<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Artykuły 2012 | Sad24.pl</title>
		<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Nowy obiekt na Ziemi Sandomierskiej</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nowy-obiekt-na-ziemi-sandomierskiej-2637278</link>
			<description>28 czerwca br. w Bilczy w Powiecie Sandomierskim uroczyście otwarto imponujący, jak na warunki tego regionu Polski, obiekt przechowalniczo–sortowniczo–biurowy (fot. 1) Grupy Sadowniczej „Owoc Sandomierski” Sp. z o.o., która powstała 25.02.2010 r. (została wstępnie uznana 1.07.2010 r.). Początkowo w jej tworzeniu uczestniczyło 10 sadowników, po przyjęciu w 2011 r. nowych członków, obecnie jest ich 43.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659663.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659663.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Nowy obiekt Grupy Sadowniczej "Owoc Sandomierski" Sp. z o.o. w Bilczy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659664.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659664.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Roman Jagieliński, prezes zarządu grupy ROJA Sp. z o.o. w Świniokierzu Dworskim, wręcza statuetkę wizjonera Leszkowi Bąkowi</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659665.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659665.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Uroczyste przecięcie wstęgi (od lewej): Jerzy Nowak, Krzysztof Tworek, Stanisław Kraska, Magdalena Kędzierska, Bożentyna Pałka-Koruba, Leszek Bąk, ks. kanonik Ignacy Koziński</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659666.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659666.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Komory chłodnicze wyposażone w system ULO gotowe do pracy w nadchodzącym sezonie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659667.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659667.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Nowoczesna linia sortownicza francuskiego koncernu Maf Roda w obiekcie grupy w Bilczy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659668.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659668.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Maszyna firmy EL GIRO do pakowania owoców w woreczki foliowe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659669.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659669.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Wózki widłowe Linde</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659670.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659670.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Jeden z 12 kombajnów Pluk-O-Trak</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659671.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659671.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Kombajn połówkowy do zbioru owoców jagodowych Joanna 3 Firmy Weremczuk FMR…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659672.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659672.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. ….i Jarek 5 firmy Jagoda</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Historia</h3><br>Podczas ceremonii otwarcia historię powstania nowego obiektu grupy przedstawił jej prezes, Leszek Bąk, charyzmatyczny sadownik z Bilczy, którego decyzje doprowadziły do szybkiego rozpoczęcia realizacji inwestycji zaplanowanych w pięcioletnim planie dochodzenia grupy do uznania. W skład zarządu grupy weszli także dwaj zastępcy prezesa – Karol Dąbrowski i Rafał Kowalski, sadownicy z wieloletnim doświadczeniem prowadzący kilkunastohektarowe gospodarstwa. Stwierdzili oni, że dalsze działanie na rynku w pojedynkę może tylko doprowadzić do wzrostu konkurencji, a połączenie indywidualnych doświadczeń daje możliwości wspólnego konstruktywnego działania, produkowania i sprzedaży jednolitych produktów.<br>Członkowie grupy uprawiają owoce na około 500 ha, z czego największy areał zajmują sady jabłoniowe (93%), w których dominują odmiany: ‘Idared’, ‘Šampion’, ‘Gloster’, ‘Red Boskoop’, ‘Elise’, ‘Gala’, ‘Golden Delicious’, ‘Jonagold’ i sporty oraz ‘Ligol’. Wśród grusz najważniejsze są ‘Konferencja’, ‘Lukasówka’, ‘Concorde’ i ‘Faworytka’, śliw – ‘Čačanska Lepotica’, ‘Čačanska Najbolja’, ‘President’ i ‘Węgierka Zwykła’, brzoskwiń – ‘Inka’ i ‘Iskra’, a wiśni – ‘Łutówka’ oraz ‘Nefris’. Na plantacjach porzeczki czarnej (podstawowe odmiany to ‘Ben Lomond’, ‘Ben Alder’ i ‘Ben Tirran’) zbiór prowadzony jest mechanicznie, a owoce dostarczane są do zakładów przetwórczych.<br>Grupa chce sprzedawać wyłącznie wysokiej jakości produkty produkowane zgodnie z założeniami integrowanej produkcji (wszyscy członkowie grupy posiadają certyfikat IP).<br><h3>Otwarcie</h3><br>Po mszy odprawionej w nowym obiekcie przez ks. kanonika Ignacego Kozińskiego, przyszedł czas na wystąpienia i gratulacje licznych uczestników uroczystości. Jednym z nich był Roman Jagieliński, prezes zarządu wstępnie uznanej grupy ROJA Sp. z o.o. w Świniokierzu Dworskim, który wręczył L. Bąkowi (fot. 2) statuetkę wizjonera. Podkreślił, że podczas wielu spotkań widział w nim człowieka, który z uporem i wytrwałością dąży do odlegle wyznaczonego celu.<br>W uroczystym przecięciu wstęgi (fot. 3) uczestniczyli L. Bąk, Wojewoda Świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba, dyrektor Świętokrzyskiego Oddziału Regionalnego ARiMR w Kielcach Magdalena Kędzierska, Naczelnik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska w Starostwie Powiatowym w Sandomierzu Stanisław Kraska, wójt gminy Obrazów Krzysztof Tworek, przedstawiciel Generalnego Wykonawcy – Jerzy Nowak oraz ks. I. Koziński. Ten ostatni, zgodnie z tradycją ludzi pracujących na roli, poświęcił na koniec nowy obiekt, bez czego sadownicy Ziemi Sandomierskiej nie wyobrażają sobie rozpoczynania jakichkolwiek działań, które mają służyć ludziom przez wiele lat.<br>Ponieważ opisywana inwestycja już podczas budowy budziła niemałe zainteresowanie sadowników z okolicy, członkowie grupy zorganizowali w niedzielę 1 lipca Dzień Otwartych Drzwi dla wszystkich, którzy chcieli zwiedzić obiekt. Podobnie, jak w dniu oficjalnej inauguracji, uruchomiona była linia sortownicza, a zainteresowani mogli zapoznać się z zasadami jej pracy.<br><h3>Obiekt…</h3><br>…Grupy Sadowniczej „Owoc Sandomierski” Sp. z o.o. w Bilczy zajmuje 5600 m<sup>2</sup>, ale powierzchni użytkowej jest więcej (7100 m<sup>2</sup>), ze względu na dwukondygnacyjną część biurowo-sanitarną i antresolę nad linią sortowniczą (służy za magazyn pustych opakowań kartonowych).<br>Generalnym wykonawcą była firma REST URBIS z Rzeszowa specjalizująca się w budowaniu obiektów przemysłowych, w tym magazynowych, chłodniczych, sortowniczych i biurowych. Budowę rozpoczęto na początku czerwca 2011 r., a już w czerwcu 2012 r. obiekt został ukończony. Znajduje się w nim 8 komór chłodniczych wyposażonych w system ULO (fot. 4) gotowych do pracy już w nadchodzącym sezonie. Połowa z nich może pomieścić po 450 ton owoców, pozostałe po 470 ton. W komorze spedycyjnej (ma 2 doki załadunkowe) można zgromadzić 160 ton owoców, co pozwala na dość szybkie załadowanie 8 samochodów o ładowności 20 ton.<br>W urządzenia chłodnicze komory wyposażyła firma Coolex® Libner-Brzostowski z Karczewa. Instalacja jest freonowa, wypełniona bezpiecznym dla środowiska czynnikiem chłodniczym R 134 A i składa się z dwóch zespołów sprężarkowych, które stanowią 4 sprężarki półhermetyczne Bitzer o łącznej wydajności chłodniczej 430 kW. Każdy zespół obsługuje 4 komory przechowalnicze. W komorach zamontowano chłodnice powietrza serii VNS firmy Goedhart. Pracę sprężarek i chłodnic kontrolują elektroniczne sterowniki powiązane w sieć sterowaną komputerowo. Centralna szafa sterująca zapewnia zautomatyzowaną obsługę poszczególnych parametrów we wszystkich komorach i jest dostosowana do współpracy z dwoma płuczkami węglowymi (automatycznie współdziałają z nimi dwa generatory azotu o wydajności 48 m3/godz.).<br>Wszystkie komory wyposażono w przesuwne drzwi chłodnicze (gazoszczelne i dostosowane do komór ULO), zamontowane przez Z.P.H.U. Żelazo z Sobienia Kiełczewskiego. Drzwi z płyty warstwowej metalplast-Isotherm (obramowania i ościeżnice są z blachy kwasoodpornej) mają zawory oraz okienka inspekcyjne.<br><h3>Linia sortownicza</h3><br>W centralnej części obiektu znajduje się duża hala sortownicza, a w niej marzenie członków grupy – nowoczesna linia sortownicza francuskiego koncernu Maf Roda, którą skompletowała, dostarczyła i zamontowała firma Libner-Trojan z Warszawy. Linia ta (fot. 5) – w pełni kompletna pracuje w obiekcie już od marca 2012 br., mimo że w tym czasie prowadzono jeszcze w nim i na zewnątrz prace wykończeniowe.<br>Linia wyposażona jest w:<br><ul><br><li>robot do wodnego rozładunku skrzyniopalet;</li><br><li>stół inspekcyjny umożliwiający już na początku sortowania odrzucenie owoców z objawami chorób lub uszkodzeniami mechanicznymi;</li><br><li>urządzenia pomiarowe, na które składa się system kamer stanowiących optyczny sortownik Globalscan V umożliwiający rozdzielenie owoców pod względem ich parametrów zewnętrznych (jakości, koloru, kształtu, wielkości i wybarwienia skórki owoców); jego pracą steruje komputer, którym można zmieniać parametry sortowania i uzyskać podsumowanie jakości całej sortowanej partii;</li><br><li>14 kanałów wodnych i wodną napełniarkę skrzyń (działa na zasadzie zasysania wody wraz z owocami);</li><br><li>suchą napełniarkę dla owoców niespełniających zadanych parametrów jakościowych;</li><br><li>4 dwustronne stoły pakerskie (każdy wyposażony jest w zrzuty opakowań kartonowych z antresoli nad linią, jak też w taśmociąg do odbioru zapełnionych opakowań i skierowania ich na wagi; pochylnia z rolek między podajnikiem taśmowym i wagą umożliwia powolne zsuwanie się opakowania i odpowiednie wyhamowanie go na wadze).</li><br></ul><br><h3>Dodatkowe wyposażenie</h3><br>W nowym obiekcie znalazła się także maszyna firmy EL GIRO do pakowania owoców w woreczki foliowe (fot. 6) o wydajności 1,5 ton/godz. Urządzenie wyposażono w rozładunek wodny i osuszacze firmy Maf Roda. Woreczki napełniane są automatycznie, następnie ważone, sklejane, etykietowane i delikatnie kierowane na miejsce, skąd ręcznie przekłada się je do opakowań zbiorczych.<br>Jeszcze przed otwarciem grupa z Bilczy zainwestowała w wiele elementów niezbędnych do prowadzenia działalności sadowniczej. Zakupiono m.in.:<br><ul><br><li>10.000 skrzyniopalet (producentem jest włoska firma Palbox, zakład produkcyjny w Austrii) z tworzywa sztucznego, które oznakowano logo grupy;</li><br><li>140 wózków sadowniczych na 3 skrzyniopalety (wykonała je na zmówienie lokalna firma P.P.H.U. Agroremont Jacek Mazur z Faliszowic);</li><br><li>18 wózków widłowych Linde (fot. 7; modele H 14, H 16 i H 18);</li><br><li>wózek wysokiego składu Reach Truck;</li><br><li>2 wózki paletowe (wszystkie wózki dostarczyła firma Linde Material Handling Polska z Warszawy);</li><br><li>12 maszyn do zbioru jabłek Pluk-O-Trak (fot. 8) firmy Munckhof (dostawca – firma Karcz z Sandomierza);</li><br><li>agregaty do zbioru owoców pestkowych Maja i jeden kombajn połówkowy do zbioru owoców jagodowych – Joanna 3 z Firmy Weremczuk FMR (fot. 9);</li><br><li>2 kombajny połówkowe do zbioru owoców jagodowych Jarek 5 z firmy Jagoda (fot. 10);</li><br><li>4 ciągniki siodłowe SCANIA wyposażone w chłodnie oraz</li><br><li>samochód dostawczy o mniejszej ładowności IVECO.</li><br></ul><br><em>fot. 1–10 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652652.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:45:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nowy-obiekt-na-ziemi-sandomierskiej-2637278</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>O chorobach przechowalniczych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/o-chorobach-przechowalniczych-2637277</link>
			<description>Zmiany chorobowe pojawiające się na jabłkach podczas ich przechowywania świadczą o tym, że owoce zostały porażone przez grzyby chorobotwórcze bądź narażone na działanie niekorzystnych czynników abiotycznych, powodujących zmiany fizjologiczne.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659657.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659657.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. "Oczkowanie" jabłek czyli objawy gorzkiej zgnilizny owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659658.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659658.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Objawy szarej pleśni na jabłkach w sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659659.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659659.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Zgnilizna pokryta białawą lub szarą grzybnią to objawy szarej pleśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659660.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659660.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Objawy mokrej zgnilizny jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659661.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659661.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Uszkodzone owoce są w przechowalni porażane przez grzyby z rodzaju Monilinia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659662.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659662.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">TAB. Podatność owoców poszczególnych odmian jabłoni na gorzką zgniliznę jabłek (za H. Bryk)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Główne zagrożenia</h3><br><strong>Gorzka zgnilizna</strong> jabłek jest największym zagrożeniem dla tych owoców w ostatnich latach. Dotychczas za głównych sprawców tej choroby uważane były dwa grzyby: Pezicula alba i P. malicorticis. Glomerella cingulata to kolejny grzyb, którego znaczenie jako współsprawcy tej choroby wzrosło w ciągu ostatnich dwóch lat. Do infekcji tymi patogenami dochodzi jeszcze podczas wzrostu owoców w sadzie, a drogą wnikania mikroorganizmów są przetchlinki na skórce jabłek. Źródłem zarodników konidialnych grzybów są zgorzele znajdujące się na korze porażonych drzew. Dodatkowo nasileniu choroby sprzyja wilgotna i deszczowa pogoda w ciągu sezonu wegetacyjnego, a szczególnie przed zbiorem owoców. Na jabłkach będących w fazie dojrzałości konsumpcyjnej pojawiają się początkowo niewielkie plamki gnilne, potocznie zwane „oczkami”, które z czasem powiększają swoją średnicę. Miąższ pod skórką zapada się i brunatnieje (fot. 1). Takich plam na owocu może być kilka, które w miarę postępowania procesu chorobotwórczego zaczynają się ze sobą łączyć. Miąższ wokół chorobowo zmienionych części owoców jest gorzki w smaku, stąd nazwa choroby. Warunki niskiej temperatury i modyfikowanej atmosfery nie powstrzymują rozwoju choroby.<br><strong>Szara pleśń</strong> to kolejna groźna choroba przechowalnicza jabłek. Patogenem, który ją wywołuje, jest grzyb <em>Botrytis cinerea</em> (stadium doskonałe <em>Botryotinia fuckeliana</em>). Zarodniki konidialne grzyba są łatwo przenoszone przez wiatr, a te tworzące się wiosną mogą porażać wiele kwitnących roślin, w tym kwiaty jabłoni. W następstwie na porażonych owocach rozwijają się plamy wokół kielicha (fot. 2) lub grzyb bytuje bezobjawowo w kielichu aż do czasu umieszczenia owocu w przechowalni, kiedy to w sprzyjających warunkach otoczenia uaktywnia się i wywołuje gnicie jabłka. Wówczas na owocach pojawiają się jasnobrązowe, gnijące obszary, które później ciemnieją. Zgnilizna szybko obejmuje cały owoc, a jego powierzchnia często pokrywa się białawą lub szarą grzybnią (fot. 3). Szara pleśń może przerastać z gnijących owoców na zdrowe, co sprawia, że straty rosną w miarę wydłużania okresu przechowywania.<br><strong>Mokra zgnilizna</strong>. Owoce z ranami skórki powstałymi np. podczas gradobicia bądź w wyniku żerowania szkodników, są bardziej niż zdrowe narażone na atak patogenów w okresie przechowywania owoców. Jedną z częstszych chorób rozwijających się w miejscu uszkodzenia skórki jest mokra zgnilizna powodowana przez grzyby z rodzaju <em>Penicillium</em> (najczęściej jest to gatunek <em>P. expansum</em>). Miąższ w miejscu wnikania grzyba staje się miękki i wodnisty, dodatkowo wydziela się nieprzyjemny zapach. Gnilne plamy na owocach pokrywają się białymi i zielonymi pylącymi skupieniami zarodnikującej grzybni (fot. 4). Źródłem patogenu są skażone nim gleba oraz drewniane skrzynki i palety znajdujące się w przechowalniach.<br><strong>Brunatna zgnilizna jabłek</strong> występuje w dwóch formach: letniej i przechowalniczej. Jest to choroba wywoływana przez grzyb <em>Monilinia fructigena</em>. Latem w sadzie obserwuje się plamy gnilne wokół zranień na skórce owocu powstałych np. w wyniku żerowania szkodników. Zainfekowane owoce nie ulegają rozpadowi, ale wysychają i pozostają na drzewie w postaci tzw. mumii, które są źródłem przyszłych infekcji. W przechowalni grzyby te porażają głównie owoce, których skórka jest uszkodzona (fot. 5).<br><h3>Wrażliwość poszczególnych odmian</h3><br>Według dr Hanny Bryk z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, program ochrony przed chorobami przechowalniczymi najlepiej zaplanować na podstawie wyników lustracji owoców wyjmowanych z przechowalni w poprzednim sezonie. W zależności od nasilenia poszczególnych chorób, dobiera się odpowiednie fungicydy. Z prowadzonych w IO badań wynika, iż najczęściej występującymi w ostatnich latach chorobami przechowywanych jabłek są: gorzka zgnilizna jabłek (80% wszystkich chorób), szara pleśń (12%), mokra zgnilizna (4,7%) oraz brunatna zgnilizna jabłek (3,2%). Stopień porażenia owoców przez patogeny jest uzależniony od odmiany. Na przykład zimowa odmiana ‘Ligol’ jest bardzo podatna na gorzką zgniliznę jabłek i szarą pleśń, ‘Gloster’ natomiast charakteryzuje się dużą podatnością na szarą pleśń, ale małą na gorzką zgniliznę jabłek (tabela).<br><h3>Ochrona</h3><br>W Polsce nie ma zarejestrowanych żadnych środków ochrony roślin (ś.o.r.) do stosowania po zbiorze owoców, które zabezpieczyłyby m.in. jabłka przed zakażeniem przez patogeny. Zabiegi zapobiegające gniciu jabłek należy wykonać w okresie wzrostu owoców w sadzie, szczególnie w tzw. okresie przedzbiorczym zaczynającym się 6–4 tygodnie przed planowanym zbiorem – zalecała H. Bryk. Dodatkowo, wybierając ś.o.r. należy uwzględnić przebieg pogody i podatność uprawianych odmian na choroby. Do zapobiegania występowaniu gorzkiej zgnilizny jabłek dostępne są m.in. Topsin M 500 SC, Zato 50 WG, Bellis 38 WG i Switch 62,5 WG oraz fungicydy zawierające kaptan, przy czym niektóre z nich zapobiegają także wystąpieniu parcha przechowalniczego.<br>Najwięcej owoców z objawami szarej pleśni w komorach przechowalniczych notuje się wśród odmian: ‘Gloster’, ‘Cortland’, ‘Ligol’ i ‘Elstar’. Od 17 kwietnia br., gdy rozszerzeniu uległa etykieta rejestracyjna środka Thiram Granuflo 80 WG, możliwe jest użycie go do zwalczania grzyba Botrytis cinerea podczas kwitnienia jabłoni. Ponadto w praktyce, stosując w czasie kwitnienia jabłoni Mythos 300 SC lub Chorus 50 WG przeciwko parchowi jabłoni, jednocześnie zabezpiecza się owoce przed szarą pleśnią – przypominała H. Bryk. Dodatkowym czynnikiem potęgującym rozwój szarej pleśni jest wstawianie mokrych owoców do chłodni lub przechowalni. Należy więc unikać zbierania owoców podczas deszczowej pogody. Nie ma również środków zabezpieczających przechowywane owoce przed mokrą zgnilizną jabłek, a polecaną metodą ograniczającą tę chorobę jest używanie czystych opakowań oraz bardzo ostrożny zbiór jabłek zapobiegający powstawaniu uszkodzeń skórki.<br><em>fot. 1–5 H. Bryk</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652651.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:43:16 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/o-chorobach-przechowalniczych-2637277</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W poszukiwaniu ograniczenia kosztów</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-poszukiwaniu-ograniczenia-kosztow-2637276</link>
			<description>Sadownikom poszukującym możliwości ograniczenia kosztów produkcji, w tym ochrony, w niedzielę 22 lipca br. zaprezentowano dwurzędowy opryskiwacz do sadów i jagodników Tropic 2 SJ. Pokaz zorganizowany przez Sandomierski Oddział Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach odbył się w sadzie Łukasza Wróblewskiego w Łukawie Kościelnej koło Sandomierza.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659650.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659650.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Opryskiwacz dwurzędowy Tropic 2 SJ…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659651.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659651.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. …i jego twórca Stanisław Radoń</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659652.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659652.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. System doprowadzenia powietrza do ramienia opryskiwacza</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659653.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659653.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Naprzeciwległe umiejscowienie deflektorów i rozpylaczy na kolumnie głównej i ramieniu opryskiwacza</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659654.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659654.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Dokładne pokrycie cieczą opryskiwanych części roślin</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659655.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659655.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Ciągnik Kubota M7040N z opryskiwaczem Tropic 2 SJ w czasie pokazu i…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659656.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659656.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. …model L5040 we współpracy z opryskiwaczem kolumnowym Wulkan 1500 l</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Opryskiwacze</h3><br>Pomysłodawcą dwurzędowego opryskiwacza Tropic 2 SJ (fot. 1) jest Stanisław Radoń z wykształcenia lekarz medycyny, z zamiłowania sadownik, a z potrzeby pomysłowy konstruktor. Opryskiwacz zbudowała firma SAGROL w Sandomierzu w oparciu o patent  S. Radonia. Budowa urządzenia i zastosowane w nim rozwiązania techniczne sprawiają, że gwarantuje on dwustronne, bardzo dokładne pokrycie cieczą roboczą opryskiwanych roślin – mówił S. Radoń (fot. 2). Użyty na złączu ramion z kolumną główną mechanizm krzyżakowy oraz podpierające ramiona koła, gwarantują samoczynne dopasowanie się maszyny do nierówności terenu, w tym pochyłości gruntu. Zbudowany na wzór ludzkiego barku mechanizm krzyżakowy użyty w konstrukcji ramion opryskiwacza umożliwia niezależną ich pracę oraz łatwe dopasowanie się ich do ukształtowania terenu. Natomiast podparcie ramion opryskiwacza na kołach umożliwia kopiowanie terenu i odpowiednie (samoczynne) ustawianie ramion – kontynuował pomysłodawca opryskiwacza. Prezentowany model wyposażono w zbiornik o pojemności 1500 l oraz wentylator o wydajności 65 tys. m3 powietrza podawanego z turbiny. Ramiona mogą być podniesione na wysokość 3,5 m, a rozpiętość pojedynczego to 3,2–4 m. Powietrze do dysz na kolumnie głównej i ramionach doprowadzone jest systemem rur zakończonych okrągłymi dyfuzorami (fot. 3). Ustawienie naprzeciwko siebie (fot. 4) rozpylaczy i dyfuzorów w elementach pracujących po obu stronach chronionego rzędu sprawia, że podczas zabiegu ciecz kierowana jest równocześnie z dwóch stron rzędu, a jej wyhamowanie następuje dokładnie w osi drzewa. Wiry powstające na skutek zderzenia się obu strumieni zapewniają zmniejszenie energii kropel i ich opadanie w obrębie konstrukcji ramienia oraz brak znoszenia cieczy poza opryskiwacz. W efekcie opryskiwane części roślin są bardzo dokładnie pokrywane cieczą (fot. 5), a zabieg można teoretycznie (bo prawo dopuszcza wykonywanie zabiegu przy wietrze nieprzekraczającym 3 m/s) wykonywać przy wietrze o prędkości do 6 m/s.<br>Na ramionach i kolumnie głównej zamontowano po 8 dyfuzorów i sekcji rozpylających. W trakcie zabiegów na plantacjach roślin jagodowych lub w przypadku młodych drzew górne sekcje (3 szt.) można odłączyć. Opryskiwacz sterowany jest hydraulicznie z kabiny ciągnika, a do transportu może być obniżany i składany. Według S. Radonia, wykonywanie zabiegów ochrony roślin takim sprzętem daje ogromne korzyści. Na podstawie kilku lat doświadczeń praktycznych, twórca maszyny uważa, że czas przeznaczony na wykonanie zabiegów oraz zużycie paliwa można zmniejszyć o połowę, a środków ochrony roślin o 25% w porównaniu do tradycyjnego opryskiwacza.<br><h3>Ciągniki</h3><br>Z opryskiwaczem dwurzędowym podczas pokazu współpracował ciągnik sadowniczy Kubota M7040N (fot. 6) prezentowany przez firmę ROL-GOS Małgorzata i Waldemar Śliwińscy, autoryzowanego dealera ciągników z Chwałek k. Sandomierza. Informacji o tym modelu udzielał Grzegorz Czerwiak z firmy Marubeni Machinery Distribution Poland z Warszawy. Ciągnik, produkowany w całości w Japonii, ma szerokość 1265 mm i wyposażony jest w nowoczesny silnik wysokoprężny Kubota o mocy 74 KM, spełniający normę emisji spalin EUR-IIIA. Charakteryzuje się bardzo małym promieniem skrętu (3,5 m), co zapewnia system wspomagania Bi-Speed Turn, który zwiększa prędkość obrotu kół przednich w stosunku do tylnych. Napęd na przednią oś, wyposażoną w przekładnię stożkową, zatopioną w kąpieli olejowej, jest załączany przyciskiem na desce rozdzielczej. Ciągnik ma także rewers hydrauliczny, co gwarantuje płynną zmianę kierunku jazdy bez konieczności użycia sprzęgła. Skrzynia biegów jest rozbudowana i zsynchronizowana, ma 5 przełożeń głównych z biegami pełzającymi, polowymi i szosowymi, co w rezultacie daje 15 przełożeń do przodu i 15 do tyłu. Ponadto wyposażenie standardowe modelu M7040 N obejmuje dwa przednie i dwa tylne reflektory robocze, a także lampy główne z funkcją dodatkowego doświetlenia obszaru pracy.<br>Innym modelem, który dodatkowo był prezentowany na pokazie (współpracował tam z opryskiwaczem kolumnowym Wulkan 1500 l), był niewielki (rozstawa kół przednich 1135 mm, a tylnych 1125–1470 mm) ciągnik Kubota L5040 (fot. 7), polecany do prac w sadach. Wyposażono go w turbodoładowany silnik o mocy 51 KM. Wszystkie funkcje są w nim uruchamiane mechanicznie lub hydraulicznie (rewers mechaniczny), a elementy elektroniczne ograniczono do minimum. Ciągnik jest wyposażony w napęd na 4 koła i, jak inne modele, w przednim napędzie ma przekładnię stożkową, dzięki czemu charakteryzuje go bardzo mały promień skrętu (3,2 m). Dodatkowym ułatwieniem pracy dla operatora jest wspomaganie kierownicy. Tłumik i rura wydechowa są schowane pod maską ciągnika. Skrzynia biegów ma 16 przełożeń do jazdy do przodu i do tyłu oraz biegi pełzające.<br><em>fot. 1–7 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652649.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:24:09 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-poszukiwaniu-ograniczenia-kosztow-2637276</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zmiany w rozliczaniu podatku VAT planowane w 2013 r.</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zmiany-w-rozliczaniu-podatku-vat-planowane-w-2013-r-2637645</link>
			<description>Planowane zmiany w rozliczaniu podatku od towaru i usług (VAT) będą dotyczyły wszystkich podatników, także sadowników rozliczających się na zasadach ogólnych, zwłaszcza tych, którzy samodzielnie prowadzą obowiązującą dokumentację. W przypadku, gdy zlecają prowadzenie dokumentacji firmom usługowym, główne obowiązki wynikające z wprowadzenia zmian będą po stronie usługodawców. Z zakresem planowanych zmian powinni jednak zapoznać się wszyscy sadownicy, także ryczałtowi. Zdecydowana większość proponowanych zmian w rozliczaniu podatku VAT w 2013 r., będzie według mnie korzystna dla podatników, pod warunkiem, że zostaną uchwalone przez Sejm zgodnie z przedstawionym projektem. Jedynie w kwestii stawek podatku VAT (wzrost) na niektóre towary i usługi zmiany mogą okazać się niekorzystne.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Projekt ustawy</h3>
Ministerstwo Finansów na swojej stronie internetowej zamieściło 28.05.2012 r. projekt ustawy z 25.05.2012 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Z analizy przedstawionych w tym projekcie informacji wynika, że w 2013 r. wejdziemy z kolejną nowelizacją ustawy o VAT. Według przedstawionych założeń, proponowane zmiany mają charakter kompleksowy i będą dotyczyć wszystkich podatników.

Planowane zmiany dotyczą przede wszystkim powszechnych zasad – wystawiania faktur, przesyłania faktur elektronicznych, powstania obowiązku podatkowego, czy definicji działalności gospodarczej. Główne obowiązki, jakie będą wprowadzone w wyniku planowanej nowelizacji będą dotyczyły przedsiębiorców. Każda zmiana zasad rozliczania podatku VAT niesie za sobą konsekwencję w postaci konieczności dostosowania systemów księgowych do przepisów nowego prawa. Mając na względzie planowane zmiany warto się upewnić się, czy firma świadcząca usługę księgową lub sadownik rozliczający się samodzielnie i korzystający z programów informatycznych do rozliczania podatku VAT posiadają wykupioną aktualizacją systemu księgowego.
<h3>Ważniejsze planowane zmiany</h3>
Od 2013 r. wszystkich podatników podatku VAT czekają istotne zmiany dotyczące przede wszystkim fakturowania sprzedaży towarów i usług.
<ul>
 	<li>Zmianie ulegnie ogólna zasada, która określa moment powstania obowiązku podatkowego i konieczności odprowadzenia podatku. Obecnie obowiązek ten powstaje w momencie wystawienia faktury, czyli w ciągu siedmiu dni od sprzedaży. Przykładowo, zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, jeżeli sprzedaż nastąpi 31 marca, a faktura zostanie wystawiona 5 kwietnia, to będzie się ją uwzględniać w rozliczeniu za kwiecień. Natomiast po zmianach fakturę tą będzie się rozliczać już w marcu. Zgodnie z proponowaną zmianą obowiązek podatkowy powstanie na koniec miesiąca, w którym wykonana została usługa lub dokonano sprzedaży.</li>
 	<li>Planowana jest również zmiana terminu wystawiania faktur. Będą mogły być wystawiane do 7. dnia po zakończeniu miesiąca, w którym wykonano usługę lub dokonano sprzedaży towaru. Oznacza to, że za cały miesiąc można będzie wystawić jedną zbiorczą fakturę. Część danych obligatoryjnie umieszczanych na fakturach VAT ma pozostać niezmieniona, np. nazwa (rodzaj) towaru lub usługi, stawki podatku. Bez zmian ma pozostać również sposób wykazywania i zaokrąglania kwot podatku. Niektóre dane nie będą już musiały być umieszczane na fakturach (np. nie będzie obowiązku zamieszczania numeru rejestracyjnego samochodu na fakturach dokumentujących sprzedaż paliw). Pojawią się faktury uproszczone, a znikną faktury wewnętrzne. Faktury uproszczone mają być wystawiane, kiedy kwota na nich nie przekracza 450 zł lub 100 euro. Zakres danych będzie zbliżony do wymaganych na paragonie fiskalnym.</li>
 	<li>Przewiduje się również likwidację określeń „Faktura VAT–MP” oraz „Faktura VAT–marża”. Z kolei wprowadzony ma być obowiązek w zakresie dokumentowania niektórych czynności i umieszczania dodatkowych informacji na wystawianych fakturach VAT używając określeń „metoda kasowa”, „samofakturowanie”, „procedura marży – towary używane”. Wprowadzona będzie możliwość umieszczenia informacji, iż podatek VAT rozlicza nabywca. Fakturą VAT będzie zarówno dokument w formie papierowej, jak i elektronicznej. Nie każdy dokument elektroniczny będzie jednak e-fakturą. Faktura elektroniczna ma, tak samo jak faktura papierowa, zawierać elementy wymagane ustawą i aby uznać ją za elektroniczną, musi być wystawiona i otrzymana w formacie elektronicznym. Natomiast faktura wystawiona na papierze, potem zeskanowana, wysłana i otrzymana w formie wiadomości e-mail, może być uznana za elektroniczną, pod warunkiem, że nie zostanie wprowadzona do obrotu w wersji papierowej. Aby została uznana za elektroniczną musi mieć postać elektroniczną zarówno w momencie wystawienia, jak i otrzymania.</li>
</ul>
<h3>Od czego zależą zmiany stawek podatku VAT w 2013 r.?</h3>
Na początku lipca br. na stronie internetowej Ministerstwa Finansów opublikowano projekt założeń zmiany ustawy o finansach publicznych oraz ustawy o podatku od towarów i usług. Zgodnie z tymi projektami rząd chce uniknąć podwyżki stawek VAT od 1 stycznia 2013 roku. Dalsza podwyżka stawek podatku VAT z 23% na 24% i 25% jest uzależniona od relacji Państwowego Długu Publicznego (PDP) do Produktu Krajowego Brutto (PKB). Jeśli stosunek PDP do PKB za 2012 r. przekroczy próg 55%, zgodnie z ustawą o podatku od towarów i usług zostałaby uruchomiona procedura podnosząca stawkę VAT od 1 stycznia 2013 r. z obecnych 23% do 24%. Zawarte w projekcie zapisy, wprowadzają drugi wskaźnik długu (obok PDP) służący do określania relacji długu do PKB, który jest częściowo liczony na podstawie średniego kursu walut z całego roku i dodatkowo pomniejszony o wolne środki, którymi dysponuje Minister Finansów, co w większym stopniu zwiększa prawdopodobieństwo, że próg 55% nie zostanie przekroczony.

