<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Artykuły 2013 | Sad24.pl</title>
		<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Obrazów sadownictwem stoi</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/obrazow-sadownictwem-stoi-2637325</link>
			<description>Rozmowa z Krzysztofem Tworkiem, wójtem gminy Obrazów</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659974.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659974.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Krzysztof Tworek, wójt gminy Obrazów, która jabłoń ma w herbie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659975.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659975.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2a. Stoiska z Sandomierskim Sokiem Jabłkowym podczas Europejskiego Święta Jabłka w 2012 r.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659976.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659976.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2b. Stoiska Grupy Sadowniczej "Owoc Sandomierski" z Bilczy podczas Europejskiego Święta Jabłka w 2012 r.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659977.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659977.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Europejskie Święto Jabłka to okazja do poznania nowości technicznych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Obrazów w powiecie sandomierskim jest gminą typowo sadowniczą. Użytki rolne zajmują w niej 6800 ha, a uprawy sadownicze około 4700–4800 ha. Przeważają jabłonie, choć uprawiane są i inne gatunki – wiśnie, śliwy, morele oraz porzeczka czarna. O teraźniejszość i przyszłość tutejszego sadownictwa, a także o organizowane tutaj od lat Europejskie Święto Jabłka zapytałam włodarza tego terenu, obecnego wójta Krzysztofa Tworka (fot. 1).<br><strong>– Jakie zmiany zaszły na terenie gminy w ostatnich latach?</strong><br><strong>Krzysztof Tworek:</strong> Od wejścia Polski w struktury Unii Europejskiej zmiany są bardzo szybkie. Dotyczą nie tylko uprawianych gatunków (wcześniej więcej było warzyw, obecnie – roślin sadowniczych), technologii uprawy, intensyfikacji sadów, jakości owoców, wyposażenia gospodarstw sadowniczych w nowoczesne maszyny i urządzenia, ale także warunków przechowywania owoców. Na terenie gminy jest już wiele chłodni wyposażonych w nowoczesne technologie przechowalnicze. Jabłka rzadko sortuje się już ręcznie, obecnie służą do tego linie sortownicze. Najważniejszą zmianą jest jednak powstawanie organizacji producenckich, które rozwijają się bardzo dynamicznie, co świadczy o dobrze obranym kierunku działania.<br><strong>– Ile grup działa na terenie gminy?<br>K.T.:</strong> Obecnie jest ich trzy: GÓR-SAN Sp. z o.o. z siedzibą w Obrazowie, Grupa Sadownicza „Owoc Sandomierski” Spółka z o.o. z siedzibą w Bilczy (fot. 2) oraz Sad Sandomierski Spółka z o.o. z siedzibą w Węgrcach Panieńskich. Jednak wielu naszych sadowników należy także do grup zlokalizowanych w gminach ościennych (podobnie jak i tamtejsi sadownicy są członkami naszych grup). Powstanie grup producenckich sprawiło, że doszło do koncentracji sprzedaży owoców, oferowane są duże partie jednorodnego i wysokiej jakości towaru i, co ważne, w terminach odpowiadających odbiorcom. Oprócz owoców na terenie gminy produkowany jest również sok jabłkowy (fot. 2), będący produktem całkowicie naturalnym ze względu na technologię uzyskiwania w procesie tłoczenia.<br><strong>– Czy wspomagacie sadowników i organizacje producenckie?</strong><br><strong>K.T.:</strong> Oczywiście, w miarę potrzeb i możliwości. Organizujemy np. wyjazdy dla sadowników z naszej gminy na konferencje lub targi (np. AgroTech w Kielcach, czy do Poznania). Stale współpracujemy z Sandomierskim Oddziałem Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach i gdy wystąpią problemy technologiczne próbujemy wspierać sadowników w ich rozwiązywaniu. Przez jeden dzień w tygodniu w urzędzie gminy dyżuruje pracownik z ośrodka doradztwa udzielający porad. Grupy producenckie wspomagamy w kwestiach dokumentacyjnych, ułatwiamy, i na ile możliwe, przyspieszamy przygotowywanie koniecznych dokumentów. Nie będę ukrywał, że jest to korzystne także dla nas. Podatki od powstających obiektów będą bowiem dla gminy znacznym zastrzykiem finansowym. Niemądre byłoby blokowanie takich inwestycji. Naszym motto jest nie przeszkadzać, a jak potrzeba to wspomagać. Zapewne, gdy skończy się dofinansowanie dla grup, nasza współpraca będzie ściślejsza. Myślimy także o stworzeniu systemu sygnalizacji i sms-owego powiadamiania naszych sadowników o konieczności wykonania określonych zabiegów ochrony. Dla naszych (choć jak się okazuje nie tylko) producentów owoców organizujemy Europejskie Święto Jabłka.<br><strong>– Poproszę zatem o kilka słów na temat Europejskiego Święta Jabłka. </strong><br><strong>K.T.:</strong> Organizowane jest już od 2000 r. (wcześniej pod nazwą „Święto Jabłkobrania”), w br. będzie to już zatem 14. edycja tej imprezy. Po raz pierwszy zorganizowano ją za kadencji ówczesnego wójta Zdzisława Targowskiego, który dostrzegał konieczność promowania produkowanych w gminie jabłek. Początkowo święto miało charakter lokalny, ale z biegiem lat jego zasięg się powiększał. Przez kilka lat miało rangę święta wojewódzkiego, a europejskiego od 2010 r., w którym pozyskano z budżetu UE środki na organizację tej imprezy. Program obejmuje 5 kolejnych lat. Zaplanowano kilka inwestycji, m.in. przygotowanie utwardzonego placu, na którym mogłyby się odbywać handel produktami ogrodniczymi, ale i różne uroczystości, w tym wrześniowe święto jabłek. Obecnie inwestycja ta jest na ukończeniu. Wybudowany też został budynek z salą konferencyjną. Otwarcie obu obiektów planowane jest podczas tegorocznego Europejskiego Święta Jabłka (7 i 8 września), które będzie mieć w programie wiele ciekawych punktów.<br><strong>– Mógłby Pan nam zdradzić, jakie atrakcje czekają na sadowników podczas ich tegorocznego święta w Obrazowie?</strong><br><strong>K.T.:</strong> To nie tajemnica. Im wcześniej i szerzej ta informacja rozejdzie się, tym więcej osób przybędzie i skorzysta. Z naszych obserwacji wynika, że wykłady i konferencje organizowane w tym terminie nie budzą zainteresowania, gdyż tego typu szkoleń prowadzi się dużo zarówno w grupach producenckich jak i w ŚODR O. Sandomierz. Sadowników bardziej interesują pokazy praktyczne, nowe rozwiązania techniczne (fot. 3), które nie dość, że ułatwią pracę, to jeszcze pozwolą uzyskać wysoką jakość owoców.<br><strong>– Europejskie Święto Jabłka to także okazja do spotkań międzynarodowych?</strong><br><strong>K.T.:</strong> W planach był i nadal jest taki zamysł. Co roku zapraszani byli przedstawiciele z różnych państw europejskich. Nie zawsze rozmaite zobowiązania pozwalają im do nas dotrzeć. Ale Europa to nie tylko Zachód, ale przede wszystkim wschodnia część tego kontynentu. Nasze usytuowanie sprawia, że znaczna część owoców z gminy Obrazów trafia na rynki wschodnie. Dlatego większy nacisk kładziemy na zaproszenie przedstawicieli Ukrainy, Rosji, Litwy i innych państw. Takie kontakty mogą służyć obu stronom. Podczas święta, zarówno grupy producenckie, indywidualni sadownicy, sołectwa i ościenne gminy prezentują owoce. Jest zatem dogodna możliwość nawiązania kontaktów handlowych i ustalenia wymogów jakościowych, wielkości partii, terminów dostaw itp. Nasi sadownicy mogą poznać wymagania, a zagraniczni goście – obejrzeć towar. Nasze jabłka spełniają surowe wymagania jakościowe Federacji Rosyjskiej i duże ich ilości kierowane są co roku na rynek tego kraju. Grupy producenckie mają większe możliwości zapewniania towaru na zamówienie – w ostatnim sezonie jabłka były przez nie sprzedawane np. do Wielkiej Brytanii. W 2012 r. powstał także Sandomierski Jabłkowy Korpus Eksporterów, którego celem jest znalezienie rozwiązań systemowych dla rozwoju eksportu jabłek, instrumentów jego wsparcia oraz działań promocyjnych na rynkach zagranicznych.<br><strong>– Czy Pan również podziela opinię, że sadownicy to pasjonaci?</strong><br><strong>K.T.:</strong> Sadownictwo obecnie jest wysoko wyspecjalizowane i nie jest już sposobem na życie, ale często właśnie realizacją własnych pasji. A gdy te umożliwiają utrzymanie na godnym poziomie siebie i rodziny oraz kształcenie dzieci, sprzyja to inwestowaniu i pokoleniowej ciągłości działań. Inwestycje szybko się zwracają oraz stymulują kolejne. Wszystko to sprawia, że gmina Obrazów sadownictwem stoi, jest domem dla mieszkańców i przyjaznym miejscem dla gości. Już dziś zapraszam do Obrazowa na Europejskie Święto Jabłka, które odbędzie się 7 i 8 września 2013 roku.<br><strong>– Dziękuje za rozmowę.</strong><br>Rozmawiała Anita Łukawska<br><em>fot. 1–3 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652719.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 19 Jun 2013 07:07:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/obrazow-sadownictwem-stoi-2637325</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Optymalizacja nawadniania brzoskwiń i moreli</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/optymalizacja-nawadniania-brzoskwin-i-moreli-2637324</link>
			<description>Brzoskwinie i morele mają nieco mniejsze potrzeby wodne od jabłoni. Wynika to przede wszystkim z krótszego okresu od początku wegetacji do zbioru owoców. Dla zapewnienia brzoskwiniom i morelom odpowiedniej ilości wody do wydania wysokiego plonu oraz wysokiej jakości owoców w naszych warunkach klimatycznych niezbędne są roczne opady w granicach 530–600 mm. Są to dane przybliżone, nieuwzględniające rozkładu opadów w ciągu sezonu wegetacyjnego. Niestety w wielu rejonach kraju opady są znacznie niższe i nie osiągają nawet 500 mm. Dodatkowym problemem jest ich nierównomierny rozkład oraz coraz częstsze występowanie długich okresów bezopadowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659968.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659968.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rys 1. Wpływ przerzedzania zawiązków owocowych i nawadniania na wielkość owoców brzoskwini (Childers i Sherman 1988)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659969.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659969.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rys. 2. Zakładka Serwisu Nawodnieniowego na stronie IO w Skierniewicach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659970.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659970.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rys. 3. Kalkulator do szacowania potrzeb wodnych brzoskwini (przykładowe "okno" Serwisu Nawodnieniowego)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659971.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659971.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rys. 4. Kolejne "okno" pozwala na uzyskanie dalszych informacji</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659972.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659972.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rys. 5. Pole wyboru, które należy zaznaczyć, aby uzyskać informację o szacowanej ilości wody bardzo łatwo dostępnej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659973.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659973.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rys. 6. "Okno" z obliczonymi parametrami oraz dostępem do dalszych obliczeń</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Niedobory wody</h3><br>W ostatnich latach coraz częściej mamy do czynienia z 3- lub 4-tygodniowymi okresami bez opadów. Brzoskwinie i morele są stosunkowo odporne na obniżenie poziomu wilgotności gleby, jednak przedłużająca się susza zawsze ogranicza ich plonowanie oraz wielkość owoców. Nawet jeżeli używamy dodatkowego nawadniania nie należy zapominać o przerzedzaniu zawiązków. Zbyt obfite zawiązanie owoców zawsze skutkuje ich drobnieniem. Potwierdzają to badania prowadzone w USA przez Morisa. Autor zastosował dwa poziomy przerzedzania zawiązków brzoskwiń (owoce pozostawiano w odległości co 15–18 cm i co 10–13 cm) oraz nawadnianie i nienawadnianą kwaterę kontrolną. Otrzymane wyniki (rys. 1) wyraźnie wykazują, że na wielkość owoców miało wpływ nie tylko nawadnianie, ale także przerzedzanie zawiązków. W przypadku brzoskwini susza może mieć także wpływ następczy. Badania prowadzone w USA wykazały również, że w okresie inicjacji pąków kwiatowych powoduje ona zwiększenie w następnym sezonie ilości owoców zniekształconych i podwójnych.<br><h3>Systemy nawadniania</h3><br>Nawadniać można za pomocą deszczowni, systemów podkoronowego minizraszania lub systemów nawodnień kroplowych. Wybór rodzaju nawadniania zależny jest przede wszystkim od dostępności wody i energii, rozstawy drzew oraz możliwości technicznych gospodarstwa. Ze względu na oszczędność wody zalecałbym stosowanie nawadniania kroplowego lub podkoronowego minizraszania.<br>System deszczowniany może być polecany dla gospodarstw, które mają ekstensywne nasadzenia brzoskwiń i moreli oraz wydajne źródło wody (rzeka lub jezioro). Przy projektowaniu systemów deszczownianych bardzo ważna jest równomierność nawadniania. Aby to osiągnąć rozstawa zraszaczy powinna być równa promieniowi zasięgu pojedynczego zraszacza. System deszczowniany może służyć także do ochrony roślin przed przymrozkami wiosennymi. Deszczowanie roślin w okresie występowania przymrozków może zapobiegać uszkodzeniu kwiatów nawet przy spadku temperatury do –5°C. W instalacjach przeciwprzymrozkowych montowane są specjalne zraszacze, w których sprężyny przykryte są kołpakami. Przy projektowaniu instalacji do ochrony roślin przed przymrozkami należy pamiętać, że intensywność zraszania nie powinna być mniejsza niż 3,5 mm/m<sup>2</sup>/h (35m<sup>3</sup>/ha/h), a czas pełnego obrotu zraszacza nie powinien być dłuższy niż 1 minuta.<br>Minizraszanie polega na zraszaniu powierzchni gleby tylko w pobliżu roślin. W systemie tym woda wydatkowana jest poprzez małe emitery z tworzywa sztucznego (minizraszacze o wydatku 20–200 l/h). Zależnie od rodzaju wkładki uderzeniowej minizraszacze emitują wodę w postaci kropel lub strumieni. Rodzaj wkładki wpływa na kształt zwilżanej powierzchni. W systemach minizraszania emitery umieszczane są w rzędach lub w pobliżu rzędów drzew. System minizraszania podkoronowego wymaga stosunkowo dobrego filtrowania wody, ponieważ dysze niektórych minizraszaczy mają średnicę poniżej 1 mm. Ten system nawadniania nie zwilża liści i międzyrzędzi. Minizraszacze umieszczane ponad koronami drzew mogą służyć także do ochrony kwiatów i zawiązków owocowych przed przymrozkami wiosennymi. Jednak wtedy stosujemy wkładki uderzeniowe lub obrotowe, aby równomiernie zraszać całą chronioną powierzchnię. Minizraszacze podkoronowe stosowane są przede wszystkim przy dostępie do wody o bardzo wysokiej zawartości żelaza. Zaletą tej metody jest zwilżanie stosunkowo dużej powierzchni gleby wokół drzew, co ma bardzo pozytywny wpływ na wzrost i plonowanie brzoskwiń i moreli uprawianych na glebach lżejszych.<br>Do nawadniania kroplowego stosujemy linie kroplujące o rozstawie emiterów 50–75 cm. Na glebach lekkich zaleca się stosowanie linii kroplujących w rozstawie, co 50–60 cm, na glebach ciężkich rozstawa ta może wynosić nawet 75 cm. W terenie płaskim stosujemy tańsze emitery bez kompensacji. Natomiast w terenie pagórkowatym, dla zapewnienia niezbędnej równomierności nawadniania, powinno się sięgać po linie kroplujące z kompensacją. Aby uzyskać pozytywne efekty nawadniania kroplowego powinniśmy kontrolować około 20–30% objętości aktywnego systemu korzeniowego, dlatego rozstawa pomiędzy emiterami nie może być zbyt duża. W przypadku większej rozstawy drzew i uprawy brzoskwiń lub moreli na glebach lekkich, na jeden rząd drzew powinno się zastosować po dwie linie kroplujące. W takim przypadku przewody umieszcza się po obu stronach rzędu drzew w odległości po około 30 cm od pnia. W przypadku stosowania fertygacji zmniejszamy odstęp pomiędzy emiterami do 50 cm, wskazane jest także stosowanie 2 linii kroplujących. Podstawową wadą systemów nawodnień kroplowych jest wrażliwość kroplowników na zanieczyszczenie wody.<br><h3>Pomocne do nawadniania</h3><br>Instalacja nawodnieniowa powinna być tak zaprojektowana, aby w okresach najbardziej krytycznych (w przypadku brzoskwiń i moreli na 4 tygodnie przed zbiorem) mogła dostarczyć niezbędną ilość wody dla roślin. Aby oszacować ilość niezbędnej do nawadniania wody można skorzystać z Serwisu Nawodnieniowego umieszczonego na stronie internetowej Instytutu Ogrodnictwa (<a href="http://www.nawadnianie.inhort.pl">http://www.nawadnianie.inhort.pl</a>). Do serwisu mamy także dostęp z głównej strony Instytutu Ogrodnictwa (<a href="http://www.inhort.pl">http://www.inhort.pl</a>) po naciśnięciu linijki Serwis Nawodnieniowy (rys. 2).<br>Serwis powstał w ramach Programu Wieloletniego prowadzonego w IO w Skierniewicach. Celem zadania 2.2 jest „Optymalizacja nawadniania upraw sadowniczych w Polsce z uwzględnieniem przebiegu pogody i zasobów wodnych gleby w głównych rejonach upraw sadowniczych”. Efektem podjętych działań ma być poprawa efektywności wykorzystania wody do nawadniania roślin sadowniczych. W aplikacji Kalkulatory można m.in. oszacować potrzeby wodne brzoskwini (rys. 3) uwzględniając przebieg pogody, fazę wegetacji oraz wielkość roślin. Aby uzyskać dane końcowe należy wypełnić niezbędne pola i nacisnąć przycisk „oblicz”.<br>Wartość ewapotranspiracji (ETo) uzyskuje się ze stacji meteorologicznej (zakładka „Dane meteo”) lub oblicza za pomocą jednego z modeli zawartych w zakładce „Ewapotranspiracja”. Aby zorientować się jaki format powinny mieć wprowadzane dane należy zapoznać się z folderem pod przyciskiem „Przykładowe dane”. Aby uzyskać opis wybranych parametrów np. „Kategoria gleby”, „ETo”, „Współczynnik zwrotu wody” (zaznaczonych w tabeli na rys. 3 na niebiesko) należy „kliknąć” na wybrany napis lewym klawiszem myszy.<br>Po naciśnięciu przycisku „oblicz” pojawi się nowe okno (rys. 4). Uzyskuje się tu informacje opisujące wielkość nawadnianej powierzchni, zagęszczenie roślin, wydatek wody, zapas wody dyspozycyjnej lub bardzo łatwo dostępnej, potrzeby wodne wybranego gatunku roślin oraz niezbędny czas nawadniania (dawka wody) dla zrównoważenia szacowanych potrzeb wodnych.<br>Zapas wody dyspozycyjnej lub bardzo łatwo dostępnej (szczegółowy opis tych parametrów  uzyskujemy po „kliknięciu” na niebieski tekst lewym klawiszem myszy) jest szacowany przy założeniu, że gleba ma wilgotność zbliżoną do polowej pojemności wodnej (np. po intensywnych opadach), a system korzeniowy roślin jest specyficzny dla wybranego gatunku i wielkości roślin. Uzyskujemy tu informację ile wody dyspozycyjnej (woda mieszcząca się w zakresie od polowej pojemności wodnej do poziomu silnego hamowania wzrostu roślin) jest w zasięgu systemu korzeniowego roślin i na ile dni wystarczy tej wody przy określonym poziomie ewapotranspiracji.<br>Aby susza nie powodowała strat nawadnianie należy rozpocząć zanim wyczerpana zostanie woda dyspozycyjna, w momencie kiedy w glebie brak jest już wody bardzo łatwo dostępnej (woda bardzo łatwo dostępna jest częścią wody dyspozycyjnej, mieści się w zakresie od polowej pojemności wodnej do początku hamowania wzrostu roślin).Aby uzyskać informację o szacowanej ilości wody bardzo łatwo dostępnej należy zaznaczyć pole wyboru (rys. 5).<br>Serwis pozwala także na szybkie i łatwe wyznaczenie parametrów instalacji nawodnieniowej m.in.: wydatek wody na powierzchnię, wydatek wody na roślinę, liczba emiterów na roślinę, itp.<br>Użytkownik ma tu do wyboru 3 rodzaje systemów nawodnieniowych: nawadnianie kroplowe, minizraszanie lub deszczowanie. Po wybraniu (za pomocą myszy) odpowiedniego systemu nawodnieniowego należy wypełnić rubryki opisujące parametry kwatery oraz instalacji nawodnieniowej, a następnie nacisnąć przycisk „oblicz”. Na ekranie pojawi się okno z obliczonymi parametrami oraz dostęp do dalszych obliczeń (rys. 6):<br><strong>Planowany czas nawadniania</strong> – podając czas nawadniania obliczamy dawkę wody w m<sup>3</sup>/ha, m<sup>3</sup>/kwaterę, mm, l/kroplownik, l/roślinę.<br><strong>Planowana dawka wody na kwaterę</strong> – podając dawkę w m<sup>3</sup>/kwaterę obliczamy dawkę wody w m<sup>3</sup>/ha, mm, l/kroplownik, l/roślinę i czas nawadniania.<br><strong>Planowana dawka w mm</strong> – podając dawkę wody w mm obliczamy dawkę w m<sup>3</sup>/ha, m<sup>3</sup>/kwaterę, l/kroplownik, l/roślinę i czas nawadniania.<br><strong>Dawka w l/kroplownik</strong> – podając dawkę wody w l/kroplownik obliczamy dawkę w m<sup>3</sup>/ha, m<sup>3</sup>/kwaterę, l/roślinę, mm i czas nawadniania.<br><strong>Dawka w l/roślinę</strong> – podając dawkę wody w l/roślinę obliczamy dawkę w m<sup>3</sup>/ha, m<sup>3</sup>/kwaterę, l/kroplownik i czas nawadniania.<br>W przypadku systemów kroplowych nawadnianie powinno być prowadzone stosunkowo często – nawet codziennie, nie rzadziej jednak niż raz w tygodniu. Pojedyncza dawka wody powinna uwzględniać potrzeby wodne roślin i pojemność wodną gleby. Aby nie zwilżać gleby poza strefą aktywnego systemu kroplowego dawka wody przypadająca na jeden kroplownik nie powinna być zbyt wysoka. Praktycznie nie powinna przekraczać jednorazowo 10–15 l wody z kroplownika. Najlepiej to sprawdzić doświadczalnie, podając dawkę 6–8 l/kroplownik i delikatnie odkopać glebę pod kroplownikiem, aby skontrolować głębokość zwilżenia gleby. W przypadku brzoskwini i moreli zalecana głębokość zwilżenia to 45–50 cm. Gdy testowa dawka jest zbyt niska podaje się kolejną dawkę wody, aby głębiej zwilżyć profil glebowy aż do momentu ustalenia maksymalnej jednorazowej dawki wody. Ewapotranspirację (parowanie z gleby + transpiracja), opady oraz potrzeby wodne roślin podawane są w mm (1 mm = 1 l/m<sup>2</sup> = 10 m<sup>3</sup>/ha), dlatego w tych samych jednostkach określane są także wielkość dawki nawadniania.<br>Nawadnianie może być prowadzone w oparciu o parametry klimatyczne (przydatnym tu będzie Serwis Nawodnieniowy) lub glebowe – na podstawie pomiaru wilgotności lub potencjału wodnego gleby.<br>Opracowanie wykonano w ramach zadania Zadanie 2.2 Optymalizacja nawadniania upraw sadowniczych w Polsce z uwzględnieniem przebiegu pogody i zasobów wodnych gleby w głównych rejonach upraw sadowniczych, Programu Wieloletniego „Rozwój zrównoważonych metod produkcji ogrodniczej w celu zapewnienia wysokiej jakości biologicznej i odżywczej produktów ogrodniczych oraz zachowania bioróżnorodności środowiska i ochrony jego zasobów”, finansowanego przez MRiRW.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652718.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 19 Jun 2013 07:03:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/optymalizacja-nawadniania-brzoskwin-i-moreli-2637324</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Precyzja w ochronie roślin</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/precyzja-w-ochronie-roslin-2637323</link>
			<description>Właściwy dobór rozpylaczy jest jednym z czynników, które decydują o dokładności pokrycia opryskiwanych roślin cieczą roboczą. Do zwalczania szkodników w uprawach zaleca się stosowanie rozpylaczy wytwarzających krople średnie, chorób – krople drobne lub średnie, natomiast do zabiegów chwastobójczych – dające grube lub średnie krople.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659954.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659954.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Rozpylacz wirowy o pustym stożku ATR 80 firmy Albuz</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659955.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659955.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Rozpylacz wirowy o pustym stożku ATR 80 firmy Albuz, rozłożony do czyszczenia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659956.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659956.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Eżektorowy rozpylacz o pustym stożku TVI 80, o bardzo niskiej podatności na znoszenie cieczy roboczej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659957.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659957.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. Eżektorowy rozpylacz o pustym stożku TVI 80, o bardzo niskiej podatności na znoszenie cieczy roboczej, rozłożony do czyszczenia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659958.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659958.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Eżektorowe rozpylacze płaskostrumieniowe AVI 80 firmy Albuz</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659959.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659959.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Kompaktowy płaskostrumieniowy rozpylacz eżektorowy IDK 90</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659960.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659960.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Rozpylacz płaskostrumieniowy Lechler ID 90</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659961.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659961.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Tradycyjny, drobnokroplisty rozpylacz wirowy o pustym stożku TR</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659962.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659962.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Kompaktowy rozpylacz eżektorowy asymetryczny IDK-S do montażu na belkach herbicydowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659963.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659963.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. Wirowy rozpylacz eżektorowy AITXB</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659964.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659964.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Rozpylacz eżektorowy o pustym stożku ITR</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659965.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659965.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Asymetryczny rozpylacz płaskostrumieniowy OC</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659966.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659966.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11. Rozpylacz o płaskim strumieniu z zabezpieczeniem przed znoszeniem serii DG-VS</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659967.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659967.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 12. Rozpylacze eżektorowe o strumieniu płaskim do stosowania podczas bardzo wietrznej pogody serii AI80-VS</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Z różowej ceramiki</h3><br>Rozpylacze mogą wytwarzać krople różnej wielkości przy zastosowaniu różnych ciśnień roboczych, zgodnie z regułą – im wyższe ciśnienie, tym mniejsze krople. Dobór rozpylaczy określa zatem m.in. dostosowanie wielkości kropli do odpowiedniego zabiegu. Nie zawsze jest to jednak możliwe ze względu na warunki atmosferyczne. Trudno też precyzyjnie określić siłę wiatru, jadąc opryskiwaczem po wielohektarowym polu.<br>Rozpylacze ceramiczne z różowej ceramiki (do ich produkcji używa się m.in. tlenków aluminium i cyrkonu) marki „Albuz” cechuje wysoka trwałość użytkowania (minimum 10 tys. ha). Ze względu na tę cechę i wolniejsze (w porównaniu z innymi materiałami) zużycie rozpylacze Albuz nie wymagają okresowego  kalibrowania. Gwarantuje to utrzymywanie ich parametrów w długim okresie czasu, wykonywanie zabiegów środkami ochrony roślin przy jednakowym zużyciu cieczy roboczej na danym areale i precyzję wykonywania tych zabiegów. Do ochrony upraw sadowniczych firma ta oferuje m.in. rozpylacze wirowe o pustym stożku ATR 80 (80° to kąt strumienia cieczy roboczej), charakteryzujące się drobnymi kroplami. Mogą być używane podczas wykonywania zabiegów zarówno fungicydami, jak i zoocydami. Optymalny zakres ciśnień roboczych dla tego rozpylacza wynosi 5–25 bar.<br>Wykazują one jednak wysoką podatność na znoszenie cieczy roboczej przy wietrze powyżej 3 m/s (fot. 1). Rozwiązaniem problemu są rozpylacze eżektorowe TVI 80 (fot. 2), o pustym stożku, wykazujące niską podatność na znoszenie cieczy roboczej podczas zabiegu przy ciśnieniu 5–25 barów. Zapewniają naniesienie cieczy na chronione drzewa nawet o 50% skuteczniej niż rozpylacze drobnokropliste.<br>Do ochrony upraw sadowniczych można również stosować rozpylacze AVI 80 (fot. 3) – są to eżektorowe rozpylacze płaskostrumieniowe o kącie 80º, o zasięgu do 8 m. Nowością są też eżektorowe rozpylacze płaskostrumieniowe CVI 80, również o bardzo niskiej podatności na znoszenie cieczy roboczej. Zalecane ciśnienie cieczy roboczej to 10–20 barów. Ważną cechą rozpylaczy Albuz jest możliwość ich demontażu bez użycia dodatkowych narzędzi i łatwość czyszczenia.<br><h3>Eżektorowe i wirowe</h3><br>Rozpylacze firmy Lechler są proste w montażu w typowych korpusach rozpylaczy, a demontaż ich wkładki jest łatwy i nie wymaga dodatkowych narzędzi. Są to rozpylacze uniwersalne i mogą być montowane we wszystkich rodzajach opryskiwaczy sadowniczych z pomocniczym strumieniem powietrza (PSP) oraz w opryskiwaczach tunelowych z systemem recyrkulacji cieczy. Są wśród nich m.in. płaskostrumieniowy rozpylacz eżektorowy IDK 90 (fot. 4), o kącie strumienia cieczy 90°. Zastosowana w nim dysza wylotowa o dużym przekroju zapobiega jego zapychaniu się, a zakres ciśnień roboczych to 2–15 barów. Rozpylacze IDK 90 charakteryzują się niską podatnością na znoszenie cieczy roboczej, szczególnie w optymalnym zakresie ciśnień.<br>Firma Lechler oferuje też płaskostrumieniowy rozpylacz eżektorowy ID 90 (fot. 5), o kącie strumienia cieczy 90°. Optymalny zakres ciśnień roboczych dla tego modelu wynosi 8–15 barów. Charakteryzuje się on bardzo niskim poziomem znoszenia cieczy roboczej podczas zabiegu, dobrą penetracją koron drzew oraz dużą równomiernością pokrycia liści cieczą roboczą (wysokie wskaźniki pokrycia liści substancją czynną). Rozpylacz ten umożliwia optymalne ukierunkowanie strumienia cieczy w stosunku do strumienia prądu powietrza.<br>Natomiast tradycyjny, drobnokroplisty rozpylacz wirowy o pustym stożku TR (fot. 6), o specjalnej konstrukcji wkładki wirowej, umożliwia wytwarzanie jednorodnych pod względem wielkości kropli, które w strumieniu powietrza wentylatora docierają do opryskiwanej powierzchni nawet na znaczne odległości i bardzo dobrze pokrywają powierzchnię rośliny. Kąt strumienia cieczy wynosi 80°, a optymalny zakres ciśnienia to 8–15 barów.<br>W porównaniu do tradycyjnych rozpylaczy drobnokroplistych TR, rozpylacz o pustym stożku ITR (fot. 7) emituje znacznie większe, napowietrzone krople o dużej odporności na znoszenie. Duża energia kinetyczna kropel umożliwia doskonałą penetrację koron drzew oraz znacznie zwiększa zasięg strumienia cieczy (ważne w przypadku wysokich drzew).<br><h3>Do opryskiwaczy herbicydowych</h3><br>W ofercie firmy Lechler znajdują się też asymetryczne rozpylacze płaskostrumieniowe OC, o kącie 90° strumienia cieczy roboczej. Zalecane są do montażu na belkach herbicydowych, jako rozpylacze krańcowe (fot. 8). Dzięki asymetrycznemu strumieniowi umożliwiają bezpieczne naniesienie cieczy roboczej pod koronami drzew. Wykonane są z mosiądzu oraz hartowanej stali nierdzewnej, pracują w zakresie ciśnień roboczych 1,5–5,0 barów.<br>Do montażu na belkach herbicydowych przeznaczony jest również płaskostrumieniowy rozpylacz eżektorowy – asymetryczny typu IS i kompaktowy rozpylacz eżektorowy asymetryczny IDK-S (fot. 9). Pierwszy z nich został wykonany z odpornego na ścieranie i działanie środków chemicznych tworzywa sztucznego – POM. Asymetria kąta strumienia cieczy wynosi 20°/60°. Model ten charakteryzuje się wyjątkowo niską podatnością na znoszenie cieczy roboczej podczas zabiegu. Zalecany zakres ciśnień roboczych przy stosowaniu herbicydów to 3–8 barów. Natomiast kompaktowy rozpylacz eżektorowy asymetryczny IDK-S jest również rozpylaczem płaskostrumieniowym o kącie strumienia cieczy 80° (20°/60°). Charakteryzuje się bardzo ograniczonym znoszeniem strumienia cieczy roboczej. Optymalny zakres ciśnień roboczych wynosi w belkach herbicydowych: 1,5–3 barów, 8–15 barów w opryskiwaczach sadowniczych.<br>W celu ograniczenia kąta strumienia cieczy roboczej płaskostrumieniowy rozpylacz eżektorowy – asymetryczny typu IS oraz kompaktowy rozpylacz eżektorowy asymetryczny IDK-S może być użyty w opryskiwaczach sadowniczych jako, odpowiednio, pierwszy i ostatni rozpylacz na łuku.<br><h3>Antyznoszeniowe</h3><br>W ofercie Lechler są także rozpylacze antyznoszeniowe AD 90. Dzięki ich specyficznej, dwuczęściowej budowie, charakteryzują się one wyjątkowo niewielkim znoszeniem cieczy roboczej przy niskich ciśnieniach. Wstępna kryza dozująca ma za zadanie ustalenie dawki cieczy roboczej. Pod nią znajduje się komora wstępna, która eliminuje powstające w trakcie gwałtownego rozprężania cieczy najdrobniejsze frakcje kropel. Duża różnica ciśnień między kryzą dozującą a dyszą wylotową umożliwia uzyskanie bardzo wyrównanej i jednorodnej, średniokroplistej struktury cieczy. Rozpylacze emitują płaski strumień cieczy o kącie 90º, optymalny zakres ciśnienia roboczego wynosi 2–15 barów. Zaletami tych rozpylaczy są przede wszystkim: duża równomierność naniesienia preparatu oraz możliwość montażu w opryskiwaczach zarówno z pomocniczym strumieniem powietrza (PSP), bez pomocniczego strumienia powietrza, jak i w opryskiwaczach tunelowych z systemem recyrkulacji cieczy.<br><h3>O pustym stożku</h3><br>Kolejną serią rozpylaczy są produkty firmy TeeJet Technologies. Jednym z nich jest AITX ConeJet®, wirowy rozpylaczy eżektorowy, który emituje strumień pustostożkowy. Zalecany jest do stosowania w opryskiwaczach z pomocniczym strumieniem powietrza (PSP). Rozpylacz ten został wykonany z polipropylenu, materiału ceramicznego i vitonu, wykazuje wysoką odporność na substancje chemiczne i zużycie. Zastosowanie zwężki Venturiego zapewnia: redukcję znoszenia cieczy roboczej podczas zabiegu, zwiększenie skuteczności penetracji koron oraz mniejsze straty przez odparowanie środka chemicznego przy wyższej temperaturze podczas opryskiwania. Rozpylacze AITXB ConeJet® można stosować ze wszystkimi typami korpusów obrotowych. Sugerowane ciśnienie to 4–20 barów.<br>Następną propozycją rozpylaczy TeeJet o pustym strumieniu stożkowym są rozpylacze wirowe z serii TX ConeJet®. Mogą one być stosowane do zabiegów fungicydami, zoocydami i nawozami dolistnymi przy ciśnieniu 2–20 barów. Rozpylacze w wersji z kodowaniem kolorami VisiFlo® oferowane są (obok tych wykonanych ze stali nierdzewnej lub mosiądzu) z dyszą ze stali nierdzewnej lub ceramiczną w polipropylenowym korpusie. Firma poleca również rozpylacze wirowe Disc-Core o pustym strumieniu stożkowym z wymienną, ceramiczną wkładką wirową (z różnej wielkości otworem wypływowym i zmiennym kącie strumienia cieczy). Maksymalne ciśnienie cieczy roboczej, tak jak i dla innych rozpylaczy TeeJet, wynosi 20 barów. Zakres ciśnienia dla każdej wielkości szczeliny w danym modelu jest ściśle określony. Dzięki różnym kombinacjom można uzyskać kąt strumienia cieczy roboczej od 20º do 113º.<br><h3>W kształcie pełnego stożka</h3><br>Do zabiegów ochronnych przy większych ciśnieniach i natężeniu wypływu zalecane są rozpylacze wirowe Disc-Core TeeJet o pełnym strumieniu stożkowym, z wymienną wkładką wirową. Mogą być stosowane w opryskiwaczach z pomocniczym strumieniem powietrza (PSP), szczególnie przydatne są m.in. do ochrony bardzo wysokich drzew lub chmielu. Zapewniają one dokładne pokrycie cieczą roboczą chronionych roślin. Ciśnienie robocze może wynosić do 20 barów. Krążki rozpylacza wirowego dla tego modelu są wykonane z różnych materiałów (ceramika, hartowana stal nierdzewna, stal nierdzewna i polimer) i dostępne w różnych rozmiarach, przy czym rozpylacze ceramiczne wykazują najwyższą odporność na zużycie, dlatego polecane są w przypadku stosowania proszków zawiesinowych. Natomiast wkładki wirowe wykonano standardowo z mosiądzu, dostępne są również ceramiczne, z hartowanej stali nierdzewnej, z aluminium i z nylonu. Wydatek cieczy w tych rozpylaczach jest zależny od zestawienia krążka rozpylacza o różnej średnicy otworu i wkładki wirowej o różnych wymiarach.<br><h3>O płaskim strumieniu</h3><br>W opryskiwaczach sadowniczych mają również zastosowanie rozpylacze standardowe TeeJet TP oraz XR o płaskim strumieniu cieczy roboczej, które zapewniają równomierne pokrycie cieczą opryskiwanych roślin. Rozpylacze są kodowane kolorami VisiFlo® i dostępne z dyszą ceramiczną o kącie strumienia cieczy 80°. Maksymalne ciśnienie robocze dla tych rozpylaczy wynosi 20 barów.<br>Dostępne są także rozpylacze serii DG-VS o strumieniu płaskim z antydryfową wkładką zabezpieczającą przed znoszeniem cieczy. Rozwiązanie to pozwala ograniczyć ilość bardzo drobnych kropli, które podlegają silnemu znoszeniu i są w konsekwencji tracone. Ponadto płaski strumień kropli o średniej wielkości poprawia bezpieczeństwo operatora podczas zabiegu, bez ryzyka obniżenia skuteczności opryskiwania. Dostępne są w rozmiarach od –015 do –05 z kątem 80º, wykonane ze stali szlachetnej i przeznaczone do stosowania przy ciśnieniu od 2 do 15 barów.<br>Rozpylacz eżektorowy o strumieniu płaskim i kącie 80° z serii AI80-VS znakomicie sprawdza się podczas zabiegów wykonywanych w okresie słabego jeszcze ulistnienia drzew i w sytuacji silnego wiatru bocznego. Napowietrzone krople większych rozmiarów, skupione w zwartym strumieniu płaskim, mają zasięg o około 0,5 m większy niż standardowe rozpylacze wirowe, których strumień cieczy jest natychmiast znoszony przez wiatr.<br>Dostępne są w rozmiarach od –015 do –06, wykonane ze stali szlachetnej, do stosowania w zakresie od 2 do 15 barów. W późniejszych fazach rozwojowych jabłoni, od różowego pąka, zaleca się stosowanie naprzemienne rozpylaczy eżektorowych o strumieniu płaskim i antydryfowych, w celu uzyskania pożądanej równowagi między zwiększonym zasięgiem opryskiwania a dobrym pokryciem z dysz antydryfowych. Uwaga – rozpylacze o strumieniu płaskim DG oraz AI, a także wirowe eżektorowe AITX wymagają większej staranności filtrowania cieczy. Zastosowanie filtrów w korpusach rozpylaczy, które umożliwiają prawidłowe stosowanie standardowych rozpylaczy wirowych, może być niewystarczające. Dlatego należy dobierać ich rozmiar również do rozmiaru dyszy.<br><em>fot. 1–3 A. Łukawska<br>fot. 4–9 firma Lechler<br>fot. 10–12 TeeJet</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652716.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 19 Jun 2013 06:57:16 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/precyzja-w-ochronie-roslin-2637323</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Urządzenia transportu bliskiego</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/urzadzenia-transportu-bliskiego-2637322</link>
			<description>W ostatnich latach powstaje coraz więcej nowoczesnych obiektów do przechowywania owoców i warzyw. W każdym z nich do prac rozładunkowych, załadunkowych i składowych wykorzystywane są środki transportu wyposażone w podnośnik i widły, czyli wózki widłowe (fot. 1). Praca bez ich udziału byłaby bardzo czasochłonna i trudna do wykonania.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659948.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659948.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Wózki widłowe zmniejszają uciążliwość pracy ludzkiej i zwiększają jej wydajność przy załadunku i wyładunku oraz przemieszczeniu zebranych owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659949.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659949.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Nisko położony środek ciężkości wózka zapewnia mu stabilność</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659950.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659950.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Montaż obrotnicy umożliwia obrót skrzyniopalet na boki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659951.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659951.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Duże koła na przedniej osi wózka pozwalają na pełne przeniesienie napędu, a wysoki prześwit umożliwia pracę na podmokłym gruncie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659952.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659952.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Do transportu poziomego służą wózki unoszące ręczne, tzw. "paleciaki"</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659953.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659953.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Na średnie odległości stosowane są elektryczne wózki unoszące z miejscem stojącym dla operatora</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Wymagania do obsługi</h3><br>W obiektach przechowalniczych oraz w magazynach owoców i warzyw wózki widłowe podnośnikowe wykorzystywane są głównie w celu usprawnienia procesu składowania. Prawidłowa eksploatacja tych pojazdów warunkuje efektywność pracy. W przypadku wózków służących do transportu i podnoszenia ładunków (czasem o znacznej masie) istotne jest takie kierowanie nimi, aby utrzymany był środek ciężkości maszyny z ładunkiem bez ryzyka jej wywrócenia (fot. 2). Dlatego od operatora wózka widłowego wymagane jest ukończenie stosownego szkolenia i posiadanie zaświadczenia kwalifikacyjnego wydanego przez UDT (Urząd Dozoru Technicznego). Ponadto praca wózkiem widłowym podczas załadunku i wyładunku oraz składowania towaru związana jest z dużą odpowiedzialnością. Wymaga też koncentracji i dokładności.<br><h3>Dostępne rozwiązania techniczne</h3><br>Producenci wózków widłowych prześcigają się w udogodnieniach technicznych, ale ich wspólnym celem jest udoskonalenie funkcjonalności i przyjazność tych pojazdów dla operatora.<br>Wózki jezdniowe, pod względem rodzaju napędu, dzielą się na: spalinowe z opcją instalacji gazowej na propan-butan LPG lub elektryczne (akumulatorowe). Inny podział uwzględnia charakter usytuowania mechanizmu podnoszącego, stąd są wózki czołowe, boczne, specjalne. Wózki widłowe podnośnikowe wyróżniają się wieloma parametrami. Podstawowym jest udźwig nominalny, który jest uzależniony od odległości środka ciężkości ładunku od czoła wideł oraz od wysokości podnoszenia. Producenci stale wprowadzają dodatkowe udogodnienia usprawniające pracę operatora, m.in. wywrotnicę, obrotnicę (fot. 3), boczny przesuw wideł. Ponadto, dostarczają na rynek wózki 3- lub 4-kołowe (fot. 4).<br>Podstawę konstrukcji nośnej wózków stanowi rama wsparta na gumowych kołach. Na ramie zamontowane są wszystkie części i zespoły robocze. Kabina operatora, wyposażona w siedzisko, zapewnia pełną widoczność i kontrolę nad „widlakiem”. W przypadku transportu ładunku o znacznej masie, celem przeciwwagi, wózki zaopatrzono w dodatkowe obciążenie zamontowane w tylnej części korpusu pojazdu. Przednia część wózka wyposażona jest w maszt wewnętrzny lub z karetką z wysuwanymi widłami służącą do podnoszenia i układania partii towaru (w skrzyniopaletach) jedna na drugiej. Producenci najczęściej oferują wózki z masztami teleskopowymi lub typu „simplex” (pojedynczy), „duplex” (podwójny) i „triplex” (potrójny). Wózki z masztem „simplex” (np. CatGP15N), „duplex” (np. LiuGong CLG2020H, Toyota 8FGF30) umożliwiają piętrzenie jednostek ładunkowych do wysokości 4,5 m, w przypadku „triplexa” (np. Ausa C150Hx4, Mitsubishi FG15N, Still RC4016, Nissan P1D1A15LQ) – nawet do 8,0 m. Niektóre z nich wyposażone są także w przesuw boczny, który ułatwia pracę podczas np. ustawianie skrzyń w komorach, albo pustych w magazynach. Tego typu wózki są zwykle przez sadowników wykorzystywane w obiektach przechowalniczych.<br>W razie transportu na naczepie samochodów dostawczych maszt wózka jest w formie złożonej. Większość pojazdów oferowanych na rynku ma dwa biegi – do przodu i wsteczny. Cechą charakterystyczną tych środków transportowych jest lekkość i zwrotność. Ponadto niewielki promień skrętu daje możliwość manewrowania w wąskich przestrzeniach, np. w korytarzach obiektów przechowalniczych.<br><h3>Rodzaj napędu a przeznaczenie</h3><br>W pomieszczeniach zamkniętych najczęściej wykorzystywane są wózki z napędem elektrycznym. Zastosowanie pojazdów spalinowych lub zasilanych gazem wymaga odpowiedniej wentylacji. Niewątpliwą zaletą wózków z napędem elektrycznym jest bezpieczna, cicha i ekonomiczna praca. W przypadku natężonej eksploatacji konieczność ładownia baterii występuje raz na kilka dni. Walorem większości elektrycznych wózków widłowych jest wykorzystanie technologii prądu zmiennego.<br>Silniki takie charakteryzują się wydajniejszą pracą, mniejszą awaryjnością oraz niższymi kosztami związanymi z amortyzacją.<br>Wózki spalinowe, choć tańsze w zakupie, są jednak droższe w okresie użytkowania. Ich zaletą jest większa moc oraz udźwig cięższych ładunków transportowych. Nabycie specjalistycznego środka transportu na cele rolnicze może być finansowane ze środków unijnych w ramach m.in. Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki lub Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.<br><h3>„Paleciaki”</h3><br>Do podnoszenia ładunku na niewielką wysokość, konieczną dla jego przemieszczenia, służą wózki unoszące (fot. 5). Często stosowane są do współpracy z innymi środkami transportowymi. Dostępne pojazdy różnią się konstrukcją i rodzajem napędu. Wśród nich są wózki ręczne, prowadzone za pomocą dyszla (fot. 6), lub elektryczne, które dodatkowo mogą być wyposażone w miejsce stojące dla operatora. Elementami jezdnymi są rolki, dlatego pojazd może pracować na twardej nawierzchni. Przy użyciu wózka unoszącego owoce i warzywa mogą być transportowane zarówno w skrzyniopaletach, jak i w opakowaniach jednostkowych. Przy czym te w opakowaniach jednostkowych zazwyczaj ustawiane są na drewnianej palecie i zabezpieczane folią stretch, termokurczliwą (rękaw, półrękaw, taśmy, kaptur), taśmami poliestrowymi lub polipropylenowymi.<br><em>fot. 1 Polsad Jacek Korczak<br>fot. 2–6 A. Wilczyńska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652714.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 13 Jun 2013 07:36:48 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/urzadzenia-transportu-bliskiego-2637322</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zwalczanie gryzoni w pomieszczeniach gospodarskich</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/zwalczanie-gryzoni-w-pomieszczeniach-gospodarskich-2637321</link>
