<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Artykuły 2016 | Sad24.pl</title>
		<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Ozonowanie dla zachowania jakości</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/ozonowanie-dla-zachowania-jakosci-2637469</link>
			<description>Tritlen (O3), potocznie zwany ozonem, jest gazem nietrwałym. Jego cząsteczka jest bardzo niestabilna i ma krótki czas połowicznego rozpadu. Składa się z trzech atomów tlenu. W naturze cząsteczka taka powstaje podczas wyładowań elektrycznych w wyniku rozpadu i ponownego połączenia się cząsteczek tlenu według schematu 3O2→2O3, np. w efekcie niektórych reakcji chemicznych (m.in. pod wpływem promieni słonecznych UV, podczas burz). Charakterystyczny dla obecności tego gazu jest jego „świeży” zapach. Ozon może być także wytwarzany sztucznie. Służą do tzw. ozonatory.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660973.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660973.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Grzegorz Chojnacki z firmy Trioxygen prezentuje przenośne generatory ozonu o wydajności 10 g O<sup>3</sup>/godz. i 20 g O<sup>3</sup>/godz.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660974.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660974.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Miernik stężenia ozonu marki Dräger X-am 5000</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660975.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660975.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Jednostka dezynfekująca DCU</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660976.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660976.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. System MS – od góry sterownik wielokomorowy, poniżej generator ozonu i koncentrator tlenu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660977.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660977.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Marcin Mantojfel z firmy Termo Koncept</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Zastosowanie</h5><br>Ze względu na silnie dezynfekujące i „odświeżające” działanie ozonu w fazie gazowej i w postaci roztworów wodnych, jest on stosowany do oczyszczania atmosfery i dezynfekcji. Jego właściwości są wykorzystywane m.in. do oczyszczania ścieków komunalnych i wody pitnej, dezynfekcji basenów, w przemyśle spożywczym do dezynfekcji urządzeń i pomieszczeń, a w papierniczym i tekstylnym – do utleniania ścieków. Właściwości ozonu są wykorzystywane także w przechowalnictwie owoców i warzyw. Zabija on bowiem bakterie, zarodniki grzybów oraz neutralizuje substancje chemiczne. Stosowany w przechowalnictwie:<br><ul><br><li>hamuje rozwój chorób przechowalniczych,</li><br><li>przedłuża trwałość produktów,</li><br><li>obniża produkcję etylenu (C2H4; gazu wydzielanego przez owoce i warzywa, który przyspiesza ich dojrzewanie i starzenie się).</li><br></ul><br>Ozon może być generowany w magazynach, gdzie przechowywane są owoce, oraz w halach, gdzie są sortowane i pakowane. Ponadto generatory ozonu umieścić można w samochodach dostawczych, którymi towary są przewożone na dalekie odległości. Dzięki temu można wydłużyć trwałość pozbiorczą i zachować wysoką jakość owoców. Oprócz działania antygrzybicznego i bakteriobójczego, ozon eliminuje też nieprzyjemne zapachy m.in. w halach, magazynach, komorach przechowalniczych i wnętrzach samochodów dostawczych.<br>Generatory ozonu mogą być urządzeniami przenośnymi lub montowanymi na stałe w pomieszczeniach. Na krajowym i zagranicznych rynkach urządzenia generujące ozon oferuje kilka firm.<br>[ngg src="https://www.sad24.pl/galleries" ids="379" display="basic_thumbnail" thumbnail_width="190" thumbnail_height="130" thumbnail_crop="0"]<br><h5>Oferta rynkowa</h5><br>Firma Trioxygen specjalizuje się w projektowaniu i wykonywaniu instalacji do ozonowania owoców w chłodniach, przechowalniach oraz w naczepach transportowych. Oferuje generatory ozonu o wydajności 5–40 g/godz. W większości są to urządzenia przenośne. Jak informował Grzegorz Chojnacki (fot. 1) z firmy Trioxygen, do oczyszczenia pomieszczenia o kubaturze 100 m3 proponowane jest urządzenie o wydajności 5 g/godz., co oznacza, że w ciągu godziny wytwarza 5 g O3, natomiast w pomieszczeniu o kubaturze 1000 m3 najlepiej użyć urządzenia o wydajności 40 g/godz. Ponadto firma Trioxygen, w porozumieniu z niemieckim przedsiębiorstwem Dräger, może dostarczyć cały system ozonowania z automatycznym sterowaniem stężenia tego gazu, np. w komorach chłodniczych. Instalacje systemów umożliwiają wytwarzanie ozonu zarówno z powietrza, jak i z tlenu. Sterowniki pozwalają na automatyczne utrzymywanie zadanego stężenia ozonu w pomieszczeniu, a wizualizacja pomiarów z kilku pomieszczeń może znaleźć się na jednym panelu dotykowym. Firma oferuje również mierniki do pomiaru stężenia ozonu w pomieszczeniu. Urządzenia przenośne (fot. 2) pracują z dokładnością <0,01 ppm oraz w temperaturze od –20°C do 50°C i przy wilgotności powietrza 10–90%. Mierniki mogą także stanowić element systemu ozonowania. Dzięki takiemu rozwiązaniu istnieje możliwość zdalnej obserwacji pomiarów za pomocą przeglądarki internetowej. O niebezpiecznym stężeniu ozonu dla przechowywanych owoców lub pracowników (0,1 ppm O3 w powietrzu wdychanym przez<br>8 godz.) informuje sygnalizator.<br>Technologię ozonowania pomieszczeń, w których przechowuje się owoce i warzywa, m.in. komór przechowalniczych czy samochodów transportowych, oferuje też firma BioFresh, a jej urządzenia na polski rynek wprowadziło przedsiębiorstwo Thermolux z Raszyna. Jedną z propozycji są jednostki dezynfekujące DCU (fot. 3), które można wykorzystać do odkażania ozonem magazynów, komór w chłodniach i przechowalniach, a także kontenerów na samochodach i naczepach chłodniczych do przewozu owoców. Urządzenie to wytwarza ozon o wysokim stężeniu i może stanowić alternatywę dla środków chemicznych używanych do odkażania pomieszczeń oraz plastikowych i drewnianych skrzyniopalet. Jak informował Marek Baraniak z firmy Thermolux, obecnie w sprzedaży są dwa typy jednostek dezynfekujących: o wydajności 12 i 24 g O3/godz. Firma dostarcza także system ozonowania MS (ang. multistore system), który jest zbudowany z kilku modułów i pozwala na obsługę od jednej do kilkunastu komór przechowalniczych. Składa się ze sterownika wielokomorowego (1–8 komór), generatora ozonu oraz koncentratora tlenu (fot. 4). W komorze są jeszcze (niewidoczne na zdjęciach) dwa czujniki stężenia ozonu, jeden roboczy, który podaje odczyt stężenia do sterownika, a drugi kontrolno-awaryjny. W tym systemie rurkę teflonową doprowadzającą ozon do komory prowadzi się przez wentylatory chłodnicy, tak aby podczas jej pracy (dozowanie ozonu jest z nią skorelowane) ozon był doprowadzany do wszystkich zakamarków komory.<br>Prostszym rozwiązaniem jest OZ 80 – urządzenie dedykowane do małych komór chłodniczych i samochodów-chłodni, które ma wbudowany zegar do programowania czasu pracy. Wytwarzana ilość ozonu jest ściśle powiązana z przechowywanymi lub przewożonymi partiami świeżych owoców i warzyw.<br>Główną działalnością firmy Termo Koncept z Jasieńca jest projektowanie, dostawa i montaż urządzeń technologicznych do przechowywania owoców i warzyw. Firma prezentowała na targach markę ozoneFlexTM – kompleksowe rozwiązanie w dziedzinie technologii ozonowania. Linia produktów ozoneFlexTM zawiera urządzenia mobilne oraz stacjonarne, dostępne w wielu wersjach, w zależności od potrzeb technologicznych i wymagań klienta. Przykładowy zestaw ozoneFlexTM w wersji mobilnej składa się z generatora ozonu wymaganej mocy oraz adekwatnych do zapotrzebowania klienta modułów: układu pomiarowego, układu dezaktywującego ozon czy systemu sterowania.<br>OzoneFlexTM to również rozwiązania stacjonarne, gdzie można kontrolować stężenie ozonu w wielu komorach i zarządzać nimi indywidualnie. Mogą one służyć np. do sanityzacji wody i być skompletowane z systemem monitoringu oraz dawkowania ozonu. Jak informował Paweł Rachwał z Termo Koncept, podstawą do uzyskania bardzo dobrych warunków przechowywania jest znajomość technologii i właściwy dobór wszystkich elementów składowych tj. chłodnictwa, kontrolowanej atmosfery, nawilżania, ozonowania. Nasza firma bazuje na wiedzy wielu ośrodków naukowych i jest w stałym kontakcie ze swoimi klientami. Dzięki temu stale się rozwijamy i możemy proponować najnowsze technologicznie rozwiązania. Bardzo dużo uwagi przykładamy do kwestii energooszczędności i jakości przechowywanych produktów – podkreślali podczas targów Marcin Mantojfel (fot. 5) i P. Rachwał.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–5 D. Łabanowska-Bury</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652953.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Aug 2016 14:57:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/ozonowanie-dla-zachowania-jakosci-2637469</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przygotowanie kwatery do sadzenia drzewek</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przygotowanie-kwatery-do-sadzenia-drzewek-2637468</link>
			<description>W rejonach sadowniczych jest coraz mniej gruntów, na których wcześniej nie rosły drzewa lub krzewy owocowe. Po ich kilkunasto- czy kilkudziesięcioletniej uprawie gleba jest „zmęczona”. Aby ponownie ją obsadzić należy wykonać czynności, które ograniczą negatywny wpływ wyjałowionego siedliska na młode rośliny.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>Jabłonie oraz inne drzewiaste gatunki sadownicze uprawiane są obecnie na podkładkach karłowych, które z reguły mają płytki system korzeniowy. Z tego powodu gleba dla nich musi być dobrze przygotowana – nie tylko uprawiona, ale przede wszystkim wzbogacona w materię organiczną oraz składniki pokarmowe niezbędne do wzrostu i rozwoju roślin.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660969.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660969.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Karczowanie sadu pod nowe nasadzenie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660970.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660970.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Obornik granulowany</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660971.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660971.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Gleba w tzw. ostrej skibie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660972.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660972.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Drzewka jabłoni przechowywane w chłodni z odkrytym korzeniem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h5>Karczowanie drzew</h5><br>W ostatnich latach sady karczuje się zwykle jesienią (fot. 1), a nowe sadzi wiosną. Dobrą stroną takiego postępowania jest brak długiej przerwy w produkcji. Ponadto rozkład pozostających w glebie resztek korzeni nie nastąpi zanim przyjmą się drzewka, a substancje towarzyszące temu procesowi oraz drobnoustroje nie będą oddziaływać negatywnie na rozwijający się system korzeniowy nowo posadzonych roślin.<br>Zimy w ostatnich sezonach były łagodne i konieczne prace (m.in. podawanie składników pokarmowych, montaż słupów w konstrukcjach wspierających) można było wykonywać praktycznie przez cały okres spoczynku roślin. Fakt, że taki scenariusz utrzymuje się już od kilku lat, wcale nie musi jednak oznaczać, że będzie obowiązywać na stałe. Gdy w grudniu spadnie śnieg i mróz będzie trzymał do marca, wszystkich prac zaplanowanych na okres zimowy raczej nie uda się już wykonać i szybki termin sadzenia drzewek po wykarczowanym sadzie może nie być realny.<br><h5>Nawożenie mineralne</h5><br>Przygotowując kwaterę do sadzenia nowego sadu należy wykonać analizę chemiczną gleby. Próbki pobiera się z dwóch warstw: ornej z głębokości 0–25 cm (wierzchnia na wysokość szpadla) i podornej – od 20–25 cm do 40–45 cm, które bada się oddzielnie. Gdy na polu o powierzchni około 1 ha nie widać zmienności glebowej, wystarczy wziąć próbki z co najmniej 5 miejsc, wyznaczając je np. na przekątnych. Jeżeli zmienność gleby występuje, warto zrobić analizę z każdego jej rodzaju osobno i też pobrać próbki z kilku miejsc.<br>Po otrzymaniu wyników analizy można przystąpić do nawożenia, aplikując poszczególne składniki pokarmowe w zalecanych dawkach. Najlepiej jest rozpocząć od zwapnowania kwatery i przemieszania wapna z glebą. Na glebach ciężkich oraz o bardzo niskim pH polecane jest wapno tlenkowe (palone), które działa szybciej. Należy jednak pamiętać o jego właściwościach parzących i nigdy nie stosować go pogłównie, ale zawsze w trakcie przygotowania pola pod sad. Wapno tlenkowe prowadzić może do szybkiej degradacji gleb organicznych, dlatego na nich zalecane są dawki dzielone albo użycie wapna węglanowego. To ostatnie jest także polecane na gleby lekkie. Jest to forma wapnia występująca naturalnie w przyrodzie, skuteczna w podnoszeniu pH gleby, ale działająca wolniej niż forma tlenkowa. Trzecim źródłem wapnia jest wapno magnezowe. Jest ono polecane tylko na glebach ubogich w ten pierwiastek. Z uwagi na to, że jest to najtańsza forma wapnia jest ono stosowane często, czego skutkiem może być przenawożenie magnezem.<br>Podanie wapna, jako pierwszego z nawozów wpłynie na zoptymalizowanie pH gleby, co z kolei ułatwi sorbowanie pozostałych składników. Podczas przygotowania gleby pod sad pamiętać należy, aby w tym samym roku nie podawać nawozów wapniowych i organicznych (np. obornika), ponieważ nastąpi zbyt szybki rozkład materii organicznej i dojdzie do strat azotu.<br><h5>Nawożenie organiczne</h5><br>Gdy stary sad jest już wykarczowany i usunięte są zalegające w glebie korzenie, warto zastosować nawożenie organiczne przed wykonaniem orki głębokiej (najlepiej z głęboszem w celu likwidacji podeszwy płużnej). Ostatnio popularny stał się znowu obornik, który można nabyć w gospodarstwach prowadzących chów zwierząt. Pamiętać należy, że dawka azotu podawanego doglebowo nie może przekraczać 170 kg/ha na rok. Aplikując obornik trzeba jego ilość dostosować do zaleceń sankcjonowanych prawnie, wymagań pokarmowych roślin oraz zasobności gleby.<br>Ile dać zatem obornika na hektar? Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Najlepiej byłoby określić ilość substancji organicznej w glebie (analiza), aby wiedzieć jaką dawkę obornika zastosować. Aby nie przekroczyć 170 kg N/ha na rok warto jest próbkę nawozu naturalnego poddać badaniu laboratoryjnemu w celu ustalenia zawartości azotu. Myślę, że nawet 40 ton tego nawozu na hektar (co odpowiada 170 kg N/ha) nie będzie przesadą, gdyż wtedy na 1 m2 przypada zaledwie 4 kg obornika. Na rynku dostępny jest także obornik granulowany (fot. 2), którego niewątpliwymi zaletami jest łatwość aplikacji i mniej uciążliwy dla otoczenia zapach.<br>Pamiętać należy, aby obornik, niezależnie od jego formy, wymieszać po rozrzuceniu z glebą, w celu uniknięcia strat azotu. Niektórzy sadownicy podają doglebowo także podłoże popieczarkowe. Być może wpływa ono także pozytywnie na poprawę struktury gleby, ale nie zapewnia zbyt wiele materii organicznej, ponieważ w tym materiale nie ma odchodów zwierzęcych.<br>Aby wyrównać pole po orce należy przeprowadzić odpowiednie uprawki – kilkakrotne kultywatorowanie i bronowanie (łącznie kultywator + brona) lub samo bronowanie broną ciężką. Dopiero po wyrównaniu pola wprowadzać należy składniki pokarmowe, zgodnie z wynikami analizy gleby. Wszystkie te zabiegi dobrze byłoby przeprowadzić przed nadejściem zimy.<br><h5>Sadzenie drzewek</h5><br>Jeżeli nowe drzewka mają nie być sadzone wiosną następnego roku, ale dopiero rok później, to po zastosowaniu obornika i wykonaniu orki głębokiej korzystne jest pozostawienie gleby na zimę w tzw. ostrej skibie  (fot. 3). Wiosną można rozsypać nawozy wapniowe, „doprawić” pole (czyli wyrównać) i zasiać przedplon, np. gorczycę, facelię, aksamitkę, owies, żyto, kukurydzę, rośliny bobowate lub mieszanki wielogatunkowe (np. żyto z koniczyną lub owies z seradelą), które wykazują właściwości fitosanitarne, poprawiają strukturę gleby i wzbogacają ją w materię organiczną.<br>Zdarza się sadzenie nowych drzew w rzędach po starych, aby nie trzeba było demontować konstrukcji wspierającej. Wówczas nie wykonuje się orki głębokiej. Taki scenariusz jest możliwy, gdy karczowany sad nie był zbyt stary. W takim przypadku ważne jest, aby nowych drzewek nie sadzić w tych samych miejscach, w których rosły stare. Czasami warto w takiej sytuacji wymieć w rzędach glebę na tę pobraną z międzyrzędzi. Wymaga to zachodu, ale jest możliwe, są nawet maszyny, które taką czynność umożliwiają (np. frezy firmy VIMAS).<br>Gdy drzewa rosły długo lepiej jest je wyrwać i wykonać jednak orkę głęboką, aby wyciągnąć z gleby jak najwięcej korzeni.<br><h5>Zakup drzewek</h5><br>Zanim sadownicy przystąpią do karczowania starych nasadzeń mają już zazwyczaj zamówione drzewka u szkółkarza. Jest to wygodne, ponieważ wiadomo ile drzewek będzie, jakiej odmiany i na jakiej podkładce oraz jaką będą miały jakość (zazwyczaj jest to ustalane podczas sporządzania umowy ze szkółkarzem). Inaczej bywa przy podejmowaniu pochopnych decyzji, np. dzisiaj równocześnie karczuję i sadzę drzewka. Oczywiście, pewnie nie będzie problemu z zakupem niewielkiej partii materiału określonej odmiany. Jeżeli jednak sadownik zdecyduje się w ten sposób wymienić w sadzie znaczną liczbę drzew, może mieć problem z dostępem do ich partii o pożądanych parametrach. Bywa, że taka szybka decyzja skłania do zakupu drzewek ze szkółki, która nie podlega urzędowym kontrolom i oferuje, zazwyczaj tańszy, materiał z oczek, zrazów i podkładek nieznanego pochodzenia. Może się jednak okazać, że co tanie to drogie, bo np. odmiany i podkładki nie będą takie, jakich chciał nabywca, a i ze zdrowotnością drzewek mogą być problemy.<br>Drzewka jabłoni wykopywane są w szkółkach jesienią, zwykle w październiku. Jeżeli materiał szkółkarski był już wcześniej zamówiony, można go odebrać i odpowiednio zabezpieczyć na zimę we własnym zakresie albo wykupić u szkółkarza dodatkową usługę przechowania zakupionego materiału w chłodni (fot. 4) i odebrać go bezpośrednio przed sadzeniem wiosną.<br>Należy pamiętać o właściwym zabezpieczeniu odebranych drzewek, aby od zakupu do czasu sadzenia ich system korzeniowy nie uległ przesuszeniu. Drzewka kupione jesienią należy bezpośrednio po przywiezieniu do gospodarstwa umieścić we wcześniej przygotowanym dołowniku (na zewnątrz lub w pomieszczeniu gospodarczym). U drzewek zadołowanych na zewnątrz ryzyko przesuszenia korzeni jest wprawdzie mniejsze, ale istnieje możliwość ich przemarznięcia zimą. W przypadku zadołowania pod zadaszeniem jest odwrotnie: zmniejsza się ryzyko przemarznięcia, ale zwiększa przesuszenia, zwłaszcza gdy materiał przechowuje się na betonowej posadzce. Ten rodzaj materiału szczególnie odciąga wodę z podłoża, w którym są zadołowane rośliny.<br>Utrzymywanie prawidłowej wilgotności tego ostatniego (oprócz zabezpieczenia korzeni przed przesuszeniem), skutecznie ogranicza także zagnieżdżanie się w nim myszy i innych drobnych gryzoni. W dołownikach warto jednak zawsze rozłożyć preparaty gryzoniobójcze, pamiętając o właściwym ich zabezpieczeniu, tak aby zwierzęta gospodarskie nie miały do nich dostępu. Drzewka mogą być także przechowywane w chłodniach, ale nigdy z owocami, które wydzielają etylen działający zabójczo na młode tkanki.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–4 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652950.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Aug 2016 14:47:12 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przygotowanie-kwatery-do-sadzenia-drzewek-2637468</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dokarmianie  dolistne jabłoni przed zbiorami i po nich</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/dokarmianie-dolistne-jabloni-przed-zbiorami-i-po-nich-2637467</link>
			<description>Początek września to czas, gdy za nami są już wakacje i większa część sezonu produkcji owoców. Uczniowie rozpoczynają naukę, a sadownicy niebawem przystąpią do zbiorów ‘Gali’, a potem ‘Szampiona’. Wydaje się jednak, że jeszcze sporo przed nami. W tym właśnie czasie stawiamy, bowiem „kropkę nad i” tegorocznej produkcji (szczególnie jabłek odmian późnych oraz gruszek), ale także budujemy podstawy przyszłorocznych plonów. W tym okresie, w drzewach zachodzi wiele procesów związanych z formowaniem się pąków kwiatowych, z których owoce będziemy zbierać w przyszłym sezonie, rosną i dojrzewają także tegoroczne owoce. Nasze wysiłki powinny być skoncentrowane głównie na zapewnieniu najlepszych warunków wzrostu jabłek i gruszek, gwarantujących optymalną jakość owoców, ale także na działaniach wspomagających procesy wspomnianego już formowania się pąków kwiatowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660961.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660961.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Gorzka plamistość podskórna na jabłkach przed zbiorem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660962.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660962.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Gorzka plamistość podskórna na jabłkach po przechowywaniu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660963.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660963.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Czerwony rumieniec na jabłkach jest lepiej widoczny, gdy podstawowa barwa skórki jest zielona</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660964.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660964.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Żółte zabarwienie skórki jabłek może świadczyć o zbyt wysokim nawożeniu potasem przed zbiorem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660965.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660965.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. U jabłek odmiany ‘Golden Delicious‘ zielona skórka bardziej zachęca do zakupu niż żółta</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660966.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660966.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Zażółcenie skórki jabłek świadczy o ich zbytniej dojrzałości</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660967.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660967.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Pąki kwiatowe formują się na jabłoniach przed zbiorem owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660968.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660968.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Nawożenie doglebowe jesienią pozwala na zapewnienie drzewom składników pokarmowych na następny sezon</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Tworzenie się pąków kwiatowych</h5><br>Pąki kwiatowe jabłoni inicjują się w drugiej dekadzie lipca. W czasie tak długiego okresu obejmującego lato, jesień, zimę i wiosnę zachodzą w nich procesy różnicowania poszczególnych elementów kwiatów, których efektem są gotowe do zapłodnienia komórki jajowe i dojrzałe ziarna pyłku. Tworzenie się pąków kwiatowych jest procesem długotrwałym i skomplikowanym, podlegającym wpływom zarówno czynników zewnętrznych (wyznaczanym przez warunki atmosferyczne), jak i wewnętrznych, do których należą głównie stopień odżywienia drzew w podstawowe składniki pokarmowe (N, ale głównie P i K) oraz mikroelementy (w tym bor) i sprawnie zachodzącą fotosyntezą będąca źródłem asymilatów. Każdy z wymienionych czynników ma istotne znaczenie w procesie zakładania się pąków kwiatowych. Bardzo ważna dla ich zawiązywania jest panująca latem temperatura. Średnia lata poniżej 13,5°C (w nocy poniżej 8°C) w dużym stopniu eliminuje zakładanie pąków kwiatowych. Słoneczny sierpień i pierwsza połowa września, o przeciętnej temperaturze powietrza około 25°C (nocami 15°C) są najodpowiedniejsze do obfitego wiązania pąków kwiatowych. Wyższa temperatura, szczególnie nocą, wpływa ujemnie na tworzenie pąków, zwłaszcza przy wysokiej wilgotności gleby. Pamiętajmy także, że po zbiorach owoców zachodzi w drzewach ogromna liczba procesów biochemicznych prowadzących z jednej strony do tworzenia się pąków kwiatowych, a z drugiej do przygotowania się roślin do spoczynku zimowego. Oba procesy zachodzą prawidłowo tylko w obecności dużej ilości asymilatów, fitohormonów oraz odpowiednio dobrym zaopatrzeniu drzew w składniki mineralne, szczególnie fosfor, potas oraz azot (także mikroelementy, głównie bor). W październiku, w pąkach kwiatowych znajdują się już wszystkie elementy kwiatów. W tym czasie drzewa rozpoczynają także przejście w fazę bezwzględnego spoczynku zimowego.<br><h5>Jakość czy jakoś?</h5><br>Sezon sprzedaży owoców 2015/2016 nie zachwycił dochodami. W poprzednim udało się „uniknąć” problemów ze zbytem jabłek, szczególnie z eksportem. Wszyscy mamy w głowach ostatnie informacje dotyczące przedłużenia embarga na import owoców przez Federację Rosyjską, każdy chyba zastanawia się nad konsekwencjami<br>wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Co by się nie działo w polityce czy gospodarce, zawsze warto jednak dysponować owocami najlepszej jakości. Oczywiście ich wyprodukowanie wiąże się z określonymi nakładami finansowymi na środki produkcji. Jeżeli dobrze pomyślimy, użyjemy wiedzy i doświadczenia, postawienie przysłowiowej „kropki nad i” nie musi kosztować ogromnych pieniędzy. Warto posługiwać się rozwiązaniami sprawdzonymi, pochodzącymi od zaufanych firm, czytać dokładnie etykiety nawozów, sprawdzać ilość i formę zawartych w nich składników pokarmowych. Obecnie mamy nieograniczony dostęp do wiedzy i informacji. Wystarczy włączyć laptop, tablet czy telefon i mądrze korzystać z tego, co jest w sieci. W takich warunkach ekonomicznych powinniśmy unikać „cudownych” rozwiązań gwarantujących nierealne efekty. Pamiętajmy, że fizjologia roślin jest nieubłagana i to roślina pod wpływem określonych składników pokarmowych czy substancji, reaguje, przyspiesza lub zwalnia wybrane procesy fizjologiczne. Pamiętajmy, że nawozy, biostymulatory, regulatory wzrostu stosujemy dla roślin, a nie dla własnej satysfakcji i zaspokajania swoich ambicji.<br><h5>Wpływ dokarmiania dolistnego na jakość owoców</h5><br>Na jakość owoców możemy wpływać praktycznie od kwitnienia drzew aż do okresu przed zbiorami. Jednym z najbardziej istotnych składników pokarmowych wpływających na jakość owoców, także w kontekście zdolności przechowalniczych, jest wapń. Pełni on w roślinach bardzo istotną rolę strukturalną, biochemiczną i fizjologiczną. Wapń hamuje działanie enzymów zależnych od potasu. Dzięki temu wpływa pośrednio na przemiany energetyczne zachodzące w owocach, dając w efekcie spadek ich oddychania, a co za tym idzie mniejsze wydzielanie etylenu. Ustalenie zawartości wapnia w owocach bezpośrednio przed ich zbiorem jest pomocne przy określaniu przydatności jabłek do długiego przechowywania. Za dostateczną zawartość tego pierwiastka uważa się, co najmniej 5 mg Ca w 100 g miąższu. Na zdolność przechowalniczą owoców, oprócz wapnia wpływają również azot, stosunek K : Ca, N : Ca i magnez. Zachowanie relacji zawartości potasu do wapnia w granicach od 20 : 1 do 30 : 1 pozwala na kilkumiesięczne przechowywanie jabłek w chłodni, szerszy zakres pogarsza przydatność owoców do przechowywania. Jabłka wydają się być najwrażliwsze ze wszystkich owoców (fot. 1) na niedobory wapnia. W zależności od odmiany, przebiegu pogody w sezonie wegetacyjnym oraz długości planowanego okresu przechowywania jabłek i wieku drzew, należy wykonać od 3 do 8 opryskiwań nawozami wapniowymi. Owoce odmian o genetycznie niskiej zawartości wapnia (np. ‘Szampion’, ‘Jonagold’, ‘Ligol’, ‘Mutsu’, ‘Braeburn’, ‘Fuji’) wymagają zwykle większej liczby zabiegów, podobnie jak drzewa na podkładce ‘M.26’ (ma genetyczną skłonność do niskiej kumulacji wapnia w drzewach). Pamiętajmy, że więcej opryskiwań wapniem przeprowadza się także w przypadku słabego plonowania drzew, przy wysokiej temperaturze powietrza i małych opadach deszczu latem oraz w przypadku chęci długiego przechowywania owoców. Wapń trafiający na liście nie jest praktycznie z nich transportowany do owoców. Powinniśmy dbać o to, aby ciecz robocza zawierająca nawozy wapniowe pokryła jak największą powierzchnię owoców w całej koronie (szczególnie w jej wierzchołkowej części, w której jabłka zawierają szczególnie mało wapnia). Dotarciu wapnia do wszystkich owoców na pewno pomogą luźne korony oraz dostosowana do ich wielkości (wysokości i szerokości) ilość (dawka) cieczy roboczej. Przy wysokiej temperaturze powietrza (przekraczającej 25°C) oraz niskiej jego wilgotności pobieranie wapnia przez owoce jest mocno ograniczone z powodu szybkiego odparowywania wody i krystalizowania soli wapnia na opryskiwanej powierzchni. Zabiegi wapniem i innymi nawozami dolistnymi najlepiej wykonywać wieczorem, gdy temperatura powietrza wynosi 12–15°C oraz przy bezwietrznej pogodzie.<br>Wrzesień jest kolejnym miesiącem, w którym powinniśmy dbać o zaopatrzenie owoców w wapń i kontynuować dokarmianie dolistne tym pierwiastkiem. Pamiętajmy, że jabłka dobrze odżywione wapniem mają z reguły większa jędrność w czasie przechowywania i jednocześnie wydzielają mniej etylenu – wolniej dojrzewają i żółkną, wykazują tendencję do większej zawartości kwasów w miąższu, wszystko to może potencjalnie wpływać nie tylko na długość okresu ich przechowywania, ale także na pozytywną ocenę i wybór „tych właśnie jabłek” przez konsumentów.<br>Owoce kupujemy oczami, tak postępują konsumenci, ale i kupcy. Wrażenia wzrokowe są pierwszym impulsem do sięgnięcia po jabłko. Staramy się więc dbać, aby owoce były ładnie wybarwione. Ta cecha rozpatrywana jest w kontekście wielkości rumieńca, jego intensywności, odcienia oraz barwy zasadniczej skórki, co jest zależne od ogromnej liczby czynników odmianowych (genetycznych) oraz zewnętrznych (w tym agrotechnicznych, nawozowych oraz klimatycznych). Poza pięknym rumieńcem ważna jest także barwa zasadnicza owoców. Zielone zabarwienie mówi konsumentowi, że owoc nie jest przejrzały, ale jędrny, chrupiący i soczysty. Na zielonym tle lepiej także wyeksponowany jest rumieniec (fot. 2). Powinniśmy dbać, aby zielona barwa skórki utrzymywała się jak najdłużej po zbiorze owoców i w ich obrocie. Na tempo zmiany barwy zasadniczej na żółtą wpływają termin zbioru i stopień dojrzałości owoców oraz kilka innych czynników, m.in. zawartość w owocach azotu, wapnia, manganu i potasu. Trzy pierwsze wpływają pozytywnie na zielone zabarwienie skórki, natomiast potas – na szybszą zmianę zabarwienia w stronę barwy żółtej (fot. 3). Zielone zabarwienie skórki jabłek jest efektem występowania w jej komórkach chlorofilu. Jego zawartość jest odmienna u różnych odmian jabłoni, a w trakcie dojrzewania owoców zachodzi proces rozpadu tego barwnika. Spadkowi zawartości chlorofilu w komórkach skórki oraz rozpadowi struktury chloroplastów towarzyszy naturalne zwiększanie się zawartości w tkankach barwników żółtych i pomarańczowych: karotenu i ksantofilu. Prowadzi to do zmiany barwy zasadniczej skórki z zielonej na żółtą, jest procesem naturalnym i nieodwracalnym, związanym z dojrzewaniem owoców. Niektóre odmiany, np. ‘Golden Delicious’ i ‘Mutsu’ nie mają rumieńca i w tym wypadku zależy nam na jak najdłuższym utrzymaniu barwy zasadniczej (fot. 4). Owoce żółte są dużo mniej atrakcyjne i mniej chętnie kupowane przez konsumentów, zażółcenie sugeruje bowiem ich zbytnią dojrzałość (fot. 5).<br>Warunki konieczne do procesu syntezy czerwonych barwników w owocach:<br><ul><br><li>odpowiedni genotyp, czyli cechy odmianowe;</li><br><li>prawidłowy dostęp światła do owoców;</li><br><li>sprzyjający przebieg temperatury;</li><br><li>prawidłowy przebieg fotosyntezy, odpowiednia ilość cukrów.</li><br></ul><br>Rozważając możliwości poprawy wybarwiania owoców możemy ogólnie stwierdzić, że najpierw powinniśmy zapewnić jabłoniom i jabłkom optymalne warunki, które w naturalny sposób predysponują owoce do powstawania rumieńca, a dopiero później starać się wspomagać ten proces. Jeżeli planujemy wspomaganie wybarwiania się owoców poprzez dokarmianie dolistne powinniśmy pamiętać, że nasze działania muszą wyprzedzać procesy<br>zachodzące w roślinach. Musimy więc zacząć działać przed planowanymi zbiorami wykonując zabiegi: na 5–6 tygodni nawozami o zwiększonej zawartości fosforu, na 4 tygodnie – nawozami o zwiększonej zawartości potasu i na dwa tygodnie przed – fosforem. Stosowanie nawozów dopiero w momencie pojawienia się kłopotów z wybarwianiem się owoców mija się z celem, bo procesy prowadzące do powstawania barwników nie zdążą zafunkcjonować.<br>Nawożeniem możemy także poprawić trwałość zielonej, zasadniczej barwy skórki. W tym celu w sierpniu lub na początku września możemy zaopatrzyć drzewa w mangan. Stosowanie nawozów manganowych przed zbiorami widocznie ogranicza żółknięcie owoców, co jest szczególnie istotne w przypadku grusz oraz jabłoni ‘Golden Delicious’ i ‘Mutsu.<br>Dodatkowo trzeba tutaj wspomnieć o roli wilgotności gleby w procesie wybarwiania się jabłek. Gdy jest ona odpowiednio wilgotna, szczególnie w lata suche, wywiera pozytywny wpływ na syntezę barwników. Warto także pamiętać o możliwości obniżenia temperatury poprzez zraszanie nadkoronowe, które w lata gorące i suche może przynieść spodziewane efekty. Nasuwa się tu pytanie czy warto w okresie przedzbiorczym stosować dokarmianie dolistne poprawiające wybarwienie jabłek? Odpowiedź wydaje się oczywista. Dokarmianie dolistne w tym czasie wspomaga zawiązywanie pąków kwiatowych na przyszły sezon (fot. 6). Stąd znaczenie tych zabiegów nie tylko dla krótkoterminowego celu, którym są wybarwione jabłka, ale także długofalowego – silnych pąków kwiatowych.<br><h5>Po zbiorach – inwestycja na przyszłość</h5><br>Nasze działania po zbiorach powinny z jednej strony wspierać procesy formowania się pąków kwiatowych, z drugiej – aklimatyzacji drzew do przetrwania zimy. Jesień to także moment na uzupełnienie zawartości składników pokarmowych w glebie (fot. 7), głównie potasu oraz fosforu. Po zbiorach jabłek możemy wykonać kilka (dwa do trzech) opryskiwań mieszaniną zbiornikową mocznika i nawozów zawierających bor (oraz ewentualnie cynk). Zabiegi rozpoczynamy nie później niż 14 dni po zbiorze. Stosujemy od 5 (do pierwszych zabiegów) do 10 kg (później) mocznika plus 300–450 g/ha boru w postaci nawozów zawierających boroetyloaminę. Do tej mieszanki możemy dodać także 200–300 g/ha cynku (dawka nawozów cynkowych zależy oczywiście od zawartości w nich tego pierwiastka).<br>W trakcie sporządzania mieszanek powinniśmy mieć pewność czy dane nawozy dolistne możemy mieszać ze sobą. Ostatnio pojawia się bowiem na rynku ogromna liczba różnych rozwiązań nawozowych, których wzajemne interakcje w cieczy roboczej są czasami trudne do przewidzenia (dla ułatwienia możemy posłużyć się zainstalowaną na smartfonie aplikacją Intermag AgroExpert, zawierającą m.in. tabele wzajemnego mieszania nawozów produkowanych przez tę firmę oraz informacje o możliwości mieszania nawozów ze środkami ochrony roślin). Zabiegi powtarzamy po 7–10 dniach, łącznie możemy wykonać do trzech takich opryskiwań pamiętając, aby w pierwszym nie przesadzać z dawką mocznika. Zastosowanie nawożenia dolistnego azotem, borem i ewentualnie cynkiem w tym czasie, może mieć kluczowe znaczenie dla prawidłowego odżywienia drzew i wiązania oraz rozwoju pąków kwiatowych na przyszły sezon. Bor z jesiennych zabiegów bardzo szybko przemieszcza się do zdrewniałych organów drzew. Zmagazynowany w ten sposób składnik jest wykorzystywany wczesną wiosną przez pąki, kwiaty i zawiązki owoców. Zmagazynowanie boru i amidowej formy azotu uniezależnia rozwój organów generatywnych od możliwości pobierania boru w okresie wczesnej wiosny, gdy zwykle panują niesprzyjające warunki do pobierania tego składnika. Przemieszczanie cynku w roślinach jest znacznie słabsze niż boru i reutylizacja tego składnika pokarmowego zachodzi w ograniczonym stopniu. Biorąc jednak sprawę nawożenia cynkiem jesienią „na logikę”, możemy stwierdzić, że opryskujemy w tym czasie zarówno młode liście na wierzchołkach pędów, starsze oraz korę pędów jednorocznych. Możemy więc liczyć na to, że w końcowym efekcie podniesiemy jednak zawartość tego składnika i pozostanie on w tkankach roślin do wiosny.<br>W uzasadnionych przypadkach w nawożenie dolistne w tym okresie możemy włączyć także magnez, fosfor i potas. Musimy pamiętać, że zawiązywanie i formowanie pąków kwiatowych zachodzi przy prawidłowym poziomie azotu i fosforu, a potas zwiększa potencjał osmotyczny komórek roślin, co może mieć znaczenie dla przezimowania roślin. W ostatnich latach w wielu gospodarstwach obserwuje się opisaną wcześniej tendencję do nawożenia P i K oraz magnezem także po zbiorach owoców. Nie mylmy dokarmiania dolistnego azotem, borem i cynkiem z zastosowaniem mocznika tuż przed opadaniem liści. Celem dokarmiania po zbiorach jest stworzenie rezerw składników pokarmowych oraz bieżące zaopatrzenie drzew w potrzebne składniki pokarmowe. Natomiast celem stosowania mocznika (5%) tuż przed opadaniem liści z drzew jabłoni jest przyspieszenie ich mineralizacji oraz wspomaganie rozwoju mikroorganizmów saprofitycznych w opadających liściach. Zabieg ten ogranicza liczbę owocników sprawcy parcha jabłoni, ale z punktu widzenia zaopatrzenia drzew w składniki pokarmowe wnosi niewiele. Składniki pokarmowe przy tak późnym zastosowaniu (tuż przed opadaniem liści) nie zdążą się, bowiem przemieścić do pędów i pąków.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1, 7 A. Łukawska</li><br><li>fot. 2, 3–6 M. Oleszczak</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652948.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Aug 2016 14:42:39 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/dokarmianie-dolistne-jabloni-przed-zbiorami-i-po-nich-2637467</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak uniknąć problemów z przechowywaniem jabłek z sezonu 2015/2016</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/jak-uniknac-problemow-z-przechowywaniem-jablek-z-sezonu-2015-2016-2637466</link>
			<description>Sezon przechowalniczy 2015/2016 należał do jednych z najtrudniejszych pod względem chorób fizjologicznych. Bardzo duże ilości jabłek zamiast na rynek owoców świeżych trafiły do przetwórstwa, a znalezienie jabłek wysokiej jakości o dużej trwałości graniczyło z cudem, zwłaszcza późną wiosną i latem. Powszechnie uważa się, że główną chorobą była oparzelizna powierzchniowa. Według mnie problem był znacznie szerszy, a uszkodzenia powierzchniowe wywołane były również przez inne czynniki.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660954.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660954.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Szklistość miąższu – zmiany niewielkie…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660955.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660955.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. …i rozległe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660956.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660956.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Uszkodzenia słoneczne</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660957.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660957.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Test skrobiowy – uszkodzenia słoneczne</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660958.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660958.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Gorzka plamistość podskórna</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660959.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660959.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Uszkodzenia zewnętrzne dwutlenkiem węgla</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660960.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660960.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Oparzelizna powierzchniowa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Zacznijmy od zbioru</h5><br>Warunki wegetacji w sezonie 2015 nie sprzyjały kształtowaniu wysokiej jakości owoców. Podczas zbioru stwierdzaliśmy w nich szklistość miąższu. To choroba fizjologiczna, na której powstanie sadownik praktycznie nie ma wpływu, a jedynie musi z rozsądkiem podejść do ograniczenia ewentualnych strat. W przypadku wystąpienia niewielkich zmian (fot. 1) z reguły wystarcza opóźnienie schładzania owoców po zbiorze i szkliste miejsca ulegną wchłonięciu. Oczywiście obniżamy w ten sposób potencjalną trwałość przechowalniczą jabłek, ale ratujemy się przed szybkim wystąpieniem rozpadów po szklistości. Jeżeli jednak zmiany są bardzo rozległe (fot. 2), to takie owoce nie powinny w ogóle trafić do obiektu przechowalniczego. Umieszczenie ich w chłodni spowoduje bardzo szybki rozwój wspomnianych rozpadów. Tym bardziej zastosowanie pozbiorczego traktowania owoców 1-metylocyklopropenem (1-MCP) i/lub technologii niskotlenowych zahamuje wchłanianie szklistych miejsc. Do niedawna uważano, że podatne na nią są przede wszystkim ‘Gloster’, ‘Elise’ czy ‘Fuji’. W ostatnich sezonach objawy tej choroby można jednak spotkać praktycznie na większości odmian, w tym szczególnie na letnich.<br>Kolejnym problemem poprzedniego sezonu były oparzenia słoneczne. W przypadku bardzo rozległych (fot. 3) owoce takie były łatwe do wyeliminowania na etapie zbioru. Jednakże, w wielu przypadkach odbarwienie rumieńca było praktycznie niewidoczne, a stwierdzaliśmy uszkodzenia, które dawały o sobie znać podczas przechowywania. Objawiały się one przede wszystkim dużym zróżnicowaniem jędrności po stronie oparzonej i przeciwległej do niej. Następnie z upływem czasu strona „zacieniona” ulegała rozpadom. Jak zatem radzić sobie z takim problemem? Po pierwsze zwrócić uwagę osobom zbierającym, aby dokonywały selekcji uszkodzonych owoców. Po drugie, wystąpienie uszkodzeń można stwierdzić wykonując test skrobiowy. Jeżeli w jego wyniku otrzymamy nietypowy rozkład skrobi, tzn. część przekroju jest intensywnie zabarwiona, a część bez barwnej reakcji (fot. 4), to mamy pewność, że doszło do uszkodzeń słonecznych. Brak charakterystycznego obrazka nie gwarantuje jednak, że nie doszło do oparzeń, które mogą zebrać swoje żniwo podczas przechowywania. Gdy podejrzewamy, że mogło dojść do uszkodzeń, powinniśmy sprzedać owoce jak najszybciej, ponieważ wtedy nie powinien jeszcze wystąpić negatywny wpływ zmian na jędrność.<br>Przebieg warunków pogodowych ograniczał pobieranie wapnia przez owoce. Konsekwencją tego były objawy gorzkiej plamistości podskórnej (fot. 5) widoczne już podczas zbioru. Jeżeli wzmożone występowanie tego typu plamek zauważymy w sadzie, bezwzględnie należy ograniczać długość okresu przechowywania, ponieważ wskazuje to na zwiększoną podatność owoców również na inne choroby fizjologiczne.<br>Wystąpienie powyższych problemów znacznie obniża trwałość przechowalniczą owoców.<br><h5>Schładzanie owoców</h5><br>Wiele pytań w ubiegłym sezonie dotyczyło schładzania owoców. Wysoka temperatura powodowała, że podstawowym problemem było jak szybko i do jakiej temperatury schładzać jabłka. Uważam, że najważniejsze w takim przypadku jest zachowanie zdrowego rozsądku. Trudno jest podać uniwersalny przepis, ponieważ podstawowym ograniczeniem jest wydajność urządzeń chłodniczych. Nie ulega wątpliwości, że po zbiorze jak najszybciej należy obniżyć temperaturę owoców, aby ograniczyć tempo procesów metabolicznych. Jeżeli panują ekstremalne upały i nie da się przesunąć zbioru, to obniżenie temperatury o 15°C czy 20°C w pierwszej dobie jest już dużym sukcesem. Musimy pamiętać, że tempo schładzania zależy od trzech czynników: temperatury początkowej jabłek, temperatury medium chłodzącego (powietrza) i intensywności wymiany (cyrkulacji) powietrza. Jeżeli zatem mamy określone parametry pracy wentylatorów i zdecydowanie wyższą temperaturę owoców, to przestrzegam przed zbytnim optymizmem, jeżeli chodzi o szybkość schładzania. Z reguły bowiem obserwowane na wyświetlaczach wskazania są co najwyżej temperaturą powietrza w komorze, a nie temperaturą owoców. Nierzadko potrzeba kilku lub kilkunastu dni na ustabilizowanie się tej ostatniej na zakładanym poziomie. Jeżeli jednak bardzo szybko udaje się obniżyć temperaturę owoców, to należy się zastanowić (a najlepiej zmierzyć) jaką temperaturę ma powietrze opuszczające chłodnicę. Zbyt niska może uszkadzać owoce.<br>Podczas załadunku komory należy również zwrócić uwagę na zbyt wysokie stężenie w niej dwutlenku węgla. Może on powodować zewnętrzne uszkodzenia owoców (fot. 6). Tego typu defekty powstają również, gdy owoce zebrane są przed osiągnięciem optymalnej dojrzałości zbiorczej oraz gdy umieścimy je mokre w warunkach KA. Również zbyt niski poziom tlenu w atmosferze sprzyja powstawaniu zewnętrznych uszkodzeń dwutlenkiem węgla.<br><h5>Czy tylko oparzelizna powierzchniowa?</h5><br>Pierwsze symptomy oparzelizny powierzchniowej pojawiają się po kilku miesiącach przechowywania, zwłaszcza po przeniesieniu owoców do temperatury pokojowej. Początkowo są to niewielkie jasnobrązowe smugi, z reguły po stronie niewybarwionej owocu, z czasem plama zwiększa powierzchnię (fot. 7). Zazwyczaj, jak wskazuje nazwa choroby, zmiany te dotyczą jedynie powierzchni owoców, chociaż w przypadku niektórych odmian mogą również obejmować warstwy miąższu bezpośrednio przylegające do skórki. Przy typowym przebiegu choroby porażona skórka owocu jest gładka. Niekiedy wskutek zwiększonej transpiracji obserwujemy zapadanie tkanki owocu, co przypomina powierzchniowe uszkodzenia dwutlenkiem węgla. To co zdecydowanie odróżnia te dwie choroby, to zwiększanie powierzchni „plamy” oparzelizny powierzchniowej obserwowane po przeniesieniu owoców do temperatury pokojowej, a w przypadku uszkodzeń dwutlenkiem węgla plama jedynie staje się ciemniejsza.<br>Głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia oparzelizny powierzchniowej jest podatność odmian. Choroba może występować niezależnie od regionu uprawy, a prawdopodobieństwo jej pojawienia zależy od przebiegu warunków pogodowych w czasie sezonu wegetacyjnego, jak również od stopnia dojrzałości owoców podczas zbioru. Znacznie częściej jej objawy obserwuje się na owocach zbyt wcześnie zebranych (przed osiągnięciem optymalnego stadium dojrzałości fizjologicznej). Są one również bardziej podatne na zewnętrzne uszkodzenia dwutlenkiem węgla, dlatego też choroby te często występują łącznie.<br>Do czynników zwiększających ryzyko wystąpienia choroby zaliczamy: intensywne nawadnianie sadów (zwłaszcza w okresie bezpośrednio poprzedzającym zbiór), zbyt wysokie nawożenie azotowe, niską zawartość wapnia w owocach oraz suche i gorące dni w ostatnich sześciu tygodniach przed zbiorem.<br>Oparzelizna powierzchniowa to choroba przechowalnicza, zatem również warunki po zbiorze mogą sprzyjać jej rozwojowi. Zaliczamy do nich między innymi: zbyt wolne schładzanie owoców po zbiorze, wyższą niż optymalna temperaturę przechowywania, szczelne opakowania, niewystarczającą cyrkulację powietrza w komorze i zbyt wysoką jego wilgotność względną. W warunkach kontrolowanej atmosfery zbyt wolne obniżanie stężenia tlenu oraz utrzymywanie zbyt wysokiego jego stężenia w atmosferze przechowalniczej również powodują zwiększenie ryzyka powstania choroby. W praktyce przechowalniczej wskazuje się również na negatywny wpływ przechowywania w jednej komorze jabłek odmian podatnych na chorobę z odmianami produkującymi znaczne ilości związków aromatycznych.<br>W minionym sezonie przechowalniczym wystąpiły jednak inne niepokojące symptomy uszkodzeń skórki. Dość często nazywane oparzelizną powierzchniową, ale ich rozwój po przeniesieniu do temperatury pokojowej budził szereg wątpliwości, co do rzeczywistej choroby. W wielu przypadkach uważam, że czynnikami sprzyjającymi powstawaniu plam był zbiór owoców po październikowych mrozach. Zapewne również uszkodzenia słoneczne plus niewłaściwe schładzanie mogły przyczynić się do zmian powierzchniowych. Jednakże największym problemem w identyfikacji uszkodzeń był brak informacji dotyczących dojrzałości owoców podczas zbioru, warunków transportu, schładzania, czy ustawiania parametrów przechowywania.<br>Bez tych danych nie jesteśmy w stanie pomóc sadownikom w ograniczaniu potencjalnych strat. Zatem po raz kolejny apeluję o w miarę pełną identyfikację poszczególnych etapów produkcji i przechowywania z uwzględnieniem cech jakościowych owoców.<br><h5>Bezpieczeństwo</h5><br>Zbliża się kolejny sezon przechowalniczy i po raz kolejny podnoszę problem bezpieczeństwa użytkowania komór z kontrolowaną atmosferą. Pamiętajmy, że wewnątrz nich panują warunki śmiertelnie niebezpieczne dla ludzi. Tylko postępując zgodnie z zasadami użytkowania komór KA (załadunek, pobieranie próbek, czy rozładunek) unikniemy bolesnych i tragicznych błędów minionego sezonu.<br><h5>Podsumowanie</h5><br>Doświadczenia ubiegłego sezonu przechowalniczego powinny być przestrogą przed nadchodzącym. Przede wszystkim bezpośrednio po zbiorze należy ocenić potencjalną trwałość przechowalniczą jabłek wykonując przynajmniej test skrobiowy, pomiary jędrności i zawartości ekstraktu. Znaczniej więcej informacji dostarczą pomiary tempa produkcji etylenu bądź jego stężenia w komorach nasiennych, jednakże dostępność tego typu pomiarów jest ograniczona, ale możliwa do wykonania chociażby w Pracowni Przechowalnictwa i Fizjologii Pozbiorczej Instytutu Ogrodnictwa. Z punktu widzenia trwałości przechowalniczej warto również wykonać analizę składu mineralnego owoców.<br>Szczególną uwagę należy zwrócić na ocenę trwałości owoców przeznaczonych na dalekie rynki. Podpisanie protokołów umożliwiających handel np. z Chinami czy Wietnamem to dopiero początek drogi. By nie stracić tych rynków należy bezwzględnie stosować się do zapisów ww. protokołów, ale również należy pamiętać, że przed owocami jest kilkutygodniowa podróż, podczas której zachodzące w nich procesy fizjologiczne powodują systematyczne obniżanie jakości. Transport owoców musi się odbywać w warunkach chłodniczych, a dla dodatkowego ograniczenia tempa procesów dojrzewania zalecamy stosowanie pochłaniaczy etylenu, w tym opracowanej przy udziale zespołu Pracowni Przechowalnictwa i Fizjologii Pozbiorczej IO saszetki ETEN. Należy jednak pamiętać, że jest to dodatkowe narzędzie w walce o utrzymanie jakości i jego skuteczność została potwierdzona przede wszystkim dla owoców wysokiej jakości o wysokiej potencjalnej trwałości przechowalniczej. Nie ma jednak żadnego efektywnego sposobu na zapewnienie trwałości owoców o zaawansowanej dojrzałości i ich wysłanie na dalekie rynki musi skończyć się porażką.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–7 K. P. Rutkowski</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652946.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Aug 2016 14:38:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/jak-uniknac-problemow-z-przechowywaniem-jablek-z-sezonu-2015-2016-2637466</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ochrona jabłek i gruszek przed chorobami pochodzenia grzybowego</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/ochrona-jablek-i-gruszek-przed-chorobami-pochodzenia-grzybowego-2637465</link>
			<description>Wystąpienie chorób na przechowywanych owocach znacząco wpływa na opłacalność produkcji sadowniczej. Istotne jest czy jabł­ka wyjęte z chłodni trafią na rynek owoców deserowych i sadownik uzyska za nie dobrą cenę, czy zostaną przeznaczone „na przemysł” za zdecydowanie niższą, albo po prostu wyrzucone jako zgniłe. Wśród przechowalniczych chorób jabłek i gruszek dużą część stanowią choroby powodowane przez czynniki biotyczne – w naszych warunkach prawie wyłącznie przez grzyby.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>W praktyce</h5><br>Na jabłkach najczęściej występuje gorzka zgnilizna powodowana przez grzyby Neofabraea spp. (dawniej nazywane <em>Pezicula spp</em>. – fot. 1) oraz wydzielona ostatnio z „grupy gorzkiej zgnilizny” antraknoza, powodowana przez grzyby Glomerella spp. (fot. 2). Patogeny te coraz częściej porażają także gruszki (fot. 3). Z kolei szara pleśń (<em>Botrytis cinerea</em>) jest główną chorobą gruszek oraz niektórych odmian jabłek (np. ‘Gloster’, ‘Ligol’, ‘Elstar’). W czasie przechowywania mogą także wystąpić choroby przyranne, tzn. rozwijające się w miejscu zranienia skórki owoców – mokra zgnilizna (<em>Penicillium expansum</em> – fot. 4) i brunatna zgnilizna (<em>Monilinia fructigena</em> – fot. 5), jednak ich nasilenie jest zdecydowanie mniejsze niż wcześniej wymienionych.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660949.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660949.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Objawy gorzkiej zgnilizny jabłek powodowanej przez grzyby Neofabraea spp.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660950.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660950.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Objawy antraknozy jabłek powodowanej przez grzyby <em>Glomerella spp.</em></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660951.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660951.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Objawy gorzkiej zgnilizny na gruszkach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660952.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660952.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Rozwój mokrej zgnilizny (<em>Penicillium expansum</em>) na jabłku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660953.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660953.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Brunatna zgnilizna jabłek (Monilinia fructigena)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Ochrona owoców przed chorobami przechowalniczymi powinna obejmować różne metody i zabiegi wykonywane w czasie wegetacji, zbioru i przechowywania owoców. Główną metodą agrotechniczno-fizyczną jest likwidacja źródła infekcji owoców. W czasie cięcia drzew należy usuwać rany zgorzelowe, na których tworzą się zarodniki grzybów zakażających owoce. Wycięte gałęzie nie powinny pozostać w sadzie, nawet po rozdrobnieniu. Usuwanie mumii owoców z drzew, a następnie z sadu, ogranicza występowanie brunatnej zgnilizny i antraknozy.<br>Z kolei ostrożny zbiór i transport owoców zapobiegają powstawaniu na nich uszkodzeń, a w konsekwencji ograniczają występowanie chorób przyrannych. Równie ważne są: zachowanie higieny w obiektach przechowalniczych, czystość opakowań oraz nieustawianie bezpośrednio na ziemi skrzyń do zbioru owoców, aby nie wnosić ziemi z zarodnikami różnych grzybów do chłodni.<br>Duże znaczenie ma także zbiór suchych owoców, przeprowadzony w odpowiedniej fazie dojrzałości, oraz ich dobra jakość wewnętrzna. Owoce powinny być przechowywane w optymalnych dla danej odmiany warunkach i technologii. Traktowanie ich bezpośrednio po zbiorze preparatem zawierającym 1-MCP (SmartFresh 03 VP lub FruitSmart 3,3 VP) także ogranicza występowanie chorób pochodzenia biotycznego, szczególnie gorzkiej zgnilizny jabłek. Wszystkie wymienione działania mają na celu zminimalizowanie ochrony chemicznej owoców.<br>Niestety, w przypadku chorób zaczynających się już w sadzie (infekcje kwiatów, owoców), a ujawniających się dopiero podczas przechowywania, metody niechemiczne mogą być niewystarczająco skuteczne. Potrzebne jest profilaktyczne opryskiwanie owoców w czasie, kiedy następuje zakażenie, czyli podczas kwitnienia drzew i/lub w okresie przedzbiorczym. Pamiętając o zasadach integrowanej ochrony nie należy wykonywać zabiegów na zapas, ale program ochrony dostosować do panujących warunków atmosferycznych, podatności odmiany i obecności źródła zakażenia w sadzie.<br><h5>Gorzka zgnilizna oraz antraknoza jabłek i gruszek</h5><br>Źródło infekcji, sposób zakażenia owoców i rozwój obu chorób są bardzo podobne. Zakażenie owoców następuje w okresie około 6 ostatnich tygodni przed zbiorem. Procesowi temu sprzyja deszcz. W tym czasie po każdym opadzie deszczu można bowiem spodziewać się „przenoszenia” zarodników grzybów z pędów na owoc, a następnie jego zakażenia. Wielokrotnie wykazano, że po suchych miesiącach przedzbiorczych (sierpień, wrzesień) nasilenie chorób w chłodni było małe i na odwrót, po deszczowym okresie poprzedzającym zbiór owoców, choroby w chłodni wystąpiły z dużą intensywnością. Źródłem zarodników grzybów <em>Neofabraea spp</em>. i <em>Glomerella spp.</em>, oprócz nekrotycznych ran na pędach, są także trudne do zauważenia grzyby rozwijające się saprotroficznie w koronie drzew. Dlatego o obecności źródła chorób w sadzie można pośrednio wnioskować na podstawie ich nasilenia w poprzednim roku. Przy porażeniu owoców rzędu 10% uważa się, że źródło jest duże. Planując liczbę i terminy zabiegów, trzeba także uwzględniać podatność odmiany. Przy deszczowej pogodzie ochronę odmian podatnych należy rozpocząć 6 tygodni przed zbiorem owoców i kontynuować co 10–14 dni aż do zbioru. Jeżeli warunki są mniej sprzyjające infekcji owoców, wystarczą dwa zabiegi – na miesiąc i dwa lub jeden tydzień przed zbiorem.<br><h5>Szara pleśń jabłek i gruszek</h5><br>Przed szarą pleśnią owoce należy zabezpieczać w okresach: kwitnienia i przedzbiorczym. W sadach, w których choroba występowała w poprzednich latach, a w czasie kwitnienia drzew panuje chłodna i deszczowa pogoda, należy wykonać dwa zabiegi – pierwszy w pełni kwitnienia i drugi pod jego koniec. Jeżeli warunki są mniej sprzyjające zakażeniu (brak opadów), wystarczy jeden zabieg, gdy płatki kwiatowe zaczynają opadać. Drugi termin stosowania fungicydów to okres przedzbiorczy. W zależności od podatności odmiany, warunków atmosferycznych i nasilenia choroby w ubiegłym roku, trzeba wykonać jeden lub dwa zabiegi – im bliżej zbioru, tym lepiej, oczywiście na ile pozwala na to karencja preparatu.<br><h5>Ochrona</h5><br>Asortyment środków ochrony roślin (ś.o.r.) dozwolonych do stosowania przeciwko chorobom przechowalniczym jest obecnie bardzo duży. Obejmuje zarówno środki jedno-, jak i dwuskładnikowe, należące do różnych grup chemicznych, o różnych okresach karencji. Należy ich używać w rotacji, co zapobiega powstawaniu odporności grzybów na fungicydy oraz zmniejsza ryzyko pozostałości ś.o.r. w owocach. Warto zwrócić uwagę, że niektóre fungicydy są zarejestrowane przeciwko kilku chorobom jednocześnie. Ich stosowanie daje oszczędności ekonomiczne, mniejsze skażenie środowiska, a co bardzo ważne dla konsumenta – mniejszą ilość substancji chemicznych nanoszonych na owoce.<br>Do ochrony jabłek przed gorzką zgnilizną zarejestrowane są: Bellis 38 WG, Geoxe 50 WG, Luna Experience 400 SC, Merpan 480 SC, Switch 62,5 WG, Topsin M 500 SC i Zato 50 WG. Stosowanie preparatu Topsin M 500 SC może być niewystarczająco skuteczne w tych sadach, w których występują odporne na benzimidazole formy grzybów z rodzaju Neofabraea. Do ochrony gruszek przed gorzką zgnilizną obecnie dozwolone są: Bellis 38 WG, Geoxe 50 WG, Luna Experience 400 SC, Switch 62,5 WG i Topsin M 500 SC.<br>Ze względu na to, że nasilenie antraknozy jabłek i gruszek nie jest jeszcze duże, nie proponuje się na razie odrębnego sposobu ochrony przed tą chorobą. Przedzbiorcze zabiegi wykonywane przeciwko gorzkiej zgniliźnie zabezpieczają owoce także przed antraknozą, jakkolwiek spośród wymienionych wyżej fungicydów najbardziej skuteczne w hamowaniu wzrostu grzybów Glomerella spp., sprawców choroby, są Bellis 38 WG i Switch 62,5 WG.<br>Jak już wcześniej wspomniano ochrona owoców przed szarą pleśnią polega na stosowaniu fungicydów w okresie kwitnienia i przed zbiorem owoców. Ochrona drzew w czasie kwitnienia jest już za nami. Natomiast do stosowania przed zbiorem jabłek zarejestrowane są: Fontelis 200 SC, Geoxe 50 WG, Luna Experience 400 SC, Orlian 200 SC i Switch 62,5 WG, a w przypadku gruszek: Geoxe 50 WG, Luna Experience 400 SC i Switch 62,5 WG. Niektóre z wymienionych fungicydów (tabela) stosowane na krótko przed zbiorem mogą także ograniczyć występowanie chorób przyrannych (mokra zgnilizna, brunatna zgnilizna). Jednak najbardziej efektywnym sposobem zapobiegania tym chorobom jest dbałość o jakość owoców i unikanie uszkodzeń skórki (zwalczanie szkodników, ostrożny zbiór).<br><strong>Środki ochrony roślin zarejestrowane do stosowania w okresie przedzbiorczym przeciwko chorobom przechowalniczym jabłek i gruszek (stan na 1 sierpnia 2016 r.)</strong><br><table width="576" cellspacing="0" cellpadding="0" border="0"><br><tbody><br><tr><br><td width="105" valign="top"><br><p align="left"><strong>Środek i dawka </strong></p><br></td><br><td width="134" valign="top"><br><p align="left"><strong>Substancja czynna </strong></p><br></td><br><td width="140" valign="top"><br><p align="left"><strong>Grupa chemiczna </strong></p><br></td><br><td width="67" valign="top"><br><p align="left"><strong>Uprawa </strong></p><br></td><br><td width="130" valign="top"><br><p align="left"><strong>Zwalczane choroby</strong></p><br></td><br></tr><br><tr><br><td rowspan="2" valign="top"><br><p align="left">Bellis 38 WG<br>0,8 kg/ha</p><br></td><br><td rowspan="2" valign="top"><br><p align="left">boskalid<br>i piraklostrobina</p><br></td><br><td rowspan="2" valign="top"><br><p align="left">anilidy (SDHI)<br>strobiluryny</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">grusza</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna, mokra zgnilizna</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">Fontelis 200 SC<br>0,5–0,75 l/ha</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">pentiopirad</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">karboksyamidy (SDHI)</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">szara pleśń jabłek</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">Geoxe 50 WG<br>0,45 kg/ha</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">fludioksonil</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">fenylopirole</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń, grusza</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna, szara pleśń, mokra zgnilizna</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">Luna Experience 400 SC<br>0,75 l/ha</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">fluopyram<br>i tebukonazol</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">anilidy (SDHI)<br>triazole</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń, grusza</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna, szara pleśń, brunatna zgnilizna, mokra zgnilizna, parch przechowalniczy</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">Merpan 480 SC<br>3,5 l/ha</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">kaptan</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">ftalimidy</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">Orlian 200 SC<br>0,5–0,75 l/ha</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">pentiopirad</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">karboksyamidy (SDHI)</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">szara pleśń jabłek</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">Switch 62,5 WG<br>0,75 kg/ha</p><br></td><br><td rowspan="2" valign="top"><br><p align="left">cyprodynil<br>i fludioksonil</p><br></td><br><td rowspan="2" valign="top"><br><p align="left">anilinopirymidyny<br>fenylopirole</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna, szara pleśń</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">0,75–1,0 kg/ha</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">grusza</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna, szara pleśń, mokra zgnilizna, brunatna zgnilizna</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td rowspan="2" valign="top"><br><p align="left">Topsin M 500 SC<br>1,5 l/ha</p><br></td><br><td rowspan="2" valign="top"><br><p align="left">tiofanat metylowy</p><br></td><br><td rowspan="2" valign="top"><br><p align="left">benzimidazole</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">grusza</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna,<br>brunatna zgnilizna</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">Zato 50 WG<br>0,2 kg/ha</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">trifloksystrobina</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">strobiluryny</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">gorzka zgnilizna jabłek</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td colspan="5" valign="top"><br><p align="center"><strong>Fungicydy z komponentem biologicznym</strong></p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">Boni Protect®<br>1 kg/ha w 1000 l wody<br>na 2 m wysokości korony</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left"><em>Aureobasidium pullulans </em></p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">środek biologiczny</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">jabłoń, grusza</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">mokra zgnilizna, szara pleśń, brunatna zgnilizna</p><br></td><br></tr><br><tr><br><td valign="top"><br><p align="left">Polyversum WP<br>100 g/ha</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left"><em>Pythium oligandrum</em></p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">środek biologiczny</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">grusza</p><br></td><br><td valign="top"><br><p align="left">szara pleśń i inne choroby przechowalnicze</p><br></td><br></tr><br></tbody><br></table><br> <br>W grupie środków zarejestrowanych przeciwko chorobom przechowalniczym znajdują się także preparaty biologiczne zawierające mikroorganizmy – Boni Protect dozwolony do stosowania na jabłoniach i gruszach oraz Polyversum WP – na gruszach. Boni Protect zawiera drożdże <em>Aureobasidium pullulans</em>, natomiast Polyversum WP – oospory <em>Pythium oligandrum</em>. Oba środki zapobiegają rozwojowi chorób przyrannych, natomiast ich skuteczność w ochronie owoców przed najgroźniejszą chorobą – gorzką zgnilizną – jest<br>niska.<br><h4>Pozostałości ś.o.r.</h4><br>Chroniąc owoce przed chorobami przechowalniczymi warto pamiętać, że fungicydy stosowane w okresie przedzbiorczym stanowią największe ryzyko wystąpienia pozostałości ś.o.r. w produktach sadowniczych. Zainteresowanie monitoringiem pozostałości ś.o.r. w owocach jest obecnie duże, gdyż różni odbiorcy owoców (np. sieci supermarketów, producenci przetworów dla dzieci, kontrahenci zagraniczni) stawiają często bardzo rygorystyczne wymagania odnośnie do poziomu pozostałości ś.o.r. w owocach. Wyniki badań prowadzonych w IO wykazały, że poziom pozostałości ś.o.r. w jabłkach w czasie zbioru zależał przede wszystkim od częstotliwości i terminów użycia preparatów przed zbiorem oraz przebiegu warunków atmosferycznych (m.in. deszczu zmywającego preparat). Należy jednak podkreślić, że dwukrotne zastosowanie przed zbiorem tego samego fungicydu (Zato 50 WG czy Topsin M 500 SC) z zachowaniem zalecanej dawki i karencji, było bezpieczne i nie powodowało przekroczenia norm NDP (najwyższy dopuszczalny poziom pozostałości) przyjętych przez Unię Europejską. Przy czym w przypadku stosowania środka Topsin M 500 SC trzeba się liczyć z możliwością wystąpienia w owocach zarówno pozostałości tiofanatu metylu (substancja czynna), jak i powstającego z jego rozkładu – karbendazymu.<br>W innych badaniach określano wpływ liczby i terminów zabiegów preparatami Bellis 38 WG i Switch 62,5 WG na poziom pozostałości ich substancji aktywnych w owocach. Stwierdzono, że dwu-, a nawet trzykrotne zastosowanie tych środków przed zbiorem (czego nie polecamy w praktyce) nie powodowało przekroczenia norm NDP obowiązujących w UE. Również jednorazowe stosowanie tych środków, ale blisko terminu zbioru, zgodnie z ich karencją, tzn. 3 dni w przypadku środka Switch 62,5 WG i 7 dni w przypadku środka Bellis 38 WG, było bezpieczne i nie powodowało przekroczenia norm NDP. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, za bezpieczeństwo produktów żywnościowych odpowiada ich producent. Owoce oferowane konsumentom powinny być wysokiej jakości oraz bezpieczne dla zdrowia. Dlatego należy bezwzględnie przestrzegać zasad używania ś.o.r. zgodnie z ich etykietą stosowania. Szczególnie istotne jest zachowanie zalecanej dawki, częstotliwości użycia oraz karencji środka.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–5 H. Bryk</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652944.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Aug 2016 14:35:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/ochrona-jablek-i-gruszek-przed-chorobami-pochodzenia-grzybowego-2637465</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ostatnie zabiegi zwalczające szkodniki przed zbiorem jabłek</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/ostatnie-zabiegi-zwalczajace-szkodniki-przed-zbiorem-jablek-2637464</link>
			<description>W sadach dużą uwagę na monitoring i zwalczanie szkodników zwraca się przed kwitnieniem i w okresie wzrostu zawiązków. Tymczasem w dalszej części sezonu wegetacyjnego, a nawet krótko przed zbiorami owoców, niektóre gatunki szkodników także mogą być groźne.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Szkodliwe roztocze</h5><br>W opisywanym okresie szkody może wyrządzić przede wszystkim ta grupa szkodników. Ich liczebność wzrasta bardzo szybko zwłaszcza podczas upalnej i suchej pogody. Liczne występowanie w tym okresie przędziorków (fot. 1) i szpecieli przyczynia się do niewyrastania i niewybarwiania się owoców. W przypadku licznej populacji samice przędziorka owocowca składają jaja zimowe w zagłębienia szypułkowe i kielichowe owoców. W miejscach tych mogą także gromadzić się zimujące samice przędziorka chmielowca. Obecność jaj przędziorka owocowca lub samic przędziorka chmielowca na owocach dyskwalifikuje je na eksport.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660940.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660940.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Liść uszkodzony przez przędziorki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660941.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660941.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Objawy żerowania pordzewiacza jabłoniowego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660942.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660942.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Ordzawienie owocu – wynik żerowania pordzewiacza jabłoniowego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660943.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660943.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. "Brudne" owoce w wyniku żerowania bielika klonowca…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660944.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660944.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. …i uszkodzenia przez niego powodowane</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660945.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660945.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Młode larwy bielika klonowca na liściu…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660946.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660946.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. …oraz kokony tego szkodnika na pniu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660947.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660947.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Uszkodzenia spowodowane przez zwójkę siatkóweczkę na owocach…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660948.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660948.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. …oraz liściach jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Liście zasiedlone przez pordzewiacza jabłoniowego (fot. 2) mogą przedwcześnie opadać, a skórka owoców może być ordzawiona (fot. 3). Aby zapobiec inwazji przędziorków latem, trzeba systematycznie (nie rzadziej niż co dwa tygodnie) wykonywać lustracje na ich obecność oraz liczebność. W tym celu każdorazowo należy przejrzeć 200 liści (po 5 szt. z 40 drzew) z zewnętrznej części korony. Lustrować należy drzewa wszystkich odmian w sadzie, zwracając szczególną uwagę na te najbardziej dla roztoczy atrakcyjne, jak: ‘Gala’, ‘Golden Delicious’, ‘Rubin’, ‘Piros’, ‘Idared’, ‘Lobo’, ‘Jonagored’. Do połowy lipca próg szkodliwości jest przekroczony, jeśli na jednym liściu znajdują się trzy formy ruchome przędziorków, po połowie lipca – gdy na jednym liściu stwierdzi się 7 lub więcej form ruchomych. Aby ocenić liczebność pordzewiacza jabłoniowego należy z 20 drzew przejrzeć po 10 liści ze środkowej części rozet lub długopędów. Szpecieli tych szukać trzeba na dolnej stronie liścia, u jego podstawy, wokół nerwu głównego. Liczy się osobniki na powierzchni około 1 cm2. Do wykonania tej czynności niezbędne jest posiadanie sprzętu optycznego (lupa, binokular) o powiększeniu do 30x. Obecność 20–40 osobników na 1 cm2 wskazuje na potrzebę ich zwalczania.<br>Walka z tymi szkodnikami jest zdecydowanie trudniejsza w drugiej połowie sezonu wegetacyjnego. W tym okresie występują bowiem wszystkie stadia rozwojowe przędziorków i aby skutecznie je zniszczyć trzeba użyć mieszaniny dwóch środków lub wykonać dwa kolejne zabiegi, w odstępie 7–10 dni, pamiętając o przestrzeganiu karencji. W okresie dominacji jaj letnich i młodych larw można zastosować Nissorun Strong 250 SC w dawce 0,4 l/ha (28 dni karencji). W okresie występowania form ruchomych: Envidor 240 SC w dawce 0,4 l/ha (14 dni karencji), Kanemite 150 SC (30 dni karencji), Ortus 05 SC w dawce 1–1,5 l/ha (21 dni karencji), jak również Sanmite 20 WP w dawce 0,75 kg/ha (7 dni karencji) lub Pyranica 20 WP w dawce 0,375–0,5 kg/ha (7 dni karencji), a także Zoom 110 SC (42! dni karencji). Zwalczanie przędziorków tuż przed zbiorami jest bardzo trudne. Z tego względu najlepiej je niszczyć wcześniej, nawet przy niższej populacji.<br>W celu eliminacji pordzewiacza jabłoniowego można zastosować: Dimilin 480 SC w dawce 0,375 l/ha (14 dni karencji) + Silwet Gold w stężeniu 0,015%, Ortus 05 SC w dawce 1,2–1,5 l/ha (21 dni karencji), Envidor 240 SC w dawce 0,4 l/ha (14 dni karencji) lub Vertigo 018 EC w dawce 0,675–0,75 l/ha (28 dni karencji). Preparat Vertigo 018 EC z grupy makrocyklicznych laktonów zawierający abamektynę będzie niszczył równocześnie ruchome stadia przędziorków.<br>Bielik klonowiec<br>W ostatnich kilku sezonach wegetacyjnych w niektórych sadach pojawiają się „brudne” owoce pokryte czarnym nalotem grzybów sadzakowych. Czarne są także liście i gałęzie. Owoce z drzew silnie zaatakowanych nie nadają się do sprzedaży. Brudzenie to najczęściej szkody pośrednie powstające w wyniku żerowania larw bielika klonowca (fot. 4, 5). W wielu sadach wiosną tego roku stwierdzałam jego obecność. Larwy tego szkodnika (fot. 6, 7) znaleźć można było przede wszystkim w najstarszych kwaterach sadu, zwłaszcza na drzewach odmiany ‘Idared’. W sezonie wegetacyjnym występuje jedno pokolenie bielika klonowca, ale walka z nim jest bardzo trudna. Wylęganie larw jest rozciągnięte w czasie, rozpoczyna się na początku czerwca i trwać może aż do września. Larwy wysysają soki z liści, pędów, gałęzi, pokrywając je słodką wydzieliną, na której rozwijają się grzyby sadzakowe. Dla tego groźnego szkodnika nie ma opracowanych metod monitoringu ani progów szkodliwości. Niemniej w sadach, zwłaszcza jabłoniowych, należy wykonywać lustracje na jego obecność.<br>Ponieważ poszczególne stadia rozwojowe tego szkodnika obecne są w sadach od wczesnej wiosny do późnej jesieni, lustracje należy wykonywać w ciągu całego sezonu wegetacyjnego. Sygnałem wskazującym na obecność bielika klonowca w sadzie będzie pojawienie się grzybów sadzakowych na liściach lub owocach.<br>Wyeliminowanie tego szkodnika nie jest łatwe. W krajach, w których wyrządza on znaczne szkody, poleca się przeprowadzenie kilku zabiegów zwalczających. Pierwszy z nich powinien być wykonany wczesną wiosną, a następne po opadnięciu płatków kwiatowych, aby zniszczyć zimujące larwy. Latem istnieje konieczność zwalczania szkodnika w czasie obecności larw na liściach i ponownego wykonywania zabiegu po zbiorze owoców. W przeszłości wysoką skuteczność w niszczeniu bielika klonowca wykazywały środki fosforoorganiczne. Obecnie nie ma w Polsce środków zarejestrowanych do jego eliminacji. Jak zatem zapobiec szkodom wyrządzanym krótko przed zbiorami owoców? W sadach, w których były duże problemy z tym szkodnikiem zastosowanie środków z grupy neonikotynoidów (np. Mospilan 20 SP, Calypso 480 SC, Actara 25 WG) do walki z innymi owadami w sierpniu lub na początku września zredukowało jego populację.<br><h5>Zwójkówki</h5><br>To bardzo ważna grupa szkodników mogących wyrządzić znaczne szkody przed zbiorem owoców. Gąsienice letnich i jesiennych pokoleń zwójkówek żerując uszkadzają nie tylko liście, ale i owoce. Z tego względu wymagają one systematycznego i precyzyjnego monitoringu. W poszczególnych sadach występują różne gatunki zwójkówek, a najczęściej zwójka siatkóweczka, zwójka bukóweczka, wydłubka oczateczka i zwójka różóweczka. Do monitorowania obecności i liczebności zwójkówek oraz wyznaczania terminów zwalczania letniego i jesiennego pokolenia bardzo przydatne są pułapki feromonowe. Powinny się one znaleźć w każdym racjonalnie chronionym sadzie i być systematycznie kontrolowane aż do zbiorów.<br>W ciągu sezonu wegetacyjnego wykonuje się kilka zabiegów zwalczających te szkodniki. Pierwszy i najważniejszy przeprowadza się przed kwitnieniem w fazie zielonego lub na początku różowego pąka kwiatowego jabłoni. Następnym ważnym terminem zwalczania jest lato. Najczęściej jest on zróżnicowany, co zależy od gatunków dominujących w danym sadzie. Zwójkę siatkóweczkę zwalcza się zwykle w trzeciej dekadzie czerwca lub na początku lipca, a zwójkę bukóweczkę oraz wydłubkę oczateczkę w drugiej połowie lipca.<br>W przypadku sprzyjających rozwojowi szkodników warunków atmosferycznych licznie może wystąpić pokolenie jesienne zwójkówek. Lot motyli zwójki siatkóweczki ma miejsce w drugiej połowie lipca oraz w sierpniu, a zwójki bukóweczki pod koniec sierpnia. Gąsienice żerują pod koniec lata i jesienią aż do zbiorów. Dlatego późne odmiany jabłoni należy opryskiwać w końcu sierpnia lub na początku września. Zabiegi zwalczające wykonuje się po upływie 2–3 tygodni od rozpoczęcia lotu motyli poszczególnych pokoleń zwójkówek lub po upływie 8–12 dni od stwierdzenia dużej liczby motyli w pułapce.<br>Obecnie w handlu znajduje się wiele środków polecanych do walki ze zwójkówkami i owocówką jabłkóweczką. Do ograniczenia letniego lub jesiennego pokolenia zwójkówek wykorzystać można: Affirm 095 SG w dawce 2,5–3,0 kg/ha (karencja 3 dni), Coragen 200 SC w dawce 0,125–0,175 l/ha (karencja 14 dni), Dimilin 480 SC w dawce 0,375 l/ha + Silwet Gold w stężeniu 0,015% (14 dni karencji), Runner 240 SC w dawce 0,4 l/ha (karencja 14 dni), Steward 30 WG/ Rumo 30 WG w dawce 0,17 kg/ha (karencja 7 dni). Ze względu na żerowanie zwójkówek pod oprzędami, w oprzędzionych liściach i w innych kryjówkach należy stosować 750 l cieczy użytkowej na 1 ha. Daje to szansę na lepsze dotarcie preparatu do żerujących gąsienic.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–9 A. Maciesiak</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652942.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Aug 2016 14:28:49 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/ostatnie-zabiegi-zwalczajace-szkodniki-przed-zbiorem-jablek-2637464</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Bawełnica korówka jesienią</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/bawelnica-korowka-jesienia-2637463</link>