Według nowej definicji działalności gospodarczej, rolników, w tym i sadowników zaliczono do prowadzących działalność gospodarczą. Nowa definicja przedstawia się bowiem następująco: „Działalność gospodarcza obejmuje wszelką działalność producentów, handlowców lub usługodawców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalność osób wykonujących wolne zawody. Działalność gospodarcza obejmuje również czynności polegające na wykorzystywaniu towarów lub wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły dla celów zarobkowych.”
<h3>Korzystne zmiany</h3>
Dodatkowe ułatwienia w zakresie rozliczania podatku VAT zawarte są w projekcie założeń do trzeciej ustawy deregulacyjnej przygotowanej przez Ministerstwo Gospodarki. Jej celem jest poprawienie płynności finansowej, wsparcie inwestycji. Obecnie przedsiębiorcy muszą czekać 60 dni od złożenia deklaracji na zwrot podatku VAT. Jest to szczególnie dotkliwe, gdy przedsiębiorca w danym okresie intensywnie inwestuje i na zamrożone przez ten czas środki musi zaciągnąć kredyt obrotowy. Przewidywane jest skrócenie z 60 do 30 dni czasu oczekiwania na zwrot nadpłaconego VAT oraz ujednolicenie do 30 dni (z 60) terminu zwrotu wszystkich podatków przez organy podatkowe. Nowe zasady ułatwią stosowanie metody kasowej do rozliczania podatku VAT, a okres uprawdopodobnienia nieściągalności wierzytelności skróci się z obecnych 180 dni na 90 dni. Skrócenie tego okresu spowoduje, że wcześniej będzie można skorzystać z ulgi na złe długi tj. skorygować VAT należny od faktur niezapłaconych przez niesolidnych kontrahentów, jeżeli uprawdopodobni się nieściągalność tych wierzytelności przez okres 90 dni.]]></content:encoded>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:23:30 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zmiany-w-rozliczaniu-podatku-vat-planowane-w-2013-r-2637645</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nawożenie po zbiorach owoców - konieczność czy moda?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nawozenie-po-zbiorach-owocow-koniecznosc-czy-moda-2637275</link>
			<description>Bor i cynk są dla roślin sadowniczych niezmiernie ważnymi składnikami pokarmowymi, gdyż odpowiadają za wiele procesów fizjologicznych. W ostatnich latach sadownicy coraz częściej sięgają jesienią po nawozy dolistne zawierające właśnie te dwa mikroelementy. Taka praktyka przynosi spodziewane korzyści.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659645.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659645.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Złe zapylenie kwiatów, brak rozwoju nasion – objaw niedoboru boru na drzewach pestkowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659646.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659646.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Ordzawienie skórki na zawiązkach owocowych – objawy niedoboru boru na jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659647.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659647.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. Ordzawienie skórki na zawiązkach owocowych – objawy niedoboru boru na gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659648.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659648.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Skorkowacenie miąższu gruszki na skutek niedoboru boru</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659649.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659649.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Objaw niedoboru cynku na jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Bor</h3><br>Najprawdopodobniej pobierany jest przez rośliny z gleby w postaci kwasu ortoborowego i/lub anionu boranowego (powstaje w wyniku dysocjacji kwasu ortoborowego). Z roztworu glebowego obojętna elektrycznie cząsteczka kwasu ortoborowego przemieszcza się do korzeni rośliny na zasadzie przepływu masowego, a w roślinie – zgodnie z kierunkiem transportu wody. Z tego powodu najlepiej zaopatrzone w bor są intensywnie transpirujące części roślin – starsze w pełni rozwinięte liście, a dużo gorzej nadziemne tkanki merystematyczne. Zjawisko przemieszczania się boru w roślinach z organów starszych do młodszych i z części wegetatywnych do generatywnych jest stale przedmiotem dyskusji naukowców. Ostatnie opracowania wskazują na możliwość zachodzenia takich procesów, zwłaszcza przemieszczania boru do organów generatywnych gatunków sadowniczych (śliwy, jabłonie i grusze; za W. Grzebiszem).<br>Braki tego mikroelementu w najmłodszych częściach rośliny wynikają głównie z faktu zależności odżywienia tych organów od zaopatrzenia w bor pochodzący z gleby. Jego pobieraniu sprzyjają: l gleby gliniaste i bogate w materię organiczną (znacznie mniej boru zawierają gleby piaszczyste i ubogie w próchnicę); l pH gleby w zakresie 5,5–6,5 (na glebach kwaśnych bor jest wymywany, natomiast powyżej pH 6,5 zmniejsza się jego pobieranie przez rośliny); l optymalna wilgotność gleby, zbliżona do polowej pojemności wodnej; l duża zawartość przyswajalnego fosforu w glebie oraz l optymalne zaopatrzenie roślin w wapń.<br>Bor występuje u różnych gatunków roślin w bardzo zróżnicowanych ilościach, jego zawartość w liściach (zależnie od gatunku) waha się od kilku do około 100 mg/kg suchej masy. W przypadku jabłoni najwięcej boru zawierają pąki kwiatowe i kwiaty. W tych ostatnich najwięcej boru znajduje się w płatkach kwiatowych, pylnikach i szyjkach słupków. Najmniejsze zapotrzebowanie na ten mikroelement wykazują rośliny jednoliścienne (za wyjątkiem kukurydzy), największe zaś dwuliścienne, w tym również gatunki sadownicze. W korzeniach większość boru pozostaje w apoplaście w postaci związków z pektynianami zawartymi w ścianach komórkowych. Z podobną sytuacją mamy także do czynienia w liściach roślin, gdzie nawet do 90% tego pierwiastka zakumulowane jest w ścianach komórkowych. Można zaryzykować stwierdzenie, że bor w tym przypadku może być traktowany niemalże, jako składnik typowo budulcowy. Bor odpowiada także za włączanie wapnia w strukturę ściany komórkowej, zaangażowany jest także w wiele innych procesów metabolicznych: syntezę kwasów nukleinowych, transport cukrów czy utrzymywanie integralności błony cytoplazmatycznej. Bierze udział w procesach kwitnienia i zapylenia – decyduje o żywotności ziaren pyłku, wzroście łagiewki pyłkowej oraz zawiązywaniu kwiatów (powstawaniu zawiązków owocowych).<br>Rośliny reagują negatywnie nie tylko na ilość dostępnego pierwiastka, ale także na termin wystąpienia jego niedoboru. Gatunki wrażliwe na niedobory boru, potrzebują go więcej w okresach pojawiania się i rozwoju pąków kwiatowych, kwiatów, nasion lub owoców (fot. 1). Objawy niedoboru wynikają z funkcji, jakie ten mikroelement pełni i ujawniają się przede wszystkim na najmłodszych organach, zarówno wegetatywnych, jak i generatywnych (merystemach, kwiatach, nasionach i owocach, ale także na organach zapasowych roślin) i obejmują: w krańcowych przypadkach zamieranie stożków wzrostu i związaną z tym rozetkowatość, pękanie łodyg i ogonków liściowych, nekrozy, zmniejszenie liczby zawiązanych nasion, opadanie oraz deformacje owoców.<br>Specyficzne objawy niedoboru boru występujące u roślin sadowniczych to:<br><ul><br><li>zamieranie kwiatów (najczęściej obserwowane u gruszy),</li><br><li>zdrobnienie i zniekształcenia owoców,</li><br><li>ordzawienia skórki (fot. 2),</li><br><li>skorkowacenia miąższu (w konsekwencji owoce mogą pękać, fot. 3).</li><br></ul><br>Skorkowacenia owoców mogą powstawać w całym okresie ich wzrostu. Jabłka z małą zawartością boru są wrażliwe na pękanie i ordzawianie się, szybciej dojrzewają na drzewie oraz gorzej przechowują się, są mniej smaczne z powodu niższej zawartości kwasów organicznych, cukrów oraz suchej masy. Przy silnym braku tego pierwiastka na roślinach sadowniczych możemy zaobserwować także reakcje na częściach wegetatywnych. Objawy te mogą występować na liściach, które są chlorotyczne, węższe niż normalnie odżywione, kruche oraz z brzeżnymi nekrozami. Pędy takich drzew są zahamowane we wzroście, a w krańcowych przypadkach mogą zamierać ich wierzchołki. Kora drzew może pękać i łuszczyć się.<br>Nawożąc rośliny borem możemy także doprowadzić do nadmiernego zaopatrzenia w ten składnik. Może to prowadzić do fitotoksyczności, której objawami są: l ograniczone zawiązywanie owoców, które mogą być zniekształcone i mieć tendencję do przedwczesnego dojrzewania; l zdeformowane liście z nekrozą brzeżną; l bordowe zgrubienia na ogonkach liściowych. Dużą wrażliwością na nadmiar boru charakteryzuje się truskawka i brzoskwinia, mniej wrażliwe są natomiast jabłoń, grusza, śliwa oraz orzech włoski.<br><h3>Cynk</h3><br>Rośliny dwuliścienne pobierają go z roztworu glebowego w postaci jonu Zn2+ na zasadzie aktywnego transportu przez błonę cytoplazmatyczną (Grzebisz 2008). Transport cynku w ksylemie roślin odbywa się w postaci połączeń tego pierwiastka z kwasami organicznymi (cytrynowym i jabłkowym). W przypadku roślin drzewiastych, w tym drzew owocowych, cynk należy do pierwiastków trudno przemieszczających się z liści starszych do młodszych. W drzewach owocowych w większych ilościach gromadzi się pędach, a najwięcej jest go w korze jednorocznych pędów oraz w liściach (znacznie mniej w korzeniach).<br>Pobieranie cynku z gleby podlega wielu ograniczeniom. Przeciętnie w naszych glebach zawartość cynku waha się w granicach od kilku do 250 mg/kg. Gleby piaszczyste zawierają zwykle niewielkie ilości tego składnika, na wapiennych, o wysokim pH mamy do czynienia z wytrącaniem się związków cynku z roztworu glebowego. W glebach zawierających dużo substancji organicznych można spotkać się ze zjawiskiem uwsteczniania cynku i mniejszej jego dostępności dla roślin. Optymalny zakres pH gleby, warunkujący dostępność tego składnika dla roślin zawiera się w zakresie 5,5–7. Nadmiar fosforu w glebie może także doprowadzić do zjawiska uwsteczniania cynku, przy niskim pH z jonami cynku mogą konkurować jony manganu i miedzi.<br>O roli cynku w roślinach świadczy to, że jest katalizatorem około 300 enzymów funkcjonujących w roślinach (Grzebisz 2008). Pierwiastek ten bardzo łatwo tworzy kompleksy z azotem, tlenem i siarką, stąd pełni ogromną rolę w katalizowaniu i budowie wspomnianych enzymów. Jest także niezmiernie ważnym składnikiem przy syntezie tryptofanu będącego prekursorem powstawania IAA (kwas indolilooctowy – auksyna). Cynk pośrednio reguluje w roślinach zawartość auksyn, które odpowiadają za wzrost elongacyjny pędów i korzeni. Tryptofan jest także składnikiem wielu białek roślinnych, a jego brak prowadzi do gromadzenia się w roślinach wolnych aminokwasów i amidów, co może prowadzić do wzrostu wrażliwości na choroby i szkodniki. Twierdzi się, że cynk wpływa także na poziom kwasów rybonukleinowych w roślinach oraz na aktywność enzymów związanych z kwasami nukleinowymi. Ponieważ jest zaangażowany w proces fotosyntezy, niedoborom cynku w roślinach towarzyszą niekorzystne zmiany w budowie chloroplastów i funkcjonowaniu samego procesu fotosyntezy. Można zaryzykować stwierdzenie, że pośrednio cynk jest zaangażowany w procesy gospodarki węglowodanami w roślinie.<br>Pierwszymi objawami niedoboru cynku w roślinach sadowniczych jest chloroza młodych liści wczesną wiosną lub w okresie późniejszym. Liście są mniejsze, węższe, mogą wykazywać chlorozy brzeżne i międzyżyłkowe (choroba małych liści, fot. 4). Objawy te powstają na liściach młodych, ale w pełni wykształconych. Przy niedoborach cynku może występować zjawisko karłowatości pędów jednorocznych i/lub dwuletnich oraz ich rozetkowatości (z powodu silnego skrócenia międzywęźli). Takie objawy mogą dotyczyć tylko pojedynczych pędów czy gałęzi na drzewach. Typowe objawy niedoboru cynku cechują się połączeniem karłowatego wzrostu ze zmianami w wyglądzie liści oraz zmniejszeniem liczby zawiązywanych pąków kwiatowych i mniejszymi owocami o kształcie nietypowym dla odmiany. Niedobór cynku, co istotne, może prowadzić także do opóźnienia pojawiania się rumieńca na jabłkach.<br>Najbardziej wrażliwe na niedobór cynku są czereśnie i jabłonie, mniejsze zapotrzebowanie na ten składnik wykazują brzoskwinie i grusze, a najbardziej tolerancyjna na jego niedobór jest winorośl.<br><h3>Nawożenie po zbiorach owoców</h3><br>Zawartość mikroelementów w roślinach powinno się sprawdzać po zakończeniu wzrostu pędów jednorocznych, czyli pomiędzy 15 lipca a 15 sierpnia. Analiza chemiczna oraz obserwacje ewentualnych niedoborów w sezonie dają sygnał o konieczności nawożenia sadów borem lub borem i cynkiem po zbiorach owoców. W tym czasie możemy wykonać 2 lub 3 opryskiwania mieszaniną mocznika i nawozów zawierających bor (i ewentualnie cynk). Zabiegi rozpoczynamy nie później niż 14 dni po zbiorze owoców. Na hektar stosujemy 5–10 kg mocznika oraz 2–3 l nawozów zawierających boroetyloaminę lub 2 kg nawozów opartych na poliboranach sodu (np. Maxibor 21). Do tej mieszanki możemy dodać także 2–3 l nawozów zawierających cynk (dawka zależy od zawartości cynku w konkretnych produktach). Zabiegi powtarzamy po 7–10 dniach, łącznie możemy wykonać do trzech takich opryskiwań. Należy pamiętać, aby w pierwszym zabiegu nie przesadzić z dawką mocznika.<br>Bor z jesiennych zabiegów bardzo szybko przemieszcza się do zdrewniałych organów drzew, w których jest magazynowany i wykorzystywany wczesną wiosną przez pąki, kwiaty i zawiązki owoców. Zmagazynowanie boru i amidowej formy azotu uniezależnia rozwój organów generatywnych od możliwości pobierania boru wczesną wiosną, gdy pogoda zwykle temu nie sprzyja. Jak wspomniałem, cynk przemieszcza się w roślinach znacznie gorzej niż bor i reutylizacja tego składnika jest ograniczona. Nawożąc jednak drzewa cynkiem jesienią, opryskujemy zarówno młode liście na wierzchołkach pędów, starsze liście oraz korę pędów jednorocznych. Możemy, więc liczyć na to, że w końcowym efekcie podniesiemy zawartość tego ważnego składnika pokarmowego i pozostanie on w tkankach roślin do wiosny.<br>U gatunków lub odmian wrażliwych na niedobory boru (grusze, jabłonie, śliwy) warto również wykonać zabiegi zasilające rośliny w ten pierwiastek w okresie wczesnej wiosny – przed kwitnieniem i po kwitnieniu (w czasie opadania płatków). Przy bardzo dużym niedoborze możemy wykonać dodatkowe opryskiwanie 14 dni po kwitnieniu drzew. Powinniśmy pamiętać, że w tym czasie dawki nawozów dolistnych należy zmniejszyć do 1 l/ha (maksymalnie 0,2 kg B/ha). Pobieranie boru z nawożenia dolistnego zachodzi najlepiej przy odczynie pH cieczy roboczej na poziomie 4–6. Warunki uzasadniające wykonanie takiego zabiegu: susza wczesną wiosną (brak możliwości pobierania), bardzo duża ilość opadów zimą i wczesną wiosną (wymycie), chłodna i wilgotna pogoda ograniczająca transpirację oraz stwierdzone niedobory boru w glebie. Wczesna wiosna to także idealny czas na nawożenie sadów cynkiem, które powinniśmy wykonać we wczesnych fazach rozwojowych – od pękania pąków do fazy mysiego ucha włącznie. Późniejsze stosowanie cynku w dawkach polecanych do wczesnowiosennych aplikacji może skutkować fitotoksycznością. Dobrą praktyką, którą można zaobserwować w niektórych gospodarstwach sadowniczych jest nawożenie dolistne cynkiem w lecie (możemy wykonać dwa zabiegi). Należy jednak pamiętać, że o tej porze roku poleca się użycie około 25% dawki stosowanej na wiosnę (jeżeli producent w zastosowaniach wiosennych poleca 3 l/ha nawozu, to latem możemy go użyć tylko 0,5–0,75 l/ha, najlepiej 50 g Zn/ha).<br>Odpowiedź na tytułowe pytanie wydaje się jednoznaczna. Nawożenie w tym czasie przyniesie nam i naszym sadom dużo korzyści. Pamiętajmy także, że z nawożeniem dolistnym fosforem i potasem w okresie przed zbiorami owoców (w celu poprawy wybarwienia owoców) wnosimy niezbędne składniki pokarmowe biorące udział w procesach tworzenia się i różnicowania pąków kwiatowych. W ostatnich latach w wielu gospodarstwach obserwuje się tendencję do nawożenia tymi dwoma składnikami oraz magnezem także po zbiorach owoców. Czy takie postępowanie ma sens? Z obserwacji prowadzonych w sadach i zdaniem sadowników, którzy wykonywali takie zabiegi wynika, że tak, szczególnie w latach i na kwaterach owocujących bardzo obficie. Drzewa opryskiwane wspomnianymi składnikami pokarmowymi jesienią 2010 r. i wiosną 2011 r. były w lepszej kondycji niż drzewa nieopryskiwane (pamiętamy przebieg pogody w końcu 2010). Czy to możemy przypisać tylko nawożeniu? Pewnie nie, ale biorąc pod uwagę procesy, jakie zachodzą w drzewach w okolicy terminu zbiorów, jak i po nich, takie podejście ma przynajmniej teoretyczne uzasadnienie.<br><em>fot. 1–4 M. Oleszczak</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652648.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:22:50 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nawozenie-po-zbiorach-owocow-koniecznosc-czy-moda-2637275</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Małe kraje - duże problemy</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/male-kraje-duze-problemy-2637274</link>
			<description>Chociaż Austria i Słowenia nie należą do sadowniczych potęg, nawet regionalnych, produkcja owoców daje tam utrzymanie tysiącom rodzin i ma duże znaczenie dla tamtejszego rolnictwa. Radzenie sobie z klimatem, rosnącymi wymaganiami odbiorców i spadającymi wskutek konkurencji silniejszych producentów (także Polski) cenami – to główne problemy sadowników austriackich i słoweńskich. Pod koniec czerwca, dzięki zaproszeniu ze strony Zrzeszenia Producentów Owoców Stryjno-Sad, miałem możliwość odwiedzenia tych rejonów oraz wysłuchania zdania producentów z tych krajów na temat perspektyw sadownictwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>Z wielu powodów sadownicy sąsiadujących ze sobą Austrii i Słowenii mają podobne problemy: skalę produkcji, klimat, rynek. Kraj związkowy Styria (fot. 1) produkuje około 80% austriackich jabłek, owoców czarnego bzu, ponad 70% brzoskwiń, 60% śliwek i gruszek. Tamtejsze winnice to tylko około 8% obszaru zajmowanego przez tę kulturę w Austrii. Przeciętna produkcja jabłek w całym kraju oscyluje w ostatnich latach wokół niecałych 200 tys. ton. Mniejsza od Austrii Słowenia ma też mniej sadów – jabłek produkuje około 60 tys. ton.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659640.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659640.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Powiat Puch – centrum produkcji sadowniczej w Styrii po jednym z niezliczonych przelotnych deszczy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659641.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659641.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Kwatera młodych jabłoni – wiele drzew już wypadło, inne są wyraźnie słabsze od pozostałych – skutki żerowania nornic</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659642.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659642.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Dostępne kolory siatek na osłony przeciwgradowe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659643.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659643.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. W gospodarstwie Putnik-Lesnik k. Slovenskej Bistrici obowiązkowe sieci antygradowe są rozciągnięte także nad głównymi drogami wewnętrznymi, co umożliwia bezpieczne składowanie skrzyniopalet podczas zbiorów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659644.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659644.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Hans Paar przekonuje o walorach drewna jako podstawie konstrukcji dla osłon przeciwgradowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Nie ma wyboru – chyba, że kolor</h3><br>Pierwsze, co przybyszowi z Polski (a zapewne i z innych krajów) rzuca się w oczy w styryjskich regionach produkcji sadowniczej, to powszechność ochrony drzew siatkami przeciwgradowymi. Hans Paar z firmy Frustar objaśniał, że obecnie 95% sadów jest w Austrii chronionych w ten sposób. Przed dwoma laty, wiosną, niespotykanie wielka nawałnica z gradem przeszła przez Austrię, Słowenię i region Jeziora Bodeńskiego pasem o szerokości 60 km i długości 200 km. W następnym sezonie żadna firma ubezpieczeniowa nie miała już w ofercie ubezpieczeń od gradu. Pozostały siatki… Frustar, zakładający rocznie do tysiąca hektarów osłon przeciwgradowych, ma wiele obserwacji dotyczących, między innymi samych siatek. H. Paar nie był więc zaskoczony pytaniem o najnowszy „trend” – czerwone siatki. Jego zdaniem jest to raczej moda, niż realna korzyść. W swojej pracy nie odnotował korzystnego wpływu siatek tego właśnie koloru na drzewa czy owoce. Za to wyraźnie dostrzega, że czerwone osłony „kłują w oczy”, a czarne, zielone i szare łatwiej wtapiają się w krajobraz. Nie negował przy tym wpływu barwy siatek (fot. 2) na owoce. Korekcja widma światła docierająca do liści jest mierzalna – negatywnie wpływała na drzewa siatka zielona. Wszystkie jednak ograniczają ilość docierającego do liści światła, co jego zdaniem nie ma wpływu na owocowanie czy jakość owoców, ale też podnoszą także wilgotność względną pod osłonami. A to już jest istotne ze względu na wzrost zagrożenia przez parcha jabłoni.<br><h3>Drewno czy beton</h3><br>Nasi sadownicy „ciągnęli” H. Paara za język i w tej istotnej kwestii: z czego budować konstrukcję? „Bez bicia” przyznał, że do niego bardziej przemawia drewno (fot. 3) – ot, przyzwyczaił się do niego. Pracuje z nim długie lata – kiedy w zeszłym roku karczował po trzydziestu latach własny sad, 80% słupów uznał za nadające się do dalszego użytkowania. Tym niemniej – tu wskazał ręką za płot oddzielający plac manewrowy od sadu demonstracyjnego firmy – Frustar porównuje różne konstrukcje: wyłącznie ze słupami drewnianymi, tylko z betonowymi oraz mieszane. Z własnych obserwacji Hans stwierdził, że im dalej na południe, tym popularniejszy jest beton (czego potwierdzenie znaleźliśmy dzień później w słoweńskiej stacji doświadczalnej w Gaczniku koło Mariboru – jej szef stawiał na beton). Swoje opinie o walorach słupów drewnianych H. Paar podparł (najwłaściwsze określenie) przykładem sprzed dwóch lat. Podczas wspomnianej już wcześniej klimatycznej katastrofy, wysokie konstrukcje drewniane słoweńskich chmielników nie ucierpiały znosząc bombardowanie gradzinami o wielkości kurzego jaja. Zaś betonowe nie wytrzymały…<br><h3>Gdzie jest pies pogrzebany?</h3><br>W języku niemieckim też funkcjonuje to powiedzonko – i nasz rozmówca wykorzystał je, by zwrócić nam uwagę, że dla prawidłowo wykonanej instalacji pokrytej nieuszkodzoną siatką wcale nie grad jest największym zagrożeniem. Bardziej należy się obawiać opadów śniegu. Warstwa 10 cm mokrego śniegu to masa około 360 ton na hektar. Czasem sadownicy są w poważnej rozterce. W klimacie Styrii pierwsze grady notowane są już w kwietniu – w okresie kwitnienia drzew. W tym samym czasie nocne ochłodzenia z opadami śniegu nie są niczym nadzwyczajnym. W praktyce sieci po zimie rozwijane są właśnie pod koniec kwitnienia jabłoni. Problem wraca jesienią – trzeba uciec przed pierwszymi śniegami, a gradów należy się spodziewać jeszcze we wrześniu.<br><h3>Klient nasz pan</h3><br>Nie dociekaliśmy, czy i to przysłowie jest w Austrii i Słowenii znane, ale na pewno wedle tej właśnie zasady sadownicy w tych krajach pracują. Rynek wymusza najwyższą jakość owoców – i stąd powszechność sieci antygradowych czy folii nad kwaterami czereśni. Jednak na wizualnej nieskazitelności nie koniec wymagań. Ważniejsze jest to, czego nie widać, ale da się coraz dokładniej zbadać. Wymagającym konsumentom Austrii, Niemiec czy Szwajcarii (trafiają tam raczej austriackie jabłka, bo Słoweńcy eksportują swoje na biedniejsze rynki Węgier, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny) nie wystarcza znaczek Integrowanej Produkcji. Podkreślali to rozmówcy z obu odwiedzanych krajów, w których system IP wprowadzono już w początku lat 90. ub.w. Obecnie sieć handlowa Hofer (odpowiednik Aldi) stawia dostawcom jabłek warunek: w owocach nie może być więcej niż pozostałości czterech substancji aktywnych. Mocno to komplikuje programy ochrony, w których zwalczanie parcha jabłoni wymaga 15–22 zabiegów rocznie. Sadownicy starają się zakończyć starannie prowadzone zabiegi do połowy czerwca, a potem przeciwko chorobom wykorzystywać na przykład kwaśny węglan potasu („proszek do pieczenia”), zaś przeciwko szkodnikom (II pokolenie owocówki jabłkóweczki) feromony dezorientujące samce i preparaty wirusowe. Nie ma co spodziewać się poluzowania tego ciasnego gorsetu – raczej prędzej niż później w ślady jednej sieci handlowej pójdą pozostałe (a właśnie poprzez sieci sprzedaje się w Austrii prawie wszystkie jabłka).<br>Pochodną tego problemu jest powszechna obecność myszowatych w sadach. Ślady aktywności nornic (fot. 4) widzieliśmy we wszystkich odwiedzanych obiektach – stacjach badawczych, dużych i małych sadach prywatnych. Wszędzie straszyły liczne wypady i osłabione drzewa, które nigdy nie dogonią sąsiednich, nietkniętych przez gryzonie.<br><h3>Czy to się opłaca?</h3><br>Krótki wykład ekonomiki sadownictwa słoweńskiego dał nam Peter Zadravec z firmy Evrosad – największego producenta jabłek w tym kraju (w zeszłym roku około 1000 ton, gruszek – około 5 tys. ton). W ostatnich dziesięciu latach tylko w jednym sadownicy Słowenii byli wyraźnie „nad kreską”. Było to w sezonie 2006/07 – kiedy w Polsce przymrozek zniszczył kwiaty, a plony ledwie przekroczyły milion ton jabłek. W pozostałych latach opłacalność balansowała na granicy zera. Na dochód mogą liczyć producenci zbierający ponad 40–42 t/ha jakościowo dobrych jabłek. Za takie owoce można dostać 0,2–0,35 euro/kg. Najbardziej atrakcyjne odmiany (Kiku 8®) osiągały do 0,44 euro/kg. Gdyby nie stale zmniejszane dotacje do inwestycji (materiał szkółkarski, siatki) – do 45% wartości oraz do produkcji integrowanej nie udałoby się zapewnić sadownictwu choćby minimalnej rentowności.<br>Słoweńscy sadownicy są skupieni w dwóch grupach producenckich – jedna obejmuje 50%, druga 30% producentów jabłek. Samodzielną sprzedaż prowadzi 20% gospodarstw. Jedno z nich, Putnik-Lesnik w północnej Słowenii, uzyskuje około 0,5 euro/kg owoców. Rocznie produkuje 1000 ton jabłek, głównie ‘Golden Delicious’, a rozmawiający z nami pod koniec czerwca właściciel przyznał się, że tej wiosny w swoim sadzie (fot. 5) był już… dwa razy – zajmuje się sprzedażą i nie ma czasu na prace agrotechniczne – pielęgnacją i ochroną zajmuje się żona z dwoma pracownikami.<br>Zapraszam do odwiedzenia zakładki Galerie naszej strony www.ogrodinfo.pl, gdzie zamieszczamy kilkanaście zdjęć ilustrujących, między innymi, poruszane wyżej tematy.<br><em>fot. 1–5 P. Grel</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652647.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:22:10 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/male-kraje-duze-problemy-2637274</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W Sadzie Doświadczalnym</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-sadzie-doswiadczalnym-2637273</link>
			<description>W tym roku Dzień Otwartych Drzwi w Sadzie Doświadczalnym w Dąbrowicach odbył się trochę później niż miało to miejsce w ubiegłych latach, bo dopiero 14 czerwca. Było to już piętnaste tego rodzaju spotkanie w tym największym sadzie doświadczalnym Instytutu Ogrodnictwa (IO) w Skierniewicach. Na około 65 ha prowadzi się tam ponad 200 doświadczeń dotyczących m.in. sposobów prowadzenia, nawożenia, ochrony i plonowania roślin. O niektórych z nich informowano podczas tegorocznego zwiedzania sadu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659632.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659632.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Dr Elżbieta Rozpara z owocami czereśni z kolekcji w Dąbrowicach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659633.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659633.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. ‘Sandor‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659634.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659634.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. ‘Anita‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659635.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659635.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Skazka‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659636.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659636.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. ‘Walerija Nr 3‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659637.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659637.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. ‘Elektra‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659638.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659638.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. ‘Priusadiebnaja‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659639.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659639.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. ‘Earlise‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Prace hodowlane</h3><br>Obecnie prowadzone w IO prace hodowlane dotyczą m.in. nowych odmian jabłoni, gruszy, śliwy, czereśni, wiśni, brzoskwini i moreli, a także hodowli podkładek wegetatywnych dla jabłoni i śliwy. W ostatnich latach – jak informował prof. Edward Żurawicz – IO zgłosił do Rejestru Odmian kilka odmian własnej hodowli, z czego wpisane do niego zostały już: śliwy – ‘Kalipso’, ‘Emper’ i ‘Polinka’, oraz kilka odmian wiśni (m.in. ‘Wifor’, ‘Winer’, ‘Wisok’, ‘Wilga’ i ‘Wilena’), jak również grusza odmiany ‘Dolores’.<br>W tym roku IO wprowadza do powszechnej uprawy m.in. odmianę jabłoni ‘Ligolina’. Została ona wyhodowana mniej więcej w tym samym czasie, co odmiana ‘Ligol’, jednak ze względu na porażenie drzewek przez choroby wirusowe, nie mogła być wcześniej wprowadzona do uprawy. Obecnie – jak przekazał prof. E. Żurawicz – Instytut dysponuje już materiałem zdrowym, odwirusowanym i może w tym sezonie zaoferować szkółkarzom 100 000 oczek tej odmiany. ‘Ligolina’ jest odmianą zimową, dobrze przystosowaną do warunków klimatycznych Polski. Wcześnie wchodzi w owocowanie. Jest mało podatna na parcha i mączniaka jabłoni, ale dość wrażliwa na zarazę ogniową. Jej owoce są średniej wielkości do dużych. Ich skórka jest zielonożółta, gładka, w dużej części pokryta czerwonym, marmurkowym rumieńcem. ‘Ligolina’ została wpisana do Krajowego Rejestru Odmian Roślin Uprawnych oraz do Księgi Ochrony Wyłącznego Prawa. Jest więc odmianą chronioną nie tylko w Polsce, lecz i w całej UE. Oznacza to, że rozmnażanie i rozpowszechnianie materiału szkółkarskiego tej odmiany wymaga zgody IO.<br>Obiecujące są też – jak informował prof. E. Żurawicz – wyniki doświadczeń związanych z podkładką ‘P 67’. Jest to podkładka wegetatywna, karłowa dla jabłoni, o sile wzrostu pomiędzy ‘M.9’ i ‘M.26’, a także wytrzymałości na mróz podobnej do ‘M.26’. Odznacza się niską podatnością na parcha jabłoni i zarazę ogniową, zaś średnią na mączniaka jabłoni i zgniliznę pierścieniową podstawy pnia. Dobrze zrasta się z wieloma odmianami jabłoni. W 2000 r. została wpisana do Krajowego Rejestru Odmian oraz do Księgi Ochrony Wyłącznego Prawa. Obecnie jest już dostępna jako materiał odwirusowany.<br><h3>O parchu jabłoni i zarazie ogniowej</h3><br>Podczas spotkania najważniejsze informacje na temat tegorocznych wysiewów sprawcy parcha jabłoni przekazał prof. Piotr Sobiczewski. W tym sezonie w centralnej Polsce pierwsze wysiewy zarodników <em>Venturia inaequalis</em> stwierdzono 13 kwietnia. Był to stosunkowo niewielki wysiew (100 zarodników w m<sup>3</sup>), dlatego wykonywane w tym czasie zabiegi zapobiegawcze środkami miedziowymi dość skutecznie zapobiegły porażeniu. Natomiast 15–16 kwietnia przy intensywnych opadach deszczu zanotowano wysiew zarodników <em>V. inaequalis</em> na średnim poziomie i masowe infekcje (na jabłoniach plamy parcha z tych wysiewów widoczne były około 2 maja). Wówczas nie wystarczyło już zastosować środki zapobiegawcze; konieczne okazało się użycie preparatów poinfekcyjnych. W sadach, w których nie było odporności, można było wykorzystać środki na bazie dodyny, a w innych – anilinopirymidyny w mieszaninie ze środkami działającymi powierzchniowo lub gotowe mieszaniny. Kolejne wysiewy zarodników parcha jabłoni odnotowano 23 kwietnia (i to nie tylko w Polsce Centralnej, lecz także w wielu innych rejonach kraju), a także 7–8, 12, 15 i 16 maja. Prawdopodobnie ostatnie infekcje pierwotne wystąpiły w pierwszych dniach czerwca i 12 czerwca.<br>Natomiast w tym roku zagrożenie ze strony zarazy ogniowej było znacznie mniejsze niż w ubiegłym, kiedy to prawdopodobnie została ona sprowadzona do Polski wraz z materiałem nasadzeniowym. W przypadku tej choroby – przypominał prof. P. Sobiczewski – należy jednak pamiętać o tym, że choć nie widzimy jej objawów w szkółce, nie oznacza to, że drzewka nie są porażone sprawcą zarazy ogniowej. Choroba ta może bowiem znajdować się w szkółce w okresie inkubacji i ujawnić się dopiero wiosną już po posadzeniu drzewek w sadzie. Dlatego, decydując się na zakup materiału szkółkarskiego za granicą, należy wybierać szkółki zlokalizowane w tzw. strefach buforowych lub strefach ochronnych. Jeśli natomiast sadownik zamierza kupić materiał spoza tej strefy, wówczas warto w lipcu–sierpniu odwiedzić taką szkółkę i sprawdzić, w jakim stanie zdrowotnym jest materiał.<br><h3>Technika ochrony roślin</h3><br>Na skuteczność ochrony roślin duży wpływ ma nie tylko sam program ochrony, lecz także stan techniczny opryskiwacza i sposób wykonania zabiegu. Obecnie wśród niepowodzeń w ochronie, które są bezpośrednio związane z techniczną stroną jej przeprowadzania, prof. Ryszard Hołownicki wymienił 7 czynników. Przede wszystkim wskazał na stan techniczny sprzętu. Jak informował, blisko połowa używanych w polskich sadach opryskiwaczy to maszyny niesprawne (mające zużyte rozpylacze, rozkalibrowane manometry). Sadownicy nie przeprowadzają też systematycznie ich kalibracji lub jest ona wykonywana nieprawidłowo. Ponadto stosują nadmierne dawki cieczy i zbyt dużą wydajność wentylatora (często dochodzi do ociekania cieczy, a wentylatory są dostosowane do opryskiwania drzew posadzonych w większych rozstawach z wysokimi koronami, a nie intensywnych sadów karłowych – na skutek czego dochodzi do przepryskiwania drzew). W powszechnie używanych opryskiwaczach często nie ma możliwości odcinania cieczy roboczej na uwrociach. Ponadto – jak przekazał prof. R. Hołownicki – coraz częściej wskutek niewłaściwego przygotowywania cieczy roboczej, napełniania i mycia opryskiwacza dochodzi do skażeń punktowych, skażenia wody gruntowej. Nasi sadownicy nie stosują też odzieży ochronnej. Natomiast połowa sprzedawanych w Polsce opryskiwaczy nie zawiera nowych rozwiązań, np. typu deflektorów, rozpylaczy eżektorowych, układu do mycia opryskiwacza – podkreślał Profesor.<br><h3>W kolekcji czereśni</h3><br>W tym roku na skutek niskiej temperatury zimą drzewa wielu gatunków pestkowych poważnie ucierpiały. Do największych uszkodzeń doszło zwłaszcza w młodych sadach, w których system korzeniowy drzew nie był jeszcze dobrze rozwinięty. Ponadto większe uszkodzenia zanotowano na glebach suchych, piaszczystych niż żyznych i wilgotnych. Duże straty notuje się też w szkółkach, przemarzły także mateczniki i zraźniki. Na podstawie prowadzonych przez nas obserwacji stwierdziliśmy, że w tym roku pod względem przezimowania, większą rolę odgrywała podkładka niż część nadziemna rośliny – informowała dr Elżbieta Rozpara.<br>Tego roku szczególnie dobrze uwidoczniły się różnice podkładkowe w uprawie czereśni – najlepiej przezimowały i plonują drzewa na podkładkach ‘GiSelA 5’ i GiSelA 6’. Podkładki te okazały się bardziej wytrzymałe na niską temperaturę zimą niż czereśnia ptasia, ‘Colt’ i ‘P-HL A’. Najbardziej ucierpiały drzewa na ‘Colcie’. Spore szkody w wielu rejonach wyrządziły też wiosenne przymrozki. Jednak nie w SD w Dąbrowicach. Na 300 odmian czereśni znajdujących się w instytutowej kolekcji, w tym roku około 80% z nich owocowało dość dobrze. Podobnie jak wiele rosnących tam odmian śliwy.<br>Podczas spotkania w dąbrowickim sadzie dojrzewały owoce odmian 3 tygodnia dojrzewania czereśni. Owoce kilku z nich można było nawet spróbować, a o ich zaletach i wadach informowała dr E. Rozpara (fot. 1). Wśród prezentowanych odmian znalazły się m.in. ‘Sandor’ (fot. 2) – odmiana plenna o atrakcyjnych owocach (10–12 g), dojrzewających 4–6 dni przed odmianą ‘Burlat’, średnio podatnych na pękanie. Niestety, ze względu na szybkie mięknięcie owoców w obrocie i sprzedaży, odmiana ta jest mało przydatna do nasadzeń towarowych. ‘Anita’ (fot. 3) – odmiana węgierska, dojrzewa 3–4 dni po odmianie ‘Burlat’. Jej owoce mają około 8 g, są atrakcyjne, jędrne (dobrze znoszą transport) i mało podatne na pękanie w czasie deszczu. Jest to – jak przekazała dr E. Rozpara – jedna z najbardziej obiecujących czereśni tej pory dojrzewania. Podobnie jak odmiany ‘Skazka’ (fot. 4) i ‘Walerija Nr 3’ (fot. 5). Są one plenne, mają atrakcyjne owoce i wykazują dużą przydatność do uprawy towarowej.<br>Atrakcyjnie prezentowały się też owoce odmiany ‘Elektra’ (fot. 6). Dojrzewają 3–5 dni po odmianie ‘Burlat’. Mają 7–7,5 g (w 2011 r. 8,5 g), są szerokosercowate, o ciemnoczerwonej i lśniącej skórce. Ich miąższ jest żywoczerwony, średnio soczysty, słodkawy, smaczny. Czereśnie tej odmiany są mniej podatne na pękanie niż odmiany ‘Burlat’. Natomiast owoce odmiany ‘Priusadiebnaja’ (fot. 7) dojrzewają 2–3 dni przed odmianą ‘Burlat’. Mają 6,5–7 g (w 2011 r. były nawet większe – średnio 9 g), są kuliste, lekko spłaszczone na obu biegunach. Skórka jest żółta z jasnoczerwonym rumieńcem, miąższ kremowy, kwaskowy, smaczny. Są mało podatne na pękanie w czasie deszczu. Natomiast francuska odmiana ‘Earlise’ (fot. 8) w tym roku miała dość drobne owoce. Ponadto są one raczej miękkie i wykazują skłonność do pękania.<br>Z trochę późniejszych odmian – według dr E. Rozpary – na uwagę zasługuje odmiana ‘Paulus’. Plonuje obficie, a jej owoce dojrzewają 10 dni po ‘Burlacie’. Są duże (8 g), o purpurowoczerwonej skórce, twardym, ciemnoczerwonym miąższu.<br><em>fot. 1–8 M. Strużyk</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652646.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:21:44 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-sadzie-doswiadczalnym-2637273</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Konstrukcje dla jabłoni i gruszy</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/konstrukcje-dla-jabloni-i-gruszy-2637272</link>
			<description>Instalowanie podpór indywidualnych lub konstrukcji wspierających dla drzew w sadach jest obecnie niezbędne m.in. ze względu na stosowanie podkładek karłowych czy wysokie formowanie koron drzew. Konstrukcja wspierająca powinna być właściwie dobrana m.in. do sposobu prowadzenia drzew w sadzie i zamontowana bezpośrednio po ich posadzeniu. Wówczas drzewka (szczególnie te na podkładkach karłowych) będą rosły prosto i nie będą się pokładać podczas silnych wiatrów. Jeśli nie można zamontować podpór zaraz po posadzeniu drzew, należy zrobić to w następnym roku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659615.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659615.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Suszenie palików drewnianych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659616.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659616.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Paliki drewniane zamontowane w sadzie od razu po posadzeniu drzewek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659617.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659617.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. W 2009 r. niespodziewane opady śniegu dodatkowo obciążyły jabłonie z owocami i spowodowały wywrócenie całych rzędów drzew na konstrukcjach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659618.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659618.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Montaż odciągów pionowo posadowionego słupa brzegowego bezpośrednio z drutów rozciągniętych w rzędach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659619.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659619.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Słup brzegowy ukośnie wychylony na zewnątrz rzędu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659620.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659620.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Wyciągnięcie kotwy z gruntu zimą</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659621.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659621.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Kotwa zabezpieczona betonem przed wyciągnięciem z gruntu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659622.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659622.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8a. Korba do naciągania drutu w rzędzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659623.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659623.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8b. Korba do naciągania drutu w rzędzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659624.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659624.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Słupy betonowe i z rur jako podpory w sadzie z samoczynnym naprężeniem drutu za pomocą sprężyny</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659625.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659625.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. Zapinka do tyczki bambusowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659626.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659626.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11a. Grusze prowadzone w systemie V</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659627.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659627.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11b. Czereśnie prowadzone w systemie mikado</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659628.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659628.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 12. Konstrukcja z trzema drutami i trzema bambusami dla każdego drzewka w celu wyprowadzenia trzech równorzędnych przewodników</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659629.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659629.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 13. Konstrukcja dla gruszy prowadzonej na dwa przewodniki i z dolnymi rozgałęzieniami rozpiętymi na tzw. stole</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659630.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659630.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 14. Drewniana konstrukcja pod system VOEN w sadzie czereśniowym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659631.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659631.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 15. Inny sposób montażu systemu VOEN w sadzie czereśniowym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Podpory indywidualne</h3><br>Zwykle są to drewniane paliki i w zależności od wysokości, na jaką mają być wyprowadzone korony drzew, mają od 2,5 m do 3,5 m długości, przy czym 0,5–0,7 m pala jest wkopywane w glebę. Średnica palika zależy od jego wysokości. Im wyższy palik, tym większą musi mieć średnicę, tak by to on stanowił podporę dla drzewka, a nie odwrotnie. Idealnie byłoby, gdyby średnica była jednakowa na całej jego długości i wynosiła 6–8 cm dla palików krótszych lub 10–12 cm dla dłuższych.<br>Najlepsze i najtańsze są paliki drewniane z drzew iglastych (sosny lub świerka). Powinny pochodzić ze ścinki drzew żywych, mają być pozbawione kory, następnie wysuszone i, o ile to możliwe, zaimpregnowane (fot. 1). Dzięki impregnacji można bowiem zabezpieczyć drewno przed niekorzystnym działaniem wody oraz warunków atmosferycznych i wydłużyć żywotność palików w sadzie do 10–15 lat (czyli praktycznie na cały okres jego eksploatacji). Zaimpregnowane paliki wytrzymują kilka sezonów dłużej niż paliki niezabezpieczane. Do tego celu używa się m.in. siarczanu miedzi lub gotowego impregnatu do drewna ogrodowego. Obecnie można już kupić paliki odpowiednio przygotowane i zaimpregnowane lub zrobić to we własnym zakresie. Choć samodzielna impregnacja jest mniej kosztowna, to jest ona bardzo pracochłonna i często nie daje najlepszych efektów. Tym bardziej, że we własnym zakresie nie zabezpiecza się całych palików, a tylko tę ich część, która jest szczególnie narażona na działanie niekorzystnych czynników (wilgoci), czyli przeznaczonej do umieszczenia w glebie, o długości około 50 cm i około 30 cm ponad nią – w sumie około 80 cm palika.<br>Paliki można montować w glebie m.in. za pomocą świdrów (np. wodnego, spalinowego) o średnicy wiertła zbliżonej do ich średnicy. Zaletą świdra wodnego jest możliwość montażu palików na pożądaną głębokość w sadach już rosnących bez ryzyka uszkodzenia w nich korzeni drzew.<br>Pale drewniane należy instalować przy drzewach od strony, z której wieją wiatry, jak najbliżej pnia, jednak nie bliżej niż 10 cm od niego, co umożliwi wyprowadzenie prostych przewodników. Pale najlepiej jest zagłębiać w glebie na głębokość 0,5–0,6 m (fot. 2).<br>Zaletami indywidualnych palików drewnianych są ich niezbyt wysoki koszt oraz łatwość montażu. Podstawową wadą jest jednak to, że gdy przy mocniejszych podmuchach wiatru złamie się nadpróchniały pal, to wywracając się, pociągnie za sobą drzewo, a ono może się złamać lub „odskoczyć” w miejscu szczepienia.<br><h3>Podpory całorzędowe</h3><br>Jest to system trwalszy od podpór indywidualnych, a przy właściwie wykonanej konstrukcji można wymieniać drzewa bez konieczności jej demontażu. Parametry i rodzaj materiału, z jakiego się ją wykonuje, zależą m.in. od sposobu prowadzenia sadu i stanowiska, na jakim został on założony. Do budowy konstrukcji wspierających wykorzystuje się najczęściej słupki betonowe, zbrojone, o przekroju kwadratu (o długości boku 6, 8 lub 10 cm) i długości od 2,5 m do 3,5 m. Zamiast słupków betonowych czasem wykorzystuje się rury o średnicy 12–15 cm. W tym przypadku należy jednak pamiętać o zabezpieczeniu ich od góry, by nie dostawała się do ich wnętrza woda z opadów atmosferycznych, o montażu prowadnic dla drutu (przyspawaniu np. nakrętki) i okresowej konserwacji (o malowaniu). Słupy niezależnie od rodzaju powinny być ustawione w rzędach drzew co 6–10 m w zależności od usytuowania sadu, odległości między drzewami w rzędzie, długości rzędów oraz intensywności wiejących w okolicy wiatrów (fot. 3). Im bardziej nierówny teren, tym gęściej muszą być one postawione. Słupy skrajne muszą być przystosowane do montażu odciągów na zewnątrz rzędów lub wypór do wnętrza rzędu. Odciągi mogą być niezależne lub stanowić przedłużenie drutów rozciągniętych w rzędzie (fot. 4).<br>Słupy betonowe, podobnie jak pale, muszą być wkopane w glebę na określoną głębokość – najczęściej na około 80 cm. Do tego celu można użyć świdra wodnego lub spalinowego. Skrajne słupki ustawia się najczęściej pomiędzy pierwszym i drugim drzewem w rzędzie, by jak najmniej przeszkadzały podczas pracy w sadzie. Muszą one być dobrze osadzone, gdyż to przesądza o trwałości całego rusztowania. Słupy te mogą być montowane pionowo lub ukośnie z wychyleniem na zewnątrz rzędu (fot. 5). Niezależnie od ich ustawienia względem gruntu konieczne jest ich kotwiczenie. Przy słupach montowanych pionowo można stosować nie tylko kotwiczenie, ale i wyporniki (niestety, nie zawsze są one skuteczne).<br>Słupki brzegowe należy osadzić w zaprawie betonowej i zastosować odciągi z drutu prowadzone na zewnątrz rzędu. Do zamocowania odciągu słupa brzegowego służy tzw. kotwa. Jest to drut lub pręt o długości 100–120 cm o średnicy 12–20 mm w górnej części z zagiętym lub zamontowanym uchwytem służącym do przymocowania odciągu z drutu, a w dolnej z zamontowanym kawałkiem blachy w formie świdra oraz ostrym zakończeniem. Kotwa musi być głęboko wkręcona w podłoże, by nie została wyciągnięta podczas naprężania i rozprężania się drutu (fot. 6). Kotwę można również zabezpieczyć betonem (fot. 7).<br><h3>Montaż drutu i rozpinanie drzewek</h3><br>Pomiędzy słupkami wzdłuż rzędu drzew rozciąga się jeden, dwa, trzy lub cztery druty. Ich liczba zależy od gęstości drzew w rzędzie i sposobu mocowania ich do konstrukcji. Zwykle w sadach używa się drutu ocynkowanego o średnicy 2,5–4,0 mm. Gdy odległości między słupkami są mniejsze i prowadzi się więcej niż jeden drut, wówczas może on być cieńszy.<br>Poprowadzony pomiędzy słupkami drut powinien być właściwie naciągnięty, np. za pomocą napinacza (fot. 8) wykonanego choćby z kawałka rurki lub grubego żebrowanego drutu o średnicy około 2,5 cm i długości 30–40 cm, wygiętego pod kątem prostym, tak by powstały dwa ramiona: krótsze o długości około 10 cm i dłuższe 20–30 cm. W krótszym ramieniu trzeba przewiercić otwór na zaczepienie drutu. Tak powstała korba służy do zwijania i naprężania drutu. Drut po przełożeniu przez wywiercony otwór w krótszym ramieniu i odpowiednim zagięciu go należy nawijać poprzez obracanie dłuższym ramieniem powstałej korby. Korbę blokuje się, układając ją odpowiednio na słupie. Kręcąc nią w przeciwnym kierunku, można rozluźnić naprężenie drutu, co jest konieczne przed zimą i spodziewanymi mrozami. Zamiast korby można też użyć grubej sprężyny, która samoczynnie będzie dostosowywać naprężenie drutu w rzędzie do warunków atmosferycznych (fot. 9).<br>Jeśli między słupami są poprowadzone cztery druty, drzewka mogą być przywiązywane bezpośrednio do nich. Natomiast jeśli rozciągniętych jest ich mniej, warto zastosować dodatkowo paliki, np. bambusowe, z żebrowanego drutu, z rurki z tworzywa sztucznego lub po prostu cienkie pale drewniane. Wówczas paliki przymocowuje się do drutów – najlepiej specjalnymi zapinkami – i dopiero do nich przywiązuje się drzewka (fot. 10).<br>Drzewka do wolno stojącego palika lub tyczki w konstrukcji można przywiązywać za pomocą sznurka, taśmy z tkaniny, specjalnych złączek lub specjalnych wężyków. Najbardziej przydatne wydają się jednak te ostatnie – są łatwe w montażu, elastyczne, wytrzymałe na różne warunki pogodowe i nie wrastają w pień tak jak sznurek. Niezależnie od rodzaju użytego materiału w miarę wzrostu i powiększania się średnicy pnia drzewa należy kontrolować, czy sznurek, taśma lub wężyk nie wrastają w pień.<br>W wypadku prowadzenia drzew np. w systemie V konieczne jest instalowanie dostosowanej do niego konstrukcji. Specjalistyczne rusztowania wykorzystywane są m.in. w sadach gruszowych w celu lepszego doświetlenia drzew. W systemie V uformowanie koron wymaga zamontowania słupków odchylonych od pionu na zewnątrz rzędów z belką rozporową lub pionowych pali z przymocowanymi poprzecznymi ramionami na wysokości 1,8 m i rozpiętych między tymi palami lub na ramionach drutów tworzących w przekroju pionowym w poprzek rzędu literę V (fot. 11). Natomiast przy tradycyjnej konstrukcji złożonej ze słupów i trzech drutów można wyprowadzić z korony drzewa trzy równorzędne przewodniki (fot. 12). Ponadto w systemie wrzecionowym piętro korony zawsze można rozpiąć na tzw. stole. Polega to na odpowiednim rozgięciu i przypięciu pędów z pierwszego piętra rozgałęzień na wysokości 80–100 cm do dodatkowych drutów rozciągniętych wzdłuż rzędów drzew w odległości około 20-40 cm od nich (fot. 13). Prowadzenie drutu wzdłuż rzędu w pewnym oddaleniu od niego umożliwiają poprzeczki przymocowane do słupków.<br>Konstrukcje do montażu osłon instaluje się najczęściej w sadach czereśniowych oraz jabłoniowych w rejonach zagrożonych gradem. Wysokość konstrukcji np. przeciwgradowej musi być dostosowana do docelowej wysokości koron drzew, by – z jednej strony – osłony nie ograniczały ich wzrostu, a z drugiej – pędy nie przerastały przez sieci. Konstrukcje tego typu wykonuje się z drewnianych, zaimpregnowanych pali wkopanych w glebę na głębokość około 1 m (fot. 14) lub zbrojonych słupów betonowych. Uzupełnieniem konstrukcji jest gruba stalowa lina zamontowana systemem odciągów do solidnych kotew (fot. 15).<br><em><br>fot. 1–15 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652644.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:20:57 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/konstrukcje-dla-jabloni-i-gruszy-2637272</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ochrona chemiczna jabłek w okresie przedzbiorczym</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/ochrona-chemiczna-jablek-w-okresie-przedzbiorczym-2637271</link>
			<description>W ostatniej fazie dojrzewania jabłek wykonywane są zabiegi ochrony przed chorobami przechowalniczymi: gorzką zgnilizną jabłek, szarą pleśnią i parchem przechowalniczym. Stosowanie fungicydów w tym okresie wymaga rozwagi ze względu na ograniczoną skuteczność niektórych z nich (istnienie form odpornych), konieczność przestrzegania karencji, co wiąże się z ograniczaniem ryzyka pozostałości wybranych środków chemicznych w owocach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659608.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659608.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Zranienia skórki to otwarte "wrota" dla różnych patogenów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659609.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659609.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Objawy gorzkiej plamistości podskórnej na jabłkach świadczące o niewłaściwym stosunku potasu do wapnia w owocach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659610.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659610.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Brunatna zgnilizna drzew ziarnkowych może ujawniać się w sadzie w okresie osiągania przez jabłka dojrzałości zbiorczej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659611.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659611.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Strategia ochrony chemicznej przed zbiorami powinna wynikać z obserwacji jabłek w chłodni w poprzednim sezonie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659612.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659612.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Objawy szarej pleśni z infekcji w okresie kwitnienia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659613.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659613.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Objawy infekcji wtórnych parcha jabłoni w pełni sezonu na liściach…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659614.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659614.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. … i na owocach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Właściwy termin i sposób zbioru</h3><br>Dla dobrego przechowywania się jabłek poszczególnych odmian istotne są: l właściwie wyznaczony termin zbioru owoców i jego sprawna organizacja, l kierowanie do przechowywania wyłącznie jabłek zdrowych, nieuszkodzonych i nieobitych (mogą powodować powstanie niewidocznych mikrouszkodzeń skórki, fot. 1) oraz l odpowiednie odżywienie owoców w okresie wegetacji (właściwy stosunek potasu do wapnia, fot. 2). Ten ostatni czynnik decyduje o dynamice dojrzewania jabłek i czasie osiągnięcia przez nie dojrzałości konsumpcyjnej, a jednocześnie o terminie pojawienia się pierwszych objawów gorzkiej zgnilizny jabłek. W chłodniach KA i ULO powinny być umieszczane tylko jabłka najwyższej jakości ze względu na wysokie koszty ich przechowywania. Konieczna jest zatem odpowiednia selekcja owoców w trakcie zbioru lub wstępnego sortowania. Przy zachowaniu wymaganych standardów podczas zbioru owoców, zmniejsza się ryzyko pojawienia innych chorób przechowalniczych, np. mokrej i brunatnej zgnilizny owoców (fot. 3).<br>Prawidłowo przeprowadzone zabiegi ochrony w okresie przedzbiorczym są gwarancją, że owoce będą się nie tylko dobrze przechowywały, ale również poziom pozostałości (NDP najwyższy dopuszczalny poziom) będzie niższy od obowiązującego w UE. W przypadku eksportu do Federacji Rosyjskiej (FR), owoce powinny spełniać bardziej rygorystyczne wymogi tego państwa (dla niektórych pestycydów wartości NDP są niższe niż w krajach UE).<br><h3>Nie ma schematów</h3><br>Ochrona chemiczna przed zbiorem owoców nie może być schematyczna. Zawsze powinna wynikać z obserwacji jabłek w chłodni w poprzednim sezonie (fot. 4), co po uwzględnieniu potencjalnego zagrożenia (w sadzie) i warunków pogodowych w okresie dojrzewania jabłek, pozwoli na ewentualne zmodyfikowanie jej w bieżącym sezonie. Racjonalna i precyzyjna będzie wówczas, gdy zostanie dopasowana do terminu dojrzewania i zbioru każdej z odmian (nie powinna być prowadzona jednolicie w całym sadzie lub kwaterze).<br><h3>Gorzka zgnilizna jabłek</h3><br>Ta choroba przechowalnicza przyczynia się do największych strat w chłodniach (nawet do 50%). Według dr Hanny Bryk (czyt. też str. 16) stanowi ona 80% wszystkich chorób stwierdzanych po zakończeniu sezonu przechowalniczego. O bardzo dużej presji można mówić, jeżeli podczas przechowywania w poprzednim sezonie gorzką zgnilizną jabłek porażonych zostało 10–20% lub więcej tych owoców. Odmiany ‘Gala’, ‘Pinova’, ‘Šampion’, ‘Rubin’, ‘Elstar’, ‘Ligol’ i ‘Golden Delicious’ są podatne na tę chorobę. Odpornych na nią nie ma, są jedynie mniej podatne, do których zaliczają się ‘Jonagold’, ‘Gloster’ czy ‘Idared’.<br>Uwzględniając podatność odmiany, warunki pogodowe w okresie przedzbiorczym oraz wielkość źródła infekcji w sadzie należy zaplanować 2 lub 3, a w niektórych sadach nawet 4 zabiegi ochrony. Pierwszy powinien być zaplanowany na miesiąc przed spodziewanym terminem zbioru, następne – na 2 lub 3 tygodnie i 7 dni przed zbiorem (uwzględniając karencję wybranych fungicydów w stosunku do terminu zbioru owoców konkretnej odmiany, a nie kwatery). Jeśli sadownik zaplanuje na niektórych kwaterach dwa zabiegi to, jak wykazały doświadczenia prowadzone w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach, lepiej je wykonać na 4 i 2 tygodnie przed zbiorem niż odpowiednio na 2 i 1 tydzień (przy stosowaniu tego samego preparatu).<br>W przypadku dwuetapowego zbioru bardzo wrażliwej na gorzką zgniliznę jabłek odmiany ‘Pinova’, po pierwszym – niektórzy sadownicy wykonują kolejny zabieg zabezpieczający owoce pozostałe jeszcze w koronie – wykorzystując wówczas fungicyd o najkrótszej 7-dniowej karencji. Owoców z drugiego zbioru nie należy długo przechowywać i przez cały ten okres systematycznie je kontrolować.<br>Do ochrony jabłek przed gorzką zgnilizną zarejestrowanych jest 5 fungicydów (Bellis 38 WG, Switch 62,5 WG, Captan 80 WG, Topsin M 500 SC i Zato 50 WG) co umożliwia jeszcze konieczną rotację substancji czynnych i uwzględnienie zaleceń strategii antyodpornościowej. Najkrótszą, karencję, mają preparaty Switch 62,5 WG (3 dni) i Bellis 38 WG (7 dni), dłuższą 14-dniową – Topsin M 500 SC i Zato 50 WG, a dla Captanu 80 WG wynosi ona obecnie 28 dni, (przed zmianą etykiety rejestracyjnej – 7 dni). Przed zbiorem jabłek granulowana forma preparatu (Captan 80 WG) jest lepsza od proszkowej, ponieważ nie pozostawia na owocach osadu nawet po kilku zabiegach i przy braku opadów. Przy dużym zagrożeniu chorobą kaptan powinien być stosowany nawet 3-krotnie, ale lepiej stosować go w rotacji z innymi substancjami. Captan 80 WG działa także przeciwko parchowi przechowalniczemu jabłoni, hamuje też rozwój grzybów <em>Pezicula</em> spp, występujących na pędach.<br>Topsin M 500 SC jest bardzo efektywnym preparatem w ochronie przed gorzką zgnilizną jabłek, ale może być stosowany tylko w tych sadach (kwaterach), w których nie występują formy odporne (na tiofanat metylu – substancję czynną tego środka) grzybów ją powodujących. W przypadku ich wystąpienia (aby to stwierdzić konieczne są badania) należy pamiętać, że zarodniki grzybów przenoszone są z kroplami deszczu, a ich zasięg jest ograniczony. Odporność na Topsin M 500 SC jest typu trwałego, co oznacza, że zaprzestanie stosowania tego środka na kilka lat nie spowoduje eliminacji form odpornych grzybów w koronach drzew. Odporności nie stwierdza się z całą pewnością w młodych, kilkuletnich sadach, w których wcześniej nie stosowano benzimidazoli. Tam Topsin M 500 SC powinien dobrze działać przez kilka pierwszych lat, dopóki nie pojawią się formy odporne lub dopóki grzyby te nie przeniosą się stopniowo z okolicznych sadów (przy zachowaniu wymogów strategii antyodpornościowej można ten okres wydłużyć). Preparat ten nie został jednak zamieszczony w zaleceniach dla producentów jabłek na rynek rosyjski. Związek ten, ulega w owocach podczas ich przechowywania rozkładowi do karbendazymu. Stwierdzenie tej substancji przez odbiorcę rosyjskiego może skutkować zwrotem towaru do producenta.<br>Skutecznym fungicydem przeciwko gorzkiej zgniliźnie jabłek jest także Zato 50 WG (zawierający strobilurynę), ale ma on również ograniczenia w stosowaniu ze względu na strategię antyodpornościową (coraz powszechniejsze występowanie w sadach form <em>Venturia inae-qualis</em> odpornych na tę grupę środków). Nie można wykonywać nim więcej niż 2 zabiegów w sezonie. Jeżeli preparatu strobilurynowego użyto tylko raz, można sięgnąć po Zato 50 WG jeszcze przed zbiorem owoców, tym bardziej że nie stwierdzono jeszcze odporności grzybów <em>Pezicula</em> spp. na strobiluryny. W sadach, w których nie występuje odporność parcha na strobiluryny, preparat ten zabezpieczy owoce równocześnie przed gorzką zgnilizną jabłek i parchem przechowalniczym.<br>Bellis 38 WG i Switch 62,5 WG to fungicydy zarejestrowane niedawno. Oba są mieszaninami dwóch związków chemicznych. Bellis 38 WG to mieszanina boskalidu, działającego systemicznie i piraklostrobiny o działaniu quasisystemicznym. Preparat ten skutecznie zabezpiecza jabłka zarówno przy średnim, jak i wysokim zagrożeniu gorzką zgnilizną jabłek. Efektywność preparatu Bellis 38 WG w doświadczeniach IO w Skierniewicach wynosiła 86–98%. Fungicyd ten skutecznie zwalcza także grzyby z rodzaju Glomerella (jednego ze sprawców gorzkiej zgnilizny jabłek), którego wzmożone występowanie notowane jest od kilku lat. Switch 62,5 WG to mieszanina cyprodynilu i fludioksonilu. Preparat, choć jest zarejestrowany również przeciwko szarej pleśni nie może być używany do ochrony w czasie kwitnienia, gdy następują infekcje kwiatów grzybem Botrytis cinerea. Można go używać tylko w okresie przedzbiorczym. Jego użycie zmniejsza także nasilenie mokrej zgnilizny jabłek. Szczególnie celowe jest stosowanie tego fungicydu w przypadku odmian ‘Ligol’ i ‘Šampion’, które są wrażliwe na gorzką zgniliznę i szarą pleśń. Bellis 38 WG i Switch 62,5 WG jako mieszaniny dwóch związków chemicznych, doskonale wpisują się w strategię antyodpornościową. Ponadto są skuteczne przeciwko grzybom Pezicula spp. i Glomerella spp., ten ostatni jest jednak bardziej wrażliwy na oba najnowsze fungicydy niż na pozostałe.<br>Od połowy 2011 r. MRiRW i PIORiN zaproponowały sadownikom przystąpienie do nowego systemu integrowanej produkcji, uwzględniającego wymogi prawodawstwa FR. Opracowano „Program ochrony jabłoni dla produkujących owoce na rynek Federacji Rosyjskiej”, który w stosunku do krajowego jest nieco zmodyfikowany. Dotyczy to zaleceń do stosowania preparatów, których można używać na 4–5 tygodni przed zbiorem (Captan 80 WG, Switch 62,5 WG i Zato 50 WG) i na 2–3 tygodnie (Bellis 38 WG). Niezalecane jest używanie preparatu Topsin M 500 SC.<br><h3>Preparaty biologiczne</h3><br>Są cenne w produkcji ekologicznej lub stanowią uzupełnienie metody chemicznej w integrowanej uprawie i mogą być wykorzystywane do ostatnich zabiegów tuż przed zbiorem ze względu na brak karencji. Ich największą wadą jest (jak wykazują badania prowadzone przez dr H. Bryk w IO) zbyt mała efektywność w stosunku do gorzkiej zgnilizny jabłek. Dobrze sprawdzają się w przypadku infekcji owoców przez patogeny przyranne, w wyniku uszkodzenia skórki jabłek (<em>Penicillium</em> spp., <em>Mucor</em> spp., <em>Rhizopus</em>), dobrze działają także na sprawcę brunatnej zgnilizny drzew ziarnkowych (<em>Monilinia fructigena</em>), który również zakaża owoce w miejscu ich zranienia. Dwa najbardziej popularne produkty biologiczne zawierające antagonistyczne mikroorganizmy dla patogenów chorobotwórczych, to Boni Protect Forte (zawierający <em>Aureobasidium pullulans</em>) i Polyversum WP (zawierający niepatogeniczny gatunek grzyba <em>Phytium oligandrum</em>). Sposób ich działania polega na zapobieganiu infekcji poprzez konkurencję o pokarm i przestrzeń do życia pomiędzy pożytecznymi mikroorganizmami i patogenami chorobotwórczymi. Preparaty biologiczne można stosować tuż przed zbiorem jabłek oraz w jego trakcie, ale kilka dni po ostatnim zabiegu fungicydem, koniecznie bardzo dokładnie umytym opryskiwaczem.<br><h3>Szara pleśń</h3><br>To kolejna choroba przechowalnicza, druga pod względem wielkości powodowanych strat w trakcie przechowywania (duże gniazda gnilne w opakowaniach z owocami). Czynnikami sprzyjającymi jej rozwojowi, podobnie jak rozwojowi parcha przechowalniczego, są długo utrzymująca się rosa, deszczowa pogoda przed zbiorem (w efekcie zbiór mokrych owoców) oraz niska temperatura powietrza i opóźnione schładzanie jabłek po zbiorze. Odmianami podatnymi na szarą pleśń (fot. 5) są ‘Gloster’, ‘Elstar’, ‘Gala’, ‘Cortland’ i ‘Ligol’. Jeżeli szarą pleśń zwalczano corocznie na danej kwaterze to prawdopodobieństwo obecności grzyba jest niewielkie. Jednak zaniechanie ochrony powoduje szybkie odbudowanie się jego populacji. Przeciwko szarej pleśni do stosowania przed zbiorem jabłek zarejestrowany jest jedynie Switch 62,5 WG. Inne preparaty np. Captan 80 WG, Mythos 300 SC stosowane do zwalczania gorzkiej zgnilizny i parcha jabłoni ograniczają występowanie szarej pleśni (pewne właściwości ograniczające chorobę ma także Folpan 80 WG, stosowany w sezonie przeciwko parchowi).<br><h3>Parch przechowalniczy</h3><br>Zabiegi zapobiegawcze przed wtórnymi infekcjami parchem jabłoni w okresie letnim są już standardem, niezależnie od tego czy ochrona w okresie infekcji pierwotnych zakończyła się sukcesem. Wykonywane są one zazwyczaj w odstępach 2-tygodniowych, z większą częstotliwością, gdy pojawiają się długotrwałe opady. Infekcje wtórne dotyczą liści (fot. 6) i owoców (fot. 7), na których podczas zbioru lub dopiero w okresie przechowywania ujawniają się objawy parcha przechowalniczego.<br>Zabiegi przeciwko gorzkiej zgniliźnie jabłek, ograniczają także parcha przechowalniczego. Preparatami działającymi na obie choroby są Captan 80 WG (i inne oparte na kaptanie: Kaptan zawiesinowy 50 WP, Captan 50 WP, Merpan 50 WP, Merpan 80 WG) oraz Zato 50 WG. Przy użyciu Mythosu 300 SC (14 dni karencji) ogranicza się w jednym zabiegu parcha przechowalniczego, gorzką zgniliznę i szarą pleśń. Jednak jeśli został on w sezonie wykorzystany już dwukrotnie, to przed zbiorem jabłek nie może być ponownie użyty.<br>Do zwalczania parcha przechowalniczego polecane są także fungicydy oparte na tiuramie: Pomarsol Forte 80 WG, Thiram Granuflo 80 WG (w obu przypadkach 35 dni karencji) i Sadoplon 75 WP o 7-dniowej karencji (te 3 preparaty sprawdzą się również na kwaterach, gdzie problemem może być brunatna zgnilizna drzew ziarnkowych).<br><h3>Poprawa przyczepności a karencja</h3><br>Wykorzystując do ochrony fungicydy kontaktowe, należy pamiętać o możliwości ich zmycia przez deszcz. Niektórzy sadownicy sięgają po Protector, który chroni preparaty przed zmyciem, zmniejsza napięcie powierzchniowe na liściu (jest naturalnym „przylepcem”). Przy użyciu dawki 250–300 ml/ha powłoka Protectora ulega biodegradacji w okresie 7–10 dni. Jego zastosowanie wydłuża jednak o 5 dni karencję użytych preparatów. Nie można go więc wykorzystywać do zabiegów chemicznych wykonywanych na mniej niż 10 dni przez zbiorem.<br>fot. 1–6 B. Błaszczyńska<br>fot. 7 A. Łukawska]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652642.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:20:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/ochrona-chemiczna-jablek-w-okresie-przedzbiorczym-2637271</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W czym przechowywać jabłka</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-czym-przechowywac-jablka-2637270</link>
			<description>Przed nami zbiór jabłek, najbardziej wyczekiwany moment w cyklu produkcyjnym, podczas którego można ocenić efekty całorocznej pracy. Ale to również czas wzmożonego wysiłku, ponieważ zbiory pochłaniają ponad połowę roboczogodzin w sezonie agrotechnicznym. W celu ograniczenia uciążliwości pracy, dominujący jeszcze niedawno, zbiór owoców do skrzynek zastępowany jest zrywaniem jabłek bezpośrednio do skrzyniopalet. Pomimo, że taki system wymaga dodatkowych nakładów na zakup sprzętu, jest popularny, gdyż znacznie redukuje nakłady pracy związane z transportem i przygotowaniem owoców do przechowywania. Dodatkową zachętą dla sadowników do zmiany systemu zbioru są dotacje z Unii Europejskiej, dzięki którym można otrzymać zwrot części poniesionych nakładów. Przed zakupem skrzyniopalet warto zastanowić się co jest nam potrzebne i czego oczekujemy od produktu, gdyż ten – wydawałoby się prosty i nieskomplikowany – element wyposażenia skrywa w sobie kilka tajemnic, które podczas wieloletniej eksploatacji mogą także sprawiać sadownikom kłopoty.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659595.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659595.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Skrzyniopaleta drewniana na 3 płozach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659596.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659596.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Skrzyniopaleta drewniana na 6 kostkach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659597.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659597.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. Skrzyniopaleta drewniana na 9 kostkach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659598.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659598.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Skrzyniopaleta drewniana na 3 płozach z podcięciem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659599.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659599.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4a. Połączenie śrubowe słupka narożnego i płozy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659600.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659600.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Połączenie śrubowe deski nośnej i deski spodniej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659601.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659601.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Skrzyniopaleta drewniana wzmacniana metalowymi nakładkami z otworami do przenoszenia ręcznego z każdej strony</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659602.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659602.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Układanie skrzyniopalet drewnianych w "trójki"</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659603.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659603.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7a. Skrzynia plastikowa na 4 stopach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659604.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659604.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7b. Skrzynia plastikowa na 2 płozach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659605.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659605.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Pokrywa skrzyniopalety pozwalająca na zmianę składu atmosfery w zamkniętej skrzyni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659606.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659606.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9a. Membrana w pokrywie skrzyniopalety pozwalająca na dyfuzję gazów...</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659607.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659607.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9b. ...i sposób jej zamykania</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Skrzyniopalety drewniane</h3><br>Istotnym elementem, na który należy zwrócić uwagę przed ich zakupem jest materiał z jakiego zostały wykonane. Do tego celu wykorzystuje się zarówno drewno z drzew iglastych, jak i liściastych. To pierwsze cechuje się mniejszą gęstością w porównaniu do drewna z gatunków liściastych, co sprawia, że jest stosunkowo lekkie, bardziej elastyczne i sprężyste. Te właściwości będą ograniczać pękanie elementów. Z tego powodu drewno z gatunków iglastych (najczęściej sosnowe) powinno być przeznaczone do wykonania podłogi i części ładunkowej skrzyni. Deski powinny mieć 20–30 mm grubości, zaokrąglone krawędzie boczne oraz być oheblowane. Odpowiedniej wielkości odstępy pomiędzy nimi umożliwią prawidłową wymianę powietrza. W porównaniu z materiałem z gatunków iglastych, drewno z drzew liściastych ma dużą wytrzymałość, jest cięższe, twardsze i bardziej odporne na uszkodzenia. Z tych powodów najlepiej nadaje się na elementy nośne skrzyniopalety, które mają bezpośredni kontakt z widłami urządzeń i maszyn przeładunkowych.<br>Najczęściej wykorzystywane jest drewno grabowe, bukowe lub dębowe. Przemyślane połączenie zalet poszczególnych rodzajów drewna decyduje o trwałości skrzyniopalet.<br>Przed zakupem warto też przemyśleć, czy skrzynia ma być osadzona na płozach (fot. 1) czy na kostkach (fot. 2), gdyż każdy z tych wariantów ma swoje wady i zalety. Zabudowa na płozach zwiększa stabilność, natomiast kostki umożliwiają podnoszenie skrzyni ze wszystkich czterech stron. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się być połączenie tych dwóch sposobów, czyli zabudowa na płozach, które mają wycięcia w dolnej części (fot. 3). Wówczas będzie zachowana wysoka stabilność, a jednocześnie będzie umożliwione podłożenie wideł podnośnika z dowolnej strony skrzyniopalety.<br>Elementem wpływającym na bezproblemowe wieloletnie użytkowanie skrzyniopalety jest jakość jej wykonania. Tam, gdzie wymagana jest duża wytrzymałość połączeń (szczególnie części nośnej ze skrzynią), elementy powinny być ze sobą skręcone (fot. 4). Dodatkowo w takich newralgicznych punktach, w celu zwiększenia stabilności, montuje się metalowe okucia, a połączenia wykonuje za pomocą gwoździ pierścieniowych (fot. 5). Deski ze słupkami łączy się także za pomocą gwoździ. Niektórzy producenci proponują dodatkowo klejenie desek do słupków narożnych, szczególnie gdy planowane jest wysokie składowanie. Taki zabieg ma zwiększyć stabilność skrzyniopalet.<br>Kolejnym parametrem, być może najważniejszym, na który należy zwrócić uwagę są wymiary skrzyniopalet. Najczęściej spotykane są skrzynie o długości 1,2 m, szerokości 1 m i wysokości 0,8 m. Prawie każdy producent deklaruje jednak możliwość zmiany tych wymiarów według wymagań odbiorcy. Ma to szczególne znaczenie, gdy po ustawieniu skrzyniopalet jedna na drugiej (w słupku) w komorze, nad ostatnią pozostaje tylko niewielki odstęp do stropu. Dokładnie wypełniona komora uniemożliwi bowiem prawidłową cyrkulację powietrza. Z tego względu przed zakupem warto zmierzyć wysokość pomieszczenia, w którym będą składowane owoce i dobrać wymiar skrzyniopalet. Ich wymiary zewnętrzne są także istotne, gdyż puste skrzyniopalety o standardowych wymiarach można transportować i składować w tzw. trójkach (fot. 6), przez co lepiej wykorzystuje się przestrzeń. Nieprzemyślana zmiana jednego z wymiarów może taką możliwość składowania wykluczyć.<br><h3>Skrzyniopalety z tworzyw sztucznych</h3><br>Nie są tak popularne w indywidualnych gospodarstwach jak ich odpowiedniki wykonane z drewna, głównie ze względu na duże różnice w cenie. Skrzyniopalety z tworzyw sztucznych częściej można spotkać w grupach producenckich, chłodniach czy przetwórniach, gdzie zalety takich skrzyń mogą być lepiej wykorzystywane.<br>Do produkcji skrzyniopalet plastikowych wykorzystywany jest polietylen o dużej gęstości – HDPE (z ang. high-density polyethylene) charakteryzujący się m.in. dużą wytrzymałością mechaniczną i odpornością chemiczną. Zwiększona wytrzymałość opakowań wpływa pozytywnie na ich żywotność, co jest niewątpliwą zaletą, zwłaszcza gdy wymagane są ich częste załadunki, rozładunki, transport i przestawianie. Skrzyniopalety z HDPE są wystarczająco sztywne, aby można je ustawiać w wysokie słupy (obciążenie statyczne wynosi, zależnie od producenta, 4000–5000 kg).<br>Zautomatyzowany proces produkcji gwarantuje identyczną konstrukcję i wymiary wytwarzanej serii oraz – co istotne – powtarzalność masy opakowań, która pozostaje stała niezależnie od czynników zewnętrznych. Skrzyniopalety z tworzywa sztucznego mogą być podparte na czterech stopach lub dwóch albo trzech płozach (fot. 7). Wielu producentów deklaruje także możliwość wyprodukowania skrzyń w różnych kolorach, a także oznaczenie ich według życzenia zamawiającego.<br>Opakowania zbiorcze z tworzyw sztucznych cechują się także bardzo gładkimi ścianami wewnętrznymi, zapewniając tym samym optymalną ochronę owoców przed uszkodzeniami. Mają także inną niepodważalną zaletę – polietylen, z którego są wykonane można bardzo łatwo utrzymać w czystości, a więc mycie i dezynfekcja przed sezonem przechowalniczym nie będą nastręczać problemów.<br>Ze względu na coraz częstsze korzystanie z linii sortujących, ważnym elementem związanym z konstrukcją skrzyniopalet (zarówno drewnianych, jak i plastikowych) jest możliwość sprawnego przeprowadzenia wodnego rozładunku owoców. Do tego celu w dolnej części skrzyni powinny znajdować się otwory umożliwiające szybki napływ wody do wnętrza i w efekcie unoszenie owoców, a następnie (podczas wyjmowania pojemnika) szybki odpływ cieczy.<br><h3>Kierunki rozwoju</h3><br>Skrzyniopalety z tworzywa sztucznego można wyposażyć w pokrywy (fot. 8) które umożliwiają modyfikację składu gazowego atmosfery we wnętrzu pojemnika dzięki zastosowaniu specjalnych membran (fot. 9) pozwalających na dyfuzję gazów. Warunkiem prawidłowego przechowywania jest odpowiednio szybkie schłodzenie zebranych owoców i założenie pokrywy. Po kilku dniach, zależnie od przetrzymywanego gatunku, należy skontrolować stężenie O<sub>2</sub> i CO<sub>2</sub>. Jest to rozwiązanie szczególnie przydatne do krótkotrwałego przechowywania owoców miękkich, ale także spotykane w przypadku przechowywania owoców ziarnkowych.<br>Interesującym rozwiązaniem mogą być także tzw. smartboxy. Są to pojemniki również wykonane z polietylenu HDPE, posiadające składane ściany boczne. Dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania, do transportu i przechowywania pustych opakowań potrzeba znacznie mniej przestrzeni, w porównaniu do standardowych skrzyń. Zaletą tego rozwiązania jest także możliwość wymiany pojedynczego elementu w przypadku jego uszkodzenia.<br><em><br>fot. 1–7 J. Kwiecień<br>fot. 8, 9 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652640.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 06:19:42 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-czym-przechowywac-jablka-2637270</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Majówka sadownicza</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/majowka-sadownicza-2637292</link>
			<description>Sandomierska „Majówka z Bayerem” odbyła się tradycyjnie 3 maja br. Część teoretyczna zgromadziła wielu sadowników na Zamku Królewskim w Sandomierzu (fot. 1), natomiast praktyczna – w sadzie Krzysztofa Gotfryda w Ostrołęce (fot. 2).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659756.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659756.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Sadownicy na wykładowej części "Majówki z Bayerem"…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659757.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659757.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. …i w sadzie Krzysztofa Gotfryda w Ostrołęce</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659758.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659758.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Dr Alicja Maciesiak z IO w Skierniewicach oceniła zagrożenia ze strony szkodników w sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659759.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659759.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Mirosław Korzeniowski z Bayer CropScience</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659760.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659760.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Krzysztof Kantor z Bayer CropScience</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659761.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659761.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Opryskiwacze sadownicze prezentowała firma Karcz z Sandomierza…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659762.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659762.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. …oraz P.P.H.U. "A.R. Chmielewski" z Kleczanowa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Ze szkodnikami w tle</h3><br>O zwalczaniu szkodników po kwitnieniu drzew owocowych i w okresie wzrostu ich zawiązków mówiła dr Alicja Maciesiak z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach (fot. 3).<br><h3>Propozycje ochrony</h3><br>Mirosław Korzeniowski (fot. 4) i Krzysztof Kantor (fot. 5) z Bayer CropScience przedstawili zalecenia do stosowania preparatów z oferty firmy do ochrony jabłoni przed chorobami i szkodnikami. Flint Plus 64 WG to gotowa mieszanina trifloksystrobiny i kaptanu, która może być używana do ochrony jabłoni przed parchem jabłoni i wykazująca również działanie ochronne przed mączniakiem prawdziwym jabłoni. Zato 50 WG dobrze jest wykorzystywać do zabezpieczania owoców przed chorobami przechowalniczymi, ale także przed parchem i mączniakiem jabłoni. Envidor 240 SC jest przeznaczony do zwalczania przędziorków po kwitnieniu jabłoni. Preparat – zgodnie z zapewnieniami przedstawicieli firmy – najlepiej jest stosować na młode stadia rozwojowe szkodnika. Movento 100 SC to z kolei nowy insektycyd zawierający substancję czynną należącą do kwasów tetronowych, wykazujący jednak w roślinie działanie systemiczne dwukierunkowe. Preparat umożliwia zwalczanie wielu uciążliwych szkodników ssących, m.in. mszyc (w tym bawełnicy korówki), pryszczarków, czerwców oraz miodówek (np. w gruszach).<br><h3>Nagrody i pokazy</h3><br>Dla uczestników tegorocznej „Majówki z Bayerem” przewidziano także dodatkowe atrakcje. W sadzie losowane były nagrody ufundowane przez organizatorów spotkania – w tym roku preparaty Flint Plus 64 WG oraz Movento 100 SC. Można było także obejrzeć w akcji sprzęt do ochrony sadów. Pokaz opryskiwaczy zorganizowały dwie firmy: Wiesław Karcz z Sandomierza (opryskiwacze Agrola i Munckhof – fot. 6) oraz P.P.H.U. „A.R. Chmielewski” z Kleczanowa (opryskiwacze Ślęza – fot. 7).<br><em>fot. 1–7 A. Łukawska </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652673.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 11:36:10 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/majowka-sadownicza-2637292</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Letnie cięcie drzew pestkowych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/letnie-ciecie-drzew-pestkowych-2637291</link>
			<description>Cięcie drzew owocowych może być prowadzone przez cały rok. Dzielimy je zasadniczo na cięcie w okresie spoczynku – tzw. cięcie zimowe, oraz na prowadzone w trakcie wegetacji – tzw. cięcie letnie. Termin „letnie cięcie” powinniśmy odnosić do zabiegu wykonywanego latem, gdy na drzewach są już wyrośnięte owoce lub też, co zdarza się częściej u drzew pestkowych, gdy owoce zostały już zebrane. To rozróżnienie wydaje się być o tyle ważne, że w praktyce sadowniczej funkcjonuje także termin cięcia wiosennego. Skutki tego zabiegu i zasady jego prowadzenia są jednak inne niż „klasycznego” cięcia w okresie letnim.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659750.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659750.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1a. Czereśnia odmiany ‘Kordia‘ szczepiona na ‘F12/1‘: przed letnim cięciem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659751.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659751.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1b. Czereśnia odmiany ‘Kordia‘ szczepiona na ‘F12/1‘: po cięciu polegającym na prześwietleniu korony z wycinaniem nadmiaru pędów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659752.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659752.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2a. Brzoskwinia: wycinanie nadmiaru pędów przy wierzchołkach konarów jest konieczne</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659753.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659753.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2b. Brzoskwinia: ten sam wierzchołek po prześwietleniu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659754.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659754.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. U brzoskwini należy skracać pędy dłuższe niż 30 cm, tutaj praktyczny przykład wygodnej miary</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659755.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659755.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3b. U brzoskwini należy skracać pędy dłuższe niż 30 cm: tutaj gałąź po skróceniu pędów rosnących w środkowej części, nie skracamy pędów "kończących" gałąź</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Letnie cięcie wykonywane jest nie tak często jak cięcie zimowe. Z punktu widzenia fizjologii rośliny i jej potrzeb, trzeba uznawać je za bardziej inwazyjne. W czasie prowadzenia go na drzewach znajdują się już w pełni wykształcone liście, w których odbywa się intensywna fotosynteza. Transpirujące liście utrzymują również sprawne przewodzenie wody i rozpuszczonych w niej soli mineralnych, pobranych przez system korzeniowy. Latem drzewa owocowe muszą równocześnie wykarmić zawiązane owoce i zainicjowane już pąki kwiatowe na rok przyszły. Równocześnie od sierpnia rozpoczyna się gromadzenie substancji odżywczych na okres zimowy. Utrata dużej części powierzchni liściowej w tym czasie może zbytnio osłabić drzewa. Powinno być więc ono prowadzone bardzo rozważnie. Z drugiej strony letnie cięcie jest zabiegiem w niektórych przypadkach bardzo pożądanym. Dotyczy to zwłaszcza drzew pestkowych, których fizjologia różni się od drzew ziarnkowych.<br><h3>Wiśnie</h3><br>Letnie cięcie od lat stosowane jest w uprawie i prowadzeniu drzew wiśni. Standardowym terminem cięcia drzew tego gatunku jest czas po zbiorach owoców. Wiśnie są wrażliwe na infekcje chorobowe. Latem zagrożenie ze strony patogenów pochodzenia bakteryjnego i grzybowego jest mniejsze niż w czasie jesieni, zimy i przedwiośnia. Dlatego cięcie ich po zbiorach przynosi dobre efekty.<br><h3>Czereśnie</h3><br>Równie dobrze na letnie cięcie reagują czereśnie silnie rosnące, szczepione na podkładkach standardowych typu czereśnia ptasia. Wigor wzrostowy takich czereśni jest bardzo silny, czasami wręcz trudny do opanowania. Letnie cięcie znacznie ułatwia „trzymanie” drzew w ryzach (fot. 1). Powszechnie znany jest bowiem wpływ tego zabiegu na hamowanie siły wzrostu wegetatywnego. W stosunku do cięcia zimowego, letnie cięcie pomaga ograniczyć rozmiary drzew, działając na nie skarlająco. Czereśnie szczepione na podkładkach karłowych wymagają innego traktowania, także gdy idzie o termin cięcia. Standardem powinno być cięcie ich w okresie wiosennym.<br><h3>Morele</h3><br>W przypadku moreli letnie cięcie pomaga utrzymać je w dobrym zdrowiu, istotnie ograniczając rozwój chorób kory i drewna. Ponadto, tak jak w odniesieniu do silnie rosnących czereśni, zabieg ten ogranicza zbyt silny wzrost i rozwój korony. Zarówno morele jak i czereśnie silnie rosnące powinniśmy ciąć latem wykorzystując technikę prześwietlania koron, unikając równocześnie skracania gałęzi. Ważne jest także to, aby nie odkładać tej pracy. Terminem dopuszczalnym jest czas do pierwszych dni sierpnia. Z cięciem wchodzimy na drzewa starsze, od piątego roku ich życia w sadzie. Młode drzewka moreli i czereśni pozostawiamy raczej bez cięcia, z wyjątkiem czasu po posadzeniu ich do sadu.<br><h3>Brzoskwinie</h3><br>Gatunkiem bardzo dobrze reagującym na letnie cięcie jest brzoskwinia. Drzewo to znane jest z bardzo dużych potrzeb co do światła słonecznego (mówi się, że jest „światłożądna”). Zacieniane pędy brzoskwini bardzo szybko zamierają. Wewnętrzne i dolne partie korony ogałacają się, a na rosnących tam pędach nie tworzą się pąki kwiatowe. Owocowanie przenosi się na zewnątrz i w górę korony. Tym samym jej duża część jest wyłączona z „produkcji”, plony zmniejszają się, pogarsza się też jakość owoców.<br>Letnie cięcie brzoskwini jest uzupełnieniem wiosennego. Wiosną bilansujemy wzrost wegetatywny i generatywny, pozostawiając na drzewie określoną liczbę pędów owocujących. Latem natomiast pracujemy nad jakością owoców w bieżącym roku, a przede wszystkim nad liczbą i jakością pąków kwiatowych na rok następny. Cięcie letnie zaczynamy na brzoskwini wcześnie, bo już na przełomie czerwca i lipca. W tym czasie należy usunąć nadmiar pędów ulistnionych, które pojawiają się przy wierzchołkach konarów i gałęzi (fot. 2). Zarówno w koronach przewodnikowych jak i naturalnych, otwartych, silne i bardzo silne pędy tegoroczne pojawiają się najpierw w górnych partiach konarów głównych. Pozostawione na drzewie zacienią niższe partie korony, do czego nie można dopuścić. Natomiast dla uniknięcia ogołocenia się środkowych partii konarów i gałęzi, powinniśmy skracać wyrastające tam pędy tegoroczne nad piątym liściem od podstawy (fot. 3). Skracanie to należy prowadzić od połowy lipca. Zabieg ten dopuści światło słoneczne do wnętrza korony, pomagając w wybarwianiu się rosnących owoców, korzystnie oddziałując na ich jakość. Przede wszystkim jednak swobodny dostęp światła słonecznego do każdej części korony będzie działał na korzyść inicjowanych w tym czasie pąków kwiatowych. Brzoskwinie cięte latem obficie wiążą pąki, które przy dostępie światła są silne, z dużymi szansami przetrwania trudnego okresu zimy.<br><em>fot. 1, 2 H. Morgaś<br>fot. 3 M. Florek </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652672.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 11:33:21 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/letnie-ciecie-drzew-pestkowych-2637291</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Święto Kwitnącej Jabłoni w Umaniu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/swieto-kwitnacej-jabloni-w-umaniu-2637290</link>
			<description>W sensie geograficznym Umań leży prawie dokładnie w centrum Ukrainy. Stanowi też centrum ukraińskiej nauki sadowniczej – od dwudziestu ośmiu lat odbywają się tutaj seminaria sadownicze będące głównym punktem programu tytułowego Święta. Organizuje go niezmiennie prof. Aleksander Melnyk z Katedry Sadownictwa Umańskiego Narodowego Uniwersytetu Sadowniczego. Na ostatnie Międzynarodowe Seminarium Sadownicze zjechało około 350 sadowników z całej Ukrainy i liczni goście z kilku krajów Europy. Miło było stwierdzić, że wśród nich najliczniejszą grupę (około 20 osób) stanowili Polacy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659740.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659740.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Spośród wszystkich regionów Ukrainy na Bukowinie sadownictwo rozwija się najbardziej dynamicznie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659741.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659741.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Leonid Makarenko zaczął swoją przygodę z sadownictwem jako jeden z pierwszych w tym regionie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659742.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659742.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Młode kwatery jabłoni w sadzie pod Ridkiwcami k. Czerniowców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659743.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659743.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Pestkowe ustąpiły na Bukowinie pierwszeństwa jabłoniom, ale nadal są tutaj chętnie sadzone – tu kwatera czereśni w sadzie L. Makarenki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659744.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659744.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Inwestycje w gospodarstwie mają umożliwić przechowanie i konfekcjonowanie zbiorów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659745.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659745.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Stołówka dla pracowników w gospodarstwie L. Makarenki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659746.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659746.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Delegacja TRSK z prof. E. Makoszem, A. Lipnicką, Z. Chołykiem, T. Pagaczem, M. Lipeckim</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659747.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659747.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Stoisko wydawnictwa Plantpress w Umaniu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659748.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659748.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9. Mykoła Olejnyk</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659749.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659749.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 10. Kwatera sadu M. Olejnyka we wsi Szewczenkowskoje</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Sadownicze alternatywy</h3><br>Jadąc do Umania z zachodu ma się do wyboru nieco krótszą drogę wprost z Lwowa przez Winnicę lub dłuższą przez Czerniowce – Kamieniec Podolski i Winnicę. Tym razem wybraliśmy wariant południowy, dłuższy – przez Bukowinę właśnie. Północna część tej historyczno-geograficznej krainy stanowi teraz obwód czerniowiecki Ukrainy. Na terenach między Prutem od zachodu, Dniestrem od północy i wschodu i granicą z Mołdową od południa w ostatnich kilkunastu latach coraz intensywniej rozwija się sadownictwo. Sprzyjające tej produkcji warunki naturalne (urodzajne gleby, łagodne skłony, niewiele niższe niż w środkowej Polsce opady deszczu) były od dawna wykorzystywane do uprawy drzew owocowych – także i w położonej dalej na południe Mołdowie.  Obecnie tendencja ta nasila się, a powstające sady coraz częściej przypominają nasze średnie i dobre gospodarstwa. By się temu bliżej przyjrzeć nadłożyliśmy drogi skręcając w Lwowie na południe.<br><h3>Na kwitnącej Bukowinie</h3><br>To określenie pasuje do regionu chyba nie tylko przez kilka dni trwania tej fazy fenologicznej. W porównaniu z czysto rolniczymi terenami bukowińska wieś sprawia wrażenie bardziej zasobnej i bardziej dynamicznej. Obszar najbardziej skoncentrowanej produkcji sadowniczej rozciąga się około 100 km ze wschodu na zachód i 25 km z północy na południe. Dokładnych szacunków ich powierzchni brak, ale miejscowi sadownicy mówią o blisko 10 tys. ha produkcyjnych sadów (fot. 1). Na rzadkie jeszcze, ale już organizowane tutaj spotkania instruktażowe przychodzi ponad 300 osób. Innym wskaźnikiem atrakcyjności sadownictwa w tym regionie jest cena ziemi. Formalnie na Ukrainie nie można jej kupić (parlament co roku odnawia moratorium na jej sprzedaż) – co najwyżej można ją wydzierżawić na 49 lat. Jak zwał, tak zwał: hektar ziemi to wydatek około 8000 dolarów.<br>Struktura użytkowania ziemi na Bukowinie jest zbliżona do tej, jaką mamy na południu Polski – uwzględniając podobieństwa krajobrazu wyrwany ze snu człowiek może okolice Czerniowców pomylić z Sandomierszczyzną, pogórzem pod Tarnowem lub Przemyślem.<br>Podobnie też przebiega ewolucja gospodarstw. Z jednej strony intensyfikacja upraw – „wszyscy” sadzą drzewka niezależnie od posiadanych obszarów, wiedzy i technicznych możliwości, z drugiej – coraz wyraźniejsza obecność dużych, stale powiększanych gospodarstw tutejszych liderów – zwykle pionierów nowoczesnego bukowińskiego sadownictwa.<br><h3>Liderzy</h3><br>Jedno z takich rozwojowych gospodarstw prowadzi w Ridkiwcach (historyczna nazwa wsi: Rarańcza – miejsce walk żołnierzy polskich w 1915 i 1918 r.) Leonid Makarenko (fot. 2) z żoną i dwoma synami. W tej chwili gospodarstwo ma obsadzonych sadami i szkółką zwarty obszar 50 ha. Przeważają w nim młode (fot. 3), 2- i 3-letnie jabłonie na podkładce ‘M.9’ (m.in. ‘Gala’, ‘Renet Simirienko’), są też kwatery grusz i czereśni (fot. 4). Szkółka ma własny matecznik z podkładkami jabłoni. Cały sad ma instalacje nawodnieniową. Pod spodziewane zbiory buduje się obiekt przechowalniczy wyposażony w linię sortowniczą z rozładunkiem wodnym. Następna inwestycja w gospodarstwie (sad jabłoniowy) jest przygotowywana na zakupionym niedawno kompleksie o powierzchni 100 ha (fot. 5).<br>Gospodarstwo nie narzeka na brak chętnych do pracy. L. Makarenko płaci około 5 UAH za godzinę prostej fizycznej pracy. Ale poza tym gwarantuje pracownikowi utrzymanie – nocleg i trzy posiłki w domu socjalnym, którego standard zasługuje na uznanie (fot. 6).<br>Rynek jabłek na Ukrainie jest rynkiem producenta. Sadownicy uzyskują ceny hurtowe, jakich polscy koledzy mogą im pozazdrościć. Z gospodarstwa Makarenków w kończącym się sezonie nie wychodziły jabłka po cenie niższej niż 5 UAH/kg. Jabłka odmiany Red Prince® przez cały sezon sprzedają się po 10 UAH/kg, inne mają ceny pomiędzy 7 a 12 UAH/kg (1 zł to obecnie około 2,4 hrywny). Warto jednak pamiętać, że ukraiński sadownik wszystkie nowoczesne środki produkcji potrzebne w sadzie i gospodarstwie musi ściągać z „Zachodu”, więc koszty produkcji też odbiegają od polskich.<br><h3>W Umaniu</h3><br>Tematem tegorocznego XXVIII Międzynarodowego Seminarium Sadowniczego były nowoczesne technologie produkcji sadowniczej. Większość prelegentów stanowili goście z zagranicy. Wśród nich byli szkółkarze z Południowego Tyrolu (trzy szkółki z tego regionu Włoch), dyrektor Instytutu Juliusa Kühna z Drezna (Pilnitz), a także przedstawiciele Polski (fot. 7) – prof. Eberhard Makosz, Tadeusz Pagacz, Maciej Lipecki, Zbigniew Rewera i Zbigniew Marek. Wydawnictwo Plantpress miało swoje stoisko w kuluarach konferencji – dużym zainteresowaniem cieszył się pierwszy numer rosyjskojęzycznej wersji EFM-u (fot. 8).<br>Sesja seminaryjna rozpoczęła się wykładem prof. E. Makosza na temat produkcji owoców jagodowych w Polsce. Ta grupa roślin jest w Umaniu omawiana raczej rzadko, gdyż najwięcej uwagi poświęca się na tej konferencji sadom. Owoce jagodowe „dorobiły się” na Ukrainie osobnej dużej, także międzynarodowej konferencji. Przed trzema laty na lwowskim rynku hurtowym Szuwar odbyła się pierwsza z nich, w ubiegłym druga – postanowiono na niej, że kolejna, w roku bieżącym będzie już obradować w Kijowie, na nowym, największym obecnie w kraju rynku Stolicznym. Profesor Makosz przypomniał, że towarowe plantacje roślin jagodowych zaczęły się w Polsce rozwijać dopiero po II wojnie światowej. Jeszcze w 1961 r. zbiory jagodowych nie wyglądały imponująco (dla porównania w nawiasach zbiory z ub.r. w tys. ton): truskawki – 26 (159), maliny 5 (105), porzeczki 41 (160), agrest 23 (16). Rekordowe zbiory truskawek odnotowaliśmy w 1987 r. (334 tys. t), a porzeczek w 2010 r. (191 tys. t). Wyraźny regres widoczny jest tylko w produkcji agrestu. W sumie produkujemy obecnie około 500 tys. ton owoców jagodowych, co stanowi 12% zbiorów owoców ogółem.<br>Najciekawszy wykład dotyczący szkółkarstwa wygłosiła dyrektor Instytutu Juliusa Kühna (Dresden Pillnitz) prof. dr Magda Viola Hanke. Dobrze przygotowane wystąpienie (mieszcząc się w limicie czasu przekazała wszystko, co zaplanowała) wygłosiła sprawnie i poprawnie po rosyjsku (studiowała w Doniecku). Po szybkim wprowadzeniu o metodzie prac hodowlanych w swoim instytucie przedstawiła wyniki hodowli odmian jabłoni odpornych na parcha jabłoni oraz inne choroby. W trwających około 20 lat pracach nad nową odmianą zespół z Pilnitz stara się wprowadzać do nowych kreacji kilka genów warunkujących odporność na choroby. Pierwsze generacje drezdeńskich jabłoni miały gen Vf pochodzący od Malus floribunda, najczęstszy czynnik odporności na Venturia inaequalis. Ale już ‘Reglindis’ – opisywana w prasie fachowej odmiana ma gen pochodzący od ‘Antonówki’ (VA), ‘Regia’ ma gen Vh4, zaś ‘Recolor’ dysponuje dwoma – Vf i VA. Nowsze odmiany z Pillnitz są oznaczane seryjną nazwą „Rea” (więcej na temat tych odmian jabłoni w „Szkółkarstwie”). Spośród wyhodowanych w Pilnitz czereśni prof. M. Hanke wymieniła Pisue 206, zaś z wiśni – ‘Spinell’.<br><h3>Czerkawszczyna</h3><br>W drugim dniu Święta Kwitnącej Jabłoni organizatorzy proponują zwiedzanie wyróżniających się pobliskich (w skali Ukrainy, czyli w promieniu około 100 km) sadów. W tym roku przyjmował gości Mykoła Olejnyk (fot. 9) ze wsi Szewczenkowskoje w obwodzie czerkaskim. Nawet w polskich realiach gospodarstwo M. Olejnyka byłoby uznane za niewielkie – to zaledwie kilka hektarów sadu jabłoniowego (fot. 10) i mała szkółka. Gospodarz jest jednak postacią popularną wśród ukraińskich sadowników, a i w Polsce jest znany. Jest jednym z pionierów prywatnego sadownictwa na Ukrainie – to u niego zakładano jeden z „holenderskich” sadów (w ramach programu pomocowego podobnego do zrealizowanego wcześniej w Polsce). Wielu ukraińskich i niektórzy polscy sadownicy wspominają, jak we wczesnych latach dziewięćdziesiątych chronił tę i pozostałe kwatery swojego sadu (w sumie ponad 2 ha) ręcznym 10-litrowym opryskiwaczem plecakowym (w rodzaju naszego Pilmeta). Profesjonalny ciągnikowy opryskiwacz trafił do jego gospodarstwa po dwóch sezonach „rękodzieła”.<br><em>fot. 1–10 P. Grel</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652670.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 11:29:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/swieto-kwitnacej-jabloni-w-umaniu-2637290</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W okresie wzrostu zawiązków owocowych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-okresie-wzrostu-zawiazkow-owocowych-2637289</link>
			<description>29 kwietnia br. w gospodarstwie Grażyny i Andrzeja Borkowskich w Pawłowie (powiat Sandomierz) odbyło się spotkanie sadownicze zorganizowane przez Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach Oddział w Sandomierzu oraz firmy Ekoplon, DuPont i ProCam. Była to doskonała okazja, aby zapoznać się z aktualnymi zaleceniami dotyczącymi ochrony i nawożenia sadów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659735.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659735.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Marek Chorzępa z firmy DuPont omówił możliwości zwalczania owocówki jabłkóweczki i zwójkówek liściowych w sadach jabłoniowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659736.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659736.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Tomasz Kwiecień przedstawił działanie nawozów z serii Ekolist i Maximus</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659737.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659737.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Marcin Oleszczak zwracał uwagę na rolę wapnia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659738.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659738.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 1. Czynniki zewnętrzne wpływające na pobieranie wapnia z gleby</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659739.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659739.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 2. Objawy niedoboru i nadmiaru wapnia w roślinach sadowniczych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Owocówka jabłkóweczka i zwójkówki liściowe</h3><br>Marek Chorzępa (fot. 1) z firmy DuPont, mówił o możliwościach zwalczania owocówki jabłkóweczki i zwójkówek liściowych na jabłoniach przy użyciu preparatów Coragen 200 SC i Steward 30 WG. Pierwszy z wymienionych preparatów prelegent zalecał stosować w okresie masowego lotu i składania jaj przez samice owocówki jabłkóweczki, który wypada zazwyczaj w czerwcu. Steward 30 WG polecał stosować w sierpniu (do zwalczania II pokolenia owocówki jabłkóweczki) w okresie wzrostu zawiązków owocowych, do czasu gdy jabłka osiągną 70% typowej wielkości.<br><h3>Potrzeby pokarmowe drzew owocowych i gotowe nawozy</h3><br>Tomasz Kwiecień (fot. 2) prezentował produkty firmy Ekoplon przydatne dla jabłoni i grusz w okresie wzrostu zawiązków owocowych. W początkowej fazie ich wzrostu na jabłoniach (co 10–14 dni przez pierwsze 6 tygodni po kwitnieniu) w celu zapewnienia optymalnego tempa podziałów komórkowych w owocach oraz zapobiegania ich deformacjom polecał nawóz Maximus extra P (2–4 kg/ha), zalecany zwłaszcza w okresach ochłodzenia, gdy utrudnione jest pobieranie fosforu z gleby. Do dolistnego nawożenia azotem w tym czasie rekomendował Maximus extra N (5 kg/ha). Po zakończeniu podziałów komórkowych w zawiązkach (4–<br>6 tygodni po kwitnieniu) w celu przyspieszenia ich wzrostu zalecał stosować 3–5 razy dolistnie Maximus extra K (4–5 kg/ha). Niedobory mikroelementów można uzupełniać profilaktycznie wieloskładnikowym nawozem Maximus AminoMicro (0,3–0,5 l/ha). Ten nawóz ma być szczególnie przydatny do szybkiego uzupełniania ukrytych niedoborów mikroelementów, a dzięki zawartości aminokwasów poprawiać kondycję roślin, ich odporność na stresy abiotyczne oraz pobudzać je do wzrostu. W późniejszym okresie wzrostu zawiązków owocowych, w celu przeciwdziałania niedoborom skutkującym chorobami fizjologicznymi lub dla poprawy kondycji drzew, T. Kwiecień polecał jeden z nawozów wapniowych z oferty firmy: Ekolist Wapniowy (3–8 l/ha), Saletrę wapniową (17% CaO – 3–5 kg/ha) lub Ekolist Amino Wapń (1,5–1,8 l/ha). Proponował także użycie nawozu Maximus extra Mg (4–8 kg/ha) do 1–3 opryskiwań w okresie wzrostu zawiązków owocowych odmian wrażliwych na niedobór magnezu (np.‘Golden Delicious Reinders’).<br>Grusze, jak przypomniał T. Kwiecień, mają większe zapotrzebowanie na potas od jabłoni, dlatego od 3. tygodnia po kwitnieniu do okresu przed zbiorem owoców powinny mieć ten składnik pokarmowy dostarczany systematycznie, co 7–10 dni (nawet w 5 zabiegach). Do tego celu można użyć np. nawozu Maximus extra K (4–5 kg/ha). Dla zapobiegania chorobom fizjologicznym gruszek, prelegent polecał kilka zabiegów (co 10–14 dni) jednym z nawozów wapniowych. W okresie wzrostu zawiązków owocowych grusze często wykazują niedobory żelaza (poprawia kondycję liści), które można uzupełnić stosując Ekolist mono Żelazo (1–2 l/ha), jednorazowo lub w dwóch zabiegach co 14 dni. W przypadku tego gatunku na aktywność fotosyntezy korzystnie wpływają aplikacje magnezu (Maximus extra Mg – 4–8 kg/ha) w 1–3 zabiegach co 10–14 dni. W warunkach stresowych grusze można opryskiwać nawozem Maximus PKMg (3–5 kg/ha), w celu dostarczenia im mikroelementów – nawozem Maximus AminoMicro, a do likwidacji niedoborów manganu – użyć nawozu Ekolist mono Mangan (2–3 l/ha).<br><h3>Wapń</h3><br><strong>Znaczenie.</strong> Zawiązki owocowe otrzymują od drzewa większość potrzebnego im wapnia w pierwszych kilku tygodniach po kwitnieniu, czyli na początku swojego wzrostu – informował Marcin Oleszczak z firmy Ekoplon<br>(fot. 3). Później następuje tylko jego „rozcieńczenie”. Jest to zjawisko naturalne, ponieważ w tym okresie rosną także pędy, które zazwyczaj wygrywają konkurencję o wapń z owocami. Duży wpływ na docieranie optymalnych ilości wapnia do owoców ma pogoda. Podczas upałów, gdy transpiracja jest bardzo intensywna, składnik ten może być nawet wycofany z owoców do liści i pędów.<br><strong>Funkcje.</strong> Wapń, jak podał M. Oleszczak, spełnia w roślinach kilka zadań. Jego funkcja strukturalna wynika z tworzenia wraz z pektynami silnych i stabilnych połączeń pomiędzy komórkami. Wapń wchodzi w skład ścian komórkowych oraz błon komórkowych. Tym ostatnim zapewnia integralność i gwarantuje prawidłowy przebieg przemieszczania się przez nie wody i składników mineralnych. Przy deficycie jonów Ca2+, błony komórkowe tracą właściwości półprzepuszczalne, co może prowadzić do śmierci komórek. Funkcja fizjologiczna wapnia wynika z jego udziału w podziałach komórkowych, wzroście elongacyjnym komórek (także w procesie kiełkowania pyłku i wzrostu łagiewki pyłkowej), w procesie fotosyntezy oraz przemianach azotu. Wapń jest także aktywatorem wielu enzymów (hamuje działanie enzymów zależnych od potasu, a dzięki temu pośrednio wpływa na przemiany energetyczne, zmniejszając w efekcie tempo oddychania owoców i wydzielanie etylenu). Funkcja przekaźnika informacji ze środowiska zewnętrznego do wnętrza rośliny polega na powstaniu określonych reakcji rośliny na poziomie komórkowym na skutek nawet bardzo niewielkich zmian stężenia dostępnego wapnia pod wpływem czynników zewnętrznych.<br><strong>Mechanizm pobierania.</strong> Wapń jest pobierany przez korzenie roślin w postaci kationu Ca2+ i przemieszcza się w glebie do powierzchni korzeni na zasadzie przepływu masowego wody – ssania powstającego dzięki transpiracji – mówił prelegent. Do komórek korzeni składnik ten dostaje się głównie na zasadzie dyfuzji, głównie przez kanały jonowe i nośniki. Kanały te nie działają selektywnie i wraz z jonami wapnia pobierają także inne kationy jedno- i dwuwartościowe, co prowadzi do konkurencji między kationami wapnia, potasu i magnezu. Szybkość pobierania kationów wapnia zależy od towarzyszącego im anionu. Najłatwiej, jak podał M. Oleszczak, pobierany jest wapń z towarzyszącym mu anionem saletrzanej formy azotu, a najtrudniej z anionem siarczanowym. Najaktywniej pobierają wapń najmłodsze korzenie.<br><strong>Dostępność wiosną.</strong> O tej porze roku rośliny wykorzystują głównie wapń zakumulowany w drewnie. Zapas ten, jak podał M. Oleszczak, wystarcza do zaspokojenia kilkunastu procent potrzeb drzew. Pozostałą potrzebną część muszą one pobrać z gleby lub z gleby i z nawozów podawanych dolistnie. Jest wiele czynników zewnętrznych, które ułatwiają lub utrudniają pobieranie wapnia z gleby (tabela 1).<br><strong>W owocach.</strong> M. Oleszczak zwracał uwagę, że na zawartość wapnia w owocach wpływa, bezpośrednio lub pośrednio, kilka niezależnych czynników. Młode drzewa charakteryzują się silnym wzrostem wegetatywnym, a ich system korzeniowy jest jeszcze dość płytki. Dlatego plonują słabiej i tworzą duże owoce narażone na niedobory wapnia. Silny wzrost elongacyjny młodych drzew (lub starszych nadmiernie nawożonych azotem) i ich zbyt silne cięcie prowadzi do silnej konkurencji o wapń między liśćmi i zawiązkami owoców. Mniej wapnia, a więcej potasu zawierają owoce pochodzące z górnych partii korony drzew i zawiązane na starszych 3- i 4-letnich pędach. Jabłka powstałe z kwiatu centralnego w kwiatostanie są zazwyczaj lepiej zaopatrzone wapń niż owoce tworzące się z pozostałych kwiatów z okółka. Na zawartość wapnia w owocach mają też wpływ liście rozetowe rozwijające się równocześnie z kwiatami. Jeżeli są one dobrze rozwinięte, zdrowe i aktywne fizjologicznie to zapewniają dużą wydajność transpiracji wpływającą na docieranie wapnia w dużych ilościach do rosnących zawiązków. Wykształcenie się pełnego garnituru nasion w owocach (jakość zapylenia i zapłodnienia kwiatów) wpływa na wzrost zawartości w nich wapnia, co zmniejsza ich podatność na choroby fizjologiczne. Na drzewach słabo plonujących owoce są duże, co powoduje, że wapń w nich jest nadmiernie rozcieńczony (nie dociera, bo przegrywa konkurencję z pędami).<br><strong>Niedobór i nadmiar.</strong> W uprawach sadowniczych objawy niedoboru wapnia na częściach wegetatywnych roślin pojawiają się stosunkowo rzadko, ale nawet wysoka jego zawartość w glebie nie gwarantuje dobrego poziomu w owocach. Częściej można zauważyć efekty jego nadmiaru w glebie objawiające się niedoborami innych składników pokarmowych, których pobieranie jest przez wapń blokowane (tab. 2).<br><h3>Zasady nawożenia wapniem roślin sadowniczych</h3><br>Nawozy doglebowe do regulacji odczynu gleby zawierające jako składniki aktywne węglany lub tlenki wapnia, czyli związki nierozpuszczalne w wodzie, oddają wapń do roztworu glebowego powoli. Efektów wapnowania nie można spodziewać się szybko. Do szybkiego uzupełnienia zawartości wapnia w glebie konieczne jest zastosowanie nawozów na bazie saletry wapniowej, która zawiera także łatwo dostępny dla drzew azot.<br>Jabłonie. Są najbardziej wrażliwymi na niedobór wapnia roślinami sadowniczymi. Zależnie od odmiany, przebiegu pogody w okresie wegetacji, wieku drzew, wielkości plonu oraz długości planowanego okresu przechowywania jabłek należy wykonać 3–8 opryskiwań nawozami wapniowymi w okresie wzrostu zawiązków owocowych (ilość wapnia w owocach jest proporcjonalna do liczby wykonanych zabiegów).<br>Większej liczby zabiegów wymagają drzewa:<br><ul><br><li>dmian charakteryzujących się genetycznie niską zawartością wapnia w owocach i podatnych na gorzką plamistość podskórną (‘Šampion’, ‘Jonagold’, ‘Mutsu’, ‘Ligol’, ‘Braeburn’ i ‘Fuji’);</li><br><li>na podkładce ‘M.26’ (ma genetyczną skłonność do niskiej kumulacji wapnia w drzewach);</li><br><li>z mniejszą niż zwykle liczbą zawiązków owocowych;</li><br><li>przy wysokiej temperaturze powietrza i małych opadach deszczu latem;</li><br><li>z których owoce mają być długo przechowywane.</li><br></ul><br>Należy zadbać, aby ciecz robocza pokryła jak największą powierzchnię owoców w koronie (szczególnie w części wierzchołkowej, gdzie jabłka zawierają zazwyczaj mniej wapnia), gdyż ten składnik nie trafi do nich, jeżeli ciecz pokryje tylko liście. Z tego powodu ważne jest utrzymywanie luźnych koron oraz dostosowanie ilości cieczy roboczej do ich wymiarów.<br>Najlepiej jest opryskiwać drzewa wapniem i innymi nawozami dolistnymi wieczorem, gdy temperatura powietrza wynosi 10–15°C i koniecznie przy bezwietrznej pogodzie. Przy temperaturze powietrza przekraczającej 25°C oraz jego niskiej wilgotności pobieranie wapnia przez zawiązki owocowe jest silnie ograniczone z powodu szybkiego odparowywania wody i krystalizowania soli wapnia na opryskiwanej powierzchni.<br>Dokarmianie dolistne wapniem drzew owocowych klasycznymi nawozami (saletrą wapniową lub innymi związkami wapnia) najlepiej rozpocząć w fazie orzecha włoskiego zawiązków owocowych, czyli ok. połowy czerwca. Im młodsze zawiązki owocowe tym efektywniej pobierają wapń. Jeżeli korzysta się z nawozów na bazie aminokwasowych kompleksów wapnia, można je aplikować już w fazie zielonego pąka, z przerwą w okresie kwitnienia i dalej od opadania płatków kwiatowych. Aplikacja w okresie zielonego pąka jest korzystna ze względu na pozytywny wpływ wapnia na kiełkowanie pyłku, a w okresie po kwitnieniu – do budowy dzielących się intensywnie komórek.<br><strong>Grusze.</strong> Pierwsze dokarmianie dolistne wapniem grusz należy wykonać 6 tygodni po kwitnieniu, a kolejne w odstępach 10–14 dniowych. W sezonie wegetacyjnym powinno się wykonać 3–5 takich zabiegów. Nawozy na bazie kompleksów aminokwasowych wapnia można stosować już w czasie pojawiania się pąków kwiatowych, a następne w okresie opadania płatków kwiatowych. Jak podał M. Oleszczak, więcej zabiegów wapniem wymagają odmiany wrażliwe na jego niedobór: ‘Lukasówka’ i ‘Komisówka’ (‘Konferencja’ ma mniejsze zapotrzebowanie).<br><strong>Gatunki pestkowe.</strong> U wiśni i czereśni niedobór wapnia w owocach objawia się ich pękaniem podczas opadów deszczu na 2–3 tygodnie przed zbiorem oraz nadmiernym wydzielaniem soku w trakcie zbioru – informował M. Oleszczak. Woda dostaje się do owoców przez szypułkę lub skórkę. Opryskiwania wapniem na trzy, dwa lub tydzień przed zbiorem owoców ograniczają to zjawisko. Zabiegi dobrze jest wykonywać także przed zapowiadanymi opadami, począwszy od 4. lub 3. tygodnia przez zbiorem. Podobnie jak w przypadku drzew ziarnkowych, nawozy zawierające kompleksy aminokwasowe wapnia można aplikować wcześniej, w fazie ukazywania się pąków kwiatowych, w pełni kwitnienia oraz po opadnięciu płatków kwiatowych.<br><em>fot. 1–3 A. Łukawska </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652668.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 11:24:59 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-okresie-wzrostu-zawiazkow-owocowych-2637289</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W sadzie śliwowym po kwitnieniu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-sadzie-sliwowym-po-kwitnieniu-2637288</link>
			<description>W sadzie śliwowym i gruszowym Marka Zarzyckiego (fot. 1) w Szydłowie odbyło się 9 maja br. zorganizowane przez firmę Intermag spotkanie dla producentów śliwek z tego rejonu. Mimo pilnych prac w sadach w tym okresie, szczególnie zabiegów ochrony drzew, wielu sadowników znalazło czas by uczestniczyć w spotkaniu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659731.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659731.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Marek Zarzycki – gospodarz spotkania dla sadowników</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659732.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659732.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Piotr Lubaszka z firmy Intermag</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659733.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659733.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Łukasz Kutermach z firmy Intermag</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659734.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659734.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Czerwonawa spodnia część blaszki liściowej na gruszy świadczy o niedoborze fosforu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Piotr Lubaszka (fot. 2) i Łukasz Kutermach (fot. 3) przedstawili produkty firmy Intermag i omówili zalecenia dotyczące nawożenia śliw i grusz w okresie wzrostu zawiązków owocowych. W czasie opadania płatków kwiatowych na śliwach zalecali nawożenie borem (Bormax), równocześnie z użyciem produktów: Fostar®, Tytanit® i Silvit®. Fosfor jest niezbędny w początkowym okresie wzrostu zawiązków owocowych, ponieważ bierze udział w podziałach komórkowych w zapłodnionych zalążniach. Często jednak w tym czasie jest zbyt chłodno, aby rośliny mogły pobrać ten składnik z gleby (fot. 4), dlatego dobrze jest podać go roślinom dolistnie. Tytanit® jest produktem, który nie tylko wzmacnia odporność roślin na niekorzystne warunki środowiska, ale również korzystnie oddziałuje na proces zapłodnienia. Silvit® zawiera krzem w formie organicznej, który poprzez wnikanie do ścian komórkowych wzmacnia je i sprawia, że stają się one barierą trudną do przebycia przez czynniki chorobotwórcze i szkodniki.<br>Do pierwszego zabiegu w okresie wzrostu zawiązków owocowych prelegenci zalecali Mikrokomplex®, krystaliczny nawóz zawierający magnez, siarkę i mikroelementy, który dostarczony dolistnie poprawia stan odżywienia roślin. Mikroelementy oddziałują korzystnie na przebieg procesów biochemicznych w roślinach. Można stosować go ponownie łącznie z Fostarem® i dodatkowo z krystalicznym nawozem zawierającym żelazo – Intermag® Chelat Fe-13. Dostarczenie tego ostatniego składnika w omawianym okresie zapobiega niedoborom żelaza, które często występują na drzewach owocowych przy nieodpowiednim pH gleby. Żelazo jest ważnym składnikiem biorącym udział w oddychaniu i transporcie innych składników pokarmowych, reguluje procesy oksydacyjno-redukcyjne i co najważniejsze bierze udział w syntezie chlorofilu. W kolejnym zabiegu polecane były nawozy Plonovit® Phospho, Bormax® i Tytanit®, a do następnych nawozy zawierające potas (Plonvit® Kali) i wapń (Wapnovit®). Potas odpowiada za gospodarkę wodną, zatem usprawnia transport, natomiast wapń wspomaga wzrost zawiązków owocowych, wpływa na jakość i jędrność owoców oraz zapobiega ich przedwczesnemu mięknięciu.<br>Nawożenie sadów należy zaczynać po zbiorach owoców wykonując jesienny zabieg Cynko-Borem – mówił P. Lubaszka. Zawarty w tym nawozie cynk podniesie odporność roślin na niską temperaturę zimą, natomiast bor zostanie zakumulowany w pędach, a wiosną następnego roku będzie wykorzystany w okresie kwitnienia.<br>Nawożenie drzew owocowych w okresie wzrostu zawiązków to także nawożenie tworzących się pąków kwiatowych na następny sezon. Od ich jakości i dokarmienia będzie zależało przezimowanie pąków i zawiązanie owoców w następnym sezonie. Dlatego nawożąc drzewa owocowe dolistnie, należy uwzględniać i te ich potrzeby – informował Ł. Kutermach.<br><em>fot. 1–4 A.Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652667.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 11:23:10 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-sadzie-sliwowym-po-kwitnieniu-2637288</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mechanizacja zbioru wiśni</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/mechanizacja-zbioru-wisni-2637287</link>
			<description>W ostatnich latach w Polsce systematycznie zmniejsza się areał uprawy wiśni. Można przypuszczać, że główną przyczyną są niskie ceny skupu owoców. Głównym etapem produkcji umożliwiającym uzyskanie jakichkolwiek oszczędności jest zbiór owoców. Poprzez zmechanizowanie tej czynności sadownik uniezależnia się w dużym stopniu od pracowników najemnych i kosztów związanych z ich zatrudnianiem oraz znacząco ogranicza uciążliwość pracy. Dlatego, w czasie prosperity, warto może zastanowić się nad zakupem maszyn przeznaczonych do usprawnienia zbioru.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659723.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659723.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Otrząsarka do zbioru owoców pestkowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659724.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659724.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Plandeka rozłożona pod drzewem i chwytak otrząsarki trzymający pień drzewa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659725.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659725.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Ekrany zbierające rozkładane indywidualnie pod każde drzewo w agregacie Maja Firmy Weremczuk</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659726.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659726.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Zwijane automatycznie ekrany podają owoce na przenośnik taśmowy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659727.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659727.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Kombajn Felix Firmy Weremczuk najeżdżający na cały rząd drzew</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659728.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659728.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Opakowanie zbiorcze napełniające się oczyszczonymi wiśniami, zebranymi kombajnem Felix</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659729.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659729.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Urządzenie do zbioru owoców z drzew pestkowych Gacek firmy Jagoda JPS</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659730.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659730.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Odpowiednio wysoki pień drzew przeznaczonych do zbioru mechanicznego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Mechanizacja zbioru owoców pestkowych ma kilkudziesięcioletnią historię. Pierwsze maszyny do tego typu pracy zostały opracowane w Stanach Zjednoczonych w latach 60. ub. wieku. Od tamtego czasu technologia mechanicznego zbioru owoców pestkowych stale jest rozwijana i udoskonalana. Systemy mechanicznego zbioru owoców bazują zasadniczo na dwóch sposobach pracy – cyklicznym i ciągłym.<br><h3>Otrząsarki</h3><br>Urządzenia pracujące cyklicznie ogólnie można nazwać otrząsarkami (fot. 1). Ze względu na prostą konstrukcję i wysoką efektywność pracy (w porównaniu do zbioru ręcznego) są one najbardziej rozpowszechnione w polskich sadach. Zasada pracy urządzeń tego typu polega na chwytaniu pnia drzewa na wysokości około 60 cm za pomocą ruchomego ramienia z zainstalowanym mechanizmem wywołującym drgania. Dzięki temu, po zaciśnięciu uchwytu na pniu i włączeniu urządzenia, drgania rozchodzą się po całym drzewie. Wówczas pod wpływem odpowiednio dobranej amplitudy drgań owoce odrywają się od szypułek i opadają na ziemię. W celu ułatwienia zbioru pod koroną zazwyczaj rozkłada się plandekę (fot. 2). Urządzenia tego typu są zawieszane na trzypunktowym układzie zawieszenia ciągnika. Niektórzy producenci mają w ofercie zaczepiane do ciągnika agregaty otrząsająco-oczyszczające. Mają one, oprócz wcześniej wspomnianego mechanizmu otrząsającego, ekrany zbierające, które są rozkładane indywidualnie pod każde drzewo (fot. 3). Po opadnięciu owoców, ekran jest automatycznie zwijany i owoce trafiają na przenośnik taśmowy (fot. 4). W końcowym etapie transportu zanieczyszczenia (np. liście czy niewielkie fragmenty gałązek) są odwiewane i czyste owoce trafiają do pojemników. Cykl pracy otrząsarki jest krótki i wynosi średnio poniżej 1,5 minuty na drzewo.<br><h3>Urządzenia pracujące w ruchu ciągłym</h3><br>Znacznie mniej rozpowszechniony jest zbiór owoców wiśni w ruchu ciągłym. W Polsce prace nad tą technologią trwają od około 20 lat, jednak wysoka cena zakupu, rozdrobnione plantacje i niedostosowany pokrój drzew sprawiają, że maszyny tego typu wciąż są rzadkim widokiem w naszych sadach. Zbiór tą metodą polega na najeżdżaniu kombajnem na cały rząd drzew (fot. 5). Wówczas po obu stronach korony będą znajdować się głowice otrząsające z wystającymi prostopadle do osi drzewa sprężystymi prętami. Mechanizm wprawiony w drgania o odpowiednio dobranej częstotliwości powoduje strząsanie owoców. Następnie trafiają one na usytuowane w dolnej części maszyny transportery odbierające i przenoszące je w kierunku pojemników (fot. 6). Zanieczyszczenia są usuwane w końcowej fazie transportu. Wydajność pracy kombajnu dochodzi do 0,4 ha/godz. Kombajny mogą być zaczepiane lub samojezdne.<br><h3>Oferta w Polsce</h3><br>W Polsce produkcją urządzeń do zbioru wiśni zajmuje się kilka przedsiębiorstw. Do najważniejszych należy zaliczyć firmy: Weremczuk FMR (produkującą agregat otrząsająco-czyszczący Maja oraz kombajn Felix/Z), Jagoda JPS (z urządzeniem Gacek, fot. 7) oraz Sfamasz (z agregatem otrząsająco-odwiewającym OSA-1). Agregaty otrząsająco-oczyszczające przyczepiane wymagają ciągnika o mocy 20–25 kW, natomiast do sprawnej pracy kombajnem zaczepianym wymagany jest ciągnik o mocy około 45 kW, wyposażony w biegi pełzające. Do obsługi ww. maszyn jest potrzebne od 3 do 5 osób. Jak podają producenci, dokładność zbioru, niezależnie od rodzaju maszyny, jest wysoka i mieści się w zakresie 95–98%. Zbiór owoców można przeprowadzać, zależnie od wersji wyposażenia, do skrzynek lub skrzyniopalet. Ceny urządzeń do mechanicznego zbioru wiśni wahają się od kilkunastu tysięcy złotych za samą otrząsarkę do niemal trzystu tysięcy złotych za kombajn zaczepiany.<br><h3>Zakładanie plantacji do zbioru mechanicznego</h3><br>W celu osiągnięcia zadowalających efektów pracy podczas mechanicznego zbioru wiśni, należy zacząć od odpowiedniego przygotowania plantacji. Zależnie od sposobu zbioru owoców – agregatem lub kombajnem – przygotowanie sadu będzie wyglądać inaczej. Przygotowując drzewa do zbioru agregatem otrząsająco-oczyszczającym należy przede wszystkim zadbać o odpowiednio wysoki pień (fot. 8). Jak wcześniej wspomniałem drzewo obejmuje się uchwytem otrząsarki na wysokości około 60 cm, stąd minimalna wysokość pnia powinna wynosić około 70 cm. W przypadku zbioru owoców tą metodą nie ma szczególnych wymagań odnośnie formowania korony. Należy pamiętać, że drzewa prawidłowo cięte umożliwiają dokładne opryskanie oraz nasłonecznienie środka korony w odpowiednim stopniu, co przyczynia się do zmniejszenia presji chorób i polepszenia jakość owoców. W celu sprawnego poruszania się agregatu w sadzie szerokość międzyrzędzi powinna wynosić co najmniej 4 m. Mniej istotny jest rozstaw drzew. W przypadku maszyn z rozwijanymi ekranami zbierającymi, szerokość ekranu można dobrać zależnie od rozstawu drzew w rzędzie, natomiast w maszynach z automatycznie rozkładanymi ekranami minimalna odległość pomiędzy drzewami powinna wynosić 2,2 m.<br>Inaczej wygląda sytuacja w przypadku plantacji przeznaczonej pod zbiór kombajnowy. Drzewa przeznaczone do zbioru kombajnem Felix/Z powinny być sadzone co 1,5–2 m w rzędzie, natomiast rozstawa rzędów powinna wynosić minimum 4 m. Wysokość drzew jest ograniczona i nie powinna przekraczać 3,5 m. Wynika to z ograniczeń konstrukcyjnych kombajnu. Drzewa przeznaczone do zbioru kombajnowego powinny mieć silny przewodnik i wiotkie gałęzie, które należy wymieniać systematycznie co 3 lub 4 lata. Aby uniknąć uszkodzeń owoców podczas zbioru wiotkie gałęzie z dolnego piętra nie powinny opadać niżej niż na odległość 0,5 m od ziemi, a owocowanie powinno być odsunięte od przewodnika co najmniej o 10–15 cm. Zachowanie tych odległości będzie miało także wpływ na skuteczność zbioru i zmniejszenie uszkodzeń.<br>Ze względu na długość zarówno agregatu otrząsająco-oczyszczającego (niecałe 10 m) i kombajnu (około 7 m), w celu bezproblemowego manewrowania, wymagane jest przygotowanie odpowiednio dużego uwrocia. Aby ułatwić ten proces maszynę można wyposażyć np. w hydraulicznie sterowaną oś skrętną.<br>Aby zachować wysoką skuteczność zbioru oraz zadowalającą jakość owoców należy przed rozpoczęciem zbioru wykonać odpowiednie zabiegi chemiczne. W celu wyrównania dojrzewania i zmniejszenia siły wiązania pomiędzy owocem i szypułką plantację należy opryskać środkami z grupy regulatorów wzrostu zawierającymi etefon. W obecnym sezonie w uprawie wiśni zarejestrowane są preparaty: Agrostym 480 SL, Ethrel 480 SL, Flordimex 480 SL, dla których zalecane stężenie w cieczy roboczej wynosi 0,075% oraz Flordimex 420 SL, którego dawka wynosi 1 l/ha. Opryskiwanie sadu jednym z wyżej wymienionych środków należy wykonać 7–10 dni przed spodziewanym zbiorem zużywając 500–700 l/ha wody.<br><em>fot. 1–8 A. Łukawska </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652665.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 11:10:18 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/mechanizacja-zbioru-wisni-2637287</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czynniki warunkujące wystąpienie chorób przechowalniczych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/czynniki-warunkujace-wystapienie-chorob-przechowalniczych-2637286</link>
			<description>O wystąpieniu każdej infekcyjnej choroby roślin decydują trzy czynniki tworzące tak zwany trójkąt chorobowy, tj. roślina, patogen i środowisko. W przypadku chorób jabłek niezbędna jest obecność podatnego gospodarza (odmiany jabłek), sprawcy choroby (patogenu rozwijającego się najczęściej w sadzie) i warunków atmosferycznych sprzyjających infekcji. O stopniu nasilenia choroby decyduje każdy z czynników, natomiast w przypadku, gdy zabraknie któregoś z nich, choroba nie rozwinie się w ogóle.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659717.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659717.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Letnia forma szarej pleśni na jabłkach odmiany ‘Ligol‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659718.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659718.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Gniazdowe gnicie jabłek ‘Šampion‘ (szara pleśń)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659719.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659719.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Objawy gorzkiej zgnilizny jabłek powodowane przez Pezicula spp.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659720.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659720.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Objawy gorzkiej zgnilizny jabłek powodowane przez Glomerella spp.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659721.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659721.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 1. Choroby występujące na jabłkach przechowywanych w chłodni zwykłej Instytutu Ogrodnictwa w sezonie 2011/2012</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659722.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659722.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 2. Warunki atmosferyczne w Sadzie Doświadczalnym IO w Dąbrowicach w latach 2009–2011</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Planowanie ochrony</h3><br>Przy planowaniu programu ochrony jabłek przed chorobami przechowalniczymi zaleca się uwzględnienie nasilenia chorób w poprzednim sezonie. Gdy w danej partii jabłek wystąpiła np. gorzka zgnilizna, to oznacza, że w kwaterze, z której pochodziły jabłka znajduje się źródło infekcji i istnieje ryzyko, że choroba wystąpi także w kolejnym sezonie. Jednak o stopniu nasilenia chorób decydują istotnie warunki pogodowe. O ich znaczącym wpływie na rozwój chorób można się było przekonać w ostatnim sezonie przechowalniczym.<br>Po mroźnej zimie 2010/2011 w wielu sadach w kraju wystąpiły liczne uszkodzenia mrozowe pędów i konarów jabłoni, które były szybko zasiedlane przez grzyby powodujące choroby kory i drewna, w tym <em>Pezicula</em> spp. Jak wiadomo grzyby z rodzaju <em>Pezicula</em> powodują nie tylko zgorzel kory jabłoni, ale także gorzką zgniliznę jabłek. Na ranach zgorzelowych tworzą się zarodniki konidialne grzybów, które zakażają jabłka. Wiosną i latem 2011 r. wielu sadowników intensywnie wycinało zgorzele i zabezpieczało rany przed kolejnymi infekcjami. Pomimo tego istniało duże ryzyko zakażenia jabłek i spodziewano się rozwoju gorzkiej zgnilizny w chłodniach. Tymczasem z naszych obserwacji oraz z rozmów z sadownikami wynika, że jabłka w ostatnim sezonie przechowywały się dobrze, a nasilenie gorzkiej zgnilizny było wyjątkowo małe. Dotyczyło to nawet owoców bardzo podatnych odmian jak ‘Ligol’, ‘Šampion’ czy ‘Pinova’ (tabela 1) i pochodzących z kwater, w których źródło infekcji było duże. Jabłka odmiany ‘Pinova’ z reguły przechowywane są nie dłużej niż do stycznia, ponieważ w następnych miesiącach bardzo gniją z powodu gorzkiej zgnilizny. W naszych doświadczeniach przechowywaliśmy jabłka w chłodni zwykłej aż do połowy kwietnia. Były już bardzo dojrzałe, o żółtej skórce i niskiej jędrności, a poziom gorzkiej zgnilizny był nadal niski, pomimo nie stosowania żadnych zabiegów przeciwko tej chorobie.<br>Przyczyną takiego stanu rzeczy była pogoda panująca w miesiącach przedzbiorczych w 2011 r. W Polsce centralnej (Dąbrowice) w sierpniu było 2 razy mniej opadów, a we wrześniu aż ponad 50 razy mniej niż w 2010 r. (tab. 2). Ostatni większy opad (13 mm) wystąpił 14 sierpnia i od tej pory aż do zbiorów praktycznie panowała susza. Wiadomo, że zarodniki grzybów <em>Pezicula</em> spp. tworzą się na pędach jabłoni w drugiej połowie lata i zakażają dojrzewające jabłka. Do tworzenia się zarodników <em>Pezicula</em> spp. potrzebna jest bardzo wysoka wilgotność powietrza, natomiast krople deszczu przenoszą zarodniki na jabłka. Następuje to w okresie 1–1,5 miesiąca przed zbiorem jabłek. Bardzo mała ilość deszczu i wysoka temperatura powietrza w tym czasie w 2011 r. nie sprzyjały zakażeniu jabłek.<br>Podobnie małe nasilenie gorzkiej zgnilizny (chociaż nieco większe) obserwowano w sezonie przechowalniczym 2009/2010 również z powodu niesprzyjających warunków pogodowych we wrześniu 2009 r. (tab. 2). Średnia dobowa temperatura powietrza była wysoka (14,2°C) i spadło mało deszczu (29 mm). Z kolei w sezonie 2010/2011, po bardzo deszczowym sierpniu i wrześniu 2010 r., nasilenie gorzkiej zgnilizny było bardzo wysokie i wynosiło 20–30% na większości badanych odmian. Analiza tych warunków wyraźnie wskazuje na dużą rolę opadów deszczu w rozwoju gorzkiej zgnilizny.<br>Chorobą, która rozwijała się w ostatnim sezonie przechowalniczym silniej niż w poprzednim roku była szara pleśń (<em>Botrytis cinerea</em>). Spore gniazda jabłek gnijących z powodu szarej pleśni spotykano na odmianach ‘Šampion’, ‘Pinova’, ‘Gloster’. O wystąpieniu tej choroby decydują przede wszystkim warunki atmosferyczne w czasie kwitnienia jabłoni. Wprawdzie suma opadów w maju 2011 r. była niższa niż w latach 2009 i 2010 (tab. 2), ale ważniejszy był rozkład opadów w odniesieniu do fazy fenologicznej drzew. W Dąbrowicach większość majowych opadów (31,4 mm) spadło w ciągu pierwszych pięciu dni maja, kiedy kwitły jabłonie odmian ‘Ligol’, ‘Šampion’ i ‘Gloster’. Prawdopodobnie wtedy doszło do zakażenia kwiatów przez <em>B. cinerea</em>. Efekty tych infekcji obserwowano już latem w postaci letniej formy szarej pleśni – tzw. suchej zgnilizny przykielichowej (fot. 1). Jabłka z takimi objawami nie trafiały do chłodni, ponieważ albo przedwcześnie opadały, albo były odrzucane w czasie zbioru. Wiadomo jednak, że szara pleśń to choroba o charakterze utajonym. Grzyb pozostaje ukryty w resztkach kwiatowych w kielichu jabłka i pozornie zdrowe owoce są wstawiane do chłodni. Podczas przechowywania następuje gnicie pierwszych owoców, a następnie zakażanie przez kontakt z owocami sąsiednimi. Ponieważ jabłka z doświadczeń przechowywano bardzo długo, gniazda gnilne szarej pleśni w kwietniu 2012 r. były już bardzo duże (fot. 2) i czasami obejmowały nawet 20–30 owoców w skrzynce liczącej 90–100 sztuk. W przypadku tej choroby im dłuższy jest okres przechowywania owoców tym straty są większe.<br><h3>W ostatnim sezonie przechowalniczym</h3><br>Nadal spotykaliśmy objawy gorzkiej zgnilizny powodowane oprócz <em>Pezicula</em> spp. (fot. 3) także przez <em>Glomerella</em> spp. (fot. 4). Nie jest to jeszcze powszechne zjawisko w naszych sadach. Na przykład na jabłkach odmiany ‘Ligol’ stwierdzono 5,1% objawów gorzkiej zgnilizny powodowanej przez <em>Pezicula</em> spp., a 0,8% powodowanej przez <em>Glomerella</em> spp., na jabłkach odmiany ‘Pinova’, odpowiednio, 8,5% i 0,5%.<br>Jak zwykle nasilenie brunatnej zgnilizny jabłek (<em>Monilinia fructigena</em>) było bardzo małe (tab. 1). Od wielu już lat przechowalnicza forma tej choroby nie powoduje dużych strat w chłodniach (do 2%). Przy bardzo długim przechowywaniu może następować zakażenie jabłek sąsiednich przez kontakt, podobnie jak to ma miejsce na drzewie. Jednak gniazda brunatnej zgnilizny są małe, obejmują najczęściej 2, 3 jabłka połączone ze sobą. Ponadto nawet całkowicie zgniłe jabłka są jędrne, suche i nie zanieczyszczają innych owoców. Kolejna choroba przechowalnicza – mokra zgnilizna jabłek (Penicillium expansum) – również nie powodowała dużych strat i występowała najczęściej na owocach uszkodzonych w czasie zbioru. Tylko świeże przecięcia skórki są podatne na zakażenie, natomiast jabłka uszkodzone przez szkodniki wcześniej w sezonie mają już zaschnięte rany i nie są podatne na zakażenie przez <em>Penicillium</em>. Ilość jabłek z objawami mokrej zgnilizny zwiększała się po ich przetrzymaniu w temperaturze pokojowej.<br>Warunki pogodowe w sezonie wegetacyjnym, przede wszystkim opady deszczu w czasie kwitnienia jabłoni i około półtora miesiąca przed zbiorem jabłek, istotnie wpływają na nasilenie i szkodliwość chorób przechowalniczych. Trzeba o tym pamiętać planując ochronę owoców przed tymi chorobami.<br><em>fot. 1–4 H. Bryk </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652664.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 11:05:19 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/czynniki-warunkujace-wystapienie-chorob-przechowalniczych-2637286</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zwalczanie przędziorków latem</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zwalczanie-przedziorkow-latem-2637285</link>
			<description>Przędziorki od wielu lat zaliczane są do ważnych szkodników roślin sadowniczych. W sezonie wegetacyjnym rozwija się najczęściej 5 pokoleń tych roztoczy. Dlatego każdego roku, nawet w tych sadach, w których zwalczano je w okresie wiosennym, zachodzi potrzeba ponownego wykonania zabiegu latem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659713.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659713.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Forma dorosła i jaja przędziorka chmielowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659714.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659714.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Liście jabłoni uszkodzone w pełni sezonu przez przędziorki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659715.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659715.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Jaja przędziorka owocowca przy szypułce jabłka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659716.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659716.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Dolna strona liścia z żerującym na niej przędziorkiem owocowcem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Szkodliwość gatunków</h3><br>Najliczniej w sadach jabłoniowych występuje przędziorek owocowiec. Latem może także występować przędziorek chmielowiec (fot. 1) lub mieszane populacje tych gatunków. Liczebność tych szkodników wzrasta bardzo szybko, najczęściej w drugiej połowie lipca lub w sierpniu, zazwyczaj podczas suchej i upalnej pogody. W takich warunkach może dochodzić do bardzo silnego uszkodzenia liści w krótkim czasie, czasami zaledwie w ciągu 7–10 dni (fot. 2). W sadach takich owoce nie wyrastają i zazwyczaj źle się wybarwiają. Przy bardzo dużej liczebności przędziorków, w drugiej połowie sezonu wegetacyjnego może dochodzić do składania jaj zimowych na owocach, najczęściej w zagłębieniu kielichowym i szypułkowym (fot. 3). W przypadku przędziorka chmielowca w miejscach tych gromadzić się mogą zimujące samice tego gatunku. Owoce, na których znajdują się liczne jaja przędziorka owocowca lub samice przędziorka chmielowca, tracą wartość handlową.<br><h3>Lustracje to podstawa</h3><br>Aby zapobiec inwazji przędziorków, przed zbiorami trzeba systematycznie (nie rzadziej niż co 2 tygodnie) wykonywać lustracje na ich obecność i liczebność. W tym celu każdorazowo należy przejrzeć 200 liści (po 5 liści z 40 drzew) z zewnętrznej części korony. Powinno się lustrować drzewa wszystkich odmian w sadzie. Szczególną uwagę należy zwracać na obecność roztoczy na odmianach najbardziej dla nich atrakcyjnych, takich jak: ‘Gala’, ‘Golden Delicious’, ‘Rubin’, ‘Piros’, ‘Idared’, ‘Lobo’, ‘Jonagored’.<br>Do połowy lipca próg szkodliwości jest przekroczony, jeśli na 1 liściu znajdują się 3 formy ruchome przędziorków. Po połowie lipca i później jest on przekroczony, jeśli na 1 liściu stwierdzi się 7 lub więcej form ruchomych.<br><h3>Technika wykonania zabiegu</h3><br>Zwalczając przędziorki latem należy zwrócić uwagę na bardzo staranne wykonanie zabiegu. Szkodniki żerują najczęściej na dolnej stronie liści (fot. 4) i tam składają jaja letnie, stąd bardzo ważne jest dokładne naniesienie cieczy roboczej w te miejsca. W zwalczaniu roztoczy duże znaczenie ma także ilość zużytej cieczy roboczej. Nie powinna ona być niższa niż 750 l/ha. Zabieg zwalczający powinien być wykonany w temperaturze nie wyższej niż 25°C, ale nie podczas dużego nasłonecznienia (szybszy rozkład akarycydu pogarsza jego skuteczność). Dobre wyniki zwalczania tych uciążliwych roztoczy można uzyskać, gdy wyniszczanie ich będzie przeprowadzone po przekroczeniu progu szkodliwości.<br><h3>Kryteria wyboru akarycydu</h3><br>Do zabiegu zwalczającego przędziorki latem należy bardzo starannie dobrać odpowiedni akarycyd. Powinien on przede wszystkim niszczyć te stadia rozwojowe przędziorków, które dominują podczas lustracji przed zabiegiem. Latem w sadach przeprowadzany jest zazwyczaj drugi lub trzeci w sezonie zabieg przeciwko przędziorkom. Dlatego trzeba zwrócić uwagę na wybór i właściwą rotację preparatów. Stosowany środek nie powinien różnić się tylko nazwą od użytego wiosną, ale należeć do innej grupy chemicznej. Aby nie popełnić błędu powinno się także przeanalizować programy zwalczania przędziorków w poprzednich latach. Jeśli któryś z akarycydów wykazywał niską skuteczność, to mogło dojść do selekcji ras odpornych na określoną substancję czynną i nie powinna być ona używana w danym sadzie przez 2 lub 3 lata. W takiej sytuacji nie powinno się również wykorzystywać akarycydów należących do tej samej grupy chemicznej.<br><h3>Nowości wśród preparatów roztoczobójczych</h3><br>W obecnym sezonie wegetacyjnym na liście środków polecanych do walki z przędziorkami znajdują się dwa nowe akarycydy. Jeden z nich to Sumo 10 EC z grupy makrocyklicznych laktonów. Na roślinie działa zarówno powierzchniowo, jak i wgłębnie. Zwalcza jaja zimowe przędziorka owocowca, młode larwy i osobnik dorosłe. Nie zwalcza jaj letnich. Przeznaczony jest także do walki z pordzewiaczem jabłoniowym. Zgodnie z etykietą rejestracyjną może być stosowany do 4 tygodni po opadnięciu płatków kwiatowych. W etykiecie preparatu znajduje się ostrzeżenie, aby środka nie stosować na odmianie ‘Golden Delicious’, a na odmianach ‘Gala’, ‘Braeburn’, Kanzi® i Cameo® zachować 5-dniowy odstęp przed i po wykonaniu zabiegów innymi środkami ochrony roślin.<br>Drugi z akarycydów to Zoom 110 SC z grupy inhibitorów wzrostu przędziorków. Polecany jest do zwalczania przędziorka owocowca na jabłoni na początku wylęgania się larw z jaj. Optymalnym terminem na jego stosowanie jest faza zielonego lub różowego pąka kwiatowego.<br><h2>Właściwy wybór</h2><br>Latem, w sadach, w których istnieje potrzeba równoczesnego zwalczania przędziorków i szpecieli można zastosować Omite 30 WP (2,25 kg/ha), Omite 570 EW (1,5–2 l/ha), Ortus 05 SC (1,25–1,5 l/ha), Envidor 240 SC (0,4 l/ha), Sumo 10 EC (0,75–1 l/ha). Jeśli w sadzie występują tylko przędziorki zabieg zwalczający można wykonać również preparatami Magus 200 SC (0,7 l/ha), Nissorun 050 EC (0,9 l/ha) lub Sanmite 20 WP (0,75 kg/ha). Pamiętać należy także, że eksportując owoce do Federacji Rosyjskiej preparaty Omite 30 WP, Omite 570 EW oraz Magus 200 SC nie mogą być zastosowane później niż 2, a nawet 3 miesiące przed zbiorem owoców. Z tego względu konieczne jest wcześniejsze zwalczanie przędziorków, nawet przy niższej populacji tych szkodników.<br><em>fot. 1–4 A. Maciesiak </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652662.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 11:02:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zwalczanie-przedziorkow-latem-2637285</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak ustrzec się przed błędami z minionego sezonu (cz. II)</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/jak-ustrzec-sie-przed-bledami-z-minionego-sezonu-cz-ii-2637284</link>
			<description>W pierwszej części tego artykułu przekazałam uwagi dotyczące przyczyn i skutków obniżonej zawartości wapnia w minionym sezonie, które na spotkaniu dla sadowników w Sandomierzu 23 marca br. przedstawił prof. dr hab. Kazimierz Tomala z SGGW w Warszawie. Poniżej przedstawiam kolejne zalecenia prelegenta dotyczące tego, jak ustrzec się przed popełnianiem błędów w rozpoczynającym się sezonie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659709.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659709.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Zaciemniony właz kontrolny w drzwiach gazoszczelnych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659710.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659710.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Zestaw do monitorowania niskotlenowego stresu jabłek na podstawie pomiarów fluorescencji chlorofilu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659711.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659711.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Jabłko z ordzawioną skórką</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659712.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659712.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Jabłka ‘Golden Delicious‘ z gładką skórką pod wpływem GA4+7</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Odpowiedni termin zbioru</h3><br>Według prof. K. Tomali, przed zbiorem owoców bardzo istotne jest kontrolowanie ich stanu fizjologicznego. Od dojrzałości jabłek na progu przechowywania zależy bowiem ich podatność na choroby przechowalnicze o podłożu fizjologicznym, grzybowym, czy wynikające z uszkodzeń wywołanych przez niekorzystne warunki przechowywania (np. nadmierne stężenie CO<sub>2</sub> w atmosferze). Jeżeli owoce są zebrane zbyt późno, to odsetek tych uszkodzonych przez CO<sub>2</sub> będzie większy niż gdyby były zebrane w odpowiednim terminie. Najprostszą i najtańszą metodą oceny dojrzałości zbiorczej i wyznaczania optymalnego terminu zbioru owoców (niestety mało wykorzystywaną) jest test skrobiowy. Inną metodą wspomagającą jest badanie jędrności miąższu, a kolejną – zawartości ekstraktu (w uproszczeniu cukru) w soku jabłek. Jeżeli cukru jest zbyt mało, to niektóre owoce (np. gruszki) przechowywane w chłodni są narażone na choroby powodowane przez niską temperaturę, a po okresie przechowywania ich dojrzewanie nie będzie przebiegało harmonijnie i nie osiągną one właściwych dla odmiany walorów smakowych. W Holandii opracowano innowacyjną metodę oceny dojrzałości jabłek, która polega na ocenie stanu fizjologicznego owoców na podstawie kilku kropel pobranego z nich soku. Wyniki takiego badania (po pobraniu próbki do specjalnego zestawu i wysłaniu jej do firmy świadczącej tego typu usługę), otrzymane drogą mailową, zawierają informację o optymalnym terminie zbioru jabłek z przeznaczeniem do długiego przechowywania.<br><h3>Nowoczesne warunki przechowywania</h3><br>Proces dojrzewania owoców wynika z tempa ich oddychania – powiedział prof. K. Tomala. Tym mniej intensywnie będzie ono przebiegało im mniejsze będzie stężenie tlenu w atmosferze (poniżej 3%). Umożliwi to wydłużenie okresu przechowywania z zachowaniem jędrności oraz soczystości owoców. Stężenie tlenu w ULO wynosi około 1,5% (zależnie od odmiany, utrzymuje się go na poziomie 1,2–1,7%). W nowoczesnych chłodniach z DKA (dynamicznie kontrolowana atmosfera) proces oddychania i dojrzewania jabłek jest bardzo spowolniony. W takich warunkach silnie zmniejszona jest intensywność oddychania jabłek, zatem dojrzewają one bardzo wolno i mogą być, bez ryzyka utraty jakości, bardzo długo przechowywane.<br>DKA to metoda oparta albo na badaniu produkcji alkoholu etylowego przez owoce albo na pomiarze sygnału fluorescencji chlorofilu. Obecnie w Europie wdrażana jest głównie metoda pozwalająca określać reakcję owoców na stres wywoływany bardzo niskim stężeniem tlenu poprzez stałe monitorowanie w czasie rzeczywistym fluorescencji chlorofilu. Jabłka w takich warunkach są przechowywane w całkowitej ciemności (fot. 1) przy obniżonym stężeniu tlenu i dwutlenku węgla, zaś reprezentatywne próbki owoców (6 szt.) umieszczane są w specjalnych pojemnikach (fot. 2) bez dostępu światła (w celu poprawnego zobrazowania fluorescencji chlorofilu). W nich owoce są stale kontrolowane, a sensory odczytują reemisję energii światła zaabsorbowanego przez chlorofil w postaci fali światła dalekiej czerwieni (obrazowanie maksymalnej wydajności kwantowej fotosystemu II przez chlorofil zawarty w ich skórce), która jest obniżana przez działanie stresu na skutek zbyt małego stężenia tlenu. Jabłka w takich warunkach utrzymywane są tuż nad „granicą życia i śmierci”, a zwiększenie stężenia tlenu w przypadku zarejestrowania stresu ponownie stabilizuje sytuację. Im mniejsze są odczyty aparatury, tym jabłka są albo bardziej dojrzałe albo znajdują się w głębszym stresie wywołanym niedostatkiem tlenu (optimum ok. 0,83–0,85%). Bezpieczna zawartość tlenu dla większości odmian jabłek w DKA to 0,4–0,5%, co umożliwia długotrwałe ich przechowywanie bez utraty jakości. DKA jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla dużych grup producenckich, które z założenia długo przechowują owoce.<br><h3>SmartFresh</h3><br>Zastosowanie preparatu SmartFresh (1-MCP), jak podał prof. K. Tomala, bardzo wyraźnie wydłuża okres ich przechowywania. Działanie preparatu polega na blokowaniu receptorów etylenu, dzięki czemu owoce nie dojrzewają.<br>Gorsza jest niestety smakowitość jabłek, które poddane były działaniu 1-MCP, tak jak i owoców przechowywanych długotrwale w niskim stężeniu tlenu, ale i na to jest prosty sposób. Po wyjęciu jabłek z takich warunków nie wolno ich od razu przeznaczać do sprzedaży – powiedział prof. K. Tomala. Muszą być poddane dojrzewaniu, które przebiega optymalnie w warunkach wyższej temperatury (zbliżonej do pokojowej) i normalnego stężenia tlenu w atmosferze. Po takim ich potraktowaniu jest szansa na nabranie przez owoce aromatu i właściwych dla odmiany walorów smakowych. Trzeba umieć sterować smakowitością jabłek i odpowiednio dobrać długość i warunki przechowywania dla poszczególnych odmian – kontynuował prelegent.<br>Prof. K. Tomala wymienił wiele zalet wynikających z zastosowania preparatu SmartFresh:<br><ul><br><li>mniejsze zużycie energii elektrycznej na pracę urządzeń chłodniczych (o 20% niższe są koszty pracy urządzenia chłodniczego, a o 30% – płuczki, gdyż jabłka wolniej oddychają, wydzielają mniej energii i CO<sub>2</sub> (przez co rzadziej włączają się urządzenia chłodnicze i płuczki),</li><br><li>mniejsze ubytki masy przechowywanych owoców,</li><br><li>ograniczenie występowania gorzkiej zgnilizny jabłek.</li><br></ul><br>SmartFresh aplikowany na jabłka zebrane w optymalnym terminie ogranicza także występowanie oparzelizny powierzchniowej – choroby, której poza skróceniem przechowywania (sprzedaż owoców zanim wystąpią jej objawy) nie można zapobiegać, bo w Europie nie ma preparatów zarejestrowanych w tym celu.<br>1-MCP zwiększa jednak wrażliwość jabłek na CO2, a przy zbyt wczesnym wyjęciu ich z komory chłodniczej pojawić się może na owocach odmian ‘Šampion’ i ‘Mutsu’ specyficzne ordzawienie skórki w zagłębieniu szypułkowym. Można temu zapobiegać przez schłodzenie jabłek przed aplikacją preparatu SmartFresh i nie przeznaczanie ich do sprzedaży przez minimum 2 miesiące po jego aplikacji.<br>Jeżeli dzięki nowoczesnym warunkom przechowalniczym (bardzo niskie stężenie tlenu) możliwe jest opóźnienie dojrzewania jabłek, wówczas nie ma konieczności sięgania po SmartFresh. Dobrze sprawdza się on natomiast w przypadku chłodni zwykłej, wydłużając okres przechowywania owoców (do podobnego jak w przypadku przechowywania ich w KA).<br><h3>Ograniczanie ubytków naturalnych</h3><br>Temu niekorzystnemu zjawisku można przeciwdziałać przez pozbiorcze traktowanie jabłek preparatem SmartFresh oraz produkcję owoców o gładkiej skórce, która ogranicza transpirację (ordzawiona i chropowata potęguje to zjawisko).<br>Przyczynami powstawania ordzawienia skórki owoców (fot. 3) są:<br><ul><br><li>gorące dni po okresie ochłodzenia (wówczas szybko rozrasta się miąższ, za którym nie nadąża skórka i powstają w niej mikropęknięcia),</li><br><li>deszczowe noce po kwitnieniu (owoce pobierają wodę przez skórkę i to również może powodować jej mikropęknięcia).</li><br></ul><br>Ordzawienia skórki można zmniejszyć stosując gibereliny, i to nie tylko u jabłek odmiany ‘Golden Delicious’ (fot. 4), lecz także ‘Šampion’, a w przypadku gruszek – u odmiany ‘Konferencja’. Dla jabłoni najważniejszym okresem, w którym można je stosować są pierwsze 20-30 dni po kwitnieniu, natomiast w przypadku gruszy należy ich użyć przed i na początku kwitnienia (wpłynie na lepsze zawiązywanie owoców). Opryskiwanie grusz giberelinami po kwitnieniu może natomiast ograniczyć opadanie małych zawiązków, które pozostają na drzewie aż do zbioru.<br>Stosując gibereliny kilka razy w sezonie można bez zamierzenia wpłynąć negatywnie na formowanie się pąków kwiatowych, ponieważ preparaty te zawierają mieszaninę dwóch giberelin, z których GA7 wpływa ujemnie na formowanie się pąków kwiatowych na następny sezon (takiego działania nie ma GA4). Z tego powodu do jednorazowych aplikacji zalecane są niskie dawki tych preparatów. Jak przypomniał prof. K. Tomala, warunkiem do wykonania opryskiwania jest temperatura powietrza na poziomie 18ºC. Przy silnym wzroście pędów GA4+7 może jednak działać przerzedzająco.<br>Po zastosowaniu giberelin owoce są zazwyczaj wydłużone, co w trakcie deszczu umożliwia szybsze spływanie po nich wody i łatwiejsze osuszanie przez wiatr oraz wpływa na uelastycznienie skórki. Wszystko to łącznie ogranicza powstawanie mikropęknięć skórki, często prowadzących do ordzawiania się owoców.<br>W celu ograniczenia tego niekorzystnego zjawiska warto wykorzystać także metody naturalne, do których prof. K. Tomala zaliczył poprawę zapylenia kwiatów (wykształcenie większej liczby nasion wpływa na lepszy wzrost, kształt i rozwój owoców oraz ich lepsze wysycenie wapniem).<br><h3>Kontrola owoców przed wysyłką</h3><br>Jak powiedział prof. K. Tomala, polscy sadownicy od dawna umieją wyprodukować jabłka bardzo dobrej jakości, teraz muszą nauczyć się przywiązywać należytą uwagę do dobrego ich przechowywania, aby nie traciły jakości i zawsze spełniały oczekiwania konsumentów. Konieczne jest zatem regularne kontrolowanie jędrności owoców w trakcie ich przechowywania i planowania sprzedaży. W przypadku jabłek o stosunkowo luźnym miąższu (‘Golden Delicious’, ‘Šampion’) ich jędrność w czasie konsumpcji nie powinna być niższa niż 4,5 kG. Na rynek należy je zatem wprowadzać, gdy mają 5,5 kG. Wówczas do konsumenta dotrą z akceptowalną jędrnością.<br><em><br>fot. 1–4 K. Tomala</em><em><br></em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652660.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 10:58:06 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/jak-ustrzec-sie-przed-bledami-z-minionego-sezonu-cz-ii-2637284</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Uszkodzenia mrozowe roślin sadowniczych na Kujawach</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/uszkodzenia-mrozowe-roslin-sadowniczych-na-kujawach-2637283</link>
			<description>Uprawa drzew owocowych obarczona jest ryzykiem uszkodzeń mrozowych. Ostatnia zima należała do surowych, spadki temperatury (przez kilka dni nawet poniżej -30ºC) utrzymywały się bez okresu ociepleń przez około 3 tygodnie na przełomie stycznia i lutego br. Na Kujawach i w innych rejonach sadowniczych kraju w tym czasie prawie nie było śniegu, co spowodowało, że gleba była zmarznięta do głębokości ponad 80 cm. Efektem są najpoważniejsze uszkodzenia roślin sadowniczych – przemarznięcia systemu korzeniowego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659700.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659700.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Placowe zamieranie jabłoni na skutek uszkodzeń mrozowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659701.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659701.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Uszkodzenie zimowe jednej z odmian w sadzie jabłoniowym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659702.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659702.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Zamierające pojedyncze drzewo gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659703.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659703.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Przemarznięty sad brzoskwiniowy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659704.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659704.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Przemarznięcie jednej z odmian czereśni w kilkunastoletnim sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659705.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659705.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6a. Przemarznięty system korzeniowy drzewka w sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659706.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659706.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6b. Przemarznięty system korzeniowy zaokulizowanej podkładki w szkółce</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659707.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659707.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Przemarznięte zaokulizowane podkładki w szkółce</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659708.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659708.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Przemarznięty czereśniowy sad zraźnikowy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Wczesną wiosną i podczas chłodnego kwietnia drzewa owocowe funkcjonowały bez zarzutu i nic nie wskazywało na to, co nastąpiło na początku maja. Niepokojące objawy pojawiły się dość gwałtownie dopiero w okresie kwitnienia, po ukazaniu się liści. Podczas upalnej pogody, przy intensywnej transpiracji rozwój drzew został szybko zahamowany, kwiaty nie rozkwitały, a liście szybko traciły turgor. Świadczyło to o braku pobierania wody przez system korzeniowy, który nagle okazał się „niewydolny”. Lustracje na początku maja ujawniły skalę uszkodzeń, których nie było widać jeszcze kilka dni wcześniej.<br><h3>Poszukiwanie przyczyn</h3><br>Niektórzy sadownicy zaczęli analizować wykonywane wcześniej zabiegi w sadzie, przypisując sobie popełnienie jakiegoś błędu w aplikacji środków ochrony roślin lub nawozów dolistnych. Proces zamierania drzew rozpoczęty na początku maja trwał mimo ochłodzenia w połowie miesiąca, ale był już wolniejszy. W wielu sadach obserwowano placowe zamieranie drzew (fot. 1), w innych wyraźne różnice odmianowe (np. rzędy drzew różniące się od pozostałych – fot. 2), a w niektórych jedynie pojedyncze zamierające drzewa (fot. 3). Przyczyną było przede wszystkim uszkodzenie systemu korzeniowego drzew zimą, które spowodowało utrudnienie w pobieraniu i przewodzeniu wody i składników pokarmowych w okresie kwitnienia, gdy zapotrzebowanie na nie było największe.<br><h3>Gatunki</h3><br>Ucierpiały wszystkie gatunki drzew owocowych: brzoskwinie (fot. 4), morele, śliwy, czereśnie (fot. 5), grusze i jabłonie, a także plantacje truskawek. W przypadku niektórych gatunków o najniższej wytrzymałości na mróz uszkodzone zostały w różnym stopniu wszystkie elementy składowe drzew: korzenie, pnie, pędy i pąki kwiatowe. Podczas kwietniowej oceny przezimowania drzew owocowych obserwowałam brązowe przebarwienia odcinków pędów i nasad pąków kwiatowych np. czereśni i grusz. Na niektórych drzewach, niezależnie od gatunku, widoczne były ponadto podłużne pęknięcia kory na pniu, które powstały najprawdopodobniej w styczniu lub na początku lutego. Wszystkie uszkodzenia pnia mogą prowadzić do powstania zrakowaceń dodatkowo osłabiających drzewa. Najmniej szkód jest na wiśniach – gatunku najbardziej wytrzymałym na mróz (dobrze zniosła zimę także antypka, na której jest szczepiona większość wiśni w rejonie).<br><h3>Odmiany i podkładki</h3><br>Wiele uprawianych w Polsce odmian jabłoni charakteryzuje się małą lub średnią odpornością na mróz, co w połączeniu z uszkodzeniem podkładki spowodowało w br. liczne zamieranie drzew. Uszkodzenia dotyczą przede wszystkim odmian: ‘Idared’, ‘Paulared’, ‘Delikates’, ‘Gala’, ‘Šampion’ oraz ‘Empire’ na podkładce ‘M.9’. W przypadku jabłoni na ‘M.26’ odnotowano tylko wypady na słabszych glebach. Wrażliwość odmian na mróz wyraźnie ujawniła się na plantacjach truskawek. Najlepiej przezimowały ‘Senga Sengana’, ‘Polka’ i ‘Honeoye’, a zimy nie wytrzymała większość odmian deserowych. Pochodzą one z cieplejszych stref klimatycznych i w Polsce powinny być zawsze zabezpieczane na zimę. Niestety długa i ciepła jesień w minionym roku uśpiła czujność wielu producentów truskawek.<br><h3>Brak okrywy śnieżnej</h3><br>System korzeniowy drzew owocowych jest znacznie wrażliwszy na mróz niż część nadziemna. Drzewa czereśni giną, gdy temperatura gleby obniży się do około -12 lub -11ºC. Dla antypki temperatura graniczna wynosi poniżej -15ºC, a dla podkładek wegetatywnych jabłoni -10ºC. Prawdopodobieństwo uszkodzeń korzeni byłoby mniejsze, gdyby na polach zalegała nawet niezbyt gruba okrywa śnieżna. Śnieg jest doskonałym izolatorem (warstwa o grubości ok. 1 cm ma podobne właściwości izolacyjne jak 10-centymetrowa warstwa gleby). Szkodliwość niskiej temperatury zależy też od szybkości jej obniżania się i okresu utrzymywania się tego stanu. Minionej zimy temperatura obniżała się w ciągu kilku dni i utrzymywała bez zmian przez około 3 tygodnie. Uszkodzenia mrozowe korzeni uważane są za najgroźniejsze dla drzew owocowych i roślin jagodowych. Zdrowe tkanki korzeni są białe, uszkodzone są mlecznokawowe do prawie czarnych (fot. 6) i często z wyczuwalnym zapachem butwiejącego i spleśniałego drewna. Często uszkadzane są również tkanki szyjki korzeniowej lub wstawki skarlającej.<br><h3>Czynniki uszkodzeń mrozowych</h3><br>Obserwując liczne uszkodzenia w jednych sadach czy kwaterach, a tylko nieznaczne w innych zawsze próbuje się szukać odpowiedzi na pytanie dlaczego tak się stało i jakie są tego przyczyny? Na skalę przemarznięć duży wpływ ma zawsze wielkość rzeczywistych spadków temperatury (w zależności od usytuowania sadu), długość ich trwania i czas występowania (początek zimy lub jej koniec), rodzaj podkładki, odmiana, wiek drzew, ich stan zdrowotny, termin cięcia oraz wielkość owocowania w poprzednim roku. Jak się okazało w tym roku jest jeszcze jeden bardzo istotny czynnik – rodzaj gleby, na której założono sad. Nie bez znaczenia był również fakt, że jesień była długa, ciepła i bardzo sucha. Decydująca jest zawsze „wypadkowa” wymienionych czynników.<br><h3>Wiek i kondycja drzew</h3><br>Doświadczenia z poprzednich lat wskazywały, że starsze drzewa, szczególnie po obfitym owocowaniu były silniej uszkadzane podczas surowych zim niż drzewa młodsze. Zazwyczaj drzewa 1- lub 2-letnie lub posadzone jesienią i niedostatecznie ukorzenione też łatwo przemarzały. W tym roku w niektórych sadach uszkodzone zostały w pełni owocujące kilkunastoletnie drzewa, a młode (nawet jednoroczne czy dwuletnie) nie wykazywały objawów uszkodzeń. W innych sadach ucierpiały głównie nasadzenia młode i najmłodsze. Nie bez znaczenia jest również stan zdrowotny drzew, gdyż łatwiej przemarzają te w słabej kondycji, szczególnie z ranami i zrakowaceniami na pniu oraz silnie zaatakowane przez choroby (np. drobną plamistość liści drzew pestkowych; kondycję drzew obniżyły w ostatnich sezonach również podtopienia). Nie było to w tym roku regułą, gdyż niejednokrotnie przemarzały drzewa zupełnie zdrowe.<br><h3>Brak ściółki</h3><br>O skali przemarznięć podkładek decydowały przede wszystkim: ich rodzaj, stopień pokrycia gleby chwastami, obecność albo brak ściółek i klasa gleby (najwięcej uszkodzonych drzew jest na stanowiskach najsłabszych, piaszczystych). Na temperaturę gleby w jej głębszych warstwach w okresie surowej zimy wpływa m.in. jej wilgotność, stąd lepiej przezimowały rośliny w zagłębieniach terenu, gorzej – na wzniesieniach. Ściółki oraz chwasty zmniejszają szybkość schładzania się gleby i zapewniają nieco wyższą temperaturę w strefie korzeni. W tym roku było to doskonale widoczne np. na plantacjach truskawek – najbardziej wymarzły te, pozbawione chwastów na zimę.<br><h3>Następstwa przemarznięć</h3><br>Na drzewach mocno przemarzniętych już w maju pojawiły się objawy porażenia drzew grzybem <em>Chondrostereum purpureum</em>, sprawcą srebrzystości liści. Drzewa pestkowe z objawami tej choroby powinny być zaznaczone i cięte oddzielnie lub jako ostatnie, a silnie uszkodzone i zamierające najlepiej jest usunąć i spalić, aby nie dopuścić do wytworzenia się na nich owocników grzyba. Drzewa mogą być również łatwiej porażane rakiem bakteryjnym drzew z powodu powstania licznych ran pomrozowych np. spękań pni.<br><h3>Wspomaganie regeneracji</h3><br>Po wystąpieniu uszkodzeń mrozowych nie zaleca się pochopnego usuwania przemarzniętych konarów czy karczowania drzew. Z decyzją należy wstrzymać się do chwili rozpoczęcia przez nie pełnej wegetacji (do czasu pojawienia się pierwszych młodych przyrostów). Jest szansa, że w przypadku nie w pełni przemarzniętej podkładki system korzeniowy zacznie się regenerować, a z pąków śpiących drzewa wyrosną nowe pędy. Silne cięcie takich drzew to dla nich dodatkowy stres i z tego względu zabiegu tego nie należy wykonać zbyt wcześnie. Zdecydowanie lepiej jest odczekać do lata, aż niektóre drzewa odbudują koronę. Dopiero wtedy można wyciąć wszystkie suche gałęzie. Jeśli kolejna zima będzie łaskawa, jest duża szansa, że drzewo będzie dobrze rosnąć i owocować.<br>Są również i opinie, aby na uszkodzonych przez mróz drzewach przeprowadzić intensywne cięcie w celu zachowania równowagi między uszkodzonym systemem korzeniowym a koroną drzewa oraz pobudzenia go do wytworzenia nowych, zdrowych pędów. Proces regeneracji drzew z uszkodzonymi jedynie tkankami pędów czy pąków, ale o zdrowym systemie korzeniowym przebiega zazwyczaj sprawnie. Czasami drzewa mogą jednak chorować przez kilka lat i wyraźnie słabiej owocować (jeżeli silnemu uszkodzeniu uległy podkładki). Takie egzemplarze nie będą kwalifikować się do pozostawienia w sadzie, bo po jakimś czasie chorowania i tak obumrą. Jeśli jednak drzewa są prawidłowo odżywione i pielęgnowane, ich stopień regeneracji może być zaskakujący (szczególnie szybko regenerują grusze). Warto więc podjąć próby ratowania drzew, które dają oznaki życia.<br><h3>W szkółkach i na dołownikach</h3><br>Tegoroczna zima spowodowała także poważne straty w szkółkach sadowniczych na Kujawach (fot. 7) oraz w sadach zraźnikowych (fot. 8). Silne uszkodzenia zaokulizowanych podkładek zanotowano na podkładce ‘Węgierka Wangenheima’ oraz na ałyczy (czasami przeżyło tylko ich kilka procent). Uszkodzone zostały również czereśnie na czereśni ptasiej, podkładce ‘Colt’ (‘GiSelA 5’ przezimowała nieco lepiej). W przypadku gatunków ziarnkowych przemarzły głównie jabłonie na ‘M.9’ oraz grusze na ‘Pigwie S1’. Nie pomogło nawet staranne obredlenie zaokulizowanych podkładek. Zmarzły też mateczniki podkładek jabłoni ‘M.9’, ‘M.7’, ‘P 14’. Lepiej zniosły zimę te na ‘M.26’, a dobrze przezimowały jabłonie na ‘P 60’ oraz na ‘A 2’. Może to wpłynąć na mniejszą podaż materiału szkółkarskiego jesienią. Przypadki uszkodzenia materiału szkółkarskiego odnotowano także na dołownikach, a wynikały one głównie z niewłaściwego zabezpieczenia drzewek. Wielu sadowników żałowało, że nie zdecydowało się na zakup usługi przechowywania drzewek przez szkółkarza w specjalistycznej chłodni, co gwarantuje brak uszkodzeń mrozowych oraz spowodowanych przez gryzonie.<br><em>fot. 1–8 B. Błaszczyńska </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652658.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 10:54:19 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/uszkodzenia-mrozowe-roslin-sadowniczych-na-kujawach-2637283</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Drzewa pestkowe po zbiorach owoców</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/drzewa-pestkowe-po-zbiorach-owocow-2637282</link>