			<description>Zwalczanie szczurów i myszy w pomieszczeniach gospodarskich oraz przechowalniach, sortowniach i magazynach owoców jest trudne, gdyż szkodniki te mają tam nieograniczone ilości smacznego pokarmu i wody, kryjówki chroniące je przed drapieżnikami oraz doskonałe miejsca do gniazdowania.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659942.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659942.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Odchody szczura na posadzce pomieszczenia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659943.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659943.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Uszkodzone przez szczury drzwi drewniane</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659944.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659944.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Palety ustawione przy ścianach to doskonałe kryjówki dla gryzoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659945.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659945.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Puste opakowania i śmieci przyciągają szkodniki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659946.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659946.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Metalowy karmnik deratyzacyjny</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659947.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659947.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Uszczelnienie budynków należy sprawdzać okresowo</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Oznaki występowania gryzoni</h3><br>W przechowalniach owoców oraz pomieszczeniach gospodarskich mogą przebywać: mysz domowa, szczur wędrowny i szczur śniady, a także zasiedlające pola mysz polna i zaroślowa. Szkodniki te m.in. uszkadzają, zjadają przechowywane owoce; zanieczyszczają przechowywane płody odchodami i moczem (fot. 1); przenoszą około 45 chorób ludzi i zwierząt domowych (m.in. salmonellozę, trychinozę, toksoplazmozę); uszkadzają struktury drewniane (fot. 2), łącza komputerowe i przewody elektryczne.<br>Przed przystąpieniem do deratyzacji należy zidentyfikować gryzonie i określić miejsca ich aktywności. Rozmieszczanie trutek lub łapek bez znajomości miejsc, w których występują myszy lub szczury, jest stratą czasu i pieniędzy.<br>Gryzonie są najbardziej aktywne tuż po zachodzie słońca i przed wschodem, dlatego najlepsze wyniki może dać dokładna lustracja przeprowadzona w tym czasie. Wówczas szczególną uwagę należy zwrócić na oznaki występowania gryzoni w składach i budynkach, którymi najczęściej są: odgłosy (gryzienia, wspinania się, piski); odchody przy pokarmie, wzdłuż ścian, za przedmiotami; nory: świeże wykopy przy fundamentach, przy ścianach; ścieżki; ślady gryzienia: kawałki drewna przy drewnianych przedmiotach; zapach mysi; widoczne gryzonie. Ponadto należy też sprawdzić miejsca przechowywania płodów (czy nie są zanieczyszczone odchodami); wyszukać nory gryzoni na zewnątrz i wewnątrz budynków; sprawdzić, czy nie jest uszkodzona izolacja poddasza (szczególnie zimą, w rejonach ze szczurem śniadym); czy w budynku nie znajdują się gniazda gryzoni; czy są ślady po „huśtaniu się” wokół przewodów elektrycznych i zawieszonych lin.<br>Na terenie i w budynkach gospodarstwa należy wdrożyć integrowaną metodę zwalczania (IPM) gryzoni, gdyż zwalczanie ich tylko za pomocą trutek jest dość trudne. Wykładana trutka może bowiem nie być atrakcyjna dla gryzoni, dlatego mogą one nie pobrać odpowiedniej jej ilości, gdy mają do wyboru różnorodny pokarm. Z drugiej strony, rodentycydy, czyli chemiczne środki do zwalczania gryzoni, stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt domowych.<br>Z tych powodów warto wdrożyć IPM i stosować jednocześnie: metody sanitarne; szczelność obiektów; metody bezpośredniego zwalczania szkodników w celu obniżenia liczebności populacji; metody oceny skuteczności ww. zabiegów.<br><h3>Metody sanitarne</h3><br>W systemie metod integrowanych istotne miejsce zajmują proste, ale ważne ogólnogospodarcze zabiegi higieniczno-sanitarne, które mają na celu niedopuszczenie do rozwoju szkodników wokół (fot. 3) i w budynkach gospodarczych.<br>Każde zwierzę, a więc i gryzoń, potrzebuje do życia pokarmu, wody i kryjówki. Stosując odpowiednie metody sanitarne, możemy zmniejszyć dostęp gryzoni do tych źródeł, a tym samym znacznie ograniczyć liczbę szkodników na naszym terenie.<br>Jednak nie wytępimy gryzoni tylko za pomocą metod sanitarnych. Mysz domowa może przeżyć w pomieszczeniach z małą ilością pokarmu i wody. Z drugiej strony, zabudowania o niskiej higienie są bardzo atrakcyjne dla gryzoni i do nich ściągają szczury i myszy z całej okolicy (fot. 4). Dlatego należy zadbać m.in. o to, aby wokół budynków był wolny od chwastów pas o szerokości 1 m; utworzyć opaskę z kamieni (żwiru) o szerokości 1 m i głębokości 10–15 cm; usunąć z terenu niepotrzebne przedmioty (złom), które mogą być kryjówkami dla gryzoni. Natomiast wewnątrz budynków należy: worki z produktami przechowywać w szczelnym pomieszczeniu (30 cm od podłogi na paletach, 50 cm od ściany); zlikwidować nagromadzone puste opakowania, stary ekwipunek, materiały budowlane, jeśli znajdują się w pobliżu źródeł pokarmu gryzoni.<br>Profilaktyczne zabezpieczenie budynków, czyli działania mające na celu zabezpieczenie budynków mieszkalnych i gospodarskich przed gryzoniami (tzw. szczuroszczelność), dotyczą konstrukcyjnego i technicznego wykończenia budynków w taki sposób, aby udaremnić szczurom wtargnięcie do ich wnętrza, wędrówkę po pomieszczeniach, zdobywanie pokarmu i wody, a zwłaszcza wyszukiwanie bezpiecznych kryjówek i urządzanie gniazd.<br>Warto wiedzieć, że młoda mysz domowa przedostanie się przez szparę większą niż 6–7 mm, a szczur – 1,25 cm. Jeżeli ołówek przejdzie przez otwór, to mysz również może się przecisnąć. Aby budynek charakteryzował się dobrą „szczuroszczelnością”, należy w nim zlikwidować wszystkie szpary, nawet te najmniejsze.<br>Natomiast szczur kopie nory do głębokości 90 cm. W związku z tym fundamenty powinny być wykonane z dobrej jakości betonu i być przedłużone na taką głębokość. Jeśli tego wcześniej nie uczyniono, wówczas można wydłużyć fundament o dodatkową zaporę w kształcie litery „L”.<br>Zadbanie o „szczuroszczelność” budynków, w których przechowuje się, sortuje czy nawet chwilowo magazynuje owoce, jest ważnym zabiegiem prewencyjnym, ale i kosztownym. Wybór rodzaju metody obniżenia liczebności populacji gryzoni należy dostosować do poziomu infestacji. Gdy liczebność gryzoni w przechowalni i wokół niej jest niska, wtedy mogą wystarczyć chwytacze gryzoni (pułapki żywołowne), aby wyłapać szczury lub myszy przychodzące z zewnątrz. Gdy zostaną stwierdzone liczne gryzonie, wtedy należy jak najszybciej zastosować metodę chemiczną: wyłożyć trutkę.<br><h3>Metody chemiczne</h3><br>Polegają one na stosowaniu preparatów chemicznych powodujących śmierć gryzoni, zwanych rodentycydami. Preparaty te, często bardzo trujące dla ludzi, powinny być stosowane ostrożnie, zgodnie z zaleceniami podanymi na ich etykiecie-instrukcji stosowania. Podczas rozkładania, rozsypywania rodentycydów należy używać odzieży ochronnej, butów i rękawic gumowych; nie jeść, nie pić i nie palić.<br>Po pracy należy umyć się wodą i mydłem, wypłukać usta, zmienić odzież. Opróżnione opakowania po preparatach należy składować w sposób uniemożliwiający skażenie otoczenia i następnie zwrócić do hurtowni środków chemicznych.<br>Od dawna stosowane są preparaty zawierające fosforek cynku, który jest nanoszony na ziarno pszenicy (np. Ziarno zatrute fosforkiem cynku; Płatki zatrute fosforkiem cynku). Wykazuje on szybkie działanie toksyczne na gryzonie. Preparaty zawierające fosforek cynku należy stosować wtedy, gdy populacja gryzoni w pomieszczeniach jest bardzo liczna. Zaleca się je do zwalczania myszy, które nigdy nie najadają się do syta w jednym miejscu i rzadko wracają do poprzedniego żerowiska. Myszy powinny pobrać pojedynczą, ale skuteczną dawkę trucizny.<br>Przed zastosowaniem ziarna pszenicy zatrutego fosforkiem cynku należy wykładać najpierw ziarno niezatrute, aby szczury przyzwyczaić do miejsca wykładania trutki. Po 3 lub 4 dniach należy wystawić zatrute ziarno.<br>Mniej dla nas niebezpieczne są rodentycydy zawierające antykoagulanty, jak np. warfarynę, brodifakum, bromadiolone. Są one stosowane w bardzo małych dawkach i wywołują śmierć gryzoni w wyniku krwawień wewnętrznych. Antidotum na truciznę jest witamina K1. Ponieważ te trutki zawierają bardzo mało trucizny, dlatego nie wywołują u gryzoni odruchu obawy przed trutką i nie ma potrzeby wykładania niezatrutych przynęt, zanim zastosowany zostanie rodentycyd. Zabijają gryzonie po kilku lub kilkunastu dniach.<br>Świeże trutki z antykoagulantem powinny być wykładane tak długo, jak trwa żerowanie gryzoni, co najczęściej wynosi 2 tygodnie. Antykoagulanty stosuje się na początku programu zwalczania gryzoni, po zastosowaniu rodentycydów, które nie zawierają antykoagulantów, oraz w zabiegach prewencyjnych.<br>Należy pamiętać, że gryzonie, które osiedliły się w budynkach na terenie gospodarstwa, nie przemieszczają się daleko w celu poszukiwania pokarmu, ponieważ jest go tam pod dostatkiem. Dlatego trutki należy umieszczać w miejscach, gdzie myszy lub szczury są aktywne.<br>Gryzoniobójcze bloczki woskowe lub pastę w saszetkach należy umieszczać w norach lub przy norach, tuż przy miejscach ich regularnego żerowania, albo na drodze między gniazdem a pokarmem.<br>Gryzonie licznie występujące w gospodarstwie najszybciej zniszczymy, stosując kombinację różnych metod zwalczania szkodników jednocześnie wewnątrz i na zewnątrz budynków.<br><h4>Na zewnątrz budynków</h4><br>W celu wykrycia nor gryzoni należy 1, 2 razy w miesiącu przeprowadzić dokładną inspekcję terenu i budynków. Aby upewnić się, czy nory te są czynne, należy wejścia do nich delikatnie przykryć, np. suchą trawą, i następnego dnia sprawdzić, czy gryzoń je odkrył. Jeśli nora jest zajęta przez szczura, należy w niej umieścić trutkę: granule, rozerwany pakiet z granulatem, sypką trutkę (tylko w suchych miejscach!) lub pokruszony bloczek woskowy. Trutkę w dawce 0,2 kg na norę należy umieścić jak najgłębiej w tunelu wykonanym przez gryzonia. Nor z zadaną trutką nie wolno przydeptywać przez tydzień, dopiero po 7–10 dniach należy je przydeptać i po dobie sprawdzić, czy nadal są czynne. Jeśli znajdują się w nich żywe gryzonie, wówczas w norze musimy ponownie umieścić trutkę. Nory, do których wkładany jest rodentycyd, należy monitorować przez 3 tygodnie.<br>Nie należy wykładać trutek w miejscach, do których łatwy dostęp mogą mieć dzieci i zwierzęta domowe (np. bezpośrednio na powierzchnię gleby wokół budynków lub w tackach na podłogę).<br>Pomiędzy norą gryzonia a jego pokarmem można też ustawić karmnik deratyzacyjny z trutką (fot. 5). Karmniki należy rozmieścić co 15–30 m wokół ogrodzenia (pierścień/bariera I) i wokół każdego budynku (pierścień/bariera II). Stanowić będą one podstawę do wdrożenia stałego programu ochrony gospodarstwa przed gryzoniami. Aby umieszczona w nich trutka była pobierana przez gryzonie, należy obniżyć neofobię szczurów. W tym celu trzeba usunąć źródła pokarmu, zamontować karmniki na stałe i wybrać odpowiednią formulację preparatu.<br>Należy pamiętać, że rodentycydy w proszku (lub jako pianka) są tanie, ale i niebezpieczne. Mogą być zawleczone np. do przechowywanych owoców. Przynęta w formie granulatu również może być rozwleczona po terenie.<br>Najlepszą i najbardziej bezpieczną formą użytkową rodentycydu jest bloczek woskowy umocowany „na drucie” w karmniku deratyzacyjnym.<br>W każdym z karmników deratyzacyjnych należy umieścić 1–3 bloczki trutki. Po miesiącu, a w miejscach wysokiej aktywności gryzoni – nawet co tydzień, trzeba ocenić pobór trutki przez gryzonie i oszacować, ile wyłożonego rodentycydu ubyło (w procentach lub w gramach). Karmniki, w których stwierdzono ubytek trutki, należy uzupełniać tak często, aby nie było przypadków wczesnego i całkowitego jej wyjedzenia przez gryzonie. Działania te, zgodnie z Dobrą Praktyką Produkcyjną i Dobrą Praktyką Higieniczną (GMP/GHP), należy dokładnie dokumentować.<br><h4>Wewnątrz budynków</h4><br>Najpierw należy przeprowadzić dokładną inspekcję wszystkich pomieszczeń budynków gospodarczych i wyszukiwać nory w podłodze, ścianach, suficie (szczególnie, gdy jest on ocieplany, fot. 6). Jeśli znajdziemy nory, należy w każdej umieścić po 2 lub 3 kostki trutki nawleczone na drut, aby szczury nie zabrały ich i nie przeniosły np. do miejsc, gdzie porzucone mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia zwierząt. Nawleczone na drut „kostki” łatwo też można wyciągnąć z nory, sprawdzić pobór trutki, a następnie wymienić ją lub uzupełnić.<br>Ocieplane sufity i attyki chętnie zasiedlane są przez gryzonie „sufitowe”. Zastępują one te szczury i myszy, które wygubiono przy podłodze.<br>Zwalczanie gryzoni zasiedlających część sufitową budynków nie jest łatwe, gdyż do wielu miejsc i przestrzeni nie mamy dostępu. Tam, gdzie jest to możliwe, należy w miejscach aktywności gryzoni rozmieszczać saszetki granul lub bloczki rodentycydu (przy zwalczaniu myszy – w odległości 2,5–3,0 m, a w przypadku szczurów – co 7,5–15 m).<br>Jeśli pomieszczenie jest zasiedlone przez liczne gryzonie, wtedy należy zadbać o mniejsze odległości pomiędzy punktami trucia. Wyłożone trutki należy sprawdzać co tydzień, a ich ubytki uzupełniać do czasu ustania pobierania.<br><h4>W przechowalniach, sortowniach, magazynach</h4><br>W tych budynkach najważniejszym szkodnikiem jest mysz domowa. Mysz ta żeruje „nerwowo”, w wielu miejscach w ciągu nocy. Nie najada się do syta na jednym stanowisku. Dlatego przy jej zwalczaniu ważne jest, aby w budynku umieścić dużo karmników (pojemników) z małą ilością trutki. Należy je rozstawić wzdłuż ścian pomieszczenia (co 2,5 m), w przejściach, szczególnie tam, gdzie stwierdzono aktywność szkodnika. Należy pamiętać, aby stosować mniejsze ilości rodentycydów jednodawkowych, a większe ilości rodentycydów wielodawkowych. Ilości wykładanych preparatów powinny być zgodne z zaleceniami podanymi na etykiecie-instrukcji stosowania danego preparatu. Nie należy jednak umieszczać pakietów z granulami i bloczków bez zabezpieczenia na występach, z których mogą spaść.<br>W przejściach i na powierzchni podłogi przy wejściu i wyjściu z obiektu należy zainstalować stałe karmniki deratyzacyjne (przy zwalczaniu mysz co 2,5–3,0 m, a w przypadku gubienia szczurów – co 7,5–15 m jeden od drugiego). Wyłożoną trutkę należy kontrolować co tydzień, a jej ubytki uzupełniać. Trutkę (bloczek woskowy lub rodentycyd w formie pasty) należy wymienić, jeżeli jest zawilgocona, zakurzona, spleśniała lub stęchła. Jeśli wyłożenie trutki daje wyniki pozytywne (czyli jest pobór), karmniki należy sprawdzać co 2 tygodnie.<br>W pomieszczeniach z małą aktywnością gryzoni trutkę można wykładać tylko tam, gdzie stwierdzono ich aktywność, a jednocześnie należy ograniczyć szkodnikom dostęp do innego pokarmu.<br>Jeśli nie mamy wystarczającej liczby karmników deratyzacyjnych, wtedy możemy zastosować rotacyjne ich przemieszczanie. Wówczas w każdym karmniku umieszczamy po 0,5–1,0 kg trutki z antykoagulantem jednodawkowym i rozstawiamy je wzdłuż ścian i przejść w odległości 30 m jeden od drugiego. Co 3 dni karmniki przesuwamy o odległość 2,5 m, np. zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. W ten sposób każdej mysiej rodzinie podajemy trutkę „pod nos”. Metoda ta nie jest skuteczna tylko przy bardzo silnej infestacji pomieszczeń.<br>Zabicie kilku gryzoni jest sprawą prostą, natomiast zmniejszenie populacji o połowę wymaga już dobrze przeprowadzonej akcji, a likwidacja całkowita jest możliwa tylko po dokładnym zaplanowaniu i wykonaniu deratyzacji przez odpowiednio doświadczony i przeszkolony personel, dobrze znający życie i „zwyczaje” gryzoni.<br><em>fot. 1–6 S. Ignatowicz</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652712.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 13 Jun 2013 07:33:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/zwalczanie-gryzoni-w-pomieszczeniach-gospodarskich-2637321</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przygotowanie owoców do przechowywania</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/przygotowanie-owocow-do-przechowywania-2637320</link>
			<description>Nowoczesne technologie przechowalnicze dają możliwość przetrzymania jabłek w dobrej kondycji przez wiele miesięcy. Należy jednak pamiętać, że nawet najlepsze technologie nie poprawią jakości, ani nie „wyleczą” zakażonych jabłek. Aby nie było przykrych niespodzianek, w postaci gnijących owoców po otwarciu komór, powinno się odpowiednio zabezpieczać jabłka przed rozwojem chorób pochodzenia grzybowego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659938.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659938.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Gorzka zgnilizna na jabłkach odmiany ‘Pinova‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659939.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659939.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Uszkodzenia owoców są początkiem rozwoju brunatnej zgnilizny jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659940.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659940.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Jabłka o "mocnej" skórce są mniej podatne na zakażenie przez kontakt</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659941.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659941.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Typowe objawy szarej pleśni jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Choroby rozwijające się na jabłkach w trakcie ich przechowywania mają charakter ukryty, co oznacza, że jabłka wstawiane do chłodni mogą być już zakażone, chociaż nie ma na nich żadnych objawów o tym świadczących. Struktury infekcyjne grzybów (zarodniki, strzępki) mogą znajdować się w przetchlinkach, resztkach kwiatowych w kielichu jabłka lub na powierzchni skórki. W Instytucie Ogrodnictwa prowadzone są badania nad opracowaniem metody, która pozwalałaby określić stopień zakażenia jabłek już podczas zbioru. Taka metoda umożliwiłaby określenie ryzyka gnicia jabłek w chłodni, a przez to sterowanie długością przechowywania owoców. Jednak na wyniki tych prac musimy jeszcze trochę poczekać.<br><h3>Przyczyny strat podczas przechowywania</h3><br>Objawy dwóch najgroźniejszych chorób jabłek – gorzkiej zgnilizny (fot. 1) i szarej pleśni – rozwijają się dopiero po pewnym okresie przechowywania. Co zatem sprawia, że w chłodni następuje przerwanie okresu latentnego choroby i uaktywnienie się grzybów? Nie bez znaczenia są warunki panujące w chłodni, a zwłaszcza bardzo duża wilgotność powietrza, niezbędna do zachowania dobrej kondycji jabłek, ale także sprzyjająca rozwojowi grzybów pleśniowych. Jednak zdecydowanie największe znaczenie ma stan dojrzałości jabłek. Dojrzewanie owoców jest wynikiem wielu różnorodnych przemian biochemicznych katalizowanych przez enzymy. Podczas dojrzewania owoców skrobia ulega hydrolizie do cukrów prostych, bardziej przyswajalnych dla grzybów. Zmniejsza się ilość protopektyny tworzącej blaszki środkowe spajające komórki miąższu. Przez to miąższ staje się luźniejszy i łatwiejszy do penetracji przez strzępki. W procesie dojrzewania owoców ulega także zmniejszeniu zawartość polifenoli pełniących rolę związków odpornościowych. To wszystko powoduje, że objawy chorób rozwijają się dopiero na dojrzewających owocach.<br>Nowoczesne technologie (np. DKA, stosowanie 1-MCP) powodują bardzo istotne spowolnienie dojrzewania jabłek, a przez to mniejsze nasilenie chorób. Im później jabłka zaczną dojrzewać tym później rozwiną się objawy chorób. Przed wieloma laty wykonano doświadczenie, w którym jabłka pochodzące z tej samej kwatery umieszczono w różnych obiektach przechowalniczych. Gorzka zgnilizna jabłek rozwinęła się najszybciej i w największym nasileniu na jabłkach w przechowalni, następnie w chłodni zwykłej, a najpóźniej i w najmniejszym stopniu w chłodni z KA. W innym doświadczeniu wykazano, że warunki kontrolowanej atmosfery nie hamowały bezpośrednio rozwoju grzybów Pezicula spp., sprawców gorzkiej zgnilizny, a mniejsze nasilenie choroby wynikało ze znacznego spowolnienia dojrzewania owoców. Czasami jabłka przechowywane w KA czy poddane działaniu 1-MCP mają słabszy aromat i gorszą smakowitość. Aby temu zaradzić przetrzymuje się wyjęte z chłodni owoce przez pewien czas w wyższej temperaturze i normalnej atmosferze. W takich warunkach powraca aromat i smak, ale jednocześnie zwiększa się ryzyko rozwoju chorób.<br><h3>Odpowiednia ochrona</h3><br>Jabłka podatnych odmian powinny być zabezpieczone przed rozwojem chorób poprzez stosowanie środków ochrony roślin wtedy, gdy następuje ich zakażenie przez grzyby w sadzie. Przeciwko szarej pleśni stosuje się fungicydy już w czasie kwitnienia jabłoni, szczególnie gdy w tym czasie panuje deszczowa pogoda. Dodatkowy zabieg zapobiegający chorobie jest wykonywany przed zbiorem jabłek na odmianach bardzo podatnych (‘Gloster’, ‘Ligol’, ‘Elstar’, ‘Pinova’, ‘Šampion’), gdy pogoda jest deszczowa, albo nie wykonano zabiegu w czasie kwitnienia. Do stosowania w okresie przedzbiorczym przeciwko szarej pleśni zarejestrowany jest tylko Switch 62,5 WG.<br>Ochronę jabłek przed gorzką zgnilizną prowadzi się w okresie 1–1,5 miesiąca przed zbiorem. W zależności od podatności odmiany, panującej pogody i zagrożenia chorobą (ocenianego na podstawie przeglądu jabłek w poprzednim sezonie) wykonuje się 1–3 zabiegów. Lista aktualnie zarejestrowanych do tego celu środków obejmuje: Topsin M 500 SC (1,5 l/ha), Zato 50 WG (0,2 kg/ha), Bellis 38 WG (0,8 kg/ha) i Switch 62,5 WG (0,75 kg/ha).<br><h3>Po uszkodzeniu skórki jabłek</h3><br>Drugą grupą chorób, o istotnie mniejszym znaczeniu, są te powodowane przez tzw. patogeny przyranne: mokra zgnilizna, brunatna zgnilizna (fot. 2), miękka zgnilizna jabłek. Te choroby rozwijają się niezależnie od stopnia dojrzałości jabłek i mogą wystąpić już na początku przechowywania. Każde, nawet najmniejsze uszkodzenie skórki może być „wrotami infekcji”. Dlatego uszkodzone jabłka w ogóle nie powinny trafić do chłodni. Zbiór owoców i ich transport powinny być przeprowadzone bardzo ostrożnie, wówczas ryzyko ich uszkodzenia jest mniejsze. Obicia czy odgniecenia jabłek są na początku niewidoczne, ale po przechowaniu bardzo szpecą jabłka. Mogą one także być zakażane przez grzyby, gdyż na powierzchni obitej skórki następuje rozerwanie przetchlinek.<br><h3>Niezbędny wapń</h3><br>Dla dobrego przechowywania owoców ważna jest, oprócz jakości zewnętrznej (brak uszkodzeń), także jakość wewnętrzna, a zwłaszcza zawartość składników mineralnych, w tym wapnia. Składnik ten decyduje przede wszystkim o wystąpieniu chorób fizjologicznych, ale także pośrednio ogranicza rozwój chorób pochodzenia grzybowego poprzez opóźnianie dojrzewania owoców. Zauważono też, że jabłka prawidłowo dokarmione wapniem mają mocną skórkę, trudniej atakowaną przez grzyby. Takie jabłka są rzadziej zakażane w czasie przechowywania przez stykające się jabłka (fot. 4) z objawami szarej pleśni i nie tworzą się gniazda gnilne, charakterystyczne dla tej choroby.<br><em>fot. 1–4 H. Bryk</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652711.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 13 Jun 2013 07:30:59 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/przygotowanie-owocow-do-przechowywania-2637320</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W kierunku integrowanej ochrony</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/w-kierunku-integrowanej-ochrony-2637319</link>
			<description>W Ossie koło Białej Rawskiej na początku roku odbyła się już 56. Konferencja Ochrony Roślin (fot. 1) zorganizowana przez pracowników Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach we współpracy z firmy Bayer CropScience. Tematyka wygłoszonych referatów dotyczyła integrowania dostępnych metod w celu skutecznej ochrony roślin oraz nowych zagrożeń sadów i plantacji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659929.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659929.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Uczestnicy konferencji podczas sesji wykładowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659930.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659930.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Małgorzata Surawska i Tadeusz Kłos</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659931.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659931.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Piotr Sobiczewski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659932.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659932.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Mirosław Korzeniowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659935.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659935.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Beata Meszka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659937.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659937.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">TAB. PRIORYTETOWE substancje czynne środków ochrony roślin dotąd niezharmonizowane przez FR z NDP UE (wg T. Kłosa)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Prawo – co nas czeka?</h3><br>Otwierający obrady prof. dr hab. Franciszek Adamicki (dyrektor IO w Skierniewicach) oraz Christophe Dumont (prezes Bayer Sp. z o.o., dyrektor BCS w Polsce i Krajach Nadbałtyckich) informowali, że instytucje przez nich reprezentowane są dobrze przygotowane do wejścia w życie 1 stycznia 2014 r. obowiązku uprawy roślin zgodnie z zasadami integrowanej ochrony. Pracownicy naukowi IO od lat zajmują się praktycznie tym zagadnieniem, częściowo w obrębie integrowanej produkcji (IP) owoców, obecnie swoje doświadczenia przelewają na papier – tworząc metodyki integrowanej ochrony. Publikacje te będą polecane wszystkim, którzy profesjonalnie zajmują się uprawą: jabłoni, gruszy, śliwy, wiśni i czereśni, brzoskwini, truskawki, porzeczki, maliny, agrestu i borówki wysokiej. Integrowana ochrona to dziedzina, w której czujemy się bardzo dobrze i z naszymi koncepcjami odnośnie do ochrony chemicznej, bezpieczeństwa żywności oraz ochrony osobistej możemy bardzo pomóc polskim rolnikom – argumentował Ch. Dumont. W przyszłości w ofercie BCS znajdą się także biologiczne środki uzupełniające programy integrowanej ochrony, która z założenia jest połączeniem wszystkich dostępnych, znanych obecnie metod: agrotechnicznej, genetycznej, biologicznej i chemicznej, w celu produkcji żywności pochodzenia roślinnego bezpiecznej dla środowiska i konsumenta.<br>W 2013 r. wchodzi w życie ustawa o środkach ochrony roślin*. Jak informowała Małgorzata Surawska (fot. 2), Dyrektor Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin MRiRW, nie należy spodziewać się rewolucji. Wielu polskich ogrodników prowadziło już bowiem produkcję odpowiedzialnie i racjonalnie, uwzględniając zasady, o których traktują nowe przepisy. Resort rolnictwa określił trzy obszary działania, zmierzające do wdrożenia integrowanej ochrony roślin:<br><ul><br><li>upowszechnianie wiedzy;</li><br><li>dostarczanie rolnikom programów komputerowych (np. w ramach portali informacyjnych) wspomagających w podjęciu decyzji odnośnie do rozpoczęcia lub zaniechania zabiegów ochrony;</li><br><li>szkolenia (ramka) dla sprzedających i użytkowników środków ochrony roślin, także osób doradzających rolnikom.</li><br></ul><br>Obecny w Ossie główny inspektor ORiN – Tadeusz Kłos, apelował o przestrzeganie przepisów dotyczących ochrony roślin, zwłaszcza jeśli ogrodnicy zamierzają eksportować towar do krajów trzecich, np. do Federacji Rosyjskiej. Każde potknięcie działa na naszą niekorzyść. Powinniśmy na etapie produkcji uwzględniać wymogi państw-importerów, aby nie utracić rynków i marki – sugerował T. Kłos. Trudności w eksporcie owoców i warzyw do FR nadal związane są głównie z niezharmonizowaniem wartości najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości (NDP) środków ochrony roślin, azotanów i azotynów na i w płodach rolnych. Wciąż normy europejskie różnią się od tych w FR (tabela).<br>Przyczynami kwestionowania dostaw polskich owoców i warzyw bywają także stwierdzane w nich organizmy, które należą do kwarantannowych, np. owocówka południóweczka (<em>Grapholita molesta</em>) żerująca na śliwach, gruszach, jabłoniach, a także skośnik pomidorowy (<em>Tuta absoluta</em>) na pomidorze. Aby uniknąć kłopotów, zalecono dodatkowe kontrole tych towarów przeznaczanych na eksport.<br><h3>Zagrożenia ze strony agrofagów</h3><br>Prognozowanie zagrożeń ze strony agrofagów na nadchodzący sezon jest, jak zwykle, bardzo trudne. Prof. dr hab. Piotr Sobiczewski (fot. 3) z IO zachęcał ogrodników do korzystania z profesjonalnej diagnostyki, którą m.in. oferuje kierowany przez niego zespół specjalistów. Niejednokrotnie objawy wywoływane przez różne czynniki bywają bardzo podobne, co prowadzi do pomyłek w doborze środków, w efekcie do poniesienia kosztów ochrony bez oczekiwanych rezultatów. Dla przykładu – wyniki analizy laboratoryjnej mogą wskazać czy zmiany na pędach są wywołane przez sprawcę zarazy ogniowej, raka bakteryjnego, raka drzew owocowych, czy może zgorzeli kory. Wykorzystując tę możliwość, można także stwierdzić, czy przyczyną objawów brunatnej zgnilizny na owocach drzew pestkowych nie jest przypadkiem nowy w Polsce, kwarantannowy organizm <em>Monilinia fructicola</em>.<br>P. Sobiczewski informował także o innych nowych zagrożeniach ze strony patogenów. Najprawdopodobniej pojawiły się nowe rasy grzyba Venturia inaequalis (sprawcy parcha jabłoni), z którymi walka może być utrudniona. Stwierdzono przełamanie odporności u odmian jabłoni: ‘Ariva’, ‘Biogolden’, ‘Gold Star’, ‘Topaz’, uważanych dotychczas za odporne na tę chorobę.<br><h3>Eliminacja szkodników w sadach</h3><br>Dr Alicja Maciesiak (IO) przestrzegała sadowników, że część z zarejestrowanych akarycydów od kilku lat wykazuje obniżoną skuteczność w stosunku do przędziorków (m.in. Apollo 500 SC, Nissorun 050 EC), a dodatkowo z „Programu Ochrony…” ubywa środków (w 2012 r. wycofano Omite 30 WP, Omite 570 EW) i trudno jest prowadzić odpowiednią ich rotację. Walka z roztoczami jest zdecydowanie łatwiejsza wiosną, gdy w poszczególnych fazach rozwoju drzew występuje mniej stadiów rozwojowych każdego z gatunków szkodników. Do ochrony przed przędziorkiem owocowcem prelegentka polecała na początku fazy zielonego pąka kwiatowego, tuż przed wylęganiem się larw z jaj zimowych stosowanie środków zawierających oleje parafinowe (Treol 770 EC, Catane 800 EC, Promanal 60 EC), które użyte 1 raz w wielu sadach eliminują problemy z przędziorkiem w dalszej części sezonu. Termin każdego kolejnego opryskiwania w ciągu sezonu wegetacyjnego powinien być określony na podstawie lustracji przeprowadzonej w sadzie i gdy liczebność przędziorków przekroczony próg zagrożenia (patrz PORS 2013). A. Maciesiak polecała stosowanie dwóch nowych akarycydów dostępnych na rynku: Zoom 110 SC i Sumo 10 EC. Pierwszy z nich Zoom 110 EC (s.cz. etoksazol) prelegentka zalecała stosować od fazy zielonego do różowego pąka kwiatowego jabłoni, na początku wylęgania się larw przędziorka owocowca (wykazuje on także działanie jajobójcze i ogranicza płodność samic, nie zwalcza jednak osobników dorosłych). W celu zwalczenia jaj i larw letniego pokolenia przędziorka owocowca środek należy stosować w okresie wzrostu zawiązków owoców. Sumo 10 EC (s.cz. milbemektyna) należy stosować od pełni kwitnienia przez maksymalnie 4 tygodnie (skuteczność jest wtedy najwyższa i utrzymuje się nawet do 6 tygodni po zabiegu). Zwalcza wszystkie stadia rozwojowe przędziorków.<br>Dr Zofia Płuciennik (IO) podsumowała ostatnie dwa sezony – 2011 i 2012 – pod względem zagrożenia wynikającego z obecności owocówki jabłkóweczki i zwójek liściowych w sadach zaznaczając, iż w 2011 r. liczba owoców uszkodzonych przez gąsienice zwójek wpłynęła na obniżenie plonu handlowego nawet o kilkanaście procent. W 2012 r. sadownicy prowadzili bardziej racjonalną ochronę, a terminy zabiegów w dużym stopniu ustalano na podstawie odczytu liczby odłowionych motyli w pułapki feromonowe. W opinii prelegentki zwalczanie owocówki jabłkóweczki w integrowanej ochronie nie powinno przysporzyć sadownikom trudności, gdyż do dyspozycji mają oni 12 najnowszej generacji insektycydów (m.in. Mospilan 20 SP i Coragen 200 SC do stosowania na początku lotu motyli w okresie składania jaj, Affirm 095 SG, Reldan 225 EC do stosowania w okresie składania jaj i na początku masowego wylęgania się larw oraz Calypso 480 SC, Runner 240 SC i SpinTor 240 SC do zwalczania gąsienic). Większość tych środków ogranicza także populacje zwójek liściowych. Jednym z narzędzi w integrowanej ochronie jest także Ecodian-CP VP produkt wykorzystujący w swoim mechanizmie działania dezorientację samców. Przestrzeganie zasad rotacji również nie jest trudne, gdyż zarejestrowane obecnie insektycydy reprezentują aż 7 grup chemicznych – podkreśliła Z. Płuciennik. Wszystkie insektycydy zalecane do integrowanej ochrony powinny być bezpieczne dla fauny pożytecznej w sadach i przyjazne dla środowiska.<br>Z danych przedstawionych przez mgr Krystynę Jaworską wynika, iż liczebność i zagrożenie sadów gruszowych ze strony miodówki gruszowej plamistej w 2012 r. były mniejsze niż w latach poprzednich. W dużej mierze przyczyniła się do tego rejestracja dwóch insektycydów: Acaramik 018 EC (s.cz. abamektyna) i Movento 100 SC (s.cz. spirotetramat). W sadach, gdzie były one stosowane w ub.r. populacja zimujących form szkodnika została znacznie obniżona i tym samym nie będzie konieczne zwalczanie tego gatunku miodówki w okresie bezlistnym. W dalszej części, przed kwitnieniem prelegentka polecała zastosować Dimilin 480 EC w dawce 0,3 l/ha lub tuż po kwitnieniu ten sam środek albo środki zawierające abamektynę. Prelegentka przypominała sadownikom, że z zaleceń ochrony gruszy został wycofany zoocyd Actara 25 WG. W 2012 r. na początku wylęgania się larw miodówek (koniec maja/początek czerwca) dobre efekty uzyskano po stosowaniu środka Movento 100 SC w dawce 2,25 l/ha, który jeszcze 2–3 tygodnie po zabiegu hamował rozwój larw szkodnika. Latem i jesienią populacja miodówki gruszowej plamistej jest ograniczana przez drapieżców i parazytoidy, jednakże jest to możliwe tylko w tych sadach, gdzie ochrona prowadzona jest w sposób racjonalny, przy użyciu środków selektywnych. K. Jaworska poinformowała także, iż w sadach gruszowych wzrasta liczebność miodówki gruszowej czerwonej, co jest efektem zaprzestania stosowania niektórych ś.o.r. Jej szkodliwość jest jednak niewielka, w dużym stopniu osobniki tego gatunku są pasożytowane.<br><h3>Nowe środki w integrowanej ochronie</h3><br>Jak informował Mirosław Korzeniowski (fot. 4) z Bayer CropScience, obecnie w etykiecie środka Aliette 80 WG (s.cz. fosetyl glinu) widnieje zapis o zastosowaniu w uprawie jabłoni i gruszy celem ochrony drzew przed zgnilizną pierścieniową podstawy pnia (Phytophtora cactorum) w okresie kwitnienia drzew w stężeniu 0,5% do ich podlewania (zabieg powtórzyć po miesiącu). Ponieważ środek ten wykazuje działanie przeciwko chorobom bakteryjnym przez indukowanie odporności w roślinie (PDE; ang. plant defence enhancement), stosowany zapobiegawczo (3–7 dni przed infekcją) wykazuje skuteczność w zwalczaniu zarazy ogniowej na kwiatach, pędach i zawiązkach owoców. W Belgii rejestracja Aliette 80 WG została w połowie 2012 r. rozszerzona z uwzględnieniem ochrony jabłoni i gruszy także przed Pseudomonas syringae, zarówno do stosowania zapobiegawczego, jak i interwencyjnego (np. po opadzie gradu) w dawce 3,75 kg/ha (2,5 kg/ha powierzchni liści). Badania szklarniowe wykonane w 2012 r. w IO wykazały, iż Aliette 80 WG jest selektywny w stosunku do płatków kwiatowych jabłoni odmian ‘Idared’ i ‘Šampion’, a także, że jego fitotoksyczność jest niższa niż środków miedziowych. M. Korzeniowski podkreślił, iż Aliette 80 WG, po rozszerzeniu rejestracji, może być cennym narzędziem do ograniczania wystąpienia zarazy ogniowej i innych chorób jabłoni w sadach z integrowaną produkcją owoców.<br>W ubiegłym roku na rynku polskim zaistniał nowy środek owadobójczy Movento 100 SC (s.cz. spirotetramat), który może być używany do ograniczania populacji szerokiego spektrum szkodników jabłoni (bawełnica korówka i inne mszyce, pryszczarki i czerwce), gruszy (mszyce, miodówki, pryszczarki), drzew i krzewów ozdobnych oraz warzyw – informował Tomasz Gasparski z Bayer CropScience. Prelegent podkreślał, iż najskuteczniejszą ochronę można uzyskać wtedy, gdy środek jest aplikowany na najmłodsze stadia rozwojowe szkodników (hamuje biosyntezę tłuszczów). W uprawie gruszy w 2012 r. w zwalczaniu miodówek najlepsze wyniki uzyskano, gdy Movento 100 SC (dawka 2,25 l/ha) zastosowano na podstawie wyników lustracji, w pierwszych dniach czerwca. Środek naniesiony w pierwszej dekadzie czerwca ograniczył także populacje pryszczarków i mszyc (można stosować tylko jeden raz w sezonie). W sadach jabłoniowych, Movento 100 SC zastosowany celem ograniczenia pryszczarka jabłoniaka skutecznie zredukował także populację mszyc (3. dekada maja). Zabieg przeciwko bawełnicy korówce w 2012 r. wykonany w 2. dekadzie czerwca przyniósł najlepsze efekty. Jak podkreślił T. Gasparski, mimo, iż środek Movento 100 SC nie jest obecnie zarejestrowany przeciwko pordzewiaczowi jabłoniowemu i przędziorkom, przeprowadzone obserwacje pokazały, że skutecznie redukuje także populacje tych szkodników.<br><h3>Groźne choroby</h3><br>Dr Beata Meszka (fot. 5) z IO podsumowała wyniki uzyskane w projekcie Life+, w którym doświadczano działania aktywnej pary o temperaturze 60–70°C w odkażaniu gleby w celu ograniczenia patogenów i szkodników glebowych na plantacji matecznej w szkółce truskawki, a uzyskane wyniki porównywano do tych uzyskiwanych z zastosowaniem substancji czynnych: dazomet, chloropikryna i metam sodowy. Werticilioza (wywoływana przez <em>Verticillium dahliae</em>), której nasilenie w 2012 r. było bardzo duże, została znacznie zredukowana zarówno po zastosowaniu aktywnej pary, jak i metody chemicznej, co gwarantuje uzyskanie zdrowego materiału nasadzeniowego produkowanego w szkółkach np. truskawek. Dobre wyniki (skuteczność 85%) uzyskano także w tych kombinacjach doświadczalnych, gdzie zastosowano fumiganty: Nemasol 510 SL i Basamid 10 GR w niższych niż zalecane dawkach, co oznacza, iż dawki te mogą być obniżone bez ujemnego wpływu na skuteczność zabiegu. Po przeprowadzeniu fumigacji, w glebie znacznie wzrosła także liczebność bakterii: <em>Pseudomonas</em> spp. i <em>Bacillus</em> spp. W wyniku odkażania gleby, zarówno chemicznie, jak i przy użyciu aktywnej pary, na plantacji matecznej truskawek obserwowano mniejsze zachwaszczenie (także chwastami wieloletnimi jak babka, ostrożeń polny i skrzyp polny) oraz zwiększoną liczbę wytwarzanych rozłogów, a liczba uzyskanych sadzonek była 2–2,5-krotnie wyższa niż z roślin w kombinacji kontrolnej. Prelegentka podkreśliła, iż zastosowanie aktywnej pary nie przyniosło jednak oczekiwanych rezultatów w zwalczaniu populacji szkodliwych nicieni.<br>W efekcie mroźnej i w wielu rejonach kraju bezśnieżnej zimy 2012 r. w sadach drzew pestkowych uszkodzonych zostało wiele drzew, szczególnie tych w słabej kondycji, chorych (rak, drobna plamistość drzew pestkowych). Drzewa takie są w większym stopniu niż zdrowe narażone na wystąpienie m.in. srebrzystości liści drzew pestkowych czy leukostomozy drzew pestkowych, o czym informowała sadowników mgr Agata Broniarek-Niemiec (IO). Pędy lub całe drzewa z objawami srebrzystości liści powinny być usunięte i spalone, gdyż nie ma skutecznej metody zwalczania tej choroby. Podobnie w przypadku leukostomozy, która w młodych sadach brzoskwiniowych czy morelowych może doprowadzić do zamierania drzew. W sadach drzew pestkowych zaleca się po cięciu i gradobiciu stosować Topsin M 500 SC (s.cz. tiofanat metylu). Drzewa osłabione przez mróz są także w większym stopniu porażane przez bakterię Pseudomonas syringae, która w młodych sadach może doprowadzić nawet do zamierania całych drzew. Metodą ograniczającą tę chorobę jest wczesnowiosenne opryskiwanie drzew środkami miedziowymi, a w późniejszym okresie zabezpieczanie ran na drzewach po wycięciu porażonych konarów i pędów pastą Funaben Plus 03 PA z dodatkiem środka miedziowego.<br><em>* podpisana 27 marca br. przez prezydenta RP</em><br><em>fot. 1–5 K. Kupczak</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652710.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 13 Jun 2013 07:25:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/w-kierunku-integrowanej-ochrony-2637319</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mechaniczny zbiór jabłek i gruszek</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/mechaniczny-zbior-jablek-i-gruszek-2637318</link>
			<description>Zbiór jabłek i gruszek można już zmechanizować – dotyczy to nie tylko owoców kierowanych na cele przetwórcze, ale i deserowych. Kilka lat temu na rynku pojawiły się maszyny umożliwiające wykonanie tego pracochłonnego zabiegu. Do zbioru jabłek z drzew przeznaczone są specjalistyczne maszyny wyposażone w kilka podajników taśmowych służących do odbierania zerwanych owoców i transportowania ich do napełniarki, a następnie skrzyniopalety. Zbiór jabłek spod drzew odbywa się z kolei przy użyciu specjalnych samojezdnych kombajnów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659923.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659923.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Pluk-O-Trak podczas zbioru jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659924.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659924.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Trzykołowa maszyna do zbioru jabłek z
<br>drzew firmy Z</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659925.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659925.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Kombajn Tecnofruit CF 105</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659926.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659926.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Samojezdna maszyna do zbioru owoców AGILE włoskiej firmy POMAC</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659927.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659927.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Kombajn OB 100A do zbioru jabłek przemysłowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659928.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659928.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Samobieżna maszyna Krauß model SF 1000 A
<br>do zbioru jabłek spod drzew</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Dla jabłek deserowych</h3><br>Pluk-O-Trak jest maszyną do zbioru owoców, która została specjalnie zaprojektowana do obsługi nowoczesnych sadów (fot. 1). Niewątpliwą zaletą maszyny jest zbiór owoców z całego drzewa równocześnie, bez konieczności stosowania innego systemu zbioru, co znacznie przyspiesza i usprawnia ten proces oraz wpływa na zmniejszenie wymaganego nakładu pracy. Firma Munckhof (jej przedstawicielem w Polsce jest firma Karcz z Sandomierza) proponuje dwa modele Pluk-O-Traka – Junior i Senior. Pierwszy z nich (Junior) przeznaczony jest do zbioru owoców z drzew o wysokości do 3,5 m i o szerokości międzyrzędzi do 3,5 m. Umożliwia pracę 4 osobom. Senior natomiast jest większą maszyną, przeznaczoną do zbioru jabłek z drzew o wysokości do 4 m i międzyrzędzi o szerokości 4 m. Do obsługi urządzenia potrzeba 8 osób. Całkowita szerokość maszyny wynosi zaledwie 1,3 m. Pluk-O-Trak wyposażony jest w układ przenośników taśmowych (4–6) i obrotową napełniarkę do skrzyniopalet. Osoby pracujące na podestach i na poziomie gruntu układają zerwane owoce bezpośrednio na przenośniki taśmowe, które znajdują się w ich zasięgu. Stąd owoce przenoszone są do napełniarki z opakowaniem zbiorczym. Takie rozwiązanie ogranicza ryzyko uszkodzenia jabłek, dlatego Pluk-O-Trak przeznaczony jest do zbioru owoców kierowanych do długotrwałego przechowywania.<br>Z Pluk-O-Trakiem może współpracować przyczepa służąca za przenośnik pustych skrzyniopalet (w przypadku Juniora) lub dwupoziomowy przenoś-<br>nik skrzyniopalet pustych i zapełnionych (do współpracy z Seniorem). W przypadku zapełnionych owocami skrzynek istnieje możliwość zsunięcia ich z dolnego podestu do międzyrzędzia.<br>Pluk-O-Trak zasilany jest przez silnik benzynowy o mocy 13 KM, co w połączeniu z hydraulicznym VARIOMATEM i dwubiegową skrzynią umożliwia płynną regulację jego prędkości w zakresie 0–4 km/h.<br><h3>Dwa w jednym</h3><br>Niektóre modele maszyn do zbioru owoców wyposażone w przenośniki taśmowe i napełniarkę skrzyniopalet można, po demontażu pewnych elementów, używać jako <a href="https://www.sad24.pl/tag/platformy-sadownicze/">platformy sadownicze</a> i wykorzystywać w sadzie do różnych prac na wysokości, np. przerzedzania zawiązków owocowych, cięcia zimowego i letniego drzew, montażu bądź demontażu osłon przeciwgradowych. Większość z nich jest wyposażona (lub jest to w opcji dodatkowej) w sprężarkę umożliwiającą podłączenie sekatorów pneumatycznych.<br>Maszyna firmy ZUCAL (fot. 2). Zastosowano  w niej napędzane, skrętne przednie koło. Z kolei na tylnej osi istnieje możliwość zamontowania kół o różnym rozmiarze, co poprawia trakcyjność maszyny i jej stabilność, a także zapewnia bardzo dobrą zwrotność w sadzie. Niezależne hydrauliczne podnoszenie przodu i tyłu maszyny oraz możliwość wychylania całej platformy na boki sprawiają, że maszyną można poruszać się i pracować na skłonach o nachyleniu do 20%, z zachowaniem poziomu platformy roboczej. Wysuw i wysokość balkonów bocznych są regulowane. Przy użyciu tej maszyny podczas zbioru owoców może jednocześnie pracować 6 osób, a każda z nich w ciągu godziny zbiera około 300 kg jabłek. Maszyna jest przystosowana do pracy z przyczepą do transportu pustych skrzyń. Jednostkę napędową stanowi silnik Perkinsa (19 KM) umożliwiający poruszanie się w dwóch zakresach prędkości – do 0,5 km/h i 0,3–5 km/h.<br>Po zdemontowaniu górnej części maszyny (elementów do przenoszenia i układania owoców), można używać jej jako platformy sadowniczej. Ma dwa balkony, które stanowią platformę dla pracowników wykonujących różne prace w sadzie. Istnieje też możliwość zamontowania dodatkowej centralnej platformy, która pozwala pracować na wysokości 2,5 m nad ziemią. Otwiera to pole do wykorzystania maszyny nie tylko podczas zbioru, ale również w trakcie wykonywania innych prac w sadzie.<br>Tecnofruit CF 105 to kombajn do zbioru jabłek i gruszek włoskiej firmy Frumaco Europe, który znajduje się w ofercie kilku polskich firm sprzedających maszyny dla sadowników. Kombajn Tecnofruit CF 105 (fot. 3) może być wyposażony w 4–6 podajników pasowych z możliwością regulacji góra/dół, prawo/lewo oraz możliwością regulacji prędkości ich przesuwu, niezależnie od prędkości jazdy i prędkości obrotowej silnika. Napełniarka skrzyniopalet, współpracująca z głównym podajnikiem pasowym, wyposażona jest w czujnik poziomu napełnienia skrzyni, który po jej zapełnieniu daje sygnał dźwiękowy. Wypełniona owocami skrzynia jest hydraulicznie opuszczana na współpracującą z Tecnofruit przyczepę lub na ziemię. Na kombajnie, dzięki zastosowaniu balkonów bocznych, może pracować do 6–8 osób na 3 poziomach. Istnieje możliwość zamontowania kontenera na owoce przemysłowe, który pozwoli na ich jednoczesny zbiór z owocami deserowymi, wpływając na oszczędność czasu i ograniczenie kosztów.<br>W kombajnie możliwy jest też szybki demontaż linii napełniającej, dzięki czemu może on być wykorzystywany również jako platforma sadownicza.<br>Pomac Agile. Samojezdną maszynę do zbioru owoców AGILE włoskiej firmy POMAC ma w ofercie firma Eurosad s.c. z Konar koło Warki<br>(fot. 4). Maszyna wyposażona jest w 4 transportery taśmowe oraz silnik 25 KM. Zastosowano w niej napęd hydrauliczny na cztery koła, obie osie są skrętne niezależnie, co zapewnia bardzo dobrą zwrotność maszyny, a niskie umiejscowienie środka ciężkości – stabilność.<br>Jeśli wyposażymy maszynę w autopilot, kierowanie nią staje się całkowicie zautomatyzowane. Agile podczas pracy w sadzie pobiera rozstawione wcześniej w międzyrzędziach puste skrzyniopalety przez zamontowany z przodu podnośnik zaopatrzony w rolki. Skrzynia ustawiana jest na obrotowej podstawie napełniarki, która, obracając się podczas pracy oraz dzięki podnoszonej automatycznie głowicy układającej, zapewnia równomierne i płynne napełnianie opakowania bez narażania owoców na uszkodzenia. Po napełnieniu skrzynia przemieszczana jest na tylną windę, a następnie opuszczona na murawę za poruszającą się maszyną. W przypadku Agile nie ma konieczności używania przyczep do transportu pustych skrzyń za maszyną.<br>Wydajność zbioru przy użyciu tej maszyny jest większa niż podczas zbioru ręcznego – jeden pracownik może zebrać nawet do 350 kg owoców/godz., co przy 6 osobach pracujących na maszynie osobach daje około 2 t/godz.<br>Po demontażu transporterów (czynność ta zajmuje około 60 minut) urządzenie staje się platformą sadowniczą.<br><h3>Dla jabłek przemysłowych</h3><br>Kombajn OB 100A (fot. 5) to maszyna przeznaczona do zbioru jabłek przemysłowych, wyprodukowana przez niemiecką firmę Feucht-Obst-<br>technik. Znajduje się ona w ofercie firmy ACTIV z Belska Dużego.<br>Jest to samojezdna maszyna o napędzie na wszystkie koła, umożliwiająca zbiór owoców spod drzew (w zależności od ich ilości) od 2,5 do 8 t/godz., przy 99% skuteczności (niezależnie od wielkości owoców). Zbiór jabłek kombajnem może odbywać się bez względu na wysokość trawy pod drzewami (3–35 cm). Maszyna wyposażona jest w wałek z gumowymi łopatami służącymi do nagarniania jabłek pod kosz zbierający, z którego przez system szczotek pozbawiających je zanieczyszczeń i liści, są one podawane pasem transmisyjnym do skrzyniopalety znajdującej się za maszyną na specjalnie zaprojektowanej przyczepce. Istnieje możliwość montażu dwóch wałków nagarniających co sprawią, że kombajn może pracować w sadach o rozstawie rzędów 4 i więcej metrów. Regulacja zarówno łopat nagarniających owoce, jak i rozładunek zebranych owoców jest sterowany hydraulicznie.<br>Maszyna wyposażona jest w silnik o mocy 18 KM firmy B&amp;S. Jej szerokość robocza wynosi 100 cm. Wysokość rozładunku to 260 cm, a pojemność skrzyni – 650 l. Maszyna ma na wyposażeniu również pakiet dodatków ułatwiających pracę operatora, m.in. światła, blokadę mechanizmu różnicowego, licznik roboczogodzin.<br>Model OB 80 jest maszyną przeznaczoną do zbioru jabłek w sadach o mniejszej rozstawie międzyrzędzi, do 3,5–4 m. Ma silnik B&amp;S o mocy 16 KM. Jej szerokość robocza wynosi 80 cm, objętość zasobnika – 280 l, a wydajność, którą podaje producent – 1,5–4 tony. OB 80 ma dwie wersje. Podstawowa jest obsługiwana i kierowana przez operatora idącego za nią, natomiast OB 80 R, podobnie jak OB 100 jest maszyną samojezdną.<br>Krauß model SF 1000 A. Inną propozycję do zbioru jabłek spod drzew stanowi samobieżna maszyna Krauß model SF 1000 A, którą ma w ofercie firma Agro-Tur z Opola Lubelskiego (fot. 6). Może być ona napędzana silnikiem benzynowym lub diesla, a wydajność zbioru jabłek wynosi 1,5–5,0 t/godz. Maszyna ta wyposażona jest w wygarniacz jabłek oraz dwa przeciwbieżne walce czyszczące, które umożliwiają zbiór owoców z podłoża w każdych warunkach atmosferycznych. Zbiornik o pojemności 400 kg i wysokości podnoszenia do 250 cm pozwala z kolei na szybkie i skuteczne ładowanie zebranych owoców nawet do samochodu ciężarowego.<br><em>fot. 1, 2, 5, 6 A. Łukawska<br>fot. 3 S3 System (T. Soska)<br>fot. 4 Eurosad s.c. (A. Przybyszewski)</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652709.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 13 Jun 2013 07:22:43 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/mechaniczny-zbior-jablek-i-gruszek-2637318</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dokarmianie sadów po zbiorach owoców</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/dokarmianie-sadow-po-zbiorach-owocow-2637317</link>
