziel omówiła zasady opodatkowania rolników w UE</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659002.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659002.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Andrzej Soska, jeden z tegorocznych wykładowców mówił o roli mikroelementów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659003.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659003.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Dr Janusz Suszyna i Dariusz Jezierski (po prawej) z sokiem uzyskanym z mobilnej maszyny do tłoczenia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659004.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659004.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Marcin Płochocki: "żeby sprzedawać własne wino trzeba uruchomić działalność gospodarczą"</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659005.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659005.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Nawet mróz nie przeszkodził w pokazie cięcia drzew</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659006.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659006.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Pokazy w hali sortowniczej grupy REFAL</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659007.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659007.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Uczestnicy przyglądali się jednej z nowocześniejszych linii sortujących w regionie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3>Tematyka inna niż zwykle</h3>
W tym roku tradycyjna konferencja z całodniową sesją wykładową w pierwszym dniu zjazdu miała nieco inny niż w poprzednich latach dobór tematów wykładów. Trzeba bowiem pamiętać, że obecnie sadownik musi się znać nie tylko na agrotechnice, ale przede wszystkim powinien być dobrym biznesmenem.

O tym, że spożycie polskich owoców systematycznie spada mówiono już na kilku konferencjach. Dlatego ważna jest ich promocja w kraju oraz za granicą. Od tego roku szansa staje przed sadownikami, dla których stworzono Fundusz Promocji Owoców i Warzyw, mówił Piotr Kondraciuk, dyrektor Biura Promocji Żywności Agencji Rynku Rolnego. Od 1.07. 2009 r. wpłaty na fundusz naliczane są przez przedsiębiorców w wysokości 0,1% wartości fakturowej netto za zakupione towary. O sposobie wykorzystania zgromadzonych środków decydują wyłącznie przedstawiciele branży zasiadający w Komisji Zarządzającej, do której weszli m.in. reprezentanci Związku Sadowników RP, Krajowego Związku Zrzeszeń Plantatorów Owoców i Warzyw, Polskiego Związku Ogrodniczego oraz Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków. Jak podkreślał P. Kondraciuk, ARR będzie jedynie dbać o właściwe ściąganie środków i kontrolować ich regulaminowe wykorzystanie, ale wysokość kosztów działań ARR nie może przekroczyć 3,5% rocznych wpływów na fundusz promocji.

Nieco drażliwym dla słuchaczy tematem były zasady opodatkowania rolników w UE, które przedstawiła dr Kinga Gruziel z SGGW (fot. 2). Choć polscy rolnicy źle przyjmują pomysły wprowadzenie podatku dochodowego, proces ten wydaje się być nieuchronny. Dlatego lepiej poznać wcześniej, jak system podatkowy funkcjonuje na Zachodzie, aby lobbować za wprowadzeniem sprawdzonych tam korzystnych mechanizmów. Jak przekonywała bowiem, dr K. Gruziel, wybierając odpowiednie zapisy z różnych modeli funkcjonujących w UE, można stworzyć w Polsce system, który nie będzie nakładał na rolników obciążeń większych niż obecnie (zwłaszcza dla gospodarstw poniżej 75 ha). Może warto więc pomyśleć wcześniej, w którą stronę chcemy podążać, zanim zadecydują o tym za nas politycy?

O nowościach w mechanizacji sadownictwa – technice ochrony oraz zbiorze owoców mówił prof. dr hab. Ryszard Hołownicki z ISK. Pierwszą część jego wystąpienia przedstawiliśmy w pierwszym numerze Informatora Sadowniczego, w bieżącym (czytaj też str. 1) prezentujemy kolejną.

Choć współpraca z supermarketami nie jest łatwa, wydaje się ona koniecznością dla wielu sadowników. Dr Sławomir Dybka z Rzeszowskiego Centrum Edukacji przekonywał słuchaczy, że nauka skutecznego prowadzenia negocjacji handlowych jest niezbędna. Wielu wydaje się, że potrafią to robić. Tymczasem podczas rozmów handlowych z sieciami stają często twarzą w twarz z kupcem corocznie szkolonym w tematyce negocjacji handlowych. Bez podobnych umiejętności większość sadowników staje na przegranej pozycji.

Wielu uczestników zjazdu było zaskoczonych tym, jak spadło spożycie jabłek w Polsce w ostatnich latach, o czym mówił Piotr Zajkowski. Przekonywał także, że winnymi temu zjawisku są sklepy, ale często i sami sadownicy oferujący klientom jabłka, których jakość jest tragiczna, co zniechęca do kolejnych zakupów (czytaj też str. 16).

Obecnie dla handlowców jedną z najważniejszych cech produktu jest jego trwałość. W przypadku warzyw i owoców ważne jest, jak długo dobrze prezentują się one na półce w sklepie. Trwałość, zarówno na etapie przechowywania, jak i dystrybucji wydłużyć mogą nowoczesne opakowania, w których dzięki specjalnej technologii pakowania i (lub) materiału opakowaniowego uzyskujemy możliwość modyfikacji składu gazowego atmosfery otaczającej zapakowany produkt. Przegląd takich technologii zaprezentował dr Krzysztof Rutkowski z ISK. Wykorzystuje się w nich powszechnie znane z przechowalnictwa zjawisko ograniczenia procesów życiowych owoców i warzyw poprzez wzrost stężenia dwutlenku węgla i obniżenie stężenia tlenu w atmosferze. Zastosowanie tego typu systemów pakowania owoców znacznie wydłuża ich trwałość handlową.

Podczas styczniowego zjazdu doradca sadowniczy Peter van Arkel przedstawił strukturę i organizację holenderskiego sadownictwa w przeszłości i przewidywania na przyszłość. Jednym z trendów w tym kraju jest słabnąca pozycja spółdzielni na rzecz firm handlowych. Obecnie 45% owoców sprzedawanych jest poprzez spółdzielnie, a 55% przez firmy handlowe. Motorem tych przemian był zwiększający się udział w handlu sklepów wielkopowierzchniowych - ponad 65% owoców i warzyw jest sprzedawanych w Holandii w 4 największych sieciach supermarketów. Ponad 40% sadowników nie ma następców. Jeśli kryzys w branży owocowej potrwa dłużej, można się spodziewać, że wielu producentów podejmie decyzje o sprzedaży gospodarstw (młodszym) sadownikom, którzy zdecydowani są na dalsze prowadzenie działalności. W ten sposób część gospodarstw będzie zwiększała powierzchnię do około 50 ha. Zwykle są one prowadzone wspólnie przez kilku sadowników, z których jeden z właścicieli zajmuje się przygotowaniem owoców i sprzedażą, kolejny produkcją, a jeszcze inny np. sprawami administracyjnymi. W ostatnich 5-10 latach siłą napędową holenderskiego sadownictwa była uprawa ‘Konferencji’, gdyż dochód ze sprzedaży gruszek wielokrotnie służył do pokrycia strat, które generowały kwatery jabłoniowe.

Nawożenie sadów mikroelementami przedstawił doradca sadowniczy Andrzej Soska (fot. 3). Mówił m.in., że o ile typową analizę gleby (obejmującą P, K, Mg i odczyn gleby) powinno się wykonywać co 2–3 lata, to analizę rozszerzoną o mikroelementy należałoby wykonać chociaż raz przed założeniem sadu. Da to obraz zasobności gleby w mikroskładniki, co jest o tyle ważne, że w większości przypadków występowanie ich niedoborów jest spowodowane problemami z pobieraniem, a nie brakiem konkretnego pierwiastka w glebie. W takim przypadku dostarczanie mikroskładników do gleby nie tylko nie przyniesie spodziewanych rezultatów, ale będzie dla sadownika niepotrzebnym kosztem.

Anita Łukawska ze Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, oddziału w Sandomierzu przypomniała uczestnikom, że wszystkich polskich producentów rolnych, w tym i sadowników, od 1 stycznia 2009 obowiązuje tzw. cross-compliance, czyli przestrzeganie zasad minimalnych wymagań wzajemnej zgodności. Nakładają one na sadowników konieczność spełniania wymogów w zakresie ochrony środowiska, zachowania dobrej kultury rolnej, zdrowia ludzi, zdrowia zwierząt, identyfikacji i rejestracji zwierząt oraz dobrostanu zwierząt. Przestrzeganie tych wymogów będzie bezpośrednio powiązane z otrzymywaniem jednolitych płatności obszarowych.
<h3>Dodatkowe źródła dochodu</h3>
W drugim dniu Spotkania Sadowniczego tematy wykładów skupiły się na możliwościach uzyskania dodatkowych przychodów z gospodarstwa. Okazało się, że ani produkcja soków tłoczonych, ani sprzedaż własnego wina nie jest – z powodu polskich wymagań prawnych – „łatwym kawałkiem chleba”.

O przepisach i wymaganiach niezbędnych do uruchomienia produkcji soków tłoczonych mówili Krzysztof Maurer oraz Dariusz i Józef Jezierscy. Pierwszy od 2002 roku prowadzi tłocznię soków, które sprzedaje w sklepach ze zdrową żywnością oraz w supermarketach. Według K. Maurera, koszty uruchomienia niewielkiej tłoczni (500 l/godz.), wliczając niezbędne maszyny i budynki, wynoszą obecnie około 1 miliona złotych. Rodzina Jezierskich uruchomiła natomiast w ubiegłym roku usługowe tłoczenie soków z owoców powierzonych przez sadownika przy pomocy mobilnej tłoczni. Kosztuje ona (70 tys. euro) wprawdzie mniej niż stacjonarna, ale ze względu na polskie przepisy nie pozwala na sprzedaż gotowego wyrobu, a jedynie na prowadzenie usługi tłoczenia. J. i D. Jezierscy konfekcjonują uzyskany sok do pakowanych w kartony woreczków o objętości 3 l lub 5 l (tzw. bag in box – fot. 4).

Niełatwo jest także rozpocząć w naszym kraju sprzedaż wina z własnej winnicy, mówił właściciel winnicy Marcin Płochocki (fot. 5). Wino można produkować, jako rolnik, ale do sprzedaży konieczne jest już uruchomienie działalności gospodarczej. Po wysłuchaniu listy dokumentów, które należy stworzyć, wypełnić lub przedstawić, Ryszard Ciźla (prezes zarządu Świętokrzyskiej Izby Rolniczej) stwierdził, że „ma wrażenie, jakby produkcja wina była wytwórnią materiałów niebezpiecznych lub broni biologicznej” i pytał, czy podobnie jest w innych krajach UE? M. Płochocki zmartwił słuchaczy stwierdzeniem, że większość polskich przepisów pochodzi niestety z prawa unijnego.
<h3>Pokazy terenowe</h3>
Podczas drugiego dnia Spotkania Sadowniczego organizatorzy przygotowali atrakcje terenowe. Pomimo mroźnej pogody sadownicy tłoczyli się wokół Petera van Arkela, na współorganizowanym przez Bayer CropScience pokazie cięcia drzew w sadzie demonstracyjnym Elżbiety Gotfryd w Ostrołęce koło Sandomierza (fot. 6).

Po południu odbywały się natomiast pokazy linii sortowniczej z wodnym rozładunkiem owoców w nowym obiekcie grupy producentów REFAL w Łukawie (fot. 7). Grupę tę utworzyło w ubiegłym roku 5 sadowników specjalizujących się w uprawie jabłoni. W hali sortowniczej znalazła się nowoczesna linia (fot. 8) z wodnym wyładunkiem skrzyń, myciem i możliwością sortowania owoców ze względu na kolor, średnicę i masę. Przy wydajności do 6 ton na godzinę, jest to prawdopodobnie najnowocześniejsza tego typu instalacja funkcjonująca w regionie.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652531.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 07:56:17 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/xix-spotkanie-sadownicze-na-zamku-w-sandomierzu-2637201</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Czarny sen sadownika”</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/czarny-sen-sadownika-2637200</link>
			<description>16 grudnia ub. r. w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie odbyła się konferencja pod tytułem „Handel owocami w Polsce i Austrii, teraz i w przyszłości”. Spotkanie zorganizowane przez Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, Zakład Ekonomiki Ogrodnictwa oraz Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych przy współpracy Urzędu Marszałkowskiego województwa lubelskiego oraz Lubelskiego Rynku Hurtowego S.A. w Elizówce zgromadziło prawie 700 osób. Taka frekwencja – rekordowa w historii lubelskich konferencji poświęconych ekonomice sadownictwa – świadczy o problemach, jakich sadownicy mogą doświadczyć w bieżącym sezonie i kolejnych latach</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658997.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658997.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Dr Grzegorz Klimek: "to, co stało się w Austrii można nazwać czarnym snem sadownika"</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658998.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658998.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Piotr Zajkowski: "jakość jabłek w polskich sklepach jest tragiczna"</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658999.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658999.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Udział kanałów dystrybucji w sprzedaży jabłek deserowych z badanych gospodarstw w sezonach 2004/05 – 2008/09</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3>Nadprodukcja, czy sezonowy nadmiar?</h3>
Profesor dr hab. Eberhard Makosz rozpoczynając spotkanie stwierdził, ze tytułowa tematyka została wymuszona bieżącą sytuacją rynkową. Po drugim z rzędu nieopłacalnym sezonie na przemysłowe owoce wiśni, truskawek i jabłek, ciężkie miesiące zapowiadają się także dla producentów jabłek deserowych. W rozmowach sadowników dominuje temat kryzysu oraz pytanie, „kiedy ruszy eksport?” Sytuacja jest trudna, bo produkcja jabłek w Polsce rośnie, a spożycie szybko spada. Niedawno statystyczny Polak zjadał 23 kg tych owoców rocznie, obecnie – tylko 15 kg. W tej sprawie Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych złożyło wniosek dotyczący rozpoczęcia promocji jabłek deserowych w Polsce.

W tym roku – mimo zbiorów jabłek niższych niż w 2008 roku – jabłek w magazynach jest więcej. Prof. Makosz oceniał, że 1 grudnia ub. r. polskie zapasy wynosiły około 700 tys. ton, a europejskie 4,2 mln ton.  Tymczasem w sezonie 2008/2009 do grudnia wyeksportowaliśmy z Polski 250 tys. ton jabłek, do grudnia 2009 r. – zaledwie 55 tys. ton. Ceny skupy w bieżącym sezonie są niższe niż rok wcześniej. Prof. Makosz stwierdził, że po raz pierwszy jest pesymistą i na miejscu sadownika nie czekałby już ze sprzedażą owoców takich odmian jak ‘Gala’, ‘Jonagold’ czy ‘Cortland’, gdyby oferowano mu za nie 0,70 zł/kg (0,80 zł/kg w przypadku ‘Gali’ czy ‘Golden Deliciousa’). „Jeżeli do czerwca nie wyeksportujemy z kraju 450 tys. jabłek, nie wiem, co zrobimy. Trzeba się zastanowić, jak ma wyglądać polskie sadownictwo. Czy mamy już nadprodukcję jabłek, czy tylko ich sezonowy nadmiar” – dodał. Musimy też walczyć o to, aby jak najdłużej utrzymać dotychczasowe kanały dystrybucji owoców w Polsce. Wciąż mamy ich kilka, podczas gdy w wielu innych krajach pozostał już tylko jeden – supermarkety.
<h3>Austria – ceny jabłek poniżej kosztów produkcji</h3>
Leo Steinbauer i Kurt Timoschek z Austrii przedstawili sytuację sadownictwa w tym kraju. Powierzchnia upraw i plantacji sadowniczych w tym kraju rośnie, choć niektóre gatunki znikają z rynku. Przykładem mogą być plantacje czarnej porzeczki zastąpione częściowo uprawami czarnego bzu. Austria produkuje około 200 tys. ton jabłek deserowych rocznie, z czego około 80 tys. może wchłonąć rynek wewnętrzny. Reszta musi być wyeksportowana (główne kierunki to Węgry, Niemcy, Chorwacja, Skandynawia, Rumunia i Hiszpania). Inaczej niż w Polsce, za eksport odpowiada tam tylko jedna prężna organizacja. Choć w Austrii spożycie jabłek spada, wciąż jednak jest prawie 2 razy wyższe niż w Polsce. Aż 90% jabłek w tym kraju sprzedawane jest jednak przez supermarkety, w tym prawie 30% przez 2 sieci – Lidl oraz Hofer. Średnia cena detaliczna jabłek w 2008 roku wyniosła około 1,3 euro/kg, w 2009 – prawdopodobnie – 1,2 euro/kg. Zdaniem austriackich gości, w ostatnich dwóch sezonach sadownicy z tego kraju sprzedawali jabłka poniżej kosztów produkcji. Prelegenci podkreślali jednak, że na ceny trzeba patrzeć przez pryzmat kilku lat. Koszty produkcji dla przedstawicieli supermarketów są bez znaczenia, ich interesuje cena rynkowa. Z sieciami trzeba jednak współpracować, bo kto wypada z rynku już na niego nie wraca. Poza tym innej alternatywy dla sprzedaży już nie ma (ewentualne nisze to miejsce dla kilku procent produkcji), a jak mówi austriackie przysłowie „trudno sikać pod wiatr”.