			<description>Bawełnica korówka (fot. 1) występuje coraz powszechniej w wielu rejonach uprawy jabłoni. Mając do dyspozycji niewiele środków ochrony całkowite wyniszczenie tej mszycy w trakcie sezonu wegetacji jest bardzo trudne. Dlatego z pewnością będzie ona spotykana w sadach aż do zimy. Ochrona przed tym szkodnikiem jest jednak bardzo trudna. Z tego względu należy pamiętać o jednej zasadzie: im większa populacja, tym trudniej ją zniszczyć. Dlatego ważne jest, aby przez cały sezon wegetacji monitorować obecność tych mszyc.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>Larwy bawełnicy korówki zimują na szyjce korzeniowej, korzeniach oraz częściach nadziemnych drzew. Część dorosłych mszyc i starszych larw ginie zimą w temperaturze –7°C, natomiast młode larwy dopiero w temperaturze –25°C. Wiosną ich rozwój rozpoczyna się gdy temperatura wzrośnie do 7°C. Po osiągnięciu dojrzałości mszyce rozmnażają się. Jedna samica rodzi do 70 larw. W ciągu roku może wystąpić do 10 pokoleń. Owady dorosłe są barwy brunatnej pokryte woskowatymi białymi nićmi.<br>Wysysają soki roślinne wbijając kłujkę aż do kambium. Powstają narośla (fot. 2), które pękając ułatwiają dostęp patogenom rakotwórczym. Na młodych pędach pęka kora, co prowadzi do tworzenia głębokich ran. Zasiedlone przez bawełnicę drzewa są osłabione, mało wytrzymałe na mróz i słabo plonują.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660937.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660937.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Mszyce bawełnicy korówki na pędzie jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660938.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660938.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. W efekcie żerowania szkodnika na młodych pędach pęka kora, co prowadzi do tworzenia się głębokich ran</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660939.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660939.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Skuteczność zwalczania bawełnicy korówki zależy m.in. od dokładnego naniesienia cieczy użytkowej na drzewa, w tym pnie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h5>Przebieg pogody a wielkość populacji</h5><br>Na liczebność tej mszycy wiosną duży wpływ mają warunki pogodowe zimą. Gdy jest ona mroźna i bezśnieżna, na ogół znaczna część populacji ginie i wówczas tworzenie się kolonii tej mszycy obserwuje się dopiero w czerwcu lub nawet później. Po łagodnych zimach już wiosną pojawiają się liczne kolonie bawełnicy. Większe problemy z tą mszycą występują w sadach, w których populacja jest bardzo liczna jesienią. W obecnym sezonie, mimo łagodnej zimy, wiosną liczebność bawełnicy korówki była niewielka. Wpłynęły na to warunki pogodowe niesprzyjające do jej rozwoju w poprzednim sezonie. Panująca latem susza utrudniała masowe rozmnażanie się szkodnika. Dopiero jesienią, gdy wzrosła wilgotność pojawiły się nowe kolonie. Były one jednak niewielkie i dlatego, mimo łagodnej zimy, wiosną populacja bawełnicy była nieliczna. W wielu sadach zniszczono ją zabiegami przeprowadzonymi w celu zwalczania innych gatunków mszyc przed i po kwitnieniu. W wielu sadach liczniejsze jej występowanie na pniach, konarach i na młodych pędach zaobserwowano w połowie czerwca lub na początku lipca. W tym terminie producenci zaplanowali jej zwalczanie.<br><h5>Zwalczanie</h5><br>Obecnie asortyment środków polecanych do zwalczania bawełnicy korówki jest bardzo ubogi. Na liście tej znajdują się: Movento 100 SC (2,25 l/ha), Actara 25 WG (0,2 kg/ha), Mospilan 20 SP (0,2 kg/ha). Preparat Movento 100 SC może być użyty dopiero po kwitnieniu drzew, do czerwcowego opadania zawiązków. W pozostałych terminach stosować można przemiennie preparaty Actara 25 WG i Mospilan 20 SP.<br>Mając do dyspozycji tak niewiele środków całkowite wyniszczenie tej mszycy będzie bardzo trudne. Dlatego z pewnością będzie ona spotykana w sadach aż do zimy. Z uwagi na trudności w zwalczaniu bawełnicy korówki należy pamiętać o jednej zasadzie: im większa populacja, tym trudniej ją zniszczyć. Dlatego ważne jest, aby przez cały sezon wegetacji monitorować jej obecność, a po przekroczeniu progu szkodliwości zwalczać.<br>Lustracje powinno się przeprowadzać po rozpoczęciu wegetacji, systematycznie w jej trakcie oraz podczas zbioru owoców i po jego zakończeniu. Otrzymany wynik: dwa drzewa z koloniami na 50 przeglądanych jest sygnałem do rozpoczęcia zwalczania tego szkodnika. Efektywność zabiegu podnosi dodanie do cieczy użytkowej środka zwilżającego. Jedynie do preparatu Movento 100 SC nie należy dodawać zwilżacza (już go zawiera).<br>Aby skutecznie zlikwidować bawełnicę, najczęściej trzeba powtórzyć zabieg po 10–14 dniach. Wysoką jego skuteczność zapewnia też dokładne naniesienie cieczy użytkowej na drzewa, w tym pnie (fot. 3). Wyższą skuteczność zwalczania uzyskuje się w sadach, w których stosowano nawet 1000 l cieczy na 1 ha.<br>Bardzo często bawełnica rozmnaża się masowo tuż przed zbiorem owoców, kiedy nie ma już możliwości wykonania zabiegu zwalczającego. W takiej sytuacji dobrze jest wyniszczyć ją po zakończonym zbiorze owoców.<br>Zabieg wykonywany jesienią ograniczy liczebność bawełnicy korówki także wiosną następnego roku. Niektórzy sadownicy corocznie zwalczają tę mszycę po zbiorze owoców, bo przekonali się, że po zabiegu w tym terminie w następnym sezonie wegetacyjnym mają z nią mniejsze problemy. Planując zwalczanie jesienią dużą uwagę należy zwrócić, aby zabieg wykonany był w odpowiednich warunkach pogodowych. Przede wszystkim aplikacji preparatu można dokonywać w temperaturze zapewniającej dobre jego działanie. Powinna ona wynosić nie mniej niż 12–15°C. Dlatego opryskiwanie najlepiej jest wykonać jak najszybciej po zakończonym zbiorze owoców oraz spadów. W sadach, w których znajdują się kwatery jednoodmianowe dobrze jest zwalczać bawełnicę w kilku etapach. Po zakończeniu zbioru odmiany wcześniejszej (np. ‘Gala’) zastosować środek zwalczający tę mszycę i tak postępować aż do końca zbiorów. Istnieje wówczas większa szansa na zastosowanie środka w temperaturze zapewniającej dobre jego działanie.<br>Pozostaje jeszcze pytanie, jakie środki można zastosować do jesiennego zwalcza tego szkodnika? Jak już wspomniano wcześniej, asortyment insektycydów zwalczających bawełnicę korówkę jest bardzo ubogi. Z zarejestrowanych w tym okresie użyć można następujących: Actara 25 WG (0,2 kg/ha) i Mospilan 20 SP (0,2 kg/ha).<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–3 A. Maciesiak</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652941.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Aug 2016 14:25:27 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/bawelnica-korowka-jesienia-2637463</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>V Letnie Pokazy Czereśniowe</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/v-letnie-pokazy-czeresniowe-2637462</link>
			<description>Ogromne zainteresowanie uprawą czereśni w Polsce sprawiło, że V Letnie Pokazy Czereśniowe, które odbyły się 24 lipca br. były największą sadowniczą imprezą plenerową tego lata w naszym kraju. Wzięło w nich udział ponad 500 osób. Spotkanie zorganizowano w dwóch lokalizacjach na terenie gminy Rybno: w gospodarstwie Marzeny i Krzysztofa Rafalskich w Złotej (część praktyczna – fot. 1) oraz w siedzibie GP Idealsad w Kamieńszczyźnie (część teoretyczna – fot. 2). Pokazom towarzyszyła także wystawa (fot. 3), na której ponad 30 firm prezentowało ofertę dla producentów czereśni. W imieniu organizatorów V Letnich Pokazów Czereśniowych, firm: Plantpress, Leaf Media i GP Idealsad, dziękuję wszystkim sadownikom przybyłym na to spotkanie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br>Spółka Idealsad, której prezesem jest Janusz Kubiak, została założona w lutym 2005 r. i zrzesza 34 sadowników z centralnej Polski. Została utworzona w celu wspólnej sprzedaży owoców: jabłek, śliwek, wiśni, gruszek, porzeczek czarnych, aronii oraz agrestu. Najwięcej sprzedawanych jest jabłek, rocznie około 10 tys. ton. Wszystkie owoce produkowane są w gospodarstwach członków zgodnie z zasadami Integrowanej Produkcji i podlegają certyfikacji GlobalGAP. Gospodarstwo pp. Rafalskich należy do GP Idealsad i jest oddalone od jej siedziby o około 8 km. Obecnie zajmuje 15 ha, w tym na 8 ha uprawiane są jabłonie, na 2 ha czereśnie i na 1,5 ha truskawki. Państwo Rafalscy prowadzą je wspólnie z dziećmi Sławomirem, Sylwią oraz Małgorzatą i jej mężem Danielem (czyt. więcej w „MPS SAD” 7/2016).<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660929.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660929.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Pokazy praktyczne w sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660930.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660930.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Część teoretyczną imprezy zorganizowano w siedzibie GP Idealsad</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660931.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660931.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Wystawa środków produkcji</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660932.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660932.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Inż. dypl. Lubor Zelený kierujący Zakładem Genetyki i Hodowli w Instytucie Sadownictwa w Holovousach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660933.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660933.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Wojciech Pietroń z P.H.U. PUCH podczas pokazu pakowania czereśni w worki Xtend®</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660934.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660934.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Krzysztof Rafalski tłumaczył jak prowadzić młode czereśnie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660935.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660935.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Dr Halina Morgaś wyjaśniała zasady cięcia czereśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660936.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660936.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Sokół wykorzystywany do odstraszania ptaków</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h5>Rodem z Czech</h5><br>Klimat w Czechach jest podobny do tego w Polsce, dlatego dużą popularnością cieszą się u nas odmiany czereśni wyhodowane Instytucie Sadownictwa w Holovousach. Najbardziej znanymi u nas odmianami tego pochodzenia są ‘Kordia’ (przypadkowa siewka znaleziona w 1968 r.), ‘Techlovan’ i ‘Vanda’ (obie z 1973 r.).<br>Te i nowsze odmiany omówił inż. dypl. Lubor Zelený (fot. 4), kierujący Zakładem Genetyki i Hodowli w IS w Holovousach. Jednostka ta może poszczycić się wyhodowaniem ponad 30 odmian czereśni, z których wiele z powodzeniem można uprawiać w Polsce. Liczne z nich są już zarejestrowane w Czechach, inne znajdują się w trakcie tego procesu.<br>Głównymi celami hodowli czereśni są wielkość, jędrność i smak owoców, a także produktywność drzew i coroczne plonowanie. Zazwyczaj najatrakcyjniejsze są odmiany późne, dojrzewające w 7. tygodniu dojrzewania czereśni. Najwcześniejszą z omówionych przez L. Zelený’ego odmian czereśni jest ‘Adelka’ dojrzewająca w 1. tygodniu. Tuż po odmianie ‘Burlat’ dojrzewają owoce odmiany ‘Kasandra’, które są większe oraz mniej podatne na pękanie niż u ‘Burlata’ (podobnie jak owoce odmiany ‘Jacinta’). Z średniowczesnych na uwagę zasługują ‘Early Korvik’ (4. tydzień dojrzewania), której duże i smaczne owoce po dojrzeniu mogą długo utrzymać się na drzewach, ‘Sylvana’ o owocach średnio podatnych na pękanie i ‘Christiana’ (5. tydzień) o ciemnych owocach (9–10 g), odpornych na pękanie. Z późnych natomiast inż. L. Zelený zaprezentował odmiany ‘Halka’, ‘Tamara’, ‘Irena’ i ‘Vilma’, a z najnowszej hodowli kreacje HL 15 463 (‘Elza’) i HL 16 165 (‘Felicita’). Doświadczenia dowodzą, że wszystkie odmiany mogą być uprawiane na podkładkach karłowych.<br>Inż. L. Zelený zaprezentował także wyniki oceny przydatności różnych warunków przechowywania owoców czereśni: ‘Amid’, ‘Halka’, ‘Justyna’, ‘Korvik’, ‘Tamara’, ‘Kordia’ i ‘Regina’. Czereśnie były przechowywane w chłodni zwykłej, w warunkach ULO (w atmosferze zawierającej 2% O2 i 1% CO2) oraz w workach (dostępne na rynku pod markami Xtend®, Peakfresh, SayPek) zapewniających modyfikację składu atmosfery (MAP). Najlepsze wyniki osiągnięto w ostatnim przypadku (czyt. więcej w „Czereśnia”, czasopiśmie dostępnym z nr 3/2016 „MPS Sad”).<br><h5>Właściwy wybór</h5><br>Prof. dr hab. Ryszard Hołownicki z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach omówił kryteria doboru opryskiwacza do ochrony czereśni, które tworzą drzewa znacznych rozmiarów. Nadmienił, że nie ma opryskiwaczy specjalnie konstruowanych dla tego gatunku, jednak z dostępnych na rynku modeli wentylatorowych można wybrać taki, który spełni stawiane wymogi dokładnego pokrycia cieczą roboczą nawet najwyżej położonych części w koronie drzewa oraz nie będzie generował strat cieczy poprzez przedmuchiwanie koron.<br>Podczas opryskiwania drzew czereśniowych dawka cieczy użytkowej musi być na tyle wysoka, aby gwarantować równomierny rozkład środków ochrony roślin (ś.o.r.) w obrębie korony i nie przekraczać możliwości zatrzymywania kropel oraz na tyle niska, aby nie było ociekania jej z liści. Profesor poinformował, że technika opryskiwania sadów czereśniowych pod osłonami w niewielkim stopniu różni się od ochrony sadów konwencjonalnych.<br><h5>Cięcie dla „równowagi”</h5><br>Jak zaznaczyła dr Halina Morgaś z IO w Skierniewicach cięcie czereśni na podkładkach karłowych różni się od cięcia jabłoni na podkładkach tego typu. W przypadku jabłoni pożądana jest bowiem przewaga krótkopędów, a u czereśni – długopędów, których obecność zapewnia właściwe dokarmienie owoców. Cięcie czereśni wymaga zatem wiedzy i jest konieczne co roku. Polega na skracaniu pędów długich rosnących pionowo ku górze (z silną dominacją wierzchołkową), ponieważ one nie gwarantują owocowania. Podczas pokazu cięcia dr H. Morgaś poinformowała, że pędy bezpieczniej jest wyrywać niż wycinać, ponieważ takie rany lepiej się goją.<br>Czereśnie na podkładkach karłowych prelegentka polecała ciąć wiosną, przed lub po kwitnieniu, a nie po zbiorach, ponieważ termin wiosenny mniej ogranicza wzrost wegetatywny drzew niż letni. Wigor drzew słabnie z wiekiem, czego konsekwencją jest ograniczony wzrost drzew i spadek plonowania. Cięcie zatem ma pobudzać drzewa do wzrostu, który będzie wpływał na ich plonowanie.<br><h5>Dokarmianie i nawożenie bez błędów</h5><br>Łukasz Kutermach z firmy Intermag skupił się na dokarmianiu drzew czereśni po zbiorach owoców. Konieczność tego zabiegu uzasadnił wcześniejszym niż u jabłoni zarówno zawiązywaniem pąków kwiatowych, jak i kwitnieniem wiosną, często w niekorzystnych warunkach atmosferycznych. Czereśnia wykazuje silny wzrost wegetatywny, tworzy znaczną biomasę liści i pędów, a po zbiorach owoców ma jeszcze przed sobą bardzo długą wegetację. Potrzeby pokarmowe drzew rosną z wiekiem, jednak niezależnie od niego, czereśnie pobierają z gleby najwięcej potasu (młode – 100 kg/ha, 4–8-letnie – 150 kg/ha, starsze – aż 180 kg/ha).<br>W przypadku azotu drzewa w wieku poniżej 4 lat pobierają go około 70 kg/ha, 4–8-letnie – 90 kg/ha lat, a starsze – 130 kg/ha. Najniższe potrzeby czereśnie wykazują wobec fosforu (drzewa do 4 lat i starsze niż 8-letnie pobierają go około 40 kg/ha, te w wieku 4–8 lat – 60 kg/ha). Z owocami czereśni z sadu zabierane są pewne ilości składników pokarmowych (w przeliczeniu na tonę owoców: 1,2 kg azotu, 0,17 kg fosforu i wapnia, 2,5 kg potasu, 0,12 kg magnezu, 0,08 kg siarki; z mikroelementów najwięcej zabieranych jest boru i cynku).<br>Jak poinformował Ł. Kutermach tylko zdrowe i w dobrej kondycji liście warunkują prawidłowy przebieg procesów fizjologicznych po zbiorach owoców, obejmujących formowanie się pąków kwiatowych oraz przygotowanie się roślin do spoczynku zimowego. Należy przeciwdziałać przedwczesnej defoliacji. Znając ilości wynoszonych z owocami z sadu składników pokarmowych powinno się zapewnić drzewom dostępność makro- i mikroskładników. Do tego celu można użyć 5 kg/ha nawozu Plonvit Opty, który zawiera azot, fosfor, potas oraz mikroelementy. Do uzupełnienia mikroelementów Ł. Kutermach polecał dolistny zabieg Mikrokompleksem (4–5 kg/ha). Z uwagi na znaczne potrzeby czereśni w stosunku do potasu, należy ten składnik dostarczyć podczas dokarmiania pozbiorczego, tym bardziej, że jest on jesienią gromadzony w pędach i pąkach. Prelegent polecał dolistne zabiegi nawozem Kalprim (4–5 l/ha), który zawiera 400 g potasu i aminokwasy. W drugiej połowie lata i jesienią warto także pamiętać o cynku i borze, które wzmocnią pąki liściowe i kwiatowe oraz zwiększą odporność roślin na niską temperaturę zimą i wczesną wiosną (można użyć nawozu Cynko-Bor w dawce 4 kg/ha). Do nawożenia dolistnego wapniem 1–1,5 kg/ha prelegent polecał OptyCal zawierający 35% tego składnika w postaci mrówczanu wapnia, aminokwasy oraz mikroelementy. Nawóz ten zapewnia właściwe odżywienie roślin poprzez stymulację pompy auksynowo-wapniowej.<br>Andrzej Grenda z firmy Yara Poland podzielił się uwagami z bieżącego sezonu w zakresie nawożenia czereśni. Stwierdził, że podstawą w dostarczaniu składników pokarmowych do gleby powinien być wynik jej analizy. Zawartość w glebie makro- i mikroskładników przyswajalnych dla roślin określają liczby graniczne, które uwzględniają też potrzeby pokarmowe roślin. Liczby te określone są dla sadowniczej metody analizy glebowej. Doradca poleca jednak jej wykonanie metodą ogrodniczą, która w stacjach chemiczno-rolniczych jest wykonywana na życzenie klienta. Metoda sadownicza służy do oceny zawartości składników pokarmowych w kompleksie sorpcyjnym gleby (składniki są dostępne dla korzeni w późniejszym terminie), a ogrodnicza pozwala określić, które i w jakiej ilości składniki pokarmowe są dla roślin dostępne w roztworze glebowym od razu (odpowiada na pytanie ile składników pokarmowych jest dostępnych dla korzeni roślin wiosną i pozwala dopasować nawożenie doglebowe do uzyskanych wyników).<br>Według A. Grendy nawozy wieloskładnikowe powinny być stosowane posypowo wczesną wiosną w okresie nabrzmiewania pąków, ponieważ o tej porze roku bywa sucho i nawozy trudno wtedy się rozpuszczają. Zbyt późne ich zastosowanie uważa za błąd. Jak powiedział prelegent, można je rozsypać już w drugiej połowie marca i użyć do tego celu bezchlorkowego nawozu wieloskładnikowego YaraMila Complex w dawce 200–300 kg/ha.<br>W okresie kwitnienia, gdy istnieje jeszcze ryzyko wystąpienia niskiej temperatury warto zastosować KristaLeaf Fruit Controller w dawce 3 kg/ha (zawiera cynk, bor, molibden i siarkę oraz magnez i fosfor, czyli składniki, które będą wpływać na poprawę odporności kwiatów na niską temperaturę). Termin dolistnej aplikacji tego nawozu przypada na początek kwitnienia. Jego skład spełnia wymagania roślin w okresie okołokwitnieniowym, dlatego można go użyć także pod koniec kwitnienia, a nawet dwa razy do 10 dni po jego zakończeniu, co wpłynie korzystnie na liczbę komórek w zawiązkach owoców. Na początku wzrostu zawiązków owoców drzewa czereśni wykazują zwiększone potrzeby pokarmowe najpierw w stosunku do wapnia i fosforu, a później azotu i potasu.<br>Aby zapewnić te potrzeby A. Grenda sugerował posypowe użycie saletry potasowo-wapniowej Unika Calcium, jednokrotnie podczas wzrostu zawiązków lub dwukrotnie (szczególnie jest to zalecane w przypadku odmian późnych, i gdy zanosi się na znaczny plon). Dawka nawozu do aplikacji w rzędy wynosi 150–200 kg/ha. Jak powiedział A. Grenda dla odmiany ‘Burlat’ wystarczy jedna aplikacja, ale dla odmian dojrzewających w terminie tym co ‘Summit’ i później zalecane są dwie aplikacje.<br>Na czereśniach równocześnie z zawiązkami gwałtownie przyrastają liście. Do ich odżywienia polecany jest KristaLeaf Foto, który zawiera azot, fosfor, potas, magnez, siarkę, żelazo i mangan. Nawóz ten, jak poinformował A. Grenda, dobrze jest zastosować dolistnie około 3 tygodnie po kwitnieniu w dawce 3 kg/ha. Dla odmian późnych (dojrzewających w lipcu) zabieg tym nawozem można powtórzyć po 7 dniach.<br>Osłony w sadzie czereśniowym, według A. Grendy, najlepiej jest rozłożyć dopiero pod koniec maja, gdyż wcześniej ograniczą owadom zapylającym dostęp do kwiatów. Jeżeli sad będzie przykryty zbyt wcześnie, to niezbędne składniki pokarmowe trzeba będzie podać poprzez fertygację. Zdaniem prelegenta w jej prowadzeniu należy być konsekwentnym i robić to zgodnie z potrzebami roślin, na których podstawie firma Yara przygotowała program fertygacji z podziałem na tygodnie. Do fertygacji polecane są nawozy z gamy Kristalon.<br><h5>Ochronić właściwie</h5><br>Zrównoważona ochrona roślin sadowniczych, w tym czereśni, jak informował Krzysztof Dunajski z firmy Bayer, opiera się na monitoringu pojawu i liczebności szkodników oraz na korzystaniu z systemów wspomagania decyzji (np. Vademecum) przy wykonywaniu zabiegów fungicydami. Każdy zabieg chemiczny w sadzie powinien być oparty na jasnych przesłankach. Zato 50 WG to preparat zawierający trifloksystrobinę zarejestrowany w dawce 0,15 kg/ha do ochrony czereśni przed dziurkowatością liści i ich zasychaniem. Luna Experience 400 SC zawiera nową substancję aktywną – fluopyram należący do grupy SDHI oraz tebukonazol. Na czereśniach można go użyć w dawce 0,6 l/ha przeciwko brunatnej zgniliźnie drzew pestkowych. Jak poinformował K. Dunajski, oczekiwane jest rozszerzenie rejestracji tego preparatu do ochrony przeciwko szarej pleśni, drobnej plamistości liści i gorzkiej zgniliźnie owoców. Prelegent zwrócił również uwagę na pozytywny wpływ preparatu Luna Experience 400 SC na jakość przechowywanych owoców. Jest to środek mało szkodliwy dla owadów pożytecznych oraz spełnia wymogi IPO. Serenade ASO to z kolei preparat biologiczny zawierający szczep QST 713 bakterii <em>Bacillus subtilis</em>, który również oczekuje na rozszerzenie rejestracji dla gatunków pestkowych. Będzie on zarejestrowany do ochrony przed szarą pleśnią, mączniakiem prawdziwym, zgnilizną twardzikową, alternariozą oraz chorobami bakteryjnymi, co w przypadku czereśni może być korzystnym rozwiązaniem, szczególnie przez zbiorem owoców.<br>Wśród insektycydów w ofercie firmy znajduje się Envidor 240 EC, którego w dawce 0,4 l/ha można użyć po kwitnieniu czereśni do zwalczania przędziorków i pordzewiaczy (tylko raz w sezonie; karencja 21 dni). Nie wolno go stosować, gdy w sadzie znajdują się kwitnące rośliny. Do zwalczania nasionnicy trześniówki i muszki Drosophila suzukii przeznaczony jest preparat Calypso 480 SC (karencja 14 dni) oraz Movento 100 SC (karencji  21 dni), który można wykorzystać do zwalczania mszyc, nasionnicy trześniówki oraz przędziorków.<br>K. Dunajski zwrócił także uwagę na podrabiane ś.o.r., które są zaopatrzone w etykietę wypisaną cyrylicą, co sugerowałoby pochodzenie produktu zza wschodniej granicy. Jest to mylne, ponieważ często jest to produkt polskiej produkcji i zazwyczaj nie zawiera tego, co sugerowałby napis na etykiecie.<br><h5>Nawadnianie czereśni</h5><br>Bez umożliwienia drzewom dostępu do wody trudno mówić o wyprodukowaniu czereśni, zapewnieniu ich jakości i wysokich plonach – powiedział Jarosław Kopeć z firmy Milex. Omówił nawadnianie kropelkowe jako rozwiązanie dostosowane do potrzeb klientów, gwarantujące niskie koszty eksploatacji oraz zapewniające zrównoważoną produkcję. Polecał linie i taś­my kroplujące produkowane przez firmę Rivulis. Linie bez kompensacji ciśnienia zalecane są na tereny równe i do wszystkich upraw. Są odporne na promienie UV i chemikalia. Rozstaw emiterów zaczyna się od już od 15 cm, a średnica wewnętrzna jest taka sama na całej długości. Linia Rivulis D2000 to kolejna linia bez kompensacji ciśnienia. Rivulis Hydro PC z kompensacją ciśnienia polecana jest na długie odcinki, na tereny nierówne i na pochyłości. Emitery na tej linii są wyposażone w uszczelkę, która pozwala na utrzymanie ciśnienia na całej długości w zakresie 0,8–3,5 barów. Rivulis D 500 to linia z kompensacją ciśnienia, spłaszczona na przekroju z ciśnieniem 0,5–3,5 barów. Taśma kroplująca T-Tape zamiast otworów emitujących ma szczelinę i również może być wykorzystana do nawadniania czereśni. Zabieg ten przy wykorzystaniu linii kroplujących zapewnia niskie zużycie energii dzięki zastosowaniu systemów o niskim ciśnieniu wody, dużą równomierność jej rozprowadzania, łatwość automatyzacji, oszczędność zużycia nawozów (niskie straty), suche liście, możliwość dostarczenia składników pokarmowych zgodnie z wymaganiami stadium rozwojowego, łatwy dostęp do uprawy dzięki suchej glebie w międzyrzędziach, dostarczanie wody i składników pokarmowych bezpośrednio do strefy korzeniowej, oszczędność wody nawet 50%.<br><h5>Opóźnić sprzedaż i zachować jakość</h5><br>Wojciech Pietroń z P.H.U. Puch autoryzowany przedstawiciel izraelskiej firmy Xtend®, która produkuje opakowania zbiorcze, detaliczne i typu flow pack, poinformował, że czereśnie przeznaczone do długotrwałego przechowywania powinny być zebrane w odpowiednim terminie i po zbiorze jak najszybciej schłodzone do temperatury 4–5°C. Według W. Pietronia, wysoką efektywność schładzania tych owoców wykazuje zimna woda. Inne metody to komora chłodnicza (zbyt mało efektywne), schładzanie szokowe i chłodzenie próżniowe (dość drogie). Worki Xtend® umożliwiają przechowywanie czereśni w temperaturze powietrza 0–1°C do 60 dni i przez 4 dni w temperaturze około 10°C. Prelegent przeprowadził praktyczny pokaz pakowania czereśni w worki Xtend® (fot. 5) zaznaczając, że dobre efekty przechowywania w nich zapewni wcześniejsze schłodzenie owoców. W workach Xtend® samoczynnie ustala się równowaga pomiędzy stężeniem tlenu i dwutlenku węgla w atmosferze, co umożliwia utrzymanie jakości owoców.<br><h5>W sadzie</h5><br>Podczas wizyty w sadzie Krzysztof Rafalski (fot. 6) omówił sposób prowadzenia czereśni ‘Grace Star’ posadzonych w 2015 r. Polega on na eliminacji pędów konkurujących z przewodnikiem. Dr Halina Morgaś przeprowadziła pokaz cięcia i odpowiadała na pytania uczestników pokazów (fot. 7). W sadzie zainteresowanie wzbudził także sokół (fot. 8), którego z powodzeniem można wykorzystać do odstraszania ptaków uszkadzających owoce.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–8 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652939.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Aug 2016 14:24:33 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/v-letnie-pokazy-czeresniowe-2637462</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przed zapełnieniem komór</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przed-zapelnieniem-komor-2637461</link>
			<description>Czynności związane z przygotowaniem owoców do przechowywania powinny być poprzedzone starannym oczyszczeniem i zdezynfekowaniem pojemników, z którymi produkty będą wnoszone do magazynów na czas składowania. Jest to szczególnie ważne w przypadku ponownego wykorzystywania pojemników. Spośród profesjonalnych środków ochrony roślin, zaledwie jeden przeznaczony jest obecnie do tego celu. Dlatego wielu rolników z pewnością sięgnie po produkty alternatywne, wykorzystywane w przemyśle spożywczym i przetwórczym do mycia oraz dezynfekcji. Dokonując wyboru uwzględnić należy nie tylko przydatność danego preparatu do traktowania opakowań z poszczególnych materiałów, w tym organicznych (drewnianych), ale także i to, aby były to specyfiki bezwonne, a przede wszystkim dopuszczone do mycia przedmiotów mających kontakt z produktami spożywczymi.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><h5>Czyszczenie</h5><br>Skrzyniopalety łatwo ulegają zanieczyszczeniu – podczas zbioru owoców wiatr nawiewa do nich liście i inne organiczne fragmenty roślin, w czasie transportu do chłodni, np. po polnej drodze, skrzynie i zgromadzone w nich owoce ulegają zakurzeniu. Dodatkowo, podczas przechowywania jabłka niektórych odmian wytwarzają na powierzchni warstwę wosku, który w kontakcie ze ściankami skrzyni, dość trwale ją zanieczyszcza. Po zakończeniu sezonu przechowalniczego opróżnione skrzynie są zazwyczaj składowane poza budynkami chłodniczymi „pod chmurką” (fot. 1) lub w przewiewnych wiatach. Niezależnie od miejsca ich złożenia, ulegają one naturalnemu zanieczyszczeniu. Nasuwa się zatem pytanie, czy pojemniki wykorzystywane do przechowywania jabłek i innych owoców czyścić bezpośrednio po opróżnieniu czy przed ich ponownym zapełnieniem? Aby dwa razy nie wykonywać tej samej czynności, lepiej jest skrzynie czyścić przed włożeniem do nich towaru. Wyjątek stanowią te, w których zalegają zgniłe części roślinne. Takie, muszą być dokładnie umyte przed odstawieniem do magazynu opakowań.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660919.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660919.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Skrzyniopalety można przechowywać w sadzie lub w pobliżu obiektów chłodniczych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660920.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660920.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Skrzyniopalety można przechowywać w sadzie lub w pobliżu obiektów chłodniczych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660921.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660921.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Skrzyniopaleta z tworzywa sztucznego przed włożeniem jabłek wymaga umycia,…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660922.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660922.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. …np. za pomocą myjki wysokociśnieniowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660923.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660923.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660924.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660924.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4b. Myjka ze skrzynią we wnętrzu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660925.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660925.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Automatyczna myjka skrzyniopalet na linii do sortowania jabłek GeoSort</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660926.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660926.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Urządzenie do sprawdzania szczelności komór chłodniczych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660927.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660927.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Urządzenia pomiarowe do badania stężenia gazów w atmosferze komory chłodniczej wymagają corocznej kalibracji</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660928.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660928.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Skrzyniopalety, niezależnie od rodzaju (drewniane i z tworzywa sztucznego) wymagają odpowiedniego przygotowania przed umieszczeniem w nich owoców. Drewniane warto wywieźć z zamykanych magazynów na zewnątrz budynków i oczyścić z liści czy pędów. Powinno się je przy okazji umyć gorącą lub zimną wodą za pomocą myjki ciśnieniowej.<br>W przypadku skrzyniopalet z tworzywa sztucznego (o ażurowych, litych bądź szczelinowych ścianach i podłodze, w tym typu Big-Box) mycie może być koniecznością, z uwagi na łatwość przylegania zanieczyszczeń do powierzchni skrzyń (wosk z jabłek, kurz, suche liście, fot. 2). Tu również można użyć myjki ciśnieniowej  (fot. 3), a nawet detergentu np. wykorzystywanego w gospodarstwie domowym (dopuszczonego do styczności urządzeń mytych z żywnością) czy przemyśle spożywczym. Następnie należy spłukać pojemnik wodą. Do mycia (w układzie zamkniętym) pojemników z tworzyw sztucznych wykorzystać można preparaty np. z serii Polana – K100 lub 914, natomiast w układzie otwartym te z serii o symbolach: A20 chloral (mycie pianowe z dezynfekcją), A10p czy K100p (mycie pianowe). Do ręcznego lub mechanicznego mycia i odtłuszczania użyć można produktu Polana N50. W przemyśle spożywczym, w myjkach automatycznych wykorzystywany może być również m.in. Prosan A.<br>We wszystkich przypadkach należy unikać kontaktu roztworu z przechowywanymi produktami pochodzenia roślinnego. Zalecane jest, na wszelki wypadek, dokładne spłukanie kontenerów i ich osuszenie. Wybierając produkt, należy zwrócić uwagę, czy jest to preparat kwaśny, alkaliczny czy obojętny, aby nie uszkodzić pojemnika przechowalniczego. Komponentem niektórych z tych preparatów jest także inhibitor korozji, gwarantujący bezpieczeństwo dla metalowych elementów skrzyniopalet lub złączy. Jedynym zarejestrowanym profesjonalnym środkiem ochrony roślin, który wykorzystać można do oczyszczenia i przede wszystkim zdezynfekowania skrzyń przechowalniczych jest Menno Florades 90 SL. Jego substancją aktywną jest kwas benzoesowy, który ma właściwości wiruso-, bakterio- i grzybobójcze. Podczas traktowania tym środkiem pojemników do przechowywania należy unikać bezpośredniego jego kontaktu z produktami roślinnymi.<br>Wykluczam sytuację składowania produktów roślinnych do bezpośredniego spożycia w brudnych skrzyniopaletach, doprowadzić to bowiem może do trwałych zanieczyszczeń przetrzymywanych w nich owoców, które staną się nieatrakcyjne handlowo, a nawet do rozwinięcia się na nich patogenów.<br>Polana DEKSON i Polana DEKSON Baza (roztwór kwasu nadoctowego, nadtlenku wodoru i kwasu octowego) to preparaty przeznaczone m.in. do dezynfekcji pomieszczeń produkcyjnych i magazynowych w ogrodnictwie. Działają bakterio-, grzybo- i wirusobójczo, nie pienią się, nie wymagają spłukiwania i łatwo ulegają biodegradacji. Są skuteczne w nis­kim stężeniu 0,5%. Roztwór roboczy może być agresywny dla powierzchni z metali szlachetnych, szkła, ceramiki i tworzyw sztucznych. Służą do nanoszenia przy pomocy urządzeń natryskowych.<br>Do mycia pojemników, podłóg i ścian, m.in. w zakładach przemysłu spożywczego, przeznaczony jest preparat Polana N50. Jest to mieszanina związków powierzchniowo czynnych, sekwestrantów i deflokulantów, która usuwa białka i tłuszcze pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz zmiękcza wodę. Środek ten nie jest agresywny w stosunku do metali szlachetnych, szkła, ceramiki, tworzyw sztucznych i gumy. Zalecane stężenie przy powierzchniach słabo zabrudzonych wynosi 1–2%, a silnie zabrudzonych 3–5%. Do mycia i dezynfekcji ścian i podłóg w komorach chłodniczych i sortowni można użyć także perhydrolu. Działa on destrukcyjnie na tkanki żywe, dlatego podczas jego aplikacji np. z użyciem myjki ciśnieniowej należy uważać, aby nie narazić skóry na uszkodzenie.<br><h3>Myjki</h3><br>Ręczne mycie skrzyniopalet nie zawsze jest w pełni skuteczne, nawet za pomocą lanc wysokociśnieniowych trudno bowiem czasami usunąć zabrudzenia. Czasowe odmoknięcie pojemnika (tj. zanurzenie w aktywnej cieczy) i następcze mycie bywa dużo bardziej efektywne. Na rynku dostępne są takie specjalne urządzenia do mycia skrzyniopalet, np. myjka do skrzyniopalet firmy BURG (fot. 4). Maszyna ta składa się z automatycznego podajnika brudnych skrzyń, komory myjącej wyposażonej w spryskiwacze myjące skrzynię z zewnątrz, głowicę myjącą wnętrze skrzyni oraz mechanizmu obracającego ją o 180°. Komora myjąca na wejściu i wyjściu skrzyń ma wodoodporne, automatycznie opuszczane i podnoszone ekrany. Za komorą myjącą znajduje się platforma, z której odbierane są czyste skrzynie. Jest ona wyposażona w chwytak piętrujący umyte pojemniki, tak aby nie trzeba było za każdym razem odbierać pojedynczej umytej skrzyni. Omawiana maszyna może pracować niezależnie lub być skonfigurowana z linią sortowniczą, tak aby skrzynie bezpośrednio po rozładunku owoców trafiały do czyszczenia, bez konieczności przewożenia ich wózkiem widłowym. Automat rozładunku wodnego podaje wtedy skrzynie na podajnik maszyny myjącej, a ta automatycznie rozpoczyna proces mycia.<br>Wysokociśnieniowe urządzenie do mycia skrzyniopalet po rozładunku ma w ofercie także firma Sorter oraz Szugajew Agri (fot. 5). Opróżniona skrzynia dostarczana jest za pomocą systemu przenośników do urządzenia myjącego. Nieczystości spłukiwane są ze wszystkich jej powierzchni jednocześnie poprzez natrysk wody o wysokim ciśnieniu przez dysze wodne. W ciągu godziny można w tym urządzeniu oczyścić 30 skrzyń. Proces oczyszczania można wspomóc wykorzystując dodatkową maszynę usuwającą nieczystości ze spodu skrzyniopalety (zewnętrznej powierzchni), w której także wykorzystuje się dysze i pompy o wysokim ciśnieniu na wyjściu. Korpusy obu myjek wykonane są ze stali nierdzewnej oraz tworzyw gwarantujących długą trwałość.<br><h5>W przypadku skrzyń drewnianych</h5><br>wielu sadowników praktykuje pozostawienie ich na zewnątrz chłodni przed zbiorem, aby nieco nawilgły, co podczas pracy urządzeń chłodniczych w początkowym okresie przechowywania zapewni wilgotność w atmosferze i nie będzie narażać przetrzymywanych w nich jabłek na wysuszenie.<br><h5>Urządzenia chłodnicze</h5><br>Jak wszystkie inne także i one wymagają przeglądu. Chociaż pracowały przez kilka miesięcy bez usterek, to nie oznacza, że nie wymagają skontrolowania, najlepiej przez firmę serwisową.<br>Samodzielnie można sprawdzić szczelność komór i ewentualnie zlikwidować nieszczelności. Nadaje się do tego celu np. poliuretanowy, elastyczny klej przeznaczony do uszczelniania i wykonywania spoin odpornych na wibracje i dylatacji poziomych w posadzkach przemysłowych. Po poprawie uszczelnienia (oznaczonych miejsc) ponownie należy wykonać test szczelności. Można zlecić przeprowadzenie go firmie specjalizującej się w uszczelnianiu komór chłodniczych lub wykonać go samodzielnie przy użyciu specjalnego urządzenia (fot. 6) lub rurki wygiętej w kształcie litery U i napełnionej wodą, której jeden z końców musi znajdować się we wnętrzu badanej komory. Woda w rurce umożliwia śledzenie zmian ciśnienia w obrębie zamkniętej komory poprzez przesunięcie się poziomu płynu (w stosunku do podziałki na niej lub przymocowanej do niej linijki). Z komory poddanej badaniu wcześniej należało wypompować część powietrza np. odkurzaczem przez zawór w drzwiach, aby powstało podciśnienie. Jeżeli słupek wody przesunie się nieznacznie, oznacza, to, że komora jest szczelna i bez obaw można w niej składować owoce lub warzywa. Jeżeli przesunie się znacznie, to należy zlokalizować i zlikwidować nieszczelność.<br>Kalibracji przed sezonem wymagają także urządzenia pomiarowe do badania stężenia gazów w atmosferze komory chłodniczej (fot. 7). Czynność tę najlepiej jest powierzyć producentowi lub wskazanemu serwisantowi. Jest ważne, aby podczas pomiarów kontrolnych w trakcie przechowywania owoców urządzenia te wskazywały odczyty prawidłowo.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–3, 5–7 A. Łukawska</li><br><li>fot. 4 materiały prasowe firmy „Rewera”</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652937.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Aug 2016 12:23:19 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przed-zapelnieniem-komor-2637461</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Murarka w sadzie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/murarka-w-sadzie-2637479</link>
			<description>W ostatnich latach murarka ogrodowa (fot. 1) staje się coraz bardziej popularnym owadem zapylającym w sadach. Jest to dzika pszczoła żyjąca samotnie, która, używając gliny, buduje gniazda w naturalnych otworach: pustych łodygach roślin zielnych, spróchniałych pniach czy szczelinach drewnianych belek.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661047.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661047.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Dorosłe osobniki murarki ogrodowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661048.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661048.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Podczas kwitnienia drzew owocowych zwykle kwitną też chwasty w pasach murawy w międzyrzędziach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661049.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661049.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Rurka trzcinowa z kokonami murarki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661050.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661050.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Pędy i gałęzie drzew w pobliżu domku dla murarek są zazwyczaj ubrudzone gliną</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661051.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661051.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Rurki trzcinowe dobrze jest powiązać w pęczki gumkami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661052.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661052.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Wyloty rurek trzcinowych powinny być zabezpieczone siatką o małych oczkach przed ptakami i gryzoniami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661053.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661053.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Rurki trzcinowe dla murarek w skrzynkach na owoce zabezpieczone przed zamakaniem podczas deszczu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661054.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661054.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Panel z formatek dla murarki ogrodowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661055.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661055.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Panel z formatek umieszczony w skrzynkach na owoce i ustabilizowany drewnianym palem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661056.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661056.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. Różne typy domków dla murarki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Nie tylko podczas kwitnienia</h5><br>Od przebiegu kwitnienia zależy wielkość i jakość plonu. W tym czasie należy ograniczyć wykonywanie zabiegów chemicznych do niezbędnego minimum z uwagi na obecność na kwiatach owadów zapylających. Jeżeli konieczne jest wykonanie zabiegu fungicydem, to należy wybrać preparat o najkrótszym okresie prewencji i zabieg przeprowadzić dopiero po oblocie owadów zapylających, w godzinach wieczornych i nocnych. Z insektycydów w tym okresie należy w ogóle zrezygnować. Po kwitnieniu roślin sadowniczych, zanim przeprowadzony będzie zabieg ochrony, dobrze jest najpierw skosić murawę w międzyrzędziach z kwitnącymi chwastami, np. mniszkiem (fot. 2), aby ograniczyć w tym czasie liczbę owadów zapylających przebywających w sadzie lub na plantacji. W okresie kwitnienia roślin sadowniczych i chwastów należy również zrezygnować z zabiegów herbicydami.<br><h5>Wiosenna aktywność</h5><br>Murarka ogrodowa zimuje w postaci owadów dorosłych w kokonach znajdujących się w komorach lęgowych w gnieździe (fot. 3). Wiosną najpierw pojawiają się samce, które wychodzą z ostatnich kokonów zbudowanych przez samice w ubiegłym roku (z jaj niezapłodnionych). Kilka dni po nich pojawiają się samice. Po kopulacji młode samice zaczynają zakładać gniazda. Owady żyją 7–8 tygodni, czyli zazwyczaj do końca czerwca.<br>Murarka bytująca w środowisku naturalnym opuszcza kokony zazwyczaj na początku kwietnia. Natomiast gdy są one zabezpieczane przez sadownika na zimę, to można umieścić je w sadzie nieco później, tuż przed kwitnieniem roślin, aby owady nie odleciały z sadu w poszukiwaniu pokarmu lub miejsc na zakładanie gniazd.<br>Gatunek ten jest przystosowany do bytowania w środowisku naturalnym i w zasadzie nie wymaga szczególnej opieki, ponad bezpieczną dla niego ochroną chemiczną roślin, które odwiedza w trakcie ich kwitnienia. Samice murarki, budując gniazda, zbierają pyłek i nektar kwiatów zazwyczaj do 300 m od gniazda. Muszą wykonać wiele lotów, aby zebrać odpowiednią ilość pyłku i nektaru dla zapewnienia pożywienia larwom wylęgającym się z jaj. Zbierają one pyłek na włoski stanowiące szczotkę brzuszną znajdującą się na odwłoku, a nie jak pszczoła miodna do „koszyczków” na tylnych odnóżach. Zatem im bliżej jest pożytek, tym lepiej. Jedna samica składa od kilku do kilkunastu jaj, każde w osobnej komorze lęgowej (kolejne oddzielone są od siebie ścianą z gliny). Samice składają mniej jaj, gdy warunki pogodowe są niesprzyjające, jest chłodno lub wilgotno.<br><h5>Rozwój</h5><br>Zanim murarka zacznie składać jaja, musi odpowiednio przygotować pierwszą ściankę z gliny, następnie gromadzi pokarm dla larwy (ok. 200 mg), składa jajo i zasklepia ścianką z gliny. Czynność tę powtarza do zapełnienia wybranej rurki z trzciny, łodygi chwastów lub szczeliny. O intensywności pracy murarki świadczą ubrudzone gliną gałęzie i pędy drzew w pobliżu gniazda (fot. 4). Latem rozwijają się larwy, które odżywiają się zgromadzonym w komorach lęgowych pokarmem. Ich rozwój kończy się we wrześniu. Wówczas następuje przepoczwarczenie. Owady dorosłe pozostają w kokonach na zimę. Z uwagi na rozwój larw i przepoczwarczenie nie należy gniazd murarki narażać na wstrząsy i przestawiać do momentu zakończenia się rozwoju owadów.<br><h5>Hodowla</h5><br>Murarka ogrodowa jest gatunkiem łatwym w hodowli, ponieważ wystarczy zapewnić jej miejsce do zakładania gniazd, a samice nie będą szukały odpowiednich stanowisk naturalnych. Wystarczy umieścić w sadzie rurki z trzciny pospolitej o długości ok. 20 cm i średnicy ok. 8 mm. Jeżeli będzie ona mniejsza w populacji będzie więcej samców (które nie zapylają kwiatów) niż samic. Rurki z trzciny należy powiązać w pęczki (dobrze sprawdzają się gumki recepturki; fot. 5) i umieścić w skrzyni, najlepiej drewnianej, na sztywno, tak aby z jednej strony nie było do nich dostępu. Otwory od strony wlotu dobrze jest zabezpieczyć siatką o drobnych oczkach (fot. 6), aby ptaki drapieżne nie wydziobywały kokonów lub drobne gryzonie nie dokonały szkód w gniazdach. Od góry skrzynia z rurkami trzcinowymi powinna być zabezpieczona przed zaciekaniem deszczu. Dobrze jest także umieścić ją na podstawie, aby nie zamakała od gleby. Domki dla murarki powinny być postawione wlotem na południe.<br>Pęczki z trzciny mogą być też umieszczane w skrzynkach na owoce i zabezpieczone od góry przed deszczem (fot. 7).<br>Na rynku pojawiły się gotowe rozwiązania, tzw. formatki lub gniazda do hodowli murarki ogrodowej wykonane z twardego styroduru (fot. 8), które znajdują się w ofercie PROCAM Polska. Jeden panel składa się 21 formatek, które po ułożeniu jedna na drugiej dają 780 otworów o średnicy 8–9 mm, czyli spełniających wymagania murarki. Panel ma wysokość 45 cm, szerokość 60 cm i głębokość 20 cm. Formatki są przygotowane tak, że otwory wejściowe znajdują się tylko z jednej jego strony. Z trzech stron panel ma po ułożeniu lite ściany.<br>Aby formatki nie zmieniały miejsca, są zabezpieczone pasami z folii. Gotowy panel wystarczy umieścić w drewnianej skrzyni i zabezpieczonej daszkiem przed zamakaniem podczas deszczu oraz siatką przed zniszczeniem przez ptaki drapieżne. Zaletą formatek jest trwałość, możliwość wielokrotnego użycia, wodoodporność i łatwość wyjmowania kokonów. Panel można także umieścić w skrzynkach na owoce na podstawie zabezpieczającej przed zamakaniem od gleby oraz ustabilizować, np. przymocować do drewnianego palika wbitego w glebę (fot. 9).<br>Późną jesienią pasy foliowe obejmujące formatki należy rozciąć celem ich rozłożenia i wydobycia kokonów murarki, które wystarczy zsunąć do pojemnika z wentylacją, w którym będą przechowywane zimą.<br>Godowe domki gniazdowe różnej wielkości i zasiedlone murarkami, dostarcza firma Sumi Agro Poland (SAP). Od kilku lat prowadzi ona także akcję edukacyjną promującą i ukazującą w praktyce zasady budowania populacji owadów zapylających. W ten sposób SAP zachęca rolników, w tym sadowników, do hodowli murarek na bazie dostarczonych gniazd.<br><h5>Wyjmowanie kokonów</h5><br>Pasożyty mogą skutecznie ograniczyć populację murarki. Są to złotlinka ognista i szmeronia. Oba owady składają jaja w komorach lęgowych murarki. Larwy pasożytów wylęgają się wcześniej niż murarki i konsumują zarówno larwę gospodarza, jak i przeznaczony dla niej pokarm. Gdy murarki są w sadzie pozostawione bez kontroli i opieki, może się zdarzyć, że po kilku sezonach zamiast nich w gnieździe będą tylko ich pasożyty. Aby temu zapobiec, zalecane jest wydobywanie kokonów murarki z gniazd. Wówczas można dokonać selekcji, czyli pozostawić te o właściwym kształcie i zdrowe. A niewykształcone prawidłowo, z objawami pleśnienia i z larwą pasożyta, spalić.<br>Wydobywanie kokonów z rurek trzcinowych jest dość żmudnym zajęciem. Być może formatki okażą się dobrym rozwiązaniem. Chociaż w sytuacji, gdy znajdują się one w pobliżu domków wypełnionych rurkami trzciny pospolitej, samice wybiorą do zakładania gniazd naturalne rozwiązanie. W moim odczuciu każdy rodzaj materiału na gniazda dla murarki ogrodowej jest korzystny, gdyż powoduje, że są one w sadzie i mogą, zbierając pyłek i nektar, zapylać kwiaty roślin sadowniczych, które przecież tego wymagają.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1 J. Klepacz-Baniak</li><br><li>fot. 2–9 A. Łukawska</li><br><li>fot. 10 M. Strużyk</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652971.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 10:07:31 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/murarka-w-sadzie-2637479</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Choroby bakteryjne</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/choroby-bakteryjne-2637478</link>
			<description>Przez cały rok drzewa owocowe są narażone na infekcje różnych patogenów. Jednymi z nich są bakterie, które w niektóre lata bywają groźne i trudno jest przed dokonywanymi przez nie infekcjami ochronić rośliny. Bakterie infekują głównie w czasie kwitnienia drzew owocowych. Jeżeli proces chorobotwórczy kończy się na etapie porażenia kwiatów i nie prowadzi do konsekwencji innych niż ograniczenie zawiązania owoców, to sytuacja nie jest groźna. Gorzej, gdy od kwiatów zaczyna się dalszy przebieg chorobotwórczy, sięgający nawet do drewna. Prowadzi on bowiem do osłabienia lub nawet zamierania drzew, zwłaszcza młodych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661039.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661039.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Zawiązek gruszy porażony przez Erwinia amylovora</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661040.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661040.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Zaraza ogniowa – owoc z wodnistymi zmianami miąższu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661041.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661041.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Chora tkanka wyraźnie odcięta od zdrowej – charakterystyczny objaw porażenia zarazą ogniową</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661042.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661042.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Jabłoń silnie porażona zarazą ogniową</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661043.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661043.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5a. Objawy raka bakteryjnego na gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661044.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661044.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5b. Objawy raka bakteryjnego na jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661045.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661045.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Dziurkowatość liści na wiśni na skutek porażenia rakiem bakteryjnym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661046.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661046.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Objawy raka bakteryjnego na pniu moreli</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Chorobami roślin sadowniczych, które zaczynają się w okresie kwitnienia i mają różny przebieg w dalszej części sezonu są zaraza ogniowa i rak bakteryjny.<br><h5>Zaraza ogniowa</h5><br>Jej sprawcą jest bakteria <em>Erwinia amylovora</em>. Jest to jedna z najgroźniejszych chorób jabłoni i gruszy. U drzew pestkowych notowana jest rzadko. Wśród roślin dziko rosnących i ozdobnych może rozwinąć się na głogach, jarzębinach, irgach, ognikach oraz na pigwie wielkoowocowej. Gatunki te są ważnym ogniwem w przebiegu infekcyjności bakterii.<br>Patogen rozwija się tylko w żywych tkankach porażonych roślin, nie ma zdolności namnażania się na tkankach już zamarłych. Zimuje w porażonych pędach roślin. Wiosną dokonuje infekcji kwiatów, które bardzo szybko brunatnieją i zamierają, a pozostając na drzewie stanowią źródło kolejnych infekcji. W dalszej części sezonu porażeniu ulegają zawiązki owoców, które stają się ciemnobrunatne i marszczą się, ale pozostają na drzewie (fot. 1). W przypadku infekcji wyrośniętych owoców, porażone tkanki brunatnieją i gniją lub pojawiają się na nich wodniste zmiany (fot. 2). Na chorych owocach gruszy, w warunkach wysokiej wilgotności pojawiają się szarobiałe krople wycieku bakteryjnego. Z zakażonych owoców bakterie przenikają do krótkopędów, pędów i gałęzi, na których podczas rozwoju infekcji powstają klinowate, zagłębione nekrozy, oddzielone wyraźnie od zdrowej tkanki (fot. 3). Pędy powyżej zainfekowanego miejsca zamierają. Najmłodsze wyginają się na kształt pastorału (fot. 4), liście na pędach zamierają i zasychają, ale pozostają na drzewie. Porażone części lub całe drzewa wyglądają jakby były spalone. Bakterie rozwijają się wewnątrz tkanek drzew i przenoszone są z sokami i wodą w wiązkach sitowo-naczyniowych.<br>Drogą infekcji kwiatów są miodniki, na liściach zaś szparki, przetchlinki oraz wszelkie uszkodzenia tkanek. Bakterie bardzo szybko namnażają się w warunkach wysokiej wilgotności i w temperaturze 20–24°C. Brak wody oraz silna operacja słoneczna ograniczają infekcyjność patogenu i rozwój choroby. Bakterie mogą być przenoszone z deszczem, z prądami powietrza, na ciele owadów i ptaków.<br><em>E. amylovora</em> jest szczególnie niebezpieczna dla szkółek i młodych nasadzeń, dlatego nie należy zakładać tych upraw w pobliżu chorych drzew i krzewów. Odmianami jabłoni szczególnie wrażliwymi na zarazę ogniową są ‘Idared’ i ‘Gloster’, natomiast gruszy – ‘Komisówka’ i ‘General Leclerc’.<br>W profilaktyce niezwykle ważne są częste lustracje nasadzeń pod kątem objawów zarazy ogniowej, aby jak najwcześniej wykryć jej pierwsze symptomy. Wówczas, przy szybkiej interwencji, można liczyć na powodzenie ochrony. Z sadu, w którym stwierdzono objawy zarazy ogniowej na drzewach, należy usuwać te najbardziej porażone. W przypadku słabszej infekcji należy wycinać i palić pojedyncze pędy (z zapasem kilkudziesięciu centymetrów). Częstej obserwacji należy poddawać drzewa bezpośrednio sąsiadujące z tymi usuniętymi lub przyciętymi. Możliwe jest bowiem występowanie patogenu w formie latentnej. Rany po wycięciu porażonych pędów należy koniecznie zabezpieczyć emulsją z dodatkiem 2% fungicydu miedziowego, natomiast narzędzia używane do pielęgnacji odkażać w 70% etanolu, denaturacie lub w 10% roztworze podchlorynu sodu. Niewskazane jest rozdrabnianie wyciętych pędów, zwłaszcza po deszczu, gdyż w ten sposób można rozprzestrzenić chorobę na dużym obszarze.<br>Ochronę jabłoni przed zarazą ogniową należy rozpocząć już w okresie nabrzmiewania pąków przy użyciu preparatu Plantivax, który uruchomia naturalne mechanizmy obronne roślin, co czyni je bardziej odpornymi na infekcje chorobotwórcze. Polega to na pobudzeniu roślin do wytwarzania białek odpornościowych (fitoaleksyn) oraz wzmacnianiu procesu lignifikacji ścian komórkowych. Plantivax jest przeznaczony do zabiegów zapobiegawczych, a stosowany nalistnie wykazuje działanie systemiczne.<br>Do czynności zapobiegających chorobie należy cotygodniowy monitoring stanu zdrowotnego drzew, który należy kontynuować przez cały sezon. Na początku i w pełni kwitnienia, zwłaszcza w rejonach zagrożonych zarazą ogniową, ale nie tylko, należy wykonać zabieg jednym z preparatów miedziowych: Miedzian 50 WP, Miedzian Extra 350 SC, Neoram 37,5 WG. Dodatkowo można ponownie użyć preparatów Plantivax lub Regalis® Plus 10 WG. Działanie ostatniego z wymienionych pobudza odporność roślin poprzez stymulację produkcji fitoaleksyn i w efekcie zapobiega wtórnym infekcjom E. amylovora. W sezonach o znacznym zagrożeniu zarazą ogniową kolejne zabiegi polecane są pod koniec kwitnienia. Wówczas także można użyć środków Plantivax lub Regalis® Plus 10 WG (w okresie formowania się i wzrostu zawiązków, potem owoców – do połowy ich końcowej wielkości). Typowymi zabiegami zabezpieczającymi przed infekcjami E. amylovora są dwu- lub trzykrotne opryskania drzew preparatami miedziowymi: Miedzian 50 WG lub Miedzian Extra 350 SC, zwłaszcza w rejonach zagrożonych chorobą. W drugiej połowie lata, po gradobiciu lub wichurze uszkadzającej drzewa także należy użyć Miedzianu 50 WG lub Miedzianu Extra 350 SC. Po zbiorze jabłek drzewa dobrze jest opryskiwać preparatem Neoram 37,5 WG.<br>W przypadku gruszy, w okresie nabrzmiewania pąków, należy zastosować jeden z preparatów miedziowych: Cuproxat 345 SC, Funguran-OH 50 WP, Neoram 37,5 WG. Przed kwitnieniem można użyć preparatu Plantivax, a na początku i w pełni kwitnienia ponownie zalecane jest wykonanie zabiegów preparatami miedziowymi (Cuproxat 345 SC, Funguran-OH 50 WP, Kocide 2000 35 WG, Miedzian 50 WP, Miedzian Extra 350 SC, Neoram 37,5 WG). W celu wzmożenia procesów odpornościowych w roślinach można użyć środka Plantivax lub (na odpowiedzialność użytkownika) regulatora wzrostu Regalis® Plus 10 WG. W okresie wzrostu zawiązków wykonuje się zabiegi z użyciem jednego z preparatów miedziowych: Cuproxat 345 SC, Funguran-OH 50 WP, Miedzian 50 WP, Miedzian Extra 350 SC, Neoram 37,5 WG, kontynuując cotygodniowe lustracje stanu zdrowotnego drzew. Po zbiorze owoców drzewa należy opryskać jednym z środków miedziowych: Cuproxat 345 SC lub Funguran-OH 50 WP.<br>W szkółkach porażony materiał należy zniszczyć i spalić.<br><h5>Rak bakteryjny drzew owocowych</h5><br>Sprawcą tej choroby (fot. 5) jest bakteria <em>Pseudomonas syringae </em>pv.<em> syringae</em> oraz <em>P. s. </em>pv.<em> morsprunorum</em>. To znany patogen będący często powodem zamierania drzew owocowych: czereśni i wiśni, moreli, brzoskwiń, rzadziej jabłoni oraz grusz.<br>U czereśni i wiśni objawy porażenia rakiem bakteryjnym występują na wszystkich nadziemnych organach drzew. Pierwsze widoczne są już wiosną, kiedy zainfekowane kwiaty brunatnieją i zamierają. Bakterie z kwiatów przemieszczają się następnie do krótkopędów, pędów i gałęzi, na których tworzą się wycieki bursztynowej gumy. Owoce na porażonych drzewach pokrywają się brunatnymi, prawie czarnymi plamami, które mogą być widoczne już na zielonych zawiązkach, jeśli w tym okresie notuje się dużą ilość opadów. Na liściach tworzą się wodniste, żółknące przebarwienia, w obrębie których tkanka zamiera i wykrusza się, dając obraz dziurkowatości liści (fot. 6). Jesienią bakterie wnikają do pędów poprzez blizny po opadniętych liściach i tam zimują. Od wiosny pąki na takich pędach zamierają, natomiast wokół nich na pędzie dochodzi do nekrozy kory. Z porażonych pędów bakterie przemieszczają się do gałęzi, konarów i pnia. Na nich mogą tworzyć się rozległe rany, nad którymi pęka i zamiera kora odsłaniając drewno (fot. 7). W takich zgrubieniach dobrze widoczne są brunatne, gumowate wycieki bakteryjne.<br>W przypadku jabłoni i grusz infekcje kwiatów występują rzadko. Jabłka porażane są sporadycznie, a na liściach jabłoni plam nie obserwuje się. Natomiast na gruszkach tworzą się czarne plamki o średnicy 2–3 mm, na liściach gruszy zaś drobne, brunatne plamki z czerwoną obwódką.<br>Bakterie zimują na pędach, w pąkach oraz miękiszu korowym chorych drzew. Rozprzestrzeniać mogą się z kroplami wody, podczas deszczu. W odróżnieniu od innych bakterii (np. <em>E. amylovora</em>), na porażonych tkankach nie pojawiają się mlecznobiałe krople wycieku bakteryjnego, zamiast nich z porażonych pędów wydostają się bursztynowe krople gumy. Drogami wnikania bakterii są często uszkodzenia dokonane przez szkodniki drewna np. zwójkę koróweczkę i przezierniki.<br>Patogen może bytować w odciętych, zasiedlonych pędach, wyrwanych, chorych drzewach, dlatego najlepiej jest je usuwać wraz z korzeniami i palić. W przypadku starszych drzew, zrakowaciałe części pędów, konarów i pni należy wycinać z nadmiarem i zasmarowywać rany farbą emulsyjną z dodatkiem 2% fungicydu. Nie należy uzupełniać miejsc po starych, usuniętych, chorych drzewach młodymi z obawy o ich porażenie chorobą.<br>W ochronie czereśni i wiśni, podczas nabrzmiewania pąków i w czasie kwitnienia należy wykorzystać jeden z preparatów miedziowych: Cooper Max New 50 WP, Funguran A-Plus NEW 50 WP, Funguran Forte New 50 WP, Funguran-OH 50 WP, Miedzian 50 WP, Miedzian Extra 350 SC. Do zabiegów należy przyłożyć się szczególnie podczas zwiększonej wilgotności powietrza.<br>Cooper Max New 50 WP, Funguran A-Plus NEW 50 WP, Funguran Forte New 50 WP lub Funguran-OH 50 WP należy zastosować również podczas opadania liści, ewentualnie zabieg powtórzyć pod koniec tego procesu.<br>W uprawie brzoskwini ochroną przed rakiem bakteryjnym są zabiegi z użyciem preparatów miedziowych stosowane przeciwko kędzierzawości liści brzoskwini wykonywane w okresie nabrzmiewania pąków (Miedzian 50 WP, Miedzian Extra 350 SC, Neoram 37,5 WG).<br><h5>Bakteryjna zgorzel leszczyny</h5><br>Kwiaty, zawiązki, owoce, liście, pędy i korzenie leszczyny są dość często atakowane przez patogeny pochodzenia bakteryjnego. <em>Xanthomonas arboricola </em>pv.<em> corylina</em> jest najbardziej znaną bakterią powodującą bakteryjną zgorzel leszczyny. Patogen ten jest obecny w wielu krajach Europy (i poza nią) i dokonuje infekcji kwiatów, zawiązków, owoców, liści, pędów oraz korzeni leszczyny.<br>Po infekcji wokół pąków na pędach tworzą się początkowo drobne, lekko wzniesione, eliptyczne, ciemnobrunatne plamki, które z czasem powiększają się i mogą objąć cały obwód pędu. To z kolei może spowodować zamieranie roślin całych lub tylko powyżej miejsca infekcji. Na liściach, okrywie owocowej i skorupie powstają drobne, nieregularne, czerwonobrunatne, wilgotne plamy z jaśniejszą obwódką. Przy wysokiej wilgotności tworzą się na nich ciemniejące wycieki bakteryjne (mają postać śluzu). Na starszych liściach plamy są zazwyczaj większe niż na młodych. Przy silnym porażeniu na pędach (które często wzdłużnie pękają) powstają nekrozy i zgorzele. Patogen jest szczególnie niebezpieczny dla młodych nasadzeń, gdyż może prowadzić do zamarcia roślin. Na starszych krzewach infekcje mogą ograniczać plonowanie. Gdy nowe plantacje są zakładane z sadzonek wyglądających na zdrowe, ale w trakcie wzrostu wykazujących objawy bakteryjnej zgorzeli leszczyny, oznacza to, że były one już porażone, ale bakteria była w formie latentnej. Może ona również zasiedlać nasiona i wówczas powstałe z nich siewki również będą chore.<br>Bakterie zimują na porażonych organach, na pędach i w pąkach. Do tkanek roślinnych dostają się poprzez uszkodzenia i naturalne otwory (np. szparki). Rozprzestrzeniają się z wodą i z wiatrem. Do infekcji konieczna jest kropla wody (wówczas infekcja następuje nawet w ciągu godziny). Na leszczynie wyodrębniono również inne bakterie, wywołujące plamistości liści – <em>Pseudomonas colurnae</em>, bakteriozę pędów wywołaną przez <em>Pseudomonas coryli</em>, czy bakteriozy nasion wywołane przez <em>Erwinia spp</em>. i <em>Bacillus spp</em>.<br>W zwalczaniu chorób leszczyny pochodzenia bakteryjnego niezwykle ważna jest profilaktyka, a więc zakładanie plantacji ze zdrowego materiału, na polu pozbawionym resztek porażonych roślin rosnących wcześniej. W przypadku zgorzeli na pędach, należy usuwać je z zapasem 80–100 cm poniżej miejsca infekcji. W przypadku chorego, trzeba karczować i palić całe rośliny. Do prac pielęgnacyjnych powinno się używać narzędzi odkażonych w 70% etanolu. Dobrze jest uprawiać odmiany mniej podatne na te patogeny. Do ochrony zapobiegawczej można wykorzystać preparaty miedziowe. Zgodnie z prowadzonymi przez naukowców badaniami powinny być one stosowane następująco: I zabieg na przełomie sierpnia i września, II – po opadnięciu 75% liści, III – wczesną wiosną w okresie bezlistnym. Niestety, obecnie żaden z preparatów miedziowych nie jest zarejestrowany do ochrony leszczyny.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–4, 6 A. Łukawska</li><br><li>fot. 5, 7 E. Żak</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652969.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 10:05:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/choroby-bakteryjne-2637478</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Typy rozpylaczy i ich zastosowanie w sadach</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/typy-rozpylaczy-i-ich-zastosowanie-w-sadach-2637477</link>