			<description>Gdy skończą się sadownicze „żniwa” jesteśmy tak wyczerpani trudami sezonu, że często mamy chęć zapomnieć o drzewach, zamknąć komory i wyjechać na miesiąc gdzieś na koniec świata… (uściślając: do cieplejszych krajów). Drzewa w sadzie też chciałyby odpocząć, ale muszą się spieszyć z przygotowaniem do zimy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659921.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659921.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659922.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659922.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Co się zmienia z chwilą zbioru owoców?</h3><br>Przyroda tak to urządziła, że drzewa robią wszystko, aby wykarmić znajdujące się na nich owoce. Dlaczego? Bo tam są nasiona mogące zapewnić przetrwanie gatunku. Dopiero po ich oberwaniu jest czas na zadbanie o własną kondycję przed zimą. Czasu tego w przypadku odmian zimowych jabłoni jest bardzo mało, w dodatku warunki nie za bardzo sprzyjają – dni są krótkie, jest coraz zimniej i coraz mniej światła. Ponadto wystarczą 2 lub 3 noce z przymrozkami i przechłodzeniu ulega ogonek liściowy, wytwarza się warstwa odcinająca liść od pędu, a to kończy wycofywanie składników pokarmowych z liści do części stałych drzewa. Nic więc dziwnego, że gdy zdarzy się nam opóźnić zbiory odmiany ‘Šampion’ (np. z powodu słabego wybarwienia lub niewyrośnięcia jabłek), zwłaszcza w sezonie bardzo obfitego owocowania, a później trafi się ostra zima, często wiosną okazuje się, że drzewa mocno ucierpiały od mrozów, gdyż wymęczone nie zdążyły przygotować się do zimowania. Pamiętajmy też, że jesienią ciągle trwa proces budowy pąków kwiatowych. Jeśli rośliny w tym czasie są wyczerpane i ogłodzone, nie można spodziewać się w następnym sezonie dobrego owocowania. Nawet jeśli pięknie zakwitną, to jakość kwiatów jest zazwyczaj gorsza i można spodziewać się masowego osypywania się zawiązków jeszcze przed opadem czerwcowym. Dlatego nie powinniśmy opóźniać terminu zbiorów, ani też zapominać o dokarmianiu drzew po zbiorach.<br><h3>Azot</h3><br>Do jesiennego dokarmiania wykorzystywany jest mocznik. Jest to tani i szybko działający nawóz azotowy. Angielskie badania (przeprowadzone bodajże w latach 80. ub.w.) wykazały, że jesienne nawożenie sadów azotem doglebowo, wiosną znacznie wydłużało receptywność słupków kwiatowych, zwiększając ich szansę na zapłodnienie, co bezpośrednio przekłada się na poprawę plonowania. Będzie to miało szczególne znaczenie w lata, gdy w czasie kwitnienia wystąpią warunki niesprzyjające dobremu zapyleniu i zapłodnieniu. Skoro w angielskich warunkach zdążyły zadziałać nawozy podane doglebowo, należy się spodziewać podobnego efektu w naszym klimacie przy zastosowaniu dokarmiania dolistnego.<br>Wiemy też, że dostarczenie azotu do liści sprzyja ich szybszemu rozkładowi przez mikroorganizmy po opadnięciu, co znacznie ogranicza źródło infekcji parcha jabłoni na następny sezon. Pozbiorcze dokarmianie azotem jest więc również bardzo ważnym zabiegiem fitosanitarnym, powszechnie stosowanym w naszych sadach.<br>Są jednak dwie „szkoły” jesiennego dokarmiania mocznikiem. Niektórzy zalecają wykonanie zabiegu jednorazowo w dużej dawce (stężenie 5%), gdy zaczynają opadać liście. Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują, że pomimo oparzenia liści jest to zabieg bezpieczny, niepowodujący pogorszenia mrozoodporności drzew i pąków kwiatowych.<br>Osobiście jestem zwolennikiem innej metody: podawania azotu jak najszybciej po zbiorach, 2- lub 3-krotnie, ale w mniejszych dawkach, aby<br>nie poparzyć liści. Jesienią drzewa intensywnie wycofują składniki pokarmowe do pędów. Jeśli podamy azot szybko i liście nie ulegną uszkodzeniu, to rośliny będą miały możliwość „pociągnąć” go i to w bezpośrednie sąsiedztwo pąków kwiatowych, a następnie wykorzystać wiosną. Uważam, że nie powinniśmy obawiać się sztucznego pobudzenia drzew do wzrostu i pogorszenia ich mrozoodporności, ponieważ szykują się one w tym czasie do spoczynku zimowego i dokarmianie azotem pod koniec września czy w październiku tego nie zmieni. Aby spowodować wtórny wzrost musielibyśmy zaburzyć gospodarkę hormonalną. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy drzewa do tej pory nie zakończyły wzrostu wegetatywnego, np. z powodu wcześniejszego przeazotowania. Jest to jednak rzadkość, zazwyczaj, we właściwie prowadzonym sadzie, nawet długopędy kończą swój wzrost w sierpniu.<br><h3>Bor i cynk</h3><br>To pierwiastki, którymi standardowo dokarmiamy sady jesienią w celu poprawy jakości pąków kwiatowych i lepszego zimowania roślin. Oba te mikroelementy należą do wolno przemieszczających się w roślinie, więc nie należy zwlekać z ich aplikacją. Zastosowanie nawozów borowo-cynkowych, łącznie z 5% roztworem mocznika dopiero, gdy opadają liście, moim zdaniem, jest w dużej mierze marnowaniem pieniędzy, bo drzewa nie zdążą już wycofać tych składników. Oczywiście młode pędy też mogą przyjąć pewną ilość składników pokarmowych, ale większość zostanie zmarnowana. Działanie takie  oszukuje i być może uspokaja nasze sumienie.<br><h3>Inne pierwiastki</h3><br>Oprócz wcześniej wymienionych składników pokarmowych dostarczanych po zbiorach dolistnie czasami warto sięgnąć także po inne, zwłaszcza gdy drzewa wykazywały ich niedobory w mijającym sezonie. Mam na myśli głównie magnez i fosfor. Również w ich przypadku nie należy zwlekać z zastosowaniem, a starać się wykonać zabieg jak najwcześniej, na w pełni funkcjonujące, zielone liście. Choćby z tego powodu, że fosfor podany jesienią poprawia drewnienie pędów i jakość pąków kwiatowych. A że znamy pozytywne działanie tego pierwiastka na wybarwianie się owoców, warto o nim pamiętać także przed zbiorem jabłek – wówczas jednym zabiegiem można osiągnąć kilka celów.<br><h3>Jakie nawozy stosować?</h3><br>Jeśli chodzi o azot podawany jesienią dolistnie, bezkonkurencyjny wydaje się być mocznik – jest tani i skuteczny. W przypadku innych składników pokarmowych, ważne jest, aby dotarły na miejsce przeznaczenia w odpowiednim terminie. Tylko wtedy spełnią swoją funkcję. Gdy liczy się czas, zakup nawozów z „wyższej półki” nie musi oznaczać rozrzutności. Polecam te, w których składniki pokarmowe skompleksowane są aminokwasami. Aminokwasy są obecnie najlepszym nośnikiem stosowanym w nawozach, w dodatku same również pełnią funkcję odżywczą, a rośliny pobierają je przy bardzo niskim zużyciu energii. Gdy drzewa mocno wysiliły się obfitym plonowaniem, lub ich kondycja jest słabsza z innych powodów, szczególnego znaczenia nabierają nawozy algowe, które oprócz funkcji odżywczych wykazują też działanie biostymulujące, co może zadecydować o skuteczności dokarmiania w coraz trudniejszym dla roślin okresie.<br><em>fot. 1, 2 Z. Marek</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652708.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 13 Jun 2013 07:20:08 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/dokarmianie-sadow-po-zbiorach-owocow-2637317</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>O brzoskwiniach i morelach w Sandomierzu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/o-brzoskwiniach-i-morelach-w-sandomierzu-2637331</link>
			<description>Po raz trzeci na Zamku Kazimierzowskim w Sandomierzu (14 kwietnia br.), odbyło się VI Ogólnopolskie Spotkanie Producentów Brzoskwiń i Moreli. Konferencje te organizowane są co 2 lata i dotyczą uprawy, pielęgnacji, ochrony oraz odmian i podkładek tych gatunków. Organizatorami tegorocznej imprezy były: Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach wspomagany przez Sandomierski Oddział Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach oraz Starostwo Powiatowe w Sandomierzu. Podczas spotkania można było nabyć literaturę ogrodniczą, a na stoiskach firm dostarczających środków produkcji poszerzyć wiedzę dotyczącą nawożenia i nawadniania upraw (fot. 1).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660010.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660010.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Praktyczna nauka korzystania z Serwisu Nawodnieniowego uruchomionego na stronie internetowej Instytutu Ogrodnictwa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660011.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660011.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Właścicielka firmy Cot International i hodowca odmian – Marie-Laure Eteve-Lambertin</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660012.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660012.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. ‘Bergecot‘ cov</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660013.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660013.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. ‘Sunny Cot‘ cov</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660014.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660014.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. ‘Perle cot‘ cov</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Mimo licznych uszkodzeń mrozowych po zimie 2011/2012 w sadach brzoskwiniowych i morelowych oraz opóźnionej wegetacji w sezonie bieżącym na spotkanie przybyło ok. 150 producentów, głównie z województwa świętokrzyskiego, ale także z Lubelszczyzny.<br><h3>Specyfika regionu</h3><br>List do uczestników VI Ogólnopolskiego Spotkania Producentów Brzoskwiń i Moreli od prof. dr hab. Franciszka Adamickiego, dyrektora IO w Skierniewicach, odczytał prof. dr hab. Waldemar Treder. Sandomierszczyzna, jak pisał prof. F. Adamicki, jest głównym rejonem uprawy brzoskwiń i moreli w Polsce, a decydują o tym specyficzne warunki siedliskowe, klimatyczne oraz tradycja. Brzoskwinie są uznawane za najsmaczniejsze owoce świata, morele mają wiele właściwości prozdrowotnych. Uprawa obu nie jest łatwa. Drzewa podatne są na uszkodzenia mrozowe oraz łatwo ulegają chorobom kory i drewna, kwiaty są wrażliwe na przymrozki wiosenne, a owoce w czasie dojrzewania bywają atakowane przez patogeny powodujące gnicie. To wszystko wpływa na niską produkcję tych owoców w Polsce (w 2012 r., według szacunków, zebrano zaledwie 18 tys. ton brzoskwiń), czemu dodatkowo nie sprzyjają w ostatnich latach warunki pogodowe. Spotkania takie jak w Sandomierzu pozwalają na bezpośredni kontakt naukowców z producentami i przekazanie sadownikom wskazówek wynikających z badań naukowych.<br>List od Stanisława Masternaka, starosty powiatu sandomierskiego, odczytał Stanisław Kraska, naczelnik Wydziału Rolnictwa w Starostwie Powiatowym w Sandomierzu. Starosta pogratulował wyboru miejsca organizacji VI Ogólnopolskiego Spotkania Producentów Brzoskwiń i Moreli. Zwrócił również uwagę na tradycje sadownicze oraz otwartość regionu na nowości dotyczące technologii produkcji, infrastruktury produkcyjnej oraz na liczne działania edukacyjne skierowane do producentów owoców. Podkreślił również rolę warunków klimatyczno-glebowych regionu w rozwoju sadownictwa oraz dynamikę przemian w tej dziedzinie produkcji.<br><h3>Porcja wiedzy</h3><br>O poszanowaniu zasobów wodnych oraz optymalizacji nawadniania upraw brzoskwiń i moreli mówił prof. dr hab. Waldemar Treder z IO w Skierniewicach. Uzupełnieniem tego wystąpienia było omówienie przez dr. Krzysztofa Klamkowskiego z tej samej placówki, metod pomiaru wilgotności gleby. Znajomość zawartości wody w glebie jest konieczna do optymalizacji nawadniania i uzyskania jak najlepszych efektów przy minimalnym zużyciu wody, gdyż pozwala na dostarczanie jej tylko wtedy, gdy jest to niezbędne. Inną korzyścią z kontrolowania wilgotności gleby jest niedopuszczenie do jej nadmiernego uwodnienia. Dr K. Klamkowski omówił kilka metod pomiaru potencjału wodnego gleby (tensjometryczną i grawimetryczną, pomiaru oporności elektrycznej oraz przenikalności elektrycznej).<br>O sposobach cięcia brzoskwiń, w tym pozwalających na oszczędność czasu i kosztów mówiła dr Halina Morgaś z IO w Skierniewicach. W tej placówce prowadzono badania nad uproszczonym systemem cięcia polegającym na wykonywaniu go tylko w terminie cięcia zasadniczego (tuż przed i po kwitnieniu), wycięciu zbędnych pędów, nadmiernie zacieniających koronę tj. silnie rozgałęzionych „wilków” i starszych pędów owocujących. Podany przez dr H. Morgaś sposób cięcia pozwolił na zaoszczędzenie czasu (w porównaniu do cięcia standardowego) o 2/3, ale po dwóch latach stosowania spowodował ograniczenie plonu (w zależności od odmiany od 1/3 do 1/2) oraz pogorszenie wielkości i jakości owoców. Dodatkową zaobserwowaną wadą było pogorszenie się ogólnej kondycji drzew (czyt. też str. 14).<br>Wyniki pracy zbiorowej nad selekcją podkładek generatywnych dla moreli prowadzonej przez prof. dr. hab. Edwarda Żurawicza i dr. inż. Mirosława Sitarka zaprezentował mgr inż. Marek Szymajda z IO w Skierniewicach. Siewki ałyczy powszechnie wykorzystywane w Polsce jako podkładka dla moreli wykazują niezgodność fizjologiczną z odmianami uprawnymi oraz dają liczne odrosty korzeniowe. Jako podkładki wykorzystywane są także siewki moreli, odmienne w różnych krajach. W IO w Skierniewicach, w latach 2008–2011, prowadzono badania nad wyselekcjonowaniem genotypów nasiennych do produkcji podkładek dla moreli. Oceniano m.in. te oznaczone symbolami ‘Nr 59’, ‘M 2’, ‘A 4’, ‘M 6’, ‘M 1’, ‘Nr 53’ i ‘Nr 46’ pod kątem intensywności kwitnienia oraz owocowania drzew nasiennych, wielkości pestek (liczba w tonie świeżych owoców) oraz zdolności kiełkowania nasion. Zadowalające wyniki uzyskano w przypadku genotypów ‘A 4’ i ‘Nr 46’.<br>Odmiany o największej wytrzymałości na mróz zaprezentował dr inż. M. Sitarek, podkreślając że nie wszystkie wytrzymałe na niską temperaturę są zimotrwałe. Oznacza to, że nie wszystkie odmiany dobrze znoszą występujące w Polsce zmiany pogodowe w okresie spoczynku drzew. Dotyczy to głównie okresów ociepleń i następujących po nich spadków temperatury, co często prowadzi do uszkodzeń pąków, a nawet pędów.<br>Z obserwacji 120 odmian w kolekcji Sadu Doświadczalnego w Dąbrowicach prowadzonych w latach 2006–2012 wynika, że odmianami o największej wytrzymałości na mróz i dzięki temu możliwymi do uprawy w warunkach Polski są: ‘Darina’, ‘Harostar’, ‘Kijewskij Krasen’, ‘Morela z Ukrainy’, ‘Pietropawłowskij’, ‘Poleskij Krupnopłodnyj’, ‘Veharda’ i dwie nowe polskie odmiany: ‘Dobrzyńska’ i ‘Krojczynka’. Tylko uprawa odmian o największej zimotrwałości zmniejsza ryzyko strat w sadzie w czasie surowych zim lub przymrozków wiosennych – powiedział dr M. Sitarek.<br><h3>Praktyka</h3><br>O problemach w uprawie moreli mówiła ich wieloletnia producentka Małgorzata Latusek z Sośniczan (powiat sandomierski). Uprawy sadownicze w jej gospodarstwie zajmują 30 ha, w tym morele – 3 ha. Jako gatunek najbardziej z uprawianych wrażliwy na warunki pogodowe, posadzone są na kwaterze w najwyżej położonej części gospodarstwa.<br>W 2012 r. prelegentka uprawiała też na 2 ha brzoskwinie, ale brak środków ochrony roślin oraz problemy z chorobami zmusiły ją do rezygnacji z tej uprawy. Morela, w ocenie M. Latusek, jest gatunkiem trudnym w produkcji z uwagi na ryzyko uszkodzeń mrozowych zimą i przymrozkowych wiosną. Montaż instalacji antyprzymrozkowej pozwoliłby na ochronę kwiatów i zawiązków, jednak ryzyko uszkodzeń zimowych nie pozwala na taką inwestycję – mówiła sadowniczka. Znaczny problem w uprawie moreli stanowią choroby kory i drewna, a w latach o większej ilości opadów – także te pochodzenia grzybowego. Problemy w ochronie potęguje brak środków. W gospodarstwie M. Latusek były testowane różne podkładki dla moreli. Pierwsze drzewa posadzono na ałyczy, kolejne na ‘Węgierce Wangenheima’.<br>Obie te podkładki, poza innymi wadami, charakteryzowały się niezgodnością fizjologiczną, dlatego szybko z nich zrezygnowano. Jako podkładki wykorzystywano także ‘Siewkę Rakoniewicką’ i brzoskwinię ‘Mandżurską’ oraz siewki moreli ‘Somo’ i ‘Sirena’. Najmłodsze drzewa posadzone zostały na podkładce Pumiselect®. Na jej ocenę należy jednakże poczekać. Przez lata okazało się, że nie ma także odmiany idealnej, każda ma zalety oraz wady. Owoce jednych szybko miękną (np. ‘Zaleszczycka’, ‘Sirena’) lub źle znoszą transport, inne zyskują nieatrakcyjną barwę w czasie zbioru. W ocenie producentki dobrą odmianą jest ‘Wczesna z Morden’. Zbyt owoców w latach urodzaju bywa problematyczny. Są one przeznaczane tylko na rynek świeży, a rzadko nabywane przez zakłady przetwórcze.<br><h3>Hodowla odmian</h3><br>Odmiany moreli hodowli francuskiej firmy Cot International zaprezentował Jacek Gąsior, pracujący od 27 lat w jednym z największych sadów morelowych w Europie w Les Vergers Riou – Château Pérouse i w Cot International. Prezentacji dokonał w imieniu właścicielki firmy i hodowcy odmian – Marie-Laure Eteve-Lambertin (fot. 2). Selekcja odmian w Cot International odbywa się na podstawie określonych kryteriów:<br><ul><br><li>długości okresu spoczynku i pory kwitnienia;</li><br><li>samopłodności i zgodności pyłku;</li><br><li>terminu dojrzewania owoców (w południowej Francji od początku maja do końca sierpnia);</li><br><li>regularności i obfitości owocowania (plony na poziomie 25–40 t/ha);</li><br><li>jakości owoców (smak, tekstura, soczystość, stosunek cukrów do kwasów, aromat);</li><br><li>barwy owocu i koloru rumieńca (preferowany jest jaskrawoczerwony, zajmujący 30–50% powierzchni skórki);</li><br><li>wielkości owoców (preferowane są duże – 40–50 mm, co pozwala ograniczyć koszty przerzedzania);</li><br><li>jędrności owoców i ich odporności na zabiegi okołozbiorcze (zbiór, pakowanie, przechowywanie i transport);</li><br><li>łatwości prowadzenie drzew;</li><br><li>odporności lub małej podatności na choroby (szarka, rak bakteryjny i monilioza);</li><br><li>możliwości adaptacji do różnych warunków klimatycznych.</li><br></ul><br>Zanim nowe odmiany zostaną wdrożone do produkcji ich przydatność jest oceniana w sadzie doświadczalnym należącym do Cot International oraz w zajmującym 100 ha morelowym sadzie produkcyjnym Les Vergers Riou, którego firma jest współwłaścicielem. Atrakcyjność i przydatność owoców jest oceniana przez konsumentów podczas degustacji. Jeżeli owoce zyskają ich uznanie, a odmiana dobrze sprawdza się w uprawie, wówczas trafia do produkcji szkółkarskiej równocześnie we Francji, Hiszpanii, Włoszech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii oraz Grecji.<br>Wszystkie odmiany z hodowli Cot International oznaczone symbolem „cov” są wpisane do katalogu rejestracji odmian (C.O.V. – Certificat D’obtention Végétale), co oznacza, że każda ma nadany numer, a jej rozmnażanie może odbywać się tylko za zgodą i pod kontrolą właściciela. Od 2014 r. będą one oceniane także w IO w Skierniewicach. Podczas sandomierskiego spotkania prezentowano odmiany, które mają być samopłodne i plenne: Tom Cot® (‘Toyaco’ cov), Flavor Cot® (‘Bayoto’), ‘Lady Cot’ cov, ‘Bergecot’ cov (fot. 3) oraz te wymagające zapylaczy: ‘Wonder Cot’ cov, ‘Magic Cot’ cov, ‘Lilly Cot’ cov, ‘Sunny Cot’ cov (fot. 4), ‘Perle cot’ cov (fot. 5), Vanilla Cot® Select 98, Jenny Cot® (‘Larcyd’) i nowości odmianowe hodowli szwajcarskiej: ‘Delice Cot’ (cov) HYB 3-5, ‘Swiss Red’ (cov) REG 3220, ‘Swiss Gold’ (cov) REG 4111, ‘Swiss Late’ (cov) REG 3527.<br><em>fot. 1–2 A. Łukawska<br>fot. 8–10 Cot International</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652730.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 05 May 2013 08:13:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/o-brzoskwiniach-i-morelach-w-sandomierzu-2637331</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Próby uproszczenia cięcia i formowania drzew brzoskwini</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/proby-uproszczenia-ciecia-i-formowania-drzew-brzoskwini-2637330</link>
			<description>Pod względem wymagań co do poprawności i systematyczności cięcia drzew, brzoskwinia jest wyjątkowa. W jej przypadku potrzebne jest cięcie silne oraz zdecydowane. W reakcji na ten zabieg drzewo tworzy liczne pędy jednoroczne. Jest to korzystne, gdyż prawie wyłącznie na nich znajdują się pąki kwiatowe oraz owoce. Krótkopędy na starszym drewnie brzoskwini są nieliczne i krótkowieczne.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660004.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660004.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Wyraźna dominacja "wilków" nad pozostałymi pędami, wyrosły one pod ostrym kątem, a pozostawione na rok przyszły, uniemożliwią rozwój pędów owocujących</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660005.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660005.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Poziome położenie gałęzi i nieliczne, wyrosłe na niej pędy jednoroczne gwarantują dobre plonowanie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660006.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660006.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. Na wyrastającej pionowo gałęzi pędy są bardzo liczne, a najsilniejsze znajdują się przy jej wierzchołku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660007.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660007.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Czereśnia cięta metodą Brunnera: pęd boczny został skrócony wiosną nad oczkiem "wewnętrznym", położonym na górnej stronie pędu w stosunku do miejsca cięcia, pęd wyrosły z tego oczka będzie wycięty w sierpniu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660008.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660008.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4a Korona brzoskwini ciętej w poprzednim roku sposobem uproszczonym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660009.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660009.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Ta sama korona po cięciu uproszczonym wykonanym wiosną bieżącego roku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Cięcie to konieczność</h3><br>Pędy brzoskwini z łatwością osiągają długość 150 centymetrów i więcej. Są to tzw. wilki, które są niepożądane, gdyż uniemożliwiają równomierny rozwój korony (fot. 1). Pozostawianie kilku silnych pędów, wyrastających blisko siebie, jest niewłaściwe. W miejscu ich wyrastania dochodzi do łamania się gałęzi pod ciężarem owoców. Innym zagrożeniem jest możliwość zakażenia przez choroby kory i drewna. Rozwijają się one szczególnie łatwo w ostrych kątach rozwidleń. W miejscu gdzie kilka pędów rośnie obok siebie, kora jest zgnieciona i pęka, co wyraźnie sprzyja rozwijaniu się tam patogenów. Z czasem choroby kory i drewna rozprzestrzeniają się na przyległe tkanki i nawet wycięcie chorego pędu niewiele już pomoże. Rak bakteryjny, leukostomoza czy srebrzystość liści należą do najgroźniejszych chorób brzoskwini. Zwalczanie ich jest bardzo trudne, a podstawową rolę w ograniczaniu infekcji odgrywa profilaktyka, w tym prawidłowe cięcie oraz formowanie drzew. Zabiegi te, równoważąc wzrost i owocowanie drzew, decydują też o stanie fitosanitarnym uprawy. Prawidłowo uformowane, przewiewne i dobrze oświetlone korony zapewniają długie lata obfitego plonowania.<br><h3>Jaką koronę wybrać?</h3><br>Formą najbardziej zbliżoną do naturalnej jest korona swobodna. Jej odmianą jest forma otwarta, tzw. „pucharowa”. Drzewa o tym kształcie wymagają dużo przestrzeni, nie można ich posadzić więcej niż 400–500 szt./ha. Korona otwarta zapewnia doskonałą jakość owoców, gdyż światło słoneczne dociera bez przeszkód do każdej jej części.<br>Formowanie korony otwartej, pucharowej rozpoczyna się w chwili przycinania okulanta po posadzeniu w sadzie. Jeżeli jest słaby, skracamy go na wysokości 50–60 cm od ziemi, a wszystkie pędy boczne przycinamy na 1 lub 2 oczka od podstawy. Silne okulanty mają również silne pędy boczne, wycinamy więc tylko te, które wyrastają zbyt nisko lub pod zbyt ostrym kątem i w porównaniu z innymi są wyraźnie silniejsze. Z pozostałych wybieramy 6 lub 7 najbardziej wyrównanych i lekko je skracamy. W pierwszym roku drzewko wytworzy dużo młodych i silnych przyrostów. Pędów tych nie powinno być zbyt wiele, dlatego latem (na przełomie czerwca i lipca) należy usunąć zbyt mocne, rozgałęziające się wilki. Również usunąć trzeba pędy wyrastające pod ostrym kątem. Wiosną drugiego roku z pędów bocznych drzewka wybieramy od 3 do 5 najsilniejszych, a pozostałe usuwamy.<br>Pozostawione pędy:<br><ul><br><li>nie mogą wyrastać zbyt blisko siebie (najlepiej w odległości 10–15 cm jeden od drugiego);</li><br><li>muszą być skierowane w różne strony (nie mogą rosnąć jeden nad drugim, lecz najlepiej po spirali);</li><br><li>muszą wyrastać pod dość szerokim kątem (najlepiej 45°).</li><br></ul><br>W lecie należy usuwać wilki, które będą wyrastały u podstawy gałęzi konstrukcyjnych na dnie „pucharu”, w środku korony. Gałązki owocujące pozostawiamy niecięte, a zbyt silne pędy ulistnione można uszczykiwać. Ogólnie, w pierwszych dwóch latach nie należy usuwać zbyt wielu pędów, aby nie osłabić drzewa. Od 3. lub 4. roku, kiedy konstrukcja korony jest już umocniona, wiosenne cięcie ma na celu regulowanie liczby pędów owocujących. Wnętrze korony pozostaje wolne, a na konarach konstrukcyjnych powinny równomiernie wyrastać jednoroczne pędy. Szczególną uwagę należy zwracać na wierzchołki gałęzi konstrukcyjnych, gdzie wyrastają silne przyrosty. Należy je usuwać, aby nie zacieniały dolnych partii oraz środka korony. Od chwili wejścia drzew w pełnię owocowania, w 5. lub 6. roku, cięcie będzie polegało na prześwietlaniu pędów jednorocznych oraz obniżaniu gałęzi tak, aby wysokość drzewa nie przekraczała 3 metrów.<br>Formowanie korony stożkowej jest stosunkowo łatwe i zajmuje 2 lata. Z pędów bocznych silnego, rozgałęzionego okulanta należy wybrać centralnie rosnący przewodnik i przyciąć go na wysokości 80–90 cm od ziemi. Mocne pędy boczne (3–5) skracamy o 1/3 długości. Pierwszy z nich powinien wyrastać na wysokości 40 cm od ziemi (dla stożka wysmukłego i odległości sadzenia 1,5 m w rzędzie) lub na wysokości 60 cm (dla stożka tradycyjnego i odległości 2,5 m w rzędzie). Pozostałe 2–4 pędy w okółku powinny wyrastać w odległości ok. 10–15 cm od siebie. Pędy rosnące wyżej skracamy na 2 oczka lub usuwamy całkowicie, kiedy są konkurentami dla wybranego przewodnika. W pierwszym roku najważniejszym zabiegiem jest formowanie odpowiednich kątów rozwidleń. Dolne pędy stanowiące okółek główny, należy odginać do położenia bardziej poziomego (fot. 2). Młode ulistnione pędy, wyrastające z górnego odcinka przewodnika, można odginać przy pomocy drewnianych wykałaczek (ok. 8 cm długości) zaostrzonych z obu końców. W czasie odginania pędy powinny mieć około 20 cm długości. W naszych warunkach odginanie można zaczynać już w końcu maja lub na początku czerwca. Wiosną drugiego roku na drzewku znajdujemy zbyt dużo pędów, szczególnie w górnej części przewodnika. Te konkurujące z nim należy bezwzględnie usunąć, podobnie trzeba wyciąć pędy mocne i zbyt liczne. Latem, od połowy czerwca, trzeba wycinać silne przyrosty, które będą pojawiały się pod wierzchołkiem. Pozostawiamy w tym miejscu tylko nieliczne (3–5), słabsze i nie skracamy ich. W lipcu silniejsze pędy wyrastające w środku korony, skracamy nad 5 liściem. W późniejszym wieku odpowiednim cięciem utrzymujemy stożkowy kształt, czyli wąską górę i szeroki dół korony. W wyprowadzaniu korony stożkowej przydatne jest cięcie metodą Brunnera. W tej metodzie pędy boczne skracamy zawsze nad oczkiem „wewnętrznym” (fot. 3).<br>Intensywna uprawa brzoskwini daje możliwość zwiększenia plonu całkowitego z jednostki powierzchni sadu, skrócenia czasu oczekiwania na pełne owocowanie oraz zmniejszenia kosztów prowadzenia uprawy (małe drzewa, łatwe do ochrony, cięcia i zbioru owoców). Tym niemniej i w tym systemie uprawy, cięcie jest zabiegiem praco- i kosztochłonnym. Koszty pracy związanej z cięciem stanowią poważną część całkowitych kosztów uprawy. Uproszczenie tego zabiegu mogłoby przynieść wymierne korzyści.<br>Metoda uproszczona<br>W Instytucie Ogrodnictwa podjęto próbę opracowania uproszczonego sposobu cięcia drzew brzoskwini. Polega ono na wycinaniu tylko zbędnych pędów, bez skracania tych słabszych. W pierwszej kolejności wycinane są najsilniejsze, mocno rozgałęzione „wilki”. Następnie wycina się nadmiar pędów owocujących (fot. 4).  Cięcie drzewa tym sposobem zajmuje o połowę mniej czasu w porównaniu ze standardowym. W pierwszym roku stosowania cięcia uproszczonego różnica w plonowaniu drzew była niewielka. Jednak już w drugim roku zaobserwowano słabsze kwitnienie i plonowanie oraz obniżenie jakości owoców.<br>W większości były one drobne. Pogorszyła się również kondycja młodych pędów. W koronie (zwłaszcza w środkowych i dolnych jej partiach) przybywało tych słabych i zasychających. Te niekorzystne tendencje prawdopodobnie ulegną jeszcze wzmocnieniu w kolejnym, trzecim roku stosowania cięcia uproszczonego. Opierając się na dotychczasowych obserwacjach trzeba powiedzieć, że w przypadku brzoskwini upraszczanie cięcia może być ryzykowne. Uzyskane oszczędności czasu mogą bowiem być zniwelowane przez złą jakość owoców i mniejsze plony.<br><em>fot. 1 M. Morgaś<br>fot. 2 M. Florek<br>fot. 3, 4 H. Morgaś </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652728.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 05 May 2013 08:12:03 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/proby-uproszczenia-ciecia-i-formowania-drzew-brzoskwini-2637330</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Perspektywy mechanicznego zbioru owoców pestkowych i jagodowych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/perspektywy-mechanicznego-zbioru-owocow-pestkowych-i-jagodowych-2637329</link>
			<description>Produkcja owoców pestkowych oraz jagodowych odgrywa w Polsce dużą rolę gospodarczą. Zbiory wiśni, porzeczek i aronii wynoszą około 700 tysięcy ton rocznie, a znaczna ich część (ok. 70%) jest przetwarzana i eksportowana poza granice kraju. Utrzymanie dotychczasowej wysokiej pozycji na światowym rynku wymaga stosowania nowoczesnych, kompleksowych technologii uprawy, dostosowanych do mechanicznego wykonywania najbardziej pracochłonnych czynności, w tym zbioru owoców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659998.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659998.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Kombajn zaczepiany do zbioru malin jesiennych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659999.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659999.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Agregat otrząsająco-czyszczący z rozwijanym ekranem chwytnym podczas zbioru śliwek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660000.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660000.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Kombajn do zbioru przemysłowych owoców pestkowych, podczas zbioru śliwek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660001.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660001.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Zbiór wiśni do pojemników ze schłodzoną wodą</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660002.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660002.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Zespół otrząsający do zbioru owoców konsumpcyjnych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660003.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660003.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Maszynowy zbiór świdośliwy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Konieczności i przeszkody mechanizacji zbioru owoców</h3><br>Ręczny zbiór owoców jagodowych (porzeczek, malin, agrestu, truskawki, borówki wysokiej) jest bardzo pracochłonny. Średnia wydajność zbioru waha się od 4 do 8 kg owoców/osobę/godz., co sprawia, że ich produkcja z przeznaczeniem do przetwórstwa na plantacjach z zastosowaniem zbioru ręcznego jest niemożliwa. Konieczne jest zatem zastosowanie maszyn do zbioru o wysokiej wydajności i jakości pracy. Zbiór wiśni i śliw, pomimo wyższych niż w przypadku owoców jagodowych wydajności uzyskiwanych przez pracowników – ok. 10 kg/godz. wiśni oraz 25 kg/godz. śliw – także wymagał będzie wprowadzenia środków technicznych ułatwiających pracę ręczną (platformy do zbioru) lub znacząco redukujących liczbę potrzebnych pracowników (otrząsarki i kombajny).<br>Duży problem w upowszechnieniu maszynowego zbioru stanowią cechy samych owoców, które wykazują wysoką podatność na uszkodzenia mechaniczne i krótki okres dojrzałości zbiorczej. Kolejny wynika z relatywnie wysokich plonów z jednostki powierzchni.<br><h3>W przyszłości</h3><br>Zapotrzebowanie na maszyny będzie wzrastało wraz z rosnącymi kosztami pracy ręcznej oraz pogłębiającymi się trudnościami w pozyskaniu odpowiedniej liczby pracowników. Zakup niezbędnych urządzeń uwarunkowany jest i będzie wielkością i możliwościami finansowymi gospodarstw oraz aktualnymi cenami odbioru owoców. Należy oczekiwać, że oprócz zaawansowanych konstrukcji, producenci maszyn ogrodniczych będą oferowali także prostsze, a tym samym tańsze urządzenia. Perspektywy umaszynowienia zbioru będą zależały od gatunku owoców – zdecydowanie łatwiejsze jest to w przypadku owoców zbieranych jednoetapowo. W przypadku zbioru wieloetapowego (malina) należy spodziewać się gorszej jakości pracy maszyn.<br><h3>Tendencje w rozwoju maszyn do zbioru owoców jagodowych</h3><br><strong>Porzeczka, agrest, aronia.</strong> Na towarowych plantacjach krzewów jagodowych zbiór prowadzony jest przy użyciu kombajnów całorzędowych i półrzędowych. Zastosowanie maszyn pozwala zwiększyć ponad 50 razy wydajność pracy osoby (do 500–600 kg/godz.) prowadzącej zbiór. Jeszcze do niedawna porzeczka czarna uprawiana była w Polsce głównie na plantacjach o powierzchni 1–3 ha, zbieranych przy użyciu ciągnikowych kombajnów półrzędowych. W związku ze spadkiem cen owoców i rosnącymi kosztami produkcji, obserwuje się postępujący proces koncentracji upraw – powstawanie dużych plantacji o powierzchni 20–100 ha, obsadzanych nowymi odmianami o mniejszych krzewach. Zbiór z takich krzewów jest utrudniony – samojezdne kombajny całorzędowe, ze względu na symetryczne usytuowanie zespołów otrząsających, nie są w stanie zebrać owoców z pędów u podstawy krzewów. Lepiej sprawdzają się ciągnikowe kombajny półrzędowe, ale ich niska wydajność jest niewystarczająca dla dużych plantacji. Istnieje więc potrzeba opracowania całorzędowego kombajnu o konstrukcji umożliwiającej efektywny zbiór z niższych krzewów. Prace nad tego typu maszyną zostały już podjęte przez jedną z polskich firm, dodatkowym ich celem jest istotne obniżenie kosztów produkcji maszyny. Obecna cena kombajnów (ok. 500–600 tys. zł brutto) stanowi barierę dla mniej zamożnych producentów owoców.<br>Innym aspektem zmian w sposobach produkcji porzeczek są trudności w ochronie plantacji wynikające z wycofywania niektórych środków chemicznych. Zwalczanie najgroźniejszego szkodnika porzeczek, wielkopąkowca porzeczkowego (<em>Cecidophyopsis ribis</em>), jest coraz trudniejsze, choć i tak było ono niezwykle trudne, nawet przy użyciu najbardziej toksycznych środków ochrony. Szansą na ułatwienie ochrony plantacji przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów produkcji może być uprawa porzeczek na gęsto sadzonych plantacjach zwanych łanowymi (30–35 tys. szt./ha). Najistotniejszą różnicą w stosunku do upraw tradycyjnych jest zbiór wykonywany w cyklu dwuletnim, polegający na wycinaniu nadziemnych części krzewów. Umożliwia to wyeliminowanie kosztów związanych z ręczną pielęgnacją oraz zmienia całkowicie zasady ochrony. Upowszechnienie nowego typu uprawy wymaga jednak opracowania nowych sposobów prowadzenia plantacji oraz wprowadzenia kompleksowego zmechanizowania prac. Czynnikiem decydującym o przyjęciu się nowej technologii będzie zapewnienie możliwości w pełni zmechanizowanego zbioru. Konieczne jest opracowanie kombajnu o zupełnie nowych zasadach działania podzespołów roboczych – wycinającego krzewy i oddzielającego od nich owoce. Można oczekiwać, że prace badawcze nad jego powstaniem rozpoczną się już w niedalekiej przyszłości.<br><strong>Malina.</strong> Maszynowy zbiór malin jest obecnie stosowany praktycznie tylko w przypadku owoców przeznaczonych dla przemysłu. Jest to spowodowane głównie specyfiką plonowania oraz niekorzystnymi właściwościami owoców. Rozłożenie owocowania w czasie wymusza zbiór wieloetapowy, maszyna musi przejeżdżać przez rzędy plantacji kilkunastokrotnie w sezonie. Powoduje to kumulowanie się strat w wyniku mechanicznych uszkodzeń pędów, obniżających ponadto zdrowotność plantacji – wnikające przez zniszczoną tkankę patogeny zwiększają ryzyko występowania u roślin chorób grzybowych. Ryzyko obniżenia zdrowotności plantacji jest eliminowane przy uprawie odmian owocujących na pędach jednorocznych, tzw. malin powtarzających. Ważną z punktu widzenia zbioru maszynowego zaletą tych odmian jest także możliwość prowadzenia plantacji bez rusztowań, co, oprócz niższych kosztów uprawy, pozwala uprościć budowę maszyn do zbioru. Kombajny zbudowane są podobnie jak maszyny do zbioru porzeczek, nie mają odchylanych na podporach rusztowania zespołów otrząsających (fot. 1). Łatwiejsze jest też uszczelnienie dolnej części krzewów, dzięki czemu straty spowodowane opadaniem owoców na ziemię są niższe.<br>Wydaje się, że w najbliższej przyszłości prace nad maszynowym zbiorem malin będą prowadzone w kierunku hodowli odmian sprzyjających prowadzeniu tego rodzaju zbioru. Nie należy spodziewać się nowych rozwiązań technicznych – produkowane obecnie modele kombajnów opierają się na wzorcach sprzed lat czterdziestu i, pomimo nie do końca satysfakcjonującej jakości pracy, nie doczekały się one istotnych zmian w budowie podzespołów roboczych. Na niższą niż w przypadku innych jagodowych dokładność zbioru wpływają głównie: znaczny udział owoców pozostających na krzewach (do 30%), straty spowodowane odrywaniem od krzewów owoców niedojrzałych (do 15%) oraz opadanie owoców na ziemię pomiędzy elementami uszczelniającymi kombajnu (do 10%).<br>Jedną z najważniejszych cech malin zbieranych kombajnami powinny być relatywnie niskie (poniżej 1,5 N) siły wiązania owoców z dnem kwiatowym. W latach, w których, z powodu trudnych warunków atmosferycznych (np. częste opady deszczu), siły wiązania owoców z szypułkami są znaczne, należy spodziewać się słabej, na poziomie 50–60% jakości zbioru. W skrajnych przypadkach pogodowych zbiór mechaniczny jest wręcz niemożliwy. Niskie siły wiązania owoców z krzewem wykazuje np. klon hodowlany maliny oznaczony numerem 95152 z Brzeznej. Jego owoce zbierane były podczas badań w prawie 80%, przy stosunkowo niewysokich, bezpiecznych dla krzewów częstotliwościach drgań otrząsaczy. Odmiana ta ma relatywnie małe owoce, co wydaje się decydować o niskich stratach spowodowanych odrywaniem owoców niedojrzałych oraz odporności owoców na uszkodzenia mechaniczne. Małe owoce są jednak wadą w przypadku konieczności zastosowania (przemiennie) zbioru ręcznego.<br><h3>Tendencje w rozwoju maszyn do zbioru owoców pestkowych</h3><br>Wiśnie i śliwy. Mechaniczny zbiór owoców pestkowych, wiśni i śliw przeznaczonych dla przetwórstwa, prowadzony jest za pomocą ciągnikowych otrząsarek oraz kombajnów zbierających w ruchu ciągłym. Praca tych pierwszych polega na otrząsaniu owoców na skutek wprowadzenia w drgania całych drzew (niskie drzewa sadów intensywnych) lub poszczególnych konarów (wysokie drzewa sadów tradycyjnych). W polskim sadownictwie wykorzystywany jest pierwszy z tych sposobów. Owoce zbierane są na ekrany chwytne, najprostsze z nich podkładane są pod drzewa ręcznie, bardziej skomplikowane urządzenia mają ekrany rozwijane i zwijane za pomocą silników hydraulicznych (fot. 2). Otrząsarki te wyposażone są w przenośniki transportowe oraz zespół separacji zanieczyszczeń w strumieniu powietrza wytwarzanym przez wentylator. Najbardziej zaawansowane technicznie rozwiązania – zestawy dwuczęściowe – składają się z dwóch równolegle przemieszczających się wzdłuż rzędu samojezdnych maszyn z ekranami chwytnymi, z których jedna wyposażona jest w otrząsacz. Niezależnie od sposobu odbioru owoców, otrząsarki wymagają zatrzymania się w momencie zbioru z każdego drzewa, co obniża ich wydajność. Wady tej pozbawione są stosowane od niedawna kombajny zbierające w ruchu ciągłym (fot. 3). Ich działanie polega na otrząsaniu owoców za pomocą zespołów palcowych wprowadzających w drgania gałęzie całej korony. Taki system wymaga jednak właściwego prowadzenia sadu, doboru odpowiednich odmian i utrzymania pożądanego kształtu korony.<br>Należy się spodziewać, że niebawem wszystkie wymienione powyżej środki techniczne będą wykorzystywane równolegle. Nowoczesne, sadzone pod kątem zbioru kombajnowego sady, pomimo ciągłego rozwoju, będą stanowiły tylko pewną część w produkcji owoców pestkowych. Mniej wydajne, ale znacznie tańsze otrząsarki będą nadal podstawowym sprzętem do zbioru wiśni i śliw w gospodarstwach o powierzchni od kilku do kilkunastu hektarów. Zastosowanie kombajnów będzie ponadto wymagało ściślejszej współpracy producentów owoców z zakładami przetwórczymi. Światowe doświadczenia pokazują, że ze względu na dużą podatność na uszkodzenia oraz intensywność oddychania owoców, znacząca poprawa jakości wiśni zbieranych maszynowo następuje wtedy, gdy zbiór odbywa się do pojemników ze schłodzoną wodą. Pojemniki mogą zmagazynować ok. 500 kg owoców, a 25% ich objętości stanowi woda. Próby ze zbiorem tą metodą prowadzono w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach (fot. 4). Jej wdrożenie wymaga jednak opracowania kompleksowej technologii, w tym rozwiązania problemów z transportem, oraz znacznego zaangażowania zakładów przetwórczych.<br><h3>Mechaniczny zbiór owoców deserowych</h3><br>Malejąca opłacalność produkcji oraz trudności z zapewnieniem wystarczającej liczby pracowników także zmuszają do prac nad maszynowymi metodami zbioru owoców pestkowych przeznaczonych do bezpośredniego spożycia. W IO rozpoczęto wstępne badania nad możliwością zbioru kombajnowego z drzew prowadzonych w formie litery „T”. Taka forma drzewa pozwala na umieszczenie przenośników zespołu odbioru i transportu otrząsanych owoców bezpośrednio pod poddanymi drganiom gałęziami (fot. 5). W ten sposób ograniczane jest ryzyko uszkodzeń mechanicznych, dzięki czemu możliwy staje się zbiór owoców przeznaczonych do bezpośredniej konsumpcji. W razie sprawdzenia się koncepcji maszyny oraz sposobu prowadzenia sadów, zaistnieje szansa na maszynowy zbiór owoców innych gatunków, w tym czereśni. Oczywiście, kompleksowa technologia takiego sposobu produkcji wymaga opracowania nowatorskich metod uprawy, właściwego transportu owoców z uwzględnieniem rodzaju opakowań oraz działań pozbiorczych, takich jak schładzanie i sortowanie.<br><h3>Mechaniczny zbiór mało znanych gatunków</h3><br>W związku z naciskami na ochronę środowiska i coraz bardziej restrykcyjnymi warunkami ochrony chemicznej, na wartości zyskują stosunkowo mało dotąd znane gatunki możliwe do uprawy na plantacjach ekologicznych, z ograniczonym lub całkowicie wyeliminowanym zastosowaniem środków ochrony roślin. Do takich gatunków należą m.in. rokitnik, jarzębina, pigwowiec, dereń czy świdośliwa. Ich owoce zawierają znaczne ilości wartościowych substancji (antyoksydantów, cukrów prostych, błonnika, pektyn i witamin), umożliwiających wykorzystanie w przemyśle przetwórczym. Mimo dużej wartości prozdrowotnej owoców, żaden z tych gatunków nie wszedł do szerokiej produkcji w Polsce, m.in. z powodu trudności w zbiorze. Jak już wspomniano, bez zmechanizowania tego etapu opłacalność produkcji owoców przemysłowych może okazać się problematyczna. Podejmowane są zatem prace nad zbiorem maszynowym. Pierwszym, zakończonym powodzeniem krokiem był zbiór kombajnowy róży. Obecnie, najbardziej perspektywiczny wydaje się zbiór świdośliwy (fot. 6). Przeprowadzone w minionym sezonie wstępne próby zbioru z wykorzystaniem kombajnu do porzeczek, dobrze rokują na przyszłość. Rozwój metody zbioru będzie wymagał stworzenia nowej, uwzględniającej pokrój krzewu konstrukcji maszyny oraz określenia parametrów pracy optymalnych dla gatunku.<br>Prace nad mechanicznym zbiorem nowych gatunków roślin owocowych przyczynią się do zwiększenia konkurencyjności polskich produktów na światowych rynkach. Jest to szczególnie ważne w dobie zwiększonej dbałości o jakość i walory zdrowotne żywności. Naturalne, pozbawione sztucznych dodatków produkty na pewno zwiększą również zainteresowanie konsumentów. Należy się spodziewać intensyfikacji prac badawczo-rozwojowych nad modyfikacją już istniejących maszyn oraz opracowywaniem nowych konstrukcji, uwzględniających specyficzne właściwości owoców nieuprawianych dotąd gatunków.<br><em><br>fot. 1–6 J. Rabcewicz</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652727.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 05 May 2013 08:08:07 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/perspektywy-mechanicznego-zbioru-owocow-pestkowych-i-jagodowych-2637329</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Najmniejsze szkodniki – coraz większy problem</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/najmniejsze-szkodniki-coraz-wiekszy-problem-2637328</link>