			<description>W ostatnich latach w uprawie drzew pestkowych w Polsce obserwujemy zjawisko dwubiegunowości. Z jednej strony mamy profesjonalne sady czereśniowe i śliwowe, jakich nie powstydziliby się Belgowie czy Niemcy, z drugiej natomiast wciąż istnieje u nas sporo sadów wiśniowych, uprawianych jakby „przy okazji” – posadzonych, ale pielęgnowanych zgodnie z cenową koniunkturą lub dekoniunkturą. Okres po zbiorach owoców dla jednych jest czasem intensywnej pracy i inwestycji w przyszły sezon, dla innych – odpoczynku i liczenia ewentualnych zysków lub strat. A w tym okresie poza systematyczną ochroną i nawożeniem dolistnym należy także pobrać próbki gleby z sadów i na podstawie uzyskanych wyników przeprowadzić wapnowanie i/lub uzupełnić podstawowe składniki mineralne w glebie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659686.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659686.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Wiśnia porażona drobną plamistością liści drzew pestkowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659687.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659687.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Objawy brunatnej zgnilizny drzew pestkowych na kwiatach wiśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659688.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659688.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Jednoroczny pęd wiśni z objawami porażenia rakiem bakteryjnym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659689.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659689.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Zamieranie pędów po infekcji kwiatów rakiem bakteryjnym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659690.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659690.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Objawy raka bakteryjnego na liściach wiśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659691.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659691.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Wykruszanie się nekrotycznej tkanki w obrębie plam na liściach wiśni powstałych na skutek porażenia rakiem bakteryjnym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659692.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659692.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Początkowe objawy drobnej plamistości liści drzew pestkowych na starszych liściach przyrostów jednorocznych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659693.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659693.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Wyciek zarodników konidialnych sprawcy drobnej plamistości liści na dolnej stronie porażonych liści</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659694.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659694.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9a. Przykłady niedoboru potasu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659695.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659695.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9b. Przykłady niedoboru magnezu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659696.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659696.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9c. Przykłady niedoboru fosforu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659697.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659697.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9d. Przykłady niedoboru żelaza</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659698.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659698.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9e. Przykłady niedoboru manganu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659699.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659699.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 9f. Przykłady niedoboru boru</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Sytuacja w polskich sadach pestkowych w ostatnich sezonach jest wypadkową kilkuletnich zaniedbań w ochronie i agrotechnice (cięcie, nawożenie), które nawarstwiają się, a gdy wystąpią sprzyjające warunki pogodowe wybuchają ze zwielokrotnioną siłą. Poprzednie sezony nie sprzyjały sadownikom pod względem ekonomicznym. Niskie ceny skupu owoców, przede wszystkim wiśni, wpływały na to, że wielu sadowników pozostawiało owoce na drzewach, ograniczało lub zaniechało zwalczania podstawowych chorób (szczególnie wiśni), np. drobnej plamistości liści drzew pestkowych (fot. 1) czy brunatnej zgnilizny (fot. 2) w sezonie 2010. Okres po zbiorach czereśni i wiśni jest zazwyczaj bardzo pracowity. Wykonywane wtedy zabiegi agrotechniczne (cięcie i nawożenie) oraz dotyczące ochrony roślin mają kluczowe znaczenie dla plonowania tych gatunków w kolejnym sezonie. Zaniedbania w tym czasie mogą doprowadzić do ograniczenia plonowania w kolejnych sezonach i często są trudne do nadrobienia w następnych latach.<br><h3>Rak bakteryjny drzew owocowych</h3><br>Należy do najpowszechniej występujących i najgroźniejszych chorób bakteryjnych roślin sadowniczych. Rak bakteryjny występuje powszechnie w Europie i północnej części USA, praktycznie w każdym rejonie uprawy drzew owocowych. Jego sprawcą jest bakteria <em>Pseudomonas syringae</em>. W obrębie tego gatunku naukowcy wyróżniają dwie formy charakteryzujące się specjalizacją w stosunku do określonych roślin – żywicieli. P. syringae pv. syringae poraża wszystkie gatunki drzew owocowych oraz około 80 gatunków roślin jednorocznych i wieloletnich, a <em>P. syringae</em> pv. <em>morsprunorum</em> – tylko drzewa pestkowe.<br><strong>Objawy choroby.</strong> Najbardziej charakterystycznymi na drzewach pestkowych są zrakowacenia, którym zwykle towarzyszą wycieki gumy, zarówno na pędach jednorocznych (fot. 3), krótkopędach, gałęziach, jak i na konarach oraz pniach. Zrakowacenia mogą powstać w wyniku infekcji kwiatów (fot. 4), pąków, śladów po liściach oraz uszkodzeń kory. Kora w miejscu infekcji jest zwykle zapadnięta, przybiera zabarwienie czerwonobrunatne i w efekcie ulega nekrozie. Tkanka podkorowa zmienia zabarwienie na pomarańczowe. W miarę rozwoju choroby nekrozy powiększają się i mogą objąć znaczną część obwodu gałęzi czy konaru, co prowadzi do zamierania części pędu leżącego powyżej. Rozwój zrakowaceń jest cykliczny – rozwijają się intensywnie jesienią i wczesną wiosną, a w czasie wzrostu drzewa (gdy aktywna jest miazga) ich rozwój jest silnie zahamowany. Na pędach niezdrewniałych początkowymi objawami infekcji są ciemnozielone, uwodnione, tłuste plamy. Stopniowo żółkną one, brunatnieją i ulegają nekrozie, a porażony w ten sposób pęd wygina się łukowato i często zamiera.<br>Zainfekowane kwiaty drzew pestkowych początkowo brunatnieją, a następnie czernieją, kurczą się i zamierają. Zaschnięte mogą pozostawać przez jakiś czas na drzewach. Choroba ze zniszczonych kwiatów może rozprzestrzenić się na krótkopędy, gałęzie i konary doprowadzając do powstawania opisanych zrakowaceń. Bakterie porażają także liście drzew pestkowych. Pierwsze objawy mogą pojawić się już na bardzo młodych liściach. Liście takie mają brunatne wierzchołki i ciemnozielone, wodniste regularne plamki.<br>Na liściach powstają najczęściej okrągłe, początkowo żółtawe, później brunatne plamki. Ich cechą charakterystyczną jest jasna obwódka (fot. 5). W sprzyjających warunkach pogodowych plamy mogą zlewać się ze sobą, a tkanki w ich obrębie ulegają nekrozie. Zaschnięte tkanki wykruszają się i powstają charakterystyczne dziurki w blaszkach liściowych (fot. 6). Bakteria może porażać także zawiązki owoców, na których powstają wodniste, tłustawe, ciemnozielone plamy, z czasem czerniejące i zasychające. Porażone zawiązki zasychają i pozostają przez pewien czas na drzewach. W przypadku wiśni i czereśni możemy mieć także do czynienia z infekcjami zimujących pąków, które ulegają nekrozie i zamierają. Porażone pąki na przedwiośniu nabrzmiewają, ale nie rozwijają się, zamierają i pozostają zaschnięte na pędach.<br><strong>Cykl rozwojowy</strong>. Bakterie zimują w pąkach, w śladach poliściowych oraz na brzegach nekroz i zrakowaceń. Na wiosnę uaktywniają się, namnażają i rozprzestrzeniają się w koronach drzew za pośrednictwem wiatru, deszczu oraz owadów. P. syringae infekuje drzewa przez zranienia i naturalne otwory. W cyklu rozwojowym choroby możemy wyróżnić dwa etapy. Pierwszy – zimowy – trwa od późnego lata do wczesnej wiosny. W tym czasie powstają zrakowacenia i nekrozy zdrewniałych organów drzew. Etap drugi – letni – jest związany z czasem aktywności miazgi drzew. W tej fazie dochodzi do infekcji pąków, kwiatów, liści, zawiązków, niezdrewniałych pędów oraz krótkopędów. Poszczególne odmiany drzew pestkowych różnią się wyraźnie wrażliwością na raka bakteryjnego. Do bardzo podatnych na porażenie odmian wiśni zalicza się ‘Nefris’ i ‘Wandę’, a czereśni odmiany ‘Hedelfińska’ i ‘Van’.<br>Ochrona przed rakiem powinna być konsekwentna i systematyczna. Polega ona przede wszystkim na wykonywaniu zabiegów preparatami miedziowymi (w przypadku pestkowych nie warto na nich oszczędzać). Zabiegi rozpoczyna się już w fazie nabrzmiewania pąków, a kolejne można wykonać, gdy pogoda sprzyja rozwojowi choroby, także w czasie kwitnienia drzew, a na odmianach wrażliwych również zaraz po jego zakończeniu. O zwalczaniu raka bakteryjnego nie można zapominać w czasie opadania liści z drzew. W tym okresie należy wykonać 1 lub 2 zabiegi preparatami miedziowymi. Wybór fungicydów miedziowych jest duży, warto jednak sprawdzać etykiety, bo nie wszystkie mają identyczne zakresy rejestracji.<br><h3>Drobna plamistość liści drzew pestkowych</h3><br>Chorobę wywołuje grzyb <em>Blumeriella jaapi</em>. Występuje on powszechnie w Ameryce, Europie, w tym w Polsce. Roślinami żywicielskimi grzyba są przede wszystkim wiśnie i czereśnie, w mniejszym stopniu pozostałe gatunki pestkowe. Choroba w największym nasileniu występuje na wiśniach oraz na podkładkach wiśni i czereśni, zwłaszcza na siewkach czereśni ptasiej (słabiej infekowane są siewki antypki).<br><strong>Objawy.</strong> W początkowej fazie rozwoju choroby, zwykle w drugiej połowie maja lub na początku czerwca, na liściach pojawiają się bardzo drobne, trudne do zauważenia szarozielone plamki. Zwykle są zlokalizowane na liściach najniżej położonych gałęzi i konarów (fot. 7). W miejscu plamek, na spodniej stronie liści tworzą się drobne wzniesienia – owocniki stadium konidialnego. Plam szybko przybywa, co jest efektem powtarzających się infekcji wtórnych. Później plamy stają się brunatne i zlewają się w skupienia, często po jednej stronie blaszki liściowej lub na jej brzegu, gdzie zwykle utrzymuje się dłużej woda z opadów lub rosy. Wygląd plam i ich barwa w dużej mierze zależy od gatunku porażonej rośliny. Choroba stopniowo przenosi się z dolnych partii korony na wyżej położone liście. Podczas deszczowej pogody na spodniej stronie liści pojawia się szarobiały wyciek zarodników grzyba (fot. 8). Porażone liście z czasem żółkną, czerwienieją i przedwcześnie opadają. Już w końcu lipca może dojść do całkowitej defoliacji. Opadanie liści jest związane z silnymi zaburzeniami fizjologicznymi powodowanymi przez grzyba. Przedwczesna defoliacja wywiera bardzo szkodliwy wpływ na rozwój porażonych roślin. Po sezonach masowego występowania choroby, w kolejnych można się spodziewać mniejszego plonowania oraz większej wrażliwości drzew na mróz. Jeżeli defoliacja nastąpi przed zbiorami, dojdzie do obniżenia plonu z powodu zahamowania wzrostu i dojrzewania owoców.<br><strong>Cykl rozwojowy</strong> sprawcy drobnej plamistości liści drzew pestkowych jest podobny do cyklu rozwojowego parcha jabłoni. Owocniki stadium workowego grzyba dojrzewają sukcesywnie wiosną. Pierwsze worki pojawiają się na początku maja, a pierwsze zarodniki workowe w połowie maja. Dojrzewanie owocników przebiega nierównomiernie. Zarodniki workowe wysiewają się w czasie opadów deszczu, okres wysiewów może trwać do 8 tygodni i zakończyć się dopiero w końcu czerwca. Najwrażliwsze na porażenie są liście w okresie 7–10 dni po uzyskaniu normalnych rozmiarów (najmłodsze, niewyrośnięte są stosunkowo mało wrażliwe na infekcje). Ta informacja jest bardzo istotna w ochronie drzew przed drobną plamistością liści drzew pestkowych. Okres inkubacji choroby jest bardzo krótki, w sprzyjających warunkach pogodowych wystarczy zaledwie 5 dni od zetknięcia się zarodnika z blaszką liściową do wystąpienia pierwszych objawów. Najsilniejsze epidemie choroby występują w latach mokrych i chłodnych, ale zdarza się, że po stosunkowo słabym porażeniu w okresie wiosennym, częste opady w lipcu i sierpniu powodują bardzo gwałtowny rozwój choroby.<br>Ochrona drzew pestkowych przed drobną plamistością liści drzew pestkowych jest stosunkowo łatwa, jeżeli uwzględni się cykl rozwojowy sprawcy i specyfikę rozwoju choroby. Pierwszy zabieg należy wykonać bezpośrednio po kwitnieniu drzew (w połowie maja pojawiają się pierwsze zarodniki workowe), a kolejne 2 lub 3 w odstępach 10–14-dniowych (im szybszy przyrost liści i bardziej sprzyjające warunki do infekcji tym krótszy odstęp pomiędzy zabiegami). Liczbę opryskiwań należy dostosować do wrażliwości odmian i warunków pogodowych (zarodnikowanie workowe kończy się zwykle z końcem czerwca). Walka z drobną plamistością liści drzew pestkowych polega przede wszystkim na zapobieganiu infekcjom pierwotnym. Opanowanie choroby w okresie infekcji wtórnych jest bardzo trudne, wymaga wielu zabiegów i generuje wysokie koszty. Jeżeli lato jest wilgotne i porażenie liści przekracza 10%, konieczne jest wykonanie do 2 zabiegów także po zbiorach owoców. Chronią one drzewa przed masowym rozprzestrzenianiem się choroby w koronach i zmniejszają potencjał infekcyjny na przyszły sezon.<br><h3>Nawożenie po zbiorach owoców</h3><br>Dolistne dokarmianie drzew pestkowych po zbiorach owoców wydaje się działaniem bardzo ważnym przede wszystkim dlatego, że wiosną kwitną one praktycznie nie mając liści. Nawożenie dolistne w tym czasie jest więc mniej efektywne niż w przypadku gatunków ziarnkowych. Z uwagi na gromadzenie w drzewach zapasów, niektórych składników pokarmowych, nawożenie po zbiorach daje roślinom dobry start wiosną. Drzewa często nie mogą wtedy pobrać tych składników z gleby z powodu niesprzyjającej pogody, a brak liści rozetowych wpływa na niską skuteczność nawożenia dolistnego. Składniki pokarmowe z „jesiennych rezerw” stanowią doskonałe startowe źródło azotu oraz boru. Nawet do 70% azotu wykorzystywanego wczesną wiosną może pochodzić z rezerw zmagazynowanych w drzewach jesienią. Nawożenie drzew ziarnkowych po zbiorach owoców jest już standardem. Ze względu na termin zbioru czereśni (lipiec) i wiśni (sierpień) drzewom zostaje jeszcze co najmniej 2 do 3 miesięcy wegetacji. W tym okresie zachodzą w nich istotne procesy związane z przygotowaniem się do spoczynku zimowego oraz formowaniem pąków kwiatowych. Na oba istotnie wpływa jakość liści i czas, w którym pozostają na drzewie. Przedwczesna defoliacja prowadzi do osłabienia drzew, zmniejszenia odporności na mróz oraz zauważalnego spadku plonowania. Dokarmianie dolistne drzew pestkowych (głównie czereśni, w mniejszym stopniu wiśni) zaleca się wykonywać corocznie w postaci 3 do 5 zabiegów co 10–14 dni. Zwykle w tym czasie stosuje się mieszanki zbiornikowe na bazie: 5–10 kg mocznika, 1–2 kg magnezu (MgO w postaci siarczanu magnezu lub firmowych nawozów magnezowych; uwaga na stopień uwodnienia siarczanu magnezu), 0,3–0,5 kg boru (w postaci nawozów płynnych lub krystalicznych; uwaga na zawartość B w poszczególnych nawozach) oraz około 0,3–0,4 kg cynku (uwaga na zawartość Zn w poszczególnych nawozach). Niekiedy konieczne może być wprowadzenie do nawożenia w tym czasie nawozów zawierających np. potas, mangan lub żelazo, zależnie od stanu odżywienia drzew tymi składnikami w sezonie. Decyzja o ich dodatku powinna być wynikiem lustracji w sadzie (fot. 9).<br><em>fot. 1–9 M. Oleszczak </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652656.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 10:50:14 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/drzewa-pestkowe-po-zbiorach-owocow-2637282</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>O gruszach na Podkarpaciu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/o-gruszach-na-podkarpaciu-2637281</link>
			<description>Chociaż grusza jest bardziej wymagającym gatunkiem od jabłoni, zainteresowanie nią jest coraz większe. Świadczą o tym powiększający się areał oraz intensyfikacja produkcji grusz w Polsce. Uprawie tego gatunku poświęcone było seminarium podczas Jesiennej Giełdy Ogrodniczej (jesienią ub.r.), zorganizowanej przez Podkarpacki Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Boguchwale.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659683.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659683.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Dr Dorota Kruczyńska mówiła m.in. o nowych kierunkach w uprawie gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659684.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659684.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Owoce gruszy ‘Nojabrskaja‘ prezentował na swoim stoisku Marian Szeliga z Żurawicy (w 2011 r. grusze w pełni owocowania w jego sadzie plonowały na poziomie 50 t/ha)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659685.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659685.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Dr Jan Błaszczyk z Uniwersytetu Przyrodniczego w Krakowie podpowiadał, jak odnieść sukces w przechowywaniu gruszek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Intensyfikacja produkcji</h3><br>Nowo zakładane sady gruszowe nie przypominają już tych tradycyjnych, gdyż dążenie do zmniejszenia miąższości korony, podyktowane koniecznością doprowadzenia światła do jej wnętrza i najniżej położonych partii, wymusza wysokie wyprowadzanie koron i wysmuklenie pokroju drzew. Bez dostępu odpowiedniej ilości światła do wnętrza korony grusze nie będą zadowalająco owocowały, a owoce będą słabej jakości – mówiła dr Dorota Kruczyńska (fot. 1) z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach.<br>Intensyfikacja uprawy gruszy ma również odzwierciedlenie w zwiększającej się obsadzie drzew na jednostce powierzchni – od 2000 szt./ha do ponad 5000 szt./ha. Przy około 2000 drzew/ha korony drzew zaleca się prowadzić w formie palmety, przy większej ich liczbie – w formie wrzeciona, tzw. Bibaum® (drzewka z dwoma przewodnikami produkowane przez okulizację dwoma oczkami odmiany szlachetnej z dwóch stron podkładki lub w systemie „V”.<br>Znacznym utrudnieniem w intensyfikacji uprawy gruszy jest niewielki wybór podkładek – w tym celu używa się głównie gruszy kaukaskiej i pigwy (w jej przypadku często obserwowany jest efekt niezgodności fizjologicznej). Brak podkładek skarlających dla gruszy wymusza więc stosowania zabiegów ograniczających wzrost wegetatywny drzew, np. nacinania pni czy zagęszczania drzew na jednostce powierzchni.<br><div class="blockquote">Sad gruszowy, zdaniem dr Doroty Kruczyńskiej, powinien być zakładany z drzewek typu knip- boom, czyli z w pełni uformowaną koroną. Wówczas można zastosować gęste nasadzenie, zmniejszyć nakłady na formowanie koron (nie trzeba ich rozpinać na rusztowaniu), co z kolei pozwoli osiągnąć wysokie plony już w pierwszych latach po posadzeniu drzew.</div><br><h3>Nowości odmianowe</h3><br>W krajach Unii Europejskiej w uprawie dominują takie odmiany gruszy, jak: ‘Konferencja’, ‘Bonkreta Williamsa’, ‘Abate Fetel’, ‘Blanquilla’, ‘Limonera’, ‘Komisówka’, ‘Rocha’ i ‘Ercolini’. Natomiast w USA i Ameryce Południowej – ‘Anjou’ oraz ‘Triumf Packhama’.<br>Odmiany nowe stanowią niewielki procent w ogólnej produkcji gruszek, bo zaledwie 10–15%. O produkcji gruszek, podobnie jak w przypadku jabłek, decyduje określona grupa kilku odmian wyhodowanych i wprowadzonych do produkcji w XVIII-XIX wieku. Niesłabnącym zainteresowaniem konsumentów cieszą się odmiany o naturalnie ordzawionych owocach: ‘Bera Boska’, ‘Bera Hardy’, ‘Grand Champion’, ‘Konferencja’, ‘Omega’ i ‘Uta’. Nowszymi odmianami są ‘Elliot’ (wyhodowana w  Stanach Zjednoczonych ale uprawiana już w Hiszpanii i Francji i występująca tu pod nazwą ‘Selena’ – owoce o nietypowym miedziano-brązowym kolorze skórki) i ‘Angelys’ (odmiana francuska o bardzo późno dojrzewających, ale bardzo ładnych owocach o zabarwionej na czerwono skórce). Na zachodzie Europy ordzawienie gruszek jest cechą pożądaną, w Polsce natomiast producenci gruszek odmiany ‘Konferencja’ dążą zazwyczaj do wyprodukowania ich z jak najmniejszym ordzawieniem skórki.<br>W ostatnich latach zainteresowanie polskich sadowników budzi odmiana ‘Nojabrskaja’ (fot. 2), która charakteryzuje się obfitym plonowaniem, dużymi lub bardzo dużymi owocami oraz możliwością długotrwałego ich przechowywania. Grusza ta – jak informowała dr D. Kruczyńska – jest jednak niestabilna genetycznie i łatwo może ulegać mutacjom.<br>Nową tendencję stanowi zainteresowanie konsumentów gruszkami o owocach wybarwiających się na czerwono lub dwubarwnych. Z tego powodu do produkcji wprowadzono, jako uzupełnienie odmian podstawowych, np. czerwonoowocowe mutanty odmian ‘Bonkreta Williamsa’ i ‘Komisówki’. Natomiast grusze o czerwonomiąższowych owocach choć stanowią niewielki odsetek w uprawie, budzą zainteresowanie przemysłu przetwórczego.<br>Z nowszych odmian o dwubarwnych owocach niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się  ‘Dicolor’ i ‘Hortensja’, przy czym, jak stwierdziła dr D. Kruczyńska, większe szanse na uprawę ma ‘Dicolor’, chociaż jest odmianą bardzo podatną na zarazę ogniową.  Nowością odmianową (u progu produkcji) jest odmiana ‘Sonata’ – o dwubarwnych i dojrzewających w październiku owocach.<br><div class="blockquote">Pożądane cechy odmianowe gruszy to: ● plenność, powiązana z właściwą wielkością i smakiem owoców; ● niezbyt silny wzrost drzew; ● przystosowanie do danych warunków klimatyczno-glebowych; ● skłonność do partenokarpii, co dzięki zastosowaniu giberelin umożliwia uzyskanie owoców nawet w warunkach niesprzyjających ich zawiązywaniu (kwiaty nie są atrakcyjne dla pszczół); ● zgodność zrastania się z pigwą, która ogranicza wzrost drzew; ● niska podatność na groźne dla gruszy choroby – zarazę ogniową, parcha gruszy, zamieranie gruszy; ● niski stopień porażenia przez ważne gospodarczo szkodniki gruszy – miodówki; ● możliwość długiego przechowywania owoców oraz ich trwałość w obrocie handlowym. Pożądane cechy idealnej gruszki to niezmiennie: tradycyjnie gruszkowaty kształt (może być wydłużony), duże owoce, właściwe zabarwienie skórki (zielone, a po osiągnięciu dojrzałości konsumpcyjnej – żółte), naturalne (przyjemne dla oka) ordzawienie skórki.</div><br><h3>Odpowiedni smak</h3><br>W przypadku gruszek, właściwych dla odmiany walorów smakowych owoców nie można ocenić jesienią, w momencie ich zbioru – mówił dr Jan Błaszczyk z Uniwersytetu Przyrodniczego w Krakowie (fot. 3). Odpowiedni termin zbioru gruszek jest niezmiernie ważny dla zachowania wysokiej ich jakości podczas przechowywania. Przy jego wyznaczaniu bezpieczniej jest korzystać jednocześnie z kilku metod, np. kalendarza zbioru poszczególnych odmian, indeksu skrobiowego, jędrności owoców, zawartości ekstraktu w owocach oraz indeksu Streifa. Gruszki zebrane zbyt wcześnie charakteryzują się mniejszą masą, są bardziej podatne na więdnięcie, łatwiej ulegają oparzeliźnie powierzchniowej, nie osiągają optymalnych walorów smakowych i nierównomiernie dojrzewają. Natomiast zebrane zbyt późno mają mniejszą trwałość związaną z rozpoczęciem procesu dojrzewania, szybciej tracą jędrność, są bardziej podatne na gnicie i uszkodzenia wywołane zbyt dużym stężeniem dwutlenku węgla (CO<sub>2</sub>).<br>Gruszki odmian zimowych, dojrzewające bezpośrednio po zbiorze, raczej nie osiągają wysokich walorów smakowych, dlatego konieczne jest przechowywanie ich w odpowiednich warunkach. Muszą przejść tzw. okres chłodu, aby mogły uzyskać zdolność dojrzewania. Każda odmiana ma jednak inne wymagania co do długości tego okresu. Żeby nie narażać gruszek bezpośrednio po zbiorze na rozpoczęcie dojrzewania, konieczne jest ich szybkie schłodzenie (w ciągu 24 godzin), aby temperatura miąższu nie przekraczała 4–5ºC. Po wstępnym schłodzeniu należy jeszcze obniżyć temperaturę do zalecanej, w zależności od warunków przechowywania. W chłodni zwykłej zalecane jest, by wynosiła ona od -1ºC do 0ºC, natomiast w KA – od 0,5ºC do 1,0ºC.<br>Kolejnym czynnikiem warunkującym długotrwałe przechowywanie gruszek bez narażania ich na utratę jakości – na który zwrócił uwagę dr J. Błaszczyk – jest wilgotność względna powietrza. W przypadku gruszek (gdy woda przeciętnie stanowi 85% masy owoców) – bardzo intensywnie transpirujących owoców – powinna ona wynosić 92–94%.<br>Najbardziej optymalne warunki do długotrwałego przechowywania gruszek  można uzyskać tylko w chłodni KA, ponieważ oprócz możliwości stałego utrzymywania odpowiedniej temperatury (na stabilnym poziomie), wilgotności względnej powietrza, można również obniżyć zawartość tlenu (do 2–3%) i zwiększyć dwutlenku węgla (do 0,8–1,2%), co spowoduje ograniczenie intensywności oddychania, spowolnienie wszystkich procesów metabolicznych, w tym produkcji etylenu. W takich warunkach gruszki można przechowywać nawet do 6 miesięcy, w chłodni zwykłej zaś nie dłużej niż 2 lub 3 miesiące.<br>Dr J. Błaszczyk przypomniał też, że gruszki wykazują genetyczną wrażliwość na nadmiar CO2, która wynika z małej objętości przestworów międzykomórkowych, co silnie ogranicza wymianę gazową między nimi a atmosferą zewnętrzną. Podczas przechowywania gruszek w KA należy pamiętać o tym, że zawartość CO2 nie może przekraczać zawartości O2. Im mniej jest tlenu w atmosferze, tym podatność gruszek na uszkodzenia powodowane przez dwutlenek węgla jest większa, co może objawiać się zbrązowieniem miąższu lub powstaniem w nim pustych przestrzeni, tzw. kawern.<br><h3>Po przechowaniu</h3><br>Po wyjęciu z chłodni, gruszki powinny jeszcze przez kilka dni przebywać w odpowiedniej temperaturze, aby dojrzeć i osiągnąć gotowość konsumpcyjną oraz uzyskać żółtą barwę skórki. W przypadku odmian ‘Lukasówka’ i ‘Konferencja’ okres dojrzewania owoców po przechowywaniu wynosi 5–8 dni, przy czym dla ‘Lukasówki’ optymalną temperaturą dojrzewania jest około 20ºC, natomiast dla ‘Konferencji’ – 15–17ºC. Po tym okresie gruszki osiągają pożądane walory smakowe, soczystość i aromat właściwy odmianie, masłową konsystencję i akceptowalną jędrność miąższu (0,8–1,2 kG).<br>Najczęstszymi przyczynami strat podczas przechowywania gruszek są:<br><ul><br><li>niewłaściwe wyznaczenie terminu zbioru owoców w stosunku do posiadanych warunków ich przechowywania;</li><br><li>brak wstępnego schłodzenia owoców;</li><br><li>źle dobrane parametry przechowywania (temperatura, zawartość tlenu i dwutlenku węgla oraz wilgotność względna powietrza);</li><br><li>błędy w ochronie powodujące wystąpienie chorób grzybowych (m.in. szarej pleśni, sinej pleśni, brunatnej zgnilizny i gorzkiej zgnilizny).</li><br></ul><br><em>fot. 1–3 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652655.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 10:44:31 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/o-gruszach-na-podkarpaciu-2637281</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Gdy zakwitła Nadwiślanka</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/gdy-zakwitla-nadwislanka-2637279</link>
			<description>Po raz ósmy w centrum rejonu uprawy Nadwiślanki (typ wiśni odroślowej, fot. 1) w Nowym k. Słupi Nadbrzeżnej 29.04.2012 r. odbyło się Wojewódzkie Święto Kwitnącej Wiśni.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659673.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659673.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Kwitnąca Nadwiślanka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659674.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659674.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Uczestnicy szkolenia w Nowym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659675.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659675.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3a. Maszyny do mechanicznego zbioru owoców wiśni: samojezdny duński kombajn</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659676.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659676.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3b. Maszyny do mechanicznego zbioru owoców wiśni: agregat MAJA Firmy Weremczuk</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659677.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659677.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot.4. O "zdrowej" glebie mówił dr Bogdan Jarociński, emerytowany pracownik Mazowieckiego ODR</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659678.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659678.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Artur Niedobit z firmy Timac Agro przedstawił schemat nawożenia dolistnego wiśni uwzględniający algowe nawozy Fertileader</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659679.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659679.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Piotr Lubaszka z firmy Intermag omówił program nawożenia wiśni uwzględniający dostarczanie roślinom poszczególnych składników pokarmowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Uprawa Nadwiślanki wzdłuż Wisły między Ożarowem a Lipskiem budzi duże zainteresowanie i staje się coraz bardziej specjalistyczna. Tegoroczne spotkanie (fot. 2) zorganizowali wspólnie Spółdzielnia Producentów Owoców i Warzyw Nadwiślanka w Ożarowie i Burmistrz tego miasta. Tematem wiodącym była gleba i jej właściwe przygotowanie przed założeniem sadu. Prezentowano również maszyny do zbiory mechanicznego wiśni (fot. 3).<br>Gleba jest dla roślin głównym źródłem składników pokarmowych, informował dr Bogdan Jarociński (fot. 4) emerytowany pracownik Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Za ich pobieranie odpowiedzialne są korzenie roślin, przede wszystkim włośnikowe, skąd składniki pokarmowe są transportowane do nadziemnych części roślin. Przenikanie jonów z roztworu glebowego odbywa się na drodze pobierania biernego i aktywnego. Składniki pokarmowe pobierane są przez korzenie roślin w postaci kationów (azot amonowy, potas, magnez, wapń, sód, żelazo, mangan, miedź i cynk) lub anionów (azot azotanowy, fosfor, siarka, molibden, bor, chlor).<br><h3>Jakość gleby</h3><br>Według dr. B. Jarocińskiego „zdrowa gleba” to skarbnica życia – naturalna fabryka biochemiczna prowadzona na jednym hektarze w warstwie ornej przez 15–20 ton mikroorganizmów, 4 tony dżdżownic oraz tonę pozostałych organizmów (nicieni, pająków, mrówek, ślimaków, chrząszczy, gryzoni i innych), w której panują optymalne warunki do kiełkowania, wzrostu i rozwoju roślin uprawnych. Gleba taka zawiera składniki mineralne i organiczne będące źródłem substancji odżywczych dla roślin, mikroorganizmów oraz organizmów glebowych, których obecność wpływa na zdrowotność roślin i regulację procesów pobierania przez ich korzenie składników pokarmowych. Zdrowa gleba ma też zdolności przetwarzania ok. 99% pestycydów w związki nietoksyczne, a w warstwie ornej na powierzchni 1 ha może magazynować 200–600 ton wody, co zapobiega erozji wodnej i powietrznej. Ma też zdolność magazynowania węgla (3 razy większą niż biomasa nad gruntem i 2 razy większą niż atmosfera).<br>W „chorej” glebie zachodzą procesy gnilne, co prowadzi do wydzielania szkodliwych gazów i toksyn. W takiej glebie dominują mikroorganizmy beztlenowe i wywołujące choroby roślin, zahamowany jest także proces tworzenia próchnicy. Często występująca podeszwa płużna może ograniczać rozwój systemu korzeniowego roślin wymagających intensywnego nawożenia i ochrony chemicznej, co dodatkowo sprawia, że gleba traci swe naturalne właściwości i staje się, zdaniem dr. B. Jarocińskiego, laboratorium chemicznym. Na domiar złego obniża się jej odczyn, co prowadzi do słabszego wykorzystania składników pokarmowych z nawożenia mineralnego, a w konsekwencji gorszego wzrostu systemu korzeniowego, nadziemnej części roślin, słabego plonowania, niskiej jakości owoców oraz wzrostu kosztów produkcji.<br><h3>Przed założeniem sadu wiśniowego</h3><br>Aby gleba odzyskała swoje właściwości, przed założeniem sadu wiśniowego należy przeprowadzić orkę głęboką, która zlikwiduje podeszwę płużną i napowietrzy glebę, co wpłynie na regulację stosunków powietrzno-wodnych i procesów humifikacji próchnicy – powiedział dr B. Jarociński. Konieczna jest też analiza chemiczna gleby z oznaczeniem zawartości wapnia, w tym przyswajalnego dla roślin. Prelegent zalecał dla wiśni wykonanie szczegółowej analizy gleby z trzech warstw: ornej (poziomu próchnicznego), podornej (wymycia) i z warstwy wmycia składników pokarmowych. Próby najlepiej jest pobierać przed założeniem sadu, ale można także z sadów istniejących. Na podstawie uzyskanych wyników możliwe będzie opracowanie prawidłowych zaleceń nawozowych.<br><h3>Racjonalne nawożenie</h3><br>Oznacza, że będzie ono prowadzone w oparciu o potrzeby wynikające z zasobności gleby i stanu odżywienia roślin (rysunek). Według dr B. Jarocińskiego drzewa owocowe mają niewielkie wymagania pokarmowe w porównaniu ze zbożami, co jest ważne przy ustalaniu programu nawożenia. Optymalna wartość pH gleby dla wiśni powinna zawierać się przedziale 6,6–7,2 (odczyn obojętny). Odczyn zasadowy wcale nie oznacza, że zawarty w glebie wapń jest dla roślin przyswajalny, dlatego oprócz oznaczenia zawartości poszczególnych składników pokarmowych konieczne jest także oznaczenie stosunków między nimi, szczególnie pomiędzy antagonistycznymi kationami (potas, magnez, fosfor). Oddziaływanie tych składników powoduje ich wzajemne blokowanie oraz uniemożliwia pobieranie mikroelementów (np. przy zbyt wysokim pH nie pobierany jest molibden, niezbędny w przemianach azotowych). Dla poprawy struktury gleby i jej zdrowotności, wskazane jest również dostarczenie materii organicznej, np. przez przyoranie słomy w podorywce, siew poplonów czy użycie przefermentowanego obornika, gnojowicy, kompostów lub humusu. Zdaniem dr B. Jarocińskiego, sadownicy nie doceniają roli mikroorganizmów glebowych, a często nie dostrzegają nawet ich obecności, zwłaszcza tych korzystnie oddziałujących na glebę i rośliny. Liczba dobroczynnych mikroorganizmów zależy od struktury gleby, jej składu chemicznego, odczynu, napowietrzenia oraz pielęgnacji plantacji. Podstawą wszystkich działań jest jednak zdaniem prelegenta wapnowanie gleb.<br><h3>Nawożenie dolistne wiśni</h3><br>Podstawą w przypadku wiśni jest nawożenie doglebowe, a dolistne może mieć jedynie charakter uzupełniający w okresach wzmożonego zapotrzebowania na któryś ze składników pokarmowych – informował dr B. Jarociński. W praktyce można wyznaczyć dwa terminy dokarmiania dolistnego, w których nawozy dostarcza się co 10–14 dni: w okresie wykształcania owoców po zakończeniu kwitnienia oraz po zbiorze owoców do fazy opadania liści. Celem tych zabiegów jest poprawa jakości owoców i dokarmienie drzew po zbiorach. To drugie ma bardzo istotne znaczenie dla odporności drzew na niską temperaturę oraz dla ich dobrego startu wiosną, stwierdził dr B. Jarociński. Gdy jest przeprowadzone w optymalnych dawkach, drzewa zgromadzą składniki w pędach, konarach, pniu i korzeniach. Jeżeli jest oszczędne, składniki zostaną zgromadzone tylko w nadziemnych zdrewniałych częściach drzewa, natomiast gdy jest „skąpe” – tylko w pędach najmłodszych. Po zbiorze i przed opadnięciem liści wiśni prelegent zalecał stosowanie boru i cynku. W przypadku braku potasu i fosforu w glebie można je również aplikować dolistnie w okresie jesiennym.<br><h3>Gotowe produkty</h3><br>Artur Niedobit z firmy Timac Agro (fot. 5) przedstawił schemat nawożenia dolistnego wiśni uwzględniający algowe nawozy Fertileader. Radził zastosować:<br><ul><br><li>w fazie białego pąka Fertileader Leos (1 lub 2 razy w dawce 5 l/ha),</li><br><li>w czasie kwitnienia i ponownie pod jego koniec – Fertileader Gold BMo (3 l/ha),</li><br><li>bezpośrednio po kwitnieniu i w okresie zawiązywania owoców – Fertileader Axis (3 l/ha),</li><br><li>w okresie wzrostu zawiązków owocowych (w 2 lub 3 zabiegach) – Fertileader Vital-954 (3 l/ha),</li><br><li>w okresie dojrzewania i przed zbiorem owoców – Fertileader Elite (3 l/ha).</li><br></ul><br>Nowością jest Fertileader Magnum Mg zalecany do aplikacji w okresach zapotrzebowania roślin na magnez lub w przypadku jego niedoboru. Wszystkie nawozy z grupy Fertileader zawierają kompleks Seactiv® (glicyna-betaina, IPA – izopentyl adeniny – roślinny hormon wzrostu i aminokwasy), który na rośliny działa biostymulująco.<br>Piotr Lubaszka z firmy Intermag (fot. 6) omówił program nawożenia wiśni uwzględniający dostarczanie składników pokarmowych w okresach zapotrzebowania na nie oraz zaprezentował nawozy wykazujące dobroczynne działanie na drzewa tego gatunku: Silvit® i Tytanit®. Silvit® zalecał do 2 lub 3 aplikacji w celu poprawy jakości owoców i podniesienia odporności na choroby i szkodniki. Tytanit® ma natomiast poprawiać jakość i żywotność pyłku kwiatowego, co gwarantuje efektywniejsze zapylenie kwiatów i podnosi odporność roślin na niekorzystne warunki środowiska, szczególnie na ochłodzenia. Oba produkty mają właściwości biostymulujące i mogą być również używane w okresie wzrostu zawiązków owocowych. Do pozbiorczego dokarmiania roślin P. Lubaszka zalecał aplikacje Plonvitu Opty (5 kg/ ha), Mikrokompleksu (5 kg) i Cynko-Boru (4 kg). Przedstawił także kondycjonery wody ProAgua® i ProAqua® pH. Pierwszy z nich ma odczyn obojętny, drugi może obniżać pH wody. Oba poprawiają właściwości fizykochemiczne wody używanej do przygotowywania roztworów nawozowych i środków ochrony roślin. Adiuwant FASTER® ułatwia natomiast nanoszenie, pokrycie i utrzymanie warstwy cieczy roboczej na roślinach poprzez zmniejszenie napięcia powierzchniowego roztworów oraz zwiększenie powierzchni zetknięcia cieczy roboczej z powierzchnią liścia. Poprzez opóźnienie wysychania roztworu na powierzchni liści zwiększa intensywność wnikania roztworu oraz poprawia efektywność użytego nawozu lub środka ochrony roślin.<br><em>fot. 1–6 A. Łukawska </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652653.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 10:41:03 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/gdy-zakwitla-nadwislanka-2637279</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nie zapominajmy o pszczołach</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nie-zapominajmy-o-pszczolach-2637280</link>
			<description>Maj i czerwiec to miesiące najintensywniejszego rozwoju rodzin pszczelich. Mimo że minął już okres kwitnienia drzew owocowych, których kwiaty stanowiły cenne źródło pokarmu dla pszczół, owady te nadal obecne są w sadach, jeśli znajdą tam dostępny pokarm: nektar, pyłek lub spadź. Dbałość o bezpieczeństwo owadów zapylających jest koniecznością i wymogiem dzisiejszych czasów, szczególnie w dobie zagrożenia masowym ginięciem rodzin pszczelich. Jak twierdzą badacze wymieranie pszczół może prowadzić do wielomiliardowych strat w światowym rolnictwie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659680.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659680.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Mniszek lekarski jest dla pszczół cennym pożytkiem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659681.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659681.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Koniczyna biała jest w sadzie uporczywym chwastem, ale chętnie odwiedzanym przez pszczołę miodną</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659682.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659682.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Robotnica pszczoły miodnej z ładunkiem pyłku na rumianku pospolitym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>CCD a zatrucia środkami ochrony roślin</h3><br>CCD, czyli syndrom masowego ginięcia rodzin pszczelich (ang. Colony Collapse Disorder) jest zjawiskiem coraz powszechniejszym na świecie, także w Europie. Uważa się, że wynika ono ze współdziałania kilku czynników: chemizacji środowiska (w tym skażenia pestycydami), obecności patogenów pszczół, niedoboru pokarmu, źle prowadzonej gospodarki pasiecznej czy korzystania przez pszczoły z pyłku roślin modyfikowanych genetycznie.<br>Objawy masowego ginięcia rodzin pszczelich obejmują:<br><ul><br><li>brak w rodzinie pszczół lotnych,</li><br><li>brak martwych pszczół w gnieździe oraz w bezpośrednim sąsiedztwie ula,</li><br><li>opóźnioną inwazję szkodników ulowych, ● brak objawów rabunku.</li><br></ul><br>Zjawiska masowego ginięcia rodzin pszczelich nie można jednak łączyć z nieodpowiednim stosowaniem środków ochrony roślin (ś.o.r.) i zatruciami lub podtruciami pszczół (aczkolwiek istnieją takie hipotezy). Zatrucie ś.o.r., w przeciwieństwie do objawów zamierania rodzin pszczelich, objawia się obecnością dużej liczby martwych pszczół przed ulem, których aparat gębowy jest charakterystycznie wysunięty i podwinięty. Większość zatrutych pszczół wraca do pasieki, zbieraczki siadają na trawie, przed wylotami z uli i tam giną. Pszczoły z objawami zatrucia łatwo zweryfikować przed wejściem do ula, bo owady charakteryzują się utratą zdolności lotu, paraliżem, zwracaniem zawartości wola miodowego. Najczęściej zjawisko takie obserwowane jest we wszystkich rodzinach na pasiece. Objawy zatrucia mogą być także odsunięte w czasie. Ponieważ podtrute zbieraczki przynoszą skażony pokarm do ula, wskutek jego wykorzystania mogą ginąć także robotnice ulowe, zamierać larwy. Pozostałości ś.o.r. znajdowane są także w pyłku i nektarze, w miodzie, a nawet w wosku. Podtruta rodzina gorzej się rozwija, jest bardziej podatna na choroby oraz mniej produktywna.<br><h3>Rodzina do wynajęcia</h3><br>Zmniejszająca się liczba pszczół odbija się niekorzystnie na zapylaniu upraw. Problemy takie dotyczą już Stanów Zjednoczonych, czy niektórych krajów Europy Zachodniej. W Polsce mamy obecnie ponad 1,2 mln rodzin pszczelich, podczas gdy potrzeby zapylania są co najmniej dwukrotnie wyższe. Rozwiązaniem funkcjonującym na Zachodzie jest odpłatne korzystanie z usług pszczelarzy, którzy przewożą ule w miejsca upraw wymagających zapylenia. Polscy plantatorzy z takiej usługi korzystają bardzo rzadko, często z powodu braku wiedzy dotyczącej ważności zapylenia roślin. Także pszczelarze z niechęcią odnoszą się do możliwości użyczenia rodzin pszczelich producentom owoców z obawy przed zatruciem pszczół ś.o.r. W naszym kraju sytuacja owadów zapylających jest jeszcze na tyle dobra, że sadownicy nie są zainteresowani płatnym wypożyczaniem pasieki, chociaż pszczelarze coraz częściej domagają się opłat za tę usługę.<br><h3>Czytajmy etykiety</h3><br>Ochrona roślin sadowniczych jest niezbędnym elementem produkcji, gwarantującym wysokiej jakości i odpowiedniej ilości plon owoców. Prawidłowe prowadzenie zabiegów ś.o.r. nie powinno powodować zatruć owadów zapylających, aczkolwiek rokrocznie do nich dochodzi, nie tylko wiosną podczas kwitnienia sadów, ale przez cały sezon. Nieodzownym elementem bezpiecznej ochrony roślin jest stosowanie preparatów zgodnie z etykietą-instrukcją stosowania (w odpowiednich dawkach, terminach, na wskazanych uprawach). Niezbędne jest przestrzeganie prewencji, czyli czasu jaki musi upłynąć od wykonania zabiegu do momentu oblotu chronionej uprawy przez pszczoły. Należy zatem wykorzystywać środki o krótkim okresie prewencji.<br><h3>Zabiegi tylko wieczorem</h3><br>Konieczne jest prowadzenie zabiegów ochronnych po ustaniu lotów pszczół, wieczorem lub nocą. Pszczoły w poszukiwaniu pokarmu latają nawet na odległość 3 km. Dlatego jeśli w sadzie znajdują się kwitnące rośliny (nawet chwasty) lub owady spadziujące, mimo braku na jego terenie uli, wykonywanie zabiegów ochrony roślin w ciągu dnia może prowadzić do zatruć pszczół z okolicznych pasiek oraz dzikich owadów pszczołowatych i innych pożytecznych (np. dorosłych bzygów, biedronek i złotooków), które bytują w sadzie lub w jego pobliżu. Jeśli konieczne jest wykonanie zabiegu w ciągu dnia należy o tym wcześniej (około 3 dni) poinformować pszczelarza, aby mógł zabezpieczyć rodziny przed zatruciem, co jest jednak trudne (ule należy przewieźć na odległość 4–5 km od miejsca wykonywania zabiegu) i kosztowne (transport). Poza tym, w ciągu dnia i w czasie ekspozycji słonecznej promienie UV powodują szybszy rozkład substancji aktywnej ś.o.r., a tym samym krótszy czas jej działania. Słońce oraz wiatr osuszają krople cieczy. Przy większej wilgotności powietrza (nocą) lepiej wchłaniane są preparaty układowe. Wieczorne zabiegi selektywnymi insektycydami powierzchniowymi (np. przeciwko mszycom) wpływają na ograniczenie populacji motyli nocnych, (np. zwójkówek, owocówki jabłkóweczki), które są aktywne po zachodzie słońca.<br><h3>Wybór środka</h3><br>Zabiegi ochrony roślin należy prowadzić tylko w przypadku przekroczenia przez agrofaga progu ekonomicznej szkodliwości i – o ile to możliwie – korzystać ze środków o działaniu selektywnym. Ważne jest unikanie preparatów z grupy syntetycznych pyretroidów w pełni sezonu i stosowanie ich tylko w przypadku konieczności, raz w sezonie, najlepiej wczesną wiosną, przed kwitnieniem roślin. Środki te oprócz potencjalnych szkodników działają toksycznie także na organizmy pożyteczne. Zniszczenie populacji pszczoły miodnej, dzikich pszczołowatych i trzmieli wpływa na zmniejszenie ilości i jakości plonu (mniej zapylonych kwiatów) także w kolejnych latach. Środkami bardzo toksycznymi lub toksycznymi dla pszczół (o czym także informuje etykieta-instrukcja stosowania) nie należy opryskiwać upraw, których kwitnienie może rozpocząć się przed zakończeniem prewencji.<br>Środki ochrony roślin nieklasyfikowane ze względu na niskie ryzyko, jako stwarzające zagrożenie, i których etykieta-instrukcja stosowania nie określa prewencji, także mogą być niebezpieczne dla owadów, jeśli stosowane są w czasie ich lotu. Pszczoła-zbieraczka opryskana cieczą roboczą przejmuje jej zapach i może nie zostać wpuszczona do ula przez robotnice-strażniczki. Ponadto dla owadów groźne jest samo zmoczenie skrzydeł  oraz wciąganie przez wentylatory opryskiwaczy.<br><h3>Chwasty</h3><br>Obecność kwitnących chwastów w sadach jest niekorzystna nie tylko w okresie kwitnienia roślin sadowniczych. Późną wiosną i na początku lata w sadach mogą kwitnąć m.in. mniszek lekarski (fot. 1), koniczyna biała (fot. 2), jasnota różowa, bluszczyk kurdybanek, maruna bezwonna, rumianek (fot. 3) i inne chwasty chętnie odwiedzane przez pszczoły. Chemiczne zwalczanie niechcianej roślinności także może prowadzić do zatrucia pszczół. Dlatego zaleca się niedopuszczanie do zakwitania chwastów, poprzez ich koszenie, a dopiero potem opryskiwanie herbicydami. Podczas wykonywania oprysków przeciwko agrofagom ciecz użytkowa często jest także znoszona na kwitnące chwasty.<br><h3>Spadź</h3><br>Warto także obserwować rośliny pod kątem występowania spadzi na liściach. Mimo, że spadź z roślin różowatych nie jest chętnie zbierana przez pszczoły, w sytuacji gdy pożytek jest ubogi a źródło spadzi blisko, jest ono także wykorzystywane przez pszczoły. Mszyce i czerwce intensywnie wydalają spadź nocą, wtedy też najwięcej tej substancji gromadzi się na liściach. Także większa wilgotność powietrza nocą sprzyja utrzymywaniu się kropel spadzi na liściach. Pszczoły najintensywniej wykorzystują spadź przed południem. Opryskiwanie roślin pokrytych spadzią może prowadzić do zatruć owadów.<br><h3>Przed i po zabiegu</h3><br>Miejsce, w którym przygotowywana jest ciecz robocza, a po zabiegu przepłukiwany jest zbiornik oraz rozpylacze nie powinno znajdować się w pobliżu zbiorników wodnych, szczególnie otwartych i niezabezpieczonych, ponieważ istnieje ryzyko skażenia wody. W czasie intensywnego rozwoju rodziny pszczelej, jej dzienne zapotrzebowanie na wodę wynosi nawet 2 l. Zazwyczaj na pasieczysku znajdują się poidła, z których pszczoły czerpią wodę, ale mogą one także korzystać z innych jej źródeł.<br><em>fot. 1–3 J. Klepacz-Baniak</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652654.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 10:27:30 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nie-zapominajmy-o-pszczolach-2637280</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W Sandomierzu znów będą winnice</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-sandomierzu-znow-beda-winnice-2637297</link>
			<description>Pomysł na odrodzenie uprawy winorośli w Sandomierzu i okolicach zrodził projekt, który wspólnie mają realizować Urząd Miejski w Sandomierzu, Towarzystwo Naukowe Sandomierskie, Ojcowie Dominikanie oraz Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Sandomierzu. 8 grudnia 2011 r. w sandomierskim Ratuszu zorganizowano spotkanie dotyczące możliwości upraw winorośli w rejonie Sandomierza.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659786.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659786.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Dr Magdalena Kapłan przedstawiła możliwości uprawy winorośli na Wyżynie Sandomierskiej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659787.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659787.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Liście opadłe po wczesnych przymrozkach przed zbiorem owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659788.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659788.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. ‘Frumoasa Albae‘ w winnicy na Wyżynie Sandomierskiej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659789.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659789.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Długa sadzonka winorośli składająca się z 3- lub 4- pąkowych odcinków łozy z 25–35-centymetrowym trzonem korzeniowym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659790.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659790.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Winnica na terenie Wyżyny Sandomierskiej wiosną</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>W średniowieczu</h3><br>Winorośl na Ziemi Sandomierskiej na szeroką skalę była uprawiana już w wiekach średnich. Świadczą o tym nazwy okolicznych miejscowości – Winiary i Winiarki. W Sandomierzu pierwszą winnicę założyli dominikanie, którzy przybyli do miasta około 1226 r. (w 1238 r. Leszek Czarny nadał im przywilej sprzedaży wina gronowego w całej Europie). W tym okresie klimat Ziemi Sandomierskiej sprzyjał uprawie tego gatunku, stąd w niedługim czasie pojawiły się i inne winnice. Wino z tego rejonu było znane nie tylko w Sandomierzu, ale – dzięki przebiegającym przez miasto szlakom handlowym – i w innych częściach Polski. Jak podają źródła historyczne, na które powoływał się dominikanin o. Tytus Piłat, uprawa winorośli była wówczas mniej zawodna niż w wiekach późniejszych, winnice owocowały obficie i corocznie, a wino produkowane w Sandomierzu cieszyło się dobrą renomą.<br><h3>Rodzima pasjonatka</h3><br>Tak można określić dr inż. Magdalenę Kapłan z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie (fot. 1), która mimo pracy naukowej znajduje czas na spełnianie pasji i prowadzenie wraz z rodzicami winnicy w rodzinnym gospodarstwie w Faliszowicach koło Sandomierza. Prelegentka szczegółowo omówiła możliwości uprawy winorośli w warunkach Wyżyny Sandomierskiej.<br>Szacuje się, że w Polsce winorośl uprawiana jest na około 600 ha, ale zainteresowanie tym gatunkiem rośnie. Sadownicy poszukują nowych, opłacalnych upraw, gospodarstwa agroturystyczne chcą poszerzyć ofertę rynkową, pojawiła się moda na wino (w tym pochodzące z własnej winnicy) i na produkty regionalne. Weszła także w życie ustawa winiarska, która umożliwia wyrób i sprzedaż wina gronowego. Postęp w hodowli umożliwia dobranie odmiany odpowiedniej dla rejonu oraz do uprawy ekologicznej. Niemały udział w rozwoju uprawy winorośli w Polsce ma także ocieplenie klimatu.<br><h3>Wymagania klimatyczne i siedliskowe</h3><br>Winorośl, zależnie od odmiany, wymaga odpowiedniej długości okresu wegetacyjnego, który w Polsce wynosi 180–230 dni i jest za krótki dla odmian późno dojrzewających, ale wystarczający dla wczesnych i średnio późnych. Krzewy rozpoczynają i kończą wegetację w temperaturze 8–10°C. Wymagania termiczne winorośli dokładniej określa tzw. suma aktywnych temperatur (SAT – obliczana na podstawie średnich temperatur dobowych lub miesięcznych wynoszących ponad 10ºC). Najbardziej przydatne rejony do uprawy winorośli w Polsce, w tym Wyżyna Sandomierska charakteryzują się SAT o 2750–2800°C.<br>Winorośl, co podkreśliła dr M. Kapłan, jest wrażliwa na przymrozki wiosenne i jesienne. Nabrzmiałe, nierozwinięte pąki wytrzymują spadek temperatury do około -5°C, przy czym najbardziej niebezpieczne są przymrozki majowe. Jesienne (do -4°C) powodują uszkodzenie liści i zakończenie procesu fotosyntezy. Przemarznięte liście opadają, niedojrzałe owoce nie osiągają pożądanego poziomu cukru oraz pogarsza się przygotowanie krzewów do zimy (fot. 2). Wyżyna Sandomierska charakteryzuje się długim okresem bezprzymrozkowym – wcześnie się kończą wiosenne, a późno pojawiają się jesienne. Najważniejszym, naturalnym sposobem ochrony krzewów przed przymrozkami jest wybór stanowiska. Najodpowiedniejsze są zbocza położone nawet kilkanaście metrów powyżej dna doliny, ze swobodnym odpływem zimnego (cięższego) powietrza. Najlepiej nasłonecznione i najcieplejsze są stoki wzgórz i wzniesień o ekspozycji południowo-zachodniej, południowej i w nieco mniejszym stopniu południowo-wschodniej, o spadku do 15%. Dla winnic zakładanych w Polsce i na Wyżynie Sandomierskiej najbardziej odpowiednie są stoki o ekspozycji południowo-zachodniej. Według dr M. Kapłan, najmniej odpowiednie są tereny równinne.<br>Winorośl nie znosi nadmiaru wody w glebie (poziom wód gruntowych nie powinien być mniejszy niż 1,5–2 m), ale do wzrostu, rozwoju i wydania plonu wymaga jednak odpowiedniej ilości wody. Jej nadmiar w postaci deszczu i mgły w okresie kwitnienia i dojrzewania jagód może stymulować rozwój chorób pochodzenia grzybowego. Winorośl nie jest wymagająca co do gleby, dobrze rośnie i plonuje na każdej o odpowiednim odczynie. Dla odmian Vitis vinifera najodpowiedniejsze jest pH 6,5–7,2, natomiast dla pochodzących od V. labrusca i V. riparia (mieszańców złożonych) – pH 5–6.<br><h3>Odmiany</h3><br>Na świecie uprawianych jest ok. 20 tys. odmian winorośli, które w zależności od przeznaczenia dzielą się na deserowe, przerobowe, ogólnoużytkowe i altanowe. Ze względu na porę dojrzewania owoców można je podzielić na wczesne (dojrzewające w drugiej połowie sierpnia – pierwszej dekadzie września), średnio wczesne (drugiej i trzeciej dekadzie września) oraz późne, niezalecane do uprawy w naszym klimacie (dojrzewają w październiku). Inny podział odmian dotyczy wrażliwości odmian na niską temperaturę zimą. Za odmiany wrażliwe na mróz uważane są te, których pąki przemarzają w temperaturze do -20°C, mało wrażliwe – ich pąki znoszą temperaturę do -25°C, a nawet niższą. Przy wyborze odmiany, zdaniem dr M. Kapłan, należy zwracać uwagę na jej przeznaczenie, wytrzymałość na mróz, odporność na choroby, porę dojrzewania owoców (te, których owoce osiągają dojrzałość zbiorczą w pierwszej dekadzie października mogą okazać się zawodne w niektórych latach), wymagania glebowe (często niwelowane poprzez wybór podkładki), plenność i niezawodność w plonowaniu, wartość odżywczą owoców oraz jakość uzyskanego z nich wina.<br><h3>Odmiany deserowe</h3><br><strong>‘Agat Doński’</strong> – owoce dojrzewają wcześnie, zazwyczaj w pierwszej połowie września, a w gorących latach w sierpniu. Jagody duże, kuliste, granatowe, odmiana plenna, odporna na mrozy.<br><strong>‘Ajwaz’ </strong>– atrakcyjne, duże, elipsoidalne owoce o barwie granatowej dojrzewające w pierwszej dekadzie września, zebrane w duże stożkowato-cylindryczne, luźne lub lekko zwarte grona. Znosi mrozy do -20°C, wymaga jednak okrywania.<br><strong>‘Alden’</strong> – odmiana odporna na spadki temperatury zimą, ma bardzo smaczne, duże owoce (masa grona nawet do 1,5 kg w warunkach Wyżyny Sandomierskiej), odmiana późna. Czasem może nie dojrzeć (20–30 IX).<br><strong>‘Arkadia’</strong> – owoce białe, wytrzymałość roślin na mróz i odporność na choroby niezbyt wysoka. Plenność krzewów bardzo wysoka. Grona są duże lub bardzo duże, średnio zwarte, atrakcyjne.<br><strong>‘Arocznyj’ </strong>– grona duże, średnio zwarte. Owoce dojrzewają w pierwszej lub drugiej dekadzie września. Są duże, o oryginalnym wydłużonym, jajowatym kształcie, barwy od jasnozielonej do ciemnoróżowej. Krzewy wytrzymują temperaturę do -24°C.<br><strong>‘Einset Seedless’ </strong>(Fredonia x Canner) – owoce bez nasion, krzewy wytrzymują temperaturę do ok. -27°C. Ze względu na silniejszy wzrost w cieplejszych rejonach kraju odmiana może być wykorzystywana do pokrywania konstrukcji ogrodowych.<br>Inne odmiany deserowe wymienione przez dr M. Kapłan to ‘Frumoasa Albae’ (fot. 3), ‘Jelena’ (syn. ‘Muskat Letni’ – wymaga okrywania), ‘Muskat Bleu’ (syn. ‘Aromato’), ‘Nero’, ‘Palatina’ (syn. ‘Prim’), ‘Schuyler’.<br><h3>Podstawa prawna wyrobu wina gronowego w Polsce</h3><br>Ustawa z 22.01.2004 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina oraz Ustawa z 18.10.2006 r. o zmianie ustawy o Agencji Rynku Rolnego i organizacji niektórych rynków rolnych oraz niektórych innych ustaw daje możliwość wytwarzania wina gronowego z własnego surowca z odmian prawnie dopuszczonych. Gdy sadownik chce produkować wino we własnym gospodarstwie, produkcja będzie podlegała nadzorowi ze strony Agencji Rynku Rolnego, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Urzędu Celnego, Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych i SANEPID-u.<br><h3>Materiał szkółkarski</h3><br>Istnieje kilka rodzajów sadzonek winorośli: szczepione, na własnych korzeniach, z tzw. gołym korzeniowe, doniczkowane, 3- lub 4-węzłowe (długie), 1- lub 2-węzłowe (krótkie) oraz jednopąkowe (tzw. mini sadzonki). Zdaniem dr M. Kapłan do zakładania winnicy najodpowiedniejsze są sadzonki długie, składające się z 3- lub 4-pąkowych odcinków łozy z 25–35-centymetrowym trzonem korzeniowym (fot. 4) oraz produkowane na własnych korzeniach (szczególnie przydatne dla początkujących), które po przemarznięciu krzewu nie zmuszają do likwidacji winnicy (po obcięciu przemrożonej części krzew odbija).<br><h3>Zakładanie winnicy</h3><br>Koszt założenia hektara winnicy wynosi około 50 tys. zł. Stanowisko należy odchwaścić, glebę przygotować i nawieźć zgodnie z wynikami analizy. Krzewy można sadzić jesienią (październik, listopad) lub wiosną. Prelegentka podkreśliła konieczność głębokiego sadzenia sadzonek, co sprawi, że rośliny będą odporniejsze na długotrwałą suszę oraz na wymarzanie w mroźne i bezśnieżne zimy.<br>Rozstawę należy dostosować do formy prowadzenia krzewów. W Polsce, dla odmian o umiarkowanym wzroście i średniej odporności na przemarzanie najczęściej stosowane są formy jednoramienne (Guyota i Casenave’a), na pniu o średniej wysokości (ok. 70 cm) i całkowitej wysokości rusztowania 175 cm (fot. 5). Przy tym sposobie krzewy sadzi się w rzędach co 1 m, zachowując odstępy między rzędami 2–2,5 m. Odmiany silnie rosnące, szczególnie gdy są uprawiane na glebach żyznych i wilgotnych, powinny być sadzone rzadziej i prowadzone w wyższych, bardziej przestrzennych formach. Odmiany rosnące słabiej, uprawiane na glebach suchych i ubogich w składniki pokarmowe, należy sadzić gęściej i prowadzić niżej.<br><h3>Istotne szczegóły</h3><br>Dr M. Kapłan szczegółowo omówiła również budowę krzewu (pień, ramiona wieloletnie, węzły krzewienia, łozy, latorośle i pędy syleptyczne) i etapy jego rozwoju, sposoby prowadzenia krzewów (przy podporach i przy konstrukcjach trwałych ze słupków i drutów, które należy zamontować już w drugim roku wzrostu krzewów), rodzaje i techniki cięcia. Celem cięcia jest zachowanie równowagi pomiędzy wielkością a jakością plonów, formy prowadzenia (na tzw. „głowę”, szpaler Guyota, parasol, serce, sznur skośny, sznur Roja, sznur Casenave oraz formy jednostronnego poziomego sznura – tzw. sylvoz). Omówiła również zabiegi pielęgnacyjne, które muszą być wykonywane w winnicy: cięcie pędów syleptycznych, przerzedzanie latorośli i kwiatostanów (zwiększając liczbę pąków na krzewie, zwiększa się także plon, ale owoce są mniej słodkie i aromatyczne, mają mniejszą zawartość barwników, a w przypadku odmian deserowych gorszy smak), usuwanie liści, pielęgnację gleby, ochronę i inne. Podkreśliła, że w warunkach Polski dobry surowiec do wyrobu wina otrzymuje się wówczas, jeśli z hektara winnicy zbiera się nie więcej niż 10 ton winogron, natomiast przy odmianach deserowych za optymalne uważa się plony około 15 ton z hektara.<br><span style="color: #339966;"><strong>Lista odmian prawnie dopuszczonych do wyrobu i sprzedaży wina gronowego*<br>Owoce jasne (38)</strong></span><br><span style="color: #339966;">‘Aurora’ (dobra do kupażowania), ‘Auxerrois’, ‘Bacchus’, ‘Bianca’ (do kupażowania), ‘Chardonnay’, ‘Chasselas’ (Chrupka), ‘Csaba Gyóngye’ (Perła Czabańska), ‘Cserszegi Füszeres’, ‘Devin’, ‘Elbling’, ‘Hibernal’ (przyjemny aromat), ‘Kerner’, ‘Merzling’, ‘Milia’, ‘Muscat Blanc’, ‘Muscat Ottonel’, ‘Müller Thurgau’, ‘Optima’, ‘Orion’, ‘Ortega’, ‘Phoenix’, ‘Pinot Blanc’, ‘Ravat Blanc’, ‘Reform’, ‘Riesling’ (może być uprawiany w warunkach Wyżyny Sandomierskiej, ale jest trudna w uprawie), ‘Sauvignon Blanc’, ‘Scheurebe’, ‘Serena’, ‘Seyval’, ‘Sibera’ (odmiana o znacznej odporności na mączniaka rzekomego i szarą pleśń), ‘Sylvaner’, ‘Traminer Weiss’, ‘Veltliner’, ‘Viktoria Gyöngye’, ‘Vidal Blanc’, ‘Vignoles’, ‘Zala Gyöngye’ (Perła Zali), ‘Zenit’.</span><br><span style="color: #339966;"><strong>Owoce różowe lub czerwone (7)</strong><br>‘Freiminer’ (Fr 868-59), ‘Früher roter Malvasier’ (Weltlińskie Czerwone Wczesne), ‘Kernling’, ‘Perła Alzey’ (Perle), ‘Pinot Gris’, ‘Siegerrebe’, ‘Traminer’ (Roter Traminer – termin dojrzewania dość późny, 1–10 październik, ale na Wyżynie Sandomierskiej dojrzewa). </span><br><span style="color: #339966;"><strong>Owoce ciemne (30)</strong><br>‘Alcon’, ‘Agni’, ‘Baco Noir’, ‘Cabernet Cubin’, ‘Cabernet Dorio’, ‘Cabernet Dorsa’, ‘Cabernet Mitos’, ‘Cabernet Sauvignon’, ‘Cascade’, ‘Chambourcin’, ‘De Chaunac’, ‘Domina’, ‘Dornfelder’, ‘Dunaj’, ‘Frankovka’ (Limberger), ‘Frühburgunder’ (Pinot Noir Precoce), ‘Landot’, ‘Leon Millot’, ‘Madeleine Sylvaner’, ‘Marechal Foch’, ‘Medina’, ‘Merlot’, ‘Oporto’ (syn. Portugalskie Niebieskie), ‘Pinot Noir’, ‘Pinot Meunier’, ‘Regent’ (obecnie najlepsza odmiana do produkcji wina w chłodnym klimacie, wino o bardzo intensywnym kolorze czerwonym, o bardzo dużej zawartości antocyjanów), ‘Rondo’, ‘Saint Laurent’ (Svatovavrinecke), ‘Turan’, ‘Zweigelt’.</span><br><em>* wytłuszczono odmiany przydatne do uprawy w naszych warunkach klimatycznych; klimat w Polsce sprzyja uprawie odmian o białych owocach </em><br>fot. 1 A. Łukawska<br>fot. 2–5 M. Kapłan]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652681.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 08:17:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-sandomierzu-znow-beda-winnice-2637297</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ostatnie Seminarium Sadownicze w Limanowej</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/ostatnie-seminarium-sadownicze-w-limanowej-2637301</link>
			<description>W Limanowej 27 marca 2012 roku odbyło się XXXII Międzynarodowe Seminarium Sadownicze zorganizowane ostatni raz przez pomysłodawcę i dotychczasowego realizatora prof. dr hab. Eberharda Makosza. Impreza ta była zarazem okazją do posumowania dotychczasowych spotkań i przekazania organizacji kolejnych Młodym Sadownikom zrzeszonym w Towarzystwie Rozwoju Sadów Karłowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659801.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659801.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Prof. dr hab. E. Makosz podsumował 32 spotkania sadowników w Limanowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659802.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659802.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Konwencję "nowej" Limanowej przedstawił Paweł Miszczyk z sekcji Młodych Sadowników w TRSK</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659803.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659803.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Minister z Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Hałasiewicz przekazał prof. Makoszowi nominację do odznaczenia przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659804.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659804.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Poseł na Sejm RP i Prezes ZSRP Mirosław Maliszewski omówił rozpoczęte wspólne działania na rzecz branży</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659805.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659805.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Kurt Timoschek z Austrii podkreślił korzystne zmiany w sadownictwie polskim w ciągu ostatnich 15 lat</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659806.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659806.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Delegacja z Ukrainy, na czele z prof. Aleksandrem Melnikiem dziękowała prof. Makoszowi za otwartość i chęć dzielenia się wiedzą z sadownikami ukraińskimi</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659807.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659807.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Kosz 80. róż od Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659808.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659808.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Prof. dr. hab. Makoszowi i jego żonie Zofii Makosz dziękował prof. dr hab. Kazimierz Tomala ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659809.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659809.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Prof. dr hab. Franciszek Adamicki, dyrektor Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach wręcza prof. Makoszowi jabłko-statuetkę z okazji jubileuszu 80. urodzin i na pamiątkę 32 spotkań limanowskich</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659810.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659810.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. Grupa firm związanych z branżą sadowniczą – Arysta LifeScience, BASF, Bayer CropScience, PRP Technologies, Sumi Agro Poland, Syngenta CropProtection i Plantpress Sp. z o.o. wspólnie dziękowała Jubilatowi za wieloletnią współpracę</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659811.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659811.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11a. W podziękowaniu za długoletnią współpracę prof. Makosz...</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659812.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659812.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11b. ...wręczył grupie osób symboliczne "polskie jabłko"</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>„Bessa po hossie”</h3><br>Po „złotej dekadzie”, jaką dla polskich sadowników były lata 70. ub.w. przyszły chude lata 80., podczas których producenci owoców z małych gospodarstw z powiatów nowosądeckiego i limanowskiego coraz bardziej tracili rynki zbytu na rzecz jabłek z Sandomierszczyzny czy rejonu Warki i Grójca. Sady na Pogórzu dawały mniejsze plony owoców niższej jakości, a produkcja była w tym rejonie droższa niż w innych. Obserwując te tendencje prof. dr hab. Eberhard Makosz – wówczas doktor, pracownik Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach i Spółdzielni Ogrodniczej Ziemi Sądeckiej – doszedł do wniosku, że ratunkiem dla sadowników z tych terenów może być tylko zmiana modelu sadu i doboru odmian. Takie intensywne, nowoczesne sady rosły już na zachodzie Europy.<br>Dyskusje o tym, jak poprawić spadającą dochodowość sadownictwa podgórskiego trwały w rejonie od początków lat 80. ub.w., ale dopiero w 1986 r. udało się z dewizowych funduszy Centrali Spółdzielni Ogrodniczo-Pszczelarskich zakupić pierwszą partię 1500 holenderskich drzewek na podkładce ‘M.9’. Posadzono je wiosną 1986 r. w gospodarstwach powiatów nowosądeckiego i limanowskiego. Żadne z drzewek nie ucierpiało w zimie 1986/1987, co wzmocniło argumenty o możliwości rozwijania w Polsce nowych sadów, podobnych do tych w Holandii, Niemczech czy Włoszech (Południowym Tyrolu). Przełomowym momentem było udzielenie Polsce pomocy ze strony Ministerstwa Rolnictwa i Rybołówstwa Królestwa Niderlandów – dla podniesienia produkcyjności naszych sadów otrzymaliśmy w latach 1992–93 100 tys. odwirusowanych drzewek jabłoni nowych odmian na podkładce ‘M.9’. Założono z nich 11 „holenderskich” sadów w różnych rejonach Polski – 9 w gospodarstwach prywatnych i 2 w ośrodkach naukowych. Opiekowali się nimi doradcy holenderscy.<br>Na dorocznych spotkaniach sadowników organizowanych regularnie od 1980 r. w Nowym Sączu, a od 1991 r. w Limanowej, zaczęto omawiać wyniki własnych doświadczeń. Zawsze chętnie też słuchano wykładów doradców niemieckich, holenderskich, belgijskich, szwajcarskich i włoskich. Równolegle ze zmianami w sadach, zmieniały się polskie szkółki – produkowany w nich materiał zaczął dorównywać standardom znanym wcześniej tylko z importu. Uczestnikom międzynarodowych seminariów w Limanowej w latach 90. ub.w. najważniejsze wydawały się zagadnienia technologiczne – odmiany, formowanie koron, ochrona drzew czy przechowywanie owoców. Stopniowo z coraz większą uwagą zaczęto jednak słuchać prelekcji o organizacji produkcji, dystrybucji owoców i kształtowaniu rynku. W końcu te właśnie tematy zdominowały ostatnie seminaria.<br>Prof. dr hab. E. Makosz podsumował minione 32 spotkania (fot. 1). Omówiliśmy na nich wszystkie ważne zagadnienia, jakie złożyły się na rozpoczętą w latach 80. ub.w. drugą rewolucję w naszych sadach. Pierwszą w latach 60. zainicjował prof. S. Pieniążek zmieniając polskie sady z wysokopiennych na niskopienne. Podczas tej drugiej, naszym sadownikom udało się zmienić sady na intensywniejsze, karłowe. Bardzo wzmocniliśmy potencjał produkcyjny polskiego sadownictwa. Dzisiaj jesteśmy krajem rozgrywającym na tym rynku, i chyba żadne europejskie państwo (może poza Turcją) raczej nie zagrozi naszej pozycji. W najbliższych latach nie nastąpi żadna trzecia rewolucja w sadach – trzeba ulepszać to, co osiągnięto. Ale może się mylę? Czas na młodych: oni lepiej rozumieją to, co wokół nich się dzieje. Dajmy im wolną rękę, niech pracują – tylko bez zbędnego gadania…! – powiedział prof. Makosz.<br>Według prof. E. Makosza, bez zmian w sadownictwie i wprowadzenia karłowych, intensywnych sadów:<br><ul><br><li>nie bylibyśmy największym producentem jabłek w Europie (trzecim na świecie po Chinach i USA) i jednym z największych ich eksporterów na świecie (piątym po Chinach, USA, Włoszech i Chile);</li><br><li>musielibyśmy importować więcej jabłek deserowych;</li><br><li>nie byłoby relatywnie tanich polskich jabłek na naszym rynku przez cały rok;</li><br><li>nie bylibyśmy konkurencyjni na europejskim rynku;</li><br><li>nie osiągnęlibyśmy plonów jabłek powyżej 40 t/ha z niższymi kosztami jednostkowymi;</li><br><li>mniejsza byłaby produkcja jabłkowego soku zagęszczonego;</li><br><li>nie bylibyśmy jednym z największych producentów drzewek jabłoni na świecie;</li><br><li>nie byłoby tak dużo nowoczesnych chłodni oraz urządzeń do sortowania i pakowania jabłek;</li><br><li>nie byłoby u nas gospodarstw produkujących jabłka na światowym poziomie;</li><br><li>nie byłoby szans dla młodych sadowników;</li><br><li>duża grupa producentów nie miałaby szans na zwiedzanie dalekich krajów;</li><br><li>nie byłoby Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych.</li><br></ul><br><h3>„Nowa” Limanowa</h3><br>Konwencję nowych spotkań sadowniczych, których organizację prof. E. Makosz przekazał Młodym Sadownikom z TRSK przedstawił Paweł Miszczyk (fot. 2). Seminaria będą odbywać się w różnych rejonach kraju i w nowym terminie – w czerwcu, po zakończeniu okresu intensywnej ochrony przed parchem jabłoni wczesną wiosną i po wykonaniu większości niezbędnych prac w sadach. W proponowanym terminie możliwa będzie analiza poprzedniego sezonu oraz prognoza zbiorów w bieżącym. Nowe mają być również cele spotkań: nowoczesne metody sprzedaży i marketingu, promocja jabłek, nowe gatunki sadownicze, organizacja rynków w Polsce, wspólne działania sadowników, rozwój TRSK. Spotkania mają mieć formę panelu dyskusyjnego oraz tradycyjnych wykładów. Planowane jest także zwiedzanie gospodarstw i grup producenckich w rejonie, gdzie będą się odbywać.<br><h3>Odznaczenie dla Profesora</h3><br>Minister Andrzej Hałasiewicz odczytał list od Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, który za wybitne zasługi w pracy naukowo-badawczej na rzecz rozwoju polskiego sadownictwa uhonorował prof. Eberharda Makosza 21.03.2012 r. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i przekazał odznaczonemu nominację (fot. 3; sama ceremonia odznaczenia odbędzie się w pałacu prezydenckim w Warszawie podczas Gali Agrobiznesu). Jak powiedział: prof. Makosz otworzył szeroko drzwi polskiego sadownictwa na Europę i na świat i znalazł skrót do nowoczesności polskiego sadownictwa.<br><h3>Współpraca branży</h3><br>Według posła na Sejm RP i Prezesa Związku Sadowników RP Mirosława Maliszewskiego (fot. 4), spotkania w Limanowej były zarzewiem nowoczesności, które rozprzestrzeniało się na obszar całego kraju. Tam omawiano przyszłość sadownictwa i znajdowano rozwiązania bieżących problemów, tam też wymieniano poglądy. Łącznie z innymi seminariami (w Grójcu, Skierniewicach, Sandomierzu) limanowskie spotkania stanowiły trampolinę przenoszenia doświadczeń, były miejscem spotkań awangardy sadownictwa, grupy odważnych, otwartych na nowości sadowników z Polski. Omawiane doświadczenia i osiągnięcia producentów z Europy Zachodniej, wielu polskich sadowników, zachęconych przez prof. Makosza, wdrażało odważnie w swoich gospodarstwach. Umożliwiało to dość szybkie sprawdzenie zastosowanych rozwiązań w warunkach naszego kraju i gwarantowało postęp. Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej sadownicy dobrze wykorzystali fundusze unijne i zmodernizowali swoje gospodarstwa. Branża jest obecnie nowoczesna, dobrze prosperująca, i w odróżnieniu od sytuacji w innych krajach europejskich polscy młodzi sadownicy chcą kontynuować dzieło rodziców. Prof. Makoszowi zawdzięczmy nowoczesne, rozwijające się gospodarstwa sadownicze, które osiągają obecnie wymierne efekty ekonomiczne – powiedział M. Maliszewski. Polskie jabłka docierają na dalekie rynki zagraniczne, nawet do Azji i mają wysoką jakość. Zmieniają się warunki prawne i marketingowe, dlatego takie konferencje, jak limanowskie nadal mają sens. Koszty produkcji rosną, także w Polsce, choć na razie i tak są niższe niż w innych krajach UE (siła robocza), a w sprzedaży jabłek trzeba być nowoczesnym, mieć produkt spełniający wymagania konsumenta i umiejętnie go reklamować i promować. Niepokojącą jest, jak informował M. Maliszewski, tendencja spadku spożycia jabłek w Polsce. Należy podjąć działania zapobiegające pogłębianiu się tego zjawiska, wspólne inicjatywy wielu ogniw związanych z branżą. Inne problemy pojawiają się w handlu i eksporcie. Stąd tak ważne jest stworzenie forum porozumienia i wymiany doświadczeń między organizacjami reprezentującymi producentów, dystrybutorów, przetwórców i eksporterów oraz odbiorców owoców. Wnioski poszczególnych ogniw umożliwiają bowiem ustalenie wspólnego stanowiska, które może być przenoszone na ośrodki decyzyjne w kraju i zagranicą.<br><h3>Głos z zagranicy</h3><br>Na spotkaniu byli obecni goście zagraniczni i wieloletni uczestnicy spotkań sadowniczych w Limanowej i Lublinie: dr Kurt Timoschek z firmy Capp Plast z Austrii (fot. 5), inż. Edward Polok z Czech i prof. Aleksander Melnik z Narodowego Uniwersytetu Sadowniczego w Umaniu na Ukrainie. Dr K. Timoschek przez 15 lat obserwował zmiany w polskim sadownictwie i w jego ocenie są to zmiany korzystne. Uważa, że ogromny wpływ miały na to konferencje w Limanowej i Lublinie oraz działalność prof. Makosza. Wiele jest jeszcze do zrobienia, bo praca nigdy się nie kończy, a nowe problemy są, będą się pojawiać i wymagać rozwiązania. Prof. Makosz jednak zaszczepił sadowników odwagą do ich pokonywania. Prof. A. Melnik (fot. 6) poinformował z kolei, że to dzięki otwartości prof. Makosza i chęci dzielenia się wiedzą z sadownikami ukraińskimi, w wielu rejonach tego kraju powstały nowoczesne gospodarstwa sadownicze.<br><h3>Odwaga i talent docenione</h3><br>Prof. dr hab. Augustyn Mika z IO w Skierniewicach (fot. 7) stwierdził, że ogromnym wyzwaniem podjętym przez prof. E. Makosza i niezwykłą odwagą było sprowadzenie do Polski w 1986 r. drzewek na niezbadanej pod kątem przydatności w polskich warunkach karłowej podkładce ‘M.9’, uszlachetnionej nowymi, również niesprawdzonymi odmianami. Jak przyznał prof. A. Mika, w tym czasie on sam nie bardzo widział możliwości zastosowania w naszych warunkach rozwiązań stosowanych przez sadowników z Europy Zachodniej, choć je znał. Prof. E. Makoszowi udało się wprowadzić nowości i wdrożyć je do praktyki, ale zdaniem prof. Miki, wynikało to z dobrego i żywego kontaktu z sadownikami oraz talentu zjednywania osób, które po wysłuchaniu prof. Makosza czuły się wręcz zobowiązane do wprowadzania w swoich gospodarstwach odważnych zmian.<br><h3>Podziękowania i życzenia</h3><br>Zaproszeni goście dziękowali prof. E. Makoszowi za wiele lat poświęconych pasji, jaką było dla niego sadownictwo, pasji, którą zarażał osoby mające z nim kontakt: studentów, współpracowników, naukowców, sadowników. Przy okazji składano też profesorowi życzenia z okazji 80. urodzin (fot. 8), a jego żonie – Zofii i córce Urszuli dziękowano za cierpliwość i umożliwienie laureatowi realizowania swojej pasji. Wkład do nauki i praktyki sadowniczej prof. Makosza jest ogromny i nieoceniony. Jak wielkim trzeba być, aby cząstkę z siebie dać innym – powiedział prof. dr hab. Kazimierz Tomala (fot. 8).<br>Laudację wygłosił dyrektor IO w Skierniewicach prof. dr hab. Franciszek Adamicki. Podsumował w niej dorobek naukowy prof. E. Makosza, jednocześnie dziękując mu za wszystkie publikacje i działania podejmowane na rzecz sadownictwa (fot. 9).<br>Janusz Gabrysiak, sadownik i członek TRSK, podziękował za rozwój sadownictwa w praktyce, za organizowanie konferencji, pokazów i zagranicznych wyjazdów szkoleniowych oraz za bycie ambasadorem sadowników na forach krajowych i zagranicznych.<br>Z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie podziękowania w imieniu pracowników i studentów składali dziekan Wydziału Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu prof. dr hab. Andrzej Borowy, były dziekan prof. dr hab. Tadeusz Kęsik i współpracownicy z Zakładu Ekonomiki Ogrodnictwa, a także prof. dr hab. Mirosław Konopiński z Polskiego Towarzystwa Nauk Ogrodniczych. W imieniu pracowników SGGW dziękował prof. dr hab. K. Tomala, Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarski Żywnościowej – dr Bożena Nosecka, SDZ w Brzeznej – Krzysztof Gasparski, szkółkarzy – Maciej Lipecki.<br>W imieniu Wydawnictwa Plantpress oraz firm Arysta LifeScience, BASF Polska, Bayer CropScience, PRP Technologies, Sumi Agro Poland, Syngenta CropProtection podziękowania na ręce prof. E. Makosza złożył prezes zarządu Plantpress Sp. z o.o. Marek Kawalec, który przekazał laureatowi ufundowany przez te firmy prezent – obraz Jerzego Kossaka (fot. 10).<br>Profesor Makosz osobiście dziękował wszystkim, z którymi przez lata współpracował, a w dowód wdzięczności wręczył części z nich symboliczne porcelanowe jabłka (fot. 11).<br><em>fot. 1–6, 8, 10–11a A. Łukawska<br></em><em>fot. 7, 9 P. Grel<br>fot. 11b W. Górka</em>‘, ‘Ostatnie Seminarium Sadownicze w Limanowej]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652685.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 07:38:18 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/ostatnie-seminarium-sadownicze-w-limanowej-2637301</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Międzynarodowa Konferencja Nawożeniowa w Warce</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/miedzynarodowa-konferencja-nawozeniowa-w-warce-2637298</link>
			<description>Konferencja Nawożeniowa zorganizowana przez Zakład Zaopatrzenia Ogrodniczego Warka oraz Fruit Akademię odbyła się 25 stycznia 2012 roku w Warce. Tematyka spotkania dotyczyła nawożenia sadów w celu uzyskania owoców wysokiej jakości. Do ich wyprodukowania konieczna jest nie tylko znajomość zapotrzebowania roślin sadowniczych na poszczególne składniki pokarmowe, sposobu ich działania w roślinie i możliwości pobierania, ale także mechanizmów oddziaływania dostępnych, często specjalistycznych nawozów przeznaczonych do dokarmiania i stymulacji roślin.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659791.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659791.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Vincent Claux z Tradecorp z Belgii omawiał nawożenie roślin potasem i magnezem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659792.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659792.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Eric van der Hoef, doradca belgijski, przedstawił problemy w nawożeniu jabłoni i gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659793.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659793.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Wiesław Ciecierski z firmy Intermag prezentował zalety preparatu krzemowego Silvit</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Przechytrzyć antagonizm</h3><br>Jak stwierdził Vincent Claux z Tradecorp z Belgii (fot. 1) potas i magnez to składniki pokarmowe, które mają ogromne znaczenie dla prawidłowego rozwoju roślin sadowniczych i zapewnienia plonu owoców wysokiej jakości. Te 2 składniki są wobec siebie antagonistyczne, co może objawiać się w określonych warunkach wzajemnym blokowaniem ich pobierania przez rośliny – wysoka zawartość K w glebie ograniczać będzie pobieranie Mg i Ca, a wysoka zawartość Mg lub Ca ograniczy pobieranie K. Pobieranie potasu i magnezu z gleby jest najszybsze przy pH 6,5–7,5. W okresie wegetacyjnym ich dostępność, jak powiedział V. Claux, zależy od pogody (suszy lub nadmiaru opadów). Gdy wiosną jest chłodno i zbyt wilgotno zazwyczaj brakuje również światła słonecznego i rośliny mogą cierpieć zarówno na brak dostępności magnezu, jak i potasu. W pełni okresu wegetacyjnego susza może skutecznie ograniczyć dostępność potasu, a w przypadku zbyt dużej ilości opadów i słabego nasłonecznienia – magnezu. Wilgotność gleby w sezonie wegetacyjnym można regulować nawadnianiem, które musi być prowadzone racjonalnie, aby przy nadmiernych dawkach wody nie następowało wymywanie składników.<br><strong>Potas</strong> w roślinie pełni kilka funkcji: odpowiada za gospodarkę wodną, reguluje pracę aparatów szparkowych, odpowiada za odporność roślin na suszę i niską temperaturę, warunkuje wysokość i jakość plonu. Wpływa na jakość wewnętrzną owoców (jędrność, zawartość cukrów, kwasów i witamin) oraz zewnętrzną (dobre wybarwianie się owoców o czerwonym zabarwieniu skórki, gdyż odpowiada za produkcję antocyjanów) oraz wydłuża żywotność owoców w obrocie handlowym (tzw. shelf life).<br><strong>Magnez</strong> jest kluczowym składnikiem chlorofilu (zielony kolor liści i owoców) i jest odpowiedzialny za proces fotosyntezy i produkcji cukrów w roślinach. Ponadto uczestniczy w transporcie asymilatów.<br>Potas w glebie jest silnie wiązany w kompleksie sorpcyjnym, zwłaszcza na glebach ciężkich i gliniastych. Na piaszczystych narażony jest natomiast na wymywanie. Dlatego w przypadku tego składnika, konieczne jest coroczne dostarczanie go do gleby, aby rośliny nie były narażone na jego brak – stwierdził W. Claux. Magnez jest pierwiastkiem łatwo rozpuszczalnym w wodzie, mobilnym i łatwo ulegającym wymyciu.<br>V. Claux uważa, że alternatywą skutecznego nawożenia doglebowego omawianymi składnikami nie zawsze będzie nawożenie dolistne, choć umożliwia ono szybkie dostarczenie i penetrację składników występujących w niedoborze lub celowe uzupełnienie konkretnego składnika w terminie korespondującym z zapotrzebowaniem rośliny na niego. Prelegent stwierdził, że nawożenie doglebowe i dolistne powinny być prowadzone jako wzajemnie uzupełniające się. Tylko wówczas będą one efektywne, ekonomiczne i chroniące środowisko. Tym bardziej, że 1 kg K podany nalistnie równoważy 6 kg K podanego doglebowo i – analogicznie w przypadku Mg – 1 kg zrównoważy 75 kg.<br>Najłatwiej jest nawozić rośliny pojedynczymi składnikami pokarmowymi. Objawy niedoboru nie zawsze są wynikiem braku tylko jednego składnika. Czasem, należy ich podać w jednym zabiegu kilka, aby dostarczyć ten brakujący. Niekiedy trzeba razem aplikować składniki, które są względem siebie antagonistami. Z nawozów firmy Tradecorp można łącznie aplikować magnez i wapń, które w nawozach występują w formie saletry (Magnitech i Calitech) – powiedział V. Claux.<br>Przy aplikacjach dolistnych potasu, charakteryzującego się dużą cząsteczką, należy zwracać uwagę na formę nawozu, koncentrację składnika oraz jakość wody użytej do zabiegu. Wiosenne dolistne aplikacje potasu zazwyczaj mają na celu regenerację uszkodzeń mrozowych lub w przypadku suszy dostarczenie tego składnika. Zabiegi w okresie wzrostu zawiązków owocowych (wpływające na wielkość owoców, ich jakość i wybarwienie) powinny być prowadzone na przemian z aplikacjami wapnia. W ocenie V. Clauxa, dobrym produktem jest potasowy nawóz dolistny Drakar K, który (inaczej niż inne nawozy potasowe) nie wymaga do pobrania przez rośliny wysokiej wilgotności powietrza (wystarczy 50%) oraz korzystnie oddziałuje na jakość owoców, intensywność zabarwienia skórki jabłek odmian czerwono owocowych, wiązanie pąków kwiatowych na następny sezon oraz zwiększenie ich odporności na niską temperaturę – powiedział prelegent.<br>Problemy w nawożeniu jabłoni i gruszy<br>Odpowiednie zarządzanie sadem (cięcie, przerzedzanie zawiązków, stosowanie regulatorów wzrostu), ochrona i nawożenie, to zdaniem Erica van der Hoefa z Holandii (fot. 2) podstawy sadownictwa. Nawożenie jabłoni i gruszy musi być uzależnione od faktycznych potrzeb drzew w danym okresie, a jego celem nadrzędnym ma być wysoka jakość owoców.<br>Każdy sad to jakby odrębna historia uzależniona od jakości gleby, wieku drzew, odmiany, podkładki, mikroklimatu – powiedział E. van der Hoef. Nawet w jednym rejonie nie można sadów traktować schematycznie, ponieważ każdy jest inny i panują w nim odmienne warunki. Dlatego dla każdej plantacji co roku muszą być dostosowane konkretne rozwiązania nawożeniowe, oparte na właściwej diagnostyce (np. analizie chemicznej gleby w sadzie lub liści), której wyniki pozwalają odpowiedzieć, czego roślinom brakuje w danej porze sezonu. Kolejnym działaniem jest decyzja o tym, jak zaradzić ewentualnym problemom. Na rynku dostępnych jest wiele nawozów, których opisy brzmią zachęcająco. Zdaniem E. van der Hoefa, sadownicy w Polsce koncentrują się na produktach, a nie na diagnostyce problemów w sadzie i sposobach ich rozwiązywania.<br><strong>Wapń.</strong> Niedobory wapnia obserwowane na roślinach, jak stwierdził prelegent, nie zawsze wynikają z jego braku w glebie. Gorzka plamistość podskórna (GPP), to najczęstszy objaw jego braku, ale nie zawsze wynikający z rzeczywistego niedoboru składnika. Pojawienie się GPP wynika po części z programu ochrony i sposobu prowadzenia sadu. Jeżeli w glebie występują w niedoborze wapń i potas (sadownik o tym nie wie), dobre są wzrost i plonowanie drzew, a warunki sprzyjają uprawie, to wówczas łatwiej będzie zwalczyć objawy niedoboru wapnia poprzez nawożenie dolistne. Jeżeli natomiast, przy takim samym niedoborze wapnia i potasu w glebie, nastąpią ubytki w plonowaniu na skutek uszkodzenia kwiatów lub zawiązków przez przymrozki, wówczas mogą ujawnić się różne objawy natury pokarmowej, które będą (ku zaskoczeniu sadownika) wynikiem niedoboru poszczególnych składników pokarmowych w glebie.<br>Wapń pobierany jest przez rośliny w czasie ewaporacji (parowania wody z powierzchni liści i owoców). Pamiętać należy, że zawiązki owocowe mają mniejszą powierzchnię parowania od młodych liści. Gdy liście mają dużą powierzchnię i są dobrej jakości wówczas transport wapnia do zawiązków odbywa się bez zakłóceń. Gdy jakość pierwszych liści jest słaba, to transport wapnia do tworzących się zawiązków będzie na niskim poziomie. Taka sytuacja ma miejsce po przymrozkach wiosennych, gdy uszkodzeniu ulegną pierwsze liście. Wówczas nie przetransportują one już tyle wapnia do zawiązków, ile jest im potrzebne (według E. van der Hoefa nawet kilkadziesiąt procent mniej). Nie będzie miała na to również wpływu optymalna zawartość wapnia w glebie. Stąd w Holandii zaleca się aplikowanie wapnia już we wczesnym okresie wzrostu zawiązków owocowych, ponieważ pierwszy okółek liściowy musi być dobrej kondycji od samego początku sezonu i liściom ani zawiązkom nie może brakować Ca.<br>Na pobieranie wapnia z gleby przez rośliny ma wpływ:<br><ul><br><li>właściwy stosunek K : Mg (aby nie ujawnił się antagonizm i nie doszło do wzajemnego blokowania się składników);</li><br><li>optymalny poziom boru i cynku – pierwiastków biorących udział w transporcie wewnętrznym wapnia;</li><br><li>pH gleby – im niższe tym trudniejsze pobieranie wapnia (wystarczające jest już na poziomie 5,5, ale optymalne pH wynosi 6,5); • właściwy wzrost pędów, który stymuluje wzrost korzeni (cięcie korzeni może ograniczać wzrost pędów – wzajemna korelacja);</li><br><li>stres wodny (susza), wiosną i latem w okresie suszy korzystne dla ułatwienia pobierania wapnia jest nawadnianie.</li><br></ul><br>Wapń można dostarczyć roślinom doglebowo i dolistnie. Wapnowanie gleby i doprowadzenie jej do odpowiedniego pH, jak podał E. van der Hoef, najlepiej jest przeprowadzić przed założeniem sadu. W sadzie w pełni owocowania, gdy pH gleby ulegnie obniżeniu, trudno jest je przywrócić do właściwego poziomu (proces ten może trwać nawet 4–5 lat). Do dolistnego stosowania jest przeznaczonych wiele produktów. Wybierając jeden z nich należy mieć pewność, że zawiera on odpowiednią ilość wapnia i będzie on możliwy do pobrania.<br><strong>Fosfor.</strong> Jego niedobór, jak stwierdził E. van der Hoef,  jest trudny do zaobserwowania, bo choć może wystąpić, to nie widać jego rezultatów (słabo rozwinięty system korzeniowy). Dlatego składnik ten jest konieczny w sadach nowo zakładanych, tym bardziej, że jego zawartość w glebie odpowiada za pobieranie azotu. Przy niedoborze fosforu, azot będzie pobierany w nadmiarze, a dominacja azotu w pobieraniu będzie ograniczać pobieranie fosforu. Na jego niedobór wrażliwe są młode zawiązki owoców. Dlatego w sytuacjach wzmożonego zapotrzebowania na fosfor, w okresie wzrostu zawiązków konieczne jest zapewnienie tego składnika poprzez nawożenie dolistne (np. MAP). W rosnącym sadzie niemożliwe jest szybkie dostarczenie fosforu, ponieważ przemieszcza się on powoli w glebie. Dobrym sposobem jest zastosowanie przed założeniem sadu obornika, bogatego w fosfor.<br><strong>Azot.</strong> To składnik pokarmowy, który w nadmiarze wpłynie pozytywnie na wielkość plonu, ale negatywnie na jego jakość. W lecie azotu w glebie jest nawet więcej niż potrzebują drzewa. Wiosną natomiast zazwyczaj go brakuje. Zgodnie z tą wiedzą, azot powinien być stosowany doglebowo nie po ruszeniu wegetacji, czy po kwitnieniu, a bardzo wczesną wiosną, zanim zaczną rozwijać się drzewa – powiedział E. van der Hoef. Według niego, w Polsce sadownicy podają azot bardzo późno i w zbyt małych ilościach. Najlepiej jest aplikować go doglebowo pod koniec marca w formie saletry amonowej. Wówczas jest szansa, że azot będzie dostępny dla roślin już w pierwszym tygodniu po kwitnieniu, czyli wtedy, gdy jest na niego duże zapotrzebowanie. W tym czasie będzie niedostępny dla drzew, gdy jego doglebowa aplikacja przeprowadzona będzie po ruszeniu wegetacji.<br><strong>Mangan.</strong> Problem z jego pobieraniem występuje przy zbyt wysokim pH gleby. Niedobory pierwiastka mogą wystąpić, gdy rośliny szybko rosną i następują intensywne podziały komórkowe (szczególnie wiosną). Zapotrzebowanie roślin na mangan jest największe przez 6 tygodni po kwitnieniu. Czasem w tym okresie należy podać go dolistnie. Mangan nie tylko wpływa na jakość liści, ale również owoców, głównie na zieloną barwę skórki u gruszek i niektórych odmian jabłoni (np. ‘Jonagold’). Przy pH gleby na poziomie 6,5, nie powinno być problemów z pobieraniem tego pierwiastka.<br><strong>Żelazo.</strong> Składnik ten wpływa na jakość owoców i na asymilację. Gdy niedobór żelaza pojawi się na pierwszych liściach – zmniejsza to możliwość dobrego zawiązania owoców i często opadają zawiązki. Żelazo jest składnikiem szczególnie istotnym dla grusz, gdyż wpływa na wybarwienie się owoców. Niedobór tego składnika powoduje, że gruszki stają się żółte, co w ich przypadku nie jest pożądane. Jeżeli obserwowany jest niedobór żelaza, może to oznaczać, że w glebie brakuje np. tlenu.<br><strong>Cynk.</strong> Jak stwierdził E. van der Hoef, tego składnika brakuje w wielu sadach. Powoduje to zakłócenie cyklu asymilacyjnego już od kwitnienia drzew, ponieważ cynk jest katalizatorem wszelkich przemian wzrostowych roślin od początku wegetacji. Niedobór tego składnika występuje często przy zbyt wysokim pH gleby.<br>Regularne lustracje w sadach umożliwiają zauważenie objawów niedoborów dość wcześnie. Brak wigoru lub inne niepokojące objawy na drzewach mogą być efektami niedoboru jakiegoś składnika. W takiej sytuacji warto wykonać analizę liści, aby wiedzieć czego roślinom brakuje i co im zaaplikować. Jeżeli symptomy niedoboru określonego składnika są już wyraźne, wówczas  jest już za późno na ich doraźne, dolistne uzupełnianie. Konieczna jest wówczas analiza gleby.<br><h3>Docenić niedoceniane</h3><br>Silvit® – produkt zawierający krzem w formie organicznej, który można stosować dolistnie i doglebowo, prezentował Wiesław Ciecierski z firmy Intermag (fot. 3). Prelegent podkreślił, że „krzem jest pierwiastkiem nadal niedocenianym w aspekcie odżywiania roślin, chociaż jego zawartość w roślinach jest porównywalna z zawartością wapnia, magnezu i fosforu, a on sam powszechnie występuje w przyrodzie i w każdej glebie”.<br>Krzem nie należy do składników pokarmowych łatwo pobieranych przez rośliny. Tylko jego formy organiczne są dla nich dostępne. Rośliny rosnące w gruncie narażone na stresy: biotyczne (pochodzące do patogenów i szkodników) i abiotyczne (wywołane niekorzystnymi warunkami, np. suszą, nadmiarem wilgoci czy przymrozkami). Odpowiednie wysycenie roślin krzemem gwarantuje wzrost odporności na te wymienione czynniki stresowe, ponieważ składnik ten jest odkładany w ścianach komórkowych. Przez to wzrasta sztywność oraz wytrzymałość mechaniczna komórek i tkanek roślinnych. Ściany komórkowe wyścielone krzemionką amorficzną są fizycznie trudne do penetracji przez grzyby patogeniczne. Przez usztywnione tkanki trudniej jest  przebić się szkodnikom, przez co wzrasta odporność roślin (dodatkowo, łatwiejsze jest chemiczne zwalczanie szkodników).<br><strong>Krzem</strong> podnosi również tolerancję roślin na niską temperaturę. Reguluje transpirację, utrudnia parowanie, ale nie kosztem zmniejszenia aktywności rośliny. Jest to składnik, który jak określił W. Ciecierski „z dnia pochmurnego czyni dzień słoneczny, ponieważ krzem podnosi intensywność fotosyntezy nawet przy ograniczonym dostępie światła, co sprawia, że jest ona bliska 100%”.<br>Krzem aplikowany doglebowo redukuje zasolenie gleby, a przede wszystkim ogranicza toksyczne oddziaływanie jonów glinu na wzrost korzeni. Ponadto traktowane nim rośliny lepiej radzą sobie z suszą. Jak podał prelegent, zaobserwowano również korzystne oddziaływanie krzemu na pobieranie przez rośliny fosforu. Mimo niedoboru tego składnika, ale przy obecności krzemu w glebie, fosfor jest pobierany przez rośliny na dobrym poziomie.<br>Forma krzemu zawarta w preparacie Silvit® pochodząca z okrzemek (ich skorupki zbudowane są z polimerów kwasu krzemowego) jest dla roślin łatwo przyswajalna. W uprawach sadowniczych i jagodowych pierwsze aplikacje zalecane są przed kwitnieniem, a kolejne co 10–14 dni w okresie intensywnego wzrostu. Zalecane są również aplikacje Silvitu® przed spodziewanymi warunkami stresowymi – przymrozkami, suszą, dużą presją chorób i szkodników. Każdorazowo dawka wynosi 0,5 l/ha. Możliwe jest stosowanie Silvitu® łącznie z fungicydami, gdyż będzie on podnosił skuteczność zabiegu.<br>Innym preparatem o właściwościach biostymulujących, o którym mówił W. Ciecierski, jest Tytanit®. Zawarty w nim tytan (0,8%) działa w roślinie na kilka sposobów, z których najistotniejszym jest zwiększanie wigoru ziaren pyłku, co bezpośrednio poprawia zapylenie. Tytan ogranicza także rozwój chorób grzybowych. Traktowane nim rośliny wytwarzają o 50% więcej stożków wzrostu korzeni, co korzystnie wpływa na rozwój systemu korzeniowego.<br>Zalecane jest stosowanie go w uprawach sadowniczych i na plantacjach jagodowych w formie dolistnych aplikacji w dawce 0,2–0,4 l/ha: wiosną po ruszeniu wegetacji i rozwinięciu pąków kwiatowych, w czasie kwitnienia i w początkowej fazie wzrostu owoców. Tytanit® można nanosić w mieszaninach z innymi nawozami. W przypadku roślin o słabej kondycji lub obawie wystąpienia niekorzystnej pogody można go aplikować co 5–10 dni.<br><em>fot. 1, 3 A. Łukawska<br>fot. 2 P. Grel</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652682.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 07:34:29 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/miedzynarodowa-konferencja-nawozeniowa-w-warce-2637298</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak ustrzec się przed błędami z minionego sezonu (cz. I)</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/jak-ustrzec-sie-przed-bledami-z-minionego-sezonu-cz-i-2637293</link>
			<description>W ubiegłym sezonie, ze względu na korzystny przebieg warunków atmosferycznych, jabłka osiągały rozmiary większe niż przeciętnie. Nie zawsze były jednak zrywane w odpowiednim terminie i często proces ich dojrzewania rozpoczynał się już na drzewach, co wpłynęło na gorsze przechowywanie owoców. Na spotkaniu dla sadowników w Sandomierzu 23 marca br. prof. dr hab. Kazimierz Tomala z SGGW w Warszawie podsumował ostatni sezon przechowalniczy i zalecał, jak ustrzec się przed popełnianiem błędów w bieżącym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659763.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659763.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Gorzka plamistość podskórna</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659764.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659764.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Szklistość miąższu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Skutki niskiej zawartości wapnia w jabłkach</h3><br>Jabłka dobrze odżywione wapniem później zaczynają wydzielać etylen (hormon starzenia). Takie owoce nie oddychają intensywnie, zatem później osiągają dojrzałość konsumpcyjną. Jeżeli nie są wystarczająco zaopatrzone w wapń, to wcześniej wydzielają etylen, intensywniej oddychają i dojrzewają już nawet na drzewach, co dyskwalifikuje je do długotrwałego przechowywania. To, że jabłka niektórych odmian w poprzednim roku były w okresie zbiorów bardziej dojrzałe niż zazwyczaj wynikało nie tylko ze słabego odżywienia ich wapniem, ale również z opóźnienia zbioru z powodu bardziej obfitego plonowania drzew. Ponadto, prof. K. Tomala stwierdził, że częstą przyczyną opóźniania zbioru jabłek przez sadowników jest brak nawyku sprawdzania stopnia ich dojrzałości.<br>Najczęstszymi obserwowanymi podczas zbiorów w minionym sezonie objawami zbyt małej zawartości wapnia w owocach były gorzka plamistość podskórna (fot. 1) i szklistość miąższu (fot. 2). W trakcie przechowywania i po przeniesieniu jabłek do temperatury pokojowej z tej samej przyczyny pojawiały się także rozpad wewnętrzny i rozpad mączysty.<br>Owoce z objawami gorzkiej plamistości podskórnej (GPP) nie były w minionym sezonie rzadkością, ani w trakcie zbioru, ani podczas przechowywania - stwierdził prof. K. Tomala. Jabłka, które już przed zbiorami miały objawy GPP nie kwalifikowały się do przechowywania. Gorszym problemem był brak objawów GPP podczas zbiorów i ujawnienie się ich w znacznym nasileniu dopiero w grudniu i styczniu (np. na jabłkach odmiany ‘Ligol’). Choroba ta, jak informował prelegent, zaczyna się w okresie wegetacji i jej objawy są widoczne albo w czasie zbioru albo dopiero w trakcie przechowywania jabłek, nawet w warunkach KA i ULO.<br>Szklistość miąższu w ubiegłym sezonie ujawniła się w okresie zbioru na jabłkach odmian ‘Fuji’, ‘Elise’ i dobrze wybarwionych owocach ‘Glostera’. Oprócz niskiej zawartości wapnia w jabłkach, pojawieniu się tej choroby sprzyjają wahania temperatury przed zbiorem, a szczególnie słoneczne dni, gdy wydajność fotosyntetyczna liści jest wysoka i jej produkty, w tym cukier (sorbitol) w dużych ilościach są transportowane z liści do owoców.  Objawy szklistości są następstwem wydostania się z komórek do przestrzeni międzykomórkowych soku zawierającego dużo sorbitolu (charakterystyczna szklistość). Jeżeli jabłka z takimi objawami zaraz po zbiorze wstawiono do komory i obniżono temperaturę dość szybko, to po kilku miesiącach przechowywania ulegały one rozpadowi po szklistości miąższu. Jabłka z lekkimi objawami szklistości miąższu po zbiorze, jak podał prof. K. Tomala, warto później schładzać i przechowywać w temperaturze nieco wyższej niż zalecana. Wówczas objawy chorobowe mogą zaniknąć w czasie przechowywania,  bez ryzyka masowego wystąpienia następstw choroby.<br><h3>Dlaczego brakowało wapnia w owocach?</h3><br>Ze względu duże rozmiary jabłek w ubiegłym roku, efekt „rozcieńczenia” wapnia w ich miąższu był większy niż zazwyczaj. Szczególnie ważne było hamowanie wzrostu pędów i dostarczanie drzewom wapnia drogą pozakorzeniową.<br><span style="color: #008000;">W sezonie wegetacyjnym wzrost drzew jabłoni można ograniczać przez:</span><br><ul><br><li><span style="color: #008000;">wyrywanie tzw. wilków,</span></li><br><li><span style="color: #008000;">nadłamywanie pędów,</span></li><br><li><span style="color: #008000;">odginanie pędów, </span></li><br><li><span style="color: #008000;">nacinanie pni wiosną,</span></li><br><li><span style="color: #008000;">cięcie korzeni, </span></li><br><li><span style="color: #008000;">stosowanie Regalisu 10 WG. </span></li><br></ul><br>W celu ograniczenia wzrostu drzew można nacinać pnie wczesną wiosną. Najlepiej robić to piłą spalinową z obu stron pnia na głębokość ok. 1/3 jego średnicy. Prof. K. Tomala zaproponował, aby na próbę zabieg ten przeprowadzić na kilku drzewach i samodzielnie ocenić efekty. Pamiętać należy, że po nacięciu pnia istnieje ryzyko ordzawiania się owoców.<br>Dobre efekty w ograniczaniu wzrostu, zdaniem profesora przynosi także podcinanie korzeni. Zabieg ten można przeprowadzać już w marcu, na około miesiąc przed kwitnieniem. Innym zalecanym terminem jest około miesiąc po kwitnieniu, ale w tym czasie efekt ograniczenia wzrostu jest już słabszy. Możliwe jest także podcinanie korzeni po zbiorze owoców (efekt lepszy niż w czerwcu). Zdaniem prof. K. Tomali, ukośne podcinanie korzeni jest efektywniejsze niż prostopadłe do powierzchni gruntu. Po wykonaniu tego zabiegu nie można zapomnieć o nawadnianiu drzew, szczególnie w okresie kwitnienia oraz o zasileniu ich azotem w dawce 15 kg/ha.<br>W ograniczaniu wzrostu drzew warto uwzględnić także aplikacje preparatu Regalis 10 WG, pierwszy raz, gdy na tegorocznych pędach jest 3-4 lub 4-5 liści. Działanie tego środka polega na zmniejszeniu odległości między liśćmi, co w efekcie skutkuje skróceniem pędu. Nie jest to jedyny pozytywny wpływ preparatu na drzewa.Okazuje się, że po zastosowaniu go zmniejsza się opadanie zawiązków owocowych, co jest szczególnie istotne przy słabym oblocie pszczół (niesprzyjające warunki) i słabszym zapyleniu kwiatów. Ze względu na krótsze pędy, więcej asymilatów będzie kierowane do owoców, i mniej zawiązków będzie opadać. Regalis 10 WG hamuje także wydzielanie etylenu, dlatego niektóre zawiązki  słabsze nie opadają, a asymilaty kierowane z zahamowanych we wzroście pędów, gwarantują właściwy wzrost i rozwój owoców.<br><span style="color: #008000;">Zalety używania Regalisu 10 WG, jakie wymienił prof. K. Tomala: </span><br><ul><br><li><span style="color: #008000;">krótkie pędy;<br></span></li><br><li><span style="color: #008000;">lepsza dystrybucja światła w koronie drzewa;<br></span></li><br><li><span style="color: #008000;">lepsze wybarwienie owoców, nawet wewnątrz korony;<br></span></li><br><li><span style="color: #008000;">łatwiejsze formowanie pąków kwiatowych;<br></span></li><br><li><span style="color: #008000;">łatwiejsza ochrona chemiczna przed agrofagami.</span></li><br></ul><br>Tylko właściwy odczyn gleby (optymalne pH nie niższe niż 6) gwarantuje pobieranie z niej wapnia na właściwym poziomie. Wapń nie jest składnikiem pokarmowym łatwo transportowanym do owoców. Jak podał prof. K. Tomala, w liściach jest go 30-krotnie więcej niż w owocach.<br>Niezmiernie ważnym czynnikiem wpływającym na łatwiejsze docieranie wapnia do owoców jest właściwa proporcja - równowaga między wzrostem wegetatywnym a rozwojem generatywnym. Jest ona zachowana, gdy długopędy w koronie drzewa uzyskają długość do około 40-50 cm. Gdy są zbyt długie, drzewa zbyt silnie rosną, co negatywnie wpływa na owocowanie. Paradoksalnie, gdy pędy jednoroczne mają do 20 cm długości, drzewa rosną zbyt słabo. Owocują, ale jakość owoców może być niska.<br><h3>Pozakorzeniowe dostarczanie wapnia</h3><br>Paleta nawozów wapniowych przeznaczonych do pozakorzeniowego dostarczania tego składnika jest bardzo szeroka – mówił prof. K. Tomala. Są wśród nich nawozy na bazie chlorku wapnia, ale przy ich stosowaniu należy zwracać uwagę na warunki atmosferyczne, aby nie spowodować uszkodzenia liści (fitotoksyczność). Są też nawozy zawierające azotan wapnia, ale nie zawsze można ich używać ze względu na zawartość azotu. Inną grupą są nawozy naśladujące naturalny mechanizm transportu wapnia na poziomie komórkowym i pomiędzy tkankami (BioCal i InCa). W transporcie wapnia w roślinie uczestniczą auksyny. W owocach są one produkowane przez nasiona. Im więcej nasion jest w owocach, tym więcej produkują one auksyn i tym więcej wapnia do nich dociera. O wapń z owocami konkurują pędy, które w stożkach wzrostu (merystemy wierzchołkowe) też produkują auksyny. Jeżeli takich silnie rosnących pędów w koronie jest dużo, to w pierwszej kolejności wapń w roślinie jest wysyłany do nich. Hamując wzrost takich pędów i przyspieszając zakończenie wzrostu elongacyjnego umożliwia się docieranie większej ilości wapnia do owoców. W okresach wzmożonego zapotrzebowania na wapń przez owoce warto zastosować nawozy naśladujące naturalny mechanizm transportu tego pierwiastka, imitujące naturalną auksynę. Prof. K. Tomala podał, że 3-krotne ich użycie w odpowiednim terminie (w czasie kwitnienia, 4 tygodnie po kwitnieniu i 4 tygodnie przed zbiorem owoców) daje lepsze efekty niż nawet 7-krotne opryskiwanie tradycyjnymi preparatami wapniowymi, co potwierdziły wyniki badań.<br><h3>Wpływ Regalisu 10 WG na formowanie pąków kwiatowych</h3><br>Pąki kwiatowe jabłoni zaczynają formować się, gdy pędy zakończą wzrost elongacyjny. Regalis 10 WG przyspiesza jego zakończenie, a dla drzew jest to sygnał, że nadszedł czas na  inicjację pąków kwiatowych. Im wcześniej to następuje, tym pąki są silniejsze. Bez modyfikacji proces ten rozpoczyna się około 4-6 tygodni po kwitnieniu. Jednak na jego przebieg ma też wpływ ilość zawiązków owocowych na drzewie. Im jest ich więcej, tym bardziej niekorzystne oddziaływanie na formowanie się pąków. U odmian wykazujących skłonność do przemiennego owocowania (np. grupa ‘Jonagold’), aby ograniczyć ten niekorzystny wpływ należy przerzedzać zawiązki i to jak najwcześniej, a nawet kwiaty w okresie kwitnienia. Opóźnienie tego zabiegu (lub wykonanie go później ręcznie) nie będzie korzystne, gdyż gibereliny produkowane przez nasiona w zawiązkach owocowych będą skutecznie blokowały ten proces.<br><h3>Gibereliny</h3><br>Preparaty zawierające gibereliny zalecane są do zapobiegania ordzawianiu się jabłek (np. u odmiany ‘Golden Delicious’). Prof. K. Tomala przypomniał, że Regalis 10 WG jest inhibitorem giberelin i nie można tych produktów stosować razem, ani w bliskim odstępie czasowym. Optymalny czas, jaki powinien upłynąć po aplikacji Regalisu 10 WG, a przed zastosowaniem giberelin to około 3-4 dni.<br><em>fot. 1, 2 K. Tomala</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652675.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 07:29:09 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/jak-ustrzec-sie-przed-bledami-z-minionego-sezonu-cz-i-2637293</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przędziorki i szpeciele - czas na systematyczne lustracje</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/przedziorki-i-szpeciele-czas-na-systematyczne-lustracje-2637294</link>
			<description>Taki apel wystosowano w trakcie konferencji prasowej firmy Sumi Agro Poland, która odbyła się 2 kwietnia br. w Warszawie. Systematyczne lustracje na obecność szkodników w sadach powinny być podstawą podejmowania decyzji o przeprowadzeniu zabiegu ochrony i wyboru odpowiedniego na dany moment – fazę fenologiczną drzew i fazę rozwojową szkodnika – preparatu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659765.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659765.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. Dr Alicja Maciesiak udzielała wskazówek dotyczących wyznaczania terminów zabiegów zwalczających przędziorki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659766.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659766.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. Odmiany truskawek o różnym poziomie podatności na roztocza truskawkowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Kiedy zacząć i jak prowadzić lustracje w sezonie?</h3><br>Dr Alicja Maciesiak (fot.) z Instytutu Ogrodnictwa podczas swojego wystąpienia radziła wszystkim tym, którzy nie mieli jeszcze okazji tego zrobić, aby dokładnie skontrolowali obecność złóż jaj przędziorków na drzewach i krzewach owocowych. Okres bezlistny roślin sadowniczych to najlepszy i najwygodniejszy moment na lustracje pod kątem obecności zimujących na pniach i pędach stadiów szkodników. Łatwo można dostrzec wówczas (np. podczas cięcia) złoża rdzawych jaj przędziorka owocowca i w przypadku stwierdzenia, że mają one powierzchnie większe niż 0,5 cm2, należy pomyśleć o likwidacji szkodnika środkami olejowymi. Z terminem zabiegu należy się wstrzymać do fazy zielonego pąka jabłoni. Najlepiej wykonać go mniej więcej 2 do 3 dni przed standardowo planowanym zabiegiem z użyciem jednej z form akarycydu Apollo. W tym czasie intensywnie rozwijające się w jajach larwy przędziorków są dość aktywne. Zachodzi wzmożona wymiana gazowa pomiędzy wnętrzem i zewnętrzem osłonki jajowej. Pokrywający jaja środek olejowy tworzy barierę utrudniającą przepływ gazów, w efekcie dochodzi do zaduszenia embrionu. Wcześniejsza aplikacja oleju bywa nieskuteczna.<br>Kolejna lustracja powinna zostać przeprowadzona pomiędzy zielonym a różowym pąkiem kwiatowym jabłoni. Widoczne są wówczas młode larwy przędziorków, które wylęgły się z jaj zimowych. Kryjówki zimowe opuszczają także szpeciele. Obecność tych roztoczy może świadczyć o nieefektywności zabiegu olejowego. W tym przypadku oraz gdy w okresie bezlistnym zaniechano stosowania olejów, konieczne jest opryskiwanie jednym z akarycydów polecanych w aktualnym programie ochrony roślin sadowniczych (np. Ortus 05 SC, Magus 200 SC).<br>Skuteczność każdej interwencji z użyciem syntetycznych środków należy ocenić po upływie 5–7 dni.<br>Bezpośrednio po kwitnieniu maleje liczebność osobników dorosłych przędziorka owocowca, ale zaobserwować można na liściach sporo jaj tego roztocza, ponadto przybywa w dużym tempie szpecieli. Szkodniki te można kompleksowo zlikwidować akarycydami: Envidor 240 SC, Nissorun 050 EC, Zoom 110 SC.<br>Na przełomie maja i czerwca na drzewach obecne są jaja letnie i młode larwy przędziorka owocowca, osobniki dorosłe i jaja letnie przędziorka chmielowca, no i oczywiście szpeciele. Od tego momentu lustracje należy prowadzić regularnie co dwa tygodnie, a w przypadku wysokiej temperatury i suszy, nawet częściej – co 7–10 dni (takie warunki sprzyjają bowiem rozwojowi roztoczy). W tym czasie środki należy dobierać tak, aby zwalczyć nimi dominujące stadia szkodnika. Od opadania płatków kwiatowych przez kolejne 4 tygodnie przydatny może okazać się akarycyd nowej generacji – Sumo 10 EC (czyt. też na str. 16), który działa destrukcyjnie na wszystkie stadia przędziorka owocowca i pordzewiacza jabłoniowego. Nie eliminuje jednak jaj letnich, ale powoduje sterylność samic. Na roślinie działa powierzchniowo i wgłębnie. Jego skuteczność na poziomie 87–90% stwierdzano nawet po upływie 1,5 miesiąca od zabiegu.<br>O ile stadia przędziorków są dość widoczne, o tyle do obserwacji obecności szpecieli wymagana jest lupa 30-krotnie powiększająca.<br><h3>Jak ustrzec się błędów w zwalczaniu przędziorków?</h3><br>Austriak – dr Manfred Hilweg – przedstawiciel Nichino-Europe przestrzegał polskich sadowników, za pośrednictwem Pawła Banacha z firmy Sumi Agro Poland, przed popełnieniem błędów, jakich w ochronie przed przędziorkami dopuścili się Austriacy i Niemcy. Przed dekadą wykorzystywali oni nadmiernie akarycydy z jednej grupy chemicznej – nawet kilka razy w sezonie, czego skutkiem była selekcja form odpornych. W momencie, gdy działanie jednej z grup chemicznych ustawało, sięgali po kolejną i stosowali ją nieprzerwanie do czasu, aż przestawała być efektywna. Nie przestrzegali rotacji. Stosowali dodatkowo w sadach do zwalczania innych szkodników sporo środków fosforoorganicznych, a do niszczenia patogenów nagminnie fungicydy zawierające mankozeb, którymi zniszczyli część fauny pożytecznej. Zmniejszali dawki zarówno akarycydu (poniżej zalecanych), jak i cieczy roboczej. W tych działaniach dopatrzyli się z czasem praźródła problemu – wzrostu liczebności populacji roztoczy do poziomu klęskowego.<br>W momencie, gdy nie działały już poszczególne akarycydy, a przędziorki dziesiątkowały nasadzenia, z których nie uzyskiwano plonu, postanowiono na terenie Austrii wprowadzić drakońskie zasady wyeliminowania problemu. Zaprzestano stosowania środków zupełnie nieskutecznych, a te które jeszcze działały, używano w maksymalnych zarejestrowanych dawkach, przestrzegając rotacji. Ilość cieczy roboczej dostosowywali Austriacy do stadium rozwoju drzew – tak aby spływała swobodnie po pędach i docierała do wszelkich zakamarków kory, miejsc wyrastania pędów bocznych, pokrywała szczelnie i wciekała pomiędzy łuski pąków. M. Hilweg radził polskim sadownikom, aby mimo tego, że obecnie sami mogą decydować o wielkości dawki środka, nie używali go do zwalczania tej grupy szkodników mniej, niż zaleca producent. Nie popełniajmy więc błędów zachodnich sadowników, wiedząc czym to grozi!<br>W apel ten świetnie wkomponował się referat dr A. Maciesiak, która radziła ogrodnikom przestrzegania, wzorem Austriaków, dyscypliny także odnośnie do rotacji akarycydów o odmiennym mechanizmie działania. W przypadku, gdy efektywność w danym sadzie jednej z grup przestaje być satysfakcjonująca, należy wyeliminować ją z użycia na 2, a nawet 3 lata, aby zanikły w populacji formy szkodnika na nią odporne. Jak podkreślała, sytuacja w Polsce pod względem posiadania w tym sezonie oręża do zwalczania roztoczy jest zupełnie przyzwoita. Niestety zmieni się to już wkrótce – z programów ochrony roślin sadowniczych zostaną wyeliminowane z końcem tego roku propargit (Omite) i fenazachina (Magus). W takiej sytuacji należy szanować to, co pozostanie – radziła A. Maciesiak. W sezonie nie powinno się stosować częściej niż jeden raz środka z danej grupy chemicznej i o identycznym mechanizmie działania.<br><h3>Wielkopąkowiec porzeczkowy i roztocz truskawkowiec</h3><br>Oba szkodniki spędzają sen z powiek wielu uprawiającym rośliny jagodowe. Jak informowała dr hab. Barbara Łabanowska, prof. nadzw. IO w Skierniewicach, w reprezentowanej przez nią placówce naukowej trwają wzmożone badania nad rozwiązaniem problemów związanych z tymi szkodnikami. Do zagadnienia podchodzi się tam kompleksowo i pracują nad nim naukowcy z różnych zakładów – począwszy od kreujących nowe odmiany, poprzez nawożeniowców (pozytywnie na ograniczenie zasiedlania krzewów porzeczek przez wielkopąkowca działają nawozy siarkowe użyte przed kwitnieniem), na ochronie roślin kończąc. Brana jest także pod uwagę technika ochrony. Badana jest skuteczność różnych, już zarejestrowanych w Polsce środków, niestety używanych do innych celów. Profesor zachęcała więc konsorcja chemiczne do rejestracji zoocydów w uprawach małoobszarowych, a grupy producentów rolnych do podejmowania prób rozszerzania rejestracji środków na zasadach off label (pozaetykietowych). Pracownicy IO udostępnią z chęcią wyniki swoich badań i pomogą, w ramach możliwości, w tym procesie – przekonywała. Niezmiernie ważna w przypadku obu rodzajów roślin jest integracja metod uwzględniająca odpowiednie stanowisko pod plantację, a także dobór odmian. Przygotowywana jest do wdrożenia odporna na wielkopąkowca porzeczkowego odmiana ‘Polares’. Dysponujemy już średnio podatnymi, do których zalicza się między innymi ‘Ores’, ‘Ruben’, ‘Tines’, ‘Tiben’. Uważana za odporną ‘Ben Hope’ niestety prawdopodobnie „przełamała odporność”, docierają bowiem częste sygnały do IO o zasiedleniu jej przez wielkopąkowca. Wśród odmian truskawek prof. B. Łabanowska wskazała trzy grupy o odmiennym poziomie zasiedlenia (preferencjach) przez roztocza truskawkowca (tabela).<br>W końcowym etapie rozszerzenia rejestracji znajduje się także środek Ortus 05 SC, którym być może już wkrótce będziemy mogli legalnie zwalczać wielkopąkowca porzeczkowego i roztocza truskawkowca.<br><em>fot. K. Kupczak</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652676.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 07:27:12 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/przedziorki-i-szpeciele-czas-na-systematyczne-lustracje-2637294</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wiosenne cięcie drzew pestkowych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/wiosenne-ciecie-drzew-pestkowych-2637295</link>
			<description>Podstawowym terminem cięcia drzew owocowych jest okres spoczynku. Różnice gatunkowe sprawiają, że zabieg ten może być prowadzony także w innym czasie. Z takim przypadkiem mamy do czynienia u drzew pestkowych, które można ciąć również wiosną, tuż przed lub tuż po kwitnieniu albo latem. Wiosenne cięcie – w porównaniu do cięcia latem – sprawia, że drzewa osiągają większe rozmiary, ich pędy są silne, a powierzchnia liściowa duża. Cięcie latem ogranicza natomiast siłę wzrostu i rozmiary drzew, jest więc godne polecenia dla sadów zakładanych z drzew szczepionych na podkładkach silnie rosnących.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659767.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659767.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Brzoskwinia przed cięciem. Na tym młodym drzewku, prowadzonym na przewodniku, wyrasta za dużo pędów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659768.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659768.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. W koronie tej 16-letniej karłowej czereśni zdecydowanie przeważają krótkopędy. Nieliczne długopędy są zbyt krótkie i mają tylko 6-8 liści</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659769.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659769.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Po wiosennym prześwietleniu korony, polegającym na wycięciu (bez skracania) nadmiaru pędów, nadal znajdujemy w koronie tylko krótkopędy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659770.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659770.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Jeżeli w trakcie wiosennego cięcia zastosujemy skracanie gałęzi, a nie tylko ich wycinanie, to już po 2 miesiącach pojawią się silne długopędy. Dobrze to wróży zahamowaniu/odwróceniu tendencji drobnienia owoców czereśni karłowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659771.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659771.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Brzoskwinia po cięciu. W tym przypadku cięcie wiosenne polegało na usunięciu nadmiaru pędów i wyszczupleniu górnej połowy koronki. Pędy najsilniejsze i najdłuższe znajdują się w pierwszym, dolnym okółku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Za i przeciw</h3><br>Porównując „wady” i „zalety” poszczególnych terminów cięcia należy zauważyć, że cięcie wiosenne w porównaniu do cięcia w okresie spoczynku (zimą) jest o tyle korzystniejsze, że tnąc wiosną jesteśmy w stanie ocenić poziom ewentualnych uszkodzeń mrozowych i dostosować do tego sposób oraz intensywność cięcia. Ponadto należy też brać pod uwagę układ warunków pogody. Po ostrej zimie, takiej na przykład jak ostatnia, wiosna pochmurna, wilgotna i raczej chłodna będzie sprzyjała regeneracji ewentualnych uszkodzeń. Wiosna o charakterze kontynentalnym, czyli słoneczna, sucha, ciepła i krótka, regeneracji nie będzie sprzyjała. Taki układ warunków pogody byłby dodatkowo „szkodliwy”, gdy weźmiemy pod uwagę fakt braku okrywy śnieżnej w zimie, co mogło spowodować nadmarznięcia korzeni. Gorąca, krótka wiosna może nasilić uszkodzenia systemu korzeniowego. W takim przypadku intensywność cięcia części nadziemnej drzew należałoby zwiększyć po to, aby dać szansę na rozwój nowych korzeni, w miejsce nadmarzniętych.<br>Silny wigor wzrostowy drzew ma istotny wpływ na ich plenność i produktywność, zwłaszcza dotyczy to brzoskwiń i karłowych czereśni. W przypadku czereśni karłowych wiosenne cięcie sprzyja wyrastaniu długopędów i tworzeniu się dużej powierzchni liściowej, co zapobiega drobnieniu owoców.<br><h3>Brzoskwinia</h3><br>Ten gatunek jest znany z dużej wrażliwości drewna i pąków kwiatowych na niską temperaturę. Średnio co kilka lat pąki kwiatowe oraz wierzchołki pędów jednorocznych brzoskwini przemarzają, natomiast starsze drewno (podstawy gałęzi i konarów oraz pień) ulega podobnym uszkodzeniom bardzo rzadko. W bezśnieżne zimy mogą natomiast podmarzać korzenie drzew. O skali uszkodzeń może zdecydować, oprócz warunków pogody, także stan zdrowotny drzewa i jego kondycja. Ze względu na silny wzrost brzoskwinia tworzy duże korony z licznymi pędami i gałęziami. Z natury drzewa przyjmują pokrój krzaczasty, ale stosunkowo łatwo poddają się zabiegom formującym. W zależności od potrzeby można je prowadzić w formie korony przewodnikowej albo otwartej, swobodnej. W formie krzaczastej prowadzi się drzewa nasienne. Różnice w budowie między koroną przewodnikową a swobodną są zasadnicze, co pociąga za sobą konieczność różnego podejścia do ich cięcia. Jednak niezależnie od formy korony głównym celem tego zabiegu (fot. 1, 2) jest usunięcie gałęzi i pędów słabych, zasychających i martwych. Cięcie takie nazywamy „sanitarnym”. Ma ono zasadnicze znaczenie dla zdrowia drzew, gdyż usuwa potencjalne źródła zakażenia grzybami i bakteriami chorobotwórczymi. Ponadto należy usunąć gałęzie i pędy, które są wyraźnie silniejsze (grubsze) od wyrastających obok nich. W koronie drzewa powinny pozostać tylko wyrównane pędy i gałęzie, które nie mogą wyrastać po 2 lub 3 z jednego miejsca albo z pnia pod ostrym kątem. W ostrych kątach rozgałęzień konarów bardzo często rozwijają się zrakowacenia i dlatego rosnące w ten sposób gałęzie trzeba wyciąć na gładko, bez pozostawienia czopów, gdyż może je zasiedlić bakteria <em>Pseudomonas syringae</em>, sprawca raka bakteryjnego.<br><h3>Czereśnia</h3><br>Czereśnie to owoce wyjątkowe, gdyż spożywane są prawie wyłącznie w stanie świeżym, jako owoce deserowe i ich jakość ma podstawowe znaczenie dla zyskowności uprawy. Sprzedać po przyzwoitej cenie można tylko czereśnie ładne, jędrne, z zielonymi szypułkami i duże. Ostateczna wielkość owoców zależy między innymi od długości okresu, jaki upływa od kwitnienia do zbioru. Im jest on dłuższy, tym owoce będą większe. Dlatego prawie wszystkie odmiany czereśni rodzące owoce mniejsze to odmiany wcześnie dojrzewające, a odmiany wielkoowocowe to odmiany późne.<br>System korzeniowy czereśni pobiera i dostarcza do części nadziemnej wodę i rozpuszczone w niej mineralne składniki odżywcze/pokarmowe. Druga grupa substancji pokarmowych, czyli składniki organiczne, wytwarzana jest w liściach z wykorzystaniem energii światła słonecznego. Liście to najważniejsza „fabryka” asymilatów, miejsce w którym przebiega podstawowy proces życiowy roślin zielonych – fotosynteza. Wielkość całkowitej powierzchni liściowej drzewa, liczba, typ i kondycja liści, decydują o wysokości i jakości plonu. U czereśni najpierw tworzą się liście na krótkopędach – przeciętnie po upływie 25–35 dni od ruszenia wegetacji liście te są już wykształcone i do końca sezonu ich liczba i powierzchnia nie zmieniają się. Dłużej trwa rozwój liści na długopędach – przeciętnie zajmuje to około 60–70 dni. Wzrost długopędów na długość zostaje zatrzymany latem, z chwilą uformowania się pąka wierzchołkowego. Od tego momentu nie zwiększa się ani liczba liści, ani ich powierzchnia. Ogólna powierzchnia liści na drzewie również już się nie zmienia, chyba, że na skutek jakiejś klęski (szkodniki, choroby itp.), ulegnie ona zmniejszeniu. Liczba i powierzchnia pojedynczych liści rosnących na długopędzie są większe niż liści pochodzących z krótkopędu. Liście z długopędów wykazują też większą aktywność fotosyntetyczną i w produkcji asymilatów prześcigają liście z krótkopędów. Tym samym poziom odżywienia, wigor drzewa i jakość owoców zależy od tego, ile długopędów na nim się znajduje. Młode czereśnie, w okresie formowania zrębu korony, wydają przede wszystkim pędy długie. Z wiekiem liczba tych przyrostów zmniejsza się na korzyść krótkopędów (fot. 3) i drzewo wchodzi w okres owocowania. W przypadku czereśni rosnących na silnych podkładkach, wchodzenie w okres owocowania zajmuje wiele lat i w porównaniu do czereśni karłowych, przebiega bardzo łagodnie. Piętnastoletnie czereśnie na silnych podkładkach przestają mocno rosnąć, obficie owocują, ale jakość owoców jest ciągle bardzo dobra. Inaczej kształtuje się to u czereśni na podkładkach karłowych. Poszczególne fazy dochodzenia do pełni owocowania są krótsze a obfite owocowanie najczęściej związane jest z pogorszeniem się jakości owoców, które drobnieją. Ten stan rzeczy bierze się z zachwiania równowagi między wzrostem wegetatywnym (pędy, liście), a generatywnym (kwiaty i owoce), do którego dochodzi pomiędzy 4. i 6. rokiem życia drzew czereśni rosnących na podkładkach karłowych. W tym czasie, na drzewie krótkopędy zaczynają przeważać nad długopędami. Zmniejsza się nie tylko liczba długopędów, ale też ich długość. Tym samym w ogólnej powierzchni liściowej drzewa przeważają mniej aktywne liście z krótkopędów. Ilość asymilatów produkowanych przez liście na krótkopędach, wiosną i wczesnym latem, wystarcza do zawiązania i utrzymania owoców, ale jest już niewystarczająca dla ich wyrośnięcia. Na drzewie nie ma po prostu odpowiedniej liczby długopędów i powstających na nich dużych, bardzo aktywnych liści. Pamiętajmy, że na krótkopędach tworzenie się liści i ich przyrastanie kończy się około 25–35 dni po kwitnieniu. Produkcja asymilatów ustala się na stałym poziomie i już się nie zwiększa. Wzrost tej produkcji mogą zapewnić tylko rozwijające się i bardzo aktywne liście na długopędach. Ich rozwój i wysoka aktywność fotosyntetyczna trwają dłużej, do 60.–70. dnia po kwitnieniu. Jeżeli na drzewie zabraknie wystarczającej liczby długopędów, to ucierpi na tym przede wszystkim jakość owoców.<br>Długopędy pojawią się w koronie czereśni jako skutek cięcia drzewa polegającego na skracaniu pędów. Cięcie polegające na prześwietlaniu korony, usuwaniu nadmiaru pędów, bez ich skracania (fot. 4), nie zmieni stosunku liczby pędów długich do liczby krótkopędów. Nie zmieni się też stosunek liczby liści pochodzących z długopędów do liczby liści z krótkopędów. W ogólnej powierzchni liściowej drzewa nadal przeważać będzie powierzchnia mniej aktywnych liści krótkopędów. Tylko skracanie przyrostów (fot. 5) zapewni tworzenie długopędów i zwiększenie liczby aktywnych, silnie asymilujących liści na drzewie. W przypadku czereśni na podkładkach karłowych należy wprowadzić cięcie z wykorzystaniem skracania już w 4. lub 5. roku. Drzewa starsze powinny być cięte wiosną, przed kwitnieniem po to, aby jeszcze bardziej zwiększyć ich wigor i skłonić do tworzenia długopędów. W przeciwnym przypadku należy liczyć się z pogorszeniem jakości owoców.<br><em>fot. 1, 2 M. Florek<br>fot. 3–5 D. Kruczyńska, H. Morgaś</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652677.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 07:23:16 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/wiosenne-ciecie-drzew-pestkowych-2637295</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zagrożenia chorobowe w sadach pestkowych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zagrozenia-chorobowe-w-sadach-pestkowych-2637296</link>
			<description>Miniony sezon sprzyjał występowaniu wielu chorób drzew pestkowych. W bieżącym należy liczyć się z dużym potencjałem infekcyjnym niektórych chorób grzybowych oraz ogromną presją ze strony chorób bakteryjnych. Dotyczy to nie tylko sadów słabiej chronionych, ale i tych, w których ochrona była prawidłowa, ale w ich bliskim sąsiedztwie znajdują się zaniedbane kwatery. Duże potencjalne zagrożenie mogą jednak diametralnie zmienić warunki atmosferyczne w tym roku, nie bez znaczenia jest również podatność uprawianych odmian. Przed podjęciem decyzji o zabiegu i doborze fungicydu niezbędna jest dokładna analiza wszystkich tych czynników dla konkretnego sadu, a także lustracje i znajomość progów zagrożenia. Ochrona chemiczna pozostaje najważniejsza, ale niezbędne jest również jednoczesne wykorzystanie innych, wspomagających metod ochrony.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659772.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659772.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Nieznaczne objawy porażenia drobną plamistością liści drzew pestkowych na górnej stronie liści</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659773.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659773.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Spodnia strona liści wiśni z owocnikami stadium konidialnego sprawcy drobnej plamistości liści drzew pestkowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659774.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659774.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. W lipcu i sierpniu w sadach nastąpił gwałtowny rozwój drobnej plamistości liści drzew pestkowych, liczba plam na liściach wzrosła, one same masowo żółkły i opadały</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659775.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659775.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4a. Porażenie drobną plamistością liści drzew pestkowych wiśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659776.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659776.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4b. Porażenie drobną plamistością liści drzew pestkowych wiśni czereśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659777.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659777.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5a. Śliwki uszkodzone przez grad z początkowymi objawami brunatnej zgnilizny owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659778.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659778.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5b. Śliwki uszkodzone przez grad - mocno porażony owoc</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659779.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659779.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Charakterystyczne objawy srebrzystości liści drzew owocowych na liściach śliwy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659780.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659780.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Pień drzewa porażonego srebrzystością liści nadal stanowi źródło zakażenia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659781.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659781.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8a. Przykłady prawidłowego postępowania sadownika w ograniczaniu źródła infekcji patogenu powodującego srebrzystość liści: drzewo usunięto w całości z karpą korzeniową</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659782.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659782.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8b. Przykłady prawidłowego postępowania sadownika w ograniczaniu źródła infekcji patogenu powodującego srebrzystość liści: część pnia po ścięciu przysypano glebą</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659783.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659783.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Czereśnie i pozostałe gatunki pestkowe bardzo porażone przez raka bakteryjnego drzew pestkowych (tutaj czereśni odmiany ‘Kordia‘ na podkładce ‘GiSelA 5‘)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659784.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659784.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. Bardzo groźne dla drzew są objawy raka bakteryjnego na starszych pędach, na pniu i w rozwidleniach konarów, gdyż mogą powodować zamieranie całych drzew</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659785.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659785.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11. Larwy zwójki koróweczki mogą być pierwotną przyczyną uszkodzenia tkanek kory, co grozi wtórnymi infekcjami przez patogeny powodujące nekrozy i zgorzele</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Źródła zagrożenia w sezonie 2012</h3><br>Ze względu na przebieg pogody, dla sadowników bardzo trudne były sezony 2009 i 2010. W 2009 r. drzewa pestkowe w wielu sadach były osłabione drobną plamistością liści drzew pestkowych, rakiem bakteryjnym drzew owocowych, chorobami wirusowymi i srebrzystością liści drzew. W 2010 r. dodatkowo były silnie zaatakowane przez brunatną zgniliznę drzew pestkowych (moniliozę) i ponownie przez drobną plamistość liści drzew pestkowych.<br>W 2011 r. ochrona drzew przed chorobami była łatwa w pierwszej części sezonu wegetacyjnego (bezdeszczowo) i zdecydowanie trudniejsza w drugiej (znaczne opady deszczu w lipcu). Niektóre choroby wystąpiły w bardzo małym natężeniu lub wcale, inne przybrały wręcz formę epidemii, np. rak bakteryjny drzew owocowych i drobna plamistość liści drzew pestkowych.<br>Kondycję wszystkich drzew owocowych dodatkowo obniżyły trzy ostatnie bardzo mroźne zimy (2009/2010, 2010/2011 i 2011/2012). Temperatura jaką notowano ostatniej zimy na przełomie stycznia i lutego oraz w lutym w wielu rejonach kraju, dochodząca do –30ºC mogła spowodować uszkodzenia drzew i pąków, które obniżą potencjał produkcyjny sadów w bieżącym roku. Będzie to dotyczyło w pierwszej kolejności drzew będących w słabej kondycji i rosnących na nieodpowiednich stanowiskach. Drzewa silnie porażone przez choroby lub zaatakowane przez przędziorki zdecydowanie łatwiej przemarzają niż te zdrowe i zadbane. Na pogorszenie kondycji drzew miały też wpływ podtopienia (w sezonach 2010 i 2011) oraz pośrednio – dekoniunktura na niektóre owoce. Niska cena skupu, np. wiśni w poprzednich kilku latach z rzędu spowodowała, że niektóre gospodarstwa ograniczyły ochronę chemiczną, a zaniedbane sady stały się widokiem powszechnym. Tymczasem choroby drzew pestkowych wpływają nie tylko na wielkość zbiorów i jakość owoców, ale niejednokrotnie decydują o „być albo nie być” dla sadu.<br><h3>Drobna plamistość liści drzew pestkowych</h3><br>W minionym sezonie infekcje pierwotne dokonywane przez sprawcę drobnej plamistości liści drzew pestkowych (grzyba Blumeriella jappi) były na Kujawach nieznaczne, mimo że rok wcześniej w wielu sadach choroba ta wystąpiła masowo, pozostawiając ogromny potencjał infekcyjny w postaci porażonych liści pod drzewami. W okresie infekcji pierwotnych (trwają 6–8 tygodni po kwitnieniu), zarodniki workowe wysiewały się wielokrotnie, ale nie kiełkowały, ponieważ nie sprzyjała temu pogoda – słabe i krótkotrwałe opady deszczu oraz wiatr szybko osuszający liście. Wystarczyło zatem wykonać 2 lub 3 zabiegi po kwitnieniu, aby nie dopuścić do infekcji pierwotnych. Tam, gdzie ochronę poprowadzono zbyt „oszczędnie” lub niewłaściwie (w nieodpowiednim terminie albo nieodpowiednimi preparatami) pojawiły się objawy choroby na najniżej położonych, najstarszych liściach w środku korony, będące efektem infekcji pierwotnych. Na górnej stronie liści objawiło się to drobnymi brunatnymi plamkami o średnicy 1–2 mm (fot. 1), a na dolnej – niewielkimi szarozielonymi przebarwieniami. W okresie opadów deszczu w obrębie plam na spodniej stronie liści z upływem czasu pojawiły się małe białoszare wzniesienia – owocniki stadium konidialnego z białokremowymi skupieniami zarodników konidialnych (fot. 2), stanowiące bardzo groźne źródło zakażeń wtórnych. W poprzednim sezonie zarodniki konidialne przez jakiś czas nie miały warunków do dokonywania infekcji wtórnych, dopiero w lipcu sytuacja się zmieniła, gdy liście praktycznie nie wysychały, a intensywne i gwałtowne deszcze spłukiwały naniesione wcześniej fungicydy kontaktowe. Sadownicy, którzy nie dostosowali ochrony do tak trudnych warunków pogodowych już w lipcu mogli zauważyć gwałtowny rozwój choroby – liczba plam wzrosła i stopniowo porażane były coraz młodsze liście (fot. 3). To mogło zaskoczyć szczególnie tych, którzy nie lustrowali dokładnie sadów i długo po zbiorach do nich nie zaglądali. Porażone liście przedwcześnie i masowo opadały (fot. 4), co osłabiło drzewa, wpływając na gorsze zawiązanie pąków kwiatowych na 2012 r. i ostatecznie zwiększenie ich podatności na uszkodzenia mrozowe.<br><strong>Ochrona.</strong> Polega na corocznych zabiegach chemicznych w celu zabezpieczenia liści przed infekcjami pierwotnymi. Opryskiwanie należy rozpocząć bezpośrednio po kwitnieniu i powtarzać co około 10–14 dni, zwracając uwagę na przebieg pogody. Liczba opryskiwań zależy bowiem od warunków atmosferycznych, podatności odmiany i wielkości źródła infekcji. W sadach dobrze chronionych w poprzednim sezonie, wystarczą zwykle 2 lub 3 zabiegi. W sadach, w których w minionym roku doszło do silnych infekcji i jednocześnie obecny przebieg pogody sprzyja rozwojowi choroby, konieczne jest wykonanie nawet 4 lub 5 zabiegów. Ponadto w latach szczególnie wilgotnych, gdy po zbiorach porażenie liści wynosi ponad 10%, konieczne są dodatkowe (jeden lub dwa) zabiegi późnym latem. W celu ograniczenia źródła infekcji pierwotnych na kolejny sezon można również rozważyć późnozimowe opryskiwanie opadłych liści 5% roztworem mocznika, co zintensyfikuje ich rozkład. Pamiętać należy, że obecność liści w dobrej kondycji na drzewach wiśni i czereśni do okresu naturalnego ich opadania jest warunkiem prawidłowego formowania się pąków kwiatowych na następny sezon.<br><h3>Brunatna zgnilizna drzew pestkowych (monilioza)</h3><br>Jest to choroba powodowana przez grzyby z rodzaju Monilinia spp. Patogeny te są groźne w okresie kwitnienia drzew pestkowych, gdyż dokonują infekcji kwiatów, z kolei w pełni sezonu porażają owoce. W poprzednim sezonie wegetacyjnym z powodu suchej pogody w okresie kwitnienia, przy wykonaniu przynajmniej jednego zabiegu zabezpieczającego nie wystąpiły zakażenia kwiatów i pędów. Dopiero w lipcu grad (fot. 5) i intensywne opady deszczu spowodowały nasilenie objawów na owocach (grzyb poraża głównie te uszkodzone i rosnące w skupieniach). Owoce odmian czereśni zebrane w czerwcu uniknęły uszkodzeń, porażenie wystąpiło tylko na niektórych najpóźniej dojrzewających odmianach, których owoce najbardziej pękały z powodu intensywnych lipcowych opadów. Skala tego zjawiska nie była wielka i nieporównywalna do sezonów 2009 czy 2010, które to lata były testem sprawdzającym przydatność wielu odmian do trudnych warunków pogodowych.<br><strong>Ochrona.</strong> Zabiegi zapobiegające infekcjom wykonuje się na początku kwitnienia, w okresie rozchylania się pierwszych pąków, a na odmianach bardzo podatnych i w sadach, w których występuje duże zagrożenie tą chorobą (znaczne porażenie pędów i owoców w poprzednim sezonie i nieusunięcie z sadu porażonych organów) dwukrotnie – na początku i w pełni kwitnienia. To, czy wykona się jeden czy dwa zabiegi, zależy też od odmiany i pogody w okresie kwitnienia. Ciepło, częste deszcze i duża wilgotność powietrza sprzyjają porażeniu drzew przez moniliozę. W przypadku śliw odmian wrażliwych na porażenie i gnicie owoców, niezwykle ważne są również zabiegi (3 lub 4) rozpoczęte pod koniec maja lub na początku czerwca i kontynuowane co 14 dni do sierpnia, mające na celu zabezpieczenie dojrzewających owoców (szczególnie w okresach długotrwałych deszczów i zawsze po gradzie). Zwalczając brunatną zgniliznę drzew pestkowych, dla uzyskania lepszych efektów konieczna jest ochrona kompleksowa, w której istotnym elementem są zabiegi sanitarne. Jest to szczególnie uzasadnione przy ograniczeniach w stosowaniu syntetycznych środków ochrony, kiedy należy sięgać po rozwiązania alternatywne, wspomagające działanie pestycydów, np. ograniczanie źródła infekcji przez usuwanie zaschniętych owoców (mumii) i pędów, do których one ściśle przylegają.<br><h3>Srebrzystość liści</h3><br>Konsekwencją mroźnych zim i niewłaściwej pielęgnacji drzew pestkowych jest srebrzystość liści drzew, której sprawcą jest <em>Chondrostereum purpureum</em>. Jest to choroba obserwowana w wielu sadach w zróżnicowanym nasileniu. Charakterystyczne objawy można spotkać najczęściej na wiśniach, śliwach, brzoskwiniach, nektarynach, a rzadziej na czereśniach. Grzyb rozwija się w drewnie, powodując utrudnienia w przewodzeniu, co objawia się brązowymi przebarwieniami porażonej tkanki (drewno z czasem brunatnieje i murszeje, kora ulega nekrozie i odpada). Wydzielane przez grzyba toksyny powodują symptomy wtórne – zmianę zabarwienia liści na srebrzystoszare (fot. 6), a w konsekwencji obniżenie plonowania drzew i słabsze wybarwianie się owoców. W sadach pestkowych choroba prowadzi do stopniowego zamierania drzew, zagraża też zdrowym roślinom rosnących w sąsiedztwie. Najbardziej podatne na porażenie są drzewa w okresie spoczynku, po uszkodzeniach mrozowych i po bardzo silnym cięciu (jeśli wykonano je w niewłaściwym terminie). Źródłem infekcji są zarodniki podstawkowe grzyba z owocników tworzących się na obumierających konarach i pniu (skórzaste, ułożone dachówkowato jeden nad drugim, półkoliste o pofałdowanym brzegu) rozprzestrzeniane z wiatrem, w czasie wysokiej wilgotności względnej powietrza (mgła, mżawka, deszcz). Zakażenie następuje przez wszelkiego rodzaju zranienia. Źródłem infekcji może być również grzybnia przeniesiona na piłach i sekatorach z chorych drzew na zdrowe.<br><strong>Ochrona.</strong> Nie ma fungicydów niszczących grzyba w tkance rośliny, a stosowane preparaty mogą jedynie zabezpieczać rany przed infekcją. Najważniejsze są zabiegi profilaktyczne, zapobiegające porażeniu lub minimalizujące to zagrożenie. Drzewa z objawami srebrzystości liści powinny być zaznaczone i cięte oddzielnie, a narzędzia do cięcia dezynfekowane w 70% alkoholu lub 10% podchlorynie sodu. Silnie uszkodzone i zamierające drzewa należy usunąć w całości i spalić, aby nie dopuścić do wytworzenia się na nich owocników grzyba. Wielu sadowników pozostawia jednak fragmenty pni chorych drzew (fot. 7), co nie rozwiązuje problemu. Prostym zabezpieczeniem przed ewentualnym pojawieniem się groźnych zarodników podstawkowych po ścięciu chorego drzewa, zamiast jego kłopotliwego usuwania z karpą korzeniową (fot. 8), może być przysypanie ziemią pozostawionej podstawy pnia. W przypadku tej choroby istotne są odpowiedni termin cięcia drzew (i sucha pogoda w trakcie jego prowadzenia) oraz prawidłowy wybór stanowiska pod sad. Zapobiega to istotnie uszkodzeniom mrozowym i powstawaniu ran. Rany często tworzą się również przy niewłaściwym formowaniu koron w rozwidleniach konarów usytuowanych pod ostrym kątem w stosunku do pnia, sprzyja to także ich łatwiejszemu wyłamywaniu się szczególnie gdy są obciążone owocami. Stąd konieczność właściwego formowania koron drzew. Bart Liesenborghs, doradca belgijski, w przypadku chorych drzew czereśni, z pojedynczymi gałązkami z objawami srebrzystości liści, poleca wyciąć je i zasilić drzewo większą dawką azotu. Takie drzewo oraz sąsiednie powinny być obserwowane w kolejnych latach.<br>Oprócz srebrzystości infekcyjnej mogą występować także objawy srebrzystości fizjologicznej, gdy na osłabionych wskutek mrozów drzewach doszło do zaburzeń w pobieraniu oraz w przewodzeniu składników pokarmowych. Srebrzystość fizjologiczna może wystąpić także na drzewach w dobrej kondycji, dających długie przyrosty o wyrośniętych, niekiedy zbyt dużych liściach, co czasami ma miejsce przy zbyt silnym nawożeniu drzew lub gwałtownym uaktywnieniu się zastosowanych wcześniej nawozów. W następnym sezonie objawy srebrzystości pochodzenia fizjologicznego najczęściej ustępują. Zmiany pojawiają się najczęściej od połowy sezonu wegetacyjnego i zwykle dotyczą wszystkich drzew danej odmiany.<br><h3>Rak bakteryjny drzew owocowych</h3><br>Choroba ta stanowi duże zagrożenie, kiedy obniżona jest odporność drzew – np. wskutek uszkodzeń mrozowych (fot. 9), przymrozków wiosennych oraz w przypadku wystąpienia na drzewach jakichkolwiek ran. Do najsilniejszego porażenia bakteriami Pseudomonas syringae doszło w 2010 r., gdy podczas kwitnienia występowały długotrwałe opady deszczu. W 2011 r. w okresie kwitnienia porażeniu sprzyjały: wysoka wilgotność powietrza, majowy śnieg oraz silny przymrozek. Objawy chorobowe można było zaobserwować na wszystkich nadziemnych organach drzewa, prawie w każdym sadzie pestkowym. Bakterie – sprawcy raka bakteryjnego drzew owocowych są polifagami porażającymi m.in. drzewa owocowe. Szkody o znaczeniu gospodarczym powodują głównie w sadach czereśniowych (szczególnie wrażliwe odmiany to ‘Hedelfińska’, ‘Van’, ‘Marchijska’, ‘Czarna Późna’ i ‘Napoleona’) i wiśniowych (głównie ‘Nefris’ i ‘Wanda’), atakują też morele i brzoskwinie infekując zarówno tkanki zdrewniałe, jak i zielne. Rak bakteryjny drzew owocowych zagraża roślinom przez cały rok. Bakterie zimują w pąkach, śladach poliściowych oraz na pograniczu nekroz i zrakowaceń, mogą też przeżywać na powierzchni roślin, stanowiąc główne źródło infekcji przez ślady po opadłych liściach jesienią. Wiosną uaktywniają się, rozmnażają i rozprzestrzeniają za pomocą wiatru, deszczu, owadów, narzędzi uprawowych. Tą drogą przedostają się na kwiaty, liście, zawiązki owoców, a następnie wnikają do pędów, wykorzystując różne uszkodzenia i zranienia tkanki (rany po cięciu, miejsca po wyłamanych pędach, uszkodzenia mrozowe czy gradowe) oraz ślady poliściowe, części kwiatu i naturalne otwory, jak przetchlinki i aparaty szparkowe.<br>W cyklu rozwojowym patogenu duże znaczenie mają, oprócz wiosennych infekcji kwiatów, także jesienne infekcje zdrewniałych pędów. Wczesną wiosną i jesienią zrakowacenia intensywnie się powiększają. W wielu sadach można było to zaobserwować w czasie ostatniej ciepłej i długiej jesieni. Takie objawy (widoczne na starszych pędach, na pniu i w rozwidleniach konarów) są bardzo groźne, nierzadko prowadzą bowiem do zamierania całych drzew (fot. 10).<br><strong>Ochrona.</strong> Rozwój choroby i jej nasilenie zależą w dużej mierze od zabiegów, jakie podejmie sadownik i od warunków pogodowych w czasie kwitnienia oraz w okresie opadania liści. Zwalczanie raka bakteryjnego drzew owocowych polega na zapobieganiu infekcjom, a więc na opryskiwaniach (zwłaszcza odmian wrażliwych) preparatami miedziowymi, w wyższej z zalecanych dawek w okresie nabrzmiewania pąków i opadania liści oraz w niższej dawce w okresie kwitnienia i po kwitnieniu. W okresie kwitnienia opryskuje się drzewa odmian podatnych tylko w czasie opadów, a zabieg tuż po kwitnieniu jest ważny przy dużym zagrożeniu chorobowym. W okresie opadania liści odmiany mało podatne opryskuje się raz na początku opadania liści, a odmiany wrażliwe dwukrotnie – na początku i pod koniec opadania liści.<br>W zwalczaniu tej choroby ważna jest profilaktyka – zdrowy materiał wyjściowy oraz niedopuszczanie do pojawienia się jakichkolwiek ran na drewnie i zabezpieczenie tych, które już powstały (oraz zawsze po cięciu i gradobiciu). Rany rakowe, które zniszczyły korę i wiązki przewodzące na przestrzeni nie większej niż 1/3–1/2 grubości pędów można próbować leczyć. Należy to robić jak najszybciej po zbiorach, zanim zaczną opadać liście, co ogranicza rozprzestrzenianie się choroby. Często jednak w tym okresie brakuje czasu, a sadownicy zajmują się objawami raka dopiero zimą lub wiosną. Należy koniecznie lustrować sady w zimie i wyciąć wszystkie chore, zbrunatniałe części do zdrowej tkanki, a następnie zabezpieczyć rany pastami ochronnymi lub farbą emulsyjną z 2% dodatkiem fungicydu miedziowego (na litr farby dodać około 20 g preparatu). Czasami po kilku tygodniach zachodzi konieczność powtórnego oczyszczenia miejsc, gdzie pojawiają się wycieki. Nanosi się na nie świeżą warstwę preparatu. Niekiedy takie zabiegi są mało skuteczne i pozostaje wycinanie porażonych konarów lub całych drzew. Uzupełniające nasadzenia w sadach, w których choroba występuje w dużym nasileniu są niecelowe, gdyż młode drzewa szybko są porażane. Ważne jest też właściwe formowanie koron młodych drzewek tak, aby pomiędzy konarami a przewodnikiem były kąty zbliżone do prostego oraz prowadzenie właściwej agrotechniki zapobiegającej uszkodzeniom mrozowym (np. białkowanie pni i nasad konarów w styczniu i lutym). Sprzyjające warunki do powstawania ran na pniu i grubych konarach występują najczęściej na początku roku, gdy w słoneczne dni organy te silnie nagrzewają się, a nocą – podczas gwałtownego spadku temperatury – pobudzone do życia tkanki przemarzają. Wiosną tuż przed pękaniem pąków (w okresie ich nabrzmiewania) można również opryskiwać całe drzewa 1–2 % roztworem wapna gaszonego. W Niemczech zabieg ten stosowany jest coraz powszechniej, nawet już od stycznia, jeśli pozwalają na to warunki pogodowe. Wapno niszczy bakterie na powierzchni kory (powinno być przetarte przez gęste sito, by nie następowało zatykanie dysz opryskiwacza). Praktykowane jest również malowanie pni także w okresie wegetacji białą farbą z dodatkiem fungicydu miedziowego w celu ograniczenia porażenia przewodnika przez choroby kory i drewna. Nie można też zaniedbywać zwalczania niektórych szkodników, np. zwójki koróweczki (fot. 11), która uszkadza korę drzew. Ważnym elementem ochrony jest wybór właściwego stanowiska dla sadu szczególnie z odmianami wrażliwymi, aby nie narażać drzew na uszkodzenia mrozowe (unikać terenów nisko położonych i wilgotnych). Na stanowiskach sprzyjających chorobie powinno się sadzić tylko odmiany mało wrażliwe.<br><strong>Profilaktyka.</strong> Bardzo ważnym, a często bagatelizowanym czynnikiem jest termin cięcia drzew. Gatunki pestkowe są bardziej wrażliwe na niewłaściwy termin przeprowadzenia tego zabiegu niż jabłonie czy grusze. Optymalny – to okres po zbiorach owoców (lipiec – połowa września), a odpowiednie warunki pogodowe dla tego zabiegu – dzień suchy i słoneczny. Po cięciu konieczne jest opryskiwanie drzew fungicydami miedziowymi. W pełni sezonu warunki atmosferyczne (ciepło i sucho) przyczyniają się do szybkiego gojenia ran, co zmniejsza niebezpieczeństwo ich zakażenia przez patogeny bakteryjne i grzybowe np. <em>Leucostoma cincta</em>, grzyba powodującego chorobę kory. Zarodniki podstawkowe tego patogenu wytwarzane na obumarłej tkance drzew najgroźniejsze są od jesieni do wiosny i w tym okresie największa jest podatność drzew na tę chorobę (drzewa owocowe mogą być nią porażane przez cały rok). Wiedza na ten temat jest bardzo przydatna w praktyce, wskazuje bowiem okresy krytyczne, kiedy należy unikać wszelkich skaleczeń drzewa, także tych powstających w trakcie cięcia czy formowania drzew. Szczególnie groźne są zakażenia mieszane grzyba i bakterii, które mogą spowodować szybkie zamieranie drzewa.<br>W ochronie chemicznej nie ma schematów, a rutyna jest złym doradcą. Dobór preparatów i terminy ich stosowania muszą uwzględniać: warunki pogodowe w danym sezonie, zagrożenie chorobowe w poprzednim, podatność uprawianych odmian i zmiany w etykiecie rejestracyjnej preparatów. Przed wykonaniem zabiegu niezwykle istotne jest czytanie etykiety rejestracyjnej preparatu (nawet w przypadku tego znanego i corocznie stosowanego) w celu przestrzegania obowiązujących, a często zmieniających się zaleceń dotyczących prewencji (jeśli zabieg wykonywany jest w okresie kwitnienia drzew lub chwastów w sadzie) i karencji (szczególnie dla fungicydów wykorzystywanych w okresie dojrzewania owoców).<br><h3>Niepowodzenia w ochronie</h3><br>Niewystarczająca liczba zabiegów w warunkach bardzo korzystnych dla rozwoju choroby to jeden z błędów popełnianych w ochronie drzew owocowych. Częstym przewinieniem producentów jest również złe dobranie fungicydów, np. stosowanie systemicznych w zbyt niskiej temperaturze (IBE poniżej 12°C), aplikowanie ich na mokre liście lub tuż przed opadem, a także podczas zbyt suchej, upalnej pogody. Z kolei w przypadku fungicydów kontaktowych najważniejszymi czynnikami zmieniającymi ich działanie są: opady deszczu, powodujące zmycie produktów, przyrost powierzchni blaszek liściowych i pojawienie się nowych liści na pędach po opryskiwaniu. W przypadku fungicydów kontaktowych przyjmuje się, że 16 mm opadu burzowego i 20–25 mm spokojnego deszczu, spowoduje zmycie fungicydów w tak dużym stopniu, że zabieg należy powtórzyć, niekiedy już następnego dnia. Aby określić stopień zmycia preparatu konieczne jest posiadanie deszczomierza, co pozwala na bardziej racjonalne podejmowanie decyzji. W przeciwieństwie do preparatów kontaktowych, systemiczne (interwencyjne) wnikają w głąb tkanek i nie ma obawy o ich zmycie, mają jednak niewystarczające działanie zapobiegawcze, lepiej więc wprowadzać je w mieszaninach z typowymi preparatami zapobiegawczymi. Nie powinno się zawyżać lub zmieniać zalecanych w etykiecie dawek środka ochrony. Takie działanie powoduje skażenie owoców oraz może przyczynić się do powstawania zjawiska odporności agrofagów na pestycydy. Należy również zwracać uwagę na liczbę zabiegów fungicydami z tej samej grupy chemicznej (unikać powtarzania po sobie zabiegów środkami zawierającymi tę samą substancję aktywną), aby zminimalizować ryzyko powstania odporności w sadzie.<br>Przyczyną niepowodzeń w ochronie, na które producent ma bezpośredni wpływ, a które również decydują o efektywności zabiegu jest nieodpowiednia technika – zły stan techniczny opryskiwaczy i niewłaściwa penetracja wnętrza koron oraz wierzchołków wysokich drzew, m.in. z powodu nieodpowiednio dobranego wydatku powietrza wentylatora opryskiwacza. Dla danej rozstawy i wysokości drzew powinno się zastosować odpowiednią ilość cieczy użytkowej, która zapewni dobre pokrycie liści i owoców, a nie spowoduje spływania nadmiaru cieczy na glebę.<br><h3>Zgodnie z prawem</h3><br>Zgodnie z obowiązującymi przepisami wolno stosować tylko preparaty zarejestrowane dla danej uprawy, a każdy zabieg należy wpisać do ewidencji zabiegów, która musi być prowadzona i przechowywana w gospodarstwie przez 3 lata zgodnie z zapisami ustawy o ochronie roślin.<br><em>fot. 1–11 B. Błaszczyńska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652679.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 07:18:37 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zagrozenia-chorobowe-w-sadach-pestkowych-2637296</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Preparaty biostymulujące</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/preparaty-biostymulujace-2637299</link>
			<description>Drzewa i krzewy jagodowe są narażone na różne czynniki środowiskowe. Wiele z nich wywołuje stresy, które ograniczają naturalne możliwości produkcyjne roślin albo – w skrajnych przypadkach – uruchamiają procesy, które w danej fazie fenologicznej są przedwczesne i mogą generować straty produkcyjne. Czynniki środowiskowe, które oddziałują na rośliny sadownicze można podzielić na glebowe i atmosferyczne.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659794.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659794.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 1. Charakterystyka wybranych produktów występujących na rynku krajowym wykazujących działanie biostymulujące*</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Czynniki glebowe</h3><br><strong>Temperatura gleby:</strong><br><ul><br><li>gdy w strefie korzeniowej osiągnie +4ºC rusza wegetacja („budzenie się drzew”);</li><br><li>gdy na głębokości 20 cm osiągnie +12ºC, drzewa zaczynają wytwarzać korzenie „obrastające” i włośnikowe;</li><br><li>gdy na głębokości 20 cm osiągnie +14ºC, zaczyna być pobierany fosfor.</li><br></ul><br><strong>Zawartość wody w glebie:</strong><br><ul><br><li>w przypadku okresowego zalania wodą korzeni, ustają naturalne procesy butwienia i humifikacji próchnicy, a zaczynają się procesy gnilne, co prowadzi do obumierania mikroorganizmów tlenowych i pojawienia się beztlenowych, wynikiem czego jest zagęszczanie się i zakwaszenie gleby oraz częste infekcje patogenami grzybowymi systemu korzeniowego;</li><br><li>w przypadku suszy, gdy brak jest w glebie roztworu glebowego, może dojść do niedożywienia roślin. W skrajnych przypadkach mogą one więdnąć i nadmiernie zrzucać liście oraz owoce. Rośliny w takiej sytuacji wytwarzają kwas abscysynowy, który stymuluje wytwarzanie warstwy odcinającej pomiędzy ogonkami liści i owoców a pędami i krótkopędami.</li><br></ul><br><h3>Czynniki atmosferyczne</h3><br><strong>Temperatura powietrza: </strong><br><ul><br><li>przy około +4ºC ustaje transport asymilatów (związków organicznych powstałych w ciągu dnia w procesie fotosyntezy) u gatunków ziarnkowych, a przy około +7°C – u gatunków jagodowych i pestkowych (tzw. zero fizjologiczne). Jeżeli np. po kwitnieniu przez kolejne 4, 5 nocy temperatura obniży się do tego poziomu lub poniżej, asymilaty nie będą dostarczane do zawiązków. Będą one wówczas „zagłodzone” i nawet, gdy temperatura podniesie się, dochodzi do ich zrzucania;</li><br><li>przy temperaturze +12ºC absorpcja substancji przez liście przebiega dostatecznie intensywnie, (dlatego np. stosowanie preparatów z grupy IBE zalecane jest powyżej tej temperatury);</li><br><li>gdy w trakcie dnia jest wyższa od +25ºC w cieniu, fotosynteza zostaje znacznie spowolniona, a nasila się transpiracja (w efekcie przyrost owoców zostaje zahamowany, co można było obserwować w sierpniu ub.r.);</li><br><li>gdy pomiędzy dwoma kolejnymi dniami różnica temperatury jest wyższa niż 8ºC to, zależnie od pory roku: l w okresie pierwszych 40 dni po kwitnieniu owoce (jabłka i gruszki) będą się samoczynnie ordzawiać, l w sierpniu skrobia zgromadzona w owocach zamienia się w sorbitol zamiast w cukier owocowy (fruktozę) i pojawia się szklistość miąższu, l w okresie około zbiorczym owoce będą opadać (dochodzi do szybkiej syntezy etylenu – hormonu starzenia się komórek), a jest to proces autokatalityczny, czyli samonapędzający się.</li><br></ul><br><h3>Substancje o działaniu biostymulującym</h3><br>Na rynku jest wiele produktów wykazujących działanie biostymulujące. Substancji w nich zawartych również jest wiele, a każda w inny sposób oddziałuje na roślinę. Poznanie tych związków może ułatwić dobranie produktu odpowiadającego zapotrzebowaniu roślin w poszczególnych fazach fenologicznych rośliny (stymulowania podziałów komórkowych, zapłodnienia, podtrzymania fotosyntezy itd.) lub wspomagającego je w wychodzeniu ze stresu abiotycznego.<br>Wszystkie produkty o charakterze biostymulującym na polskim rynku (tabela) dostępne są od niedawna. W niektórych krajach Europy południowej (Hiszpania, Włochy czy Francja), w których rośliny co roku narażone są na stresy, produkty tego typu stosuje się powszechnie od dawna. Produkty biostymulujące stanowią sprawdzone wsparcie dla producentów w okresach stresotwórczych dla roślin.<br><strong>Kwas alginowy</strong> – zapewnia dużą przyczepność nawozu do liści.<br><strong>Fitohormony:</strong><br><ul><br><li><strong>auksyny</strong> to roślinne hormony wzrostu (kwas indolilooctowy IAA, kwas indolilopirogronowy inaczej izopentenyl adeniny IPA) zwiększające tempo pobierania i transportu składników pokarmowych, dzięki czemu przyśpieszają wydłużanie się łodyg, otwieranie pąków liściowych, aktywizują enzymy, regulują syntezę białek i kwasów rybonukleinowych (RNA);</li><br><li><strong>gibereliny</strong> stymulują podziały komórek, zwiększają tempo wzrostu łodygi, indukują wytwarzanie kwiatów, podnoszą żywotność pyłku i zygoty, odpowiadają za przerwanie spoczynku zimowego pąków, indukują kiełkowanie nasion i hamowanie wzrostu pędów bocznych;</li><br><li><strong>cytokininy</strong> regulują proces starzenia się roślin (poprzez hamowanie rozkładu białek i syntezę RNA), tempo podziałów komórkowych, transport metabolitów do organów, w których następują intensywne podziały komórkowe oraz pobudzają wzrost objętościowy komórek, stymulują różnicowanie się chloroplastów, indukują różnicowanie się pędów i wzrost pąków pachwinowych, uczestniczą w kiełkowaniu nasion (wychodzeniu ze stanu spoczynku);</li><br><li><strong>oligosacharydy</strong> (polisacharydy); jednym z nich jest mannitol – silny aktywator reduktazy azotanowej, enzymu regulującego tempo przemian azotu, zwiększa również tempo pobierania żelaza, manganu i boru, indukuje powstawanie poliamin;</li><br><li><strong>poliaminy</strong> regulują żywotność komórek i prawidłowy przebieg procesów komórkowych, zaliczane są do regulatorów wzrostu (biorą udział w regulacji podziałów komórkowych, w embriogenezie, kiełkowaniu nasion, ukorzenianiu, kwitnieniu, wzroście łagiewki pyłkowej), przeciwdziałają starzeniu się komórek i ujemnym skutkom czynników stresotwórczych;</li><br><li><strong>fitoaleksyny </strong>to substancje obronne wydzielane miejscowo przez roślinę podczas infekcji patogenów (np. wirusów, bakterii, grzybów), ograniczające ich rozwój w roślinie, jest to „chemiczna broń roślin” wpływająca na odporność roślin i chroniąca je przed działaniem jonów metali ciężkich, szoku termicznego, promieniowania UV;</li><br><li><strong>aminokwasy</strong>.</li><br></ul><br><h3>Rola aminokwasów</h3><br><ul><br><li><strong>glicyna</strong> uczestniczy w dostarczaniu aminokwasów oraz w biosyntezie glukozy i keratyny (odpowiedzialnych za produkcję energii), bierze udział w procesie tworzenia tkanek roślinnych i syntezie chlorofilu (kompaktuje składniki mineralne);</li><br><li><strong>alanina</strong> stanowi źródło energii, reguluje poziom cukrów uczestniczy w szlakach metabolitycznych glukozy;</li><br><li><strong>seryna</strong> współuczestniczy w produkcji energii na poziomie komórkowym;</li><br><li><strong>treonina</strong> reguluje równowagę białkową;</li><br><li><strong>tyrozyna</strong> przyspiesza przemiany chemiczne związków organicznych, bierze udział w przekazywaniu impulsów;</li><br><li><strong>cysteina</strong> wpływa na strukturę białek, odpowiada za detoksykację organizmu;</li><br><li><strong>asparagina</strong> i <strong>glutamina</strong> to pochodne kwasów asparaginowego (zmniejsza poziom amoniaku, uczestniczy w przemianie węglowodanów w energię) i glutaminowego (uczestniczy w metabolizmie układu immunologicznego i w wytwarzaniu energii);</li><br><li><strong>walina</strong>, <strong>leucyna</strong> oraz <strong>izoleucyna</strong> regulują poziom cukrów i azotu, biorą udział w budowie tkanek;</li><br><li><strong>metionina</strong> bierze udział w spalaniu tłuszczów;</li><br><li><strong>prolina</strong> to składnik tkanek, magazynuje energię;</li><br><li><strong>arginina</strong> wpływa na zwiększenie tempa wytwarzania hormonu wzrostu;</li><br><li><strong>lizyna</strong> jest niezbędna podczas syntezy białek, z witaminą C, B 1, B 6 i Fe wytwarza karnitynę;</li><br><li><strong>tryptofan</strong> to prekursor serotoniny, uczestniczy w procesie wydzielania hormonu wzrostu i hormonów wspomagających syntezę witaminy B 6, reguluje przemianę materii;</li><br><li><strong>histydyna</strong> bierze udział w syntezie białek;</li><br><li><strong>fenyloalanina</strong> jest konieczna do syntezy hormonów tyroksyny oraz adrenaliny;</li><br><li><strong>betaina</strong> to pochodna glicyny; jest najmniejszym aminokwasem, który: wchodzi w skład 7,2% białek roślinnych, jest niepolarny i optycznie nieczynny, jest substratem przy powstawaniu chlorofilu, jest składnikiem białek zwanych fitochelatynami, biorących udział w usuwaniu z roślin metali ciężkich, bierze udział w wielu przemianach metabolicznych, wraz z proliną i innymi związkami (substancja kompatybilna) jest zakumulowana w cytoplazmie i chroni struktury komórkowe przed skutkami odwodnienia, zakumulowana w wakuoli umożliwia regulację potencjału osmotycznego komórki (zapobiega odwodnieniu tkanek).</li><br></ul>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652683.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 07:11:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/preparaty-biostymulujace-2637299</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rak drzew owocowych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/rak-drzew-owocowych-2637300</link>
			<description>Podczas XXI Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu (1–2 lutego br.) dużym zainteresowaniem uczestników cieszyło się wystąpienie holenderskiego doradcy, Petera van Arkela (Fruit Advies Zuid-Limburg; fot. 1) i współpracującego z nim Andrzeja Soski (Soska Konsulting). Tematem referatu były możliwości ochrony sadów przed rakiem drzew owocowych w połączeniu z zastosowaniem nowatorskiego programu komputerowego, pozwalającego na sygnalizację momentu infekcji grzybem Neonectria ditissima i wyznaczenie terminu zabiegu ochrony.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659795.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659795.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. O metodach ochrony sadów przed rakiem drzew owocowych mówił Peter van Arkel</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659796.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659796.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Owocniki grzyba znaleźć można na uszkodzonej, zrakowaciałej korze drzew</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659797.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659797.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Perytecja kształtem i kolorem przypominają zimujące jaja przędziorka owocowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659798.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659798.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Pozostawianie długich czopów podczas zimowego cięcia drzew zapobiega rozprzestrzenianiu się choroby</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659799.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659799.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab 1. Skuteczność substancji grzybobójczych w stosunku do poszczególnych faz N. ditissima (za P. van Arkelem)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659800.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/659800.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 2. Program zwalczania N. ditissima w powiązaniu z fazą fenologiczną oraz danymi modelu sygnalizacyjnego proponowany przez P. van Arkela sadownikom holenderskim</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Cykl rozwojowy patogenu</h3><br>Grzyb <em>Neonectria ditissima</em> (znany również pod nazwą <em>Nectria galligena</em> oraz <em>Neonectria galligena</em>) występuje zarówno na drewnie, jak i na owocach. W jego cyklu rozwojowym wyróżnić można dwa stadia. W stadium doskonałym wytwarzane są owocniki zwane perytecjami, które znaleźć można na zrakowaciałej, uszkodzonej korze drzew (fot. 2). Mają one barwę od jasnoczerwonej do brunatnej, a ich kulisty kształt może przypominać zimujące jaja przędziorka owocowca (fot. 3). Stadium niedoskonałe grzyba to zarodniki konidialne, które w skupieniach (sporodochiach) można zauważyć na porażonych pędach. Mycelium (strzępki grzybni) jest zwykle koloru białego lub białożółtego i w nim wytwarzane są zarodniki workowe. Zarówno zarodniki wytwarzane w owocnikach, jak i te powstające w mycelium są infekcyjne i stanowią zagrożenie dla drzew w sadzie. <em>N. ditissima</em> stanowi zagrożenie praktycznie przez cały rok, ale największe jesienią, w okresie opadania liści. Rany po opadłych liściach to najlepsze dla patogenu wrota infekcji i dlatego ten okres jest najgroźniejszy pod względem zakażenia grzybem wywołującym raka drzew owocowych. Miejscami infekcji są także rany po przeprowadzonych zabiegach agrotechnicznych, miejsca uszkodzeń mrozowych, jak również tkanka uszkodzona w wyniku żerowania szkodników, np. bawełnicy korówki.<br><h3>Podstawy ochrony</h3><br>Zdaniem Petera van Arkela najlepszą metodą zapobiegania porażeniu <em>N. ditissima</em> jest zaniechanie uprawy podatnych na niego odmian, w tym powszechnie uprawianej w Polsce odmiany ‘Gala’. Zdaniem prelegenta to właśnie problemy z rakiem drzew owocowych wpłynęły na decyzję holenderskich sadowników o ograniczeniu jej uprawy. Odmiana klubowa Kanzi®, pomimo iż wrażliwa na <em>N. ditissima</em>, jest nadal chętnie sadzona ze względu na korzyści finansowe. W przypadku tej odmiany należy stosować inne metody zapobiegania i ochrony przed chorobą. Problemy z rakiem drzew owocowych występuje również na uprawianej w Holandii na dość dużą skalę odmianie klubowej Rubens®.<br>Dużym zagrożeniem w przypadku nowo zakładanych sadów jest używanie porażonego materiału szkółkarskiego. Drzewka powinny pochodzić ze szkółki, w której nie ma zagrożenia ze strony patogenu. W większości przypadków, gdy drzewa w szkółce są wolne od grzyba, nie ma problemów z rakiem drzew owocowych w sadzie w późniejszym okresie. Ważna jest również dbałość o wysoką jakość materiału wyjściowego używanego w produkcji szkółkarskiej. Istotna jest ochrona drzew w szkółce przy użyciu dostępnych zarejestrowanych fungicydów oraz zabezpieczanie ran drzew po wszelkich pracach agrotechnicznych pastami zapobiegającymi infekcjom.<br><h3>Zabiegi higieniczne</h3><br>Bardzo ważnym elementem ochrony jest regularne przeprowadzanie zabiegów higienicznych w sadzie. Po zauważeniu zmian chorobowych oraz skupisk owocników lub zarodników konidialnych na pędach powinny one być bezwzględnie usuwane w całości. Wskazana jest lustracja pod kątem objawów nawet kilkakrotnie w ciągu roku. Samo wycięcie konarów nie uchroni drzew w sadzie przed infekcją, gdyż zarodniki workowe są wytwarzane przez długi czas na wyciętych pędach (nawet 2 lata). Pędy takie muszą być bezwzględnie usunięte z sadu i najlepiej spalone. W kwaterach ‘Gali’ i ‘Šampiona’ – odmian podatnych na N. ditissima jest szczególnie istotne, aby wszystkie wycięte pędy i całe wykarczowane drzewa były wywiezione z sadu. Jeszcze kilka lat temu holenderscy sadownicy byli przyzwyczajeni do rozdrabniania pędów i pozostawiania ich pod drzewami, obecnie podczas szkoleń są instruowani, aby wycinane pędy były koniecznie usuwane z sadu i palone.<br>Ponieważ patogen infekuje przez cały rok, a zimą ochrona za względu na panujące warunki pogodowe może być trudna, sadownicy powinni zachować szczególną ostrożność podczas zimowego cięcia drzew. W kwaterach, gdzie występuje zagrożenie ze strony patogenu, wskazane jest pozostawianie długich czopów podczas zimowego cięcia drzew, co zapobiega zainfekowaniu przewodnika (fot. 4). Peter van Arkel podkreślił, iż w młodym sadzie, do 4.–5. roku po posadzeniu, w przypadku wystąpienia objawów raka na pniu lub przewodniku należy usunąć całe drzewa, koniecznie w okresie poprzedzającym opadanie liści.<br>W przypadku starszych drzew, według zaleceń holenderskiego doradcy sadowniczego, zrakowacenia na pniu można traktować za pomocą karboliny albo wodorotlenku sodu (10% NaOH). W sadach holenderskich karbolinę stosuje się na oczyszczone rany, natomiast wodorotlenek sodu – na rany nieoczyszczone.<br><h3>Chemiczna ochrona</h3><br>Podczas swojego wystąpienia Peter van Arkel przedstawił możliwości ochrony sadów przed rakiem drzew owocowych w oparciu o fungicydy zarejestrowane w niektórych krajach Europy. Wśród wymienionych przez prelegenta znalazły się: tiofanat metylu (np. Topsin M 500 SC), kaptan, tlenochlorek miedzi, wodorotlenek miedzi, tebukonazol, wodorotlenek wapnia oraz podchloryn sodu. Każda z wymienionych substancji wykazuje skuteczność względem innej fazy w cyklu rozwojowym grzyba (tabela 1).<br><h3>Sygnalizacja – <em>Neonectria</em> model</h3><br>Poszukiwanie metody sygnalizacji momentu infekcji grzybem <em>N. ditissima</em> było, zdaniem P. van Arkela, koniecznym krokiem dla polepszenia ochrony sadów przed rakiem drzew owocowych. Pierwszy model sygnalizacyjny (z ang. model Neonectria) został opracowany w Chile, a jego twórcą był dr Lattore. Pierwsze próby z wykorzystaniem tego modelu w Holandii rozpoczął Peter Frans de Jong w 2006 r. w PPO Wageningen. Celem badań było sprawdzenie jego skuteczności w warunkach tego kraju. Po pierwszych próbach model został wprowadzony do szkółek drzew owocowych, a dopiero w 2009 r. zaczęto go wykorzystywać do sygnalizacji infekcji <em>N. ditissima</em> w sadach. Efekty płynące z zastosowania modelu są najlepsze w okresie opadania liści. Ustalenie okresu opadania liści zajęło jednak bardzo dużo czasu ze względu na różnice między odmianami i poszczególnymi sezonami. Z obserwacji P. van Arkela wynika, że w zależności od sezonu, wszystkie liście mogą być na ziemi już w grudniu, a niekiedy trwa to dłużej, nawet do lutego. Do zastosowania modelu sygnalizacyjnego sadownicy muszą wiedzieć, w jakim stadium opadania liści są poszczególne kwatery ich sadu.<br>Sadownicy korzystający z usług doradczych P. van Arkela za pomocą strony internetowej mogą sprawdzić, czy w rejonie ich sadu istnieje w danej chwili ryzyko wystąpienia infekcji. Rozsyłane komunikaty powstają w oparciu o dane meteorologiczne uzyskane ze stacji pogodowych umieszczonych w różnych rejonach Holandii.<br>W oparciu o model sygnalizacyjny i fazę fenologiczną drzew w sadzie, prelegent podał również program zwalczania grzyba Neonectria ditissima (tab. 2).<br>Prelegent podkreślił, iż przy zastosowaniu środka Topsin M 500 SC na wykonanie zabiegu interwencyjnego pozostaje 7–12 dni po infekcji. Przy użyciu środka zawierającego kaptan po rozpoczęciu infekcji na wykonanie zabiegu jest tylko 3–5 dni, a w przypadku preparatów miedziowych – 2 dni. Podobnie jest w przypadku stosowania podchlorynu sodu, ale środek ten nie jest zarejestrowany do ochrony roślin sadowniczych w Polsce.<br>Z badań przeprowadzonych w Holandii wynika, iż zastosowanie modelu Neonectria do wyznaczania optymalnego terminu wykonania zabiegu, w zależności od sezonu, pozwalało na zmniejszenie liczby opryskiwań w okresie opadania liści. W niektórych latach liczba ta zmniejszyła się z pięciu zabiegów cotygodniowych do 1–3 aplikacji. Podobne wyniki uzyskano w przypadku stosowania zabiegu kaptanem, który aplikowany jednokrotnie w momencie wskazanym przez model, dał podobne rezultaty w ochronie przed N. ditissima jak cztery kolejne zabiegi, w odstępach tygodniowych.<br>Zastosowanie w sadzie zabiegów w oparciu o model sygnalizacji Neonectria obniża koszty poniesione na ochronę chemiczną, oznacza mniejsze zużycie fungicydów przy zachowaniu wysokiej skuteczności zwalczania raka drzew owocowych. Komunikaty o zagrożeniu N. ditissima i konieczności wykonania zabiegu będą już wkrótce dostępne dla sadowników korzystających z usług doradczych Petera van Arkela i firmy Soska Konsulting na terenie naszego kraju.<br><em>fot. 1 D. Łabanowska-Bury<br>fot. 2, 3 M. Grabowski<br>fot. 4 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/28/652684.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 07:07:56 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/rak-drzew-owocowych-2637300</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W Berlinie z firmą Du Pont</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-berlinie-z-firma-du-pont-2637644</link>
			<description>Na zaproszenie firmy Du Pont w dniach 8–10 lutego br. 30-osobowa grupa sadowników z Polski przebywała na targach Fruit Logistica 2012 w Berlinie. Uczestnicy tej wycieczki spotkali się z sadownikami z innych krajów europejskich (fot. 1) na międzynarodowej konferencji zorganizowanej przez firmę Du Pont, a dotyczącej insektycydu Coragen® (w Polsce zarejestrowany jest od 28.10.2011 r. jako Coragen 200 SC) oraz nowego fungicydu Fontelis®, który w Polsce będzie zarejestrowany dopiero w 2013 roku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="139" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]
<h3>Szkodniki</h3>
Słuchając wystąpień przedstawicieli innych krajów czuliśmy się niejako wyróżnieni przez los tym, że nasze sady zlokalizowane są w części Europy z klimatem umiarkowanym. W krajach z dłuższym sezonem wegetacyjnym  problemy z owocówką jabłkóweczką są bowiem tak duże, że jest ona tam uznawana za najważniejszego szkodnika jabłoni (np. we Włoszech czy w południowej Francji może mieć nawet 3 pokolenia w roku). Do debaty producentów z różnych krajów zaproszony został m.in. Artur Borkowski, sadownik z Pawłowa koło Sandomierza (fot. 2). Przedstawił on problemy jakie występują w ochronie polskich sadów. Wyraził nadzieję, że propozycje firmy DuPont – Coragen® i Fontelis® – pomogą rozwiązać wiele z nich. W Polsce największym zagrożeniem jest wciąż parch jabłoni, który nie przysparza podobnych kłopotów sadownikom z innych krajów, np. z Włoch.