			<description>Celem opryskiwania jest równomierne naniesienie na drzewa odpowiedniej ilości środka ochrony roślin, przy zminimalizowaniu strat powodowanych znoszeniem. Skuteczna i bezpieczna dla otoczenia ochrona roślin to dobrze dobrany, sprawny i wykalibrowany opryskiwacz, wyposażony we właściwe rozpylacze. Dobierając rozpylacze należy uwzględniać stosowaną dawkę cieczy, rodzaj zabiegu, sposób działania preparatu oraz warunki pogodowe.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Rozpylacze ciśnieniowe</h5><br>W opryskiwaczach sadowniczych stosowane są głównie hydrauliczne rozpylacze ciśnieniowe (fot. 1) różnych typów (fot. 2). W rozpylaczach tych ciecz pod ciśnieniem przechodzi przez specjalnie ukształtowany otwór wytryskowy. Po opuszczeniu rozpylacza tworzy początkowo cienki film, który następnie rozpada się na krople o zróżnicowanych rozmiarach (spektrum kropli). Średnica kropel wytwarzanych przez te rozpylacze zależy od ciśnienia cieczy, budowy rozpylacza oraz wielkości i kształtu otworu wytryskowego<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661032.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661032.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Ciśnieniowe rozpylacze wirowe na opryskiwaczu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661033.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661033.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Ciśnieniowe rozpylacze wirowe różnych producentów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661034.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661034.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Wirowe rozpylacze eżektorowe na opryskiwaczu z wentylatorem osiowym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661035.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661035.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Rozpylacze eżektorowe – różne rodzaje, od lewej: płaskostrumieniowe kompaktowe, wirowe, płaskostrumieniowe "długie", płaskostrumieniowe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661036.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661036.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Opryskiwacz z rozpylaczami pneumatycznymi</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661037.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661037.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Opryskiwacze z regulowaną pozycją rozpylaczy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661038.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661038.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Opryskiwacz z kierowanym strumieniem powietrza</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Na wielkość kropel w czasie opryskiwania można zatem wpłynąć, dobierając odpowiedni typ i rozmiar rozpylaczy ciśnieniowych oraz regulując ciśnienie cieczy w instalacji cieczowej opryskiwacza. Jeżeli takie informacje są dostępne, to w specyfikacji rozpylaczy warto sprawdzić, jakie krople (np. drobne, średnie, grube) wytwarzane są przy stosowanych ciśnieniach cieczy.<br>Kształt wytwarzanego strumienia cieczy zależy od budowy rozpylacza i może przybierać formę stożka (rozpylacze wirowe – fot. 3 na str. 4) lub płaskiego wachlarza o mniej lub bardziej regularnym kształcie (rozpylacze płaskostrumieniowe). Do opryskiwania sadów i innych upraw przestrzennych (jagodniki, chmielniki) przeznaczone są głównie wirowe rozpylacze ciśnieniowe. Standardowo wytwarzają one strumień cieczy o kącie rozpylania 80°, ale dostępne są również wersje o mniejszym kącie rozpylania (od 40°). Jeżeli jest to możliwe, to podczas zabiegu należy ustawić odpowiednie odległości między rozpylaczami i ich dystans od opryskiwanych roślin oraz kąt skierowania strumienia cieczy. W wielu opryskiwaczach sadowniczych jest już możliwość zmiany ustawienia pozycji rozpylaczy w pionie, a te o kierowanym strumieniu powietrza dysponują znacznym zakresem regulacji kierunku i umieszczenia rozpylaczy w przestrzeni. W tych ostatnich przy każdym nastawnym wylocie powietrza znajduje się przeważnie jeden rozpylacz (wirowy lub płaskostrumieniowy). Należy dążyć do takiego ich ustawienia, aby znajdowały się jak najbliżej opryskiwanych roślin. Generalną zasadą jest takie dobranie i ustawienie rozpylaczy, aby strumień cieczy mógł się w pełni „rozwinąć”, zanim dotrze do roślin oraz aby cała wysokość drzew była opryskiwana proporcjonalnie do objętości koron. W opryskiwaczach sadowniczych rozpylacze rozmieszczone są w pionie co 20–40 cm, co wynika głównie z kąta rozpylania cieczy w stosowanych rozpylaczach wirowych. W opryskiwaczach polowych, w których standardowo stosowane są rozpylacze o kącie rozpylania 110–120°, aby uzyskać równomierny rozkład poprzeczny cieczy, są one rozmieszczone na belce polowej co 50 cm.<br>Przeznaczone dla sadownictwa rozpylacze płaskostrumieniowe rozpylają ciecz pod kątem 80–90° i mogą być montowane w miejscu rozpylaczy wirowych. Są one stosowane w celu ograniczania znoszenia cieczy, ponieważ nawet w wersjach standardowych wytwarzają większe krople niż rozpylacze wirowe o podobnym wydatku cieczy. Należy pamiętać o takim zamontowaniu rozpylaczy płaskostrumieniowych, aby ich strumienie nie zderzały się i były odchylone od kierunku pionowego o kilka stopni, podobnie jak elementy prawie zasłoniętych żaluzji.<br>Zarówno rozpylacze wirowe, jak i płaskostrumieniowe oferowane są w wersjach standardowych, antyznoszeniowych i eżektorowych (fot. 4). Pierwsze wytwarzają krople najmniejsze, drugie ograniczają powstawanie kropel najdrobniejszych, podatnych na znoszenie. Rozpylacze eżektorowe generują krople największe (do ekstremalnie grubych), najmniej podatne na znoszenie, przy zachowaniu jednakowego natężenia wypływu cieczy jak ich standardowe odpowiedniki. Efekt ten jest uzyskiwany dzięki wykorzystaniu zjawiska Venturiego, podczas którego do strumienia cieczy zasysane jest powietrze, a krople mają postać „bąbelków”. Rozpylacze eżektorowe, poza wersjami podstawowymi („długimi”, około 5 cm), oferowane są również w wersjach kompaktowych („krótkich”), o zwartej budowie (długość do 3 cm), wytrzymałej konstrukcji i łatwym montażu na opryskiwaczu. Wytwarzają one krople nieco mniejsze niż ich pełnowymiarowe wersje. Opracowano je w celu ograniczenia liczby uszkodzeń nadmiernie długich rozpylaczy eżektorowych, bardziej narażonych na kontakt z opryskiwanymi roślinami.<br>Najlepszy efekt biologiczny można uzyskać przy użyciu rozpylaczy drobnokroplistych, dzięki stosowaniu rozpylaczy w ich wersjach standardowych. W przypadku potrzeby ograniczenia znoszenia należy stosować rozpylacze antyznoszeniowe lub eżektorowe. Do zwalczania chwastów należy dobierać rozpylacze i parametry ich pracy w taki sposób, aby umożliwić stosowanie drobnych kropel na chwasty jednoliścienne, średnich i grubych na dwuliścienne i bardzo grubych w zabiegach doglebowych. Zwalczanie chwastów pod koronami drzew przy użyciu herbicydów nieselektywnych wymaga zawsze użycia belek wyposażonych w osłony.<br><h5>Rozpylacz i właściwe ciśnienie cieczy</h5><br>Przystosowanie do różnego zakresu ciśnień wynika z budowy rozpylaczy oraz z zastosowanych materiałów (np. ceramika, tworzywo, metal). Rozpylacze przeznaczone do opryskiwaczy sadowniczych uzyskują prawidłowe rozpylenie cieczy przy ciśnieniu od 5 do 30 barów, podczas gdy dla polowych – od 1 do 8 barów. Należy zawsze sprawdzać polecany zakres ciśnień. Od zastosowanego ciśnienia zależy prawidłowa praca rozpylaczy, wielkość kropel i kształt strumienia cieczy, które wpływają na jakość naniesienia i wielkość znoszenia. Najlepiej stosować niższe ciśnienia z polecanego zakresu, co ograniczy powstawanie najdrobniejszych, podatnych na znoszenie kropel i mniej obciąży pozostałe elementy układu cieczowego opryskiwacza.<br>W celu zwiększenia dawki cieczy na hektar lepiej jest zamienić rozpylacze na takie o większym wydatku, niż nadmiernie zwiększać ciśnienie cieczy. Dobrą praktyką jest posiadanie i używanie rozpylaczy ciśnieniowych dobranych do stosowanych dawek cieczy i umożliwiających pracę przy właściwym zakresie ciśnień.<br><h5>Obsługa i konserwacja rozpylaczy ciśnieniowych</h5><br>Rozpylacze niedrożne lub z wyraźnie ograniczonym wypływem cieczy należy przeczyścić specjalną szczoteczką lub zdemontować i wypłukać w wodzie albo przedmuchać sprężonym powietrzem. W żadnym wypadku nie należy przedmuchiwać ich ustami. Po zakończeniu serii zabiegów rozpylacze należy zdemontować i wypłukać w wodzie, a następnie po wysuszeniu ponownie zamontować na opryskiwaczu. Zimą najlepiej przechowywać rozpylacze zdemontowane i umieszczone np. w sicie wlewowym opryskiwacza.<br><h5>Rozpylacze pneumatyczne</h5><br>W rozpylaczach pneumatycznych (fot. 5) szybki strumień powietrza (80–120 m/s) ścina cienką warstwę cieczy z krawędzi elementu umieszczonego w miejscu największej prędkości powietrza, wytwarzając krople o średnicy 100–200 µm. Ciecz podawana jest pod niewielkim ciśnieniem (około 3 barów). Takie rozpylacze są w Polsce stosowane w dużo mniejszym zakresie niż np. na południu Europy. Regulacja wielkości kropel jest w tym przypadku trudniejsza, ponieważ wymaga zmian prędkości strumienia powietrza, który jednocześnie jest nośnikiem kropel cieczy i decyduje o ich penetracji w uprawach. Zaletą takich rozpylaczy jest prosta budowa oraz praktyczne wyeliminowanie ich zapychania się. Jeżeli zatem uda się uzyskać łącznie wymaganą wielkość kropel i właściwy wydatek powietrza umożliwiający penetrację roślin, to warto rozważyć stosowanie tak wyposażonych opryskiwaczy.<br><h5>Rozpylacze rotacyjne (atomizery)</h5><br>W rozpylaczach rotacyjnych, zwanych często atomizerami, ciecz podawana jest na wirujący z dużą prędkością element obrotowy (tarcza, stożek, walec), na którym pod wpływem sił odśrodkowych rozrywana jest na krople o średnicy 50–150 µm. Z założenia wytwarzane są drobne i bardzo drobne krople podatne na znoszenie. Zmiana ich wielkości jest możliwa w ograniczonym zakresie poprzez regulację prędkości obrotowej atomizerów, które mogą mieć własny napęd (hydrauliczny, elektryczny) lub uzyskiwać napęd od strumienia powietrza, w którym są umieszczone. W tym drugim przypadku istnieje podobny problem z regulacją wielkości kropel jak dla rozpylaczy pneumatycznych. Rozpylacze rotacyjne umożliwiają znaczne obniżenie dawek cieczy. Jeżeli jest to możliwe, to powinny być one stosowane łącznie z osłonami (np. nanoszenie herbicydów) albo w warunkach, w których znoszenie cieczy opryskowej jest najmniejsze lub nie stwarza zagrożenia dla otoczenia.<br><h5>Rozpylacze a rodzaj zabiegu i sposób działania preparatu</h5><br>Wyboru rozpylaczy i ich parametrów roboczych (fot. 6) należy dokonać w zależności od rodzaju zabiegu i sposobu działania preparatu. Podczas opryskiwania rozpylacze odpowiadają za jakość pokrycia opryskiwanych powierzchni i ilość cieczy zatrzymanej na roślinach (retencja) oraz penetrację kropel w obrębie roślin.<br>Stosowanie kropli drobnych umożliwia uzyskanie lepszego pokrycia liści i innych części drzew, dlatego należy je wybierać w przypadku preparatów kontaktowych. Krople bardzo grube są najmniej podatne na znoszenie, jednak nie gwarantują właściwego pokrycia, a skuteczność biologiczna zabiegów ochronnych wykonywanych z ich zastosowaniem może być mniejsza.<br>Mniejsze ryzyko osłabienia efektu działania występuje podczas stosowania preparatów systemicznych. W celu sprawdzenia, czy nie istnieją wyraźne zalecenia, jakiej wielkości krople są polecane dla danego zabiegu, należy zapoznać się z etykietą środka ochrony, a w przypadku wątpliwości skontaktować się ze sprzedawcą preparatu.<br><h5>Opryskiwacz i właściwe rozpylacze</h5><br>Opryskiwacze ciśnieniowe należy wyposażyć w rozpylacze ciśnieniowe (wirowe lub płaskostrumieniowe) umożliwiające podanie założonej dawki cieczy i uzyskanie odpowiedniej do warunków wielkości kropel. Zamontowanie na takich opryskiwaczach np. rozpylaczy rotacyjnych jest dyskusyjne i z pewnością wymaga wykonania prac warsztatowych. Ważnym problemem do rozwiązania przy takiej przebudowie będzie zapewne właściwe umieszczenie rozpylaczy rotacyjnych w strumieniu powietrza. Pomocniczy strumień powietrza w opryskiwaczach z rozpylaczami ciśnieniowymi może być regulowany niezależnie od parametrów strumienia cieczy (fot. 7). Powinien on zapewnić równomierny rozkład cieczy w koronie drzew przy minimalnym znoszeniu. W przypadku rozpylaczy rotacyjnych, które wytwarzają drobne lub bardzo drobne krople, istotne jest takie dobranie siły pomocniczego strumienia powietrza, aby rozpylona ciecz była wtłaczana do wnętrza korony drzewa i w minimalnym stopniu była znoszona poza opryskiwane rośliny.<br>W opryskiwaczach pneumatycznych do dobrego rozpylenia wymagane są prędkości powietrza około 80 m/s, a ilość powietrza tłoczona przez wentylator jest proporcjonalna do prędkości pomocniczego strumienia powietrza. Dlatego należy rozpatrywać łącznie parametry pracy wentylatora opryskiwacza i prędkość roboczą, tak aby uzyskać odpowiedni wydatek powietrza umożliwiający dobre rozpylanie i możliwie równomierny rozkład cieczy w koronie drzewa oraz ograniczenie znoszenia.<br>Taki efekt zostanie osiągnięty, gdy strumień cieczy obejmie całą wysokość drzew, a ilość cieczy przedmuchiwanej przez ich korony będzie niewielka. Potwierdzeniem dobrze dobranych parametrów strumienia powietrza dla opryskiwaczy sadowniczych jest docieranie chmury cieczy nie dalej niż do połowy sąsiedniego międzyrzędzia poza opryskiwane drzewa. Nie zawsze będzie to możliwe, ale należy do takiego efektu dążyć.<br><h5>Rozpylacze a przebieg warunków atmosferycznych</h5><br>Najważniejszym czynnikiem, który ma wpływ na dobór rozpylaczy, jest prędkość wiatru. Obecnie przepisy prawa zezwalają na wykonywanie zabiegu ochrony roślin przy prędkości wiatru nieprzekraczającej 4,0 m/s. Należy jednak pamiętać, że opryskiwanie należy wykonać również w sposób minimalizujący zagrożenie znoszeniem. Do tego celu mogą zostać wykorzystane rozpylacze ograniczające znoszenie, które należy stosować już przy prędkości wiatru >3,0 m/s (najlepiej >2,0 m/s). W sytuacji konieczności wykonania opryskiwania przy niesprzyjającym przebiegu warunków atmosferycznych powinny być zastosowane rozpylacze wytwarzające grube lub bardzo grube krople. Uzyskanie takich kropel jest możliwe przez zastosowanie rozpylaczy eżektorowych. Pewne możliwości ograniczenia znoszenia daje również zastosowanie rozpylaczy o większych rozmiarach. Należy wtedy stosować niższe ciśnienie i mniejszą prędkość roboczą w celu zachowania zakładanej dawki cieczy na hektar. Warto przygotować się na tego typu sytuację, kalibrując opryskiwacz również dla takich parametrów roboczych.<br>Uzyskanie najlepszego pokrycia liści i innych elementów drzew umożliwia stosowanie kropli drobnych. Są one jednak bardziej podatne na znoszenie, wpływając na skażenie środowiska oraz ograniczając ilość środka ochrony docierającego do roślin. Można i należy zawsze je stosować w warunkach braku zagrożenia znoszeniem (wiatr <2,0 m/s), a także w oddaleniu o co najmniej 20 metrów od obiektów wrażliwych (np. pasieki).<br>Bezwzględnie należy przestrzegać szerokości stref buforowych zapisanych w etykiecie stosowanego środka ochrony roślin, wyznaczających wymagany dystans od wód powierzchniowych, jaki należy zachować podczas opryskiwania. W ten sposób uzyskamy właściwy efekt opryskiwania i zadbamy o środowisko przyrodnicze.<br>Proces rozpylania może odbywać się przy wykorzystaniu energii ciśnienia cieczy (rozpylacze ciśnieniowe), szybkiego strumienia powietrza (rozpylacze pneumatyczne) albo siły odśrodkowej (rozpylacze rotacyjne – atomizery). Sposób rozpylania determinuje dwa podstawowe parametry strugi cieczy: wielkość kropel i kształt strumienia cieczy. Budowa opryskiwacza sadowniczego w znacznym stopniu warunkuje rodzaj rozpylaczy, jakie mogą być na nim zamontowane.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–7 A. Godyń</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652967.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 09:58:10 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/typy-rozpylaczy-i-ich-zastosowanie-w-sadach-2637477</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ochrona przed szarą pleśnią</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/ochrona-przed-szara-plesnia-2637476</link>
			<description>Sprawcą szarej pleśni jest grzyb Botrytis cinerea, który najczęściej występuje w stadium niedoskonałym. Stadium doskonałe spotykane jest rzadko i nie ma znaczenia w rozwoju choroby. Charakterystycznym jej objawem jest szary nalot na powierzchni różnych organów, złożony z grzybni, trzonków konidialnych o długości do 2 mm oraz licznych zarodników konidialnych. Patogen wytwarza także czarne lub ciemnobrunatne sklerocja.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661026.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661026.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Szypułki truskawki z objawami porażenia szarą pleśnią</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661027.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661027.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Zawiązek w początkowym stadium rozwoju szarej pleśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661028.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661028.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Silne porażenie truskawki szarą pleśnią, charakterystyczny szary nalot grzybni i zarodników na owocach i zawiązkach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661029.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661029.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4a. Sucha zgnilizna przykielichowa na zawiązku widoczna jako przebarwienie skórki przy kielichu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661030.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661030.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4b. Sucha zgnilizna przykielichowa na zawiązku widoczna jako przebarwienie skórki przy kielichu (wrzesień)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661031.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661031.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Miękka zgnilizna przykielichowa pojawiająca się w czasie wilgotnej i ciepłej pogody</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Biologia</h5><br>Patogen wywołujący tę chorobę jest grzybem fakultatywnym, który może występować w przyrodzie w postaci pasożytniczej i saprofitycznej. Stadium saprofityczne (grzybnia i sklerocja) można spotkać w glebie i na resztkach pożniwnych. Źródłem infekcji wielu gatunków roślin uprawnych, w tym wszystkich sadowniczych, jest obfite zarodnikowanie konidialne. Infekcjom i rozwojowi choroby sprzyjają temperatura powietrza powyżej 15°C (optymalnie 18–25°C), wilgotność względna powietrza na poziomie 90%, duże zagęszczenie roślin, mała przewiewność plantacji oraz niedobór światła. Zarodniki grzyba mogą być przenoszone z prądami powietrza oraz kroplami wody. Do infekcji dochodzi zazwyczaj w jej obecności, poprzez zranienia, ale także przez nieuszkodzoną tkankę okrywającą. W zainfekowanych tkankach roślinnych grzyb wytwarza enzymy<br>degradujące ścianę komórkową oraz toksyny powodujące ich zamieranie.<br><h5>Występowanie i zagrożenie</h5><br>Szara pleśń występuje na roślinach we wszystkich fazach rozwojowych. Można ją zaobserwować na szyjkach korzeniowych, liściach, pędach, pąkach oraz kwiatach i owocach. Choroba atakuje wszystkie rośliny sadownicze. Na truskawkach plamy gnilne, zgorzele i nekrozy występują przede wszystkim na kwiatach i owocach (fot. 1) w różnych fazach rozwoju.<br>Liście i łodygi są porażane sporadycznie w warunkach korzystnych dla rozwoju choroby. Do zamierania całych kwiatostanów może dochodzić w przypadku przerośnięcia grzybni przez szypułkę. Owoce zasychają i gniją po porażeniu działek kielicha oraz dna kwiatowego. Proces gnilny rozpoczyna się od miejsca porażenia działek kielicha lub owocu (fot. 2). Zainfekowana tkanka przybiera barwę jasnobrązową i lekko się zapada, nie ulegając jednak rozpadowi. Szara pleśń na zielonych owocach truskawki często powoduje ich zasychanie, natomiast dojrzałe owoce pokrywają się białym nalotem grzybni i szarym puszystym nalotem trzonków konidialnych (fot. 3).<br>Na owocach choroba rozwija się również po zbiorze, w czasie transportu i przechowywania. W tym okresie ogranicza ją szybkie schłodzenie owoców po zbiorze.<br>Szara pleśń jest także groźna dla jabłoni, ponieważ jest drugą pod względem częstotliwości występowania chorobą przechowalniczą jabłek w kraju. W infekcjach i rozwoju tej choroby znaczenie ma tylko stadium konidialne grzyba. Zarodniki konidialne przenoszone są na kwiaty jabłoni z wiatrem, deszczem i przez pszczoły. Grzyb B. cinerea poraża kwiaty jabłoni (słupek, pręciki). Po infekcji patogen pozostaje w kielichu jabłka przez długi czas (nie dając początkowo żadnych objawów chorobowych, ani nie hamując zawiązywania owoców), a zgnilizny rozwijają się dopiero podczas przechowywania. Znane są przypadki porażania przez grzyb także pędów i gałęzi drzew, np. na odmianie ‘Ligol’. Przyczyną choroby są również infekcje w okresie przedzbiorczym przez uszkodzenia skórki. Kwitnienie jabłoni oraz dojrzewanie owoców są okresami, gdy warunki sprzyjają infekcjom przez sprawcę szarej pleśni. Patogen może wywoływać choroby: suchą zgniliznę przykielichową, miękką zgniliznę przykielichową oraz gniazdowe gnicie jabłek w okresie przechowywania.<br>Suchą zgniliznę przykielichową (fot. 4) można zaobserwować 1,5–2 miesiące po infekcji, w postaci czerwonofioletowych przebarwień skórki wokół kielicha zawiązka. Następnie, w drugiej połowie lata rozwija się otaczająca cały kielich plama gnilna, która po wyschnięciu ulega wykruszeniu. W okresie mokrej i ciepłej pogody w miejscach porażonych może rozwijać się miękka zgnilizna przykielichowa powodująca gnicie owoców na drzewach (fot. 5). Jabłka porażone suchą zgnilizną wcześniej dojrzewają i opadają. Oszpecone owoce z objawami choroby mają niską jakość. Szara pleśń w czasie przechowywania najczęściej zaczyna rozwijać się od plam gnilnych wokół kielicha powodując gniazdowe gnicie jabłek. Plamy gnilne szybko powiększając się obejmują cały owoc. Z czasem gnijące jabłka pokrywają się strzępkami szarej grzybni, która jest źródłem infekcji sąsiednich owoców powodując powstawanie specyficznych dla tej choroby gniazd gnilnych. Długość przechowywania wpływa na stopień porażenia. Szara pleśń rozwija się w przechowalniach i w chłodniach, najczęściej poraża owoce odmian: ‘Fantazja’, ‘Lobo’, ‘Paulared’, ‘Alwa’, ‘McIntosh’, ‘Idared’ i ‘Gloster’. Rozwojowi choroby sprzyjają: deszczowa pogoda w czasie kwitnienia i zbioru jabłek, opóźnione schładzanie owoców po zbiorze oraz zła wentylacja pomieszczeń przechowalniczych.<br>Skuteczność zwalczania szarej pleśni w uprawach jest ograniczona ze względu na powszechność porażanych gatunków, jak i możliwość długiego trwania w postaci sklerocjów. W ochronie przed szarą pleśnią istotną rolę odgrywają czynniki ograniczające możliwość infekcji na plantacji jak niszczenie resztek porażonych roślin, zachowanie kilkuletniej przerwy w uprawie roślin podatnych na tę chorobę, unikanie zbytniego zagęszczenia roślin.<br><h5>Ochrona chemiczna</h5><br>Istotnym aspektem w ochronie przed szarą pleśnią jest jej zwalczanie przy użyciu środków ochrony roślin. Ważne jest dokładne pokrycie wszystkich nadziemnych części roślin. Na plantacjach truskawek zaleca się do wykonania zabiegów chemicznych używając belki typu Fragaria lub specjalistycznych opryskiwaczy z kierowanym strumieniem powietrza. Zabiegi zapobiegawcze należy rozpocząć na początku kwitnienia, gdy rozwinie się 10% kwiatów. W zależności od przebiegu pogody i tempa rozwoju kwiatów ochronę należy kontynuować co 5–7 dni do zbioru, z zachowaniem okresów karencji. Do ochrony truskawek przed szarą pleśnią zarejestrowane są preparaty z różnych grup chemicznych i dlatego program ochrony powinien uwzględniać przemienne ich stosowanie. Warto do ochrony włączyć biologiczne środki ochrony roślin na bazie mikroorganizmów: Polyversum WP, Prestop WP, Serenade ASO. W rotacji preparatów warto wziąć pod uwagę: Iprodione 500 SC, Grisu 500 SC, Rovral Aquaflo 500 SC, Kapelan 80 WG*, Kapłan 80 WG*, Merpan 80 WG*, Pomarsol Forte 80 WG, Sadoplon 75 WP, Thiram Granuflo 80 WG. Preparaty Favena 300 SC, Frupica 440 SC, Luna Sensation 500 SC, Mythos 300 SC, Pyrus 400 SC, Signum 33 WG stosować przemiennie nie częściej niż dwa razy w sezonie. Środków o jednodniowej karencji warto użyć tuż przed i pomiędzy zbiorami. Do zwalczania szarej pleśni na jabłoniach zarejestrowane są preparaty: Favena 300 SC, Fontelis 200 SC, Mythos 300 SC, Orlian 200 SC, Thiram Granuflo 80 WG. Uwzględniając zalecenia producenta co do konieczności rotacji i liczby zabiegów, można ich użyć w pełni kwitnienia i w fazie opadania płatków kwiatowych. Do ochrony przedzbiorczej jabłek można zastosować: Fontelis  200 SC, Geoxe 50 WG, Luna Experience 400 SC, Switch 62,5 WG, Zato 50, Boni Protect, zgodnie z ich etykietami stosowania. Dobór preparatów oraz liczbę zabiegów należy uzależnić od przebiegu pogody w okresie przedzbiorczym.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1, 2, 4, 5 A. Łukawska</li><br><li>fot. 3 K. Kupczak</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652965.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 09:49:49 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/ochrona-przed-szara-plesnia-2637476</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czeskie odmiany z Holovousów</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/czeskie-odmiany-z-holovousow-2637475</link>
			<description>Powstały w 1951 roku czeski Instytut Sadownictwa (Výzkumný a šlechtitelský ústav ovocnářský) w miejscowości Holovousy ma na swoim koncie wiele wyhodowanych odmian. Najliczniejszą grupę stanowią jabłonie – 33 odmiany, ale niewiele mniej liczne są czereśnie – tych zarejestrowano 25, do czego należy dodać serię trzech odmian karłowych podkładek ‘PHL’. Hodowlę czereśni w Holovousach rozpoczęła przed 40 laty inż. Jitka Blažkova uzyskując ponad 30 nowych odmian.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661024.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661024.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Inż. Adéla Skŕivanová i inż. Lubor Zelený (Holovousy)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661025.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661025.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. ‘Kordia‘ – najbardziej znana czereśnia z Holovousów, otrzymana w 1968 r.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>O czereśniach z tego ośrodka hodowlanego opowiedziała podczas dorocznego spotkania Stowarzyszenia Polskich Szkółkarzy, na które tym razem wybrano Wojanów koło Jeleniej Góry, inż. Adela Skŕivanová (fot. 1).<br>Za główne kryteria hodowli przyjęto w Holovousach wielkość owoców, wysokość i regularność owocowania oraz właściwości smakowe. W kolekcji z czasem znalazły się odmiany dojrzewające podczas całego sezonu – od pierwszego tygodnia (‘Adelka’) do siódmego (‘Halka’, ‘Vilma’). Średnica owoców u czereśni z Holovousów dochodzi do 26–30 mm, a masa do 12 g. Niektóre są bardziej odporne na pękanie i plenniejsze od najbardziej chyba znanej ‘Kordii’ (fot. 2). Ona i mocniej promowana przez właściciela ‘Tamara’ są „flagowymi” produktami instytutu. Ta druga odmiana jest chroniona na obszarze UE – tu prawa do dystrybucji ma Artevos, w USA firma Tree Connection, w Australii i Nowej Zelandii – Oak Sun, na pozostałych obszarach globu – webFruit. Prawa do ‘Korvika’ ma szkółka Rene Nicolai n.v., do ‘Early Korvika’ – Artevos i CV Chile SA, a do ‘Christiany’ i ‘Justyny’ – Artevos.<br>Z tej grupy odmian wykładowczyni poświęciła więcej uwagi dwóm, o nazwach ‘Kassandra’ i ‘Jacinta’. Pierwsza z wymienionych (‘Burlat’ x ‘Sunburst’) ma owoce w kształcie serca, jej zapylaczami są ‘Tamara’ i ‘Vanda’. Drzewo z początku rośnie silnie, potem średnio, owoce są duże, ciemnoczerwone, o doskonałym smaku, bardziej miękkie niż ‘Burlat’. Jest plenniejsza od tej ostatniej, wcześnie wchodzi w owocowanie i ma większe owoce od ‘Burlata’, a kwiaty mniej podatne na przymrozki. Niepolecane dla niej są słabe podkładki.<br>‘Jacinta’ (‘Vega’ x swobodne zapylenie) jest również sercówką, zapylaczami dla niej mogą być ‘Sylvana’ i ‘Vanda’. Wzrost drzew jest średni do bujnego, owoce duże, wyraźnie sercowate, kwaskowate. Odmiana plenna.<br>‘Horka’ (‘Van’ x swobodne zapylenie) jest półchrupką o średnim terminie kwitnienia, zapylaną przez ‘Sandrę’, ‘Kordię’ i ‘Amid’. Wzrost drzewa średni, owoce duże, podatne na pękanie. Odmiana o średniej plenności, skłonna do przemiennego owocowania. Jest dobrym zapylaczem, udaje się także na suchszych stanowiskach.<br>‘Early Korvik’ (mutacja ‘Korvik’ – ‘Kordia’ x ‘Vic’) jest odmianą o średnio późnej porze kwitnienia, zapylana jest przez ‘Korvika’, ‘Techlovan’ i ‘Kordię’. Drzewo charakteryzuje średnio bujny wzrost i lekko wzniesiony pokrój. Owoce ma ciemnoczerwone, duże, sercowate i smaczne. Plenność odmiany dobra, plonowanie regularne. Owoce nie są wrażliwe na pękanie, ani na moniliozę, kwiaty natomiast mniej podatne na przemarzanie niż u ‘Kordii’. Bardzo dobrze się przechowują – nawet 42 dni.  Ma większe potrzeby wodne (wymaga nawadniania).<br>‘Christiana’ (‘Van’ x ‘Kordia’) to chrupka o średnio późnej porze kwitnienia, zapylana przez ‘Tamarę’ i ‘Early Korvika’. Wzrost drzewa jest średnio silny, a pokrój rozłożysty. Owoce mają średnią wielkość, są ciemnoczerwone, bardzo aromatyczne i słodko-kwaskowate. W plonowanie wchodzi wcześnie i owocuje obficie. Kwiaty są odporne na uszkodzenie przymrozkowe, a owoce na pękanie, ale skłonne do ordzawień.<br>‘Justyna’ (‘Kordia’ x ‘Starking Hardy Giant’) to chrupka o średnio późnym terminie kwitnienia, której zapylaczami mogą być ‘Techlovan’, ‘Early Korvik’. Drzewa rosną średnio silnie, a pędy są lekko zwisłe. Wcześnie wchodzą w owocowanie, są płodne, owoce mogą długo wisieć na drzewie, są duże, atrakcyjne, bardzo smaczne, o różowym miąższu z wysoką zawartością cukru.<br>W tej grupie największymi owocami mogą poszczycić się kombinacje: ‘Horka’/’GiSelA 5’ (średnia z 3 lat) – 12,3 g. Następnymi w kolejności są ‘Techlovan’/’PHL C’ – 11,4 g i ‘Justyna’/’GiSelA 5’ – 11,2 g.<br>‘Tamara’ (‘Krupnoplodnaja’ x ‘Van’) jest chrupką o średnio wczesnym (!) terminie kwitnienia, zapylana jest przez ‘Vandę’ i ‘Burlata’. Wzrost drzewa jest średnio bujny, owoce są czerwone, bardzo atrakcyjne, bardzo dobrej jakości, słodkie, duże, szeroko kuliste, średnicy ponad 30 mm, o różowym miąższu. Są one średnio odporne na pękanie i podatne na moniliozę.<br>‘Irena’ (‘Kordia’ x ‘Merton Reward’) – chrupka o późnej porze kwitnienia, zapylana przez ‘Reginę’. Korony drzew są kuliste, średnio zagęszczone, owoce duże, kuliste, czerwone i kwaskowate.<br>Wśród późnych odmian czereśni z Holovousów największe owoce mają kombinacje: ‘Tamara’/’GiSelA 5’ – 11,7 g.  ‘Irena’/’PHL C’ ma 10,2 g, a ‘Regina’/’PHL C’ – 9,9 g.<br>Nowościami, których jednak bliżej prelegentka nie scharakteryzowała są ‘Elza’ oraz ‘Felicita’ – obie dojrzewające w 4.–5. tygodniu dojrzewania czereśni. Pierwsza z nich ma późny termin kwitnienia i owocowanie pewne, druga jest odmianą samopłodną o dużych owocach.<br>[su_note note_color="#fef1e6"]<strong>Odmiany najwcześniejsze:</strong><br><ul><br><li>‘Adelka’ dojrzewająca w 1. tygodniu dojrzewania czereśni (około 2 dni po odmianie ‘Rivan’);</li><br><li>‘Helga’ – 2. tydzień, 3 dni przed ‘Burlatem’;</li><br><li>‘Aranka’ – 2. tydzień, 2 dni przed ‘Burlatem’;</li><br><li>‘Kassandra’ – 3. tydzień, 2 dni po ‘Burlacie’;</li><br><li>‘Jacinta’ – 3. tydzień. [/su_note]</li><br></ul><br>[su_note note_color="#fef1e6"]<strong>Odmiany dojrzewające średnio wcześnie:</strong><br><ul><br><li>‘Horka’ – 4. tydzień dojrzewania czereśni;</li><br><li>‘Early Korvik’ – 4.–5. tydzień, 10 dni przed ‘Kordią’;</li><br><li>‘Sylvana’ – 4.–5. tydzień;</li><br><li>‘Christiana’ – 5. tydzień, 4–6 dni przed ‘Kordią’;</li><br><li>‘Sandra’ – 5.(–6). tydzień;</li><br><li>‘Korvik’ – 5.–6. tydzień, wraz z ‘Kordią’;</li><br><li>‘Tim’ – 5.–6. tydzień;</li><br><li>‘Fabiola’ – 5.–6. tydzień;</li><br><li>‘Livia’ – 5.–6. tydzień;</li><br><li>‘Amid’ – 6. tydzień, kilka dni po ‘Kordii’;</li><br><li>‘Justyna’ – 6. tydzień.[/su_note]</li><br></ul><br>[su_note note_color="#fef1e6"]<strong>Odmiany późne:</strong><br><ul><br><li>‘Halka’ – 6.(–7). tydzień;</li><br><li>‘Tamara’ – 6.–7. tydzień (podobnie jak ‘Regina’);</li><br><li>‘Irena’ – 6.–7. tydzień (po ‘Reginie’);</li><br><li>‘Vilma’ – 6.–7. tydzień. [/su_note]</li><br></ul><br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1 P. Grel</li><br><li>fot. 2 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652963.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 09:21:46 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/czeskie-odmiany-z-holovousow-2637475</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Formy użytkowe środków ochrony roślin</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/formy-uzytkowe-srodkow-ochrony-roslin-2637629</link>
			<description>Producenci agrochemikaliów prześcigają się w tworzeniu coraz doskonalszych form środków ochrony roślin (ś.o.r.) – działających efektywnie i jednocześnie bezpiecznych dla ludzi i innych organizmów żywych oraz dla środowiska.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><hr><br>Aby w pełni wykorzystać specyfikę działania danej substancji aktywnej, należy przygotować ją w takiej formie, aby jako komercyjny produkt była trwała i niezmienna pod względem właściwości. Dodawane substancje towarzyszące mają za zadanie polepszyć jej parametry fizykochemiczne. Nowoczesne formy ś.o.r. tworzone są w taki sposób, aby w największym stopniu eksponować działanie biologiczne substancji aktywnej. Wprowadzane dodatkowe substancje i związki mają wspomagać jej działanie i poprawiać jej parametry użytkowe.<br><h5>Nie – dla środków „rolniczych” w ogrodnictwie</h5><br>[caption id="attachment_11571" align="alignright" width="131"]<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/06/14/653310.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/06/14/653310.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rysunek 1. Kropla cieczy roboczej na liściu rośliny jednoliściennej</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div> Rysunek 1. Kropla cieczy roboczej na liściu rośliny jednoliściennej[/caption]<br>Zdarza się, że ogrodnicy, postępując wbrew prawu, wykorzystują ś.o.r. zarejestrowane dla upraw rolniczych. Postępowanie swoje tłumaczą rzekomo identycznym składem produktów i niższą ceną tych tzw. „rolniczych”. Warto zastanowić się z czego wynika różnica w cenie środków przeznaczonych do ochrony upraw rolniczych i ogrodniczych? Trzeba wziąć pod uwagę różnice w przygotowaniu preparatów i użyciu dodatkowych komponentów, które sprawiają, że działanie środków „rolniczych” może być zupełnie inne na roślinach, dla których są one przeznaczone niż na potraktowanej (niezgodnie z prawem) środkiem „rolniczym” uprawie ogrodniczej. Wśród środków zarejestrowanych do ochrony roślin rolniczych czy ogrodniczych wiele przygotowanych jest w różnych formach, przykładowo zarówno EC (koncentrat do sporządzania emulsji wodnej) jak i SC (koncentrat w postaci stężonej zawiesiny), jednak użyte dodatkowe komponenty (wspomagające) mogą mieć odmienne działanie, modyfikujące zachowanie cieczy roboczej na potraktowanej nią roślinie.<br>Rośliny ogrodnicze najczęściej dostarczają żywności do spożycia w formie nieprzetworzonej, włącznie z tkankami wprost narażonymi na bezpośredni kontakt z substancją aktywną. Z kolei wszystkie produkty spożywcze pochodzące z roślin rolniczych są wysoce przetworzone. Dlatego środki ogrodnicze muszą być inaczej przygotowane, szybciej się rozkładać do neutralnych związków, aby nie stanowić zagrożenia dla zdrowia konsumentów.<br>[caption id="attachment_11572" align="alignleft" width="391"]<img class="wp-image-11572" src="https://www.sad24.pl/wp-content/uploads/2016/05/formy_uzytkowe-2.gif" alt="Rysunek 2. Kropla cieczy roboczej na liściu rośliny dwuliściennej" width="391" height="363"> Rysunek 2. Kropla cieczy roboczej na liściu rośliny dwuliściennej[/caption]<br>Środkom wykorzystywanym w ochronie roślin rolniczych stawiane są inne wymagania, nawet w stosunku do właściwości fizycznych sporządzanych z nich cieczy roboczych. Produkt używany przykładowo do ochrony zbóż, czyli roślin jednoliściennych o specyficznej budowie (wzniesionych, wąskich liściach ułożonych prostopadle lub pod dość ostrym kątem w stosunku do podłoża), musi zostać tak skomponowany, aby roztwór jak najdłużej utrzymał się na roślinie i nie spływał z niej po aplikacji (rysunek 1). Zupełnie inaczej jest w przypadku ochrony roślin dwuliściennych – do których należy przeważająca większość gatunków użytkowanych w ogrodnictwie. W tym przypadku liście przeważnie ułożone są równolegle do podłoża, więc roztwór musi być: fotostabilny, wolno wysychający oraz łatwo rozpływający się po powierzchni (rys. 2).<br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/06/14/653312.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/06/14/653312.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Formy użytkowe środków ochrony roślin</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Użycie środka tzw. „rolniczego” czy „zbożowego” (czyli o wzmożonym przyleganiu) do ochrony roślin ogrodniczych może na przykład wywoływać niekorzystne reakcje w roślinie ujawniające się nadwrażliwością na długo działający związek chemiczny. Wzmożone przyleganie kropli cieczy roboczej do liścia, sprawia że „działa” ona jak soczewka, skupiająca promienie słoneczne, a to w konsekwencji prowadzi do zniszczenia tkanki liścia. W efekcie powstają różnej wielkości nekrozy, z czasem tkanka w ich obrębie się wykrusza, a natomiast ta zdrowa, stale narastając powoduje deformacje, nienaturalne skędzierzawienia organów. Ograniczeniu ulega więc powierzchnia asymilacyjna, czyli bezpośrednio odpowiedzialna za plonowanie. Jeśli takie objawy dotyczą owoców lub roślin ozdobnych, te tracą walory i nie stanowią towaru handlowego.<br>Nie warto więc ryzykować i stosować do ochrony roślin ogrodniczych środków zarejestrowanych dla upraw rolniczych. Oszczędność związana z zakupem tańszego środka rolniczego jest tylko pozorna, gdyż ten nieco mniejszy wydatek (na środek) może spowodować znaczne straty w postaci uszkodzeń roślin czy stwierdzenia w plonie nadmiernych pozostałości substancji aktywnej.<br><h5>Środki z zagranicy</h5><br>Innym problemem jest także wykorzystywanie w produkcji ogrodniczej środków, które nielegalnie sprowadzane są z zagranicy. Często pod tą samą nazwą kryją się bowiem różne substancje, odmienna zawartość substancji aktywnej, a nawet zupełnie inny produkt.<br>[su_note note_color="#fef1e6"] <strong>Przykłady:</strong><br><ol><br><li><strong> Różnice w formach użytkowych i zawartości/stężeniu substancji aktywnej</strong><br>W Polsce do ochrony wielu upraw zarejestrowany jest środek Movento 100 SC. Formuła SC informuje, że preparat jest stężoną zawiesiną do rozcieńczania wodą, zawartość substancji aktywnej wynosi 100 g/l spirotetramatu. W innych krajach, np. w Holandii, środek zarejestrowany jako Movento 150 OD ma formę zawiesiny olejowej do rozcieńczania wodą (ale też wyższe stężenie substancji aktywnej niż ten zarejestrowany w Polsce – aż 150 g/l spirotetramatu), przeznaczony jest do ochrony takich upraw jak rośliny ozdobne czy chmiel, i nie jest zalecany w tej formie do stosowania w uprawach sadowniczych (ze względu na możliwość działania fitotoksycznego).</li><br><li><strong>Różnice w nazwie, zawartości i rodzaju substancji aktywnych w ś.o.r. w zależności od kraju ich rejestracji</strong><br>Środki ochrony roślin w zależności od kraju, w którym są zarejestrowane mogą mieć zupełnie inne lub/i bardzo podobne nazwy. Zarejestrowany w Niemczech środek Flint, nie jest odpowiednikiem zarejestrowanego w Polsce fungicydu Flint Plus 64 WG (mimo podobnej nazwy). Niemiecki środek różni się od polskiego przede wszystkim zawartością i rodzajem substancji czynnej.[/su_note]</li><br></ol><br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>rys. 1, 2 K. Kupczak</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/14/653309.gif" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 09:16:09 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/formy-uzytkowe-srodkow-ochrony-roslin-2637629</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mszyce na krzewach owocowych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/mszyce-na-krzewach-owocowych-2637474</link>
			<description>Mszyce stanowią liczną grupę szkodników zasiedlających wiele roślin uprawnych, w tym sadowniczych. W większości występują na określonym gatunku rośliny lub jak w przypadku tzw. mszyc dwudomowych na dwóch, często rozbieżnych biologicznie gatunkach roślin. W pierwszej części artykułu („Informator Sadowniczy” 3/2016) przedstawiłam mszyce zasiedlające drzewiaste rośliny sadownicze. Poniżej opisuję te występujące na krzewach owocowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>Latem ubiegłego roku mszyce licznie zasiedlały krzewy owocowe, głównie malinę i porzeczkę, zwłaszcza czarną. Postanowiłam poświęcić im więcej uwagi, ponieważ te szkodniki coraz trudniej jest zwalczać. Taki pogląd przedstawiają właściciele plantacji, a jako powody wymieniają obniżoną skuteczność i niewielką liczbę możliwych do użycia środków owadobójczych. Żerujące mszyce powodują wystąpienie charakterystycznych uszkodzeń na liściach i końcówkach pędów, a w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić do zagłodzenia roślin. Takie okazy z reguły zakładają mniej pąków kwiatowych na następny sezon, przestają rosnąć, zamierają podczas suszy lub przemarzają zimą.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661020.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661020.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Kolonie mszycy porzeczkowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661021.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661021.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Efekt żerowania mszycy porzeczkowo-czyściecowej na wierzchniej stronie liścia porzeczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661022.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661022.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. Szkodniki mszycy porzeczkowo-czyściecowej na jego dolnej stronie liścia porzeczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661023.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661023.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Zdobniczka leszczynowa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><strong>Mszyca malinianka</strong> (<em>Amphorophora rubi</em>) jest stosunkowo duża (do 4,5 mm), jasnożółta lub biaława i żeruje na dolnej stronie wierzchołkowych liści maliny. Pośrednio jest wektorem czterech groźnych chorób wirusowych tego gatunku, co stanowi główne zagrożenie dla krzewów. Z tego powodu walka z tym gatunkiem mszycy jest bardzo ważna, mimo, że najczęściej sam szkodnik może nie tworzyć licznych kolonii.<br><strong>Mszyca malinowa</strong> (<em>Aphis idaei</em>) jest mniejsza od poprzedniej, dorasta tylko do 2,2 mm długości. Jest jasnozielona i pokryta delikatną warstwą wydzieliny woskowej. Ponieważ żeruje na najmłodszych liściach i wierzchołkach młodych pędów maliny jej żerowanie wywołuje ich zwijanie się i skręcanie oraz zahamowanie wzrostu. Pośrednio jest wektorem wirusa chlorozy nerwów maliny. Wśród populacji tej mszycy latem mogą pojawiać się jeszcze mniejsze formy (skarlałe, żółtobiałe lub prawie białe). Wiosną i jesienią szkodnik tworzy liczniejsze kolonie.<br><strong>Mszyca agrestowa</strong> (<em>Aphis grossulariae</em>), oprócz agrestu i porzeczek zasiedla również kaliny w ogrodach przydomowych. Ta niewielka mszyca jest ciemnozielona lub szarawa, pokryta woskowym nalotem. Początkowo żeruje przy rozwijających się pąkach, następnie opanowuje najmłodsze liście i wierzchołki młodych pędów. Całe wierzchołki zwijają się, skręcają i tworzą zbite z liści „gniazda”. Wzrost roślin jest wyraźnie zahamowany, pędy robią się cienkie i powyginane. Poza tym szkodnik przenosi groźne choroby wirusowe. Osobniki uskrzydlone łatwo przelatują na sąsiednie i dalsze krzewy, część z nich na kaliny, na których namnażają się do późnej jesieni i w końcu wracają na agrest i porzeczki.<br><strong>Mszyca porzeczkowa</strong> (<em>Aphis schneideri</em>) jest mała (o długości 2 mm), ciemnozielona i pokryta nalotem woskowym. Żerując na dolnej stronie najmłodszych liści oraz na wierzchołkach młodszych pędów porzeczki czarnej (rzadziej czerwonej i białej) powoduje ich deformacje i zwijanie się, co daje obraz zwartych „gniazd” (fot. 1). Wzrost cienkich pędów ulega zahamowaniu, a plon ograniczeniu. Szkodnik przenosi ponadto choroby wirusowe.<br><strong>Mszyca porzeczkowo-czyściecowa</strong> (<em>Cryptomyzus ribis</em>) występuje głównie na porzeczkach czerwonej i białej, rzadziej na czarnej. Innymi jej żywicielami są czyściec błotny i jasnoty (purpurowa i różowa). Kolorem dominującym u osobników dorosłych i larw jest bladożółty i kremowy. Długość ciała osobników dorosłych wynosi 2 mm. Żerowanie tej mszycy na dolnej stronie liści (zarówno najmłodszych, jak i starszych) wywołuje bardzo charakterystyczne objawy w postaci wybrzuszeń ich górnej strony (fot. 2). Na najmłodszych liściach wierzchołkowych pęcherzykowate zmiany są drobne i wiśniowo-czerwone, na nieco starszych – żółte. Na liściach w pełni rozwiniętych ciemnoczerwone pęcherze skupiają się u ich nasady. Skutkiem opanowania krzewów przez kolonie mszycy jest zmniejszona asymilacja, zahamowany wzrost i gorsze plonowanie. Do końca czerwca na porzeczce rozwijają się 3 lub 4 pokolenia szkodnika, następnie osobniki uskrzydlone przelatują na jasnotę i czyściec dając początek kolejnym 5–7 pokoleniom, po czym we wrześniu wracają na krzewy owocowe.<br><strong>Mszyca porzeczkowo-mleczowa</strong> (<em>Hyperomyzus lactucae</em>) występuje głównie na porzeczce czarnej, zaś jej wtórnymi żywicielami są mlecz pospolity i sałata. Ta mszyca jest nieco większa od mszycy porzeczkowej i porzeczkowo-czyściecowej, żółtozielona lub szarozielona (dorasta długości 3,1 mm). Zasiedlane i uszkadzane najmłodsze liście na wierzchołkach pędów marszczą się i zawijają do dołu, czemu często towarzyszy chloroza nerwów. Na porzeczce rozwijają się 3 lub 4 pokolenia, natomiast od czerwca osobniki uskrzydlone przelatują na żywicieli wtórnych, dając początek kolejnym, nawet 11 pokoleniom. Jesienią wracają na krzewy owocowe.<br><strong>Bawełnica wiązowo-porzeczkowa</strong> (<em>Schizoneura ulmi</em>) występuje na wiązie górskim i polnym jako żywicielach pierwotnych oraz na porzeczkach: czarnej, czerwonej, białej i agreście – jako żywicielach wtórnych. Dorosłe osobniki są jasnożółte lub beżowe, małe (do 1,5 mm długości) i pokryte woskowym nalotem. Uskrzydlone migrantki są większe i ciemnobrązowe. Mszyca ta żeruje na korzeniach, głównie porzeczki czarnej, wysysając z nich soki. Tkanki w tych miejscach zamierają, skutkiem czego liście opadają, a krzewy są bardzo osłabione we wzroście i rozwoju. Zimują jaja pod korą wiązów, w czerwcu osobniki uskrzydlone przelatują na porzeczki. Samice rodzą na ziemi (przy roślinie żywicielskiej) larwy, które przechodzą na korzenie. Rozwija się tam do 7 pokoleń szkodnika, ostatnie na początku października. Na przełomie sierpnia i września formy uskrzydlone wracają na wiązy. W warunkach naturalnych szkodnik może być ograniczany przez bleskotki z rodziny oścowatych lub złotooki.<br><h5>Gatunki o mniejszym znaczeniu</h5><br>Należą do nich rzadko u nas występujące na porzeczkach: <strong>mszyca porzeczkowo-poziewnikowa</strong> (<em>Cryptomyzus galeopsidis</em>), <strong>mszyca porzeczkowo-szelężnikowa</strong> (<em>Hyperomyzus rhinanthi</em>), <strong>mszyca gruborurka</strong> (<em>Rhopalosiphoninus ribesinus</em>) oraz <strong>mszyca porzeczkowo-sałatowa</strong> (<em>Nasonovia ribisnigri</em>).<br><h5>Truskawki</h5><br>Mszyce atakują również truskawki, powodując zniekształcenia liści i ogonków liściowych (niekiedy kwiatów), osłabienie wzrostu i kwitnienia oraz ograniczenie owocowania. Niektóre mogą również przenosić choroby wirusowe. Na truskawce mogą występować: mała <strong>mszyca truskawkowa zielona</strong> (<em>Aphis forbesi</em>), również zielona <strong>mszyca truskawkowa większa</strong> (<em>Acyrthosiphon pelargonii ssp. rogersi</em>), żółtozielona <strong>mszyca wierzbowo-pasternakowa</strong> (<em>Cavariella pastinacae</em>), <strong>porazik kocankowy</strong> (<em>Brachycaudus helichrysi</em>) czyli <strong>mszyca śliwowo-kocankowa</strong>, <strong>mszyca brzoskwiniowa</strong> (<em>Nectarosiphon persicae</em>), której osobniki uskrzydlone są różowe, <strong>mszyca ziemniaczana</strong> (<em>Aulacorthum solani</em>) oraz duża (o długości do 4 mm), różowa lub zielona <strong>mszyca różano-szczecinowa</strong> (<em>Macrosiphum rosae</em>). Ta ostatnia jest wektorem wirusów: staśmienia nerwów truskawki i żółtobrzeżności liści truskawki.<br><h5>Leszczyna</h5><br>W uprawie leszczyny szkody może wyrządzać mszyca – zdobniczka leszczynowa (<em>Myzocallis coryli</em>). Szkodnik (fot. 3) ten jest typowym monofagiem, bytującym tylko na tym gatunku. Ta biaława lub białożółta mszyca osiąga tylko 1,5 mm długości. Zarówno osobniki dorosłe, jak i larwy wysysają soki z dolnej strony liści, nie wyrządzają przy tym większych szkód, chyba, że niezwalczane przez lata namnożą się do licznych kolonii. To jednak jest najczęściej problem działkowców.<br>Zimują jaja na pędach leszczyny. W okresie nabrzmiewania pąków wylęgają się larwy – założycielki rodu. W sezonie rozwija się kilka pokoleń szkodnika.<br><h5>Winorośl</h5><br><strong>Filoksera winiec</strong> (<em>Daktulosphaira vitifoliae</em>) to mszyca, która jest niezwykle groźnym szkodnikiem winnic, w Polsce do tej pory niespotykana. W jej populacji występuje żółta forma liściowa (długości 1,6–1,8 mm i szerokości 1–1,2 mm, stosunkowo okrągława) oraz mniejsza (do 1 mm) forma korzeniowa, która na grzbiecie ma brodawki. Formy uskrzydlone są pomarańczowe z czarną częścią tułowiową. Mszyca ta jest niezwykle płodna, jedna samica może dać początek populacji liczącej po roku kilka miliardów osobników. Jaja tego gatunku są złocistożółte, potem zielone. Szkodnik do Europy zawitał z sadzonkami pochodzącymi z Ameryki Północnej. Żerując na korzeniach winorośli powoduje powstawanie na nich galasów zaburzających system przewodzący roślin, co w efekcie doprowadza do ich więdnięcia, żółknięcia i zasychania. Forma nalistna tworzy galasy na liściach, początkowo zielone, potem czerwieniejące, wielkości ziaren grochu, otwarte w części wierzchołkowej. Szkodnik był przyczyną zniszczenia ogromnych połaci winnic w USA, Francji, na Węgrzech, we Włoszech, Portugalii, Hiszpanii, Austrii i krajach bałkańskich. Po latach przypadkowo odkryto, że filoksera nie rozwija się na glebach piaszczystych, a jej rozwój ogranicza także okresowe zalanie plantacji. Dopiero po dłuższym czasie odkryto, że najlepszym sposobem ochrony przed tą mszycą jest szczepienie winorośli na wybranych podkładkach. Wprowadzono też bardzo rygorystyczne zasady kwarantanny materiału rozmnożeniowego pochodzącego z innych państw.<br><h5>Zwalczanie</h5><br>Do zwalczania wszystkich mszyc na malinie przed kwitnieniem można użyć preparatu Calypso 480 SC oraz na odpowiedzialność użytkownika Mospilanu 20 SP, solo lub w mieszaninie z adiuwantem Slippa. Po kwitnieniu natomiast można użyć (również na odpowiedzialność użytkownika) preparatów Patriot 100 EC, Mospilan 20 SP lub SpinTor 240 SC.<br>Od końca kwitnienia do końca fazy zaawansowanego dojrzewania owoców można posiłkować się mechanicznie działającymi preparatami wspomagającymi ochronę tj. Afik, AgriTrap, Emulpar 940 EC i Siltac EC. Wczesnowiosenne zabiegi przeciwko kwieciakowi malinowcowi i kistnikowi malinowcowi ograniczają populację mszycy malinianki.<br>Do zwalczania mszyc na agreście, jako uprawie małoobszarowej zarejestrowane są tylko Calypso 480 SC, Mospilan 20 SP i SpinTor 240 SC, wszystkie na odpowiedzialność użytkownika. W przypadku preparatu Mospilan 20 SP zalecane jest użycie go w mieszaninie z adiuwantem Slippa. Zabiegi tymi preparatami można wykonać przed kwitnieniem krzewów, w jego trakcie, ale zawsze gdy zachodzi taka konieczność potwierdzona lustracjami i z uwzględnieniem obecności owadów zapylających na plantacji. Do ograniczania populacji mszyc po kwitnieniu można użyć Calypso 480 SC i preparatów działających mechanicznie i fizycznie, takich jak Afik, AgriTrap, Emulpar 940 EC i Siltac EC.<br>Zwalczanie mszyc występujących na porzeczce czarnej przed kwitnieniem polega na użyciu pyretroidów: Decis Mega 50 EW lub Patriot 100 EC (na odpowiedzialność użytkownika), albo insektycydu Mospilan 20 SP w mieszaninie z adiuwantem Slippa (również na odpowiedzialność użytkownika). Po kwitnieniu można natomiast użyć insektycydu Calypso 480 SC lub jednego z preparatów działających mechanicznie i fizycznie, jako uzupełnienie ochrony: Afik, Agri Trap, Emulpar 940 EC, Siltac EC.<br>Porzeczki kolorowe (czerwoną i biała) przed kwitnieniem można chronić (na odpowiedzialność użytkownika) za pomocą pyretroidu Patriot 100 EC lub insektycydu Mospilan 20 SP z adiuwantem Slippa. Po kwitnieniu można użyć jednego z preparatów działających mechanicznie: Afik, Agri trap, Emulpar 940 EC, Siltac EC.<br>Zwalczanie mszyc na leszczynie wymaga zastosowania insektycydu Mospilan 20 SP w mieszaninie z adiuwantem Slippa (na odpowiedzialność użytkownika) lub jednego z preparatów działających mechanicznie, jako uzupełnienia zwalczania chemicznego: Afik, Agri Trap, Emulpar 940 EC, Siltac EC.<br>Chemiczne zwalczanie filoksery winiec na dzień dzisiejszy nie jest możliwe. W Polsce szkodnik ten nie występuje, nie ma więc opracowanych zaleceń do zwalczania go. Pozostaje więc profilaktyka, polegająca na użyciu do szczepienia odpornych na szkodnika podkładek (amerykańskich). Bardzo istotne jest też ograniczanie importu sadzonek z innych krajów, gdzie szkodnik już występuje oraz bardzo dokładna kwarantanna materiału rozmnożeniowego winorośli, który do nas dociera.<br>Zwalczenie mszyc na krzewach owocowych jest bardzo ograniczone, głównie ze względu na bardzo lub całkiem ograniczony wykaz środków owadobójczych. Dlatego prowadzenie ochrony przed szkodnikami powinno jednocześnie uwzględniać możliwość utrzymania przy życiu naturalnych wrogów tej grupy szkodników. Najbardziej znane z nich są biedronki, których owady dorosłe oraz larwy żywią się mszycami. Innymi pasożytami mszyc są bzygowate, których larwy mogą spasożytować nawet po 1000 sztuk szkodnika, oraz skorki czy złotooki. Kolejnymi parazytoidami mszyc są dziubałkowate, drapieżne pająki, pasożytnicze błonkówki z rodziny męczelkowatych, bleskotkowatych i mszycarzowatych. Populację mszyc mogą też częściowo ograniczać pasożytnicze grzyby i bakterie.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1, 3 E. Żak</li><br><li>fot. 2 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652961.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 09:09:33 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/mszyce-na-krzewach-owocowych-2637474</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sposób na chwasty</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/sposob-na-chwasty-2637473</link>
			<description>Zwalczanie chwastów w sadach i na plantacjach roślin jagodowych jest dużym problemem szczególnie w młodych nasadzeniach, w których zachwaszczenie stanowi konkurencję dla drzew i krzewów w dostępie do wody i składników pokarmowych. Sadownicy mają do dyspozycji herbicydy, jednak zastosowane w rzędach – w bezpośrednim sąsiedztwie młodych drzew lub krzewów – mogą negatywnie wpływać na ich wzrost i rozwój. Dlatego najbezpieczniej zwalczać chwasty mechanicznie, szczególnie, że na rynku dostępne są różne rozwiązania techniczne temu dedykowane – maszyny bierne oraz aktywne (glebogryzarki).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661006.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661006.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Adam Wolski z firmy Urmik</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661007.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661007.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Aktywny pielnik marki Ostraticky może być zamontowany na przednim TUZ ciągnika</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661010.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661010.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Czujnik pozwala na precyzyjną pracę pomiędzy drzewami w rzędach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661013.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661013.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Noże glebogryzarki są ułożone poziomo w stosunku do gleby</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661017.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661017.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Głębokość pracy pielnika reguluje się za pomocą koła kopiującego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661018.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661018.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Kazimierz Wotzka, właściciel sadu, w którym zorganizowano pokaz</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661019.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661019.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Podwójny wentylator w opryskiwaczu Agrola</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Z czeskim rodowodem</h5><br>Jedną z firm oferujących maszyny sadownicze jest Urmik, dystrybutor urządzeń czeskiej marki Ostraticky, specjalizującej się w ich produkcji od ponad 20 lat. W ofercie firmy znajdują się m.in. urządzenia do podcinania korzeni, przycinania pędów, glebogryzarki i kosiarki, a także bierne i aktywne pielniki. Jak podkreślał Adam Wolski (fot. 1), reprezentujący firmę Urmik, zalety tych maszyn to solidna konstrukcja i rozwiązania techniczne sprawdzone w praktyce w sadach. Podczas jednej z prezentacji maszyn tej firmy w Pobórce Wielkiej w Wielkopolsce zorganizowano pokaz pracy aktywnego pielnika marki Ostraticky (fot. 2). Urządzenie to jest przeznaczone do mechanicznego usuwania chwastów wzdłuż rzędów drzew lub krzewów. <em>Cechą charakterystyczną tej maszyny jest czujnik (fot. 3), który reguluje pracą ramienia za pomocą siłownika hydraulicznego. Rozwiązanie to pozwala na zwalczanie chwastów pomiędzy drzewami, w miejscach niedostępnych dla zwykłej podkoronowej glebogryzarki. Elementem roboczym pielnika są noże (podobne jak w glebogryzarce), ale umieszczone poziomo w stosunku do gleby, a nie pionowo, jak ma to miejsce na wale roboczym tradycyjnej glebogryzarki (fot. 4). Noże pracują w glebie do głębokości 4, 6 lub 8 cm, w zależności od regulacji (za pomocą koła kopiującego – fot. 5). W młodych sadach zaleca się mniejszą głębokość, aby nie uszkodzić systemu korzeniowego, podczas gdy np. w winnicach, w których urządzenie to dobrze spełnia swoją rolę – może pracować na większą głębokość. Szerokość robocza pielnika wynosi 40 cm. Można nim pracować z prędkością do 5 km/godz. Istnieje kilka możliwości regulacji położenia pielnika względem ciągnika – można je dostosować do szerokości rzędów – odpowiednio odsuwając lub przybliżając urządzenie do ciągnika. Pielnik może być zawieszony z przodu ciągnika na przednim TUZ lub na specjalnej sztywnej ramie, którą można dostosować do każdego modelu ciągnika. Możliwe jest także umieszczenie pielnika z boku ciągnika – pomiędzy jego osiami. Można go również zamontować z tyłu ciągnika, ale nie jest to polecany sposób, ponieważ najlepiej, gdy operator może stale kontrolować pracę maszyny. Noże pielnika napędzane są hydraulicznie, dlatego z tyłu ciągnika można zawiesić inną maszynę, np. tradycyjną kosiarkę lub rozdrabniacz gałęzi</em> – informował A. Wolski. Podczas pokazu pielnik zawieszony był na ciągniku Mc Cormick F80, wyposażonym w silnik Perkinsa Euro 3 serii 1100 o mocy 74 KM.<br><h5>W wielkopolskim sadzie</h5><br>Pokaz pracy pielnika zorganizowano w sadzie Kazimierza Wotzki (fot. 6). Prowadzi on gospodarstwo sadownicze, które odziedziczył po rodzicach. Obecnie na około 25 ha uprawia jabłonie, a na 15 ha wiśnie. <em>Używam w swoim sadzie piły konturowej do cięcia drzew firmy Urmik. Sprzęt ten dobrze się sprawdza, dlatego postanowiłem wypróbować inne maszyny tej marki, a ponieważ w sadzie stopniowo wymieniam najstarsze nasadzenia na młode, interesuje mnie sprzęt m.in. do zwalczania chwastów</em> – przekazywał sadownik. W jego sadzie międzyrzędzia w najstarszych (20-letnich) nasadzeniach mają 4 m szerokości, a w młodych – 3,5 m (odległość między drzewami w rzędach to 0,8 m). W międzyrzędziach utrzymywana jest murawa, a w rzędach drzew ugór herbicydowy. Wiosną sadownik wykonuje zabiegi zwalczające chwasty jednym ze środków zawierających glifosat. Do stosowania herbicydów używa sadowniczej belki herbicydowej z osłonami, zamontowanej na przednim układzie zawieszenia ciągnika. Natomiast do ochrony drzew przed chorobami i szkodnikami wykorzystuje sadowniczy opryskiwacz przyczepiany marki Agrola 2000 V wyposażony w dwa wentylatory (fot. 7). <em>W tym modelu opryskiwacza zastosowano przystawkę z dwoma wentylatorami umieszczonymi jeden za drugim w jednej osi. Tego typu rozwiązanie umożliwia obsługę przez jeden wentylator zespołów rozpylaczy znajdujących się po lewej stronie opryskiwacza, a przez drugi wentylator zespołów rozpylaczy znajdujących się po prawej stronie opryskiwacza, dzięki czemu można uzyskać o wiele większą wydajność powietrza. Takie rozwiązanie jest przydatne zwłaszcza w sadach tradycyjnych o bardzo szerokich międzyrzędziach</em> – informował K. Wotzka. Jego zdaniem nowoczesny opryskiwacz pozwala na skuteczne wykonywanie zabiegów ochrony roślin.<br>Korony drzew prowadzone są w formie wrzecionowej. Najstarsze jabłonie to głównie odmiana ‘Idared’ na podkładce ‘M.26’, a w najmłodszych 2-, 3-letnich nasadzeniach dominuje odmiana ‘Red Jonaprince’/‘M.9’. W kolejnych nasadzeniach sadownik planuje posadzić odmianę Najdared®. Przekonany jest do tego, żeby sadzić odmiany o twardych owocach, które dobrze znoszą transport i mają ładny wygląd.<br><em>Moim zdaniem odmiany, które dobrze sprawdzają się w uprawie i handlu w naszym rejonie, to m.in. Szampion Reno®, Ligol Red Spur® oraz ‘Red Jonaprince’. Są to odmiany wielkoowocowe, których drzewa są mało podatne na porażenie przez sprawców chorób kory i drewna</em> – wyjaśniał K. Wotzka. W jego przekonaniu w tym rejonie nie warto sadzić np. odmiany ‘Golden Delicious’, ponieważ jej owoce często się ordzawiają, a w latach chłodnych nie w pełni dojrzewają i wówczas nie osiągają charakterystycznego dla nich smaku.<br><h5>Sadownik dysponuje zapleczem przechowalniczym, które stanowi 5 komór z KA, w których instalacje wykonała firma Chłodnie KA Barański. W chłodni można łącznie przechowywać do 700 ton owoców. Ściany i sufity wewnątrz komór zaizolowane są za pomocą pianki poliuretanowej. Sadownik sprzedaje jabłka dopiero na przedwiośniu. <em>Nowoczesna chłodnia daje możliwość długiego przechowania jabłek, ale niestety wiąże się to z wysokimi kosztami energii elektrycznej. Jednak w sytuacji takiej jak na początku ubiegłego i bieżącego roku, gdy nie ma zbytu na jabłka – nie ma innego wyjścia</em> – informuje.</h5><br>Trudny sezon<br>Do 1990 r. znaczne ilości jabłek z tego rejonu sprzedawano za naszą zachodnią granicę, ale w ostatnich kilkunastu latach przewagę stanowił eksport owoców na wschód. Po wprowadzeniu w 2014 roku przez Rosję embarga na owoce i warzywa z Polski zbyt owoców deserowych jest trudniejszy niż w 2013 r. Sadownik zwracał uwagę, że cena jabłek deserowych uzależniona jest od ceny, jaką płacą przetwórnie za owoce na koncentrat. Sugerował, że gdyby środki unijne przeznaczone na wycofanie owoców z rynku można było przeznaczyć dla przetwórstwa – na dofinansowanie skupu jabłek przemysłowych, tak żeby sadownik mógł otrzymać za nie 0,4–0,5 zł/kg, to wówczas wielu z nich dostarczyłoby tam swoje owoce, co mogłoby nieco poprawić sytuację na rynku jabłek.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–7 A. Andrzejewska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652960.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 08:59:15 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/sposob-na-chwasty-2637473</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dokarmianie dolistne praktycznie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/dokarmianie-dolistne-praktycznie-2637630</link>
			<description>Ruszyła wegetacja, a my mamy niewielki wpływ na przebieg warunków atmosferycznych oraz sytuację na rynku owoców. Najlepiej będzie, gdy przygotujemy się na najczarniejsze scenariusze, a jeśli będzie łatwiej, to dla nas premia od losu. Zawsze warto zastanowić się i przemyśleć wcześniejsze strategie, aby wyciągnąć z nich wnioski oraz rozważyć ewentualne ponowne ich zastosowanie w praktyce.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><h5>Technika</h5><br>Ewolucyjna adaptacja liści doprowadziła do powstania na ich powierzchni różnego typu barier zapobiegających utracie wody oraz do wytworzenia w ich strukturze aparatów szparkowych, regulujących wymianę gazową z otaczającą atmosferą. Naniesiony na powierzchnię liści składnik pokarmowy w postaci cieczy roboczej, przed włączeniem go w metabolizm, musi najpierw przeniknąć poprzez warstwę woskową, kutykulę, ścianę komórkową oraz błonę komórkową. Z praktycznego punktu widzenia dla przenikania składników do komórki największe znaczenie ma warstwa woskowa i kutykula pokrywająca blaszkę liściową. Warstwa wosku ma właściwości silnie lipofilne i hydrofobowe, co ogranicza przenikanie cząsteczek wody i składników pokarmowych do liści. Przenikanie przez kutykulę składników pokarmowych zwiększa się wraz z jej głębokością, związane jest to z obecnością większej ilości ujemnych ładunków elektrycznych. Składniki pokarmowe podawane dolistnie nie przemieszczają się przez całą powierzchnię liścia, a tylko przez pory (ektodesmy) sięgające ściany komórkowej. Najwięcej porów znajduje się przy nerwach i przy aparatach szparkowych oraz włoskach. Generalnie liczba porów na dolnej stronie blaszki liściowej jest większa niż na górnej – stąd konieczność pokrycia cieczą roboczą także dolnej jej strony.<br>Przy wysokiej temperaturze, silnej operacji słonecznej i deficycie wody w glebie liczba aktywnych porów zmniejsza się – w takich warunkach efektywność nawożenia dolistnego jest ograniczona (po ustąpieniu czynnika stresowego jednak liczba czynnych porów może powrócić do stanu wyjściowego). Warto też wiedzieć, że liczba aktywnych porów maleje również z wiekiem liścia. Te informacje wydają się istotne szczególnie w kontekście przebiegu warunków atmosferycznych w sezonie 2015, gdy wysoka temperatura ewidentnie zmniejszała biologiczną efektywność dokarmiania dolistnego. Stawia to też nowe wyzwania przed producentami nawozów dolistnych i ewentualnie adiuwantów poprawiających wnikanie składników pokarmowych i innych substancji do roślin.<br>Technika stosowania nawozów dolistnych nie różni się specjalnie od techniki nanoszenia środków ochrony roślin (ś.o.r.). Maksymalna ilość użytej cieczy roboczej nie może przekroczyć zdolności retencyjnych (możliwości zatrzymania) drzew w konkretnym sadzie, nie może być też większa od ilości, przy której następuje jej ociekanie. Najmniejsza ilość cieczy roboczej determinowana jest równomiernością pokrycia nią roślin, jest to szczególnie ważne przy dokarmianiu dolistnym składnikami słabo przemieszczającymi się w roślinie (np. Ca, Zn, Fe).<br>Optymalna ilość cieczy wynosi od 500 do 750 l/ha. Podany zakres należy jednak traktować jako orientacyjny. Faktyczną dawkę należy dostosować do wysokości drzew, rozstawy między rzędami, stopnia ulistnienia, gęstości koron i typu opryskiwacza. Gdy zamierzamy stosować zabiegi niskimi objętościami cieczy roboczej – poniżej 300 l/ha, to zalecane dawki nawozów powinniśmy zmniejszyć o 20–30%. Takie podejście obniża ryzyko poparzenia liści i przede wszystkim owoców.<br>Maksymalne stężenie cieczy roboczej zawierającej nawozy dolistne nie powinno przekraczać 1%. Tylko przed zbiorem owoców, przy stosowaniu chlorku wapnia, możemy pozwolić sobie nawet na wielokrotnie większe stężenia składników w cieczy roboczej. W takiej sytuacji potencjalnie może jednak dochodzić do uszkodzeń liści.<br>[su_note note_color="#fef1e6"]<strong>Źle dobrana mieszanina (pod kątem składu) lub źle wykonana (zbyt twarda woda, zbyt duża zawartość jonów Fe) może doprowadzić do problemów:</strong><br><ul><br><li>mogą wystąpić trudności techniczne przy wykonywaniu zabiegu – wykłaczenie się składników, strącenie się ich, zatkanie filtrów, zatkanie rozpylaczy;</li><br><li>nierównomierne rozprowadzenie cieczy roboczej;</li><br><li>może obniżyć się skuteczność głównych składników mieszaniny – chociażby z uwagi na wzrost pH cieczy roboczej (np. w przypadku kaptanu);</li><br><li>potencjalnie możemy mieć do czynienia także ze zjawiskiem odwrotnym – mieszanina może wywołać zjawisko fitotoksyczności na roślinach uprawnych – niektóre nawozy są (o czym mówią producenci) dość silnymi adiuwantami, czego efektem na jabłoni najczęściej są ordzawienia lub uszkodzenia zawiązków i owoców;</li><br><li>możemy mieć pokusę użycia jednocześnie więcej niż trzech składników, co zwiększa ryzyko dla roślin;</li><br><li>mieszaniny mogą być także bardziej toksyczne dla sporządzającej je osoby.[/su_note]</li><br></ul><br>[su_note note_color="#fef1e6"]<strong>Warunki efektywnego zastosowania mieszanin zbiornikowych:</strong><br><ul><br><li>użycie sprawdzonych samodzielnie lub zalecanych przez doradców mieszanin – przy czym musimy mieć na uwadze, że w warunkach np. gospodarstwa sąsiada coś się może dobrze mieszać, a w naszym przypadku już nie;</li><br><li>dostosowanie optymalnego terminu zwalczania chorób i szkodników do konieczności zastosowania dokarmiania dolistnego;</li><br><li>wykonanie zabiegu mieszaniną zbiornikową jak najszybciej po jej sporządzeniu;</li><br><li>efektywne mieszanie cieczy roboczej w opryskiwaczu, również w trakcie przejazdu do sadu;</li><br><li>stosowanie maksymalnej ilości cieczy użytkowej na hektar danej uprawy powoduje większe rozcieńczenie składników mieszaniny, a zatem mniejsze prawdopodobieństwo, że coś „przereaguje”;</li><br><li>stosowanie wody o pożądanych parametrach: temperatura 15–20°C; woda powinna być „miękka”; obecność jonów żelaza – niewskazana;</li><br><li>wykonanie zabiegu w odpowiednich warunkach atmosferycznych: temperatura nie większa niż 20°C; wilgotność powyżej 60%; rośliny w trakcie zabiegu powinny być suche; brak nasłonecznienia; dobra kondycja roślin; jak najmniej stresów abiotycznych;</li><br><li>jeżeli jest to możliwe, powinniśmy wykonać wstępne mieszanie w małej objętości wody, obserwować wszystkie niekorzystne zmiany we właściwościach fizykochemicznych mieszaniny – strącenia, kłaczki, bąblowanie, rozwarstwienia;</li><br><li>wskazane jest także wykonanie testu biologicznego, czyli opryskanie mieszaniną niewielkiej liczby roślin – obserwujemy w tym przypadku skuteczność mieszaniny, ale i możliwość jej negatywnego wpływu.[/su_note]</li><br></ul><br><h5>(Nie)namieszać</h5><br>Z zabiegami dokarmiania dolistnego zawsze związana jest pokusa zmieszania czegoś z czymś, aby zaoszczędzić, głównie na kosztach przejazdów. Obecnie liczba znajdujących się w sprzedaży nawozów dolistnych, ś.o.r., adiuwantów, najróżniejszych wspomagaczy jest ogromna. Jeżeli dobrze policzyć, na naszym rynku funkcjonuje ponad 700 marek nawozów dolistnych. Mają one różne składy, dodatki, w związku z tym czasami efekty ich mieszania z pestycydami czy też wzajemnego mieszania w opryskiwaczu bywają zaskakujące.<br>Co przemawia za stosowaniem mieszaniny różnych agrochemikaliów w sadownictwie? Duża liczba zabiegów ś.o.r. (głównie fungicydami), wspomniana ogromna liczba nawozów dolistnych i powszechna chęć ich stosowania, wspólne terminy stosowania ś.o.r. i nawozów dolistnych, efektywniejsza organizacja pracy w sadzie, mniej przejazdów, oszczędność czasu, paliwa oraz mniejsze negatywne oddziaływanie na glebę, szczególnie w sezonach o większej ilości opadów.<br>Jeżeli planujemy sporządzenie mieszaniny w zbiorniku opryskiwacza, możemy w końcowym efekcie, zupełnie niechcący, narobić niezłego „bigosu”. Może on powstać w wyniku niezgodności chemicznej poszczególnych składników (w tym przypadku dochodzi do reakcji chemicznej), niezgodności fizykochemicznej (niezgodne formy), a także być efektem wpływu czynników zewnętrznych, głównie związanych z właściwościami wody: jej twardością, odczynem, temperaturą (zwykle zbyt niską). Dlaczego o tym wspominam? Otóż obecnie odpowiedzialność prawna za efekty sporządzenia i zastosowania mieszaniny spoczywa na sadowniku.<br>Podobnie jak w przypadku stosowania samych ś.o.r., tak i przy użyciu samych nawozów sporządzanie mieszanin zbiornikowych to proces decyzyjny. Decyzję podejmujemy na podstawie analizy zagrożeń ze strony chorób lub szkodników czy konieczności zastosowania konkretnych składników pokarmowych. Przed sporządzeniem mieszaniny musimy przeczytać dokładnie etykiety potencjalnych jej składników, szukając w ich zapisach głównie przeciwskazań do możliwości wspólnego zastosowania. Ważna jest też kolejność dodawania poszczególnych ś.o.r., zależna głównie od formy danego preparatu. Warto stosować się do tej zasady i popatrzeć na etykiety składników mieszaniny.<br>W przypadku mieszanin zbiornikowych powinniśmy szczególną uwagę zwrócić na składnik nawozowy. Ostrożność powinniśmy zachować m.in. w przypadku nawozów borowych, a przede wszystkim krystalicznych. Zwykle sprawiają one problemy polegające na stosunkowo wysokim odczynie cieczy roboczej je zawierającej. Wysokie pH cieczy jest niekorzystne zwłaszcza dla działania jednej z ważniejszych substancji aktywnych fungicydów sadowniczych – kaptanu. Już przy pH cieczy wynoszącym 8 czas połowicznego rozpadu substancji aktywnej wynosi tylko 10 minut. Za optymalne pH dla kaptanu podaje się wartość pH = 5. Jeżeli mielibyśmy zgłębiać problem wpływu odczynu cieczy roboczej na właściwości substancji aktywnych, możemy powiedzieć, że optymalne pH dla mankozebu to 6, imidaclopridu – 7,5, acetamipridu – 5–6, spinosadu – 6 (Effect of water pH on the stability of pesticides by Annemiek Schilder, MSU Plant Pathology; March 18, 2008). Warto więc, jeżeli oczywiście chcemy podchodzić profesjonalnie do problematyki mieszanin, zaopatrzyć się w papierki do oceny twardości wody i badania jej odczynu. Pomoże nam to w odpowiednim doborze składników. Pamiętajmy też, że Regalisu® Plus 10 WG nie mieszamy z nawozami wapniowymi, a preparatów zawierających etefon – z siarczanem magnezu.<br>Generalnie nie należy mieszać nawozów wapniowych z siarczanami i fosforanami oraz węglanami – sole wapnia są słabiej rozpuszczalne w wodzie. Ograniczamy także mieszanie czterowodnego oktaboranu sodu lub potasu z wapniem i magnezem. Rozpuszczalność związków powstałych na skutek zmieszania tych składników jest ograniczona, podobnie jak efektywność pobierania składników pokarmowych. Dodatkową zmienną, która pojawiła się w ostatnich latach na rynku, są nawozy zawierające komponenty organiczne: wyciągi z glonów czy aminokwasy. Nawozów aminokwasowych nie mieszamy z olejami, insektycydami fosforoorganicznymi, fungicydami miedziowymi oraz zawierającymi siarkę. Podobne właściwości związane z elementami organicznymi mają także nawozy na bazie wyciągów z alg morskich. Musimy też pamiętać, że z pozoru zwykłe nawozy to również adiuwanty (mocznik) lub zawierające w swoim składzie specyficzne substancje poprawiające właściwości cieczy roboczej. Informują o tym producenci w swoich materiałach.<br>O efektywności nawożenia dolistnego w dużym stopniu decyduje przebieg warunków atmosferycznych. Istotny wpływ ma na nie temperatura, wilgotność powietrza oraz siła wiatru. Przy temperaturze przekraczającej 25°C i wilgotności powietrza mniejszej niż 60% skuteczność dokarmiania dolistnego zmniejsza się. W takich warunkach odparowanie cieczy roboczej jest szybkie, a osady powstałe na powierzchni liści mogą być pobrane przez rośliny dopiero w trakcie kolejnego zwilżenia (rosa, mgła).<br>[su_note note_color="#fef1e6"]<strong>Schemat sporządzania mieszanin zbiornikowych zgodny z zasadami Dobrej Praktyki Ochrony Roślin</strong>:<br><ol><br><li>Napełnić zbiornik opryskiwacza wodą do 50% objętości, włączyć mieszadło.</li><br><li>Dodać środki poprawiające właściwości wody, tak zwane kondycjonery wody.</li><br><li>Dodać nawozy makro- i mikroelementowe.</li><br><li>Dodać środki ochrony roślin w formie: WP/WG.</li><br><li>Ewentualnie dodać środki ochrony roślin w formie: SC.</li><br><li>Ewentualnie dodać środki ochrony roślin w formie: EC, EG, EW, SE.</li><br><li>Ewentualnie dodać środki ochrony roślin w formie: SL, SP, SG.</li><br><li>Dopełnić opryskiwać wodą prawie do pełnej objętości.</li><br><li>Dodać, jeśli mamy to w planie lub jest to konieczne, adiuwanty.</li><br></ol><br><strong>Niektórzy producenci nawozów mają już własne tabele mieszania poszczególnych rozwiązań, można je odszukać na stronach internetowych. Oczywiście informacje zawarte w tych tabelach dotyczą zwykle tylko wzajemnego mieszania produktów danego producenta i ewentualnie dodatku siarczanu magnezu lub mocznika. Korzystajmy z takich informacji – ułatwią nam życie i sprawią, że mieszaniny będą bardziej bezpieczne i efektywne.</strong>[/su_note]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/14/653313.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 08:49:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/dokarmianie-dolistne-praktycznie-2637630</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pryszczarki w uprawach sadowniczych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/pryszczarki-w-uprawach-sadowniczych-2637472</link>