			<description>Szpeciele to najmniejsze szkodniki drzew owocowych, których znaczenie i szkodliwość systematycznie wzrasta. Wysysając sok z pąków, liści, pędów i zawiązków owocowych powodują zahamowanie fotosyntezy, wzrost transpiracji oraz obniżenie zawartości chlorofilu, cukrów i fosforu. Oprócz uszkodzenia liści prowadzi to do zasychania pędów, czego efektem jest ograniczenie wzrostu drzew i pogorszenie jakości owoców. Małe rozmiary szkodników i znaczne tempo ich namnażania w okresach sprzyjających warunków pogodowych, w przypadku nieuwagi sadownika może doprowadzić do obniżenia kondycji zdrowotnej drzew.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659993.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659993.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Objawy żerowania pordzewiacza jabłoniowego na liściach jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659994.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659994.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Ordzawienie skórki jabłka na skutek żerowania pordzewiacza jabłoniowego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659995.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659995.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Objawy żerowania pordzewiaczy i przędziorków</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659996.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659996.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Objawy żerowania podskórnika gruszowego na liściach gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659997.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659997.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Pędy śliwy porażone przez pordzewiacza śliwowego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Szpeciele w zależności od gatunku mają długość 0,16–0,20 mm, są więc niewidoczne gołym okiem. Obserwowane pod powiększeniem przypominają przecinki. W rzeczywistości mają kształt wrzecionowy i słomkowożółte zabarwienie. Zimują samice, w zależności od gatunku w spękaniach kory, pod nią lub w jej fałdach na krótkopędach, pod łuskami pąków, między pąkiem a pędem. Wiosną przechodzą na rozwijające się pąki i młode liście, żerują na ich spodniej stronie (na powierzchni roślin, jako wolno żyjące) lub wewnątrz tkanki liści. W zależności od gatunku i przebiegu temperatury w sezonie mają od 3 do 5 pokoleń.<br><h3>Na jabłoniach</h3><br>Dominującym gatunkiem szpeciela jest <strong>pordzewiacz jabłoniowy</strong>. Innym, który można spotkać na liściach jabłoni jest podskórnik jabłoniowy (objawy żerowania są podobne do objawów żerowaniu podskrórnika gruszowego). Ma on jednak znaczenie lokalne. Przez ostatnie kilkanaście lat pordzewiacz jabłoniowy jest uciążliwym szkodnikiem w sadach jabłoniowych. Jego liczebność znacznie wzrosła od czasu importu do Polski dużych ilości materiału szkółkarskiego po mroźnej zimie 1986/87. Spotyka się go najczęściej na odmianach: ‘Šampion’, ‘Jonagold’, ‘Idared’, ‘Elstar’, ‘Gala’, ‘Delikates’, ‘Ligol’, rzadziej na odmianach ‘Gloster’ i ‘Spartan’.<br>Szkodnik, wysysając soki z pąków sprawia, że młode liście są mniejsze od zdrowych i pomarszczone, wyglądają jak uszkodzone przez silne przymrozki. W miarę wzrostu matowieją, szarzeją i czasami przypomina to objawy srebrzystości liści. Od spodu stają się charakterystycznie brązowe i często zwijają się łódeczkowato (fot. 1). W skrajnych przypadkach liście więdną i opadają, co nie pozostaje bez wpływu na właściwą fotosyntezę i formowanie pąków kwiatowych na następny rok. Ponadto w wyniku żerowania szkodnika wzrasta transpiracja i zwiększa się wrażliwość roślin na niedobór wody. Jego żerowanie może być również przyczyną ordzawienia skórki owoców (fot. 2), zwłaszcza w okolicach zagłębienia kielichowego i słabszego ich wybarwienia. To z kolei wpływa na zmianę jakości wewnętrznej jabłek, między innymi pogarsza ich smak (następuje zmiana zawartości cukrów i substancji smakowych). Pordzewiacze są niemile widziane również w młodych sadach z uwagi na hamowanie wzrostu drzewek.<br>Próg zagrożenia jest różny w zależności od terminu lustracji. Pierwszą należy przeprowadzić już w okresie bezlistnym i można to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy polega na pobraniu z 20 drzew po jednym jednorocznym pędzie i sprawdzeniu na nich po 10 pąków (jako pierwszy należy sprawdzać 5 pąk od wierzchołka). Drugi sposób lustracji polega na przejrzeniu pędów dwuletnich. Próg zagrożenia przy pierwszej metodzie to średnio 20 osobników na pąk, przy drugiej – średnio 50 osobników na 10 cm bieżących pędu. Kolejne lustracje powinny być przeprowadzone od połowy czerwca do połowy sierpnia. Wówczas zrywa się po 10 liści z 20 drzew, do połowy lipca pobierając je ze środkowej części długopędów, później sprawdza się obecność szkodnika na 2. lub 3. liściu od góry, ponieważ przemieszcza się on z liści starszych, uszkodzonych na młodsze, atrakcyjniejsze. Szpeciele liczy się po dolnej stronie liścia, u jego podstawy, wokół nerwu głównego, na powierzchni około 1 cm<sup>2</sup>. Zwalczanie chemiczne jest konieczne po stwierdzeniu od 20 do 40 osobników na 1 cm<sup>2</sup> liścia. Lustracja nie jest łatwa, wymaga użycia lupy (o powiększeniu 30-krotnym, wówczas można dokonać lustracji bezpośrednio w sadzie) lub binokularu, co wymaga pobrania odpowiedniej próby liści z sadu. Niestety wielu sadowników nie ma takiego sprzętu, więc w praktyce często nie są oni świadomi zagrożenia do czasu pojawienia się wyraźnych objawów na liściach. A to świadczy już o bardzo dużej populacji szkodnika i utrudnionej walce.<br>Pordzewiacz jabłoniowy w wielu sadach jest zwalczany corocznie, w niektórych silnie zasiedlonych wymaga wykonania 2 lub 3 zabiegów ochrony. Jeśli sadownik od lat prowadzi zasady integrowanej produkcji, a więc świadomie dobiera selektywne insektycydy, to zazwyczaj ma mniej problemów z tym szkodnikiem. W kwaterach, gdzie był wprowadzony dobroczynek gruszowy, pordzewiacz jabłoniowy zwykle nie wymaga zwalczania.<br>Jeśli w minionym sezonie w danym sadzie szkodnik był w dużym nasileniu, o czym świadczyły charakterystyczne zmiany na liściach, wówczas ochronę wiosną należy prowadzić ze szczególną starannością.<br>Pierwszy zabieg (zgodnie z PORS polecany jest wówczas Ortus 05 SC) trzeba wykonać w fazie pękania pąków lub ukazywania się pierwszych liści, ale tylko wówczas, gdy temperatura powietrza jest wyższa niż 15°C. Jeśli jednak w danej kwaterze obok pordzewiaczy występuje przędziorek owocowiec (fot. 3) to korzystniej jest przesunąć termin zabiegu do fazy różowego pąka, kiedy pojawiają się formy ruchome tego szkodnika, które są również zwalczane przez Ortus 05 SC. Dla skutecznego ograniczania pordzewiaczy użyta dawka akarycydu powinna być wyższa z zalecanych (1,5 l/ha). Przy dużej presji ze strony tych szkodników wskazane jest wykonanie dwóch zabiegów przed kwitnieniem w odstępie 2 tygodni (ewentualnie pierwszy – przed, drugi – zaraz po zakończeniu kwitnienia). Jeżeli wiosną walka z nimi nie będzie właściwie prowadzona, w czasie przedłużających się upałów szkodniki te mogą wystąpić masowo i wówczas walkę z nim trzeba prowadzić do końca lipca lub pierwszej dekady sierpnia. Oprócz akarycydu Ortus 05 SC pordzewiacze (i przędziorki) można zwalczać także preparatami: Envidor 240 SC (polecany jest do stosowania po kwitnieniu drzew, gdy przędziorki znajdują się w optymalnej fazie rozwojowej do zabiegu), Sumo 10 EC i Magus 200 SC.<br>Ostatni jest zarejestrowany tylko do zwalczania przędziorków. Praktyka pokazuje jednak, że ogranicza również populację pordzewiaczy, choć efekt jego działania jest nieco krótszy. Szpeciele nie zostaną zwalczone po zastosowaniu akarycydów: Nissorun 050 EC, Apollo 500 SC/Plus 060 OF oraz Zoom 110 SC. Właściwości ograniczające szpeciele wykazują użyte 2 lub 3 razy na początku sezonu fungicydy siarkowe i te zawierające mankozeb. Nie powinny być one stosowane w sadach zasiedlonych dobroczynkiem gruszowym.<br>Ostatnim terminem do ograniczenia liczebności szpecieli są koniec lipca lub początek sierpnia, kiedy szkodniki zaczynają schodzić do kryjówek zimowych, najczęściej pod łuski pąków. Aby upewnić się, czy taki zabieg jest konieczny, należy ocenić w tym czasie wielkość ich populacji.<br>Obok właściwej dawki akarycydów, dla uzyskania zadowalających efektów ochrony ważne jest użycie odpowiedniej ilości wody, im więcej, tym lepiej (od 500 l do nawet 900 l/ha), szczególnie gdy populacja szpecieli jest liczna. Nie bez znaczenia są również warunki atmosferyczne w trakcie zabiegu i kilka dni po nim. Akarycydy lepiej działają w temperaturze powietrza powyżej 20°C, gdyż z tym wiąże się większa aktywność szkodników. Poza akarycydem Sumo 10 EC są to preparaty kontaktowe, a więc zmywalne przez intensywne opady. Zanim wykona się zabieg, należy zapoznać się z prognozą pogody i przełożyć na inny termin, gdy zapowiadany jest deszcz (intensywny deszcz nie jest wskazany w ciągu pierwszych 3 dni po zabiegu).<br><h3>Na gruszach</h3><br>Problemów w sadach gruszowych przysparzają coraz częściej wzdymacz i podskórnik gruszowy. Są to szpeciele, różniące się wyglądem i sposobem żerowania. W poprzednich latach brakowało preparatów do walki z nimi, czego efektem jest wzrost ich populacji. Rozwój <strong>podskórnika gruszowego</strong> (fot. 4) odbywa się w tkance miękiszowej liści. Po opuszczeniu kryjówek zimowych szkodniki szybko wgryzają się do wnętrza liścia, zatem bardzo krótko przebywają na jego powierzchni. Z uwagi na sposób żerowania zabieg przeciwko temu szkodnikowi powinien być przeprowadzony w okresie wczesnowiosennym, zanim szkodnik znajdzie się w tkance liści.<br>Objawy żerowania są bardzo charakterystyczne. Na powierzchni zasiedlonych przez szkodnika liści pojawiają się z czasem liczne wgłębienia i plamki, a następnie żółtawe i brązowe pęcherzyki. Po pewnym czasie w centrum pęcherzyków skórka pęka i widoczny jest otwór. Liście silnie zaatakowane zwykle opadają. Szkodniki żerują także na owocach powodując powstanie na ich powierzchni małych, czerwonych plamek. Bytowanie podskórnika gruszowego powoduje silne uszkodzenie pąków kwiatowych, czego konsekwencją może być obniżenie plonowania. Szkodniki zimują pod łuskami pąków. W jednym może być nawet kilka tysięcy osobników. Takie pąki są osłabione, łatwiej przemarzają, a rozwijające się z nich wczesną wiosną liście są już porażone.<br>Samice wzdymacza gruszowego po przezimowaniu zasiedlają pąki, młode liście w okresie pomiędzy zielonym pąkiem a pełnią kwitnienia drzew. Szkodniki żerują gromadnie na dolnej stronie liści w pobliżu nerwów wysysając soki, co powoduje zniekształcenie blaszek liściowych, marszczenie się ich, brązowienie spodniej strony i zaginanie brzegów do środka. Na zawiązkach owocowych przyczyniają się do ich ordzawienia i słabszego wybarwienia owoców. Żerowanie szkodników może wyhamować wzrost szczególnie w młodych nasadzeniach.<br>Skuteczne zwalczanie tej uciążliwej grupy szkodników jest możliwe tylko wczesną wiosną. Zabiegi chemiczne zwalczające podskórnika gruszowego powinny być wykonywane już w okresie pękania pąków i ukazywania się liści, najpóźniej w fazie zielonego pąka (zabieg należy przeprowadzić w ciepły, słoneczny dzień), kiedy szkodniki znajdują się na powierzchni liści, zaś w przypadku przewagi wzdymacza gruszowego opryskiwanie powinno być wykonane nieco później, pod koniec zielonego lub w początkowej fazie białego pąka kwiatowego albo tuż po kwitnieniu. W przypadku występowania obu szkodników jednocześnie, zabieg najlepiej zaplanować w fazie zielonego pąka kwiatowego. Niedawno rejestrację do zwalczania szpecieli na gruszy otrzymał Ortus 05 SC i jest to obecnie jedyny akaracyd zarejestrowany na tym gatunku sadowniczym. Oprócz szpecieli zwalcza on także przędziorki. Szkodniki te występują sporadycznie, a gdy są obecne – najlepiej je zwalczać latem.<br>Zabieg chemiczny na gruszach przeciwko szpecielom można przeprowadzić po przekroczenia progu zagrożenia stwierdzonego na podstawie lustracji sadu w poprzednim sezonie wegetacyjnym. Szkodniki te często występują placowo. W celu ich obserwacji warto skorzystać z binokularu. Podczas lustracji na obecność wzdymacza gruszowego w okresie bezlistnym (luty, marzec) należy pobrać po jednym 1- lub 2-letnim pędzie z 10 losowo wybranych drzew – próg zagrożenia to średnio 5 osobników/pąk pędu jednorocznego lub 20 szt./10 cm bieżącego pędu dwuletniego. Dla określenia presji ze strony podskórnika gruszowego pobiera się pędy 2- i 3-letnie. Ochrona jest konieczna po stwierdzeniu 20% pąków zasiedlonych przez podskórnika (szkodnik jest pomiędzy łuskami). Lustracje pod kątem obu szkodników można również wykonać kilka dni przed kwitnieniem, trzeba wówczas przejrzeć minimum 10 rozet kwiatowych, po jednej z 10 losowo wybranych drzew. Stwierdzenie średnio 30 osobników wzdymacza gruszowego na rozetę lub około 100 podskórnika powinno skłaniać do przeprowadzenia zabiegu chemicznego, ale tylko przeciwko wzdymaczowi w okresie po kwitnieniu do czerwcowego opadania zawiązków.<br>W przypadku dużej presji ze strony opisanych szkodników jeden zabieg może być niewystarczający. Niestety Ortus 05 SC można stosować tylko raz w sezonie. Wówczas sadownik powinien rozważyć introdukcję do sadu dobroczynka gruszowego (czyt. też „Informator Sadowniczy” 4/2013), który może odegrać znaczącą rolę w ograniczaniu tych szkodników i być doskonałym uzupełnieniem ochrony chemicznej (tym bardziej, że Ortus 05 SC w zaleceniach IP jest preparatem częściowo selektywnym). Efektywność walki chemicznej można ocenić przeprowadzając kolejne lustracje, w czerwcu – wrześniu (wzdymacz) i w czerwcu – sierpniu (podskórnik). O potrzebie zwalczania wzdymacza w kolejnym sezonie będą świadczyły uszkodzone w 50% liście w próbie 20 drzew, z kolei w przypadku drugiego szpeciela – obecność uszkodzonych liści na 50 drzewach w próbie 100 wybranych drzew.<br><h3>Na śliwach, wiśniach i czereśniach</h3><br>Na wszystkich gatunkach pestkowych występuje ten sam gatunek szpeciela – <strong>pordzewiacz śliwowy</strong>, choć najliczniej na śliwach (fot. 5), bo na pozostałych gatunkach obserwowany jest dopiero od kilku lat. Objawy jego żerowania są dość charakterystyczne. Na młodych pędach śliw powstają marmurkowe, ceglastoczerwone przebarwienia i pękające skorkowacenia. Wierzchołki pędów mają skrócone międzywęźla. Często tworzą się tzw. czarcie miotły – licznie wybijające pędy bliżej wierzchołka. Liście śliw są mniejsze, pomarszczone, bardziej sztywne i kruche, mają też wyraźnie grubsze nerwy. Przybierają brązowe zabarwienie, co również można zauważyć na liściach wiśni i czereśni. Z czasem porażone liście opadają, a wierzchołki pędów zasychają. Ślady żerowania szkodnika są też widoczne na skórce śliwek. Stwierdzono również przypadki obniżenia jakości owoców czereśni (popękana skórka owoców, a nawet ich deformacja).<br>Lustracje na obecność szkodnika na śliwach i ocenę wielkości zagrożenia poleca się wykonać w okresie bezlistnym, licząc zimujące samice na pędach zebranych z 20 drzew (na jednorocznych przejrzeć pąki, na starszych również fałdy i spękania kory). Próg zagrożenia to 10 osobników na pąku lub 20 osobników na odcinku pędu o długości 10 cm. Drugi termin lustracji to okres od połowy maja do połowy lipca, kiedy należy regularnie (co 14 dni) przeglądać dolne powierzchnie najmłodszych liści. Obecność 5–20 osobników na 1 cm2 liścia świadczy o populacji zagrażającej plonom. Szkodnik ten jest szczególnie niepożądany w młodych sadach, w których uszkodzenia pędów i liści mogą bardzo niekorzystnie odbić się na wzroście drzew. Na czereśniach, wiśniach i brzoskwiniach szpeciele nie stanowiły dotychczas zagrożenia, nie zostały więc jeszcze opracowane progi zagrożenia dla tych gatunków.<br>W sadach śliwowych, w których stwierdzi się obecność pordzewiaczy (i przędziorków) poleca się zabieg akarycydem Ortus 05 SC, najlepiej w fazie między zielonym a białym pąkiem kwiatowym. Przy dużej presji ze strony szkodników i sprzyjającej jego rozwojowi pogodzie (bardzo ciepło i sucho) kolejny zabieg powinien być zaplanowany zaraz po kwitnieniu i ewentualnie powtórzony po około 2 tygodniach. Ortus 05 SC może być wykorzystany maksymalnie dwukrotnie w sezonie, po kwitnieniu polecany jest Envidor 240 SC. Oba preparaty ograniczają jednocześnie populację przędziorków. Walka chemiczna z pordzewiaczami na śliwach ma sens do końca lipca, gdyż po tym terminie udają się one do miejsc zimowania.<br>Na czereśniach, wiśniach i brzoskwiniach nie ma niestety zarejestrowanego preparatu do zwalczania pordzewiaczy. Apollo Plus 060 OF, jedyny akarycyd zarejestrowany do zwalczania przędziorka owocowca na tych gatunkach nie zniszczy jednak populacji szpecieli. Niestety nie ma innych zarejestrowanych akarycydów do walki z tymi szkodnikami na czereśniach, wiśniach czy brzoskwiniach. W sadach, gdzie stwierdzono pordzewiacza i przędziorki w poprzednim roku można się spodziewać ich ponownego licznego występowania w bieżącym.<br><em>fot. 1–5 B. Błaszczyńska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652725.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 05 May 2013 08:02:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/najmniejsze-szkodniki-coraz-wiekszy-problem-2637328</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dokarmianie sadów jabłoniowych po opadzie świętojańskim</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/dokarmianie-sadow-jabloniowych-po-opadzie-swietojanskim-2637327</link>
			<description>Opad czerwcowy rozpoczyna się zazwyczaj w połowie czerwca i trwa do początku lipca. Czasami jednak okres ten się wydłuża, zwłaszcza gdy podstawy pąków kwiatowych lub krótkopędy nie zdążyły dostatecznie zregenerować uszkodzeń mrozowych. Niezależnie jednak od czasu trwania, opad świętojański kończy fazę budowy potencjału zawiązków, mającą bezpośredni wpływ na wielkość plonu i jakość owoców. W tym czasie kończą się w zawiązkach owoców podziały komórkowe, które zaczęły się zaraz po zapłodnieniu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659988.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659988.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Gdy zawiązki owocowe na jabłoniach osiągną wielkość orzecha włoskiego, praktycznie ustają podziały komórkowe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659989.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659989.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Po przemarznięciu korzeni, objawy niedoboru składników pokarmowych w sezonie 2012 były widoczne na liściach aż do jesieni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659990.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659990.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. Po przemarznięciu korzeni, objawy niedoboru składników pokarmowych w sezonie 2012 były widoczne na liściach aż do jesieni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659991.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659991.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Objawy gorzkiej plamistości podskórnej są efektem niedoboru wapnia (tu przerośnięte jabłko odmiany ‘Rajka‘)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659992.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659992.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. ‘Šampion‘ jest odmianą szczególnie dobrze reagującą na dokarmianie fosforem w celu poprawy wybarwienia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Przyjmuje się, że u jabłoni intensywne podziały komórkowe następują przez około 30 dni po zapłodnieniu kwiatów. Następujący później wzrost owoców wynika już tylko ze zwiększania się objętości komórek (fot. 1), stąd stwierdzenie, że wówczas następuje wyłącznie wykorzystanie wcześniej wypracowanego potencjału, który można wykorzystać maksymalnie, średnio, słabo, a nawet całkowicie go zmarnować.<br><h3>Ważna jest równowaga</h3><br>Aby drzewa mogły wydawać corocznie owoce wysokiej jakości, potrzebne jest zachowanie równowagi pomiędzy rozwojem wegetatywnym i generatywnym. Można to osiągnąć na dwa sposoby. Pierwszy polega na ograniczeniu liczby owoców na drzewie poprzez mocniejsze cięcie lub przerzedzanie zawiązków (wtedy jabłka same wyrastają), drugi zaś to pozostawienie na drzewie większej liczby owoców i takie „dopieszczenie” drzew, aby były w stanie wydać większy plon, także najwyższej jakości. Druga metoda wymaga większej wiedzy i doświadczenia, ale obydwie obciążone są ryzykiem. Redukując plony narażamy się na ryzyko przerastania owoców i zwiększenie siły wzrostu pędów, ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami. Pozwalając zaś na większe plonowanie, możemy „przedobrzyć” i znacznie ograniczyć ilość pąków kwiatowych na następny sezon, oraz osłabić kondycję całego drzewa przed zimą.<br>Jak dokarmiać drzewa, aby wykorzystać ich potencjał i nie zatracić równowagi? Trzeba przede wszystkim pamiętać, że dokarmianie pozakorzeniowe jest „tylko dokarmianiem”, a więc nie zastąpi odżywiania przez korzenie. Współczesne sadownictwo korzysta jednak z dokarmiania „garściami”, oprócz składników pokarmowych (podawanych w coraz lepszych formach) wprowadzając jednocześnie inne substancje wspomagające nas w „sterowaniu drzewem”. Umiejętne korzystanie z dostępnych narzędzi, takich jak np. regulatory wzrostu, hormony, biostymulatory, bioaktywatory, nawozy aminokwasowe i algowe, pozwala na ciągłe przełamywanie barier i coroczne „wyciąganie” z drzew wydajności do niedawna nieosiągalnych – a wszystko to bez pogorszenia jakości owoców. Sztuki tej ciągle się uczymy i jeszcze wiele przed nami.<br><h3>Czym dokarmiać po opadzie czerwcowym?</h3><br>W okresach, w których rośliny nie mogą pobrać składników pokarmowych z gleby (np. susza, nadmiar wody, antagonizm i blokowanie pierwiastków, itp.), wymagają one pozakorzeniowego dokarmiania nawozami wieloskładnikowymi. Pomijając takie przypadki, w lipcu i sierpniu konieczne bywa także podawanie w ten sposób brakujących składników. Zadaniem sadownika jest niedopuszczenie do wystąpienia objawów niedoborów na roślinach, bo to oznacza, że niedożywienie trwa już jakiś czas, co nie będzie obojętne dla kondycji całego drzewa. Warto więc regularnie (co 2 lub 3 lata) wykonywać analizę gleby i korzystać z badania liści fluorymetrem. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej brakuje liściom azotu i magnezu. W zadbanych sadach są to zazwyczaj niedobory chwilowe (wynikające z intensywnego wzrostu) i nieznaczne (niewpływające na intensywność fotosyntezy). W minionym sezonie, pomimo dobrego nawożenia, obserwowaliśmy często większe niedobory, zwłaszcza w pierwszej części sezonu, na drzewach z uszkodzonymi przez mróz korzeniami (fot. 2).<br><h3>Azot, potas, wapń i bor…</h3><br>O ile w czasie intensywnych podziałów komórkowych rośliny wykazują zwiększone zapotrzebowanie na fosfor, o tyle w czasie rozrastania się komórek w młodym owocu, z uwagi na zmianę zapotrzebowania zaleca się dokarmianie drzew wapniem, azotem i potasem. O potrzebie podawania pozakorzeniowo wapnia i jego wpływie na szeroko rozumianą jakość owoców nie ma potrzeby się rozpisywać – temat wydaje się być już „oklepany” i raczej nie wzbudza większych kontrowersji (fot. 3). Warto jednak wspomnieć o „koledze” wapnia… czyli o borze, który wspomaga transport wapnia i przemiany cukrowców.<br>Pamiętajmy, że jakość jabłek to nie tylko wygląd, jędrność i dobre przechowywanie, ale także i smak. Podawanie boru w okresie letnim poprawi także jakość różnicujących się w tym czasie pąków kwiatowych. Dobrze więc, że wiele nawozów wapniowych wzbogaconych jest i w ten składnik. Przypominam, że w przypadku dokarmiania wapniem ważne jest dokładne pokrycie cieczą całych owoców – ta część wapnia, która trafi na liście, nie zostanie przetransportowana do owoców.<br>Podawane w lipcu i sierpniu potas i azot mają spowodować, że owoce nabiorą więcej masy. Jednak nadmiar azotu jest szkodliwy – jabłka, co prawda, wyrastają duże, ale mogą stać się wodniste, podatniejsze na choroby grzybowe i fizjologiczne oraz źle się przechowywać. Oba składniki mają też wpływ na wybarwianie owoców, przy czym potas wspomaga, zaś azot negatywnie wpływa na ten proces. Odmianą o szczególnie wysokim zapotrzebowaniu na potas jest ‘Gala’.<br><h3>Nie tylko dla urody owoców</h3><br>Odmiany takie jak ‘Šampion’ (fot. 4), ‘Ligol’, ‘Jonagold’ podczas wybarwiania się jabłek bardzo dobrze reagują na dolistne nawożenie fosforem. W dodatku odmiany te są wrażliwe na przekarmienie potasem objawiające się w ich przypadku pogorszeniem jakości owoców, a zwłaszcza ich zdolności przechowalniczej. Dokarmianie fosforem nie tylko poprawia wybarwianie owoców, przyspiesza też drewnienie pędów (co ważne przed zimą) i wspomaga pąki kwiatowe w okresie ich różnicowania (od przełomu czerwca i lipca aż do kwitnienia w roku następnym).<br>W ostatnich latach zmieniły się upodobania konsumentów względem wyglądu owoców – preferowana jest zielona barwa zasadnicza skórki, która ma świadczyć, że owoc jest świeży. Są na to dwa sposoby: zwiększenie dawki azotu, albo – jak zalecają holenderscy doradcy – dokarmianie drzew manganem (na około miesiąc przed zbiorem jabłek), który między innymi wydłuża żywotność chlorofilu. Dzięki tym zabiegom owoce później żółkną. Przedzbiorcze dokarmianie manganem z niewielkim dodatkiem azotu staje się coraz bardziej powszechne w uprawie odmian bez rumieńca (‘Mutsu’, ‘Boiken’, ‘Golden Delicious’).<br>Na miesiąc przed zbiorem niektórzy sadownicy dokarmiają też drzewa cynkiem. Dzięki temu zabiegowi jabłka robią się bardziej błyszczące. Podanie w tym czasie cynku wpływa także na poprawę mrozoodporności drzew przed zimą. Zważywszy, że cynk jest pierwiastkiem bardzo wolno przemieszczającym się w roślinie, im wcześniej będzie on podany dolistnie, tym lepiej.<br><em>fot. 1–4 Z. Marek</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652723.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 05 May 2013 07:57:25 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/dokarmianie-sadow-jabloniowych-po-opadzie-swietojanskim-2637327</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Letnie cięcie jabłoni</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/letnie-ciecie-jabloni-2637326</link>
			<description>Intensywne sady jabłoniowe charakteryzują się gęstym system nasadzeń oraz stosowaniem podkładek karłowych i półkarłowych, które są płytko sadzone (miejsce okulizacji znajduje się wysoko nad glebą). Taki system prowadzenia drzew, wspomagany dobrym odżywianiem, skutkuje szybkim wypełnieniem przestrzeni owoconośnej i wczesnym owocowaniem. Drzewa mają zazwyczaj luźne i dobrze doświetlone korony (fot. 1), co sprawia, że owoce na nich są wysokiej jakości i dobrze wybarwione. Luźne korony to także mniejsze ryzyko przemiennego owocowania oraz mniejsza podatność na choroby i szkodniki.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659978.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659978.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT 1. Luźne korony zapewniają dostateczny dostęp światła do każdej partii (nie ma potrzeby stosowania cięcia letniego)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659979.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659979.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Trzyletnie drzewa odmiany ‘Red Jonaprince‘ o właściwym doświetleniu korony na 2 tygodnie przed zbiorem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659980.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659980.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Intensywny wzrost wegetatywny drzew odmiany ‘Jonagold‘, na których przemarzły pąki kwiatowe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659981.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659981.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Drzewo odmiany ‘Lobo‘ po cięciu letnim (dotarcie światła dodatkowo ułatwia przewężenie – wycięcie pędów powyżej drugiego piętra w koronie)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659982.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659982.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5a. Kilkunastoletnie drzewo jabłoni przed cięciem letnim</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659983.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659983.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5b. Kilkunastoletnie drzewo jabłoni po cięciu letnim</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659984.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659984.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Młode pędy wyrastające po zbyt wcześnie wykonanym cięciu letnim (wzrost wtórny)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659985.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659985.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Pęd przycięty zbyt wcześnie nad 5 liściem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659986.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659986.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Wyrywanie pędów wegetatywnych nie spowoduje wybijania pędów bocznych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659987.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/659987.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Niepotrzebnie przycięty pęd boczny obok owocu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Oszczędne cięcie</h3><br>W nowoczesnych sadach cięcie drzew (zimowe i letnie) ogranicza się do koniecznego minimum. Drzewkom po posadzeniu należy stworzyć warunki do silnego wzrostu w celu wypełnienia planowanej przestrzeni owoconośnej. Zwykle w takich sadach, do 4. lub 5. roku po sadzeniu nie ma problemu z dostatecznym doświetleniem koron, także ich środkowych oraz dolnych partii (fot. 2).<br>Na starszych drzewach narasta problem równomiernego doświetlenia w całej objętości koron, ze względu na ich wielkość. Szczególnie trudne jest to w latach, w których drzewa nie owocują (fot. 3).<br><h3>Zrównoważony wzrost…</h3><br>…jest możliwy do uzyskania i utrzymania dzięki zabiegom agrotechnicznym. Inaczej postępujemy w sadzie w latach spodziewanego silnego owocowania, inaczej w latach słabszego plonowania. Odmienne jest wówczas nawożenie doglebowe i dolistne, cięcie koron, stosowanie preparatów wpływających na wzrost i owocowanie.<br>Na fizjologię drzew jabłoni duży wpływ ma preparat Regalis 10 WG, działający ograniczająco na wzrost wegetatywny drzew. Jego użycie redukuje koszty cięcia, zarówno zimowego, jak i letniego.<br><h3>Dobrze uformowane</h3><br>Podczas zimowego cięcia następuje formowanie koron drzew. Właściwe zapewnia równomierny (umiarkowany) wzrost i coroczne, obfite owocowanie (fot. 4). Takie drzewa zazwyczaj wymagają niewielkich nakładów pracy przy cięciu zimowym, a także letnim. Kształt korony zapewnia odpowiedni dostęp światła do owoców. Podcinanie korzeni także hamuje wzrost wegetatywny. Przy słabym wzroście drzew zdarza się, że cięcie letnie bywa zbędne lub wykonuje się je tylko w celu poprawy doświetlenia owoców wyrastających w głębi koron. Dopuszczenie do owoców światła sprawia, że są lepiej wybarwione.<br>Poprawę wybarwienia owoców można także uzyskać poprzez rozkładanie folii z materiałów odbijających światło w rzędach drzew. Jest to zabieg stosowany przez sadowników w Nowej Zelandii i USA oraz od niedawna w Europie Zachodniej (producenci używają w tym celu folii aluminiowej).<br><h3>Cel</h3><br>Cięcie jabłoni w pełni sezonu jest ważnym zabiegiem agrotechnicznym mającym duży wpływ na jakość owoców. Owoce dobrze doświetlone szybciej dorastają do optymalnych rozmiarów, lepiej się wybarwiają oraz mają intensywny rumieniec. Są także mniej podatne na choroby i szkodniki. Ich miąższ zawiera więcej cukrów (odpowiedni stosunek cukrów do kwasów), są smaczniejsze w porównaniu z owocami niedostatecznie doświetlonymi. Dlatego cięcia letniego wymagają drzewa odmian zarówno czerwonoowocowych, jak i tych o owocach żółtych i zielonych (np. ‘Mutsu’, ‘Golden Delicious Reinders’). Odmiany o jabłkach wybarwiających się czerwono dla powstawania intensywnego rumieńca potrzebują przynajmniej 60% światła słonecznego docierającego do koron drzew.<br>Owoce niedoświetlone mają delikatną skórkę podatną na infekcje, w tym na parcha jabłoni, choroby fizjologiczne (występujące już w sadzie) oraz te ujawniające się w okresie przechowywania (np. gorzką plamistość podskórną). W zagęszczonych koronach większa wilgotność powietrza sprzyja powstawaniu delikatnych pęknięć i ran na ich skórce, co prowadzi do powstawania uszkodzeń i ordzawień.<br><h3>Jak ciąć?</h3><br>W pierwszej kolejności usunąć należy zbyt silne pędy wegetatywne, szczególnie te, które wyrastają z pąków śpiących we wnętrzu korony oraz niepotrzebne pędy wegetatywne na obwodzie koron (fot. 5). Pozostawione, będą konkurowały o wodę i składniki pokarmowe (szczególnie o wapń) z owocami. Dla tych ostatnich ważne są tylko liście rozetkowe, które wyrastają na krótkopędzie obok nich, gdyż one je odżywiają. Nie zaopatrzą one jabłek jedynie w wapń, gdyż ten, aby wniknął do tkanek owocu, musi być na niego naniesiony.<br>Cięcie drzew latem nie pobudza ich do wzrostu wtórnego, jeśli jest wykonane w odpowiednim terminie – po okresie silnego wzrostu wegetatywnego. Umiejętnie wykonane pozwala zmniejszyć nakłady pracy w czasie cięcia zimowego.<br><h3>Termin</h3><br>Jest zależny od odmiany i terminu zbioru owoców. Na wytworzenie się rumieńca na jabłkach czerwonoowocowych potrzeba co najmniej 2–3 tygodni od przeprowadzenia cięcia letniego. Zatem na odmianach wczesnych należy je rozpocząć w lipcu, na średnio wczesnych – w sierpniu (na około 3–4 tygodnie przed zbiorem), a zimowych – w sierpniu i na początku września.<br>Jeżeli cięcie będzie wykonane zbyt wcześnie wówczas może nastąpić wzrost wtórny (fot. 6). Wyrastające pędy są bardzo podatne na choroby i szkodniki oraz niepotrzebnie zagęszczają koronę. Niektórzy sadownicy wykonują wtedy ponowne cięcie letnie. Wykonane za wcześnie ma ujemny wpływ na dorastanie owoców, natomiast zbyt późne (koniec września, początek października) ma mniejszy wpływ na wybarwienie się owoców, może także skutkować obniżeniem wytrzymałości drzew na mróz.<br><h3>Zasady i technika</h3><br>Aby owoce się dobrze wybarwiły, a jednocześnie nie zostały poparzone przez promienie słońca, nie powinny być odsłonięte całkowicie. Niewielkie ich cieniowanie jest wręcz wskazane z uwagi na silną operację słońca, która w ostatnich latach na skutek ocieplania się klimatu jest coraz bardziej intensywna. Jeśli nad owocami znajdują się silne pędy wegetatywne, to wycinamy je z pozostawieniem 2–4 liści (fot. 7). Jeśli wyrasta nadmiar pędów wegetatywnych, część z nich może być wycięta lub wyrwana u podstawy (fot. 8) tak, aby nie zrzucić lub uszkodzić rosnących na drzewie owoców.<br>W trakcie cięcia letniego wyciąć należy pędy wyrastające z pąków śpiących na pniu i grubych konarach (tzw. wilki) pozostawiając słabiej rosnące pędy potrzebne na odbudowę czy zapełnienie koron drzew. Pozostawić też trzeba krótkopędy rosnące na bok, czy nawet nad owocami, ale tylko takie, które zbytnio ich nie zasłaniają. Te, które nadmiernie cieniują owoce należy skracać nad 2–4 liściem.<br><h3>Sprzęt i zasady</h3><br>Cięcie można wykonać dobrze naostrzonym sekatorem, najlepiej z przedłużanymi rączkami. Polecam używanie sekatorów 2-ręcznych. Sekatory powinny mieć dobrze dokręcone ostrza i przeciwostrza. Źle naostrzony i niedokręcony sekator utrudnia cięcie, szarpie cięte pędy, przez co owoce są otrząsane, a spadające uszkadzają te położone niżej. Elementami tnącymi sekatora nie można dotykać rosnących na drzewie owoców, aby ich nie skaleczyć.<br>Przycinanie drzew latem można rozpocząć zarówno od górnych, jak i od dolnych partii. Obcięte pędy zawsze należy odrzucać poza obręb korony drzewa, nie powinny pozostawać w jej wnętrzu. Nie należy tylko wycinać pędów na wierzchołkach drzew. Chronią one owoce przed poparzeniami słonecznymi, a także opadami gradu. Można także usuwać porażone chorobami konary, gałęzie i owoce, aby ograniczyć źródło infekcji.<br>W trakcie zabiegu można korzystać z sanek sadowniczych, niskich stojaków, drabin, rzadziej z platform sadowniczych. Sanki sadownicze dobrze sprawdzają się latem, gdyż łatwo dają się przesuwać po murawie. Używając dwuręcznego sekatora nie ma jednak zazwyczaj konieczności ich używania, gdyż z ziemi można usunąć większość niepotrzebnych pędów. Można wtedy wycinać także te (nawet z owocami), które zbyt zwisają, sięgają gleby lub rosnących tam chwastów. Utrudniają one wykonywanie opryskiwań herbicydami. Ponadto owoce z tych pędów są przeważnie uszkodzone przez szkodniki, porażone przez choroby (porażenia mogą być mało widoczne, a objawy występują dopiero w trakcie przechowywania) oraz niskiej jakości.<br>Błędy<br>Cięcie drzew latem nie jest trudne, wymaga jednak pewnej wiedzy i gdy nie jest wykonywane samodzielnie – nadzoru. Najczęściej popełnianymi błędami są:<br><ul><br><li>zbyt silne przycięcie wyrastających nad owocami pędów, co powoduje nadmierne ich odsłonięcie i poparzenia słoneczne (często także skaleczenie owoców);</li><br><li>wycięcie nadmiernej liczby pędów;</li><br><li>wycięcie niewielkich pędów, także tych wyrastających poziomo, niecieniujących owoców (fot. 9);</li><br><li>skrócenie, a nie wycięcie zbędnych pędów wegetatywnych, wyrastających w głębi korony drzewa.</li><br></ul><br>Ciecie letnie w sadzie dobrze owocującym zwykle zajmuje do 25–40 godz./ha, w sadach „wegetatywnych” (słabo plonujących) – nawet więcej niż 100–120 godz./ha. W tym drugim przypadku warto pomyśleć o różnych sposobach hamowania wzrostu drzew, np. użyciu retardantów (Regalis 10 WG), podcinaniu korzeni czy ograniczeniu nawożenia.<br><em><br>fot. 1–9 P. Gościło</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652722.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 05 May 2013 07:53:55 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/letnie-ciecie-jabloni-2637326</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak właściwie prowadzić lustracje w sadach?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/jak-wlasciwie-prowadzic-lustracje-w-sadach-2637340</link>
			<description>Lustracje w sadach obejmują ocenę stanu zdrowotnego i kondycji drzew, stopnia ich odżywienia (co wiąże się ze wzrostem i rozwojem) oraz ocenę poprawności wykonywanych prac. Są nieodłącznym elementem racjonalnej ochrony przed szkodnikami, chorobami i chwastami. Służą także ocenie skuteczności zastosowanych środków ochrony roślin (ś.o.r.). Na podstawie lustracji można uzyskać informacje dotyczące aktualnej sytuacji w sadzie i tego jak zaplanować konieczne zabiegi.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660058.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660058.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. Lustracje są nieodłącznym elementem racjonalnej ochrony przed szkodnikami, chorobami i chwastami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><strong>Gdzie?</strong> Lustracje powinno się prowadzić na całej powierzchni gospodarstwa (w każdej kwaterze i na każdej odmianie). Należy wydzielić powierzchnie jednorodne, a więc takie gdzie porażenie jest podobne. W sadach są to zwykle kwatery o powierzchni od kilku do kilkunastu hektarów.<br><strong>Kiedy i jak często?</strong> O każdej porze roku, jeśli warunki atmosferyczne pozwalają. W sezonie wegetacyjnym najlepiej prowadzić je przy dobrym nasłonecznieniu i wzrastającej temperaturze. Wysoka wilgotność powietrza i wysoka temperatura sprzyjają rozwojowi większości chorób, ale także wielu szkodników, których żerowanie jest intensywne i łatwiej jest je wyszukać, zidentyfikować oraz ocenić liczebność populacji.<br>W okresie intensywnego wzrostu i rozwoju roślin lustracje prowadzimy przynajmniej 2 razy w tygodniu. Wykonujemy je także w przypadku wystąpienia opadów deszczu w krótkim czasie po zabiegach ochronnych. W pozostałym okresie wegetacyjnym można je prowadzić raz w tygodniu. W okresie cięcia, formowania oraz przerzedzania zawiązków owocowych lustracje można połączyć z instruktażem i oceną wykonanych prac. Podane terminy lustracji nie zwalniają sadownika od codziennych obserwacji pogodowych i śledzenia wskazań urządzeń kontrolujących warunki atmosferyczne. Zwracać należy także uwagę na dynamikę przyrostu liści określając przyrosty dzienne i kilkudniowe. Każdego dnia rano należy ocenić zwilżenie liści i sprawdzić, czy w okresie nocnym wystąpiła na liściach rosa.<br><strong>O czym pamiętać?</strong> Aby prowadzić lustracje trzeba mieć wiedzę dotyczącą biologii chorób, szkodników oraz owadów pożytecznych. W przypadku szkodników należy wiedzieć, gdzie zimują, jak wyglądają objawy ich żerowania oraz jak wyglądają ich formy rozwojowe. W razie niepewności można poprosić o pomoc kompetentnego doradcę sadowniczego.<br>W przeprowadzanie lustracji warto włączać dzieci, mają lepszy wzrok. Poza tym może to dla nich być świetną zabawą. Taka wspólna praca jest także okazją do zainteresowania młodego pokolenia sadownictwem.<br>Podczas lustracji warto korzystać z atlasów chorób, szkodników, chwastów oraz objawów niedoborów.<br>Konieczne jest także sięgnięcie po aktualny Program Ochrony Roślin Sadowniczych, chociażby w celu określenia progu zagrożenia ze strony szkodników.<br>Do przeprowadzenia lustracji w sadzie konieczna jest lupa lub inne urządzenie powiększające (25–40-krotnie). Narzędzia optyczne pozwalają na odszukanie i rozpoznanie osobników o wielkości do 0,15 mm, a także najmłodszych stadiów larwalnych przędziorków. Lupy powiększające przynajmniej 6–10-krotnie ułatwiają prowadzenie lustracji – młodych stadiów rozwojowych szkodników należących do motyli, błonkówek i muchówek. Potrzebne jest także ostre narzędzie (nóż i sekator) do przecinania pąków, gałązek, pędów, kwiatów i zawiązków owocowych. Dane z lustracji należy zapisywać w notatnikach.<br>Udając się do sadu warto zabrać ze sobą torebki papierowe i foliowe oraz słoiki, w których umieszczamy zbierane owoce, pędy, liście, ewentualnie owady. Na kartce zapisujemy skąd eksponaty zostały zebrane. Ma to ułatwić ich oględziny poza sadem, gdzie słońce często uniemożliwia przeprowadzenie ich w dokładny sposób. Można także wziąć ze sobą aparat fotograficzny i wykonywać zdjęcia obserwowanym obiektom.<br><strong>Jak prowadzić?</strong> Jeżeli panuje upalna pogoda i temperatura utrzymuje się powyżej 30°C obserwacje sadu należy wykonywać wcześnie rano. Lustracje przeprowadza się i na obrzeżach sadu (szczególnie istotne w przypadku położenia obok sadów zaniedbanych) i w poprzek sadu. Lustrować należy całe drzewa – nie tylko po obrzeżach koron, ale także ich wierzchołki, partie środkowe oraz dolne. Oględzinom należy poddać pąki, liście, kwiaty, owoce, pędy, pień, szyjkę korzeniową i korzenie drzew. Przemarznięcie korzeni w ostatnich latach jest częstym zjawiskiem, szczególnie na glebach lekkich i braku okrywy śnieżnej (2012 r.) Sprawdzenie zdrowotności systemu korzeniowego wiosną pozwoli odpowiedzieć, czy warto wykonywać drogie zabiegi nawożenia doglebowego i dolistnego. Wszelkie lustracje w sadach należy prowadzić (jeśli to jest możliwe) wspólnie z członkami rodziny. Przy okazji zapoznają się oni z chorobami i szkodnikami. Zapiski dotyczące wyników lustracji wykonywać należy bezpośrednio w sadzie lub później w domu.<br><strong>Jak dokumentować?</strong> Notatki z lustracji są potrzebne i bardzo przydatne. Niektórzy sadownicy przechowują je latami, gdyż często do nich wracają. Stanowią one źródło wiedzy (jeśli są prowadzone systematycznie i dokładnie) i pozwalają ocenić skuteczność zabiegów, trafność podejmowanych decyzji, koszty ochrony, efektywność gospodarowania. Pozwalają porównać przebieg warunków pogodowych i nasilenie agrofagów w poszczególnych sezonach wegetacyjnych. Można wpisać wyniki lustracji w notatniku sadownika pod hasłem „Wyniki lustracji”. Lustrator może też zapisać zalecenia polustracyjne. Powinny być one krótkie, ale na tyle dokładne, aby sadownik bez trudu mógł je wykonać. Przy opracowywaniu zaleceń, pomocne są informacje dotyczące dotychczasowej ochrony oraz stanu zapasów środków. Wykonane przez sadownika zabiegi (terminy, preparaty i dawki, warunki pogodowe w czasie i po zabiegach) powinny być zapisywane w tym samym notatniku. Warto także zapisywać spostrzeżenia dotyczące wzrostu, rozwoju, stanu zdrowotnego i skuteczności zastosowanych zabiegów. Są one cennym źródłem informacji na przyszłość.<br>W sadach zabiegi przeciwko szkodnikom powinny być prowadzone po przekroczeniu progów szkodliwości. Do wykonywania lustracji zobowiązują wytyczne dotyczące produkcji integrowanej, będą one konieczne także przy Integrowanej Ochronie roślin (obowiązkowa od 2014 r.). Dobrze wykonane lustracje pozwalają na uzyskanie wysokich plonów, ograniczają zużycie pestycydów oraz pozwalają racjonalnie chronić ludzi i środowisko.<br><em>fot. M. Sudół</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652742.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 09:31:07 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/jak-wlasciwie-prowadzic-lustracje-w-sadach-2637340</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nawozy z aminokwasami</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/nawozy-z-aminokwasami-2637339</link>
			<description>W nowoczesnych nawozach dolistnych do chelatowania mineralnych składników pokarmowych wykorzystywane są aminokwasy, które są naturalnymi związkami organicznymi budującymi białka. Te ostatnie pełnią w roślinach kilka funkcji: budulcową (strukturalną), metaboliczną (enzymy) i transportową. Aminokwasy w nawozach są organicznym nośnikiem składników pokarmowych. Dzięki temu, że tworzą z nimi bardzo małe i obojętne elektrycznie cząsteczki, umożliwiają szybkie i wydajne pobieranie ich przez rośliny (kilka godzin po aplikacji) oraz są w nich sprawnie transportowane. Z tych powodów możliwe jest zmniejszenie w tego typu nawozach zawartości mineralnych składników pokarmowych (w porównaniu do składu standardowych nawozów dolistnych) przy jednoczesnej gwarancji ich całkowitego pobrania oraz wykorzystania.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660055.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660055.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Zawiązki owocowe na jabłoni uszkodzone przez grad w czerwcu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660056.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660056.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Jabłka przed zbiorem z zabliźnionymi ranami dzięki użyciu odpowiednich ś.o.r. i nawozów zawierających aminokwasy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660057.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660057.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Pękanie owoców czereśni na skutek nadmiaru wilgoci</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Aminokwasy wykorzystywane w nawozach pozyskiwane są z białek roślinnych (np. z glonów, kukurydzy) lub zwierzęcych w drodze hydrolizy enzymatycznej bądź chemicznej. Sposób ich pozyskiwania, czyli rodzaj procesu prowadzącego do rozbicia białek na pojedyncze aminokwasy gwarantuje ich aktywność biologiczną. Hydroliza enzymatyczna jest kosztownym procesem, odbywającym się przy udziale enzymów i prowadzącym do uzyskania pełnowartościowych, wolnych aminokwasów typu L. Tylko takie są bioaktywne, czyli mogące być wykorzystane przez rośliny jako gotowe elementy budulcowe. Hydroliza chemiczna (przy użyciu kwasu lub zasady) jest procesem mniej kosztownym, dzięki czemu nawozy zawierające uzyskane w ten sposób aminokwasy mają zwykle niższą cenę. Hydroliza chemiczna jest jednak destrukcyjna nie tylko dla białek, lecz także dla aminokwasów, wiele z nich ulega uszkodzeniu, przez co stają się mało wartościowe (typu P) i nie mogą uczestniczyć w odżywianiu roślin, ponieważ nie są aktywne biologicznie i nie będą wykorzystywane jako gotowe elementy budulcowe białek.<br>Rośliny same wytwarzają potrzebne im aminokwasy, ale ich synteza jest procesem wymagającym dużych nakładów energetycznych. Podanie gotowych aminokwasów pozwala roślinom zaoszczędzić energię, szczególnie w okresach krytycznych, np. stresu abiotycznego (przymrozków, suszy, nadmiaru wilgoci). Aminokwasy są prekursorami syntezy wielu fitohormonów, w tym regulatorów wzrostu, stąd dolistne ich dostarczenie roślinom umożliwi im wytworzenie większej ilości hormonów (np. wzrostu). To z kolei wpłynie na szybszy przyrost masy nadziemnej i podziemnej roślin oraz plonu owoców.<br><h3>Gotowe rozwiązania</h3><br>Na rynku jest obecnie wiele nawozów zawierających aminokwasy. W zależności od zawartości mineralnych składników pokarmowych, nawozy takie są zalecane do użycia w odpowiedniej fazie rozwojowej roślin, a także w okresach krytycznych (np. po przymrozku, po gradzie – fot. 1, w czasie długotrwałej suszy, przy niskiej wilgotności powietrza i gleby, w okresach nadmiaru wilgoci – fot. 2, długotrwałych opadów lub nawet w przypadku fitotoksyczności środków ochrony roślin – ś.o.r. lub nawozów). Poniżej przedstawiam krótkie opisy nawozów z aminokwasami dostępnych w Polsce (w kolejności alfabetycznej nazw produktów).<br><strong>ActiCal </strong>– płynny nawóz wapniowy przedsiębiorstwa Arkop. Zawarty w nim wapń jest schelatowany aminokwasami. Przeznaczony do dokarmiania upraw sadowniczych i szybkiego dostarczenia roślinom wapnia w okresach wzmożonego zapotrzebowania na ten składnik. Z opisu wynika, że ogranicza ryzyko wystąpienia niedoboru tego składnika i poprawia jakość owoców. Należy go stosować, począwszy od ruszenia wegetacji, a następnie po kwitnieniu co około 14 dni.<br><strong>AminoPower </strong>– nawozy z tej serii znajdują się w ofercie firmy Ekoplon. Zawierają aminokwasy i peptydy oraz są wzbogacone różnymi pierwiastkami. <strong>AminoPower Wapniowy</strong> 11 zawiera 46% aminokwasów i peptydów, 11% wapnia oraz mikroelementy. Jest to nawóz bezazotowy i bezchlorkowy. W uprawie gatunków sadowniczych zaleca się stosować go od ukazania się pąków kwiatowych. Nawożenie tym preparatem należy zakończyć na 20 dni przed zbiorem owoców. Niezalecane jest mieszanie go z olejami, insektycydami fosforoorganicznymi oraz fungicydami miedziowymi. <strong>AminoPower Antystres Micro</strong> oprócz aminokwasów i peptydów (31%) zawiera magnez (6%) i mikroelementy (Fe, Mn, Zn, B, Cu i Mo). Podwyższona zawartość glicyny, proliny i kwasu glutaminowego ma indukować wytrzymałość roślin na stres abiotyczny i korzystnie wpływać na kondycję, wzrost i rozwój roślin. Zgodnie z zapewnieniami producenta pozytywnie oddziałuje także na płodność kwiatów i zawiązanie owoców poprzez poprawę zapylenia i zapłodnienia. Ze względu na działanie biostymulujące, jest szczególnie zalecany do stosowania w uprawach sadowniczych w okresach wychodzenia roślin ze stresów (susza, niska temperatura) oraz przed kwitnieniem, po kwitnieniu i w czasie wzrostu zawiązków owocowych.<br><strong>AminoPower ResiPhos PK</strong> zawiera aminokwasy i peptydy (31,2%), azot organiczny (5%), fosfor jako P<sub>2</sub>O<sub>5</sub> (15%), potas jako K<sub>2</sub>O (10%) i węgiel organiczny (17%). Fosfor i potas w nawozie występują w postaci fosforynu potasu, który dobrze rozpuszcza się w wodzie, jest łatwo przyswajalny przez rośliny oraz ma korzystnie wpływać na ich zdrowotność poprzez indukowanie tolerancji na czynniki biotyczne (chorobotwórcze patogeny, szkodniki) i abiotyczne (środowiskowe). Producent podaje, że stymuluje on w roślinach powstawanie naturalnych fitoaleksyn, elicitorów, związków fenolowych i lignin oraz, że działa na roślinę biostymulująco. Zastosowanie AminoPower ResiPhos PK w połączeniu ze ś.o.r. ma powodować zwiększenie penetracji w roślinie substancji aktywnej z cieczy roboczej.<br><strong>Aminosol®</strong> firmy Azelis Poland Sp. z o.o. jest organicznym nawozem aminokwasowym, zawierającym 21 różnych aminokwasów pozyskiwanych z białek zwierzęcych. Jest polecany do dokarmiania dolistnego roślin ogrodniczych samodzielnie lub w mieszaninach z nawozami i ś.o.r.<br>W drugim przypadku ma poprawiać wchłanianie składników pokarmowych i substancji czynnej z ś.o.r., zwiększać stopień ich wykorzystania, podnosić bezpieczeństwo ich stosowania oraz zmniejszać ewentualne uszkodzenia tkanek roślinnych. Buforuje pH roztworów oraz wykazuje jednocześnie właściwości zwilżacza i środka poprawiającego przyczepność. Aminokwasy obecne w tym nawozie, po pobraniu przez rośliny biorą czynny udział w wielu procesach metabolicznych zachodzących w roślinach, dzięki czemu korzystnie oddziałują na wiele z nich a rośliny nie muszą wydatkować energii na ich syntezę. Nawóz ma odżywiać rośliny, zwiększać ilość i wielkość ich komórek (także w owocach), ograniczać opadanie zawiązków, wspomagać regenerację roślin po uszkodzeniach i stresach. W przypadku śliw redukować występowanie symptomów szarki na liściach i owocach.<br><strong>AminoQuelant®</strong> to seria produktów zawierających aminokwasy oferowanych przez Grupę Osadkowski. <strong>AminoQuelant®-Ca</strong> jest aminokwasowym nawozem wapniowym wzbogaconym w bor, który może być wykorzystywany do szybkiego dostarczenia roślinom wapnia, składnika gwarantującego jakość i pozbiorczą trwałość owoców. <strong>AminoQuelant®-Mg</strong> zawiera magnez i można stosować go już przed kwitnieniem drzew oraz po, w okresach zwiększonego zapotrzebowania roślin na Mg.<br><strong>AminoQuelant®-K low</strong> pH to produkt o pH 7,0 oraz niskim współczynniku zasolenia. Dobrze rozpuszcza się nawet w twardej wodzie, a dzięki obojętnemu pH może być stosowany ze wszystkimi ś.o.r. i nawozami OSD. W uprawach sadowniczych nawóz ten można aplikować od ukazania się pierwszych zielonych części roślin przez cały okres wzrostu zawiązków owocowych. Liczbę zabiegów w sezonie wegetacyjnym należy dopasować do aktualnych warunków pogodowych, kondycji roślin, wielkości plonu, a także ryzyka wystąpienia warunków stresowych.<br><strong>Amiwap</strong> to nawóz zalecany do stosowania 20–30 dni po kwitnieniu i stanowiący ofertę Fruit Akademii (ZZO Warka). Zawarty w nim wapń jest skompleksowany aminokwasami, co ma zapewnić jego szybkie i efektywne pobieranie po dolistnej aplikacji, zapobiegając niedoborom wapnia.<br><strong>Boramin</strong> Ca to nawóz aminokwasowy firmy Tradecorp, wzbogacony borem i przeznaczony do dolistnego odżywiania wapniem, który zapobiega niedoborom tego składnika w okresach krytycznych dla roślin (przede wszystkim w czasie wzrostu zawiązków owocowych). Można go aplikować już od końca kwitnienia drzew owocowych i przez cały okres wzrostu zawiązków owocowych. Nie wykazuje fitotoksyczności, nawet gdy jest nanoszony przy wysokiej temperaturze.<br><strong>Calkorium Liquide</strong> płynny z oferty ProCam Polska ma właściwości antystresowe dla roślin. Zawiera kompleks nawozowy, na który składają się: aminokwasy, mikroelementy, wapń i magnez oraz dobrze rozpuszczalne: azot, fosfor i potas. Jest szczególnie polecany do stosowania w okresach, w których rośliny mają problemy z pobraniem wody i składników pokarmowych z gleby. Można go stosować w uprawach sadowniczych samodzielnie lub łącznie z większością fungicydów (polecane jest jednak wcześniejsze wykonanie próby w małej ilości wody celem wykluczenia ewentualnych mineralizacji i wytrącania osadów w cieczy roboczej). Calkorium Liquide płynny ma poprawiać wzrost i rozwój roślin, wielkość i jakość plonu oraz podnosić ich tolerancję na stres (m.in. przymrozek, suszę). Z opisu wynika, że wspomaga także rośliny podczas wychodzenia ze stresu, np. po uszkodzeniach ś.o.r. i nawozami dolistnymi, gradem.<br><strong>Delfan® Plus</strong> firmy Tradecorp jest produktem, który może być stosowany doglebowo lub dolistnie i zawiera wolne, biologicznie aktywne aminokwasy pochodzenia zwierzęcego typu L-α. Zadaniem tego preparatu jest dostarczenie roślinom azotu i aminokwasów. Zgodnie z zaleceniami producenta, może być stosowany samodzielnie w celu złagodzenia negatywnych skutków stresu w roślinie, ponieważ wykazuje działanie biostymulujące. Może być również wykorzystany jako nośnik dla nawozów mineralnych, gdyż ma zwiększać rozmycie kropli na liściach, ograniczać zmywanie z nich roztworów oraz polepszać zwilżenie ich powierzchni, efektem tego ma być ułatwienie pobierania nanoszonych dolistnie substancji i podnoszenieefektywności zabiegów. Dodanie Delfanu Plus do nawozów wapniowych ma powodować gromadzenie się większych ilości  wapnia w owocach.<br><strong>FoliQ® AminoVigor</strong> z oferty firmy Kazgod zawiera fosfor, potas, bioregulatory, aminokwasy, witaminy i mikroelementy. Jest polecany do wspomagania procesów regeneracyjnych w roślinach od początku wegetacji do zbioru owoców oraz do stymulacji tolerancji roślin na choroby i stresy abiotyczne. Dzięki właściwościom zwilżającym ma poprawiać przyczepność stosowanych z nim innych produktów (nawozów i ś.o.r.).<br><strong>Maximus</strong> to seria nawozów firmy Ekoplon, które zawierają specjalną formułę pochodnych aminokwasów, organicznych związków heterocyklicznych i substancji kompleksujących – MPC2. Jej druga generacja działa biostymulująco i antystresowo. Dodane do kompleksu MPC2  dwie nowe substancje będą przyczyniać się do prawidłowego uwodnienia roślin w warunkach suszy, a po ustąpieniu stresu aminokwasy z MPC2 mają być  szybko metabolizowane wchodząc w skład białek, chlorofilu i innych związków. <strong>Maximus AminoMicro</strong> to wieloskładnikowy, bezazotowy nawóz zawierający glicynę – aminokwas niezbędny w procesie tworzenia tkanek roślinnych oraz w syntezie chlorofilu wykorzystany do kompleksowania kationów metali (Mg, Mn, B, Zn, Cu, Fe i Mo). Nawóz ten ma poprawiać kondycję roślin, podnosić ich tolerancję na stresy abiotyczne oraz pobudzać do wzrostu i rozwoju. Może być stosowany jako niwelator niedoborów składników pokarmowych lub w warunkach utrudniających ich pobieranie oraz w celu dokarmienia i regeneracji roślin w warunkach stresowych.