O preparacie Coragen® informowali Uwe Herzer z Niemiec, Franziska Zavagli z Francji oraz Mauro Boselli z Włoch, którzy mieli już doświadczenie z tym insektycydem w swoich krajach. Jest on przeznaczony do zwalczania owocówki jabłkóweczki, a zwłaszcza do ograniczania pierwszego pokolenia tego szkodnika, czego konsekwencją jest ograniczenie populacji groźnego drugiego pokolenia (we Włoszech nawet trzeciego). Według prelegentów, preparat ma działać w szerokim zakresie temperatury (4–40ºC), długo (do 21 dni) i być odporny na zmywanie. Niska dawka (0,175 l/ha) wynika z jego wysokiej toksyczności w stosunku do zwalczanych szkodników (z rzędu motyli), co przy braku oddziaływania na owady pożyteczne, zapylające i ssaki, czyni Coragen® przydatnym w integrowanej ochronie. Prelegenci zwracali też uwagę słuchaczy na stabilność cieczy roboczej i możliwość mieszania z innymi środkami ochrony roślin.

Zalety preparatu Coragen® wymieniane przez sadowników z różnych krajów Europy, którzy już go używali w minionym sezonie:
<ul>
 	<li>brak zapachu,</li>
 	<li>niska dawka gwarantująca skuteczność,</li>
 	<li>mniejsza liczba zabiegów w sezonie (oszczędność paliwa i mniejsze ubicie gleby),</li>
 	<li>zwalczanie I pokolenia szkodnika ogranicza liczebność II pokolenia i presję owocówki jabłkóweczki w następnych sezonach,</li>
 	<li>zakłóca komunikację między samicami i samcami szkodnika,</li>
 	<li>długotrwałe działanie (21 dni),</li>
 	<li>zapewnia wysoką jakość owoców i wzrost plonu handlowego,</li>
 	<li>selektywne działanie w stosunku do organizmów pożytecznych i zapylających,</li>
 	<li>ogranicza tarcznika niszczyciela (ostatnio groźnego w Europie),</li>
 	<li>najskuteczniejszy jest na wylęgające się gąsienice.</li>
</ul>
<h3>Do ochrony przed „grzybami”</h3>
Przedstawiciele firmy Du Pont zaprezentowali też nowy fungicyd Fontelis® do ochrony sadów przed chorobami grzybowymi (rejestracja w Polsce planowana jest według przedstawicieli producenta w 2013 r.), zawierający nową substancję czynną – penthiopyrad. Według przedstawicieli krajów, w których ten fungicyd był już testowany (Jean-Luc Genet z Francji i Riccardo Bugiani z Włoch), preparat zapowiada się obiecująco, ze względu na szerokie spektrum działania. W sadach jabłoniowych wykazuje skuteczność w ochronie przeciwko sprawcom: parcha jabłoni, mączniaka jabłoni, szarej pleśni oraz  zgniliznom owoców powodowanym przez grzyby z rodzaju Alternaria, w sadach gruszowych – parcha gruszy i brunatnej plamistości liści gruszy. W przypadku drzew pestkowych ma zwalczać brunatną zgniliznę drzew pestkowych i może stanowić uzupełnienie ubogiej palety preparatów przeznaczonych do ochrony przed tą chorobą, tym bardziej, że stanowi ona coraz większe zagrożenie. Jak podawali prelegenci, Fontelis® działa w specyficzny sposób hamując procesy oddychania grzybów na poziomie komórkowym (oddychanie mitochondrialne). Na roślinie wykazuje działanie translaminarne (wgłębne i lokalnie systemiczne), co oznacza, że znaczna część substancji czynnej z preparatu wnika do wnętrza liści (80%) i jest wiązana przez kutikulę stanowiąc magazyn substancji aktywnej dla wydłużonego działania zapobiegawczego i ochronę przed zmywaniem przez deszcz. Około 5% substancji czynnej, która wnika do wnętrza liścia, przenika do jego głębszych warstw (wykazując działanie lecznicze i lokalnie systemiczne). 20% substancji czynnej, która pozostaje na powierzchni liści stanowi zaporę dla patogenów grzybowych. Według prelegentów, fungicyd ma być odporny na zmywanie i skuteczny w szerokim zakresie temperatury (8–23ºC), ale należy go umiejętnie używać, aby nie doprowadzić do wytworzenia się w sadzie form odpornych grzybów. Z tego powodu zalecany jest więc raczej do zabiegów zapobiegawczych lub wczesnych poinfekcyjnych i zawsze naprzemiennie z preparatami należącymi do różnych grup chemicznych.