			<description>Pryszczarkowate (Cecidomyiidae) stanowią dość dużą rodzinę owadów o zróżnicowanej bionomii. Owady dorosłe to drobne, delikatne, komarowatego kształtu muchówki o długich nogach i skąpo użyłkowanych skrzydłach. Czułki dość zróżnicowane, często paciorkowate z różnymi przydatkami. Larwy niektórych z nich prowadzą drapieżny tryb życia, żerując przede wszystkim na mszycach (warto o tym pamiętać), inne żyją pod korą obumarłych drzew, ale liczną grupę stanowią również te, które żerują na lub w tkankach żywych roślin i w wielu uprawach są poważnymi szkodnikami. Dotyczy to także upraw sadowniczych. Występują m.in. na takich gatunkach jak: jabłoń, grusza, malina, porzeczka jeżyna.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661000.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661000.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Objaw żerowania pryszczarka na gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661001.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661001.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Larwy pryszczarka początkowo są białe...</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661002.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661002.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. ...potem stają się różowopomarańczowe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661003.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661003.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Najmłodsze liście na pędzie jabłoni uszkodzone przez pryszczarka jabłoniaka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661004.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661004.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4a. Liście wierzchołkowe porzeczki uszkodzone przez pryszczarka porzeczkowiaka liściowego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661005.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/661005.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4b. Larwy pryszczarka porzeczkowiaka liściowego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><strong>Pryszczarek gruszowiec</strong> (<em>Dasyneura pyri</em>) należy do ważniejszych szkodników grusz i jest szczególnie groźny dla młodych drzew, gdyż uszkadza liście i hamuje wzrost pędów. Owady dorosłe to maleńkie (ok. 2 mm długości) muchówki podobne nieco do komarów, ale ze znacznie dłuższymi nogami. Wylot pierwszych owadów z zimujących w glebie poczwarek następuje pod koniec kwietnia lub w pierwszej połowie maja. Samice składają jaja na rozwijających się liściach usytuowanych na wierzchołkach pędów. Rozwój jaj trwa 4–5 dni.<br>Wylęgające się beznogie larwy są początkowo kremowe, a pod koniec rozwoju różowawe. Ich długość nie przekracza 3 mm. Żerując powodują silne zwijanie się liści (równolegle do nerwu głównego, fot. 1), a w końcu ich czernienie oraz zasychanie. Na jednym liściu może się znajdować kilkanaście, a czasami nawet dwadzieścia larw. Zniszczenie liści wierzchołkowych powoduje zahamowanie wzrostu pędów (na drzewkach w szkółkach także przewodnika). Po zakończeniu rozwoju na liściach, który trwa około 3 tygodni, larwy wypadają do podłoża sadu i wdrążają się w glebę na głębokość kilku centymetrów. Tam sporządzają kokony, w których się przepoczwarczają. Po około dwóch tygodniach następuje wylot kolejnego pokolenia osobników dorosłych. Może on być jednak opóźniony, jeżeli przez długi czas nie było deszczu (sucha gleba utrudnia wydostawanie się muchówek na powierzchnię). Jeżeli sytuacja taka utrzymuje się przez dłuższy czas, to może powodować istotne ograniczenie liczebności populacji. W sprzyjających warunkach liczebność szkodnika z każdym pokoleniem może się zwiększać. W ciągu minionej dekady rejestrowano niestety wyraźny wzrost zagrożenia ze strony tego gatunku. Ze względu na sposób żerowania (w silnie zwiniętych brzegach liści) zwalczanie tego szkodnika nie jest łatwe. W takie miejsca mogą dotrzeć jedynie preparaty systemiczne (np. Movento 100 SC, Mospilan 20 SP). W przypadku niezbyt licznego wystąpienia objawów żerowania tego szkodnika, jego liczebność można redukować mechanicznie wycinając pędy z charakterystycznie zwiniętymi liśćmi. Jest to możliwe na nieco starszych drzewach i jest zalecane jako jeden z elementów ochrony integrowanej.<br><strong>Pryszczarek jabłoniak</strong> (<em>Dasyneura mali</em>) to szkodnik, którego liczne występowanie na jabłoniach jest rejestrowane już od dłuższego czasu. Owady dorosłe tego gatunku są nieco większe niż pryszczarka gruszowca (do 2,5 mm długości). Samice składają jaja tuż przy krawędzi młodych liści, a po 3–5 dniach wylęgają się z nich larwy, których żerowanie powoduje bardzo silne zwijanie się liści równolegle do nerwu głównego. Kolejne zwoje tak silnie do siebie przylegają, że trudno je rozwinąć bez uszkodzenia liścia. W ostatnim, najbardziej ściśniętym zwoju znajduje się prawie zawsze kilka lub kilkanaście beznogich maleńkich, kremowych lub różowawych larw (fot. 2). Wszystkie fazy rozwoju, jak i czas, w jakim to następuje są bardzo podobne do opisanych w odniesieniu do pryszczarka gruszowca – są to bowiem gatunki bardzo blisko spokrewnione. Na drzewach starszych (5 lat i więcej) szkodnik ten nie ma wpływu na wielkość ani na jakość plonu. Oczywiście, widok licznych zasiedlonych przez niego pędów (fot. 3) nie sprawia dobrego wrażenia estetycznego, ale nie zagraża żadnymi stratami. Nie można go natomiast lekceważyć w szkółkach i młodych sadach, w których może wpływać na zahamowanie wzrostu nielicznych pędów albo utrudniać odpowiednie kształtowanie koron. W sezonie wegetacyjnym z reguły występują trzy pokolenia tego szkodnika i każde z nich może być liczniejsze od poprzedniego. Nie jest jednak wykluczone czy wraz ze zmieniającymi się warunkami klimatycznymi nie występuje przynajmniej częściowe czwarte pokolenie.<br><strong>Pryszczarek porzeczkowiec pędowy</strong> (<em>Reseliella ribis</em>) to najważniejszy z trzech pryszczarków związanych z porzeczką czarną. W przypadku jego licznego wystąpienia dochodzi do zamierania całych pędów. Owady dorosłe i larwy są podobne do osobników wcześniej opisywanych gatunków. Zimują larwy w kokonach w glebie, a wylot pierwszych much rozpoczyna się w okresie pełni kwitnienia porzeczek. Latają one intensywnie i składają jaja zwłaszcza podczas ciepłych dni, gdy temperatura powietrza wynosi 16°C lub więcej. Jaja są szczególnie chętnie lokowane w naturalnych spękaniach lub mechanicznych uszkodzeniach kory, głównie w niższych partiach pędów. Liczba żerujących w jednym miejscu larw jest różna, od kilku do nawet kilkuset. Oczywiście im większa jest taka „kolonia” tym większe są uszkodzenia pędów, co może prowadzić do ich całkowitego zasychania. Duże szkody powstają także z powodu wyłamywania się pędów np. podczas silniejszych porywów wiatru. W miejsce uszkodzenia bardzo często wnikają też różne grzyby chorobotwórcze, co dodatkowo powiększa osłabianie lub zamieranie pędów. Najczęściej zasiedlane są te jednoroczne lub dwuletnie, czyli najbardziej plonotwórcze. W sezonie wegetacyjnym występują dwa pokolenia tego szkodnika.<br><strong>Pryszczarek porzeczkowiak liściowy</strong> (<em>Dasyneura tetensi</em>) zasiedla liście (głównie wierzchołkowe, fot. 4) czarnych porzeczek, a ślina wprowadzana przez larwy podczas żerowania powoduje zwijanie i skręcanie się liści, a w miarę upływu czasu ich przebarwianie i zasychanie. Może to także prowadzić do zamierania wierzchołków wzrostu, co osłabia wzrost krzewów i może skutkować zmniejszeniem plonowania. W sezonie szkodnik może mieć trzy pokolenia. W przypadkach koniecznych, po ustaleniu przekroczenia progu zagrożenia, obydwa te szkodniki zwalcza się pierwszy raz w sezonie tuż po kwitnieniu, a drugi (jeżeli nadal jest to konieczne) po zbiorze owoców. Niestety, do redukcji liczebności tych gatunków zarejestrowany jest tylko jeden preparat – Calypso 480 SC w dawce 0,2 l/ha.<br><strong>Pryszczarek porzeczkowiak kwiatowy</strong> (<em>Dasyneura ribis</em>) to trzeci z gatunków zasiedlających porzeczkę czarną. Jak wskazuje jego nazwa, szkodnik ten uszkadza pąki kwiatowe. Jego muchówki wylatują przed kwitnieniem i składają jaja w rozluźnione, ale jeszcze zamknięte pąki, a wylegające się z tych jaj larwy w trakcie żerowania wraz ze śliną wprowadzają substancje, które zaburzają rozwój kwiatów. Pąki nie otwierają się i przybierają barwę kremowo-pomarańczową. Dobrze je widać na tle kwiatów rozwiniętych, co ułatwia ocenę zagrożenia. Szkodnik ten ma tylko jedno pokolenie, co jest zrozumiałe ze względu na jego bionomię.<br><strong>Pryszczarek namalinek łodygowy</strong> (<em>Reseliella theobaldi</em>) jest bardzo ważnym szkodnikiem malin. Stadium szkodliwym są czerwiowate, po wylęgu białe, a potem różowe larwy długości do 3 mm, które żerują pod skórką pędów, powodując osłabienie ich wzrostu i zamieranie. W miejscu żerowania skórka pędu ciemnieje, pęka, odstaje i łuszczy się. Miejsca uszkodzone przez tego pryszczarka są jednocześnie często zasiedlane przez grzyby patogeniczne powodujące zamieranie pędów maliny. Pryszczarek namalinek łodygowy daje 3 lub 4 pokolenia w okresie wegetacji. Postać dorosła, tak jak u wszystkich innych pryszczarków to maleńka muchówka długości około 2 mm, o delikatnym odwłoku. Owady te po przezimowaniu w stadium larwalnym w glebie, w kwietniu przepoczwarczają się, a w połowie maja następuje wylot much. Krótko po wylocie i kopulacji, samice składają jaja (pojedynczo lub grupowo) w spękania skórki na tegorocznych lub dwuletnich pędach. W ciągu sezonu występują 3 lub 4 pokolenia. Przebieg lotu muchówek, którego rejestracja była dość uciążliwa w przeszłości, można obecnie śledzić poprzez odławianie samców w pułapki feromonowe. Ich stosowanie umożliwia również ocenę nasilenia występowania szkodnika i podjęcia decyzji o zwalczaniu lub jego zaniechaniu. Zwalczanie, jeżeli jest taka konieczność, należy przeprowadzić zgodnie z zaleceniami zawartymi w aktualnych programach ochrony roślin sadowniczych.<br><strong>Pryszczarek malinowiec</strong> (<em>Lasioptera rubi</em>) jest drugim gatunkiem pryszczarka związanym z maliną. Jego larwy w trakcie żerowania pod skórką, wraz ze śliną wydzielają substancję powodującą przerost tkanek pędu i tworzenie się galasowatych narośli. Żerują w nich i zimują czerwiowatego kształtu larwy, dorastające do długości około 2,5 mm. Zasiedlone pędy słabo rosną i owocują, często się łamią lub zasychają przed owocowaniem, co może wpływać na zmniejszenie plonu. Pryszczarek ten występuje dość powszechnie.<br>Aby ograniczyć jego populację, należy wycinać wszystkie podejrzanie osłabione pędy, a szczególnie te z naroślami.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–4 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652958.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 08:46:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/pryszczarki-w-uprawach-sadowniczych-2637472</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Trwałość kaptanu w opiniach producentów i dystrybutorów</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/trwalosc-kaptanu-w-opiniach-producentow-i-dystrybutorow-2637628</link>
			<description>Wątpliwości sadowników dotyczące trwałości ś.o.r. w zależności od odczynu cieczy użytkowej docierają licznie do naszej redakcji. Obiektem zainteresowania są głównie fungicydy zawierające kaptan. O odpowiedzi na najczęściej zgłaszane wątpliwości poprosiliśmy przedstawicieli producentów środków zawierających tę substancję czynną. Poniżej zagadnienia oraz wyjaśnienia (w kolejności alfabetycznej nazw firm).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><ol><br><li>Czy trwałość (cieczy użytkowej) oferowanych przez Państwa fungicydów zawierających kaptan może zależeć od odczynu i temperatury wody?</li><br><li>Czy rekomendują Państwo badanie parametrów wody używanej do zabiegów i jakie są Wasze zalecenia odnośnie do jej parametrów?</li><br><li>Jeśli jest to potrzebne, jak według Państwa najłatwiej dostosować parametry cieczy użytkowej (poprzez jakie dodatki), aby uzyskać wystarczającą trwałość fungicydu?</li><br><li>Z jakimi produktami kategorycznie nie zalecacie Państwo mieszania fungicydu zawierającego kaptan?</li><br></ol><br><h5>Arysta LifeScience Polska Sp. z o.o.<br>(Captan 80 WG)</h5><br><strong>Ad 1.</strong> Historia kaptanu sięga 1952 r., kiedy to został wynaleziony w USA w laboratoriach firmy Chevron, dzisiejszego giganta branży petrochemicznej. Oryginalny amerykański Captan na rynku w Polsce pochodził z fabryk firm Tomen (Arvesta), przodków dzisiejszej firmy Arysta LifeScience. Od kilku lat na rynek europejski jest produkowany w jednej nowej fabryce na południu Francji, w miejscowości Noguères.<br>Captan 80 WG jest fungicydem w formie granul, nanoszonym na rośliny w postaci zawiesiny wodnej, co oznacza, że sama substancja czynna nie jest rozpuszczona, dzieje się tak jedynie ze śladową jej ilością. Rozpuszczanie się substancji czynnej fungicydu nie jest konieczne do skutecznego działania kontaktowego na roślinie, wystarczy, że tworzy zawiesinę dobrze pokrywającą powierzchnię liścia.<br>Prawdą jest, że pH wody ma związek ze stabilnością kaptanu. Jednak w tej kwestii kluczowe jest, na jaki odsetek tej substancji czynnej ma wpływ i czy faktycznie jest on tak istotny z punktu widzenia stosującego preparat. W 1000-litrowym zbiorniku opryskiwacza (dawka – 1,9 kg/ha oraz 500 litrów wody/ha) rozpuszczeniu ulegnie jedynie około 5 g/3040 g substancji czynnej. Przy neutralnym odczynie wartość ta pozostanie stabilna. Przy ekstremalnym, niewystępującym w realiach pH 10, rozpadowi w wyniku hydrolizy może ulec 2,5 grama, co stanowi 0,082% całej substancji czynnej w roztworze znajdującym się w zbiorniku. Ze względu na „wrodzoną” nierozpuszczalność kaptanu stabilność hydrolityczna nie ma istotnego wpływu na ostateczny rezultat walki z patogenem na roślinie w praktyce sadowniczej. Zostało to potwierdzone przez blisko 60 lat stosowania tej substancji czynnej, kiedy kwestia odczynu wody nie stanowiła problemu, w przeciwieństwie do cechy, jaką jest odpowiednia formulacja stosowanego preparatu. Ten parametr ma bardzo duże znaczenie dla ostatecznej skuteczności działania (odpowiednie pokrycie, odporność na zmywanie, optymalna rozpuszczalność, brak pylenia), bezpieczeństwa oraz wygody stosującego. O tym, jak trudno jest dopracować formulację fungicydów zawierających kaptan, przekonało się wiele firm, a część nadal boryka się z tym problemem. Formulacja preparatu Captan 80 WG oferowanego przez firmę Arysta LifeScience jest w efekcie wieloletnich badań laboratoryjnych dopracowana w każdym szczególe, dzięki czemu sadownicy mogą być spokojni o jego skuteczność działania. Biorąc pod uwagę powyższe, uważamy, że temat zakwaszania wody w przypadku stosowania preparatów zawierających kaptan jest wyolbrzymiany, powodując niepotrzebny zamęt w głowie sadownika.<br><strong>Ad 2.</strong> Oczywiście, świadomość tego, jakie parametry ma woda wykorzystywana do sporządzania cieczy użytkowej i ochrony sadów, jest istotna. Dlatego w ramach dobrej praktyki ochrony, aby przeciwdziałać ewentualnym czynnikom obniżającym skuteczność, polecamy kontrolę, jaki odczyn i twardość ma woda, tak samo jak dla wszystkich innych zabiegów ochrony.<br><strong>Ad 3.</strong> Przy stosowaniu preparatu Captan 80 WG nie ma potrzeby dodatkowego regulowania odczynu wody. Znacznie więcej pożytku dla skuteczności tego preparatu przyniesie dodatek specjalnego adiuwantu dla fungicydów kontaktowych, takiego jak Silwet STIK.<br><strong>Ad 4.</strong> Na życzenie i wniosek sadowników opracowaliśmy tabelę właściwości fizykochemicznych mieszaniny fungicydu Captan 80 WG i ponad 30 środków ochrony roślin (ś.o.r.), którą udostępniamy polskim producentom. Projekt badania mieszanin jest kontynuowany, w jego ramach przeprowadzone zostaną badania pokazujące skuteczność mieszanin oraz ich bezpieczeństwo dla roślin. W przypadku kilku mieszanin należy zwracać uwagę na jakość mieszadeł hydraulicznych, gdyż zawiesina przy wysokiej twardości wody może mieć obniżoną trwałość. Mówimy tu o produktach w formulacji EC, takich jak np. Domark 100 EC, Bumper 250 EC, Qualy 300 EC.<br><h4>Generiks Sp. z o.o.<br>(Kapłan 80 WG, Kapelan 80 WG, posiadacz zezwolenia – Pestilla Sp. z o.o.)</h4><br><strong>Ad 1.</strong> Według naszych badań trwałość fungicydów zawierających kaptan zależy od pH roztworu (im wyższe pH, tym krótszy połowiczny czas rozpadu substancji czynnej).<br><strong>Ad 2.</strong> Zalecamy pomiar pH wody. Za optymalne pH cieczy użytkowej uważamy 5,5–6, co gwarantuje wysoką trwałość substancji czynnej.<br><strong>Ad 3.</strong> Aby osiągnąć ww. optymalne pH roztworu, zalecamy preparat CONTROL pH w dawkach 0,6–0,7 l/1000 l  wody (w przypadku wody twardej – studnie głębinowe i wodociągi) i 0,3–0,5 l/1000 l wody (w przypadku wody średnio twardej – ujęcia ze zbiorników).<br><h5>ProCam Polska Sp. z o.o.<br>(Raptan-Pro 80 WG, posiadacz zezwolenia – Robbin Aalbers Agrochemical Trading)</h5><br><strong>Ad 1.</strong> Trwałość kaptanu zależy w dużej mierze od pH oraz temperatury cieczy użytkowej. PROCAM już w 2013 r., podczas dni otwartych oddziału Sandomierz, badał pH cieczy użytkowej i uczulał klientów na konieczność zakwaszania wody do zabiegów niektórymi ś.o.r.<br><strong>Ad 2.</strong> Zalecamy badanie pH wody używanej do zabiegów, dajemy w tym kierunku wsparcie. Nasi agronomowie wyposażeni są w profesjonalne elektroniczne pH-metry. Każdy klient naszej firmy ma możliwość skorzystania z bezpłatnego badania odczynu cieczy użytkowej.<br><strong>Ad 3.</strong> Badając setki próbek wody, przeprowadziliśmy wiele testów z różnymi kondycjonerami wody i dobraliśmy uniwersalne rozwiązanie w postaci produktu PROACID do zabiegów fungicydami zawierającymi kaptan i mankozeb. Sprzedając 5-kilogramowe opakowanie włoskiego kaptanu Raptan Pro 80 WG, dołączamy w pakiecie 1 l kondycjonera PROACID, który wystarcza na opryskanie 2,5 ha sadu przy dawce cieczy 500–700 l/ha.<br>W ofercie oprócz typowego produktu zakwaszającego ciecz użytkową PROACID posiadamy produkt obniżający pH, dezaktywujący jony Mg, Ca, Fe oraz działający jako adiuwant – ISOTAK PRO+. Dzięki obniżeniu pH cieczy użytkowej zyskujemy wzrost skuteczności zabiegów, poprawiamy mieszalność i zapobiegamy wytrącaniu się osadów podczas sporządzania mieszanin zbiornikowych. Kaptan często stosujemy w okresach wymagających nawożenia wapniem czy borem. Łączne stosowanie kaptanu z wymienionymi produktami podnoszącymi pH cieczy użytkowej jest możliwe po zastosowaniu produktów zakwaszających środowisko.<br><strong>Ad 4.</strong> Nie zalecamy mieszania kaptanu z nawozami o odczynie alkalicznym, najczęściej są to produkty borowe solo czy też standardowe nawozy wapniowe. Możliwość mieszania pojawia się w chwili zastosowania kondycjonera o właściwościach zakwaszających lub w momencie wyboru produktów zawierających dodatki obniżające pH cieczy użytkowej.<br><h5>Synthos Agro Sp. z o.o.<br>(Kaptan Zawiesinowy 50 WP)</h5><br><strong>Ad 1.</strong> Niezmiernie ważnym czynnikiem wpływającym na skuteczność zabiegu kaptanem jest pH cieczy użytkowej. Kaptan ulega degradacji w środowisku zasadowym. W następstwie analizy wyników licznych światowych badań stwierdzono, że w środowisku zasadowym, przy pH 7,8–8,1, rozkład połowiczny kaptanu następuje w ciągu 2–3 godzin. Dlatego też nie polecano, przez pewien czas, mieszania go z nawozami wapniowymi. Jeżeli bowiem jako jednego z komponentów mieszaniny użyto nawozu wapniowego, to wartość odczynu cieczy użytkowej wzrastała wówczas nawet do 9. Z danych francuskich wynika, że w takim przypadku kaptan ulega połowicznemu rozkładowi nawet w ciągu 10 minut. Trwałość roztworu kaptanu zależy więc zdecydowanie od wartości pH środowiska. Nie oznacza to jednak, że w wodzie o wysokim pH kaptan całkowicie traci swoje właściwości, znacząco jednak spada jego skuteczność z upływem czasu.<br>Obniżenie pH roztworu pozwala na lepsze i efektywniejsze wykorzystanie fungicydu. Należy więc zwracać uwagę na odczyn wody wykorzystywanej do zabiegów ochrony roślin, a także na specyfikę potencjalnych składników mieszaniny zbiornikowej.<br><strong>Ad 2.</strong> Przed sporządzeniem cieczy użytkowej sadownik powinien wykonać analizę wody używanej do opryskiwania, ze szczególnym uwzględnieniem zarówno jej pH, jak i twardości. Możliwe jest proste sprawdzenie pH i twardości wody za pomocą pasków wskaźnikowych i testerów wody (ewentualnie można przeprowadzić analizę próbki wody, np. w Sanepidzie czy Stacjach Chemiczno-Rolniczych).<br><strong>Ad 3.</strong> Poprawić właściwości wody można poprzez stosowanie kondycjonerów wody, np.: ● Activ 5 (dzięki zastosowaniu właściwie dobranych komponentów środek ten może służyć zarówno do zakwaszania wody, jak i do niwelowania skutków jej twardości). Zostało tu zastosowane zjawisko sekwestracji, które w uproszczeniu polega na wiązaniu antagonistycznych kationów wapnia, magnezu, sodu i żelaza w nieaktywne kompleksy. Ponadto do środka został dodany specjalny barwnik odczynu umożliwiający w bardzo prosty sposób doprowadzenie pH wody do właściwego odczynu; ● Proacid (poprawia właściwości fizykochemiczne cieczy użytkowej oraz mieszalność, umożliwia łączne stosowanie z nawozami wapniowymi); ● Niagara; ● Pro Aqua; Sofft; ● Biosept Active.<br><strong>Ad 4.</strong> Ze względu na fitotoksyczność nie zalecamy mieszania:<br><ul><br><li>kaptanu i preparatów olejowych (doradzamy też zachowanie co najmniej 4 dni przerwy między nimi),</li><br><li>kaptanu i dodyny.</li><br></ul><br>Do momentu zesłania numeru do druku nie uzyskaliśmy informacji od firmy Adama Polska Sp. z o.o. oraz Sharda Polska Sp. z o.o.<br>Uzupełnienie informacji zamieścimy w kolejnych numerach „Informatora Sadowniczego”.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/14/653307.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Thu, 05 May 2016 08:35:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/trwalosc-kaptanu-w-opiniach-producentow-i-dystrybutorow-2637628</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Na styczniowych targach</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/na-styczniowych-targach-2637471</link>
			<description>W styczniu 2016 r. w Warszawie odbyły się XII Międzynarodowe Targi Agrotechniki Sadowniczej FruitPro, a w pobliskim Nadarzynie Targi Sadownictwa i Warzywnictwa TSW 2016. Na obu imprezach można było obejrzeć wiele ciekawych rozwiązań przydatnych w produkcji sadowniczej. Poniżej kilka z nich.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660984.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660984.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Stoisko firmy GradProjekt.pl Paweł Przybyszewski z Woli Chynowskiej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660985.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660985.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Konstrukcja przeciwdeszczowa na stoisku firmy Drewgór</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660986.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660986.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Agnieszka i Mateusz Tomala oraz Adrian Niemiec na stoisku Mega Fruit System informowali o możliwościach technicznych instalacji sieci przeciwgradowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660987.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660987.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Tomasz Lipa z Lublina prezentował aluminiowe profile do konstrukcji przeciwgradowej w sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660988.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660988.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Nowy model kapy na słupy betonowe, którą można przykręcić śrubami do słupa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660989.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660989.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Drut sadowniczy marki Crapal® na stoisku ArcelorMittal Syców Sp. z o.o.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660990.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660990.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Włoski drut dla sadownictwa pokazała firma Michał i Krzysztof Czajka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660991.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660991.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Przekrój podpory miniCROSS</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660992.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660992.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Nowości 2016 r.: wężyk do wiązania drzewek Premium Combo…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660993.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660993.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. …i EXTRA-STRONG</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660994.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660994.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11. Kosiarka Variex 170/230</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660995.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660995.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 12. Kosiarka nożowa Apple Vario</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660996.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660996.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 13. Dwustronna belka herbicydowa z osłonami przygniatającymi chwasty przed naniesieniem na nie cieczy roboczej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660997.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660997.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 14. Dwustronna belka herbicydowa z osłoną rozpylaczy w kształcie płetwy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660998.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660998.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 15. Pułapka feromonowa iTrap</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660999.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660999.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 16. Pułapka Drosinal®, opakowanie uzupełniające płynu wabiącego i Biopolin</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Pełna obsługa</h5><br>Firma GradProjekt.pl Paweł Przybyszewski z Chynowa świadczy kompleksową usługę obejmującą projektowanie i zakładanie sadu z wyposażeniem go w konstrukcję wspierającą pod sieci przeciwgradowe (fot. 1). Przed wykonaniem projektu wykonywane są pomiary. Następnie na mapie nanoszony jest schemat sadu. Kolejnym etapem jest wyznaczenie miejsc na postawienie słupów, ich montaż i stabilizacja poprzez rozciągnięcie drutów i montaż kotew. Następnie montowane są siatki i naciągi drutów między słupami. Firma GradProjekt.pl w zakresie przeciwgradowych i przeciwdeszczowych systemów Wiesel System współpracuje z austriacką firmą Fruit Security GmbH. Elementy konstrukcyjne tego systemu stanowią słupy drewniane (pale sosnowe korowane, suszone do 25–30% wilgotności i impregnowane środkiem Korasit CC), słupy strunobetonowe (włoskiej firmy Spinazze i polskiej F.H. Agzis z Cielądza), płyty zapobiegające zapadaniu się słupów w gruncie, wkręcane kotwy żebrowane o długości 160 cm, grubości pręta 26–30 mm i grubości talerza 6–8 mm o średnicy 25, 30, 50 i 60 cm, elementy plastikowe marki Wiesel oraz stalowy drut z powłoką ze specjalnego stopu cynku z aluminium (o 6-krotnie większej odporności na korozję niż drut ocynkowany, rozciągliwości na poziomie 4% oraz wytrzymałości na rozciąganie 1250–1450 N/mm2) i lina stalowa o wytrzymałości na rozciąganie 1770 N/mm2.<br><h5>Nie tylko producent impregnowanego drewna</h5><br>Firma Drewgór S.J. z Gorzowa Wielkopolskiego (fot. 2) specjalizuje się w projektowaniu i montażu konstrukcji przeciwgradowych i przeciwdeszczowych. Jako budulec wykorzystywane są słupy betonowe i impregnowane drewno. Drewniane bale najpierw są korowane, przycinane do odpowiednich długości i suszone. Po tym procesie poddawane są impregnacji ciśnieniowej w sterowanych komputerowo autoklawach, w których wytwarza się podciśnienie, a następnie wprowadza impregnat. Od tego roku firma na życzenie klienta dodatkowo zabezpiecza olejem kreozotowym odziomek pala, co zwiększa jego żywotność.<br>Od 2013 r. w ofercie firmy znajduje się system Whailex do ochrony upraw przed gradem. Nie wymaga on montażu specjalnej konstrukcji wspierającej. Może być zamontowany bezpośrednio na rzędach roślin lub na istniejącej konstrukcji. W systemie tym sieci nawinięte są na rolkę o maksymalnej długości 100 m. Jej rozwinięcie i zwinięcie (przy użyciu korby) jest szybkie i możliwe do przeprowadzenia przez jedną osobę.<br>Firma Drewgór do budowy swoich konstrukcji używa elementów wysokiej jakości często wprowadzając nowatorskie rozwiązania, których celem jest podniesienie trwałości i wygody obsługi konstrukcji. Przykładowym rozwiązaniem zastosowanym w przypadku folii, usprawniającym montaż, jest fabryczne połączenie folii z osłoną, która ma ją zabezpieczać w okresie zimowym. Wcześniej był to osobny pasek specjalnej folii, obecnie to dodatkowa warstwa tworzywa.<br><h5>Nowa na rynku</h5><br>Firma Mega Fruit System z Budziszynka (fot. 3) specjalizuje się w montażu konstrukcji oraz sieci przeciwgradowych w sadach. W ofercie ma szeroką gamę słupów sadowniczych oraz akcesoriów do montażu konstrukcji. Do budowy konstrukcji wykorzystywane są słupy drewniane oraz ze strunobetonu (włoskiej produkcji). W naszej ofercie znajdują się siatki przeciwgradowe: czarna, szara, krystaliczna. Dodatkowo klient ma wybór producenta z Włoch lub z Czech. Trwałość jest oceniana na 25 lat w przypadku sieci czarnej do 15 lat w przypadku krystalicznej. Oferujemy też siatki przeciwko ptakom, planujemy także wprowadzenie osłon przeciwdeszczowych, którymi interesuje się wielu producentów czereśni i borówki – powiedział Mateusz Tomala. Firma Mega Fruit System świadczy również usługi koparką (wibromłot, wiertnica, zakrętarka), jak również zapewnia obsługę geodezyjną.<br><h5>Konstrukcja na profilach stalowych</h5><br>Nowatorskie rozwiązanie w zakresie konstrukcji pod osłony przeciwgradowe, przeciwdeszczowe i przed ptakami oferowała na targach firma Agronom (Tomasz Lipa; fot. 4). Specjalizuje się ona w projektowaniu i wykonawstwie konstrukcji opartych na stalowych ocynkowanych profilach, austriackiej firmy voestalpine, które z powodzeniem mogą zastąpić słupy drewniane i strunobetonowe. Ich zaletą jest lekkość i znaczna wytrzymałość, co zapewnia kształt profilu – żebrowanie wzdłużne. Mogą być wykorzystywane do budowy osłon na plantacjach jagodowych oraz w sadach wymagających ochrony przed gradem, ptakami lub deszczem.<br><h5>Nowe kapy</h5><br>Firma Dwa Jabłka z Pilicy oferuje elementy do budowy konstrukcji wspierających oraz przeciwgradowych i przeciwdeszczowych, a także maszyny sadownicze oraz drzewka jabłoni. Firma świadczy usługi w zakresie projektowania konstrukcji oraz ich wykonywania. Rozwija się i systematycznie wprowadza nowe rozwiązania dla sadownictwa. Na targach prezentowała nowy model kapy na słupy betonowe (fot. 5). Została ona wykonana z jednego elementu, czym odróżnia się od wcześniej dostępnych. Jej stabilność zapewnia przykręcenie do słupów śrubami. Kapy wyposażono w podkładki zabezpieczające je od góry przed uszkodzeniem przez drut rozciągnięty pomiędzy słupami na kalenicy.<br><h5>Niezbędne w konstrukcjach sadowniczych</h5><br>ArcelorMittal Syców Sp. z o.o. oferuje m.in. specjalistyczny drut sadowniczy marki Crapal® (fot. 6) przeznaczony do użycia w konstrukcjach sadowniczych i w winnicach. Charakteryzuje się on znaczną wytrzymałością na zrywanie, niską rozciągliwością oraz niską relaksacją (utrzymanie własności mechanicznych w czasie). Druty te pokryte są powłoką antykorozyjną ze stopu cynku i aluminium Crapal®  lub wzbogaconą o magnez powłoką CrapalOptimum®, co zapewnia jeszcze lepszą elastyczność i gładkość powłoki oraz jeszcze lepszą wytrzymałość antykorozyjną. Ochrona CrapalOptimum® jest około pięć razy skuteczniejsza w stosunku do drutów ocynkowanych ogniowo i ponad dwukrotnie skuteczniejsza w stosunku do klasycznych drutów z powłoką cynkowo-aluminiową dostępnych na rynku. Drut Crapal® Optimum TOP 100 przeznaczony do użycia w konstrukcjach przeciwgradowych, charakteryzuje się najwyższą siłą zrywającą na rynku (1700–1900 MPa), a przy tym znaczną elastycznością, dzięki czemu może sprostać nawet największym obciążeniom spowodowanym opadem gradu. Nowością jest Crapal® Optimum TOP 50 Plus, który także przeznaczony jest do montażu w konstrukcjach przeciwgradowych i rusztowaniach dla drzew. Jest to nowa generacja dobrze znanego już na rynku drutu sadowniczego Crapal® Optimum TOP 50. Drut ten dzięki zastosowaniu dodatkowego procesu termicznego (patentowania ołowiowego) ma poprawioną strukturę metalurgiczną, co sprawia że mimo niskiej rozciągliwości jest plastyczny, a dzięki temu bardzo wygodny w użyciu i w montażu konstrukcji.<br>Drut dla sadownictwa oferowała również firma Michał i Krzysztof Czajka (fot. 7) – importer drutu zlokalizowanej w Tyrolu włoskiej firmy Metallurgica Ledrense Societa Cooperativa, która od 1987 r. zajmuje się jego produkcją. Ma ona certyfikat ISO 9001 : 2008 i ciągle udoskonala technologię oraz jakość produktów. Firma oferuje druty z serii Filo Super strong wykonane z cynku (95%) i aluminium (5%), o żywotności 4 razy dłuższej niż drutu tradycyjnego i o niskiej rozciągliwości. Są one dostępne w przekrojach 2,5–4 mm. Filo Super strong charakteryzuje się sporą wytrzymałością na rozciąganie (1250 N/mm2), rozciągliwością maksymalną 0,3–0,4% i znaczną wytrzymałością mechaniczną. Jego średnica wynosi 2,5, 2,7, 3,0 i 4,0 mm.<br>W ofercie firmy jest także drut Filo malina winorośl, drut węglowo-stalowy potrójnie ocynkowany. Ma on trzykrotnie dłuższą żywotność niż drut tradycyjny oraz gładką powierzchnię. Jego średnica wynosi 2,0, 2,2, 2,5 mm. Jest bardziej elastyczny niż druty z serii Super strong, co ułatwia okręcanie go wokół palików/słupków.<br><h5>Zamiast palików i bambusów</h5><br>Podpory sadownicze X-PLAST z oferty APPLAST z Białej Rawskiej obejmują kilka rodzajów o średnicy 30–42 mm i długości do 4 m: EKONO (model z czterema wzdłużnymi wzmocnieniami w postaci pogrubionych wypustek wzdłuż podpory) są dedykowane do 2 drutów w konstrukcji, EKONO Plus (z ośmioma wzdłużnymi przetłoczeniami wewnętrznymi), także do dwóch drutów, TRIO (o znacznej sztywności i wytrzymałości na złamania z trzema ściankami wewnętrznymi) do jednego drutu w konstrukcji, ponad który można wypuścić ją na 1 m, CROSS (o najwyższej sztywności z czterema ściankami wzmacniającymi) oraz nowy model podpory – miniCROSS (fot. 8), który przeznaczony jest do wysokich rusztowań. MiniCROSS ma średnicę 30 mm i produkowany jest, w zależności od potrzeb, w odcinkach o długości od 1 do 2,5 m.<br>Model ten został specjalnie opracowany do montażu podpory o krótkim odcinku tylko do drutów prowadzących bez osadzania w podłożu. Dzięki czemu klient ma możliwość budowy bardzo trwałego i ekonomicznego rusztowania. Koszt budowy takiego systemu jest zbliżony do tyczek bambusowych. Nowy model odznacza się zwiększoną odpornością na złamanie, co umożliwia montaż podpory do dwóch drutów oraz wysunięcie jej nawet 80 cm ponad najwyższy drut w konstrukcji. Ponadto wszystkie modele podpór X-plast mogą być wykorzystane minimum do 2 nasadzeń.<br><h5>Do mocowania drzewek</h5><br>Oferta firmy PHP ROSA z Halinowa wzbogaciła się o nowy sposób pakowania wężyków PREMIUM – szpula Premium Combo (fot. 9 na str. 12) o wadze 9 kg. Sam wężyk PREMIUM (koloru pomarańczowego) ma średnicę 3,5 x 0,6 mm. Dzięki unikalnemu składowi (dodatek kauczuku) jest wyjątkowo miękki, sprężysty i elastyczny (nawet w niskiej temperaturze), ma „pamięć kształtu” oraz podwyższoną odporność na promieniowanie UV i mrozoodporność (do –35°C). Tak samo pakowany jest wężyk ROSA (szary), ale waga jego szpuli wynosi 8 kg.<br>Następną nowością jest wężyk EXTRA-STRONG (fot. 10) o wymiarach 4 x 0,8 mm, który dzięki zastosowaniu grubszej ścianki cechuje zwiększona wytrzymałość na zrywanie. W związku z tym jest on dedykowany do dużych obciążeń. Jego mrozoodporność wynosi –25°C. Dostępny jest w kolorze czerwonym, w motkach o masie 0,9 kg.<br>ROSALINKA to z kolei produkt o grubszej w stosunku do innych wężyków ściance (0,9 mm), ale mniejszej niż wcześniejsze modele średnicy wewnętrznej. Jest to miękki i mocny wężyk o mrozoodporności do –25°C, pakowany w krążki o wadze 3 kg.<br><h5>Do przycinania murawy w sadach</h5><br>Kosiarka Variex 170/230 (fot. 11) jest maszyną produkcji firmy Calderoni, którą na wystawie prezentowała firma Activ Sp. z o.o. z Belska Dużego wyłączny dystrybutor tej marki w Polsce. Szerokość robocza kosiarki wynosi 1,7 lub 2,3 m, ponieważ możliwe jest jej rozsunięcie, do czego służą siłowniki hydrauliczne, zapewniające płynną regulację rozsuwu. Kosiarka ta została wyposażona w zbiornik do herbicydów o pojemności 200 l oraz dwie dysze do herbicydów zamontowane po bokach obudowy. Murawa może być koszona na wysokość 20 lub 80 mm, co można płynnie ustawić. Masa maszyny wynosi 520 kg. Jej budowa jest kompaktowa i opływowa, co gwarantuje brak uszkodzeń drzew.<br>Kosiarki nożowe firmy Seppi M. oferuje P.H.U. Felimpex z Julianowa k. Belska Dużego. Jednym z modeli jest Apple Vario (fot. 12), typowo sadownicza kosiarka o regulowanej szerokości roboczej (w zależności od modelu: 125–160, 140–190, 170–230 i 190–260 cm). Noże obrotowe horyzontalnie są ustawione tak, że zapewniają równomierne koszenie murawy w każdej szerokości roboczej, która jest regulowana hydraulicznie, niezależnie w prawą i w lewą stronę. W wyposażeniu opcjonalnym jest synchronizacja regulacji obu stron. Z tyłu kosiarka może być wyposażona w ruchome, pełne gumowe koła podporowe lub walec podporowy z oczyszczaczem. Koła podporowe przednie, regulowane na wysokość przesuwają się automatycznie przy zmianie szerokości roboczej maszyny. Kosiarka jest zawieszana na tylnym TUZ, wymaga współpracy z ciągnikiem o mocy 40–90 KM oraz dwóch lub trzech obwodów do podłączenia sterowania hydraulicznego. Dzięki regulacji hydraulicznej szerokości roboczej możemy dokładnie dopasować parametry pracy opryskiwacza do herbicydów, który występuje jako opcja dodatkowa.<br><h5>Zielone maszyny</h5><br>Hiszpańskie maszyny sadownicze Niubo Agricultural Machinery prezentowała podczas warszawskich targów firma MSORT z Wysoczyna, a były to m.in. belka herbicydowa Niubo oraz dwustronna belka herbicydowa, podcinacz korzeni i talerzówka podkoronowa do obsypywania korzeni i podkładek drzew owocowych (po sadzeniu, zabezpieczenie przed mrozem), ale produkcji PWH Landmaschinentechnik.<br>Dwustronna belka herbicydowa produkcji tej firmy jest rozkładana i rozsuwana hydraulicznie (fot. 13) charakteryzuje się konstrukcją osłon zapewniającą przygniatanie chwastów przed naniesieniem na nie cieczy roboczej. Osłony wykonane są ze stali. Każda z nich ma dwie oddzielne sekcje dysz płaskostrumieniowych. Pierwszą sekcję stanowią trzy dysze płaskostrumieniowe, a krańcowa jest asymetryczna z regulacją położenia. Drugą sekcję stanowi jedna dysza płaskostrumieniowa w położeniu krańcowym, o dużej wydajności. Złożona belka ma szerokość 2,35 m, a po rozsunięciu 3,35 m. Szeroki zakres jej ustawienia umożliwia użycie w sadach o różnej szerokości międzyrzędzi.<br><h5>Poszerzanie oferty</h5><br>Firma Grad System Michał Kot z Uleńca jest znana sadownikom z projektowania i montażu konstrukcji przeciwgradowych w sadach. Firma rozwija się i co roku poszerza asortyment usług i swojej oferty produktowej. Na wystawia prezentowała m.in. wygarniacz gałęzi i dwustronną belkę herbicydową z osłoną rozpylaczy w kształcie płetwy (fot. 14). Konstrukcja osłon w belce służy przyginaniu chwastów przed naniesieniem na nie cieczy roboczej. Ich opływowy kształt umożliwia użycie belki do zwalczania chwastów pod koronami drzew w sadach, nawet przed zbiorem owoców, ponieważ unoszą one delikatnie obwieszone gałęzie. Rozkładanie i wysuw ramion na boki jest realizowany poprzez siłowniki hydrauliczne. Dzięki rozdzielaczowi hydraulicznemu potrzebna tylko jedna para wyjść hydraulicznych na zewnątrz ciągnika. Konstrukcja ramienia nośnego belki wykonana jest ze stali ocynkowanej ogniowo, natomiast osłony rozpylaczy z kwasówki. Każda z nich ma dwie oddzielne sekcje dysz płaskostrumieniowych, jedna to trzy rozpylacze (w tym jeden asymetryczny), w drugiej sekcji większy rozpylacz asymetryczny ułatwia przeprowadzenie zabiegu w trudnych warunkach. Szerokość belki złożonej wynosi 2,5 m, a po rozłożeniu 3,5 m. Dzięki rozpylaczom asymetrycznym i odpowiedniemu ich ustawieniu możliwe jest wykonanie zabiegu w rozstawie rzędów wynoszącej 5 m. Na ramieniu nośnym belki można zamontować dwustronny lub jednostronny wygarniacz gałęzi, a także podsypnik ślimakowy (do podsypywania podkładek grusz lub drzewek sadzonych przy użyciu frezu). Ramię belki jest indywidualnie mocowane na ciągniku, a sterowanie odbywa się za pomocą joysticka.<br><h5>Zdalny monitoring</h5><br>Firma Ekotronic Marek Janus ze Strzyżowic, wyłączny importer rozpylaczy rolniczych i sadowniczych Lechler oraz dostawca stacji meteorologicznych Pessl Instruments – IMETOS®, prezentowała podczas targów pułapki feromonowe iTrap (fot. 15) przeznaczone do zdalnego monitoringu aktywności szkodliwych motyli w sadach i na plantacjach jagodowych. Umożliwiają one śledzenie przebiegu lotu motyli, m.in. owocówki jabłkóweczki, zwójki bukóweczki i zwójki siatkóweczki. Wyglądem przypominają tradycyjną pułapkę feromonową. Różnią się jednak tym, że mają wbudowany system kamer (4 lub 6) o wysokiej rozdzielczości, które służą do wykonywania zdjęć celem identyfikacji szkodników odłowionych na podłogę z feromonem oraz zliczania ich bez konieczności osobistego sprawdzania pułapki. W zestawie znajduje się panel słoneczny zasilający wbudowany akumulator oraz modem GPRS do transmisji danych w sieci dowolnego operatora GSM. Zdjęcia z kamer za pośrednictwem technologii GPRS trafiają na serwer iTrap, a użytkownik po zalogowaniu się można śledzić zmiany aktywności i liczebności szkodników. Zdjęcia mają wysoką rozdzielczość. System wyposażono również w przydatne rozwiązanie obejmujące zapamiętanie położenia szkodników odłowionych i policzonych, co pozwala na zliczanie każdego dnia tylko nowo odłowionych osobników i precyzyjną ocenę zagrożenia.<br><h5>Przed nowym zagrożeniem</h5><br>Na stoisku ICB Pharma prezentowano pułapki Drosinal® do odłowu Drosophila suzukii oraz preparat Biopolin przeznaczony do opryskiwania upraw, m.in. sadowniczych, celem zwabienia pszczół i poprawy zapylenia kwiatów. Pułapka Drosinal® (fot. 16) zawiera niewielką ilość płynu wabiącego, która nie wystarcza na cały sezon wegetacyjny. Producent przewidział to i w osobnym opakowaniu o pojemności 1 l przygotował płyn wabiący, jako uzupełnienie do pułapek.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–13, 15, 16 A. Łukawska<br>fot. 14 materiały prasowe firmy Grad System</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652957.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 04 May 2016 14:02:35 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/na-styczniowych-targach-2637471</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W teorii i praktyce</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/w-teorii-i-praktyce-2637470</link>
			<description>Akademia Regalis Plus to cykl szkoleń dla sadowników organizowanych przez firmę BASF. W dniach 3–5 marca br. odbyły się one w okolicach Góry Kalwarii, na Sandomierszczyźnie i w Skowronach k. Błędowa. Oprócz zaleceń dotyczących stosowania Regalisu® Plus 10 WG, nowych rozwiązań w ochronie przed parchem jabłoni oraz zasad wykonywania zabiegów ochrony w sadach i nowych odmian ‘Gali’, w tym polecanych dla Polski. W każdej z lokalizacji odbył się praktyczny pokaz cięcia jabłoni (fot. 1).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Nie tylko do ograniczania wzrostu drzew</h5><br>Regalis® Plus 10 WG w uprawie jabłoni i gruszy jest zarejestrowany do ograniczania wzrostu pędów oraz jako środek zapobiegawczy w przypadku ryzyka wystąpienia zarazy ogniowej. Poleca się go do dwóch zabiegów w trakcie sezonu wegetacyjnego. W sadach gruszowych do pierwszego (koniec kwitnienia) polecany jest on w dawce 0,75–1 kg/ha, a do drugiego (po 2–4 tygodniach) – 0,5–1 kg/ha.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660978.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660978.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Uczestnicy Akademii Regalis Plus na pokazie cięcia</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660979.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660979.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Dr Sebastian Hauptmann z BASF w Niemczech</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660980.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660980.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Dr Jacek Lewko z BASF</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660981.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660981.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Eugeniusz Tadel z Centrum Szkoleniowego Techniki Ochrony Roślin w Tarnowie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660982.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660982.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Gerhard Baab, specjalista z Centrum Kompetencji w Klein--Altendorf w Niemczech podczas pokazów praktycznych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660983.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/660983.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Maszyny prezentowane podczas spotkania</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>W przypadku jabłoni natomiast można go użyć do dwóch zabiegów każdorazowo w dawce 1–1,5 kg/ha. Termin drugiego zabiegu tym preparatem w sadach jabłoniowych przypada na okres wzrostu zawiązków owoców, do fazy, gdy osiągną one połowę typowej wielkości, jednak precyzyjne wyznaczenie go jest nieco trudniejsze niż pierwszego, przypadającego na okres, gdy przyrosty pędów mają 3–4 cm długości i wytworzone w pełni 3–4 liście – powiedział dr Sebastian Hauptmann (fot. 2) z BASF w Niemczech. <em>Termin drugiego zabiegu, jak informował doradca, najlepiej wyznaczyć na podstawie średniodobowej temperatury. Gdy wynosi ona poniżej 12°C, drugi zabieg zalecany jest po 5–6 tygodniach po pierwszym, gdy wynosi 12–14°C, można wykonać go po 4–5 tygodniach, a gdy wskaźnik ten przekracza 15°C – po 3–4 tygodniach po pierwszym.W przypadku zarazy ogniowej na drzewach traktowanych Regalisem® Plus 10 WG notowane jest niższe o 63–83% porażenie z infekcji wtórnych, choć obserwowano też ograniczenie infekcji pierwotnych. Jest to jednak uzależnione od odmiany i jej podatności na tę chorobę</em> – powiedział dr S. Hauptmann.<br>Oba zalecane zabiegi, oprócz ograniczenia wzrostu drzew, służą także poprawie zakładania pąków kwiatowych na rok następny. Jak informował dr S. Hauptmann, Regalis® Plus 10 WG stosowany w uprawie gruszy wyrównuje coroczne ich plonowanie oraz ogranicza opadanie związków w roku bieżącym. Ograniczenie wzrostu drzew skutkuje także zmniejszeniem koszów ich cięcia, wyrównaniem plonowania w kolejnych latach oraz poprawą jędrności owoców zarówno w części nasłonecznionej, jak i zacienionej. Ponadto luźna korona jest lepiej doświetlona, co skutkuje wyższą jakością liści i owoców oraz szybszym ich wysychaniem po deszczu, co przyczynia się do poprawy jakości zabiegów ochrony i agrotechnicznych, a także korzystnie wpływa na zakładanie pąków kwiatowych. Na drzewach o luźnych koronach zazwyczaj mniej jest owoców ordzawionych dzięki krócej utrzymującej się wilgoci w ich obrębie. Również dojrzewanie owoców w całej koronie jest bardziej wyrównane, co usprawnia ich zbiór. Przeważnie są one też wyższej jakości i lepiej się przechowują niż owoce z drzew nietraktowanych tym preparatem.<br>Proheksadion zawarty w Regalisie® Plus 10 WG powoduje zmiany w syntezie falawnoidów, czego efektem jest pobudzenie naturalnego mechanizmu obronnego roślin. Następuje wówczas zwiększenie ich wytrzymałości na porażenie przez choroby (w tym podniesienie odporności na infekcje wtórne zarazy ogniowej) i szkodniki z uwagi na szybsze drewnienie pędów. Zastosowanie tego preparatu 3–7 dni przed przymrozkiem do –3°C, choć nie jest on krioprotektantem, wspomaga rośliny w łagodnym przebyciu tego stresu, co przy niewielkim uszkodzeniu zawiązków owoców będzie skutkować ograniczeniem ich zamierania i w efekcie utrzymaniem plonu.<br><em>Regalis® Plus 10 WG to zupełnie nowa formulacja produktu, zawierająca nowe substancje regulujące pH roztworu, adiuwanty i kondycjonery wody oraz składniki powodujące neutralizację wapnia w wodzie i redukujące jej twardość (wolne jony wapnia w roztworze uniemożliwiają absorpcje proheksadionu przez roślin). Proheksadion po wniknięciu do tkanek działa w roślinie 4–5 tygodni, a ponieważ wzrost pędów u jabłoni trwa 8–12 tygodni, zatem aby skuteczność produktu była zadowalająca, zalecane jest wykonanie dwóch zabiegów. Nowa formulacja pozwoliła także uniezależnić aplikację Regalisu® Plus 10 WG od warunków atmosferycznych. Można stosować go wtedy, gdy rośliny osiągną odpowiednią fazę rozwoju, niezależnie od panujących warunków wilgotnościowych i termicznych</em> – informował dr S. Hauptmann. Wymienione dodatki zastępują użycie kwasu cytrynowego, który był zalecany do łącznego użycia z Regalisem® 10 WG. Przyspieszają one pobieranie proheksadionu przez rośliny, co jest szczególnie ważne przed deszczem, podczas suszy i w trakcie intensywnego wzrostu drzew. Często do zabiegów używana jest twarda woda. Znaczna zawartość w niej wolnych jonów wapnia może hamować pobieranie proheksadionu. Niweluje to dodany do Regalisu® Plus 10 WG regulator kwasowości, który wychwytuje jony wapnia z wody oraz z proheksadionu wapnia. Środek zakwaszający natomiast obniża pH wody do poziomu, przy którym proheksadion jest łatwo pobierany przez tkanki. Nie wykazuje on w roślinach działania systemicznego, jednak wraz z sokami przemieszcza się w kierunku stożków wzrostu i hamuje ich wzrost. Produkt ten nie musi być stosowany samodzielnie, można używać go łącznie z najważniejszymi fungicydami lub insektycydami. Przy czym podczas sporządzania mieszaniny najpierw w zbiorniku należy rozpuścić Regalis® Plus 10 WG, a następnie dodać wybrany środek ochrony. Nie należy stosować go łącznie z nawozami wapniowymi, ponieważ wapń w nich zawarty bywa aktywny biologicznie i może ograniczać aktywność proheksadionu wapnia.<br>Do opryskiwania tym środkiem rekomendowane jest użycie wody w dawce 500–700 l/ha. Jak informował dr S. Hauptmann, zabiegi nim można wykonywać w bardzo szerokim zakresie temperatury. Gdy panuje niższa, wówczas czas pobierania proheksadionu wydłuża się do 3–4 godzin. W temperaturze na poziomie 20°C czas pobieranie substancji aktywnej przez roślinę wynosi około 2 godzin.<br><h5>Na okres kwitnienia jabłoni</h5><br><em>Nowe rozwiązanie proponowane przez naszą firmę do ochrony jabłoni i gruszy przed Venturia inaequalis to Faban 500 SC. Zawiera on dwie substancje aktywne: ditianon oraz pirymetanil, które w wyniku specyficznego procesu syntezy połączone są w strukturę kokryształu. Pierwsza z nich zapobiega kiełkowaniu zarodników patogenu, tworząc stabilną i długotrwałą warstwę ochroną fungicydu na powierzchni rośliny. Druga natomiast wnika w wierzchnie warstwy tkanek i blokuje wrastanie strzępek grzybni rozwijającej się z zarodników znajdujących się na powierzchni liści</em> – informował dr Jacek Lewko (fot. 3) z BASF. Dzięki strukturze kokryształu obie substancje wykazują większą skuteczność w zwalczaniu sprawcy parcha jabłoni niż w przypadku stosowania obydwu produktów oddzielnie lub w postaci mieszaniny zbiornikowej. Dawka środka w przypadku jabłoni i gruszy wynosi 1,2 l/ha, natomiast zalecane jest użycie go do zabiegów zapobiegawczych od początku wegetacji, szczególnie w czasie silnych infekcji i długo utrzymujących się niekorzystnych warunków pogodowych, kiedy mamy do czynienia z powtarzającym się zwilżeniem liści. Z uwagi na nową technologię preparat Faban 500 SC działa skutecznie w szerokim zakresie temperatury, ponieważ pirymetanil został ustabilizowany w kokryształach. Sprawiło to, że wymieniona substancja aktywna utrzymuje się na powierzchni blaszki liściowej nawet w warunkach wyższej temperatury. Czysty pirymetanil w temperaturze powyżej 17°C nie zapewnia skutecznej ochrony. Faban 500 SC stosowany w okresie kwitnienia daje również efekt ochrony przed porażeniem kwiatów szarą pleśnią. Karencja dla jabłek i gruszek wynosi 56 dni.<br><h5>Podstawa właściwej ochrony</h5><br><em>Odpowiednie ustawienie opryskiwacza, jego kalibracja oraz dobór rozpylaczy są konieczne przed rozpoczęciem sezonu ochrony</em> – powiedział Eugeniusz Tadel (fot. 4) z Centrum Szkoleniowego Techniki Ochrony Roślin w Tarnowie. Kalibracja opryskiwacza obejmuje ustalenie wydatku cieczy roboczej w stosunku do prędkości jazdy opryskiwacza, określenie optymalnej prędkości jazdy w km/godz., ustawienie dawki cieczy roboczej<br>w l/ha, odpowiedniego (do chronionych roślin lub zwalczanego patogenu) doboru rozpylaczy i wydatku cieczy, kroplistości, wydatku wentylatora oraz geometrii strumienia powietrza. Opryskiwacz należy także sprawdzić pod względem szczelności, dokonać przeglądu i ewentualnych napraw.<br>Jak przypomniał E. Tadel, sadowników obowiązują określone przepisy dotyczące warunków stosowania środków ochrony roślin, zabraniające używania ich w strefach buforowych stanowiących strefę ochronną dla zbiorników i cieków wodnych (Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 31.03.2014 r. w sprawie warunków stosowania środków ochrony roślin). Szczegółowe zalecenia zawarte są w etykietach rejestracyjnych preparatów. Ponadto szerokość strefy ochronnej jest też uzależniona od warunków i techniki wykorzystywanej do nanoszenia pestycydów. Obecnie opryskiwacze są tak konstruowane, aby straty cieczy roboczej były jak najmniejsze, co zagwarantuje również ochronę środowiska naturalnego. Z tego powodu zalecane jest także użycie rozpylaczy eżektorowych płaskostrumieniowych dających krople mniej podatne na znoszenie, gwarantujące lepszą penetrację koron i równomierność pokrycia cieczą roślin.<br><h5>‘Gala’ – mutanty i cięcie</h5><br>Nowe mutanty ‘Gali’, odmiany, która jest jedną z przodujących w handlu międzynarodowym, omówił dr Gerhard Baab, specjalista z Centrum Kompetencji w Klein-Altendorf w Niemczech. Przez wiele lat największe zainteresowanie budziła Royal Gala® o paskowanym rumieńcu. Nadal tak jest, ale obecne mutanty mają bardziej wybarwioną skórkę, choć rumieniec też jest paskowany. W Europie, jak poinformował G. Baab, uprawianych jest wiele jej mutantów. Jednak do rejonów, gdzie owoce tej odmiany wcześnie dojrzewają, polecał odmianę Jugala®. Na wszystkie stanowiska, w jego ocenie, nadają się natomiast: ‘Gala Galaxy’, Gala Royal Beaut Proselect®, Cherry Gala®, Gala Venus®, ‘Annaglo’, Brookfield Gala®, Gala Schniga® SchniCo©. Odmiany te G. Baab polecał do uprawy również w Polsce. Natomiast na stanowiska mniej sprzyjające wybarwianiu się owoców i pod osłony przeciwgradowe proponował odmiany o naturalnym ciemnoczerwonym rumieńcu: Gala Redlum®, Gala Norge®, Gala Delcarli®, Bukey Gala® i Galaval®, Gala Schniga® SchniCoRed. Nie powinny być one jednak uprawiane w Polsce z uwagi na ryzyko zbyt ciemnego i nieatrakcyjnego rumieńca. W Polsce popularną odmianą jest ‘Gala Must’, która plonuje lepiej niż inne mutanty, ale ma rozmyty rumieniec. Dojrzewa wcześnie i budzi większe zainteresowanie konsumentów za wschodnią granicą Polski niż mutanty o paskowanym rumieńcu.<br>W sadzie jabłoniowym Czesława Florkiewicza w Dębianach G. Baab omówił zasady cięcia jabłoni oraz przeprowadził pokaz praktyczny (fot. 5). Zapewniał sadowników, że nie powinni obawiać się intensywnego cięcia drzew, szczególnie w odniesieniu do silnych pędów, które niepotrzebnie zacieniają koronę i nigdy nie obłożą się pąkami kwiatowymi. W koronie powinny znajdować się tylko pędy młode (nie starsze niż 3-letnie), na których zawiązanie pąków kwiatowych jest optymalne, owoce z nich są zazwyczaj dobrze wyrośnięte i wybarwione.<br>Jak to często bywa, podczas takich spotkań można także zapoznać się z rozwiązaniami technicznymi. W Lenarczycach firma Agromar z Chobrzan prezentowała ciągniki Landini Rex 70 F i Mistral 55 oraz LS R60, zaczepianą platformę sadowniczą produkcji MCMS Warka, opryskiwacz Turbmatic Defender T 91/1500, ProJet Compact 1650 i dwuwentylatorowy opryskiwacz marki Lisicki oraz jednostronny wygarniacz gałęzi tej marki (fot. 6).<br>[su_list icon="icon: camera"]fot. 1–6 A. Łukawska<br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/12/10/652955.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 04 May 2016 13:11:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/w-teorii-i-praktyce-2637470</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Bogaty świat mszyc</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/bogaty-swiat-mszyc-2637489</link>
			<description>Mszyce są zaliczane do najczęściej spotykanych szkodników roślin uprawnych. Te pluskwiaki równoskrzydłe obejmują wiele rodzin, z których najbardziej znane są mszycowate (Aphididae), w tym podrodzina bawełnicowate (Eriosomatidae).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h4>Biologia</h4><br>Owady te mogą mieć dwie pary błoniastych skrzydeł lub są ich pozbawione. Rozwój mszyc jest dość skomplikowany, gdyż po jednym pokoleniu rozdzielnopłciowym występuje jedno lub kilka pokoleń żyworodnych, które żyją na jednej, bądź kolejno na kilku roślinach żywicielskich. Pod koniec lata wylęga się pokolenie rozdzielnopłciowe, którego samice po zapłodnieniu składają jaja zimowe.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661114.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661114.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Bawełnica korówka na pędach zdrewniałych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661115.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661115.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Bawełnica korówka na pędach zielnych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661116.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661116.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Mszyca jabłoniowa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661117.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661117.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Grzyby sadzakowe na liściach i pędach jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661118.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661118.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Porazik jabłoniowo-babkowy…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661119.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661119.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. i …zdeformowane przez niego jabłka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661120.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661120.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Liście uszkodzone przez porazika jabłoniowo-szczawiowego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661121.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661121.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Mszyca brzoskwiniowa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661122.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661122.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8a. Mszyca brzoskwiniowo-trzcinowa na brzoskwini</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661123.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661123.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8b. Mszyca brzoskwiniowo-trzcinowa na moreli</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661124.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661124.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Mszyca wiśniowa na czereśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Cechą charakterystyczną mszyc jest wydzielanie przez tzw. syfony, znajdujące się na ciele owadów rosy miodowej, stanowiącej pożywienie dla pszczół i trzmieli z uwagi na znaczną zawartość cukrów oraz będących pożywką dla czarnych grzybów sadzakowych. Niektóre gatunki mszyc (z podrodziny bawełnicowatych) mają ciało pokryte woskowymi nitkami przypominającymi bawełnę, które stanowi ochronę przed czynnikami zewnętrznymi oraz drapieżnikami.<br>Mszyce żerują głównie na zielonych tkankach miękkich, głównie liściach, ale także na młodych pędach, kwiatach i zawiązkach, wysysając z nich soki, czego efektem są zniekształcenie oraz odbarwianie tkanek. Szkodniki te są też często wektorami groźnych chorób wirusowych, np. ospowatości śliw – szarki.<br>Mszyce zasiedlają większość gatunków uprawnych naszej strefy klimatycznej, wśród nich rośliny sadownicze, rolnicze, warzywa i rośliny ozdobne oraz dziko rosnące, w tym chwasty. Niezwalczane mszyce mogą przysporzyć poważnych strat ekonomicznych ograniczając wzrost, rozwój i plonowanie roślin oraz negatywnie oddziałując na jakość owoców.<br>Mszyce zimują zazwyczaj w postaci czarnych, wydłużonych jaj, które w okresie zimowym widoczne są gołym okiem na pędach, najczęściej w pobliżu pąków. Obserwacje w tym okresie pozwalają zorientować się, czy istnieje i jak wysokie jest ryzyko ze strony tych szkodników. Pozwala to zaplanować pierwsze zabiegi zwalczające po ruszeniu wegetacji.<br><h5>Mszyce drzew owocowych</h5><br><strong>Bawełnica korówka</strong> (<em>Eriosoma lanigerum</em>) w naszych warunkach klimatycznych jest wyłącznie dzieworodna, nie składa jaj, ponieważ w jej populacji nie występują samce. Może mieć postać uskrzydloną lub bezskrzydłą, której ciało (o długości 1,8–2,3 mm) ma barwę zasadniczą brunatną do brunatnoczarnej. Specyficzną wydzieliną tego szkodnika są cienkie, białe nitki tworzące woskowy wełnisty nalot na powierzchni ciała. Ten gatunek zasiedla głównie jabłonie, rzadko grusze, pigwy, głogi, irgi czy jarzębiny.<br>Żerując na powierzchni pni i gałęzi bawełnice wbijają kłujkę swego aparatu gębowego do kambium. Nakłucia powodują deformację tych organów oraz powstawanie gąbczastych narośli. Kora w tych miejscach pęka, tworzą się otwarte rany, będące miejscem wnikania patogenów chorobotwórczych. Szkodnik jest szczególnie niebezpieczny w szkółkach oraz w młodych nasadzeniach.<br>Zimują larwy na szyjce korzeniowej i korzeniach. Wiosną (przełom kwietnia/maja) przechodzą na pień i gałęzie, zasiedlając głównie miejsca zranień, na czopach po usuniętych lub złamanych pędach, uszkodzenia kory przez mróz lub grad, później także na pędach zielnych (fot. 1 na str. 1). Po 3–4 tygodniach larwy przekształcają się w samice rodzące następne pokolenia larw (po ok. 125 szt. każda), co daje początek licznym koloniom (do 10 w sezonie). Najliczniej mszyce te występują wiosną i jesienią.<br>W przypadku mroźnych zim znaczna część larw bawełnicy ginie (już w temperaturze –7°C), co ogranicza ich liczebność. Naturalnym parazytoi­dem, który w sezonie wegetacyjnym zmniejsza populacje bawełnicy jest osiec korówkowy. Jego rozwój odbywa się w ciele samic i larw szkodnika.<br>Po kwitnieniu jabłoni dwa drzewa z koloniami bawełnicy na 50 poddanych kontroli pod kątem ich obecności przekraczają próg zagrożenia. Podczas lustracji należy liczyć tylko kolonie z białym, woskowym nalotem. Zwalczanie chemiczne szkodnika można przeprowadzić w momencie pojawienia się pierwszych kolonii, od fazy zielonego pąka. Do tego celu należy użyć insektycydu Mospilan 20 SP (0,2 kg/ha) w mieszaninie z adiuwantem Slippa (0,2 l/ha). Jest to zabieg jednorazowy. Po kwitnieniu jabłoni, w przypadku licznych kolonii można zastosować dodatkowo insektycydy: Actara 25 WG (0,2 kg/ha) lub Movento 100 SC (2,25 l/ha).<br><strong>Mszyca jabłoniowa</strong> (<em>Aphis pomi</em>; fot. 2) występuje na jabłoni, gruszy, głogu, jarzębinie i irdze. Ciało bezskrzydłej samicy o długości do 2,8 mm jest zielone, owalne (prawie okrągłe), opylone woskiem, zaopatrzone w ciemne, długie syfony. Larwy są zielone. Uskrzydlone samice są mniejsze (ok. 2 mm długości) i czarne. Matowe, czarne, opylone woskiem i podłużne jaja składane są na powierzchni kory, głównie młodych pędów. W ciągu roku może rozwinąć się 10–16 pokoleń szkodnika.<br>Wylęgające się z zimujących jaj larwy (co przypada na okres pękania pąków jabłoni) żerują na rozwijających się liściach, później na wierzchołkach młodych pędów, gdzie tworzą liczne kolonie. Szkodnik może żerować też na ogonkach liściowych i głównych nerwach liści oraz na odrostach korzeniowych i tzw. „wilkach” – silnych pędach jednorocznych. Osłabione żerowaniem pędy zasychają, zimą łatwo mogą przemarzać. Na wydzielanej przez mszyce rosie miodowej rozwijają się grzyby sadzakowe (fot. 3), które ograniczają powierzchnię asymilacyjną liści.<br>Progiem zagrożenia po kwitnieniu drzew, kiedy należy przejrzeć po trzy długopędy na 50 drzewach, jest 15 pędów zasiedlonych na 150 kontrolowanych. Do zwalczania można wykorzystać: Pirimor 500 WG (0,4 kg/ha), Teppeki 50 WG (0,14 kg na ha), jeden z zarejestrowanych pyretroidów (których można użyć tylko wczesną wiosną: Decis Mega 50 EW, Karate 2,5 WG/Karate Zeon 050 CS, Sherpa 100 EC, Mavrik  240 EW; ten ostatni tylko do 12.05.2016 r.), Mospilan 20 SP (0,125 kg/ha), Reldan 225 EC (2,25 l na ha). Po kwitnieniu dodatkowo dopuszczone są: Apacz 50 WG (0,1 lub 0,15 kg/ha), Calypso 480 SC (0,2 l na ha), oraz działające mechanicznie: Afik, AgriTtap Emulpar 940 EC, Siltac EC. W drugiej połowie lata można zastosować: Pirimor 500 WG, Actarę 25 WG, Calypso 480 SC, Mospilan 20 SP, Reldan 225 EC oraz preparaty działające mechanicznie i fizycznie.<br><strong>Porazik jabłoniowo-babkowy</strong> (<em>Dysaphis plantaginea</em>; fot. 4) wiosną rozwija się na jabłoni, latem zaś na babce lancetowatej (ale także na zwyczajnej i wąskolistnej). Bezskrzydłe, dzieworodne samice są ciemnoszare, beżowe, czasami różowe o długości do 2,5 mm. Uskrzydlone migrantki są ciemnoszare do brunatnych. Młode larwy mają barwę różową. Jaja są czarne, błyszczące. Mszyca ta wyrządza znaczne szkody, największe z zasiedlających jabłonie gatunków mszyc. Od wczesnej wiosny szkodnik żeruje na rozwijających się liściach, pąkach kwiatowych oraz na ich szypułkach. Zasiedlone liście zwijają się w poprzek nerwu głównego, marszczą się i odbarwiają, po czym żółkną i zasychają. Owoce z drzew zasiedlonych przez szkodnika są drobne, zdeformowane, ułożone na pędach w grona (fot. 5). Na liściach i owocach, na wydalanej przez mszyce spadzi rozwijają się grzyby sadzakowe.<br>Zimują jaja na cienkich gałązkach, w pobliżu pąków. Na przełomie marca/kwietnia wylęgają się z nich larwy, a po 2–4 tygodniach są już bezskrzydłe samice, odznaczające się bardzo dużą płodnością (mogą rodzić po 180 larw). Na jabłoni może rozwijać się 6–8 pokoleń szkodnika. Jeszcze w kwietniu pojawiają się w koloniach liczne, uskrzydlone osobniki, które przelatują na drugiego żywiciela (upalne wiosna i lato przyspieszają ten proces).<br>Próg szkodliwości przed kwitnieniem to 10 pąków z koloniami/200 przejrzanych (na 10 losowo wybranych drzewach należy przejrzeć po 20 pąków). Po kwitnieniu natomiast jest to jedno drzewo zaatakowane przez mszyce na 50 obejrzanych. Zwalczanie jest takie samo jak w wypadku mszycy jabłoniowej. Szkodnik jest ograniczany również podczas wiosennych zabiegów przeciwko gąsienicom zwójkówek.<br><strong>Mszyca jabłoniowo-zbożowa</strong> (<em>Rhopalosiphum insertum</em>) ma także dwóch żywicieli. Wiosną są to jabłonie, grusze, głogi, jarzębiny, latem – różne trawy, w tym zboża. Bezskrzydłe dzieworódki są jasnozielone, uskrzydlone migrantki natomiast zielone z ciemnymi plamami na ciele o długości 2,4–2,5 mm. Mszyce powracające we wrześniu z traw na jabłonie celem złożenia jaj zimowych są zielone lub jasnobrunatne o długości 1,5–1,8 mm długości. Jaja zimowe są czarne, błyszczące, składane na powierzchni kory starszych gałęzi oraz na krótkopędach w pobliżu pąków. Larwy wylęgają się przed pękaniem pąków jabłoni, na przełomie marca i kwietnia. Początkowo żerują pod łuskami pąków, potem na szypułkach kwiatowych i ogonkach liściowych, wreszcie na dolnej stronie liści. Pod koniec kwitnienia jabłoni, w drugim pokoleniu powstają formy uskrzydlone, przelatujące na trawy.<br>Ze względu na krótki okres żerowania na jabłoni, szkodnik ten nie powoduje większych szkód.<br><strong>Porazik szczawiowy</strong> (mszyca jabłoniowo-szczawiowa; <em>Dysaphis radicicola</em>) wiosną występuje na jabłoniach, a latem na szczawiu. Bezskrzydłe dzieworódki są szarozielone, larwy – różowe. Uskrzydlone migrantki są szaroczarne, a jaja czarne i błyszczące. Mszyce żerują na dolnej stronie liści, skutkiem czego blaszki liściowe uwypuklają się, brzegowo zwijają i przebarwiają na różowokarminowy kolor (fot. 6). Początkowo, gdy jeszcze nie widać obecności mszyc, pierwszą ich oznaką są wędrujące po pędach mrówki.<br><strong>Mszyca brzoskwiniowa</strong> (<em>Myzus persicae</em>; fot. 7) występuje na brzoskwini i śliwie lubaszce oraz innych roślinach uprawnych i dziko rosnących. Bezskrzydłe dzieworódki mają zmienne zabarwienie, mogą być zielone, żółtozielone lub różowe i dorastają do 1,8–3 mm długości. Osobniki uskrzydlone mają czarne głowę i tułów. Zasiedlone liście żółkną, skręcają się, po czym zasychają, a pędy nie rosną. Stają się wrażliwsze na przymrozki.<br>Larwy mszycy brzoskwiniowej wylęgają się z jaj wiosną i żerują na młodych liściach, potem na pędach. Od połowy maja formy uskrzydlone przelatują na ziemniaki i inne rośliny. Jesienią powracają na brzoskwinie, gdzie przeobrażają się w pokolenie płciowe, którego samice składają jaja zimowe. Na brzoskwini rozwijają się trzy pokolenia.<br>Zwalczanie należy przeprowadzić w momencie pojawienia się pierwszych kolonii, używając do tego celu insektycydów: Sherpa 100 EC (0,3 l/ha), preparatów działających mechanicznie i fizycznie (Afik, Emulpar 940 EC, Siltac EC) lub na odpowiedzialność użytkownika Mospilan 20 SP w mieszaninie z adiuwantem Slippa, lub preparatu Calypso 480 SC.<br><strong>Mszyca brzoskwiniowo-trzcinowa</strong> (<em>Hyalopterus amygdali</em>; fot. 8) występuje na brzoskwiniach i morelach. Postać dorosła jest zielona i pokryta nalotem woskowym, ma brązowe syfony. Larwy i postaci uskrzydlone są czarne. Żerując na spodniej stronie liści nie wywołują ich deformacji. Silnie porażone liście oraz zawiązki mogą opadać. Mszyca ta wydziela dużą ilość spadzi.<br>Larwy wylęgają się z jaj zimowych w okresie pękania pąków brzoskwini, latem przelatują na trzcinę. W ciągu roku rozwija się kilkanaście pokoleń szkodnika.<br><strong>Mszyca śliwowo-trzcinowa</strong> (<em>Hyalopterus pruni</em>) występuje na śliwach. Ciało tego szkodnika może mieć długość 1,5–2,9 mm i jest jasnozielone, pokryte woskiem. Mszyca zasiedla obficie spodnią stronę liści, nie powodując ich zniekształceń i odbarwień. Osłabione w wyniku żerowania pędy mają zdecydowanie mniej asymilatów z chorych liści, stąd też są słabsze od niezasiedlonych. Wydzielana przez mszyce spadź obficie pokrywa liście oraz owoce. Mszyca ta raczej nie zasiedla młodych pędów.<br>Zimują jaja na najmłodszych pędach roślin sadowniczych. W kwietniu wylęgają się z nich larwy, po 3–4 tygodniach są już postaci dorosłe. Wiosną i latem może się rozwijać kilkanaście pokoleń mszycy. Pojawiające się już w maju osobniki uskrzydlone przelatują na trzcinę, a jesienią wracają na śliwę, aby złożyć jaja.<br><strong>Mszyca śliwowo-chmielowa</strong> (<em>Phorodon humuli</em>) wiosną występuje na śliwach oraz wiśni antypce, latem na chmielu. Formy bezskrzydłe są jasno- lub żółtozielone z podłużną linią na grzbiecie, uskrzydlone są czarne. Szkodnik zasiedla dolną stronę liści i najmłodsze pędy, tworząc liczne kolonie. Liście takie mają zagięte brzegi, a pędy słabo rosną. Mszyca jest szczególnie groźna w szkółkach oraz w młodych nasadzeniach, ponieważ jest wektorem wirusa szarki śliw.<br>Na przełomie marca i kwietnia z jaj wylęgają się larwy. Po dwóch tygodniach tworzą się dzieworodne samice. W czerwcu część form uskrzydlonych przelatuje na chmiel (po czym wraca na śliwę jesienią), reszta dalej rozwija się na śliwie, na której tworzy 4 lub 5 pokoleń.<br><strong>Mszyca śliwowo-kocankowa</strong> (<em>Brachycaudus helichrysi</em>) wiosną występuje na śliwach, od czerwca – na roś­linach zielnych z rodziny złożonych (astry, złocienie, kocanka piaskowa). Postaci dorosłe są jasnozielone, czasem różowe, uskrzydlone cechuje jaśniejszy odwłok. Szkodnik zasiedla najmłodsze liście i pędy, powodując ich silne skręcanie. Dodatkowo jest głównym wektorem wirusowej ospowatości śliw (szarki).<br>Zimują jaja między zewnętrznymi łuskami pąków. W marcu wylęgają się larwy, które przechodzą do wnętrza pąków (tam rozwijają się trzy pierwsze pokolenia dzieworódek). Od połowy maja formy uskrzydlone przelatują na rośliny zielne. Jesienią wracają na śliwy, gdzie powstaje pokolenie płciowe, którego samice składają jaja na pąkach.<br>Zwalczanie mszyc na śliwie dobrze jest rozpocząć od zabiegu przed kwitnieniem (w fazie zielonego pąka). Wówczas można zastosować: Calypso 480 SC, Mospilan 20 SP solo lub w mieszaninie z adiuwantem Slippa oraz jeden z zarejestrowanych pyretroidów (Decis Mega 50 EW, Patriot 100 EC, Sherpa 100 EC). Po kwitnieniu rezygnuje się z pyretroidów, a dochodzą do użycia preparaty działające mechanicznie i fizycznie (Afik, Emulpar 940 EC, Siltac EC). W czasie wzrostu zawiązków dodatkowo można użyć insektycydu Cyren 480 EC.<br><strong>Mszyca wiśniowa</strong> (syn. wiśniowo-przytuliowa; <em>Myzus cerasi</em>) występuje na czereśniach (fot. 9) i wiśniach, latem na chwastach – przytulii czepnej i przetaczniku. Gruszkowatego kształtu formy dorosłe są czarne o długości 1,8–2,4 mm, a larwy brunatne. Szkodnik tworzy liczne kolonie na wierzchołkowych częściach młodych pędów, zasiedlając również liście. Zaatakowane młode liście zwijają się spiralnie, tworząc zbite, ciemnozielone gniazda. Pędy przestają rosnąć. Najsilniej porażone liście zasychają i opadają. Mszyca zasiedla również szypułki kwiatowe, ogonki owoców oraz owoce.<br>Zimują jaja w pobliżu pąków, pojedynczo lub w złożach do 11 sztuk. W momencie pękania pąków drzew wylęgają się larwy, które po wstępnym żerowaniu w tym miejscu przenoszą się na spodnią stronę liści oraz na najmłodsze pędy. Na przełomie maja i czerwca osobniki uskrzydlone przelatują na chwasty, ale część populacji zostaje na drzewach. Na wiśniach rozwija się nawet 10–13 pokoleń szkodnika, na czereśniach może być ich 6–7. Im cieplejsza i suchsza wiosna, tym więcej pokoleń. Mszyca jest szczególnie niebezpieczna w szkółkach oraz w młodych nasadzeniach.<br>Progiem zagrożenia dla czereśni i wiśni jest jedno drzewo z koloniami na 50 przeglądanych, od kwietnia do lipca. Kontrolować należy głównie zakończenia pędów.<br>Do zwalczania w czereśniach, po kwitnieniu można użyć na własną odpowiedzialność pyretroidu Patriot 100 EC lub preparatu Mospilan 20 SP, ewentualnie działających mechanicznie i fizycznie środków: Afik, Emulpar 940 EC lub Siltac EC. Po zbiorze należy zrezygnować z pyretroidu.<br>Przed kwitnieniem wiśni można zastosować: Calypso 480 SC, Mospilan 20 SP, pojedynczo lub z adiuwantem Slippa, ewentualnie jeden z pyretroidów: Patriot 100 EC lub Sherpa 100 EC. Po kwitnieniu można dodatkowo sięgnąć po preparaty działające mechanicznie i fizycznie (Afik, Emulpar 940 EC, Siltac EC), wyłączając jednak pyretroid Sherpa 100 EC. Po zbiorze należy wyłączyć również pyretroid Patriot 100 EC.<br><h5>Wrogowie mszyc</h5><br>Niezwykle ważną rolę w ograniczaniu liczebności mszyc odgrywa walka biologiczna, w której szkodniki pożytkowane są przez parazytoidy lub owady drapieżne. Dla nich mszyce i ich larwy stanowią źródło pokarmu. Są to pospolite biedronki, złotooki, skorki, pająki, czy też pasożytnicze błonkówki. Niestety, zdarza się, że te pożyteczne owady pojawiają się zbyt późno, kiedy mszyce zbytnio się namnożą. Miejmy nadzieję, że sposób ten będzie mógł być wykorzystany w niedalekiej przyszłości, jednakże stosujący je sadownicy muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ efekt w postaci martwych szkodników można zauważyć po dłuższym czasie, niż w przypadku walki chemicznej. Z drugiej strony, coraz częściej słyszy się opinie o malejącej skuteczności chemii. Może być to spowodowane nasilającą się odpornością mszyc na nagminnie stosowane środki owadobójcze. W ślad za wycofanymi preparatami, nie idzie w sukurs szybka rejestracja nowości o dużej skuteczności działania. Zgodnie z zasadami wprowadzonej u nas od 1 stycznia 2014 r. integrowanej ochrony, należy posiłkować się innymi, niechemicznymi sposobami zwalczania organizmów szkodliwych, w tym również metodami biologicznymi.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–7, 9 E. Żak</li><br><li>fot. 8 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652993.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 11:38:15 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/bogaty-swiat-mszyc-2637489</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Racjonalne nawożenie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/racjonalne-nawozenie-2637488</link>
			<description>Analiza gleby przeznaczonej pod sad jest ważna z kilku powodów. Po pierwsze, sady są często zakładane na gruntach, na których już rosły drzewa lub krzewy owocowe. Po drugie, sad lub plantacja roślin jagodowych jest uprawą wieloletnią i intensywną, co oznacza, że po założeniu kwatery niełatwo jest dostarczyć roślinom niezbędnych składników pokarmowych. Stąd wynika konieczność właściwego, wcześniejszego przygotowania gleby.