<br><strong>Megafol</strong> to zawierający aminokwasy i białka roślinne, witaminy, betainy oraz hormony roślinne produkt firmy Amagro. Poleca się go stosować w celu wspomagania rozwoju wegetatywnego, poprawy plonowania, usprawnienia transportu wody i asymilatów oraz zwiększenia wytrzymałości roślin na stres (m.in. wskutek przymrozków, gradobicia). W przypadku wystąpienia stresu zalecane jest zwiększenie dawki nawozu i zastosowanie go przed lub bezpośrednio po jego wystąpieniu.<br><strong>Metalosate</strong> to seria koncentratów nawozowych firmy Albion (w Polsce oferuje je firma Agrosimex Sp. z o.o.) przeznaczonych do dokarmiania roślin (dostępne są pojedyncze składniki lub koncentraty wieloskładnikowe). Zawierają aminokwasy skompleksowane ze składnikami pokarmowymi – ich połączenia tworzą obojętne elektrycznie cząsteczki, łatwe do pobierania (3–4 godz. po aplikacji), przyswajania przez rośliny oraz transportu wewnątrz nich. Nawóz <strong>Metalosate Calcium</strong> ma mieć wysoką skuteczność w podnoszeniu zawartości wapnia w owocach, co przekłada się na poprawę ich jakości oraz ogranicza straty wywołane chorobami fizjologicznymi (np. gorzką plamistością podskórną).<br><strong>Metalosate Fe®</strong> polecany jest do dokarmiania roślin żelazem. <strong>Metalosate Multimineral</strong> zawiera Ca i Mg oraz wiele mikroelementów kompleksowanych aminokwasami. <strong>Metalosate Potassium</strong> zawiera 24% potasu i jest przeznaczony do regeneracji uszkodzeń mrozowych po ruszeniu wegetacji i do likwidacji niedoborów potasu (1–3 zabiegi po kwitnieniu).<br><strong>NaturalCrop SL</strong> to organiczny nawóz azotowy oferowany przez firmę NaturalCrop Poland. Jest przeznaczony do stosowania dolistnego i fertygacji. Zawiera pełnowartościowe aminokwasy i peptydy pozyskane na drodze hydrolizy enzymatycznej z białka zwierzęcego. W składzie ma 9% azotu organicznego, 56% aminokwasów (w tym 80% lewoskrętnych, łatwo przyswajalnych przez rośliny i gotowych do włączenia w procesy metaboliczne) i 24% węgla organicznego. Oprócz korzystnego oddziaływania na rośliny ma poprawiać efektywność zabiegów (przy łącznym stosowaniu z nawozami i ś.o.r.) ochrony i dokarmiania. Według producenta pełni on rolę nawozu, biostymulatora i adiuwanta dzięki tworzeniu na powierzchni roślin powłoki polipeptydowej ograniczającej odparowywanie i spłukiwanie cieczy roboczej.<br><strong>Plonvit</strong> to seria płynnych nawozów makroelementowych firmy Intermag, zawierających także mikroelementy (B, Cu, Fe, Mn, Mo, Zn), witaminy oraz aminokwasy. Nowościami w serii są <strong>Plonvit® Energy</strong> (bogaty w fosfor), który ma stymulować rozwój systemu korzeniowego i pozytywnie wpływać na jego regenerację po uszkodzeniach. Jak zapewnia producent wpływa on na lepsze zawiązywanie pąków kwiatowych oraz magazynowanie większej ilości składników zapasowych w owocach.<br><strong>Plonvit® Quality</strong> ma korzystnie oddziaływać na gospodarkę wodną roślin, regulację przemian i transport węglowodanów oraz zwiększenie wytrzymałości na niską temperaturę. <strong>Plonvit® Action</strong> zapewniać ma kompleksowe zaopatrzenie roślin w składniki pokarmowe, a <strong>Plonvit® Up</strong> – w azot.<br><strong>Protifert LMW</strong> oferowany przez firmę ARJO Sp. z o.o. zawiera naturalne aminokwasy (w tym: hydroksyprolinę, prolinę i glicynę) i peptydy, azot (organiczny 8%, aminowy 0,5%), węgiel organiczny 26%.<br>Jest polecany do stosowania dolistnego i fertygacji. Według opisu wykazuje on działanie biostymulujące polegające na łagodzeniu objawów stresów wywołanych niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi, pobudzaniu roślin w okresach krytycznych (m.in. wznowienie wegetacji, formowanie kwiatów, różnicowanie pąków kwiatowych, zawiązywanie owoców) i łagodzeniu objawów fitotoksyczności spowodowanej niewłaściwym stosowaniem ś.o.r. lub nawozów.<br><strong>Radifarm</strong> firmy Amagro jest produktem zalecanym do stosowania doglebowego. Dzięki zawartości aminokwasów, protein, witamin, saponin i pierwiastków śladowych ma wpływać stymulująco na rozwój systemu korzeniowego po posadzeniu roślin. Zawartość polisacharydów i betainy ma ułatwiać penetrację oraz translokację wody i substancji pokarmowych w roślinie, co ogranicza stres związany z jej przesadzaniem. Zawarte w Radifarmie składniki bezpośrednio związane są z mechanizmem wytrzymałości na stresy abiotyczne i biotyczne występujące szczególnie w pierwszej fazie ukorzeniania się roślin, zwłaszcza w okresie wytwarzania korzeni włośnikowych. Zalecany jest do stosowania podczas sadzenia drzewek, np. przez moczenie korzeni w roztworze przed wysadzeniem.<br><strong>Tecamin Max, Tecnokel Amino B, Tecnokel Amino Ca, Tecnokel Amino Mix, Tecnokel Amino Zn</strong> to nawozy organiczno-mineralne z oferty firmy Agroconsult, zawierające makro- i mikroelementy kompleksowane aminokwasami pochodzenia roślinnego. Nawozy te przeznaczone są do stosowania dolistnego oraz doglebowego w celu szybkiego dostarczenia roślinom brakującego w danym okresie składnika pokarmowego. Tecamin Max zawiera azot i bioaktywne aminokwasy typu L oraz m.in. kwasy huminowe i fulwowe, witaminy, polisacharydy, betainy, które w przypadku wystąpienia stresu abiotycznego mają pomóc roślinie powrócić do równowagi, usprawnić transport składników pokarmowych i substancji odżywczych tam, gdzie są one niezbędne (kwiaty i owoce). Zgodnie z informacją zawartą w opisie, preparat sprawdza się szczególnie w antyprzymrozkowej „ochronie” kwiatów. Ze względu na działanie antystresowe może być aplikowany w sezonie wegetacyjnym przed zapowiadanym trudnym okresem lub po jego wystąpieniu (np. suszy lub nadmiaru wilgoci), a także jesienią w celu lepszego zimowania roślin. Preparatów z grup Tecamin i Tecnokel zawierających bioaktywne aminokwasy typu L nie należy aplikować podczas pełnego nasłonecznienia i przy wysokiej temperaturze, w dni upalne o niskiej wilgotności powietrza, a także podczas opadów deszczu i stresu wodnego.<br><strong>Terra Sorb® complex </strong>to nawóz wieloskładnikowy oferowany przez Grupę Osadkowski. Zawiera aminokwasy typu L-α uzyskane w drodze hydrolizy enzymatycznej. Dostarcza roślinom również wielu mikroelementów. Można go stosować w mieszaninach z innymi nawozami i ś.o.r. Według opisu po aplikacji rośliny są dobrze odżywione, co ma mieć odzwierciedlenie  w ich kondycji (wykazują wigor nawet w warunkach niesprzyjających wzrostowi i rozwojowi). Poleca się go od wczesnej wiosny do letniego wzrostu zawiązków owocowych, przed wystąpieniem czynników stresowych, w celu przygotowanie roślin do niekorzystnych warunków (przymrozki, susza, nadmiar opadów deszczu, grad) i po przebytym stresie w celu regeneracji roślin.<br><strong>Wuxal® AminoPlus</strong> firmy F&amp;N Agro zawiera naturalne, biologicznie czynne aminokwasy pochodzenia roślinnego, auksyny, witaminy oraz mikroelementy. Producent zaleca stosować ten nawóz samodzielnie (dolistnie, doglebowo lub przez instalację nawodnieniową) jako preparat biostymulujący rośliny, na które zadziałały niekorzystne warunki środowiska wywołujące stres. Można go też wykorzystywać w mieszaninach z nawozami bądź ś.o.r. (poprawia ich przyczepność, zwilżenie liści oraz ma właściwości optymalizujące pH roztworu). Efekt działania preparatu Wuxal® AminoPlus na roślinach, jak wynika z opisu, objawia się np. poprzez lepiej rozwinięty system korzeniowy, który przez sprawniejsze pobieranie wody i składników mineralnych będzie poprawiał wzrost i rozwój części nadziemnej roślin, w tym plon. W ofercie tej samej firmy jest też Wuxal® Aminocal, który zawiera m.in. naturalne dodatki polipeptydowe oraz aminokwasy. Jest to nawóz wapniowy przeznaczony do późnego zapobiegania gorzkiej plamistości podskórnej, poprawy właściwości przechowalniczych oraz lepszego wybarwienia owoców. Nie zawiera azotu mineralnego, a tylko wapń i mikroelementy, dzięki czemu, stosowany w drugiej połowie okresu wegetacyjnego, nie pobudza roślin do wzrostu. Jego pH (około 4,0) ułatwia pobieranie starszym owocom wapnia przez skórkę.<br><strong>Viva </strong>to produkt do stosowania doglebowego z oferty Amagro. Ma w składzie aminokwasy i proteiny, kwasy humusowe, polisacharydy oraz witaminy. Jego działanie ma polegać na wspomaganiu wzrostu korzeni, kwitnienia, zawiązywania oraz wzrostu owoców. Poprawiać ma również strukturę gleby w strefie korzeniowej przez pozytywne oddziaływanie na mikroflorę glebową.<br><em>fot. 1, 2 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652741.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 08:54:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/nawozy-z-aminokwasami-2637339</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Owocówki – biologia, zagrożenie i zwalczanie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/owocowki-biologia-zagrozenie-i-zwalczanie-2637338</link>
			<description>Owocówka jabłkóweczka i owocówka śliwkóweczka to niewątpliwie szkodniki, które w największym stopniu wpływają na jakość plonu. Gąsienice tych gatunków żerując w owocach zanieczyszczają je ciemnymi odchodami powodując tzw. robaczywienie, głównie jabłek i śliwek. W większości sadów jabłoniowych i śliwowych, aby zapobiec uszkodzeniom owoców, szkodniki te muszą być zwalczane w każdym sezonie wegetacyjnym. Owocówki (jabłkóweczka i śliwkóweczka) mają bardzo podobną biologię, ale jest wiele istotnych różnic, które decydują zarówno o liczbie wykonywanych zabiegów zwalczających (tabela 1, 2), jak i terminach ich zwalczania.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660043.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660043.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Pułapka feromonowa do odławiania motyli owocówki jabłkóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660044.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660044.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Jaja owocówki jabłkóweczki na zawiązku jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660045.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660045.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Świeży wgryz gąsienicy owocówki jabłkóweczki na zawiązku jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660046.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660046.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Otwór wyjściowy gąsienicy owocówki jabłkóweczki świadczy o uszkodzeniu owocu przez szkodnika</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660047.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660047.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Motyl owocówki jabłkóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660048.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660048.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Gąsienica owocówki jabłkóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660049.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660049.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Motyl owocówki śliwkóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660050.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660050.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Jaja owocówki śliwkóweczki na zawiązku śliwy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660051.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660051.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Śliwka uszkodzona przez owocówkę śliwkóweczkę</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660052.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660052.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. Otwór wyjściowy gąsienicy owocówki śliwkóweczki na śliwce</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660053.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660053.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Wykaz preparatów dopuszczonych do zwalczania owocówki jabłkóweczki i owocówki śliwkóweczki w sadach IP</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660054.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660054.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 2. Progi zagrożenia dla owocówek (jabłkóweczki i śliwkóweczki)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Owocówka jabłkóweczka</h3><br>To jeden z najważniejszych szkodników jabłoni, może także atakować grusze. W warunkach naszego kraju szkodnik ten rozwija się w dwóch pokoleniach, najczęściej jednak letnie jest mniej liczne i stanowi około 20–40% w ogólnej liczebności. Jego wielkość zależy w dużym stopniu od warunków termicznych w sezonie, im cieplejsze lato, tym jest ono liczniejsze. Liczebność letniego pokolenia modyfikowana jest również przez zastosowany w danym sadzie program zwalczania pokolenia zimującego, im bardziej skuteczny – tym mniej liczne. Obserwujemy także duże zróżnicowanie w liczebności owocówki jabłkóweczki w poszczególnych sadach. Są takie, w których populacja tego szkodnika jest na tyle niska, że okresowo nie ma potrzeby jej zwalczania. Z kolei w sadach z wysoką liczebnością owocówki mogą być potrzebne 2 lub 3 zabiegi zwalczające (1 lub 2 zabiegi przeciwko pierwszemu pokoleniu i jeden na drugie). Najczęściej pierwsze pokolenie zwalcza się w pierwszej połowie czerwca (w niektóre lata już pod koniec maja) i ponownie w III dekadzie czerwca lub na początku lipca. Drugie pokolenie najczęściej zwalcza się pod koniec lipca lub na początku sierpnia. Dynamika wylotu motyli owocówki jabłkóweczki jest bardzo zróżnicowana, w trakcie jego trwania obserwuje się kilka okresów wzmożonych wylotów. Dlatego też, aby określić optymalny termin dla danego sadu w danym sezonie, konieczne jest śledzenie lotu za pomocą pułapek feromonowych (fot. 1).<br><strong>Biologia szkodnika.</strong> Zimują dorosłe gąsienice (V stadium) w zakamarkach kory, w skrzynkach i paletach używanych do zbioru i przechowywania owoców. Gąsienice przepoczwarczają się wiosną (w kwietniu). Lot motyli rozpoczyna się w maju, najczęściej w drugiej dekadzie. Okres trwania lotu wynosi ok. 3 miesiące, do połowy sierpnia. W drugim, trzecim dniu po wylocie zapłodnione samice zaczynają składanie jaj, których rozwój w dobrych warunkach termicznych trwa 8–10 dni. Zarówno lot motyli, jak i intensywne składanie jaj odbywa się w temperaturze powyżej 15°C (fot. 2). W początkowej fazie lotu motyli (w maju), kiedy warunki pogodowe nie są stabilne, okres rozwoju jaj może się znacznie wydłużyć, nawet do ponad 3 tygodni. Gąsienice krótko po wylęgu wgryzają się do wnętrza owoców (fot. 3). Otwory wgryzów powodowane przez świeżo wylęgłe gąsienice są maleńkie, otoczone na obrzeżach trocinami. Gąsienica drąży głęboki korytarz biegnący do gniazda nasiennego, wypełniając go gruzełkowatymi odchodami. W niektórych owocach oprócz otworu, przez który wgryza się gąsienica, widać znacznie większy otwór wyjściowy (fot. 4). Porażone jabłka ze zniszczonymi nasionami wcześniej dojrzewają i opadają. Okres rozwoju gąsienic trwa około 23 dni. Po zakończeniu żerowania gąsienice opuszczają owoc. Część z nich tworzy oprzędy i zapada w diapauzę. Z innych po przepoczwarczeniu wylatują motyle drugiego pokolenia (druga połowa lipca – pierwsza połowa sierpnia). Jego szkodliwość też może być bardzo duża. Często bowiem gąsienica zanim wgryzie się do wnętrza owocu kaleczy 2 lub 3 inne przylegające jabłka.<br><strong>Opis gatunku. </strong>Owady dorosłe owocówki jabłkóweczki to motyle długości około 10 mm, o rozpiętości skrzydeł 16–20 mm (fot. 5). Pierwsza para skrzydeł jest brunatnopopielata z błyszczącą, czarnoobrzeżoną plamą na końcu (tzw. lusterko). Jaja są płaskie, lekko owalne o wymiarach 0,9 x 1,2 mm, lekko opalizujące, a następnie mlecznobiałe. W 3–6 dniu po złożeniu, przez osłonkę jaja prześwituje różowy krążek (zaczątek przewodu pokarmowego), a na 1–2 dni przed wylęgiem widać czarną główkę gąsienicy. Gąsienice są białawe z różowym odcieniem i dorastają do 15 mm długości (fot. 6). Głowa i tarczka karkowa są brunatne. Poczwarki długości 10 mm, początkowo są żółtawe, następnie jasno- i wreszcie ciemnobrunatne.<br><h3>Owocówka śliwkóweczka</h3><br>Jest najgroźniejszym szkodnikiem śliw i w każdym sezonie wymaga zwalczania. Może porażać także brzoskwinie, morele i sporadycznie czereśnie oraz wiśnie. W naszych warunkach klimatycznych szkodnik ten rozwija się w dwóch pokoleniach. Letnie jest liczniejsze i bardziej płodne od pokolenia pierwszego. Wyloty motyli owocówki śliwkóweczki są bardziej regularne niż owocówki jabłkóweczki, a do pułapek feromonowych odławia się więcej osobników tego gatunku. Występuje także zróżnicowanie w zagrożeniu szkodnikiem w poszczególnych sadach. W zależności od wielkości populacji szkodnika oraz pory dojrzewania odmiany, w sadach towarowych wykonuje się 2–4 opryskiwania (po 1 lub 2 zabiegi na każde pokolenie). Termin zwalczania I pokolenia przypada w III dekadzie maja lub w I–II dekadzie czerwca. Jest to zazwyczaj kilka dni wcześniej niż termin zwalczania owocówki jabłkóweczki. Przy przedłużającym się intensywnym locie motyli po około 2 tygodniach należy wykonać ponowne opryskiwanie. Drugie pokolenie owocówki śliwkóweczki zwalcza się najczęściej w drugiej połowie lipca i ewentualnie wykonuje ponowne opryskiwanie po upływie 10–14 dni.<br><strong>Biologia.</strong> Zimują gąsienice w oprzędach w spękaniach i szczelinach kory, na powierzchni gleby pod opadłymi liśćmi oraz w glebie. W okresie wiosennym przepoczwarczają się. Wylot motyli pierwszego pokolenia rozpoczyna się kilka dni przed owocówką jabłkóweczką – w pierwszej połowie maja i trwa do połowy lipca (fot. 7). Motyle zaczynają składanie jaj w 2 lub 3 dniu po wylocie, przy temperaturze powyżej 12°C (fot. 8). Okres rozwoju owocówki śliwkóweczki jest nieco krótszy niż owocówki jabłkóweczki, trwa najczęściej około 8 dni. W dobrych warunkach termicznych już w 6. dniu od wylotu motyli obserwowano jaja w fazie rozwoju określanej jako czarna główka. Gąsienica po wylęgu pozostaje na powierzchni owocu przez 15–20 minut, po czym wgryza się do wnętrza i tam żeruje. Porażone owoce przestają rosnąć, przedwcześnie zabarwiają się na fioletowo i wkrótce opadają (fot. 9). Rozwój gąsienic trwa około 3 tygodnie, a po przejściu wszystkich stadiów rozwoju opuszczają owoc i przepoczwarczają się (fot. 10). Część zapada w diapauzę. Pełny cykl rozwojowy (od jaja do motyla) pierwszego pokolenia trwa około 56–57 dni. Lot motyli letniego pokolenia rozpoczyna się najczęściej w II dekadzie lipca i trwa nawet do końca września. Okres składania jaj jest również bardzo długi i trwa od drugiej połowy lipca aż do końca sierpnia, a nawet dłużej. Gąsienice drugiego pokolenia po zakończeniu żerowania, opuszczają owoc, sporządzają oprzęd i zimują.<br><strong>Opis gatunku.</strong> Owady dorosłe owocówki śliwkóweczki to motyle o rozpiętości skrzydeł 12–14 mm. Skrzydła przednie są szarobrązowe z marmurkowym wzorem. Jaja – okrągłe, lekko owalne, mają średnicę około 0,7 mm. Świeżo złożone są przezroczyste, lekko lśniące w słońcu, później matowe, a następnie woskowożółte. W końcowej fazie rozwoju zarysowuje się czerwony krążek, a 1 lub 2 dni przed wylęgiem przez osłonkę widać czarną głowę gąsienicy. Gąsienice tuż po wylęgu są białe z czarną głową, a później intensywnie różowe z ciemnobrązową głową. Poczwarki mają długość 0,5–0,6 mm i są jasnobrązowe.<br><em>fot. 1–10 Z. Płuciennik</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652740.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 08:49:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/owocowki-biologia-zagrozenie-i-zwalczanie-2637338</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Regeneracja uszkodzeń pomrozowych i poprawa zapylenia kwiatów</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/regeneracja-uszkodzen-pomrozowych-i-poprawa-zapylenia-kwiatow-2637337</link>
			<description>Przeciwdziałanie skutkom stresu u roślin sadowniczych, regeneracja uszkodzeń pomrozowych oraz przyczyny słabego zapylenia jabłoni to najczęstsze tematy poruszane na spotkaniach dla sadowników. Pojawiały się one m.in. na IX Międzynarodowych Targach Agrotechniki Sadowniczej zorganizowanych przez firmę BASF Polska i Katedrę Sadownictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (11–12 stycznia br. w Warszawie) oraz na XXII Spotkaniu Sadowniczym w Sandomierzu (30–31 stycznia br., czyt. też „Informator Sadowniczy” 3/2013).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660034.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660034.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Jos de Wit na spotkaniu Sadowniczym w Sandomierzu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660035.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660035.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Uszkodzona przez mróz podstawa pąka kwiatowego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660036.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660036.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Przebarwione liście na przemarzniętych zimą drzewach świadczą o problemach z pobieraniem składników pokarmowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660037.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660037.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Obfite kwitnienie i mocne kwiaty jabłoni stwarzają warunki lepszego zapylenia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660038.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660038.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Jabłoń ozdobna jako zapylacz w sadzie produkcyjnym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660039.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660039.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Bart Liesenborghs przybliżył możliwości wykorzystania giberelin w uprawie jabłoni i gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660040.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660040.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Odżywianie liści jabłoni warunkujące dobre plonowanie (za J. de Witem)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660041.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660041.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 2. Wykaz odmian uznanych za dobre zapylacze dla poszczególnych produkcyjnych odmian jabłoni (za J. de Witem, 2011 r.)*</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660042.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660042.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 3. Programy nawożenia pozakorzeniowego w zależności od kondycji liści i pąków (za A. Furą)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Po uszkodzeniach mrozowych</h3><br>Czynnikiem stresogennym dla roślin sadowniczych może być m.in. niska temperatura. Kilka stopni poniżej zera w zimie nie powinno stanowić problemu. Zdarzają się jednak lata, gdy temperatura spada do –30°C lub po ciepłym okresie nagle drastycznie się obniża. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w sezonie 2011/12, gdy przy braku okrywy śnieżnej, doszło do znacznych szkód w sadach. W Holandii, przemarzły podkładki, korzenie, pnie, pędy oraz pąki kwiatowe – informował Jos de Wit doradca z FruitConsult z Holandii na spotkaniu w Sandomierzu (fot. 1). Sadownicy coraz częściej pozostawiają na zimę pod drzewami chwasty albo rozkładają wokół pni np. podłoże popieczarkowe, które ma rekompensować brak śniegu i dostarczyć substancji organicznej.<br>Gdy mróz uszkodzi pąki kwiatowe (fot. 2) słabsze jest przewodzenie do nich wody. W celu jego przywrócenia holenderski doradca zalecał co najmniej dwa zabiegi dolistne saletrą potasową w dawce 10–15 kg/ha, najpóźniej do fazy nabrzmiewania pąków.<br>Na drzewach uszkodzonych przez mróz, liście w sezonie wegetacyjnym są zazwyczaj przebarwione (fot. 3), co najczęściej wynika z problemów z pobieraniem składników pokarmowych, m.in. żelaza. Dlatego w Holandii takie drzewa są intensywnie dokarmiane dolistnie w celu poprawy asymilacji. Przed, w trakcie i po kwitnieniu (co 7 dni) zaleca się tam także opryskiwać jabłonie fosforynem potasu w dawce 1,5 kg/ha. Po kwitnieniu, jeśli drzewa nie uległy uszkodzeniom mrozowym, stosuje się mocznik w dawce 1–2 kg/ha, a gdy przemarzły – w dawce 4–5 kg/ha łącznie z Wuxal Microplantem (dla uzupełnienia m.in. niedoborów żelaza).<br>Podczas zimowego cięcia drzew uszkodzonych przez mróz, jak informował doradca, należy pozostawić więcej pędów niż na drzewach nieuszkodzonych, aby było więcej liści, które będą odżywiać drzewo i wspomagać regenerację. Dotyczy to pędów jednorocznych, także tych skierowanych ku górze (rosnąc będą stymulowały wzrost wegetatywny). Starsze pędy należy skrócić tylko za pąkiem liściowym, a nie wycinać w całości.<br><h3>Ochrona drzew przed przymrozkami</h3><br>W Holandii powszechnie wykorzystywane jest w tym celu nawadnianie nadkoronowe, które jak stwierdził J. de Wit, przynosi najlepsze efekty. W Belgii sadownicy wykorzystują wiatraki, które mieszają powietrze z warstwy przygruntowej i wyższej. Pojedynczy wiatrak pozwala na podniesienie temperatury o kilka stopni na powierzchni 3–4 ha.<br>W ostatnich latach do ochrony przed przymrozkami pojawiały się także produkty do aplikacji dolistnej. Jednak ich wykorzystanie w praktyce nie potwierdzało wyników laboratoryjnych – stwierdził doradca. J. de Wit na Spotkaniu Sadowniczym w Sandomierzu, w celu zabezpieczenia drzew zalecał nawożenie dolistne mocznikiem na 1–2 dni przed spodziewanym przymrozkiem w dawce 5–6 kg/ha. Dodatkowo, jeżeli na 1–2 dni przed zapowiadanym przymrozkiem temperatura w dzień jest wysoka (>18°C), można wzmocnić kwiaty na wszystkich gatunkach sadowniczych stosując 0,5 l/ha GA4+7*.<br>Przyczyny słabego zapylenia kwiatów<br>Główną, według J. de Wita, są obfite zbiory owoców w poprzednim sezonie, które osłabiają zawiązanie pąków kwiatowych. Podczas kwitnienia słupek jest gotowy na przyjęcie ziaren pyłku przez 5 dni, a przy mocnych kwiatach i obfitym kwitnieniu nawet przez 9 dni (fot. 4). Jeżeli w tym czasie jest chłodno, wzrost łagiewki pyłkowej jest zahamowany, czego efektem może być brak lub słabsze zapylenie kwiatów. Od momentu dostania się ziarna pyłku na znamię słupka do przerośnięcia łagiewki pyłkowej do komórki jajowej potrzebne są zazwyczaj 2 dni. Zahamowanie wzrostu łagiewki pyłkowej podczas ochłodzenia może spowodować, że gdy dotrze ona do komórki jajowej, ta nie będzie już aktywna i nie dojdzie do zapłodnienia. Przy normalnym kwitnieniu jabłoni okres receptywności znamienia słupka (od otwarcia kwiatów) wynosi 5 dni, a życia komórki jajowej – 9 dni. Przy mocnych kwiatach, odpowiednio, 9 i 13 dni.<br>Niekorzystny przebieg warunków atmosferycznych także może wpływać na słabsze zapylenie kwiatów, o czym informował J. de Wit na MTAS w Warszawie. Dlatego należy zadbać o jak najlepsze odżywienie liści rozetkowych, by mogły one dostarczyć odpowiednią ilość składników pokarmowych i asymilatów do pąków kwiatowych (tab. 1).<br>Liście rozetkowe wokół zawiązków powinny być zdrowe i silne od początku sezonu, aby opad czerwcowy nie był zbyt obfity. Każde ich uszkodzenie jest niekorzystne (np. preparatami olejowymi, miedziowymi, wiosennymi przymrozkami), stąd w Holandii w fazie zielonego lub różowego pąka (standardowo na kwaterach dotkniętych uszkodzeniami) mrozowymi jeden bądź dwa razy stosuje się GA<sub>4+7</sub> w dawce 0,25 l/ha.<br>Jeżeli po opadzie czerwcowym pozostaje dużo owoców, wówczas dobrze jest nawozić drzewa doglebowo azotem, w dawce 30 kg/ha, szczególnie gdy jest go mało w glebie. W lipcu i sierpniu trzeba także zadbać o zdrowotność i jakość liści przez dolistne dokarmianie drzew magnezem, potasem i azotem. Po obfitych zbiorach owoców drzewa i pąki kwiatowe należy wzmocnić, jak zalecał J. de Wit w Sandomierzu, stosując trzykrotnie mocznik w dawce 12 kg/ha, przy czym pierwszy raz z dodatkiem cynku (1 kg siarczanu cynku), a drugi – z dodatkiem boru (1 kg Soluboru). W Holandii sadownicy po zbiorach stosują także 0,25–0,5 l/ha Ethrelu 480 SL**.<br><h3>Dobór zapylaczy</h3><br>W celu poprawy zapylenia kwiatów jabłoni konieczne jest też stosowanie zapylaczy oraz wprowadzanie do sadów rodzin pszczelich lub trzmieli. Ich obecność jest szczególnie istotna w latach o niekorzystnym przebiegu warunków atmosferycznych w czasie kwitnienia, a także w przypadku słabej jakości pąków kwiatowych. Niektórzy sadownicy nie chcą umieszczać w sadzie zapylaczy z powodu zwiększonego ryzyka nieregularności owocowania drzew. Wynika to stąd, że drzewa rosnące blisko zapylaczy bywają bardzo dobrze zapylone, w konsekwencji łatwo wpadają w przemienne owocowanie. Mimo to, w niektórych latach (np. w 2010 r.) wspomaganie zapylenia dla uzyskania dobrych zbiorów okazuje się bardzo korzystne – mówił J. de Wit na MTAS w Warszawie.<br>Odmiany triploidalne (np. ‘Mutsu’, ‘Jonagold’ i ‘Boskoop’) charakteryzują się słabo kiełkującym pyłkiem. Natomiast ‘Braeburn’ – jak informował J. de Wit – wydaje się być odmianą o bardzo dobrze kiełkujących ziarnach pyłku. Ponadto odmiana ta rzadko owocuje przemiennie, co więcej, obficie kwitnie zarówno na pędach jednorocznych, jak i wieloletnich. Zatem jest dobrą odmianą zapylającą, o ile tylko termin jej kwitnienia pokrywa się z kwitnieniem odmiany zapylanej. Również odmiany ‘Idared’ i ‘Spartan’ odznaczają się silnym i dobrze kiełkującym pyłkiem.<br>Przy wyborze zapylacza szczególną uwagę należy zwrócić na termin jego kwitnienia (najlepiej tuż przed odmianą produkcyjną) oraz to, czy kwitnie dostatecznie obficie, zarówno na pędach jednorocznych, jak i wieloletnich (dłuższy okres kwitnienia) i czy jej pyłek ma dużą zdolność kiełkowania. Im silniejsze kiełkowanie ziaren pyłku, tym szybciej i lepiej przebiega zapłodnienie. Istotne jest także, aby zapylacz był w stanie zapylić odmianę produkcyjną (zgodność genetyczna). Na przykład odmiana ‘Golden Delicious’ nie może zapłodnić kwiatów odmiany ‘Jonagold’. J. de Wit podał też wykaz odmian uznanych za dobre zapylacze dla poszczególnych odmian produkcyjnych (tab. 2).<br>Obecnie jako zapylacze stosuje się ozdobne odmiany jabłoni (fot. 5), których wykorzystanie przynosi pewne korzyści. Nie trzeba liczyć się z terminami karencji środków ochrony roślin, gdyż ich owoce zwykle nie są zbierane. Niestety, przebieg kwitnienia ozdobnych odmian jabłoni nie zawsze jest zgodny z okresem kwitnienia odmiany produkcyjnej. Dlatego warto sadzić dwie lub trzy różne odmiany ozdobne w danym sadzie. Odstęp pomiędzy zapylaczami nie powinien być większy niż 10–12 m.<br>Podczas wykładu na MTAS J. de Wit podał właściwości i rekomendacje dotyczące kilku ciekawych odmian jabłoni ozdobnych. Wcześniej kwitnąca odmiana ‘Evereste’ jest odpowiednia dla wcześnie kwitnących odmian produkcyjnych. Z odmianą ‘Katherine’ nie ma zaś w Europie Zachodniej doświadczenia. Odmianę tę uwzględniono w zestawieniu możliwych zapylaczy dla odmian produkcyjnych na podstawie raportu Stowarzyszenia Polskich Szkółkarzy (SPS, 2008). Pełnia kwitnienia tych zapylaczy pokrywa się z kwitnieniem na pędach wieloletnich odmian później kwitnących, takich jak: ‘Elstar’, ‘Jonagold’ i ‘Gala’. Odmiany ozdobne o średniej porze kwitnienia (‘Golden Gem’ i ‘Prof. Sprenger’) nadają się dla większości odmian produkcyjnych. Warto jednak sadzić co najmniej dwie, a nawet trzy odmiany ozdobne pomiędzy drzewami odmiany produkcyjnej. Dla odmian wcześnie kwitnących wskazane są ‘Evereste’ i ‘Katherine’. Dla późno kwitnących odmian produkcyjnych rekomendowane są ‘Golden Gem’ i ‘Prof. Sprenger’.<br>Drzewa ozdobne (zapylacze) powinny być cięte podczas prześwietlania drzew odmiany towarowej. W ich koronach należy pozostawiać część pędów jednorocznych, aby uzyskać właściwy wzrost gwarantujący wykształcenie silnych kwiatów.<br><h3>Gibereliny w jabłoniach i gruszach</h3><br>Bart Liesenborghs (fot. 6) doradca sadowniczy z Lieverfruit bvba z Belgii omówił na Spotkaniu Sadowniczym w Sandomierzu możliwości zastosowania giberelin w uprawie jabłoni i gruszy, które powszechnie są już używane do poprawy zawiązania owoców oraz ich jakości. Największe znaczenie mają GA3 i GA4+7. W Polsce do poprawy jakości owoców i zapobiegania ordzawieniu skórki owoców w jabłoniach zarejestrowane są preparaty giberelinowe Gibb Plus 11 SL i Novagib 010 SL. W Belgi gibereliny są wykorzystywane także do poprawy zawiązania owoców u jabłoni, gruszy, czereśni oraz gdy na drzewach jest mało pąków kwiatowych, po przymrozkach wiosennych lub gdy jest słabe zawiązanie owoców. Pierwszy zabieg Gibb Plus 11 SL, jest tam zalecany w sytuacjach ekstremalnych, przed kwitnieniem lub na jego początku w dawce 0,6 kg/ha. W innym przypadku po zastosowaniu GA4+7 zawiązanie owoców może być nadmierne. W momencie aplikacji giberelin muszą być odpowiednie warunki pogodowe (temperatura min. 15°C i wilgotność powietrza ok. 50%), inaczej zabieg należy odroczyć o 1–2 dni. Jak informował B. Liesenborghs, jeżeli ilość i jakość pąków kwiatowych jest wystarczająca, nie należy stosować preparatów poprawiających zawiązanie owoców. Gdy w pierwszych tygodniach po kwitnieniu jest chłodno, to, jak sugerował belgijski doradca, aby ograniczyć zrzucanie zawiązków owocowych dobrze jest dwukrotnie użyć preparatu Regalis 10 WG w dawce 0,5 kg/ha na 2 i 3 tygodnie po kwitnieniu.<br>W Belgii Gibb Plus 11 SL polecany jest także do łagodzenia skutków stresu wywołanego niską temperaturą. Jednak aby jego działanie było właściwe konieczne jest opryskanie jabłoni do 12 godzin po przymrozku w dawce 1,2 l/ha przy minimalnej temperaturze 15°C, choć po przymrozku dopuszczalne jest użycie go przy temperaturze 5°C. Do poprawienia jakości owoców oraz ograniczenia ich ordzawienia np. na jabłkach odmiany ‘Golden Delicious’ można użyć zarówno preparatów giberelinowych np. Gibb Plus 11 SL, glinki kaolinowej lub nawozu borowego (np. Solubor). Przyczyny powstawania ordzawień na owocach mogą mieć podłoże fizjologiczne (stres wywołany np. suszą, niedoborami składników, przerzedzaniem przy użyciu BA, NAA, podcinaniem korzeni, ograniczaniem nadmiernego wzrostu wegetatywnego przez regulatory wzrostu) lub być efektem niekorzystnego działania niektórych produktów (ATS, NAA, nawozy dolistne, pestycydy).<br>Bor stosowany dolistnie w czasie podziałów komórkowych (do dwóch tygodni po kwitnieniu) wpływa na poprawę jakości owoców, podobnie jak stosowana po kwitnieniu GA4+7. Gibereliny wpływają także na poprawę jakości i wielkości owoców. Glinka kaolinowa używana do ograniczenia ordzawienia owoców hamuje niestety ich wzrost, gdyż drzewa, jak to określił B. Liesenborghs, są „pomalowane” przez co ograniczony jest dostęp światła i słabsza produkcja asymilatów. Gibb Plus 11 SL dobrze ogranicza ordzawienia przyszypułkowe jabłek, ale słabiej boczne. Solubor lepiej ogranicza ordzawienia boczne, a glinka kaolinowa każdy ich rodzaj.<br>W gruszach, np. na odmianie ‘Lukasówka’, jak informował <em>B. Liesenborghs</em>, gibereliny mogą być stosowane pojedynczo lub w kombinacjach GA<sub>3</sub> i GA<sub>4+7</sub>. Po przymrozku w czasie kwitnienia najpierw należy oszacować straty i na tej podstawie podjąć decyzję o ratowaniu plonu przy użyciu giberelin. Jeżeli wykonany będzie zabieg Gibb Plus 11 SL bezpośrednio po przymrozku, to także należy obserwować efekty jego działania i podjąć decyzję o przeprowadzeniu lub zaniechaniu zabiegu pod koniec kwitnienia.<br>W przypadku odmiany ‘Konferencja’, jeżeli nie było przymrozku wiosną i jest dobre obłożenie drzew pąkami kwiatowymi, nie należy stosować giberelin. Jeden zabieg GA<sub>4+7</sub> na odmianie ‘Konferencja’ można wykonać w okresie między pełnią a końcem kwitnienia: l gdy na drzewach jest mało pąków kwiatowych; l są one słabe lub uszkodzone przez mróz zimą albo przymrozek przed kwitnieniem; l na młode drzewka (3–6-letnie); l gdy podczas kwitnienia są złe warunki (temperatura poniżej 15°C, wilgotno). Jeżeli jest bardzo mało pąków kwiatowych lub wystąpił przymrozek w Belgii stosowany jest Gibb Plus 11 SL między pełnią kwitnienia a jego końcem oraz na 2 i 3 tygodnie po kwitnieniu, tak jak w jabłoniach – Regalis 10 WG w niskiej dawce, aby ograniczyć opadanie zawiązków. Po przymrozku w gruszach jest dłuższy czas na zastosowanie giberelin niż w jabłoniach i wynosi 48 godzin. Gdy gibereliny są używane do poprawy jakości owoców, a Regalis 10 WG do ograniczania wzrostu, konieczne jest zachowanie 3–5-dniowego odstępu, aby działanie tych preparatów się nie wykluczało.<br><h3>Wspomaganie regeneracji po uszkodzeniach mrozowych</h3><br>Podczas Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu różne programy nawożenia pozakorzeniowego jabłoni w zależności od kondycji liści i pąków (tab. 3), zaprezentował Adam Fura dyrektor Sandomierskiego Oddziału Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach.<br><em>fot. 1–4, 6 A. Łukawska, fot. 5 M. Strużyk</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652739.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 08:38:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/regeneracja-uszkodzen-pomrozowych-i-poprawa-zapylenia-kwiatow-2637337</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak właściwie wykonywać zabiegi ochrony roślin?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/jak-wlasciwie-wykonywac-zabiegi-ochrony-roslin-2637336</link>
			<description>Dzięki postępowi naukowo-technicznemu rolnicy mogą obecnie produkować żywność o lepszej jakości i z dużo większą wydajnością niż przed laty. Jest jednak i druga strona medalu. Postęp stwarza także duże zagrożenia. Nieumiejętne korzystanie z dostępnych osiągnięć może zaszkodzić. Przede wszystkim konsumentom, np. przez pozostałości środków ochrony roślin (ś.o.r.) w produktach. Ale intensywna produkcja zagraża również środowisku naturalnemu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660033.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660033.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. Zbyt duże znoszenie cieczy roboczej podczas zabiegu wykonywanego przy wietrznej pogodzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Od czego zacząć?</h3><br>Podstawowe warunki stosowania ś.o.r. są określone w Ustawie o ochronie roślin (Dz. U. 2004 nr 11 poz. 94 z późn. zm.). Zawarto w niej m.in. zapis mówiący, że ś.o.r. można stosować, jeżeli prędkość wiatru nie przekracza 3 m/s. Drugi zapis, niestety często pomijany, określa odległości, które należy zachować podczas wykonywania zabiegu: 5 metrów od dróg publicznych (z pominięciem gminnych i powiatowych) oraz 20 m od pasiek, plantacji roślin zielarskich, rezerwatów przyrody, parków narodowych, stanowisk roślin objętych ochroną gatunkową, wód powierzchniowych oraz granicy wewnętrznego terenu ochrony strefy pośredniej ujęć wody. Uszczegółowione informacje dotyczące bezpieczeństwa podczas stosowania ś.o.r. są zawsze zawarte na etykiecie-instrukcji stosowania preparatu. Należy zapoznać się z jej treścią i bezwzględnie przestrzegać zaleceń w niej określonych przed sporządzeniem cieczy użytkowej. Szczególną uwagę należy zwrócić na karencję i okres prewencji środka.<br>Przed przystąpieniem do wykonywania zabiegu warto zapoznać się z prognozą pogody na najbliższe dni. Temperatura powietrza w trakcie opryskiwania powinna wynosić 5–25°C, przy czym optymalna skuteczność większości preparatów mieści się w przedziale 15–20°C. Zabiegów nie powinno się wykonywać bezpośrednio przed i po deszczu (z nielicznymi wyjątkami) oraz na rośliny mokre lub uszkodzone.<br>Nie można zapomnieć także o wymogach związanych ze stanem technicznym opryskiwaczy. Ich badanie przeprowadza się co trzy lata w stacji kontroli tych urządzeń. Jeżeli opryskiwacz spełnia wymogi, jego posiadaczowi wydaje się stosowne zaświadczenie, a sprzęt zostaje oznakowany znakiem kontrolnym.<br>Niestety, samo potwierdzenie sprawności technicznej maszyny nie oznacza, że opryskiwacz jest gotowy do pracy. W celu osiągnięcia zamierzonych efektów należy maszynę prawidłowo wyregulować.<br>Kalibrację powinno się przeprowadzać zawsze na początku sezonu lub każdorazowo, jeżeli:<br><ul><br><li>przystępujemy do pracy nowym opryskiwaczem,</li><br><li>w maszynie wymieniono istotny element rzutujący na efekty pracy, np. rozpylacze, zawór sterujący,</li><br><li>zmieniono współpracujący ciągnik lub rozmiar kół w dotychczasowym,</li><br><li>maszyna wykonała już pracę na około 150 ha.</li><br></ul><br>W bardziej komfortowej sytuacji są posiadacze nowoczesnych opryskiwaczy wyposażonych w komputer sterujący. Dzięki tej opcji, podczas zmiany prędkości jazdy w trakcie wykonywania zabiegu zmieniane jest ciśnienie w układzie cieczowym, co w efekcie przyczynia się do utrzymania założonej dawki na hektar. Dostępne obecnie rozwiązania idą jeszcze dalej. Rozbudowane systemy kontrolno-sterujące umożliwiają wykrywanie drzew oraz określenie ich wysokości. Gdy dołączymy do tego automatycznie załączane rozpylacze otrzymamy sprzęt, który zidentyfikuje drzewo, jego wysokość i sam włączy odpowiednie rozpylacze, aby bez strat nanieść preparat.<br><h3>Technika to nie wszystko</h3><br>Sprawny, właściwie wykalibrowany opryskiwacz i dobre warunki atmosferyczne to dopiero połowa sukcesu w bezpiecznym stosowaniu ś.o.r. Na pozostałą część składają się właściwy dobór preparatu, zastosowanie odpowiedniej dawki środka, właściwy termin wykonania zabiegu. Jednak przed przystąpieniem do tych czynności, należy przeprowadzić lustrację plantacji i określić jak duże jest zagrożenie i czy zabieg jest już konieczny, czy też można go jeszcze opóźnić, a może nawet całkiem z niego zrezygnować. Od 1 stycznia 2014 r. będzie obowiązywała Integrowana Ochrona roślin. Priorytetem stanie się stosowanie niechemicznych i naturalnych metod ograniczania populacji szkodliwych organizmów. Przede wszystkim zapobieganie ich występowaniu np. poprzez uprawę odmian odpornych/tolerancyjnych czy stwarzanie warunków dla rozwoju organizmów pożytecznych. W dalszej kolejności pierwszeństwo w stosowaniu będą miały metody mechaniczne i biologiczne. Jeśli nie przyniosą one oczekiwanego efektu, będzie można stosować środki zakwalifikowane do stosowania w rolnictwie ekologicznym lub zawierające substancje aktywne pochodzenia naturalnego. Stosowanie konwencjonalnych chemicznych ś.o.r. będzie ostatecznością. Tutaj także będzie obowiązywała zasada „jak najmniej szkodzić”. Oznacza to, że użycie pestycydów będzie musiało mieć uzasadnienie. Bardzo istotne będą monitorowanie i sygnalizacja wystąpienia zagrożenia, kiedy zostanie przekroczony próg szkodliwości. Pierwszeństwo w użyciu będą miały środki selektywne, powodujące jak najmniejsze działania uboczne. Zgodnie z obowiązującymi przepisami można także stosować zredukowane dawki preparatów chemicznych oraz mieszaniny zbiornikowe różnych środków. Te wszystkie działania mają na celu ograniczenie zużycia ś.o.r., a więc poprawę bezpieczeństwa ludzi i ograniczenie oddziaływania na środowisko.<br><h3>O tym również należy pamiętać</h3><br>Omawiając zagadnienia związane z prawidłowym stosowaniem ś.o.r. nie sposób pominąć tematu prawidłowej utylizacji resztek cieczy roboczej oraz przechowywania środków. Pomimo najstaranniejszego przeprowadzenia kalibracji opryskiwacza i napełnienia go odpowiednią ilością cieczy niezmiernie rzadko wraz z zakończeniem opryskiwania kończy się również roztwór. Najczęściej jakaś objętość płynu zostaje jeszcze w zbiorniku. Nabiera to szczególnego znaczenia, gdy jest to ostatni zabieg tym preparatem. Pozostałej ilości cieczy roboczej nie wolno wylewać na nieużytki, do rowów itp., gdyż powoduje to punktowe skażenie gleby i przedostawanie się pozostałości środków do wód powierzchniowych. Najlepszym sposobem utylizacji pozostałości jest ich rozcieńczenie wodą i wypryskanie na powierzchnię uprzednio traktowaną tym środkiem. Tę czynność powinno się wykonywać przy zwiększonej prędkości oraz zredukowanym ciśnieniu. Nie ma wówczas obaw o negatywne oddziaływanie preparatu na chronione rośliny, gdyż ilość rozpylanej substancji aktywnej jest znikoma.<br>Nieprawidłowe przechowywanie ś.o.r. roślin także stwarza niebezpieczeństwo. Dlatego należy pamiętać, aby zabezpieczyć pomieszczenie czy szafę, gdzie są przechowywane pestycydy przed dostępem osób postronnych. Posadzka w takich pomieszczeniach (lub dno szafy) powinny być nieprzepuszczalne oraz tak ukształtowane, aby ewentualne wycieki nie wypływały na zewnątrz, a były zbierane w szczelnym zbiorniku. Należy również zapewnić odpowiednią wentylację.<br><em>fot. J. Kwiecień</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652737.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 08:36:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/jak-wlasciwie-wykonywac-zabiegi-ochrony-roslin-2637336</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dokarmianie roślin sadowniczych w maju i czerwcu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/dokarmianie-roslin-sadowniczych-w-maju-i-czerwcu-2637335</link>