<em>fot. 1, 2 A. Łukawska </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653330.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:16:40 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/w-berlinie-z-firma-du-pont-2637644</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Opłacalność i przyszłość branży sadowniczej</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/oplacalnosc-i-przyszlosc-branzy-sadowniczej-2637643</link>
			<description>Podczas 14. Ogólnopolskiej Konferencji Sadowniczej pt. „Przyszłość uprawy truskawki, maliny, porzeczki czarnej i borówki wysokiej w Polsce”, wiele uwagi poświęcono także produkcji jabłek. Do sali konferencyjnej Centrum Kongresowego Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie przybyło 8 grudnia ub.r. ponad 600 osób (fot. 1) związanych z produkcją i przetwórstwem owoców, w tym przedstawiciele nauki, grup producenckich, sadownicy i plantatorzy oraz przedstawiciele przemysłu przetwórczego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="140" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]Jak szacuje prof. Eberhard Makosz, główny organizator konferencji, aż 250–300 tys. krajowych gospodarstw zajmuje się produkcją owoców miękkich, które w dużej mierze trafiają do zakładów przetwórczych. Są to zazwyczaj małe gospodarstwa, które bez finansowania ze środków pochodzących z UE nie będą w stanie utrzymać się na rynku. Jeśli zabraknie tych gospodarstw, zabraknie tak cennego dla przemysłu przetwórczego wysokiej jakości surowca, którego w innych krajach nie ma – ostrzegał prof. E. Makosz. Warunkiem rozwoju produkcji owoców miękkich w Polsce i zwiększenia jej opłacalności jest według prof. Makosza ścisła współpraca plantatorów z zakładami przetwórczymi.
<h3>Przyszłość jagodowych w Polsce</h3>
Według prof. E. Makosza, rośnie zapotrzebowanie na owoce truskawki zarówno deserowe, jak dla przemysłu przetwórczego. Produkcja owoców tego gatunku może być opłacalna przy założeniu, że plon wyniesie co najmniej 10–15 t/ha. Przy takim plonie koszt produkcji owoców „przemysłowych” wyniesie 2,2–2,5 zł/kg, natomiast deserowych – 3,5–3,7 zł/kg. Ze względów ekonomicznych celowa jest więc uprawa owoców deserowych i wydłużenie okresu ich podaży, m. in. poprzez stosowanie osłon i uprawy sterowanej na zbiór opóźniony oraz odmian powtarzających owocowanie.