Co nas czeka w przyszłości? Zdaniem gości z Austrii będą to: zabezpieczenie jakości owoców (siatki przeciwgradowe, nawadnianie, powszechne używanie systemu SmartFresh lub tzw. przechowywania dynamicznego); sortowanie jabłek ze względu na jędrność i zawartość cukru; coraz mniej miejsca na jabłka w sklepach (wzrost asortymentu owoców tropikalnych); wzrost znaczenia produktów ekologicznych oraz tzw. funkcjonalnych (wygodnych do spożycia przecierów owocowych, obranych i krojonych świeżych owoców, itp.).
<h3>Supermarkety – do 30% udziału w handlu owocami w Polsce</h3>
Takie cyfry przedstawił dr Grzegorz Klimek z ISK (fot. 1). Jego zdaniem w supermarketach wybór odmian jabłek jest najmniejszy i często są one błędnie oznakowane. Ceny jabłek są tam jednak niższe niż na bazarach. To, co stało się w Austrii można nazwać „czarnym snem sadownika”, podkreślił prelegent dodając, że musimy starać się utrzymać w Polsce dotychczasowe kanały dystrybucji w sprzedaży jabłek deserowych (tabela). Trzeba wspierać bazary i targowiska, walczyć o utrzymanie małych sklepów. Dla sadowników najważniejszy pozostaje eksport, bo spożycie w kraju spada ze względu na konkurencję tanich owoców południowych oraz spożycie soków. Dr Klimek nawiązał też do perspektywy prywatyzacji rynków hurtowych w 2011 roku. Wprawdzie dla sadowników ten kanał zbytu przestał być atrakcyjny, ale prywatyzacja może doprowadzić do przejęcia rynków przez hurtowników, a tym samym wzrostu cen owoców i warzyw.

Tezę gości z Austrii o tym, że supermarkety będą coraz ważniejsze w zaopatrzeniu w owoce i warzywa w Polsce kontynuował dr Janusz Suszyna z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Sandomierzu. Jego zdaniem, w Polsce również doczekamy się udziału tego kanału na poziomie 90%. Podkreślał, że umowy, które sieci zawierają z dostawcami są podporządkowane korzyściom płynących dla tych pierwszych. Większość kosztów przerzuca się na dostawców. Dla przedstawicieli sieci handlowych koszty produkcji nie są ważne, liczy się cena rynkowa, czyli akceptowalna przez klienta z uwzględnieniem konkurencji.

„Jesteśmy zdani na supermarkety, choć nigdy tego nie chcieliśmy. Bez sieci nie byłoby nas” mówił Zbigniew Chołyk, prezes zrzeszenia Stryjno-Sad. Ta działająca na Lubelszczyźnie grupa producencka sprzedaje przez sieci handlowe aż 80% jabłek wyprodukowanych w gospodarstwach swoich 74 członków. Z. Chołyk podkreślał, że supermarkety dają gwarancje stałych dostaw przez cały rok, wysyłki dużych partii towarów, planowania nasadzeń pod kątem odmian, zatrudnienia stałych pracowników czy wreszcie poprawy standardów jakościowych i dotyczących bezpieczeństwa produktów.
<h3>Handel ze Wschodem</h3>
Ten temat był najgorętszy w grudniu. Według Krzysztofa Gontarskiego z firmy Intertrade, zajmującej się głównie eksportem jabłek, w tym roku w polskich komorach przechowalniczych jest więcej owoców niż przed rokiem, bo ich jakość była lepsza. Niestety,do czasu konferencji jego firma wyekspediowała na Wschód tylko około tysiąca ton jabłek, podczas gdy w 2008 r. – 5 tys. ton. W grudniu Rosja wciąż zaopatrywała się w tanie jabłka z Serbii, Mołdawii, Ukrainy i z lokalnej produkcji. Prelegent podkreślał, że polskie jabłka są na rynku rosyjskim postrzegane jako najgorsze pod względem jakości (porównywalne z mołdawskimi). Jeśli nie wyłożymy dużych pieniędzy na marketing, Polska długo nie będzie konkurencyjna na tym rynku. Dodatkowo eksporterów gnębiły w 2009 roku wahania kursowe (kurs dolara zmieniał się od 1,9 zł do 3,7 zł), a obecnie normy fitosanitarne. „W Rosji rozpoczynają się łowy. Trzykrotne przyłapanie eksportera na przekroczeniu norm oznacza wykluczenie go oraz laboratorium, które przygotowało ekspertyzę z rynku rosyjskiego”. Zarówno Rosję, jak i Ukrainę dopadł też kryzys. K. Gontarski stwierdził, że na 23 rosyjskich odbiorców musiał zrezygnować z 16, którzy mieli problemy finansowe. Pieniędzy brakuje też Ukraińcom, którzy już nie chcą jabłek ekskluzywnych, ale tanich. Tymczasem tanie jabłka z Zachodu mogą w tym sezonie konkurować z polskimi. W 2009 roku Belgowie i Holendrzy sprzedawali na Wschód jabłka po wstępnym sortowaniu (w skrzyniopaletach) po 0,2 euro/kg. W tym sezonie takie owoce proponują już po 0,14 euro/kg.
<h3>Tragiczna jakość jabłek w polskich sklepach</h3>
Zdaniem Piotra Zajkowskiego (fot. 2), spadek spożycia jabłek w Polsce wynika po części z ich kiepskiej jakości. W supermarketach sprzedaje się owoce ordzawione, przejrzałe, źle oznakowane i podane (zamiast na wytłoczkach, często wysypane na pryzmach). W małych sklepach osiedlowych jest jeszcze gorzej. Do tego dochodzi powszechny brak dbałości o jędrność. Potwierdziły to badania jędrności jabłek zakupionych w różnych sieciach handlowych. A gdy brakuje dobrego jabłka, od października do lutego klient sięga po pomarańcze. Mało kto uświadamia sobie, że tylko w 2007 roku konsumpcja jabłek spadła o więcej niż wyniósł wzrost ich eksportu. Jeżeli zadbamy o jakość jabłek, zwłaszcza tych oferowanych do czasu otwarcia komór z modyfikowaną atmosferą możemy znacznie podnieść sprzedaż, bo klient po dobre owoce na pewno wróci. Bo jak stwierdził P. Zajkowski, w jego domu skrzynka dobrych jabłek przywieziona od sadownika znika w ciągu kilku dni, natomiast jabłka z supermarketu dzieciom nie smakują.

<em>fot. 1, 2 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652529.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 07:52:50 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/czarny-sen-sadownika-2637200</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Komory na 5500 ton</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/komory-na-5500-ton-2637199</link>
			<description>Grupa Producentów owoców Rajpol z Wólki Łęczeszyckiej koło Belska Dużego wkroczyła w ostatni sezon z możliwościami przechowania 5500 tysiąca ton owoców. Oddana do użytku jesienią ubiegłego roku najnowsza część firmy to nie tylko nowy obiekt i komory przechowalnicze, ale także nowoczesne linie do sortownia i pakowania jabłek oraz gruszek. Nowe obiekty wraz z ich wyposażeniem kosztowały około 50 mln złotych. Inwestycja ta mogła być zrealizowana dzięki środkom, jakie grupa uzyskała w ramach dofinansowania przewidzianego dla grup producentów owoców i warzyw. Według Dominika Woźniaka (fot. 1), dyrektora ds. handlu w grupie Rajpol, takie inwestycje, choć kosztowne są niezbędne, aby móc działać na rynku europejskim i podołać rosnącym wymaganiom klientów krajowych oraz zagranicznych. Temu samemu służą także certyfikaty: HACCP, BRC, Tesco Nature Choice, IP oraz GlobalGap.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658982.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658982.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Dominik Woźniak, dyrektor ds. handlu w grupie Rajpol</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658983.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658983.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. W tym roku owoce Eveliny® ordzawiły się mniej niż ‘Pinovy‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658984.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658984.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Czterościeżkowa sortownica MAFRODA w starszym obiekcie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658985.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658985.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Stoły do pakowania owoców w tym samym budynku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658986.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658986.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Do tej pory naklejki na owocach naklejano ręcznym pistoletem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658987.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658987.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Najnowszy obiekt Rajpolu mieści pakownię i komory na 3000 ton owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658988.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658988.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. We wnętrzu zainstalowano 4 linie sortująco-pakujące</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658989.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658989.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Gruszki i jabłka można pakować luzem do kartonów albo…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658990.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658990.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. …kierować na stoły i pakować ręcznie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658991.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658991.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Wbudowana w taśmociąg waga sprawdza masę kartonów (z tyłu urządzenie do etykietowania opakowań zbiorczych)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658992.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658992.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 11. Odrzuty z sortowni kierowane są podziemną rurą poza budynek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658993.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658993.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 12. Linia do pakowania jabłek w woreczki foliowe z możliwością ustawienia liczby sztuk w opakowaniu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658994.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658994.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 13. Naklejki na owocach naklejane będą automatycznie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658995.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658995.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 14. Rolex 2000 – urządzenie do przykrywania folią kartonów z owocami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658996.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658996.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 15. Rajpol zakupił już 28 tysięcy skrzyniopalet z tworzywa sztucznego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3>Historia</h3>
Oficjalne początki działalności grupy producenckiej Rajpol sięgają 2001 roku, w którym przystąpiło do niej 9 sadowników, głównie z kręgu rodziny. Przez pierwsze 2 lata zmieniało się niewiele. Starano się wspólnie poszukiwać nowych rynków zbytu (w tym okresie nie było jeszcze zbyt wielu sieci handlowych w naszym kraju), ale jak przyznaje Dominik Woźniak efekty tej działalności były słabe. W 2002 roku Rajpol został wpisany do rejestru grup producentów rolnych. Głównym celem była możliwość dofinansowania grup producenckich wsparciem na działalność administracyjną.

Przełom przyszedł w 2003 roku, gdy zapadła decyzja o zakupie profesjonalnej czterościeżkowej linii sortowniczej Greefa MSE 2000 z wodnym rozładunkiem owoców. Wtedy była to druga tego typu instalacja w Polsce. W tym samym roku udało się też podpisać pierwszy kontrakt z krajową siecią supermarketów. 1 maja 2004 roku Polska została przyjęta do UE i przestały istnieć ograniczenia eksportowe. Praktycznie od następnego dnia zaczęły się wysyłki owoców z Rajpolu na Zachód, najpierw do Niemiec. Kontrahenci z Europy Zachodniej pytali o polskie owoce, ale szybko się zniechęcali. Na przeszkodzie stały głównie zbyt małe ilości towaru, które mógł wtedy zaoferować Rajpol ze względu na ograniczone możliwości sortowania (do 20 ton na dobę). Eksport na Zachód był jednak kontynuowany, w większości jednak przez polskie firmy pośredniczące.
<h3>Zaplecze produkcyjne</h3>
W 2005 roku grupa rozrosła się do 22 członków. Obecnie liczy ich 56, a powierzchnia sadów to około 600 hektarów. Dominują jabłka, których w ostatnim sezonie zebrano około 14 tys. ton. Podstawowe odmiany to Gala (‘Gala Roya’ i klony paskowane), czerwone Jonagoldy, ‘Golden Delicious’, ‘Idared’ i ‘Sampion’. Trwają również doświadczenia nad produkcją jabłek odmiany Evelina® (czerwony sport odmiany ‘Pinova’). Uprawiana na powierzchni kilku hektarów daje wysokie plony owoców o wyrównanej wielkości i atrakcyjnym czerwonołososiowym kolorze skórki (fot. 2). W ostatnim roku odmiana ta ujawniła jeszcze jedną zaletę. Jej owoce nie ordzawiły się bowiem tak wyraźnie, jak to się stało w przypadku ‘Pinovy’. Rajpol chce się także specjalizować w owocach miękkich, przede wszystkim czereśniach i borówkach. W 2009 roku zebrano około 2 tys. ton śliwek, gruszek, czereśni, borówek wysokich oraz porzeczek czerwonych. Grupa ma certyfikat GlobalGap na jabłonie, czereśnie i borówki wysokie.
<h3>Pierwszy wspólny obiekt</h3>
W 2005 roku pojawiły się regulacje prawne dotyczące grup producentów rolnych – te wstępnie uznane mogły liczyć na zwrot nawet 75% kosztów kwalifikowanych. Od razu zapadła więc decyzja o rozbudowie bazy. W czerwcu 2007 roku oddany został do użytku obiekt przechowalniczy na 1500 ton oraz sortownia o powierzchni 2000 m2. Zainstalowano tam czterościeżkową sortownicę firmy MAFRODA z wodnym rozładunkiem owoców (fot. 3). Instalacja ma 8 kanałów do wstępnego sortowania oraz 10 stołów do pakowania owoców (fot. 4). W ciągu godziny można przesortować około 10 ton jabłek. Maszyna dzieli owoce ze względu na wielkość oraz kolor. Zamontowane na linii urządzenie Optiscan 4 może teoretycznie odrzucać owoce z wadami skórki, np. objawami parcha czy uszkodzeniami gradowymi, ale to rozwiązanie nie do końca się sprawdza i nie jest wykorzystywane.

Jeszcze przed ukończeniem opisywanego obiektu, udziałowcy z Rajpolu zauważyli, że jest on dla nich już za mały. Brakowało chociażby sortownicy do gruszek i innych gatunków owoców. Poza tym, wymagane przez niektórych odbiorców naklejki na gruszkach czy jabłkach trzeba było dotąd naklejać przy użyciu ręcznych urządzeń (fot. 5). W międzyczasie udziałowcy Rajpolu zwiększyli też znacznie produkcję czereśni, borówek wysokich i śliwek, a miejsca na maszyny do sortowania i pakowania tych owoców brakowało. Wiosną 2008 roku zapadła więc decyzja o budowie następnego obiektu.
<h3>Kolejna rozbudowa</h3>
W najnowszym obiekcie (fot. 6) działalność rozpoczęto jesienią 2009 roku. Znalazło się w nim miejsce na kolejne komory ULO na 3000 ton. Wszystkie chłodnie budowała firma Coolex z Karczewa. Można zapytać, po co sadownikom z Wólki Łęczeszyckiej komory przechowalnicze aż na 5500 ton owoców? Dominik Woźniak odpowiada, że zamierzeniem nie było przechowywanie owoców do wiosny, gdyż na wzroście cen owoców po przechowaniu trudno już zarobić. Główny powód to zapewnienie odbiorcom ciągłej wysokiej jakości owoców. Przykładem mogą być owoce ‘Gali’ dla jednego z zachodnich kontrahentów. Chłodnię z tymi jabłkami, dodatkowo traktowanymi preparatem SmartFresh, otwarto już w drugiej połowie listopada ubiegłego roku. Wyjęte owoce miały jędrność na poziomie 8,5 kG.