			<description>Drzewa owocowe dopiero po kwitnieniu mogą korzystać ze składników pokarmowych znajdujących się w glebie. Wcześniejsze ich pobieranie przez korzenie jest utrudnione ze względu na zbyt niską temperaturę podłoża. Czy sensowne jest zatem korzystanie z dokarmiania pozakorzeniowego jeśli wyniki analizy chemicznej gleby wypadły dobrze (łącznie z zawartością mikroelementów) i korzenie mogą już pracować? Otóż jest… i po kwitnieniu ma ono szczególne znaczenie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660029.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660029.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Najpierw opadają kwiaty niezapłodnione...</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660030.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660030.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. ...gdy pozostanie tylko jeden zawiązek z kwiatostanu – najłatwiej uzyskać wysoką jakość owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660031.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660031.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Silne przerzedzenie wiśni spowodowane niesprzyjającymi warunkami w czasie kwitnienia w 2012 r.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660032.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660032.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Silna rywalizacja pomiędzy zawiązkami spowoduje, że wszystkie słabsze zostaną zrzucone w czasie opadu świętojańskiego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Pozorne marnotrawsto</h3><br>O ile wcześniejsze zabiegi (do kwitnienia) miały na celu stworzenie wysokiego potencjału w postaci dobrej jakości pąków kwiatowych i poprawienia ich zdolności do zapylenia oraz zapłodnienia, o tyle po kwitnieniu należy zadbać o to, aby rosnące zawiązki miały możliwie jak najlepsze warunki do wzrostu i intensywnych podziałów komórkowych. Czas od kwitnienia do opadu czerwcowego jest dość krótki, ale chyba najważniejszy dla budowy potencjału drzew pod względem wysokości i jakości plonu. W tym czasie dochodzi do ogromnego zużycia i, wydawałoby się, marnotrawienia energii. Rośliny zużywają jej wiele na zakwitnięcie, ale duża część kwiatów (niezapylonych, niezapłodnionych) niemal natychmiast opada, a następnie zrzucane są wszystkie te, które zostały zapłodnione w niedostatecznym stopniu (fot. 1. W ubiegłym sezonie było to dość powszechnym zjawiskiem w sadach wiśniowych, czereśniowych i jabłoniowych (‘Ligol’) w okolicach Grójca i Sandomierza, a wynikało z krótkiego kwitnienia i panującej w tym czasie bardzo wysokiej temperatury (fot. 2). W młodych zawiązkach dochodzi do intensywnych podziałów komórkowych, z czym również wiąże się ogromne zapotrzebowanie na energię. W silnej konkurencji o składniki pokarmowe wygrywają większe i silniejsze zawiązki, a pozostałe muszą odpaść (fot. 3). Ta niesamowita rozrzutność ma w przyrodzie uzasadnienie: szanse na przetrwanie gatunku rosną, gdy wydaje on zdrowe i silne nasiona, a takie łatwiej uzyskać z dużych owoców. Od początku więc odrzucane są przez roślinę słabsze elementy (kwiaty, zawiązki), aż przychodzi czas opadu świętojańskiego i następuje „ostateczna” selekcja. Po opadzie czerwcowym roślina sama z siebie już nie zrzuca owoców (jeśli chcemy je dodatkowo przerzedzić – musimy to zrobić ręcznie), jednak konkurencja o składniki pokarmowe ciągle trwa. Walczą o nie zarówno zawiązki i pędy, jak i tworzące się na następny sezon pąki kwiatowe.<br><h3>Rządzą hormony</h3><br>Można powiedzieć, że w walce o składniki pokarmowe wykorzystywana jest broń biochemiczna: w młodych zawiązkach znajdują się już nasiona, które wytwarzają gibereliny. Te z kolei blokują powstawanie pąków kwiatowych w sąsiedztwie zawiązków owocowych. Przyroda tak to zorganizowała, aby zmniejszyć konkurencję dla rosnących owoców, a dokładniej dla rozwijających się w nich nasion. Stąd wynika praktyczne zalecenie dla nas, abyśmy nie przesadzili ze stosowaniem giberelin po kwitnieniu. Co prawda łatwo możemy w ten sposób poprawić jakość owoców w danym sezonie, ale „przedawkowanie” negatywnie odbije się na zakładaniu pąków kwiatowych, a więc i owocowaniu w roku następnym. Warto przy tej okazji wspomnieć, że poprawę jakości owoców można również osiągnąć poprzez stosowanie niektórych nawozów algowych, które dla dobrego działania nie wymagają aż tak wysokiej temperatury jak preparaty giberelinowe.<br>Również rosnące pędy używają hormonów. W tym przypadku chodzi o auksyny, które m.in. decydują, gdzie „popłyną” jony wapnia. Mechanizm ten jest pokrótce następujący. Wapń transportowany jest tam, gdzie znajdują się auksyny. Te zaś są produkowane w młodych, silnie rosnących tkankach. Im silniejszy wzrost, tym więcej auksyn. W pierwszym okresie intensywnie rosną stożki wzrostu pędów, a do pewnego momentu również zawiązki owoców. Później jednak wzrost pędów przeważa i jony wapnia są transportowane niemal wyłącznie do długopędów. Dlatego tak ważne jest pozakorzeniowe dokarmianie owoców wapniem.<br><h3>Po kwitnieniu</h3><br>Maj i czerwiec to okres intensywnego wydatkowania energii, a więc należy wspomóc rośliny poprzez dokarmianie fosforem, który jest niezbędny dla prawidłowej gospodarki energetycznej. W programie prawie każdej firmy produkującej nawozy dolistne dla sadownictwa znajdują się zalecenia podania nawozów fosforowych w tzw. okresie „okołokwitnieniowym”. Ma to na celu zagwarantowanie prawidłowego tempa przemian energetycznych i poprawienie intensywności podziałów komórkowych, czego efektem jest uzyskanie znacznie większych owoców, przy jednoczesnym zachowaniu ich wysokich parametrów jakościowych. Pamiętać należy, aby nie mieszać nawozów fosforowych z magnezowymi, a także z niektórymi fungicydami.<br>Jeśli leczone są uszkodzenia mrozowe, to należy kontynuować dokarmianie potasem. Ważne jest jednak, aby stosowany nawóz był bezpieczny dla drzew i nie działał fitotoksyczne. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ w maju i czerwcu młode zawiązki są szczególnie podatne na powstawanie ordzawień.<br>Aby zapewnić szybki przyrost masy, potrzebne jest też podawanie „łatwego” azotu. Powszechnie stosuje się w tym celu opryskiwanie roztworem mocznika (ze względu na cenę i przyzwyczajenie), dużo jednak bezpieczniejsze i szybsze w działaniu jest podanie częściowo już przetworzonego azotu w postaci aminokwasów. Takie rozwiązanie wiąże się też z mniejszym stresem roślin (nie traktują one aminokwasów, jako ciała obcego, więc nie bronią się przed nimi) i oszczędnością energii, którą mogą przeznaczyć na szybsze budowanie np. masy owoców.<br>W wiosennych zaleceniach wielu firm pojawia się również dokarmianie po kwitnieniu manganem, który m.in. wydłuża żywotność chlorofilu. Stosowanie manganu w tym czasie ma na celu poprawę jakości liści oraz wspomożenie przemian aminokwasów.<br>Maj i czerwiec są dobrym momentem na zastosowanie nawozów wieloskładnikowych z mikroelementami, tzw. uniwersalnych. Są one, co prawda zazwyczaj droższe, ale ich „wszechstronność” może być zaletą, ponieważ w tym czasie „wszystko się przyda”.<br>W maju dobrze jest zacząć dokarmiać jabłonie magnezem. Dotyczy to szczególnie odmian ‘Golden Delicious’ (wszystkich sportów) i innych, o zwiększonym zapotrzebowaniu na ten pierwiastek (np. ‘Pinova’, ‘Šampion’, ‘Idared’). W przypadku pozostałych odmian dokarmianie magnezem jest potrzebne tam, gdzie rzeczywiście występują jego braki. Zazwyczaj wykorzystujemy do tego celu siarczan magnezu, który warto podać razem z nawozem zawierającym azot i siarkę. Rośliny będą mogły wówczas skorzystać z synergizmu między tymi pierwiastkami. Magnez w postaci zwykłych soli jest wchłaniany przez liście do 7 dni i jest w tym czasie narażony np. na zmycie przez deszcz. Warto więc korzystać z nawozów, w których magnez jest skompleksowany aminokwasami. Podany w ten sposób składnik pokarmowy będzie pobrany przez roślinę w ciągu 2–6 godzin. Ważny jest w tym przypadku dostęp do szybkich metod diagnostycznych – szczególnie przydatne jest badanie liści fluorymetrem (więcej na ten temat w IS 5/2013), pozwalające na wykrycie i określenie niedoborów składników pokarmowych nawet na trzy tygodnie przed wystąpieniem ich objawów na liściach. Badanie to wykonywane jest w Polsce przez niektórych doradców za darmo, przeprowadzane jest bezpośrednio w sadzie i trwa około pół godziny. Fluorymetria określa tzw. indeks fotosyntezy i ewentualnie składniki pokarmowe, których w danym momencie rzeczywiście w liściach brakuje – można więc szybko zareagować i uzupełnić niedobory, nie działając na „chybił trafił”.<br>W przypadku odmian wrażliwych na gorzką plamistość podskórną pierwsze zabiegi dokarmiania wapniem należy wykonać najpóźniej w połowie czerwca. Są preparaty wapniowe, które można bezpiecznie stosować nawet w okresie kwitnienia. Dobrze jest wybrać nawozy wapniowe z dodatkiem boru, który wspomaga transport wapnia. Ważne jest, aby owoce od samego początku były dobrze zaopatrzone w wapń – wtedy łatwo jest zapobiec chorobom fizjologicznym i wypracować dobrą jakość przechowalniczą. Ponadto dużo łatwiej jest dokarmić owoce wapniem przed osiągnięciem przez nie wielkości orzecha włoskiego, ponieważ wtedy jeszcze intensywnie pobierają ten składnik. Jeden zabieg „wapniowy” w czerwcu może przynieść lepsze efekty niż np. dwa we wrześniu.<br><h3>Przymrozki</h3><br>Oddzielnym zagadnieniem jest sprawa występujących w czasie kwitnienia i po nim przymrozków, mogących nie tylko zepsuć jakość owoców, ale również mocno zredukować, a czasem nawet całkowicie pozbawić plonów. Na rynku dostępne są preparaty mające poprawić mrozoodporność kwiatów. Ich najlepsze działanie jest wtedy, gdy zostaną zaaplikowane na 24–48 godzin przed przymrozkiem. Później efekty ich działania są coraz słabsze. Należy jednak pamiętać, aby nie stosować ich na kilka godzin, lub bezpośrednio przed przymrozkiem, wówczas tkanki zostaną chwilowo jeszcze bardziej uwodnione i efekt może być odwrotny od zakładanego.<br>Składnikiem pokarmowym, który znacznie poprawia mrozoodporność tkanek roślinnych jest cynk. Nie wolno jednak przesadzać z jego jednorazową dawką, aby nie spowodować fitotoksyczności.<br>Od kilku lat do walki ze skutkami przymrozków wykorzystujemy gibereliny i preparaty algowe. Szczególnie dobre wyniki stosowania giberelin uzyskujemy w produkcji gruszek, które mają większą od jabłoni zdolność tworzenia owoców partenokarpicznych (beznasiennych). Nie zawsze jednak w dniu po przymrozkach temperatura powietrza przekracza 18°C, a taka jest potrzebna dla dobrego działania gibereliny.<br><h3>Coś za coś? – niekoniecznie</h3><br>Dotychczas bywało: albo mamy dużo zawiązków i ograniczone zakładanie pąków kwiatowych na następny sezon, albo owocowanie jest słabsze i brak problemów z zawiązaniem pąków. Ale pojawiły się nowe technologie prowadzenia sadów i narzędzia w postaci regulatorów wzrostu, odżywek algowych, nawozów z aminokwasami (czyt. też str. 23), giberelin (czyt. też str. 17) i innych substancji, które umiejętnie stosowane (nadal poznawane) pomagają kontrolować do pewnego stopnia procesy fizjologiczne w uprawianych roślinach. Umiejętność sterowania tym „zegarem”, zwłaszcza w okresie od kwitnienia do końca czerwca, pozwala na zwiększanie wydajności produkcji bez pogorszenia, a często nawet przy poprawie jakości owoców i, co szczególnie ważne, bez przemienności owocowania. Faktem jest, że sadownicy osiągający corocznie bardzo wysokie plony nie mają problemów z jakością owoców – ich owoce są zazwyczaj wyrównane a nieprzerośnięte. Takie „średniaki” lepiej się też przechowują.<br>Jeszcze niedawno szokowały nas doniesienia o corocznej wydajności rzędu 80 i więcej ton jabłek z hektara. Dziś wiemy, że można to osiągnąć. Mało tego, jestem przekonany, że jest tylko kwestią czasu i następnych narzędzi (a może tylko lepszego wykorzystania już istniejących), aby można było corocznie produkować 100 t/ha, a może nawet 130–150 t/ha. Oczywiście, dziś takie tezy szokują, ale przypomnijmy sobie, że jeszcze kilkanaście lat temu trudno było uwierzyć, aby w polskich warunkach można było osiągnąć corocznie 50 t/ha. Dobrym przykładem są truskawki, kiedyś osiągany był plon na poziomie 3–5 t/ha, w latach 90. ub.w. wzrósł on do 10–12 t/ha, a dziś niektórzy nasi koledzy bez trudu zbierają z plantacji uprawianej w gruncie około 30 t/ha. Producenci truskawek pod osłonami mają ambicje sięgać po plony przekraczające 50 t/ha, zaś Hiszpanie mówią o możliwości „przeskoczenia” 100 t/ha. Jak niewiele czasu było potrzeba, aby zwiększyć wydajność z 3 do 30 t/ha?<br>Myślę, że podobny przeskok już się dzieje w uprawie jabłek, a kluczem do sukcesu jest dopracowanie szczegółów produkcyjnych na każdym etapie, zwłaszcza w okresie majowo – czerwcowym. Oczywiście, aby nauczyć się „fruwać” na poziomie 100 t/ha, najpierw trzeba się dobrze nauczyć „chodzić” na poziomie 60 t/ha, a następnie „biegać” na poziomie 80 t/ha.<br><em>fot. 1–3 Z. Marek</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652735.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 08:27:38 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/dokarmianie-roslin-sadowniczych-w-maju-i-czerwcu-2637335</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nawożenie jabłoni po długiej, śnieżnej i mroźnej zimie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/nawozenie-jabloni-po-dlugiej-snieznej-i-mroznej-zimie-2637334</link>
			<description>W naszych warunkach klimatycznych pogoda zimą oraz wczesną wiosną może być bardzo zmienna, co sprawia, że najważniejsze parametry glebowe decydujące o „uruchamianiu” wegetacji roślin, takie jak temperatura gleby oraz zasobność w wodę (zapas wody po zimie) – są trudne do przewidzenia. Obecny sezon jest pod tym względem wyjątkowy. Długa zima skróciła wiosenny okres „rozruchu” drzew owocowych, które zmuszone są do szybkiego „nadrabiania” straconego czasu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660026.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660026.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">RYS. 1. Wpływ zastosowania preparatu GROWON na zawartość fosforu w liściach pomidora w zależności od upływu czasu od zastosowania; Instytut Ogrodnictwa, Skierniewice, 2012 r.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660027.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660027.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">RYS. 2. Wpływ stosowania tytanitu na plonowanie i wielkość owoców jabłoni odmiany ‘Golden Delicious‘; Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa, Skierniewice, 2008 r.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660028.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660028.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">RYS. 3. Wpływ stosowania nawozu OPTYCAL na zawartość wapnia w jabłkach odmiany ‘Šampion‘ i ograniczenie występowania gorzkiej plamistości podskórnej (GPP) w okresie zbioru owoców. Sad doświadczalny SGGW, 2012 r.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Wiosną większość zabiegów agrotechnicznych w sadach wiąże się z przygotowaniem drzew do nowego sezonu wegetacyjnego, a przede wszystkim obfitego plonowania. O tej porze roku bardzo ważna jest dbałość o zaopatrzenie drzew w odpowiednią ilość składników pokarmowych, które wspomogą rozwój młodych liści i pędów oraz zagwarantują drzewom pobieranie składników pokarmowych w czasie kwitnienia i zawiązywania owoców. W tym czasie bowiem zapotrzebowanie roślin na większość składników mineralnych jest bardzo duże. Poszczególne składniki pokarmowe spełniają w tym czasie ważną rolę „odbudowy” aktywności fizjologicznej drzew po okresie spoczynku zimowego. Wiosną temperatura powietrza wzrasta zazwyczaj bardzo szybko, natomiast temperatura gleby zdecydowanie wolniej. Ogrzane wiosennym słońcem pędy drzew są już gotowe do rozpoczęcia wegetacji podczas, gdy w wielu przypadkach system korzeniowy pozostaje jeszcze uśpiony.<br>Ten nietypowy początek sezonu jest, niestety, trudny dla roślin – przede wszystkim ze względu na niską temperaturę gleby ograniczającą aktywność fizjologiczną korzeni, a zatem również pobieranie z niej składników pokarmowych i wody. Przyjmuje się, że dopiero wzrost temperatury gleby powyżej 10<sup>o</sup>C pozwala korzeniom roślin na pełną aktywność.<br>Tempo nagrzewania się gleby wiosną zależy w dużym stopniu nie tylko od temperatury powietrza, lecz także od właściwości samej gleby. Najszybciej rozmarzają gleby lekkie, piaszczyste. Piasek i piaski gliniaste mają tę właściwość, iż szybko się nagrzewają, ale też szybko tracą ciepło. Stąd sady na glebach słabszych (rejon grójecko-warecki) mają pod tym względem przewagę nad tymi na glebach ciężkich, gliniastych (Podkarpacie). Generalnie, im większa zdolność gleb do zatrzymywania wody, tym trudniej się one nagrzewają wiosną. Po tak obfitych opadach śniegu w marcu i na początku kwietnia należy się liczyć z dużą ilością wody w glebie po wiosennych roztopach, co z jednej strony opóźni jej nagrzewanie się – zwłaszcza gleb cięższych – z drugiej zaś strony może nawet prowadzić do lokalnych zastoisk wody i podtopień. Wszystko to sprawia, że warunki agrotechniczne na początku wegetacji roślin w tym sezonie są bardzo niesprzyjające, a problem ograniczonego pobierania składników pokarmowych przez drzewa owocowe wiosną w tym sezonie może być dość dotkliwy.<br>Spośród podstawowych makroskładników największych problemów na glebach „zimnych” możemy spodziewać się z pobieraniem fosforu, nieco mniejszych zaś azotu. Pamiętajmy jednak, że potrzeby pokarmowe roślin w stosunku do fosforu są zazwyczaj mniejsze w porównaniu do azotu. Stąd nawet przy dynamiczniejszym pobieraniu azotu niż fosforu wiosną z wolno ogrzewających się gleb, jego niedobory mogą okazać się większe i bardziej widoczne. Jest to szczególnie istotne u odmian o dużych wymaganiach w stosunku do azotu (np. u ‘Šampiona’). Optymalne zaopatrzenie roślin sadowniczych w fosfor wczesną wiosną zapewnia nie tylko prawidłowy rozwój młodych korzeni, co jest konieczne do prawidłowego wzrostu i rozwoju roślin, lecz także wspomaga proces dzielenia się komórek w młodych zawiązkach owoców, co bezpośrednio wpływa na wielkość owoców i wysokość plonu.<br>W warunkach ograniczonej aktywności systemu korzeniowego należy uwagę zdecydowanie skierować na możliwości odżywiania roślin drogą pozakorzeniową (dolistnie). Nawożenie takie pozwala na pełną realizację potrzeb pokarmowych drzew w każdej fazie wegetacji, a zwłaszcza w tak nietypowym przebiegu warunków atmosferycznych. Warto również wesprzeć naturalne procesy fizjologiczne roślin stymulatorami, które pomogą roślinom szybko osiągnąć pełną „sprawność” fizjologiczną poprzez ich szybką regenerację po zimie, wzrost wytrzymałości na wciąż występujące wiosną okresy niskiej temperatury powietrza oraz inne niesprzyjające warunki uprawowe i środowiskowe.<br>Kondycja roślin po zimie oraz ich zdolność do dynamicznego wzrostu i prawidłowego rozwoju we wczesnych fazach wegetacji zależą od sprawności systemu korzeniowego. Kluczowym zatem składnikiem pokarmowym dla roślin w tym okresie jest fosfor. Na zaopatrzenie roślin w ten składnik musimy zwrócić więc uwagę w pierwszej kolejności. Nietypowe warunki pogodowe i uprawowe wymagają wyjątkowych rozwiązań – szybkiego i skutecznego zaopatrzenia roślin w ten składnik. Preparatem spełniającym w pełni takie oczekiwania jest GROWON – unikatowa formulacja do stosowania dolistnego – źródło szybko pobieranego przez rośliny fosforu. Dzięki wysokiej zawartości fosforu (P<sub>2</sub>O<sub>5</sub> – 500 g/l) oraz unikatowej technologii INT (Innovative Nutrient Transfer) składnik ten nie tylko jest szybko pobrany przez rośliny, lecz także dynamicznie rozprowadzany we wszystkich częściach roślin. Już po kilku godzinach od zastosowania zawartość fosforu w roślinach traktowanych preparatem GROWON jest zdecydowanie wyższa od zawartości fosforu w roślinach traktowanych standardowym nawozem fosforowym (rys. 1).<br>W przypadku konieczności szybkiego dostarczenia fosforu roślinom zastosowanie GROWON jest zatem najlepszym rozwiązaniem. Tak skuteczne zaopatrzenie roślin w fosfor gwarantuje również roślinom odpowiedni zapas energii do szybkiego wzrostu wiosną. W uprawie jabłoni poleca się stosować GROWON trzykrotnie: I zabieg w fazie różowego pąka, II zabieg w fazie opadania płatków, III zabieg na początku wybarwiania się owoców. Zalecana dawka 3–6 l/ha.<br>Doskonałym uzupełnieniem dla GROWON jest zastosowanie preparatów o działaniu biostymulującym (pobudzającym naturalne procesy fizjologiczne w roślinie, zwłaszcza fotosyntezę)– wzmacniających siłę wzrostu roślin, co dla tych „zmęczonych” długą zimą może być bardzo ważne. Wzmocnienie wigoru roślin zdecydowanie poprawi zastosowanie TYTANITU – płynnego mineralnego stymulatora wzrostu roślin. Wysoka zawartość rozpuszczalnego w wodzie, łatwo przyswajalnego dla roślin tytanu (0,8% tytanu czyli 8,5 g/l) pozwala nie tylko na skuteczną stymulację licznych procesów fizjologicznych korzystnie wpływających na wzrost wytrzymałości roślin na stres wywołany czynnikami uprawowymi, pogodowymi i środowiskowymi, lecz także korzystnie wpływa na proces zapylenia i zawiązywania owoców, co w konsekwencji poprawia plonowanie roślin oraz jakość plonu nawet przy wyjątkowo niskich dawkach polecanych do stosowania w uprawach sadowniczych – jednorazowo 0,2 l/ha (rys. 2).<br>Pamiętać również należy o potrzebie wzmacniania naturalnej zdolności drzew do zwiększenia wytrzymałości na niekorzystne warunki uprawowe i pogodowe. Doskonałe efekty przynosi zastosowanie SILVITU – preparatu zawierającego dostępny dla roślin krzem (SiO<sub>2</sub> – 150 g/l). Krzem jest naturalnym materiałem budulcowym ścian komórkowych. Wzmacnia je, uszczelnia, sprawia, że tkanki roślin są mocniejsze, bardziej wytrzymałe na niekorzystne warunki uprawy. SILVIT zdecydowanie poprawia intensywność fotosyntezy w warunkach ograniczonej dostępności światła, z którym to problemem mamy do czynienia wiosną dość często. Po tak długiej zimie rośliny potrzebują szybkiej odbudowy potencjału produkcyjnego – SILVIT zdecydowanie wychodzi naprzeciw tym potrzebom. Nawet niewielka jego dawka (0,5 l/ha) zastosowana 1- lub 2-krotnie wiosną zdecydowanie wzmacnia potencjał produkcyjny drzew.<br>Ze względu na późny początek wegetacji należy się liczyć z dość krótkim okresem pomiędzy ruszeniem wegetacji a początkiem kwitnienia drzew. Stąd zapewne okres intensywnego pobierania wapnia (Ca) przez drzewa z gleby poprzez system korzeniowy (przypadający na 4–6 tygodni po pełni kwitnienia) będzie krótszy, co może ograniczyć ilość wapnia zgromadzoną przez młode zawiązki owocowe na początku ich rozwoju. Aby zapobiec takiej sytuacji polecamy zastosowanie unikatowego preparatu OPTYCAL, który nie tylko dostarcza roślinom wapń (zawiera 35% CaO), lecz także dzięki specjalnej formulacji polisacharydów i aminokwasów – aktywuje działanie pompy wapniowo-auksynowej, której działanie wspomaga pobieranie wapnia z gleby. Dwukrotne zastosowanie OPTYCAL-u wczesną wiosną (przed i po kwitnieniu) w jednorazowej dawce 1,5 kg/ha doskonale wspomaga zaopatrzenie młodych zawiązków w wapń, co wpływa korzystnie na podwyższenie zawartości wapnia w owocach oraz ograniczenie występowania chorób fizjologicznych związanych z niedoborem tego składnika (rys. 3).<br>Bieżący sezon jest z pewnością nietypowy – przede wszystkim ze względu na późne ruszenie wegetacji i skrócony okres wiosennych faz wegetacyjnych. Mając jednak do dyspozycji skuteczne „narzędzia”, jakimi są innowacyjne produkty nawozowe i biostymulujące INTERMAG, możemy skutecznie wesprzeć rośliny w ich wzroście i rozwoju tak, by do minimum ograniczyć ewentualne negatywne skutki anomalii pogodowych, z którymi musimy zmagać się na początku okresu sezonu.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652734.gif" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 08:12:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/nawozenie-jabloni-po-dlugiej-snieznej-i-mroznej-zimie-2637334</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Parch jabłoni - zagrożenie i możliwości oceny</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/parch-jabloni-zagrozenie-i-mozliwosci-oceny-2637333</link>
			<description>Najlepiej poznaną, ale nadal najgroźniejszą chorobą infekcyjną jabłoni jest parch jabłoni powodowany przez grzyb Venturia inaequalis. Patogen poraża większość nadziemnych, zielonych, niezdrewniałych organów żywiciela. Są to liście, zawiązki owocowe i owoce, ale również działki kielicha, szypułki kwiatowe, rzadziej młode, niezdrewniałe pędy i łuski pąków. Skuteczność ochrony przed infekcjami jest uzależniona od określenia terminów wysiewów zarodników workowych zdolnych do infekcji pierwotnych oraz dokładnego określenia terminów zabiegów i doboru fungicydów do chemicznej ochrony. Mimo ogromnej wiedzy na temat patogenu i wywoływanej przez niego choroby natura potrafi przysporzyć wiele niespodzianek, utrudniających prowadzenie ochrony nawet bardzo doświadczonym sadownikom.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660020.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660020.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Liście jabłoni z objawami porażenia parchem jabłoni z infekcji pierwotnych.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660021.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660021.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Liście jabłoni po zastosowaniu zabiegu wyniszczającego.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660022.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660022.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Zawiązek owocowy z plamą infekcyjną parcha jabłoni i żywym, zarodnikującym grzybem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660023.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660023.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Pękanie jabłek jest częstym następstwem porażenia parchem jabłoni w fazie wzrostu zawiązków owocowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660024.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660024.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Parch jabłoni z infekcji wtórnych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660025.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660025.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Spore trap wyłapujący zarodniki workowe w sadzie produkcyjnym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Liście</h3><br>Najbardziej wrażliwe na infekcję grzybem V. inaequalis są najmłodsze, rozwijające się liście. Starsze cechuje większa odporność na porażenie. Pierwsze objawy na liściach widoczne są na ich dolnej stronie i mają postać oliwkowych, aksamitnych, nieregularnych plam, które z czasem stają się ciemnobrązowe do czarnych z regularnymi obrzeżami. Plamy skupione są głównie wzdłuż nerwu głównego, potem na całej powierzchni blaszki liściowej. Tkanka liści w miejscach porażenia jest cieńsza, skutkiem czego starsze liście marszczą się, skręcają i często w miejscach plam pękają. Stopniowo, w miarę rozwoju choroby, plamy tworzą się także na górnej stronie liści (fot. 1). Silne ich porażenie ma niekorzystny wpływ na kondycję drzew, gdyż defoliacja ogranicza wzrost pędów i sprawia, że mniej pąków kwiatowych jest zawiązywanych na następny rok. Dodatkowo wzrasta wrażliwość drzew na przemarzanie zimą. Porażone liście produkują mniej asymilatów, co osłabia owocowanie w bieżącym sezonie (ilość i jakość owoców).<br>W lata sprzyjające rozwojowi choroby (łagodna jesień i zima z dodatnią temperaturą), kiedy to patogen zagościł w sadach, istnieje duże zagrożenie presją chorobową na rok następny. W okresie jesiennym w temperaturze około 10°C (minimum 4°C) przy wysokiej wilgotności powietrza tworzą się w opadniętych liściach liczne otocznie – pseudotecja (30–50, nawet 100 sztuk/cm<sup>2</sup> liścia), co stanowi bogate źródło infekcyjne na rok następny. Jest to faza saprofityczna patogenu, w której grzyb zimuje. Pierwsze otocznie mogą wytworzyć się już w pierwszym miesiącu (a nawet po 2 tygodniach) po opadnięciu liści.<br><h3>Kwiaty i owoce</h3><br>W przypadku pąków kwiatowych wszystkie ich części są wrażliwe na porażenie grzybem wywołującym parcha jabłoni. Początkowo plamy parcha na pąkach, działkach kielichach, młodych zawiązkach są bardzo podobne do pierwszych plam na liściach. Na porażenie parchem szczególnie wrażliwe są młode zawiązki owocowe oraz owoce w początkowej fazie wzrostu. W miarę ich wzrostu plamy ciemnieją (fot. 2), korkowacieją i często pękają (fot. 3), dając możliwość wnikania innych patogenów wywołujących zgnilizny. Tworzenie się plam na zawiązkach powoduje ich nierównomierny wzrost i deformację oraz opadanie. Starsze owoce są odporniejsze na porażenie, ale przy dużej presji chorobotwórczej i one łatwo ulegają infekcji. Zdarza się, że choroba na dojrzałych owocach przebiega bezobjawowo i objawia się dopiero podczas przechowywania w postaci drobnych, czarnych plamek jako parch przechowalniczy.<br><h3>Pędy</h3><br>Porażeniu mogą ulegać zielone, niezdrewniałe ich części, na których powstają strupowate rany. Tworzące się tam stadium konidialne grzyba może przetrwać łagodną zimę i stanowić źródło wiosennych infekcji (przetrwanie stadium konidialnego jest jednak rzadkością). Może mieć to miejsce w cieplejszych rejonach, w zaniedbanych sadach na odmianach bardzo podatnych. Stwierdzenie tego faktu powinno skutkować wcześniejszymi zabiegami zapobiegawczymi.<br>Cykl rozwojowy grzyba<br>W rozwoju parcha występują dwie fazy, saprofityczna i pasożytnicza. W fazie saprofitycznej na opadniętych, porażonych liściach tworzą się bardzo małe, czarne, kuliste (widoczne gołym okiem) owocniki – otocznie, których dojrzewanie następuje wiosną następnego roku. Wówczas tworzą się w nich najpierw wstawki (paradyzy), a następnie worki (100–150–200 sztuk/1 otocznię), a w nich zarodniki workowe, po<br>8 w każdym worku. Zarodniki workowe są dwukomórkowe, o jednej komórce większej. Początkowo zarodniki te są bezbarwne, a gdy dojrzewają i stają się zdolne do infekcji (po kilku dniach) – oliwkowe. Proces dojrzewania zarodników workowych może być wiosną zahamowany przez wysoką temperaturę (stopniowo przy temperaturze powyżej 21°C, a całkowicie – powyżej 28°C) i niską wilgotność powietrza, a przyspieszony podczas wysokiej wilgotności przy umiarkowanej temperaturze. Optymalna temperatura dla wytwarzania worków i dojrzewania zarodników wynosi od 4°C do 21°C. Spadek temperatury poniżej 4°C wyraźnie ogranicza wysiewy zarodników workowych, a poniżej 2°C – całkowicie hamuje ten proces.<br>Wyrzucanie zarodników workowych z worków ma charakter czynny i zależy głównie od poziomu wilgotności powietrza. Nawet niewielki opad deszczu (0,2 mm), mżawka czy mgła powodują wysiew dojrzałych zarodników workowych, dający początek infekcjom pierwotnym parcha. Ich masowe wysiewy następują najczęściej 1,5–2 godziny po opadzie deszczu, a większość dojrzałych zarodników wysiewa się w ciągu 3 godzin. Wysiewy zarodników, jeżeli warunki są sprzyjające, następują także nocą.<br><h3>Praktyka</h3><br>W warunkach klimatycznych Polski pierwsze wysiewy dojrzałych zarodników workowych mają miejsce na początku lub w połowie kwietnia (faza mysiego ucha lub zielonego pąka jabłoni), ale przy bardzo ciepłej i wilgotnej zimie oraz wiośnie otocznie dojrzewają wcześniej i wysiewy oliwkowych zarodników workowych, choć rzadko, to jednak mogą wystąpić już pod koniec marca. Okres infekcji pierwotnych spowodowany wysiewem zarodników workowych trwa średnio 8 tygodni, przy największym nasileniu w okresie zielonego i różowego pąka oraz kwitnienia jabłoni. Może się jednak zdarzyć, choć rzadko, że zarodniki workowe dojrzewają przed pękaniem pąków jabłoni. W Polsce przyjmuje się, że wysiew zarodników workowych jest możliwy, gdy dojrzeje około 30–50% otoczni. Jest to jednocześnie moment rozpoczęcia intensywnej ochrony chemicznej. Pierwsze, poinfekcyjne plamy parcha jabłoni na liściach mogą pojawić się po upływie 9–17 dni, zależnie od temperatury i wilgotności powietrza. Zarodniki workowe wraz z wiatrem mogą być przenoszone na odległość kilkuset do tysiąca metrów.<br>Na pierwszych (pierwotnych) plamach parcha tworzą się zarodniki konidialne dające początek infekcjom wtórnym i fazie pasożytniczej grzyba w dalszej części sezonu wegetacyjnego. W optymalnej temperaturze 15–18°C potrzeba około 6 godzin zwilżenia tkanek roślinnych, aby zarodniki konidialne je poraziły. Zależność pomiędzy okresem zwilżenia, temperaturą i infekcją przez zarodniki konidialne podaje tabela Millsa, według której można określić momenty zajścia infekcji wtórnych (fot. 4). Okresy krytyczne dla rozwoju choroby wyznaczają opracowane schematy komputerowe, np. RIMpro, które na podstawie danych meteorologicznych symulują dojrzewanie, wysiewy i ich nasilenie oraz możliwość dokonania infekcji początkowo przez zarodniki workowe, potem też konidialne.<br>W opisany sposób choroba rozwija się do późnej jesieni i zbiorów. Jesienią, po opadnięciu liści tworzą się w nich otocznie i proces rozpoczyna się na nowo.<br><h3>Badanie zarodników workowych</h3><br>W ochronie przed parchem jabłoni najważniejszym momentem jest wychwycenie pierwszego wysiewu dojrzałych zarodników workowych, co uzależnione jest od przebiegu warunków atmosferycznych wczesną wiosną. W tym celu można przeprowadzić badania zarodników workowych w warunkach laboratoryjnych przy użyciu mikroskopu stereoskopowego i świetlnego. Takie badania przeprowadzam w Pracowni Ochrony Roślin przy laboratorium w Sandomierskim Oddziale Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach, co z kolei jest podstawą do typowania stopnia zagrożenia infekcjami pierwotnymi.<br>Do badania wykorzystuję zeszłoroczne liście pochodzące najlepiej z sadu niechronionego, bowiem na nich patogen tworzy najwięcej otoczni produkujących zarodniki workowe. Samo badanie jest dość proste, choć wymaga cierpliwości i wprawy. Najpierw zebrane w sadzie liście, co najmniej 10 sztuk na 1 powtórzenie, moczy się w wodzie przez około 1 godzinę. Następnie za pomocą igły preparacyjnej, pod powiększeniem mikroskopu stereoskopowego wydobywa się z liści czarne, kuliste otocznie i umieszcza się je w kropli wody na szkiełku mikroskopowym podstawkowym. Takich otoczni w jednym powtórzeniu powinno być około 70–100. Po przykryciu szkiełkiem nakrywkowym bardzo delikatnie rozgniata się preparat za pomocą odwrotnego końca igły preparacyjnej. Taki preparat obserwuje się pod mikroskopem świetlnym, przy powiększeniu 100–200x. W ten sposób obserwuje się stopień dojrzałości otoczni parcha, w których najpierw nie ma żadnej treści, potem stopniowo tworzą się worki, a w nich w różnym stopniu dojrzałości zarodniki workowe. Pierwsze takie badania wykonuję już na początku marca. Prowadzę je regularnie do końca czerwca. Termin ich zakończenia uzależniony jest to od warunków pogodowych, bowiem od nich zależy stopień rozwoju i wysiewu zarodników workowych, odpowiedzialnych za infekcje pierwotne grzyba <em>V. inaequalis</em>. Każde badanie wykonuję w kilku powtórzeniach, co uzależnione jest od stopnia zagrożenia infekcjami pierwotnymi, a to z kolei zależy od ilości dojrzałych otoczni z workami gotowymi do wysiewu. Dzięki temu wynik badania jest dokładniejszy i można z dużym prawdopodobieństwem – przy dostępności do danych ze stacji meteorologicznych – określić momenty zagrożeń infekcjami. Po pierwszym wysiewie, w czasie kolejnych opadów lub długotrwałego zwilżenia liści następują dalsze wysiewy. Minimalny czas na dojrzenie następnej porcji zarodników workowych wynosi kilkanaście godzin. W naszych warunkach wysiewy pierwotne trwają do połowy lub końca czerwca, choć w lata chłodne i suche mogą przeciągnąć się, choć rzadko, do początku lipca.<br><h3>Pomocne urządzenia</h3><br>W rejestracji wysiewów zarodników workowych pomocne mogą być wyspecjalizowane urządzenia tzw. spore trapy (fot. 5, w tłumaczeniu z ang. – łapacze zarodników), które wychwytują zarodniki workowe z powietrza, a te z kolei przyklejają się na specjalnej taśmie pokrytej klejem. Z kawałków taśmy odczytuje się pod mikroskopem ilość przyklejonych zarodników i przelicza się je na 1 m3 powietrza. W ten sposób określa się stan zagrożenia chorobą.<br><h3>Ważny początek</h3><br>Najważniejszy jest moment pierwszych wysiewów zarodników workowych, gdyż wówczas należy rozpocząć intensywną ochronę. Następnie bardzo ważny jest moment ich zakończenia. W przypadku niedojścia do infekcji i pojawienia się plam parcha ochronę przed tym patogenem w dalszej części sezonu będzie można ograniczyć do pojedynczych zabiegów zapobiegawczych preparatami kontaktowymi tylko w okresach szczególnego zagrożenia, po zwilżeniu liści.<br>Nie można schematycznie podchodzić zarówno do infekcji pierwotnych, jak i wtórnych grzyba <em>V. inaequalis</em>. Jego rozwój jest uzależniony od przebiegu warunków atmosferycznych w ciągu całego sezonu, a one każdego roku są inne. Od rozwoju patogenu zależy sposób prowadzenia ochrony chemicznej, bez której nie ma możliwości utrzymania sadu w dobrym stanie zdrowotnym i uzyskanie wysokiej jakości owoców.<br>Dynamikę dojrzewania owocników (otoczni) ocenia się w 5–stopniowej skali bonitacyjnej:<br><strong>Stadium 1</strong> – owocnik bez worków, otocznia w postaci kulistego tworu wypełnionego bezpostaciową substancją (matrix),<br><strong>Stadium 2</strong> – rozpoczęty proces formowania worków, w owocniku obecne twory o specyficznym kształcie i wymiarach zbliżonych do wyrośniętych worków,<br><strong>Stadium 3</strong> – w otoczni znajduje się 1–10% worków z zarodnikami workowymi, często jeszcze bezbarwnymi,<br><strong>Stadium 4</strong> – w otoczni (owocniku) znajduje się 10–30% worków z dojrzałymi zarodnikami workowymi,<br><strong>Stadium 5</strong> – w otoczni znajduje się ponad 30% worków z oliwkowymi, dojrzałymi zarodnikami workowymi, zdolnymi do wysiewu i infekcji.<br><em>fot. 1–5 A. Łukawska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652733.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 07:57:27 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/parch-jabloni-zagrozenie-i-mozliwosci-oceny-2637333</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Introdukcja dobroczynka gruszowego</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/introdukcja-dobroczynka-gruszowego-2637332</link>
			<description>Przędziorki i pordzewiacze to groźne szkodniki roślin sadowniczych. W wielu polskich sadach wymagają wykonania w sezonie 2, 3, a nawet 4 zabiegów zwalczających. Prawie każdego roku wielu sadowników zostaje zaskoczonych szkodami, jakie potrafią uczynić w sadach: obniżeniem jakości plonu (gorsze wybarwienie owoców, ordzawienia skórki) i jego wielkości (ograniczona fotosynteza, niższa produkcja asymilatów, obniżenie jakości pąków kwiatowych; fot. 1). W sadach ekstensywnych lub prowadzonych zgodnie z zasadami Integrowanej Produkcji szkodniki te nie są problemem z uwagi na licznie występujące owady pożyteczne, które utrzymują ich populacje na niskim poziomie. Gatunkiem, który można wprowadzić do każdego sadu i najbardziej przydatnym w praktycznym zastosowaniu walki biologicznej z przędziorkami i szkodliwymi szpecielami od lat jest bardzo efektywny drapieżca, dobroczynek gruszowy (Typhlodromus pyri) z rodziny dobroczynkowatych (Phytoseiidae).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660015.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660015.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Liście na pędzie jabłoni uszkodzone przez pordzewiacza jabłoniowego.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660016.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660016.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Liście na pędzie jabłoni uszkodzone przez przędziorki.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660017.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660017.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Plantacja porzeczek po defoliacji na skutek dużej ilości przędziorków</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660018.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660018.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Prawidłowo założona opaska filcowa z dobroczynkiem gruszowym.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660019.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660019.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3b. Nieprawidłowo założona opaska filcowa z dobroczynkiem gruszowym (a) i nieprawidłowo, ze względu na nieprzyleganie do pnia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Trochę historii</h3><br>Masową hodowlę i introdukcję dobroczynka gruszowego w Polsce rozpoczęto na początku lat 90. ub.w. w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach, co było ogromną zasługą prof. Edmunda Niemczyka. Na Kujawach, w ramach wdrażania metod Integrowanej Produkcji, podejmowano w tym czasie próby rozpowszechnienia tego drapieżnego roztocza w sadach jabłoniowych. Na Zachodzie Europy pierwsze introdukcje były wykonywane z dobrym skutkiem już w latach 80. ub.w. Obecnie z metody tej korzystają sadownicy z USA, Kanady, Nowej Zelandii i Australii.<br>Niestety w wielu polskich sadach dobroczynek dość szybko wyginął, gdyż sadownicy powszechnie stosowali łatwo wtedy dostępne, bardzo toksyczne dla niego preparaty chemiczne. Obok pyretroidów, powszechnie stosowane były wówczas preparaty fosforoorganiczne. Na Kujawach, z uwagi na problemy w ochronie sadów przed przędziorkami i pordzewiaczami, powrócono do wykorzystania dobroczynka gruszowego i w ciągu ostatnich 3–4 lat ponownie podjęto kilka prób wprowadzenia go w młodych kwaterach jabłoni. Jak się okazywało po dwóch lub trzech sezonach – z bardzo dobrym skutkiem.<br><h3>Powody ponownego zainteresowania</h3><br>Najpowszechniej zabieg introdukcji przyjął się w sadach jabłoniowych, ale metodę tą można wdrażać również w sadach gruszowych, wiśniowych, czereśniowych, morelowych,  brzoskwiniowych oraz na plantacjach jagodowych (fot. 2). Liczba akarycydów, którymi dzisiaj dysponują sadownicy jest bardzo mała, a do ochrony niektórych gatunków brak jest jakichkolwiek. Ponadto do walki z wieloma szkodnikami polecane są tylko i wyłącznie pyretroidy, po które producent sięga, bo nie ma alternatywy. W ten sposób ogranicza się naturalnych drapieżców i wpływa na niekontrolowany rozwój przędziorków i szpecieli, których potem nie ma czym zwalczać.<br>Problem z przędziorkami w niektórych uprawach wymaga pilnego rozwiązania. Jedną z możliwości są rejestracje pozaetykietowe akarycydu dla upraw małoobszarowych, a drugą – próby introdukcji dobroczynka gruszowego. Niestety, póki co producenci podejmują nielegalne próby ochrony drzew i plantacji niezarejestrowanymi akarycydami, co skutkuje niedozwolonymi pozostałościami pestycydów w owocach.<br>Problemy ze skutecznym zwalczaniem przędziorków od lat notowane są w sadach jabłoniowych, mimo, że dla tego gatunku zarejestrowanych jest najwięcej akarycydów. Jest kilka przyczyn tych problemów. Jedną z nich jest globalne ocieplenie klimatu, coraz dłuższe okresy suchej i upalnej pogody latem, co sprzyja tej ciepłolubnej grupie szkodników. Inną przyczyną jest okresowo w sezonie utrzymująca się wysoka temperatura powietrza, co wpływa na przyśpieszenie tempa rozwoju populacji pordzewiaczy i przędziorków i wystąpienie w krótkim czasie silnej presji ze strony tych szkodników (w takich warunkach łatwo przegapić optymalne terminy do przeprowadzenia skutecznej ochrony).<br>Kolejną przyczyną narastających od lat kłopotów z tą grupą szkodników jest wytworzenie w wielu polskich sadach ras odpornych lub mniej wrażliwych na niektóre akarycydy. Przędziorkom często towarzyszy szpeciel – pordzewiacz jabłoniowy. Gatunek ten również lubi długie okresy ciepła i suchej pogody, ponadto „działa podstępnie”, gdyż jest bardzo mały i do jego obserwacji konieczny jest binokular lub lupa o powiększeniu co najmniej 30-krotnym. Potrafi więc zaskoczyć sadownika, niewykonującego regularnych lustracji sadu. Notowany jest częściej na niektórych odmianach jabłoni (głównie ‘Šampion’, ‘Jonagold’, ‘Idared’, ‘Elstar’, ‘Ligol’). Pordzewiacze spotykane są także na śliwach, ale również na wiśniach i czereśniach (niestety nie ma zarejestrowanych akarycydów do walki z nimi na tych gatunkach sadowniczych, ponadto nie zostały jeszcze opracowane progi zagrożenia). Jest to stosunkowo nowy problem, odnotowywany dopiero od kilku sezonów.<br><h3>Introdukcja a ochrona</h3><br>Zainteresowanie sadowników introdukcją dobroczynka gruszowego rośnie. Jednak jego wprowadzenie do sadów wiąże się z koniecznością dopasowania ze względu na niego chemicznej ochrony, głównie przed szkodnikami. Od dnia 1 stycznia 2014 r. wszystkich profesjonalnych użytkowników środków ochrony roślin obowiązywać będzie Integrowana Ochrona, która polega m.in. na wykorzystaniu w walce ze szkodnikami metod biologicznych. Introdukcja dobroczynka gruszowego i wykorzystanie go w ograniczaniu szkodliwych roztoczy – przędziorków i szpecieli jest jedną z takich metod, która idealnie wpasowuje się w te (za chwilę obowiązujące) trendy w ochronie roślin.<br><h3>Biologia drapieżcy</h3><br>Stadium zimującym są samice ukryte w szczelinach kory na krzewach i drzewach. Wiosną, w miarę wzrostu temperatury, uaktywniają się i przechodzą ze schronisk zimowych w stronę pąków liściowych i rozwijających się liści, co przypada w okresie pękania pąków kwiatowych (w kwietniu). W czasie jednego sezonu wegetacyjnego rozwijają się 3, a czasami 4 pokolenia tego drapieżcy. Jesienią samice zaprzestają składania jaj i przechodzą z liści na korę poszukując schronienia. Samice dobroczynka gruszowego są nieco mniejsze od przędziorków, mają długość około 0,3 mm (samce są jeszcze mniejsze). Do ich lepszej obserwacji wskazane jest posługiwanie się lupą laboratoryjną o powiększeniu 10- lub 20-krotnym. Występują głównie na dolnej stronie liści, a więc tam, gdzie najczęściej żerują przędziorki i szpeciele. Dorosłe dobroczynki są jasnożółte, błyszczące, kształtu jajowatego. Osobniki, które odżywiają się przędziorkami o czerwonej barwie, mogą okresowo zmienić zabarwienie na różowe. Cechą charakterystyczną dla tego drapieżcy jest ruchliwość i szybkie przemieszczanie się na liściu.<br>W rozwoju dobroczynkowatych występują kolejno: jaja (białawe, matowe, o elipsoidalnym kształcie), larwy (mają trzy pary odnóży), protonimfa, deutonimfa i osobniki dorosłe (cztery pary odnóży). Drapieżne są wszystkie stadia ruchome. Jedna samica może złożyć w ciągu swojego życia kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt jaj. W sadach jabłoniowych dobroczynek gruszowy odżywia się głównie różnymi gatunkami przędziorków i szpecielami. Samica dobroczynka może wyssać dziennie około 10–15 osobników dorosłych i młodocianych lub 30 jaj przędziorków i około 30 szpecieli, a w ciągu życia – kilkaset, ponadto stwierdzono, że więcej osobników unieszkodliwia niż zjada.<br>Nie należy obawiać się, że dobroczynkowi może zabraknąć pokarmu w sytuacji niskiej populacji przędziorków i pordzewiaczy na danej kwaterze. Dobroczynek gruszowy żywi się również pyłkiem kwiatowym, może zjadać strzępki grzybni, jaja i spadź mszyc. Może także wysysać sok z liści jabłoni, nie czyniąc jednak żadnych widocznych uszkodzeń na nich. Źródłem dodatkowego pokarmu dla dobroczynka może być też naturalna roślinność w sąsiedztwie sadu. Dzięki temu entomofag nie wymiera z powodu niewystarczającej bazy pokarmowej. Jego śmiertelność jest najczęściej wynikiem niewłaściwego postępowania sadownika.<br>Podczas surowych zim, w zależności od spadków temperatury i czasu ich trwania, część populacji zimujących samic może zginąć. Czasami więc poleca się zdejmowanie opasek późną jesienią (zakładając, że dobroczynek wykorzysta obecność opasek jako miejsce swojego zimowego schronienia) i ich bezpieczne przechowywanie w chłodnym pomieszczeniu. Jednak nie jest to powszechną praktyką.<br><h3>Termin introdukcji</h3><br>Optymalny czas na wprowadzenie dobroczynka do wybranych kwater to bardzo wczesna wiosna – przed nabrzmiewaniem pąków. Termin wywieszenia opasek czasami może być zależny od zastosowania preparatów olejowych przeciwko formom zimującym przędziorka owocowca – opaski z dobroczynkiem gruszowym należy wówczas wywiesić po kilku dniach od opryskiwania, ale najlepiej nie później niż w pierwszej połowie kwietnia (co w obecnym sezonie przedłużającej się zimy jest trudne do spełnienia). Czekając jednak na odpowiedni moment do zakładania opasek, należy je przechowywać w chłodnym (temperatura 1–3°C) i ciemnym pomieszczeniu. Dobroczynek bezpośrednio po introdukcji jest odporny na występujące w okresie wegetacji niekorzystne warunki pogodowe, chłody i deszcze.<br><h3>„Dawkowanie” opasek</h3><br>W sadach jabłoniowych poleca się 1500–3000 opasek na hektar, w zależności od wieku i wielkości drzew: w młodych i intensywnych sadach zaleca się powiesić 1 lub 2 opaski na co drugie drzewo (w kujawskich sadach stosowano niezbędne minimum, a więc jedną opaskę na co drugie drzewo), w starszych sadach wymagane są już 2 lub 3 opaski na drzewo, co podnosi koszty introdukcji. Opaski filcowe lub tkaniny z dobroczynkiem powinno się ściśle przywiązać do pnia lub bocznej gałęzi drzewa, aby powierzchnia styku opaski z korą drzewa była jak największa, co umożliwi roztoczom sprawne przejście z pasków na rośliny (fot. 3). Można też użyć zszywaczy do zamocowania opaski na pniu, lub – aby nie ranić drzewa –opaskę owinąć wokół bocznego konaru (najlepiej na wysokość około 1 m nad powierzchnią gleby) i zszywką spiąć naciągnięty filc, tak aby przylegał do tkanki drzewa. Drapieżcę można również wprowadzić na kilkadziesiąt drzew w środku kwatery, z nadzieją, że po 3–5 latach rozprzestrzeni się z wiatrem w całej kwaterze.<br><h3>Przed introdukcją</h3><br>Introdukcję można planować w kwaterach niezależnie od ich wieku, jednak biorąc pod uwagę koszty tego zabiegu, lepiej zacząć od 2- lub 3-letnich. Wprowadzenie dobroczynka w roku sadzenia drzew też jest możliwe, jednak pod warunkiem dokładnego sprawdzenia materiału szkółkarskiego na obecność pordzewiaczy lub jaj owocowca. Kupiony w kwalifikowanej szkółce materiał powinien być teoretycznie zdrowy, jednak w praktyce bardzo często spotyka się młode kwatery już na starcie silnie porażone przez szpeciele. Przy takiej nierównowadze pomiędzy szkodnikami a dobroczynkiem konieczne jest zastosowanie przynajmniej dwóch zabiegów zwalczających pordzewiacze, co nie pozostanie bez negatywnego wpływu na populację dobroczynka. W roku introdukcji drapieżcy, szczególnie niekorzystne jest wykonywanie zabiegów (nawet niektórymi, bardziej selektywnymi akarycydami) wczesną wiosną, również przed i tuż po kwitnieniu jabłoni, ponieważ w tym czasie występują głównie zapłodnione samice, które przezimowały i dopiero składają jaja. Ograniczanie ich liczebności w tym okresie może spowodować, że próba introdukcji po prostu się nie powiedzie. Dlatego przed podjęciem decyzji o introdukcji na danej kwaterze należy ją bardzo dokładnie obserwować rok wcześniej, aby ocenić wielkość populacji przędziorków i pordzewiaczy. Jeśli te przekroczą próg zagrożenia, wówczas wymagane jest zastosowanie skutecznej metody chemicznej, aby wielkość populacji tych szkodników znacznie zredukować (w momencie introdukcji dobroczynka gruszowego populacja przędziorka owocowca musi być na niskim poziomie – około jeden przędziorek na liść). W sadach, w których nie było przędziorków, a przeoczono występowanie pordzewiaczy, dobroczynek w pierwszym roku po introdukcji nie poradzi sobie w skutecznym ich ograniczaniu (co wymusi na sadowniku sięgnięcie po akarycydy).<br><h3>Sposoby introdukcji do sadów jabłoniowych</h3><br>Opaski z zimującymi w nich samicami dobroczynka są zamawiane rok wcześniej przed introdukcją, a przesyłane do gospodarstw zimą lub wczesną wiosną. W dogodnym dla sadownika terminie, przy sprzyjającą pogodzie, zawiesza się je na drzewach. Wcześniej wskazane jest jednak wykonanie jeszcze jednej lustracji przed pękaniem pąków, aby ocenić liczebność jaj owocowca i ewentualne zagrożenie z jego strony (jest to ważne szczególnie wtedy, jeśli końcówka lata i jesień w poprzednim roku były bardzo ciepłe, co niosłoby ze sobą ryzyko niekontrolowanego wzrostu populacji szkodnika w tym okresie). Jeśli okazałoby się, że ilość jaj owocowca przekracza próg zagrożenia, można jeszcze rozważyć wczesnowiosenne zastosowanie oleju mineralnego na jaja i wylęgające się larwy i dopiero po kilku dniach od zabiegu zaplanować zakładanie opasek. Do tego czasu nie wolno przetrzymywać opasek w zbyt ciepłym pomieszczeniu, gdyż jest duże ryzyko, że samice dobroczynka uaktywnią się, opuszczą opaski i bez pokarmu zginą (bodźcem jest światło i wyższa niż wymagana temperatura otoczenia). Będąc już w sadzie dobroczynek przemieszcza się w sposób czynny lub bierny z prądami powietrza. Jeśli nie zaistnieją warunki niesprzyjające dla jego rozwoju, populacja rozmnaża się i stopniowo powiększa. Po trzech, czterech i w następnych latach będzie już możliwa introdukcja na kolejnych kwaterach bez konieczności zakupu nowych opasek (możliwa i polecana przy średniej liczebności 0,5–1 dobroczynka na liść). Polega ona na ścinaniu pędów z zasiedlonych wcześniej drzew podczas cięcia letniego i przenoszeniu ich do kolejnych zaplanowanych do introdukcji kwater. Tam nakłada się je na gałęzie drzew (przynajmniej jeden długopęd na drzewo). Dobroczynki, w miarę wysychania liści na przeniesionym pędzie, przechodzą na liście zasiedlanego drzewa. Trzeba jednak uważać, aby przy okazji nie zawlec do introdukowanej kwatery groźnych szkodników, np. bawełnicy korówki. Termin cięcia letniego pokrywa się w czasie z okresem największej liczebności drapieżcy (lipiec i sierpień). Termin wrześniowy raczej nie jest polecany, gdyż samice dobroczynka schodzą do kryjówek zimowych i ich liczebność w koronie drzewa stopniowo zmniejsza się.<br>Z sadu, gdzie wystarczająco namnożyła się populacja dobroczynka, do kolejnej kwatery można też przenosić dobroczynka poprzez zdejmowanie jesienią (założonych kilka sezonów wcześniej opasek filcowych (chociaż nie jest to praktykowane). Zdejmując w odpowiednim czasie opaski z pni drzew i przenosząc je do innych sadów nie doprowadzamy do istotnego obniżenia liczby tych drapieżców w sadzie.<br><h3>Po introdukcji</h3><br>Lustracje są nieodzowne w roku introdukcji, często spotyka się bowiem sytuacje, że przy zbyt małej populacji dobroczynka (który nie zdążył się jeszcze odpowiednio namnożyć) przewagę zyskują przędziorki lub pordzewiacze. Konieczne jest wówczas wykonanie jednego zabiegu akarycydem. Korekta chemiczna liczebności przędziorków, jeśli będzie właściwie przeprowadzona, nie musi zniszczyć populacji dobroczynka. W praktyce bardzo dobrze sprawdzał się Envidor 240 SC zastosowany kilka tygodni po kwitnieniu. Na liście selektywnych akarycydów, dopuszczonych w Produkcji Integrowanej jest również Ortus 05 SC. W kwaterach porażonych przez pryszczarka można też zastosować Movento 100 SC, który wprawdzie nie ma rejestracji na przędziorki, ale zastosowany np. przeciwko pryszczarkom (jest to szkodnik groźny w młodych nasadzeniach), ogranicza również roztocza i według badań niemieckich jest selektywny dla dobroczynka. Z moich obserwacji wynika, że jeden zabieg wykonany latem jest najczęściej wystarczający. Czasami konieczne jest jeszcze wykonanie pojedynczych zabiegów akarycydami w drugim lub trzecim sezonie po introdukcji. Potem przędziorek owocowiec i pordzewiacze są już pod kontrolą drapieżnika i zabiegi chemiczne nie są już potrzebne.<br>W roku introdukcji drapieżcy, szkodniki powinny być zwalczane preparatami selektywnymi lub częściowo selektywnymi. Szczególnie rozsądnie należy korzystać z preparatów owadobójczych wczesną wiosną, przed i krótko po kwitnieniu jabłoni (zapłodnione samice zaczynają składanie jaj). Rozważnie należy dobierać również fungicydy.<br>Środki niszczące mniej niż 25% populacji dobroczynka uważa się za nietoksyczne dla drapieżcy (1), niską toksyczność mają te, które redukują populację w zakresie 20–50% (2), do grupy toksycznych (3) zaliczane są te niszczące 50–75% populacji, a bardzo toksycznych – powyżej 75% (4). Do ochrony sadów w ramach IPO dopuszcza się preparaty z pierwszych trzech grup. Wśród fungicydów szczególnie niepożądane są te zawierające mankozeb i benzimidazol. Fungicydy z grupy czwartej mogą być stosowane dopiero po ustabilizowaniu się liczebności drapieżcy – najlepiej jeden raz w sezonie. Preparaty siarkowe zaliczane są do grup 1–3 i dopuszczone do jednorazowego wykorzystania w sezonie. Z kolei w grupie insektycydów należy zrezygnować ze stosowania preparatów fosforoorganicznych i pyretroidów. Większość preparatów w mniejszym czy większym stopniu ogranicza liczebność drapieżcy, w związku z tym częstotliwość ich wykorzystania w sezonie powinna być dostosowana do wielkości populacji drapieżnych roztoczy. Tam, gdzie jest ich mało, zastosowanie nawet częściowo selektywnych preparatów może spowodować prawie całkowite zniszczenie populacji dobroczynka. Selektywność preparatów dla drapieżnych roztoczy nie jest równoznaczna z taką samą selektywnością dla innych owadów pożytecznych. Różnicowanie ochrony w kwaterach z dobroczynkiem w stosunku do pozostałych kwater jest dla sadownika pewnym ograniczeniem i kłopotem (konieczność oddzielnie wykonywanych i częstszych lustracji kwater z dobroczynkiem). Dlatego wielu sadowników ciągle waha się przed wprowadzeniem dobroczynka gruszowego do sadu. A przecież obecność tych drapieżników zmniejsza ilość używanych pestycydów, czego efektem jest obniżenie w przyszłości kosztów ochrony, zmniejszenie pozostałości pestycydów w owocach oraz ochrona innych organizmów pożytecznych. Jest to dobre rozwiązanie w sytuacji ograniczeń w doborze akarycydów i wobec wkrótce obowiązujących przepisów Integrowanej Ochrony.<br>Przyjęcie się dobroczynka w danej kwaterze należy sprawdzać, aby wiedzieć, czy dana ilość drapieżcy da gwarancję utrzymania szkodników na wystarczająco niskim poziomie. W tym celu z 20 zasiedlonych drzew należy pobrać po 5 liści i ocenić ilość osobników dobroczynka. Zagęszczenie drapieżcy do 20 sztuk na 100 liści (1 osobnik/5 liści) wskazuje na udaną introdukcję (jak się okazuje, nie musi być więc duże, aby spełniał on swoje zadanie w sadzie).<br><h3>W praktyce</h3><br>W ciągu 2 lub 3 lat po introdukcji na danej kwaterze jest szansa na utworzenie się silnej populacji dobroczynka, zdolnej utrzymać ilość przędziorków poniżej progu ekonomicznego zagrożenia, co potwierdziło się w kujawskich sadach. W sadach jabłoniowych porażonych wyłącznie przez przędziorka chmielowca (Tetranychus urticae) czasami trzeba więcej niż 2 lub 3 lata, aby drapieżca ograniczył populację tego szkodnika do bardzo niskiego poziomu. Dobroczynek utrzymywał przędziorki na bezpiecznym, niskim poziomie (średnio 0,1–0,5 osobnika na jeden liść przez cały okres wegetacji), a więc znacznie niższym od przyjętego progu zagrożenia (dla przędziorków jest to średnio 3 osobniki do połowy lipca, a po tym okresie 7 i więcej osobników na liść). W takich kwaterach nie stwierdzano również enklaw czy miejsc z kilkoma silnie zaatakowanymi drzewami, z czym tak często spotykamy się w sadach (gdzie prowadzona jest tylko walka chemiczna), a to zmusza sadowników do kolejnych zabiegów (i prowadzi do jeszcze szybszego powstawania odporności). W introdukowanych sadach, po kilku latach stosowania tylko preparatów selektywnych i częściowo selektywnych, obok dobroczynków stwierdza się również inne pożyteczne roztocza np. dobroczynkę jabłoniową (Zetzelia mali) lub maleńkie, ruchliwe roztocza z rodziny Tydeidae.<br><em>fot. 1–3 B. Błaszczyńska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652731.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Apr 2013 07:53:25 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/introdukcja-dobroczynka-gruszowego-2637332</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zabiegi przed i po sadzeniu drzewek</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/zabiegi-przed-i-po-sadzeniu-drzewek-2637341</link>