W przypadku maliny polscy plantatorzy muszą liczyć się z konkurencją z innych krajów, np. Serbii, która jest liczącym się w Europie producentem owoców tego gatunku. O opłacalnej produkcji malin dla przetwórstwa można mówić przy plonie 8–10 t/ha i gdy koszty produkcji owoców z przeznaczeniem na sok nie przekroczą 2,7 zł/kg. W przypadku owoców deserowych z uprawy polowej koszt wyprodukowania 1 kg owoców może wynieść 3,4–3,6 zł. Wzrost dochodu można uzyskać poprzez użycie różnego rodzaju osłon. Dużym ograniczeniem w osiągnięciu wysokich plonów dobrej jakości owoców mogą być choroby wirusowe atakujące krzewy różnych odmian maliny, np. ‘Polkę’.

Porzeczka czarna jest sztandarową polską uprawą, której powierzchnia w ciągu ostatnich 50 lat wzrosła blisko 7-krotnie, osiągając w 2010 r. 43,5 tys. ha. Koszt produkcji przy plonie owoców na poziomie 6–8 t/ha
wynosi co najmniej 1,3–1,5 zł/kg, jeśli prowadzi się mechaniczny zbiór owoców (przy zbiorze ręcznym koszt jest wyższy). Aby osiągnąć dodatni wynik finansowy, powierzchnia plantacji powinna wynosić 20–30 ha. Wciąż największym zagrożeniem na plantacjach czarnej porzeczki jest wielkopąkowiec porzeczkowy, ale dużą nadzieją jest wprowadzenie do towarowej produkcji odmian odpornych na tego szpeciela. Nie jest to jednak rozwiązanie, które da bardzo szybki efekt finansowy, ponieważ do założenia plantacji trzeba mieć odpowiednią ilość dobrego materiału szkółkarskiego.

Uprawa borówki wysokiej jest bardzo atrakcyjna z ekonomicznego punktu widzenia. W ciągu niespełna 10 lat produkcja owoców tego gatunku wzrosła 7-krotnie i w ubiegłym roku osiągnęła poziom 13,5 tys. t. Zdaniem prof. E. Makosza należy spodziewać się dalszego rozwoju uprawy borówki wysokiej w Polsce, gdyż zapotrzebowanie na jej owoce zarówno na rynku krajowym, jak i na eksport jest duże.
<h3>O jabłkach rynkowo</h3>
Prof. E. Makosz krótko podsumował sytuację polskiego sadownictwa na europejskim i światowym rynku jabłek. Jego zdaniem ubiegły rok należy zaliczyć do bardzo udanych, na co wpłynęły sprzyjająca aura oraz
coraz większa staranność sadowników w agrotechnice i nawożeniu.

Ze względu na małe zapasy koncentratu jabłkowego, również na rynku chińskim, w minionym roku obserwowaliśmy wzmożony popyt na surowiec dla przemysłu – informował prof. E. Makosz. Jabłek niższej jakości było stosunkowo mało, stąd ceny jabłek przemysłowych (0,70 zł/kg) w punktach skupu niekiedy przewyższały nawet ceny jabłek deserowych (0,60–1,0 zł/kg owoców wysokiej jakości). Ostatnie zbiory jabłek w Polsce były rekordowe i przekroczyły prognozy prezentowane podczas kongresu Prognosfruit w Ljubljanie w sierpniu ub.r. Dane Światowej Organizacji Jabłek i Gruszek (WAPA) dotyczące Polski przewidywały, że zbierzemy 2,3 mln ton. Aktualne dane GUS oceniają ubiegłoroczne zbiory na 2,5 mln ton (blisko 60% stanowią owoce deserowe). Problemem, według prelegenta, jest wielkość jabłek (średnica powyżej 9 cm), na które popyt zagranicznych odbiorców jest niższy. Ponadto ryzyko spadku jakości owoców podczas długotrwałego przechowywania jest większe ze względu na możliwość wystąpienia chorób fizjologicznych.
<h3>Opłacalność produkcji jabłek</h3>
Prof. E. Makosz przewidywał, iż zbiory z polskich sadów jabłoniowych na poziomie 2,5 mln ton rocznie pozwolą nam pozostać największym producentem tych owoców w Europie i trzecim (po Chinach i Stanach Zjednoczonych) dostawcą jabłek na świecie. O opłacalności produkcji jabłek i łatwości ich zbytu można, według prelegenta mówić wtedy, gdy ich zbiory będą wynosić 2,5–2,7 mln ton, w tym owoce deserowe będą stanowiły 60–70%. Ważne jest również, aby eksport nie był mniejszy niż 700 tys. ton rocznie. Jakość polskich jabłek od kilku lat jest coraz wyższa i satysfakcjonuje odbiorców zarówno z Europy Zachodniej, jak i zza wschodniej granicy. Zagranicznych kontrahentów przyciąga również atrakcyjna cena – 1–1,2 zł/kg. Powstające u nas obiekty logistyczne ułatwiają szybkie przygotowanie dużych partii towaru. Również dobór odmian w polskich sadach (‘Golden Delicious’, ‘Gala’, ‘Jonagold’, ‘Šampion’, ‘Idared’ i ‘Ligol’) odpowiada, zdaniem prof. E. Makosza, wymaganiom stawianym przez firmy handlowe zajmujące się eksportem polskich jabłek.
Opłacalna produkcja owoców wymaga wiedzy i umiejętności wprowadzenia jej w praktykę sadowniczą. Zdaniem prof. E. Makosza przykładem godnym naśladowania są sadownicy, których gospodarstwa nie odbiegają poziomem od tych z Europy Zachodniej, z nich warto brać przykład i czerpać z ich doświadczenia. Trzeba też korzystać z wiedzy doradców krajowych i zagranicznych.
<h3>Małe też ważne</h3>
Dla sadowników prowadzący mniejsze gospodarstwa produkcja owoców nie jest zwykle podstawowym źródłem utrzymania. Jakość i plonowanie są przeważnie niższe, a produkcja staje się nieopłacalna. Prof. Makosz podkreślił, że gospodarstwa o powierzchni 2–5 ha powinny rozpocząć np. produkcję metodą ekologiczną lub produkować owoce gatunków lub odmian, które nie są przedmiotem zainteresowania dużych „graczy sadowniczych”. Owoce z mniejszych gospodarstw często trafiają na lokalne rynki zbytu np. targowiska, które w naszym kraju są nadal ważnym miejscem zbytu.
<h3>Owocowe promocje</h3>
Podczas konferencji promowano najwyższej jakości jabłka z polskich sadów (fot. 2) w ramach projektu Kings&amp;Apples, którego pomysłodawcą i propagatorem jest prof. E. Makosz. Do promocji wyselekcjonowane zostały 4 odmiany (‘Šampion’, ‘Gala’, ‘Golden Delicious’ oraz ‘Jonagold’), a niebawem akcja będzie rozszerzona o kolejne.
Tłoczone, pasteryzowane soki oferowała uczestnikom konferencji firma Lubsad z Motycza (fot. 3). Ta grupa producentów owoców i warzyw, jako jedna z niewielu na terenie województwa lubelskiego, oprócz owoców oferuje także naturalnie mętne soki w opakowaniach szklanych (0,25–1 l) oraz typu bag-in-box (3, 5 i 10 l). Ciekawostką jest to, że oferowane soki mogą być wytłoczone z owoców tylko jednej odmiany.
<h3>„Jakość to pełna satysfakcja klienta”</h3>
Tym cytatem Roberta Shewfelta swój referat rozpoczął dr Paweł Krawiec z UP w Lublinie. Jego zdaniem największy wpływ na jakość produkowanych owoców truskawki ma odmiana oraz warunki uprawy. Ponadto parametry jakościowe są ściśle związane z przeznaczeniem owoców. Owoce deserowe mają być duże, o jednolitym kształcie, aromatyczne, jędrne i smaczne. Truskawki dla przemysłu przetwórczego, powinny być ciemnoczerwone, smaczne i łatwe do odszypułkowania. Problemem sygnalizowanym przez zakłady przetwórcze jest wykrywanie w owocach pozostałości środków ochrony roślin przekraczających ustalone NDP oraz pozostałości substancji niedopuszczonych do stosowania w ochronie truskawki.

W przypadku maliny głównym czynnikiem decydującym o jakości owoców jest odmiana. W Katedrze Sadownictwa UP w Lublinie podzielono kilkadziesiąt odmian na grupy ze względu na wielkość owoców. Największe (5,7–3,3 g) stwierdzono u odmian polskich (‘Polka’, ‘Pokusa’, ‘Polesie’, ‘Laszka’, ‘Benefis’) oraz brytyjskich (‘Tulameen’ i ‘Glen Ample’ – fot. 4). Owoce średniej wielkości (3–2,5 g) mają m.in. ‘Malling Seedling’, ‘M. Jewel’, ‘Pechts Giant’, ‘Canby’ i ‘Willamette’. Dr P. Krawiec podzielił też odmiany maliny w zależności od przeznaczenia. Do deserowych zaliczył te o największych owocach, natomiast najcenniejszym surowcem dla przemysłu przetwórczego okazały się odmiany ‘Popiel’, ‘Polana’, ‘Polesie’, ‘Polka’, ‘Benefis’, ‘Laszka’, ‘Canby’ i ‘Willamette’. Plonowanie maliny, zdaniem prelegenta, zależy również od obecności na plantacji owadów zapylających. Z obserwacji na lubelskich plantacjach wynika, iż wprowadzenie trzmieli ziemnych na początku kwitnienia (5% rozwiniętych kwiatów) zwiększa plon o 20% i pozytywnie wpływa na jakość owoców (są większe i bardziej kształtne).

Dr P. Krawiec podkreślił, że dla poprawy jakości owoców warto podnieść poziom agrotechniczny plantacji poprzez instalację osłon i systemu nawadniania. Prelegent zaproponował stworzenie marki dla najlepszych malin i truskawek, np. „Gold Raspberry” (z ang. Złota malina).
<h3>„Ochroniarskie” dylematy</h3>
Dosyć trudne zadanie zostało postawione przed dr hab. Barbarą Łabanowską i dr Beatą Meszką z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, które miały omówić pestycydy zalecane w integrowanej produkcji owoców jagodowych.

Z roku na rok lista dozwolonych środków jest coraz krótsza, a problemów ze szkodnikami przybywa – informowała dr hab. B. Łabanowska. Zarówno na plantacjach, jak i w sadach, szczególnie młodych, duże zagrożenie dla roślin uprawnych stanowią pędraki (fot. 5). Zdaniem prelegentki, ze względu na brak środków do ich zwalczania w okresie wzrostu i plonowania roślin uprawnych, wskazane jest odpowiednie przygotowanie pola przed rozpoczęciem uprawy. W przypadku przędziorka chmielowca w uprawie roślin jagodowych tam, gdzie to możliwe, zwalczanie należy ograniczyć do zabiegów po zbiorze owoców, co zmniejsza liczebność populacji zimującej szkodnika i jednocześnie obniża jego presję wiosną. W uprawie maliny do zwalczania kistnika malinowca oraz pryszczarka namalinka łodygowego, jak również kwieciaka malinowca (fot. 6) w uprawie maliny i truskawki polecane są w aktualnym programie ochrony jedynie pyretroidy. Ze względu na ich wysoką szkodliwość w stosunku do fauny pożytecznej, ich stosowanie musi być ograniczone do jednego zabiegu w sezonie. O najkrótszym okresie prewencji dla pszczół w tej grupie wymieniane są: Karate Zeon 050 CS oraz Sumi-Alpha 050 EC. Zarówno prelegentka, jak i obecni na sali producenci zgadzali się co do tego, że w uprawie porzeczki czarnej największym problemem jest wielkopąkowiec porzeczkowy (fot. 7). W aktualnym programie ochrony porzeczki nie ma zarejestrowanych żadnych środków ochrony przeciwko temu szpecielowi. Plantacje, na których wystąpi, powinny być likwidowane, a w ich miejsce zakładane nowe tylko z materiału kwalifikowanego i wolnego od szkodników i chorób – informowała dr hab. B. Łabanowska. Zwalczanie mszyc i innych szkodników żerujących (fot. 8) na borówce wysokiej jest teraz możliwe dzięki rejestracji dla tej uprawy środka Calypso 480 SC.

Z informacji przedstawionych przez dr B. Meszkę wynika, że najlepszą metodą na wolne od chorób uprawy owoców jagodowych jest ich zakładanie ze zdrowego materiału szkółkarskiego oraz sadzenie odmian odpornych lub mało podatnych na patogeny. W ochronie truskawki i borówki wysokiej pojawił się w ub.r. dwuskładnikowy środek Switch 62,5 WG, zwalczający patogeny powodujące choroby grzybowe, w tym szarą pleśń. Ponadto plantacje truskawki przed szarą pleśnią, białą plamistością liści i mączniakiem prawdziwym, a porzeczki czarnej przed antraknozą liści i rdzą wejmutkowo-porzeczkową można chronić za pomocą fungicydu Signum 33 WG. W uprawie maliny środek ten może być stosowany tam, gdzie problemem jest szara pleśń i patogeny grzybowe, powodujące zamieranie pędów. Zdaniem prelegentki asortyment zarejestrowanych środków ochrony roślin dla upraw jagodowych jest zbyt mały, a ochrona przed niektórymi patogenami jest wręcz niemożliwa, np. antraknozą borówki lub zgnilizną korony truskawki.

<em>fot. 1–4, 6–8 D. Łabanowska-Bury
fot. 5 B. Łabanowska </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653328.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:16:20 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/oplacalnosc-i-przyszlosc-branzy-sadowniczej-2637643</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sadowniczy Sandomierz</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/sadowniczy-sandomierz-2637642</link>
			<description>XXI Spotkanie Sadownicze zorganizowały 1 i 2 lutego br. w Sandomierzu firmy Plantpress oraz Leaf Media. Uczestnicy (pierwszego dnia około 1000 osób – fot. 1) mogli wysłuchać wykładów branżowych, obejrzeć wystawę środków produkcji oraz maszyn sadowniczych, a drugiego dnia wziąć udział w pokazie cięcia jabłoni. Nowością było zorganizowane pierwszy raz pokazowe szkolenie dla sadowników w ramach Grupy Doradztwa Celowego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="141" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]
<h3>Nowości do ochrony upraw sadowniczych</h3>
Dużą trudnością dla sadowników jest zapobieganie chorobom, których objawy są niezauważalne podczas sezonu wegetacyjnego, a pojawiają się dopiero w trakcie przechowywania owoców – mówił dr Jacek Lewko z firmy BASF. Od sierpnia ub.r. oferuje ona fungicyd Bellis® 38 WG. Preparat został zarejestrowany do ochrony przed gorzką zgnilizną jabłek, ale jak wskazują wyniki badań, ogranicza także populacje innych patogenów występujących na jabłoni i gruszy, np. z rodzajów Venturia (sprawca parcha), Botrytis (szara pleśń), Podosphaera (mączniak), Alternaria (alternariozy). Fungicyd ma formę granulatu i jest zalecany w dawce 0,8 kg/ha. Ze względu na krótką karencję (7 dni), może być używany do zabiegów przed zbiorem jabłek (także w integrowanej produkcji), a przy przestrzeganiu wszystkich zaleceń jego stosowania, poziom pozostałości nie przekracza norm, także tych określonych przez Federację Rosyjską.

Nowy insektycyd Coragen 200 SC do zwalczania owocówki jabłkóweczki i zwójkówek liściowych, zarejestrowany w Polsce od 28.10.2011 r. (czyt. więcej str. 27) omówił przedstawiciel firmy DuPont – Marek Chorzępa.
Tomasz Gasparski z firmy Bayer CropScience przedstawił zalety insektycydu Movento 100 SC zarejestrowanego w styczniu br. Preparat zwalcza młode stadia szkodników i hamuje ich przechodzenie w kolejne fazy rozwojowe. W roślinie działa systemicznie dwukierunkowo (jest transportowany ksylemem – w górę, tj. do liści i floemem – w dół, do korzeni). W sadach jabłoniowych zwalcza mszyce (np. jabłoniową, jabłoniowo-babkową i bawełnicę korówkę), pryszczarki oraz czerwce (np. skorupika jabłoniowego). W gruszowych polecany jest do ochrony przed mszycami, miodówkami, czerwcami oraz pryszczarkami. Maksymalna polecana dawka do aplikacji w sadach to 2,25 l/ha (0,75 l/ha na metr wysokości korony). Karencja środka wynosi 21 dni.

Kolejną nowość – Zoom 110 SC, polecany do ochrony sadów jabłoniowych przed przędziorkiem owocowcem – zaprezentował Paweł Jesiotr z firmy Chemtura Europe Limited. Preparat działa kontaktowo, a na roślinie powierzchniowo. Jego mechanizm działania związany jest z zahamowaniem wzrostu przędziorków. Najskuteczniej zwalcza larwy, zalecany jest do stosowania od fazy zielonego do różowego pąka kwiatowego jabłoni, na początku wylęgania się larw przędziorka owocowca. Zoom 110 SC działa także jajobójczo i ogranicza rozrodczość samic, nie zwalcza jednak osobników dorosłych. Do zwalczania jaj i larw letniego pokolenia przędziorka owocowca środek należy stosować w okresie wzrostu zawiązków owoców. Selekcji ras odpornych szkodników można uniknąć poprzez stosowanie preparatu tylko raz w sezonie. Zalecana dawka to 0,45 l/ha (łącznie z surfaktantem Silwet L-77 840 AL – 0,125 l/ha), a karencja tego akarycydu – 42 dni.
<h3>Nawożenie i biostymulacja</h3>
O kompleksowym nawożeniu doglebowym mówili dr Grzegorz Cieśliński (nawożenie posypowe) z firmy PRP Technologies oraz dr Andrzej Grenda (fertygacja) z Yara Poland. Nawóz PRP SOL ma pomagać w rozwiązaniu problemów wynikających z degradacji gleby: małej porowatości, podeszwy płużnej, ubicia warstwy ornej i oglejenia. Po zastosowaniu tego produktu wzrasta aktywność biologiczna w glebie i zmniejsza się zwięzłość gleby, co poprawia stosunki powietrzno-wodne warunkujące wzrost i rozwój roślin. Fertygacja, jako sposób zasilania drzew jest szczególnie przydatna przy zagęszczeniu drzew na jednostce powierzchni oraz ograniczeniu systemu korzeniowego podkładek słabo rosnących, w coraz częściej zdarzających się okresach niedoboru wody oraz w tzw. fazach krytycznych dla roślin – mówił A. Grenda. Fertygacja umożliwia równomierne rozprowadzenie składników pokarmowych oraz wprowadzanie składników pokarmowych trudnych do dostarczenia doglebowo (np. fosforu).

Budzące coraz większe zainteresowanie preparaty o charakterze biostymulującym zaprezentowali Vincent Claux z belgijskiego oddziału Tradecorp i Grzegorz Podrażka z firmy Arysta LifeScience. V. Claux przedstawił nawóz aminokwasowy Delfan Plus oraz nowy produkt w ofercie firmy – Phylgreen z ekstraktem z alg morskich. Delfan Plus zawiera aminokwasy ważne dla rozwoju roślin (m.in. kwas glutaminowy, glicynę, alaninę, argininy i prolinę), a dodatkowo działa jak surfaktant. Zwiększa rozmycie kropli na liściach, ogranicza zmywanie produktu, polepsza zwilżenie powierzchni liścia, a tym samym poprawia efektywność zabiegów. Działanie produktu Phylgreen (zawiera alginiany, mannitol, polifenole i polisacharydy) prelegent porównał do działania hormonów roślinnych indukujących kwitnienie i zawiązywanie owoców. Grzegorz Podrażka zaprezentował fizjoaktywatory z filtratami z alg morskich uzyskane w unikalnej technologii PhysioActivator™. Należą do nich Goëmar BM 86 – aktywujący kwitnienie i wiązanie owoców, Calibra – wpływająca na wielkość owoców,
Colorado – stymulujący wybarwienie owoców, Goteo – działający w strefie systemu korzeniowego, Folical poprawiający odżywienie wapniem oraz Folifos – poprawiający odżywienie fosforem.

Nowej generacji produkt o działaniu biostymulującym – Hemozym NK 4, 5–6 – omówił dr Eugeniusz Szwonek z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. Obecnie w odżywianiu roślin obserwuje się powrót do naturalnych komponentów nawozów, stąd na rynku pojawił się także produkt, który powstał na bazie krwi zwierzęcej – poinformował prelegent. Ten płynny nawóz jest dla roślin źródłem azotu, potasu, żelaza oraz cynku. W IO badano wpływ nawożenia tym produktem w dawce pełnej (100 kg/ha) oraz zmniejszonej o połowę (50 kg/ha) na plonowanie i jakość owoców odmian ‘Gala’ i ‘Golden Delicious’. Produkt aplikowano dwukrotnie: po zakończeniu kwitnienia i po zbiorze owoców. Jabłonie odmiany ‘Golden Delicious’ plonowały najlepiej po zastosowaniu pełnej dawki nawozu Hemozym NK 4, 5–6, natomiast obydwie testowane dawki korzystnie wpłynęły na masę pojedynczego owocu, strukturę plonu w odniesieniu do średnicy jabłek, jak i na wskaźnik ich wyrównania. W przypadku odmiany ‘Gala’, najlepsze wyniki uzyskano po zasileniu sadu dawką 50 kg/ha (średnica i wyrównanie owoców były lepsze). Zawartość ekstraktu w jabłkach z drzew nawożonych była wyższa aniżeli w owocach z kombinacji kontrolnej, niezależnie od zastosowanej dawki produktu.
<h3>Niedobory składników pokarmowych i nawozy dolistne</h3>
Objawy niedoboru składników pokarmowych na najmłodszych liściach świadczą, że roślinie brakuje mikroelementów. Podobne sygnały na starszych liściach wskazują na niedobór makroelementów, a na owocach – wapnia i boru. Wszystkie powinny być sygnałem do rozpoczęcia nawożenia dolistnego. Rośliny pobierają składniki pokarmowe przede wszystkim z gleby, dlatego też dostarczanie ich nie powinno ograniczać się jedynie do nawożenia pozakorzeniowego – informował prof. Waldemar Treder z IO. Nawożenie dolistne nie może zastąpić doglebowego, a powinno być jedynie jego uzupełnieniem lub sposobem na dostarczanie składników pokarmowych w okresach, gdy ich pobieranie z gleby jest niemożliwe (np. zalanie korzeni). Symptomy braku poszczególnych pierwiastków sadownicy zauważają najczęściej wtedy, gdy ich zawartość w roślinie jest już bardzo niska. Wówczas należy sięgnąć po dobre produkty dolistne, których efekty stosowania widoczne będą już po 2–3 dniach po aplikacji – sugerował prof. W. Treder. Badania w IO wykazały, że nie powinno się poprzestawać na tylko jednej aplikacji, zalecane jest powtórne opryskiwanie nawozem – kontynuował prelegent. Czasem koniecznych jest (np. w przypadku niedoboru żelaza) nawet kilka aplikacji.

Niektóre nawozy są bardziej odporne na zmywanie przez deszcz, jednak większość produktów dostępnych na rynku powinna być aplikowana co najmniej 2 godziny przed deszczem, aby ich działanie było skuteczne. Zdaniem prof. W. Tredera, nawożenie pozakorzeniowe ma sens, gdy wykonywane jest w określonym celu lub ma spełnić konkretne oczekiwania. W dobrze prowadzonych i optymalnie nawożonych sadach efekty dolistnego nawożenia będą widoczne w mniejszym stopniu niż w sadach cierpiących na niedobory składników pokarmowych. Dobrym sposobem oceny skuteczności nawozów jest pozostawienie w sadzie drzew, na których nie aplikowano nawozów i porównanie efektów na liściach po nawożeniu.
<h3>Praktycznie</h3>
Pokazowe szkolenie dla sadowników w ramach Grupy Doradztwa Celowego (liczy obecnie ok. 200 członków) przeprowadził Adam Fura (fot. 4), dyrektor Sandomierskiego Oddziału Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach. Współpraca tego doradcy z sadownikami trwa nieprzerwanie od 2006 r. i jest jedyną w Polsce formą stałej współpracy (grupowej) państwowej jednostki doradczej z sadownikami. Grupa Doradztwa Celowego znana jest nie tylko sadownikom z okolic Sandomierza, ale również w innych województwach. Ci, którzy nie wiedzą, jak wyglądają szkolenia, czy organizowane w sezonie wegetacyjnym warsztaty praktyczne w sadzie, mieli więc doskonałą sposobność uczestniczenia w spotkaniu pokazowym w Dniu Otwartym Grupy Doradztwa Celowego. Wykład zgromadził ponad 250 osób.

Pokaz cięcia jabłoni zorganizowano w Ostrołęce k. Sandomierza, w sadzie demonstracyjnym firmy Bayer CropScience, należącym do Krzysztofa Gotfryda. Zasady cięcia prezentował doradca holenderski – Peter van Arkel (fot. 5). Cięcie na „klik” jest sposobem prostym i przydatnym dla każdej odmiany jabłoni. Prostsze jest jedynie cięcie mechaniczne, które niebawem znajdzie zastosowanie także w polskich sadach – stwierdził P. van Arkel. Jak podkreślał, ciąć na „klik” można tylko pędy w obrębie stałych elementów korony (przewodnik i konary pierwszego piętra). Metoda ta polega na skróceniu jednorocznego pędu stanowiącego przedłużenie przewodnika (pędu najwyżej wyrosłego na przewodniku w poprzednim roku) lub konaru w obrębie jednorocznego przyrostu (najdalszego na gałęzi), za 2. lub 3. pąkiem liściowym lub pozostawieniu jego 3–5-centymetrowego odcinka, licząc od dołu tego pędu. Przewodnik i boczne konary można przyciąć w ten sposób dopiero wtedy, gdy osiągną pożądaną wysokość (wierzchołek) lub długość (konar).
Poniżej wierzchołka wyciąć należy pędy konkurujące z nim i wyrastające pod zbyt ostrym kątem w stosunku do niego, zwłaszcza gdy nie są zakończone pąkiem kwiatowym. Na przewodniku, zdaniem P. van Arkela, powinny znajdować się pędy nie starsze niż 3- lub 4-letnie, wiotkie, poziome lub skierowane ku dołowi, które zazwyczaj mają dużo pąków kwiatowych i dobrze owocują. Na przewodniku regularnie ciętych drzew znajdują się najwyżej 4 takie gałęzie, resztę stanowią pędy młodsze, spośród których najsłabsze trzeba usunąć. W tej partii korony P. van Arkel zalecał cięcie wymienne. Na drzewach w pełni owocowania, ponad konarami pierwszego piętra korony powinno znajdować się „okno”, do wpuszczenia światła w dolne partie korony. Dobrze doświetlone pędy będą tworzyć owoce dobrej jakości także w tej partii drzewa.
<h3>Ciekawostki z wystawy</h3>
Maszyny do mechanicznego cięcia drzew w sadzie (fot. 6) wyposażone w obrotowe tarcze tnące prezentował Wojciech Matusiak, przedstawiciel włoskiej firmy BMV. Maszyny te składają się z dwóch zespołów roboczych: pionowego tnącego drzewa o wysokości 3,3–3,6 m oraz poziomego pracującego na szerokość 0,6 m. Tarcze przydatne do cięcia drzew w okresie bezlistnym mogą być zastąpione przez noże do letniego cięcia przyrostów jednorocznych. Maszyną steruje się za pomocą joysticka.

Urządzenia do tego samego celu prezentowała również firma Agro Leliwa z Tarnobrzega. Jedną z nich była piła ORP włoskiej firmy Rinieri wyposażona w pionowy element tnący o długości roboczej 2 m oraz poziomy o długości 1,4 m lub 2 m. Kąt pracy pomiędzy elementami tnącymi można ustawić hydraulicznie, za pomocą elektrohydraulicznego joysticka. Model CMA włoskiej firmy FAMA to również piła do konturowego cięcia drzew o długości ramion do 2,5–3 m (pionowe) i 1,5 m (poziome). Zaletą tej piły jest możliwość cięcia gałęzi nawet o średnicy 4 cm.