</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h5><br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661112.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661112.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Ręczny pobór gleby do analizy za pomocą laski glebowej Egnera</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661113.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661113.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Pobór prób gleby do analizy przy użyciu quada</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Pobieranie próbek</h5><br>W dostarczeniu do gleby odpowiednich ilości składników pokarmowych pomocna jest jej analiza chemiczna, którą z uwagi na wieloletnią uprawę, korzystnie jest wykonać zarówno z warstwy ornej, jak i podornej. Ta pierwsza obejmuje wierzchnią warstwę gleby do głębokości 20–25 cm, druga tę położoną niżej do 40–45 cm.<br>Gdy na polu o powierzchni około 1 ha nie obserwuje się zmienności glebowej, wystarczy pobrać próbki z pięciu miejsc. Jeżeli zmienność taka występuje, wówczas warto pobrać glebę z kilku miejsc, dla każdego rodzaju gleby osobno.<br>Technicznie pobieranie próbek glebowych wydaje się być proste, ponieważ należy przygotować dwa oznakowane wiaderka (I – warstwa orna, II – podorna) i sprzęt do kopania. Po wyznaczeniu na polu miejsc, z których pobierane będą próbki należy wykopać dołki o głębokości 20–25 cm i zebrać szpadlem lub łopatką cienką warstwę gleby przez cały profil lub laską glebową Egnera i wsypać do wiaderka oznaczonego jako I. Tak należy postąpić w każdym wyznaczonym do pobrania próbki miejscu. Podobnie pobiera się próbki z warstwy podornej (fot. 1). W tym celu należy wykopać dołek poniżej warstwy ornej, z której wcześniej pobrano próbkę I i dalej postępować analogicznie, jak wcześniej. Po pobraniu próbek glebę w poszczególnych wiaderkach należy wymieszać (ale nigdy nie mieszać gleby z różnych wiaderek) i przesypać po około 0,5 kg do woreczków oznaczonych tak, jak wiaderka (I – warstwa orna, II – podorna) oraz dopisać, w zależności od potrzeb: pod sad jabłoniowy, pod plantację malin itp. Tak przygotowane próbki należy dostarczyć do laboratorium wykonującego analizę chemiczną gleby.<br>Niektórzy doradcy zachodnioeuropejscy sugerują, aby próbki pobierać tylko do głębokości 30 cm, gdyż do takiej sięgają korzenie podkładek półkarłowych i karłowych jabłoni oraz innych gatunków. Inaczej postępujemy, gdy analiza zasobności gleby ma być wykonywana na gruntach o powierzchni kilkunastu lub kilkudziesięciu hektarów. Wówczas ręczne pobieranie próbek może być technicznie trudne do wykonania, a nawet gdy się to uda, wynik nie zawsze musi być odzwierciedleniem stanu faktycznego, ponieważ będzie się odnosił do większego areału. W takim wypadku warto skorzystać z usługowego poboru prób. Miejsca poboru wyznaczane są za pomocą elektronicznych narzędzi pomiarowych i oznaczane na mapie. Do przemieszczania się pomiędzy wyznaczonymi przez GPS punktami wykorzystywane są pojazdy wyposażone w narzędzia ułatwiające pobór gleby i jej oznaczenie (najczęściej quady, fot. 2 na str. 32). Dzięki takim rozwiązaniom czynność ta przebiega sprawnie, zaznaczenie na mapie działki miejsc skąd one pochodzą pozwala na dokładne określenie zasobności gleby w konkretnych miejscach, a w efekcie punktowe dostosowanie dawek poszczególnych składników pokarmowych do ich zawartości w glebie i potrzeb roślin. Takie postępowanie ma jeszcze inną zaletę. Podczas kolejnej analizy można ocenić efektywność nawożenia i prześledzić zmiany w składzie chemicznym gleby. Usługę poboru gleby do analizy oraz mapowania pól świadczy wiele firm (np. WiaLan s.j., Polski Farmer s.c., PHU Pawrol i inne).<br>Po tak przeprowadzonym badaniu sadownik otrzymuje mapę zasobności gleby z zaleceniami do zastosowania konkretnych składników w poszczególnych miejscach. Jest ona nie tylko ułatwieniem dla producenta owoców, ale także dokumentem poświadczającym racjonalne nawożenie, przestrzeganie norm Dobrej Praktyki Rolnej oraz wymogów wzajemnej zgodności.<br><h5>Wymagania dotyczące dokumentacji</h5><br>Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdy producent rolny (w tym sadownik i plantator upraw jagodowych) jest zobligowany do udokumentowania zastosowania środków zaradczych obejmujących nawożenie gruntów. Sposobem realizacji tego wymogu jest sporządzenie planu nawożenia, który jest przedmiotem kontroli w ramach mechanizmu noszącego wspólną nazwę zasady wzajemnej zgodności (z ang. cross-compliance).<br>Plan nawożenia w gospodarstwie powinien być sporządzony z uwzględnieniem zapotrzebowania roślin na składniki pokarmowe, odczyn i zasobność gleby (na podstawie analizy, którą wykonuje się na działkach przeznaczonych pod założenie sadu lub plantacji oraz w trakcie ich trwania co cztery lata) w makro- i mikroelementy, źródła nawozów naturalnych, organicznych i mineralnych w gospodarstwie. Pamiętać należy o zachowaniu dowodu zakupu każdego rodzaju nawozu, ponieważ może on być konieczny podczas kontroli w gospodarstwie.<br>W opracowywaniu planu nawożenia w gospodarstwie pomocne mogą okazać się karty dokumentacyjne pól, na których można zapisać wszystkie zabiegi agrotechniczne, plony, czy uwagi wynikające z obserwacji wzrostu roślin (tabela 1).<br><strong>Tabela 1. Przykładowy plan nawożenia w gospodarstwie</strong><br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652991.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652991.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przykładowy plan nawożenia w gospodarstwie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><a href="http://sadinfo.pl/wp-content/uploads/2016/04/racjonalne-nawozenie-tab1.gif" rel="attachment wp-att-11329"><br></a><em>* klasa zawartości ustalona według kryteriów przyjętych przez Stację Chemiczno-Rolniczą na podstawie wyników analizy gleby (mg P2O5/kg gleby oraz mg K2O/kg gleby).</em><br><em>Źródło: DOSTOSOWANIE GOSPODARSTWA ROLNEGO DO MINIMALNYCH WYMOGÓW WZAJEMNEJ ZGODNOŚCI ORAZ DO WARUNKÓW BEZPIECZEŃSTWA I HIGIENY PRACY Radom, sierpień 2012 r.</em><br><h5>Termin</h5><br>Wiosenny pobór prób gleb do analizy jest możliwy do przeprowadzenia tylko, gdy na danym gruncie sad lub plantacja mają być założone od następnego sezonu. Wówczas wynik analizy pozwala na określenie dawek nawozów redukujących niedobry jeszcze przed uprawą przedplonu lub roślin poprawiających strukturę. Jeżeli istnieje możliwość użycia nawozów organicznych, warto ją wykorzystać, ponieważ dobrze byłoby aby poziom próchnicy w glebie wynosił około 3%. Optymalna dawka obornika na glebach lżejszych wynosi 40–50 t/ha, na cięższych – 20–30 t/ha. Inne nawozy naturalne (poza podłożem popieczarkowym) są zazwyczaj trudniej dostępne. Pewną alternatywą może być aplikacja nawozów zawierających kwasy humusowe. Takich produktów jest wiele na rynku, a każdy ma inną zawartość składników i zalecane dawki (tab. 2).<br><strong>Tabela 2. Przykładowe nawozy z kwasami humusowymi</strong><br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652992.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652992.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przykładowe nawozy z kwasami humusowymi</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Gdy gleba do analizy jest pobierana jesienią, jeszcze przed nastaniem zimy można uzupełnić niektóre składniki pokarmowe. Pamiętać należy, aby jednoskładnikowe nawozy wapniowe, potasowe oraz fosforowe podawać w odstępach czasowych, aby miały czas na wniknięcie w głąb gleby i swobodne przemieszczanie się w obrębie kompleksu sorpcyjnego, a także aby nie blokowały się nawzajem. Przy niskim pH gleby nawożenie zawsze należy rozpocząć od nawozów wapniowych, a następne podawać dopiero po kilku tygodniach. Jeżeli istnieje konieczność wprowadzenia części składników pokarmowych wiosną, lub z uwagi na zamarznięcie gruntu nie udało się tego dokonać jesienią, wówczas bezpieczniej dla roślin uprawnych jest stosować siarczanowe formy nawozów (potas) niż chlorkowe. Chlor może bowiem działać toksycznie na gatunki sadownicze, zwłaszcza pestkowe.<br><h5>Potrzeby roślin</h5><br>Na początku sezonu wegetacyjnego wszystkie rośliny mają zwiększone zapotrzebowanie na fosfor, który stymuluje rozwój systemu korzeniowego i wapń wpływający na jego regenerację po zimie lub po posadzeniu. W fazie intensywnego wzrostu wzrasta zapotrzebowanie na azot, wapń, magnez i żelazo, które są niezbędne do budowy pędów, liści oraz zawiązków owoców.<br>Azot jest składnikiem, który jest najczęściej stosowany w dawkach dzielonych. Pierwszą dawkę (około 50-70% rocznej) należy dostarczyć po ruszeniu wegetacji, aby azot z nawozu dotarł do kompleksu sorpcyjnego i był osiągalny dla korzeni, gdy wzrośnie na niego zapotrzebowanie w okresie kwitnienia i intensywnego wzrostu pędów (zazwyczaj w pierwszej dekadzie maja). Drugą można podać po kwitnieniu drzew, gdy zawiązki owoców zaczynają przyrastać i minie zagrożenie przymrozków.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1 P. Gościło</li><br><li>fot. 2 materiały prasowe WiaLan</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652989.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 11:11:32 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/racjonalne-nawozenie-2637488</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czereśniowo w Sandomierzu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/czeresniowo-w-sandomierzu-2637487</link>
			<description>Drugi dzień Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu (27–28 stycznia br.) poświęcony był produkcji czereśni. Omówiono zagadnienia dotyczące wyboru odmian samo- i obcopylnych, właściwego doboru zapylaczy, ochrony czereśni przed chorobami i szkodnikami (w tym przed Drosophila suzukii) oraz fertygacji jako efektywnego sposobu dostarczania drzewom składników pokarmowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661107.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661107.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Gerard Poldervaart, redakcja "European Fruit Magazine"</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661108.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661108.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Prof. dr hab. Włodzimierz Lech z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661109.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661109.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Dr hab. Barbara H. Łabanowska, prof. nadzw. IO w Skierniewicach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661110.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661110.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Mirosław Korzeniowski z firmy Bayer</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661111.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661111.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Andrzej Grenda z firmy Yara Poland</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Nowe odmiany czereśni</h5><br><em>‘Kordia’ i ‘Regina’ to czereśnie uprawiane w większości krajów Europy i uznawane za standardowe. Jakość ich owoców jest wysoka, choć żadna z tych odmian nie jest idealna</em> – powiedział Gerard Poldervaart (fot. 1) z redakcji „European Fruitgrowers Magazine”. Do cech czereśni pożądanych przez sadowników należą: jakość owoców (jak u ‘Kordii’), wysoka plenność drzew i niska podatność owoców na pękanie (jak u ‘Reginy’). Sadownicy oczekują odmian, które będą dojrzewały w terminie ‘Burlata’ i sukcesywnie do okresu po odmianie ‘Regina’, jak np. Sweetheart®. Wyhodowanie wczesnej odmiany czereśni o wysokiej jakości owoców nie jest łatwe. Prace hodowlane prowadzone są w wielu ośrodkach, zwykle w klimacie cieplejszym i bardziej suchym niż panujący w Europie Północno-Zachodniej. Wiedza o mankamentach nowych odmian jest znikoma, bo hodowcy raczej informują o zaletach. <em>Im „starsza” jest nowa odmiana, tym więcej wiadomo o jej wadach. Trudno oczekiwać, że sadownicy będą je odkrywać we własnych sadach</em> – powiedział G. Poldervaart.<br>Do standardowych odmian czereśni G. Poldervaart zaliczył: Earlise®/‘Rivedel’ (1. tydzień dojrzewania), ‘Burlat’ (2. tydzień), ‘Merchant’ i Bellise®/‘Bedel’ (3. tydzień), ‘Vanda’ (4. tydzień), ‘Schneidera Późna’ (5. tydzień), ‘Kordia’ (5.–6. tydzień), ‘Karina’ (6. tydzień), ‘Regina’ (7. tydzień), Sweetheart® (7.–8. tydzień). Z wczesnych najpopularniejsza jest odmiana ‘Burlat’, której owoce mają zadowalające wielkość (średnica 25–27 mm) i smak, ale są zbyt mało jędrne oraz podatne na pękanie. Produktywność drzew także jest zbyt niska. ‘Burlata’ mogłaby zastąpić rosyjska odmiana ‘Valery Chkalov’.<br>Jest ona bardziej niż ‘Burlat’ plenna, ma owoce większe (26–28 mm) i o podobnej jędrności, ale o przeciętnym smaku.<br>Alternatywą dla odmiany ‘Merchant’ mogą stać się ‘Poisdel’ i Bellise® (‘Bedel’), które cechuje wysoka jędrność owoców. ‘Poisdel’ dodatkowo wykazuje dość niską podatność owoców na pękanie. Bellise® polecana jest tylko do rejonów o niewielkich opadach deszczu lub pod osłony.<br>Standardową odmianą 4. tygodnia jest ‘Vanda’, którą mogłyby zastąpić np. Grace Star®, ‘Korvik’ lub Satin® (‘Sumele’). W opinii G. Poldervaarta dobrą odmianą jest ‘Korvik’, ale jej uprawę utrudnia słaby wzrost drzew. Jest ona ponadto wrażliwa na przymrozki wiosenne. W 5. i 6. tygodniu dojrzewania czereśni prym wiedzie ‘Kordia’, choć w tym okresie dojrzewają też owoce odmian Tamara®, Carmen®, ‘Hertford’ oraz ‘Areko’. W 7. tygodniu dojrzewają czereśnie odmian ‘Rubin’ i ‘Penny’. Mogłyby one zastąpić ‘Reginę’, jednak owoce ‘Penny’ są zbyt podatne na pękanie i mają za niską jakość. Perspektywicznymi odmianami, zdaniem G. Poldervaarta, mogą być także Masdel® (3. tydzień), o dużych, jędrnych i smacznych owocach, ale niskiej plenności, oraz Christiana® (4. tydzień), której drzewa wykazują dobrą produktywność, owoce – niską podatność na pękanie, ale ich wielkość jest przeciętna. Benton® to odmiana z 4.–5. tygodnia o owocach dobrej jakości, wielkości i smaku, ale silnym wzroście drzew. W tym samym terminie dojrzewają owoce Justyny®, których jędrność jest jednak średnia. W 8. tygodniu dojrzewają duże i jędrne owoce najpóźniejszej odmiany ‘Fertard’, które są jednak bardzo podatne na pękanie.<br><h5>Czynniki warunkujące dobre zapylenie</h5><br><em>Kwiaty czereśni są owadopylne oraz obcopłodne, czyli pyłek musi być dostarczony za pośrednictwem owadów z kwiatów innej odmiany. Istnieją odmiany samopłodne, ale również i te są zapylane pyłkiem własnym za pośrednictwem pszczół, które przenoszą go z innych kwiatów</em> – powiedział prof. dr. hab. Włodzimierz Lech (fot. 2) z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.<br>W latach 2009–2012 prowadzono badania nad wpływem zapylenia swobodnego, krzyżowego oraz pyłkiem własnym kwiatów na drzewach odmian ‘Rivan’, ‘Burlat’, ‘Vanda’, ‘Lapins’ i ‘Regina’ celem sprawdzenia wpływu na plonowanie. Jak informował prelegent wyniki wskazały, że badane czereśnie, za wyjątkiem odmiany ‘Lapins’, są obcopłodne. Zawiązanie owoców u poszczególnych odmian w wypadku zapylenia własnym pyłkiem wynosiło od 0% do 9% (odmiana ‘Burlat’ tylko w pierwszym roku przy wysokim udziale owoców partenokarpicznych). Odmiana ‘Lapins’ zawiązała porównywalną liczbę owoców przy zapyleniu swobodnym oraz pyłkiem własnym. Dla odmiany ‘Rivan’ dobrym zapylaczem okazała się być odmiana ‘Burlat’, a dla tej ostatniej – ‘Rivan’ i <span style="text-decoration: underline;"><strong>‘Vanda’</strong></span>. Na drzewach odmiany ‘Van’ najwyższe plony uzyskano z zapylenia kwiatów pyłkami odmian <span style="text-decoration: underline;"><strong>‘Burlat’</strong></span> i <span style="text-decoration: underline;"><strong>‘Hedelfińska’</strong></span>. Dobrymi zapylaczami dla ‘Kordii’ okazały się być <span style="text-decoration: underline;"><strong>‘Lapins’</strong></span>, <span style="text-decoration: underline;"><strong>‘Hedelfińska’</strong></span> i ‘Regina’, a dla ‘Hedelfińskiej’ – ‘Vanda’, ‘Van’, ‘Lapins’ i <span style="text-decoration: underline;"><strong>‘Kordia’</strong></span>. ‘Hedelfińska’ jest również dobrym zapylaczem dla większości odmian kwitnących o średniej i późnej porze. ‘Kordia’,<span style="text-decoration: underline;"><strong> ‘Lapins’</strong> </span>i <span style="text-decoration: underline;"><strong>‘Hedelfińska’</strong></span> to z kolei dobre zapylacze dla ‘Reginy’. Odmiany z podkreślonymi nazwami są szczególnie polecane z uwagi korzystny wpływ na masę oraz barwę owoców odmiany zapylanej. <em>Badania dowiodły, że zapylenie i zapłodnienie kwiatów u ‘Reginy’ jest bardziej kłopotliwe niż u innych odmian. Na jakość zapylenia i zapłodnienia kwiatów wszystkich odmian czereśni znaczny wpływ mają owady zapylające</em> – powiedział prof. dr. hab. W. Lech.<br>Wiosną 2012 r. wprowadzono do sadu doświadczalnego 3 rodziny pszczele, co znacznie poprawiło zawiązanie owoców w tym roku. Jak informował prelegent, nawet samopłodna odmiana ‘Lapins’ zawiązała więcej owoców w porównaniu do średniej z trzech poprzednich lat. Odmiana ‘Regina’ nie zwiększyła zawiązania, bo w okresie jej kwitnienia kończyło się ono już u najpóźniejszych odmian.<br><h5>Nowy szkodnik</h5><br><em>Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach rozpoczął w 2012 r. monitoring na obecność Drosophila suzukii w Polsce Centralnej. W 2015 r. był on już prowadzony prawie w całym kraju. Nie odnotowano obecności much w rejonie północno-wschodnim (okolice Olsztyna i Gdańska), ale stwierdzono w regionach Ostrołęki, Rzeszowa, Piły i dalej na północ oraz w południowo-zachodniej części kraju. Szkodnik ten stanowi ogromne zagrożenie dla wielu upraw sadowniczych, których owoce mają miękką skórkę</em> – powiedziała dr hab. Barbara H. Łabanowska (fot. 3), prof. nadzw. IO w Skierniewicach.<br>Owoce czereśni należą do atrakcyjnych dla <em>D. suzukii</em> i chętnie są atakowane przez samice, które składają w nich jaja i mogą powodować znaczne straty ekonomiczne. Jak poinformowała dr hab. B. Łabanowska, w Polsce szkodnik ten nie występuje w dużym nasileniu. W 2014 r. odławiało się w pułapkach bardzo wiele muchówek. Do końca lipca 2015 r. w pułapkach stwierdzono mniej tych owadów w porównaniu z tym samym okresem 2014 r. Według prelegentki, w bieżący sezonie, można się spodziewać liczniejszego pojawu <em>D. suzukii</em> w sadach i na plantacjach już we wcześniejszym okresie.<br><em>D. suzukii</em> to mała muchówka podobna do popularnej muszki owocowej. Różnica w ich zachowaniu polega na tym, że ta druga zasiedla owoce uszkodzone, a plamoskrzydła składa jaja w nieuszkodzonych, zdrowych i dojrzewających. Długość ciała <em>D. suzukii</em> wynosi 2,5–3,5 mm, a rozpiętość skrzydeł 5–6 mm. Ma ona barwę od żółtawej do brązowej i ciemne pasy na odwłoku. Charakterystycznymi cechami tego szkodnika są duże czerwone oczy oraz ciemne plamy na dolnej części skrzydeł samca. Samice natomiast mają silne, ząbkowane pokładełko na zakończeniu odwłoka, służące do przecinania skórki owocu podczas składania jaj. Są one małe, wydłużone i najczęściej wciskane w dojrzałe owoce (na powierzchni wystają jedynie jasne rurki oddechowe). Rozwój jaj trwa 1–3 dni. Wylęgłe larwy o długości 3,5 mm są białe lub brudnobiałe, żerują w miąższu owocu, który fermentuje i gnije, a skórka nad nim zapada się. Przepoczwarczenie następuje w owocu, na jego powierzchni lub w glebie. Zimują owady dorosłe, prawdopodobnie ukryte w resztkach roślinnych i w innych miejscach. Jak informowała dr hab. B. Łabanowska, w krajach o ciepłym klimacie <em>D. suzukii</em> może mieć nawet kilkanaście pokoleń w roku. Optymalna temperatura dla rozwoju tego szkodnika to około 20°C (przy 25°C obniża się aktywność samic).<br>W Polsce do monitorowania szkodnika można wykorzystać pułapki hiszpańskie lub polskie. Monitoring powinien być prowadzony najpierw w otoczeniu i na obrzeżach sadu, a po odłowieniu much – również w sadzie. Sadownik może zaplanować program łącznego zwalczania nasionnic i <em>D. suzukii</em>, a także przewidzieć dodatkowe zabiegi, uwzględniwszy dostępne środki: Calypso 480 SC (2 zabiegi, karencja 14 dni) lub Patriot 100 EC (2 zabiegi w sezonie, karencja 7 dni).<br><em>Owoce z jajami D. suzukii mogą posłużyć do obserwacji tempa rozwoju i wylotu much. Należy je umieścić w szklanym pojemniku, zabezpieczonym u wylotu gazą, aby szkodniki nie wydostały się</em> – powiedziała dr hab. B. Łabanowska.<br><h5>Zrównoważona ochrona</h5><br><em>Ochrona czereśni przed chorobami i szkodnikami jest dość kosztowna, ale niezbędna z uwagi na konieczność uzyskania wysokiej jakości owoców deserowych. Trzeba chronić czereśnie tak, aby jak najniższym kosztem uzyskać najlepsze efekty. Można to osiągnąć poprzez integrowanie różnych metod ochrony oraz wykorzystanie rozwiązań ją wspomagających (pułapki, stacje meteo)</em> – powiedział Mirosław Korzeniowski (fot. 4) z firmy Bayer.<br>W ofercie tej firmy do ochrony drzew pestkowych są przeznaczone: Zato 50 WG (preparat strobilurynowy, który w br. można będzie wykorzystać do ochrony wiśni, czereśni i śliw przed dziurkowatością liści drzew pestkowych, zasychaniem liści i rdzą śliw w dawce 0,15 kg/ha), Luna® Experience 400 SC (zawierający fluopyram i tebukonazol zarejestrowany do ochrony wiśni i czereśni przed brunatną zgnilizną drzew pestkowych, a jabłoni i gruszy przed parchem, mączniakiem jabłoni i chorobami przechowalniczymi). W przypadku drzew pestkowych, preparatu Luna® Experience 400 SC można użyć w dawce 0,6 l/ha, ziarnkowych – 0,75 l/ha. Jego zaletą jest działanie w szerokim zakresie temperatury. W innych krajach do ochrony drzew pestkowych, w tym czereśni zarejestrowany jest biopreparat Serenade ASO zawierający bakterie <em>Bacilllus subtilis</em> szczep QST 713. Można wykorzystywać go tam do ochrony przed brunatną zgnilizną drzew pestkowych, bakteriami z rodzaju<em> Pseudomonas</em> oraz grzybem <em>Botrystis cinerea</em>. W Polsce zarejestrowany jest na razie do ochrony truskawek oraz warzyw. Z uwagi na zawartość bakterii, <em>B. subtilis</em> stanowi element zrównoważonej strategii ochrony.<br>Przędziorki (owocowca i chmielowca) w czereśniach i wiśniach można zwalczać preparatem Envidor 240 SC, natomiast mszyce i nasionnicę trześniówkę – Calypso 480 SC. Obecnie po ten preparat można sięgać także do zwalczania <em>D. suzukii</em>. W innych krajach Europy strategia ochrony przed tym szkodnikiem jest dość intensywna i obejmuje zabiegi od 5. tygodnia przed, aż do zbioru owoców. Tam do zwalczania muszki plamoskrzydłej zarejestrowane są preparaty Movento 100 SC (w Polsce można go wykorzystywać do ochrony drzew pestkowych przed mszycami) oraz Patriot 100 EC (zawiera ta samą substancję co Decis Mega 50 EW, ale jest to pyretroid).<br>M. Korzeniowski zwrócił także uwagę na podrobione środki ochrony roślin, które są dostępne na rynku dość powszechnie. Często nie zawierają one substancji aktywnej, którą powinny, a jeżeli to z mniejszej ilości i zazwyczaj wzbogaconą np. pyretroidem, aby było widać, ze preparat działa. Stwierdzono, że nośniki w tych preparatach należą do związków zakazanych w UE. Opryskując nimi drzewa trudno przestrzegać zasad integrowanej ochrony.<br><em>Projekt Vademecum to pakiet działań podejmowanych przez Bayer obejmujący akcje pożyteczne dla środowiska. Firma angażuje się we współpracę z sadownikami i plantatorami celem wspierania ich w promocji, pracy nad wizerunkiem oraz jakością polskich produktów, aby były dobrze postrzegane na arenie międzynarodowej. Z punktu widzenia firmy i producenta taka współpraca zapewnia stabilne partnerstwo</em> – powiedział M. Korzeniowski.<br><h5>Zasady fertygacji w sadach czereśniowych</h5><br>Czereśnia jest gatunkiem potrzebującym określonych składników pokarmowych w krótkim czasie – od kwitnienia drzew do zbioru owoców. Wymóg ten może zapewnić fertygacja – powiedział Andrzej Grenda (fot. 5) z firmy Yara Poland.<br>Czereśnie kwitną pod koniec kwietnia lub na początku maja. Pierwsze owoce odmian wczesnych dojrzewają już na początku lub w drugiej dekadzie czerwca. Po kwitnieniu drzewa wykazują zwiększone zapotrzebowanie na składniki pokarmowe z uwagi na gwałtowny rozwój liści, pędów i przyrost owoców.<br>Czereśnie potrzebują wczesną wiosną fosforu. Choć nie jest on pobierany z gleby w dużych ilościach, jest niezbędny, ponieważ odpowiada za regenerację systemu korzeniowego po zimie oraz bierze udział w przemianach energetycznych towarzyszących podziałom komórkowym. Zapotrzebowanie na wapń jest największe w maju (ok. 15 kg/miesiąc/ha). Jest on składnikiem pokarmowym również odpowiedzialnym za regenerację systemu korzeniowego (włośników) po zimie, ale także duże ilości są wykorzystywane do budowy liści i pędów oraz do zagwarantowania jakości owoców. Największe zapotrzebowanie na potas i azot przypada na połowę czerwca. Znając te zasady można odpowiednio skomponować program fertygacji czereśni rozpoczynając od podania drzewom fosforu. Podczas kwitnienia A. Grenda polecał Kristalon Żółty (N, P, K). Dla drzew na silnie rosnących podkładkach (siewka czereśni ptasiej) dawka nawozu wynosi około 9 kg/ha/tydzień, dla drzew na słabo rosnących podkładkach (‘PHL A’, ‘GiSelA 5’ i ze wstawkami skarlającymi) – 12 kg/ha/tydzień (800–1000 drzew na ha). W okresie do 4 tygodni po kwitnieniu wzrasta zapotrzebowanie na azot, potas i wapń, ponieważ budowana jest masa zielona, podstawa zaopatrzenia owoców w asymilaty. W tym okresie polecany jest Kristalon Niebieski o stosunku azotu do potasu 1 : 1, oraz YaraLiva Calcinit. Dawki obu nawozów w przypadku podkładek silnie rosnących wynoszą 9 kg Kristalonu Niebieskiego i 10 kg YaraLiva Calcinit, a dla podkładek słabo rosnących i wstawek, odpowiednio, 12 kg + 15 kg/ha/tydzień. W ostatniej fazie przed zbiorem, kiedy następuje budowanie masy owoców wzrasta zapotrzebowanie drzew na potas, dlatego od 4. tygodnia po kwitnieniu, aż do zbiorów dobrym rozwiązaniem jest podawanie Kristalonu Białego (o stosunku azotu do potasu 1:2) oraz nawozu YaraLiva Calcinit. Dawki obu w wypadku podkładek silnie rosnących wynoszą: Kristalon Biały 10 kg/ha/tydzień i 6 kg/ha/tydzień YaraLiva Calcinit, a w przypadku słabo rosnących odpowiednio 15 i 8 kg/ha na tydzień. A. Grenda informował, że po zbiorze owoców nie można zapominać o fertygacji drzew, ponieważ trzeba wzmocnić pąki kwiatowe na następny sezon i liście, które przygotują drzewa do właściwego zimowania. Wówczas można zastosować Kristalon Czerwony w dawce 8–10 kg/kg/tydzień. Fertygację można zakończyć na początku lub w połowie sierpnia (‘Kordia’).<br>Dla gleb o wysokim pH (np. powyżej 7), na których rośliny nie mogą pobrać z podłoża fosforu i mikroelementów, dobrym rozwiązaniem do fertygacji jest użycie na początku wegetacji nawozów KristalonTM Vega i KristalonTM Gena. Pierwszy z nich zawiera fosfor w postaci polifosforanów, które są bardziej aktywne na tego typu glebach.<br>Fertygacja jest prosta, gdy zachowa się pewne zasady obejmujące użycie wysokiej jakości, dobrze rozpuszczalnych nawozów, przestrzega się odpowiednich stężeń nawozów (optymalnie 0,05–0,3%, co daje 0,5–3 kg nawozu rozpuszczonego w 1000 l wody) – powiedział A. Grenda. Na glebach lżejszych fertygacja powinna być wykonywana częściej, ponieważ mają one słabszy kompleks sorpcyjny, niż w gleby cięższe, na których może być ona prowadzona np. dwa razy w tygodniu. Przy wysokiej wilgotności gleby lub po okresach opadów deszczu, fertygacja powinna być prowadzona po odczekaniu kilku dni i z ograniczeniem ilości wody oraz zwiększonym stężeniem pożywki (0,3%).<br>Prelegent przypomniał, że nie miesza się w jednym zbiorniku np. się saletry wapniowej z nawozami wieloskładnikowymi z grupy Kristalon, z siarczanem magnezu i fosforanem monoamonowym Krista MAP.<br>Na etapie projektowania instalacji do fertygacji dobrze jest przewidzieć układ z oddzielnym zbiornikiem na kwas, który będzie służył do obniżania pH wody. Często jej analiza wykazuje, że zawiera dużo wodorowęglanów i wapnia, a przez to nie nadaje się do fertygacji. Trzeba ją wówczas uzdatnić dodając niewielką ilość kwasu azotowego. Nie powinno się go podawać łącznie z nawozami do fertygacji, aby nie następowała destabilizacja składników pokarmowych, głównie mikroelementów.<br>Zanim przystąpi się do fertygacji trzeba znać odczyn i skład chemiczny wody oraz zawartość składników mineralnych w glebie. Konieczne są zatem analizy chemiczne obu – powiedział A. Grenda.<br>fot. 1–5 A. Łukawska<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1-5 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652987.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 10:50:19 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/czeresniowo-w-sandomierzu-2637487</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pamiętajmy o przędziorkach wiosną</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/pamietajmy-o-przedziorkach-wiosna-2637486</link>
			<description>W wielu sadach przędziorki wyrządzają każdego roku znaczne szkody. Te maleńkie roztocza wysysają zawartość komórek miękiszu, co powoduje zwiększenie transpiracji oraz zmniejszenie fotosyntezy. Na zaatakowanych drzewach owoce nie wyrastają i gorzej wybarwiają się. Słabiej zawiązują się pąki kwiatowe na rok następny, a drzewa są bardziej podatne na przemarzanie zimą.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661101.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661101.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Objawy żerowania przędziorka owocowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661102.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661102.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Objawy żerowania przędziorka
<br>chmielowca na jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661103.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661103.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Samice przędziorka owocowca składają jaja
<br>zimowe w zagłębienia kielichowych owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661104.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661104.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Złoża jaj zimowych przędziorka owocowca na pędzie jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661105.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661105.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Aplikacja oleju parafinowego na jabłoniach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661106.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661106.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Objawy żerowania przędziorków
<br>na gruszy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Objawy występowania</h5><br>W wyniku żerowania przędziorków dochodzi do przebarwienia blaszek liściowych – początkowo w postaci jasnych punkcików, które zlewają się w większe plamy. Potem następuje szarzenie i brązowienie uszkodzonych liści (fot. 1), a następnie ich zasychanie oraz opadanie. W przypadku licznej populacji w drugiej połowie lata, samice przędziorka owocowca mogą składać jaja zimowe w zagłębienia szypułkowe lub kielichowe owoców (fot. 2 na str. 6), natomiast samice przędziorka chmielowca w miejscach tych gromadzą się na zimowanie. Owoce z obecnością takich jaj lub samic tracą wartość handlową. Z tego względu, na obecność i liczebność tych szkodników należy zwracać uwagę od początku wegetacji. Nie ulega wątpliwości, że przędziorki będą stanowić duże zagrożenie w sadach, w których jesienią poprzedniego roku ich populacja była wysoka. W obecnym sezonie również należy kontrolować ich obecność w sadach, w których w poprzednim roku ich liczebność do zbiorów była niewielka, ponieważ długa i ciepła jesień sprzyjała składaniu jaj zimowych (fot. 3). Jeszcze w połowie listopada na drzewach obecne były samice przędziorka owocowca, które składały jaja.<br>W poprzednim sezonie wegetacyjnym wielu sadowników dobrze zniszczyło przędziorki wiosną. Jednak w niektórych sadach, w dalszej części sezonu wegetacyjnego trzeba było przeprowadzić drugi zabieg zwalczający. Czasami w drugiej połowie lata pojawiał się także przędziorek chmielowiec, a jeśli go dobrze nie zwalczono, to jego samice zimują w sadzie. Z tego względu od wiosny trzeba monitorować liczebność tych szkodników w sadzie.<br><h5>Lustracje podstawą ochrony</h5><br>Systematyczne lustracje są podstawą skutecznej walki z tymi szkodnikami. Pierwszą wykonuje się w okresie bezlistnym, przeglądając gałęzie na obecność jaj zimowych przędziorka owocowca. Z sadu o powierzchni do 5 ha przegląda się po jednej dwu- lub trzyletniej gałęzi z 40 drzew. Obecność złóż jaj o średnicy 0,5 cm lub większej oznacza, że został przekroczony próg szkodliwości i konieczny jest zabieg zwalczający przed kwitnieniem drzew. Nie można pominąć lustracji na obecność form ruchomych szkodnika na jabłoniach w fazie różowego pąka kwiatowego. Przegląda się wówczas po jednej rozetce liściowo–kwiatowej umieszczonej w środku korony (z 40 drzew). Próg zagrożenia jest przekroczony, jeśli stwierdzi się trzy formy ruchome na jednym liściu. Dalsze lustracje należy wykonywać systematycznie, nie rzadziej niż co 14 dni. Do połowy lipca próg zagrożenia stanowią trzy formy ruchome przypadające na jeden liść, a od połowy lipca – siedem form ruchomych. Jeśli, w którymkolwiek terminie liczebność przędziorków osiągnie próg szkodliwości, niezwłocznie trzeba wykonać zabieg zwalczający. W obecnym sezonie w wielu sadach, zarówno jabłoniowych, jak i gruszowych, wiosną konieczne będzie zwalczanie tych szkodników.<br><h5>Zabiegi wczesnowiosenne</h5><br>Wiosną do walki z przędziorkiem owocowcem można użyć środków zawierających olej parafinowy. Obecnie do tego celu na jabłoni stosować można Catane 800 EC, Promanal 60 EC i Treol 770 EC, a na gruszy Catane 800 EC. Polscy sadownicy niechętnie sięgali po preparaty z tej grupy. Zaczęli ich używać, gdy w sadach pojawiły się rasy przędziorków odporne na najczęściej stosowane środki chemiczne oraz wycofano z handlu wiele akarycydów powszechnie wykorzystywanych w ochronie. Wówczas przekonali się o dobrym działaniu wymienionych preparatów. W niektórych latach po zastosowaniu środków z tej grupy populacja przędziorków była bardzo niska do końca sezonu, w innych trzeba było wykonać jeszcze jeden zabieg. Wysoką skuteczność preparatów olejowych uzyskuje się tylko wówczas, gdy ciecz robocza zostanie dokładnie naniesiona i pokryje powierzchnię szkodnika tworząc warstwę nieprzepuszczalną dla powietrza. Biorąc pod uwagę, że jaja zimowe przędziorka owocowca znajdują się głównie na dolnej stronie gałęzi i pędów, a przede wszystkim wokół pąków w różnych spękaniach kory, dokładne ich pokrycie olejem nie jest łatwe. Z tego względu pomimo tego, że środki te stosuje się wczesną wiosną należy używać nie mniej niż 1000 l cieczy użytkowej na ha. W niektórych krajach zaleca się, aby stosując oleje używać 500 l cieczy na każdy metr wysokości korony drzew. Efektywność zabiegu zwiększa dwukrotny przejazd każdym międzyrzędziem w przeciwnych kierunkach (fot. 4). Postępowanie takie zapewnia dokładne naniesienie cieczy roboczej do miejsc, w których znajdują się jaja. Preparaty olejowe należy stosować w ciepły słoneczny dzień przy temperaturze nie niższej niż 5–10°C. Należy zwrócić uwagę, aby dobę przed ich użyciem i po opryskiwaniu nie było przymrozków, bo wówczas mogą wystąpić objawy fitotoksyczności na liściach. Preparaty te najlepsze wyniki wykazują, gdy są naniesione na drzewa na krótko przed rozpoczęciem wylęgania się larw przędziorków z jaj zimowych. W tym okresie szybko rozwija się embrion, a zatem proces oddychania jest bardzo intensywny, odbywa się częsta wymiana powietrza. Zastosowane w tym czasie preparaty olejowe zatykają przetchlinki nie przepuszczając powietrza, w następstwie czego rozwijające się larwy giną. W odniesieniu do faz fenologicznych termin ten zbiega się z początkiem fazy zielonego pąka kwiatowego na odmianach jabłoni, które wcześniej rozpoczynają wegetację (‘Idared’, ‘Ligol’) oraz z fazą mysiego uszka na odmianach później ją rozpoczynających (‘Gloster’).<br>Pamiętać należy, że preparaty olejowe nie zwalczają przędziorka chmielowca. U gatunku tego zimują samice, które wiosną zaczynają opuszczać swoje kryjówki zimowe i później składają jaja. Tak więc w sadach, w których w poprzednim sezonie licznie występował ten gatunek szkodnika, lustracje na jego obecność należy wykonać w fazie różowego pąka jabłoni i zwalczać go wówczas, gdy zostanie przekroczony próg szkodliwości.<br><h5>W dalszej części sezonu</h5><br>W handlu znajdują się również środki wspomagające zwalczanie szkodników, w tym przędziorków, działające mechanicznie takie jak Emulpar 940 SC (zawierający olej roślinny z lnianki), Siltac EC (zawierający polimery silikonowe) oraz Afik (zawierający polisacharydy). Wymienione preparaty zastosowane w odpowiednim terminie dobrze zwalczają również przędziorki. Emulpar 940 EC najlepiej jest wykorzystać do zwalczania jaj zimowych przędziorka owocowca. Afik i Siltac EC mogą być zastosowane w okresie wylęgania się młodych larw przędziorka owocowca przed kwitnieniem lub w późniejszym okresie wegetacji podczas dominacji jaj letnich i młodych larw. Środki te jednak najlepiej jest wykorzystać w pierwszej połowie sezonu wegetacyjnego, bowiem zastosowane latem w pewnych warunkach mogą wykazywać objawy fitotoksyczności na owocach. Jeśli wczesną wiosną nie wykona się zabiegu środkami olejowymi lub wspomagającymi, wówczas przed kwitnieniem przędziorki trzeba zwalczyć typowym akarycydem.<br>Zastosowany w tym okresie środek powinien dobrze niszczyć przede wszystkim młode stadia larwalne. Powinien on być również bezpieczny dla pszczół i innych owadów zapylających. Spośród akarycydów polecanych obecnie do zwalczania przędziorków na jabłoni przed kwitnieniem można zastosować Apollo 500 SC (0,4 l/ha), Nissorun 050 EC (0,9 l/ha), Nissorun Strong 250 EC (0,4 l/ha), Zoom 110 SC (0,45 l/ha). Wymienione środki powinny być aplikowane na początku wylęgania się larw z jaj zimowych. Ma to miejsce najczęściej w fazie zielonego lub na początku różowego pąka kwiatowego.<br>Po wylęgnięciu się znacznej liczby larw z jaj zimowych wykorzystać można Ortus 05 SC/Amarant 05 SC (1–1,5 l/ha), Milbeknock 10 EC/Koromite 10 EC (0,75–1,0 l/ha) lub Kanemite 150 SC (1,875 l/ha). Preparat Apollo 500 SC przez wiele lat był powszechnie stosowany i ceniony przez sadowników. Częste jego stosowanie doprowadziło jednak w wielu sadach do selekcji ras przędziorków odpornych na ten środek. Ponadto jest on trudno dostępny w handlu. Znanego dobrze sadownikom Nissorunu 050 EC nie będzie już w sprzedaży. W obecnym sezonie może być on jeszcze stosowany, a termin zużycia jego zapasów upływa 30.11.2016 r.<br>W jego miejsce pojawiła się nowa formulacja tego środka – Nissorun Strong 250 SC. Terminy stosowania są podobne jak Nissorunu 050 EC.<br>Dobre wyniki zwalczania przędziorków w czasie wylęgania się larw z jaj zimowych uzyskać można stosując Zoom 110 SC. Środek ten najskuteczniej zwalcza młode larwy, wykazuje również działanie jajobójcze oraz ogranicza rozrodczość samic. Biorąc pod uwagę specyfikę działania preparatu, można zaplanować jego użycie również do zwalczania letnich pokoleń przędziorków. Pamiętać jednak trzeba, że stosować go można tylko raz w sezonie. Wielu sadowników zwalczając przędziorki tym akarycydem przed kwitnieniem, miesza go z fungicydem Captan 80 WG. Środek stosowany w tej mieszaninie wykazywał wysoką skuteczność, podobną jak użyty pojedynczo.<br>W fazie różowego pąka kwiatowego do eliminowania tych roztoczy można użyć środka Ortus 05 SC lub jego odpowiednika Amarant 05 SC. Ich wysoką skuteczność uzyskać można jedynie w tych sadach, w których nie występują rasy odporne przędziorków na tzw. meti-akarycydy. Przed kwitnieniem do zwalczania przędziorków można również zastosować akarycydy, których substancją aktywną jest milbemektyna – Milbeknock 10 EC i Koromite 10 EC. Zwalczają one młode larwy, osobniki dorosłe oraz jaja zimowe przędziorków, nie niszczą natomiast jaj letnich. W odróżnieniu od innych akarycydów środki oparte na milbemektynie działają nie tylko powierzchniowo, ale również wgłębnie. Z tego względu powinny być stosowane w warunkach zapewniających dobre wnikanie do tkanek roślin. Nie powinny być zatem używane podczas dużego nasłonecznienia, które przyczynia się do szybkiego wysychania cieczy roboczej i uniemożliwia jego wnikanie do tkanek opryskiwanych drzew. Milbeknock 10 EC/Koromite 10 EC na niektórych odmianach jabłoni trzeba stosować bardzo ostrożnie, ponieważ mogą wywoływać objawy fitotoksyczności. Dotyczy to przede wszystkim odmiany ‘Golden Delicious’.<br>Natomiast na odmianach ‘Gala’ i ‘Braeburn’, należy zachować pięciodniowy odstęp przed i po zastosowaniu innych środków.<br>W obecnym sezonie wegetacyjnym powinien być dostępny w handlu akarycyd Kanemite 150 SC. Jego substancją aktywną jest acekwinocyl. Zwalcza wszystkie stadia rozwojowe, ale optymalnym terminem jego użycia jest okres wylęgania się młodych larw. Najlepiej zastosować go przy minimum 20% wylęgniętych larw. Tak więc idealnym terminem wykonania zabiegu jest faza różowego pąka kwiatowego.<br>W ub.r. przędziorki bardzo licznie wystąpiły w sadach gruszowych (fot. 5). Kilka lat temu, gdy do walki z miodówką gruszową stosowano środki zawierające abamektynę (Acaramic 018 EC) populacja przędziorka była bardzo mała. W ostatnim sezonie mimo czasem kilkukrotnego użycia abamektyny liczebność tych szkodników była duża. Dlatego w obecnym sezonie na obecność przędziorków na gruszy trzeba zwrócić szczególną uwagę. Lista środków do eliminacji tych roztoczy na gruszy jest dość uboga. W tym celu stosować można Ortus 05 SC/Amarant 05 SC (1 l/ha) oraz Nissorun Strong 250 SC (0,4 l/ha).<br>Zwalczając przędziorki przed kwitnieniem pamiętać należy, że wysoką skuteczność użytego środka zapewnia właściwy termin jego zastosowania. Ustalić go można jedynie na podstawie często przeprowadzanych obserwacji rozwoju przędziorków. W praktyce sadowniczej decyzję o terminie wykonania zabiegu podejmuje się niestety często wyłącznie w oparciu o rozwój faz fenologicznych. Takie postępowanie nie daje zadowalających wyników. W sadach, w których podczas lustracji wiosennych stwierdza się obecność jaj zimowych przędziorka owocowca, trzeba zaplanować ich zwalczanie już przed kwitnieniem. Pamiętać należy o zasadzie, że im lepiej wyniszczymy te uciążliwe szkodniki przed kwitnieniem tym mniejsze będą problemy z nimi w dalszej części sezonu wegetacyjnego.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1, 3, 5 A. Maciesiak</li><br><li>fot. 2, 4 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652985.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 10:31:45 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/pamietajmy-o-przedziorkach-wiosna-2637486</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Konstrukcje, rusztowania i sieci antygradowe w uprawach sadowniczych</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/konstrukcje-rusztowania-i-sieci-antygradowe-w-uprawach-sadowniczych-2637485</link>
			<description>Koszty założenia i prowadzenia sadów intensywnych w pierwszych latach są wysokie. Wraz z intensyfikacją sadownictwa zaistniała potrzeba, a wręcz konieczność budowy coraz trwalszych konstrukcji podtrzymujących i stabilizujących drzewka. Coraz częściej występujące opady gradu, to z kolei przyczyna montowania sieci antygradowych. W przypadku czereśni opłacalne stało się zakładanie osłon foliowych do ochrony przed deszczem oraz siatek chroniących przed ptakami. Te ostatnie montuje się czasem także w sadach wiśniowych oraz na plantacjach borówek. Pojawiają się też próby szczelnego okrywania upraw sadowniczych siatkami o bardzo drobnych oczkach, chroniącymi je przed szkodnikami.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661081.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661081.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Stabilizację drzew zapewniają podpory indywidualne</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661082.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661082.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Obecnie bardziej popularny jest system stabilizacji całorzędowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661083.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661083.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Drewniane pale impregnowane tylko w części zagłębionej w glebie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661084.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661084.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Montaż pala przy użyciu świdra mechanicznego</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661085.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661085.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Słupy drewniane</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661086.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661086.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Słupy betonowe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661087.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661087.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Słupy wykonane z metalowych rur o średnicy 63 mm i grubości ścianek 3 mm</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661088.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661088.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Skrajne słupy stabilizowane za pomocą odciągów na zewnątrz…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661089.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661089.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. …lub wypór skierowanych do wnętrza rzędów</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661090.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661090.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10a. Skrajne słupy są zazwyczaj zamontowane pod kątem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661091.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661091.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10b. Skrajne słupy są zazwyczaj zamontowane pod kątem</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661092.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661092.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11. Montaż kotwy do zamontowania odciągu skrajnego słupa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661093.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661093.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 12. Druty do rozpinania drzewek rozciągnięte pomiędzy słupami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661094.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661094.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 13. Konstrukcja dla grusz prowadzonych w systemie V</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661095.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661095.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 14a. Do stabilizowania drzewek w rzędach mogą być wykorzystane bambusowe kołki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661096.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661096.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 14b. Do stabilizowania drzewek w rzędach mogą być wykorzystane drewniane paliki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661097.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661097.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 14c. Do stabilizowania drzewek w rzędach mogą być wykorzystane rurki metalowe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661098.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661098.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 15. Montaż drzewka do drutu za pomocą złączki z plastiku</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661099.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661099.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 16. Podstawę konstrukcji pod osłony przeciwgradowe stanowią słupy ze strunobetonu lub drewna</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661100.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661100.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 17. Do montażu słupów potrzebny jest specjalistyczny sprzęt</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Podpory</h5><br>Obecnie sadzone drzewa owocowe same nie mogą utrzymać się w pozycji pionowej, głównie z uwagi na słabo rosnące podkładki, ale także z powodu zmiany sposobu ich prowadzenia (korony „wyszczuplone”, o wysokości do 3,2–3,7 m) i obfitego owocowania. Do ustabilizowania drzew można stosować podpory indywidualne (fot. 1), ale przeważnie używa się obecnie solidnych konstrukcji wspierających całe rzędy (fot. 2).<br><strong>Podpory indywidualne</strong> to przeważnie drewniane pale o średnicy 6–12 (14) cm i wysokości 2,5–3,5 m. Po impregnacji mogą w sadzie przetrwać do 12–15 lat. Musi to być jednak impregnacja całych pali i wykonana pod ciśnieniem. Jeśli jest impregnowana jedynie część zakopywana w ziemi i niewielka ponad nią (fot. 3), wtedy pale wytrzymują 3–5 lat. Kołki drewniane są wkopywane w glebę na głębokość 0,5–0,7 m, od strony nawietrznej, w odległości około 10 cm od drzewek.<br>Podczas suszy, w instalowaniu pali pomocne są świdry wodne lub mechaniczne (fot. 4). Ważne, żeby nie wkopywać pali bezpośrednio po zaimpregnowaniu, gdyż zwykle prowadzi to do uszkodzenia korzeni, osłabienia wzrostu drzewek, a niekiedy ich całkowitego zamierania. Na rynku dostępnych jest wiele impregnatów, w tym siarczan miedzi. Nie można impregnować pali w oleju kreozotowym.<br><strong>Konstrukcje wspierające w formie podpór całorzędowych</strong> stosowane są w sadach jabłoniowych i gruszowych częściej niż podpory indywidualne. Podstawą są słupy – drewniane (fot. 5), betonowe (fot. 6) lub w formie rur metalowych (fot. 7) o średnicy 63 mm i grubości ścianek 3 mm. Ich wysokość wynosi zwykle do 3,5–4,5 m. Po cięciu na klik odległość pomiędzy siatką, a szczytem korony powinna wynosić 0,7–1 m.<br>Jeśli jednak planuje się założenie sieci antygradowych lub siatek chroniących przeciw ptakom, niekiedy wysokość słupów sięga do 5–6 m (w tym ok. 0,6–0,8 m zakopuje się w ziemi).<br>Skrajne słupy są zabezpieczone przed wyciąganiem poprzez zastosowanie odciągów na zewnątrz (fot. 8) lub wypór skierowanych do wnętrza rzędów (fot. 9). Czasem słupy i odciągi są betonowane. Ostatnie, skrajne słupy są stawiane prosto lub pod pewnym kątem (fot. 10). Wypory do wewnątrz są zwykle betonowe. Odciąg na zewnątrz rzędu to gruby drut lub linka zaczepiona do wkopanej głęboko (kotwiczonej ponad 1 m, zwykle poza zasięg zamarzania gruntu) kotwy (fot. 11). Z drugiej strony linkę lub drut mocujemy do skrajnego słupa. Pale drewniane umieszczamy w rzędach, zwykle co 9–10 m, natomiast strunobetonowe co 7–8 m, a wkopywane są na głębokość 0,6–0,8 m.<br>Kolejnym etapem montowania rusztowań jest zakładanie drutów i rozpinanie na nich drzewek (fot. 12). W konstrukcji może być od 1 do 5 drutów o średnicy 2,5-4 mm. Zwykle montuje się je w pozycji równoległej do powierzchni gleby. Jeśli drzewka z tzw. „stołem” lub rozpinamy je w postaci litery V (w przypadku grusz,<br>jabłoni), wtedy montujemy je na wysokości 0,7–1 m lub 1,5–1,7 m od ziemi (fot. 13).<br>Druty lub rzadziej linki są wiązane i zabezpieczane z jednej strony rzędu, a z drugiej montowane tak, żeby można je naciągnąć lub nieznacznie zwolnić z naciągu (np. na zimę). Do naciągania i napinania służą szybkozłączki, i napinacze. Drut można naciągać także używając specjalnej korby, obracanej i zakładanej od zewnętrznej strony rzędu. Do stabilizowania drzewek w rzędach służą: kołki bambusowe, drewniane paliki, drut żebrowany, kołki z blachy lub z tworzyw sztucznych (fot. 14).<br>Kołki lub inne podpory mogą być długie (sięgać od ziemi do wierzchołka korony) lub krótsze (zapinane od drugiego drutu aż do wierzchołka korony). Pozwalają na wyprowadzenie pionowego przewodnika. Do ich mocowania do drutów można użyć: sznurków, pasków z tkaniny, wężyków ze sztucznego tworzywa, złączek z plastiku lub drutu (fot. 15).<br>Aby powstały solidne rusztowania należy zakupić podstawowe elementy konstrukcji i tzw. oporządzenie oraz niezbędne narzędzia. Potrzebne będą słupy drewniane, betonowe lub metalowe (rury grubościenne), kotwy talerzowe lub faliste, pałąki ochronne do zadaszeń, karabinki, pierścienie, napinacze drutu, napinacze kotew, zaciski linowe, obejmy napinające, osłony i łączniki do słupów, obejmy wzmacniające, stebofixy (o średnicy drutu zwykle 2,8 mm i długości 13–18 cm), szybkozłączki, karabinki, multiklipsy (do montażu drzewek do drutów, tyczek i bambusów), zapinki, taśmy sadownicze, wężyki plastikowe o średnicy od 3 mm x 0,5 mm do 6 mm x 1 mm), osłonki do drzewek, zszywacze oraz zszywki. Do naciągania drutów służą kleszcze napinające metalowe lub plastikowe.<br><h5>Konstrukcje przeciwgradowe</h5><br>Zwykle podstawę konstrukcji stanowią pale drewniane, słupy strunobetonowe lub z rur metalowych (fot. 16). Stabilność konstrukcji zapewnia olinowanie i założenie kotew odciągowych na końcach i z boku rzędów. Często wewnątrz rzędów stawia się słupy strunobetonowe, podczas gdy skrajne są drewniane. Do montażu słupów potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, często są to koparki i zamontowane na nich wiertła (fot. 17). Słupy są wciskane w ziemię specjalnym wibromłotem. Jeśli grunt jest suchy i zbyt twardy, najpierw używa się świdrów wodnych lub hydraulicznych.<br><h5>Czy warto inwestować w siatki?</h5><br>To pytanie ciągle jest aktualne w Polsce i innych krajach, w których opady gradu nie są tak częste jak we Włoszech, Austrii, Słowenii czy nad Jeziorem Bodeńskim. Grad niszczy nie tylko plony w danym roku, ale uszkadzane są też kora, drewno i liście, przez co drzewka są mniej trwałe i bardziej podatne na choroby kory oraz drewna. Ze względu na zmianę klimatu, uprawy sadownicze często są niszczone przez grad także w krajach Europy Centralnej i Północnej, w tym w Polsce. Czy lepiej sad ubezpieczyć, czy ponieść jednorazowo wysokie koszty na założenie konstrukcji antygradowych? Koszt ubezpieczenia sadu jabłoniowego w Holandii doradca sadowniczy z tego kraju Peter van Arkel oceniana 0,1 euro/kg/rok, Całkowity koszt założenia sieci w tym kraju wynosi natomiast 0,07–0,08 euro/kg na rok.<br>Siatki przeciwgradowe mają wady i zalety. Drzewa pod nimi plonują nie gorzej, niż sadzie bez takich osłon. W przypadku przymrozków, silnego nasłonecznie rośliny przechodzą mniejszy stres (wyższa temperatura nocą, mniejsza w dzień), a owoce są mniej podatne na ordzawienia. Zbiera się je jednak zwykle 2–3 dni później niż w sadach nieosłoniętych. Jabłka spod sieci są słabiej wybarwione, ponieważ dociera do nich mniej światła. Siatki czarne zmniejszają naświetlenie o 18–20%, szare o 12–15%, a krystaliczne o 8%. Osłony te są wykonane z tworzywa sztucznego odpornego na promieniowanie UV. Mają różną średnicę oczek (7 x 3 mm, 8 x 2,8 mm, 8–9 x 3 mm).<br>Pod osłonami drzewka należy sadzić w kierunku północ-południe, kontrolować ich siłę wzrostu przez nawożenie i cięcie (w tym cięcie korzeni) oraz umiejętnie stosować preparat Regalis 10 WG. Czasem poleca się wykładanie na powierzchni gruntu tkanin odblaskowych. Owoce niektórych odmian (np. ‘Pinova’, Kanzi®) trochę gorzej wybarwiają się, dlatego w ich wypadku należy zwrócić szczególną uwagę na jak najlepsze wykorzystanie światła. Siatki białe poleca się stosować dla odmian ‘Golden Delicious Reinders’, ‘Mutsu’, ‘Gala’ oraz wszystkich z grupy ‘Jonagolda’. Pod siatkami poleca się używanie większej liczby zapylaczy i owadów zapylających. Na okres kwitnienia sad może być odsłonięty.<br>Najwięcej osłon przeciwgradowych jest obecnie w sadach w Austrii (do 90% nasadzeń), a także we Włoszech i w niektórych rejonach Francji (do 30–60%). W tych krajach siatki montuje się w większości obecnie zakładanych sadów. W Holandii (np. w Limburgii) pokrywają one już około 20% wszystkich sadów. W Polsce sadów zadaszonych siatkami dotychczas jest niewiele, ale zainteresowanie nimi szybko wzrasta.<br>Sadownicy tylko sporadycznie montują je samodzielnie, zwykle robią to ekipy specjalistyczne, które początkowo oferowały jedynie montaż konstrukcji wspierających i rusztowań, a obecnie oferują pełny zakres usług. W ich skład wchodzą: projektowanie konstrukcji, kalkulacja kosztów, tyczenie miejsc pod słupy, instalacja (rozwożenie i stawianie słupów, wkręcanie kotew), uzbrojenie konstrukcji (rozciąganie i napinanie drutów i lin odciągowych, zakładanie i montaż sieci, montaż nawodnieniowej instalacji podkoronowej oraz przeciwprzymrozkowej, mocowanie podpór do drutów, a potem drzewek do indywidualnych podpór i drutów). Firmy specjalistyczne oferują doradztwo w każdym szczególe: projektowanie, obliczenia statyczno-wytrzymałościowe, dobór odpowiednich przekrojów słupów, następnie wykonawstwo, a więc kompletną obsługę inwestycji i konserwację.<br>Zakładają konstrukcję „pod klucz” lub realizują niektóre elementy inwestycji, a pozostałe wykonuje inwestor z nadzorem tych firm. Zwykle najlepsza jest sytuacja, gdy na terenie przyszłego sadu najpierw stawiamy konstrukcję, a potem sadzimy drzewka, stabilizujemy je i niezwłocznie zakładamy nawodnienie. W tym wypadku korzystamy ze specjalnych frezów i obsypników, które wykopują rowy w ziemi, a następnie zasypują korzenie drzewek. Konstrukcja może być także stawiana w sadzie już istniejącym, najlepiej młodym. Ale jest to możliwe tylko wówczas, gdy drzewka są posadzone w linii prostej i w równych od siebie odległościach.<br><h5>Podsumowanie</h5><br>O konstrukcjach sadowniczych trzeba myśleć już przed założeniem sadu. Warto się też zastanowić, czy nie zainwestować niewiele więcej na zamontowanie wyższych konstrukcji z przeznaczeniem na założenie za kilka lat sieci antygradowych.<br>Pewne nadzieje na przyspieszenie procesu instalacji sieci antygradowych w polskich sadach daje nowy PROW na lata 2014-2020. Uwzględnia on bowiem działania dotyczące „Przywrócenia potencjału produkcji rolnej, zniszczonej w wyniku klęsk żywiołowych”. Działanie 126 dotyczy finansowania inwestycji (do 80% jej kwalifikowanych kosztów).<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–17 P. Gościło</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652983.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 10:02:31 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/konstrukcje-rusztowania-i-sieci-antygradowe-w-uprawach-sadowniczych-2637485</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Znoszenie cieczy roboczej</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/znoszenie-cieczy-roboczej-2637484</link>
			<description>Do strat środków ochrony roślin (ś.o.r.) i nawozów dochodzi m.in. na skutek spływu powierzchniowego. Tracimy te związki także w efekcie przenoszenia z ruchem powietrza cząstek cieczy roboczej poza obszar będący celem zabiegu ochrony czy dokarmiania roślin. O tym, jak zapobiec występowaniu tych niekorzystnych zjawisk, mówiono m.in. podczas szkolenia, które odbyło się pod koniec września ub.r. w Instytucie Ogrodnictwa (IO) w Skierniewicach i 9 października w Tarnowie (w Gospodarstwie Sadowniczym Barbara Kubis „Witaminowa Tłocznia”)*.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Opryskiwacz</h5><br>Nigdy cała ilość cieczy roboczej ś.o.r. lub nawozów nie dociera w miejsce przeznaczenia (fot. 1). Jej naniesienie na uprawę wynosi 19–56%**, parowanie – 4–6%, znoszenie (potencjalne – wskutek zakłócenia stanu atmosfery w wyniku działania urządzenia; atmosferyczne – ruch powietrza spowodowany czynnikami klimatu) – 8–15%, opad na glebę – 10–60%. Zgodnie z obowiązującym prawem, do stosowania ś.o.r. i nawozów należy używać sprzętu sprawnego technicznie i wykalibrowanego. Ma to zapewnić prawidłowość i bezpieczeństwo zabiegu.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661075.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661075.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Przy źle skalibrowanym opryskiwaczu przedmuchiwana przez rzędy roślin ciecz robocza trafia nawet na drzewa w kolejnych rzędach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661076.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661076.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Obraz zniesienia cieczy w międzyrzędzie, papierek wodoczuły umieszczony na maszcie, na wysokości 3 m</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661077.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661077.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Opryskiwacz z przystawką kolumnową przed kalibracją, tj. regulacją parametrów pracy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661078.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661078.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Regulacje biegu wentylatora, typu
<br>rozpylaczy, odchylenie strumienia do tyłu
<br>o kąt 45° przyczyniły się do całkowitego
<br>wyeliminowania zniesienia cieczy poza
<br>rząd chronionych drzew</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661079.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661079.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. W rozpylaczach sadowniczych z pomocniczym strumieniem
<br>powietrza można regulować kąt natarcia cieczy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661080.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661080.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Regulacje biegu wentylatora, typu
<br>rozpylaczy, odchylenie strumienia do tyłu
<br>o kąt 45° przyczyniły się do całkowitego
<br>wyeliminowania zniesienia cieczy poza
<br>rząd chronionych drzew</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>W przypadku zbagatelizowania tego przepisu, konsekwencje dotyczą wielu aspektów:<br><ul><br><li>prawnych (uszkodzenie wrażliwych roślin i organizmów niebędących celem zabiegu, pozostałości niedozwolonych substancji w uprawach sąsiadujących);</li><br><li>zdrowotno-środowiskowych (zanieczyszczenie środowiska, w tym zbiorników wodnych naziemnych i podziemnych, nadmierne pozostałości ś.o.r. w płodach – zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt);</li><br><li>ekonomicznych (strata ś.o.r., obniżona skuteczność ochrony czy nawożenia, dodatkowy zabieg);</li><br><li>społecznych (krytyczne nastawienie do rolników, użytkowników agrocenoz).</li><br></ul><br>Świadomy rolnik, racjonalnie gospodarujący, dbający o środowisko (warsztat swojej pracy) powinien zatem przestrzegać terminów badania sprawności technicznej opryskiwacza (nowy nie musi być poddany badaniu przez 5 lat od daty zakupu, zaleca się zatem zachowanie dokumentu zakupu, a używany powinien być kontrolowany regularnie co 3 lata) oraz samodzielnie go kalibrować. Warto zatem przeanalizować, jakiego typu opryskiwacz kupić.<br>Według specjalistów z IO, u poszczególnych typów opryskiwaczy (w przypadku dobrania rozpylaczy antyznoszeniowych i ich ukierunkowania wartości te mogą wzrosnąć) można uzyskać następującą redukcję znoszenia cieczy:<br><ul><br><li>opryskiwacz polowy, rzędowy – do 70%;</li><br><li>sadowniczy z przystawką kolumnową (fot. 2) – do 50%; l sadowniczy z kierowanym strumieniem powietrza (typu octopus) – do 75%;</li><br><li>sadowniczy tunelowy (z recyrkulacją) – do 90%.</li><br></ul><br>Znaczną redukcję znoszenia uzyskuje się także w przypadku wykorzystywania opryskiwaczy sadowniczych z wszelkiego rodzaju osłonami, przystawkami wentylatorowymi okrągłymi o odwróconym ciągu, przystawkami kolumnowymi o zwielokrotnionej liczbie wentylatorów, ekranami odbijającymi strumień rozpylanej cieczy, deflektorami (ograniczającymi emisję powietrza ku górze i kierującymi je na boki). Wybór poszczególnego rodzaju sprzętu (standardowego czy opcjonalnego) zależy od zasobności kieszeni nabywcy. Pamiętać jednak należy o powiedzeniu: „co tanie, to drogie”, a można tego już doświadczyć, gdy w tanim opryskiwaczu regulacja wydatku cieczy (ilościowa i ukierunkowana) będzie minimalna. Straty w takim przypadku bywają „odczuwalne” z ekonomicznego punktu widzenia – nadmiar wydatku cieczy (zużycia ś.o.r.), brak efektywności biologicznej, spore koszty zakupu dodatkowych preparatów, niska cena zbytu plonów słabej jakości.<br><h5>Rozpylacze</h5><br>Jak twierdzą specjaliści zajmujący się techniką ochrony roślin, nie ma idealnego, uniwersalnego rozpylacza do wszystkich zabiegów. Dobór tego podzespołu zależy głównie od rodzaju agrofaga, przed którym ma zostać ochroniona uprawa, a także od przebiegu warunków atmosferycznych. Konieczna jest zatem znajomość zagrożenia i sposobu działania danego ś.o.r.:<br><ul><br><li>kontaktowe, powierzchniowe – muszą być rozpylone na jak największą powierzchnię, do ich rozprowadzenia potrzebne są rozpylacze drobnokropliste (tabela);</li><br><li>wgłębne – powinny być nanoszone w postaci kropel drobnych lub półgrubych, albo napowietrzonych (wytwarzanych przez rozpylacze eżektorowe, syn. inżektorowe), pękających na wiele średnich i małych kropel po zetknięciu z przeszkodą;</li><br><li>układowe (syn. systemiczne) – mogą być stosowane w formie średnich lub nawet grubych kropel, także napowietrzonych.</li><br></ul><br>Ze względu na to, że ten sam skutek biologiczny można uzyskać przy użyciu różnych typów rozpylaczy charakteryzujących się różną redukcją znoszenia, warto wyposażyć opryskiwacz w wielokrotne korpusy rozpylaczy. Pozwalają one na jednoczesne zainstalowanie rozpylaczy różnych typów, co ułatwia błyskawiczną zmianę wielkości kropel np. podczas zmiennych warunków wietrznych lub w sąsiedztwie obszarów wrażliwych, w efekcie – na zmniejszenie znoszenia.<br><h5>Ograniczenie znoszenia</h5><br>W opryskiwaczach sadowniczych należy dobrać strumień powietrza i jego siłę do gęstości drzew, rozpylacz do geometrii roślin i warunków wietrznych (fot. 3). Warto także zwrócić uwagę na kąt rozpylania cieczy. Przy prostym w stosunku do opryskiwanego obiektu, powierzchnia naniesienia jest niewielka. Przy nawet nieznacznym odchyleniu strumienia do tyłu, większa powierzchnia chronionego obiektu jest pokrywana cieczą roboczą.<br>Aby zatem zminimalizować znoszenie podczas ochrony roślin przestrzennych, należy uwzględnić takie podstawowe regulacje w opryskiwaczu, jak: typ rozpylacza, ciśnienie cieczy, kąt strumienia (fot. 4), bieg wentylatora.<br><strong>Orientacyjne zakresy wielkości kropel przyjęte do klasyfikacji rozpylaczy przez ich producentów (wg BCPC)</strong><br><table><br><tbody><br><tr><br><td style="text-align: center;"><strong>Klasa wielkości </strong><br><strong>kropel (oznaczenia)</strong></td><br><td style="text-align: center;"><strong>Średnica mediany objętościowej (VMD) w µm</strong></td><br></tr><br><tr><br><td>Bardzo drobne (VF)</td><br><td style="text-align: center;"><144</td><br></tr><br><tr><br><td>Drobne (F)</td><br><td style="text-align: center;">144–235</td><br></tr><br><tr><br><td>Średnie (M)</td><br><td style="text-align: center;">236–340</td><br></tr><br><tr><br><td>Grube (C)</td><br><td style="text-align: center;">341–403</td><br></tr><br><tr><br><td>Bardzo grube (VC)</td><br><td style="text-align: center;">404–502</td><br></tr><br><tr><br><td>Ekstremalnie grube (XC)</td><br><td style="text-align: center;">>502</td><br></tr><br></tbody><br></table><br> <br>Zmiany tylko w wymienionych zakresach pozwoliły, podczas praktycznych ćwiczeń towarzyszących szkoleniom odbywającym się w Skierniewicach i Tarnowie, na zredukowanie efektu znoszenia do tego stopnia, że rzędy drzew były prawidłowo opryskane, a ciecz robocza nie przedostawała się do sąsiednich międzyrzędzi, co stwierdzaliśmy na podstawie obserwacji papierków wodoczułych rozmieszczonych w rzędach chronionych roślin oraz w międzyrzędziach (fot. 5).<br>Efektywność naniesienia cieczy roboczej na uprawę zależy m.in. od:<br><ul><br><li>stanu technicznego i rozwiązań technologicznych urządzenia do jej rozpylenia;</li><br><li>podzespołów opryskiwacza (np. rozpylaczy);</li><br><li>parametrów pracy (rozmieszczenia i typu rozpylaczy na ramie opryskiwacza sadowniczego, prędkości roboczej i ciśnienia cieczy, strumienia powietrza oraz właściwości cieczy).</li><br></ul><br><hr><br><em>* Szkolenia te odbyły się w ramach trzyletniego projektu rozpoczętego w 2011 r. TOPPS-PROWADIS – „Ochrona wody przed zanieczyszczeniami obszarowymi”. Realizują go ośrodki badawcze i centra doradcze w siedmiu krajach Europy (Belgia, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Polska, Włochy). W Polsce nadzór nad merytoryczną stroną przedsięwzięcia sprawują – ze strony Instytutu Ochrony Środowiska–PIB w Warszawie: mgr inż. Magdalena Bielasik-Rosińska, mgr inż. Danuta Maciaszek oraz dr Igor Kondzielski. IO w Skierniewicach reprezentują w zespole autorskim: prof. dr hab. Ryszard Hołownicki, dr Grzegorz Doruchowski, dr Artur Godyń, mgr inż. Waldemar Świechowski. Przedsięwzięcie wspomaga Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin. W tarnowskim szkoleniu współdziałały: MODR w Karniowicach i SITR NOT Oddział w Tarnowie</em><br><em>** % stosowanej dawki</em><br><hr><br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. K. Kupczak</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652981.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 09:44:58 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/znoszenie-cieczy-roboczej-2637484</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Trwałość cieczy roboczej</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/trwalosc-cieczy-roboczej-2637597</link>