Powstały również specjalne komory ULO dla gruszek. Można w nich przetrzymać 400 ton tych owoców. W komorach dla gruszek inne są płuczki, gdyż te owoce oddychają intensywniej niż jabłka. Maksymalny poziom dwutlenku węgla w komorach wynosi około 0,8% (dla jabłek może być nawet do 2%). Gruszkom trzeba też zapewnić m.in. szybsze schłodzenie (przechowuje się je w temperaturze od -0,5°C do 0°C) oraz wyższą wilgotność ze względu na brak warstwy ochronnego wosku. Komory dla czereśni i borówek mają natomiast nieco inną konstrukcję oraz wymuszony obieg powietrza. To ostatnie, wracając do chłodnic musi przejść przez skrzynki z owocami.
<h3>Miękkie na piętrze</h3>
Nowy obiekt jest dwupiętrowy i połączony ze starszym łącznikiem. Na górnym pokładzie znalazła się sortownica do czereśni firmy MAFRODA, którą po raz pierwszy wykorzystywano w ostatnim sezonie. Urządzenie pozwala segregować owoce ze względu na średnicę i kolor. Czereśnie można sortować co 1 mm. O tym, że warto to robić można się przekonać, gdy porówna się ceny uzyskiwane za owoce różnej wielkości. Czereśnie w rozmiarze 24-26 mm są o ponad 50% tańsze niż te o średnicy 28-30 mm. Do tej pory owoce czereśni pakowano w kartony o pojemności 5 lub 6 kg oraz plastikowe opakowanie jednostkowe po 750 g (duże owoce dla TESCO, sprzedawane tam pod nazwą Premium). Czereśnie przechowuje się na razie tylko do 2 tygodni. Później zaczyna ciemnieć szypułka, co jest źle postrzegane przez odbiorców. Sortownica do czereśni była potrzebna przede wszystkim, aby rozwinąć eksport. Interesujące, że owoce z Rajpolu trafiły m.in. do Włoch i Grecji. Było to możliwe dzięki uprawie późnych odmian, które dojrzewają w okresie, gdy na południu Europy zbiory są już zakończone.

Na piętrze zostaną także umieszczone urządzenia do kalibrowania i pakowania borówek oraz śliwek. Te pierwsze będą sortowane na zasadzie przesypywania przez sita (odrzucane będą owoce najmniejsze o średnicy poniżej 10 mm lub 12 mm), gdyż wykorzystanie innych linii mogłoby uszkodzić nalot woskowy na borówkach. Obecnie w Rajpolu borówki uprawia się już na 30 ha. Cenna jest zwłaszcza plantacja o powierzchni 20 ha założona w otoczeniu lasów. Jej mikroklimat pozwala na rozpoczęcie zbioru już pod koniec czerwca. W minionym sezonie Rajpol zakończył zbiory borówek około 20 sierpnia i jeszcze przez 2 tygodnie oferował te owoce z chłodni. Ciekawostką w ofercie Rajpolu są też deserowe czerwone porzeczki, w tym roku oferowane prawie do końca września. Według D. Woźniaka, technologia ich dłuższego przechowywania nie jest trudna, ale na razie brakuje u nas w kraju chętnych na te owoce w późnym terminie.
<h3>Linie do gruszek i jabłek</h3>
Parter nowego obiektu zajęły 4 linie przeznaczone do gruszek oraz jabłek (fot. 7). Wszystkie urządzenia pakujące pochodzą z włoskiej firmy Longobardi. Jedno z nich to sortownica zmodyfikowana do segregacji i pakowania jabłek oraz gruszek. Inny jest bowiem sposób wodnego rozładunku tych owoców. Gruszki nie pływają, ale toną, więc muszą być podnoszone przez specjalne ruchome dno, uruchamiane fotokomórką, gdy owoców na linii zaczyna brakować.

Przesortowane owoce mogą być automatycznie pakowane luzem do kartonów (dobre rozwiązanie np. przy pakowaniu ‘Idareda’ do kartonów teleskopowych dla odbiorców ze Wschodu; fot. 8) lub kierowane na stoły do pakowania ręcznego w kartony na wytłoczkach (fot. 9). Pudełka kartonowe podawane są automatycznie z górnego piętra. Owoce w kartonach przesuwają się po taśmociągu, w którym wbudowana jest waga kontrolna (fot. 10). Ostatnia z osób pracujących na linii dokłada lub odbiera owoce, jeżeli waga wykaże niedomiar lub nadwagę i zatrzyma karton. Ciekawostką jest rozmieszczenie przy stanowiskach obsługi linii sortującej specjalnych rur, do których wrzucane są liście i odrzucane owoce. Te odpady są następnie transportowane na zewnątrz budynku (fot. 11) rurą o średnicy 500 mm (umieszczoną pod podłogą) z wodą krążącą w niej obiegu zamkniętym.

Osobna linia służy do pakowania jabłek po wstępnym sortowaniu w torebki foliowe. Praca ludzi sprowadza się jedynie do odebrania woreczka i umieszczeniu w kartonie. Maszyny te wyposażono dodatkowo w przystawki, które umożliwiają pakowanie owoców według liczby sztuk (fot.12). Takie pakowanie, np. po 6 czy 8 jabłek, jest bardzo popularne w Wielkiej Brytanii.
Dwie środkowe linie w obiekcie służą do pakowania wstępnie sortowanych jabłek na wytłoczki lub luzem w pudełka kartonowe. Owoce i opakowania krążą po taśmociągach (nadmiar jabłek jest zawracany na początek). Także na tych liniach znajdują się automatyczne wagi, a dodatkowo przystawki do naklejania nalepek na indywidualnych owocach w kartonie lub na wytłoczce (fot. 13). Wszystkie linie wyposażono w automaty do naklejania etykiet zbiorczych na opakowaniach.

Inna przystawka – Rolex 2000 (fot. 14) – umożliwia przykrywanie pudełek kartonowych folią, która jest doklejana do boków opakowania. Takie opakowania bywają zamawiane przez odbiorców, którzy sprzedają je detalicznie w całości.
<h3>Automatyczna paletyzacja</h3>
W starszym obiekcie kartony z owocami trzeba układać ręcznie, w nowszym proces ten przebiega całkowicie automatycznie. Robot odbiera pudełka kartonowe z taśmociągu, obraca tak, aby etykiety zbiorcze były ułożone zawsze na zewnątrz, a następnie układa na palecie. Sposób ułożenia może być dowolnie skonfigurowany zależnie od tego, czy używa się palet euro czy palet owocowych. Automatycznie zakłada się również kartonowe narożniki na ułożonych już na paletach opakowaniach (tzw. bandlowanie) oraz owija całość folią.
<h3>Skrzyniopalety i sprzęt do zbioru owoców w sadzie</h3>
Inwestycje w Rajpolu widać nie tylko w obiektach sortowni i przechowalni, ale także bezpośrednio w sadach udziałowców. Od kilku lat drewniane skrzyniopalety systematycznie wymienia się na te z tworzywa sztucznego (fot. 15). W listopadzie ub. r. tych ostatnich było już 21 tysięcy i czekano na dostawę kolejnych 10 tysięcy. D. Woźniak podkreśla, że skrzyniopalety z tworzywa sztucznego są bardziej higieniczne, gdyż można je myć (w nowym obiekcie zainstalowano myjkę do skrzyniopalet), umożliwiają lepsze wykorzystanie przestrzeni w komorach przechowalniczych oraz – ze względu na identyczne rozmiary – lepiej sprawdzają się przy automatycznych liniach sortująco-pakujących. Chociaż cena takich skrzyniopalet jest trzykrotnie wyższa niż drewnianych, te pierwsze mają trwałość do 30 lat.

W tym roku z inwestycji w Rajpolu skorzystali też bezpośrednio sadownicy – udziałowcy grupy. Dzięki zmianom przepisów dotyczących unijnego dofinansowania możliwy był bowiem zakup 17 platform do zbioru owoców (w tym m.in. 12 typu Hercules z belgijskiej firmy BVB BAMB oraz kilku typu Rosatello z Włoch), ośmiu maszyn do zbioru owoców PLUK-O-TRAK oraz 10 maszyn firmy Weidemann służących do wywożenia owoców z sadu. Urządzenia te są użyczane udziałowcom.

<em>fot. 1-15 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652527.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 07:48:36 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/komory-na-5500-ton-2637199</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Gorący początek 2010 roku: Agrosimex i MTAS</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/goracy-poczatek-2010-roku-agrosimex-i-mtas-2637197</link>
			<description>Tegoroczny styczeń rozpoczął się od dwóch dużych imprez sadowniczych, które dzielił niewielki odstęp czasu, a na dodatek obie zorganizowano w Warszawie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</p>
<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658963.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658963.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Sadownicy tłumnie stawili się w hali EXPO XXI w Warszawie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658964.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658964.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Wózek na skrzyniopalety z czterema kołami skrętnymi i wahliwą tylną osią był nagrodą w targowej loterii</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658965.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658965.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Pierwsza polska samobieżna platforma sadownicza Buran 2010</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658966.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658966.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Tecno 5 - nowy model kombajnu do jabłek firmy Hermes jest węższy od swoich poprzedników</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658967.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658967.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Automatyczna waga Sorma do linii pakującej dla drobnych owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658968.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658968.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Wózki elektryczne Linde z serii 386: E-12 lub E-16 z siłownikami na dachu kabiny</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658969.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658969.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. AgroFresh prezentował dobre wyniki z systemem SmartFresh dla odmiany ‘Šampion‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658970.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658970.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. VI MTAS otworzył prof. dr hab. Kazimierz Tomala z SGGW</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658971.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658971.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Nowości odmianowe na stoisku Katedry sadownictwa SGGW</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658972.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658972.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Do namiotu z ciągnikami trudno było się przecisnąć</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658973.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658973.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 11. Waldemar Żółcik z dwuręcznym sekatorem elektrycznym na wysięgniku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658974.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658974.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 12. Kombajny do zbioru jabłek dla przetwórstwa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658975.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658975.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 13. "Gacek" – urządzenie do zbioru maszynowego wiśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658976.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658976.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 14. "Maszyna Darwin Tree do mechanicznego przerzedzania kwiatów w sadach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658977.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658977.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 15. Skrzyniopaleta "ażurowa" na 4 stopach firmy Georg Utz waży tylko 32 kg</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658978.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658978.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 16. Globalscan V – system optycznego sortowania owoców firmy MAFRODA</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658979.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658979.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 17. Rozrzutnik sadowniczy do nawozów organicznych Annovi A 45</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<p style="text-align: justify;">Po 2 latach obecności w Ossie koło Białej Rawskiej, w tym roku do obiektu wystawienniczego EXPO XXI w Warszawie (fot. 1) przeniosła się 6 i 7 stycznia trzecia już edycja imprezy zorganizowanej przez Agrosimex, jednego z największych w Polsce dystrybutorów środków ochrony roślin oraz nawozów. Tradycyjnie konferencja składała się z części targowo-wystawowej (około 100 wystawców) oraz wykładowej. Niecałe 10 dni później – 15 i 16 stycznia 2010 r. – w warszawskim Centrum Konferencyjno-Wystawienniczym „Gromada” trwała VI edycja Międzynarodowych Targów Agrotechniki Sadowniczej, największej dotychczas krajowej imprezy sadowniczej. Organizatorami byli BASF Polska oraz Katedra Sadownictwa SGGW w Warszawie. Na dwóch piętrach oraz w zewnętrznym pawilonie swoje rozwiązania techniczne i technologiczne, niezbędne do prowadzenia nowoczesnego gospodarstwa sadowniczego przedstawiło ponad 100 firm krajowych i zagranicznych. Równolegle w sali konferencyjnej trwały wykłady poświęcone popularyzacji zdobyczy wiedzy z zakresu sadownictwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Obie imprezy stały na wysokim poziomie zarówno pod względem tematyki wykładów (choć na korzyść konferencji Agrosimex przemawiały darmowe materiały konferencyjne oraz wykłady w podgrupach), jak i części wystawowej. Powstaje jednak pytanie, czy naprawdę potrzeba nam 2 targów sadowniczych? Być może gdyby organizatorzy pomyśleli o współpracy udałoby się stworzyć jedną imprezę o randze znaczącej nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Zdarzało się bowiem, że zarówno wystawcy, jak i uczestnicy musieli wybierać, kiedy do Warszawy przyjechać.</p>