Firma Agro Partners z Warszawy, wyłączny przedstawiciel belgijskiej firmy Agrofrost NV, prezentowała nagrzewnicę przeciwprzymrozkową FrostGuard GC20 do sadów. Model ten może ochronić sad o powierzchni 1 ha przy spadku temperatury do –5,5ºC (wydajność spada o 10% na każdy dodatkowy stopień przymrozku). Jednostką napędową jest dwucylindrowy silnik o mocy 16 KM, zasilany benzyną lub gazem.
Wysiew małych dawek nawozu (od 3 kg/ha) umożliwiają maszyny precyzyjne, jak np. jednokomorowy rozsiewacz do nawozów Rauch MDS 11.1M (fot. 7) francuskiej firmy Kuhn prezentowany przez firmę Gravit Agro-Pol z Lublina. Montaż dodatkowych przystawek np. RV2M umożliwia pasowe wysiewanie nawozów (w pasach herbicydowych).

Opryskiwacze sadownicze prezentowały dwie firmy: Rolsad z Rawy Mazowieckiej (opryskiwacz tunelowy OSG-N1 niemieckiej firmy Lipco – fot. 8) i Dominiak z Zimnic k/Osuchowa (opryskiwacz dwuwentylatorowy – fot. 9). Prezentowany opryskiwacz tunelowy przeznaczony jest do ochrony jednego rzędu drzew. Wyposażony jest w:
<ul>
 	<li>tunel rozsuwany w zakresie 1,2–2,4 m oraz podnoszony do wysokości 3,1 m (z możliwością uniesienia o kolejne 0,3 m),</li>
 	<li>dwa wentylatory promieniowe dla równomiernego rozkładu powietrza wewnątrz tunelu,</li>
 	<li>hydrauliczną regulację kąta wylotu powietrza dla zniwelowania podmuchu wiatru wewnątrz tunelu,</li>
 	<li>rynny zbierające nadmiar cieczy spływającej po ścianach tunelu z systemem przenoszenia jej po przefiltrowaniu ponownie do zbiornika.</li>
</ul>
Opryskiwacz dwuwentylatorowy wyposażono w:
<ul>
 	<li>przekładnię dwubiegową, pozwalającą dopasować jego parametry do potrzeb użytkownika,</li>
 	<li>przystawkę o wysokości 3,2 m z wentylatorami wolnobieżnymi skracającymi drogę powietrza od osi do najbardziej wysuniętych konarów drzew,</li>
 	<li>napęd górnego wentylatora realizowany poprzez pasek klinowy i przekładnię kół pasowych.</li>
</ul>
Opryskiwacz ten może współpracować już z ciągnikiem o mocy od 35 KM.

Kombajny do zbioru jabłek Tecnofruit CF-105 (fot. 10) włoskiej firmy Frumaco prezentowała firma S3 System z Nowego Podola, a Pluck-O-Track holenderskiej firmy Munckhof – firma Handel i Usługi Wiesław Karcz z Sandomierza. Tecnofruit CF-105 to maszyna wyposażona w:
<ul>
 	<li>3-cylindrowy wysokoprężny silnik Kubota o mocy 24,8 KM,</li>
 	<li>napęd na cztery koła,</li>
 	<li>boczne, hydraulicznie regulowane platformy, które umożliwiają zbieranie owoców na trzech poziomach przez 6–8 osób,</li>
 	<li>sześć podajników,</li>
 	<li>kontener,</li>
 	<li>opcjonalnie sprężarkę do zasilania 4 lub 6 sekatorów pneumatycznych.</li>
</ul>
Kombajn ten może współpracować z automatyczną przyczepą do skrzyniopalet. Na wyposażenie Pluck-O-Tracka składa się:
<ul>
 	<li>6 przenośników, pracujących z prędkością płynnie regulowaną, uzależnioną od szybkości jazdy,</li>
 	<li>4 podesty podnoszone i rozsuwane hydraulicznie. Zerwane jabłka układane są bezpośrednio na przenośnikach i kierowane do automatycznej napełniarki do skrzyniopalet.</li>
</ul>
Celem Grupy Hodowlanej Aj!Apple jest hodowla nowych odmian jabłoni (fot. 11) przystosowanych do warunków klimatycznych Polski, odmian lepszych od dotychczasowych i odpowiadających wymaganiom konsumentów (smak, kolor) oraz sadowników (odporność na choroby i szkodniki, plonowanie i jakość owoców). Na stoisku prezentowana była m.in. ukraińska odmiana ‘Reneta Simirienko’. Cieszy się ona zainteresowaniem ukraińskich sadowników. W Polsce, choć budzi zainteresowanie sadowników ze względu na zielony kolor skórki, jest nadal mało znana – informował Jan Krzywiński z Aj!Apple.

System prognozowania gwałtownych zjawisk konwekcyjnych (burze, gradobicia) prezentowany był na stoisku Instytutu Ogrodnictwa. Obecnie system jest jeszcze na etapie tworzenia. Projekt będzie zawierał również numeryczne prognozy pogody, które pozwolą na szacowanie potrzeb wodnych poszczególnych upraw i planowanie racjonalnego nawadniania. Wczesne przewidywanie przymrozków, szczególnie wiosennych umożliwi zaplanowanie zabiegów ochronnych. Jednym z celów projektu jest poprawa jakości prognoz generowanych w ICM oraz skuteczniejsze ich wykorzystanie w zastosowaniach gospodarczych. Badania koncentrują się na doskonaleniu procesu asymilacji danych obserwacyjnych oraz lepszym uwzględnieniu oddziaływania atmosfery z powierzchnią.

Firma REWERA z Chwałek k. Sandomierza prezentowała wiele ciekawych maszyn i urządzeń przydatnych sadownikom. Jak powiedział Zbigniew Rewera, właściciel przedsiębiorstwa – szeroki asortyment jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku sadowniczego. Oprócz kosiarek, rozdrabniaczy, platform sadowniczych i ładowarek czołowych, oferujemy także linie sortownicze holenderskiej firmy Van Wamel i Burg oraz System PRO-SORT umożliwiający śledzenie losów poszczególnych partii warzyw czy owoców w całym łańcuchu żywnościowym – od produkcji, przez dystrybucję aż do sprzedaży, tak aby w każdym momencie można było na podstawie oznakowania określić pochodzenie produktu (czyli np. dotrzeć do sadu, z którego zbierano jabłka ze wszystkimi danymi dotyczącymi ochrony roślin, ich nawożenia, itp.) oraz jego jakość.

Sadownicy pytają nas, w co i jak zapakować owoce, aby były bezpieczne i przyciągały wzrok klientów – mówiła Sylwia Tkacz-Wójcik z firmy Najbar z Krakowa, która specjalizuje się w pakowaniu świeżych warzyw i owoców w małe opakowania np. torebki foliowe, tacki styropianowe, palety plastikowe, siatki gipsowane. Nowością było opakowanie typu punnet, w którym – dzięki specjalnym wytłoczeniom – każde jabłko jest odseparowane i chronione od uszkodzeń.

Słupy betonowe o różnej długości wzmocnione skręconym specjalnie drutem zbrojeniowym do konstrukcji nośnych w sadach prezentowała betoniarnia Reczyńskich z Dwikóz.

System samoczynnego ostrzenia łańcuchów PowerSharp w pilarkach (fot. 12) opracowany przez koncern Oregon pokazywany był na stoisku firmy Hortus Adama Bubika. Do tego celu służy specjalna, niewielka nakładka z kamieniem szlifierskim, która jest mocowana na końcu prowadnicy. Ostrzenie łańcucha odbywa się po uruchomieniu jego napędu z nałożoną na koniec prowadnicy nakładką i dociśnięciu jej do podłoża na około
5 sekund. System PowerSharp wymaga jednak zakupu specjalnej prowadnicy z dostosowanym do niej łańcuchem z serii X=faster.

<em>fot. 1, 3–5, 11 A. Łukawska
fot. 2 D. Łabanowska-Bury
fot. 6–10 A. Wilczyńska
fot. 12 P. Grel </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653326.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:15:52 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/sadowniczy-sandomierz-2637642</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Owoce w roli głównej</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/owoce-w-roli-glownej-2637651</link>
			<description>Tegoroczna 20. edycja berlińskich targów Fruit Logistica 2012 (8–10 lutego) zgromadziła ekspozycje 2537 wystawców, które zajęły 112 tys. m2. 56 tys. gości ze 139 krajów oraz prawie 900 przedstawicieli mediów z 50 państw świadczą o ogromnym zainteresowaniu i randze, jaką ta impreza zdobyła na przestrzeni lat. Tym razem krajem partnerskim targów była licząca się w światowej branży ogrodniczej Turcja (fot. 1), która rocznie eksportuje prawie 2,9 mln ton świeżych owoców i warzyw. Ponad 30 tureckich firm promowało swoje produkty na powierzchni 1000 m2. Berlińska impreza, na której każdy kraj zachwala swoje produkty (fot. 2), pokazuje wyraźnie, że obecnie nie sztuką jest owoce wyprodukować, ale je korzystnie sprzedać.</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="142" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]
<h3>Polskie stoisko narodowe</h3>
Na berlińskiej imprezie nie zabrakło wystawców z naszego kraju, gdyż jak mówił Mirosław Maliszewski (fot. 2b) – prezes Związku Sadowników RP – Polska jest największym w Europie producentem owoców strefy umiarkowanej, a ponadto jednym z największych eksporterów owoców deserowych i przetworzonych. Wzorem lat ubiegłych nasze stoisko narodowe zostało zorganizowane przez ZSRP, a honorowy patronat objął nad nim minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki. Polska ekspozycja (fot. 3) zajęła 520 m<sup>2</sup> (20 m<sup>2</sup> więcej niż przed rokiem) i objęła stoiska 24 firm (o 2 mniej niż przed rokiem) z 5 województw (mazowieckiego, łódzkiego, wielkopolskiego, świętokrzyskiego oraz lubelskiego). W jej otwarciu uczestniczył podsekretarz stanu MRiRW Andrzej Butra, który stwierdził, iż jako kraj produkujący owoce i warzywa mamy naprawdę powody do satysfakcji, gdyż Polska jest piątym krajem w Unii Europejskiej pod względem produkcji ogrodniczej (po Hiszpanii, Włoszech, Francji i Niemczech) z roczną produkcją na poziomie ok. 3 mln ton owoców i ponad 5 mln ton warzyw. Podkreślił również, że opinia o polskich produktach ogrodniczych jest za granicą pozytywna i dlatego możemy ich dużo eksportować, m.in. do Niemiec.

Polscy wystawcy podkreślali, że przedstawienie swojej oferty w Berlinie daje możliwości zdobycia nowych rynków zbytu dla owoców i warzyw, pozwala na zacieśnienie już istniejących kontaktów oraz na podjęcie rozmów handlowych z nowymi zagranicznymi odbiorcami.
<h3>Marki handlowe</h3>
W tym roku wyraźnym trendem była promocja marek handlowych dla jabłek oraz gruszek. Takie działania usprawniają marketing i pomagają w zapamiętaniu nazwy przez klienta. Najstarszą marką powołaną do życia już w 1985 r., pod którą sprzedawane są jabłka z Włoch jest Melinda® (fot. 4), stworzona w 1989 roku. Obecnie jest to konsorcjum 16 grup producentów zrzeszające 5200 członków. Rocznie zbierają oni około 300 tys. ton jabłek, czyli mniej więcej 10% całej produkcji włoskiej i 5% europejskiej. Logo Melinda® (stworzone przez czołową londyńską agencję Minale Tattersfield) jest obecnie we Włoszech rozpoznawalne na równi z logo firmy Coca-Cola.

Światowy rynek jest obecnie przepełniony owocami wysokiej jakości, dostępnymi lokalnie, stąd pozycjonowanie marki (czy odmiany w przypadku selekcji klubowych, takich jak np. Kanzi®, Ariane®, Rubens® czy Kiku®) pozwala na skojarzenie przez nabywcę owocu i elementów wykorzystywanych do jego promocji.

Na przykład dla jabłek odmiany ‘Maribelle’ (określana jako Pink Lady® dla krajów o chłodniejszym klimacie; ma w rodowodzie takie odmiany jak ‘Meiprinses’, ‘Gloster’ i ‘Elstar’; czyt. więcej „Informator Sadowniczy” 2/2010 – red.) w ubiegłym roku powstała marka o nazwie Lola®. Jej promocja odbywała się na stoisku szkółki Van Rijn (fot. 5).

Nową nazwę zyskała także popularna australijska odmiana Sundowner® (‘Cripps Red’), którą po raz pierwszy podczas tegorocznych targów promowano pod marką Joya® (fot. 6). Ta nazwa (joy znaczy po angielsku radość) jest dedykowana młodej generacji konsumentów, przede wszystkim nastolatkom poszukujących przygód.

Z tego powodu akcja promocyjna jest w dużej mierze związana z uprawianiem sportu i aktywnym spędzaniem wolnego czasu.

Jako nowa marka debiutowała w Berlinie najnowsza kreacja jabłoni ISAAQ® stworzona przez włoskie Centrum Innowacji Odmianowych CIV (Centro di Innovazione Varietale). Odmiana ta (‘CIV 323’) powstała w ścisłej współpracy z firmą KIKU® Ltd. Jabłka (fot. 7) są średniej wielkości, o nieco wydłużonym kształcie. Delikatny miąższ jest kruchy, soczysty i słodki (brix 13,5), a zielono-żółta skórka prawie w całości pokryta jaskrawoczerwonym rumieńcem. We Włoszech dojrzewają około 15 dni przed odmianą ‘Gala’. Drzewa, o średniej sile wzrostu, są odporne na pacha jabłoni i mają być łatwe do prowadzenia w sadzie (korony są z natury otwarte, a pędy krótkie).

Na rynku obecne są także marki regionalne promujące owoce z określonych stref geograficznych. Takim przykładem może być Meylim, marka stworzona dla jabłek odmiany ‘Golden Delicious’ z rejonu Limousin we Francji, dla których w UE zarezerwowano Chronioną Nazwę Pochodzenia (z ang. Protected Designation of Origin, PDO) – „La Golden du Limousin”.

Do niedawna  marki tworzone były głównie dla jabłek, obecnie pojawiają się także dla gruszek. W ten sposób firma The Greenery International promuje np. swoje kreacje klubowe Dazzling Gold® (‘Uta’) i Sweet Sensation® (czyt. więcej „Informator Sadowniczy” 2/2010 i 4/2011), a niektóre włoskie firmy także najpopularniejsze w tym kraju gruszki ‘Abate Fetel’ (marki Julius® i Opera® – czyt. więcej Informator Sadowniczy 6/2011).

<em>fot. 1, 2, 4 centrum prasowe Fruit Logistica
fot. 3, 5–7 D. Łabanowska-Bury</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653337.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:15:28 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/owoce-w-roli-glownej-2637651</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Adiuwanty i kondycjonery - rodzaje i zastosowanie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/adiuwanty-i-kondycjonery-rodzaje-i-zastosowanie-2637650</link>
			<description>Z liści wielu roślin, szczególnie tych pokrytych nalotem woskowym, ciecz robocza łatwo spływa zatrzymując się na nich tylko w niewielkiej ilości. Wpływa to na obniżenie skuteczności zabiegów środkami ochrony roślin. Zwiększanie dawki użytego preparatu często nie podnosi efektywności opryskiwania. W uprawach ogrodniczych, w których wykonuje się po kilkanaście zabiegów w sezonie wegetacyjnym, jeden lub dwa niewłaściwie wykonane, nierzadko rzutują na opłacalność uprawy. Obserwacje te stały się zaczątkiem poszukiwań różnych rozwiązań wspomagających rozpływanie się cieczy roboczej na liściach i ograniczenie jej spływania (strat i poparzeń liści) oraz lepszego wchłaniania substancji czynnej w przypadku środków systemicznych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="143" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]
<h3>Zmniejszyć napięcie powierzchniowe</h3>
Dobre efekty zwilżania, a tym samym poprawę skuteczności zabiegu daje dodatek do cieczy roboczej środka zmniejszającego jej napięcie powierzchniowe (fot. 1, 2). Z czasem na rynku zaczęły się pojawiać profesjonalne środki wspomagające – jako nowe produkty lub integralnie związane ze środkami ochrony roślin (ś.o.r.). Przy zakupie należy kierować się zasadą, że ochronę prowadzi się przy użyciu ś.o.r., a dodatek poprawiający przyczepność preparatu i jego rozmycie się na liściu powinien pomóc i przynieść wymierne korzyści agrotechniczne i ekonomiczne.
<h3>Dwie grupy produktów</h3>
Substancje wykorzystywane do poprawy skuteczności zabiegów ś.o.r. można podzielić na adiuwanty (zwilżacze) i kondycjonery. Adiuwanty z uwagi na sposób działania podzielić można na aktywujące, które zwiększają ilość substancji czynnej poprzez wzrost ilości cieczy na powierzchni rośliny, głównie na liściach (poprawia się wnikanie preparatów do tkanek roślin), oraz modyfikujące, które ograniczają pienienie, zwiewanie cieczy roboczej czy zapobiegają korozji metalowych części opryskiwacza. Adiuwanty mineralne, których przykładem jest siarczan amonowy, wykazują działanie aktywująco-modyfikujące i dodatkowo pełnią funkcję kondycjonera wody. Siarczan amonu zakwasza wodę i tym samym wpływa na właściwości fizykochemiczne, ale przede wszystkim poprawia przyswajanie glifosatu (w roli adiuwantu jest używany tylko z tą substancją).

Adiuwanty aktywujące można podzielić na dwie grupy. Substancje powierzchniowo czynne (zwane też surfakantami, od ang. SURFace ACTive AgeNTs) obniżają napięcie powierzchniowe, przez co dobrze pokrywają opryskiwane rośliny, a substancja czynna łatwiej wnika do wnętrza liści i poprawia się skuteczność zabiegu. Druga grupa obejmuje oleje roślinne i mineralne oraz ich estry, które ułatwiają rozpuszczalność wielu herbicydów i poprawiają skuteczność ich działania.
<h3>Jakość wody</h3>
Woda ma bardzo istotny wpływ na skuteczność wykonywanych zabiegów. Wielu sadowników nie zwraca uwagi na to, jakiej wody używa i najczęściej nie zna jej własności fizycznych oraz chemicznych.
W wodzie rozpuszczone są zarówno składniki powietrza, jak i minerały, które dostają się do niej w czasie przesiąkania przez kolejne warstwy gleby. Najbardziej zmineralizowane są wody z ujęć głębinowych. Twardość wody zależy od rozpuszczonych w niej związków wapnia i magnezu, a odczyn dodatkowo także od związków metali, chlorków czy siarczanów.

Wody używane przez sadowników mają w większości odczyn obojętny lub lekko zasadowy. Nie jest on korzystny dla jakości i skuteczności wykonywanych zabiegów. Substancje aktywne mogą reagować z kationami (np. wapnia) już w zbiorniku opryskiwacza bądź na wysychającej powierzchni liścia dając nierozpuszczalne i nieaktywne sole, które wpływają niekorzystnie na środowisko naturalne poprzez zanieczyszczanie gleby oraz wody.

Problem twardej wody dotyczy w Polsce 75% powierzchni kraju. Optymalne pH wody do opryskiwania to 5–6. Rozwiązaniem jest stosowanie kondycjonerów wody, które regulują jej twardość i odczyn oraz blokują jony metali ciężkich, chroniąc substancję czynną przed niekorzystnymi zmianami i stwarzają jej optymalne warunki dla działania. W skład kondycjonerów może wchodzić jeden lub kilka związków chemicznych takich jak kwasy nieorganiczne, mocznik, związki chelatujące, kwasy organiczne oraz inne związki organiczne.

<em>fot. 1 A. Łukawska
fot. 2 W. Górka </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653336.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:15:01 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/adiuwanty-i-kondycjonery-rodzaje-i-zastosowanie-2637650</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zwalczanie zwójkówek wiosną</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zwalczanie-zwojkowek-wiosna-2637649</link>
			<description>W ostatnich latach zwójkówki liściowe są stałym zagrożeniem upraw sadowniczych. Gąsienice tych szkodników żerują praktycznie przez cały sezon wegetacyjny, od pękania pąków aż do zbioru owoców i uszkadzają rozwijające się pąki, jak również liście i owoce (szkody wynikają głównie z żerowania na owocach). Straty w sadach jabłoniowych, w zależności od prowadzonej ochrony, a także sezonu, mogą stanowić od kilku do kilkunastu procent uszkodzonych jabłek, choć zdarza się, że poziom ten jest znacznie wyższy. Obecnie, aby ochronić plon przed uszkodzeniami, w większości sadów konieczne są 3–4 zabiegi zwalczające tę grupę szkodników.</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="144" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]
<h3>Zagrożenie w 2012 roku</h3>
W minionym roku w wielu sadach poziom uszkodzeń owoców przez gąsienice zwójkówek był bardzo wysoki. Ciepła końcówka lata i początek jesieni były korzystne dla rozwoju letnich pokoleń zwójkówek tych gatunków, które w naszych warunkach klimatycznych rozwijają dwa pokolenia w sezonie (zwójka siatkóweczka i zwójka bukóweczka), a wylęgłe gąsienice żerowały i uszkadzały owoce aż do ich zbioru (fot. 1). W wielu „spadach” liczne były więc formy zimujące tych szkodników, stąd potencjalne zagrożenie jest również wysokie.
<h3>Dlaczego dobrze jest zwalczać zwójkówki wiosną?</h3>
Ochronę przed zwójkówkami należy rozpocząć przed kwitnieniem jabłoni. Zabieg wiosenny ma duży wpływ na ograniczenie liczebności tych szkodników w dalszej części sezonu wegetacyjnego, a tym samym znacznie ułatwia ich późniejsze zwalczanie, co wcale łatwe nie jest. Trudności związane z prowadzeniem ochrony przed zwójkówkami liściowymi wiążą się m.in. z tym, że w jednym sadzie zazwyczaj występuje nie jeden, a kilka gatunków o zróżnicowanym przebiegu rozwoju i różnych terminach zwalczania. Okres wiosenny to jedyny moment w sezonie, kiedy gąsienice różnych gatunków zwójkówek występujących w sadzie są w fazie gąsienicy i żerują na rozwijających się pąkach i rozetkach liściowych (fot. 2). Identyfikacja gatunków nie jest łatwa, gdyż np. w fazie różowego pąka jabłoni gąsienice zwójki różóweczki są jeszcze bardzo małe (I–II stadium rozwojowe), natomiast w przypadku zwójki siatkóweczki są to już prawie dorosłe gąsienice, których większość przepoczwarczy się w okresie kwitnienia (fot. 3). Przy podejmowaniu decyzji o terminie zabiegu zwalczającego należy więc uwzględnić to, który gatunek jest w naszym sadzie najliczniejszy i/lub najgroźniejszy.
<h3>Określić gatunki</h3>
W ostatnich latach w uprawach sadowniczych w Polsce występują cztery gatunki zwójkówek liściowych, które są rzeczywistym zagrożeniem: zwójka siatkóweczka, zwójka bukóweczka, wydłubka oczateczka oraz zwójka różóweczka (fot. 4). Pierwsze trzy zimują w stadium gąsienicy, u zwójki różóweczki stadium zimującym są jaja złożone przez motyle tego gatunku w lipcu w poprzednim sezonie (fot. 5). Po przezimowaniu pierwsze żerujące gąsienice zwójkówek można spotkać w sadzie tuż po pęknięciu pąków jabłoni i są to najczęściej gąsienice wydłubki oczateczki, która uaktywnia się najwcześniej (fot. 6). Dość wcześnie zaczynają żerowanie również gąsienice zwójki siatkóweczki. Zabieg zwalczający te dwa gatunki należy więc wykonać wcześniej – w fazie zielonego pąka, bowiem większość stosowanych preparatów lepiej zwalcza małe gąsienice. Opóźnienie terminu zabiegu o kilka dni może istotnie zmniejszyć efektywność zwalczania. Gąsienice, szczególnie zwójki siatkóweczki, w tym okresie intensywnie żerują i z każdym dniem są coraz większe, a tym samym trudniej je skutecznie zwalczyć (fot. 7).

Z kolei w tych sadach, w których bardzo liczna jest zwójka różóweczka, zabieg wiosenny lepiej jest wykonać w fazie różowego pąka jabłoni, po wylęgnięciu się gąsienic z zimujących jaj. Proces ten zaczyna się również w fazie zielonego pąka, ale trwa kilka do kilkunastu dni. Wcześniej np. wylęgną się gąsienice z jaj złożonych od strony południowej niż od północnej. Przy dużej liczebności zwójki różóweczki dość łatwo jest znaleźć złoża jaj i samemu prowadzić obserwacje wylęgu (fot. 8). Jaja są składane na gładkiej korze pni i grubszych konarów. Tuż przed wylęgiem widać w jajach czarne główki gąsienic. Jeżeli natomiast są w nich niewielkie otworki oznacza to, że gąsienice już się wylęgły. Faza różowego pąka jabłoni to również optymalny termin zwalczania zwójki bukóweczki, której gąsienice po przezimowaniu uaktywniają się stopniowo, a ich największe zagęszczenie obserwowane jest tuż przed kwitnieniem.

Gdy w sadzie jednocześnie występują wszystkie omawiane gatunki, termin zwalczania należy dostosować do gatunku najgroźniejszego. Obecnie w bardzo wielu sadach jest nim zwójka siatkóweczka.
<h3>Warunki wykonania zabiegu</h3>
Zabieg należy wykonać w miarę ciepły dzień, najlepiej w temperaturze powyżej 15°C. W takich warunkach gąsienice są aktywne, żerują, przemieszczają się i większa jest możliwość ich kontaktu z użytym preparatem. Efektywność wiosennego zwalczania zwójkówek zależy w bardzo dużym stopniu od warunków pogodowych zarówno w trakcie zabiegu, jak i w ciągu kilku następnych dni. Jeżeli po wykonaniu opryskiwania rozwój drzew jest bardzo dynamiczny, zastosowany preparat bardzo szybko ulega naturalnemu rozcieńczeniu i skuteczność zabiegu spada. Najkorzystniej jest, gdy w ciągu dnia jest w miarę ciepło i gąsienice zwójkówek żerują, a nocą temperatura spada, co z kolei hamuje rozwój drzew.
<h3>Dobór insektycydów</h3>
Obecnie do zwalczania zwójkówek zarejestrowane są preparaty: Runner 240 SC i Steward 30 WG, które można stosować tylko na jabłoniach, a także SpinTor 240 SC oraz 8 preparatów z grupy syntetycznych pyretroidów. Trzy pierwsze wymienione powyżej preparaty należą do 3 odrębnych grup chemicznych i są selektywne, a więc można je stosować w sadach z integrowanym systemem produkcji owoców. Środki te zwalczają gąsienice motyli w różnym stopniu zaawansowania pod warunkiem, że będą przez gąsienice pobrane. Stosując te preparaty do zwalczania gąsienic zwójkówek należy pamiętać o konieczności zwalczania mszyc przy użyciu innych środków (Pirimor 500 WG, Teppeki 50 WG).

W okresie wiosennym do zwalczania zwójkówek można również zastosować insektycydy z grupy syntetycznych pyretroidów, które w tym czasie są najmniej szkodliwe dla fauny pożytecznej, a dzięki temu, że mają szerokie spektrum działania będą zwalczały jednocześnie inne występujące w tym czasie szkodniki (m.in. mszyce). Środki z tej grupy chemicznej nie mogą być oczywiście stosowane w sadach z integrowaną produkcją owoców. Należy również pamiętać, że pyretroidy (niezależnie od nazwy preparatu) mogą być użyte tylko jeden raz w sezonie. Obecnie do zwalczania zwójkówek zarejestrowane są następujące środki z tej grupy, m.in.: Fastac 100 EC, Jetstac 100 EC, Karate Zeon 50 CS, Kung-Fu 050 CS, LambdaCe Z 050 CS, Pilar-Lambda-Cyhalotryna 050 CS, Sherpa 100 EC oraz Sumi-alpha 050 EC.

Efektywność wiosennego zwalczania zwójkówek waha się w zakresie 50–80%. W przypadku tych szkodników całkowite wyniszczenie ich jednym opryskiwaniem jest niemożliwe. Dalsza ochrona musi być prowadzona w czerwcu, lipcu i sierpniu – w okresie wylęgania się gąsienic letnich pokoleń. Dużą pomocą w prowadzeniu monitoringu zwójkówek w okresie lata są pułapki feromonowe.

<em>fot. 1–8. Z. Płuciennik </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653335.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:14:35 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zwalczanie-zwojkowek-wiosna-2637649</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowe letnie odmiany jabłoni</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nowe-letnie-odmiany-jabloni-2637648</link>
			<description>Belgijska firma Better3fruit proponuje sadownikom 3 nowe letnie odmiany jabłoni o nazwach: ‘Zari’, ‘Tunda’ i ‘Zonga’, z których pierwsza jest już uprawiana w sadach kilku krajów. W doświadczeniach austriackich przeprowadzonych w Styrii dobrze wypadła natomiast nowość rodem ze Stanów Zjednoczonych – odmiana SweeTango®.</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="145" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]
<h3>‘Zari’</h3>
W Belgii, Holandii, Francji, Niemczech Szwecji i Danii drzewka ‘Zari’ są dostępne bez ograniczeń i w tych krajach nie jest to odmiana klubowa. W innych państwach Unii Europejskiej sytuacja wygląda różnie. Na przykład w Wielkiej Brytanii odmiana ta jest uprawiana przez grupę producentów pod kierunkiem Clive’a Goathama, a jej owoce mogą być sprzedawane wyłącznie do sieci supermarketów Morrison. W Rumunii wyłączność na produkcję ma firma Rossad. W 2009 roku duże plantacje pilotażowe ‘Zari’ założono także w stanach Zjednoczonych oraz Republice Południowej Afryki. Pierwsze plantacje komercyjne powstały już w Nowej Zelandii oraz w Australii.

Jabłoń ‘Zari’ powstała w wyniku krzyżowania odmian ‘Elstar’ i ‘Delcorf’ (Delbarestival®). Jej owoce dojrzewają około tydzień po odmianie ‘Delcorf’, w Belgii – pod koniec sierpnia. Jabłka są średniej wielkości (średnica 70–80 mm), lekko wydłużone do kulistych (fot. 1). Zielonożółta skórka z białymi przetchlinkami pokryta jest w 75% jaskrawoczerwonym, paskowanym rumieńcem. Miąższ jest słodki i aromatyczny, bardzo kruchy i soczysty. Najważniejsze cechy nowej odmiany to wyjątkowa trwałość owoców (do 2 tygodni w obrocie) oraz możliwość przechowywania ich przez 6–8 tygodni w zwykłej przechowalni, a kontrolowanej atmosferze – nawet do końca stycznia.

Ponieważ drzewa ‘Zari’ rosną silnie (podobnie jak rodzice tej odmiany), zaleca się je sadzić w rzędzie co 1–1,25 m (większa rozstawa zalecana jest na żyznych stanowiskach). Belgijscy doradcy polecają też cięcie korzeni, co ma sprzyjać zwiększeniu liczby pąków kwiatowych. Odmiana ta kwitnie późno i aby zapewnić dobre zapylenie kwiatów jako zapylaczy radzi się używać odmian ‘Golden Hornet’, ‘Hillieri’ oraz ‘Evereste’, których powinno być nieco więcej niż zazwyczaj.

Doświadczenia z uprawą odmiany ‘Zari’ prowadzono w Austrii, gdzie w stacji doświadczalnej w Haidegg Thomas Rühmer oceniał przydatność nowych odmian letnich jabłoni (w tym odmian ‘Tunda’, ‘Zonga’, i SweeTango®). Jabłka ‘Zari’ były najsłodsze w grupie testowanych nowości – średnia zawartość cukru wyniosła około 12,5 brix. Drzewa miały lekką tendencję do przemiennego owocowania, ale tworzyły duże owoce – średnio o masie 180 g i jędrności 6 kg/cm<sup>2</sup>.

W Polsce, w listopadzie ubiegłego roku jabłka ‘Zari’ poddano w 4 sklepach Tesco ocenie kilkuset konsumentów, którzy mieli je porównać z owocami odmiany ‘Jonagold’. W opinii respondentów jabłka ‘Zari’ miały lepszy smak, były bardziej chrupkie i soczyste od ‘Jonagoldów’.
<h3>SweeTango®</h3>
Jabłoń SweeTango® (‘Minneiska’) została odkryta w 1999 r. w amerykańskim stanie Minnesota w populacji uzyskanej na drodze krzyżowania odmian ‘Honeycrisp’ oraz Zestar® (‘Minnewashta’) przez naukowców z Uniwersytetu Stanowego w Minnesocie. Nowa odmiana była selekcjonowana ze względu na bardzo wczesne dojrzewanie owoców, kruchy i soczysty miąższ oraz wyjątkowo długą – jak na wczesne jabłko – możliwość przechowywania owoców, nawet przez 90–120 dni bez utraty smaku i jędrności (owoce ‘Honeycrispa’ można przechowywać do 7 miesięcy).

Jabłka SweeTango® dojrzewają w Minnesocie już w pierwszym tygodniu września, około 2–3 tygodnie wcześniej niż owoce ‘Honeycrispa’. Osiągają stosunkowo duże rozmiary (średnica 7,1–7,9 cm) i mają stożkowaty kształt. Ich skórka pokryta jest w 70–95% czerwonym rumieńcem na zielonożółtym tle (fot. 2).

Kremowobiały miąższ jest soczysty, kruchy i ma dobrze zbalansowany słodko kwaśny smak (14,8 brix). Drzewa rosną silnie, tworzą wzniesione korony i mają regularnie owocować. Są odporne na mróz (w Minnesocie temperatura zimą spada czasami do –40°C) i kwitną średnio późno lub późno (w Minnesocie zwykle po 8 maja).

Zalety tej nowej wczesnej odmiany zostały szybko dostrzeżone. W celach marketingowych wybrano dla niej nazwę SweeTango®. Uniwersytet w Minnesocie postanowił jednak skorzystać z okazji i wypromować ją jako produkt lokalny. W tym celu na rozmnażanie SweeTango® zezwolenie dostała tylko jedna szkółka z tego stanu – Pepin Heights Orchard Inc. Zgodnie z umową podpisaną przez Uniwersytet w Minnesocie sprzedażą hurtową jabłek SweeTango® może się również zajmować wyłącznie ta firma – płacąc Uniwersytetowi 1 USD od każdego drzewa i 4,5% wartości sprzedanych jabłek.

Kontrowersje wśród sadowników z Minnesoty wzbudziło ograniczenie możliwości produkcji i sprzedaży jabłek nowej odmiany. Mogą oni (pod warunkiem, że ich sad znajduje się na terenie Minnesoty) kupić ze szkółki Pepin Heights Orchard Inc. maksymalnie 1000 drzewek (opłata licencyjna wynosi 1 USD od drzewa począwszy od trzeciego roku po posadzeniu w sadzie aż do likwidacji), ale zebrane owoce wolno im sprzedawać tylko w gospodarstwie lub do lokalnych sklepów. Dopiero po 2028 r. drzewa mają być ogólnie dostępne.

Takie zapisy nie spodobały się sadownikom z Minnesoty, gdyż program hodowlany było finansowany w jednej trzeciej z publicznych funduszy. W czerwcu ub.r. grupa 87 producentów złożyła więc pozew sądowy przeciw Uniwersytetowi w Minnesocie oraz firmie Pepin Heights Orchard Inc., uzasadniając, że podpisana między nimi umowa łamie prawo antymonopolowe Stanów Zjednoczonych. W Europie prawa do tej odmiany ma firma Cadamon z Francji.

Odmiana SweeTango® bardzo dobrze wypadła w testach prowadzonych ostatnio przez Thomasa Rühmera w austriackiej stacji doświadczalnej w Haidegg. Owoce tej jabłoni wybarwiały się najlepiej w grupie badanych tam odmian wczesnych. W Austrii dojrzewały prawie równocześnie z jabłkami ‘Delcorfa’. Plonowanie było obfite, a owoce duże – średnio 200 g. Ponad 60% jabłek miało rumieniec, który pokrywał ponad połowę powierzchni owocu. Jędrność wyniosła około 7 kg/cm2, a średnia zawartość cukrów – 11 brix.
<h3>‘Zonga’</h3>
Ta odmiana hodowli Better3fruit jest mieszańcem odmian ‘Alkmene’ i ‘Delcorf’. Jej owoce (fot. 3) dojrzewają bardzo wcześnie, średnio 7–10 dni przed ‘Delcorfem’. W austriackich doświadczeniach ‘Zonga’ plonowała obficie i regularnie. Owoce są kuliste i średniej wielkości (70–80 mm), zielonożółte z czerwonym paskowanym rumieńcem (pokrywa około połowy powierzchni owocu) i gładką skórką. Jabłka, zwłaszcza te pierwsze, nie wybarwiały się jednak w Austrii zbyt dobrze (około 60% było słabo wybarwionych). Ich wadą jest stosunkowa mała jędrność (około 6 kg/cm2) i tym samym podatność na uszkodzenia. Owoce odmiany ‘Zonga’ mają być jednak bardzo smaczne, słodkie (około 12 brix), kruche i soczyste. Ta odmiana polecana jest głównie dla sadowników, którzy samodzielnie sprzedają owoce na rynkach lokalnych. Przydatność do przechowywania i trwałość owoców jest porównywalna do tych u jabłek ‘Delcorf’.
<h3>‘Tunda’</h3>
To również kreacja z firmy Better3fruit, mieszaniec odmian ‘Delcorf’ i ‘Liberty’. Owoce (fot. 4) dojrzewają w Belgii w połowie sierpnia, około tydzień przed ‘Delcorfem’ (w doświadczeniach austriackich równocześnie z tą odmianą). Jabłka są kuliste i średniej wielkości – według hodowcy o średnicy 70–80 mm. W austriackich doświadczeniach miały jednak tendencję do przerastania – około 25% miało średnicę ponad 90 mm i masę około 200 g. Owoce są słodkie (12 brix), ale dość miękkie (średnio 6,5 kg/cm2) i nieprzydatne do przechowywania. Dlatego odmiana ta polecana jest głównie do bezpośredniej sprzedaży owoców.
Na podstawie informacji własnych, Heidegger Perspektiven 4/2011 oraz z firm Better3fruit i Soska Konsulting – niezależne doradztwo sadownicze

<em>fot. 1, 2 W. Górka
fot. 3, 4 Better3fruit </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653334.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:13:58 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nowe-letnie-odmiany-jabloni-2637648</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wspomaganie regeneracji uszkodzeń mrozowych drzew</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/wspomaganie-regeneracji-uszkodzen-mrozowych-drzew-2637647</link>
			<description>Na tegorocznych spotkaniach dla sadowników w Dwikozach (17 lutego) i w Pawłowie (3 marca) Adam Fura, dyrektor Sandomierskiego Oddziału Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach stwierdził, że drzewa owocowe ucierpiały zimą od mrozów i widoczne są zbrązowienia tkanek u nasady pąków kwiatowych (fot.). Nie przesądza to jeszcze o braku kwitnienia i owocowania w bieżącym sezonie, ponieważ rośliny mają duże zdolności regeneracyjne, które można wspomóc dostarczając drzewom odpowiednich składników pokarmowych (tabela) już od fazy nabrzmiewania pąków.</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="146" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]Adam Fura zalecał aplikować saletrę potasową nawet podczas pierwszego zabiegu dolistnego (w okresie nabrzmiewania pąków), tylko po zachodzie słońca, ponieważ działa ona toksycznie na młode tkanki. Potas z tego nawozu zostanie pobrany przez korę na młodych pędach, a ponieważ pierwiastek ten odpowiada za transport wody i rozpuszczonych w niej składników mineralnych usprawni przewodzenie wody. To z kolei wpłynie na wzrost jej ciśnienia w wiązkach przewodzących, które – przewyższając opór uszkodzonych komórek – wręcz mechanicznie przywróci w nich przewodzenie. Według prelegenta korzystne jest podanie roślinom preparatu Asahi SL, który zwiększa przemieszczanie potasu w komórkach roślinnych, co wpływa na zagęszczenie w nich cytoplazmy, zwłaszcza w miejscach pęknięć ścian komórkowych. W ten sposób zmniejsza się parowanie wody z uszkodzonych komórek i ułatwia ich regenerację. Aplikacja cynku (w postaci chelatu) stymuluje natomiast wytwarzanie enzymów odpowiadających za procesy fizjologiczne roślin. Ponowna aplikacja saletry potasowej z nawozem zrównoważonym (zawierającym takie same ilości azotu, potasu i fosforu) jest przeznaczona zarówno do regeneracji, jak dokarmienia rozwijających się tkanek.

Aplikacja gibereliny w fazie zielonego pąka jabłoni usprawnia i stymuluje ciągi transportowe w roślinie. Równoczesne podanie magnezu usprawnia proces fotosyntezy, a tym samym produkcję asymilatów w rozwijających się liściach. Bor ma poprawić zapłodnienie. Kolejny zabieg nawozem zawierającym wyciąg z alg morskich, bogatym w substancje odżywcze (m.in. w oligosacharydy, aminokwasy), auksyny, cytokininy, gibereliny oraz mikroskładniki, dostarczy roślinom gotowych składników (bez wydatkowania energii na ich wytwarzanie) niezbędnych do przemian metabolicznych.

Giberelina aplikowana ponownie w okresie kwitnienia stymuluje transport wody i asymilatów w roślinach, natomiast bor usprawnia proces zapłodnienia. W tym czasie można zastosować połowę dawki boru, aby nie poparzyć znamienia słupka i pylników.

Po kwitnieniu w zalążniach potrzebna jest energia, stąd zalecane jest dolistne dostarczanie fosforu, a dla odmian o jasnozielonych liściach (‘Golden Delicious’, ‘Šampion’, ‘Pinova’, ‘Idared’) – dodatkowo magnezu. Regalis 10 WG w dwóch zabiegach po kwitnieniu wpłynie na utrzymanie zawiązków owocowych oraz na skrócenie przyrostów jednorocznych.

<em>fot. A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653333.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:13:17 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/wspomaganie-regeneracji-uszkodzen-mrozowych-drzew-2637647</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Składniki pokarmowe dostarczane dolistnie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/skladniki-pokarmowe-dostarczane-dolistnie-2637641</link>
			<description>W określonych fazach rozwojowych rośliny sadownicze wykazują zwiększone zapotrzebowanie na poszczególne składniki pokarmowe. Do ich pobierania z gleby przystosowany jest system korzeniowy. Bywają jednak sytuacje, że nie może on pobrać potrzebnego składnika pokarmowego i wówczas trzeba wspomóc rośliny dostarczając im te składniki inną drogą – poprzez liście. Nawożenie zaliczane jest do głównych czynników decydujących o wysokości i jakości plonu. W uprawach sadowniczych ważne są odpowiednio zastosowane: podstawowe nawożenie doglebowe i uzupełniające pozakorzeniowe (dolistne).</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="147" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]
<h3>Do czego są potrzebne?</h3>
Wszystkie rośliny potrzebują różnych pierwiastków stanowiących dla nich składniki pokarmowe. Są one niezbędne do wzrostu, rozwoju, kwitnienia, wydania owoców, oddychania i przeprowadzania fotosyntezy, pobierania wody i składników  pokarmowych z gleby, a także do przechodzenia w stan spoczynku i przetrwania go. Składniki pokarmowe/pierwiastki w roślinach pełnią określone funkcje biologiczne (tabela 1). Służą roślinom do wytwarzania wielu niezbędnych im związków organicznych.

Organizmy roślinne syntetyzują różne związki organiczne zaliczane do 3 grup, z których każda pełni określoną rolę. Są to węglowodany, białka i tłuszcze. Węglowodany dzielą się na monosacharydy, disacharydy i polisacharydy. Monosacharydy to cukry proste, które w roślinie pełnią funkcje strukturalne, energetyczne oraz regulacyjne. Disacharydy pełnią funkcje energetyczne i transportowe, a polisacharydy (wielocukry) są gromadzone jako substancje zapasowe. Białka (proteiny) są niezbędne we wszystkich procesach życiowych. Zbudowane są z aminokwasów połączonych wiązaniami peptydowymi. W zależności od potrzeb, wskutek łączenia aminokwasów rośliny wytwarzają dwupeptydy, trójpeptydy i polipeptydy oraz białka (zawierają powyżej 100 aminokwasów). Białka w roślinach pełnią kilka funkcji: katalityczną (enzymy), regulacyjną (peptydazy, lektyny, inhibitory), strukturalną (składnik błon komórkowych) oraz zapasową (gromadzone są w nasionach, korzeniach bulw, kłączach, cebulach).

Związki tłuszczopodobne to grupa, do której zaliczane są kwasy tłuszczowe, karotenoidy i chinony. Kwasy tłuszczowe (nienasycone i nasycone kwasy tłuszczowe) wchodzą w skład tłuszczów prostych i złożonych, są prekursorami niektórych związków o charakterze hormonów. Karotenoidy występują w liściach, owocach i korzeniach jako barwniki roślinne: karoteny (czerwono-pomarańczowe) i ksantofile (pomarańczowo-żółte). Wśród chinononów spotykamy natomiast związki, które są przenośnikami elektronów (ubichinon – oddychanie komórkowe; plastochinon – fotosynteza) oraz witaminy E i K.
<h3>Makro- i mikroskładniki</h3>
Makroskładniki, czyli azot (N), fosfor (P), potas (K), wapń (Ca) i magnez (Mg) powinny być dostarczane roślinom poprzez nawożenie doglebowe, ponieważ ich optymalna i zrównoważona zawartość w glebie wpływa na właściwy wzrost i rozwój roślin oraz na pobieranie mikroskładników z gleby. W wielu nawozach kompleksowych zawierających makroskładniki znajduje się również siarka (S). Jej obecność gwarantuje lepsze wykorzystanie azotu z aplikowanego nawozu.

Pozostałe pierwiastki, tzw. mikroskładniki są pobierane z gleby w bardzo małych ilościach, co powoduje, że doglebowe ich dostarczanie jest mało efektywne (tab. 2). Skuteczniejsze jest więc podawanie ich roślinom dolistnie.
<h3>Kiedy i jaki dostarczyć?</h3>
<strong>Cynk</strong>, który w roślinach pełni wiele funkcji (aktywatora i katalizatora w wielu reakcjach enzymatycznych; bierze udział w replikacji DNA i ekspresji genów; podnosi odporność na uszkodzenia mrozowe) powinien być dostarczony dolistnie jako pierwszy w sezonie wegetacyjnym. Jabłonie należy nawozić dolistnie cynkiem od fazy „mysiego ucha” do zielonego pąka.

<strong>Bor i molibden</strong> należy dostarczyć roślinom w fazie różowego pąka. Bor wpływa na procesy wzrostowe, stanowi swoistą „pompę ssącą” dla wapnia i wzmacnia wzrost łagiewki pyłkowej. Molibden występuje w roślinach jako składnik enzymów.

<strong>Magnez </strong>jest podstawowym składnikiem chlorofilu, na którego zapotrzebowanie wzrasta szczególnie w okresie przyrostu zielonej masy. Ma to miejsce tuż po kwitnieniu i trwa przez 3 lub 4 tygodnie (w zawiązkach owoców intensywnie dzielą się wtedy komórki). Magnez jest szczególnie ważny dla odmian z grup: ‘Golden Delicious’, ‘Šampion’, ‘Idared’ i ‘Pinova’, które zwykle po kwitnieniu długo mają jasnozielone liście, co świadczy o małej ilości chlorofilu.

<strong>Fosfor</strong> to składnik, którego rośliny potrzebują więcej w czasie podziałów komórkowych i wtedy należy go dostarczyć w formie nawozów dolistnych.

<strong>Wapń</strong> w formie nawozów dolistnych należy aplikować 6–8 razy po czerwcowym opadzie zawiązków.

<strong>Mangan</strong> w formie nawozu dolistnego należy użyć w II połowie lipca i II połowie sierpnia dla odmian jabłoni o zielonej barwie skórki owoców, aby aż do zbioru utrzymać jej „żywo zielony” kolor.

W okresie około zbiorczym
● W celu lepszego wybarwiania się owoców, dostarczenia roślinom energii i lepszego przygotowania ich do zimy:
– na 6 tygodni przed zbiorem dolistny nawóz fosforowo-wapniowy lub fosforowy,
– na 4 tygodnie przed zbiorem nawóz potasowy lub fosforowo-potasowy,
– na 2 tygodnie przed zbiorem nawóz fosforowo-wapniowy lub fosforowy.
● W celu zwiększenia ilości wapnia w owocach: 3–5 dni przed zbiorem chlorek wapnia (2–3%).
● W celu lepszego przygotowania roślin do zimy:
– tydzień po zbiorze 0,5–0,7% mocznik + Zn + B,
– 2 tygodnie po zbiorze 0,5–0,7% mocznik + Zn + B,
– 3 tygodnie po zbiorze 0,5–0,7% mocznik + Zn + B.
● Po pierwszych większych przymrozkach: 5% roztwór mocznika. To zabieg ochronny, a nie nawożeniowy.
<h3>Specyfika nawożenia wapniem</h3>
Za pośrednictwem liści stan odżywienia roślin poprawić można jedynie nieznacznie, ponieważ liście tylko w małym stopniu mogą wyręczyć korzenie. Niestety w Polsce w praktyce „utarło się” przekonanie, że wapń (Ca) można dostarczyć w całości przez nawożenie pozakorzeniowe. Należy sobie zdać sprawę, że bardzo wydajne sady (zbiory około 60 t/ha) pobierają z gleby w ciągu jednego sezonu 170–180 kg Ca.

Tylko niewielka część wapnia trafia do owoców. Pierwiastek ten absorbowany jest głównie poprzez liście i pędy, ponieważ one stale konkurują z owocami o wapń i zwykle tę konkurencję wygrywają. Dlatego, w przypadku jego niedostatecznej dostępności w glebie, niedobory wapnia występują przede wszystkim na owocach.

Optymalny poziom wapnia w glebie to 2000–6000 kationów przyswajalnych w 1 l gleby. W takich regionach jak Bolzano we Włoszech czy Styria w Austrii (wokół słynnej Appfelstrasse), sadownicy corocznie po zbiorach wysiewają 500 kg CaCO<sub>3</sub> na 1 ha sadu. Mają oni świadomość, że takiej ilości wapnia, jaką drzewa potrzebują w jednym sezonie wegetacyjnym, nie są w stanie dostarczyć w formie nawożenia pozakorzeniowego. Stąd praktyczny wniosek, że i my musimy zmienić podejście do nawożenia tym makroskładnikiem.

<em>fot. 1, 2 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653324.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:12:52 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/skladniki-pokarmowe-dostarczane-dolistnie-2637641</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kontrolujemy obecność jaj zimujących szkodników w sadach</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/kontrolujemy-obecnosc-jaj-zimujacych-szkodnikow-w-sadach-2637640</link>
			<description>Niektóre szkodniki roślin sadowniczych zimują w stadium jaj na pędach lub gałęziach drzew lub krzewów. W tej grupie agrofagów najważniejsze są przędziorki (głównie przędziorek owocowiec) i mszyce oraz zwójka różóweczka. Warto przypomnieć, gdzie należy szukać jaj zimujących oraz zasugerować możliwości ich zwalczania.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="148" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]<br><h3>Przędziorki</h3><br>Rośliny sadownicze zasiedlane są przez kilka gatunków przędziorków. W stadium jaj zimuje przędziorek owocowiec (<em>Panonychus ulmi</em>) oraz rubinowiec owocowiec (Bryobia rubrioculus). Przędziorek owocowiec występuje przede wszystkim na jabłoni i śliwie. W ostatnich kilku latach coraz częściej jest notowany na gruszy, znacznie rzadziej na czereśni i wiśni. Te same rośliny żywicielskie zasiedlać może rubinowiec owocowiec, ale ostatnio występuje on sporadycznie. Najczęściej spotkać go można w sadach mało chronionych. Larwy i dorosłe przędziorki wysysają sok z komórek, żerując głównie na dolnej stronie liści. Miejsca uszkodzeń początkowo mają postać jasnych plamek, które przy żerowaniu licznych przędziorków zlewają się, a górna strona liści brązowieje. W wyniku tego żerowania obniża się wydajność fotosyntezy oraz zwiększona zostaje transpiracja, zaś bardziej uszkodzone liście wcześniej opadają. Taka sytuacja jest przyczyną słabszego zawiązywania się pąków kwiatowych i obniżenia plonu. Z drzew silnie zaatakowanych przez te szkodniki uzyskuje się plon gorszej jakości, owoce są mniejsze i słabiej wybarwione. Szkody są tym większe im wcześniej zostaną wyrządzone. O dużej szkodliwości przędziorków decyduje występowanie kilku pokoleń w sezonie wegetacji (najczęściej 5) oraz możliwość szybkiego rozmnażania się. Większą ich liczebność notuje się w lata suche i gorące, choć ostatnio nie zawsze ta reguła się sprawdza.<br>Zimujące jaja przędziorka owocowca (fot. 1) są intensywnie czerwone, lekko spłaszczone na górnej stronie, a chorion (osłonka jajowa) części górnej przechodzi we włosek zakrzywiony na szczycie. Do niego doczepione są nitki przytwierdzające jajo do podłoża.<br>Jaja zimowe znaleźć można na pniach, gałęziach, pędach wokół pąków na granicy 2–3-letnich przyrostów. Przy dużej liczebności jaj widoczne są zwarte ich złoża.<br>Zimą i wczesną wiosną na drzewach znaleźć można osłonki jaj złożonych w poprzednim roku bądź zniszczonych przez drapieżców. Wiosną larwy wylęgają się na przełomie fazy zielonego i różowego pąka kwiatowego u jabłoni, a białego na śliwie. Na rozwój populacji tych szkodników wpływa bardzo wiele czynników, dlatego prognozowanie ich liczebności na długi okres jest niemożliwe. Z tego względu przez cały sezon wegetacji należy prowadzić systematyczne, okresowe lustracje sadów na obecność i liczebność przędziorków. Wykonując lustrację w okresie bezlistnym można określić czy istnieje potrzeba zwalczania tych szkodników przed kwitnieniem drzew. W kwaterze sadu o powierzchni do 5 ha powinno się przejrzeć po jednej 2–3-letniej gałęzi z 40 drzew. Czynność tę można wykonywać podczas cięcia sadu wczesną wiosną, oglądając dokładnie zwłaszcza dolną stronę gałęzi wokół pąków i w rozwidleniach. Obecność jaj w złożach o średnicy 0,5 cm lub większych oznacza, że został przekroczony próg szkodliwości i niezbędne jest wykonanie zabiegu zwalczającego przed kwitnieniem drzew. W tym okresie zaleca się zastosować środki zawierające olej parafinowy (Catane 800 EC, Promanal 60 EC lub Treol 770 EC). Opryskiwanie tymi preparatami powinno być przeprowadzone na początku zielonego pąka kwiatowego odmian wcześnie rozpoczynających wegetację (np. ‘Ligol’, ‘Idared’), a w fazie „mysiego ucha” u odmian późno rozwijających się (np. ‘Gloster’).<br>Zabieg zwalczający przędziorka owocowca można także wykonywać na początku wylęgania się larw z jaj zimowych (najczęściej ma to miejsce w fazie zielonego pąka kwiatowego) preparatami Apollo Plus 060 OF, Apollo 500 SC, Nissorun 050 EC lub Zoom 110 SC, pamiętając, że trzy ostatnie są zarejestrowane tylko dla jabłoni. Przed kwitnieniem po wylęgnięciu się larw z jaj zimowych w fazie różowego pąka kwiatowego na jabłoni można zastosować Magus 200 SC lub Ortus 05 SC. Natomiast na śliwie w fazie białego pąka kwiatowego dozwolony do zastosowania jest Magus 200 SC, Ortus 05 SC i Omite 570 EW/30 WP, a na gruszy tylko Ortus 05 SC. Dalsze lustracje należy przeprowadzać systematycznie, co 10–14 dni począwszy od końca kwitnienia, a gdy liczebność przędziorków (ostatnio coraz częściej w sadach obserwuje się przędziorka chmielowca, który zimuje jako samica i na liściach pojawia się nieco później niż przędziorek owocowiec) przekroczy przyjęte progi szkodliwości trzeba zaplanować ich zwalczanie. Jeżeli w sezonie wegetacji konieczne jest powtarzanie zabiegu zwalczającego przędziorki, koniecznie trzeba pamiętać o właściwej rotacji akarycydów (jeśli jest to możliwe na danej roślinie sadowniczej).<br><h3>Mszyce</h3><br><strong>Na jabłoni</strong> w okresie bezlistnym znaleźć można czarne, matowe jaja (fot. 2) mszycy jabłoniowej. Należy ich szukać przede wszystkim na pędach jednorocznych, na „wilkach” i odrostach korzeniowych. Czarne, błyszczące jaja mszycy jabłoniowo-zbożowej składane są jesienią u nasady krótkopędów, w kątach pąków, na starszych i grubszych gałęziach, na pniach, w szparach kory. Czarne, błyszczące jaja mszycy jabłoniowo-babkowej zimują na cienkich gałęziach koło pąków lub w spękaniach i zagłębieniach kory na grubszych gałęziach.<br>Lustracje na obecność i liczebność jaj zimowych mszyc przeprowadza się pobierając pędy z drzew. Na kwaterze sadu o powierzchni do 5 ha, wyznacza się losowo (najlepiej po przekątnej) 4–5 drzew, z których wycina się 2–3-letnie przyrosty z różnych miejsc korony. Próbę stanowi 10 odcinków wspomnianych pędów, każdy długości około 20 cm. Następnie pod lupą ogląda się dokładnie korę pędów w poszukiwaniu ukrytych jaj mszyc. Znalezienie 10–15 jaj mszyc na 2 m bieżących pędu oznacza, że został przekroczony próg szkodliwości i trzeba zaplanować wczesnowiosenne zwalczanie mszyc, w okresie wylęgania się larw (fot. 3).<br>Przed kwitnieniem, na jabłoni mszyce na ogół zwalczane są równocześnie z innymi szkodnikami takimi jak zwójkówki liściowe lub kwieciak jabłkowiec, np. preparatami z grupy syntetycznych pyretroidów (np. Fastac 100 EC lub Karate Zeon 050 CS). Do walki z tymi szkodnikami można użyć także preparatów z grupy chloronikotynyli (np. Calypso 480 SC, Mospilan 20 SP) lub zastosować jeden z typowych aficydów (Teppeki 50 WG lub Pirimor 500 WG).<br>Na śliwie w okresie bezlistnym spotkać można jaja mszycy chmielowej i śliwowo-trzcinowej. W sadach, w których konieczne jest ich zwalczanie wczesną wiosną, przed kwitnieniem można zastosować jeden z następujących środków: Pirimor 500 WG, Calypso 480 SC, Mospilan 20 SP lub z grupy syntetycznych pyretroidów (Fastac 100 EC, Karate Zeon 050 CS).<br><strong>Na czereśni i wiśni</strong> zimują jaja mszycy czereśniowej. W zagrożonych sadach w początkowym okresie żerowania mszyc zaleca się zastosować Pirimor 500 WG lub Mospilan 20 SP albo też jeden z zarejestrowanych do tego celu pyretroidów np. Karate Zeon 050 CS.<br><strong>Na roślinach jagodowych</strong> mszyce także zimują w stadium jaj. Na pędach porzeczki i maliny, zwykle u nasady pąków, w okresie zimowym można znaleźć ich czarne błyszczące jaja. Wczesną wiosną, zwykle na początku kwietnia zaczynają wylęgać się larwy, które dorastają i stają się założycielkami rodu, rodzą larwy, dające początek kolejnym pokoleniom szkodnika. Mszyce żerują na liściach i niezdrewniałych pędach, wysysają soki z komórek i w ten sposób ogładzają rośliny, wprowadzają też substancje, które wywołują deformacje, skręcanie się liści i pędów, ograniczają asymilację. Ponadto niektóre gatunki mszyc są wektorami wirusów, powodujących groźne choroby. Mszyce na roślinach jagodowych zaleca się zwalczać w początkowym okresie ich żerowania, zanim rozbudują kolonie. Można stosować dozwolone dla poszczególnych gatunków roślin środki mszycobójcze, na malinie – Pirimor 500 WG, na porzeczce – Pirimor 500 WG i Actara 25 WG, a po kwitnieniu także Calypso 480 SC.<br><h3>Zwójka różóweczka</h3><br>Występuje ona powszechnie na drzewach i krzewach owocowych, na porzeczce, na różach, leszczynie i wielu innych krzewach ozdobnych i dziko rosnących. Od kilkunastu lat coraz liczniejszą jej populację notuje się na jabłoni i porzeczce. Zimą w zagrożonych sadach i plantacjach, na pędach można znaleźć złoża jaj tej zwójki. Mają one kształt owalnej lub okrągławej, lekko wypukłej tarczki, zwykle o średnicy 6–8 mm. Powierzchnia złoża pokryta jest szklistą wydzieliną, która chroni jaja. Są one płaskie, owalne, barwy szarawozielonkawej, wielkości 0,7–0,9 mm. W jednym złożu może być ich kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt. Wiosną, głównie tuż przed i w czasie kwitnienia porzeczki oraz przed kwitnieniem jabłoni wylęgają się gąsienice. Wyjadają tkankę liści, „zwijają” pojedyncze liście w rulon lub oprzędzają całe rozety liściowe i żerują wewnątrz nich. Ostatnio występują dość licznie, niszczą liście, kwiaty oraz uszkadzają zawiązki owoców, co redukuje plon i pogarsza jego jakość. W czerwcu kończą żerowanie i przepoczwarczają się w miejscu żerowania. Zwalczanie potrzebne jest na zagrożonych uprawach, a najlepiej wykonać je w okresie wylęgania się gąsienic, zanim zwiną liście. Na jabłoni zaleca się Steward 30 WG, Runner 240 SC, Coragen 200 SC i Spintor 240 SC oraz niektóre pyretroidy, zaś na porzeczce zabieg powinien być wykonany tuż przed kwitnieniem, a dozwolone są tylko pyretroidy: Karate Zeon 050 EC i Fastac 100 EC.<br>Uwaga – preparaty z grupy pyretroidów nie są selektywne, niszczą drapieżne roztocze i stymulują rozwój przędziorków. Nie powinny być używane więcej niż jeden raz w sezonie wegetacji (tylko jeden preparat z grupy i tylko jeden raz).<br><h3>Miodówka jabłoniowa</h3><br>Ten szkodnik składa jaja jesienią, głównie na dolnej stronie krótkopędów, na długopędach w kątach rozgałęzień, u nasady pąków. Jaja są owalne, żółte, ułożone w poprzek pędów jedno za drugim tworząc jakby „sznureczek”. Około połowy kwietnia wylęgają się larwy i żerują na rozwijających się powoli pąkach i liściach, u ich nasady. Wysysają soki roślinne i wydzielają lepkie odchody, zwane rosą miodową. Zwalczanie potrzebne jest tylko w zagrożonych sadach. Ostatnio nie występuje ona zbyt licznie. Ograniczana jest przy okazji zwalczania innych szkodników przed kwitnieniem jabłoni.<br><em>fot. 1–3 A. Maciesiak </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653323.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:12:27 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/kontrolujemy-obecnosc-jaj-zimujacych-szkodnikow-w-sadach-2637640</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Prognoza zagrożenia przez parcha jabłoni w sezonie 2012</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/prognoza-zagrozenia-przez-parcha-jabloni-w-sezonie-2012-2637646</link>
			<description>Mimo, że parch jabłoni jest najlepiej poznaną chorobą jabłoni musi budzić respekt nawet u wytrawnych i doświadczonych sadowników. Często okazuje się, że nawet ci, którzy uczestniczyli w prelekcjach na temat tej choroby, przeczytali o niej dużo opracowań i artykułów, także przy „łatwym” sezonie mogą mieć objawy parcha w sadzie (fot. 1). Ze względu na swą nieprzewidywalność choroba ta uczy sadowników pokory. Nie ma bowiem roku, w którym nie sprawiałaby ona problemu. Dlatego dobrze jest pamiętać o tym, że w ochronie sadu przed parchem jabłoni nie ma schematów. (Barbara Błaszczyńska).</description>
			<content:encoded><![CDATA[[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="149" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]
<h3>W Polsce</h3>
<em><strong>Dr Beata Meszka</strong>, dr hab. Anna Bielenin, Instytut Ogrodnictwa, Oddział Sadownictwa w Skierniewicach</em>

Miniony rok charakteryzował się w okresie wiosennym, stosunkowo łatwą sytuacją w ochronie przed chorobami. Dopiero w drugiej połowie sezonu, w lipcu i pierwszej połowie sierpnia, obfite opady deszczu sprzyjały porażeniu roślin przez patogeny, zarówno grzybowe, jak i bakteryjne, a z drugiej strony utrudniały terminowe wykonywanie zabiegów i powodowały zmywanie stosowanych środków ochrony roślin. W tym okresie przydatne były środki dodynowe, strobiluryny, a także gotowe mieszaniny (Tercel 16 WG, Flint Plus 64 WG) oraz niektóre środki powierzchniowe np. Delan 700 WG, które można stosować na mokre liście lub w czasie mżawki.

Jednym z czynników, obok obecności i wielkości źródła infekcji oraz podatności odmiany, decydujących o nasileniu i rozprzestrzenianiu się parcha jabłoni, są warunki pogodowe, dlatego też wszelkie prognozy stawiane na początku sezonu wegetacyjnego obarczone są dużym błędem i na bieżąco wymagają weryfikacji. Nieduże źródło infekcji po 2011 r. może przyczynić się do ograniczenia liczby tworzących się na liściach owocników. Należy jednak pamiętać, że nawet nieduża liczba zarodników workowych może doprowadzić w warunkach wysokiej wilgotności i przedłużającego się zwilżenia, do zakażenia młodych rozwijających się tkanek jabłoni. Uzyskanie dobrych efektów w zwalczaniu choroby możliwe jest tylko przy przestrzeganiu pewnych zasad. Bardzo istotne jest przede wszystkim ograniczenie źródła infekcji poprzez prawidłową ochronę w sezonie wegetacyjnym oraz jesienne stosowanie mocznika. Zabieg tym nawozem niezbędny był w ubiegłym sezonie w sadach, w których obserwowano plamy parcha na młodych, wierzchołkowych liściach w drugiej części sezonu.

Dla właściwej ochrony jabłoni przed parchem istotne jest śledzenie rozwoju owocników i terminu pierwszych wysiewów zarodników workowych w różnych rejonach kraju, a także prawidłowy dobór fungicydów i terminów zabiegów. Pomocne będzie korzystanie z programów symulacyjnych informujących o zagrożeniu chorobowym. Warunkiem uzyskania dobrych efektów ochrony jest niedopuszczenie do infekcji pierwotnych w okresie wczesnowiosennym. Ochrona powinna opierać się przede wszystkim na zabiegach zapobiegawczych, z wykorzystaniem preparatów o działaniu powierzchniowym, a dopiero przy większym zagrożeniu lub ryzyku zmycia fungicydu z powierzchni chronionych tkanek, zastosowaniu środków anilinopirymidynowych, systemicznych IBE lub strobilurynowych. Skuteczne w tym czasie mogą być także środki dodynowe, pod warunkiem, że nie stwierdzono w sadzie form odpornych grzyba. Im bardziej jednostronny i intensywny jest program ochrony, tym szybciej następuje ich selekcja. Najwcześniej pojawiają się formy odporne na środki, których mechanizm działania polega na zakłócaniu tylko jednego procesu w cyklu metabolicznym patogena. Jeśli są one mało wirulentne, to po zaprzestaniu stosowania danego preparatu mogą szybko zanikać w populacji grzyba. Zdarza się jednak, że są one bardzo stabilne, i ich obecność jest obserwowana w sadzie nawet po kilkunastu latach od całkowitego zaprzestania stosowania danego związku (benzimidazole, dodynowe).
Niezwykle ważnym elementem ochrony są także prowadzone na bieżąco lustracje. Tylko one dają możliwość podejmowania prawidłowych, w miarę konieczności korygowanych decyzji, związanych na przykład z szybkością przyrostu nowej tkanki lub spadkiem skuteczności środka z powodu obecności form odpornych patogena.
<h3>Region grójecki</h3>
<em><strong>Andrzej Soska</strong>, Soska Konsulting – niezależne doradztwo sadownicze</em>

Obserwując kilka ostatnich sezonów wegetacyjnych można stwierdzić, że prognozowanie intensywności rozwoju <em>Venturia inaequalis</em> nawet z miesięcznym wyprzedzeniem jest praktycznie niemożliwe. Największy wpływ na intensywność rozwoju tej choroby mają warunki atmosferyczne w trakcie sezonu wegetacyjnego, a przede wszystkim trudne do przewidzenia występowanie opadów w okresie infekcji pierwotnych (czyli najczęściej od ostatnich dni marca do pierwszych dni czerwca).

Z naukowego punktu widzenia, aby doszło do rozwoju choroby muszą zostać spełnione trzy podstawowe warunki:
<ul>
 	<li>obecność odmian jabłoni wrażliwych na parcha,</li>
 	<li>obecność źródła choroby, czyli zimujących zarodników <em>V. inaequalis</em>, które wiosną zazwyczaj są obecne,</li>
 	<li>zaistnienie warunków atmosferycznych sprzyjających wystąpieniu choroby.</li>
</ul>
<strong>Wrażliwość odmian. </strong>Większość uprawianych obecnie w Polsce odmian jabłoni można uznać jako podatne lub bardzo podatne na parcha. Ponadto intensywna uprawa jednej odmiany na dużej powierzchni sprzyja selekcji ras grzyba <em>V. inaequalis</em> przystosowanych do danej odmiany.

<strong>Źródło choroby.</strong> Przydatną dla sadowników informacją do skutecznej walki z parchem jest ocena liczebności zarodników workowych w danym sadzie, która pozwoli określić z jaką presją choroby ma się do czynienia. Można tego dokonać na podstawie obserwacji objawów parcha w poprzednim sezonie wegetacyjnym. Na tej podstawie poszczególne kwatery w gospodarstwie można zakwalifikować do jednej z 3 kategorii: l o niskiej presji (objawy niezauważalne lub pojedyncze plamy na liściach i/lub owocach), l o średniej presji (nieliczne plamy), l o wysokiej presji (liczne plamy). Taka ocena jest jednak przydatna, jeżeli planowana jest walka z tą chorobą w pojedynczym gospodarstwie, zwłaszcza jeżeli jest ono duże lub izolowane przestrzennie. W skali rejonu o taką ocenę jest dużo trudniej ze względu na dużą liczbę sadów zróżnicowanych odmianowo i pod względem ochrony (niechronionych lub chronionych niedostatecznie). Dlatego, nawet po „łatwym” sezonie w walce z parchem trudno mówić o niskiej presji choroby w skali rejonu.

<strong>Warunki atmosferyczne.</strong> Przewidywalność krótkoterminowej prognozy pogody znacznie się poprawiła w ostatnich latach. Sadownicy mają dostęp do modeli pogodowych, które z dość dobrą skutecznością
przewidują pogodę dla rejonu na kolejne 2 lub 3 doby. To nieoceniona pomoc, ponieważ obecnie w walce z parchem jabłoni zalecana jest strategia zapobiegawcza, której kluczowym elementem jest wykonanie zabiegu jednym z preparatów kontaktowych przed opadami deszczu. Zabieg taki jest tym skuteczniejszy, im mniej czasu upłynęło od ustania opadów deszczu do jego przeprowadzenia. Prognozy długoterminowe (z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem) są za mało wiarygodne, by na ich podstawie można było powiedzieć coś na temat zagrożenia tą chorobą.

Analiza sezonów 2008–2011 obrazuje, jak powyższe rozważania sprawdzają się w praktyce. Rok 2008 był trudny w ochronie przed parchem (wyk. 1) i pod koniec sezonu w wielu sadach były liczne aktywne plamy parcha na liściach i owocach, stąd duża presja chorobowa na początku kolejnego sezonu. W 2009 r. wiosna była jednak sucha i sadownicy bez problemu poradzili sobie z ochroną przed infekcjami <em>V. inaequalis</em> (wyk. 2). Z tego powodu presja ze strony parcha wiosną 2010 r. była stosunkowo niska, ale za to okres ten był bardzo mokry (wyk. 3) i w efekcie parch pojawił się w wielu sadach. W 2011 r., szczególnie, na początku sezonu, w wielu sadach presja ze strony parcha znowu była duża (wyk. 4), jednak warunki pogodowe w kwietniu i maju (krótkie okresy z opadami, niska temperatura) nie sprzyjały infekcjom i większość sadowników wyszła z walki obronną ręką, ale tylko wtedy, gdy stosowali dobrą strategię zapobiegawczą. W 2011 r. kluczowy okazał się okres Świąt Wielkanocnych, gdy wystąpiła bardzo silna infekcja, a następnie oziębiło się. Dla preparatów interwencyjnych warunki stosowania i działania nie były optymalne (temperatura nieco powyżej 12ºC), a w konsekwencji (przy wysokiej lub bardzo wysokiej presji) ich skuteczność nie zawsze była zadowalająca. Ostatni sezon był interesujący jeszcze pod jednym względem – ekstremalnie mokry lipiec nie spowodował tak dużego rozprzestrzenienia się parcha jabłoni, jak się spodziewano, gdyż intensywne opady rozpoczęły się po zakończeniu okresu infekcji pierwotnych.