			<description>Trwałość cieczy roboczej jest istotnym czynnikiem warunkującym skuteczność zabiegu zwalczającego szkodniki i patogeny roślin uprawnych. Parametry fizykochemiczne cieczy roboczej w dużej mierze decydują o skuteczności działania substancji aktywnej środków ochrony roślin (ś.o.r.).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Czynniki biotyczne…</h5><br>Efektywne działanie substancji aktywnej ś.o.r. warunkowane jest przez dwie grupy czynników: biotycznych oraz abiotycznych. W pierwszej należy wziąć pod uwagę nasilenie sprawcy (szkodników atakujących rośliny uprawne lub patogenów je porażających) i jego form rozwojowych, z uwzględnieniem stadium dominującego w czasie zabiegu. Dla przykładu, akarycydy zwalczające przędziorki eliminują określone stadia rozwojowe tych szkodników. Dlatego, gdy populacja przędziorków jest liczna, użycie akarycydu zwalczającego tylko jaja i larwy lub jedynie formy dorosłe nie przyniesie pożądanych rezultatów. Warto wtedy zastosować mieszaninę odpowiednio dobranych preparatów. Akarycydy stosowane pojedynczo nie zniszczą wszystkich stadiów rozwojowych szkodników, co przy sprzyjającej pogodzie i bardzo dużej populacji zawsze oznacza jej szybkie odbudowanie. Innym ważnym czynnikiem biotycznym, mającym wpływ na skuteczność działania substancji aktywnej ś.o.r. jest budowa morfologiczna chronionej rośliny (np. obecność wosków, włosków), a także jej faza rozwojowa.<br><h5>…i abiotyczne</h5><br>Działanie substancji aktywnej zależy również od czynników abiotycznych, w tym warunków atmosferycznych panujących w czasie zabiegu i krótko po nim. Optymalne warunki dla przeprowadzenia aplikacji to wczesne godzinny poranne lub wieczorne ciepłego dnia, o małej intensywności operacji słonecznej i dość wysokiej wilgotności powietrza. Temperatura wpływa na szybkość pobierania substancji aktywnej z preparatów systemicznych (im jest wyższa, tym więcej wniknie jej do tkanek). W przypadku fungicydów z grupy IBE oraz preparatów anilinopirymidynowych, aby mogły zostać one pobrane przez liście konieczna jest temperatura powyżej 12°C (a niektórzy fitopatolodzy podają − powyżej 15°C) utrzymująca się, odpowiednio, do 3–4 godzin (triazole) lub do 2 godzin (środki anilinopirymidynowe) po zabiegu. Nieliczne ś.o.r. wykazują skuteczność w niższej temperaturze. Do tej grupy należą np. pyretroidy, działające efektywnie w temperaturze do 20°C. Dla większości insektycydów minimalna temperatura dla ich stosowania wynosi 15°C, a akarycydy najwyższą efektywność działania wykazują zazwyczaj w zakresie 15–25°C. W wyższej temperaturze powietrza szkodniki są bardziej aktywne (intensywniej żerują), co zwiększa możliwość kontaktu agrofaga z zastosowanym środkiem i gwarantuje skuteczność.<br>Przy silnym nasłonecznieniu obniża się wilgotność powietrza i ciecz robocza szybko odparowuje z powierzchni liści, co może nie sprzyjać pobieraniu substancji aktywnej do wnętrza tkanek i właściwemu jej działaniu. Ponadto intensywne nasłonecznienie powoduje szybki jej rozpad. Natomiast wyższa wilgotność powietrza, mająca miejsce zazwyczaj po zachodzie słońca (i wczesnym rankiem) sprzyja absorbcji substancji aktywnej przez tkanki roślinne i jej przemieszczaniu się. Ponadto zabiegi wykonywane wieczorem insektycydami stosowanymi np. przeciwko mszycom wpływają na ograniczenie liczebności populacji motyli nocnych (np. zwójkówek, owocówki jabłkóweczki), które są aktywne po zachodzie słońca. Z kolei nawet niewielkie opady deszczu w czasie zabiegu lub krótko po nim mogą znacząco obniżyć efektywność zabiegu preparatami systemicznymi.<br>Warto zwrócić uwagę, że można jednocześnie chronić rośliny uprawne stosując odpowiednio dobrane ś.o.r. i dbać o populacje owadów zapylających w sadach towarowych. Optymalne warunki pogodowe dla wykonywania zabiegów pestycydami to jednocześnie czas, w którym owady zapylające nie dokonują oblotu kwiatów − pszczoły są aktywne w ciepłe, słoneczne dni, a drogę do pożytku „odczytują” kierując się położeniem słońca na niebie.<br><h5>Odczyn rozpuszczalnika</h5><br>Niebagatelne znaczenie dla skutecznego działania substancji aktywnej ś.o.r. mają właściwości fizykochemiczne cieczy roboczej. Sporządzając roztwór cieczy użytkowej producenci z reguły wiedzą jaką wodę (rozpuszczalnik) wykorzystują do jego wykonania. Duże znaczenie ma w tym wypadku znajomość odczynu (pH) wody używanej do przygotowania cieczy roboczej. Wykonanie jej analizy pozwala na uzyskanie informacji odnośnie odczynu, określanego skalą pH, będącą ilościowym oznaczeniem kwasowości i zasadowości roztworów wodnych, opartą na stężeniu jonów wodorowych w roztworze. Skalę pH stanowią liczby bezwzględne od 1 do 14.<br>Kwaśny lub obojętny odczyn (pH 4−7) rozpuszczalnika jest odpowiedni dla przygotowywania większości roztworów cieczy roboczej insektycydów i fungicydów (ale też herbicydów). Środowisko zasadowe (pH powyżej 7) powoduje szybszą degradację substancji aktywnej, przez co jej skuteczne działanie zostaje ograniczone lub zahamowane – ponieważ ulega ona rozkładowi. Tak więc, im bardziej zasadowa jest woda użyta do sporządzenia roztworu cieczy roboczej tym szybciej substancja aktywna takiego roztworu ulega degradacji. Skuteczność zabiegu wykonanego takim roztworem może zmniejszyć się drastycznie, a nawet aplikacja może być zupełnie nieskuteczna.<br>[su_note note_color="#fef1e6"]<strong>Odczyn roztworu (pH)</strong><br>pH < 7 ……………kwaśny (nadmiar jonów wodorowych H+)<br>pH = 7…………….neutralny (równowaga jonów wodorowych H+ i wodorotlenowych OH–)<br>pH > 7…………….zasadowy (nadmiar jonów wodorotlenowych OH–)<br><strong>Przykład</strong><br>Woda deszczowa, której pH wynosi ok. 6 jest 10 razy bardziej kwaśna aniżeli woda destylowana o pH 7. Oznacza to, że koncentracja jonów H+ jest dziesięciokrotnie wyższa w wodzie deszczowej w porównaniu z wodą destylowaną.[/su_note]<br><h5>Insektycydy i fungicydy</h5><br>Insektycydy są bardziej wrażliwe na szybszy rozkład substancji aktywnej w środowisku zasadowym aniżeli fungicydy, herbicydy, czy regulatory wzrostu. W grupie insektycydów (tabela 1 większą wrażliwość na hydrolizę substancji aktywnej wykazują preparaty fosforoorganiczne i karbaminianowe. Niejednorodną grupę pod względem wrażliwości na degradację substancji aktywnej stanowią pyretroidy, te na bazie cypermetryny są bardziej wrażliwe na wyższy odczyn rozpuszczalnika niż pyretroidy, których substancją aktywną jest lambda-cyhalotryna. Większość fungicydów jest stabilna w szerokim zakresie pH. Wśród substancji aktywnych fungicydów (tab. 2) wyjątkowo wrażliwy na rozkład pod wpływem odczynu rozpuszczalnika jest kaptan. Degradacja substancji aktywnej jest mierzona przez okres jej połowicznego rozkładu, czyli czas po, którego upływie połowa jej ilości ze ś.o.r. ulegnie przemianom chemicznym.<br><h5>Wyjątkowo wrażliwy</h5><br>Okres półtrwania dla kaptanu w kwaśnym odczynie rozpuszczalnika (pH 5) wynosi 32 godziny, przy obojętnym 8 godzin, a w zasadowym (pH 8) zaledwie 10 minut! Po 32 godzinach od sporządzenia roztworu cieczy roboczej kaptanu w środowisku kwaśnym degradacji ulegnie 50% substancji aktywnej, czyli skuteczność zabiegu wykonanego po 32 godzinach od sporządzenia cieczy roboczej będzie o 50% niższa. Analogicznie, przy roztworze o pH 8, czas połowicznego rozkładu wynosi 10 minut, co oznacza że po 10 minutach od sporządzenia roztworu cieczy roboczej, 50% substancji aktywnej będzie nieaktywne, czyli zabieg nim będzie tylko w 50% skuteczny – jeśli oczywiście zdążymy go wykonać w tak krótkim czasie. W ciągu następnych 10 minut kolejne 50% substancji aktywnej ulegnie dezaktywacji. Czyli jej skuteczność będzie wynosić już tylko 25%.<br>Powyższe informacje są szczególnie ważne, w przypadku często sporządzanych mieszanin fungicydów z nawozami, głównie wapniowymi. Pierwiastek ten (silnie alkaliczny) znacznie podnosi pH cieczy roboczej, dlatego nie powinno się mieszać go z fungicydami zawierającymi kaptan, których skuteczność w środowisku zasadowym ulega drastycznej redukcji. Taka mieszanina jest z fitopatologicznego punktu widzenia, nieuzasadniona ekonomicznie i wątpliwa – biologicznie.<br><h5>Podsumowanie</h5><br>Im bardziej zasadowa jest woda użyta do sporządzenia roztworu cieczy roboczej tym szybciej substancje aktywne ś.o.r. ulegają degradacji. Jeśli dodatkowo roztwór zostanie wykonany znacznie wcześniej przed planowanym zabiegiem, postępująca w czasie degradacja substancji aktywnej może w znacznym stopniu ograniczyć efektywność zabiegu lub spowodować zupełny brak skuteczności.<br><strong>Reasumując, reakcje rozpadu są zdeterminowane przez:</strong><br><ul><br><li>intensywność wrażliwości substancji aktywnej ś.o.r. na degradację;</li><br><li>czas przebywania substancji aktywnej w roztworze o danym odczynie;</li><br><li>temperaturę roztworu;</li><br><li>stopnień zasadowości roztworu.</li><br></ul><br><strong>Warto pamiętać</strong><br><ul><br><li>pH wody w granicach 3,5 a 6 jest zadowalające i dla większości roztworów krótkoterminowe (12–24 godziny) ich przetrzymanie w zbiorniku opryskiwacza jest możliwe (z wyjątkiem sulfonylomoczników).</li><br><li>pH wody w granicach 6 a 7 jest odpowiednie do bezpośredniego opryskiwania po przygotowaniu roztworu większości ś.o.r. Nie należy jednak pozostawiać cieczy roboczej w zbiorniku dłużej niż 1–2 godz. Dłuższy okres może skutkować osłabieniem działania lub jego brakiem.</li><br><li>pH wody powyżej 7 użytej do przygotowania roztworów ś.o.r. jest sygnałem do natychmiastowego wykonania zabiegu w formie opryskiwania.</li><br></ul><br><h5>Temperatura i nasłonecznienie</h5><br>Na efektywność zabiegu zwalczającego agrofagi wpływa temperatura wody użytej do sporządzenia cieczy roboczej, najlepiej aby była ona zbliżona do temperatury otoczenia, optymalnie – aby powinna wynosić nie mniej niż 15−20°C.<br>Trzeba też pamiętać, aby do zabiegów nie używać zbyt zimnej wody, szczególnie istotne jest to w przypadku preparatów na bazie dodyny. Temperatura poniżej 6°C powoduje unieczynnienie substancji aktywnej. Ważna jest także lokalizacja sporządzania cieczy roboczej – miejsce jej przygotowania nie może być wystawione na działanie promieni słonecznych. Powodują one nagrzewanie cieczy w zbiorniku i degradację/rozkład znajdujących się tam substancji aktywnych oraz jej dezaktywację.<br><strong>Tabela 1. Czas degradacji wybranych substancji aktywnych insektycydów w zależności od pH rozpuszczalnika </strong><strong>(wg m.in. Beard R., Deer H. M., Meszka B.)</strong><br><strong><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653228.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653228.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 1. Czas degradacji wybranych substancji aktywnych insektycydów w zależności od pH rozpuszczalnika (wg m.in. Beard R., Deer H. M., Meszka B.)</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Tabela 2. Czas degradacji wybranych substancji czynnych fungicydów w zależności od pH rozpuszczalnika </strong><strong>(wg m.in. Beard R., Deer H. M., Meszka B.)</strong><br><strong><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653229.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653229.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tabela 2. Czas degradacji wybranych substancji czynnych fungicydów w zależności od pH rozpuszczalnika (wg m.in. Beard R., Deer H. M., Meszka B.)</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></strong><br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. K. Kupczak</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653226.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 09:24:57 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/trwalosc-cieczy-roboczej-2637597</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak nie parch to mączniak</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/jak-nie-parch-to-maczniak-2637483</link>
			<description>Warunki pogodowe w sezonie wegetacyjnym sprzyjają rozwojowi parcha jabłoni albo mączniaka. Dla rozwoju pierwszego korzystne są bowiem ciepła pogoda i podwyższona wilgotność powietrza (deszcz, mżawka, mgła, rosa), a dla mączniaka także ciepła pogoda, ale umiarkowana lub niska wilgotność powietrza. Bywają więc sezony, w których rozwija się parch lub takie, gdy dominuje mączniak jabłoni. W obu przypadkach ochrona chemiczna nie jest łatwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Zimowanie</h5><br>Jak donoszą źródła naukowe sprawca mączniaka jabłoni, grzyb <em>Podosphaera leucotricha</em> zimuje w porażonych pąkach wegetatywnych i generatywnych w postaci strzępek grzybni pomiędzy łuskami, które przerasta latem poprzedniego roku z pędów podczas tworzenia się pąków, zanim łuski stwardnieją. Wczesną wiosną grzybnia dokonuje infekcji młodych tkanek liści i pąków kwiatowych, sprawiając, że rozwijające się organy są pokryte grzybnią i trzonkami zarodników konidialnych, o czym świadczy mączysty nalot.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661071.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661071.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Objawy mączniaka jabłoni z infekcji pierwotnych na pąkach kwiatowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661072.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661072.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Objawy mączniaka jabłoni z infekcji pierwotnych na rozetce liściowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661073.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661073.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Objawy mączniaka z infekcji wtórnych na pędzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661074.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661074.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. Objawy mączniaka z infekcji wtórnych na brzegu blaszki liściowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Mączniak prawdziwy jabłoni to choroba występująca głównie na jabłoniach. Poraża wszystkie organy nadziemne tego gatunku – liście, młode pędy, pąki, kwiaty, zawiązki owoców i owoce. Łatwo infekuje jednak organy młode, nie poraża natomiast pędów zdrewniałych. Szczególnie podatne na mączniaka jabłoni są odmiany ‘Idared’, ‘Ligol’ i ‘Early Geneva’, ale także ‘Gala’ i ‘Jonagoldy’ oraz rzadziej już uprawiane ‘Cortland’ i ‘Paulared’.<br>W ubiegłym roku, choć warunki wiosną sprzyjały mączniakowi bardziej niż parchowi, nie wszędzie ten pierwszy wystąpił w dużym nasileniu. W sadach, w których wystąpił mączniak, upały latem znacznie przyhamowały jego rozwój, ponieważ nie są to warunki sprzyjające temu sprawcy.<br>Zima 2015/2016 to kolejna łagodna i sprzyjająca zimowaniu mączniaka. W sadach, w których choroba ta wystąpiła w ubiegłym roku, w bieżącym także należy się jej spodziewać. Dobrym działaniem profilaktycznym jest wycinanie podczas zimowego cięcia drzew pędów z objawami występowania tej choroby w poprzednim sezonie. To proste działanie profilaktyczne znacznie ogranicza źródło infekcji na sezon.<br><h5>Objawy</h5><br>Nie ma chyba sadownika, który nie widział objawów mączniaka jabłoni. Jest to biały, mączysty nalot na liściach, pąkach, pędach, kwiatach czy zawiązkach owoców (fot. 1). Grzybnia bywa delikatna, ale i bardzo zbita, a nawet wojłokowata. Choroba ta powoduje znaczne deformacje porażonych organów, co utrudnia formowanie koron młodych drzewek (gdy porażone są pędy), a w przypadku kwiatów i zawiązków, może znacznie zredukować plon. Porażone kwiaty są zdrobniałe i często nie zawiązują owoców, ponieważ grzyb powoduje sterylność słupków i pręcików. Porażone liście zazwyczaj są wydłużone, zagięte łódkowato, kruche i przestają rosnąć. Nie przebiegają w nich prawidłowo procesy fizjologiczne, zatem nie pełnią właściwie swojej funkcji. Wiosenne porażenie mączniakiem jest objawem infekcji pierwotnych. Infekcje wtórne (fot. 2) mogą rozpocząć się bardzo wcześnie, ponieważ gdy tylko grzybnia rozrośnie się, wytwarza obficie zarodniki konidialne, które dokonują ich bez obecności wody. Optymalne są do tego temperatura około 19–22°C i wilgotność względna powietrza powyżej 70%, ale bez zwilżenia liści. W takich warunkach plamy chorobowe mogą być widoczne już po upływie 48 godzin w postaci chlorotycznych przebawień, a następnie delikatnej grzybni na dolnej stronie młodych liści. Infekcjom, oprócz wcześniej wymienionych czynników sprzyja także wczesne rozpoczynanie się wegetacji i intensywny wzrost wegetatywny. Najintensywniej infekcje dokonują się od kwietnia do lipca, czyli w okresie wzrostu pędów jednorocznych. Po zakończeniu przez nie wzrostu, zazwyczaj nie przybywa już nowych objawów.<br>Porażone liście i pędy z czasem szarzeją. W drugiej połowie lata na grzybni tworzą się owocniki stadium doskonałego z zarodnikami workowymi. Owocniki mają barwę ciemną, dlatego grzybnia mączniaka przybiera wówczas szarawy odcień. Zarodniki workowe nie mają większego znaczenia w rozwoju patogenu.<br>Zawiązki owoców po porażeniu mączniakiem także ulegają deformacjom, a w skrajnych przypadkach i bez ochrony chemicznej przestają rosnąć. Zakażenia te są objawem infekcji wtórnych. Najczęściej bywają one na owocach niewidoczne. Czasami o porażeniu mączniakiem świadczą jedynie ordzawienia skórki w postaci charakterystycznej siateczki.<br>O ile parch jabłoni jest chorobą, która wymaga czujności i właściwej ochrony co roku (ma cykl jednoroczny), o tyle mączniak jabłoni wykazuje cykl wieloletni. Sprzyjają mu ciepłe i suche sezony oraz łagodne zimy. Cykl ten może przerwać jedna mroźna zima ze spadkami temperatury poniżej –25°C lub spadek temperatury na przedwiośniu do –19°C, kiedy wymarzają pąki porażone mączniakiem, gdyż grzyb obniża ich odporność na niską temperaturę.<br><h5>Profilaktyka i ochrona</h5><br>Wspomniałam już o wycinaniu porażonych mączniakiem pędów w okresie zimowego cięcia drzew. Zabieg ten można prowadzić także wiosną, gdy przy wyjątkowo sprzyjających warunkach pogodowych następuje rozwój choroby na coraz to nowych rozetkach. Oczywiście wycinanie ich wiosną nie jest korzystne z punktu widzenia wzrostu i owocowania drzew, ale czasem konieczne, aby ograniczyć źródło infekcji wtórnych (a na pewno wspomaga chemiczną ochronę przed chorobą).<br>Mączniak jabłoni może rozwijać się już w temperaturze 10°C. Niewiele preparatów działa przy tak niskim jej poziomie. Dlatego wybierając fungicyd do zabiegów wczesnowiosennych należy brać pod uwagę spektrum jego działania w odniesieniu do temperatury. W takich warunkach sprawdzają się preparaty siarkowe. Do dyspozycji sadowników są Siarkol 80 WP, Siarkol Bis 80 WG, Siarkol 800 SC i Siarkol Extra 80 WP, które zalecane są w dawce 7,5 kg/ha (l/ha). Preparaty siarkowe mogą być użyte przed kwitnieniem jabłoni (jeżeli zachodzi taka potrzeba), nawet kilka razy co 7 dni. Wykazują one działanie zapobiegawcze.<br>Preparatem o działaniu układowym, a na roślinie zapobiegawczym i interwencyjnym, który można użyć wczesną wiosną z uwagi na działanie w szerokim zakresie temperatury jest Kendo 50 EW. Jest on zarejestrowany w dawce 0,5 l/ha do maksymalnie dwóch zabiegów (w odstępie 7–14 dni) w sezonie. W przypadku jabłoni można stosować go od fazy różowego pąka do czasu, gdy owoce osiągają połowę typowej wielkości (można chronić nim także grusze), wykonując maksymalnie trzy zabiegi w sezonie. Merces 50 EW zawiera tę samą substancję czynną co Kendo 50 EW i jest zalecany do użycia w takiej samej dawce i terminach. Nimrod 250 EC w dawce 0,7–1,4 l/ha przeznaczony jest do zabiegów zapobiegawczych i wyniszczających mączniaka jabłoni, od początku kwitnienia drzew do czasu, gdy jest to konieczne, przy zachowaniu 7–14-dniowych odstępów.<br>Kolejnym preparatem, który można wykorzystać do wiosennych zabiegów w okresie okołokwitnieniowym jest Topas 100 EC, który jest przeznaczony do ochrony jabłoni i gruszy przed mączniakiem prawdziwym w dawce 0,125 l/metr wysokości korony/ha, co ułatwia dopasowanie jej do wielkości drzew w sadzie. Jest to środek układowy i można używać go do ochrony zapobiegawczej oraz interwencyjnej po zauważeniu pierwszych objawów. Przy silnych infekcjach zabieg należy powtórzyć. Najlepiej działa w bloku 2 lub 3 zabiegów, co 7–10 dni (maksymalnie można nim wykonać trzy zabiegi w sezonie). Grupa preparatów strobilurynowych (Discus 500 WG, Flint Plus 64 WG, Tercel 16 WG i Zato 50 WG) wykazuje wysoką skuteczność w ochronie przed mączniakiem jabłoni. Są one skuteczne także w niższej temperaturze i nawet podczas wysokiej wilgotności powietrza. Lepiej jednak jest je wykorzystywać do zabiegów po kwitnieniu jabłoni, gdy zmniejsza się ryzyko infekcyjne parcha jabłoni. Wówczas skuteczność tych preparatów będzie zadowalająca. Można je stosować w mieszaninach z innymi fungicydami, co poszerza spektrum zwalczanych chorób i poprawia skuteczność zabiegów.<br>Fontelis 200 SC jest preparatem kontaktowym o działaniu wgłębnym i lokalnie systemicznym, przeznaczonym do ochrony jabłoni przed sprawcami parcha i mączniaka jabłoni oraz szarej pleśni. Zawiera pentiopirad, związek z grupy karboksyamidów SDHI, który sprawdza się w ochronie jabłoni wiosną, dlatego jest polecany do zabiegów po okresie ochrony preparatami miedziowymi (działa w temperaturze 2–25°C). Po wniknięciu do wnętrza liści (po godzinie od ich wyschnięcia) staje się odporny na zmywanie przez deszcz (do 60 mm opadu). Wykazuje 48-godzinne działanie interwencyjne (we wczesnym stadium rozwoju choroby) i 5–6-dniowe zapobiegawcze. Najlepszym terminem na wykonanie zabiegu tym środkiem, jest okres okołokwitnieniowy, gdy możliwości preparatu będą w pełni wykorzystane.<br>Fontelis 200 SC może być użyty do ochrony jabłoni do trzech razy w sezonie. Dopuszczalne jest użycie go dwa razy po sobie z 7-dniowym odstępem. Zaleca się jednak stosować preparat przemiennie z fungicydami o innym mechanizmie działania i należącymi do odmiennych grup chemicznych. Dawka preparatu to 0,5–0,75 l/ha, przy użyciu 500–750 l wody. Wyższą z zalecanych należy zastosować w przypadku dużego nasilenia choroby oraz drzew o dużych koronach.<br>Luna Experience 400 SC, to także preparat z grupy SDHI, który jest gotową mieszaniną dwóch substancji aktywnych (fluopyram i tebukonazol). Jest on zarejestrowany do ochrony jabłoni i gruszy przed parchem, mączniakiem jabłoni i chorobami przechowalniczymi w dawce 0,75 l/ha oraz w uprawie wiśni i czereśni przed brunatną zgnilizną drzew pestkowych. W przypadku mączniaka i parcha jabłoni polecane jest opryskanie drzew jeden raz w okresie od fazy widocznych pąków kwiatowych do początku rozwoju owoców.<br>Grupa preparatów triazolowych (IBE- Argus 250 EC, Cros 250 EC, Difo 250 EC, Domark 100 EC, Riza 250 EW, Sparta 250 EW, Systemik 125 SL,Troja 250 EW) także wykazuje działanie interwencyjne i zapobiegawcze w odniesieniu do patogenu, a w roślinie działają układowo. Można użyć ich do ochrony jabłoni maksymalnie dwa razy w sezonie (całej grupy) zawsze naprzemiennie z preparatami o innym mechanizmie działania. Pamiętać należy, że najlepiej działają one w temperaturze powyżej 12°C. Shavit Plus 71,5 WP jest mieszaniną dwóch substancji (kaptan i triadimentol), który można w ochronie przed mączniakiem użyć w dawce 2 kg/ha od fazy różowego pąka do początku opadania owoców, maksymalnie trzy razy w sezonie. Wykazuje on działanie interwencyjne 72 godziny po infekcji.<br>Wiele z wymienionych preparatów jest także zarejestrowane do ochrony przed parchem jabłoni. Podczas wyboru fungicydu do określonego zabiegu ochrony przed mączniakiem jabłoni warto wykorzystać tę właściwość. Pamiętać także należy o rotacji preparatów o różnym mechanizmie działania celem zapobiegania powstawaniu odporności (nie mączniaka, ale raczej parcha jabłoni). Przed użyciem każdego preparatu należy zapoznać się z jego etykietą rejestracyjną i instrukcją stosowania, ponieważ mogły ulec zmianie np. dawki.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1, 2 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652979.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 09:14:09 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/jak-nie-parch-to-maczniak-2637483</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wiosna 2016 r. z parchem jabłoni</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/wiosna-2016-r-z-parchem-jabloni-2637482</link>
			<description>Parch jabłoni (Venturia inaequalis) jest chorobą powszechnie występującą na wielu gatunkach z rodzaju Malus. Odmiany jabłoni  wykazują różną podatność na tę chorobę. Te odporniejsze na parcha jabłoni są zazwyczaj wrażliwsze na szarą pleśń, choroby kory i drewna oraz na zarazę ogniową. Większość sadów towarowych wymaga wielu zabiegów oraz starannej ochrony przed parchem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>Poprzedni sezon wegetacyjny pod względem ochrony przed parchem jabłoni był dla wielu sadowników pomyślny. Przebieg pogody, a szczególnie brak opadów deszczu wiosną uniemożliwiały rozsiewanie się zarodników workowych patogenu. Takie warunki nie sprzyjały także infekcjom pierwotnym, co znacznie ułatwiło prowadzenie ochrony chemicznej i poskutkowało niewielkim porażeniem chorobą oraz nieczęstym widokiem  plam parcha.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661066.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661066.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Oliwkowe plamy parcha jabłoni na liściach są objawem infekcji pierwotnych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661067.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661067.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Plamy parcha z infekcji wtórnych parcha jabłoni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661068.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661068.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Warunki pogodowe znaczny rozkład liści pod drzewami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661069.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661069.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Warunki pogodowe znaczny rozkład liści pod</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661070.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661070.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Wskazania stacji meteorologicznych monitorujących pogodę
<br>znacznie ułatwiają podejmowanie decyzji o zabiegach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>W sadach, w których poprzez błędy w prowadzonej ochronie chemicznej wystąpiły objawy infekcji w postaci oliwkowych plam (fot. 1), sucha i gorąca pogoda spowodowała zahamowanie rozwoju grzyba na porażonych organach. Jednak miejsca porażenia przez  <em>V. inaequalis</em> (plamy parcha) uaktywniły się w jesienią po opadach deszczu, gdy nastała wilgotna i chłodniejsza pogoda i spowodowały infekcje wtórne (fot. 2). W takich sadach wymagana była dobra ochrona przedzbiorcza, a po zbiorze owoców konieczny był zabieg roztworem mocznika. Warunki pogodowe po zbiorach sprzyjały rozkładowi opadłych liści (fot. 3).<br>Prognozy pogody na nowy sezon zapowiadają mniejsze źródło infekcji parchem w sadach. Sytuacja ta nie powinna jednak usypiać czujności sadowników, gdyż z reguły dużym zagrożeniem dla sadów towarowych stają się nieużytki sadownicze, sady przydomowe oraz dziko rosnące jabłonie, które w ogóle nie podlegają ochronie. Zatem i ten sezon wegetacyjny będzie wymagał szczególnej uwagi w ochronie jabłoni przed parchem w okresie wczesnowiosennym i wiosennym.<br>Skuteczność zapobiegania infekcjom pierwotnym, z uwagi na większą wrażliwość młodej tkanki na porażenie oraz szybki przyrost powierzchni liści, decyduje o powodzeniu całej ochrony w sezonie.<br>Do pierwszych zabiegów polecane są środki o działaniu kontaktowym, zawierające: kaptan, folpet, mankozeb, tiuram i ditianon. Środki kontaktowe stosowane są w celu zapobieżenia zakażeniu, a skuteczność tych preparatów zależy od dokładnego naniesienia cieczy użytkowej na roślinę. Zagrożeniem dla skuteczności preparatów kontaktowych jest zmycie środka przez deszcz (20–25 mm). Wówczas zasadne jest powtórzenie zabiegu. Środki chemiczne wykazują bardzo dobre działanie zapobiegawcze w przypadku chłodnej pogody. Częstotliwość stosowania preparatów kontaktowych w ochronie wiosennej uzależniona jest od przyrostu zielonej, podatnej na porażenie tkanki liści. Preparaty powierzchniowe, od wczesnej wiosny do około 2 tygodni po kwitnieniu, zachowują trwałość na powierzchni rośliny przez 5–8 dni. W późniejszym okresie rozwoju drzew trwałość ta przedłuża się do 14 dni. Stosowanie preparatów o działaniu kontaktowym obarczone jest niewielkim ryzykiem powstawania odporności. W przypadku pogody niekorzystnej dla naniesienia preparatu kontaktowego (chłodnej i deszczowej), warto zastosować środki wgłębne o działaniu interwencyjno-zapobiegawczym.<br>Najczęściej wczesnowiosenna ochrona prowadzona jest w oparciu o preparaty miedziowe m.in.: Miedzian 50 WP, Nordox 75 WG, Funguran-OH 50 WG. Do późniejszej ochrony stosuje się preparaty zawierające kaptan: Captan 80 WG, Kapelan 80 WG, Malwin 80 WG i inne. Cenionym środkiem w ochronie wiosennej przeciw parchowi jest zawierający ditianon Delan 700 WG. W trudnych warunkach pogodowych, przy temperaturze powyżej 6°C i przy ściśniętych jeszcze pąkach, można zastosować fungicydy wgłębne zawierające dodynę, jak Syllit 65 WP czy Carpene 65 WP. Preparaty te wykazują zdolność do wyniszczania grzybni i zarodników konidialnych, co jest istotne przy popełnionych wcześniej błędach w ochronie.<br>Do zwalczania parcha jabłoni w okresie kwitnienia jabłoni lub infekcji mączniaka warto włączyć do ochrony środki ochrony o wielokierunkowym działaniu. Tak działają Fontelis 200 SC oraz Luna Experience 400 SC, które oprócz parcha zwalczają także mączniaka, a Fontelis 200 SC dodatkowo szarą pleśń. Przed użyciem jakiegokolwiek środka ochrony roślin należy zapoznać się z etykietą/instrukcją stosowania, aby uniknąć podstawowych błędów w ich stosowaniu. Dotyczy to zazwyczaj wymagań w odniesieniu do temperatury, czy sporządzania mieszanin zbiornikowych. Z możliwości ograniczania dawek pestycydów należy korzystać bardzo rozsądnie, by nie wytworzyć w sadzie odporności na podstawowe (ograniczone) substancje czynne.<br>Według dr hab. Beaty Meszki, prof. IO w Skierniewicach, poważnym problemem w ochronie sadów jabłoniowych jest odporność V. inaequalis na fungicydy, głównie dodynowe, strobilurynowe oraz anilinopirymidynowe. Prowadząc ochronę chemiczną należy pamiętać o konieczności rotacji środków. Dotyczy to również inhibitorów dehydrogenazy bursztynianowej (SDHI). Pomocne w podejmowaniu decyzji o ochronie chemicznej jabłoni przed parchem jest korzystanie ze wskazań sygnalizatorów (fot. 4) i programów symulacyjnych. Pozwalają one na ustalenie prawidłowego terminu zabiegu oraz dobór preparatu. Powiązanie terminów opryskiwań z okresami infekcji podnosi skuteczność ochrony jabłoni przed parchem i umożliwia zmniejszenie liczby zabiegów.<br>W ochronie jabłoni przed parchem w dalszym ciągu istotną rolę będzie odgrywała integracja metod zwalczania. Należy do nich m.in. cięcie drzew, które poprawia przewietrzanie koron, a tym samym umożliwia skrócenie okresu zwilżenia liści.<br>Kolejnym elementem jest prawidłowe nawożenie drzew, które harmonizuje wzrost wegetatywny z rozwojem generatywnym. W walce biologicznej największą rolę mogą w przyszłości odegrać preparaty mikrobiologiczne. Być może w przyszłości ochrona chemiczna będzie jedynie dopełnieniem pozostałych stosowanych zabiegów.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–4 M. Kołacz</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652977.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 08:58:48 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/wiosna-2016-r-z-parchem-jabloni-2637482</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Parch jabłoni wymaga czujności</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/parch-jabloni-wymaga-czujnosci-2637481</link>
			<description>Biologia sprawcy parcha jabłoni (Venturia inaequalis) jest dobrze poznana. Patogen ten nadal jednak potrafi zaskoczyć sadowników. Szeroka diagnostyka, specjalistyczne preparaty przeznaczone do ochrony jabłoni przed tą chorobą wciąż nie gwarantują całkowitej ochrony i co roku parchowi jabłoni udaje się, w mniejszym lub większym stopniu, rozwinąć na liściach oraz zawiązkach owoców (fot. 1).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Warunki atmosferyczne</h5><br>Rozwój grzyba <em>V. inaequalis</em> jest ściś­le skorelowany z przebiegiem warunków pogodowych zimą i wiosną. Sprzyjają mu łagodne zimy oraz ciepła i deszczowa wiosna. Opad deszczu na poziomie 0,2 mm jest wystarczający do pęcznienia worków z dojrzałymi zarodnikami, ich pękania oraz wysiewu, co następuje po upływie około 1–1,5 godziny po deszczu („Parch jabłoni” – W. Goszczyński, 1998). W takich warunkach nie tylko następują wysiewy zarodników workowych, które dokonują infekcji pierwotnych, ale także wzrasta strzępka, gdy zarodniki znajdą się na powierzchni tkanki roślinnej. Powszechnie wiadomo, że do tego, aby nastąpiła infekcja parchem jabłoni konieczna jest obecność: zarodników grzyba zdolnych do infekcji, podatnej tkanki oraz sprzyjających warunków pogodowych, obejmujących odpowiednią temperaturę i wilgotność. Wielkość źródła infekcji zależy od stopnia porażenia jabłoni, głównie liści, w poprzednim sezonie wegetacyjnym oraz od układu warunków pogodowych zimą i wiosną.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661061.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661061.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1a. Objawy parcha jabłoni na liściach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661062.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661062.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1b. Objawy parcha jabłoni na zawiązkach owoców</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661063.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661063.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Źródło infekcji wiosną znajduje się w liściach opadłych pod drzewami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661064.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661064.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Źródło infekcji wiosną znajduje się w liściach opadłych pod drzewami</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661065.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661065.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Spore trap w sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h5>Prognozy i obserwacje</h5><br>Można uznać, że w bieżącym sezonie źródło infekcyjne parcha jabłoni nie jest duże, ponieważ w ubiegłym roku porażenie chorobą było niewielkie. Jednak warunki pogodowe zimą na pewno sprzyjały rozwojowi owocników w opadłych pod drzewami liściach, co może sugerować wczesne ich wysiewy, jeżeli pogoda będzie optymalna. Warto zatem śledzić prognozy pogody, zarówno te krótko-, jak i długoterminowe, oraz na tyle wcześnie rozpocząć ochronę chemiczną jabłoni, aby zabezpieczyć tkanki ukryte jeszcze w pąkach. Pamiętać należy, że nawet niewielkie źródło infekcji przy sprzyjających jej warunkach pogodowych może doprowadzić do epidemicznego porażenia drzew, co będzie skutkowało koniecznością ich ochrony aż do zbioru owoców. Jeżeli uda się ochronić jabłonie przed infekcjami pierwotnymi, wówczas ochrona do końca sezonu wegetacyjnego będzie łatwiejsza i wymagająca jedynie kilku zabiegów zapobiegawczych przed zapowiadanymi opadami deszczu, co będzie generowało mniej pozostałości w owocach.<br>Aby uchronić jabłonie przed infekcjami i rozwojem parcha jabłoni należy utrzymywać je w dobrej kondycji poprzez prawidłową agrotechnikę, cięcie i prześwietlanie koron oraz racjonalne nawożenie i dokarmianie. Ma to służyć dobremu przewietrzaniu koron, co przyczyni się do zmniejszenia ryzyka utrzymywania się wysokiej wilgotności w ich wnętrzu.<br>Firmy zajmujące się doradztwem technologicznym dysponują stacjami meteorologicznymi sprzężonymi z modelami symulacyjnymi m.in. parcha jabłoni. Mogą one z dużą dokładnością przewidzieć zagrożenie infekcyjne w oparciu o prognozowane opady deszczu, ich długość oraz temperaturę powietrza. Mogą też zalecić wykonanie odpowiednio wcześnie zabiegu zapobiegawczego przed zapowiadanymi opadami deszczu celem zabezpieczenia tkanek przed potencjalną infekcją. Powiedzenie,że „łatwiej jest zapobiegać niż leczyć” w przypadku parcha jabłoni jest już sprawdzone. Opisywane firmy często wspomagają się także danymi ze spore trapów (fot. 3), które umożliwiają obserwację wielkości wysiewów zarodników oraz ich liczby w powietrzu, co może być pomocne w opracowywaniu strategii ochrony.<br>Obecnie modele symulacyjne są coraz bardziej dopracowane, przez co są dokładniejsze oraz wiarygodniejsze. Najbardziej popularnym w Polsce jest RIMpro. Jest także dostępny polski model (prognoScab), który wydaje się być bardzo prosty i czytelny, ponieważ w jego powstanie zaangażowani byli sadownicy, którzy wiedzieli, co jest im potrzebne do prowadzenia właściwej ochrony przed parchem jabłoni. Pamiętać należy, że programy symulacyjne mają wspomagać ochronę przed tą chorobą, gdyż pomiędzy ich odczytami mogą pojawiać się rozbieżności. Dlatego zalecane jest samodzielne obserwowanie prognoz pogody i jej przebiegu, notowanie wielkości opadów deszczu za pomocą deszczomierzy i prowadzenie własnych lustracji oraz obserwacji skuteczności wykonywanych zabiegów, aby nie zdać się bez reszty na gotowe rozwiązania. Nie można zaprzestać śledzenia zmian w obrębie rejestracji preparatów i myślenia o tym, jak je najlepiej wykorzystać, ponieważ trzeba pamiętać, że zalecanie ogólne mogą nie być adekwatne do danej lokalizacji.<br>Trzeba mieć świadomość, że prognozowanie wystąpienia chorób w sezonie wegetacyjnym zawsze obarczone jest pewnym błędem, dlatego musi być na bieżąco uaktualnianie, tym bardziej jeżeli ochrona ma być racjonalna i wspierana metodami niechemicznymi.<br><h5>Zgubna rutyna</h5><br>Wielokrotnie spotkałam się z twierdzeniami sadowników, że kiedyś ochrona, nie tylko przed parchem jabłoni, była łatwiejsza, a nawet, że preparaty były skuteczniejsze. Być może i tak było, ponieważ jeszcze w latach 90 ub.w. nie było tylu nasadzeń jabłoni co obecnie, uprawa tego gatunku była skupiona w kilku rejonach w Polsce, pojawiały się nowe fungicydy z kolejnymi substancjami aktywnymi, co rzeczywiście dawało wysoką skuteczność ochrony przed parchem, pod warunkiem właściwego ich użycia. Wtedy nie przykładano jednak tyle co dzisiaj uwagi do ochrony środowiska naturalnego oraz bezpieczeństwa i zdrowia konsumentów. Wiele z preparatów, które wówczas były popularne nie jest już dziś, z różnych powodów, zarejestrowane. Te dostępne obecnie wymagają od sadowników wiedzy o tym, kiedy i jak ich użyć, aby wykorzystać ich wszystkie walory.<br>Sadownictwo jest dziedziną, która wymaga ciągłej nauki. Można porównać je do medycyny. Lekarz całe życie musi się uczyć, jak skutecznie leczyć pacjentów używając nowoczesnych rozwiązań. Tak samo jest z ochroną jabłoni przed parchem. Nowoczesne preparaty mają mniej szkodzić środowisku naturalnemu i generować mniej pozostałości w owocach, niż używane kilkadziesiąt lat temu. Najważniejsze jest zdrowie konsumentów. Sadownicy nie mogą zatem w ochronie przed parchem jabłoni postępować rutynowo, ale zgodnie z obowiązującymi w danym momencie przepisami, co wymaga wysiłku, celem zdobycia tej wiedzy.<br>Marzeniem każdego sadownika jest tanio wyprodukować owoce i drogo je sprzedać. To proste rozwiązanie, ale jakże trudne do wykonania w obecnych realiach. Jabłka w ogóle trudno jest sprzedać z uwagi na rosyjskie embargo, wymagania dalekich rynków (wygórowane w naszym odczuciu) oraz zmniejszające się spożycie w kraju. Tanio wyprodukować też jest trudno, ponieważ zazwyczaj nie uda się oszukać parcha czy mączniaka jabłoni. Niedozwolone jest używanie preparatów zarejestrowanych do innych upraw, ponieważ nie tylko mogą one okazać się fitotoksyczne, ale z uwagi na odmienny od sadowniczych skład mogą generować pozostałości w owocach, które podczas obowiązkowych badań zostaną wykryte. W przypadku jabłek kierowanych na eksport badania na pozostałości wykonywane są obowiązkowo. Bywa, że jabłka badane są także przez odbiorców celem skonfrontowania wyników z polskimi. Stwierdzenie substancji niezarejestrowanej do ochrony danego gatunku lub niedozwolonej na rynku docelowym oznacza, że jabłka będą musiały być poddane utylizacji na koszty dostawcy. Ale to nie eksporter je poniesie, lecz sadownicy. Dodatkowo „niesława” spowoduje, że polskie jabłka nie będą cieszyły się zainteresowaniem.<br><h5>Strategia ochrony</h5><br>W ochronie przed parchem jabłoni preparaty o działaniu kontaktowym wykazują na roślinie działanie zapobiegawcze. Są bezpieczniejsze z punktu widzenia odporności patogenu, od środków o działaniu interwencyjnym. Po te ostatnie warto jest sięgać, gdy z uwagi na warunki pogodowe (ciągłe opady deszczu), nie można właściwie prowadzić ochrony zapobiegawczej. Jak zalecają naukowcy i doradcy sadowniczy, zajmujący się śledzeniem rozwoju i zagrożenia ze strony <em>V. inaequalis</em>, korzystniej jest wykonać nawet jeden zabieg zapobiegawczy więcej, niż liczyć na zadziałanie preparatu poinfekcyjnego o charakterze interwencyjnym, z uwagi na stwierdzoną odporność grzyba na kilka grup chemicznych (dodyna, anlinopirymidyny, strobiluryny). Aby zapobiec selekcji ras odpornych sprawcy parcha jabłoni zalecana jest rotacja, czyli używanie po sobie preparatów o różnym mechanizmie działania. Aby właściwie ją prowadzić nie wystarczy naprzemiennie stosować preparaty o różnych nazwach, ponieważ mogą one należeć do tej samej grupy chemicznej. Zapobieganiu selekcji ras odpornych grzyba <em>V. inaequalis</em> służą też mieszaniny fungicydów (zbiornikowe lub gotowe) oraz niezaniżanie i niezawyżanie dawek. Z uwagi na coroczne modyfikacje w obrębie przepisów prawnych dotyczących ochrony roślin, aktualizacje w obrębie rejestracji poszczególnych preparatów oraz zakresów ich stosowania, przed użyciem każdego z nich należy zapoznać się z jego etykietą rejestracyjną i zapisami w aktualnym Programie Ochrony Roślin Sadowniczych.<br><h5>Dobór preparatu</h5><br>Skuteczność zabiegu chemicznego zapewnia odpowiedni dobór preparatu do terminu i temperatury powietrza. Do warunków pogodowych oraz do dynamiki rozwoju roślin należy dostosować także odstępy między zabiegami ochrony. Pamiętać należy, że liście na jabłoniach mogą bardzo szybko przyrastać. Po kilku dniach młoda, niepokryta preparatem tkanka liścia jest narażona na infekcję. Jeżeli jest ciepło i tkanka liścia może szybko przyrastać, zalecane jest skracanie odstępów między kolejnymi zabiegami. Dodatkowo dawka cieczy roboczej musi być odpowiednio dobrana do wielkości koron drzew, aby wszystkie liście były nią dokładnie pokryte oraz aby nie skapywała ona z liści. Także opryskiwacz musi być sprawny technicznie i wykalibrowany. Jego parametry również są istotne z punktu widzenia skuteczności ochrony. Jeżeli atestacja opryskiwacza jest nieaktualna, warto przed rozpoczęciem sezonu odnowić ją, sprawdzić i wyregulować sprzęt.<br><h5>Jakość</h5><br>Znowu powołam się na słowa sadowników słyszane wielokrotnie: „polskie jabłka mają wysoką jakość”. Nikt tego nie kwestionuje, jednak w celu potwierdzenia należałoby zbadać je pod kątem pozostałości pestycydów. I tu trzeba zacząć od wiosennej ochrony, nie tylko przed parchem. Trzeba ją prowadzić tak, aby użyć jak najmniej preparatów i osiągnąć dobre efekty ochrony. Nie jest to łatwe, tym bardziej, że fungicydy są coraz droższe, zalecane są mieszaniny, których użycie podnosi koszty ochrony. Być może tak, jednak myślę, że warto spojrzeć na ten aspekt z innej strony. Nowe fungicydy, które niedawno pojawiły się na polskim rynku często są zarejestrowane do ochrony nie tylko przed parchem jabłoni, ale także przed mączniakiem i szarą pleśnią (np. Luna Experience 400 SC, Fontelis 200 SC). Zastosowanie ich w odpowiednim terminie może wyeliminować użycie innych dedykowanych ochronie przed określonymi chorobami.<br>Zgodnie z zaleceniami Integrowanej Ochrony Roślin ochronę chemiczną warto jest wspomagać preparatami niechemicznymi, nawozami dolistnymi lub preparatami biologicznymi oraz poprawiającymi efektywność zabiegów chemicznych (adiuwanty lub związki stymulujące naturalną odporność roślin, np. zawierające krzem).<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–3 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652975.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 08:46:44 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/parch-jabloni-wymaga-czujnosci-2637481</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nie tylko dawka nawozu jest ważna</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/nie-tylko-dawka-nawozu-jest-wazna-2637480</link>
			<description>Ustalając harmonogram nawożenia dokorzeniowego sadownicy i plantatorzy krzewów owocowych oraz truskawek zazwyczaj skupiają uwagę jedynie na dawce nawozu. Tymczasem jego rodzaj oraz formy występowania składników pokarmowych są równie ważnymi parametrami decydującymi o efektywności żywienia roślin. Przy podejmowaniu decyzji o wyborze nawozu, warto również zwrócić uwagę na jego inne parametry jakościowe: rozpuszczalność, zawartość czystego składnika oraz substancji balastowych.
</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h5><br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661057.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661057.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Doświadczenie z truskawką ‘Monterey‘ posadzoną w niewapnowanym torfie
<br>kwaśnym przeznaczonym dla borówki wysokiej…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661058.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661058.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. …i zamieranie roślin po fertygacji pożywką zawierającą zbyt dużą koncentrację
<br>saletry wapniowej</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661059.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661059.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Doświadczenie pokazujące proces rozkładu granul saletrzaku pod wpływem
<br>wilgoci i temperatury</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661060.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661060.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Niebieskie zabarwienie papierka wskaźnikowego wskazuje, że z roztworu
<br>wodnego saletrzaku ulatnia się amoniak</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Uzupełnianie wapnia w glebie – kiedy i jakim nawozem</h5><br>Wapń jest dla roślin pierwiastkiem budulcowym: stabilizuje i uelastycznia strukturę ściany komórkowej, zwiększając pośrednio odporność tkanek na uszkodzenia mechaniczne oraz poprawiając naturalną odporność roślin na choroby. Prawidłowe zaopatrzenie roślin w wapń wpływa korzystnie na ważne parametry odpornościowe, m.in. poprawia mrozoodporność oraz niweluje skutki stresu oksydacyjnego. W diagnostyce upraw sadowniczych problemem jest ustalenie poziomu zasobności gleby w przyswajalny wapń. Analizy gleb sadowniczych, wykonywane standardowo przez Stacje Chemiczno-Rolnicze, nie pozwalają określić zawartości wapnia. Aby ocenić aktualną koncentrację tego składnika w środowisku korzeniowym roślin należy zlecić w laboratorium analizę gleby metodą ogrodniczą (tzw. uniwersalną), popularnie stosowaną w analizach gleb i podłoży warzywnych. <strong>Ocena wyników uzyskanych metodą ogrodniczą wskazuje, iż aktualny odczyn gleby nie zawsze jest tożsamy z optymalną zawartością wapnia w ryzosferze roślin</strong>. Przedstawiony w tabeli fragment wyników analizy chemicznej gleby z plantacji truskawki wykonanej metodą ogrodniczą (warzywną) wskazuje, że przy różnicy odczynu o 0,13 jednostki różnica w zawartości dostępnego dla roślin wapnia jest niemal dwukrotna (!!!). Jest to najlepszy dowód, że optymalizacja odczynu gleby w sadzie niekoniecznie wystarcza do uzyskania optymalnego poziomu wapnia w ryzosferze. Wyniki te potwierdzają konieczność zmiany podejścia do diagnostyki potrzeb nawozowych roślin sadowniczych w zakresie wapnia.<br><table><br><tbody><br><tr><br><td style="text-align: center;" rowspan="2"><strong>Lp.</strong></td><br><td style="text-align: center;" rowspan="2"><strong>Oznaczenie Klienta</strong></td><br><td style="text-align: center;" rowspan="2"><strong>Kategoria agronomiczna gleby</strong></td><br><td style="text-align: center;" rowspan="2"><strong>ph. w H2O</strong></td><br><td style="text-align: center;" rowspan="2"><strong>Zasolenie w g NaCL/l</strong></td><br><td style="text-align: center;" colspan="5"><strong>Zawartość mikroelementów w mg/l próbki</strong></td><br></tr><br><tr><br><td style="text-align: center;"><strong>N-NO3</strong></td><br><td style="text-align: center;"><strong>P</strong></td><br><td style="text-align: center;"><strong>K</strong></td><br><td style="text-align: center;"><strong>Ca</strong></td><br><td style="text-align: center;"><strong>Mg</strong></td><br></tr><br><tr><br><td style="text-align: center;">1</td><br><td style="text-align: center;">1.</td><br><td style="text-align: center;">–</td><br><td style="text-align: center;">6,20</td><br><td style="text-align: center;"><0,24*</td><br><td style="text-align: center;"><10,0*</td><br><td style="text-align: center;">25,0</td><br><td style="text-align: center;"> 239</td><br><td style="text-align: center;">401</td><br><td style="text-align: center;">72,0</td><br></tr><br><tr><br><td style="text-align: center;">2</td><br><td style="text-align: center;">1. bagienko</td><br><td style="text-align: center;">–</td><br><td style="text-align: center;">6,33</td><br><td style="text-align: center;"><0,24*</td><br><td style="text-align: center;"><10,0*</td><br><td style="text-align: center;">23,0</td><br><td style="text-align: center;">61,0</td><br><td style="text-align: center;">772</td><br><td style="text-align: center;">65,0</td><br></tr><br></tbody><br></table><br><em>* wynik poniżej zakresu metody</em><br>Zabiegiem uzupełniającym zawartość wapnia w glebie do poziomów wymaganych przez rośliny sadownicze jest wysiew nawozów wapniowych. Wbrew opiniom niektórych plantatorów saletra wapniowa (15,5% N, 26,5% CaO) nie służy ani do regulacji odczynu, ani do wysycania kompleksu sorpcyjnego gleby wapniem. Z dawką 100 kg saletry wapniowej wprowadza się na plantację „aż” 15,5 kg czystego azotu i „tylko” 19 kg czystego wapnia. Przykład obrazujący próbę zastąpienia wapna poprzez regularne stosowanie saletry wapniowej ilustrują fot. 1 i 2, na których truskawka ‘Monterey’ została posadzona w niewapnowanym torfie kwaśnym przeznaczonym dla borówki wysokiej. Fertygacja roślin pożywką zawierającą zbyt dużą koncentrację saletry wapniowej (celem uzupełnienia wapnia) spowodowała nadmierny wzrost stężenia azotanów w ryzosferze, czego efektem było obumarcie truskawek. <strong>Ustalanie dawek saletry wapniowej zawsze powinno być oparte na podstawie sumy wnoszonego azotu, a nie wapnia</strong>. Saletra wapniowa jest bezdyskusyjnie najlepszym nawozem do suplementacji wapnia w glebie w okresie zwiększonego zapotrzebowania roślin na ten pierwiastek lub podczas intensywnego podlewania powodującego wypłukanie Ca<sup>2+</sup> z aktywnej strefy włośnikowej.<br>Najwłaściwszym terminem do stosowania nawozów wapniowych w uprawach sadowniczych jest bez wątpienia jesień. W praktyce często się jednak zdarza, iż natłok prac jesiennych związanych ze zbiorem owoców zmusza plantatorów do odłożenia tego zabiegu do wiosny. Stosowanie nawozów wapniowych wiosną wymaga szczególnej uwagi, gdyż błędy popełnione w tym terminie mogą skutkować nawet uszkodzeniem roślin. Dawki i rodzaj nawozu wapniowego należy dobrać uwzględniając aktualny odczyn gleby na plantacji. Na glebach kwaśnych najlepiej zastosować wapno kredowe (np. Granukal, Wapniak Kornicki, Wapniak Koszelowski). Jeżeli natomiast odczyn w ryzosferze roślin jest ustabilizowany, a poziom dostępnego wapnia zbyt niski, celem uzupełnienia należy zastosować nawozy zawierające ten składnik w formie siarczanowej (np. Wap-Mag, Agrosulca, Siarkomix G). Wapna siarczanowe mają niewielką zdolność zmiany odczynu, a jednocześnie są źródłem składników pokarmowych. Ważnym jest również, aby wapno było zastosowane co najmniej na 2–3 tygodnie przed pełnym ruszeniem wegetacji.<br>Dużej rozwagi wymaga zagospodarowanie wapna pochodzącego z komór przechowalniczych. Stosowane tam wapno tlenkowe (CaO) jest nawozem bardzo agresywnym i gwałtownie działającym. Wprawdzie, podczas przechowywania owoców część tego wapna reaguje z dwutlenkiem węgla i parą wodną przechodząc w formę węglanową, jednak intensywność tych przemian jest trudna do ustalenia bez profesjonalnej analizy. Wapno z komór chłodniczych wysiane w sadzie i pozostawione na powierzchni gleby powoduje gwałtowną jej alkalizację w górnej warstwie. Skutkiem tego następuje mineralizacja próchnicy, rozpad struktury gleby, wyjałowienie z życia glebowego oraz straty azotu. Wapno takie powinno być stosowane w umiarkowanej dawce jedynie na glebach ciężkich i w uprawach umożliwiających wymieszanie z glebą.<br><h5>Azot azotowi nierówny</h5><br>W nawozach mineralnych azot może występować w formie amidowej (NH<sub>2</sub>), amonowej (NH<sub>4</sub><sup>+</sup>) lub saletrzanej (NO3–). Każda z tych form podlega odmiennym przemianom w glebie, co wpływa na ich dostępność i przyswajalność. Azot w formie mocznikowej (NH<sub>2</sub>) wprowadzony do ryzosfery jest w marginalnym stopniu pobierany przez korzenie. Tempo transformacji azotu amidowego do kationów amonowych (NH<sub>4</sub><sup>+</sup>) i dalej do azotanów (NO<sub>3</sub><sup>–</sup>) uzależnione jest od rozkładu temperatury, wilgotności gleby oraz od jej aktywności biologicznej. W niesprzyjających warunkach proces ten może trwać nawet kilka tygodni, a zatem nawozy zawierające azot mocznikowy należy stosować odpowiednio wcześnie.<br><strong>Azot amonowy (NH<sub>4</sub><sup>+</sup>)</strong> jako kation jest łatwo zatrzymywany przez kompleks sorpcyjny gleby, co zabezpiecza tą formę przed wypłukaniem poza zasięg korzeni przez obfite opady deszczu lub wody pochodzące z roztopów śniegu. Niemniej jednak polecane przez niektórych jesienne nawożenie doglebowe azotem w formie amonowej jest moim zdaniem zabiegiem pozbawionym sensu praktycznego. Forma amonowa azotu (NH<sub>4</sub><sup>+</sup>) jest chętniej pobierana przez rośliny uprawiane w glebach o uregulowanym odczynie. Jon amonowy jest łatwo transportowany do części nadziemnych roślin, a jego włączenie w dalsze przemiany metaboliczne nie wymaga redukcji, a zatem i nakładu energii. Nawożenie amonową formą azotu wczesną wiosną przyspiesza rozwój wegetatywny roślin oraz zwiększa powierzchnię blaszki liściowej. W okresie kwitnienia i wzrostu owoców udział azotu amonowego w ryzosferze roślin sadowniczych powinien zmniejszać się na korzyść azotu azotanowego. Nadmiar kationów amonu w tym okresie może niepotrzebnie utrudniać pobieranie wapnia.<br><strong>Azot azotanowy (NO<sub>3</sub><sup>–</sup>)</strong> jako anion nie jest zatrzymywany przez kompleks sorpcyjny gleby i łatwo ulega wypłukaniu do głębszych partii. Forma ta jest łatwiej dostępna dla korzeni roślin w środowisku kwaśnym. Błędem jest zbyt wczesne wysiewanie nawozów azotowych lub wieloskładnikowych zawierających azot w formie azotanowej (NO<sub>3</sub><sup>–</sup>). Efektywne pobieranie i wykorzystanie tej formy przez rośliny sadownicze ma miejsce dopiero po pełnym ruszeniu wegetacji. Do tego czasu w niesprzyjających warunkach pogodowych większość azotu w formie azotanowej może ulec wypłukaniu poza zasięg korzeni.<br>Dużym błędem jest również wysiewanie saletrzaków w sadach prowadzonych systemem uniemożliwiającym ich wymieszanie z glebą. Z chemicznego punktu widzenia saletrzak jest azotanem amonu (saletrą amonową) z dodatkiem węglanu wapnia (saletrzak zwykły) lub węglanu wapnia i węglanu magnezu (Salmag). Węglany wapnia i magnezu pełnią rolę wypełniacza, a zarazem stabilizatora granuli nawozu. Proces rozkładu granul saletrzaku pod wpływem wilgoci i temperatury łatwo sprawdzić w warunkach domowych: wystarczy do jakiegoś pojemnika wsypać niewielką ilość nawozu i zalać go ciepłą wodą (fot. 3). Po kilku chwilach od zamieszaniu nawozu nad pojemnikiem można wyczuć drażniący zapach amoniaku – gazu powstającego w wyniku rozkładu azotu amonowego w środowisku alkalicznym (fot. 4).<br>Analogiczne zjawisko zachodzi w sadzie po wysianiu saletrzaku i pozostawieniu granul na powierzchni gleby bez przykrycia. W wyniku uwodnienia granul i rozkładu amonu do amoniaku aż połowa azotu zawartego w nawozie może ulotnić się do atmosfery. Podkreślić należy, iż straty azotu w wyniku podobnej reakcji mogą zachodzić w przypadku pozostawienia na powierzchni gleby każdego nawozu zawierającego formę amonową azotu (NH<sub>4</sub><sup>+</sup>) i dodatek substancji alkalizujących (np. wapienie).<br><h5>„Nie taki chlor straszny jak go malują”</h5><br>Wiele firm oferujących nawozy mineralne jako wyznacznik jakości podaje brak chloru lub niską jego zawartość. Te sloganowe hasła reklamowe sugerują plantatorowi, iż chlor jest najniebezpieczniejszym pierwiastkiem dla roślin, którego należy bezwzględnie unikać. Wieloletnie badania wykonane w licznych ośrodkach naukowych w Polsce i świecie, w tym między innymi w Katedrze Uprawy i Nawożenia Roślin Ogrodniczych UP w Lublinie przez zespół profesora Józefa Nurzyńskiego, wyraźnie wskazują, iż chlor jest ważnym składnikiem pokarmowym. Pierwiastek ten odgrywa istotną rolę w procesie fotosyntezy, utrzymaniu równowagi jonowej oraz w biosyntezie białka. Niektóre źródła literaturowe wskazują również, iż chlor poprawia odporność roślin na stres biotyczny (np. choroby). Obecnie w bezglebowej uprawie niektórych gatunków (np. pomidora) chlor jest celowo wprowadzany do fertygacji celem poprawy funkcjonowania roślin. Faktem jest, iż skokowy wzrost koncentracji chloru w ryzosferze roślin sadowniczych jest dla nich szkodliwy – podobnie zresztą jak nadmierne nawożenie większością składników pokarmowych. Stosowanie soli potasowej w trakcie wegetacji może być dla roślin niebezpieczne i takiego rozwiązania należy unikać. Niemniej jednak wysianie umiarkowanych dawek tego nawozu jesienią zmniejsza ryzyko fitotoksycznej kumulacji chloru. Chlor jako anion nie jest zatrzymywany w glebie i łatwo ulega wypłukaniu przez opady do głębszych partii gleby poza zasięg korzeni. Pierwiastkiem, którego bezwzględnie należy unikać wybierając nawóz jest sód będący zanieczyszczeniem silnie toksycznym dla większości gatunków sadowniczych.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–4 Z. Jarosz</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652973.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 08:17:31 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/nie-tylko-dawka-nawozu-jest-wazna-2637480</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Innowacyjne preparaty do ochrony roślin przed niską temperaturą</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/innowacyjne-preparaty-do-ochrony-roslin-przed-niska-temperatura-2637596</link>
			<description>Produkcja owoców w strefie klimatycznej Polski w dużym stopniu zależy od przebiegu warunków atmosferycznych przed, podczas i po kwitnieniu. Do szczególnie niekorzystnych zjawisk w sadownictwie należą wiosenne przymrozki. W ochronie roślin przed nimi można wykorzystywać różne metody, m.in. opryskiwanie drzew preparatami organiczno-mineralnymi. Zwiększają one wytrzymałość pąków kwiatowych oraz kwiatów na przymrozek i ułatwiają regenerację powstałych uszkodzeń. W tym celu stosowane są preparaty zawierające substancje wzrostowe hamujące procesy podziału i wzrostu komórek oraz blokujące wzrost uwodnienia tkanek, jak również związki, które obniżają punkt zamarzania soku komórkowego. Regenerację uszkodzeń powstałych w komórkach mogą natomiast wspomóc substancje stymulujące procesy metaboliczne. Intensyfikują one podziały komórek oraz korzystnie wpływają na przyrost ich wielkości, jak również nasilenie biosyntezy antyoksydantów, usuwających toksyczne dla rośliny wolne rodniki tlenu, indukowane niską temperaturą.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Zapobiec stresowi</h5><br>W Polsce, w celu zapobiegania szkodom przymrozkowym, najczęściej stosowany jest preparat <strong>Asahi SL</strong>. Zawiera on orto- i paranitrofenolan sodu oraz 5-nitrogujakolan sodu – związki naturalnie występujące w roślinach. Preparat ten może ułatwić regenerację już podmarzniętych pąków i zapobiec przemarzaniu pąków kwiatowych, kwiatów i młodych zawiązków. Właściwą ochronę przed przymrozkami może zapewnić wczesne i kilkakrotne opryskiwanie drzew 0,1% roztworem preparatu Asahi SL – po raz pierwszy wczesną wiosną podczas pękania pąków, następnie w stadium różowego pąka, pod koniec kwitnienia i około 2 tygodnie po nim.<br>Składniki tego preparatu bardzo słabo przemieszczają się w roślinie. Dlatego należy je opryskiwać tym środkiem równomiernie i dość obficie (najlepiej użyć cieczy roboczej z dodatkiem zwilżacza). Można stosować go z nawozami dolistnymi i środkami ochrony roślin.<br>W jednym z doświadczeń Asahi SL zastosowano w wyżej podany sposób w sadzie jabłoniowym w warunkach silnych uszkodzeń przymrozkowych w okresie kwitnienia. Temperaturę –8°C notowano w tym sadzie od 25 do 27 maja. Zastosowanie preparatu Asahi SL podczas przymrozków poprawiło zawiązanie jabłek, miało więc wpływ na plon, średnią wielkość owoców i ich wyrównanie pod względem tej cechy.<br>Skutkom późnowiosennych przymrozków można również zapobiec, stosując preparat Help na 48–24 godzin przed zapowiadanym obniżeniem się temperatury, w dawce 4 l na 100 l wody. Najważniejszym składnikiem preparatu jest alfa-tokoferol (czyli witamina E), który ogranicza ryzyko zniszczenia membran komórkowych, a nawet stabilizuje je, wchodząc w związki z lipidami. Wpływa to istotnie na zachowanie komórek podczas fazy zamarzania oraz topnienia. Preparat <strong>Help</strong> zawiera także witaminę C, która wzmacnia działanie alfa-tokoferolu. Trzecim składnikiem tego preparatu jest glicerol, który działa jako środek przeciwzamarzający.<br>Z opracowań niemieckich wynika, że o powodzeniu zabiegów z zastosowaniem witaminy E i glicerolu decyduje odpowiednio wczesne jego użycie. W innych polskich badaniach Help zastosowany jednorazowo podczas kwitnienia, w sezonie bez przymrozku, podziałał jako typowy biostymulator. Wpłynął bowiem istotnie na poprawę wielkości jabłek oraz wielkość plonu.<br>W innym doświadczeniu, w 2007 r., kiedy polskie sady silnie ucierpiały z powodu wiosennych przymrozków, jabłonie czterech odmian (5-letnie drzewa odmiany ‘Golden Delicious’/‘M.9’, 10-letni ‘Ligol’/‘P 60’, 5-letnia ‘Geneva Early’/‘M.26’ i 6-letni ‘Jonagored’/‘M.26’) w celu ułatwienia regeneracji uszkodzeń opryskiwano trzykrotnie preparatami: LG 221 (mieszanina ekstraktu z alg), Asahi SL (jak wyżej) oddzielnie i w mieszaninie z Goëmarem BM 86 (ekstrakt z alg Ascophyllum nodosum), mieszaniną Bioczosu (ekstrakt z czosnku) z Mydłem ogrodniczym potasowym oraz preparatami Tytanit (zawiera pierwiastek tytan) i Help. Wyniki tych doświadczeń wskazują na szczególną przydatność mieszaniny preparatów Asahi SL + Goëmar BM 86 do zapobiegania szkodom spowodowanym przez kolejne dwa późnowiosenne przymrozki. W przypadku drzew traktowanych tą mieszaniną zauważono wzrost zawiązywania owoców i plonu jabłek odmiany ‘Geneva Early’ i ‘Jonagored’ oraz wzrost udziału jabłek największych w plonie oraz przyrost masy owoców u ‘Golden Delicious’.<br>Z badań tych wynika ponadto, iż włoski preparat LG 221 w przypadku wystąpienia przymrozku wpływa na poprawę zawiązania jabłek i przyrost ich masy w stopniu porównywalnym do efektów po zastosowaniu Asahi SL, a także mieszaniny Asahi SL z Goëmarem BM 86. Wyniki innych polskich badań potwierdziły korzystny wpływ preparatu LG 221 do poprawy zawiązania owoców i ich wielkości na jabłoniach odmiany ‘Golden Delicious.’ Jest to jednak nowy preparat, dotychczas niedostatecznie przebadany.<br><h5>Doświadczenia w Niemczech...</h5><br>Duży wpływ na regenerację drzew w naszych sadach może mieć <strong>Regalis 10 WG</strong>*. Z badań przeprowadzonych w Niemczech wynika, że zastosowany tuż po kwitnieniu w celu ograniczania nadmiernego wzrostu pędów, wpływał korzystnie na wytrzymałość owoców na niską temperaturę. Potwierdziły to wyniki naszych badań w 2000 r., kiedy 6–7 dni po opryskaniu jabłoni tym regulatorem wystąpił silny przygruntowy przymrozek. Wówczas w całym sadzie jabłonie owocowały tylko w górnych partiach korony, powyżej linii mrozu. Okazało się, że na drzewach odmiany ‘Elstar’ opryskanych kilka dni wcześniej Regalisem 10 WG zawiązanie było znacznie lepsze niż na kontrolnych. Jednocześnie stwierdzono pewne różnice w liczbie utrzymujących się owoców, zależnie od użytej dawki. W polskich badaniach preparat ten ochronił owoce przed uszkodzeniami mrozowymi w stopniu porównywalnym do Helpu, gdy zastosowano go 6 dni przed wystąpieniem przymrozku. Także w badaniach niemieckich preparat ten ochronił młode owoce podobnie jak Plantakur (odpowiednik Helpu), mimo różnego mechanizmu działania. <strong>Plantakur</strong> i Help działają głównie antyoksydacyjnie i szybciej niż Regalis 10 WG. Ten ostatni natomiast, aby ochronił owoce, musi spowodować najpierw zmiany metaboliczne we flawonoidach, co zwykle trwa kilka dni. Jego skuteczność pod tym względem była zróżnicowana, zależnie od fazy fenologicznej jabłoni (stadium kwitnienia) podczas nanoszenia preparatu.<br><h5>…i w Belgii</h5><br>W badaniach belgijskich wykazano, że w przypadku jabłoni w warunkach niewielkiego przymrozku podczas kwitnienia można poprawić zawiązanie owoców przez opryskiwanie drzew na początku kwitnienia na przyrostach jednorocznych niskimi dawkami GA4+7 (<strong>Novagib 11 SL</strong>) lub preparatem <strong>AmidThin</strong>** (NAA – 1-naftyloacetamid), lub dwa i trzy tygodnie po pełni kwitnienia Regalisem 10 WG w dawce 0,5 kg/ha. Natomiast w przypadku silnych uszkodzeń przymrozkowych jabłonie należy opryskiwać GA4+7 podczas kwitnienia (lub w dniu następnym po wystąpieniu przymrozku), a później dwukrotnie: dwa i trzy tygodnie po pełni kwitnienia Regalisem 10 WG w dawce 0,5 kg/ha.<br>Często przymrozki występujące tuż po kwitnieniu powodują głębokie ordzawienia w kształcie pierścieni, pokrywające zwykle przykielichową część owoców. Z doświadczeń belgijskich wynika, że regenerację skórki w obrębie uszkodzonego pierścienia można ułatwić stosując preparaty zawierające gibereliny GA4+7, np. <strong>Promalin, Regulex, Perlan</strong> czy Novagib 010 SL.<br><h5>Za oceanem</h5><br>W sadach amerykańskich do ochrony przed przymrozkami stosowany jest preparat o nazwie <strong>AntyStress</strong>. Na opryskanych nim roślinach pozostaje cienka warstwa hydrofobowego roztworu zawierającego polimeryczny łańcuch węglowy na akrylowej osnowie. Roztwór naniesiony na roślinę szybko wysycha i tworzy puszystą, półprzepuszczalną błonę, doskonale chroniącą tkankę przed niską temperaturą. Błona hamuje wydzielanie ciepła, ale nie ogranicza wzrostu roślin. Po określonym czasie powłoka rozpada się.<br>Duże nadzieje w zapobieganiu powstawaniu uszkodzeń przymrozkowych budzą wyniki badań związanych z odkryciem białek przeciwdziałających zamarzaniu wody w roślinie. Białka te mają zdolność wchodzenia w interakcje z tworzącymi się w komórce kryształkami lodu, hamują ich wzrost oraz modyfikują strukturę, która przyjmuje kształt heksagonalny, mniej destrukcyjny dla komórki, co chroni ją przed uszkodzeniem przez lód. Tę cechę zamierzają wykorzystać genetycy, komponując rośliny transgeniczne o podwyższonej wytrzymałości kwiatów na niską temperaturę w stosunku do odmian tradycyjnych.<br>Tolerancja roślin na niską temperaturę związana jest z pewnymi białkami, które obniżając punkt zamarzania wody, kontrolują formowanie lodu wewnątrz komórek. Przykładem jest <strong>Cropaid NPA</strong> – preparat angielski, określany jako Natural Plant Antifreeze. Zawiera mieszaninę 50 substancji mineralnych i bakterie z rodzaju Thiobacillus, stymulujące wydzielanie enzymów odpowiedzialnych za wytwarzanie białek i aminokwasów zwiększających wytrzymałość roślin na niską temperaturę (do –7°C). Zastosowany dwa dni przed przymrozkiem działa do 15 dni.<br>Za granicą udowodniono ochronne działanie przed uszkodzeniem roślin przez niską temperaturę w przypadku wielu innych preparatów (jak dotychczas niektóre z nich oceniano tylko w warunkach eksperymentalnych). Są to:<br><ul><br><li><strong>Compo Frost Protect</strong> – nawóz borowy (obecnie dostępny w Polsce), który stanowi połączenie krioprotektantów z alfa-tokoferolem oraz stabilizującym borem i adiuwantami umożliwiającymi szybkie i efektywne pobieranie substancji aktywnych. Należy zastosować go na 24 godz. przed przymrozkiem. Stosowany po nim jest nieskuteczny.</li><br><li><strong>Biozyme</strong> – preparat firmy Workhard z Indii, wcześniej produkowany przez amerykańską firmę Cytozyme, obecny na polskim rynku jako produkt firmy Arysta LifeScience. Obecny w Polsce w latach 70. ub.w. jako Biozyme Crop +, zawierał cytokininy i prekursory auksyn, enzymy i kompleksy shydrolizowanych białek. Natomiast Biozyme zawiera ekstrakty roślinne oraz mikroelementy (siarczan cynku i boran sodu.</li><br><li><strong>Terra-Sorb® Foliar</strong>, produkowany przez firmę Bioiberica Corporation z wykorzystaniem hydrolizy enzymatycznej, zawiera 9,3% (w/w) wolnych aminokwasów i 12% (w/w) wszystkich aminokwasów. W warunkach stresu spowodowanego niską temperaturą rośliny w celu samoobrony produkują różne aminokwasy, a ich akumulacja ma wpływ na wytrzymałość na stres. W badaniach stwierdzono, że skutki opryskiwania roślin tymi związkami są podobne do spowodowanych naturalną ich akumulacją. Egzogennie zastosowane aminokwasy oszczędzają energię na syntezę endogennych i ich akumulację. Zaoszczędzona energia może być wykorzystana do regeneracji roślin po ustąpieniu warunków stresowych.</li><br><li><strong>CPPA</strong> (Complex Polymeric Polyhydroxy Acid) to biologicznie aktywna mieszanina różnych składników izolowanych z materii organicznej z wykorzystaniem technologii, które pozwoliły wyizolować bardzo aktywne mikrocząsteczki składników (głównie o właściwościach fenoli i kwasu karboksylowego). W wielu badaniach amerykańskich, zarówno w warunkach szklarniowych, jak i polowych, wykazano korzystne działanie preparatu w warunkach stresu powodowanego przez różne czynniki abiotyczne, w tym również spowodowanego przez niską temperaturę.</li><br></ul><br>W ostatnich latach nasilono badania w poszukiwaniu preparatów zapobiegających przemarzaniu roślin w sadach, w których występuje zaburzenie spoczynku zimowego. Dotychczas w tym celu stosowano uwodniony cyjanamid jako preparat Dormex (wciąż dominuje on w tej grupie preparatów, do której należą także tiomocznik i azotan potasu). Zwiększa się jednak zasięg wykorzystania, zawierającego olej mineralny preparatu Waiken, a na czereśnie w Chile proponuje się w tym celu łączne stosowanie preparatu Erger z azotanem wapnia. Bluprins® to z kolei najnowszy preparat do stosowania w przypadku zaburzenia spoczynku zimowego. Zawiera aminokwasy, wielocukry, azot i wapń. Synchronizuje pękanie pąków kwiatowych i rozwój kwiatów, podobnie skutecznie jak Dormex. Wysoka zawartość wapnia przedłuża efekt chłodu, a wielocukry, aminokwasy i azot nasilają aktywność enzymów i stymulują metabolizm w pąkach. W przypadku czereśni zastosowany 60–45 dni przed kwitnieniem przyspiesza cykl rozwoju owoców aż do zbioru, bez negatywnego wpływu na ich jakość, nie powodując żadnych fitotoksycznych objawów. Produkowany jest przez włoską firmę Biolchim.<br><h5>Preparaty o działaniu biostymulującym</h5><br>Działanie ochronne przed stresem powodowanym niską temperaturą, a często także ułatwiające regenerację uszkodzonych tkanek mogą mieć również inne preparaty, najczęściej określane jako nawozy o działaniu biostymulującym. Poniżej niektóre z dostępnych na polskim rynku:<br><ul><br><li><strong>Aminoplant</strong> (Chemtura) – koncentrat aminokwasowy, zawierający wolne aminokwasy i krótkie łańcuchy peptydowe. Preparat ten aktywuje w roślinach geny odpowiedzialne za mechanizmy obronne przed czynnikami stresowymi.</li><br><li><strong>Wuxal Ascofol</strong> (Nufarm Polska) – nawóz zawierający wyciąg z alg morskich (Ascophyllum nodosum), kwasy organiczne, auksyny, gibereliny, cytokininy, betaninę, aminokwasy oraz mikroelementy: bor, mangan, cynk, żelazo, miedź i siarkę oraz Wuxal AminoPlus zawierający aminokwasy i węgiel organiczny, a także hormony, mikroelementy i witaminy.</li><br><li><strong>Agriker Top</strong> (Agroconsult) – preparat antystresowy zawierający aminokwasy.</li><br><li>Agrocean B, Agrocean Ca, Agrocean Mg, Algex (Agrosimex) – aktywizują procesy życiowe w czasie krótkotrwałych ochłodzeń.</li><br><li><strong>Protifert LMW</strong> (Arjo) – zawiera aminokwasy stymulujące wytrzymałość na niską temperaturę.</li><br><li><strong>Activ Start Sady NPK</strong> (Arkop) – o wysokiej zawartości cynku i boru, wzmacnia odporność na stres termiczny oraz regeneruje uszkodzenia mrozowe, a także <strong>Activ ProAmin Sady</strong> oraz <strong>Bor-Cynk Activ</strong> – zawiera 6% cynku, 12% boru i 0,02% molibdenu. Produkty te zwiększają wytrzymałość na zimowe spadki temperatury oraz wiosenne przymrozki.<br><strong>Activ Cynkowo-Manganowy Sady</strong> zawiera cynk (9,5%) oraz mangan (4,8%) i jest przeznaczony do interwencyjnego stosowania w celu zwiększenia mrozoodporności zimą i podczas wiosennych przymrozków.</li><br><li><strong>Ekolist mono Cynk, Maximus PKMg, Maximus extra Zn+B+Mg, AminoPower ResiPhos PK, AminoPower AntyStres Micro</strong> (Ekoplon SA) – poprawiają kondycję roślin i ich odporność na stresy abiotyczne.</li><br><li><strong>Foliq</strong> (seria nawozów firmy Agrii  Polska): Foliq AminoVigor zawiera bioregulatory roślinne, aminokwasy, węgiel organiczny, witaminy oraz mikroelementy, które zwiększają wytrzymałość na stres fizjologiczny i wspomagają procesy regeneracji; Foliq AscoVigor –zawiera wyciąg z alg morskich, makroelementy (azot, potas, wapń, siarkę) i chelatowane EDTA mikroelementy (bor, miedź, żelazo, mangan, cynk, jod). Oba nawozy mogą być stosowane interwencyjnie.</li><br><li><strong>NaturalCrop SL</strong> (NaturalCrop) – zawiera powyżej 10% wolnych aminokwasów o niskiej masie cząsteczkowej dzięki dodatkowej hydrolizie enzymatycznej surowca.</li><br><li><strong>Terra Sorb Complex</strong> (Osadkowski) – zawiera aminokwasy, azot, magnez, bor, żelazo, mangan, cynk, magnez i molibden;</li><br><li><strong>imPROver+</strong> (ProCam) – zawiera pochodne nitrofenoli (podobnie jak Asahi SL) oraz Krio-Flor (ProCam);</li><br><li><strong>Fertileader Leos</strong> (Timac Agro) – zawiera aktywny kompleks Seaktiv® (glicyna-betaina, IPA – bardzo aktywne roślinne białko molekularne, wyselekcjonowane aminokwasy z alg morskich) oraz bor i cynk; szczególnie dobrze wpływa na regenerację kwiatów i zawiązanie owoców.</li><br><li>Program nawożenia dolistnego jesienią nawozami <strong>Drakar K</strong> i <strong>Tradebor Zn</strong> (Tradecorp) lub preparat <strong>Delfan plus</strong> (Tradecorp) ze stężonymi, bardzo aktywnymi aminokwasami typu L, uzyskanymi w procesie hydrolizy białka zwierzęcego.</li><br><li><strong>Krista Leaf Fruit Controller</strong> (kompleks makro- i mikroelementów, Yara) – nawóz dolistny polecany wiosną w celu zwiększenia wytrzymałości na niską temperaturę w okresie okołokwitnieniowym; <strong>YaraVita Cynk F</strong> (płynny koncentrat cynku) – do stosowania jesienią po zbiorach.</li><br><li><strong>Megafol</strong> (Valagro) – zawiera 40% substancji organicznej, w tym 28% aminokwasów pochodzenia roślinnego oraz 2% azotu i 7% potasu. Wspomaga głównie pobieranie składników pokarmowych i ułatwia regenerację, po zastosowaniu przed przymrozkiem lub bezpośrednio po nim.</li><br><li><strong>Frostex</strong> (Intermag) – zwiększa wytrzymałość roślin na niską temperaturę w okresie kwitnienia. Wpływa na zmniejszenie uszkodzenia kwiatów i poprawia zawiązanie owoców. Skuteczność zawdzięcza unikalnej formulacji i kompozycji dobranych składników (makro- i mikroskładników oraz wyciągów roślinnych).</li><br></ul><br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653225.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 08:11:14 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/innowacyjne-preparaty-do-ochrony-roslin-przed-niska-temperatura-2637596</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przetwórstwo w 2016 roku</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przetworstwo-w-2016-roku-2637631</link>