<h3 style="text-align: justify;">AGROSIMEX 2010</h3>
<p style="text-align: justify;">Po powitaniu gości przez prezesa Agrosimexu Leszka Barańskiego o bieżących sprawach polskiego sadownictwa mówili, m.in. Mirosław Maliszewski ze Związku Sadowników Rzeczypospolitej oraz prof. dr hab. Eberhard Makosz. Obaj nawiązali do tematu kryzysu związanego nie tylko z problemami zagospodarowania ubiegłorocznych zbiorów polskich owoców, ale i przepływem tych produktów w światowym handlu i podejściem Unii Europejskiej do zagadnień rolnictwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdaniem M. Maliszewskiego „<em>być może niedługo zobaczymy olbrzymi kryzys w rolnictwie unijnym. W Polsce wiele osób postrzega rolnictwo jako obciążenie dla gospodarki (przykład KRUS). Tymczasem znaczna część inwestycji z poprzednich lat powstała dzięki kredytom, które trzeba teraz spłacać, choć często pojawiają się problemy z płynnością finansową gospodarstw”. M. Maliszewski namawiał jednak do zwiększenia tempa tworzenia organizacji i grup producenckich – „jeszcze można zyskać 75% refundacji kosztów przeznaczonych na inwestycje. Po 2013 roku UE może nam ten mechanizm zabrać. Dlatego trzeba się spieszyć.</em>” O co obecnie walczy ZSRP? Główne tematy to prolongata kredytów, ułatwienie procedur zatrudniania pracowników ze Wschodu oraz promocja polskich owoców w kraju i na Wschodzie, skąd wciąż zagraża nam widmo embarga. „<em>W Rosji trzeba pokazywać jakość polskich owoców i przekonywać o ich bezpieczeństwie dla zdrowia</em>”.</p>
<p style="text-align: justify;">Profesor Makosz nakreślił bieżącą sytuację w polskim sadownictwie oraz – jako środki zaradcze – radził poprawiać jakość produkowanych owoców i podnosić wydajność plonów. Nawoływał do korzystania z pomocy UE dla grup producentów dopóki są na to jeszcze pieniądze. Radził sadownikom bardziej angażować się w informowanie polityków i społeczeństwa o stanie sadownictwa w kraju. Przykładem tego, co może się stać bez takiego lobbowania jest program „Owoce w szkole”, który nie przyniósł dotychczas zamierzonych efektów.</p>
<p style="text-align: justify;">„Przed hipermarketami nie uciekniemy” przekonywał dr Krzysztof Zmarlicki z ISK w prezentacji na temat globalizacji handlu. W Polsce jest wciąż 150 tys. sklepów spożywczych, podczas gdy w Niemczech i Hiszpanii po 53 tys., we Francji 38 tys., w Wielkiej Brytanii 82 tys., a we Włoszech 134 tys. Nasz rynek otworzył się na owoce południowe, coraz tańsze i dostępne przez cały rok. Ceny winogron oraz brzoskwiń niesamowicie spadły, a jabłka nie są już dla klientów tak kuszące. Nie zdajemy sobie jeszcze sprawy z tego, że niedługo konsument – podobnie jak na Zachodzie – nie będzie miał czasu na mycie czy krojenie owoców i zamiast jabłka może sięgnąć po wygodniejszy produkt (np. winogrona).</p>
<p style="text-align: justify;">Po części ogólnej, popołudniowe wykłady podzielono na 3 podgrupy, bloki dotyczące owoców ziarnkowych, pestkowych oraz jagodowych. Taka organizacja była chwalona przez uczestników konferencji, gdyż pozwoliła im nie tylko na wybór tego, co ich najbardziej interesowało, ale także na lepszy kontakt z wykładowcami oraz dyskusję. Krajowi i zagraniczni wykładowcy poruszali tematy związane z technologią produkcji, ekonomiką oraz ochroną roślin.</p>
<p style="text-align: justify;">W hali targowej zwracała uwagę bardzo duża oferta firm chemicznych i nawozowych działających w branży sadowniczej. Zima to bowiem dobry okres na przygotowanie się do kolejnego sezonu ochrony sadów. Przypominały o tym tegoroczne edycje sadowniczych programów ochrony, które na tych targach miały swoja premierę. Wśród nich dużym powodzeniem cieszył się również nasz program, dodawany bezpłatnie do styczniowego numeru „Informatora Sadowniczego”, który zadebiutował na warszawskiej imprezie. Poza tym, jak podkreślał prezes firmy Agrosimex, Leszek Barański, warto również wcześniej pomyśleć o zaopatrzeniu się w nawozy, zwłaszcza że ich ceny chwilowo obniżyły się. Na przykład cena tony siarczanu potasu wynosiła 15.12. 2009 roku około 2500 zł, podczas gdy jeszcze 4.04.2009 r. ponad 3200 zł (ceny przy dostawach bezpośrednich 24 ton nawozów).</p>
<p style="text-align: justify;">Wśród sporej oferty maszynowej znalazło się kilka interesujących nowości. Może niezbyt skomplikowane technicznie, ale przystępne cenowo maszyny przyciągały zwiedzających do stoiska firmy Wiesława Królika z Warki. Za 6000 zł (brutto) oferowano np. funkcjonalną wywrotnicę do skrzyń ze stołem do sortowania. Jej zaletą jest napęd silnikiem jednofazowym (nie wymaga doprowadzenie 3 fazy, czyli tzw. siły) oraz prosta obsługa przez operatora stojącego obok urządzenia i kontrolującego jego działanie przy pomocy kasety z przewodem sterującym. Sadownicy interesowali się także wózkiem pomocniczym do współpracy z platformami, który może pomóc w ich załadunku oraz rozładunku. Wózek mieści 4 pełne skrzyniopalety na dolnym poziomie i 4 puste na górnym (koszt – około 13 tys. zł brutto). Na tym samym stoisku pokazano także wózki trzy- i czteropaletowe z czterema kołami skrętnymi i wahliwą tylną osią (fot. 2) Warty 6 tys. zł (brutto) wózek był główną nagrodą podczas loterii na targach Agrosimex.</p>
<p style="text-align: justify;">W ofercie samobieżnych platform sadowniczych ciekawa była pierwsza polska konstrukcja o nazwie Buran 2010 (fot. 3). Ta maszyna powstała w Mazowieckim Centrum Maszyn Sadowniczych w Warce. Ma napęd na 4 koła, obie osie skrętne i mieści 3 skrzyniopalety. Waży 3050 kg, a jej maksymalna wysokość podnoszenia to 280 cm. W standardzie wyposażona jest w kompresor powietrza i dwa wyjścia pneumatyczne. W opcji są windy: przednia i tylna (w prezentowanym egzemplarzu nie zdążono ich jeszcze zamontować). Razem z windami maszyna ma kosztować 110 tys. zł brutto, zdaniem przedstawicieli firmy o około 50 tys. zł taniej niż porównywalne modele zagraniczne.</p>
<p style="text-align: justify;">Na jednym z większych stoisk w Warszawie, firmy Najbar, można było obejrzeć, m.in. nowy model kombajnu do zbioru jabłek przedsiębiorstwa Hermes. Model Tecno S (fot. 4) jest węższy od swoich poprzedników (minimalna szerokość to 1,8 m, wcześniejsze – 2,07 m) przez co może pracować w polskich sadach. Ma też nieco słabszy trzycylindrowy silnik wysokoprężny (Lambordini 26 KM), ale kombajn można wyposażyć w napęd na 4 koła, gdyby miał pracować w trudniejszych warunkach terenowych. Koszt maszyny to 50-60 tys. euro (netto), zależnie od opcji. Nowością w ofercie firmy Najbar były także kosiarki marki Hermes oraz automatyczna waga (marki Sorma – fot. 5) do linii pakującej dla owoców takich, jak śliwki, czereśnie czy morele. Charakteryzuje się dużą wydajnością (do 60 opakowań na minutę) oraz dokładnością ważenia do kilku gramów.</p>
<p style="text-align: justify;">Wielu sadowników interesowało się na targach wózkami widłowymi, które prezentowało kilka przedsiębiorstw. Sporo zwiedzających skupiało się, np. przy stoisku firmy Linde, która przywiozła na targi wózki elektryczne. Sadownicy najczęściej pytali o te z serii 386: E-12 lub E-16 (udźwig odpowiednio 1200-2000 kg i 1600-2000 kg). Urządzenia te mają siłowniki umieszczone na dachu kabiny (fot. 6), co gwarantuje stabilność ładunku oraz sprzyja niższemu zużyciu elementów masztu, m.in., rolek i łańcucha. Cena tego typu wózków dla sadownika zaczyna się od 80 tys. zł (netto).
Wielu gości konferencji Agrosimexu chwaliło niespodziewanie dobry smak jabłek ‘Šampion’, demonstrowanych na stoisku przedsiębiorstwa AgroFresh (fot. 7). Jak wyjaśniał Adam Paradowski, przedstawiciel tej firmy w Polsce były to owoce traktowane systemem SmartFresh. „Wydaje się, że metoda opracowana dla tej odmiany wspólnie z SGGW (aplikacja na schłodzone jabłka bez podnoszenia temperatury przez pierwsze 4-6 tygodni) daje dobre rezultaty”.</p>

<h3 style="text-align: justify;">MTAS 2010</h3>
<p style="text-align: justify;">VI MTAS otworzył i przywitał przybyłych prof. dr hab. Kazimierz Tomala z SGGW (fot. 8) z Warszawy oraz Władysław Wojtyła z firmy BASF Polska. Profesor Tomala porównał tę warszawską imprezę do spotkania nauki z praktyką. Tłumaczył, że „ceny produktów rolnych są niezadawalające i czasem wydawałoby się, że lepiej nie produkować i przeczekać. Sadom nie da się jednak zabronić owocowania. Pozostaje wiec minimalizowanie kosztów produkcji”. Można to zrobić dzięki „wiedzy, którą wynosi się po takich spotkaniach. Wiedza pozwala utrzymać biznes w ciężkich czasach”, kontynuował W. Wojtyła.</p>
<p style="text-align: justify;">Tegoroczna dawka wiedzy prezentowanej na wykładach obfitowała, m.in. w informacje na temat nawożenia i ochrony sadów (szczególnie w okresie, w którym liczba dostępnych środków ochrony roślin staje się coraz mniejsza) doboru odmian oraz przechowywania owoców. Profesor K. Tomala przedstawił, m.in. najnowsze wyniki doświadczeń ze stosowaniem 1-MCP na jabłkach odmiany ‘Šampion’. Wcześniejsze doświadczenia wykazywały, że związek ten opóźnia wprawdzie mięknięcie owoców ‘Šampiona’, ale może równocześnie wywoływać niekorzystne zmiany w skórce jabłek. Z ostatnich badań wynika, że ryzyka tego można uniknąć przy stosowaniu 1-MCP na jabłka schłodzone do temperatury 1,5-5oC i przechowywane przez pierwszy miesiąc w stałej, niskiej temperaturze.</p>
<p style="text-align: justify;">Gorącym tematem o tej porze roku były najwyższe dopuszczalne poziomów pozostałości pestycydów w świeżych owocach eksportowanych do Federacji Rosyjskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">O możliwościach zwiększenia oferty gruszek o nowe odmiany mówił m.in. dr hab. Ireneusz Sosna. Owoce kilku przedstawionych przez niego odmian prezentowano na stoisku Katedry Sadownictwa SGGW (m.in. ‘Erica’, ‘Dicolor’ i ‘Carola’ – fot. 9). Owoce odmiany ‘Nojabrskaja’ (syn. Xenia) można było natomiast zobaczyć na stoisku szkółki Van Rijn De Bruyn, gdzie prezentowano gruszki z gospodarstwa Tadeusza Pagacza, który produkuje je już od kilku lat. Owoce, którymi częstowano były smaczne w przeciwieństwie do tych czasami oferowanych w handlu. Okazuje się, że Xenia po wyjęciu z komory musi być poddana działaniu wyższej temperatury przez 7-10 dni. Dopiero wtedy owoce ujawniają swoje walory smakowe, co powoduje, że konsumenci wracają po te gruszki. Xenia oferowana bezpośrednio po wyjęciu z komory jest „surowa”, twarda i niezbyt smaczna.</p>
<p style="text-align: justify;">Pomimo trzaskającego mrozu trudno było wejść do namiotu, w którym prezentowano ciągniki sadownicze (fot. 10). Oglądających było wielu, niestety większość na tym poprzestawała, komentując, że ceny nowoczesnych ciągników przekraczają w obecnej sytuacji możliwości finansowe wielu sadowników.</p>
<p style="text-align: justify;">W halach targowych zwiedzający tłumnie przyglądali się ofercie sekatorów, zwłaszcza elektrycznych, które znacznie ułatwiają cięcie wiosenne w sadzie. Największy tłok panował przy ekspozycji firmy Activ, która demonstrowała działanie swoich produktów, m.in. na ustawionym w hali ekspozycyjnej drzewku jabłoni. Według Waldemara Żółcika nowością była gama sekatorów marki Pellenc, w tym jedynego na rynku sekatora dwuręcznego na wysięgniku (fot. 11). Z tym samym akumulatorem mogą współpracować nie tylko sekatory, ale także piłki (w tym jedna również na wysięgniku).</p>
<p style="text-align: justify;">Ta sama firma przywiozła też do Warszawy dwa modele kombajnów do zbioru jabłek dla przetwórstwa (fot. 12), z możliwością wygarniania owoców spod drzew i ładowania do zasobnika albo do skrzyniopalet. Prezentowane maszyny kosztowały 52-80 tys. zł netto. Koszty zbioru owoców przy ich użyciu szacowano na około 4 grosze na godzinę (przy założeniu, że koszt pracy operatora wynosi 10-12 zł/godz.) 40-50 tys. zł trzeba natomiast wydać za najnowszy model opryskiwacza Mitterrer. Urządzenie wyposażone w 1000 litrowy zbiornik ma 6 wentylatorów, których zaletą jest tworzenie nie tylko szerokiego, ale równocześnie zawirowanego strumienia powietrza (wydajność każdego wentylatora można dopasować indywidualnie.)</p>
<p style="text-align: justify;">Przedsiębiorstwo Jagoda ze Skierniewic przywiozło na targi urządzenie do zbioru maszynowego wiśni o nazwie „Gacek” (fot. 13). W komplecie z otrząsarką „Pestka” kosztowało 50 tys. zł (brutto). Zdaniem przedstawicieli firmy, maszyna pozwala na zbiór owoców z 400-500 drzew w ciągu dnia i wymaga do obsługi 3 osób (łącznie z traktorzystą). Aby wykorzystać „Gacka’ minimalna rozstawa drzew powinna wynosić 2,2 m x 4,5 m, a pierwszy konar musi się znajdować na wysokości, co najmniej 70 cm.</p>
<p style="text-align: justify;">Na stoisku firmy Felimpex polską premierę miało urządzenie Darwin Tree do mechanicznego przerzedzania kwiatów w sadach jabłoniowych (fot. 14). Przedstawiciele tego przedsiębiorstwa podkreślali, że na razie sprowadzili jedną taką maszynę, którą chcą w tym roku testować w swoim 10-hektarowym gospodarstwie, aby sprawdzić jej przydatność w polskich warunkach. Urządzenie kosztuje około 7 tys. euro (netto), a zastosowane ulepszone paski z tworzywa sztucznego mają wystarczyć na 40-50 ha przejazdu w sadzie.</p>
<p style="text-align: justify;">Kilka firm prezentowało na targach skrzyniopalety drewniane i z tworzywa sztucznego. Pomimo niewątpliwych zalet tych ostatnich, sadownicy tłumniej garnęli się do oferty skrzyniopalet z drewna, których niewątpliwą zaletą wciąż pozostaje cen. Na przykład typowa skrzyniopaleta z drewna jodłowego lub świerkowego (sosnowe jest zbyt nasiąkliwe) z firmy Drozdex kosztowała około 90 zł (netto).</p>
<p style="text-align: justify;">Wytwarzane w Polsce skrzyniopalety z polipropylenu pokazało przedsiębiorstwo Georg Utz. Zdaniem przedstawicieli tej firmy taki materiał sprawdza się w temperaturze -23°C do 60°C. Skrzyniopalety „ażurowe” na 4 stopach (fot. 15) ważą tylko 32 kg, a mogą wytrzymać do 4 ton nacisku pionowego (można ustawiać do 12 sztuk jedna na drugiej). Kosztują około 280 zł (netto), a ich żywotność wynosi około 10 lat.</p>
<p style="text-align: justify;">Spośród kilku firm, oferujących maszyny do sortowania owoców, na żywo takie urządzenie prezentowało francuskie przedsiębiorstwo MAFRODA. Nowością nie była jednak sama sortownica, ale przystawka do niej – Globalscan V (fot. 16), czyli system optycznego sortowania owoców (ze względu na średnicę, kolor oraz wybrane cechy jakościowe). Wykorzystywane dotychczas w takim sprzęcie lampy halogenowe lub jarzeniowe, MAFRODA zastąpiła diodami LED, co pozwoliło wyeliminować wentylatory (diody LED nie nagrzewają się) oraz zwiększyć dokładność pomiarów (diody LED nie zmieniają koloru i gwarantują stałe wyniki kontroli jakościowej). Co ciekawe, jeżeli mamy do czynienia z wadami skórki, których nie ma w programie komputerowym, zapisany w pliku 3D obraz jabłka można wysłać pocztą elektroniczną do serwisu i uzyskać pomoc zdalnie. Pierwsze takie urządzenie już działa w Polsce.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy raz na targach pokazano rozrzutnik sadowniczy do nawozów organicznych Annovi A 45 (fot. 17). Tę włoską maszynę przywiozła na MTAS firma Rewera z Sandomierza. Zdaniem jej pracowników, zainteresowanie rozrzutnikiem przyćmiło zapytania o inne urządzenia. Sadownicy interesowali się wykorzystaniem rozrzutnika do rozsypywania w sadzie nawozu z pieczarkarni lub – po zmianie talerza rozrzucającego na rolkę – do rozścielania trocin na plantacjach borówek.</p>
<p style="text-align: justify;">Dwa niecodzienne sposoby promocji wykorzystała w tym roku do zwrócenia uwagi na swoje produkty firma BASF. Jednym z nich był symulator jazdy samochodem po torze Formuły 1, mający reklamować wprowadzany przez ten koncern nowy fungicyd Tercel 16 WG do ochrony jabłoni przed parchem i mączniakiem. Na drugim stoisku do oferty całej gamy produktów DDD (do zwalczania m.in. gryzoni, karaczanów, mrówek, itp.) przyciągały zwiedzających wyścigi karaluchów. (WG)</p>
<p style="text-align: justify;"><em>fot. 1-17. W. Górka</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652524.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 11:08:09 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/goracy-poczatek-2010-roku-agrosimex-i-mtas-2637197</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Fructura 2009</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/fructura-2009-2637196</link>
			<description>Od 18 do 20 grudnia ub. roku odbywały się targi sadownicze w Saint Truiden w Belgii. Pomimo nietypowej dla tego kraju śnieżnej i mroźnej pogody, trzecia już edycja tej imprezy (poprzednie zorganizowano w 2003 oraz 2006 roku) przyciągnęła do hali Belgijskiej Aukcji Owocowej (BFV) około 3300 zwiedzających. Dominowali Belgowie i Holendrzy, ale pojawili się również sadownicy z Polski, Niemiec oraz innych krajów. Na 7000 m2 powierzchni, ponad 100 wystawców przedstawiło ofertę dla sadowników oraz producentów truskawek i owoców jagodowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658948.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658948.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. W ub. roku owoce Sweet Sensation po raz pierwszy trafiły do obrotu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658949.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658949.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Odmiany gruszy testowane w stacji sadowniczej Proefcentrum Fruitteelt w Belgii</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658950.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658950.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Odmiany gruszy testowane w stacji sadowniczej Proefcentrum Fruitteelt w Belgii</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658951.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658951.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Sissired® ma być najlepiej wybarwiającym się sportem odmiany ‘Delcorf‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658952.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658952.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. ‘Zari‘ należy do odmian wczesnych i jest krzyżówką odmian ‘Elstar‘ i ‘Delcorf‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658953.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658953.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. ‘Maribelle‘ określana, jako Pink Lady® dla krajów o chłodniejszym klimacie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658954.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658954.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Opryskiwacz tunelowy Lipco, zdobywca głównej nagrody targów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658955.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658955.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Robot Orient 6 do układania jabłek na wytłoczkach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658956.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658956.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. "Odkurzacz" do miodówek gruszowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658957.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658957.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Elektryczna platforma sadownicza</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658958.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658958.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 11. Agrofer – najnowocześniejszy rozrzutnik do nawozów organicznych pokazywany w Saint Triuden</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658959.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658959.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 12. PRP SOL – nawóz do stymulacji życia biologicznego w glebie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658960.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658960.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 13. Działo przeciwgradowe belgijskiej firmy Inopower</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658961.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658961.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 14. Mobilne i stacjonarne urządzenie do ochrony sadów przed przymrozkami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658962.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/658962.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 15. Skrzyniopalety, w których wytwarzana jest modyfikowana atmosfera</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3>Grusze</h3>
Sady w Belgii są obecnie zdominowane przez nasadzenia grusz, których powierzchnia jest większa od tej przeznaczonej pod sady jabłoniowe. Zwiedzających nie dziwiło więc, że dużo uwagi poświęcono nowym odmianom grusz. Gwiazdą targów była grusza Sweet Sensation (fot. 1), pierwsza czerwona gruszka wprowadzona do komercyjnej produkcji w Europie, jako odmiana klubowa. Sweet Sensation to czerwony mutant ‘Komisówki’ którego właścicielem jest holenderska firma Next Fruit Generation (NFG). Docelowo planowane jest posadzenie około 1200 ha tej odmiany w Europie oraz założenie plantacji w RPA i w Chile, które będą dostarczać owoców poza sezonem na naszej półkuli. W 2008 roku z europejskich sadów zebrano pierwsze owoce, w ubiegłym pierwszy plon handlowy. Za gruszki Sweet Sensation sadownicy otrzymywali w ub. roku do 1,5 €/kg. Większość owoców trafiła do ekskluzywnych sieci handlowych w Belgii, Holandii oraz w Wielkiej Brytanii.