Prognozowanie jaki będzie nadchodzący sezon w ochronie przed parchem, jest bardzo trudne i sprowadza się do zgadywania. Parch jabłoni, mimo że jest najlepiej poznaną chorobą roślin sadowniczych, cały czas potrafi zaskakiwać. Sadownicy muszą być więc dobrze przygotowani do każdego sezonu. Powinni wykonywać zabiegi sanitarne – opryskiwać jabłonie wysoką dawką mocznika (jeżeli nie wykonano tego zabiegu jesienią, można to zrobić na przedwiośniu, kierując końcówki opryskiwacza na opadłe liście), rozdrabniać lub wywozić z sadu opadłe liście. Zabiegi te, zwłaszcza jeżeli są prowadzone na dużą skalę (w sąsiadujących ze sobą gospodarstwach), znacznie obniżają presję ze strony parcha. Ochrona chemiczna musi być przemyślana. Niezależnie od wykonania wymienionych wyżej zabiegów, sadownicy powinni również na czas rozpocząć ochronę chemiczną i dobrze dobierać preparaty do zaistniałej sytuacji. A wtedy żaden sezon nie będzie dla nich trudny w ochronie przed parchem.
<h3>Na Kujawach</h3>
<em><strong>Mgr Barbara Błaszczyńska</strong>, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie, Oddział Zarzeczewo</em>

Sezon 2011 to jeden z nielicznych na Kujawach, który zakończył się sukcesem w ochronnie przed parchem jabłoni w większości sadów. Objawy choroby nie wystąpiły na żadnej odmianie, w odróżnieniu od sytuacji w sezonie 2010, w którym przy jednolitym programie ochrony w całym sadzie, objawy choroby czasami stwierdzano tylko na niektórych odmianach (np. ‘Idared’ i ‘Ligol’). W 2011 r. wystarczyło bazować na zabiegach zapobiegawczych, gdyż program RIMpro nie wskazał infekcji silnej, określał jedynie presję infekcyjną na niskim poziomie – do 100 jednostek (to oznaczało infekcję słabą; 100–300 jednostek to infekcja średnia). W minionym sezonie na Kujawach można więc było do minimum ograniczyć liczbę zabiegów fungicydami systemicznymi (raz w sezonie) i strobilurynowymi (te wykorzystywano przede wszystkim do ochrony przed mączniakiem jabłoni), przez co uniknięto ewentualnego ujawnienia się odporności parcha na te preparaty (a ta była wcześniej potwierdzona badaniami w wielu sadach). Miało to również istotny wpływ na zwiększenie efektywności ochrony w sezonie 2011.

Rok 2011 to kolejny, który pokazał ogromną przydatność stacji meteo i wskazań programów symulacyjnych informujących m.in. o nasileniu infekcji. Dawały one sadownikom jasne wskazówki czy zabieg poprzedzający infekcję był wystarczający, czy też powinni wspomóc jego działanie fungicydem interwencyjnym lub przyspieszyć kolejny zabieg preparatem o działaniu kontaktowym. Informacje te ułatwiały więc podejmowanie właściwych decyzji dotyczących ochrony przed parchem.

W drugiej połowie sezonu opady były bardzo intensywne i częste, a wilgoć bardzo długo utrzymywała się na liściach i owocach. W lipcu opady na Kujawach były wyższe niż przeciętnie (ponad 125 mm; 19 dni z deszczem). Sadownicy, nauczeni doświadczeniem z poprzednich lat, kontynuowali ochronę sadów w lipcu, wykonując systematycznie zabiegi preparatami kontaktowymi (średnio 3), również w kwaterach słabo owocujących po przymrozkach, aby nie dopuścić do infekcji wtórnych i w ten sposób ograniczyć potencjał infekcyjny parcha na kolejny rok. I nie sugerowali się tym, że w czerwcu sad wydawał się „czysty”, bez widocznych plam parcha. Wiadomo bowiem, że plamy zwykle niewidoczne podczas lustracji w maju i czerwcu, przy długotrwałych opadach mogą stać się z czasem źródłem masowych infekcji wtórnych zarodników konidialnych. A to one w znacznym stopniu decydują o wielkości źródła infekcji na kolejny sezon, bo na tych liściach tworzy się najwięcej owocników patogena. Oczywiście każde zalecenie kolejnego zabiegu w kwaterze z małą ilością jabłek było przyjmowane przez sadowników mało entuzjastycznie, ale przyniosło oczekiwany efekt. Producenci jabłek na Kujawach wyszli zwycięsko z ubiegłorocznej batalii z parchem. W nielicznych tylko sadach pojawiły się plamy parcha w końcowej części sezonu na najmłodszych liściach, często tylko na spodniej ich stronie (fot. 2). W tej sytuacji jesienne zabiegi 5% roztworem mocznika nie były obowiązkowe. Był on wykorzystywany przede wszystkim do odżywienia dolistnego drzew.

Analizując programy ochrony z kilku gospodarstw, średnio wykonano w nich do lipca 2011 r. (włącznie) 15 zabiegów. Potencjalne zagrożenie parchem na Kujawach w obecnym sezonie (po tak udanym minionym) będzie zdecydowanie mniejsze niż np. rok wcześniej, co wynika z niedużego źródła infekcji na starcie 2012 r. Wcale nie musi jednak oznaczać łatwej ochrony, zwłaszcza przy sprzyjających rozwojowi grzyba <em>V. inaequalis</em> i infekcjom warunkach pogodowych.
<h3>Wielkopolska</h3>
<em><strong>Dr Michał Szklarz</strong>, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu </em>

Rok 2011 w Wielkopolsce nie był trudny pod względem ochrony przed parchem jabłoni. Sezon w tym regionie zdominowany był przez olbrzymie szkody, jakie wyrządziły przymrozki (fot. 3). Ich skutkiem było często znaczne ograniczenie kosztów prowadzenia sadów, w tym ochrony przed parchem jabłoni.

W kwietniu i maju 2011 r. w Wielkopolsce nie było wielodniowych opadów deszczu, których konsekwencją byłyby długotrwałe infekcje pierwotne parchem jabłoni. To spowodowało, że sezon ten nie był trudny w ochronie przed tą chorobą w sadach, w których wykonywano pełną ochronę. Na początku maja 2011 r. w niektórych rejonach Polski zdarzyły się kilkudniowe przymrozki, a rejonami najbardziej dotkniętymi były województwa kujawsko-pomorskie, wielkopolskie i lubuskie. W nocy z 3. na 4. maja w Toruniu o godzinie 600 na wysokości 2 m odnotowano temperaturę –7,2ºC, natomiast przy gruncie –11,0ºC. Szkody w sadach były olbrzymie. Dlatego wielu sadowników zostało zmuszonych do ograniczenia kosztów (niektórzy do ochrony przed parchem stosowali np. ciecz kalifornijską). W tych sadach, w których „złapano parcha” wczesną wiosną, zwykle przyczyną niepowodzenia było ograniczenie liczby zabiegów po przymrozkach. W niektórych sadach doszło w drugiej części sezonu do infekcji wtórnych (deszczowy lipiec).

Nawet „wróżbici i najstarsi górale” nie są w stanie przewidzieć pogody w kwietniu i maju 2012 r. Te miesiące będą kluczowe w ochronie przed parchem jabłoni. Należy pamiętać, że profilaktyka jest zawsze tańsza niż leczenie, a w przypadku parcha można to parafrazować: tańsza jest ochrona zapobiegawcza niż interwencyjna i wyniszczająca. Dlatego w miarę możliwości ochronę przed parchem należy w tym roku oprzeć na preparatach zapobiegawczych (głównie kontaktowych). Należy pamiętać, że wczesną wiosną przyrosty tkanki następują bardzo szybko, a młode liście jabłoni są najbardziej wrażliwe na parcha. Nowy liść pojawia się wiosną co 5–7 dni, a przy ciepłej pogodzie nawet szybciej. Trzeba zatem pamiętać, że ochrona zapobiegawcza nie obejmuje tkanek (a nawet całych nowych liści), które przyrosły po ostatnim zabiegu preparatem kontaktowym. Warto zatem dobrze przygotować się na te 6–8 tygodni intensywnej ochrony w czasie infekcji pierwotnych. Jeśli do końca wysiewów zarodników workowych uda się ochronić sad przed parchem, później będzie zdecydowanie łatwiej.
<h3>Tereny podgórskie</h3>
<em><strong>Tomasz Gasparski</strong>, Bayer CropScience</em>

U progu sezonu wegetacyjnego 2011, źródło infekcji pierwotnej parchem jabłoni, zarówno na terenie powiatu sądeckiego, jak i limanowskiego było bardzo duże. Spowodowane było to bardzo dużym nasileniem choroby w sezonie 2010. Nie bez znaczenia było również zaniechanie w wielu gospodarstwach sadowniczych jesiennych zabiegów 5% roztworem mocznika.

Przebieg pogody zimą 2010/2011 oraz podczas przedwiośnia w 2011 r., przyczynił się do wytworzenia na liściach bardzo dużej liczby owocników grzyba <em>V. inaequalis</em>. Pod koniec marca na liściach obserwowano już pierwsze zarodniki workowe gotowe do wysiewu. Obszar Małopolski charakteryzuje się dość dużym zróżnicowaniem terenu, co wpłynęło na różnice w stanie dojrzałości zarodników workowych. W marcu i kwietniu 2011 r. w rejonach Góry św. Jana, Łososiny Dolnej i Brzeznej dojrzałość zarodników była bardzo zaawansowana. Natomiast rejonie bardziej górzystym, np. w gminie Łącko, na początku kwietnia wegetacja była jeszcze uśpiona.

Ubiegłoroczny sezon wegetacyjny był odmienny od poprzednich. Z jednej strony sadownicy byli przygotowani na wczesne (na początku kwietnia) infekcje pierwotne, z drugiej – pogoda w kwietniu uniemożliwiała infekcje (niska temperatura powietrza podczas wysiewów zarodników workowych). Bardzo często dochodziło więc do wysiewów zarodników workowych (11 w kwietniu), natomiast rzadko do samych infekcji, bądź też te ostatnie miały charakter „słaby” (w kwietniu zaledwie trzy). Najistotniejszy był jednak okres Świąt Wielkanocnych, w którym w ciągu 4 dni była bardzo silna presja chorobowa. W najgorszej sytuacji byli sadownicy, którzy nie wykonali zabiegu zapobiegawczego przed 23 kwietnia. „Majówkę” (1–3 maja) można uznać też za dość nietypową. Już 1 maja doszło do bardzo obfitych wysiewów zarodników workowych, jednak szybki spadek temperatury spowodował jedynie doprowadzenie do słabej infekcji.

W Małopolsce ubiegłoroczny sezon infekcji pierwotnych parchem jabłoni trwał niespełna dwa miesiące – od początku kwietnia do (w zależności od rejonu) do pierwszych dni czerwca. Nie był to sezon trudny, zwłaszcza w porównaniu do wcześniejszego. W 2011 r. większość sadów była prawidłowo zabezpieczana, a sporadycznie można było spotkać takie, w których były problemy z parchem jabłoni.

Okres infekcji wtórnych nie był już taki łatwy. Do połowy sierpnia obfitował on w opady deszczu (wyk. 5). Należało zatem systematycznie zabezpieczać sady przed parchem jabłoni. Od czerwca do końca sierpnia było kilkanaście infekcji, które można zaliczyć do silnych (wyk. 6). W wyniku czerwcowych i lipcowych infekcji, w okresie letnim w niektórych sadach pojawiły się plamy parcha. W minionym sezonie sady z „parchem” można było w Małopolsce spotkać sporadycznie (fot. 4). Wynikało to raczej z błędów agrotechnicznych, aniżeli z utrudnień spowodowanych przez warunki pogodowe.
<h3>W sadach sandomierskich i lubelskich</h3>
<em><strong>Adam Fura</strong>, Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach Oddział „Centrum Ogrodnicze” w Sandomierzu</em>

W rejonie Sandomierza i Lublina wysiewy zarodników workowych zakończyły się 16 maja 2011 r. W tym czasie sady jabłoniowe wydawały się być „czyste”, bez plam parcha z infekcji pierwotnych. W rejonie sandomierskim w sezonie 2011 były dwa okresy krytyczne dla infekcji pierwotnych: 24–25 kwietnia i 5–6 maja (wyk. 7). Zastosowane wówczas mieszaniny preparatów anilinopirymidynowych z preparatami kontaktowymi okazały się bardzo skuteczne.
Druga połowa maja i cały czerwiec 2011 r. były wyjątkowo ciepłe i z małą ilością opadów atmosferycznych, co wywołało suszę. W lipcu w sandomierskim regionie ogrodniczym (SRO) zanotowano 23 dni z deszczem (wyk. 8), ale już pod koniec tego miesiąca w samym Sandomierzu i w jego pobliżu dodatkowo spadło 140 mm deszczu (w ciągu 3 godzin). Po tak mokrym miesiącu ujawniły się wszelkie niedociągnięcia w ochronie przed parchem jabłoni z okresu pierwotnych infekcji. W pierwszej połowie sierpnia pokazały się wtórne plamy parcha, ale tylko punktowo na drzewach, na których ochrona prowadzona była niezbyt dokładnie.

Ostatni sezon należy zaliczyć do bardzo udanych. Okres zbioru owoców był spokojny, w zasadzie bez opadów atmosferycznych. W wielu sadach przeprowadzono jesienny zabieg mocznikiem, roztworem o stężeniu 4–5%.

Nie można jeszcze przewidzieć, jaki może być bieżący sezon pod względem zagrożenia ze strony parcha jabłoni. W lutym i marcu grzybnia parcha spokojnie przerastała blaszki liściowe, bo do tego wystarczyła temperatura powyżej 0ºC. Na przedwiośniu i wczesną wiosną wystarczy +4ºC, aby grzyb zaczął wytwarzać otocznie. Ogromnie dużo będzie zależeć od warunków atmosferycznych na przedwiośniu i wiosną. Parch jabłoni jest chorobą, której nigdy nie wolno bagatelizować, nawet przy ograniczonym zagrożeniu infekcyjnym i do której należy podchodzić bez emocji, ale z pokorą.

<em>fot. 1–3a B. Błaszczyńska
fot. 3b M. Szklarz
fot. 4 T. Gasparski </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653332.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:11:44 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/prognoza-zagrozenia-przez-parcha-jabloni-w-sezonie-2012-2637646</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Potrzeby wodne roślin sadowniczych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/potrzeby-wodne-roslin-sadowniczych-2637639</link>
			<description>Przebieg pogody w 2011 roku nie pozwoli nam zapomnieć o tym, że w naszych warunkach klimatycznych intensywny sad czy plantacja roślin jagodowych zazwyczaj wymagają nawadniania. Najczęściej dotyczy to wiosny i/lub lata. Okazuje się jednak, że susza może wystąpić także jesienią.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="150" display="photocrati-nextgen_basic_thumbnails"]<br><h3>Jak było w 2011 r.?</h3><br>Trudno będzie nam zapomnieć sezon wegetacyjny z 2011 roku. Wiosenne przymrozki i bardzo mokre lato dały się we znaki. Gdy wielu sadowników zastanawiało się już, po co założyli system nawodnieniowy, nagle przestało padać (wykres 1). Jesień była wyjątkowo długa, ciepła, słoneczna i bardzo sucha. Suchy był wrzesień, październik, a nawet listopad. Zazwyczaj ilość opadów w listopadzie nie ma większego znaczenia agrotechnicznego. Jednak przy ograniczonych opadach w dwóch poprzednich miesiącach, wysokiej temperaturze powietrza i wyjątkowo intensywnym nasłonecznieniu, brak opadów w listopadzie negatywnie wpłynął na wiele upraw rolniczych i ogrodniczych. Tak późna susza nie wpłynęła oczywiście na wzrost i plonowanie drzew i krzewów owocowych, miała jednak negatywny wpływ na ukorzenianie się roślin w szkółkach, m.in. sadzonek truskawki. Susza sprawiała także problemy podczas wykopywania materiału szkółkarskiego. Jesiennego nawadniania wymagały także młode oraz nowo zakładane sady i plantacje roślin jagodowych.<br><h3>Potrzeby wodne roślin</h3><br>Gatunki sadownicze mają wysokie potrzeby wodne, które wynikają ze stosunkowo dużej powierzchni liści oraz tego, że ich owoce zawierają bardzo dużo wody. Susza glebowa wpływa na wzrost pędów roślin, jak też na zawiązywanie i wzrost owoców. W przypadku niedoboru wody w glebie roślina nie może pobrać dostatecznej jej ilości dla podtrzymania procesów fizjologicznych oraz utrzymania dotychczasowej dynamiki wzrostu pędów i owoców. Nawet krótkookresowy niedobór wody ma wpływ na wzrost pędów i przyrost masy owoców. W okresie ograniczonej dostępności wody zamykają się komórki szparkowe, a przez to wzrasta tzw. oporność szparkowa liści. Zostaje ograniczona transpiracja i absorpcja CO2, co powoduje obniżenie poziomu fotosyntezy, a więc produktywności roślin. Pomiar oporności szparkowej jest więc dobrym wskaźnikiem dostępności wody dla roślin. Jeżeli roślina z powodu braku dostępności wody przymyka komórki szparkowe, rośnie oporność szparkowa liści.<br>Badania prowadzone w naszym Instytucie na jabłoniach wykazały, że efekty stresu wodnego mają charakter długotrwały. Prowadząc pomiary oporności szparkowej prawidłowo nawadnianych i stresowanych jabłoni stwierdziliśmy u tych drugich podwyższony poziom oporności szparkowej nawet jeszcze w kilka dni po podlaniu (wyk. 2). Oznacza to, że po dostarczeniu drzewom wody, parametry fizjologiczne roślin stresowanych i kontrolnych różniły się istotnie. Drzewka jabłoni uprawiano w pojemnikach w tunelu foliowym. Od 18 lipca przestano je nawadniać (drzewka stresowane), co spowodowało powolny wzrost ich oporności szparkowej. Po 4 dniach była ona już wyraźnie wyższa w porównaniu z tą u drzewek kontrolnych, co przypuszczalnie spowodowało spowolnienie procesów fizjologicznych. Drzewka były nienawadniane aż do zaobserwowania wyraźnego więdnięcia liści (30 VII). Wtedy stwierdzono najwyższy poziom ich oporności szparkowej liści – była 7,5-krotnie wyższa od oporności szparkowej liści drzewek regularnie nawadnianych. Jeszcze przez kolejne 3 dni po podlaniu oporność szparkowa liści drzewek stresowanych była wyższa od tego parametru zmierzonego na nawadnianych drzewkach kontrolnych. Stres wyraźnie obniżył wzrost pędu głównego drzewek (wyk. 3). Dalsze badania wykazały, że długość okresu utrzymywania się stresu (po podlaniu roślin) zależała od przebiegu pogody. Im wyższa była temperatura, a więc i potrzeby wodne roślin (po podlaniu), tym dłuższy był okres „zapamiętania” suszy. W niektórych przypadkach przedłużał się on nawet do 7 dni.<br>W przypadku młodych drzew w sadach oraz tych w szkółkach, głównym efektem suszy jest zahamowanie wzrostu. W owocującym sadzie ograniczony jest zarówno wzrost pędów, jak i owoców. Dynamika przyrostu owoców jest skorelowana z dostępnością wody w glebie. Okresowy brak opadów powoduje obniżenie wilgotności gleby i wyraźne ograniczenie wzrostu owoców. Wystąpienie opadów po długotrwałym okresie suszy może powodować gwałtowny przyrost średnicy owoców, co może prowadzić nawet do ich pękania. Wykres 4 przedstawia dynamikę przyrostu średnicy jabłek rosnących na drzewach nawadnianych i kontrolnych. W okresie braku opadów (20 VII – 3 VIII) obserwowano wyraźne spowolnienie przyrostu średnicy jabłek. Gwałtowny wzrost owoców wystąpił po pojawieniu się opadów deszczu. Gdy susza ustąpiła, dynamika wzrostu jabłek na drzewkach stresowanych była nawet wyższa od tej u jabłek na drzewkach regularnie nawadnianych. Różnice w końcowej średnicy owoców zależą od przebiegu pogody i gęstości owocowania (liczby owoców przypadającej na jednostkę objętości korony drzew lub powierzchni poprzecznego przekroju pnia). Im większe zagęszczenie owoców na drzewie tym większa końcowa różnica pomiędzy wielkością owoców z drzew nawadnianych i stresowanych.<br><h3>Różnice pomiędzy gatunkami i odmianami</h3><br>Zapewnienie uprawom sadowniczym optymalnej wilgotności gleby ma szczególnie duże znaczenie w okresie intensyfikacji nasadzeń w przypadku roślin o płytkim i niezbyt rozległym systemie korzeniowym. Siła wzrostu i odporność na suszę drzew jest wypadkową cech podkładki i odmiany szlachetnej. Nasze badania wykazały istotne różnice w odporności na suszę pomiędzy drzewami tej samej odmiany (‘Ligol’) zaszczepionej na różnych podkładkach. Wyraźnie lepiej znosiły suszę drzewa na podkładce ‘M.9’ i ‘P 22’ w porównaniu do tych na ‘P 16’.<br>Istotny wpływ na reakcję roślin na warunki wilgotnościowe gleby ma także budowa i zasięg systemu korzeniowego wynikające z gęstości sadzenia. Atkinson wykazał, że kształt systemu korzeniowego drzew zmienia się zależnie od gęstości sadzenia. Przykładowo, średnica systemu korzeniowego samotnej jabłoni rosnącej na glebie lekkiej może nawet trzykrotnie przekraczać średnicę jej korony. Jednak, gdy drzewa posadzone są w dużym zagęszczeniu, system korzeniowy przybiera kształt wydłużony, a jego zasięg może być nawet mniejszy niż zasięg korony drzewa. Zakłócona zostaje więc proporcja pomiędzy objętością korony drzewa, a objętością gleby, z której korzenie mogą pobierać wodę.<br>Dodatkową przyczyną wrażliwości sadów intensywnych na niedobory opadów jest naturalnie słabszy system korzeniowy podkładek karłowych oraz konkurencja pomiędzy poszczególnymi drzewami o wodę wynikająca z dużego zagęszczenia drzew.<br>Poznanie wymagań wodnych poszczególnych gatunków drzew i krzewów owocowych ułatwia podjęcie decyzji o konieczności nawadniania. W tabelach 1–3 przedstawiono potrzeby wodne (ETR) kilku gatunków roślin sadowniczych, które wyznaczono dla wybranych miejsc w Polsce na podstawie uśrednionych wieloletnich danych meteorologicznych oraz uśrednionych parametrów roślinnych.<br>Szacowane potrzeby wodne są wartością netto nie uwzględniającą efektywności opadów i zastosowanego nawadniania (efektywność nawadniania deszczownią szacujemy na 70–80%, a nawodnień kroplowych na 95–99%). Woda opadowa może być wykorzystywana przez rośliny tylko wtedy, gdy wsiąknie do gleby i jest w niej retencjonowana jako woda kapilarna.<br>Niestety, w przypadku obfitości lub nadmiernej intensywności opadów duża część wody może przesiąkać poza zasięg systemu korzeniowego lub odprowadzana jest z pola poprzez spływ powierzchniowy. Wyniki naszych badań prowadzonych w Sadzie Pomologicznym w Skierniewicach wykazują małą efektywność opadów niskich (poniżej wysokości dziennej ewapotranspiracji potencjalnej). Stosunkowo małą efektywnością charakteryzują się także opady burzowe, których udział w całkowitej ilości opadów w okresie wegetacji stanowi często ponad 30% (efektywność deszczy burzowych spada często poniżej 40%). Efektywność opadów zależna była także od początkowej wilgotności gleby. Szczególnie niska jest w sadach nawadnianych – wilgotna gleba może przyjąć znacznie mniej wody niż gleba sucha. Dlatego w praktyce rzeczywista sumaryczna ilość opadów oraz wody pochodzącej z nawodnień jest zawsze wyższa od zawartej w przedstawionych powyżej tabelach.<br>Sam sposób prowadzenia sadu czy plantacji ma także wpływ na jego potrzeby wodne. W okresach krytycznych o wodę i składniki mineralne z drzewami i krzewami owocowymi konkurują nie tylko chwasty, ale także murawa. Dlatego też na gospodarkę wodną całego sadu ma także wpływ szerokość pasa herbicydowego oraz wysokość murawy. W badaniach wykazaliśmy, że niskie koszenie murawy w sadzie powoduje ograniczenie jej konkurencyjności o wodę.<br><h3>Lata mokre</h3><br>Polski klimat ma charakter przejściowy, charakteryzujący się dużą zmiennością pogody, zwłaszcza opadów. Poza latami suchymi mamy ostatnio lata bardzo mokre, które także są niekorzystne dla uprawy roślin sadowniczych. Jeszcze groźniejsze od suszy jest zalanie roślin, np. podczas powodzi. Długotrwałe niedotlenienie korzeni (z powodu zbyt wysokiej wilgotności gleby) objawia się wyraźnym ograniczeniem wzrostu, a nawet zamieraniem drzew. Objawy są identyczne jak w przypadku zbyt wysokiego poziomu wody gruntowej (fot.). Wśród roślin sadowniczych na nadmiar wody (niedotlenienie korzeni) najbardziej wrażliwe są wiśnie. Aby uniknąć strat spowodowanych „zalaniem” korzeni, drzewa powinniśmy sadzić tylko na stanowiskach dobrze zdrenowanych.<br><em>fot. W. Treder</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/10/653321.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 06:10:58 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/potrzeby-wodne-roslin-sadowniczych-2637639</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowości odmianowe w Grójcu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nowosci-odmianowe-w-grojcu-2637309</link>
			<description>Konferencja Odmianowa w Grójcu, której tematem przewodnim było „Znaczenie odmiany w różnych systemach zagospodarowania owoców. Odmiany dla produkcji soków, suszy” odbyła się już po raz czwarty 3 grudnia 2011 r. Organizatorami były Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach, Zakład Zaopatrzenia Ogrodniczego Warka oraz FruitAkademia. W ich imieniu gości powitali prof. Franciszek Adamicki dyrektor IO i Anna Marczak Prezes Zarządu ZZO Warka. Duże zainteresowanie prelekcjami potwierdza, że sadownicy nadal poszukują nowych odmian i sposobów zagospodarowania owoców. Konferencji towarzyszyła wystawa nowych odmian jabłoni (fot. 1) i urządzeń do tłoczenia soków z owoców (fot. 2).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659850.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659850.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Nowe odmiany jabłoni na wystawie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659851.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659851.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Urządzenia do tłoczenia soków z jabłek prezentowała firma VORAN</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659852.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659852.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Prof. Edward Żurawicz z IO w Skierniewicach omówił światowe tendencje w hodowli roślin sadowniczych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659853.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659853.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Doc. dr hab. Dorota Konopacka z IO przedstawiła przydatność nowych odmian wiśni do przetwórstwa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659854.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659854.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Możliwości produkcji nieklarowanych soków z nowych, odpornych na parcha odmian jabłoni omawiał dr Jarosław Markowski z IO</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659855.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659855.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Johan Nicolaï z Belgii prezentował szwajcarskie wyniki hodowli odmian odpornych na parcha</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659856.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659856.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Norbert Reinthalaller z Austrii przedstawił możliwości zagospodarowania nadmiaru owoców w gospodarstwie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659857.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659857.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 8. Dr Elżbieta Rozpara z IO oceniła przydatność agrotechniczną wybranych odmian czereśni, wiśni i śliw w sezonie 2011</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Kierunki hodowli</h3><br>Hodowla to dział nauki sadowniczej zajmujący się uzyskiwaniem nowych odmian o genetycznie ulepszonych cechach biologicznych w stosunku do odmian znajdujących się w uprawie (hodowla twórcza) oraz zachowaniem cech biologicznych istniejących odmian i podkładek poprzez produkcję i utrzymanie materiałów elitarnych roślin sadowniczych (hodowla zachowawcza). Zagadnienia związane z tym tematem szczegółowo omówił prof. Edward Żurawicz (fot. 3) kierownik Zakładu Hodowli Roślin Sadowniczych IO w Skierniewicach nadmieniając, że tradycyjna hodowla krzyżówkowa, jako czasochłonna i nie zawsze prowadząca do pożądanych efektów, jest coraz częściej zastępowana przez metody pozwalające na skrócenie czasu hodowli i ukierunkowanie jej na uzyskanie pożądanych cech, w tym hybrydyzację kontrolowaną, mutagenezę indukowaną, hodowlę wspieraną markerami i inżynierię genetyczną. Najstarszą i do dzisiaj najbardziej efektywną metodą pozyskiwania nowych odmian roślin sadowniczych jest selekcja wśród roślin dzikich. Z takiej selekcji pochodzą do dziś uprawiane odmiany jabłoni ‘Golden Delicious’, ‘Red Delicious’, ‘Koksa Pomarańczowa’, ‘Piękna z Boskoop’, ‘Rome Beauty’, ‘Granny Smith’, ‘Jonathan’ czy ‘McIntosh’. Nadal powszechnie uprawiana grusza ‘Bonkreta Williamsa’ również jest odmianą pochodzącą z selekcji naturalnej, podobnie wiśnia ‘Łutówka’, porzeczki ‘Holenderska czerwona’ i ‘Ojebyn’, czy agrest ‘Biały Triumf’. Wszystkie te odmiany są genotypami nieznanego pochodzenia.<br>Nadrzędnym celem hodowli jest wytworzenie i wprowadzenie do uprawy odmian bardziej wartościowych od tych już istniejących. Ponieważ programy hodowlane ukierunkowane są na ulepszenia przeważnie jednej, a najwyżej kilku cech jednocześnie, dlatego realizowane są różne kierunki hodowli, tj. adaptacyjna (przystosowanie tworzonych odmian do warunków środowiska, w którym mają być uprawiane, np. wytrzymałość drzew na mróz, pąków kwiatowych na przymrozki, odporność na suszę, ale i możliwość zagęszczonego sadzenia roślin, wydłużonego zbioru, zbioru maszynowego itp.), jakościowa – parametry owoców (np. walory smakowe i prozdrowotne, czy brak możliwości powodowania uczuleń, atrakcyjna barwa, kształt, jędrność skórki i miąższu owoców) i hodowla odpornościowa (uzyskanie odmian odpornych na patogeny chorobotwórcze i szkodniki). Ta ostatnia rozwija się w Unii Europejskiej szczególnie intensywnie, ze względu na obostrzenia w stosowaniu środków ochrony roślin oraz zapotrzebowanie na owoce pochodzące z produkcji ekologicznej.<br>Hodowla roślin generuje bardzo wysokie koszty, dlatego odbywa się w instytutach badawczych, stacjach doświadczalnych i ośrodkach uniwersyteckich i jest finansowana ze środków publicznych. Obecnie w UE są realizowane wspólne programy hodowlane dofinansowywane przez Komisję Europejską. Jeden dotyczy drzew owocowych „Zintegrowane podejście do zwiększenia efektywności hodowli drzew owocowych” (akronim „FruitBreedomics”), drugi dotyczy krzewów jagodowych – „Zrównoważone ulepszanie europejskiej produkcji owoców jagodowych oraz ich jakości i wartości odżywczej w zmieniającym się środowisku: truskawki, porzeczki, jeżyny, borówki wysokiej i maliny” (akronim „EUBerry”).<br><h3>Wiśnie do produkcji suszu</h3><br>Doc. dr hab. Dorota Konopacka (fot. 4) z IO w Skierniewicach przedstawiła przydatność nowych odmian wiśni do przetwórstwa, w tym do produkcji suszu. W prowadzonych przez trzy<br>sezony (2008-2011) badaniach nad odmianami ‘Debreceni Bötermö’, ‘Kelleris’, ‘Koral’, ‘Morina’, ‘Nefris’, ‘Oblaciňska’, ‘Szafir’, ‘Słupia Nadbrzeżna’ i ‘Topas’, wysoką jakością owoców do przetwórstwa cechowała się wiśnia ‘Nefris’, której owoce charakteryzują się stabilnym składem chemicznym i wyrównaną wielkością. Były one również bardzo przydatne do produkcji suszu wiśniowego osmotyczno-konwekcyjnego. Odmianą, która może okazać się perspektywiczną dla przetwórstwa (ze względu na wysoką zawartość ekstraktu w owocach oraz stabilne proporcje ekstraktu do kwasowości i wyrównaną wielkość owoców) jest także wiśnia ‘Oblaciňska’.<br><h3>Jabłonie odporne na parcha</h3><br>Nowe, odporne na parcha odmiany jabłoni i ich przydatność do produkcji nieklarowanych soków omówił dr Jarosław Markowski z IO (fot. 5). Z kreacji polskich (‘Ariwa’, ‘Gold Millenium’, ‘Florina’, ‘Melfree’, ‘Novamac’, ‘Rajka’) i francuskich (‘Chanteline’, ‘Judaine’, ‘Judeline’), poddanych rozszerzonym badaniom jakości soków i omawianych przez prelegenta, odmiany polskie ‘Gold Millenium’ i ‘Rajka’ charakteryzowały się wysoką zawartością ekstraktu niezależnie od warunków produkcji soków. Natomiast francuskie odmiany odznaczały się wysoką kwasowością, co jest cechą pożądaną. Polskie nowe odmiany odporne na parcha jabłoni cechuje wysoka zawartość sacharozy w owocach, znacznie przekraczająca maksymalną wartość Kodeksu Praktyki AIJN (dokument techniczny, który służy do oceny autentyczności soków, obejmuje cechy analityczne i podaje metody, jakie należy stosować w ich ocenie; zawiera również komentarze ułatwiające interpretację uzyskanych wyników; dane są na bieżąco weryfikowane, a zakres poszerzany o nowe owoce i warzywa; wykorzystywany do oceny zarówno wyrobów gotowych jak i jakości surowca).<br>Johan Nicolaï z Belgii (fot. 6) przedstawił kierunki hodowli odmian jabłoni zmierzające do uzyskania odmian umożliwiających ograniczenie ochrony chemicznej i szwajcarskie wyniki hodowli odmian odpornych na parcha. Zaprezentował nowe, obiecujące odporne na tę chorobę odmiany, które mogą w przyszłości znaleźć się w produkcji sadowniczej: Tells® 58/06 (‘Resi’ x ‘Julia’), Tells® 47/05 (‘Topaz’ x ‘Pinova’), Tells® A931 Galant® (‘Resi’ x ‘Delbard Jubilée’), Tells® 40/06 (‘Topaz’ x ‘Pinova’), Tells® A587 (‘FAW8099’ x ‘Angold’), Tells® A633 Lummerland® (‘FAW8099’ x ‘Angold’) oraz Tells® 121/06. Nadmienił również o hodowli odmian o czerwonym miąższu owoców, które mogą być wykorzystywane do tłoczenia soków dając im ciekawą barwę. Istniejące odmiany czerwonomiąższowe tworzą bowiem owoce bardzo kwaśne i nieprzydatne do bezpośredniego spożycia.<br><h3>Zagospodarowanie nadmiaru</h3><br>Duże zainteresowanie wzbudziło wystąpienie Norberta Reinthalallera z Austrii (fot. 7), w którym omówił zasadę działania i możliwości wykorzystania przydomowych przetwórni, tłoczni soków owocowych, stwarzających możliwość zagospodarowania nadmiaru owoców lub tych niespełniających norm handlowych dla owoców deserowych w Austrii i Niemczech. Szczegółowo omówił maszyny wchodzące w skład linii do tłoczenia soków – od urządzeń myjących przez rozdrabniające owoce, wyciskające (prasy koszowe o wydajności 180-300 kg/h, pakowe – 150-1200 kg/h i taśmowe – 300-6000 kg/h), pasteryzatory o zasilaniu elektrycznym, gazowym i olejowym oraz nalewarki soku do opakowań typu bag in box o pojemności 3, 5, 10 i 20 l.<br><h3>Jak się sprawdziły?</h3><br>Ocenę agrotechniczną wybranych odmian czereśni, wiśni i śliw w sezonie 2011 przedstawiła dr Elżbieta Rozpara z IO (fot. 8). Nie był on łatwy dla sadowników. W maju wystąpiły przymrozki, wiosna była chłodna i deszczowa, w lipcu nadmierne były opady deszczu, a od sierpnia nastała susza. Jak stwierdziła dr E. Rozpara, sezon 2011 był szczególnie trudny do produkcji owoców pestkowych. Obserwacje prowadzone w IO dotyczące plonowania poszczególnych odmian pozwoliły na ich ocenę i ciekawe wnioski.<br>Z odmian śliw wpisanych do Krajowego Rejestru Odmian dobrze plonowały: ‘Herman’, ‘Kalipso’, ‘Silvia’, ‘Čačanska Lepotica’, ‘Hanita’, ‘Węgierka Dąbrowicka’, ‘Amers’, ‘Bluefree’ i ‘Stanley’, spośród nowych odmian: ‘Grafin Cosel’ (tolerancyjna na szarkę), ‘Edda’ (pestka łatwo oddziela się od miąższu), ‘SL 13’/‘Emper’ (tolerancyjna na szarkę), ‘SL 3’/’Polinka’ (pąki kwiatowe mało podatne na przymrozki wiosenne), ‘Mallard’ (pestka mała, łatwo oddzielająca się od miąższu), ‘Jubileum’, ‘Haganta’ (owoce bardzo smaczne, ale podatna na szarkę), ‘Tophit’ (tolerancyjna na szarkę), ‘Tophit Plus’ (skórka niebieska z intensywnym jasnoszarym nalotem), ‘Topking’ (owoce deserowe i przydatne do przetwarzania), ‘Topend’ (bardzo dobre plonowanie w 2011 r.) i ‘Presenta’ (tolerancyjna na szarkę).<br>Zbiór owoców czereśni w sezonie 2011 był bardzo utrudniony ze względu na znaczne opady deszczu w lipcu powodujące pękanie owoców. Najbardziej podatne na pękanie okazały się odmiany ‘Katiuszka’, ‘Stella’, ‘Anuszka’, ‘Ruksandra’, ‘Kristalina’, ‘Newstar’, ‘Starking Hardy Giant’, ‘Dönissena Żółta’, ‘Rainier’ i ‘Bing’. Z obserwacji dr E. Rozpary wynikało, że najmniej zawodnymi w trudnych warunkach minionego roku, z odmian wpisanych do Rejestru, okazały się ‘Vanda’, ‘Kordia’, ‘Sylvia’, ‘Büttnera Czerwona’, ‘Hedelfińska’ i ‘Pola’, a z odmian nowych: ‘Vera’, ‘Anita’ (owoce o masie 8 g dojrzewające ok. 4 dni po odmianie ‘Burlat’), ‘Elektra’, ‘Petrus’, ‘Paulus’ i ‘Katiuszka’. Z odmian wiśni dobrze w sezonie 2011 plonowały wpisane do Krajowego Rejestru: ‘Łutówka’, ‘Sabina’, ‘Debreceni Bötermo’, ‘Kelleris 16’, ‘Koral’, ‘Groniasta z Ujfehertoi’, ‘Kerezer’ i jego sporty, a z nowych odmian: ‘Piramis’, ‘Tschernokorka’, ‘Czudo Visznia’, ‘Topas’, ‘Morina’, ‘Erdi Jubileum’, ‘Meliga Emleke’ i kilka innych.<br><em>fot. 1-8 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/652696.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 11:16:30 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/nowosci-odmianowe-w-grojcu-2637309</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Preparaty olejowe do zwalczania szkodników wiosną</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/preparaty-olejowe-do-zwalczania-szkodnikow-wiosna-2637308</link>
			<description>W ostatnich latach, w niektórych sadach jabłoniowych przędziorki występują bardzo licznie, a zwalczanie ich jest coraz trudniejsze. Czasami wykonywane są trzy, a nawet cztery zabiegi akarycydami, a mimo to liczebność przędziorków przekracza przyjęte progi szkodliwości. Do zwalczania szkodników w sadach, zwłaszcza w gospodarstwach produkujących owoce zgodnie z wymogami Integrowanej Produkcji powinny być szerzej wykorzystywane preparaty zawierające olej parafinowy. Ich stosowanie może umożliwić przestrzeganie zasad właściwej rotacji środków ochrony roślin.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659846.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659846.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Liście jabłoni uszkodzone przez przędziorka owocowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659847.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659847.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Jaja zimowe przędziorka owocowca na pędzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659848.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659848.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Uszkodzenia spowodowane żerowaniem misecznika śliwowego latem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659849.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659849.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Larwy misecznika śliwowego na pędzie wiosną</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Realne zagrożenie</h3><br>Problemy ze skutecznym ograniczaniem populacji przędziorków są coraz powszechniejsze. Tak było również w 2011 r. Wysoka temperatura i brak opadów w drugiej połowie lata przyczyniły się w wielu sadach do dużego wzrostu liczebności tych szkodników (fot. 1). Efektem tej sytuacji było złożenie przez przędziorki bardzo dużej liczby jaj zimowych. Przebieg pogody w zimie (przynajmniej do połowy stycznia) sprzyjał natomiast ich dobremu przetrwaniu. Dlatego w sadach, zwłaszcza tych, w których były duże problemy ze skuteczną redukcją przędziorków, konieczne są lustracje na obecność jaj zimowych (fot. 2). Jeśli podczas takiej kontroli stwierdzi się, że liczebność jaj przekroczy próg zagrożenia (zaobserwuje się grupy jaj o średnicy 0,5 cm lub większej) trzeba zaplanować zabieg zwalczający przed kwitnieniem. Do tego celu można z powodzeniem wykorzystać preparaty olejowe. Na roślinie działają one powierzchniowo, a na szkodniki kontaktowo. W stosunku do przędziorków niszczą jaja, ale skutecznie zwalczają też młode larwy. Nie zwalczają natomiast osobników dorosłych.<br><h3>Przymus czy konieczność?</h3><br>Obecnie do zwalczania szkodników w sadach polecane są następujące preparaty olejowe: Catane 800 EC, Promanal 60 EC oraz Treol 770 EC. Wszystkie zawierają olej parafinowy. Mogą być stosowane do zwalczania przędziorków, a Catane 800 EC i Promanal 60 EC także do zwalczania misecznika śliwowego. Dotychczas sadownicy niezbyt chętnie sięgali po środki z tej grupy do zwalczania przędziorków. W ostatnich latach, gdy znacznie zmniejszyła się liczba dostępnych na rynku akarycydów, walka z tymi uciążliwymi szkodnikami staje się coraz trudniejsza. Sadownicy zaczęli więc powoli do programu zwalczania przędziorków włączać środki olejowe. Wielu przekonało się o ich dobrym działaniu, ale niektórzy wciąż nie uzyskują oczekiwanych rezultatów.<br><h3>Właściwy termin</h3><br>Aby uzyskać najlepsze wyniki w zwalczaniu przędziorków, środki olejowe powinny być naniesione na drzewa na krótko przed rozpoczęciem wylęgania się larw przędziorków z jaj zimowych. W tym okresie szybko rozwija się embrion, a zatem proces oddychania jest bardzo intensywny, odbywa się częsta wymiana powietrza. Zastosowane w tym czasie preparaty olejowe zatykają przetchlinki nie przepuszczając powietrza w następstwie czego giną rozwijające się larwy. W odniesieniu do faz fenologicznych termin ten zbiega się z początkiem fazy zielonego pąka kwiatowego na odmianach jabłoni, które wcześniej rozpoczynają wegetację (‘Idared’, ‘Ligol’) oraz z fazą mysiego ucha na odmianach później rozpoczynających wegetację (‘Gloster’).<br><h3>Skuteczna strategia</h3><br>W doświadczeniach wykonywanych w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach (obecnie Instytut Ogrodnictwa) najwyższą skuteczność w zwalczaniu przędziorków uzyskiwano opryskując drzewa preparatami olejowymi na początku fazy zielonego pąka kwiatowego. Najczęściej wykazywały one podobną skuteczność, jak inne standardowe akarycydy. Po ich zastosowaniu nie stwierdzano obecności tych szkodników w sadach do 8, a nawet do 10 tygodni po opryskiwaniu. Czasami środki olejowe mogą wykazać objawy niewielkiej toksyczności na liściach, widoczne w postaci drobnych plamek, które nie mają ujemnego wpływu na dalszy rozwój liści. Fitotoksyczność występuje wówczas, gdy po użyciu preparatów olejowych temperatura przez kilka dni obniża się do zera lub poniżej.<br><h3>Właściwa ilość cieczy roboczej</h3><br>Wysoką skuteczność preparatów olejowych uzyskuje się tylko wówczas, gdy ciecz robocza zostanie dokładnie naniesiona i pokryje powierzchnię szkodnika tworząc nieprzepuszczalną dla powietrza warstwę. Biorąc pod uwagę fakt, że jaja zimowe przędziorka owocowca znajdują się głównie na dolnej stronie gałęzi i pędów, a przede wszystkim wokół pąków w różnych spękaniach, dokładne pokrycie jaj olejem nie jest łatwe. Pomimo tego, że środki te stosuje się wczesną wiosną należy używać nie mniej niż 1000 l cieczy roboczej na ha. W niektórych krajach zaleca się, aby zużywać 500 l cieczy na każdy metr wysokości korony drzew. Aby zapewnić jak najlepsze naniesienie cieczy roboczej do miejsc, gdzie znajdują się jaja zabieg powinno się wykonać w ciepły, słoneczny dzień w temperaturze nie niższej niż 5-8<sup>o</sup>C.<br><h3>Czego nie zwalczą?</h3><br>Pamiętać trzeba, że preparaty olejowe nie zwalczają przędziorka chmielowca. U tego gatunku zimują samice, które wiosną zaczynają opuszczać swoje kryjówki zimowe i dopiero potem składają jaja. W sadach, w których w poprzednim sezonie licznie występował ten gatunek szkodnika należy wykonywać lustracje na jego obecność, a zwalczać go tradycyjnymi akarycydami wówczas, gdy zostanie przekroczony próg szkodliwości.<br><h3>W Integrowanej Produkcji</h3><br>Jak wspomniano wcześniej Catane 800 EC i Promanal 60 EC mogą być także wykorzystane do zwalczania misecznika śliwowego, który w przeszłości był bardzo groźnym szkodnikiem przede wszystkim śliw. Obecnie gatunek ten pojawia się ponownie nie tylko w sadach śliwowych, ale czasem i w jabłoniowych. Wiosną larwy misecznika wysysają soki z młodych pędów ograniczając ich wzrost, latem wysysają soki z liści, wydzielając obficie rosę miodową. Na słodkiej wydzielinie rozwijają się grzyby sadzakowe, które ograniczają asymilację. W następstwie tego owoce nie wyrastają oraz nie wybarwiają się i tracą wartość handlową (fot. 3). Obecnie do zwalczania tego szkodnika oprócz środków olejowych polecane są tylko syntetyczne pyretroidy, które nie mogą być stosowane w Integrowanej Produkcji. Z tego względu do zwalczania misecznika śliwowego powinny być wykorzystane preparaty olejowe. W doświadczeniach wykazały one wysoką skuteczność w zwalczaniu tego gatunku szkodnika. Opryskiwanie najlepiej jest wykonać w fazie zielonego pąka kwiatowego po uaktywnieniu się larw misecznika po przezimowaniu (fot. 4).<br><em>fot. 1-4 A. Maciesiak</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/652695.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 11:14:07 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/preparaty-olejowe-do-zwalczania-szkodnikow-wiosna-2637308</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jaki opryskiwacz wybrać?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/jaki-opryskiwacz-wybrac-2637307</link>
			<description>Opryskiwacz sadowniczy jest podstawową maszyną do ochrony sadów i jagodników. Dzięki funduszom europejskim na modernizację gospodarstw rolnych wielu sadowników jest w trakcie wymiany bądź już wymieniło tę maszynę na nową. W tabeli porównano kilka najpopularniejszych modeli opryskiwaczy przyczepianych o pojemności około 1000 litrów. Warto zwrócić uwagę, że większość producentów korzysta z podzespołów renomowanych firm, co pozwala nabywcom dobrać sprzęt do własnych potrzeb i oczekiwań.Według wyliczeń Instytutu Budownictwa Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa,  opryskiwacze zawieszane o pojemności do 400 litrów są dostosowane do gospodarstw sadowniczych o powierzchni nieprzekraczającej 2-3 ha, natomiast opryskiwaczy przyczepianych powinno się używać w gospodarstwach o powierzchni upraw powyżej 4 ha.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659845.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659845.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>A jednak zaczepiane</h3><br>W praktyce sadownicy rzadko wybierają opryskiwacze zawieszane, preferując urządzenia przyczepiane o większych pojemnościach. W Polsce dominują kilkuhektarowe gospodarstwa sadownicze, stąd najczęściej spotyka się opryskiwacze przyczepiane o pojemności zbiornika około 1000 litrów. Można jednak zauważyć dążenie do zwiększenia wydajności, co w gospodarstwach z produkcją sadowniczą wiąże się między innymi ze zwiększaniem pojemności opryskiwaczy.<br><h3>Kryteria wyboru</h3><br>Dobierając opryskiwacz sadowniczy należy zwrócić uwagę na kilka podstawowych zagadnień, które mogą wpływać na późniejszą eksploatację. Podstawowym parametrem wpływającym na jakość pracy jest rodzaj przystawki. Dotychczas dominowała okrągła przystawka wentylatorowa z tradycyjnym ciągiem powietrza. Tego typu przystawki są dostosowane do wykonywania zabiegów w sadach tradycyjnych. Cechują się dużą wydajnością wentylatora, co umożliwia opryskiwanie drzew wysoko prowadzonych.<br><h3>Zmiany w technologii budzą potrzeby</h3><br>Obecnie bardzo szybko zmienia się wygląd polskich sadów. Dążenie do maksymalizacji zysków i ograniczenia kosztów powoduje, że sadownicy inwestują w nowoczesne nasadzenia na podkładkach karłowych lub półkarłowych. W takich sadach zastosowanie znajduje przystawka kolumnowa, która cechuje się większą precyzją aplikacji i oszczędnością cieczy roboczej.<br><h3>Rodzaje przystawek</h3><br>Wysokość przystawki kolumnowej można dobrać do rodzaju plantacji – wysoka do sadów, niska do jagodników. Przystawki wentylatorowe okrągłe i kolumnowe występują w wersjach z tradycyjnym oraz z odwróconym ciągiem powietrza. Ten system przepływu strumienia powietrza charakteryzuje się większą penetracją rzędu drzew przez ciecz roboczą, co przekłada się na zwiększenie dokładności oprysku. Wyżej przedstawione rodzaje przystawek są najczęściej wybierane przez sadowników. Oprócz nich dostępne są jeszcze między innymi przystawki z kierowanym strumieniem powietrza, turbinowe oraz wyposażone w kilka wentylatorów. W ofercie producentów opryskiwaczy można spotkać także maszyny dostosowane do opryskiwania dwóch lub trzech rzędów jednocześnie.<br><h3>Istotne wyposażenie</h3><br>Niemniej ważnym parametrem opryskiwaczy jest wydajność pompy. Ten element decyduje o możliwości uzyskania odpowiedniego ciśnienia cieczy roboczej i jakości mieszania w zbiorniku. Warto również przemyśleć wyposażenie opryskiwacza w zawory sterowane elektrycznie lub w komputer sterujący pracą, gdyż takie rozwiązanie ewidentnie poprawi komfort pracy. Przy wyborze opryskiwacza dobrze jest zwrócić uwagę na jego kształt. Im węższy i bardziej opływowy, tym ewentualne uszkodzenia spowodowane przez przejazd zestawu w międzyrzędziach będą mniejsze.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/652694.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 11:11:53 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/jaki-opryskiwacz-wybrac-2637307</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zmiany w „Programie Ochrony Roślin Sadowniczych na rok 2012”</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zmiany-w-programie-ochrony-roslin-sadowniczych-na-rok-2012-2637306</link>
			<description>Tegoroczny „Program Ochrony Roślin Sadowniczych” wydany przez firmę Plantpress jest całkowicie nowym wydawnictwem w zmienionych: formie, treści zaleceń i zawartości informacji odnośnie środków ochrony roślin, które będą dostępne na półkach sklepowych w bieżącym sezonie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659841.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659841.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 1. Nowe fungicydy do ochrony roślin sadowniczych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659842.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659842.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 2. Zmiany w rejestracjach znanych fungicydów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659843.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659843.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 3. Nowe zoocydy do ochrony roślin sadowniczych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659844.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659844.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tab. 4. Nowy herbicyd do ochrony roślin sadowniczych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Jedynie będące w sprzedaży</h3><br>Stały nasz kontakt z producentami oraz dystrybutorami środków ochrony roślin, działającymi na polskim rynku procentuje informacjami pomocnymi w stworzeniu zestawienia składającego się tylko z tych zarejestrowanych w Polsce fungicydów, zoocydów i herbicydów, które będą dostępne w handlu w 2012 r. Zdarza się bowiem, że mimo zarejestrowania środka, firma zaniechała jego dystrybucji w naszym kraju. Dlatego też nasz „Program…” jest bardzo praktyczny, gdyż nie zawiera zbędnych informacji o „balaście” niedostępnym sadownikom.<br><h3>Nowości</h3><br>Na liście <span style="text-decoration: underline;">fungicydów</span> (tabela 1) pojawiły się dwa nowe środki: Bellis 38 WG oraz Flint Plus 64 WG, oba to mieszaniny handlowe znanych polskim sadownikom substancji aktywnych, w łatwej i bezpiecznej w użyciu formie – granulatu. Umożliwią rotację i skuteczniejszą ochronę jabłoni i jabłek.<br>Ważnym uzupełnieniem „Programu…” jest rozszerzenie rejestracji (tab. 2) fungicydów Domark 100 EC (zwłaszcza w sytuacji, gdy zmalała liczba środków do walki z mączniakiem jabłoni) oraz Switch 62,5 WG (obecnie jedyny w Polsce fungicyd do ochrony jabłek przed szarą pleśnią).<br>Zestawienie <span style="text-decoration: underline;">zoocydów</span> (tab. 3) powiększyło się o środki Apacz 50 WG (granulat) oraz Coragen 200 SC (stężoną zawiesinę), także o zarejestrowane już po ukazaniu się „PORS na 2012” – Movento 100 SC (stężoną zawiesinę) oraz Decis Mega 50 EW (koncentrat do sporządzania emulsji wodnej). Trzy pierwsze zawierają nowe, dotychczas nieużywane w polskim sadownictwie substancje aktywne, wszystkie – mają formę gwarantującą bezpieczeństwo prawidłowo przygotowującym ciecz roboczą.<br>Z początkiem ubiegłego roku rozszerzeniu uległa rejestracja środka Mospilan 20 SP. Obecnie coraz bardziej przypomina ona pod względem zaleceń pierwsze rejestracje tego preparatu. Można go stosować w dawce 0,125 kg/ha do ochrony: jabłoni przed mszycami, toczykiem gruszowiaczkiem, owocnicą jabłkową; grusz przed mszycami; śliw przed mszycami i owocnicami; czereśni przed mszycami i nasionnicą trześniówką. W dawce 0,2 kg/ha zaleca się zwalczanie nim: owocówki jabłkóweczki na jabłoniach i gruszach oraz owocówki śliwkóweczki. W najwyższej dawce – 0,3 kg/ha – służy do niszczenia opuchlaków w uprawach truskawek.<br>Na wniosek Stowarzyszenia Plantatorów Borówki Amerykańskiej rozszerzeniu uległa także rejestracja środka Calypso 480 SC, który w dawce 0,2 l/ha można wykorzystywać także na plantacjach borówki wysokiej przeciwko mszycom.<br>W połowie stycznia br. rozszerzona została rejestracja akarycydu Envidor 240 SC. Obecnie można go stosować w dawce 0,4 l/ha także do ochrony śliw przed przędziorkiem owocowcem i pordzewiaczem śliwowym.<br>Dobór <span style="text-decoration: underline;">herbicydów</span> powiększył się o Devrinol 450 SC, środek w formie stężonej zawiesiny (tab. 4).<br><h3>Ograniczenia rejestracji, podwójne rejestracje</h3><br>Przy uzupełnianiu zapasu środków ochrony roślin na ten sezon zalecamy szczegółową analizę etykiet-instrukcji stosowania, nawet przed nabyciem tych preparatów, które od lat są znane sadownikowi. W efekcie zmian rejestracyjnych uległy bowiem ograniczeniu zalecenia stosowania niektórych środków ochrony.<br>Spośród <span style="text-decoration: underline;">fungicydów</span> taki los podzieliły: Discus 500 WG oraz Thiram Granuflo 80 WG. Pierwszy z wymienionych można stosować obecnie jedynie w sadach jabłoniowych do walki z parchem jabłoni, drugi – w sadach jabłoniowych przeciwko parchowi, brzoskwiniowych przeciwko kędzierzawości liści oraz na plantacjach truskawek do ochrony przed szarą pleśnią.<br><span style="text-decoration: underline;">Zoocydami</span>, którym zawężono rejestracje są Decis 2,5 EC (obecnie wyłącznie do ochrony jabłoni przed kwieciakiem jabłkowcem) oraz Magus 200 SC (nie można stosować go już na plantacjach porzeczki do walki z przędziorkiem chmielowcem).<br><h3>Wycofane z użycia</h3><br>W efekcie nieprzedłużenia rejestracji wycofane zostały z użycia w Polsce <span style="text-decoration: underline;">fungicydy</span>: Baycor 25 WP (chroniący przed: parchem jabłoni, mączniakiem prawdziwym, drobną plamistością liści, gorzką zgnilizną, brunatną zgnilizną), siarkowe – Ipotar 600 SC i Tiotar 800 SC (wykorzystywane do ochrony przed mączniakiem prawdziwym) oraz Pomarsol F 80 WG (chroniący przed: parchem jabłoni, drobną plamistością liści, brunatną zgnilizną drzew ziarnkowych, gorzką zgnilizną owoców, moniliozą, szarą pleśnią, białą plamistością liści truskawek).<br>Od tego sezonu nie można używać także zoocyd u Talstar 100 EC (zwalczano nim toczyka gruszowiaczka, przędziorki owocowca i chmielowca, pordzewiacza jabłoniowego, owocówkę śliwkóweczkę, mszycę śliwowo-trzcinową, pryszczarka porzeczkowca pędowego, kwieciaka malinowca), któremu wygasła rejestracja.<br>Podobna sytuacja dotyczy także środka Nemazin 97 XX, który był zalecany do kompleksowego odkażania gleby (niszczenia szkodników, patogenów i nasion chwastów) wykorzystywanej np. do produkcji materiału nasadzeniowego roślin sadowniczych, czy w pojemnikowych uprawach roślin jagodowych.<br><h3>Zalecenia i rady</h3><br>Aby zapobiec powstaniu form agrofagów odpornych na stosowane substancje aktywne zalecamy przestrzeganie podanych liczb zabiegów danym preparatem oraz rotację środków należących do różnych grup chemicznych i o odmiennym mechanizmie działania. Dlatego też w obecnym „Programie…” znajdują się tabele uwzględniające przynależność poszczególnych fungicydów i zoocydów do danej grupy chemicznej.<br>W obrębie zaleceń ochrony poszczególnych gatunków roślin, fungicydy i zoocydy również zostały podzielone na grupy pod względem: zawartości tych samych substancji aktywnych, specyfiki zachowania na roślinie (np. powierzchniowe, wgłębne, itd.), zastosowania (zapobiegawczego, interwencyjnego), mechanizmu działania na zwalczany obiekt (kontaktowe, żołądkowe, itd., skuteczne w niszczeniu jaj, larw, osobników dorosłych; inhibitorów syntezy różnych związków budulcowych organizmu agrofaga czy przewodzenia bodźców nerwowych upośledzających jego czynności życiowe i w efekcie powodujące śmierć).<br>Niezmiennie apelujemy o przestrzeganie także zalecanych dawek, prewencji i karencji środków, bez względu na przeznaczenie wyprodukowanych owoców i miejsce ich zbytu. Mimo, iż Federacja Rosyjska przestała wymagać świadectwa bezpieczeństwa potwierdzającego wysoką jakość eksportowanej na jej teren żywności pochodzenia roślinnego, wciąż nie wiemy, na jakich zasadach handel między naszymi krajami będzie się odbywał. Dlatego dbajmy o wysoką jakość, także prozdrowotną produkowanych w Polsce owoców.<br>Zachęcamy do wnikliwej lektury tej publikacji, którą przygotowywaliśmy z nadzieją, że pomoże rozwikłać dręczące problemy w trakcie całego sezonu. Oby sezon okazał się łatwy pod względem ochrony przed chorobami i szkodnikami.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/652692.gif" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 11:07:42 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/zmiany-w-programie-ochrony-roslin-sadowniczych-na-rok-2012-2637306</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak owocnie spędzają czas na spotkaniach Młodzi Sadownicy</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/jak-owocnie-spedzaja-czas-na-spotkaniach-mlodzi-sadownicy-2637305</link>
			<description>Inicjatywa prof. dr. hab. Eberharda Makosza o zaangażowaniu Młodych Sadowników do wspólnego działania okazała się dobrym pomysłem. Kilka razy w roku członkowie grupy owocnie spędzają czas na spotkaniach. Ostatnie (fot. 1) odbyło się 9 grudnia 2011 r. na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie i miało charakter szkoleniowy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659836.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659836.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Młodzi Sadownicy na spotkaniu w Lublinie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659837.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659837.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2a. Sprzedaż jabłek w sklepie przy gospodarstwie w Niemczech ...</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659838.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659838.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2b. ... i w Austrii</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659839.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659839.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3a. W sklepach sprzedawane są także przetwory, np. ocet z jabłek ...</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659840.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/659840.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3b. ... czy sok jabłkowy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Młodzi Sadownicy przy Towarzystwie Rozwoju Sadów Karłowych, to grupa młodych ludzi z całej Polski współuczestniczących lub samodzielnie prowadzących gospodarstwa sadownicze. W Lublinie poznawali możliwości usprawnienia i uatrakcyjnienia zbytu owoców oraz zwiększenia przychodów z działalności sadowniczej na przykładzie rozwiązań stosowanych od wielu lat przez sadownika z Niemiec Rolanda Schmitz-Hübscha. Poznawali również możliwości zastosowania marketingu w praktyce, które podpowiadał Jacek Powałka z firmy InPost.<br><h3>Sprawdzony pomysł z Niemiec</h3><br>R. Schmitz-Hübsch prowadzi w Niemczech gospodarstwo sadownicze o powierzchni 33,5 ha, w którym 28 ha zajmują jabłonie, 3 ha grusze i 2,5 ha czereśnie. Gospodarstwo założono w drugiej połowie XIX wieku. Wśród jabłoni najważniejsze są obecnie ‘Elstar’, który stanowi najwięcej, bo 30% produkcji, ‘Jonagold’, ‘Pinova’, ‘Gala’, ‘Rubinette’, ‘Braeburn’, ‘Boskoop’ oraz ‘Topaz’, ‘Golden Delicious’, ‘Pilot’, ‘Fuji’, ‘Berlepsch’ i Wellant®. Wśród grusz dominuje ‘Konferencja’ (70%), pozostałe odmiany to ‘Triumf Wiednia’ (‘Triomphe de Vienne’) i Xenia®. W gospodarstwie jest też 12 odmian czereśni – od ‘Burlata’ do ‘Sweetheart’. Sadownik dużo uwagi przywiązuje do produkcji owoców o właściwych dla odmiany walorach smakowych, co pozwala na „przywiązanie” klienta do miejsca zakupu owoców. Dlatego nie nastawia się na osiąganie rekordowych plonów (zadowala się plonem jabłek na poziomie 40 t/ha), gdyż jak stwierdził zawsze wpływa to niekorzystnie na smak owoców. Uprawy prowadzone są pod osłonami przeciwgradowymi i przy instalacji antyprzymrozkowej, co niweluje ryzyko strat w plonie. Owoce zbiera się kilkufazowo, pozwalając im dojrzewać na drzewach. Nie należy sprzedawać tego, co się wyprodukowało, ale produkować to, co można sprzedać, a oznacza to uzależnienie produkcji od upodobań klientów – mówił R. Schmitz-Hübsch.<br>Sadownik ten sprzedaje wyprodukowane w gospodarstwie owoce we własnym sklepie znajdującym się na jego terenie. Sklep powstał 60 lat temu i od tamtej pory jest rozbudowywany i modernizowany. Założenie go umożliwiała lokalizacja gospodarstwa przy głównej trasie między miastami Brühl i Bornheim, którą codziennie przejeżdża około 15 tys. samochodów, co przekłada się na 600-800 transakcji handlowych dziennie o średniej wartości zakupów około 7,0 €. R. Schmitz-Hübsch podkreślił, że odpowiednia lokalizacja jest podstawą rozpoczynania handlu detalicznego owocami i warzywami, towarami łatwo ulegającymi zepsuciu.<br>Młodzi Sadownicy dowiedzieli się również, że koszt produkcji jabłek w Niemczech wynosi 0,35-0,38 €/kg. Przy sprzedaży hurtowej jabłek do sklepów dyskontowych i supermarketów sadownik może uzyskać zaledwie 0,45-0,50 €/kg (a konsument musi zapłacić za nie w sklepie 2 €/kg przez cały rok niezależnie od pory roku). Dodatkowym utrudnieniem są rosnące wymagania jakościowe sieci handlowych i płatność za towar po 4-6 tygodniach. Taka sytuacja dla sadowników jest nieopłacalna. Dlatego wielu z nich, podobnie jak pan Roland, prowadzi sprzedaż samodzielnie, najczęściej we własnym sklepie (fot. 2). Przy takiej sprzedaży jabłek możliwe jest uzyskanie ceny atrakcyjnej dla konsumenta i dla sadownika na poziomie 1,30 €/kg. Ponadto klient zawsze otrzymuje świeży towar, a producent – płatność od razu po transakcji.<br>Taka forma sprzedaży owoców jest jednak czasochłonna, ponieważ sadownik musi być często do dyspozycji klienta, który nierzadko potrzebuje skorzystać z porady lub chce po prostu porozmawiać o produkcji. Na sprzedaż owoców trzeba poświęcić 40% czasu pracy – informował R. Schmitz-Hübsch. Jego sklep to prawie market owocowo-warzywny, w którym owoce zajmują 400 m<sup>2</sup>, a warzywa 200 m<sup>2</sup> (działalność siostry gospodarza). Dla wygody klientów jest również kafejka jabłkowa, w której można przy filiżance kawy delektować się ciastem z jabłkami lub kupić je na wynos. W sklepie oferowane są nie tylko owoce, ale również przetwory z nich: ocet (fot. 3), chipsy, mus i marmolada z jabłek. Sadownik sprzedaje też soki (rocznie około 200 tys. l) tłoczone na zimno i butelkowane bez pasteryzacji po schłodzeniu oraz sok pasteryzowany rozlewany do butelek o pojemności 0,7 l oraz 5- i 10-litrowych opakowań typu bag in box.<br>Mimo iż pozycja gospodarstwa i sklepu jest utrwalona dzięki długoletniej działalności i tradycji, właściciel nie szczędzi funduszy na promocję i reklamę, na które przeznacza co roku około 3% obrotu (reklamy przy drodze, na lokalnych autobusach, w gazetach, strona internetowa). Ma ona informować potencjalnych klientów o możliwości nabycia świeżych owoców i warzyw w atrakcyjnym miejscu i po konkurencyjnych cenach. Kilka razy w sezonie sadownik organizuje również imprezy – Święto Kwitnącej Jabłoni (podziwianie uroku kwitnących sadów podczas wycieczki rowerowej) czy Festyn Owocobrania organizowany, co 2 lata w sadzie w czasie zbioru jabłek. Z myślą o przyszłości organizuje dla przedszkolaków wycieczki po sadzie i zaznajamia dzieci z walorami owoców rosnących w regionie.<br><h3>Marketingowe podejście do rynku</h3><br>Jacek Powałka, dyrektor marketingu w firmie InPost starał się uświadomić Młodym Sadownikom, potwierdzając przy tym słowa R. Schmitz-Hübscha, że potrzeba klienta jest nadrzędnym celem producenta oraz, że zrozumienie potrzeb i ograniczeń konsumentów jest koniecznością w marketingowym podejściu do rynku.<br>Mimo braku mody na owoce, co objawia się zmniejszającym się ich spożyciem, prelegent upatrywał zagrożenie dla sadowników przede wszystkim w modnych suplementach diety (witaminy w tabletkach, soki, suszone owoce, musli i dżemy, itp.), które są dla konsumenta wygodniejsze w spożywaniu, nie psują się tak szybko jak owoce, nie zajmują dużo miejsca i są powszechnie dostępne i co ważne są reklamowane jako produkty markowe. J. Powałka uznał, za duży błąd rynkowy całej branży, brak reklamy świeżych owoców, zdrowszych i tańszych niż suplementy diety.<br>Młodzi Sadownicy dowiedzieli się, że konieczne są działania zmierzające do zapoznania konsumenta z produktami sadowniczymi oraz zachęcenie go do pozostania przy oferowanych produktach. Można to osiągnąć tylko poprzez zdobycie zaufania nabywców, np. przez zapewnienie o tym, że nasze jabłka zawsze są takie same, niezależnie od sezonu i pory roku (wysoka i niezmienna jakość). Sposobem na dotarcie i poinformowanie klienta finalnego o produkcie jest np. niewielka naklejka na jabłku z informacją o odmianie i producencie owoców, aby klient miał możliwość zapamiętania tych danych. Łatwiej osiągnąć te cele działając w większej grupie, dlatego prelegent sugerował łączenie się z innymi producentami w celu stworzenia wspólnie nowych produktów w oparciu o posiadaną produkcję oraz wspólne podejmowania działań marketingowych mających na celu zaznaczenie pozycji na rynku, możliwości oddziaływania na niego i wypromowanie marki. Celem dla sadowników jest stworzenie silnej marki, dzięki, której będzie można osiągnąć stałą i wysoką cenę jednostkową produktu.<br>Wszelkie działania podejmowane przez sadowników powinny być poprzedzone analizą, zarówno typu SWOT (określenie silnych i słabych stron gospodarstwa oraz szans i zagrożeń), prognoz na przyszłość (konkretne cele i określona data ich realizacji), służących ulokowaniu gospodarstwa na rynku i weryfikacji planów jego rozwoju na przyszłość, jak i analizy kanałów sprzedaży owoców.<br>J. Powałka dokonał analizy SWOT na przykładzie gospodarstwa R. Schmitz--Hübscha. Do silnych stron gospodarstwa zaliczył odmiany owoców, których nie można nabyć w marketach, własny sklep, prowadzony od 60 lat (silna marka, tradycja), do słabych – niemożność zwiększenia sprzedaży w tym miejscu, chyba że poszerzy asortyment produktów lub otworzy punkty w innych miejscach. Szansą dla gospodarstwa jest niewątpliwie to, że niełatwo będzie innym sadownikom skopiować jego pomysł na sprzedaż owoców (długoletnia tradycja) albo, że sam zacznie sprzedawać inne produkty. Zagrożenia natomiast upatrywał w możliwości powstania podobnych punktów sprzedaży owoców i warzyw w pobliżu, upadku produkcji, pojawieniu się mody na produkty eko oraz w kryzysie gospodarczym.<br>Nie można, co podkreślił J. Powałka, przywiązywać się do jednego odbiorcy produktów z gospodarstwa, gdyż jest to bardzo ryzykowne rozwiązanie, dodatkowo obarczone niemożliwością wpływania na cenę produktów. Każdy producent musi sam określić optymalną dla siebie liczbę odbiorców (pewność utrzymania się na rynku daje co najmniej czterech). Dodatkowo konieczna jest dywersyfikacja kanałów sprzedaży w celu ograniczenia ryzyka (ocena, podział, ranking), na te w przypadku których sadownik jest w stanie wpływać na cenę i na te, w przypadku których nie ma na nią wpływu.<br><em>fot. 1 A. Łukawska<br>fot. 2, 3 W. Górka</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/26/652691.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2012</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 11:05:09 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2012/jak-owocnie-spedzaja-czas-na-spotkaniach-mlodzi-sadownicy-2637305</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