			<description>Od 1 stycznia 2016 r. producent (rolnik–przetwórca) może sprzedawać przetworzone produkty roślinne, wyprodukowane we własnym gospodarstwie na preferencyjnych zasadach podatkowych. Do tego czasu mógł on prowadzić taką sprzedaż tylko, jeśli miał zarejestrowaną działalność gospodarczą. „Nowości” wprowadzono także dla przetwórców w warunkach dotacji z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.</description>
			<content:encoded><![CDATA[Przetwarzanie surowców rolnych wytworzonych w gospodarstwach w produkty o dużej wartości dodanej (np. z jabłek – sok) wymaga stosowania określonych zasad bezpieczeństwa i higieny. Ogrodnik, który podejmuje się działalności przetwórczej, niezależnie od wielkości tworzonego zakładu, musi sporządzić jego projekt technologiczny, a następnie przedstawić go do zatwierdzenia Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Zatwierdzenie zakładu następuje po jego inspekcji. W toku działalności przetwórca powinien przeprowadzać kontrole jakości (także mikrobiologicznej). W przypadku małych zakładów obligatoryjne do wdrożenia są dobre praktyki higieniczne oraz dobre praktyki produkcyjne.<br>Znakując żywność, producent umieszcza na etykiecie termin przydatności do spożycia albo termin minimalnej trwałości. Wymagania prawa żywnościowego zobowiązują producentów do zachowania tzw. identyfikowalności produktu i możliwości udokumentowania jego drogi aż do dostarczenia go do konsumenta. Szeroko zasygnalizowane zasady są opisane w dokumencie Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS) z sierpnia 2015 r. „Wytyczne Dobrej Praktyki Higienicznej i Produkcyjnej przy produkcji żywności niezwierzęcego pochodzenia w warunkach domowych z wykorzystaniem surowców roślinnych z własnych upraw”. Dokument ten nie ma charakteru obligatoryjnego – może być stosowany na zasadzie dobrowolności (tekst wytycznych znajduje się na stronie internetowej GIS w informacjach Departamentu Żywności i Żywienia w zakładce „Przydatne informacje – Wymagania higieniczne”: <a href="http://www.gis.gov.pl/Wytyczne_Dobrej_Praktyki_Higienicznej_i_Produkcyjnej.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">www.gis.gov.pl/Wytyczne_Dobrej_Praktyki_Higienicznej_i_Produkcyjnej.pdf</a>).<br><h5>Rozwiązania podatkowe</h5><br>Od 2016 r. rolnik sprzedający dżem czy sok (przetworzone produkty) z jabłek pochodzących z własnej uprawy będzie opodatkowany na preferencyjnych zasadach – ryczałtowo w wysokości 2% przychodów ewidencjonowanych. Warunkiem jest, aby te przychody nie przekroczyły równowartości 150 tys. euro rocznie (limit ten nie będzie obowiązywał w roku, w którym nastąpi rozpoczęcie działalności – przetwórstwa). Producenci, którzy wybiorą opodatkowanie ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych będą obowiązani złożyć w urzędzie skarbowym zeznanie o wysokości:<br><ul><br><li>uzyskanego przychodu,</li><br><li>dokonanych odliczeń i</li><br><li>należnego ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych,</li><br></ul><br>– w terminie do 31 stycznia następnego roku.<br>Odliczeniu od przychodu opodatkowanego ryczałtem podlegają takie wydatki jak, np. składki na ubezpieczenie społeczne określone w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych, na cele rehabilitacyjne, z tytułu dokonanych darowizn. Warunkiem korzystania z tej formy opodatkowania będzie prowadzenie ewidencji sprzedaży oraz sprzedawanie produktów wyłącznie w miejscu ich wytworzenia lub na targowiskach.<br>Zmiana przepisów także polega na zaliczeniu przychodów ze sprzedaży bezpośredniej do przychodów z „innych źródeł”. Skąd to wynika? Ze zmiany w art. 20 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.; dalej: ustawa o PIT) – dodano we wspomnianym przepisie ustęp 1c w brzmieniu  „Za przychody z innych źródeł, (…) uważa się również przychody ze sprzedaży przetworzonych w sposób inny niż przemysłowy produktów roślinnych (…) pochodzących z własnej uprawy (…)”.<br><h5>Komu wsparcie z PROW?</h5><br>W obecnym PROW 2014–2020 wprowadzono nowość, która daje rolnikom możliwość startu z małym przetwórstwem. Ponadto w programie dla osób uruchamiających małe przetwórstwo na bazie produktów z własnego gospodarstwa nie ma dwóch ograniczeń (występowały w PROW 2007–2013):<br><ul><br><li>konieczności zlokalizowania przedsiębiorstwa w miejscowościach powyżej 5 tys. mieszkańców,</li><br><li>przymusu tworzenia dodatkowych miejsc pracy za każde otrzymane 100 tys. zł.</li><br></ul><br>W ramach PROW 2014–2020 rolnicy/sadownicy zajmujący się przetwarzaniem własnych produktów będą mogli skorzystać z dotacji z poddziałania „Przetwórstwo i marketing produktów rolnych” (w ramach działania „Inwestycje w środki trwałe”). Poddziałanie to wspiera projekty w sektorach przetwórstwa owoców i warzyw (produkcja soków i dżemów z wyjątkiem wytwarzania napojów winopodobnych i winopochodnych).<br>Pomoc adresowana jest do:<br><ul><br><li>mikro, małych lub średnich przedsiębiorstw działających w sektorze przetwórstwa,</li><br><li>rolników (lub domowników) rozpoczynających działalność gospodarczą w zakresie przetwórstwa produktów rolnych.</li><br></ul><br>Przedsiębiorca już działający w sektorze przetwórstwa produktów rolnych otrzyma wsparcie na inwestycje w ramach prowadzonej działalności (o ile nie zatrudnia więcej niż 250 osób lub jego obrót rocznie nie przekracza równowartości 50 mln euro albo suma bilansowa nie przekracza 43 mln euro)*.<br>Rolnik (producent) rozpoczynający działalność w zakresie przetwórstwa produktów rolnych może otrzymać dotację na wszystkie inwestycje niezbędne do rozpoczęcia takiej działalności.<br>Poziom pomocy wynosi 50% kosztów inwestycji kwalifikujących się do wsparcia. Maksymalna wysokość pomocy w ramach poddziałania to m.in.:<br><ul><br><li>3 mln zł dla jednego beneficjenta w okresie realizacji Programu i nie mniej niż 100 tys. zł na operację,</li><br><li>300 tys. zł dla rolników rozpoczynających działalność w zakresie przetwórstwa produktów rolnych i nie mniej niż 10 tys. zł.</li><br></ul><br>Wsparcie będzie można uzyskać m.in. na inwestycje obejmujące koszty:<br><ul><br><li>budowy, modernizacji lub przebudowy obiektów produkcyjnych lub magazynowych i budowli stanowiących infrastrukturę zakładów przetwórstwa, niezbędną do wdrożenia inwestycji w zakresie zakupu maszyn i urządzeń lub infrastruktury służącej ochronie środowiska;</li><br><li>zakupu lub instalacji: maszyn bądź urządzeń do przetwarzania, magazynowania lub przygotowania produktów do sprzedaży; aparatury pomiarowej, kontrolnej oraz sprzętu do sterowania procesem produkcji lub magazynowania; urządzeń służących poprawie ochrony środowiska;</li><br><li>zakupu oprogramowania służącego zarządzaniu przedsiębiorstwem oraz sterowaniu procesem produkcji i magazynowania;</li><br><li>wdrożenia procedury certyfikowanych systemów zarządzania jakością;</li><br><li>opłaty za patenty i licencje;</li><br><li>koszty ogólne, tj.: przygotowania dokumentacji technicznej projektu, przygotowania uzasadnienia biznesowego, nadzoru urbanistycznego, architektonicznego, budowlanego lub konserwatorskiego.</li><br></ul><br>Mam nadzieję, że w 2016 r. przetwórstwo (szczególnie to małe) się rozwinie. Producent (rolnik) sprzedając przetwory z owoców pochodzących z własnego sadu nie traci statusu rolnika. Okazuje się też, że domowa kuchnia spełnia wymagania higieniczne do prowadzenia przetwórstwa (dokument GIS upewnił mnie w tym przekonaniu – okazało się, że to nie musi być sterylne pomieszczenie).<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. K. Rosińska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/06/14/653314.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2016 07:53:37 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przetworstwo-w-2016-roku-2637631</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Innowacyjne technologie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/innowacyjne-technologie-2637496</link>
			<description>Tematem Ogólnopolskiej Konferencji zorganizowanej w ub.r. w gmachu Centralnej Biblioteki Rolniczej w Warszawie przez Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach (fot. 1) były innowacyjne technologie dla polskiego ogrodnictwa. Zaprezentowano najnowsze osiągnięcia IO z zakresu sadownictwa, warzywnictwa, roślin ozdobnych oraz pszczelnictwa (fot. 2).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661164.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661164.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661165.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661165.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661166.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661166.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661167.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661167.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661168.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661168.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div></h5><br><h5>Programy badawcze</h5><br>Instytut Ogrodnictwa (IO) jest jednym z największych ośrodków badań w zakresie ogrodnictwa w Polsce i Europie. Współpracuje z wieloma jednostkami naukowymi i badawczymi w kraju i za granicą, dzięki czemu wprowadza do praktyki wiele nowych rozwiązań. Program badawczy IO obejmuje zagadnienia związane z produkcją ogrodniczą, począwszy od badań nad biologicznymi podstawami produkcji owoców, warzyw i roślin ozdobnych, przez biotechnologię, genetykę i hodowlę twórczą roślin ogrodniczych, fitopatologię, entomologię, szkółkarstwo i ochronę zasobów genowych, po nawadnianie, przechowalnictwo i bezpieczeństwo żywności – informował prof. dr hab. Franciszek Adamicki (fot. 3), ówczesny dyrektor IO w Skierniewicach. W latach 2011–2014 w IO wyhodowano i zarejestrowano 15 odmian roślin sadowniczych, do krajowego rejestru COBORU zgłoszono 14 odmian oraz zarejestrowano 7 odmian roślin warzywnych, a 164 linie hodowlane przekazano do firm hodowlano-nasiennych. Odmiany wyhodowane w IO mają znaczący udział w polskiej produkcji ogrodniczej, od 7% w przypadku jabłoni do 40–50% w przypadku kapusty, cebuli i papryki oraz 70% w przypadku maliny.<br>Dużym osiągnięciem są nowe odmiany porzeczki czarnej, m.in. ‘Polares’, która oprócz odporności na amerykańskiego mączniaka agrestu oraz średniej podatności na rdzę wejmutkowo-porzeczkową i antraknozę liści, wykazuje odporność na wielkopąkowca porzeczkowego.<br>Na uwagę zasługuje też opracowany w IO sterowany komputerowo system nawodnień i fertygacji roślin. Dzięki niemu możliwe jest racjonalne wykorzystanie zasobów wodnych. Wśród rozwiązań technicznych prof. F. Adamicki wymienił m.in. dwie wersje opryskiwaczy tunelowych, z których pierwszy (zaczepiany) przeznaczony jest do sadów, a drugi (samojezdny) – do ochrony krzewów jagodowych. W IO opracowano też kombajny do zbioru porzeczki czarnej oraz kombajny do zbioru wiśni i śliwek. Obecnie przygotowywane są także kombajny do zbioru owoców innych gatunków roślin sadowniczych. Ponadto w jednostce tej opracowano i wdrożono do praktyki nowoczesne technologie przechowywania, m.in. w KA i w atmosferze ultraniskiej koncentracji tlenu, co pozwala wydłużyć podaż owoców i warzyw na rynku. Prowadzone badania umożliwiły również opracowanie i wdrożenie metodyk integrowanej ochrony roślin ogrodniczych przed chorobami, szkodnikami i chwastami.<br><h5>Prace hodowlane</h5><br>Jak informował prof. dr hab. Edward Żurawicz, prace hodowlane prowadzone w IO uwzględniają trzy kierunki hodowli: adaptacyjną, jakościową i odpornościową. W hodowli adaptacyjnej dąży się do uzyskania odmian dobrze przystosowanych do polskich warunków glebowo-klimatycznych, jednocześnie spełniających oczekiwania nowoczesnej produkcji. Celem hodowli jakościowej jest wyhodowanie odmian o wysokich walorach prozdrowotnych i użytkowych. Natomiast hodowla odpornościowa ukierunkowana jest na uzyskanie odmian mało podanych/odpornych na groźne patogeny chorobotwórcze i szkodniki.<br><em>Skierniewicki Instytut jest największym w Polsce ośrodkiem hodowli twórczej nowych odmian roślin sadowniczych i jedynym ośrodkiem ich hodowli zachowawczej (prowadzona jest w Ośrodku Elitarnego Materiału Szkółkarskiego w Prusach). Dotychczas wyhodowano i wprowadzono do polskiego rejestru ponad 100 odmian roślin sadowniczych, w tym 7 jabłoni, 4 śliwy, 2 wiśni, 2 brzoskwini, 8 porzeczki czarnej, 2 agrestu, 7 maliny i 10 truskawki, znajdujących się obecnie w uprawie towarowej. Szczególnie dużym osiągnięciem było wyhodowanie „pow­tarzających” odmian maliny, takich jak ‘Polka’, ‘Polesie’, ‘Polonez’ i ‘Poemat’, a także nowych odmian jabłoni: ‘Ligolina’, ‘Free Redstar’, ‘Melfree’ i ‘Gold Milenium’</em> – mówił prof. E. Żurawicz.<br><em>Od ponad 10 lat</em> – jak informowała dr hab. Elżbieta Rozpara, prof. IO – <em>w jednostce tej prowadzone są też badania nad ekologiczną produkcją owoców. Nie stosuje się w niej nawozów sztucznych ani żadnych innych preparatów uzyskiwanych na drodze syntezy chemicznej. Polska ma duży potencjał uzasadniający prowadzenie tego typu upraw rolnych, w tym zwłaszcza ekologicznej produkcji owoców i warzyw. Na ten potencjał składają się m.in. relatywnie czyste środowisko naturalne, dostatecznie duża powierzchnia gruntów odpowiednich do prowadzenia tego typu upraw i wciąż jeszcze wystarczające zasoby siły roboczej na wsi</em> – informowała dr hab. E. Rozpara.<br><h5>Integrowana ochrona</h5><br>Wydaje się, że nadal w ochronie upraw sadowniczych i warzywniczych największą rolę będzie odgrywała metoda chemiczna, przy czym zgodnie z obecnym prawodawstwem powinna być to integrowana ochrona. Podstawą tego systemu jest profilaktyka, ukierunkowana na ograniczanie szkodników i patogenów chorobotwórczych preparatami selektywnymi, wprowadzanie metod niechemicznych, w tym naturalnych wrogów szkodników.  Jak informował prof. dr hab. Piotr Sobiczewski, obserwacje i wyniki badań uzyskiwane przez lata w IO, posłużyły do opracowania metodyk integrowanej ochrony roślin (i.o.r.), w tym 10 najważniejszych gatunków sadowniczych i 15 gatunków roślin warzywnych. <em>Stosowanie chemicznych środków w ramach systemu i.o.r. podlega określonym zasadom. Przede wszystkim można stosować jedynie te produkty, które są aktualnie zarejestrowane dla danej uprawy, przeciwko określonym szkodnikom i patogenom chorobotwórczym w wyznaczonych terminach i dawkach. Przestrzeganie wytycznych zawartych w etykietach-instrukcjach ich stosowania, pozwala na uzyskanie owoców spełniających określone wymagania co do pozostałości w nich substancji aktywnych</em> – informował prof. P. Sobiczewski. Przy obecnym stanie wiedzy ich stwierdzanie nie przysparza już szczególnych problemów. Również w Zakładzie Badania Bezpieczeństwa Żywności IO opracowano i udoskonalano wiele metod analitycznych, dzięki którym można badać pozostałości s.a. w owocach, a także w glebie i wodzie. W Polsce obecnie jest zarejestrowanych 257 substancji czynnych środków ochrony roślin. W laboratorium IO można ich oznaczyć w produktach pochodzenia roślinnego aż 400 – będących składnikami zarówno zarejestrowanych środków ochrony roślin, jak i środków, które nie są już stosowane.<br><h5>Ochrona roślin i środowiska</h5><br>Rozwój polskiego ogrodnictwa to również zmiany w technologiach uprawy. Dotyczą one nowych rozwiązań technicznych stosowanych w ochronie roślin, jak i ochronie środowiska, m.in. utylizacji pozostałości po zabiegach ochrony czy ograniczania emisji gazów cieplarnianych (produkcja pod osłonami). Takim rozwiązaniem<br>– jak informował prof. dr hab. Ryszard Hołownicki (fot. 4) – jest Vertibac – stanowisko bioremediacyjne do neutralizacji ciekłych pozostałości po zabiegach ochrony roślin. Składa się ono z dwóch szczelnych zbiorników ustawionych jeden nad drugim, na ramie z kółkami skrętnymi, w celu łatwego przemieszczania całego stanowiska. <em>Górny zbiornik o objętości 700 l zawiera 50-centymetrową warstwę substratu bioaktywnego o składzie objętościowym: 50% rozdrobnionej słomy, 25% torfu i 25% gleby ze stanowiska, na którym były stosowane środki ochrony roślin. Substrat o wysokiej zawartości masy organicznej ma dobrą adsorpcję substancji chemicznych oraz sprzyja intensywnej aktywności biologicznej mikroflory biorącej udział w przyśpieszonym rozkładzie tych substancji, czyli ich biodegradacji. Na powierzchni substratu zalecane jest wysianie mieszanki tolerancyjnych na środki ochrony roślin traw lub zbóż tworzących zieloną okrywę. Na dnie zbiornika znajduje się 10-centymetrowa warstwa żwiru umożliwiająca drenaż nadmiaru ciekłych pozostałości w formie odcieków. Substrat od żwiru oddzielony jest agrowłókniną, której zadaniem jest spowolnienie przesiąku odcieków oraz niedopuszczenie do zamulenia warstwy drenażowej drobną frakcją substratu. Odcieki z substratu spływają grawitacyjnie do dolnego zbiornika buforowego o objętości 400 l, który służy do gromadzenia ciekłych pozostałości. Zgromadzona w tym zbiorniku i przeznaczona do bioremediacji ciecz jest przepompowywana do górnego zbiornika z substratem przynajmniej raz dziennie</em> – mówił prof. R. Hołownicki.<br>System ten stanowi układ zamknięty, w którym krążące pozostałości ciekłe poddane są bioremediacji. Woda odparowuje zarówno z powierzchni substratu, roślin na niej rosnących, jak i bezpośrednio z lustra cieczy gromadzonej w zbiorniku buforowym. Zwielokrotnienie przelewania cieczy sprzyja zintensyfikowaniu odparowania wody i zalecane jest w przypadkach, gdy objętość ciekłych pozostałości do zneutralizowania przekracza 1000 l w ciągu roku. Dolny zbiornik stanowiska przykryty jest siatką uniemożliwiającą dostęp do skażonej cieczy osobom postronnym. Obecnie w IO trwają prace nad takim rozwiązaniami jak opryskiwacz tunelowy i robot sadowniczy.<br><h5>Wydłużyć podaż, utrzymać jakość</h5><br>Działania Zakładu Przechowalnictwa i Przetwórstwa Owoców i Warzyw IO od wielu lat skierowane są na opracowywanie innowacyjnych technologii, przy jak najściślejszej współpracy zarówno z europejskimi, jak i krajowymi jednostkami naukowymi, oraz transfer uzyskanej wiedzy do praktyki ogrodniczej i przemysłu owocowo-warzywnego. Rozwój oraz wdrażanie innowacyjnych technologii przechowywania owoców i warzyw musi uwzględniać jednak specyfikę gatunkową, odmianową i klimatyczną Polski. Większości innowacyjnych technologii nie da się bowiem bezpośrednio przenieść do praktyki, nawet mając dostęp do szczegółowych zaleceń – informował dr Krzysztof Rutkowski (fot. 5).<br>W celu przystosowania i unowocześnienia wprowadzanych technologii, konieczne jest podjęcie następujących wyzwań:<br><ul><br><li>opracowanie metod przewidywania i wyznaczania optymalnego terminu zbioru owoców i warzyw;</li><br><li>zminimalizowanie niekorzystnych zmian cech jakościowych przechowywanych produktów (dotyczy również składników prozdrowotnych);</li><br><li>wydłużenie czasu przechowywania, przy zachowaniu wysokiej jakości produktów ogrodniczych;</li><br><li>zwiększenie trwałości owoców i warzyw w obrocie towarowym;</li><br><li>opracowanie założeń technologicznych przechowywania dla owoców i warzyw przeznaczonych na nowe, dalekie rynki zbytu;</li><br><li>ograniczenie strat przechowalniczych (związanych z występowaniem chorób fizjologicznych i grzybowych oraz naturalnych strat, np. w wyniku transpiracji) oraz zastosowanie technologii pozbiorczego traktowania owoców i warzyw w celu ograniczenia niekorzystnych zmian jakościowych i strat.</li><br></ul><br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–5 M. Strużyk</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/653003.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 13:14:29 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/innowacyjne-technologie-2637496</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zwójkówki i owocówki</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/zwojkowki-i-owocowki-2637495</link>
			<description>W warunkach klimatycznych Polski występuje około 450 gatunków zwójkówek, w tym duża liczba tzw. zwójkówek liściowych, których gąsienice żerują nie tylko na liściach, ale także na innych częściach roślin drzewiastych i krzewiastych (pąki, kwiaty, owoce). Są one typowymi roślinożernymi polifagami, czyli żerującymi na wielu, lub co najmniej na kilku gatunkach roślin.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Pochodzenie nazwy rodziny</h5><br>Gąsienice zwójkówek prowadzą bardzo skryty tryb życia tworząc kryjówki poprzez zwijanie w różny sposób liści roślin, na których żerują, lub splatanie ich swoimi oprzędami z innymi częściami rośliny żywicielskiej. Stąd nazwa rodziny. Gąsienice zwójkówek żerują głównie nocą opuszczając na ten czas swoje kryjówki. Spośród tej dużej grupy roślinożerców związanych z różnymi zbiorowiskami roślinnymi, w uprawach sadowniczych Polski występuje około 22–24 gatunków zwójkówek liściowych. Na szczęście nie wszystkie stwarzają dla sadów i plantacji jagodowych duże zagrożenie ekonomiczne. Zwykle jest to nie więcej niż 3–6 gatunków. W ostatnich kilkunastu latach obserwujemy jednak ciągłą tendencję wzrostową ich liczebności. Szkodniki te przysparzają sadownikom wiele kłopotów, a często zaskakują ich swoją obecnością i powodowanymi stratami, nierzadko „odkrywanymi” dopiero w okresie zbioru owoców. Aby gąsienice zwójkówek odróżnić od gąsienic innych gatunków motyli bytujących w sadzie, wystarczy je podrażnić źdźbłem trawy lub skrawkiem liścia w okolicach głowy. Jeżeli natychmiastowym odruchem będzie szybka ucieczka do tyłu wężowatymi ruchami, to na pewno jest to gąsienica jakiegoś gatunku zwójkówek. W przypadku gąsienic młodych stadiów (I, II) trudne jest określenie ich przynależności gatunkowej. Szkodliwość gąsienic zwójkówek polega nie tylko na uszkadzaniu liści i pąków (fot. 1), kwiatów (fot. 2), ale przede wszystkim zawiązków i owoców (fot. 3). Nie będzie przesadą stwierdzenie, że w wielu sadach to właśnie zwójkówki powodują najwyższy procent uszkodzeń owoców.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661156.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661156.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Gąsienica zwójkówki po przezimowaniu uszkadza podczas żerowania rozwijające się pąki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661157.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661157.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Kwiaty jabłoni uszkodzone przez zwójki liściowe</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661158.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661158.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Jabłko przed zbiorem uszkodzone przez zwójkę bukóweczkę</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661159.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661159.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4a. Pułapka feromonowa w sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661160.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661160.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4b. Odłowione w pułapce feromonowej samce zwójki różóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661161.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661161.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Zwójka różóweczka</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661162.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661162.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6a. Zawiązki jabłek uszkodzone przez owocówkę jabłkóweczkę</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661163.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661163.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6b. Gąsienica owocówki jabłkóweczki</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h5>Metody obserwacji i zwalczania</h5><br>Opisywane szkodniki nie są łatwe w zwalczaniu i wymagają ciągłego oraz precyzyjnego monitoringu. Często bowiem mogą przemieszczać się do sadu z okolicznych skupisk drzew lub krzewów.<br>W minionym sezonie zarejestrowano sady, w których zwójkówki uszkodziły w mniejszym lub większym stopniu od kilkunastu do kilkudziesięciu procent owoców. Było to najczęściej wynikiem zaniechania regularnych lustracji lub błędów popełnionych przy ich zwalczaniu. Do regulacji liczebności tych szkodników jest zarejestrowanych kilka dobrych i w miarę bezpiecznych środków (zakwalifikowanych do Integrowanej Ochrony), np.: Affirm 095 SG, Coragen 200 SC, Runner 240 EC, Steward 30 WG czy Rumo 30 WG. Są także dobrze opracowane cykle życiowe ważniejszych gatunków oraz sposoby ich monitorowania, a także progi zagrożenia. Znane są również ważniejsze czynniki naturalne ograniczające ich liczebność. Są to przede wszystkim parazytoidy jaj, larw i poczwarek. Wśród nich jednym z najważniejszych gatunków jest maleńka (0,5 mm) błonkówka o nazwie kruszynek. Szczególnie chętnie pasożytuje on jaja składane w złożach, np. zwójki różóweczki. W sprzyjających warunkach, ten mikroskopijny owad może wyniszczać nawet ponad 60% jaj tej zwójki. Rola kruszynka jako parazytoida, choć trudno dostrzegalna (trzeba wykonać specjalne obserwacje) jest nie do przecenienia, ale nie zawsze wystarczająca z gospodarczego punktu widzenia. Bardzo ważnym elementem systemu integrowanego zwalczania tych szkodników są także pułapki feromonowe umożliwiające ocenę składu gatunkowego występujących w danym sadzie zwójkówek (fot. 4). Trzeba jednak pamiętać, że pułapki feromonowe mogą przywabiać motyle z dość znacznych odległości – nawet kilkuset i więcej metrów. W związku z tym, przy ocenie liczebności odłowionych motyli, szczególnie w sadach mniejszych (kilkuhektarowych), należy także uwzględnić otoczenie sadu. W przypadku sąsiedztwa dużych kompleksów drzew i krzewów liściastych pewna liczba motyli może nalatywać właśnie stamtąd.<br><h5>Terminy zwalczania zwójkówek</h5><br>Badania ostatnich lat prowadzone w wielu rejonach wykazały, że w poszczególnych sadach występują różne gatunki, ale najczęściej są to: zwójka siatkóweczka, zwójka bukóweczka, wydłubka oczateczka, zwójka różóweczka (fot. 5). Ich obecność notowano w sadach różnych gatunków drzew owocowych, ale szczególnie chętnie zasiedlają sady jabłoniowe i tam właśnie ich znaczenie ekonomiczne jest największe. Na podstawie regularnie prowadzonego monitoringu wiemy jak kształtuje się dynamika populacji poszczególnych gatunków w okresie wieloletnim. Dzięki takim obserwacjom stwierdzono np., że w ostatnich kilkunastu latach zwójka siatkóweczka znacznie rozszerzyła swój zasięg i jest jednym z ważniejszych gatunków na terenie całej Polski. Związane jest to niewątpliwie ze zmianami klimatycznymi, które umożliwiają gatunkom bardziej ciepłolubnym, a do takich należy właśnie ta zwójka, rozprzestrzenianie się na coraz to nowe tereny. Pułapki feromonowe powinny znaleźć się w każdym racjonalnie prowadzonym sadzie, ponieważ są niezwykle użytecznym narzędziem ułatwiającym stwierdzenie obecności danego gatunku, terminu rozpoczęcia lotu, jego dynamiki. Pozwalają też stwierdzić, które gatunki są w danym obiekcie dominujące. Ten ostatni element jest bardzo ważny dla opracowania programu zwalczania. Pułapki są również bardzo przydatne do ustalenia właściwych terminów letniego zwalczania zwójkówek. Do ograniczenia ich liczebności zalecanych jest kilka preparatów, ale należy w miarę możliwości stosować je przemiennie – jest to jedno z działań antyodpornościowych. Należy jednak pamiętać, że preparatu Coragen 200 SC nie powinno się stosować więcej niż dwa razy w sezonie. Warto też zwrócić uwagę, że preparaty Steward 30 WG i Rumo 30 WG są bardzo przydatne do zwalczania zwójkówek nie tylko wiosną, ale szczególnie w okresie późno letnim (koniec sierpnia, początek września), gdyż ich karencja wynosi tylko 7 dni. Karencja preparatu Affirm 95 SG wynosi 3 dni i można go użyć maksymalnie 3 razy w sezonie. W większości sadów jabłoniowych, w ciągu sezonu wegetacyjnego bardzo często zachodzi konieczność trzykrotnego zwalczania zwójkówek. Trzeba jednak podkreślić, że najważniejszym terminem jest ten wczesnowiosenny, który przypada na okres zielonego lub początek różowego/białego pąka kwiatowego. Zabieg ten decyduje na ogół o tym, jak kształtuje się występowanie tych szkodników w późniejszych terminach sezonu wegetacyjnego. Według dotychczasowo ustalonych progów zagrożenia, zabieg wykonuje się, gdy liczebność szkodnika wynosi średnio 5 lub więcej gąsienic na 100 rozet w próbie 200 losowo analizowanych. W pierwszym terminie zwalczania (zielony/różowy pąk), w szczególnie uzasadnionych przypadkach (liczne występowanie innych szkodników), można do zwalczania zwójkówek użyć także niektórych preparatów z grupy syntetycznych pyretroidów, o ile w ich etykiecie znajduje się odpowiedni zapis. W okresie późniejszym stosowanie tych preparatów jest niewskazane ze względu na ich niekorzystny wpływ na owady drapieżne i pasożytnicze. Drugim ważnym terminem jest lato, okres wylęgania się gąsienic takich gatunków jak: zwójka siatkóweczka, zwójka porzeczkóweczka, zwójka rdzaweczka, zwójka bukóweczka i wydłubka oczateczka. Przy czym należy go różnicować w zależności od tego jakie gatunki dominują. Zwójkę siatkóweczkę zwalcza się z reguły w trzeciej dekadzie czerwca lub pierwszej lipca, a zwójkę bukóweczkę i wydłubkę oczateczkę w drugiej połowie lipca. Spośród wymienionych gatunków, szczególnego „nadzoru” wymaga zwójka siatkóweczka. Ten, bardziej niż inne zwójkówki, ciepłolubny gatunek rozszerzył swój zasięg na obszar całego kraju. A ponieważ jest polifagiczny (wielożerny), może stwarzać zagrożenie nie tylko w sadach jabłoniowych, ale także w uprawach grusz, śliw czy czarnej porzeczki. W warunkach Polski ma on dwa pokolenia i w przypadku sprzyjających warunków pogodowych może zachodzić konieczność zwalczania gąsienic tej zwójkówki jeszcze w pierwszej dekadzie września. Ze względu na bionomię zwójkówek (tworzenie różnego rodzaju kryjówek, żerowanie pod oprzędami na spodniej stronie liści lub między sprzędzionymi liśćmi) zalecane jest, szczególnie w pełni sezonu, stosowanie wyższych objętości cieczy roboczej (750 l/ha), co znacznie zwiększa możliwość dotarcia preparatu do szkodnika.<br>W wielu sadach jabłoniowych, także młodszych, stwierdzono wzrastającą liczebność zwójki koróweczki. Gąsienice tego gatunku żerują pod korą drzew i uszkadzając wiązki przewodzące osłabiają rozwój drzew. Powodowane przez nie uszkodzenia ułatwiają także wnikanie niektórych patogenów kory i drewna. W przypadku licznego występowania gąsienic tej zwójki może to nawet prowadzić do zamierania drzewek. Dokładny termin zwalczania tego szkodnika umożliwiają również pułapki feromonowe. Najczęściej przypada on na koniec pierwszej dekady lub połowę czerwca. W przypadku konieczności zwalczania opryskiwać trzeba tylko pnie i nasady najniższych konarów, najlepiej za pomocą lancy. W przypadku licznego wystąpienia szkodnika zabieg trzeba powtórzyć po 12–14 dniach. Zwójka koróweczka może zasiedlić sad wkrótce po posadzeniu, jeżeli na drzewka założone są osłonki plastikowe, które stwarzają warunki szczególnie preferowane przez samice tego szkodnika. Najczęściej ma to miejsce, gdy w pobliżu nowych nasadzeń znajdują się stare drzewa ze spękaną korą, na których z reguły można znaleźć tego szkodnika. Na szczęście, dla starych drzew nie jest on tak groźny, jak dla młodych.<br>Jak dotychczas zwójkówki liściowe największe zagrożenie stanowią w sadach jabłoniowych, ale ponieważ są to szkodniki wielożerne należy je również monitorować w sadach innych gatunków drzew owocowych (gruszowych, śliwowych, wiśniowych, czereśniowych), aby nie być nagle zaskoczonym ich masowym wystąpieniem.<br><h5>Terminy zwalczania owocówek</h5><br>Do stałego zespołu zwójkówek sadów owocowych należą również owocówka jabłkóweczka (fot. 6) i owocówka śliwkóweczka. W sadach prowadzonych racjonalnie i zgodnie ze standardami ochrony integrowanej obowiązującymi od dwóch lat, gatunki te powinny być monitorowane przy użyciu pułapek feromonowych. Pozwalają one nie tylko na określenie stopnia zagrożenia, ale także umożliwiają wyznaczenie odpowiednich terminów wykonania zabiegów takimi preparatami, które mają w zapisie swojej etykiety zalecenie „stosować w okresie intensywnego lotu i masowego składania jaj”, jak również umożliwiają ocenę skuteczności zwalczania. Warto mieć na uwadze, że owocówka jabłkóweczka może również stosunkowo licznie wystąpić w niektórych sadach gruszowych, a owocówka śliwkóweczka – w morelowych i brzoskwiniowych. Zestaw preparatów do zwalczania owocówek jest bardzo podobny do stosowanego przy zwalczaniu zwójkówek liściowych, a szczegóły zamieszczone są w Programach Ochrony Roślin Sadowniczych.<br><h5>Biologiczne czynniki ograniczające</h5><br>W wielu rejonach świata (Europa, Ameryka Północna, Australia, Afryka Południowa) przeprowadzono również wiele badań nad możliwością skutecznego ograniczenia populacji owocówki jabłkóweczki i śliwkóweczki przez czynniki biologiczne. Koncentrowano się głównie na wykorzystaniu wspomnianego już kruszynka, jako najłatwiejszego do masowej hodowli. Według badań przeprowadzonych w byłym Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach, skuteczność tego zoofaga wahała się w granicach 40–50%, a więc była niewystarczająca w sadach towarowych. W tym przypadku komplementarnym czynnikiem biologicznym mogłyby być preparaty mikrobiologiczne – bakteryjne, a szczególnie wirusowe, których skuteczność w zwalczaniu owocówki w sprzyjających warunkach bywa porównywalna z preparatami chemicznymi. Oprócz kruszynka, który wyniszcza jaja owocówek (bo równie chętnie pasożytuje jaja owocówki śliwkóweczki) populację tych szkodników redukują także parazytoidy gąsienic i poczwarek. Stopień spasożytowania gąsienic owocówki jabłkóweczki, w sadach jabłoniowych Polski, w zależności od charakterystyki sadu, wahał się od 5% do około 21%. Trzeba jednak pamiętać, że parazytoidy są tylko jednym z wielu czynników ograniczających liczebność owocówek. Jako element semibiologicznego zwalczania owocówki jabłkóweczki mogą być również wykorzystane dyspensery przeznaczone do wabienia i dezorientacji samców owocówki jabłkóweczki, co w efekcie prowadzi do redukcji liczebności szkodnika w sadach. Niestety ani preparaty wirusowe (Carpovirusine Super SC, Madex MAX) ani feromonowe (Ecodian-CP VP, Isomate CTT), jak dotychczas nie mają szczególnie szerokiego zastosowania w praktyce ochrony sadów. Przewiduję jednak, że powoli sytuacja ta będzie ulegała zmianie wymuszana ogólnymi wymogami bezpieczeństwa żywności i środowiska.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li><em>fot. 1–6 A. Łukawska</em></li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/653002.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 13:08:44 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/zwojkowki-i-owocowki-2637495</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jubileusz Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu (cz. I)</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/jubileusz-spotkania-sadowniczego-w-sandomierzu-cz-i-2637494</link>
			<description>W Sandomierzu 27–28 stycznia 2016 r. odbyło się 25. jubileuszowe Spotkanie Sadownicze. Było ono okazją do podsumowania wcześniejszych edycji, podziękowania sadownikom za coroczną obecność,  organizatorom – za wytrwałość i przygotowywanie tematyki traktującej o problemach aktualnie zajmujących producentów owoców. Spotkanie wpisało się już na stałe w kalendarz imprez sadowniczych w Polsce. Tegoroczna edycja udowodniła, że jest to największa tego typu impreza w tym rejonie Polski, z racji liczby uczestników oraz wielkości wystawy, w której rozwiązania przydatne dla sadownictwa prezentowało ponad 100 wystawców (fot. 1).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>Jubileuszowe, 25. Spotkanie Sadownicze w Sandomierzu było okazją do uhonorowania jego pomysłodawcy i organizatora Marka Kawalca z Plantpress sp. z o.o., który został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę uhonorowany Złotym Krzyżem Zasługi. Srebrny Krzyż Zasługi otrzymał Krzysztof Kulawik, a brązowy Andrzej Szmid  (obaj to współpracownicy M. Kawalca). Odznaczenia wręczyła wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek (fot. 2 na str. 2). Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi przyznał również odznaki Zasłużony dla Rolnictwa: Jarosławowi Komarowi, Krzysztofowi Gasparskiemu, Krzysztofowi Krupie i Markowi Sudołowi.<br>Historia Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu to historia rozwoju sadownictwa, nie tylko w rejonie Sandomierza, ale w całej Polsce. Dlatego dziękuję wszystkim, który przybywali na nie celem przekazania wiedzy, ale także tym, którzy z niej korzystali. Dziękuję także wszystkim zaangażowanym w organizację tego sadowniczego święta przez ostatnie 25 lat – powiedział M. Kawalec rozpoczynając Spotkanie Sadownicze w Sandomierzu.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661150.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661150.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Dużym zainteresowaniem cieszyła się wystawa towarzysząca 25. Spotkaniu Sadowniczemu w Sandomierzu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661151.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661151.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Uhonorowani przez Prezydenta RP (od lewej): Marek Kawalec (Złoty Krzyż Zasługi), Krzysztof Kulawik (Srebrny Krzyż Zasługi) i Andrzej Szmid (Brązowy Krzyż Zasługi) oraz wręczająca odznaczenia wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661152.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661152.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Dr Jerzy Kozyra, klimatolog z Instytutu Uprawy i Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661153.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661153.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Dr inż. Joanna Klepacz-Baniak z Plantpress sp. z.o.o.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661154.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661154.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Maciej Lipecki (SPS)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661155.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661155.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Gerard Poldervaart (EFM)</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><h5>Zawsze na czasie</h5><br>Tematyka tegorocznego Spotkania Sadowniczego była dostosowana do aktualnych potrzeb sadowników oraz zmian jakim podlega branża. Pierwszego dnia obejmowała zmiany klimatyczne i ich wpływ na rośliny, trwałość cieczy roboczej, nowe technologie i rozwiązania dla sadownictwa oraz tendencje zmian odmianowych na rynkach krajowym i światowym, jako zagadnienia ściśle związane z produkcją. Nowym tematem jest przyszłość sadownictwa w Europie w aspekcie zmian społecznych, których wynikiem jest m.in. brak następców w dobrze prosperujących gospodarstwach sadowniczych.<br><h5>Zmiany klimatu i ich wpływ na uprawy</h5><br>Przez ostatnie 100 lat klimat na świecie znacznie się ocieplił, widać to wyraźniej na oceanach niż na lądach. Sadownicy muszą wiedzieć o zachodzących zmianach i dostosowywać do nich swoje uprawy, by funkcjonować w branży – powiedział dr Jerzy Kozyra (fot. 3), klimatolog z Instytutu Uprawy i Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Przez ostatnie lata średnia suma opadów atmosferycznych w niektórych rejonach Polski była taka sama jak w Hiszpanii. Różnica polega na tym, że w Polsce jest chłodniej i mniejsze jest parowanie wody z gleby, co umożliwia dalsze prowadzenie upraw. Prelegent zaprezentował argumenty nauki świadczące o kierunku zmian klimatycznych wywołujących efekt cieplarniany, wymieniając działalność człowieka jako główną przyczynę tego zjawiska (ponieważ zmiany na słońcu powinny wywoływać raczej ochłodzenie się klimatu). Globalne ocieplenie wpływa na wzrost częstotliwości i intensywności ekstremalnych zjawisk atmosferycznych i jest obserwowane od lat 50. ub.w., a polega na podwyższeniu średniej temperatury atmosfery przy powierzchni oceanów i lądów wynikającym z zaburzenia równowagi radiacyjnej Ziemi. Efekt cieplarniany najlepiej obrazuje przykład szklarni, w której temperatura jest wyższa niż na zewnątrz. Od połowy ub.w. obserwowany jest także wzrost stężenia CO2 w atmosferze. Jak poinformował J. Kozyra limit naturalnego poziomu tego gazu dawno został już przekroczony.<br>Jabłonie potrzebują 500–1000 godzin z temperaturą poniżej 7°C, a optymalna dla ich rozwoju wynosi 15°C. Jest wiele rejonów na świecie, w których z uwagi na zbyt wysoki jej poziom zimą uprawa ta nie jest możliwa – powiedział J. Kozyra. Skutkami zmian klimatycznych są: wzrost średniej rocznej temperatury, deficyt wody, rozwój gatunków inwazyjnych (większa liczba pokoleń), także pochodzących z cieplejszych rejonów świata i ekstremalne zjawiska pogodowe. Skutkiem tych zmian jest wydłużenie okresu wegetacyjnego i przyspieszenie rozwoju roślin wiosną. Warunki pogodowe zaczynają sprzyjać uprawie gatunków ciepłolubnych oraz dodatkowych międzyplonów. W ostatnich kilkudziesięciu latach w rejonie Sandomierzu średnia temperatura wzrosła o około 1°C. Nie jest to wiele, ale warunki klimatyczne w tym rejonie zbliżyły się do panujących w cieplejszych obszarach Europy. Jest to szczególnie widoczne w miesiącach letnich, dla których średnia temperatura wzrosła o 2°C i spłaszczyła się amplituda wahań temperatury w latach. Zimą ta różnica także jest obserwowana. Dodatkowo zmiany te uwidacznia brak okrywy śnieżnej i szybkie rozpoczynanie się wiosny (nie ma przedwiośnia).<br>Ostatni rok był ekstremalny z uwagi na wysoką temperaturę latem i brak opadów przez cały sezon. Takie lata będą się powtarzać, dlatego trzeba pomyśleć o zamontowaniu nawadniania w sadach, ale system taki musi być oszczędny, aby nie wpływał na zubożenie zasobów wodnych. Kiedyś susza była notowana co 5 lat, teraz zdarza się co 2 lata – dodał J. Kozyra.<br>Nawadnianie upraw musi być wykonywane w oparciu o pomiar wilgotności gleby i małymi dawkami, wówczas stworzone będą właściwe warunki do rozwoju roślin, a straty wody ograniczone. Dr J. Kozyra przewidywał także zmiany w obrębie uprawianych gatunków. Od nauki będzie oczekiwana hodowla odmian odpornych na suszę. Sadownicy będą zdaniem prelegenta potrzebowali wsparcia koncepcyjnego i materialnego, m.in. nowoczesnych systemów wspomagania decyzji, dogodnych ubezpieczeń upraw, dostępu do kredytów na instalacje oszczędnych systemów nawodnieniowych.<br><h5>Z praktycznego punktu widzenia</h5><br>Trwałość cieczy roboczej oraz formy użytkowe środków ochrony roślin (ś.o.r.) w kontekście wykorzystania ich w praktyce omówiła dr inż. Joanna Klepacz-Baniak (fot. 4) z Plantpress sp. z.o.o. Trwałość cieczy roboczej jest uwarunkowana właściwym odczynem i odpowiednią temperaturą. Działanie substancji czynnej środka ochrony roślin uzależnione jest od czynników biotycznych (nasilenia sprawcy, budowy morfologicznej rośliny) oraz abiotycznych (temperatury, nasłonecznienia, wilgotności powietrza, opadów atmosferycznych i właściwości fizykochemicznych cieczy roboczej). Środki ochrony roślin przeznaczone do zwalczania określonej grupy szkodników lub chorób działają najskuteczniej, gdy są stosowane w początkowym okresie pojawiania się szkodników lub infekcji chorobowej. Użycie ich wymaga ponadto przestrzegania określonych zasad, obejmujących zakres temperatury, co wynika z ich mechanizmów wnikania do rośliny i przemieszczania się z jej sokami (systemiczne) oraz niskiej operacji słonecznej.<br><h5>Trendy odmianowe</h5><br>Dobór odmian w polskich sadach jest wynikiem możliwości sprzedaży ich owoców, która z kolei wynika z zainteresowania nimi rynku – powiedział Maciej Lipecki (fot. 5) ze Stowarzyszenia Polskich Szkółkarzy. Ostatnie dwa sezony były trudne z uwagi na problemy w sprzedaży jabłek wynikające z rosyjskiego embarga. Zmusza to sadowników do zmiany asortymentu odmian w sadach, ponieważ zaistniała konieczność kierowania ich na inne rynki zbytu, których wymagania są odmienne od rosyjskich. Na świecie panuje zainteresowanie jabłkami jednolicie wybarwionymi i raczej o czerwonej barwie skórki. Dlatego, zdaniem M. Lipeckiego zwiększyło się zainteresowanie polskich sadowników uprawą odmian z grupy ‘Red Delicious’. Jeszcze w latach 80 ub.w. popularnymi sportami tej odmiany w polskich sadach były ‘Starking’ i ‘Starkrimson’. Jednak z uwagi na ich niską mrozoodporność (wymarzły zimą 86/87) i przez naturalny proces zastępowania starych odmian nowymi, zostały one z uprawy wycofane. Obecnie grupa ‘Red Delicious’ przeżywa renesans i ma znaczący udział w obrocie międzynarodowym. Każda z odmian z tej grupy inaczej rośnie, wymaga zatem innych podkładek. Te o słabym wzroście powinny być sadzone na podkładkach półkarłowych i silnie rosnących, te o wzroście standardowym – na ‘M.9’. M. Lipecki sugerował, aby pamiętać o wadach tych odmian, m.in. niewystarczającej mrozoodporności, znacznych wymaganiach cieplnych, wrażliwości kwiatów na wiosenne przymrozki, podatności na drobnienie owoców, wrażliwości na choroby i na nieodpowiednie nawożenie.<br>Inną popularną odmianą wśród sadowników, nie tylko w Polsce, jest dość łatwa w uprawie ‘Gala’. W naszym kraju najbardziej popularna jest odmiana ‘Gala Must’, praktycznie nieznana zagranicą. Wynika to być może z jej cech obejmujących wyższe niż u innych odmian plonowanie (nawet bez nawadniania) oraz atrakcyjną wielkość owoców, które mają rozmyty rumieniec. Na świecie popularne są mutanty ‘Gali’ o paskowanym rumieńcu w typie Royal Gala®, jak ‘Gala Schintzer’ Schniga® czy Gala Schniga® SchniCo© o lepiej wybarwionych owocach. Nowe mutacje ‘Gali’ to Brookfield Gala®, Gala Royal Beaut Proselect®, ‘Gala Galaxy’ Selecta®, ‘Obrogala’, ‘Jugala’, ‘Annaglo’, ‘Ruby Gala’. Również w Polsce prowadzone są prace hodowlane celem uzyskania nowych mutantów ‘Gali’, a ich efektem są: Natali Gala® i Zuzi Gala®. ‘Gala’ jest odmianą charakteryzująca się nietrwałością mutacji i skłonnością do regresji, szczególnie dotyczy to mutantów o paskowanym rumieńcu – powiedział M. Lipecki.<br>Według prelegenta hitem ostatnich sezonów jest odmiana ‘Red Jonaprince’. Pojawiły się już nawet jej mutacje. Jedną z nich jest Wilton’s Red Jonaprince Select® o owocach wybarwionych lepiej niż standardowe.<br>Pojawiły się także mutanty ‘Ligola’ o owocach wybarwiających się lepiej od standardu: ‘Ligol Red’, ‘Ligol Spur’ oraz ‘Ligol Redspur’. Dwie ostatnie wykazują wzrost krótkopędowy. ‘Ligolina’ to z kolei siostrzana do ‘Ligola’ odmiana jabłoni o lepiej wybarwiających się owocach, która niedawno została odwirusowana i dopuszczona do obrotu.<br>Perspektywiczne odmiany polskiej hodowli to ‘Chopin’, ‘Melfree’ (o bardzo smacznych owocach), ‘Gold Milenium’ i ’Free Redstar’ (parchoodporna). Odmiany hodowli Aj!Apple to letnia Sander®, Glosan® o dobrze przechowujących się owocach i najnowsza Muna®.<br>Odmiany klubowe, popularne na zachodzie Europy, to odmiany wprowadzane na rynek na ograniczoną skalę, które są zastrzeżone do uprawy dla grupy producentów należących do tzw. klubu. W Polsce nie są one i na pewno nie będą dopuszczone do rozmnażania oraz uprawy w sadach – powiedział M. Lipecki. Ciekawą propozycją są, według prelegenta, odmiany jabłoni o owocach o czerwonym zabarwieniu miąższu, które charakteryzują się wysoką zawartością antocyjanów. Z uwagi na czerwone zabarwienie soku, mogą one być cennym surowcem do jego produkcji.<br><h5>Wyzwania na najbliższe lata</h5><br>Transformacja jakiej ulega obecnie sadownictwo jest wypadkową wielu czynników, będących skutkiem zmian preferencji i wymagań ze strony konsumentów, przekształcenia przepływów produktów i struktury handlu, a także konwersji w dochodowości produkcji sadowniczej. Istotne są także zmiany klimatyczne, modyfikacje w doborze odmian, w agrotechnice i w ochronie, a także wycofywanie się jednostek państwowych z prowadzenia badań i hodowli nowych odmian. Przed sadownikami pojawia się nowe wyzwanie polegające na właściwym zarządzaniu ryzykiem w tej produkcji – powiedział Gerard Poldervaart (fot. 6) z Europen Fruitgrowers Magazine (EFM).<br>Na sytuację w sadownictwie mają także ogromny wpływ zmiany w wielkości konsumpcji. W Europie i w USA obserwuje się spadek spożycia jabłek. Rośnie ono natomiast w krajach Azji, Afryki, Ameryki Południowej i na Bliskim Wschodzie, dlatego tam poszukiwane są możliwości zbytu jabłek. W tych rejonach świata są jednak inne wymagania pod względem odmian i jakości owoców niż w Europie. Odmiany produkowane w północnej części Europy mogą nie spełniać oczekiwań tych rynków. Wyzwaniem bieżącym dla sadownictwa europejskiego jest według G. Poldervaarta  wpływ na zwiększenie spożycia jabłek na naszym kontynencie, do czego może okazać się konieczne wykorzystanie mediów.<br>Preferencje konsumentów w Europie także ulegają przeobrażeniom. Zainteresowanie budzą jabłka jędr­ne i słodkie (np. Jazz® czy Honey Crunch®), o skórce jednolicie wybarwionej i bez uszkodzeń, wysokiej jakości, wolne od pozostałości pestycydów, z lokalnej produkcji i zapewniające wygodę spożycia, czyli już przygotowane (krojone, chipsy, soki).<br>W Europie Zachodniej obserwowany jest spadek cen owoców produkowanych w dużych ilościach. Sadownicy zastanawiają się, jak zwiększyć dochodowość w swoich gospodarstwach. Jednym z pomysłów jest wprowadzanie produktów niszowych. Przykładami mogą być jabłka o niewielkich rozmiarach sprzedawane pod marką Rockit®, jabłka o czerwonym miąższu (obecnie trzykrotnie droższe od standardowych), uprawa aktinidii, grusz, czereśni, śliw japońskich, borówki wysokiej, aronii czy jagody kamczackiej. Być może należało będzie zmienić także strukturę handlu.<br>Modyfikacje w ochronie roślin następują co roku, każdego roku zmniejsza się też liczba substancji aktywnych zarejestrowanych dla jabłoni oraz lista zarejestrowanych ś.o.r. Z drugiej strony organizacje ekologiczne (Greenpeace) próbują wymóc na sieciach handlowych, aby oferowały tylko owoce wolne od pozostałości pestycydów. G. Poldervaart stwierdził, że systemy produkcji integrowanej i konwencjonalnej są coraz bardziej zbliżone do ekologicznej. Z uwagi na zmieniający się klimat, czego skutkiem jest wzrost liczby pokoleń szkodników rodzimych oraz pojawianie się nowych, nieznanych dotąd zagrożeń, ochrona upraw staje się coraz trudniejsza.<br>W Europie Zachodniej wycofanie się z działalności jednostek państwowych pracujących przez ostatnie 20 lat na rzecz sadownictwa, czego skutkiem jest ograniczenie badań w zakresie hodowli nowych odmian, jest z punktu widzenia sadowników niekorzystne. Działalność tę przejmują firmy prywatne, których wyniki dotyczące badań nad np. ś.o.r. mogą nie być bezstronne. Natomiast efekty prowadzonych przez nie prac hodowlanych, mogą skutkować wprowadzeniem na rynek odmian nie do końca sprawdzonych pod kątem przydatności w uprawie czy zainteresowania konsumentów. Takie firmy szybko sprzedają prawa do nich, ponieważ kierują się chęcią zysku. Zazwyczaj dopiero po kilku latach uprawy takich odmian sadownicy mogą ocenić, czy kupując je dobrze postąpili.<br>Produkcja jabłek w 90% odbywa się w rejonach o klimacie cieplejszym niż w Europie północno-zachodniej. Także 90% nowych odmian wprowadzanych na rynek to kreacje przystosowane do klimatu cieplejszego, które nie mogą być uprawiane w tym rejonie Europy – powiedział G. Poldervaart.<br>Uprawa odmian: ‘Fuji’, ‘Cripps Pink’ (Pink Lady®), ‘Delblush’ (Tentation®), ‘Scrifresh’ (Jazz®), ‘Scilate’ (Envy®), ‘Ambrosia’, ‘Nicoter’ (Kanzi®) oraz nowszych: ‘CIVG198’ (Modi®), ‘Coop 38’ (Goldrush®), ‘Coop 39’ (Crimson Crisp®), ‘Inored’ (Story®), ‘MC 38’ (Crimson Snow®), ‘Cripps Red’ (Joya®) kończy się powodzeniem, gdy są uprawiane na południu Europy. Ich produkcja w innych częściach naszego kontynentu nie zawsze musi się udać.<br>W Europie północnej polecane są odmiany przystosowane do uprawy w tym klimacie: ‘Red Jonaprince’, ‘Pinova’, ‘Fresco’ (Ellant®), ‘Milwa’  (Junami®) czy SQ0159 (‘Natyra’).<br>Na rynku funkcjonują odmiany jabłoni w wolnej sprzedaży oraz klubowe. Te ostatnie należą do dwóch typów klubów. Kluby „silnie zarządzane” (np. Pink Lady®, Kanzi®) to organizacje, którym zależy na szybkim wzroście produkcji posiadanych przez nie odmian. Dysponują one wysokim budżetem na marketing (reklamę i promocję), ale sadownicy decydujący się na uprawę ich odmian mają niewiele do powiedzenia, muszą dostosować się do wymogów postawionych przez właścicieli odmian. Kluby „zarządzane lżej” (np. Kiku®, Lola®, Xenia®) to organizacje, której członkami są grupy producentów i w związku z tym sadownicy mają większą swobodę działania podczas sprzedaży owoców. Te kluby zwykle dysponują jednak małym budżetem na marketing.<br>Zmiany klimatyczne, których wynikiem jest intensyfikacja ekstremalnych zjawisk pogodowych (grad, nawalny deszcz, susza, upały), nasilenia szkodników i liczby ich pokoleń w sezonie wegetacyjnym, czy pojawienia się dotychczas nie występujących, są konieczne do uwzględnienia w produkcji sadowniczej. Podobnie jest z chorobami. Według G. Poldervaarta, zmiany te mogą mieć pewne zalety. Jedną z nich jest możliwość uprawy odmian jabłoni dostosowanych do klimatu ciepłego, które obecnie można sadzić  tylko na południu Europy.<br>Aby ochronić swoje uprawy przed niekorzystnymi zjawiskami pogodowymi sadownicy decydują się na ogromne inwestycje w gospodarstwach, obejmujące montaż osłon przeciwgradowych i przeciwdeszczowych w celu uzyskania wysokich plonów doskonałej jakości, co będzie gwarantowało wzrost dochodu w gospodarstwie. Tendencją jest także zakładanie sadów o dużym zagęszczeniu drzew celem jak najszybszego uzyskania plonu, instalacja nawadniania kropelkowego oraz zraszaczy nadkoronowych do ochrony upraw przed przymrozkami, co często wymaga użycia specjalistycznych maszyn i podnosi koszty pracy. W niektórych rejonach Europy uprawa jabłoni bez osłon przeciwgradowych jest prawie niemożliwa. Ich montaż to koszt około 80 tys. zł/ha. Według G. Poldervaarta inwestycja ta z uwagi na obecną cenę jabłek i problemy w ich sprzedaży, jest mało uzasadniona ekonomicznie.<br>Dzieci sadowników nie są zainteresowane przejęciem gospodarstw po rodzicach. W praktyce oznacza to przejmowanie tych gospodarstw przez sąsiadów. Zmniejsza się liczba gospodarstw, ale wzrasta ich powierzchnia co sprawia, że stają się one jeszcze mniej chętnie przejmowane przez następców lub niezbywalne. Na zachodzie Europy, jak informował prelegent, największym problemem jest to, że jabłka są zbyt tanie, na skutek zbyt dużego oddziaływania supermarketów na rynek. Strategia tych ostatnich polega na oferowaniu towaru taniej niż konkurencja. Obecnie 70–80% jabłek w Europie zachodniej jest sprzedawane za ich pośrednictwem. Producenci obawiając się, że nie sprzedadzą jabłek zaniżają ceny podczas składania oferty supermarketom. Stwarza to niezdrową konkurencję. Jest to jednak skutkiem braku informacji o rynku i poczucia stabilizacji przez sadowników. Nie mają oni pewności, że następnego dnia uzyskają cenę za jaką sprzedali jabłka dziś i czy w ogóle uda im się je sprzedać. Sprawia to, że producenci owoców nie wiedzą jak mają postępować, np. czy produkować więcej przy niższych kosztach. Najczęściej decydują się na zwiększenia dochodowości gospodarstw poprzez zwiększenie skali podaży, co według G. Poldervaarta nie jest dobrym rozwiązaniem. Sadownicy powinni raczej obniżać koszty nie zwiększając produkcji oraz próbować uzyskiwać za swoje produkty uczciwe ceny.<br>Zwiększenie ilości towaru na pewno nie da takiego rezultatu. Niemożliwe jest, aby pośrednik postępował uczciwie w stosunku do producentów i konsumentów. Obecnie, supermarkety jako pośrednicy, zabiegają o swojego klienta zaniżając ceny towarów. W tym celu poszukują tanich dostawców. Dla nich ten producent jest atrakcyjny, który zaoferuje towar po najniższej cenie, co stwarza konkurencję między oferentami. W opinii G. Poldervaarta nie ma obecnie narzędzia, które zachęciłoby supermarkety do zakupu owoców za najlepszą dla sadownika cenę.<br>W systemie aukcyjnym obowiązującym przez wiele lat w Holandii nie było pośrednika, ceny ustalane były uczciwie na podstawie popytu i podaży.<br>System ten został jednak wyparty przez supermarkety. Obecnie poszukuje się nowych rozwiązań w handlu, by producent stał się ponownie uczestnikiem rynku i miał możliwość decydowania o cenie swoich owoców. Cztery lata temu w Holandii kilku sadowników stworzyło platformę handlową Servis2Fruit.com dla sadowników, organizacji producentów i handlowców zainteresowanych zakupem owoców po uczciwych cenach. Platforma jest bezpłatna i dostępna dla użytkowników w całej Europie. To rynek otwarty i dostępny w każdym kraju. Opłaty są pobierane dopiero po sfinalizowaniu transakcji. Płatności są odpowiednio zabezpieczone. Być może taka forma sprzedaży sprawi, że handel owocami znowu będzie możliwy na zdrowych zasadach – podsumował G. Poldervaart.<br><h5>O czereśniach</h5><br>Drugi dzień Spotkania Sadowniczego poświęcony był produkcji czereśni. Omówiono zagadnienia związane z uprawą tego gatunku, ponieważ budzi ona w Polsce coraz większe zainteresowanie, a wymaga od sadowników wiedzy specjalistycznej i znacznego zaangażowania, także finansowego. Wybór odmiany nie jest łatwy, z uwagi na podział na kreacje samopylne i obcopylne oraz konieczność właściwego doboru zapylaczy. Trudności wynikające z zapylenia kwiatów oraz to, jak im zaradzić były jednym z tematów rozważań. Kolejnym szeroko omówionym zagadnieniem była ochrona czereśni przed chorobami i szkodnikami, w tym przed ptakami oraz obecną już w Polsce muszką plamoskrzydłą Drosophila suzukii.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–3, 5, 6 A. Łukawska</li><br><li>fot. 4 K. Kupczak<br>[/su_list]</li><br></ul>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/653000.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 13:01:23 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/jubileusz-spotkania-sadowniczego-w-sandomierzu-cz-i-2637494</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sezon ochrony sadów 2016</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/sezon-ochrony-sadow-2016-2637595</link>
			<description>Wzmożona dynamika pod względem rejestracji i rozszerzenia rejestracji środków ochrony roślin sadowniczych charakteryzuje zwykle końcówkę roku. W ostatnich dwóch miesiącach 2015 r., a także w poprzednich latach, gdyż to już chyba jest zasadą, niezwykle uaktywniał się zespół rejestracyjny Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin przy Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nowe decyzje trafiają na biurko ministra resortu „rzutem na taśmę” praktycznie na finiszu roku. Można mieć wrażenie, że ważny jest bilans… Oby nie gorszy niż przed rokiem!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>W naszym „Programie…” znajduje się wiele takich środków „z ostatniej chwili”, prawidłowo zarejestrowanych, z nadanym numerem i podpisem ministra, które można stosować zgodnie z prawem, a o których poinformowali nas ich producenci/dystrybutorzy. Za tę pomoc oraz informacje bardzo dziękuję kolegom i koleżankom z komórek rejestracyjnych i marketingu poszczególnych koncernów.<br>Kilku jednak produktów w naszym „Programie…” z przyczyn technicznych zamieścić się nie udało: mowa o tych, które pojawiły się w trzeciej dekadzie grudnia ub.r. lub już w styczniu br. Aby bowiem użytkownicy otrzymali „Program Ochrony Roślin Sadowniczych na 2016 r.” z początkiem stycznia, prace nad nim muszą się zakończyć najpóźniej do połowy grudnia. Dlatego w poniższych wykazach już uwzględniamy te „ciepłe bułeczki” (Cobresal®, Judo®, Kusti®, Ninja®), których próżno szukać w „Programie…”. Jak co roku, o wszystkich nowościach będziemy informowali sadowników również na bieżąco, na łamach naszych periodyków i portalu ogrodinfo.pl (w nim oczywiście newsy pojawiają się tego samego dnia, w którym otrzymujemy sygnał o nowej rejestracji).<br><h5>Tego już nie można stosować</h5><br>W nadchodzącym sezonie nie będzie już można używać niektórych środków ochrony roślin. Decyzją MRiRW zostały one wycofane z ochrony roślin sadowniczych. W grupie tej znajdują się fungicydy: Champion 50 WP (miedź), Cuproflow 375 SC (miedź), Flowbrix 380 SC (miedź), Mag 50 WP (miedź), Shavit 72 WG (folpet + triadimenol), a także herbicyd Burakomitron 70 WG (metamitron). Ponadto niektórym ze środków ograniczono zakres rejestracji, z tego też względu nie będzie ich wolno już stosować do ochrony podanych gatunków przed następującymi agrofagami:<br><ul><br><li>Indofil 80 WP (mankozeb) stracił rejestrację w sadach gruszowych;</li><br><li>Neoram 37,5 WG (miedź) został wycofany z ochrony jabłoni i gruszy przed sprawcą parcha oraz wiśni przed rakiem bakteryjnym;</li><br><li>Nordox 75 WG (miedź) nie może już być używany do ochrony gruszy przed parchem i wiśni przed rakiem bakteryjnym;</li><br><li>Syllit 65 WP (dodyna) utracił rejestrację w sadach czereśniowych i śliwowych przed odpowiednio – drobną plamistością i torbielą śliwek.</li><br></ul><br><h5>Jeszcze można, ale tylko do…</h5><br>Niektórym ze środków ochrony roślin już dawno upłynął termin rejestracji. Niemniej, zgodnie z prawem, mogą się one znajdować jeszcze w sprzedaży i stosowaniu. Poniżej sygnalizuję, którym ze środków termin stosowania (po tej dacie nie można już ich użyć, chyba że w wyniku nowelizacji zostaną przywrócone do stosowania) upływa w bieżącym sezonie, podając datę, do której można ich jeszcze używać:<br><ul><br><li>Carpene 65 WP (dodyna) w sadach: jabłoniowych, gruszowych, brzoskwiniowych, czereśniowych, wiśniowych może być stosowany do 4.11.2016 r.;</li><br><li>Funguran-OH 50 WP (miedź) w sadach gruszowych – do 2.04.2016 r.;</li><br><li>Orius Extra 250 EW (tebukonazol) w sadach śliwowych – do 30.09.2016 r.;</li><br><li> Riza 250 EW (tebukonazol) w sadach jabłoniowych, gruszowych, śliwowych i wiśniowych – do 22.09.2016 r.;</li><br><li>Sparta 250 EW i Troja 250 EW (tebukonazol) w sadach gruszowych i śliwowych – pierwszy do 15.10.2016 r., a drugi do 31.10.2016 r.;</li><br><li>Syrius 250 EW (tebukonazol) w sadach wiśniowych i śliwowych – do 30.10.2016 r.;</li><br><li>Mavrik 240 EW (tau-fluwalinat) w sadach jabłoniowych – do 12.05.2016 r.;</li><br><li>Nissorun 050 EC (heksytoazoks) w sadach jabłoniowych – do 30.11.2016 r.</li><br></ul><br><h5>Uzupełniły listę</h5><br>W bieżącym sezonie ochrony roślin sadowniczych przed agrofagami znajdzie się wiele nowości w porównaniu z programem z 2015 r. Pozwolą one na racjonalną walkę ze szkodnikami, sprawcami chorób drzew i krzewów owocowych oraz chwastami, a przede wszystkim na przemienne stosowanie różnych substancji czynnych, aby zapobiec uodpornieniu się agrofagów. Poniżej podaję wszystkie nowe środki (i ich skład chemiczny), grupując je w tabelach (uwzględniając tylko drzewa owocowe; tabele dotyczące owoców jagodowych zostały opublikowane w miesięczniku „Truskawka, Malina, Jagody”, a całość zbiorczą na portalu ogrodinfo.pl), w zależności od wykorzystania.<br><strong>Fungicydy:</strong> Cobresal 50 WP i Cobresal Extra 350 SC (miedź), Cros 250 SC (difenokonazol), Cuproflow 377,5 SC (tlenochlorek miedzi), Curzate C Extra 31 WG (miedź + cymoksanil), Favena 300 SC (pirymetanil), Furtado 250 EW (tebukonazol), Iprodione 500 SC (iprodion), Kapelan 80 WG (kaptan), Karbicure SP (wodorowęglan potasu), Luna Experience 400 SC (fluopyram + tebukonazol), Merces 50 EW (cyflufenamid), Plantivax (laminaryna), Prestop WP (Gliocladium catenulatum), Prolectus 50 WG (fenpyrazamina), Scab 80 WG (kaptan), Serenade ASO (Bacillus subtilis), Shardif 250 EC (difenokonazol), Shavit Plus 71,5 WP (kaptan + triadimenol), Trion 250 EW (tebukonazol).<br><strong>Zoocydy:</strong> Isomate CTT (feromon), Kusti 050 CS (lambda-cyhalotryna), Nissorun Strong 250 SC (heksytoazoks), Pyrinex 480 EC (chloropiryfos), Spin Tor 240 SC (spinosad), Vertigo 018 EC (abamektyna).<br><strong>Regulatory wzrostu:</strong> AppleSmart 3,3 VP i FruitSmart 3,3 VP (1-metylocyklopropen), Regalis Plus 10 WG (proheksadion wapnia) – ostatni z wymienionych działa także bakteriostatycznie w ochronie przed zarazą ogniową.<br><strong>Herbicydy:</strong> Centurion Plus 120 EC (kletodym), Pilot Max 10 EC (chizalofop-P-etylowy), Premazor Sad 500 SC (diflufenikan), Raptor 263 SC (glifosat + pyraflufen etylowy), Sprinter 350 SL (glifosat + MCPA), Stomp Aqua 455 SC (pendimetalina).<br>Podaję także informację, przed jakimi agrofagami ww. środki ochronią poszczególne gatunki roślin sadowniczych.<br><strong>Przeciwko <em>Drosophila</em>, ale nie tylko – czyli rozszerzenia rejestracji</strong><br>Wiele środków ma większy zakres rejestracji niż przed rokiem. W przeważającej liczbie przypadków te szersze zastosowania zostały dopuszczone przez MRiRW zgodnie z prawem, ale na zasadach tzw. małoobszarowych. Konieczna jest zatem dokładna lektura etykiet.<br><span style="text-decoration: underline;">Spośród fungicydów</span> rozszerzone zastosowanie obejmuje środki: Neoram 37,5 WG (miedź) o możliwość ochrony brzoskwini przed kędzierzowatością liści, Polyversum WP (<em>Pythium oligandrum</em>) o możliwość ochrony pozbiorczej owoców (zamgławiając komorę przechowalniczą) przed szarą pleśnią śliwek i brzoskwini, Qualy 300 EC (cyprodynil) o ochronę gruszy przed parchem, Score 250 EC (difenokonazol) – czereśni przed brunatną zgnilizną, Signum 33 WG (piraklostrobina + boskalid) – leszczyny i orzecha włoskiego przed kompleksem chorób, Topas 100 EC (penkonazol) – pigwy przed mączniakiem prawdziwym, Zato 50 WG (trifloksystrobina) – jabłoni przed gorzką zgnilizną, czereśni i wiśni przed zasychaniem liści i dziurkowatością liści, gruszy przed rdzą, śliw przed rdzą i dziurkowatością liści.<br><span style="text-decoration: underline;">Spośród zoocydów:</span> Calypso 480 SC (tiachlopryd) może być używany w ochronie pewnych gatunków drzew owocowych, którym zagraża muszka plamoskrzydła (Drosophila suzukii), Movento 100 SC (spirotetramat) – do ochrony brzoskwini, moreli, śliwy przed mszycami oraz czereśni i wiśni przed mszycami i nasionnicą trześniówką, Patriot 100 EC (deltametryna) – w pewnych gatunkach drzew owocowych, którym zagraża muszka plamoskrzydła (Drosophila suzukii) oraz zwójkówki.<br><h5>Ograniczenie rejestracji</h5><br>Fungicyd Nordox 75 WG (miedź) obecnie może być wykorzystywany wyłącznie do ochrony jabłoni przed parchem, a zoocyd Sherpa 100 EC (cypermetryna) – do ochrony jabłoni przed zwójkówkami oraz mszycami.<br><h5>Nowa klasyfikacja i mieszaniny</h5><br>1 czerwca 2015 roku upłynął termin dostosowania klasyfikacji i oznakowania mieszanin chemicznych, w tym ś.o.r., wynikający z przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1272/2008 z 16 grudnia 2008 r. w sprawie klasyfikacji, oznakowania i pakowania substancji i mieszanin, zmieniającego i uchylającego dyrektywy 67/548/EWG i 1999/45/WE oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 1907/2006. Rozporządzenie to (zwane rozporządzeniem CLP) ma również zastosowanie do ś.o.r. dopuszczonych do obrotu w Polsce. Globalnie Zharmonizowany System Klasyfikacji i Oznakowania Chemikaliów (GHS, GHS ONZ) – powstał w celu ujednolicenia dotychczasowych standardów używanych w różnych krajach poprzez regulację kryteriów klasyfikacji i oznakowania oraz komunikacji o zagrożeniach.<br>Jako użytkownicy ś.o.r. przyzwyczailiśmy się do krótkich, opisowych informacji, ale jednak dużo mówiących o konsekwencjach użycia substancji aktywnych („bardzo toksyczny” czy „nieszkodliwy”). Teraz w etykietach, w sąsiedztwie nazwy handlowej ś.o.r., znajdują się piktogramy i jeszcze bardziej syntetyczne oznaczenia, np. GHS05. W naszym „Programie…” takie oznaczenia podajemy w tabelach zbiorczych, w których alfabetycznie zamieściliśmy „syntetyczne” charakterystyki fungicydów, zoocydów, regulatorów wzrostu i herbicydów. Bez szczegółowego opisania tych skrótów i symboli trudno jednak zorientować się, no może z wyjątkiem piktogramu GHS05, jak bardzo niebezpieczna dla zdrowia może być substancja, której zamierzamy użyć. Dlatego zamieściliśmy tabelę, która może być bardzo przydatna do rozszyfrowania nowych klasyfikacji.<br>W tych etykietach, których jeszcze nie znowelizowano, znajdują się stare oznaczenia (stąd też jeszcze taki „miszmasz” w naszym programie), ale do 1 czerwca 2017 r. sytuacja ma być ujednolicona.<br>Także tabela mieszania środków ochrony roślin uległa znacznym modyfikacjom. Pojawiły się w niej dodatkowe możliwości mieszania fungicydów i zoocydów ze sobą. Dane te uzyskaliśmy od koncernu chemicznego, który takie szczegółowe badania przeprowadził, dlatego też jest wielkie prawdopodobieństwo, że mieszanina zbiornikowa będzie bezpieczna dla sprzętu, użytkownika i środowiska. Należy jednak pamiętać, że informacje podawane we wszystkich tego typu tabelach mają charakter pomocniczy, a pełna odpowiedzialność za podjęcie decyzji o sporządzeniu mieszaniny zbiornikowej spada na wykonującego zabieg. To bowiem od poprawności i kolejności łączenia składników, temperatury rozcieńczalnika, dokładnego rozprowadzenia komponentów, terminu i warunków podczas zabiegu zależy sukces lub porażka.<br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653220.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653220.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653221.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653221.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653222.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653222.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653223.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653223.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><br><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653224.gif" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653224.gif?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653219.gif" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 12:53:10 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/sezon-ochrony-sadow-2016-2637595</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowe i sprawdzone rozwiązania</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/nowe-i-sprawdzone-rozwiazania-2637493</link>
			<description>W Warszawie 10 grudnia ub.r. odbyło się spotkanie uczestników Forum Doradców Sadowniczych (fot. 1) zorganizowane przez firmę Bayer. Omówiono na nim narastający problem jaki stanowi szkodnik Drosophila suzukii, oceniono stan przechowywanych owoców oraz zagrożenie ze strony patogenów wywołujących choroby drzew owocowych. Zaprezentowano także wyniki doświadczeń oraz nowe działania podjęte przez firmę Bayer.