Na targach pokazano także inne propozycje odmianowe grusz, w tym o czerwonych owocach. Na stoisku belgijskiej doświadczalnej stacji sadowniczej Proefcentrum Fruitteelt można było zobaczyć gruszki (fot. 2) zebrane z kwater doświadczalnych. Atrakcyjnym wyglądem przyciągały zwłaszcza 2 kandydatki na odmiany z firmy NFG. Odmiana prezentowana pod nazwa Queens Forelle przypomina nieco wyglądem owoce odmiany ‘Forelle’ (grusza uprawiana w RPA, gdyż w Europie jest bardzo podatna na zarazę ogniową), aczkolwiek nie ma z nią nic wspólnego. Choć tworzy piękne owoce, pierwsze doświadczenia nie są obiecujące, gdyż plonuje niezbyt obficie (naukowcy z Proefcentrum Fruitteelt uważają, że może być to wina słabej jakości drzewek, które dostali do doświadczeń) i tylko niewielka część gruszek uzyskuje duży czerwony rumieniec. W Belgii dojrzewa w trzecim tygodniu września. Wiedza na temat drugiej czerwonej gruszka z NFG - Early Desire – jest na razie zbyt mała, aby opiniować o jej przydatności do uprawy komercyjnej.
Bardzo dobrze zapowiada się natomiast otrzymana we francuskim Angers grusza o zielonych owocach prezentowana pod nazwą P6R31A18 (‘Konferencja’ x ‘Doyenne d’Hivres’). W sprzyjających warunkach (zimne noce) owoce mogą mieć żółtopomarańczowy rumieniec. Grusza ta dojrzewa 2-3 tygodnie po ‘Konferencji’, dobrze plonuje i przechowuje się (porównywalnie do ‘Konferencji’, ale lepiej znosi warunki zwykłej chłodni). Najważniejszą jej zaletą jest jednak brak ordzawienia na owocach oraz utrzymywanie zielonej barwy skórki podczas przechowywania.

Główną nowością szkółki drzew owocowych René Nicolaï n.v. z Belgii była natomiast znana już polskim sadownikom czeska odmiana ‘Dicolor’ (fot. 3). Polecano ją, jako bardzo plenną w warunkach belgijskich, mało podatną na parcha i tworzącą bardzo atrakcyjne owoce, które wielkością ustępują jednak gruszkom Sweet Sensation. Zdaniem przedstawicieli szkółki, przy właściwym przerzedzaniu zawiązków ‘Dicolor’ tworzy owoce wystarczającej wielkości.
<h3>Jabłonie</h3>
Belgia i Holandia to kraje, w których uprawia się sporo odmian klubowych jabłoni, stąd spore było zainteresowanie nowościami z tego gatunku. Oprócz odmian, które już odniosły sukces (m.in. Kanzi®, Greenstar®, Wellant®, Jazz® czy Junami®) prezentowano także kilka nowości.

Na stoisku szkółki Morren’s z Belgii promowano jabłoń Sissired®. Ten czerwony mutant odmiany ‘Delcorf’ polecany był, jako jeden z najlepszych dostępnych obecnie mutantów tej odmiany o różowoczerwonym rumieńcu, który pokrywa prawie całą skórkę. Owoce Sissired® (fot. 4) mają dojrzewać około 8 dni wcześniej niż jabłka ‘Delcorfa’ i podczas jednokrotnego zbioru można zerwać około 70% z nich. Jabłka są średnie do dużych i można je dość długo przechowywać (na targach prezentowano dobrej jakości owoce w grudniu).

Inne wczesne jabłko – ‘Zari’ (fot. 5) – prezentowały szkółki René Nicolaï n.v. oraz bvba Carolus. Odmiana ‘Zari’ została otrzymana w holenderskiej firmie Better3fruit (jej największym sukcesem były dotychczas odmiany Kanzi® i Greenstar®) jako krzyżówka ‘Elstar’ x ‘Delcorf’ i nie będzie dystrybuowana jako jabłoń klubowa. W Belgii owoce ‘Zari’ dojrzewają pod koniec sierpnia (tydzień po ‘Delcorfie’). Jabłka mają regularny stożkowaty kształt, średnicę 70-80 mm i skórkę pokrytą w 75% paskowanym czerwonym rumieńcem na zielonożółtym tle. Miąższ ma być kruchy i soczysty o średniej jędrności 7 kG/cm<sup>2</sup> i zawartości cukrów na poziomie 14,5 brix. ‘Zari’ ma cechować się wyjątkowo dobrą trwałością owoców i ich zdolnością do przechowywania – 6-8 tygodni w zwykłej chłodni i aż do stycznia w kontrolowanej atmosferze.

Odmiana ‘Maribelle’ bywa określana, jako Pink Lady® dla krajów o chłodniejszym klimacie oraz krótszym okresie wegetacji. ‘Maribelle’ ma w rodowodzie takie odmiany jak ‘Meiprinses’, ‘Gloster’ i ‘Elstar’. Owoce dojrzewają w podobnym okresie co ‘Golden Delicious’ i ‘ Jonagold’ i mają się dobrze przechowywać. Jabłka są atrakcyjne; stożkowate, z dużym różowoczerwonym rumieńcem i kruchym, twardym miąższem (7-8 kg/cm<sup>2</sup>). Według przedstawicieli szkółki van Rijn z Holandii, która oferuje ‘Maribelle’ odmiana ta ma być przyjazna dla sadownika: łatwa do formowania, produktywna, niewymagająca intensywnego przerzedzania i o największym udziale w plonie jabłek o średnicy 75-85 mm. Odmiana nie będzie dystrybuowana jako klubowa. W 2009 roku w Holandii posadzono 7000 drzew, a na kolejny zamówiono ich już 58 000.

Belgijski sadownik Patrick Vandenwije prezentował jabłka odmiany ‘Chasel’ (nazwa pochodzi od imion jego córek: Charlotte, Astrid oraz Eline), znalezione w sadzie z odmianą ‘Jonagold’. Jak utrzymuje odkrywca, nowa odmiana nie jest jednak mutantem ‘Jonagolda’. Ma z nim wiele cech wspólnych, ale też kilka odmiennych, np. wyraźne jasne przetchlinki (podobne jak u odmiany ‘Granny Smith’) oraz jasny miąższ, który długo nie ciemnieje po przecięciu owoców. Dotychczas owoce ‘Chasel’ dostępne są wyłącznie w gospodarstwie P. Vandenwije, ale drzewka tej odmiany są już w ofercie szkółki René Nicolaï n.v. z Belgii i mają być dystrybuowane jako odmiana klubowa.
<h3>Mechanizacja</h3>
Główna nagroda za innowacje została przyznana dla zaczepianego opryskiwacza tunelowego Lipco z Niemiec (fot. 7). Takie maszyny są już popularne w Holandii, ale jeszcze rzadko spotykane w Belgii. Prezentowany model waży około 2000 kg, ma zbiornik o pojemności 1600 l i można nim opryskiwać drzewa o wysokości do 3,5 m. według przedstawicieli firmy, która oferowała maszynę oszczędności cieczy roboczej sięgają 30%. Opryskiwacz wymaga ciągnika o mocy 70 KM i kosztuje około 60 tys. euro.

Belgijskie przedsiębiorstwo Visiomatics NV zaprezentowało robota o nazwie Orient 6 do układania jabłek lub gruszek na wytłoczkach. Czterościeżkowe urządzenie sprzężone jest z systemem kamer oraz programem komputerowym. Pozwala na układanie jabłek rumieńcem do góry oraz ogonkami w jedną stronę (fot. 8) na wytłoczkach jednowarstwowych lub dwuwarstwowych. Można też dodać opcję selekcji owoców ze względu na wady skórki. Wydajność urządzenia to 400 kg na godzinę, a cena podstawowego modelu około 120 tys. euro.

Wielu zwiedzających gromadziło stoisko, na którym belgijski sadownik Marc Jacobs prezentował samodzielnie wykonaną maszynę do “odkurzania grusz” (fot. 9) z miodówek gruszowych , które stanowią poważne zagrożenie w sadach ze względu na trudne zwalczanie chemiczne. Doczepiane do ciągnika urządzenie składa się ze zbiornika na wodę, systemu spryskiwaczy, wentylatorów oraz dużych ekranów. Powietrze jest wydmuchiwane z wentylatorów na drzewa od dołu w stronę ekranów z tworzywa sztucznego, które obejmują drzewa z boków rzędów i od góry. Owady są zdmuchiwane z drzew na ekrany i spłukiwane wodą ze spryskiwaczy na ekranach do rynien na zbiorniku. Stąd zebrany płyn z owadami jest zasysany przez filtr z do zbiornika. Owady trzeba usuwać z filtra mniej więcej co każde 2 przejechane w sadzie hektary. Według M. Jacobsa, przy każdym przejeździe niszczone jest około 70% miodówek, a przy 3 przejazdach łącznie do 97% tych owadów. W swoim sadzie Jacobs „odkurza” grusze głównie po kwitnieniu, gdyż w lecie urządzenie mogłoby niszczyć owady pożyteczne.

Platformy sadownicze są w Belgii i Holandii używane powszechnie. Na targach Fructura prezentowano większość znanych marek tych urządzeń (np. N. Blosi, Knecht, Hercules, Orsi, Marchesi). Nowością była pierwsza samobieżna platforma napędzana nie silnikiem spalinowym, ale elektrycznym (6 KW /48 V – fot. 10). Zdaniem jej producenta, belgijskiej firmy Hoogwerkers Santermans, podstawową zaletą urządzenia jest brak drgań, które mogą uszkadzać owoce w skrzyniopaletach oraz stwarzać niekorzystne warunki pracy ludzi. Taki silnik nie zanieczyszcza środowiska, na co często zwraca się już uwagę na Zachodzie. Urządzenie może pracować do 6 godzin przy w pełni naładowanych akumulatorach. Podstawowa wersja kosztuje około 26 tys. euro.

W Holandii i Belgii, gdzie limity stosowania nawozów mineralnych są bardzo restrykcyjne, w sadownictwie często wykorzystuje się nawozy organiczne (komposty, podłoża z pieczarkarni, obornik zwierzęcy). Najprostsze rozrzutniki do nawozów organicznych to urządzenia metalowe z podajnikiem taśmowym, „młynem” do nawozu i wylotami w stronę rzędów drzew. Mercedesem wśród rozrzutników można nazwać maszynę włoskiej firmy Agrofer. Jej zasobnik wykonano z desek modrzewiowych (fot. 11), które są trwalsze niż metal i w kontakcie z obornikiem nie korodują, ani nie odkształcają się. Sercem tego rozrzutnika jest specjalny mechanizm rozdrabniania i dystrybucji nawozu, co pozwala wykorzystywać maszynę do równomiernego podawania zarówno małych dawek obornika kurzego, jak i bardzo dużych słomiastego obornika krowiego. Ten ostatni trudno aplikować zwykłymi rozrzutnikami, gdyż warstwa podawana w rzędy jest zwykle bardzo nierównomierna (słomiasty obornik łatwo się zbryla). Prezentowana wersja samobieżna modelu Agrofer kosztowała w najdroższej wersji 17,5 tys. euro, ale podstawowa zaczyna się od 10 tys. euro.