			<description>Dobrej jakości materiał szkółkarski po wiosennym posadzeniu na miejsce stałe nie zawsze szybko się przyjmuje i rośnie tak, jakbyśmy tego chcieli. Jego start, przyjęcie i wzrost w pierwszych miesiącach zależą od jakości, zdrowotności, kondycji, sposobu przechowywania oraz zabiegów agrotechnicznych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660059.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660059.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Agrobacterium tumefaciens w postaci guzów na korzeniach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660060.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660060.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Drzewka jabłoni odmiany ‘Red Jonaprince‘ na podkladce‘M.9‘ po zastosowaniu preparatu Fertiactyl Starter w pierwszym roku po posadzeniu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660061.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660061.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Drzewka kontrolne – nawożone standardowym programem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Jakość</h3><br>Jakość zewnętrzna drzewek (wiek, wysokość, liczba pędów bocznych, średnica pnia oraz liczba i długość korzeni) w dużym stopniu zależy od technologii produkcji, odmiany, użytej podkładki oraz warunków pogodowych w danym sezonie wegetacyjnym. Materiał dobrze wyrośnięty z odpowiednią liczbą pędów bocznych i dobrze rozwiniętym systemem korzeniowym już w drugim i trzecim roku po posadzeniu pozwala osiągnąć pierwsze plony.<br><h3>Zdrowotność</h3><br>Sady towarowe powinny być zakładane z materiału szkółkarskiego wolnego od patogenów i szkodników oraz czystego odmianowo. Ostatnio powszechnym problemem w polskich szkółkach i sadach są choroby kory i drewna oraz bakteria <em>Agrobacterium tumefaciens</em>, która atakuje podkładki drzew owocowych oraz młode drzewa. W początkowym okresie rozwoju guzowatości na korzeniach i szyjce korzeniowej pojawiają się gładkie, owalne, jasnobrunatne i miękkie narośla, które z czasem powiększają się i drewnieją. Guzy te utrudniają pobieranie i przewodzenie wody oraz składników mineralnych, a w konsekwencji przyczyniają się do znacznego osłabienia wzrostu drzew czy nawet śmierci. Materiał szkółkarski zainfekowany przez guzowatość korzeni nie powinien znaleźć się w obrocie (fot. 1).<br><h3>Przechowywanie a kondycja</h3><br>Materiał szkółkarski najczęściej przechowuje się w dołowniku (na zewnątrz, w wiacie) lub chłodni. Niezależnie od sposobu przechowywania drzewka należy zabezpieczyć przed ewentualnym wysuszeniem i/lub przemarznięciem. W trakcie przechowywania w dołowniku najbardziej niebezpieczne są spadki temperatury poniżej –15°C oraz wiatr, który może potęgować działanie niskiej temperatury oraz przyczyniać się do wysuszania pędów. Obecnie duże gospodarstwa szkółkarskie za niewielką opłatą oferują możliwość przechowania drzewek w chłodni. Najczęściej przechowuje się je w temperaturze: od 1°C do 3°C, systematycznie je zraszając. W minionych latach prowadzono próby przechowywania materiału roślinnego w temperaturze ujemnej (–1°C lub –2°C) w tzw. „bryle lodu”, jednak ze względu na zbyt wysokie koszty energii z technologii tej zrezygnowano. Przed posadzeniem drzewek przechowywanych zimą w chłodni powinny być one jeszcze w gospodarstwie szkółkarskim odpowiednio rozhartowane, tzn. na około 3–4 tygodnie przed wysadzeniem agregaty chłodnicze należy wyłączyć, a temperaturę stopniowo podnosić w celu „wybudzenia” roślin ze spoczynku bezwzględnego. Jak pokazuje praktyka materiał przechowywany w ten sposób może ulec znacznemu przesuszeniu, gdyż jest przechowywany z gołym systemem korzeniowym.<br><h3>Postępowanie przed sadzeniem drzewek</h3><br>Drzewka w trakcie przechowywania zimą (niezależnie od warunków) mogą ulec przesuszeniu, czego następstwem będzie trudne przyjęcie i start na wiosnę. Przed posadzeniem na miejsce stałe warto zatem moczyć korzenie drzewek w miejscu nienarażonym na bezpośrednie działanie słońca. Im system korzeniowy jest bardziej wysuszony i ubogi w drobne korzenie obrastające, tym okres nawilżania powinien być dłuższy (nawet do 2–3 dni). Tak długie przechowywanie w wodzie może sprzyjać infekcjom grzybowym i bakteryjnym (guzowatość korzeni) systemu korzeniowego, dlatego warto zastosować preparat ograniczający rozwój patogenów np. Huwa-San TR-50 w stężeniu 0,05% (0,5 l na 1000 l wody).<br><h3>Biostymulacja</h3><br>Innym coraz częściej stosowanym zabiegiem poprawiającym stopień ukorzenienia oraz start młodych drzewek w sadzie jest biostymulacja. Obecnie do dyspozycji jest wiele preparatów poprawiających jakość i kondycję systemu korzeniowego, które można wykorzystać do nawilżania systemu korzeniowego, opryskiwania gleby (pasu herbicydowego) po posadzeniu lub w formie nawozu granulowanego do zastosowania „pod korzeń”. Osobiście badałam wpływu preparatu biostymulującego Fertiactyl Starter na ukorzenianie i wzrost drzewek w pierwszym roku po posadzeniu. Był on użyty w formie oprysku w stężeniu 1%, dwukrotnie w sezonie do opryskiwania gleby w pasach herbicydowych. Pierwszy zabieg wykonano w fazie pękania pąków i pojawienia się pierwszych liści, drugi – dwa tygodnie później. Efekt, w porównaniu z kontrolą, był zadowalający i świadczył o korzystnym wpływie preparatu na wzrost i rozwój nowo posadzonych drzewek (fot. 2).<br>fot. 1, 2 M. Kapłan]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652743.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Mon, 08 Apr 2013 06:02:37 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/zabiegi-przed-i-po-sadzeniu-drzewek-2637341</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rynek Jabłek Ukrainy i Rosji</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/rynek-jablek-ukrainy-i-rosji-2637637</link>
			<description>Po kongresie Prognosfruit zorganizowanym w 2010 r. w Kijowie spotkania osób zainteresowanych rynkiem jabłek we wschodniej części Europy stały się w tym mieście tradycją. Konferencje te odbywają się pod nazwą Rynek Jabłek Ukrainy i Rosji. Ostatnia odbyła się 9–10 sierpnia 2012 r., tydzień po kongresie Prognosfruit w Tuluzie (Francja) i zainteresowała około 80 firm z 12 krajów (w Tuluzie było około 250 delegatów z 20 krajów. Organizatorów kongresu reprezentowała w Kijowie sekretarz generalny WAPA Raquel Izquierdo de Santiago.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>Według pani sekretarz zapowiadające się w UE zbiory jabłek miały osiągnąć około 9,7 mln ton i być ósmymi co do wysokości w ostatnim dziesięcioleciu. Najwyższe (11,56 mln ton) odnotowano w 2004 r. W porównaniu do danych z 2011 r. państwa UE zbiorą tych owoców o około milion ton (9%) mniej. Większe zbiory zapowiadały się tylko w czterech z 27 państw członkowskich: w Czechach (92 tys. t), na Węgrzech (418 tys.ton), w Polsce (2,8 mln t) i na Słowacji (39 tys. t). Tylko w Polsce można było oczekiwać plonów mających poważne znaczenie dla europejskiego rynku jabłek. Globalnie jabłek miało być o około 2% mniej niż w ubiegłym sezonie – największy regres produkcji odnotowywano w Ameryce Północnej (18%). Na południowej półkuli będzie ich o 3% mniej, zaś w Chinach – o 2% więcej.<br><h3>Wschód nie jest monolitem</h3><br>Rosja i Ukraina (dla uproszczenia pominąłem mniejsze państwa) różnią się od siebie nie tylko wielkością powierzchni kraju. Ich rynki owoców również są zupełnie inne. Mają jednak też wspólny czynnik – łączy je przede wszystkim to, że głównym gatunkiem w obrocie w obu państwach są jabłka. Wspólnymi tendencjami rynku jabłek w obu krajach jest poziom ich rozwoju – wyższy niż w przypadku innych gatunków owoców czy warzyw. Tak samo jest z zależnością rynku wewnętrznego od importu oraz rozwijaniem własnej produkcji sadowniczej – informowała podczas spotkania Tatiana Getman, redaktor naczelna tygodnika „Warzywa i Owoce”.<br>W Rosji rynek jabłek wzrasta o około 17% rocznie, zaś na Ukrainie – o 1,5–2%. W ubiegłym roku wartość rynku jabłek w Rosji osiągnęła 1,4 mld euro. Popyt na te owoce wyniósł tam 2,478 mln t (+21% w stosunku do poprzedniego sezonu). Przy czym własna produkcja osiągnęła 1,5 mln t (+22%), zaś import wzrósł z 1,085 mln t w sezonie 2010/2011 do 1,217 mln t w następnym, ale jego udział w rynku spadł w ostatnim sezonie o 9% (z 86% do 77%).<br>Ten sam segment handlu na Ukrainie był wart w 2011 r. 267 mln euro. W 2011 r. na Ukrainie zebrano 1,054 mln t jabłek (+1%), zwiększył się również import tych owoców – wyniósł on bowiem 126 tys. t (+32%). Rynek jabłek wzrósł w 2011 r. o 7%. Według prognoz specjalistów z ukraińskiej firmy APK Inform Warzywa i Owoce (główny organizator kijowskich konferencji), import jabłek do Rosji w ostatnich latach, mimo wahań, jest stabilny i wynosi około 80% udziału w rynku. Tymczasem na Ukrainie w ostatnich 5 latach import tych owoców zmniejszył się dwukrotnie – z prawie 70% w sezonie 2008/2009 do 31% w sezonie 2011/2012. Szacuje się, że w nadchodzącym wyniesie on 34%.<br>Od trzech lat zmniejsza się ukraiński eksport jabłek wiosną. W sezonie 2010/2011 na rynku ukraińskim zaznaczyła się ciekawa, nienotowana wcześniej tendencja. Wiosną ceny zaczęły rosnąć o wiele dynamiczniej niż na rynku rosyjskim, dotąd zawsze największym rynku zbytu tych owoców. Hurtowe ceny na wewnętrznym, znacznie przecież mniejszym, rynku ukraińskim okazały się atrakcyjniejsze!<br>Wątkiem najbardziej nas interesującym jest struktura importu jabłek na Wschód. Dla Rosji za sezon 2011/2012 przedstawia się ona następująco (w nawiasach wielkości z poprzedniego sezonu): Polska 37% (24%), UE bez Polski 16% (22%), Mołdowa 15% (14%), Chiny 11% (13%), Serbia 7% (9%), Ukraina 2% (5%), inne 12% (13%). Jak wynika z przedstawionych danych, tylko Polska wyraźnie zwiększyła swój udział w rosyjskim rynku kosztem innych eksporterów (w ich przypadku spadki wyniosły 2–3%).<br>W nadchodzących miesiącach nasz handel z Rosją będą kształtować: wyższe zbiory jabłek w tym kraju oraz na Ukrainie, wstąpienie Rosji do WTO i wyższy urodzaj jabłek w Polsce. Ponadto – jak informowała T. Getman – Polacy w ciągu najbliższych 2 lat planują zwiększenie eksportu jabłek do 1 mln t, z czego 600 tys. ton ma być lokowane na rynku rosyjskim. Ceny jabłek w sezonie 2012/13 mogą spaść w Rosji o około 15% w związku z urodzajem odnotowywanym w tym kraju. Na Ukrainie ten spadek może osiągnąć 20%. Pomimo dużych zbiorów w Rosji przewiduje się wzrost importu jabłek – do około 80% spożycia i ten poziom może być stały przez najbliższe 5 lat. Import ukraiński będzie wynosił około 33% zapotrzebowania rynku krajowego na jabłka. W obu krajach przewidywany jest spadek cen i ta tendencja będzie trwała.<br><h3>W cieniu wielkiego sąsiada</h3><br>Wielkość i stopień uzależnienia rynku Rosji od importu sprawia, że zapominamy o drugim sąsiedzie – Ukrainie. Przytoczona wyżej „wyliczanka” sugeruje jednak, że to, co dzieje się w tym ostatnim kraju, warte jest refleksji. Aby skłonić do niej polskich sadowników i handlowców, przytoczę jeszcze kilka danych ilustrujących dynamikę ukraińskiego sadownictwa. Bez obawy popełnienia większego błędu można utrzymywać, że nasi wschodni sąsiedzi przekroczyli już granicę 1 mln ton regularnych zbiorów jabłek i to przy zmniejszającej się powierzchni sadów. Obecnie jest ich na Ukrainie 138,2 tys. ha, z czego tylko 61 tys. ha jest w użytkowaniu dużych gospodarstw zbierających rocznie nieco powyżej 260 tys. ton jabłek. Co roku głównie w tym sektorze zakłada się około 2,5 tys. ha nowych sadów (na co przeznacza się 350 mln UAH), zaś na budowę chłodni przeznaczanych jest 300 mln UAH (1 zł = około 2,4 hrywny). Do tego należy dodać kolejne 200 mln UAH na zakupy maszyn i 2,4 mld UAH na prowadzenie sadów. Łącznie w ostatnim czasie daje to 3,2 mld UAH. Taki optymistyczny (zwłaszcza dla Ukraińca) obraz przedstawiła Olena Poperecznaja z firmy doradczej Fruktowyj Projekt w Winnicy. Według kalkulacji prelegentki, w zakładanych teraz intensywnych sadach jabłoniowych na ‘M.9’ w czwartym roku po posadzeniu koszty równoważą się z dochodami, a w następnym sadownik osiąga już zyski. W 10-tym roku Ukrainiec (w obecnych warunkach fiskalnych i ekonomicznych) może uzyskać sumaryczny dochód netto w wysokości 697 tys. UAH. Koszty założenia hektara sadu (wydatki w pierwszym roku) sięgają 208 tys. UAH w przypadku intensywnego sadu (ok. 3000 szt. jabłoni na ‘M.9’) lub 52 tys. UAH przy około 1700 drzew na ‘MM 106’. W ostatnich pięciu latach koszty produkcji (liczone dla drzew na ‘MM 106’ wzrosły  z 0,97 UAH/kg do 1,81 UAH/kg (z 0,17 do 0,22 $/kg).<br>Na Ukrainie przybywa komór chłodniczych wyposażonych w instalacje dla utrzymywania KA. Struktura kosztów takiej inwestycji (wg obliczeń firmy Fruktowyj Projekt) przedstawia się następująco: 87% stanowi koszt budynku, 2% wyposażenie, urządzenia chłodnicze, 11% linia sortownicza.<br><h3>Ogólny obraz</h3><br>Andriej Jarmak, pierwszy szef APK Inform Warzywa i Owoce, obecnie pracownik FAO w Rzymie, scharakteryzował strukturę gospodarstw sadowniczych u naszych ukraińskich sąsiadów oraz problemy, jakie będą napotykać w najbliższych latach. Według niego, gospodarstwa rodzinne na Ukrainie osiągają zwykle wyższe plony niż duże firmy, ale nie radzą sobie z przechowywaniem jabłek. Natomiast duże projekty realizowane w tym kraju często pociągają za sobą mnóstwo kosztownych pomyłek. Za optymalne w warunkach Ukrainy uznał gospodarstwa o powierzchni 35–40 ha, mające własne obiekty przechowalnicze i korzystające z najemnej siły roboczej, mogące zapewnić do 8 mln hrywien dochodu rocznie, a także gospodarstwa spółdzielcze (kooperatywne) o powierzchni powyżej 400 ha. W najtrudniejszej sytuacji ekonomicznej – według A. Jarmaka – będą gospodarstwa o powierzchni 2–5 ha, 10–35 ha i większe niż 100 ha, lecz mniejsze niż 400 ha. Ważnym czynnikiem warunkującym rozwój gospodarstwa jest jego specjalizacja wyrażająca się wysoką urodzajnością drzew i efektywnością pracy.<br>A. Jarmak przestrzegał ukraińskich sadowników również przed sadzeniem zbyt wielu odmian w jednym gospodarstwie. Takie rozdrobnienie produkcji – przywołując przykłady z naszych sadów nazwał „polską pomyłką”. Za przykład godny naśladowania podał sadownictwo USA, gdzie w nasadzeniach dominują trzy odmiany jabłek (24% zajmuje ‘Red Delicious’, 15% ‘Gala’, 11% ‘Golden Delicious’). Przy tym dwie z nich nie są uprawiane na Ukrainie, co może być dla ukraińskich sadowników szansą na uniknięcie konkurencji poprzez zaproponowanie rynkom czegoś oryginalnego. Ponadto zachęcał, aby i w ukraińskich warunkach uzupełnić ofertę gospodarstwa o inne gatunki sadownicze – obok jabłoni, opłaca się uprawiać tam czereśnie, grusze, brzoskwinie czy truskawki lub winorośl. Niezależnie od struktury nasadzeń – i to nie tylko na Ukrainie – sadownicy powinni bowiem liczyć się ze spadkiem opłacalności produkcji.<br><h3>Portrety</h3><br>Tatiana Lewczenko (redaktor tygodnika „Warzywa i Owoce”) próbowała przedstawić zbiorowy portret sadownika ukraińskiego i rosyjskiego. Pierwszy powstał na podstawie osiemdziesięciu ankiet, drugi – stu. Pierwsza różnica wyszła już przy wyznaczaniu kategorii wielkościowych gospodarstw. Autorka podzieliła je na trzy grupy, w każdej określając średnią arytmetyczną. Na Ukrainie były takie grupy: poniżej 50 ha (średnia: 16 ha), od 50 do 100 ha (79 ha) i ponad 100 ha (327 ha). Natomiast 3 grupy rosyjskich gospodarstw sadowniczych wyglądały tak: poniżej 100 ha (47 ha), 100–500 ha (280 ha) i ponad 500 ha (1043 ha). Jeśli polski Czytelnik ochłonął, możemy podążać za panią Tatianą. Nawadnianiem kroplowym (wszystkie kategorie łącznie) – na Ukrainie dysponuje 42% sadów, w Rosji – 20%. Młode nasadzenia – tu jest prawie idealna równowaga – na Ukrainie stanowią 21%, w Rosji 30%. Schładzanie owoców przed przechowywaniem: Ukraina – 43% sadów, Rosja 55%. Różne metody ochrony przed przymrozkami – Ukraina 31%, Rosja 26%.]]></content:encoded>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 08 Mar 2013 05:59:40 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/rynek-jablek-ukrainy-i-rosji-2637637</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Miodówki gruszowe – zagrożenie i właściwa ochrona na początku sezonu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/miodowki-gruszowe-zagrozenie-i-wlasciwa-ochrona-na-poczatku-sezonu-2637348</link>
			<description>Na gruszy występują trzy gatunki miodówek – gruszowa plamista, gruszowa czerwona oraz gruszowa żółta. Jednak od ponad 20 lat największe problemy w ochronie sadów produkcyjnych stwarza miodówka gruszowa plamista (fot. 1).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660103.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660103.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Zanieczyszczenia owoców i liści wydzieliną larw miodówki gruszowej plamistej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660104.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660104.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Miodówka gruszowa plamista – imago</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660105.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660105.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Jaja miodówki gruszowej plamistej na zdrewniałym pędzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660106.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660106.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Uszkodzone przez miodówkę gruszową czerwoną liście, na których można znaleźć jaja oraz wylęgające się z nich larwy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660107.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660107.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Strząsanie miodówek na płachtę entomologiczną</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660108.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660108.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Larwa drapieżnego pluskwiaka (dziubałka) wysysająca larwę miodówki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Szkodliwość gatunków</h3><br>Miodówka gruszowa plamista występuje bardzo licznie, niekiedy masowo i pomimo zwalczania, powoduje duże szkody. W ostatnich latach wzrosła też liczebność miodówki gruszowej czerwonej i w wielu sadach konieczne było jej zwalczanie. Szkodliwość tego gatunku jest największa w młodych sadach, ponieważ szkodnik ten, oprócz wyrządzania szkód charakterystycznych dla wszystkich miodówek, zniekształca także pędy i hamuje wzrost drzew.<br>Na terenie Polski najmniej licznie na gruszach występuje miodówka gruszowa żółta. Pojedyncze owady tego gatunku stwierdzano na drzewach niechronionych, natomiast w sadach produkcyjnych praktycznie ich nie odławiano. Dlatego, zagrożenie przez ten gatunek należy uważać za niewielkie pomimo, że miodówka gruszowa żółta jest bardzo efektywnym wektorem fitoplazm powodujących chorobę zamierania gruszy. Warto jednak profilaktycznie monitorować jej występowanie. W innych krajach UE miodówka gruszowa żółta występuje w dość znacznym nasileniu, często w mieszanych populacjach z miodówką gruszową plamistą i nie należy jej lekceważyć.<br><h3>Cykl rozwojowy</h3><br>Miodówki występujące na gruszy zimują w stadium owada dorosłego (fot. 2), przy czym miodówka gruszowa plamista zimuje na gruszy, a gruszowa czerwona na innych roślinach żywicielskich i na grusze nalatuje dopiero wiosną, pod koniec marca, w kwietniu lub nawet w maju. Po przezimowaniu samice obu gatunków rozpoczynają składanie jaj. Samice miodówki gruszowej plamistej składają je początkowo na zdrewniałych pędach owoconośnych (w marcu i na początku kwietnia, fot. 3), później zaś (w drugiej połowie kwietnia i w maju) na rozwijających się pąkach i liściach. Z kolei samice miodówki gruszowej czerwonej jaja składają dopiero na rozwijających się pąkach, co zazwyczaj ma miejsce w trzeciej dekadzie kwietnia. W obydwu przypadkach samice składają jaja sukcesywnie przez okres kilku tygodni. Jaja obu gatunków miodówek, mimo że są podobne łatwo jest odróżnić. Jaja miodówki gruszowej czerwonej składane są w niby złożach – w liczbie po kilkadziesiąt a nawet kilkaset sztuk i nietrudno je odnaleźć, ponieważ w miejscach gdzie się znajdują liście są charakterystycznie pomarszczone i wygięte (fot. 4). Ze złożonych jaj wylęgają się larwy, które przechodzą pięć stadiów rozwojowych, po czym przekształcają się w osobniki dorosłe. Miodówka gruszowa plamista rozwija na gruszy 3 lub 4 pokolenia w sezonie. Miodówka gruszowa czerwona ma na gruszy tylko jedno pokolenie, jest mniej liczna i łatwiejsza do zwalczania.<br><h3>W poprzednim sezonie</h3><br>W ubiegłym roku miodówka gruszowa plamista występowała wczesną wiosną w bardzo dużym nasileniu i na gruszach trzeba było wykonać pełny program zwalczania, aby zapobiec szkodom. Przeprowadzone obserwacje wskazują jednak, że obecnie zagrożenie jest znacznie mniejsze. W sadach gruszowych, w których do zwalczania miodówek stosowano nowo zarejestrowane środki ochrony roślin zawierające abamektynę (Acaramic 018 EC) i spirotetramat (Movento 100 SC), populacja zimujących miodówek jest stosunkowo nieliczna. O ile jeszcze dwa lata temu strząsano jesienią po kilka tysięcy miodówek z 35 gałęzi, w ubiegłym roku strząsano ich maksymalnie 100–200. Ponadto wiele samic i samców (nawet ponad 30%) było spasożytowanych, co oznacza, że te owady wiosną nie będą się rozmnażać. W niektórych sadach można więc będzie zrezygnować z zabiegów w okresie bezlistnym i przystąpić do zwalczania miodówek później.<br><h3>W bieżącym sezonie</h3><br>Przy niskiej liczebności szkodnika wczesną wiosną zabiegi chemiczne mogą być konieczne dopiero po kwitnieniu gruszy lub nawet w czerwcu. W wielu sadach miodówka gruszowa plamista nadal jednak występuje bardzo licznie i aby uniknąć szkód, zwalczanie jej należy rozpocząć już wczesną wiosną.<br><h3>Terminy zabiegów</h3><br>Pierwszy zabieg ma na celu zniszczenie dorosłych miodówek po ich przezimowaniu. Przeprowadza się go w okresie bezlistnym, po wyjściu szkodnika z miejsc zimowania, ale zanim samice rozpoczną składanie jaj. Wieloletnie obserwacje wskazują, że zabieg ten należy przeprowadzać w marcu, po kilkudniowym ociepleniu, gdy temperatura w ciągu dnia jest dodatnia i jest słonecznie. W niektóre lata, gdy zima jest bardzo mroźna i długa zabieg wykonywany jest później – w pierwszym tygodniu kwietnia. Do sprawdzenia liczebności miodówek można użyć metody strząsania owadów z gałęzi na białą płachtę entomologiczną (fot. 5). Na przedwiośniu uzyskamy odpowiedź na pytanie, czy miodówki opuściły zimowe kryjówki i czy zabieg jest potrzebny, a po jego przeprowadzeniu – czy był on skuteczny. Zabieg zalecany jest jeżeli z 35 gałęzi strząsa się średnio 60–75 i więcej miodówek. Opryskiwanie należy wykonać gdy szkodniki te są aktywne, w ciepły, bezwietrzny i koniecznie słoneczny dzień. W tym okresie można zastosować np. preparat Fastac 100 EC (0,15–0,18 l/ha), Karate Zeon 050 CS (0,15–0,2 l/ha) albo Sherpa 100 EC (0,375–0,45 l/ha) lub inny zarejestrowany preparat z grupy syntetycznych pyretroidów, jeśli nie stwierdzono na te środki odporności lokalnej populacji miodówek. Niestety dla preparatów z tej grupy nie ma alternatywy, ponieważ nie przedłużono rejestracji do ochrony grusz dla preparatu Actara 25 WG, który także był polecany do zwalczania dorosłych miodówek. Prawidłowo przeprowadzony zabieg wczesnowiosenny, co stwierdzano wielokrotnie, jest bardzo skuteczny i znacznie ułatwia dalszą ochronę grusz przed szkodnikami. Należy jednak zaznaczyć, że użycie preparatów z grupy syntetycznych pyretroidów, w późniejszych terminach wyraźnie przyczynia się do wzrostu liczebności miodówki gruszowej plamistej i jeśli jest to możliwe, należy unikać stosowania na gruszy wymienionych środków w okresie wegetacji.<br>Kolejnymi terminami zwalczania miodówek jest okres tuż przed i bezpośrednio po kwitnieniu gruszy. Zabiegi przeprowadzone w tych terminach niszczą larwy miodówki gruszowej plamistej i gruszowej czerwonej, wylegające się masowo w czasie kwitnienia z jaj złożonych przez samice form zimowych. Przed kwitnieniem można zastosować preparat Dimilin 480 SC w dawce 0,3 l/ha (niższej z dopuszczonych), natomiast pod koniec opadania płatków kwiatowych, oprócz preparatu Dimilin 480 SC w wyższej z dopuszczonych dawek – 0,375 l/ha, także jeden z preparatów zawierających jako substancję czynną abamektynę – Acaramic 018 EC, Clayton Abtin EC, Mandinka 18 EC lub Pro-Mektyna 018 EC. Stosuje się je w dawce 0,75 l/ha.<br>Wymienionymi preparatami można także zwalczać larwy następnego pokolenia miodówki gruszowej plamistej, wykonując w czerwcu w odstępie 10–14 dni, a nawet 21 dni, jeden lub dwa zabiegi, zależnie od zagrożenia.<br><h3>Skuteczna nowość</h3><br>Od ubiegłego roku do ochrony gruszy przed szkodnikami wprowadzono spirotetramat jako preparat Movento 100 SC. Wykazuje on działanie systemiczne dwukierunkowe. Zarejestrowany jest do zwalczania miodówki gruszowej plamistej, pryszczarka gruszowca oraz mszyc i czerwców. Na gruszy można go stosować jednorazowo w dawce 2,25 l/ha. W przypadku miodówek poleca się wykonanie zabiegu na początku wylęgania się larw z jaj złożonych przez samice pierwszego pokolenia formy letniej miodówki gruszowej plamistej – co zazwyczaj przypada na przełom maja i czerwca lub na początek czerwca. Preparat działa przez około 2–3 tygodnie, skutecznie hamując rozwój larw. Nie zwalcza natomiast owadów dorosłych i słabo działa na larwy starszych stadiów, dlatego należy go stosować tylko w ściśle określonym terminie – kiedy na liściach jest dużo jaj i mało larw.<br><h3>Naturalna redukcja populacji</h3><br>W sadach gruszowych, w których ochrona jest prowadzona racjonalnie, latem i jesienią liczebność miodówki gruszowej plamistej jest skutecznie ograniczana przez jej wrogów naturalnych – drapieżców i parazytoidy, które niszczą jaja, larwy (fot. 6) oraz dorosłe miodówki. Dlatego w drugiej połowie sezonu wegetacyjnego należy zaprzestać stosowania metody chemicznej, a w razie konieczności zwalczania innych szkodników gruszy używać tylko środków selektywnych dla fauny pożytecznej.<br><em>fot. 1–6 K. Jaworska</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652755.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 08 Mar 2013 05:57:57 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/miodowki-gruszowe-zagrozenie-i-wlasciwa-ochrona-na-poczatku-sezonu-2637348</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Inne” borówki</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/inne-borowki-2637347</link>
			<description>Amerykańscy konsumenci przyzwyczajeni już do smaku i wyglądu owoców tradycyjnych odmian borówki wysokiej szukają nowości. Podążając tym śladem hodowcy z USA tworzą nowe lub sięgają po zapomniane odmiany tego gatunku, aby urozmaicić rynek tych owoców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660099.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660099.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. ‘Pink Lemonade‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660100.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660100.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. ‘Razz‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660101.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660101.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. ‘Sweetheart‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660102.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660102.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. ‘Cara‘s Choice‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Ostatnio karierę za oceanem rozpoczęły 4 takie kreacje wyselekcjonowane przez Marka K. Ehlenfeldta ze stacji doświadczalnej w Chatsworth w New Jersey, zajmującej się tworzeniem i testowaniem odmian borówek i żurawiny.<br><strong>‘Pink Lemonade’ </strong>to być może borówka o najładniejszych owocach – uważa M. Ehlenfeldt. Krzewy owocują umiarkowanie, a różowe jagody tej odmiany są jędrne, błyszczące, średniej wielkości, słodkie i z lekkim owocowym aromatem. Dojrzewają w terminie średnio późnym do późnego (w New Jersey zwykle w drugiej połowie lipca). Odmiana trafiła na rynek w 2007 r. i wzbudziła duże zainteresowanie rynku amatorskiego. Doceniono ją za nowatorską barwę owoców oraz dekoracyjność krzewów, które mogą być wykorzystywane także jako rośliny ozdobne w ogrodach. Choć kreacja uznawana jest za amatorską, nietypowy kolor owoców skłania już producentów do jej uprawy na niewielką skalę także na plantacjach towarowych.<br><strong>‘Razz’ </strong>to borówka, która ma zaskakiwać smakiem owoców. Jagody tej odmiany mają mieć malinowy posmak niepodobny do tego u żadnej ze znanych odmian borówki wysokiej. ‘Razz’ jest odmianą niejako odkrytą ponownie, gdyż powstała w 1934 r. Wtedy jednak uznano ją za nieprzydatną do uprawy na skalę komercyjną ze względu na zbyt miękkie i nietrwałe owoce. W 2011 r. stacja doświadczalna z New Jersey przywróciła ją z powrotem na rynek, upatrując w niej kandydatkę dla producentów owoców sprzedających je na niewielką skalę (np. dla coraz popularniejszych w USA plantacji, na których klienci sami zbierają owoce – tzw. pick-your-own) oraz dla ogrodników amatorów.<br><strong>‘Sweetheart’</strong> może być perfekcyjną odmianą dla tych, którzy chcą mieć zarówno owoce na początku sezonu, jak i pod jego koniec. Jagody ‘Swetheart’ są jędrne, średnie do dużych i bardzo smaczne (nawet po długim przechowywaniu). Główny okres ich dojrzewania przypada w New Jersey na drugą połowę czerwca, ale krzewy mogą zakwitać powtórnie i owocować także jesienią, choć w tym okresie tworzą już o wiele mniej owoców. Krzewy tej odmiany (trafiła na rynek w 2010 r.) uznano za przydatne zarówno na plantacje towarowe, jak i do uprawy amatorskiej.<br><strong>‘Cara’s Choice’ </strong>przez fascynatów borówki wysokiej uznawana jest za odmianę o najsmaczniejszych owocach – bardzo słodkich, średniej wielkości i aromatycznych. Chociaż poziom plonowania jest zaledwie umiarkowany (zbiory są średnio o 35% niższe niż u standardowej odmiany ‘Bluecrop’), odmiana ta oferuje producentom niewątpliwą zaletę – jej owoce pozostawione na krzewach nie tracą jakości i smaku nawet przez kilka tygodni po dojrzeniu. Można je więc zbierać dłużej, np. omijając okresy nadpodaży na rynku. W New Jersey owoce odmiany ‘Cara’s Choice’ dojrzewają w połowie sezonu. Odmiana ta trafiła na rynek w 2000 r.<br><em><br>fot. 1–4 Mark Ehlenfeldt, ARS USDA</em><br>Na podstawie American Research Magazine, 9/2012]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652753.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 08 Mar 2013 05:56:56 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/inne-borowki-2637347</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przygotowanie gleby przed założeniem sadu lub plantacji roślin jagodowych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/przygotowanie-gleby-przed-zalozeniem-sadu-lub-plantacji-roslin-jagodowych-2637346</link>
			<description>Wybierając stanowisko pod sad lub plantację roślin jagodowych należy uwzględnić konfigurację terenu, żyzność gleby oraz poziom wody gruntowej. Niezalecane jest zakładanie sadu w tzw. zastoiskach mrozowych. Po dokonaniu wyboru należy przystąpić do odpowiedniego przygotowania gleby.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660096.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660096.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Przygotowanie stanowiska pod sad poprzez likwidację podeszwy płużnej za pomocą głębosza</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660097.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660097.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Kondycja plantacji truskawek oddalonych od siebie o ok. 50 m pod koniec lipca na kwaterze, na której przeprowadzono orkę głęboką przed jej założeniem (a) i bez tego zabiegu (b)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660098.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660098.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. Kondycja plantacji truskawek oddalonych od siebie o ok. 50 m pod koniec lipca na kwaterze, na której przeprowadzono orkę głęboką przed jej założeniem (a) i bez tego zabiegu (b)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Gleby żyzne, zasobne w próchnicę, dostatecznie wilgotne i przepuszczalne zapewniają silny wzrost drzew po posadzeniu, ich dobrą kondycję oraz plonowanie. Ale nawet najżyźniejszą glebę należy prawidłowo przygotować rozpoczynając od oczyszczenia z chwastów trwałych (w przypadku roślin jagodowych głównie z perzu), zlikwidowania podeszwy płużnej (fot. 1) i wzbogacenia jej w próchnicę, która ułatwi szybki rozwój systemu korzeniowego roślin sadowniczych po posadzeniu (fot. 2). Ważne jest także określenie zawartości składników pokarmowych, co można uzyskać wykonując chemiczną analizę gleby. Na podstawie otrzymanych wyników takiej analizy należy wysiać nawozy mineralne: fosforowe (np. superfosfat potrójny granulowany z borem), potasowe (np. siarczan potasu); magnezowe (np. siarczan magnezu lub Mikrokomplex) lub potasowo-magnezowe (np. Patentkali®). Wymienione nawozy można dostarczyć do gleby przed lub po orce głębokiej. Odczyn pH gleby przeznaczonej do założenia sadu jabłoniowego powinien wynosić 6–7. Na glebach kwaśnych i bardzo kwaśnych, na rok przed założeniem sadu lub pod przedplon, należy zatem wysiać także nawozy wapniowe (np. węglanową kredę mielnicką).<br><h3>Materia organiczna</h3><br>Dobrym źródłem materii organicznej dla roślin jest obornik, uprawiane na przyoranie rośliny poprawiające strukturę gleby (gorczyca, rośliny motylkowe) oraz rozdrobniona słoma po kombajnowym zbiorze zbóż.<br>Przed sadzeniem na miejsce stałe drzewek lub krzewów owocowych, polecane jest rozrzucenie obornika w dawkach uzależnionych od rodzaju gleby. Na lekkich zalecane jest użycie około 60–80 t/ha obornika, na całą powierzchnię lub w rzędy i przyoranie go jak najgłębiej (do 50–60 cm, a na glebach bardzo lekkich – do 80 cm). Natomiast na glebach ciężkich wystarczające będzie umieszczenie nawozu na głębokości 25–30 cm. Obornik bardzo korzystnie wpływa na wzrost i rozwój roślin. Na glebach lekkich nawozy organiczne umieszczone na odpowiedniej głębokości będą poprawiać ich strukturę i przez dłuższy czas zatrzymywać wodę w glebie.<br><h3>Ściółka</h3><br>Jeżeli, z powodu braku dostępu, obornik nie będzie zastosowany pod orkę przed sadzeniem drzewek, można rozłożyć go po ich posadzeniu w postaci ściółki. Wówczas rozkłada się go w rzędach drzew w pasie szerokości 1 m (pas herbicydowy) warstwą o grubości około 10 cm. Przed rozłożeniem glebę należy rozgarnąć, a po wyłożeniu i ugnieceniu obornik przykryć warstwą gleby o grubości około 2 cm.<br>Przy braku dostępu do odpowiednich ilości obornika, można rozłożyć go tylko wokół drzewek (20–25 kg na drzewko), co równocześnie będzie zapobiegało parowaniu wody z gleby w obrębie bryły korzeniowej. Należy pamiętać, aby obornika nie rozkładać zbyt blisko pnia (co najmniej 30 cm od niego), powinien być też przykryty warstwą gleby o grubości 2 cm. Jako ściółkę w rzędach drzewek można również wykorzystać słomę rzepakową, przefermentowaną korę z trocinami lub czarną agrowłókninę, przy czym ta ostatnia będzie spełniać tylko rolę osłony przed utratą wilgoci z gleby i wyrastaniem chwastów.<br>Na glebach lekkich, konieczne jest regularne uzupełnianie ściółki w rzędach drzew, aby ograniczyć straty wody, a korzenie roślin zabezpieczyć przed przemarznięciem w trakcie bezśnieżnej zimy oraz w celu polepszenia warunków glebowych w strefie systemu korzeniowego dla mikroorganizmów glebowych, które są bardzo istotne dla prawidłowego wzrostu, rozwoju i plonowania roślin sadowniczych.<br><h3>Do poprawy warunków glebowych</h3><br>Kolejną możliwość poprawy warunków glebowych przed posadzeniem drzewek lub krzewów owocowych stwarza użycie kwasów humusowych i pożytecznych mikroorganizmów, które wykazują dużą skuteczność w poprawie jakości gleby oraz aktywacji wzrostu systemu korzeniowego i rozwoju roślin.<br>Jednym z produktów zawierających kwasy humusowe jest Humus Active. Jest to organiczno-mineralny polepszacz glebowy, dopuszczony do stosowania w rolnictwie ekologicznym, w którego skład wchodzą także mikroorganizmy pochodzące z przewodu pokarmowego dżdżownic kalifornijskich. Humus Active dostarcza do gleby (oprócz pożytecznych mikroorganizmów) aktywną próchnicę, co sprawia, że poprawia się chłonność wodna i sorpcyjna gleby. Poprawia się także jej struktura, co w efekcie korzystnie wpływa na plonowanie roślin i jakość owoców. Kwasy humusowe w połączeniu z pożytecznymi mikroorganizmami z powodzeniem mogą zastąpić obornik, a ich aplikacja może być przeprowadzona podobnie jak obornika pod orkę na całej powierzchni gruntu lub w rzędach o szerokości 1 m (w pasach herbicydowych). Uniwersalność zastosowania Humus Active wynika z możliwości użycia go także już po posadzeniu drzewek w formie podlewania (wczesną wiosną lub jesienią po opadnięciu liści, w czasie opadów deszczu, aby składniki preparatu dotarły jak najgłębiej).<br>W ostatnich latach zarówno Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach, jak również autor tego artykułu, prowadzili badania z Humusem Active. Wykazały one dużą skuteczność tego produktu w poprawie jakości gleb, rozwoju roślin i ich systemu korzeniowego. Stosowanie tego produktu poprawiło też plonowanie i jakość owoców.<br><h3>Tylko azot</h3><br>Po posadzeniu roślin przez okres dwóch pierwszych lat doglebowo powinno się wysiewać tylko nawozy azotowe (np. saletrę wapniową), ponieważ inne makroelementy (fosfor i potas) są dostępne dla korzeni z nawozów wysiewanych przed założeniem sadu. Nawozy azotowe należy wysiewać indywidualnie wokół drzewek (10–20 g N na drzewko), zawsze przed spodziewanymi opadami deszczu w promieniu 1,5 razy większym od średnicy korony drzewka. Nawożenie azotem zbyt blisko pnia może doprowadzić do zamierania drzewek, zwłaszcza gdy jest mało opadów deszczu.<br><h3>W kolejnych latach</h3><br>Przez pierwsze dwa lata prowadzenia sadu, pomimo optymalnego nawożenia doglebowego przed jego założeniem, dla prawidłowego wzrostu i rozwoju wegetatywnego roślin oraz utrzymania drzew w dobrej kondycji należy pamiętać o ich dużych potrzebach w stosunku do magnezu, manganu i żelaza, a średnim zapotrzebowaniu na azot, fosfor, potas, bor oraz cynk. W sadach owocujących, w celu uzyskania wysokich plonów owoców dobrej jakości, trzeba w nawożeniu doglebowym i dokarmianiu dolistnym jabłoni uwzględnić bardzo wysokie zapotrzebowanie na: fosfor, wapń, bor i cynk oraz średnie na potas, magnez oraz mangan. Pierwiastki te w odpowiednich fazach rozwojowych roślin uprawnych mogą być dostarczane roślinom poprzez zabiegi dolistne.<br><h3>Potrzeba dokarmiania dolistnego magnezem</h3><br>Po przyjęciu się posadzonych drzewek i krzewów owocowych, gdy przyrosty tegoroczne osiągną długość około 15 cm należy zastosować dokarmianie dolistne magnezem stosując np. Mikrokomplex, Plonochron magnezowy lub siarczan magnezu z dodatkiem 0,5–1,0% wodnego roztworu mocznika w 2 lub 3 powtórzeniach co 10–14 dni. Magnez powinno się stosować dolistnie przez 2 lub 3 lata, gdyż korzenie drzewek, krzewów nie są jeszcze na tyle rozrośnięte, aby mogły swobodnie pobrać ten składnik z głębszych warstw gleby. Jest on bardzo ważny dla prawidłowego wzrostu i rozwoju roślin. Brak tego pierwiastka na starcie powoduje, że blaszki liściowe są blade, delikatne, żółkną i opadają, a drzewka bez liści z powodu braku magnezu mogą zasychać w okresie lata.<br><em><br>fot. 1 A. Łukawska<br>fot. 2 B. Jarociński</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652751.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 08 Mar 2013 05:55:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/przygotowanie-gleby-przed-zalozeniem-sadu-lub-plantacji-roslin-jagodowych-2637346</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dokarmianie roślin sadowniczych wczesną wiosną</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/dokarmianie-roslin-sadowniczych-wczesna-wiosna-2637345</link>