Poprawieniu warunków dla utrzymania i stymulacji życia biologicznego gleby ma pomagać nawóz PRP SOL produkowany przez francuską firmę o tej samej nazwie. Nawóz ma sprzyjać rozwojowi dżdżownic, pożytecznych grzybów, nicieni oraz innych organizmów. Jego skład jest chroniony patentem. Według przedstawicieli producenta, zawiera różne związki mineralne spakowane w gliniane granulki (fot. 12) . Ma przyczyniać się do napowietrzenia gleby, ułatwiać magazynowanie w niej wody, wpływać na wzrost zawartości próchnicy i przyswajalnych składników pokarmowych. Po użyciu nawozu gleba ma być luźniejsza, bardziej gruzełkowata i stawiać mniejsze opory elementom roboczym maszyn. PRP SOL jest dopuszczony w rolnictwie ekologicznym. W sadach zalecano dawki 150-400 kg/ha w zależności od zawartości substancji organicznych. W Belgii kilogram nawozu kosztuje około 0,65 euro.
<h3>Inne nowości</h3>
Najwyższym urządzeniem na targach było działo przeciwgradowe (fot. 13) belgijskiej firmy Inopower. Wytwarza ono fale uderzeniowe, które docierając do górnych warstw atmosfery powodują destabilizację kryształów lodu. Zamiast gradu na ziemię spada deszcz lub mokry śnieg. Fale uderzeniowe powstają przez spalanie w komorze spalania mieszaniny acetylenu, tlenu i azotu. System zasilany jest przez 12 V panele słoneczne. Może być uruchamiany manualnie, za pomocą fal radiowych lub za pośrednictwem sieci GSM (sms). Jeden kompletny zestaw (około 42 tys. euro) może chronić obszar 80 ha (1 km2). Koszty obsługi wynoszą w Belgii około 500 euro rocznie (zakup 8 butli z acetylenem i 8 ze sprężonym powietrzem, co starcza na 6 godzin pracy). Urządzenie należy uruchomić na 20-25 minut przed spodziewanym opadem gradu.
Belgijska firma Agrofrost prezentowała mobilne i stacjonarne urządzenia do ochrony sadów przed przymrozkami (fot. 14). Pierwsze z nich to Frostbuster zaczepiany do ciągnika (około 17 tys. euro). Napędzony jego osią wentylator zasysa powietrze i nagrzewa palnikiem gazowym do 80-100ºC (zasobnik mieści 6 butli z propanem). Podgrzane powietrze jest wydmuchane między drzewa dwoma wylotami na 40-50 metrów z każdej strony urządzenia. Ważne jest, aby co 10 minut przejechać przez to same miejsce. Obecnie ponad 60 takich urządzeń wykorzystuje się w sadach we Francji, Belgii, Nowej Zelandii i na Węgrzech. Na plantacjach truskawek i w sadach czereśniowych popularne są natomiast tańsze (około 5 tys. euro) wersje stacjonarne oferowane pod nazwą Frostguard. Ustawiona na stelażu maszyna jest wyposażona w prosty palnik gazowy oraz silny wentylator napędzany silnikiem benzynowym. Wylot ogrzanego powietrza obraca się o 360° raz na 7-8 minut. W zależności od modelu, Frostguard chroni rośliny w okręgu o średnicy 60-120 m. 4 butle z gazem wystarczają na 7-8 godzin działania.

Targi Fructura były także miejscem premiery dla belgijskiej firmy CropSafe, która zaprezentowała serię preparatów do ochrony roślin, w tym sadów przed chorobami grzybowymi (Sporax), uszkodzeniami kwiatów i zawiązków przez przymrozki (Frozil), pękaniu owoców czereśni (Repelo) i uszkadzaniu ich przez ptaki (Aversis). Wszystkie te preparaty działają na zasadzie tworzenia fizycznej bariery na fragmentach roślin i ponieważ nie zawierają środków chemicznych nie wymagają rejestracji i mogą być stosowane także w uprawach ekologicznych. Skuteczność tych preparatów była testowana w belgijskiej doświadczalnej stacji sadowniczej Proefcentrum Fruitteelt.

Belgijska firma Fyto Vrancken przedstawiła na targach interesujące rozwiązanie do przechowywania niewielkich ilości owoców w skrzyniopaletach, w których wytwarzana jest modyfikowana atmosfera. Skrzyniopalety o nazwie Mat Tiempo wykonane są z tworzywa sztucznego i mają dopasowaną szczelną pokrywę z membranami (fot. 15), które przepuszczając różne składniki gazowe doprowadzają do wytworzenia wewnątrz zmodyfikowanej atmosfery. Kontrolując stężenie tlenu i dwutlenku węgla wewnątrz skrzyni i zakładając przykrywki na część membran można modyfikować skład atmosfery w zależności od przechowywanych owoców. Skrzyniopalety można ustawić w zwykłej chłodni i wykorzystywać dla jabłek, czereśni czy śliwek. Pojedynczy moduł kosztuje około 300 euro.

<em>fot. 1-15 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652522.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 08:46:34 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/fructura-2009-2637196</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>20-lecie działalności TRSK</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/20-lecie-dzialalnosci-trsk-2637206</link>
			<description>Jubileuszowe posiedzenie z okazji 20-lecia działalności Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych zorganizowano 21 listopada 2009 roku w Auli Kryształowej SGGW w Warszawie. Spotkanie zgromadziło ponad 250 osób, w tym członków i sympatyków TRSK, przedstawicieli władz państwowych, organizacji ogrodniczych i rolniczych, naukowców zaangażowanych w rozwój polskiego sadownictwa oraz firm handlowo-usługowych działających w tej branży.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659021.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659021.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Sztandar TRSK (za nim prof. E. Makosz z żoną Zofią</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659022.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659022.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Profesor Augustyn Mika wręczył prof. E. Makoszowi Kryształowe Jabłko od ISiK w Skierniewicach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Uroczystość rozpoczęła się od przekazania na ręce przewodniczącego zarządu TRSK profesora dr hab. Eberharda Makosza sztandaru ufundowanego przez sponsorów (fot. 1). Następnie poczet honorowy złożony z młodego pokolenia członków (Agnieszka Porzak, Barbara Lipnicka oraz Dominik Woźniak) przeniósł sztandar w centralne miejsce Auli Kryształowej.
<h3>Dwie rewolucje</h3>
Profesor dr hab. Eberhard Makosz rozpoczął posiedzenie od przedstawienia działalności TRSK. Według profesora Makosza, polskie sadownictwo przeżyło po II wojnie światowej 2 rewolucje. Pierwsza, którą zainicjowała nauka sadownicza, rozpoczęła się po 1965 roku i trwała 10 lat. Jej efektem była wymiana w sadach drzew wysokopiennych na niskopienne.

Drugą rewolucję poprowadzili producenci i była związana z działalnością TRSK powołanego pod tą nazwą 8 listopada 1989 roku. Po 1981 roku sadownicy uzyskali możliwości podróżowania na Zachód i przyjrzenia się tamtejszemu sadownictwu. Zobaczyli m.in.,  że jabłonie na podkładce ‘M9’ dominują w sadach holenderskich, niemieckich, włoskich czy austriackich. Polscy sadownicy nie byli jednak pewni, czy taki system sprawdzi się w naszym kraju. Wdrożeniem i upowszechnieniem produkcji jabłoni na karłowych podkładkach miało się zająć właśnie TRSK. Mimo wielu początkowych obaw, okazało się, że dokonany wybór – sady z 2-4 tys. drzew na hektar i koroną wrzecionową – był trafny. Obecnie taki model sadu jabłoniowego dominuje nie tylko w Polsce i w Europie, ale także w USA, Chinach i innych ważnych regionach produkcji tego gatunku na świecie. Dzięki działalności TRSK Polska stała się największym europejskim producentem jabłek. Warto przypomnieć, że 20 lat temu wielkością zbiorów jabłek wyprzedzali nas np. Węgrzy. Obecnie kraj ten importuje 200 tys. ton jabłek rocznie, podczas gdy Polska eksportuje ich  800 tys. ton  (dane z 2008 r.).

TRSK przyczyniło się także do rozpropagowania programów nowoczesnej uprawy śliw i czereśni, głównie dzięki organizacji wyjazdów szkoleniowych do Niemiec. Od 1989 roku TRSK organizuje coroczne międzynarodowe seminaria sadownicze w Limanowej, od 1995 roku – konferencje w Lublinie, a od 1989 roku – coroczne spotkania u czołowych polskich producentów. W 2004 roku udało się przeprowadzić w Lublinie jedną z najważniejszych imprez branżowych na świecie – kongres Prognosfruit. Poprzez TRSK Polska stała się członkiem dwóch prestiżowych organizacji sadowniczych na świecie – WAPA (World Apple and Pear Association, czyli Światowego Stowarzyszenia Producentów Jabłek i Gruszek) oraz IFTA (International Fruit Tree Association, czyli Międzynarodowego Towarzystwa Uprawy Drzew Owocowych).Towarzystwo wydało także 2 książki i 9 broszur o tematyce sadowniczej, a na bieżąco współdziała z polskim resortem rolnictwa. Jest członkiem Rady Gospodarki Żywnościowej przy MRiRW.
<h3>Polska na świecie</h3>
Profesor E. Makosz podkreślał, że: „na naszych sadach wzorują się już sadownicy z Rosji, Ukrainy czy Białorusi. Polska przyczynia się do rozwoju sadownictwa na Wschodzie. Czy to jest konkurencja? Ja bym się jej nie bał. Zanim zmiany w tych krajach zaczną być odczuwalne minie jeszcze wiele lat”.

Polscy sadownicy zrzeszeni w TRSK zwiedzają od kilku lat najważniejsze rejony sadownicze świata podczas wyjazdów szkoleniowych. Odwiedzili wspólnie Chile, RPA, Australię i Nową Zelandię, USA, kraje Europy Wschodniej, Indie oraz Japonię. Takie wyjazdy są nie tylko okazją do przekonania się o miejscu Polski w światowym rankingu sadowniczym, ale i propagowania informacji o naszym kraju za granicą. Profesor Makosz stwierdził, że „nie zna sadowników z żadnego innego kraju, którzy zwiedzaliby tyle państw w tak dużej grupie. Dodał, że te wyjazdy uświadomiły mu”, że „w Polsce mamy już ponad 20 gospodarstw na najwyższym światowym poziomie. Takich producentów nie było u nas jeszcze 5 lat temu”.
<h3>Gratulacje, nagrody i nowe wyzwania</h3>
Podczas uroczystego posiedzenia zasłużonym członkom TRSK przyznano także medale „Zasłużony dla Rolnictwa”. Wręczyli je obecni w Warszawie dr Marek Cieśliński, przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Mirosław Maliszewski – poseł na Sejm i prezes Związku Sadowników RP. Ten ostatni mówił, że „20-lecie to także czas wyznaczania nowych kierunków. Trzeba podtrzymywać pozycję polskiego sadownictwa na świecie. Musimy produkować może już nie więcej, ale coraz lepiej.”

Gratulując Towarzystwu, prof. dr hab. Kazimierz Tomala powiedział m.in., że „mieliśmy szczęście mieć osoby z wizją sadownictwa i które tę wizję umiały realizować. Wiadomo, że wszystko zależy od ludzi. Profesor Makosz miał szczęście do ludzi ponadprzeciętnych, ale bez niego ich by nie było”. Symboliczne kryształowe jabłko – symbol uznania Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach wręczył prof. Makoszowi profesor Augustyn Mika (fot. 2). Piotr Kaczor, prezes Stowarzyszenia Polskich Szkółkarzy podkreślał, że „20 lat działalności to szmat czasu, bo zwykle polskie organizacje działają krótko i kłótliwie”.

Profesor Makosz dziękował za wszystkie gratulacje dla organizacji, którą kieruje. Szczególnie podziękował też swojej żonie Zofii, bez której tyle by nie zdziałał. Prosił zgromadzonych o pomoc w wyznaczeniu dalszych kierunków działania TRSK. Dodał, ze „dla kolejnej rewolucji w polskim sadownictwie nie widzi już miejsca. Typu sadu, który obecnie dominuje zmieniać już nie trzeba. Należy jednak wciąż pracować, nad jakością owoców, gdyż tych o niskiej jakości jest wciąż zbyt dużo.”

<em>fot. 1-2 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652537.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 08:14:30 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/20-lecie-dzialalnosci-trsk-2637206</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wybieramy nawozy azotowe do wiosennego nawożenia sadów</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/wybieramy-nawozy-azotowe-do-wiosennego-nawozenia-sadow-2637205</link>
			<description>Sezon nawożeniowy w sadownictwie zaczyna się zazwyczaj bardzo wczesną wiosną, aby zaopatrzyć drzewa w składniki pokarmowe konieczne do rozpoczęcia wegetacji. O tej porze zapotrzebowanie drzew na azot jest największe. Składnik ten jest niezbędny zwłaszcza na początku wegetacji, w czasie intensywnego rozwoju liści, kwitnienia oraz zawiązywania owoców. Rośliny częściowo korzystają z zapasów azotu zgromadzonych w pędach jesienią poprzedniego roku, ale przy braku nawożenia azotowego po zbiorach owoców, zapas ten może być niewystarczający. Konieczne jest zatem dodatkowe zaopatrzenie drzew w ten składnik wiosną.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659018.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659018.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">AZOT jest niezbędny w czasie intensywnego rozwoju roślin</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659019.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659019.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659020.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659020.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">WYKRES. Wpływ nawożenia różnymi formami azotu na przyrost masy podkładki M 9 
<br>(Tagiavini M. i inni, 1997)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3>Wybór nawozu i terminu nawożenia</h3>
W grupie nawozów azotowych powszechnie stosowanych w sadownictwie znajduje się kilka, których właściwości mogą zdecydowanie wpływać na efektywność ich działania wczesną wiosną. Jedną z ważniejszych cech jest zawartość azotu (wyrażona w % masy) oraz forma, w jakiej otrzymują go rośliny. Najczęściej nawozy wybieramy kierując się zawartością azotu, z przekonaniem, że im więcej tego składnika, tym lepiej. Tymczasem ilość azotu pobieranego przez rośliny nie jest prostym odzwierciedleniem dawki składnika lub jego zawartości w nawozie. Niemniej istotną rolę odgrywa forma składnika. Azot pobierany jest przez korzenie drzew w dwóch podstawowych formach – azotanowej (saletrzanej N-NO3-) oraz amonowej (N-NH4+).

Większość nawozów azotowych zawiera te właśnie formy, które są bezpośrednio dostępne dla roślin. W niektórych składnik ten występuje jednak w formie, która dopiero w glebie - po przejściu przemian chemicznych - może być pobrana przez korzenie. Przykładem takiego nawozu jest mocznik, którego azot w formie amidowej (N-NH2) przekształcany jest w glebie lub roztworze w formę amonową (N-NH4+). Skuteczność nawożenia azotem jest różna w zależności od form tego składnika w nawozie. Wybór nawozu decyduje więc o zaopatrzeniu drzew w ten składnik.
Forma saletrzana azotu (N-NO3-) jest najchętniej pobierana przez rośliny (nie tylko drzewa owocowe). Należałoby się zatem spodziewać, że nawozy zawierające taką właśnie formę (saletry, saletrzak itp.) powinny najskuteczniej zaopatrywać drzewa w azot. W praktyce ilość azotu dostępna dla roślin z form saletrzanych może być jednak istotnie zmniejszona z powodu kilku powiązanych ze sobą czynników.

Azot azotanowy jest bardzo szybko wymywany w głąb gleby, bowiem w takiej formie nie jest on praktycznie zatrzymywany na powierzchni minerałów i koloidów glebowych (nie ulega sorpcji). Na glebach słabych, piaszczystych, a nawet na piaskach gliniastych, całkowita dawka saletry powinna być podzielona, na co najmniej dwie porcje, aby uniknąć strat wynikających z wypłukiwania azotu w głąb gleby. Ważnym elementem jest również termin stosowania saletr, których nie należy używać zbyt wcześnie wiosną. Azot azotanowy (saletrzany) pobierany jest przez korzenie wraz z wodą, a siłą napędzającą ten strumień jest proces transpiracji, czyli parowania wody przez liście. Saletry mogą więc być pobierane efektywne tylko, gdy drzewa mają już wykształcone liście (nawet w początkowym stadium rozwoju). Nawożenie saletrami „na zapas” jest mało skuteczne, bowiem rośliny nie mogą pobrać odpowiedniej ilości azotu, a ten niepobrany jest wypłukiwany w głąb gleby. Dodatkowo pamiętajmy również, iż saletry są łatwiej pobierane na glebach kwaśnych lub lekko kwaśnych. Im odczyn gleby jest bliższy obojętnemu, tym słabsze pobieranie N-NO3-, a lepsze N-NH4+.

W przeciwieństwie do formy azotanowej, azot w formie amonowej (N-NH4+) jest sorbowany przez części stałe gleby i nie przemieszcza się tak łatwo w jej głąb. Jest to z pewnością ogromna zaleta nawozów amonowych, bowiem azot w takiej formie jest dłużej dostępny dla roślin. Jeżeli chcemy szybko zaopatrzyć drzewa w azot, stosujmy saletry, a nawozy zawierające formę amonową tylko, gdy zależy nam na dłuższym okresie dostępności tego składnika dla roślin. Pamiętajmy jednak, że forma amonowa jest wprawdzie dłużej dostępna dla roślin, ale bardziej niż saletrzana trudna do pobrania. Widać to, np., po efektywności nawożenia jabłoni, które reagują większym przyrostem masy przy nawożeniu azotem w formie N-NO3- (wykres).

Rozsądnym kompromisem jest stosowanie nawozów zawierających obie formy azotu, np. saletry amonowej. Na glebach słabszych, kwaśnych lub w razie konieczności jednorazowego użycia nawozu azotowego dobrym wyborem będzie saletrzak, który jest mieszaniną saletry amonowej z węglanem wapnia. Wprawdzie zawartość azotu w tym nawozie jest mniejsza niż w saletrze amonowej (do 28%), ale saletrzak dodatkowo wnosi do gleby wolnodziałający wapń i magnez. Dodatek węglanu wapnia spowalnia działanie nawozu sprawiając, że zawarty w nim azot jest długo dostępny dla roślin. Saletrzaku można również używać w miarę wcześnie bez obawy o duże straty azotu.

Nawozem azotowym popularnym w sadownictwie jest mocznik. Spośród wszystkich nawozów azotowych zawiera on w składzie najwięcej azotu (46%). Efektywność stosowania mocznika napotyka jednak na wiele ograniczeń, których nieprzestrzeganie może doprowadzić do dużych (nawet ponad 50%) strat azotu. Mocznik jest nawozem organicznym, choć tradycyjnie umieszcza się go w grupie mineralnych. W glebie lub roztworze szybko przechodzi przemiany prowadzące do wytworzenia formy amonowej azotu. Bardzo silnie zakwasza glebę, a zatem nie powinien być polecany na gleby kwaśne, bo przyczynia się do jeszcze silniejszego ich zakwaszenia. Mocznik nie jest też dobrym rozwiązaniem na zaopatrzenie w azot drzew rosnących na glebach alkalicznych (pH powyżej 7) lub świeżo wapnowanych. W takich warunkach istnieje bowiem możliwość przemiany azotu z mocznika na silnie toksyczny dla roślin gazowy amoniak (NH3). Mocznik jest najbardziej efektywny na glebach lekko kwaśnych (pH 6,0-6,5). Możliwość przemiany azotu mocznikowego w formę gazową (amoniak) jest główną przyczyną strat tego składnika i mniejszej efektywności nawozowej mocznika. Stratom sprzyja wysoka wilgotność oraz podwyższona temperatura. Dlatego też poleca się przykrywanie mocznika glebą, aby ograniczyć ulatnianie się azotu do atmosfery (zwłaszcza w słoneczne wiosenne poranki, gdyż rosa doskonale rozpuszcza nawóz podany na powierzchnię gleby). W sadzie może to być trudne z powodu braku praktycznej możliwości wymieszania mocznika z glebą. Jest to jednak doskonały nawóz dolistny, który dla wielu odmian jabłoni cierpiących na wiosenne niedobory azotu (np. ‘Sampion’) jest skutecznym rozwiązaniem zaopatrzenia drzew w ten składnik.
<h3>Dawki</h3>
Ustalenie precyzyjnej dawki azotu dla drzew owocowych wiosną nie jest łatwe. Brakuje bowiem dobrych metod oceny zaopatrzenia drzew w ten składnik, szczególnie o tej porze roku. Posiłkujemy się zatem metodami pośrednimi, zwłaszcza wyglądem drzew, ich kondycją oraz wielkością plonu. Z istniejących metod analizy gleb na zawartość azotu w praktyce nie korzysta się sadownictwie ze względu na ich ograniczoną przydatność w uprawach wieloletnich. Nawożenie azotem wiosną może być więc obarczone dużym błędem, zwłaszcza jeśli zastosujemy niewłaściwe nawozy lub w nieodpowiednim czasie.

W owocującym sadzie poleca się dawki azotu na poziomie 50-150 kg/ha. Wybór zależy przede wszystkim od plonowania drzew i ich siły wzrostu oraz właściwości gleby (zawartości substancji organicznych, odczynu, zasobności w składniki pokarmowe). Ważne jest, aby umiejętnie podzielić całkowitą dawkę azotu wykorzystując wiosną około 60-70%, a pozostałą część podając w okresie dorastania owoców (nie później niż do końca lipca).

Decyzja o wyborze nawozu oraz terminie jego stosowania może istotnie poprawić efektywne wykorzystanie azotu z użytego nawozu, jeżeli uwzględni się nie tylko zawartość azotu w nawozie, lecz także inne czynniki - typ gleby, jej odczyn, przebieg pogody (zwłaszcza opady) oraz wykonywane zabiegi agrotechniczne (nawożenie organiczne, wapnowanie, możliwość wymieszania nawozu z glebą).

<span style="text-decoration: underline;">Fot. G. Cieśliński</span>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652535.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 08:11:44 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/wybieramy-nawozy-azotowe-do-wiosennego-nawozenia-sadow-2637205</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chile najbardziej konkurencyjne w produkcji jabłek</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/chile-najbardziej-konkurencyjne-w-produkcji-jablek-2637204</link>
			<description>Raz w roku ekonomista i ekspert w dziedzinie sadownictwa dr Desmond  O’Rourke (prezes firmy Belrose Inc. z USA) publikuje raport na temat konkurencyjności branży sadowniczej na świecie. Dokument przygotowywany jest dla jabłek (tab. 1) i dla gruszek (tab. 2). Raport zawiera m.in. ranking krajów, których sadownictwo jest najbardziej konkurencyjne na świecie. Ostatni raport z marca 2009 roku pokazuje, że palmę pierwszeństwa w przypadku jabłek dzierżą niezmiennie od kilku lat sadownicy z Chile. Na drugim miejscu znalazły się Włochy, które wyprzedziły w ostatnim roku Nową Zelandię. Czwarte i piąte miejsce zajęły odpowiednio USA i Francja.  Kiepsko w tym zestawieniu wygląda pozycja Polski, która zajęła dopiero 22 miejsce (19 jeszcze w 2006 roku). Pomijając dużych graczy w produkcji sadowniczej (np. Francję, Chiny, Belgię, Holandię) wyprzedziły nas także takie kraje, jak Portugalia, Hiszpania, Turcja czy Grecja.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659015.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659015.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Chile najbardziej konkurencyjne w produkcji jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659016.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659016.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">TABELA 1. Jabłka – ranking konkurencyjności krajów – producentów w 2009 rok</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659017.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659017.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">TABELA 2. Gruszki – ranking konkurencyjności krajów – producentów w 2008 rok</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Przy tworzeniu ranking dr Desmond O’Rourke uwzględniał kraje, które są największymi producentami i eksporterami jabłek na świecie. Analiza uwzględniała 3 parametry: wydajność produkcji, infrastrukturę i nakłady oraz finanse i czynniki rynkowe. W parametrze określonym, jako wydajność produkcji uwzględniano szybkość zmian w sadach w danym kraju: odsetek młodych kwater, odsetek nowych odmian w produkcji, gęstość nasadzeń oraz średnie plony z jednostki powierzchni. Po pojęciem infrastruktury i nakładów kryją się m.in. możliwości przechowalnicze, nowoczesność pakowni, efektywność dystrybucji jabłek systemy marketingowe, dostępność ziemi, wody, siły roboczej oraz nakłady na założenie sadu.

Ostatni parametr, czyli finanse i czynniki rynkowe powstawał na podstawie takich czynników, jak wysokość inflacji, koszty kredytów, bezpieczeństwo praw własności, kontrola jakości produktu, eksport, średnia cena eksportowa oraz średnia odległość do rynków zbytu.
Przedstawione w tabelach zestawienie uwzględnia zarówno ranking finalny, jak i pod względem trzech wymienionych wyżej składników.

Wysoka pozycja Chile w rankingu wynika przede wszystkim z faktu, że aż 58% jabłek z tego kraju trafia na eksport (dane z 2007 r.). W tamtejszych sadach uprawia się nowe, poszukiwane przed odbiorców odmiany, głównie jabłek o czerwonej skórce (Royal Gala, Braeburn i Fuji). Kraj ten ma również dobrze wyposażone pakownie i pomimo sporej odległości od rynków zbytu świetnie radzi sobie z transportem jabłek. Na wysokim poziomie stoi również marketing w Chile. Wspólne stoiska i materiały promocyjne tego kraju pojawiają się na wszystkich najważniejszych imprezach branżowych na świecie. Na jednej stronie www.chileanfreshfruit.com odbiorcy mogą znaleźć wszystkie potrzebne informacje, łącznie z linkami do producentów i eksporterów jabłek.

<em>fot. W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652534.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 08:09:14 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/chile-najbardziej-konkurencyjne-w-produkcji-jablek-2637204</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Co sadzić,  a co karczować?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/co-sadzic-a-co-karczowac-2637203</link>
			<description>II ogólnopolską konferencję odmianową pt. „Rola odmiany w warunkach rosnących wymagań i ograniczeń”, która odbyła się 5 grudnia ub. roku w Grójcu, otworzyła dr Elżbieta Rozpara. Jak powiedziała, intencją pomysłodawców było „stworzenie okazji do dyskusji, co sadzić, a co karczować? Odpowiedź na to pytanie należy jednak do producentów, a nie do odmianoznawców”. Głównym organizatorem spotkania był Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa, a współorganizatorami ZZO Warka oraz FruitAkademia. Spotkanie zorganizowane w hali sportowej Spartakus zgromadziło ponad 300 gości.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659012.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659012.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Odporna na parcha odmiana ‘Dalinbel‘ o charakterystycznym rysunku na skórce, uprawiana jest już we Francji jako klubowa pod nazwą Antares®</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659013.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659013.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Jabłka ukraińskiej odmiany ‘Renet Simirenko‘ można uprawiać w Polsce, o ile znajdzie się nabywcę owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659014.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659014.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">PORÓWNANIE wybranych czeskich odmian czereśni uprawianych na podkładce ‘Gisela 5‘ w latach 2007-2009</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>

Bogusław Rzeźniczak z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przypomniał, że od 2014 roku integrowana ochrona roślin będzie obowiązkowa w Unii Europejskiej, co oznacza, że wiele środków ochrony roślin zostanie wycofane. Do tego czasu UE planuje wprowadzenie m.in. zasad wzajemnego uznawania zezwoleń na wprowadzanie środków ochrony roślin w krajach Wspólnoty (podzielonej na 3 grupy, zależnie od klimatu). Powinno to skrócić czas wprowadzenia na rynek do 4 miesięcy i zwiększyć liczbę dostępnych środków ochrony roślin.

Arno Üverlacher z włoskiego przedsiębiorstwa FENO, które zajmuje się m.in. hodowlą, selekcją, administrowaniem oraz marketingiem nowych odmian jabłoni, przedstawił wymagania stawiane nowym odmianom jabłoni. Jabłka powinny mieć lekko wydłużony, stożkowaty kształt i minimum 70% czerwonego wybarwienia. Preferowany jest słodki smak, kruchy, twardy i soczysty miąższ. Nowe odmiany muszą się wyraźnie odróżniać od istniejących, być możliwe do przechowywania przez 12 miesięcy oraz mieć dobrą trwałość w obrocie. Dodatkowo drzewa powinny być łatwe do formowania, dawać wysoki i regularny plon owoców wyrównanej jakości. Obecnie grupa FENO jest m.in. właścicielem praw do odmian Evelina®, Goldrosio® czy ‘Gala Decarli’. Ta pierwsza jest bardzo dobrze oceniana w testach konsumenckich w Europie oraz w USA. Aby jednak uzyskiwać za jabłka Eveliny® dobre ceny, FENO chce kontrolować wielkość produkcji. Przykładowo w USA za skrzynię (500 kg) jabłek tej odmiany producent otrzymuje 450 dolarów, za taką samą skrzynię jabłek Pink Lady® (w USA jej produkcja nie jest kontrolowana, jak w Europie) – tylko 250 dolarów.

O odmianach jabłoni odpornych na parcha jabłoni mówiła dr Dorota Kruczyńska. Część takich odmian uprawia się dziś w Europie jako klubowe, np. Antares® (‘Dalinbell’ – fot. 1) czy Choupette® (‘Dalinette’). Prelegentka szczegółowo opisała natomiast 4 niemieckie odporne na parcha odmiany z tzw. serii Re (Remo, Reglindis, Relinda i Rewena), które z powodu zbyt kwaśnego smaku nie mają jednak przyszłości jako owoce deserowe. Można by je jednak wykorzystać do produkcji owoców dla przetwórstwa. Jako deserowe można natomiast w Polsce produkować zielone jabłka odmiany ‘Renet Simirenko’ (fot. 2). Ta (nieodporna na parcha) odmiana jest bardzo popularna na Ukrainie i mogliby ją uprawiać sadownicy, którzy sprzedają jabłka do tego kraju. Zaletą ‘Renet Simirenko’ jest możliwość łatwego i długiego przechowywania, wadą – niezupełna odporność na mróz, przemienność owocowania oraz brak możliwości sprzedaży poza eksportem na Wschód.

Dr Elżbieta Rozpara przedstawiła nowe odmiany śliw testowane w ISK. Jej zdaniem dobra śliwa musi być tolerancyjna lub odporna na szarkę, mieć dobrej jakości, smaczne i trwałe owoce, z pestką łatwo odchodząca od miąższu. Drzewa powinny być wytrzymale na mróz i mało podatne na choroby. Wśród wielu przedstawionych odmian prelegentka zwracała uwagę na wczesną odmianę ‘Edda’ z Norwegii o wyjątkowo smacznych owocach. Podobną cechę ma rosyjska odmiana ‘Renklod Haritonowyj’. Dla eksporterów ciekawe mogą być natomiast poszukiwane w Skandynawii i Wielkiej Brytanii angielskie odmiany o różowej skórce: ‘Avalon’, ‘Mallard’ i ‘Excalibur’. W Polsce można także produkować śliwy japońskie, wśród których wyróżniają się odmiany ‘Oishi-Vase’, ‘Gauota’ oraz ‘Ozark Premier’, ich importowane owoce są już u nas popularne w supermarketach.

O czeskich odmianach czereśni mówiła Jitka Blažkova z Instytutu Sadownictwa i Hodowli w czeskich Holovousach, skąd pochodzi ponad 30 odmian już zarejestrowanych lub zgłoszonych do rejestracji. Prelegentka przedstawiła informacje o najbardziej interesujących nowościach, które porównywała ze standardowymi (tabela).

O produkcji jabłek i gruszek w Belgii oraz Holandii mówił belgijski sadownik Christ Wolfaricus. W obu tych krajach obecnie szybko rosną nasadzenia grusz, a kurczą się jabłoni. W gospodarstwie prelegenta 10 lat temu było 60% sadów gruszowych i 40% jabłoniowych. Obecnie grusz ma 70%, ale jak twierdzi produkcja owoców „normalnej” jakości jest prosta, podczas gdy gruszki najlepszej jakości mogą uprawiać tylko eksperci. Obecnie duże owoce tego gatunku poszukiwane są w Europie Zachodniej, wszystkie kalibry kupuje Rosja (importuje 40% gruszek z Belgii i Holandii), a najwyższej jakości gruszki zaczynają być dostarczane do Chin oraz Indii. C. Wolfaricus oferuje gruszki (własne i dokupywane od innych sadowników) przez 10 miesięcy w roku (70% na eksport, 30% do supermarketu). Codziennie wysyła z gospodarstwa 1 TIR owoców i jak twierdzi …nigdy nie musi dyskutować o cenach.