			<description>Na wysokość plonów i jakość owoców wpływają liczne czynniki. Wiele zależy od kondycji plantacji jesienią i właściwego zahartowania się roślin oraz przebiegu pogody w zimie. Drzewa osłabione z powodu niedokarmienia, przeciążenia owocowaniem, opóźnionego zbioru czy opanowania przez choroby i szkodniki zawsze mają słabsze pąki kwiatowe, są bardziej narażone na uszkodzenia mrozowe (pędów, pąków, korzeni) lub nawet na przemarznięcie. I odwrotnie: sad zdrowy, dobrze odżywiony, który w poprzednim roku słabiej owocował, a owoce zebrano w odpowiednim czasie może wejść w nowy sezon w świetnej formie i mieć wysoki potencjał plonowania. Taką sytuację mieliśmy w 2012 r. na terenie zachodniej i północnej Polski, gdzie po braku plonowania w 2011 r. wypoczęte drzewa zaowocowały niezwykle obficie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660090.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660090.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Zdrowy pąk jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660091.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660091.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Pąk jabłoni uszkodzony przez mróz u podstawy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660092.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660092.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1c. Nieodwracalnie przemarznięty pąki pęd gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660093.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660093.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Przemarznięte na "przepałach" drzewa odmian ‘Cortland‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660094.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660094.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Przemarznięte na "przepałach" drzewa odmian ‘Cortland‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660095.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660095.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Niedobór boru na owocach odmiany ‘Rajka‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Cel</h3><br>Wiosna jest ostatnim momentem na poprawienie potencjału drzew poprzez uzupełnienie niedoborów składników pokarmowych, wzmocnienie roślin i ewentualne leczenie uszkodzeń mrozowych (fot. 1). W okresie wczesnowiosennym możemy doraźnie wspomagać rośliny głównie przez dokarmianie pozakorzeniowe. Dodatkowo możemy przy okazji zaaplikować inne substancje, niemające charakteru odżywczego, ale sprawnie poprawiające funkcjonowanie roślin. W tym czasie musimy się liczyć z wystąpieniem przymrozków mogących osłabić, a nawet całkowicie zniszczyć pąki kwiatowe. Każdego niemal roku spotykamy się z różnymi, niezależnymi od nas, sytuacjami mogącymi negatywnie wpłynąć na stabilność owocowania sadów. Trzeba wtedy szybko i skutecznie reagować. Od kilku lat dostępne są na rynku nowoczesne nawozy wzbogacone o biostymulatory, bioaktywatory, antystresanty i inne substancje wpływające na fizjologię roślin. Oprócz odżywiania, wspomagają rośliny w kluczowych momentach, a efekty ich działania są szczególnie widoczne w tzw. „trudnych” sezonach. Umiejętnie stosowane pomagają w uzyskaniu corocznych, wysokich plonów owoców dobrej jakości. Niektóre substancje dają możliwość poprawienia odporności roślin na występujące wiosną sytuacje stresogenne (np. przymrozki).<br>Nie mamy wpływu na pogodę w okresie hartowania się roślin i w zimie, ale możemy wspomóc drzewa w regeneracji uszkodzonych tkanek. Rośliny mają spore zdolności regeneracyjne i większość uszkodzeń są w stanie zaleczyć same, ale trwa to znacznie dłużej i zazwyczaj negatywnie wpływa na plonowanie i jakość owoców.<br>Większość podmrożeń pędów i pąków można zaleczyć bez obniżki plonów, ale odpowiednio wcześnie trzeba zadbać o regenerację uszkodzeń. Tak było np. w 2011 r., kiedy wiosną w wielu sadach można było się spotkać z przemarznięciem podstawy pąków kwiatowych, zwłaszcza u bardziej wrażliwych na mróz odmian triploidalnych. Pozostawione samym sobie drzewa nie zdążyły do czerwca wystarczająco odbudować ciągów transportowych, co spowodowało silniejszy od pożądanego opad świętojański (który ciągnął się aż do drugiej połowy lipca). Tymczasem w sadach, gdzie problem potraktowano poważnie i poprzez właściwe zabiegi udzielono drzewom wsparcia, wiązki przewodzące odbudowały się na czas i uzyskano nawet rekordowe plony. Wielu sadowników miało wtedy kłopoty z gorzką plamistością podskórną, co można łatwo wytłumaczyć: wapń jest pobierany przez zawiązki tylko do wielkości orzecha włoskiego (później następuje jego rozcieńczanie w rosnącym owocu), a w tym czasie ciągi transportowe nie były jeszcze odbudowane. Owoców było mniej, a silniejszy wzrost pędów jeszcze bardziej sprzyjał występowaniu chorób fizjologicznych. Należało więc dużo intensywniej niż zwykle dokarmiać owoce wapniem.<br>Z odmienną sytuacją mieliśmy do czynienia w minionym sezonie, gdzie po sprzyjającej hartowaniu jesieni 2011 r. sady dobrze przygotowały się do zimy. Problemem okazały się długotrwałe mrozy i brak okrywy śnieżnej. W efekcie przemarzły korzenie drzew nie tylko gatunków ciepłolubnych, takich jak morele i brzoskwinie, ale również grusz i jabłoni, zwłaszcza na słabszych glebach (fot. 2). W sadach, w których występowały tzw. „przepały” z piaszczystą glebą i mróz wdarł się głębiej, można było zauważyć ogromne różnice w przezimowaniu. W takich miejscach wymarzały drzewa nawet odmian znanych z mrozoodporności, jak ‘Gloster’ i ‘Cortland’. Zdarzało się, że niektóre wznawiały wegetację, później jednak zamierały w maju i czerwcu.<br>Dodatkowo, w 2012 r. okres kwitnienia był bardzo krótki, a temperatura powietrza w tym czasie przekraczała nawet 30°C. W takich warunkach dochodziło do szybkiego wysychania pyłku, skrócenia żywotności zalążni, a pszczoły oblatywały kwiaty tylko rano i wieczorem. Wszystko to wpłynęło negatywnie na procesy zapylenia i zapłodnienia. W niektórych częściach kraju (Sandomierz, Grójec), pomimo obfitego kwitnienia, zanotowano masowe osypywanie się zawiązków wiśni i większości odmian czereśni. Problem ten dotyczył też często jabłoni ‘Ligol’ i odmian z grupy ‘Jonagolda’. W takim sezonie powszechnym problemem jest obniżona zdolność przechowalnicza owoców, wynikająca z małej liczby nasion, które produkują auksyny odpowiedzialne za pobieranie wapnia. Im mniej jest nasion w owocach, tym gorsze jest ich zaopatrzenie w wapń.<br>Należy zatem poczynić wszystko, co w naszej mocy, aby procesy zapylenia i zapłodnienia przebiegły „bezawaryjnie” i skutecznie. Każdy sposób na poprawienie jakości pyłku, wydłużenie okresu receptywności znamienia słupka oraz żywotności zalążni jest dobry i warty uwagi. Im lepiej będą zapłodnione kwiaty, tym lepsze zawiązanie owoców z „pełną obsadą” nasion, a w konsekwencji większe szanse na wysoki plon owoców dobrej jakości. Pamiętajmy też, że stosowanie nawozów dolistnych nie zastąpi rzetelnego nawożenia doglebowego – ma jedynie doraźnie poprawić kondycję roślin.<br><h3>Przed kwitnieniem</h3><br>Wczesną wiosną zasobność gleby w składniki pokarmowe nie ma większego znaczenia, ponieważ z powodu niskiej temperatury gleby i związanej z tym obniżonej aktywności korzeni, drzewa praktycznie aż do kwitnienia korzystają z zapasów nagromadzonych w tkankach.<br>Zazwyczaj zaczynamy od opryskiwania 1% roztworem saletry potasowej, w celu wytworzenia tzw. „pompy wodnej”. Zabieg ten jest szczególnie ważny, gdy w okresie zimowym doszło do przemrożeń. Potas spełnia w metabolizmie roślin wiele funkcji, m.in. sprzyja produkcji glutationu, hormonu wpływającego na regenerację uszkodzonych tkanek. Wykonujemy jeden, maksymalnie dwa zabiegi w okresie pękania pąków, pamiętając że saletra potasowa jest nawozem o agresywnym działaniu i łatwo parzy liście. Jeśli więc istnieje potrzeba dalszego dokarmiania potasem (np. gdy musimy leczyć uszkodzenia mrozowe), trzeba użyć bezpieczniejszych nawozów. Warto też w takiej sytuacji dodać do cieczy roboczej koncentrat aminokwasowy, który nie tylko zmniejszy ryzyko poparzeń, ale ogólnie poprawi kondycję roślin.<br>Zapotrzebowanie roślin na fosfor i azot rośnie od fazy pękania pąków do kwitnienia, później się zmniejsza. Prawidłowo przygotowane do zimy drzewa nie powinny mieć problemów z niedoborami tych składników, ale dokarmianie dolistne przed kwitnieniem pozytywnie wpływa na zawiązanie i jakość owoców, a w przypadku wystąpienia uszkodzeń mrozowych staje się konieczne. Azot pełni przede wszystkim funkcję budulca żywych części komórki, jego niedobory w okresie wiosennym nie tylko ograniczają wzrost wegetatywny, ale rzutują też na zawiązywanie owoców. Ważne, aby podać roślinom „łatwy” azot. Najpopularniejszy, ze względu na cenę i tradycję, jest mocznik. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że potrzeba sporo czasu, aby azot z mocznika zamienił się w aminokwasy, a następnie w białko. Dużo lepszym sposobem jest dokarmienie drzew nawozami aminokwasowymi – podajemy gotowy substrat do budowy białek, przy czym drzewo oszczędza duże ilości energii.<br>Następnymi składnikami, które obowiązkowo powinno się pozakorzeniowo dostarczać wiosną (nawet gdy drzewa dobrze przezimowały) są dwa mikroelementy: cynk i bor. Cynk decyduje m.in. o podatności pąków i pędów na uszkodzenia mrozowe, a przy jego niedoborze owoce są mniejsze i zniekształcone. Nadmiar tego składnika występuje niezwykle rzadko, zdarza się na plantacjach podtopionych, przy jednoczesnym nadmiarze żelaza.<br>Bor poprawia lotność i kiełkowanie pyłku, wzrost łagiewki pyłkowej, przeciwdziała wytwarzaniu korka, ordzawianiu i pękaniu owoców, poprzez udział w przemianach węglowodanów, poprawia też nektarowanie kwiatów. Nabiera to szczególnego znaczenia w przypadku grusz, które mają kwiaty mało atrakcyjne dla pszczół, w nieciekawym dla nich kolorze i słabo nektarujące. Tak więc bor bezpośrednio i pośrednio wpływa na zawiązanie owoców. Największe zapotrzebowanie na ten składnik przypada u roślin sadowniczych w okresie kwitnienia, a podatność na zaburzenia spowodowane jego brakiem jest cechą odmianową. Z odmian grusz zwiększone zapotrzebowanie na ten pierwiastek ma ‘Konferencja’, a u jabłoni np. ‘Rajka’ (fot. 3) i odmiany spokrewnione z ‘Koksą Pomarańczową’. W przypadku takich odmian dokarmianie borem powinno się kontynuować również po kwitnieniu. Należy jednak uważać, bo nadmiar tego mikroelementu może być toksyczny i prowadzić do efektu odwrotnego od zamierzonego: ograniczonego zawiązywania owoców i charakterystycznych nekroz na liściach. Może do tego dojść np. przy przekroczeniu dawek w dokarmianiu dolistnym.<br>Należy też wspomnieć o pierwiastku, który pobierany jest przez rośliny w śladowych ilościach, ale jest niezwykle ważny, ponieważ wchodzi w skład enzymów potrzebnych w metabolizmie związków azotu. Chodzi o molibden, którego niedobory mogą wystąpić na glebach o odczynie niższym niż pH 6,5, a więc w większości naszych sadów. Rzadko się o nim wspomina, warto jednak podać jego niewielką ilość przed kwitnieniem. W literaturze brak jest opisów nadmiaru Mo u roślin sadowniczych.<br>Niektórzy doradcy zalecają wiosną doglebowe nawożenie żelazem czereśni, grusz (zwłaszcza tych szczepionych na pigwie) i odmian jabłoni o jasnych liściach (np. ‘Šampion’). Forma chelatu jest najodpowiedniejsza. Żelazo poprawia wygląd liści, ale powinno być stosowane tylko w przypadku rzeczywistego niedoboru. Nadmiar tego mikroelementu występuje przy nadmiernym dokarmianiu dolistnym tym składnikiem, ewentualnie przy zalaniu lub podtopieniu sadu. Żelazo może być wówczas toksyczne i powodować zaburzenia w pobieraniu P, K, B oraz Cu.<br>Dokarmianie magnezem wczesną wiosną zalecane jest tylko w przypadku uszkodzeń mrozowych, w normalnych warunkach nabierze znaczenia dopiero po kwitnieniu. W fazie różowego pąka zalecam oprysk giberelinami – wydłużą one żywotność komórek jajowych, co zwiększy szanse zapłodnienia. Pamiętajmy, aby zakwasić wcześniej wodę w opryskiwaczu (np. kwaskiem cytrynowym). Ważna jest też temperatura powietrza (powinna wynosić min. 18°C). Gibereliny można mieszać z preparatami grzybobójczymi, co – według doradców holenderskich – wydaje się nawet poprawiać działanie ich substancji aktywnych. Podobne do giberelin efekty działania wykazują niektóre z nawozów algowych, przy czym ich skuteczność nie jest aż tak ograniczona temperaturą.<br><h3>Jakie nawozy wybierać?</h3><br>Jeszcze niedawno stosowanie nawozów dolistnych powszechnie uważano za zbędne (z wyjątkiem dokarmiania wapniem) i zbyt drogie. Stosowało się wówczas nawozy w postaci zwykłych soli, później wprowadzono droższe, ale lepsze chelaty. Był to ogromny postęp – zwiększyła się przyswajalność aplikowanych odżywek i można je było bezpiecznie stosować w wyższej temperaturze. Przez wiele lat firmy nawozowe ponosiły spore nakłady na ulepszanie swoich nawozów, zarówno soli, jak i chelatów. Następną rewolucją było wprowadzenie do odżywiania roślin aminokwasów. Są odżywki zawierające niemal wyłącznie aminokwasy, ale coraz częściej spotykamy się z nawozami, w których aminokwasy pełnią rolę nośnika składników pokarmowych. Takie nawozy są bardzo szybko i łatwo przyswajalne. Przyjmuje się, że po sześciu godzinach od zabiegu składnik pokarmowy już pracuje w liściu.<br>Aminokwasy charakteryzują się bardzo małą wielkością cząsteczek, które mogą wnikać przez liczne po obu stronach liści przestrzenie międzykutikularne. Daje to ogromną przewagę nad zwykłymi solami lub chelatami, które tworzą duże cząsteczki, a drogi ich wnikania do roślin ograniczone są praktycznie do przetchlinek (u roślin sadowniczych znajdujących się w większości po dolnej stronie liści). W przypadku chelatów, po rozerwaniu dość mocnych wiązań (jest to proces dość energochłonny) i wykorzystaniu składnika pokarmowego, pozostaje trudna do utylizacji otoczka białkowa, zaśmiecająca organizm rośliny.<br>Rośliny nie bronią się przed przyjmowaniem składników uwięzionych w łączeniach aminokwasowych, traktując je jako swoje naturalne elementy. Po rozerwaniu wiązań i pobraniu „przemyconego” składnika pokarmowego wykorzystują pozostały nośnik do budowy białek. Nic się więc nie marnuje, a dodatkowo roślina oszczędza duże ilości energii, które może wykorzystać np. do intensywniejszego wzrostu. Jest to chyba główna przyczyna niezwykłej „szybkości” nawozów aminokwasowych, których efekty działania są dostrzegalne gołym okiem już w dwa dni po zastosowaniu. Nawozy zawierające składniki pokarmowe fabrycznie skompleksowane aminokwasami to nie jest to samo, co mieszanina aminokwasów i zwykłych nawozów, którą możemy sami wykonać w beczce opryskiwacza! Szybkość działania, bezpieczeństwo i wysoka skuteczność nawozów mają ogromne znaczenie w początkowych okresach wegetacji. Powierzchnia liści jest jeszcze niewielka i są one bardzo delikatne, podatne na oparzenia. Trzeba jednak zaznaczyć, iż pomimo szeregu wad, nawozy oparte na zwykłych solach są najtańsze.<br><em>fot. 1–3 Z. Marek</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652749.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 08 Mar 2013 05:52:54 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/dokarmianie-roslin-sadowniczych-wczesna-wiosna-2637345</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mączniak jabłoni – ocena zagrożenia i strategia ochrony w nadchodzącym sezonie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/maczniak-jabloni-ocena-zagrozenia-i-strategia-ochrony-w-nadchodzacym-sezonie-2637344</link>
			<description>Mączniak jabłoni (sprawcą jest grzyb Podosphaera leucotricha) to po parchu jabłoni, najbardziej uciążliwa choroba jabłoni w Polsce. Stanowi ona poważny problem w ochronie sadów, a jej występowanie jest szczególnie groźne dla produkcji szkółkarskiej. Wielkość strat powodowanych przez mączniaka jabłoni zależy w dużej mierze od genetycznej podatności odmian, warunków środowiska oraz profilaktyki i wykonanych zabiegów chemicznych. W Polsce na bardzo podatnych odmianach jabłoni, w suchych latach przypadających zazwyczaj po łagodnych zimach, mączniak może powodować silne porażenie liści i pędów, które zwiększa źródło infekcji na następny sezon.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660086.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660086.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Objawy infekcji pierwotnych – liście</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660087.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660087.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Objawy infekcji pierwotnych – kwiatostan</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660088.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660088.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Pąk jabłoni z grzybnią P. leucotricha uszkodzony przez mróz</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660089.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660089.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Silnie porażone liście jabłoni w okresie infekcji wtórnych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Infekcje pierwotne</h3><br>Sprawca mączniaka jabłoni zimuje w postaci strzępek grzybni w pąkach wegetatywnych lub generatywnych, które zostały zakażone w poprzedzającym sezonie. Porażone pędy mają często zahamowany wzrost, a ich wierzchołki przybierają kolor srebrzystoszary. Wiosną, już przed kwitnieniem jabłoni, na liściach bądź kwiatach rozwijających się z zakażonych pąków pojawiają się objawy choroby, pochodzące z infekcji pierwotnych. Porażone liście są zawsze charakterystycznie zwężone, zwijają się, przestają rosnąć i stają się kruche (fot. 1). Kwiaty są również zdeformowane i zasychają nie tworząc owoców (fot. 2). Warto podkreślić, że zarodnikowanie konidialne <em>P. leucotricha</em> rozpoczyna się prawie równocześnie z pojawieniem się objawów infekcji pierwotnych, od samego początku jest obfite oraz prowadzi do licznych infekcji wtórnych.<br><h3>Warunki zimowania a zagrożenie w następnym sezonie</h3><br>Z występowaniem mączniaka jabłoni wiąże się cykliczność zależna od warunków pogodowych zimą, a zwłaszcza dużych spadków temperatury. W lata następujące po takich zimach obserwujemy zwykle zmniejszoną liczbę objawów infekcji pierwotnych. Uważa się, że prawdopodobieństwo uszkodzenia przez mróz pędów zakażonych przez grzyb <em>P. leucotricha</em> jest większe, niż pędów niezakażonych oraz, że zimowe spadki temperatury do około –30°C (a w wyjątkowych warunkach nawet mniejsze) zabijają większość zainfekowanych pąków i zimującą w nich grzybnię (fot. 3). Tak było zimą w sezonie 2009/2010, kiedy w Polsce Centralnej pomiędzy 19 grudnia i 26 stycznia temperatura kilkakrotnie spadała poniżej –20°C, a największy jej spadek (–28°C) zanotowano 26 stycznia. Wówczas wiosną objawy infekcji pierwotnych spowodowanych przez mączniaka jabłoni obserwowano jedynie na odmianach bardzo podatnych.<br>Kolejna zima (2010/2011) na obszarze całej Polski była nieco łagodniejsza. Minimalna temperatura powietrza na wysokości 2 m nad gruntem w rejonie Skierniewic nie przekroczyła –22°C. Jednakże jej gwałtowne obniżenie (z +7°C do –21°C) po wyjątkowo ciepłych dwóch pierwszych dekadach listopada również spowodowało uszkodzenie niezahartowanych jeszcze pędów jabłoni z zimującą grzybnią P. leucotricha. Dzięki temu w wielu sadach obserwowaliśmy istotne zmniejszenie źródła infekcji u progu sezonu 2011. Na niechronionych drzewach odmian ‘Cortland’ i ‘Idared’ objawy choroby nasiliły się dopiero w połowie lata.<br>Anomalie pogodowe nie ominęły również zimy 2011/2012, gdyż jesienna pogoda utrzymała się do trzeciej dekady stycznia. Sytuacja z silnym mrozem (do –23°C) po okresie ciepłej pogody powtórzyła się podobnie jak rok wcześniej, powodując uszkodzenie pędów z zimującą grzybnią mączniaka jabłoni. W sezonie 2012 w niektórych sadach koło Skierniewic źródło infekcji było na tyle skutecznie zredukowane, że nawet na niechronionych drzewach bardzo podatnej odmiany ‘Cortland’ obserwowane w drugiej połowie sierpnia porażenie liści nie przekroczyło 15%.<br>Tegoroczna zima (2012/2013) była wyjątkowo łagodna. Średnia temperatura powietrza od początku grudnia do końca lutego wyniosła od –2°C do –4°C w większości rejonów sadowniczych Polski (–2,4°C w Skierniewicach) i sprzyjała dobremu zimowaniu sprawcy mączniaka. W rejonie Skierniewic ujemne wartości temperatury nie przekroczyły –18°C, a porażone pędy jabłoni z pąkami zawierającymi strzępki P. leucotricha były dobrze zahartowane przed okresami grudniowych i styczniowych ochłodzeń. W związku z tym istnieje duże prawdopodobieństwo, że już na początku bieżącego sezonu w sadach wystąpią liczne objawy pierwotnych infekcji jabłoni w nasileniu wyższym niż 1% porażonych rozet kwiatostanowych i długopędów.<br><h3>Infekcje wtórne</h3><br>Powodowane są przez zarodniki konidialne patogena, które dokonują infekcji zielonych tkanek jabłoni przy wilgotności względnej powietrza powyżej 70%, bez zwilżenia liści. W optymalnych warunkach (19–22°C) plamy mączniaka na liściach mogą być widoczne gołym okiem już po 48 godzinach od infekcji. Pierwsze objawy infekcji wtórnych pojawiają się wiosną na dolnej stronie blaszki liściowej, zwykle na końcach gałązek. Małe, białawe, podobne do pleśni plamy świadczą o rozwoju grzyba i po pojawieniu się szybko pokrywają całe liście (fot. 4). Przy ciepłej, suchej pogodzie patogen szybko przenosi się na nowe liście i pędy. Zarodniki konidialne, które nie wykiełkują po wysiewie mogą znosić upał i suszę aż do wystąpienia kolejnych warunków korzystnych do kiełkowania. Patogen może zakażać również zawiązki owoców, ale objawy infekcji wtórnych są na nich zwykle niewidoczne, jedynie na jabłkach niektórych odmian można zaobserwować białawe plamy, podobne do pleśni. Wraz z rozwojem zakażonego owocu, jego powierzchnia pokrywa się delikatną „siatką” i pojawiają się charakterystyczne ordzawienia.<br><h3>Strategia ochrony</h3><br>Najbardziej efektywnym sposobem uniknięcia problemów z mączniakiem jest wybranie mało podatnych odmian jabłoni. Te zajmujące obecnie czołowe miejsce w produkcji jabłek w Polsce (m.in. ‘Gala’, ‘Jonagold’ czy ‘Idared’) są podatne lub bardzo podatne na mączniaka jabłoni. Z drugiej strony, niektóre uprawiane u nas odmiany charakteryzują się dość wysoką tolerancją wobec tej choroby. Tolerancja ta pozwala na wykorzystanie zupełnie innej strategii zwalczania mączniaka niż w przypadku parcha jabłoni. Dlatego w pełni owocujących sadach nie jest uzasadniona intensywna ochrona prowadząca do całkowitego wyeliminowania mączniaka. Inaczej należy jednak podchodzić do ochrony młodych drzewek w sadach oraz szkółkach. Prowadzone tam zabiegi powinny całkowicie zabezpieczyć przyrastające pędy przed infekcją. W przeciwnym razie zainfekowanie pąków wierzchołkowych spowoduje deformacje oraz zahamowanie wzrostu pędów i utrudni, bądź nawet uniemożliwi, prawidłowe formowanie korony młodego drzewa. Pewien wpływ na obniżenie poziomu źródła infekcji ma usuwanie pędów z objawami infekcji pierwotnych wczesną wiosną, w chwili ich pojawiania się oraz wycinanie pędów z objawami porażenia w okresie spoczynku drzew. W dużych sadach produkcyjnych wycinanie porażonych pędów jest jednak zbyt pracochłonne i rzadko praktykowane, chociaż z punktu widzenia integrowanej ochrony bardzo polecane.<br>Warto nadmienić, że jednym z elementów integrowanej ochrony jabłoni przed mączniakiem są metody agrotechniczne, do których bez wątpienia należy prawidłowe formowanie koron drzew. Umożliwia ono uzyskanie większej turbulencji powietrza wewnątrz koron i obniżenie w otoczeniu liści ważnego czynnika ograniczającego kiełkowanie zarodników <em>P. leucotricha</em>, jakim jest wilgotność względna powietrza. Uważa się, że na jej obniżenie w koronach drzew ma również wpływ systematyczne wykaszanie trawy w międzyrzędziach oraz niszczenie chwastów pod koronami drzew. Przewiewność koron może być zaburzona także poprzez nadmierne nawożenie azotowe, które dodatkowo przedłuża wzrost wegetatywny jabłoni, co sprzyja większej liczbie cykli infekcji wtórnych.<br>W sadach, w których uprawiane są odmiany jabłoni podatne na mączniaka, prawie zawsze istnieje konieczność zastosowania fungicydów. Program ochrony powinien być prowadzony w oparciu o wyniki lustracji, a więc na podstawie oceny poziomu nasilenia choroby w sadzie czy w kwaterze. Decyzję o konieczności wykonania pierwszego zabiegu należy podjąć, gdy pojawiają się objawy mączniaka od infekcji pierwotnych, bądź na podstawie poziomu porażenia pędów w ubiegłym sezonie. W sadach owocujących, w których mączniak występuje w dużym nasileniu (więcej niż 4% pędów z objawami choroby) i nie wycina się porażonych pędów, konieczne jest rozpoczęcie zabiegów w okresie od zielonego pąka jabłoni do początku kwitnienia i kontynuowanie ich do zakończenia aktywności pąków wierzchołkowych na długopędach tworzących nowe liście. W związku z łagodną zimą, w sadach, w których latem występowały liczne objawy mączniaka, rozpoczęcie ochrony chemicznej w nadchodzącym sezonie od fazy zielonego pąka jabłoni będzie wskazane.<br>Warto podkreślić, że częstotliwość zabiegów jest bardzo ważnym elementem, zapewniającym skuteczną ochronę przed mączniakiem, co oznacza, że powinny one być przeprowadzane nie rzadziej, niż co dwa tygodnie.<br>Ze względu na to, że w okresie infekcji pierwotnych panuje często niska temperatura, należy zwrócić uwagę na właściwy dobór fungicydu. Mączniaka w niskiej temperaturze dobrze zwalczają środki zawierające siarkę (np. Siarkol 80 WP/800 SC czy Siarkol Extra 800 SC), których stosowanie nie powinno kolidować z akceptacją wyprodukowanych jabłek przez odbiorców z innych krajów Unii Europejskiej. Fungicydy siarkowe są bowiem dopuszczone w ekologicznej produkcji jabłek w wielu krajach unijnych. Ich wadą jest toksyczne działanie na niektórych odmianach jabłoni (szczególnie wykazujących naturalne skłonności do ordzawiania się np. ‘Golden Delicious’ czy ‘Honeygold’), zwłaszcza w temperaturze powyżej 25°C. Preparaty siarkowe są typowymi fungicydami zapobiegawczymi, a więc powinny być stosowane w krótszych odstępach czasu (średnio co 7 dni), aby zapewnić dokładne pokrycie i pełne zabezpieczenie nowo przyrastających liści. Wśród fungicydów mączniakobójczych dużą grupę stanowią te, których substancje aktywne działają układowo. Do grupy tej należą inhibitory biosyntezy ergosterolu (IBE), które działają skutecznie jedynie w temperaturze powyżej 12°C. W chłodniejsze dni (np. tuż przed kwitnieniem) warto pamiętać o włączeniu do programów ochrony fungicydów z grupy strobiluryn, które wykazują właściwości silnie ograniczające zarodnikowanie grzyba <em>P. leucotricha</em>.<br><em>fot. 1–4 S. Masny</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652748.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 08 Mar 2013 05:45:35 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/maczniak-jabloni-ocena-zagrozenia-i-strategia-ochrony-w-nadchodzacym-sezonie-2637344</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Parch jabłoni - wczesnowiosenne zagrożenia i właściwa ochrona</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/parch-jabloni-wczesnowiosenne-zagrozenia-i-wlasciwa-ochrona-2637343</link>
			<description>Doświadczenia z ostatnich kilkunastu lat potwierdzają, że decydujący wpływ na nasilenie występowania parcha jabłoni ma przebieg warunków atmosferycznych. Warunkują one dojrzewanie i termin pierwszego wysiewu zarodników workowych. W okresie wiosennym wysoka wilgotność powietrza i częste opady deszczu sprzyjają infekcjom pierwotnym rozwijających się liści i kwiatów (działek kielicha) już od najwcześniejszych faz rozwojowych jabłoni. Częste opady deszczu w tym okresie nie pozwalają na wykonanie zabiegów w czasie infekcji pierwotnych. Dochodzi wtedy do porażenia i wystąpienia pierwszych objawów chorobowych już na przełomie kwietnia i maja. Po wystąpieniu objawów parcha efektywność ochrony chemicznej jest znacznie niższa. Dlatego podstawową zasadą w zwalczaniu parcha powinno być zabezpieczenie przed infekcjami pierwotnymi.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660078.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660078.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Objawy parcha późnego na liściach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660079.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660079.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Zanim opadną z drzew liście z objawami parcha jabłoni zalecane jest opryskanie ich 5% roztworem mocznika, w celu przyspieszenia rozkładu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660080.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660080.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3a. Sady, w których w poprzednim sezonie wegetacyjnym obserwowano średnie lub silne porażenie owoców będą bardziej zagrożone w bieżącym roku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660081.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660081.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3b. Sady, w których w poprzednim sezonie wegetacyjnym obserwowano średnie lub silne porażenie liści będą bardziej zagrożone w bieżącym roku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660082.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660082.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3b. Sady, w których w poprzednim sezonie wegetacyjnym obserwowano średnie lub silne porażenie liści będą bardziej zagrożone w bieżącym roku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660083.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660083.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Już w fazie pękania pąków jabłoni może dojść do pierwszych infekcji V. inaequalisFOT. 4. Już w fazie pękania pąków jabłoni może dojść do pierwszych infekcji V. inaequalis</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660084.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660084.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Objawy parcha jabłoni na liściach jabłoni w sadzie chronionym chemicznie świadczą o niewłaściwie obranej strategii ochrony</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660085.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660085.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Owoce porażone V. inaequalis we wczesnej fazie rozwoju</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Źródła infekcji</h3><br>Ze względu na umiarkowane występowanie parcha jabłoni w sadach towarowych w ubiegłym roku należy przypuszczać, że potencjał infekcyjny patogenu będzie niższy niż w poprzednim sezonie. Nie dotyczy to sadów, w których w okresie jesiennym stwierdzono silne porażenie liści widoczne w postaci licznych, stosunkowo niewielkich plam. Wówczas objawy chorobowe ujawniają się podczas zbioru lub przechowywania owoców w postaci tzw. parcha późnego (fot. 1).<br>Czynnikiem decydującym o porażeniu jest obecność zarodników workowych występujących w chronionym sadzie. Ich liczebność decyduje o nasileniu infekcji. W niektórych sadach możemy się spotkać także z obecnością zimujących na pąkach i pędach zarodnikach konidialnych, lecz dotyczy to głównie sadów niewłaściwie chronionych z silnym porażeniem liści w okresie późnej jesieni. Z niższym potencjałem infekcyjnym patogenu mamy do czynienia w sadach, gdzie wykonano opryskiwanie 5% roztworem mocznika na przełomie października i listopada (fot. 2 na str. 2). Sady, w których w poprzednim sezonie wegetacyjnym obserwowano średnie lub silne porażenie liści i owoców będą bardziej zagrożone w bieżącym roku (fot. 3). Wysiewy zarodników workowych rozpoczynają się w pierwszej połowie kwietnia, a kończą pod koniec maja lub najczęściej w drugiej połowie czerwca. Należy pamiętać, że występują duże różnice, jeśli chodzi o termin i intensywność pierwszych wysiewów zarodników w różnych regionach Polski.<br><h3>Warunki zakażenia</h3><br>W sprzyjających warunkach atmosferycznych dochodzi do zakażeń już w najwcześniejszych fazach rozwojowych drzew. Pąki drzew muszą być w odpowiedniej fazie rozwojowej, gdyż konieczna jest obecność zielonej tkanki podatnej na infekcje. Sama obecność zarodników workowych (lub konidialnych) nie wystarcza do porażenia. Muszą być spełnione określone warunki dotyczące czasu okresu zwilżenia liści i temperatury. Zależności te są przedstawione w tzw. tabeli Millsa, która określa minimalny czas zwilżenia liści przy określonej temperaturze dla dokonania infekcji przez zarodniki workowe. Należy pamiętać, że im niższa temperatura w tym okresie tym dłuższy jest czas zwilżenia liści niezbędny do zakażenia. Przy temperaturze 5°C potrzeba ponad 48 h zwilżenia liści, a liczba dni od infekcji do pojawienia się objawów choroby wynosi 22 dni. Natomiast w temperaturze 17–21°C – 9 h, okres inkubacji to 8 dni.<br><h3>Prognozowanie i sygnalizacja</h3><br>Terminy rozpoczęcia wysiewu zarodników workowych różnią się w poszczególnych latach. Widać wyraźne różnice pomiędzy sadami zlokalizowanymi w północnej, centralnej i południowej Polsce. Właściwe ustalenie dojrzewania i początku wysiewu askospor jest niezwykle ważne przy opracowaniu różnych modeli i programów symulacyjnych. Na ich podstawie możemy określić przewidywane terminy wysiewów zarodników workowych, nasilenie infekcji, czasokres zwilżenia liści i owoców. Umożliwia to precyzyjne dobranie właściwego terminu zabiegu i rodzaju preparatu. Dlatego w prawidłowo prowadzonej ochronie przed parchem jabłoni niezbędne jest korzystanie ze wskazań sygnalizatorów i programów symulacyjnych. Dokładne wyznaczanie okresów krytycznych nie tylko czyni skutecznymi proponowane programy ochrony, ale także pozwala na ograniczenie liczby zabiegów chemicznej ochrony roślin.<br><h3>Skuteczna ochrona</h3><br><strong>Właściwy termin pierwszego zabiegu.</strong> W niektórych latach do zakażeń dochodzi już w najwcześniejszych fazach rozwojowych jabłoni. Nawet najnowocześniejsze stacje meteorologiczne, wyposażone w tzw. czujnik zwilżenia liści, nie sygnalizują infekcji w obrębie pękającego pąka (fot. 4). Panują tam specyficzne warunki wilgotnościowe, a wysoka zawartość wody w powietrzu utrzymuje się dłużej niż na zewnątrz. W takich warunkach nie są konieczne opady deszczu, a powstająca w pękającym pąku rosa wystarcza do zaistnienia infekcji. O wczesnych zakażeniach w sadzie świadczą porażone działki kielicha, które są pierwszymi zielonymi częściami pąków kwiatowych, ukazującymi się na zewnątrz. Dlatego też w fazie pękania pąków często dochodzi do pierwszych infekcji. W sprzyjających warunkach pogodowych okres pękania pąków i ukazywania się wierzchołków liści oraz działek kielicha może być decydującym dla skutecznej walki z parchem jabłoni. W niektórych sadach już w okresie nabrzmiewania pąków rozpoczyna się zwalczanie parcha fungicydami miedziowymi. Wykonuje się w tym okresie jeden albo nawet dwa zabiegi do fazy pękania pąków. Preparaty te zaleca się stosować interwencyjnie w rejonach zagrożonych zarazą ogniową. Najczęściej w tym czasie do zapobiegania infekcjom wykorzystuje się preparaty zawierające kaptan (Kaptan zaw. 50 WP, Captan 80 WG, Merpan 80 WG), ditianon  (Delan 700 WG, Agria-Ditianon 700 WG, Ventop 350 SC), metiram (Polyram 70 WG) i mankozeb (Dithane NeoTec 75 WG). Można stosować także preparaty dodynowe (Syllit/Carpene 65 WP)  w sadach, gdzie nie ma form odpornych grzyba V. inaequalis. Błędy w tym okresie i dopuszczenie do pojawienia się plam i zarodników konidialnych skutkują ciągłą ochroną aż do momentu zbiorów owoców. Wielokrotnie jest to związane z małą efektywnością zabiegów poinfekcyjnych oraz znacznie wyższymi kosztami ochrony (fot. 5).<br><strong>Dobór fungicydów.</strong> Podstawowym celem w racjonalnym zwalczaniu parcha jabłoni jest niedopuszczenie wczesną wiosną do infekcji pierwotnych. Strategia zwalczania tej groźnej choroby musi być oparta na działaniach zapobiegawczych. Wykorzystuje się w niej fungicydy o działaniu powierzchniowym (ditianon, kaptan, tiuram, mankozeb, metiram), stosowane zapobiegawczo. Zaletą stosowania tych środków jest brak ryzyka powstania form odpornych. Preparaty o działaniu układowym stosuje się tylko wtedy, gdy doszło do zakażeń. Należy pamiętać, że zastosowanie w odpowiednim momencie preparatów o działaniu powierzchniowym jest bardziej skuteczne niż opryskiwanie fungicydami o działaniu interwencyjnym po zakażeniu. Celem zabiegów profilaktycznych jest wyniszczenie zarodników na powierzchni liści, zanim jeszcze dojdzie do zakażenia. Zabiegi takie należy przeprowadzać dosyć często.<br>W zależności od zagrożenia (zwilżenia liści), a także tempa rozwoju liści stosuje się je nawet co 4–5 dni. Obecnie zabiegi zapobiegawcze stanowią podstawę strategii zwalczania parcha jabłoni we wszystkich regionach sadowniczych Polski. Racjonalna ochrona przed parchem w okresie wysiewu zarodników workowych polega na opryskiwaniu bezpośrednio po opadach deszczu, gdy dochodzi do zwilżenia liści. Część sadowników w okresach zagrożenia stosuje zabiegi przed opadami deszczu, które mogą być skuteczne, jednak tylko pod warunkiem, że preparat nie zostanie zmyty z powierzchni chronionych liści (opady powyżej 20–25 mm). Zabiegi poinfekcyjne niosą ze sobą w praktyce pewne ryzyko, szczególnie dotyczy to okresów długotrwałych opadów, które mogą opóźnić lub uniemożliwić wykonanie zabiegu w odpowiednim terminie. Z przeprowadzonych wieloletnich obserwacji wynika, że preparaty skutecznie zwalczające parcha jabłoni różniły się od tych nieskutecznych tym, że te ostatnie wykorzystywano tylko do zabiegów poinfekcyjnych (interwencyjnych, wyniszczających).<br>W przypadku odmian wrażliwych ochrona chemiczna jest trochę trudniejsza. Przy tym samym programie zwalczania parcha jabłoni można uzyskać mniejszą skuteczność prowadzonych zabiegów w porównaniu z odmianami odpornymi bądź mało podatnymi. Uprawiając odmiany wrażliwe trzeba więc pamiętać, że w sprzyjających warunkach dla rozwoju choroby należy wykonać większą liczbę zabiegów. W chemicznej ochronie do fazy różowego pąka jabłoni nie powinno się stosować fungicydów o działaniu poinfekcyjnym. Niska ich skuteczność spowodowana jest głównie brakiem rozwiniętych liści oraz stosunkowo niską temperaturą panującą w tym okresie.<br>Gdy ochrona przed parchem jabłoni w okresie infekcji pierwotnych nie była skuteczna i pojawiły się objawy chorobowe na liściach oraz zawiązkach to konieczne jest stosowanie środków o działaniu wyniszczającym. W niższej temperaturze skuteczne jest stosowanie anilinopirymidyn (Mythos 300 SC, Chorus 50 WG), przy wyższej natomiast preparatów systemicznych (Capitan 400 SC, Bumper 250 SC, Score 250 EC, Sparta 250 EW, Troja 250 EW, Difo 250 EC, Indar 5 EW). Wysoką skuteczność wykazują tu również mieszaniny preparatów o różnym mechanizmie działania (Vision 250 SC, Kaptan Plus 71,5 WP, Tercel 16 WG, Flint Plus 64 WG, Shavit 72 WG). Wykonuje się je najczęściej dwukrotnie w odstępach 4- lub 5-dniowych, a następnie w przypadku potrzeby, do kolejnych zabiegów używa się wyłącznie preparatów o działaniu powierzchniowym. W sezonach, w których przebieg warunków atmosferycznych i znaczny potencjał infekcyjny sprzyjają licznym infekcjom wykonywanie dużej liczby opryskiwań jest najczęściej mało skuteczne, w szczególności dotyczy to porażonych owoców (fot. 6). Duża częstotliwość tego typu zabiegów niesie ryzyko uodparniania się <em>V. inaequalis</em>. Im szybciej od stwierdzenia objawów chorobowych zastosuje się zabiegi wyniszczające tym ich skuteczność będzie wyższa.<br>Formy odporne <em>V. inaequalis</em>. Wystąpienie odporności grzyba <em>V. inaequalis</em> na niektóre substancje aktywne fungicydów było w ostatnich latach, obok niekorzystnych warunków atmosferycznych (opady deszczu), główną przyczyną niepowodzeń w zwalczaniu parcha jabłoni. Podstawowym aspektem w strategii antyodpornościowej jest ograniczenie źródła infekcji pierwotnych.<br>Efekt ten można osiągnąć przez opryskiwanie opadłych liści 5% roztworem mocznika, rozdrabnianie porażonych liści lub przez kolonizację liści dobroczynnymi/efektywnymi mikroorganizmami. Kolejnym niezwykle ważnym aspektem tej strategii jest również zmniejszenie liczby zabiegów fungicydami z grupy wysokiego ryzyka wywołania odporności do dwóch w sezonie, uwzględnienie przemiennego stosowania środków o odmiennym mechanizmie działania oraz stosowanie mieszanin substancji o działaniu powierzchniowym i układowym (lub systemicznym). Prowadzone badania w wybranych rejonach sadowniczych na południu Polski wskazują na wysoki poziom odporności na: dodynę – 50–60% sadów, anilinopirymidyny – 35–45%, a w przypadku strobiluryn – 20–30%. Jeśli zostaną stwierdzone formy odporne V. inaequalis na określone substancje aktywne środków należy zaprzestać ich stosowania.<br><em>fot. 1–6 M. Grabowski </em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652746.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 08 Mar 2013 05:42:02 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/parch-jabloni-wczesnowiosenne-zagrozenia-i-wlasciwa-ochrona-2637343</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cięcie i formowanie drzew jabłoni</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/ciecie-i-formowanie-drzew-jabloni-2637342</link>
			<description>Cięcie i formowanie drzew powinny być wykonywane we właściwym czasie i w odpowiedni sposób, aby zapewnić coroczne i obfite owocowanie. W ciągu ostatnich 15–20 lat intensyfikacja upraw sadowniczych, a szczególnie zwiększenie gęstości nasadzeń (fot. 1), spowodowały konieczność zmian także w tym obszarze agrotechniki sadów. Cięcie i formowanie to praca, która każdego roku zajmuje około 30–140 godz./ha, a jej metody są ciągle doskonalone. Dlatego warto pogłębiać wiedzę z tego zakresu i uczestniczyć w szkoleniach, seminariach oraz pokazach cięcia prezentowanych przez polskich i zagranicznych doradców, zwłaszcza z Holandii, Belgii i Niemiec (fot. 2).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660062.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660062.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Sad intensywny w 1. roku po posadzeniu, rozstawa 3,5 x 1 m, ‘Jonagored‘ na ‘M. 9‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660063.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660063.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Pokaz prowadzony przez Petera van Arkela – cięcie rozpoczynane jest od górnej partii drzewa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660064.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660064.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Drzewka knip-boom przed wykopaniem ze szkółki w 2012 r. o wysokim i grubym pniu oraz wielu zdrewniałych pędach bocznych zakończonych pąkami kwiatowymi</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660065.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660065.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Nieprawidłowe cięcie i formowanie na tzw. "krótkopędy" powoduje wyrastanie zbyt wielu pędów niepotrzebnie zagęszczających koronę drzewa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660066.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660066.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5a. Silne uszkodzenia mrozowe na pniu drzewa ‘Šampion‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660067.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660067.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5b. Silne uszkodzenia mrozowe na bocznej gałązki i zabliźniające się pęknięcie na pniu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660068.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660068.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Drzewa prowadzone w formie stożkowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660069.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660069.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Drzewa ‘Šampiona‘ po cięciu mechanicznym w sadzie pp. Sosińskich (2011 r.)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660070.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660070.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Górne partie koron starszych drzew po cięciu prześwietlającym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660071.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660071.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Na starszych drzewach ‘Idareda‘ po cięciu pozostały kilkuletnie pędy z dużą ilością pąków kwiatowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660072.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660072.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. Dobrze uformowane pierwsze piętro korony, tzw. "stół"</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660073.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660073.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11a. Cięcie na "klik" w obrębie pierwszego piętra korony</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660074.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660074.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11b. Cięcie na "klik" w obrębie partii wierzchołkowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660075.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660075.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 12a. Drzewko odmiany ‘Jonagold Decosta‘ przed cięciem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660076.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660076.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 12b. Drzewko odmiany ‘Jonagold Decosta‘ po cięciu odnawiającym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660077.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/660077.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 13. Wycięty na czop zbyt gruby pęd w środkowej partii korony</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h3>Jakość materiału szkółkarskiego</h3><br>O sadzie należy myśleć jeszcze przed jego założeniem. Dobre stanowisko, przygotowana i nawieziona gleba oraz dobrej jakości drzewka (na odpowiednich podkładkach) będą sprzyjać stabilnemu owocowaniu (fot. 3). Takie drzewka powinny mieć prawidłowo uformowaną koronę pierwszego piętra, z gałązkami zakończonymi pąkami kwiatowymi. Wtedy łatwiej jest je ciąć i formować. Przeważnie jest to materiał 2-letni (typu knip-boom) albo jednoroczny, dobrze rozgałęziony. Można również użyć drzewek 7–8-miesięcznych, które są słabsze kondycyjnie, ale mają wiele drobnych rozgałęzień, co ułatwia formowanie. Warto pamiętać, że dużo mniej kłopotów ze wzrostem i owocowaniem stwarzają drzewka na karłowych podkładkach. Na silniej rosnących łatwiej tworzą powierzchnię owoconośną, natomiast nieco później zaczynają obficie i regularnie owocować, więcej jest też problemów z przemiennością owocowania.<br><h3>Termin</h3><br>Cięcie i formowanie drzew może być wykonywane w okresie przerwy wegetacyjnej, aż do kwitnienia. Wykonane za wcześnie stwarza jednak ryzyko przemarznięć, szczególnie odmian wrażliwszych i w słabszej kondycji zdrowotnej. Dlatego bezpieczniej jest rozpoczynać cięcie w drugiej połowie lutego, kiedy niebezpieczeństwo wystąpienia mrozów i dużych różnic temperatury jest mniejsze. W praktyce tzw. cięcie zimowe sadownicy często rozpoczynają już w końcu listopada, na początku grudnia, a kończą 2–3 tygodnie po kwitnieniu. Przyczyną wczesnego rozpoczynania cięcia są duże powierzchnie sadów i brak wykwalifikowanej siły roboczej. W pierwszej kolejności tniemy drzewa starsze i odmiany mniej wrażliwe na mróz (np. ‘Alwa’, ‘Gloster’, ‘Ligol’, ‘Cortland’, ‘Paulared’), dopiero potem bardziej wrażliwe (np. ‘Gala’, ‘Šampion’, ‘Elise’, ‘Fuji’). Drzewka sadzone jesienią i wiosną powinny być cięte zawsze wiosną po rozpoczęciu wegetacji.<br>Po cięciu opryskujemy drzewa preparatami zabezpieczającymi je przed porażeniem przez choroby kory i drewna (np. Topsin M 500 SC, preparaty miedziowe). Obecnie sprawdza się także skuteczność preparatów zawierających efektywne mikroorganizmy (np. EmFarma Plus).<br>Cięcie zimowe uzupełniamy kolejnym, wykonywanym w maju lub czerwcu. Wtedy obrywamy lub wycinamy młode pędy konkurujące z przewodnikiem. Można także wyrywać pędy wyrastające z pąków śpiących, które rosną wewnątrz koron przy pniu, a także na grubych konarach.<br>W tym samym czasie, w innych regionach Europy (np. nad Jeziorem Bodeńskim) skraca się przewodniki, co ogranicza niekontrolowany wzrost pędów części wierzchołkowej (dominację wierzchołkową).<br><h3>Rola światła</h3><br>W koronach dobrze ciętych i formowanych światło dociera w dostatecznej ilości także do wewnętrznych i dolnych partii drzew, owoce są jednakowej wielkości, zdrowe, wybarwione, nieuszkodzone przez choroby i szkodniki. Pamiętajmy, że światło decyduje o tworzeniu pąków kwiatowych, zawiązywaniu i wzroście owoców oraz tworzeniu rumieńca. Na młodych drzewkach (do 3. i 4. roku po posadzeniu) nie ma z tym problemu – owocowanie jest obfite w całej koronie, owoce się dobrze wybarwiają. Na drzewach starszych obfite owocowanie znajduje się u wierzchołka koron, natomiast jest coraz słabsze w środku i u ich podstawy ze względu na brak światła. Do środkowych partii koron, szczególnie tam gdzie nie zachowano stożkowego charakteru wzrostu drzew, dociera tylko ok. 40% światła (w porównaniu z partiami wierzchołkowymi drzewa), a do podstawy koron zaledwie 20–25%. Dlatego głównym celem formowania jest poprawienie tych relacji.<br><h3>Jak ciąć i formować?</h3><br>Pytanie to zadają nie tylko młodzi sadownicy, ale także ci z dużym doświadczeniem. Niektórzy powierzają cięcie specjalnym ekipom. Z moich obserwacji wynika, że w dalszym ciągu wiele sadów jest ciętych źle, czego skutkiem są mniejsze plony i gorszej jakości owoce. Drzewa w sadach źle ciętych mają wegetatywny charakter wzrostu i rozwoju, wytwarzają silne przyrosty, głównie z pąków śpiących. Takie silne pędy zwykle nie są zakończone pąkami liściowymi, zagęszczają nadmiernie korony drzew i muszą być wycinane. Silne cięcie powoduje ponownie zbyt silną reakcję wzrostową i sytuacja powtarza się co roku. Niepotrzebnie stymulujemy silny wzrost i walczymy z drzewkiem (fot. 4). Niekontrolowanemu, zbyt silnemu wzrostowi można w pewnym stopniu zapobiec stosując cięcie korzeni, pni lub opryskując drzewa kilkakrotnie Regalisem 10 WG.<br>Przed rozpoczęciem cięcia należy ocenić stan zdrowotny i potencjał produkcyjny poszczególnych odmian w sadzie. W tym celu nacinamy korę i drewno (fot. 5) na pniach, grubych pędach, pędach jednorocznych, krótkopędach, przecinamy pąki kwiatowe. Na drzewach uszkodzonych przez mróz zarówno kora, jak i miazga, a czasem i wiązki drewna są brązowe lub nawet czarne. Na silnie uszkodzonych drzewach opóźniamy cięcie nawet do okresu po kwitnieniu. Następnie powinniśmy przeanalizować dotychczasowy wzrost i owocowanie. Jeśli nas satysfakcjonują, wtedy cięcie można wykonywać w dotychczasowy sposób. Jeśli nie, trzeba dokonać zmian.<br><h3>Typy owocowania a sposób cięcia</h3><br>Sposób cięcia powinien uwzględniać typy owocowania poszczególnych odmian. Większość odmian w Polsce należy do II i III typu owocowania. Tworzą się na nich łatwo pąki kwiatowe, nie ma większych problemów z corocznym zawiązywaniem pąków i owocowaniem. Stosując podstawowe zasady cięcia, w tym cięcie w obrębie jednorocznego drewna (tzw. „klik”) istotnie poprawiamy zawiązywanie pąków kwiatowych, przez co mamy wpływ na regularność owocowania.<br>Niektóre odmiany (‘Rubin’, ‘Cortland’) owocują głównie na jednorocznych przyrostach. W ich przypadku można zwiększać zagęszczenie poprzez tzw. cięcie na krótkopędy. Cięcie zimowe powinno być uzupełniane letnim (skracaniem, uszczykiwaniem pędów).<br><h3>Jak to zrobić?</h3><br>Cięcie i formowanie rozpoczynamy już w roku sadzenia. Przewodnika nie skracamy do chwili przerośnięcia wysokości palików czy drutów, względnie stosujemy tzw. „mini klik”, czyli przycinamy go nieznacznie o kilka cm. Pędy boczne piętra dolnego, w zależności od ich długości, skracamy o 1/3–1/4. Zapobiega to ogałacaniu tych pędów, a także powoduje ich usztywnianie. Wycinamy też pędy zbyt nisko rosnące na pniu, wyrastające pod ostrym kątem, nadłamane i chore, oraz te, których średnica jest dużo większa od połowy grubości przewodnika. Tak postępujemy przez pierwsze 2 lub 3 lata. Dążymy do uformowania koron, stąd takie cięcie nazywamy formującym.<br>Cięcie na „klik” zwykle wykonujemy na przewodniku i pędach jednorocznych będących przedłużeniem pędów piętra podstawowego (fot. 11). Cięcie takie usztywnia przewodnik i pędy boczne, a jednocześnie stymuluje tworzenie pąków kwiatowych. Wykonujemy je przez cały okres życia sadu.<br>„Okno w koronie” uzyskujemy poprzez wycinanie nadmiaru silniejszych pędów wyrastających powyżej pierwszego piętra. Cięcie to rozpoczynamy już od 2. lub 3. roku po posadzeniu. W ten sposób rozpoczynamy tzw. cięcie odnawiające (fot. 12), które trwa do końca życia sadu. Pamiętajmy – najlepsze owoce rodzą się na 2- i 3-letnich pędach, a więc należy stosować rotację pędów. U wierzchołka wycinamy te starsze niż 2- lub 3-letnie, a w środku korony starsze niż 3- lub 4-letnie.<br>Na gałęziach piętra podstawowego postępujemy podobnie jak na przewodniku. Pędy drugiego rzędu nie mogą być starsze niż 2 lub 3 lata. Zwykle w pierwszej kolejności wycinamy nadmiar pędów wyrastających w dolnych partiach grubszych gałęzi (od dołu), pozostawiamy te krótsze zakończone pąkami kwiatowymi i rosnące do góry.<br>Na miąższość koron duży wpływ ma liczba pędów jednorocznych wyrastających zarówno na przewodniku, jak i pędach bocznych. Ich nadmiar także należy usunąć poprzez cięcie na czop. Usuwanie nadmiaru pędów, zarówno jednorocznych, ale szczególnie starszych to prześwietlanie koron, nazywane „cięciem prześwietlającym”.<br>Cięcie na czop (sęk) umożliwia wymianę pędów starszych na młodsze, bardziej produktywne. W pierwszych latach po posadzeniu, podczas formowania koron, na czop wycinamy konkurenty przewodnika, ale także pędy zbyt grube, rosnące poniżej (fot. 13).<br>Po pozostawieniu kilkucentymetrowego czopa wyrasta z niego wiele pędów, z których te zakończone pąkami kwiatowymi i wyrastające poziomo możemy pozostawić na kilka lat. Inne przeznaczamy na owocowanie tylko przez 1 rok. Na czop lub na tzw. „obrączkę” wycinamy wszystkie pędy zakończone pąkami liściowymi.<br>Wymienione powyżej rodzaje cięcia nawzajem się uzupełniają. W pierwszych latach głównie formujemy korony, w kolejnych kończymy formowanie, a zaczynamy prześwietlanie. Stosujemy wtedy przeważnie cięcie odnawiające usuwając starzejące się pędy. W każdym wieku pamiętamy też o uzupełniającym cięciu fitosanitarnym.<br><h3>Technika i organizacja</h3><br>Dawniej osoby wykonujące cięcie miały do dyspozycji przeważnie jednoręczne sekatory i piłki zwane lisim ogonem oraz piłki na pałąkach. Ciężkie drabiny i stojaki nie ułatwiały pracy. Obecnie jest ona coraz łatwiejsza i lżejsza. Dysponujemy ergonomicznymi sekatorami, przeważnie dwuręcznymi, z przedłużanymi rączkami, piłkami z trwałymi brzeszczotami. Sekatory pozwalają na cięcie pędów o średnicy nawet do 2,5 cm. Oprócz tych poruszanych pracą mięśni, można ciąć sekatorami pneumatycznymi, hydraulicznymi lub elektrycznymi. Przyczepy ciągnione lub samojezdne są funkcjonalne, umożliwiają przemieszczanie się i pracę na różnych wysokościach, dobrze radzą sobie przy dużej pokrywie śniegu i na grząskim podłożu. W użyciu są też specjalne piły mechaniczne, którymi wycinamy grube gałęzie, a piły mniejszych rozmiarów służą do wycinania ran zgorzelinowych i rakowych. Mogą też być wykorzystywane pilarki spalinowe.<br>Tnąc niższe drzewa korzystamy z funkcjonalnych sanek czy lekkich drabinek lub stojaków. W każdym przypadku powinniśmy zachować środki bezpieczeństwa. Znam przypadki upadku z platform, a nawet sanek, które skutkowały trwałym kalectwem. Dlatego bezwzględnie należy pamiętać o ubezpieczeniu osób pracujących, ich przeszkoleniu z zakresu prac na wysokościach oraz posługiwania się różnymi maszynami i narzędziami do cięcia. Maszyny, urządzenia, narzędzia i sprzęt pomocniczy (drabinki, stojaki itp.) powinny być wyremontowane i sprawne. Piłki i sekatory należy każdego dnia sprawdzać, czyścić, oliwić i ostrzyć. W tym celu używamy specjalnych zabezpieczeń, aby ostrza nie odkręcały się, ani nie blokowały.<br>Przed cięciem poszczególnych odmian czy ich podobnie rosnących grup, wskazane jest przeprowadzenie szkoleń. Cięcie rozpoczynamy od górnych partii drzew, następnie tniemy środkowe i dolne części koron. Wszystkie pędy od razu zrzucamy w pas międzyrzędzi. Dobrze jest gdy cięcie rzędu drzew wykonują dwie osoby. Przynajmniej jedna z nich powinna dysponować stojakiem lub sankami umożliwiającymi wycinanie niepotrzebnych pędów u wierzchołków koron. W kwaterach, gdzie cięcie zakończono należy jak najszybciej usunąć lub rozdrobnić wycięte pędy, szczególnie wtedy, kiedy rozpoczyna się okres ochrony. Istotna też jest kontrola pracy w trakcie i po cięciu.<br>Obserwujmy reakcję drzew po cięciu, zwłaszcza, jeżeli zauważyliśmy uszkodzenia mrozowe, a owocowanie zapowiada się niewielkie. Jest wtedy możliwość zapobiegania niekontrolowanemu wzrostowi pędów, względnie zahamowania opadania zawiązków owocowych.<br><em>fot. 1–13 P. Gościło</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2021/01/25/652745.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2013</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 08 Mar 2013 05:39:28 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2013/ciecie-i-formowanie-drzew-jabloni-2637342</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