<em>fot. 1, 2 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652533.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 08:06:55 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/co-sadzic-a-co-karczowac-2637203</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowości w mechanizacji sadownictwa (cz. I)</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/nowosci-w-mechanizacji-sadownictwa-cz-i-2637202</link>
			<description>Można z dużym przekonaniem stwierdzić, że technika ochrony roślin oraz mechanizacja zbioru odgrywają kluczową rolę w produkcji owoców. Całoroczny wysiłek sadownika może być wart tyle, co jeden zabieg, który się nie udał. Nowoczesny opryskiwacz można więc potraktować jako formę „polisy ubezpieczeniowej”. Im opryskiwacz jest bardziej nowoczesny, tym mniejsze jest ryzyko w ochronie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659008.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659008.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Opryskiwacz dwuwentylatorowy (Agrola)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659009.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659009.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Opryskiwacz trzyrzędowy (Munckhof - Holandia)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659010.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659010.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Opryskiwacz tunelowy dwurzędowy samojezdny (Lipco - Niemcy)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659011.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659011.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Opryskiwacz reflektorowy Wanner (Niemcy)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div>
<h3>Kierunki rozwoju techniki opryskiwania sadów</h3>
Rozwój opryskiwaczy był zawsze ściśle powiązany z postępem w agrotechnice sadów. Pierwsze, bardzo niedoskonałe opryskiwacze wentylatorowe były przeznaczone do ochrony przestrzennie rozbudowanych drzew w bardzo ekstensywnie wówczas prowadzonych sadach. Do dzisiaj takie maszyny znajdują zastosowanie w ochronie tradycyjnych sadów czereśniowych i cytrusowych, ale taka technika okazała się całkowicie nieprzydatna w sadach karłowych z niewielkimi drzewami o luźnych koronach.

Ochrona sadów przy użyciu opryskiwaczy wentylatorowych rozpoczęła się zaledwie 50 lat temu. Wcześniej uprawy przestrzenne, w tym sady i krzewy owocowe, były opryskiwane przy użyciu ręcznych lanc sadowniczych. Prawdziwego przełomu dokonały opryskiwacze z pomocniczym strumieniem powietrza (PSP). Zastosowano w nich wentylator osiowy kierujący strumień powietrza na tzw. dzwon, który powodował zmianę kierunku strumienia powietrza o 90°, prostopadle do linii drzew. W szczelinie wylotowej powietrza lub jej sąsiedztwie były umieszczone rozpylacze. Taki układ jest wciąż aktualny, a obserwowane różnice są związane tylko ze stałym postępem użytych materiałów i podzespołów.

Można z dużym przekonaniem stwierdzić, że rozwój technik opryskiwania jest obecnie ukierunkowany na:
<ul>
 	<li>doskonalenie techniki tradycyjnej (np. rozpylacze eżektorowe, opryskiwacze dwuwentylatorowe, wielorzędowe),</li>
 	<li>opryskiwacze recyrkulacyjne (tunelowe, kolektorowe, reflektorowe),</li>
 	<li>inteligentne opryskiwacze (np. opryskiwacze sensorowe).</li>
</ul>
Doskonalenie tradycyjnych opryskiwaczy wentylatorowych

Dotychczasowy rozwój konstrukcji opryskiwaczy sadowniczych był głównie ukierunkowany na ich doskonalenie. Opracowano m.in. bardziej precyzyjne wentylatory z deflektorami, a zwłaszcza wentylatory z tzw. „odwróconym ciągiem”, które zmniejszają straty cieczy użytkowej nawet o 15-20%. Z kolei przez wprowadzenie rozpylaczy eżektorowych, wytwarzających grube krople i jednocześnie redukujących liczbę drobnych kropel, znacząco ograniczono znoszenie cieczy użytkowej. Dzięki temu możliwe stało się przeprowadzanie zabiegów podczas wietrznej pogody. Ze względu na niski koszt i możliwość zamontowania rozpylaczy eżektorowych w każdym niemal opryskiwaczu, zyskały one już liczne grono zwolenników, co potwierdza stały wzrost ich sprzedaży.

Wśród nowych rozwiązań, które pokazały się na naszym rynku, są opryskiwacze dwuwentylatorowe zbudowane z dwóch (fot. 1), a niekiedy nawet z trzech umieszczonych nad sobą wentylatorów osiowych. Zaprojektowano je z myślą o ochronie wysoko formowanych drzew, co poprawia szanse przetrwania kwiatów i zawiązków zlokalizowanych w górnej części korony. Dzięki zwiększeniu powierzchni ściany owoconośnej można również osiągnąć wyższe plony, w porównaniu z tymi uzyskiwanymi w sadach formowanych tradycyjnie. Nowa forma drzew wymusza jednak nowe podejście do problemu ochrony sadów, gdyż stosowane dotąd opryskiwacze wykazują niewystarczające naniesienie cieczy, zwłaszcza w górnych partiach drzew. Próby modyfikacji deflektorów w tradycyjnych opryskiwaczach, polegające na skierowaniu większej objętości strumienia powietrza ku górze, okazały się połowicznym rozwiązaniem ze względu na niewystarczającą wydajność wentylatorów (choć znacząco poprawiło to pionowy zasięg cieczy). Zwiększenie tej wydajności nie jest możliwe z powodu zbyt niskiej mocy stosowanych w polskich sadach ciągników. Z kolei tradycyjny wentylator pozbawiony deflektorów, którego silny strumień powietrza choć dosięgnie wierzchołków drzew o wysokości 5 m, ma już na takiej wysokości  niewielką prędkość i łatwo odchyla się ku tyłowi podczas ruchu opryskiwacza. Jednocześnie nadmierna objętość powietrza kierowana w dolną i środkową część korony znacząco zwiększa straty wywołane przedmuchiwaniem cieczy. Ponadto zbyt silny strumień powietrza stwarza niekorzystne warunki do osiadania kropel, gdyż powoduje równoległe ułożenie liści do strumienia powietrza. Zmniejsza się wówczas ich powierzchnia zdolna do wychwytywania kropel cieczy. W konsekwencji maleje naniesienie preparatu i rosną straty środka ochrony roślin.

Zastosowanie dwóch wentylatorów wiąże się z potrzebą użycia dodatkowego układu przeniesienia napędu. Wśród dostępnych konstrukcji spotyka się trzy rodzaje rozwiązań z tego zakresu: mechaniczne, hydrauliczne i mieszane (hydrauliczno-mechaniczne). Choć pozornie najprostszym wydaje się napęd mechaniczny, takie rozwiązanie wiąże się ze znaczną masą układu emisji opryskiwacza i wysoko położonym środkiem ciężkości. Nie powinno to mieć większego znaczenia na terenach płaskich, ale może wpływać niekorzystnie na stabilność maszyny w terenie pagórkowatym. Hydrauliczny układ napędu wentylatorów jest pozbawiony tej wady, ale z uwagi na znaczną złożoność jest najbardziej kosztowny. Ponadto charakteryzuje się znacznymi stratami energii zamienianej na ciepło, co skutkuje stosunkowo wysokim zapotrzebowaniem mocy (ponad 60 KM) i w konsekwencji potrzebą posiadania ciągnika o większej mocy.

Zalety mechanicznego i hydraulicznego układu przeniesienia napędu łączy w sobie opryskiwacz dwuwentylatorowy opracowany przez Zakład Agroinżynierii ISK we współpracy z firmą „Agrola”. Jest to oryginalna w skali światowej konstrukcja, która daje nowe możliwości ochrony wysoko prowadzonych drzew w sadach intensywnych. Jej nowatorstwo polega na zastosowaniu wentylatorów „z odwrotnym ciągiem”, które wykazały już swoją przydatność w naszych sadach oraz na możliwości regulacji wysokości położenia górnego wentylatora. Na szczególną uwagę zasługuje to ostatnie rozwiązanie możliwe dzięki zastosowaniu mechniczno-hydraulicznego układu napędu wirników. Do napędu dolnego wentylatora zastosowano klasyczny układ mechaniczny znany z tradycyjnych opryskiwaczy, podczas gdy górny wentylator napędzany jest silnikiem  hydraulicznym. W tym celu zastosowano dodatkową przekładnię napędzającą pompę hydrauliczną zasilającą silnik wentylatora. Zaletą takiej konstrukcji jest umiarkowane zapotrzebowanie mocy (45-50 KM) połączone z nieznanymi dotąd w opryskiwaczach dwuwentylatorowych możliwościami konfiguracji strumienia powietrza.
<h3>Zwiększanie wydajności</h3>
Rosnące koszty siły roboczej i brak rąk do pracy jest przyczyną zwiększania wydajności roboczej maszyn, w tym także opryskiwaczy. W sadownictwie, inaczej niż w przypadku płaskich upraw polowych, pole manewru jest niewielkie. Należy mieć bowiem na uwadze, że wydajność opryskiwaczy zależy od pojemności zbiornika, dawki cieczy oraz prędkości i szerokości roboczej. Jak łatwo zauważyć, trudno zmieścić w stosunkowo wąskich uliczkach roboczych sadu zbiornik o pojemności większej niż 2000 litrów. W prawidłowo chronionej plantacji, dla której ustalono właściwą dawkę cieczy i prędkość roboczą niełatwo doszukiwać się zwiększenia wydajności. Ponadto zbyt niskie dawki wody mogą skutkować niewystarczającą skutecznością z powodu nierównomiernego rozłożenia środka ochrony roślin na organach roślin. Podobne następstwa pociąga za sobą nadmierna prędkość robocza, która skutkuje nadmiernym znoszeniem i zagrożeniami dla środowiska. Pozostaje więc zwiększenie szerokości roboczej, czyli opryskiwanie kilku rzędów jednocześnie zamiast jednego lub – poprawniej – dwóch jego połówek.

W tym celu skonstruowano wielorzędowe maszyny, w których strumień powierza, wytwarzany przy użyciu wentylatorów promieniowych, był tłoczony przewodami rurowymi ponad rzędami roślin do specjalnych kolektorów umiejscowionych w dwóch sąsiednich międzyrzędziach. Takie maszyny są używane do ochrony winorośli. Stosuje się tam również coraz powszechniej wielorzędowe opryskiwacze montowane na podwoziach kombajnów do winorośli. Były one zdolne do opryskiwania czterech rzędów jednocześnie, stając się największymi, najwydajniejszymi, ale i jednocześnie najdroższymi opryskiwaczami sadowniczymi. W Holandii próby skonstruowania takich maszyn podjęły się firmy  Munckhof (fot. 2) oraz  KWH. Opracowane tam trzyrzędowe opryskiwacze można uznać za sensowny kompromis pod względem spełnianych funkcji oraz ceny zakupu. W Europie pracuje zaledwie około 30 takich maszyn. Można mieć nadzieję, że znajdą one również zastosowanie w największych polskich sadach. Obawy obserwatorów wiążą się jednak z wydajnością powietrza, która musi wystarczyć na trzy, zamiast jak dotąd na jeden rząd. Oznacza to znacznie większe zapotrzebowanie mocy i obawy, czy wystarczy jej naszym krajowym ciągnikom. Kolejne wątpliwości budzi rachunek ekonomiczny ze względu na znacznie wyższą cenę zakupu w odniesieniu do przyrostu wydajności. Trzeba bowiem pamiętać, że opryskiwanie trzech rzędów zamiast jednego, wcale nie oznacza trzykrotnego wzrostu wydajności. Musimy również liczyć się ze spadkiem wydajności w związku z utrudnionym pokonywaniem uwroci oraz - co najważniejsze - z powodu ograniczonej pojemności zbiornika.
<h3>Techniki recyrkulacyjne</h3>
Dalsze możliwości rozwoju techniki opryskiwania poprzez doskonalenie istniejących opryskiwaczy PSP uległy już wyczerpaniu, gdyż pomimo wieloletnich prac rozwojowych wciąż nie rozwiązano kluczowych problemów związanych z ogromnymi stratami cieczy użytkowej. Przekraczają one we współczesnych sadach nawet 90%, co stało się głównym uzasadnieniem dla poszukiwania sposobu na odzyskiwanie cieczy użytkowej. W ten sposób powstały techniki recyrkulacyjne. W tej grupie najbardziej zawansowane w rozwoju są opryskiwacze tunelowe (fot. 3), które odzyskują i powtórnie wykorzystują część traconej dotąd cieczy użytkowej. Obok możliwości odzyskiwania 20-40% cieczy i znacznej redukcji dawki środków ochrony roślin oraz mniejszego zanieczyszczenia środowiska podkreśla się także mniejszą zależność tych opryskiwaczy od wiatru. Pomimo zalet, które sprawiają, że technika tunelowa jest najlepszą metodą opryskiwania sadów, skala jej praktycznego zastosowania jest niewielka. Głównymi przyczynami jest wyższa cena od opryskiwaczy tradycyjnych oraz przywiązanie do tradycyjnych rozwiązań. Kolejnym ograniczeniem, które pojawiło się w ostatnim okresie jest coraz częściej spotykana tendencja do wyższego formowania drzew w związku z wiosennymi przymrozkami. Pomimo tych ograniczeń obserwuje się coraz więcej opryskiwaczy budowanych we własnym zakresie przez sadowników. Takie podejście może być zapowiedzią zwiększonego zainteresowania maszynami tego rodzaju, co juz obserwuje się również w innych krajach.

Interesującą, ale nieznaną w Polsce jest technika reflektorowa (fot. 4). Umożliwia ona opryskiwanie dwóch rzędów jednocześnie i dodatkowo odzyskanie do 20% cieczy roboczej. Wadą tej techniki są nisko umiejscowione reflektory, co wymaga bardzo wyrównanej powierzchni w sadzie, aby podczas ruchu agregatu niewielka nawet nierówność nie groziła ich zaczepieniem o ziemię.
<h3>Inteligentne opryskiwacze</h3>
Prawdziwą rewolucję mogą dopiero przynieść techniki realizujące koncepcje Rolnictwa Precyzyjnego. Pierwszymi były sadownicze opryskiwacze sensorowe, zdolne do stwierdzenia obecności lub braku opryskiwanych roślin np. drzew, chwastów oraz niemal natychmiastowego skierowania tam cieczy użytkowej. Ze względu na ograniczone możliwości tych relatywnie prostych maszyn są one stosowane w niewielkiej skali.

Bardziej zaawansowane technicznie konstrukcje powstają w jednostkach naukowych. Pod kierownictwem dr. Grzegorza Doruchowskiego z ISK i we współpracy z uniwersytetami w Wageningen (Holandia) oraz w Turynie (Włochy) powstaje opryskiwacz o nieznanych dotąd cechach użytkowych o nazwie CASA (Crop Adapted Spray Application – technika opryskiwania modyfikowana charakterystyką upraw). Jest on wyposażony w układ trzech czujników ultradźwiękowych do skanowania rzędu drzew. Decydują one o otwarciu lub zamknięciu rozpylaczy, gdy w ich polu widzenia nie było widoczne drzewo. Ponadto liczba pracujących rozpylaczy i ich ciśnienie korygowane są stosownie do aktualnej szerokości i gęstości koron. Dzięki temu znacznie ograniczono straty środków ochrony roślin (do 80%) i tym samym zwiększono wydajność opryskiwacza. Ponadto skonstruowano wentylator,  w którym obok płynnej regulacji wydajności strumienia powietrza możliwe jest asymetryczne różnicowanie wydajności, oddzielnie dla prawej i lewej strony wentylatora. Jest to pierwszy w świecie wentylator z takimi możliwościami. Dzięki temu rozwiązaniu można będzie niwelować niekorzystny wpływ bocznego wiatru, kierując zwiększoną ilość powietrza przeciwnie do bocznego wiatru, a mniejszą z wiatrem. W ten sposób zmniejszy się równomierność naniesienia cieczy w rzędzie położonym od strony nawietrznej i straty wywołane jej przedmuchiwaniem przez rząd zawietrzny.

<em>fot. 1,3,4 R. Hołownicki
fot. 2 archiwum</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652532.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2010</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 08:04:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2010/nowosci-w-mechanizacji-sadownictwa-cz-i-2637202</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