Realne zagrożenie…</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br>…dla owoców jagodowych i pestkowych stanowi w Polsce Drosophila suzukii (muszka plamoskrzydła). O tym szkodniku mówiła dr hab. Barbara Łabanowska (fot. 2), prof. Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. Obecność tego gatunku w Polsce stwierdzono jesienią 2014 r. w rejonie Wrześni i Nowego Sącza, a w 2015 r. prowadzony był monitoring na terenie całego kraju. Muszka plamoskrzydła jest podobna do muszki owocowej, od której jest nieco większa i znacznie bardziej szkodliwa. Samiec ma na skrzydłach ciemne plamy i grzebienie na odnóżach, samica – wyraźne i mocne pokładełko służące do nacinania skórki i składania jaj wewnątrz owoców.<em> D. suzukii</em> charakteryzuje się szybkim tempem rozwoju, w Polsce może w sezonie rozwijać do 7 pokoleń. Zimują owady dorosłe. Długość życia osobników form letnich wynosi 21–66 dni. Samice składają jaja do owoców dojrzewających i dojrzałych. Jedna składa w życiu 219–563 szt. Rozwój jaj trwa 1–3 dni, larw – 3–13 dni, przepoczwarczenie – 4–14 dni. Cały rozwój odbywa się w owocu.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661143.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661143.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Uczestnicy Forum Doradców Sadowniczych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661144.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661144.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Dr hab. Barbara Łabanowska, prof. IO w Skierniewicach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661145.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661145.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. Dr. hab. Beata Meszka, prof. IO w Skierniewicach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661146.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661146.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Dr Krzysztof P. Rutkowski z IO w Skierniewicach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661147.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661147.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 5. Tomasz Gasparski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661148.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661148.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 6. Urszula Sobieska</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661149.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661149.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 7. Mirosław Korzeniowski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Wszystkie kraje, w których występuje <em>D. suzukii</em> są zaangażowane w zwalczanie tego szkodnika, o czym świadczy dostęp do pułapek z różnych krajów oraz liczne sympozja poświęcone ochronie upraw przed muszką. Zgodnie z zaleceniami, monitoring <em>D. suzukii</em> należy rozpocząć na obrzeżach sadu i tam najpierw powiesić pułapki. Co jakiś czas należy ocenić gatunki, które się w nich odłowiły.<br>W przypadku tego szkodnika najważniejsza jest profilaktyka wynikająca z higieny uprawy. Aby nie doszło do namnożenia się <em>D. suzukii</em> w sadzie lub na plantacji nie wolno pozostawiać owoców, które opadły z drzew i krzewów. Powinny być one zbierane i utylizowane. Konieczne jest zwiększenie częstotliwości zbioru i sortowanie owoców z użyciem nowoczesnych technik, które pozwalają sprawdzić czy w owocach nie ma larw.<br>Aby sprawdzić czy owoce nie są zasiedlone larwami można je także zamrażać lub zalewać słoną wodą. W obu przepadkach larwy z nich wyjdą.<br>W krajach, w których <em>D. suzukii</em> występuje w znacznym nasileniu uprawy zabezpiecza się siatkami. Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ponieważ każde wejście i wjazd maszynami na kwaterę stanowią ogromny problem połączony z ryzykiem dostania się szkodnika pod osłony. Koszt ich założenia to około 15 tys. euro/ha. Innym sposobem zabezpieczania owoców jest stosowanie repelentów (glinki kaolinowej, wyciągu z czosnku, talku, nawozów wapniowych), jednak ich skuteczność jest niezadowalająca, a użycie zmniejsza atrakcyjność owoców. Od chwili stwierdzania <em>D. suzukii</em> w Polsce trwają starania o zarejestrowanie środków ochrony roślin (ś.o.r.). do zwalczania tego szkodnika. Obecnie możliwe jest użycie trzech insektycydów: SpinTor 240 SC w dawce 0,32–0,4 l/ha (do dwóch zabiegów, karencja 3 dni), Calypso 480 SC w dawce 0,2 l/ha (do 1 lub 2 zabiegi, karencja 5–21 dni), Patriot 100 EC w dawce 0,075–0,125 l na ha (do 2 zabiegów, karencja 7 dni). Liczba zabiegów chemicznych zależy od nasilenia szkodników w sadzie lub plantacji. W Stanach Zjednoczonych wykonuje się ich nawet kilkanaście, ale stwarza to ryzyko pozostałości, tym bardziej, że zabiegi muszą być prowadzone tuż przed zbiorem owoców. Po zbiorze muszą być one szybko schładzane, co hamuje rozwój szkodników.<br><em>D. suzukii</em> preferuje odmiany, których owoce są słodkie i mają miękką skórkę. Im jest ona twardsza tym trudniej jest złożyć samicom jaja. Owoce ze złożonymi jajami praktycznie nie różnią się od zdrowych. Aby je odróżnić należy użyć lupy lub mikroskopu, aby stwierdzić obecność białych rurek oddechowych jaj wystających spod skórki.<br><h5>Diagnostyka chorób</h5><br>Jak poinformowała dr hab. Beata Meszka (fot. 3,) prof. IO w Skierniewicach, rok 2015 pod względem ochrony przed chorobami nie był trudny, ponieważ warunki atmosferyczne nie sprzyjały infekcjom najgroźniejszych patogenów chorobotwórczych roślin sadowniczych. Jednak wiele objawów chorobowych w tym roku było skutkiem czynników abiotycznych.<br>Producentom owoców wiele trudności sprawia diagnoza objawów chorobowych na roślinach, czyli właściwe określenie tego czy sprawcą jest czynnik biotyczny (bakterie, grzyby, wirusy, szkodniki, nicienie) czy abiotyczny (złe przechowywanie materiału rozmnożeniowego, niewłaściwe sadzenie roślin, niedobór składników pokarmowych, niedobór lub nadmiar wody, uszkodzenia mechaniczne lub mrozowe, fitotoksyczność ś.o.r., oparzenia słoneczne i zanieczyszczenie środowiska, itp.).<br>Grupą patogenów, którym sprzyjały warunki atmosferyczne w sezonie 2015 były mączniaki prawdziwe. Wystąpiły one w dużym nasileniu na plantacjach truskawek, borówki wysokiej i jabłoni. Ich objawy są podobne na wszystkich roślinach – biały, puszysty nalot grzybni na powierzchni owoców lub liści. Ich sprawcy zimują najczęściej w pąkach, stąd wczesny rozwój choroby. W niektórych sadach jabłoniowych na początku lipca 2015 r. porażenie mączniakiem wynosiło do 90–100%, w innych nie przekraczało 30% nawet na odmianie ‘Idared’. Świadczyło to o tym, że wcześnie została rozpoczęta ochrona przed tą chorobą. Objawy mączniaka były widoczne na liściach, kwiatach i owocach. Problem ze zwalczaniem tego patogenu wynikał z wyjątkowo sprzyjających jego rozwojowi warunków atmosferycznych od początku sezonu wegetacyjnego, które z kolei nie sprzyjały infekcjom <em>Venturia inaequlis</em>. Nawet na jabłoniach niechronionych przed parchem, po zakończeniu infekcji pierwotnych porażenie nie przekraczało 30–60%. Stąd źródło infekcji na 2016 r. nie będzie duże. Należy jednak pamiętać, że przy sprzyjających warunkach do infekcji, nawet przy niewielkim źródle zagrożenie może być ogromne.<br>Od kilku lat zwiększa się nasilenie chorób kory i drewna. Są one powodowane przez różne czynniki, bakterie i grzyby. W przypadku drzew pestkowych infekcji zdrewniałych części dokonuje bakteria Pseudomonas syringae, ziarnkowych – Pezicula i Neonectria galligena. Groźne w niektóre lata są zaraza ogniowa i rak bakteryjny. Ich objawy są na pierwszy rzut oka bardzo podobne. Dla zarazy ogniowej charakterystyczne są wycieki bakteryjne, których brak przy raku bakteryjnym.<br>10 października 2015 r. Polska podpisała memorandum z Wietnamem, w którym ustalone zostały warunki fitosanitarne eksportu jabłek z Polski na tamten rynek. Na rynek wietnamski mogą być kierowane jabłka wyprodukowane, przechowywane, sortowane i pakowane w miejscach zarejestrowanych na potrzeby eksportu do tego państwa. Miejsca te muszą być stale monitorowane przez PIORiN lub jednostkę certyfikującą w systemie Integrowanej Produkcji Roślin nadzorowaną przez PIORiN. Strona wietnamska określiła także agrofagi kwarantannowe. Na liście znalazły się patogeny potencjalnie związane ze świeżymi owocami jak <em>Pseudomonas syringae</em>, pv. <em>Syringae</em>, <em>Gibberella avenacea</em>, <em>Pezicula malicorticis</em>, <em>Monilinia laxa</em>, <em>Neonectria galligena</em>, <em>Neofarbea alba</em>, <em>Prunus nectrotic ringspot virus</em>. Jednak jak powiedziała prof. dr hab. B. Meszka, większość nie jest w Polsce stwierdzana na owocach.<br><h5>Jakość podczas zbioru, transportu i obrotu</h5><br><em>Od niedawna, obok jakości, ważnym zagadnieniem jest trwałość jabłek podczas transportu, ponieważ coraz częściej są one wysyłane na odległe rynki zbytu, wtedy transport trwa nawet 60 dni</em> – powiedział dr Krzysztof P. Rutkowski (fot. 4) z IO w Skierniewicach.<br>O ile wymogi jakościowe obowiązujące na rynku Unii Europejskiej są znane, bo regulują je odpowiednie rozporządzenia, o tyle te na odległych rynkach azjatyckich mogą być inne i trzeba je poznać. Wymagania tych krajów pod względem jakości są bardzo wysokie. Do eksportu jabłek do Azji, jak powiedział K. Rutkowski, nie można podchodzić lekko. Tam obowiązują sztywne zasady, których trzeba przestrzegać. Polscy producenci chcą wysyłać jabłka daleko, ale trzeba mieć świadomość, że transport tam trwa nawet 7 tygodni i odbywa się on bez kontroli. ‘Szampion’ bezpośrednio po zbiorze często osiąga parametry konsumpcyjne po dwóch miesiącach przechowywania, zatem takich jabłek nie można wysyłać daleko, bo mimo kampanii promującej polskie jabłka dwukolorowe w Azji, nie zdobędą one uznania tamtejszych konsumentów. Jabłka odmiany ‘Jonagold’ mające w czasie zbioru jędrność na poziomie 6,5 kG należałoby skierować do sprzedaży lub tylko krótko przechowywać, ponieważ niezależnie od zastosowanych technologii przechowywania ich jakość będzie się obniżać. Takie jabłka po 7 tygodniach rejsu statkiem do Dubaju czy Hongkongu będą miały jakość raczej niezadowalającą tamtejszych klientów.<br><h5>Nowości do ochrony</h5><br><em>Luna Experience 400 SC to fungicyd, który został zarejestrowany w 2015 r. do ochrony jabłoni i gruszy – przed parchem, mączniakiem jabłoni i chorobami przechowalniczymi oraz wiśni i czereśni – przed brunatną zgnilizną drzew pestkowych. W ub.r. można go było użyć tylko do ochrony przedzbiorczej. W przypadku drzew ziarnkowych preparat można użyć w dawce 0,75 l/ha, pestkowych – 0,6 l/ha. </em><em>Planowane jest rozszerzenie etykiety rejestracyjnej o kolejne choroby występujące na drzewach pestkowych</em> – powiedział Tomasz Gasparski  (fot. 5) z firmy Bayer.<br>W przepadku preparatu Luna Experience 400 SC obowiązują zasady strategii antyodpornościowej. Fungicyd należy do grupy SDHI i można go użyć (lub innego z tej grupy) tylko 2 lub 3 razy w sezonie, zawsze naprzemiennie z preparatami z innych grup chemicznych. Niezalecane jest zaniżanie i zawyżanie dawek preparatów. Najlepiej jest przestrzegać pod tym względem zaleceń producenta.<br>Coraz więcej uwagi poświęcana się obecnie odczynowi wody używanej do zabiegów i informacjom, jak zmieni się on po dodaniu określonych nawozów lub ś.o.r. Jest to istotne podczas sporządzania mieszanin zbiornikowych z 2, 3 produktów, z których każdy może oddziaływać na pH roztworu. Jest to potrzebne także, aby ocenić trwałość cieczy roboczej i jej aktywność.<br>Doświadczenia w ochronie przed mączniakiem jabłoni prowadzone w 2015 r. na drzewach odmiany  ‘Geneva Early’ potwierdziły wysoką skuteczność strobiluryn (Zato 50 WG), które zahamowały rozwój choroby. Jeszcze większą skuteczność wykazał preparat Luna Experience 400 SC, po którego zastosowaniu rozety liściowe rozwinęły się mimo porażenia mączniakiem. Po zabiegach preparatami Zato 50 WG i Luna Experience 400 SC nie notowano infekcji wtórnych mączniaka jabłoni.<br>Ocena skuteczności preparatu Luna Experience 400 SC użytego w 2014 r. do ochrony przedzbiorczej jabłek odmiany ‘Ariva’ przyniosła zadowalające rezultaty. Gdy porażenie różnymi chorobami jabłek tych odmian z drzew z kwatery kontrolnej po 134 dniach przechowywania wyniosło 7,5%, to tych chronionych środkiem Luna Experience 400 SC tylko 0,4%, natomiast w kwietniu 2015 r., po  203 dniach przechowywania, odpowiednio 26,3% i 6%.<br>Urszula Sobieska (fot. 6) z firmy Bayer poinformowała o uzyskaniu przez to przedsiębiorstwo rejestracji nowego fungicydu Serenade ASO (zezwolenie MRiRW nr R-122/2015 z 18.08.2015 r.). Jest to pierwszy biologiczny ś.o.r. w jego ofercie. Serenade ASO jest mikrobiologicznym środkiem grzybobójczym o działaniu kontaktowym, zawierającym szczep QST 713 bakterii <em>Bacillus subtilis</em>. Jest przeznaczony do stosowania w uprawach: truskawki, marchwi, sałaty, pomidora, papryki oraz oberżyny przeciwko chorobom grzybowym.<br><em>B. subtilis</em> to bakteria naturalnie występująca w przyrodzie. Wykazuje działanie grzybobójcze i fungistatyczne, polegające na zakłóceniu rozwoju grzybni patogenów i wytwarzaniu substancji, które zakłócają funkcjonowanie ich błon komórkowych oraz konkurowaniu z patogenami o przestrzeń życiową i składniki odżywcze. Dodatkowo, <em>B. subtilis</em> QST 71 indukuje odporność rośliny. Serenade ASO przeznaczony jest do zwalczania szarej pleśni i alternariozy we wspomnianych uprawach ogrodniczych. Jego zalety to: skuteczne działanie zapobiegawcze, bezpieczeństwo dla środowiska i konsumenta, przydatność w integrowanych programach ochrony, spełnienie wymogów rolnictwa ekologicznego, brak pozostałości oraz karencji.<br><h5>Wspomaganie decyzji</h5><br>Mirosław Korzeniowski (fot. 7) z firmy Bayer poinformował o projekcie Vademecum obejmującym działania tego przedsiębiorstwa na rzecz poprawy jakości produkcji ogrodniczej w Polsce. Jednym z elementów tego pakietu będzie System Wspomagania Decyzji Vademecum, który będzie dostępny w br. na stronie internetowej Bayer. Ma on służyć ułatwieniu podejmowania decyzji dotyczącej terminu wykonania zabiegu ochrony i wyboru preparatu. System będzie współpracował z siecią stacji pogodowych powiązanych z modelami chorobowymi. Na tej stronie internetowej będą także dostępne komentarze do danych ze stacji, informacje o odłowach ważniejszych szkodników oraz komunikaty przygotowywane przez doradców firmy dotyczące poziomu infekcji, zagrożenia ze strony szkodników i możliwości ochrony upraw sadowniczych, warzywniczych i roślin jagodowych. Celem systemu jest poprawa skuteczności prowadzonych programów ochrony upraw, zwiększenie bezpieczeństwa dla środowiska, poprawa jakości owoców i obniżenie poziomów pozostałości substancji aktywnych (MRL) w plonach. Według M. Korzeniowskiego, skorzystają na tym sadownicy, podmioty zajmujące się handlem i przetwórstwem owoców oraz konsumenci.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1–7 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652999.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 12:38:34 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/nowe-i-sprawdzone-rozwiazania-2637493</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Klucz do skutecznej ochrony</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/klucz-do-skutecznej-ochrony-2637594</link>
			<description>Ochrona chemiczna wciąż pozostaje najskuteczniejszą formą walki z patogenami atakującymi rośliny uprawne. Gatunki sadownicze wymagają szczególnej troski, aby wyprodukować oczekiwaną ilość owoców dobrej jakości. Jak wykorzystywać wszystkie możliwe technologie, aby chemiczna ochrona roślin była skuteczna i bezpieczna? Jest to możliwe i większości przypadków producenci osiągają sukces. Warto jednak przypomnieć najważniejsze czynniki wpływające na skuteczną ochronę.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Poznanie problemu</h5><br>Przystępując do ochrony, niezbędnym wydaje się dogłębne zapoznanie się z problemem/zagadnieniem. Nie zawsze jednak tak jest. A jak można skutecznie walczyć z chorobą lub szkodnikiem nie znając jego biologii, zachowań i słabych/mocnych stron. Obecne źródła informacji dają tę wiedzę, należy tylko ją pozyskać i wykorzystać. Szkolenia, konferencje, prasa fachowa, internet to tylko część możliwości pozyskania przez sadowników wiedzy nt. zagadnień związanych z ochroną. Warto korzystać ze wszystkich i wybierać to co nas najbardziej interesuje i jest przydatne. Podejmowanie decyzji staje się wówczas łatwiejsze, a przede wszystkich bardziej celowe.<br><h5>Doradztwo techniczne wsparciem</h5><br>W podejmowaniu decyzji dotyczących ochrony pomocne z pewnością są platformy doradcze i ostrzegawcze, np. INFO-KARTA. Dostęp do wiadomości nt. zagrożenia ze strony konkretnego patogena, dostosowanie tego do swojej sytuacji i wykorzystanie przy podejmowaniu decyzji o zabiegu staje się bezcenne. Technika, która daje nieograniczone możliwości dostępu do informacji może być wykorzystywana na każdym etapie zabiegu – począwszy od przeczytania komunikatu, przez charakterystykę preparatu, skończywszy na sprawdzeniu prognozy pogody tuż przed zabiegiem. Olbrzymia ilość sprzętu w terenie, monitorującego przebieg pogody oraz rozwój chorób np. parcha, daje sadownikom możliwość czerpania wiedzy i informacji nt. rozwoju wydarzeń w ich sąsiedztwie. Do nich należy ostateczna decyzja i wykorzystanie wszystkich dobrodziejstw techniki. Jeszcze 25-30 lat temu sadownicy dużo by dali, aby możliwy był taki dostęp do tych informacji. Obecnie mają to na wyciągnięcie dłoni, a i tak nie wszyscy korzystają z takiego wsparcia. Przekłada się to zazwyczaj na ograniczoną skuteczność ochrony.<br><h5>Dobór preparatów do bieżącej sytuacji i fazy rozwojowej</h5><br>Choć bardzo trudno pozyskać nowe związki chemiczne do walki z patogenami, obecny stan daje duże możliwości ułożenia i wykonania skutecznego programu ochrony. Podstawą tego jest jednak poznanie mechanizmów działania, i zakresu poszczególnych preparatów. W większości przypadków mamy do czynienia z działaniem prewencyjnym (zapobiegawczym) lub w ograniczonej mierze interwencyjnym. Często sadownicy przeceniają właściwości środków, co bierze się z ograniczonej wiedzy na ich temat i stosują je nagminnie interwencyjnie lub leczniczo. Powstaje wtedy efekt „domina”, bo i ochrona jest coraz mniej skuteczna i narastają odporności patogenów na daną substancję. Przykładem tego są środki dodynowe, np. Syllit 65 WP, który we wczesnych fazach rozwojowych jest pomijany przez część sadowników twierdzących, że nie ma konieczności stosowania tak silnego środka wcześnie, gdy zagrożenie jest średnie. Dopiero po kwitnieniu, gdy występują objawy porażenia parchem, sięgają po broń jaką jest dodyna. Podobna sytuacja jest z akarycydami, gdzie przy niskiej populacji, ale po przekroczeniu progu szkodliwości, zabieg dobrym środkiem jest pomijany, a kiedy jest inwazja przędziorków, wytaczane są najcięższe działa, niejednokrotnie w podwyższonych dawkach i bardzo drogie. Tylko dogłębne poznanie mechanizmów działania środków i umiejętne ich zastosowanie, precyzja i konsekwencja, może dać pełną skuteczność ochrony.<br><h5>Sprawdzone standardy</h5><br>Wciąż niezastąpiona w ochronie roślin sadowniczych pozostaje grupa kaptanów: Merpan 80 WG, Malvin 80 WG, Captan 80 WG. Substancja będąca w użyciu kilkadziesiąt lat wciąż daje gwarancje oczekiwanej skuteczności w programie zapobiegawczym, o szerokim spektrum zwalczanych patogenów, na czele z parchem jabłoni. Kaptan jest sztandarową zapobiegawczą substancją do walki z większością chorób grzybowych, ale też doskonale sprawdza się w mieszaninach interwencyjno-zapobiegawczych z typowymi produktami o działaniu leczniczym. Warto wykorzystać właściwości tego związku zarówno na początku sezonu, podczas kwitnienia, jak i w pierwszych tygodniach po nim, kiedy poszukiwane są produkty skuteczne, ale jednocześnie nieagresywne i bezpieczne dla młodych zawiązków.<br><h5>Nowa broń do walki z grupą groźnych chorób</h5><br>Od niedawna nasi sadownicy mają do dyspozycji fungicydy z nowej grupy chemicznej SDHI – Fontelis 200 SC i Luna Experience 400 SC. Można powiedzieć, że preparaty te mają cechy poszukiwane przez wszystkich użytkowników i można je potraktować jako idealne – bardzo dobre działanie zapobiegawcze i interwencyjne nawet w niższej temperaturze, brak konieczności stosowania mieszaniny z innym fungicydem, szeroka grupa zwalczanych chorób (parch, mączniak, szara pleśń i inne). Niestety w związku z tym, jest obawa o nadużywanie środków z tej grupy, należy więc zachować rozsądek i umiejętnie wykorzystać najlepsze cechy tych substancji, aby móc długo z nich korzystać.<br>Podsumowując powyższe, korzystając ze sprawdzonych rozwiązań oraz nowych substancji w połączeniu z wiedzą, monitoringiem i zdrowym rozsądkiem, ułożenie i wykonanie skutecznego programu ochrony jest bardzo realne, a wielu gospodarstwach każdego roku wykonalne. Pozostali powinni więc podążać za tymi rozwiązaniami, by osiągnąć sukces w produkcji.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2019/10/08/653217.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 12:30:47 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/klucz-do-skutecznej-ochrony-2637594</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przydatne w sadownictwie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przydatne-w-sadownictwie-2637492</link>
			<description>Spotkaniu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych w Gospodarstwie Szkółkarskim Andrzeja i Szymona Nowakowskich w Żdżarach, które odbyło się w sierpniu ub.r. towarzyszyła wystawa, na której prezentowano maszyny i środki do produkcji przydatne w sadownictwie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><h5>Nowości w ofercie</h5><br>Odkażacz gleby DS-OG (fot. 1) z firmy Ditta-Seria, jest zamontowany na konstrukcji brony aktywnej. Wyposażono go w radła z dyszami służącymi do wprowadzenia do gleby środka chemicznego. Noże mieszają glebę za radłami, a walec ugniata ją, co wydłuża działanie środka chemicznego oraz pozwala utrzymać stałą wysokość pracy maszyny. Odkażacz wyposażony jest w zbiornik o pojemności 500 l wykonany ze stali nierdzewnej i zaopatrzony we wskaźnik poziomu cieczy roboczej. Do regulacji ilości wypływającej cieczy służy zawór. Ryzyko zapychania się ograniczają filtry na przewodach. Za pomocą tej maszyny można odkażać glebę (eliminować patogeny chorobotwórcze pochodzenia bakteryjnego i grzybowego, szkodniki oraz nasiona chwastów) na powierzchni całego pola lub rzędowo. Problemem jest na razie… brak zarejestrowanych do tego celu środków.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661131.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661131.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Odkażacz gleby DS-OG</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661132.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661132.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Podcinacz korzeni DS-PK 2</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661133.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661133.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Platforma sadownicza dwuosiowa model DS-PW II</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661134.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661134.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Samojezdna platforma BILLO BIG 2000 4M</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661135.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661135.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Samojezdna platforma Macfruit Export 400</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661136.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661136.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Kombajn do zbioru jabłek i gruszek Tecnofruit CF 105</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661137.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661137.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. Kosiarka bijakowa Hermes</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661138.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661138.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Kosiarka rotacyjna Fisarmonica S 175-235</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661139.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661139.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Brona talerzowa boczna Agrofer Ltd.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661140.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661140.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. Listwa tnąca do cięcia drzew owocowych Lotti CT20 E</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661141.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661141.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11. Podwójna belka do herbicydów Turbmatic SF dublet</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661142.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661142.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 12. Opryskiwacz sadowniczy Turbmatic Defender MK 2</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Podcinacz korzeni DS-PK 2 (fot. 2) to jedno z nowych rozwiązań w ofercie tej samej firmy. Jest to maszyna do montażu na ramie wspólnej dla frezarki, kroju talerzowego i świdra sadowniczego. Zagłębienie noża tnącego w glebie w podcinaczu korzeni do głębokości 70 cm oraz wysuw boczny (do 50 cm) są regulowane hydraulicznie, a jego pochylenie (45–85°) – ręcznie. Wysuw przeciwnoża (do 60 cm) oraz jego pochylenie (25–120°) są regulowane ręcznie lub hydraulicznie. Przeciwnóż zagłębia się w gruncie na głębokość do 45 cm. Rozstaw noża i przeciwnoża wynosi 150–260 cm.<br><h5>Do zbioru owoców</h5><br>Zaczepiane platformy sadownicze DS-PW I i DS-PW II (fot. 3 na str. 19) to zmodernizowane modele DS-P I i DS-P II produkcji Ditta-Seria. Ich innowacyjność polega na rozkładaniu się górnych barierek podczas wysuwania bocznych podestów. Konstrukcja barierek nie tylko nie naraża drzew na uszkodzenia, lecz także umożliwia łatwy załadunek i rozładunek skrzyniopalet. W nowych modelach podest główny jest płynnie podnoszony na wysokość 1–2,26 m za pomocą pompy hydraulicznej ciągnika, która współpracuje z siłownikiem teleskopowym. Modele te są cięższe od wcześniejszych: odpowiednio o 240 kg (jednoosiowa) i 220 kg (dwuosiowa).<br>Ta sama firma prezentowała włoską samojezdną platformę BILLO BIG 2000 4M (fot. 4) przeznaczoną do zbioru owoców, cięcia drzew oraz montażu i demontażu osłon w sadach. Dostępnych jest pięć jej modeli różniących się szerokością podestu głównego (140–190 cm). Maszyna ta porusza się z prędkością do 15 km/godz. i może być wyposażona w 4-cylindrowy silnik diesla Lombardini LDW 1404/B1 o mocy 30,5 KM lub 3-cylindrowy Lombardini LDW 1003 o mocy 24,6 KM. Wersja standardowa ma napęd na 4 koła, niezależny skręt wszystkich kół z automatycznym resetem tylnych, dwubiegową skrzynię biegów z biegiem neutralnym, hamulce hydrauliczne i blokujące położenie, hydrauliczne podnoszenie podestu głównego do 2,85 m wysokości i rozsuwanie podestów bocznych, podnośniki pionowe skrzyniopalet (windy), system automatycznego prowadzenia maszyny w rzędzie oraz rolki umożliwiające przesuwanie skrzyń na platformie. Winda tylna ma pojedynczy lub podwójny widelec na dodatkową skrzyniopaletę. Wyposażenie platformy może być skonfigurowane według indywidualnych potrzeb.<br>Inna platforma tej firmy to marka Macfruit, w której obrębie jest kilka modeli różniących się wielkością. Record 2000 to najmniejsza z maszyn. Długość jej podestu głównego wynosi 2 m, szerokość 1,3 lub 1,5 m, a po rozsunięciu podestów bocznych 2,38 lub 2,78 m. Podczas spotkania prezentowano model Macfruit  Export 4000 (fot. 5). Długość podestu tej platformy wynosi 4 m, a szerokość w zależności od opcji 1,3, 1,5, 1,7 lub 2 m. Po rozsunięciu podestów bocznych jej szerokość zwiększa się do 2,38, 2,78, 3,18 lub 3,70 m. Jednostkę napędową stanowi 4-cylindrowy silnik diesla LDW 1404 o mocy 30 KM.<br>Maksymalny udźwig (tył/przód) wynosi 400 kg. Wszystkie sterowniki kierownicy i rozdzielacza są uproszczone. Skręt kół na przedniej osi sterowany jest za pomocą kierownicy, a na tylnej – joysticka.<br>Firma Rolsad z Rawy Mazowieckiej zaprezentowała m.in. kombajn do zbioru jabłek i gruszek Tecnofruit CF 105 (fot. 6) wraz z przyczepą na puste i pełne skrzyniopalety wyprodukowany przez włoską firmę Frumaco Europe.<br>Na kombajnie może pracować do 8 osób – na trzech poziomach, dzięki zastosowaniu balkonów bocznych. Wyposażony jest on w 4 lub 6 podajników pasowych z możliwością regulacji góra/dół i prawo/lewo oraz tempa ich przesuwu niezależnie od prędkości jazdy i prędkości obrotowej silnika. Napełniarka skrzyniopalet współpracująca z głównym podajnikiem pasowym wyposażona jest w czujnik, który po jej całkowitym zapełnieniu emituje sygnał dźwiękowy. Pełna skrzynia jest hydraulicznie opuszczana na współpracującą z Tecnofruit przyczepę lub do międzyrzędzia. Kombajn ten wyposażony jest w 3-cylindrowy silnik diesla Kubota D902 (24Hp-17,65 Kw Tier 3), który umożliwia jazdę kombajnem z prędkością do 8 km/godz. Sterowanie może być realizowane joystickiem lub automatycznie – za pomocą czujnika mechanicznego albo sensora radarowego. Po demontażu linii napełniających kombajn staje się platformą sadowniczą, co zwiększa możliwości jego wykorzystania.<br><h5>Do uprawy i zabiegów ochrony</h5><br>Na stoisku firmy Rolsad prezentowano także kosiarki: bijakową Hermes Castor Kombi 18 (fot. 7) i rotacyjną Fisarmonica S 175-235 (fot. 8). Pierwszy model ma szerokość roboczą 1,75 m i wyposażony jest w 20 bijaków. Charakteryzuje się niską i opływową konstrukcją, której obudowa minimalizuje uszkodzenia drzew. Natomiast drugi wyposażony w dwa noże tnące ma regulowaną hydraulicznie szerokość koszenia (1,75–2,35 m).<br>Włoska brona talerzowa boczna Agrofer Ltd. (fot. 9) to nowość w ofercie firmy Rolsad. Jest ona zamontowana na uniwersalnym elemencie nośnym, który występuje w kilku modelach różniących się szerokością roboczą, masą oraz zapotrzebowaniem mocy współpracującego z nim ciągnika (50 lub 60 KM). W prezentowanej maszynie element roboczy stanowią trzy talerze ustawione pionowo w stosunku do podłoża. Regulacja ich ustawienia względem kierunku jazdy ciągnika odbywa się mechanicznie, natomiast głębokości pracy – hydraulicznie. Jest to maszyna zawieszana na tylnym TUZ. Może być wykorzystywana do niszczenia chwastów pod koronami drzew w sadzie przy jednoczesnym spulchnieniu gleby. Talerze napędzane są od WOM, jednak przekazanie obrotów WOM do nich odbywa się za pomocą pasa transmisyjnego. Maszyna wyposażona jest w czujnik, który po natrafieniu na przeszkodę odgina ramię pracujące z talerzami i omija ją. Pracą maszyny można sterować z kabiny za pomocą joysticka.<br>Firma Rolsad zaprezentowała także listwę tnącą do cięcia konturowego drzew owocowych Lotti CT20 E (fot. 10). Jest ona montowana z przodu ciągnika i sterowana hydraulicznie z kabiny operatora. Ponadto firma ta oferuje Turbmatic SF dublet (fot. 11) – podwójną belkę do herbicydów włoskiej firmy SAE. Jej rama jest ocynkowana. Z uwagi na możliwość dowolnego ustawienia ramion belką tą można wykonywać zabiegi w sadach, których międzyrzędzia mają 2,8–4,5 m szerokości. Sterowanie ustawieniem ramion odbywa się hydraulicznie lub elektrohydraulicznie ze skrzynki sterowniczej.<br>Inną nowością w firmie Rolsad jest opryskiwacz sadowniczy Turbmatic Defender MK 2 (fot. 12). Jest to model znanego już opryskiwacza dwuwentylatorowego, który przystosowano do przeprowadzania zabiegów w sadach przykrytych siatkami przeciwgradowymi. Wyposażono go w zbiornik o pojemności 1500 l, pompę Comet 121 l/min, przekładnię Comer, skrętny zaczep, wałek homokinetyczny oraz elektrozawory Arag z manometrem w kabinie.<br><h5>Inne pojazdy</h5><br>Polsad Jacek Korczak z Kutna Oddział Grójec prezentowano kompaktowy terenowy wózek widłowy Ausa C 150H o nośności 1500 kg i możliwości  użycia go nawet tam, gdzie jest mało miejsca (szerokość maszyny to tylko 131 cm). Kabina jest pełna, uchylna, przestrzenna i zapewnia dobrą widoczność oraz bezpieczeństwo operatora. W wózku zastosowano przekładnię hydrostatyczną ze stałym napędem 4x4 Compen®, co umożliwia przenoszenie ładunków nawet po nierównym terenie. Jego maszt podnosi się na wysokość 5400 mm i może współpracować z obrotnicą do skrzyniopalet. Opony są szerokie i o wysokim profilu, co daje prześwit nad gruntem. UniCarriers TX 18 to z kolei wózek elektryczny czołowy, trójkołowy o wysokiej zwrotności. Przeznaczony jest do użycia w obiektach magazynowych. UniCarriers jest nową nazwą dla sprawdzonej i uznanej marki NISSAN FORKLIFT.<br>Na stoisku tej firmy prezentowano także minikoparkę Kubota KX19. Pojazd należy do kategorii wagowej 1–2 t i może okazać się przydatny np. podczas montażu konstrukcji w sadach. Wyposażono go w silnik Kubota D902 16 PS o mocy 16 KM. Nisko osadzony środek ciężkości zapewnia maszynie stabilność, którą dodatkowo poprawia możliwość rozsunięcia gąsienic z 990 mm do 1300 mm. Mały rozstaw gąsienic umożliwia przemieszczanie się maszyny w wąskich przestrzeniach. Prędkość przemieszczania się nie przekracza 4 km/godz. Minikoparkę wyposażono w łyżkę na ramieniu o długości 1860 mm (zapewnia głębokość kopania do 2580 mm).<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li><em>fot. 1, 2 A. Łukawska</em></li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652997.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 12:25:46 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przydatne-w-sadownictwie-2637492</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przyszłość organizacji producentów i specyfika dalekich rynków</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przyszlosc-organizacji-producentow-i-specyfika-dalekich-rynkow-2637491</link>
			<description>Grupy producentów owoców i warzyw muszą stać się liderami rynku, zarówno w produkcji, jak i dystrybucji owoców i warzyw, co daje szansę na ich sukces rynkowy. Niby proste, ale to jednak bardzo trudny cel do zrealizowania, zważywszy na obostrzenia dotyczące produkcji, obowiązujące embargo i związaną z tym konieczność zdobywania nowych rynków zbytu, jakże odmiennych od polskiego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br><h5>Szanse i zagrożenia grup producentów</h5><br>W Polsce obecnie jest 309 grup producentów owoców i warzyw, w tym 187 organizacji uznanych. Zrzeszają one 7341 podmiotów, co stanowi około 5% wszystkich producentów ogrodniczych. Udział zorganizowanych producentów w rynku szacowany jest na 25–26%. W krajach Europy Zachodniej stanowi on ponad 50%. W Polsce nadal jest to za mało – informował Witold Boguta (fot. 1), prezes Krajowego Związku Grup i Organizacji Producentów Owoców i Warzyw podczas Konferencji Sadowniczo-Warzywniczej na targach Hort-Technika w listopadzie 2015 r.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661129.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661129.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Witold Boguta z Krajowego Związku Grup i Organizacji Producentów Owoców i Warzyw</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661130.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661130.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. Czesław Rolla z Centrum Ekologii i Promocji Gospodarczej w Puławach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Polskie organizacje producentów owoców i warzyw, zdaniem W. Boguty, są dość małe, ponieważ większość z nich liczy do 10 członków (60%). Jednocześnie wzrasta stan wyposażenia i zatrudnienia w tych organizacjach, co pociąga za sobą wzrost kosztów. Większość z nich osiągnęła już status grupy uznanej i odczuwa dotkliwie brak wcześniejszego dofinansowania, co rodzi wiele problemów. Szansą dla tych grup może być współpraca z innymi organizacjami o takim samym profilu i zakładanie konsorcjów, co nie tylko wpłynie na kontrolowanie kosztów, lecz także ułatwi handel zagraniczny (ze względu na zwiększenie skali towarowej współpracujących organizacji) oraz zwiększy kontrolę rynku rodzimego, który coraz wyraźniej ulega dyktatowi sieci wielkopowierzchniowych oraz przetwórców. Jak stwierdził W. Boguta, embargo rosyjskie okazało się być zjawiskiem korzystnym, z uwagi na zmuszenie organizacji producentów owoców i warzyw do podjęcia dialogu i rozpoczęcia współpracy celem koncentracji podaży oraz działań handlowych. Konsorcja takie jak Appolonia Sp. z o.o., San-Export-Group Sp. z o.o., LubApple Sp. z o.o. oraz inne oddziałują na rynek poprzez zwiększanie skali towarowej oraz ujednolicanie partii towaru pod względem odmianowym i jakościowym. Ma to ogromne znaczenie w prowadzeniu handlu, a nie tak jak dotychczas sprzedaży. Handel obejmuje długoterminowe zobowiązania na znaczne partie towaru określonej jakości. Natomiast sprzedaż obejmuje działania doraźne. Ideą tworzenia organizacji producentów owoców i warzyw był wspólny handel, a nie sprzedaż towarów. Zatem zmiana obejmująca zwiększenie koncentracji podaży może mieć tylko pozytywny wydźwięk, ponieważ powstałe konsorcja mogą stać się ważnymi partnerami rynkowymi.<br>Zdaniem W. Boguty polskie owoce i warzywa nie muszą być najtańsze w Europie, choć koszty ich produkcji są niskie. Aby móc ubiegać się o wysoką ich cenę, należy zaprzestać konkurencji między grupami producentów owoców i warzyw oraz samymi producentami (zwłaszcza niską ceną) i podjąć trwałą współpracę, opracować polską markę, a najlepiej kilka (trzy lub cztery), tak jak to robią konsorcja w Europie Zachodniej. Konieczne staje się dostosowanie oferty do popytu, szczególnie jeżeli planowany jest eksport na dalekie rynki. Obejmuje to zmianę asortymentu odmian, poprawę jakości oraz sposobu przygotowania owoców i warzyw. Duże kontrakty na rynkach zagranicznych, obejmujące np. 80 tys. ton, muszą mieć około 5-krotne pokrycie (około 400 tys. ton). Konsorcjum obsługujące duże kontrakty musi mieć zatem w ofercie znaczną ilość jabłek.<br>Kolejnym krokiem w działalności konsorcjów jest nawiązanie współpracy z podobnymi organizacjami w innych krajach oraz dalsza konsolidacja polskiego rynku producentów owoców i warzyw poprzez przyjmowanie nowych członków do organizacji istniejących i powstawanie nowych, ale temu musi sprzyjać otoczenie prawne i wsparcie finansowe, na które sami producenci wpływu nie mają. W istniejących organizacjach producentów konieczne staje się także dalsze inwestowanie w marketing oraz w przetwórstwo, aby przejąć jak największy udział w rynku – takie możliwości stwarza PROW i inne fundusze.<br>Obecnie działające grupy producentów owoców nie są chętne do przyjmowania nowych członków. Ich przedstawiciele muszą mieć świadomość wewnętrznych zagrożeń. Jednym z nich są nielojalni członkowie, którzy nie utożsamiają się z grupą, nie czują się współwłaścicielami oraz współzarządzającymi. Sprzedają oni owoce i warzywa ze swojego gospodarstwa poza grupą, a także nie poczuwają się do zaangażowania finansowego. Innymi zagrożeniami są wysokie koszty organizacji na etapie przejścia z etapu wstępnego uznania w etap uznania, nieumiejętność zarządzania i działania na konkurencyjnym rynku, wysoka konkurencja, niewłaściwe zarządzanie zasobami. Członkowie grupy często nie dostrzegają korzyści z przynależności do niej. Maszyny, urządzenia czy inne elementy wyposażenia gospodarstw nie są uznawane przez członków grup za korzyści z przynależności do niej. Oczekują oni uzyskiwania wysokich cen za produkty sprzedawane za pośrednictwem grupy, co nie jest łatwe do osiągnięcia, szczególnie w sytuacji embarga. Można tego oczekiwać, gdy grupa sprzeda towar drożej, niżby zrobił to pojedynczy producent. Jednak, jak podkreślił W. Boguta, aby miało to miejsce, produkty danej grupy muszą być bardziej atrakcyjne niż pozostałych podmiotów o tym profilu działających na rynku. Innym sposobem na spełnienie tego oczekiwania może być obniżenie kosztów, np. poprzez wspólne zaopatrzenie w środki do produkcji.<br>Zdaniem W. Boguty oceny działalności grupy można dokonać dopiero po 3–5 latach jej funkcjonowania. Jeżeli sprzedając owoce przez grupę, sadownik otrzymuje za nie średnią cenę rynkową i wszystkie są sprzedane oraz osiąga inne korzyści w postaci doposażenia gospodarstwa lub sadów, to należy uznać, że przynależność do grupy jest korzystna.<br>Zagrożenia zewnętrzne dla grup stanowią prawo unijne i krajowe, które nie do końca są korzystne, wzrost kosztów środków do produkcji, a tym samym wzrost kosztów produkcji w gospodarstwach członków oraz w organizacji, co jest często wynikiem zmiany dofinansowania i zmiany statusu grupy. Kolejne czynniki zagrażające grupom to rozwój produkcji w innych krajach, głównie w Europie Wschodniej, kryzys ekonomiczny oraz ubożenie społeczeństw.<br>Rozwój produkcji jabłek w Rosji jest znaczny, materiał szkółkarski dostarczają tam polscy szkółkarze, podobnie jak środki do produkcji. Również polscy doradcy sadowniczy świadczą tam usługi. Jednak warunki produkcji nie sprzyjają osiąganiu wysokich, dobrej jakości plonów. Dlatego, mimo skali tamtejszej produkcji, długo jeszcze potrzeby tego rynku nie będą przez nią zaspokajane, zwłaszcza że około 60% produkcji stanowią jabłka średniej i niskiej jakości. Zdaniem W. Boguty, gdy będzie zniesione embargo, zostanie stworzona szansa dla polskiego sadownictwa na dostarczenie tam jabłek wysokiej jakości, ponieważ tych, nawet przy wzroście produkcji własnej, będzie w Rosji nadal brakowało.<br>Obecnie – jak informował W. Boguta – grupy producentów owoców i warzyw powinny zadbać o dalszy swój rozwój, umacnianie pozycji na rynku, realizację postawionych celów, nawiązywanie nowych relacji handlowych na terenie Europy i na dalekich rynkach. Cele te są możliwe do zrealizowania, jeżeli organizacje producentów podejmą szybkie i skoordynowane działania skutkujące dopasowaniem oferty do potrzeb rynku w odniesieniu do skali, asortymentu, jakości i opakowania.<br><h5>Realia odmiennego rynku</h5><br>Handlowcy z Algierii są zainteresowani długotrwałą współpracą handlową z Polską. Chcą kupować polskie jabłka, ponieważ nie można tych owoców produkować w Algierii z uwagi na klimat niesprzyjający uprawie tego gatunku – informował Czesław Rolla (fot. 2) z Centrum Ekologii i Promocji Gospodarczej w Puławach. Mimo że w ubiegłym sezonie handel jabłkami pomiędzy Algierią a Polską ułożył się niepomyślnie, tamtejsi handlowcy są pełni nadziei na przyszłość. Dysponują oni własnymi magazynami, chłodniami oraz transportem, mają także znaczne doświadczenie w handlu.<br>W Algierii mieszka około 40 mln mieszkańców. Są to w większości ludzie młodzi, wysoki jest też przyrost naturalny. Jak informował Cz. Rolla, wybór dostawcy towaru czy wykonawcy usługi odbywa się w Algierii poprzez przetarg. Aby sprzedawać na tym rynku jabłka czy inne produkty ogrodnicze, należy uwzględnić jego specyfikę. O kontraktach handlowych w Algierii decydują inne czynniki niż znane w Europie. Jest to kraj arabski, więc ważne są tam powiązania rodzinne, sympatie osobiste, kontakty. Nie wystarczy pojechać raz na targi, misję i liczyć na owocne kontrakty, nawet gdy rozmawiało się z wieloma potencjalnymi kontrahentami. Algierczycy mają inne podejście do handlu, potrzebują długotrwałych rozmów. Działania handlowe w Algierii muszą być zatem obliczone na pewien okres czasu, wymagają cierpliwości i muszą być dobrze zaplanowane. Kontakty tam trzeba podtrzymywać, a nie poprzestawać na jednorazowych rozmowach – mówił Cz. Rolla.<br>Algierscy handlowcy poszukują polskich jabłek, bo nie mogą produkować ich u siebie. Jak podał Cz. Rolla, wyjazd na targi do Algierii dla dwóch osób to kosztowna inwestycja rzędu około 45 tys. zł, nie zawsze dająca szansę na sukces. Wyjazd na misje to wydatek około 20 tys. zł na dwie osoby. Możliwe jest również zorganizowanie przedstawicielstwa w Algierii, ale utrzymywanie tam pracownika to koszt około 200 tys. zł rocznie, ponadto doliczyć do tego trzeba koszt organizacji i utrzymania biura – 120 tys. zł rocznie (biuro, telefon, samochód). Dlatego, zdaniem Cz. Rolli, nie warto rejestrować polskiej firmy w Algierii, ponieważ oznacza to zbyt duże koszty i trudno jest spełnić wymogi prawne tamtejszego rynku. Lepszym rozwiązaniem jest powołanie polsko-algierskiej spółki z o.o. Wówczas koszt założenia biura, wyposażenia go, zakupu samochodu i zatrudnienia trzech osób to około 120 tys. zł rocznie. Jednak koszt ten rozkłada się na udziałowców zgodnie z wielkością wkładu. W przypadku spółki akcyjnej depozyt na kapitał zakładowy musi wynosić około 10 tys. euro, pozostałe koszty są takie jak w przypadku powołania spółki z o.o. W przypadku spółki z udziałowcem algierskim łatwiej jest uzyskać dofinansowanie na działalność czy na inwestycje ze strony państwa, a ich poziom może sięgać nawet 60% wartości inwestycji. Taki sposób działalności na algierskim rynku nie tylko minimalizuje koszty, lecz także zwiększa zyski.<br>Spółka musi zostać zawiązana w określonym celu, a to w przypadku eksportu jabłek z Polski może być interesujące rozwiązanie dla grup producentów owoców. Jednak taka grupa musi przeanalizować samodzielnie, co jest dla niej korzystne: udział w targach, misjach, zawiązanie spółki czy też oczekiwanie, że kontrahent z Algierii sam się zgłosi. Można także uczestniczyć w stałej całorocznej wystawie w salonach PACH (Polsko-Algierskiej Centrali Handlowej) w Algierze (jako jedna z 5, 6 firm z branży) i innych ważnych miastach Algierii. Ten sposób pokazania się na tym rynku jest tańszy niż jednorazowy udział w targach i misjach. Salon PACH działa jak przedstawicielstwo handlowe w zakresie promocji i marketingu oraz biuro do uzgodnień technicznych i technologicznych, wykorzystuje potencjał i kontakty partnerów algierskich, minimalizuje koszty poprzez możliwość uzyskania dofinansowania ze strony rządu, maksymalizuje efekty, upraszcza rozwiązania podatkowe i prawne w Polsce i w Algierii. Współpraca tam zawarta jest realizowana na podstawie umowy, co ułatwia rozwiązania organizacyjne, logistyczne i zapewnia otwarcie na oferowane produkty. Salon PACH w Algierii jest finansowany w dwóch etapach: w I etapie finansowanie jest zapewnione poprzez pokrycie części kosztów działania salonu z funduszy pozyskanych od państwa, w II etapie jest zapewnione przez prowizję od realizowanych w Algierii zamówień. Zazwyczaj wystarcza 6–12 miesięcy na przejście z jednego do drugiego etapu finansowania.<br>W salonie PACH przez rok prowadzona jest prezentacja oferty firmy. W tym czasie poszukiwani są klienci, nawiązywane są wstępne kontakty, prowadzone bezpośrednie negocjacje techniczno-finansowe z kontrahentami w ramach telekonferencji multimedialnych. Komunikacja z Algierią jest droga, trzeba bazować na komunikatorach internetowych. Pośrednictwo salonów PACH jest korzystne z uwagi na analizę przetargów odbywających się na terenie Algierii oraz procedur zgłaszania do nich, analizowania ich, ułatwienia logistyki dzięki posiadanym kontaktom, a także w rezerwacji hoteli, transportu czy procedur wizowych dla przedstawicieli firm.<br>Algierscy importerzy jabłek i warzyw mają własne grunty, budynki, magazyny, chłodnie i transport. To jest korzystne z punktu widzenia utrzymania jakości owoców i warzyw w gorącym klimacie. Taki partner może znacznie ułatwić wejście na ten rynek.<br>Od stycznia 2016 r. będą do Algierii wysyłane kontenery o pojemności 20 t, w których znajdą się różne produkty. Ponad 10 firm zgłosiło chęć przygotowania pilotażowych partii towarów celem zaprezentowania ich na algierskim rynku. Koszt kontenera to 5–20 tys. zł. Koszt dla firmy w zależności od wielkości partii produktu (1–2 t) to 1000–2000 zł. Jak powiedział Cz. Rolla, jest to niewielkie ryzyko dla firmy. Kontrahent w Algierii będzie miał okazję zaprezentować przesłane z Polski produkty, zbadać rynek i ewentualnie je tam sprzedać. Pieniądze ze sprzedaży powinny wrócić do dostawcy. Ryzyko w handlu istnieje zawsze, ale inaczej nie da się wprowadzić jabłek na rynek arabski. Algierczycy, będąc w Polsce, analizują ceny i nie zawsze może dojść do transakcji. Namawiam do ofensywnego działania na tym rynku poprzez wysłanie pilotażowych partii towaru, wówczas będzie to tańsze niż udział w targach i być może trafione pod względem handlu rozwiązanie – powiedział Cz. Rolla.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li>fot. 1, 2 A. Łukawska</li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652995.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 12:21:15 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/przyszlosc-organizacji-producentow-i-specyfika-dalekich-rynkow-2637491</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Na rynek krajowy i zagraniczny</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/na-rynek-krajowy-i-zagraniczny-2637490</link>
			<description>W Polsce nadal produkuje się zbyt dużo jabłek niskiej jakości. Obecne wymagania – stawiane głównie przez zagranicznych odbiorców, ale też coraz częściej krajowych – dotyczą wielkości, jędrności, soczystości oraz smaku tych owoców. Nie mogą też mieć one żadnych uszkodzeń skórki i miąższu, a zawartość pozostałości pestycydów powinna być znacznie poniżej dopuszczalnej wartości.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><h5>Dostosować ofertę do rynku</h5><br><em>Zanim podejmie się decyzję o założeniu sadu jabłoniowego należy zapewnić sobie zbyt na owoce z niego. Nie radzę produkować jabłek odmian, których produkcję się opanowało, ale takich, na które jest zbyt. „Zanim posadzisz sad, sprzedaj jabłka” – to nie rynek dostosuje się do oferty producentów, ale producenci muszą dostosować ofertę do rynku</em> – informował prof. dr hab. Eberhard Makosz (fot. 1) z Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych podczas I Targów Sadowniczo-Warzywniczych Vege Fruit Expo w listopadzie ub.r. w Lublinie. Gusta konsumentów pod względem doboru odmian ulegają zmianie. Obecnie poszukiwane są jabłka o jednobarwnej skórce, ale nie o zielonej lub żółtej, jaką mają ‘Golden Delicious Reinders’ czy ‘Mutsu’, tylko czerwonej. Pierwsza z wymienionych odmian traci swoją czołową pozycję na arenie międzynarodowej. Jest ona wypierana przez sporty odmiany ‘Gala’, których owoce można sprzedać na całym świecie. Po raz pierwszy w 2015 r., jak informował prof. E. Makosz, eksport jabłek rozpoczął się w momencie ich zbioru. Dotyczyło to owoców ‘Gali’, za które oferowano 1,5–1,8 zł/kg. Nie jest to odmiana łatwa w uprawie. Wymaga żyznej gleby, ciepłego stanowiska, odpowiedniej agrotechniki (nawożenia i cięcia drzew). Jest to odmiana drobnoowocowa, zatem osiągnięcie wysokiego plonu (50–60 t/ha) wymaga umiejętności, ale plony są coroczne, a owoce poszukiwane i sprzedawane po atrakcyjnej cenie.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661125.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661125.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 1. Prof. dr hab. Eberhard Makosz</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661126.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661126.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 2. ‘Gala Must‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661127.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661127.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 3. ‘Red Delicious‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661128.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661128.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fot. 4. Cydr Lubelski na targach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Jaki powinien być sad jabłoniowy, aby produkcja jabłek była opłacalna? Według prof. E. Makosza obsada powinna wynosić 2–4 tys. drzew/ha odmian atrakcyjnych rynkowo na podkładkach karłowych, które szybko wejdą w owocowanie, a plony będą wynosiły minimum 50 t/ha. Koszty produkcji nie powinny przekraczać 1 zł/kg (0,25 euro/kg). <em>W krajach Europy Zachodniej koszt wyprodukowania jabłek wynosi 0,35–0,40 euro/kg, </em><em>co daje 1,47–1,68 zł/kg, a wynika on z kosztu najmu siły roboczej. Tam koszt ten w przeliczeniu na godzinę wynosi 12 euro. W Polsce jest to 8, 10 lub 12 zł/godz. Dlatego polskie jabłka długo jeszcze będą konkurencyjne cenowo w stosunku do produkowanych na zachodzie Europy, co stanowi ogromną szansę dla polskiego sadownictwa</em> – powiedział prof. E. Makosz.<br><h5>Skazani na eksport</h5><br>Spożycie jabłek na krajowym rynku w latach 2010–2013 wynosiło 15–16 kg/osobę i miało tendencję malejącą. W ubiegłym roku nieznacznie wzrosło (o 1–2 kg) – paradoksalnie dzięki rosyjskiemu embargu. Podziałała darmowa promocja zachęcająca do zwiększenia spożycia tych owoców. Jednak, aby ten wzrost był trwały, konieczne są: poprawa jakości jabłek, stała kampania promocyjna oraz zapewnienie dostawy odmian spełniających oczekiwania konsumentów. Obecnie o zakupie jabłek decyduje bowiem jakość, a nie cena.<br>Wśród polskich konsumentów popularnością cieszą się jabłka odmiany ‘Szampion’, mimo że są dwukolorowe, ale jednak słodkie i smaczne. Nadal odmiana ta, zdaniem prof. E. Makosza, będzie odgrywała znaczącą rolę w handlu w naszym kraju. Jest plenna i dość łatwa w uprawie. Pewien problem stanowi utrzymanie jędrności jabłek. Konsumenci poszukują także jabłek o owocach jednokolorowych z grupy ‘Gala’ (fot. 2) i ‘Red Delicious’ (fot. 3), a z letnich – ‘Pirosa’.<br>Zmniejsza się natomiast zainteresowanie jabłkami odmiany ‘Ligol’. Polscy konsumenci kupują jabłka na targowiskach lub bezpośrednio u sadowników (taki sposób ich zakupu stanowi 35–40%), w sklepach osiedlowych (20–30%) i supermarketach (35–40%). Wciąż jednak wzrasta rola supermarketów, jako miejsca dokonywania zakupów, a maleje rola sklepów osiedlowych. Według prof. E. Makosza nie jest to korzystne zjawisko. Jeśli supermarkety opanują handel (70–80%), producenci owoców i warzyw odczują to przez zmniejszenie opłacalności ich produkcji.<br>Około 50% produkowanych w Polsce jabłek przeznaczanych jest do przetwórstwa, z czego prawie 90% przerabiane jest na sok zagęszczony. Ich cena jest jednak niestabilna, nie tylko w poszczególnych latach, ale i w danym sezonie, co nie zapewnia opłacalności produkcji. Dlatego w najbliższych latach – według prelegenta – ilość jabłek kierowanych do produkcji soku zagęszczonego zmniejszy się, również z uwagi na wzrost produkcji soków tłoczonych oraz cydru (fot. 4).<br>Polska, jako największy producent jabłek w Europie, jest skazana na ich eksport, gdyż produkcja znacznie przekracza rodzime zapotrzebowanie. W sezonach 2012/2013 i 2013/2014 eksportowaliśmy około 1,2 mln ton jabłek rocznie, głównie do krajów Europy Wschodniej (70%), przy czym około 400 tys. ton stanowiły owoce ‘Idareda’. Do Europy Zachodniej trafiało w tym okresie około 29,5%, a na inne rynki zalewie 0,5%. Rosyjskie embargo zmusiło sadowników do poszukiwania nowych, pozaeuropejskich rynków zbytu. Podjęto więc próby eksportu jabłek do państw Afryki Północnej, krajów arabskich i na Daleki Wschód. W ubiegłym sezonie eksport ten wyniósł już 2,5%, czyli 20 tys. ton. Dla porównania, Włosi w tym samym czasie wyeksportowali tam 9 razy więcej jabłek. Jest jednak szansa, że nasz eksport w te rejony świata będzie wzrastał, ale należy dostosować się do wymogów tamtejszych konsumentów (odmiany jednokolorowe, o czerwonej skórce, słodkie, wysokiej jakości).<br><em>Nadal należy dbać o dobre stosunki z krajami Europy Wschodniej, które potrzebują polskich jabłek. W Rosji produkowane jest około 2 mln ton tych owoców, ale prawie 60% stanowią owoce przemysłowe. W dużych miastach w Rosji popularnością cieszą się odmiany ‘Gala’, ‘Red Delicious’, ‘Golden Delicious’ i ‘Granny Smith’, natomiast bliżej polskiej granicy: ‘Szampion’, ‘Ligol’ i ‘Gloster’. Niestety, o handlu z krajami na wschodzie Europy decyduje polityka, a nie rynek. Obecnie notowany jest znaczny wzrost cen jabłek w Rosji: </em><em>1 kg owoców średniej jakości kosztuje tam około 4 euro</em> – informował prof. E. Makosz.<br>Na zachodzie Europy konsumenci preferują jabłka innych odmian niż na wschodzie – nie ma tam zainteresowania takimi odmianami jak ‘Gloster’, ‘Idared’ i ‘Ligol’. Są to dla nas rynki atrakcyjne z uwagi na bliskość położenia i ceny. Konsumenci są tam jednak przyzwyczajeni do wysokiej jakości owoców i mimo, że polskie jabłka są tańsze, wcale nie muszą znaleźć nabywców.<br>W produkcji jabłek w Polsce, tak jak i na zachodzie Europy, problem zaczyna stanowić zatrudnienie pracowników. Coraz trudniej znaleźć chętnych do zbioru owoców. Być może zmieni to podniesienie płacy do 12 zł/godz. Aby nadal opłacało się produkować jabłka w Polsce, zdaniem prof. E. Makosza konieczny jest wzrost plonu z powierzchni, co pozwoli utrzymać koszty jednostkowe na niskim poziomie, nawet przy wzroście opłat za najemną siłę roboczą.<br>Co roku w Polsce zakładanych jest wiele sadów jabłoniowych. Niektórzy z sadowników nie zastanawiają się jednak, jak sprzedadzą wyprodukowane owoce. W 2015 r. zbiory jabłek w Polsce były niższe o 5% niż w 2014 r. W UE zebrano z kolei jabłek więcej o około 2 mln ton. Pod koniec listopada 2015 r. zapasy tych owoców były niższe o 20% niż w 2014 r. Produkcja jabłek w Polsce w najbliższych latach może wynieść nawet 4 mln ton. Jednak bez ich eksportu na poziomie 1–1,2 mln ton rocznie trudno będzie je zagospodarować. Nadmiar trzeba będzie przerobić na sok zagęszczony, bo tylko 600–700 tys. ton może być spożyte przez krajowych konsumentów.<br>Trudno sobie wyobrazić, że sadownicy sami będą szukać nowych rynków zbytu. Nawet grupy producentów mogą mieć z tym problem. Zdaniem prof. E. Makosza konieczna jest pomoc rządu, m.in. w prowadzeniu promocji, stałej informacji o polskich jabłkach poza granicami kraju, a także przy zawieraniu umów handlowych. Aby eksport jabłek mógł być realizowany sprawnie, potrzeba dobrze działających organizacji producentów oraz ich konsolidacji. Wsparcia wymagają producenci, ale – zdaniem prelegenta – nie wszyscy. Małe gospodarstwa powinny skupić się na zaopatrywaniu rynku rodzimego, a duże, w których jabłka produkowane są na skalę towarową i są one zazwyczaj wysokiej jakości – na rynki zagraniczne. <em>Sadownicy z Europy Zachodniej zazdroszczą polskim warunków pracy oraz niskich kosztów produkcji, w tym siły roboczej. Aby nie stanąć w miejscu (co w efekcie oznaczałoby cofanie się i wyprzedzenie w produkcji jabłek przez inne kraje), należy wprowadzać innowacje w produkcji, zwłaszcza jeżeli dotyczą odmian i mają zwiększyć plony oraz jakość jabłek</em> – informował prof. E. Makosz. Na potwierdzenie swych słów przytoczył przykład Francji, która przez wiele lat była największym producentem jabłek w Europie i na świecie – produkowała ich 5–6 mln ton rocznie. Obecnie jest to zaledwie 1,5 mln ton rocznie. Brak wprowadzania innowacyjnych rozwiązań doprowadził do zmniejszenia produkcji. W Holandii opracowano wprawdzie system uprawy jabłoni celem osiągania wysokich plonów i wysokiej jakości jabłek, jednak francuscy sadownicy nie wprowadzili go do swoich sadów, a ich wysokonakładowe nasadzenia przestały być dochodowe i musieli zrezygnować z uprawy jabłoni.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br><ul><br><li><em>fot. 1–4 A. Łukawska</em></li><br></ul><br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/652994.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 12:16:25 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/na-rynek-krajowy-i-zagraniczny-2637490</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zmęczenie gleby i rosnące zagrożenie werticiliozą</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/zmeczenie-gleby-i-rosnace-zagrozenie-werticilioza-2637499</link>
			<description>W rejonach sadowniczych, gdzie prowadzona jest intensywna uprawa jabłoni, grusz, wiśni, śliw, brzoskwiń, czereśni oraz roślin jagodowych (porzeczek, truskawek lub malin) i każdy skrawek gruntu jest w zagospodarowany, a sady są zakładane jedne po drugich obserwowane jest zjawisko zmęczenia gleby. Objawia się ono słabym wzrostem nowych roślin, brakiem ich wigoru lub nawet plonowania. Bywa również, że młode drzewka lub te w pełni owocowania zamierają bez wyraźnej przyczyny. Za to zjawisko odpowiedzialna jest choroba zwana werticilizą.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><h3>Bez zmianowania</h3><br>Zmiana nasadzenia wiąże się ze znacznymi nakładami i dlatego producenci owoców chcąc jak najszybciej odzyskać wkład finansowy, po wykarczowaniu sadu nie pozwalają glebie odpocząć poprzez zmianowanie i głęboką uprawę. Takie zabiegi przynoszą więcej szkody niż pożytku.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661178.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661178.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Martwa wiśnia, w tle drzewa rozpoczynające wegetację</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661179.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661179.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Porażone korzenie młodej wiśni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661180.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661180.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Zasychające liścia na młodej jabłoni mogą świadczyć o zainfekowaniu Verticilium dahliae</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661181.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661181.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Więdnięcie pojedynczych pędów moreli świadczy o rozwoju choroby</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661182.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661182.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Ciemne pierścienie na przekroju pnia (zaczopowane naczynia przewodzące) świadczą o porażeniu drzewa przez Verticilium dahliae</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661183.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661183.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Biały nalot grzybni na porażonych korzeniach</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu latach stałego użytkowania gleby na danym stanowisku poprzez uprawę jednego gatunku sadowniczego, zachodzą w niej bardzo niekorzystne zjawiska, zwane zmęczeniem gleby. Objawia się ono postępującym obniżaniem urodzajności gleby (na skutek wyjałowienia i zakwaszenia) oraz nagromadzenia patogenów i szkodników odglebowych.<br>Bywa, że podczas zmiany nasadzenia usuwa się tylko części nadziemne drzew i krzewów owocowych, pozostawiając w glebie rozbudowany system korzeniowy, który butwiejąc wydziela substancje toksyczne uniemożliwiające rozwój korzeni nowo posadzonych roślin. Najbardziej wrażliwe na te negatywne procesy są jabłonie, czereśnie, wiśnie i brzoskwinie, mniej grusze, maliny i truskawki, a najmniej śliwy. Nawet, jeśli system korzeniowy nowych nasadzeń jest zdrowy i prawidłowo rozwinięty, to wskutek zmęczenia gleby jego wzrost zostaje zahamowany, a nawet dochodzi do uszkodzeń. Następstwem są osłabienie części nadziemnej, która przestaje się rozwijać, drobnienie pędów i liści oraz skrócenie międzywęźli. Nawet jeśli te procesy nie zachodzą bezpośrednio po posadzeniu, to można się ich spodziewać w najbliższych sezonach. Jeśli do tego dojdą niekorzystne warunki atmosferyczne jak np. niska temperatura zimą i brak okrywy śnieżnej, podtopienie lub długotrwała susza to młode drzewa lub krzewy mogą nie owocować lub nawet zacząć zamierać.<br><h3>Niezależnie od właściwości</h3><br>Zmęczenie gleby jest niezależne od jej rodzaju i struktury. Występuje na glebach lekkich, gdzie mogą bytować pasożytnicze w stosunku do roślin nicienie, bakterie i grzyby oraz zwięzłych, nawet, jeśli nie ma tam szkodników glebowych, a tylko nagromadzone są szkodliwe toksyny z butwiejących korzeni. Według niektórych hipotez szybkość rozkładu starej masy korzeniowej wzrasta wraz ze wzrostem temperatury gleby.<br>Gdy zachwiana zostaje równowaga pomiędzy mikroorganizmami pożytecznymi polepszającymi właściwości podłoża i rozwój roślin, a niepożądanym światem mikrobiologicznym, pogarszają się właściwości fizykochemiczne gleby. Należy wówczas dołożyć wszelkich starań, aby je poprawić, nawet jeśli miałoby to trwać kilka lat. Dobrze jest poznać negatywne czynniki, które przeważają na danym stanowisku, aby móc podjąć zabiegi, które zniwelują do minimum efekty ich oddziaływania. Częste, wieloletnie lustracje uprawianych gatunków pozwalają sadownikowi poznać te zależności na poszczególnych kwaterach, dlatego wszelkie zapiski są takie ważne.<br><h3>Zapobiec zmęczeniu</h3><br>Do działań zapobiegających zmęczeniu gleby zalicza się:<br><ul><br><li>lustracje starych nasadzeń korzystając przy tym z zapisów prowadzonych zabiegów, co pozwala poznać podstawowe zagrożenia ze strony chorób i szkodników oraz możliwości uprawowe gleby;</li><br><li>usuwanie części nadziemnej oraz jak najwięcej korzeni szkieletowych i drobnych podczas karczowania starych sadów i plantacji, aby zminimalizować zagrożenie ze strony toksyn nagromadzonych w glebie;</li><br><li> wykonanie analizy gleby z warstwy ornej (0–25 cm) i podornej (25–50 cm),<br>na podstawie której można dokładnie zbadać aktualną zawartość składników pokarmowych, pH, zasolenie oraz ustalić dawki nawozów;</li><br><li> ocenę stanu zdrowotnego gleby podczas wykonywania odkrywek do poboru prób glebowych celem stwierdzenia obecności lub braku szkodników glebowych, tj. larw chrząszczy (pędraków), larw opuchlaków, drutowców lub larw motyli – rolnic;</li><br><li>przeprowadzenie orki głębokiej jesienią i pozostawienie na zimę gleby w ostrej skibie, jej kultywatorowanie wiosną celem spulchnienia oraz usunięcia części starych korzeni;</li><br><li>zastosowanie odpowiedniego płodozmianu, wykorzystując do tego celu rośliny fitosanitarne, z przeznaczeniem na nawóz zielony;</li><br><li>wprowadzenie do podłoża kwasów humusowych i efektywnych mikroorganizmów, co wpłynie na poprawę stosunków powietrzno-wodnych w glebie, ponieważ zredukuje obecność niekorzystnych mikroorganizmów;</li><br><li>wapnowanie.</li><br></ul><br><h3>Dopuszczalne zabiegi</h3><br>Do pozytywnych mikroorganizmów, którymi warto zaszczepić glebę należy bakteria <em>Agrobacterium radiobacter</em> szczep K84, który wytwarza antybiotyk agrocynę przeciwko guzowatości korzeni. Innym jest grzyb <em>Phythium oligandrum</em> (składnik preparatu Polyversum WP), który jest antagonistą patogenów wywołujących np. fytoftorozę, choroby zgorzelowe, czy fuzariozę. Ostatecznością w ograniczaniu niekorzystnych mikroorganizmów w glebie jest jej dezynfekcja (odkażanie). Zabieg ten działa bowiem destrukcyjnie na wszystkie mikroorganizmy, zarówno patogeniczne, jak i dobroczynne. Przywrócenie w wyjałowionej glebie obecności dobroczynnych drobnoustrojów jest zazwyczaj kosztowne i długotrwałe.<br>W Polsce do chemicznego odkażania gleby dostępne są tylko dwa preparaty: Basamid 97 GR i Nemasol 510 SL.<br>Oba są zarejestrowane dla truskawki, przy czym pierwszy do stosowania na stanowiskach pod nowo sadzone rośliny, a drugi przed założeniem plantacji matecznej w uprawie polowej. Zabieg tymi preparatami jest kosztowny, więc możliwy do przeprowadzenia na mniejszych powierzchniach. Dla truskawki nie ma zarejestrowanych innych fungicydów doglebowych, a straty powodowane przez patogeny odglebowe są zbyt duże, aby im nie przeciwdziałać.<br>Oba preparaty należy stosować na wilgotną glebę i przemieszać z nią. Basamid 97 GR polecany jest do jesiennych zabiegów, a Nemasol 510 SL na co najmniej 3–5 tygodni przed rozpoczęciem uprawy i może być stosowany wczesną wiosną. Rozkład ich substancji aktywnych w glebie powoduje zniszczenie niepożądanych patogenów, szkodników glebowych i nasion chwastów. Im wyższa temperatura podłoża, tym szybszy jest proces rozkładu i wyparowywania pozostałości tych preparatów, np. w temperaturze do 8°C trwa około 50 dni, ale w temperaturze podłoża na poziomie 20°C – tylko około 15 dni. Planując nasadzenia wczesną wiosną należy odpowiednio wcześnie przeprowadzić odkażanie chemiczne gleby, aby ulatniające się opary nie uszkodziły nowo posadzonych roślin. Pozytywnymi aspektami takiego zabiegu jest też redukcja zachwaszczenia, zwyżka plonu oraz istotne zwiększanie się liczby zdrowych sadzonek na plantacjach matecznych.<br>Oprócz środków chemicznych można zastosować siew roślin fitosanitarnych, np. kapustowatych, oleistych, a nawet ozdobnych i zielarskich (np. aksamitka, gorczyca, kukurydza, inne zboża), które wydzielają związki działające destrukcyjnie na szkodliwe patogeny, czego efektem jest ograniczenie ich liczebności. Przyorane wzbogacają również podłoże w substancję organiczną. Pozytywne efekty w walce z patogenami glebowymi przynosi również stosowanie biopreparatów. W uprawie truskawki mogą być to grzyby z rodzaju <em>Trichoderma</em> (<em>T. asperellum, T. vridae</em>) i bakterie <em>Pseudomonas fluorescens</em>. Najlepsze efekty jednak uzyskuje się łącząc fumigację z użyciem biopreparatów.<br><h3>Zabójcza werticilioza</h3><br>Przez dwa ostatnie sezony obserwowałam więcej niż zwykle objawów chorób odglebowych w uprawach sadowniczych (czytaj więcej IS 1/2015 – red.), a dominującą była werticilioza drzew i krzewów owocowych. Odnotowałam ją zarówno w uprawach starszych, jak i w młodych nasadzeniach, co sugeruje, że do jej rozpowszechniania się przyczynia się niewłaściwa jakość i zdrowotność materiału nasadzeniowego, często nieznanego pochodzenia. Innym problemem jest również zakładanie nowych nasadzeń na zainfekowanym polu, po usunięciu dotychczasowej, chorej roślinności. Wynika to z braku wolnych gruntów oraz ograniczonej wiedzy na temat biologii patogenu, dla którego źródłem rozprzestrzeniania się jest zakażona gleba, resztki roślinne z elementami infekcyjnymi (grzybnia, zarodniki konidialne), sprzęt używany w produkcji oraz nowo sadzone rośliny.<br><h3>Biologia patogenu</h3><br>Grzyb <em>Verticillium dahliae</em> wytwarza mikrosklerocja, przetrwalniki, które mogą przebywać w glebie do 15 lat, głównie w warstwie ornej, choć ich obecność stwierdzano także na głębokości do 1 m. Nawet jeżeli na zakażonym stanowisku nie są uprawiane gatunki wrażliwe na tego patogena (drzewa i krzewy owocowe i ozdobne, pigwa, warzywa kapustne, dyniowate, psiankowate, rabarbar, lucerna) mikrosklerocja zachowują utajoną żywotność. Podczas uprawy gatunków odpornych na niego (trawy, zboża, gorczyca, cebula, seler, marchew, fasola, groch) mikrosklerocja częściowo giną. Te, które przetrwały uaktywniają się, gdy pojawiają się w pobliżu korzenie żywicieli. W obecności ich wydzieliny przetrwalniki kiełkują i wnikają przez włośniki lub uszkodzenia do ich wnętrza. Rozwijająca się z nich grzybnia wytwarza zarodniki konidialne, które są transportowane wiązkami przewodzącymi do wyższych partii roślin, głównie ich pędów i liści, gdzie dają zaczątek nowej grzybni. W trakcie przemieszczania się patogenu wewnątrz naczyń przewodzących dochodzi do zwężania ich światła, a w końcu do ich zaczopowania, co utrudnia lub wręcz uniemożliwia przewodzenie wody i składników pokarmowych. Skutkiem tego procesu są początkowo przebarwienia i/lub więdnięcie części roślin, nawet pojedynczego pędu, po czym roślina stopniowo zamiera. Toksyny wytwarzane przez <em>V. dahliae</em> wywołują żółknięcie i zniekształcenia liści, potem nekrozy, więdnięcie, a w końcowym efekcie zamieranie. Objawy takie zauważane są najczęściej placowo, choć zamieranie zaczyna się od pojedynczych roślin, potem wraz z wodą zainfekowany obszar poszerza się w wyraźnie ograniczone koła lub rzędy (fot. 1). Jedne rośliny zamierają szybciej, inne wolniej, na innych objawy są utajone. Zdarza się, że objawy chorobowe znikają w następnym sezonie wegetacyjnym, co dotyczy najczęściej drzew owocowych, po czym znowu uwidaczniają się w kolejnym.<br>Drzewa i krzewy owocowe atakowane są głównie przez <em>V. dahliae</em>, rzadziej przez <em>V. albo-atrum</em> (śliwy). Z gatunków sadowniczych patogenowi ulegają głównie wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, śliwy, pigwy, jeżyny, maliny, truskawki, porzeczki, agrest, winorośl.<br>Podczas pracy doradczej wielokrotnie widziałam zamierające na skutek porażenia przez <em>V. dahliae</em> nowo posadzone wiśnie i jabłonie oraz drzewa w pełni owocowania. Przez ostatnie sezony objawy te nasiliły się i częściej dotyczą nowych nasadzeń (fot. 2). Być może wynika to z tego, że sadownicy ze względów ekonomicznych kupują drzewka od przypadkowych osób.<br><h3>Brak wzrostu</h3><br>Bywa, że drzewka dopiero w drugim roku po posadzeniu nie rosną. Może to być oznaką zmęczenia gleby, często jednak jest skutkiem zainfekowania <em>V. dahliae</em>. Brak im nowych przyrostów, rozwijające się organy więdną (od najstarszych liści, fot. 3), liście opadają, a ogołocone pędy zasychają od wierzchołków. Można o te objawy podejrzewać suszę. Często jednak po deszczach sytuacja nie poprawia się. Należy wtedy szukać innych przyczyn oceniając część nadziemną i podziemną roślin. Wówczas można zauważyć, że korzenie są słabo rozwinięte, pozbawione nowych przyrostów, a część z nich jest zbrązowiała. Na przekroju poprzecznym grubszych korzeni, pnia i grubszych pędów widoczne są zbrązowienia na całym obwodzie lub jego części. Dotyczy to wiązek przewodzących transportujących wodę ze składnikami pokarmowymi.<br>W wypadku drzew kilkuletnich lub starszych proces zamierania może trwać latami. Najpierw obserwuje się przebarwienia na brzegach lub między nerwami na liściach, a następnie ich więdnięcie i zasychanie (fot. 4). Początkowo można przypisać to niedoborowi potasu lub magnezu, ale proces więdnięcia temu przeczy, co świadczy o niedoborze wody. Przycinanie zamierających konarów i gałęzi najczęściej pokazuje przyczynę – zaczopowane wiązki przewodzące (fot. 5). W warunkach wysokiej wilgotności powietrza na zbrązowiałych wiązkach tworzy się charakterystyczny, biały nalot grzybni, trzonków i zarodników konidialnych (fot. 6).<br>Im bardziej porażona jest część korzeniowa, tym szybciej dochodzi do zamierania części nadziemnych. Objawy porażenia tym grzybem malin i jeżyn ujawniają się podczas upałów i suszy. Liście na tych roślinach przebarwiają się między nerwami, następnie powstają na nich nekrozy, a ich brzegi wywijają się ku górze. Na pędach pojawiają się brudnoniebieskie smugi i od tego momentu pojedyncze pędy, potem całe rośliny więdną i zamierają w ciągu roku lub dwóch kolejnych lat. W wypadku obu gatunków nie ma odmian odpornych, dlatego podstawą walki z patogenem jest profilaktyka, polegająca na zakładaniu plantacji ze zdrowych sadzonek, które należy sadzić w miejscu, gdzie nie stwierdzono przypadków porażenia werticiliozą, ani inną chorobą odglebową.<br>W polskim rejestrze środków ochrony roślin brakuje fungicydów zwalczających tego typu choroby. Zabiegi wykonywane przeciwko np. zamieraniu pędów w pewien sposób hamują rozwój patogenu znajdującego się w wyższych partiach rośliny. Można zastosować opisany już Polyversum WP (brak karencji) lub jego mieszaninę z Protectorem, jednak tylko na odpowiedzialność użytkownika.<br>Werticiliozę truskawki oraz inne choroby odglebowe obserwuje się często w rejonach intensywnej uprawy tego gatunku. Niestety pewna jeszcze część plantatorów nie wiąże wystąpienia tych chorób z glebą i po usunięciu chorych roślin sadzi nowe na tych samych stanowiskach. Do nowych nasadzeń używają oni sadzonek z chorych roś­lin z plantacji własnych, sąsiedzkich lub z dzikich szkółek, nie zdając sobie sprawy jaki to będzie miało skutek.<br>System korzeniowy truskawki jest niewielki, dlatego zamieranie roślin następuje szybko. Już w następnym roku po posadzeniu można stracić nawet do 90% plantacji. Po wyjęciu roślin z gleby widać, że system korzeniowy nie rozwija się, a część korzeni jest zbrunatniała. Na przekroju podłużnym ogonka liściowego, u jego podstawy widoczne jest zbrązowienie naczyń przewodzących, które może przesunąć się na dolną część liścia, natomiast na przekroju korony chorej rośliny obserwuje się ciemne punkty lub smugi. Grzyb <em>V. dahliae</em> poraża również nadziemne części roślin, głównie rozłogi, a przez to i młode sadzonki. Jest to groźne w wypadku mateczników.<br>Jeśli w podłożu jest duża ilość wody, wizualne objawy porażenia grzybem nie są najczęściej widoczne. Uwidaczniają się, gdy nastanie susza i upalna pogoda.<br><h3>Rozwój werticiliozy…</h3><br>…uzależniony jest, jak podaje literatura, od temperatury i wilgotności gleby. Optymalne warunki do infekcji korzeni są przy temperaturze gleby na poziomie 21–25°C i przy jej dużej wilgotności. Wraz z wodą z nawadniania lub opadów patogen rozprzestrzenia się i poraża coraz większą liczbę roślin w obrębie plantacji. W miejscu zetknięcia się nadziemnych części roślin z zakażoną glebą także dochodzi do infekcji.<br>Odmiany truskawki mają różną podatność na Verticillium. Większość nowych odmian deserowych jest na nią podatna. Największe straty występują w przypadku odmian: ‘Camarosa’, ‘Elsanta’, ‘Gerida’, ‘Honeoye’, ‘Kent’, ‘Maya’, ‘Syriusz, nieco mniejsze dla odmian: ‘Elkat’, Marmolada® ‘Onebor’, ‘Ventana’, ‘Vicoda’. Mało podatne są: ‘Dukat’, ‘Filon’, ‘Kama’, ‘Melody’, ‘Real’ i ‘Senga Sengana’.<br>Ze względu na brak systemicznych środków grzybobójczych, możliwych do zastosowania w przypadku chorób odglebowych roślin sadowniczych niezwykle ważna jest profilaktyka. Oprócz zdrowego materiału nasadzeniowego, sadzonego na wolnym od patogenów polu bardzo istotne jest właściwe zmianowanie, polegające na uprawie roślin jednoliściennych, lub innych niebędących żywicielami patogenu, umiarkowane nawożenie azotem, dostosowane do wyników analizy gleby i potrzeb roślin nawożenie pozostałymi składnikami, a nawet wyłączenie pola z uprawy roślin sadowniczych na co najmniej 4–5 lat.<br>Korzenie młodych sadzonek przed posadzeniem warto jest moczyć w roztworze benzimidazoli (np. Topsin M 500 SC). Zapobiega to infekcjom przez patogeny pochodzenia grzybowego, atakujące system korzeniowy i sprzyja lepszemu jego rozrostowi. Istnieje możliwość zlecenia badania gleby na zawartość mikrosklerocjów grzyba, które wykonują specjalistyczne laboratoria biologiczne. W celu ograniczania niebezpieczeństwa porażenia roślin, do moczenia korzeni można także użyć roztwór antagonistycznych grzybów z rodzaju Trichoderma, głównie <em>T. harzianum</em> i <em>T. viridae</em>.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br>•    fot. 1–6 E. Żak<br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/653009.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Mon, 11 Jan 2016 13:40:41 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/zmeczenie-gleby-i-rosnace-zagrozenie-werticilioza-2637499</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak przechowywać jabłka</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/jak-przechowywac-jablka-2637583</link>
			<description>Aby móc eksportować polskie jabłka na nowe i bardzo wymagające rynki zbytu, owoce muszą być wysokiej jakości. Poprzedni sezon, z uwagi na rosyjskie embargo, uświadomił producentom konieczność spełnienia określonych rygorów jakościowych. Jabłka powinny mieć nie tylko odpowiednią barwę skórki, nie wykazywać uszkodzeń zewnętrznych (i wewnętrznych), objawów chorobowych, ale także cechować się wysoką jędrnością. Ponadto, na najatrakcyjniejszych rynkach (na których można uzyskać wysoką cenę), wymagania dotyczące pozostałości środków ochrony roślin (ś.o.r.) na razie przekreślają możliwości sprzedaży naszych jabłek. Jak więc je przechowywać i przygotowywać do tego procesu, aby później móc sprzedać bez trudu na każdym rynku?</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><h3>Podczas przechowywania</h3><br>Jabłka nie mogą być przechowywane w warunkach przypadkowych, ale od początku przy niskim stężeniu tlenu, aby w każdym terminie przeznaczania ich do sprzedaży miały wysoką, oczekiwaną przez odbiorców jakość. W trakcie przechowywania w komorach chłodniczych powinny być systematycznie kontrolowane, aby uniknąć ewentualnych strat i zakończyć ich przetrzymywanie w optymalnym terminie.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661713.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661713.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661714.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661714.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2a. Objawy porażenia jabłek przez grzyb Botrytis cinerea w sadzie</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661715.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661715.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2b. Objawy porażenia jabłek przez grzyb Botrytis cinerea podczas przechowywania</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661716.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661716.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Mokra zgnilizna jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661717.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661717.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Brudne opakowania nie nadają się do przechowywania jabłek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661718.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661718.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Gorzka plamistość podskórna</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661719.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661719.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 6. Szklistość miąższu i…</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661720.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661720.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 7. …rozpad po szklistości miąższu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661721.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661721.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 8. Oparzelizna powierzchniowa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661722.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661722.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 9. Miękka oparzelizna chłodniowa</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661723.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661723.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 10. Rozpad miąższu</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661724.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/661724.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 11. Brązowe przebarwienia na skórce na skutek wystawienia owocu po długim przechowywaniu do pomieszczeń o wyższej temperaturze</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>W warunkach chłodni zwykłej jędrność jabłek odmiany ‘Szampion’ spada bardzo szybko, jednak po potraktowaniu ich po zbiorze preparatem 1-MCP (SmartFresh 03 VP, FruitSmart) proces ten ulega spowolnieniu. Mimo to, zazwyczaj po 7 dniach symulowanego obrotu, w obu przypadkach ich jakość jest nieakceptowana przez konsumentów. Po przechowywaniu ich w warunkach KA bez użycia 1-MPC sytuacja była podobna: choć jędrność jabłek tej odmiany była wyższa niż w chłodni zwykłej, to po 7 dniach symulowanego obrotu w wielu przypadkach spada poniżej granicy akceptowalności przez konsumentów. Dopiero gdy jabłka potraktowane 1-MCP przechowywano w KA, ich jędrność nawet po 6 miesiącach nie ulegała zmianie. Zatem użycie tego związku sprawia, że ich jędrność jest utrzymana i choć pogarsza się ich smakowitość, przy obecnych możliwościach zbytu nie ma to znaczenia, bo jabłka nieco mniej smakowite, ale twarde będą bardziej akceptowalne niż miękkie o lepszych walorach smakowych.<br>[su_note note_color="#fef1e6" text_color="#d47e34"]Sadownik powinien systematycznie kontrolować jędrność jabłek, które przeznaczył do przechowywania. Jej pomiar należy przeprowadzić zarówno przed, jak i w czasie zbioru owoców, a także podczas ich przechowywania. Do tego celu dobrze jest użyć ręcznego jędrnościomierza. Ocena jędrności jabłek „na oko”, bez użycia odpowiedniego sprzętu, nie jest miarodajna i wiarygodna.[/su_note]<br><h3>Długo przechowywać</h3><br>Aby owoce można było dostarczać na rynek kilka miesięcy po ich zbiorze, należy przechowywać je w odpowiednio niskiej temperaturze: dla jabłek jest to około 0°C, dla gruszek –1°C, a dla śliwek –0,5°C. Wówczas procesy metaboliczne związane z oddychaniem zachodzą powoli, co opóźnia osiągnięcie przez owoce dojrzałości konsumpcyjnej, czyli optymalnych walorów estetycznych i smakowych. Jednak nie tylko temperatura ma wpływ na jakość przechowywanych jabłek. Ważne jest także stężenie tlenu i dwutlenku węgla w atmosferze je otaczającej. Myśląc o pozyskaniu nowych rynków zbytu, gdzie wymagania jakościowe są wysokie, należy poznać sposoby przechowywania jabłek umożliwiające utrzymanie ich wysokiej jakości przez wiele miesięcy po zbiorze.<br>Okres przechowywania jabłek przy zachowaniu ich wysokiej jakości znacząco wydłuża zmniejszenie zawartości tlenu w atmosferze panującej w komorze. Innym czynnikiem opóźniającym ich dojrzewanie w trakcie przechowywania jest oddziaływanie na produkcję przez nie etylenu. Obniżając jego zawartość w atmosferze otaczającej owoce, również można znacznie wydłużyć okres ich przechowywania.<br>Na nowych rynkach zbytu poszukiwane są głównie owoce twarde i soczyste. Polskie jabłka takie wymogi spełniają po zbiorze. Wiosną natomiast są zbyt miękkie w odniesieniu do oczekiwań konsumentów i przegrywają konkurencję z jabłkami z innych regionów sadowniczych Europy. Należy zatem dołożyć starań, aby to zmienić. Można to osiągnąć poprzez przechowywanie ich w warunkach bardzo niskiego stężenia tlenu lub traktując je po zbiorze 1-MCP. Jego cząsteczki trwale blokują receptory etylenu w jabłkach, co zapobiega mięknięciu.<br>Produkcja etylenu zależy od stężenia tlenu w atmosferze. Im jest ono niższe, tym produkcja etylenu jest bardziej ograniczona, co opóźnia proces dojrzewania. Dla większości odmian jabłek stężenie tlenu w atmosferze jest utrzymywane zazwyczaj na poziomie 1,5–3%, zaś dwutlenku węgla jest takie samo albo o 1–2 punkty procentowe wyższe. Pamiętać należy, że nie można zwiększać go jednak o więcej niż 0,5%, gdy stężenie tlenu jest utrzymywane na niskim poziomie. W przypadku jabłek niektórych odmian, jak ‘Fuji’ i ‘Empire’, zwłaszcza po potraktowaniu ich 1-MCP, stężenie dwutlenku węgla nie może przekraczać 0,5%. W przypadku innych odmian, gdy stężenie tlenu utrzymywane jest na poziomie 3% (jak dla odmiany ‘Szampion’), stężenie CO<sub>2</sub> można zwiększyć do 5–6%.<br>[su_note note_color="#fef1e6" text_color="#d47e34"]Konsumenci akceptują jędrność jabłek, gdy w przypadku odmian „twardych” wynosi ona 5,5 kG, a „miękkich” (‘Szampion’ i ‘Elstar’) 4,5–5 kG. Oznacza to, że sadownik powinien przeznaczać do sprzedaży „twarde” jabłka, gdy ich jędrność wynosi 6,5 kG, a „miękkie” o jędrności 5,5–6 kG. Sprzedając jabłka na rynek Europy Zachodniej, należy pamiętać, że jędrność jest tam ważnym wykładnikiem jakości.[/su_note]<br><h3>Choroby grzybowe</h3><br>Jabłka po zbiorze oddychają, a więc dojrzewają i miękną. W związku z tym mogą na nich wystąpić objawy chorób o pochodzeniu biotycznym i abiotycznym. Obecnie najgroźniejszą grzybową chorobą przechowalniczą jest gorzka zgnilizna owoców (fot. 1), która ma kilku sprawców (<em>Glomerella cingulata</em> i grzyby z rodzaju <em>Pezicula</em>). Jej objawy obserwuje się głównie pod koniec sezonu przechowalniczego, gdy miąższ jabłek mięknie. Aby zapobiegać stratom na skutek jej wystąpienia, należy okres przechowywania skrócić tak, aby choroba nie zdążyła się rozwinąć, lub zastosować takie warunki przechowywania, aby jak najdłużej utrzymać wysoką twardość miąższu. Wystąpienie tej choroby jest związane z przebiegiem warunków atmosferycznych przed zbiorem owoców, dlatego każdego roku jej nasilenie może być inne.<br>Gdy na 6–4 tygodni przed zbiorem jabłek utrzymuje się deszczowa pogoda, wówczas zarodniki patogenów wywołujących gorzką zgniliznę jabłek wraz z kroplami deszczu przemieszczają się z ran zgorzelowych na pędach i gałęziach na powierzchnię owoców, gdzie kiełkują, a ich strzępki wnikają do przetchlinek. Wówczas natrafiają jednak na zwartą strukturę miąższu. Dopiero gdy ten ostatni utraci jędrność następuje ich rozwój.<br>Aby ograniczyć wystąpienie tej choroby, należy prowadzić właściwą ochronę chemiczną przed zbiorem owoców. Ponieważ wymagania dotyczące pozostałości ś.o.r. w jabłkach są coraz bardziej rygorystyczne, należy podejmować działania kompleksowe. Niektóre sieci handlowe wymagają, aby zawierały nie więcej niż pozostałości pięciu substancji aktywnych (i to często w ilości o wiele niższej niż dopuszczalna). Zatem racjonalna ochrona i odpowiednie warunki przechowywania (bardzo niskie stężenie tlenu – 0,6–0,8%) ograniczające mięknięcie owoców umożliwiają spełnianie tych wymagań z jednoczesnym ograniczeniem występowania gorzkiej zgnilizny. Przy bardzo niskim stężeniu tlenu nie ma już konieczności stosowania 1-MCP.<br>Inną groźną chorobą przechowalniczą jest szara pleśń. Jej sprawca (<em>Botrytis cinerea</em>) infekuje kwiaty, ale objawy porażenia mogą ujawnić się w pełni sezonu w postaci suchej zgnilizny przykielichowej lub dopiero podczas przechowywania (fot. 2). W tym drugim przypadku jest to następstwo wstawiania do komór mokrych owoców, a także przechowywania ich w pomieszczeniach o wysokiej wilgotności i złej cyrkulacji powietrza.<br>Szara pleśń powoduje gniazdowe gnicie owoców, gdyż jej sprawca przenosi się z jednego jabłka na sąsiednie. Ochrona chemiczna powinna być prowadzona zarówno w okresie kwitnienia, jak i przed zbiorem owoców. W tym czasie warto stosować preparaty, które jednocześnie ograniczą parcha jabłoni i grzyba <em>B. cinerea</em>, aby zmniejszyć liczbę zabiegów i ryzyko ewentualnych pozostałości.<br>Gnicie jabłek wywołuje także grzyb <em>Neonectria galligena</em>, sprawca raka drzew owocowych. Znaczne straty podczas przechowywania może powodować również mokra zgnilizna jabłek (fot. 3) i brunatna zgnilizna. W przypadku tych chorób ważne jest, aby podczas zbioru owoce nie zostały uszkodzone. Ich wystąpienie ograniczają też preparaty biologiczne, takie jak Boni Protect lub Polyversum WP.<br>Użycie ich jako wspomagających ochronę chemiczną pozwoli łatwiej sprostać oczekiwaniom odbiorców dotyczącym pozostałości ś.o.r. w owocach. Oba nie mają okresu karencji, zatem mogą być bezpiecznie stosowane przed samym zbiorem owoców.<br>Jedyną chorobą jabłek, która nie powoduje ich gnicia podczas przechowywania jest parch przechowalniczy. Objawy tej choroby pojawiają się, gdy na zakażonych owocach choroba nie zdążyła rozwinąć się w sadzie. Źródłem infekcji są zarodniki konidialne parcha jabłoni, które podczas deszczowej pogody w końcowym okresie dojrzewania owoców przemieszczają się z plam parcha na liściach na owoce. Rozwój choroby następuje w trakcie przechowywania i prowadzi do pogorszenia jakości handlowej jabłek, a wtórnie do większej transpiracji, czego następstwem jest silniejsze więdnięcie. Chorobę ograniczają odpowiednie ś.o.r. użyte przed zbiorem.<br>[su_note note_color="#fef1e6" text_color="#d47e34"]W celu ograniczenia strat, do których dochodzi podczas przechowywania jabłek, należy zbierać je do czystych opakowań (fot. 4), a do przechowywania przeznaczać tylko owoce suche. Ponadto w trakcie tego procesu należy kontrolować ich twardość i zdrowotność. Pamiętać należy, że podatność poszczególnych odmian jabłek na choroby przechowalnicze jest różna.[/su_note]<br><h3>Choroby fizjologiczne</h3><br>Nie mają one bezpośredniego sprawcy, a przyczyny ich powstawania mogą być różne. Związane są m.in. z niekorzystnymi warunkami panującymi podczas wzrostu owoców w sezonie wegetacyjnym, jak i w czasie przechowywania. Latem ub.r. bardzo wysoka temperatura nie sprzyjała wysyceniu jabłek wapniem. Wrzesień także był rekordowo ciepły, co sprawiło, że owoce nie były przygotowane do umieszczenia ich w niskiej temperaturze w komorach chłodniczych. Zebrane w czasie upałów i wstawione do wychłodzonej komory ulegały stresowi termicznemu. Można przypuszczać, że podobny układ warunków pogodowych, może wystąpić w następnych sezonach, dlatego należy poznać możliwe rozwiązania, aby uniknąć pojawienia się zaburzeń fizjologicznych w przechowywanych jabłkach.<br>Jeśli latem i we wrześniu panują upały oraz jest mało opadów atmosferycznych, na jabłkach już w sadzie mogą pojawić się objawy gorzkiej plamistości podskórnej (GPP). Takich owoców nie należy przeznaczać do przechowywania. Objawy GPP (fot. 5) mogą jednak ujawnić się dopiero podczas przechowywania. Są one skutkiem niedostatecznej ilości wapnia w owocach lub nieodpowiedniej proporcji potasu do wapnia.<br>Wapnowanie gleby, choć konieczne, nie zawsze zapewnia dobre zaopatrzenie jabłek w wapń. Aby docierał on do owoców w optymalnych ilościach, konieczny jest zrównoważony wzrost drzew i plonowanie. Objawy GPP występujące w części przykielichowej jabłka świadczą o problemach w dystrybucji wapnia w obrębie owocu. Ten problem może zniwelować dostarczanie go pozakorzeniowo.<br>Jeżeli do przechowywania przeznaczono jabłka ze szklistością miąższu (fot. 6), to można będzie spodziewać się pojawienia rozpadu miąższu (fot. 7). Szklistość występuje wówczas, gdy w okresie przedzbiorczym są znaczne wahania temperatury między dniem i nocą. Podatne na nią są sporty odmian ‘Red Delicious’ i ‘Elise’. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia tej choroby, w trakcie umieszczania jabłek w chłodni i podczas ich przechowywania należy prowadzić systematyczne kontrole.<br>Jeżeli jabłka zostaną zebrane zbyt wcześnie i są przechowywane w temperaturze wyższej niż zalecana, to u odmian wrażliwych może wystąpić oparzelizna powierzchniowa (fot. 8). Ryzyko jej wystąpienia jest większe, gdy jest gorąco w okresie wegetacji, zwłaszcza przed zbiorem. W warunkach chłodni zwykłej, po dłuższym przechowywaniu, nawet 100% jabłek może być opanowane tą chorobą. Często oparzelizna nie ujawnia się w okresie przechowywania, a występuje w krótkim czasie dopiero po przeniesieniu owoców do wyższej temperatury.<br>W przypadku przechowywania jabłek w ULO straty są mniejsze, a po potraktowaniu ich 1-MCP choroba występuje jeszcze później i w mniejszym nasileniu. Przechowując jabłka w bardzo niskim stężeniu tlenu – w warunkach DKA, występowanie tej choroby można ograniczyć na tyle, że użycie 1-MCP stanie się zbyteczne. Przy czym sposób i długość przechowywania jabłek powinny być dostosowane do warunków ich wzrostu w sadzie, szczególnie panujących przed ich zbiorem.<br>Zbyt niska temperatura przechowywania może powodować, że na owocach wystąpi miękka oparzelizna chłodniowa (fot. 9). Jej objawy najczęściej są obserwowane na jabłkach (np. odmiany ‘Jonagored’), które zebrano w upalne dni i bezpośrednio po zbiorze umieszcz0no w chłodni w niskiej temperaturze (prawdopodobieństwo jej wystąpienia wzrasta przy różnicy temperatury większej niż 25°C). Bardziej podatne na jej wystąpienie są też owoce zbierane późno. Miękka oparzelizna chłodniowa jest chorobą fizjologiczną zbyt niskiej temperatury. Dlatego jej wystąpieniu zapobiega przechowywanie jabłek w temperaturze 3–4°C. Bezpośrednio po zbiorze, zanim owoce zostaną umieszczone w komorze chłodniczej, przez 6 dni można je przetrzymywać w temperaturze 20°C i przy wilgotności względnej powietrza poniżej 50%. Następnie jabłka można przechowywać w DKA (0,7% tlenu) lub w KA zawierającej 2% O<sub>2</sub> i 3% CO<sub>2</sub>, przy czym rekomendowaną zawartość CO<sub>2</sub> należy uzyskać poprzez stopniowe zwiększanie stężenia tego gazu (w ciągu 4–6 tygodni).<br>Rozpady miąższu (fot. 10) najczęściej występują pod koniec sezonu przechowalniczego, szczególnie w przypadku zbyt mocno wyrośniętych jabłek, w których jest duże rozcieńczenie wapnia w miąższu. Jeżeli nie użyto 1-MCP, to po kilku miesiącach przechowywania należy jabłka systematycznie kontrolować poprzez przetrzymywanie ich próbek w temperaturze pokojowej.<br>Dobrze jest do tego celu przeznaczać co miesiąc kilkanaście owoców. Rozpad wewnętrzny już po 6 miesiącach przechowywania jabłek w chłodni zwykłej może powodować wymierne straty. Kontrolowana atmosfera znacznie opóźnia wystąpienie tej choroby. Potraktowanie owoców 1-MCP także ogranicza jej wystąpienie, jednak przy użyciu tego związku trzeba przestrzegać określonych zasad. Komora musi być wypełniona jabłkami w ciągu kilku dni, a wszystkie owoce muszą być dobrze schłodzone. Jeżeli po zastosowaniu 1-MCP jabłka będą przenoszone w  inne warunki przechowywania, to ogrzanie ich może spowodować wystąpienie objawów stresowych na skórce w części szypułkowej.<br>Na jabłkach przechowywanych długo (np. do lipca następnego roku) mogą pojawić się brązowe przebarwienia na skórce (fot. 11). Nie są one skutkiem stosowania 1-MCP, ale innych czynników. Takie objawy mogą pojawiać się na jabłkach po 9–10 miesiącach ich przechowywania, gdy po wyjęciu z chłodni pokryją się rosą lub są kierowane na linię sortowniczą z wodnym rozładunkiem. Jest to wynik stresu po długim okresie przechowywania i wystawieniu ich do cieplejszego pomieszczenia. Jeżeli podczas wyjmowania jabłek jest chłodno, nie ma ryzyka wystąpienia tego zjawiska.<br>Krytyczne (najniższe dopuszczalne) stężenie tlenu w zależności od odmiany wynosi 0,2–0,5%. Bezpiecznie można przechowywać jabłka w stężeniu 0,4–0,7%. Należy jednak pamiętać, że owoce poddane działaniu 1-MCP są bardziej wrażliwe na niekorzystne działanie dwutlenku węgla. Bezpieczne stężenie CO<sub>2</sub> wynosi zatem około 1,2%, jednak jeżeli stężenie tlenu wynosi poniżej 1%, to dwutlenek węgla należy utrzymywać na poziomie 0,7–0,8%.<br>Przechowując jabłka w warunkach DKA (Dynamicznie Kontrolowanej Atmosferze), należy przestrzegać określonych zasad postępowania, aby ich jakość po przechowywaniu była wysoka: komora musi być wypełniona owocami w ciągu 5 dni, przez dwa kolejne należy obniżyć w niej stężenie tlenu do 3% (konieczne użycie generatora azotu), w następnych 7 dniach powinno nastąpić obniżenie stężenia O<sub>2</sub> z 3% do wartości krytycznej charakterystycznej dla odmiany (do momentu wystąpienia fermentacji; może to odbywać się poprzez oddychanie jabłek lub użycie generatora azotu). Ponadto, po osiągnięciu krytycznego dla odmiany stężenia tlenu, należy zwiększyć je o około 0,2% w stosunku do wartości krytycznej i przechowywać jabłka przez miesiąc. Po miesiącu ponownie należy obniżyć stężenie O<sub>2</sub> do wartości krytycznej, aby jabłka wprowadzić w stres i takie warunki utrzymywać przez dobę. Po tym czasie stężenie tlenu należy podnieść o  0,2% i przechowywać dalej. Takie kontrolowane, comiesięczne działania służą poprawie aromatyczności i smakowitości jabłek, bez utraty ich jędrności.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br>•    fot. 1–11 K. Tomala<br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/08/07/653187.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Mon, 11 Jan 2016 13:24:54 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/jak-przechowywac-jablka-2637583</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czereśniowo na Kujawach</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/czeresniowo-na-kujawach-2637498</link>
			<description>W Grupie Producentów Owoców Galster sp. z o.o. w Wierzchucicach k. Bydgoszczy odbyły się 26 lipca 2015 r. IV Letnie Pokazy Czereśniowe (fot. 1). Tematyka wystąpień dotyczyła nawadniania i fertygacji sadów czereśniowych, możliwości przechowywania i eksportu owoców na dalekie rynki, a także doboru odmian. Część praktyczna objęła pokaz cięcia samo- i obcopylnych odmian tego gatunku. Spotkaniu towarzyszyła wystawa środków do produkcji sadowniczej oraz maszyn.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br><h3>Nawadnianie dla jakości</h3><br>Dzięki nawadnianiu uzyskuje się nie tylko wysoki plon, ale także większe owoce. Nawadnianie czereśni jest niezbędne, aby uzyskać wysokiej jakości owoce deserowe. Z uwagi na układ warunków pogodowych i utrzymującą się od 2012 r. w rejonie Kujaw i centralnej Polski suszę wiosną, nawadnianie wydaje się być nieodzownym elementem agrotechnicznym w uprawie tego gatunku – powiedział prof. dr hab. Waldemar Treder z Instytutu Ogrodnictwa (IO) w Skierniewicach. Aby przyniosło zakładane rezultaty, nie może ono być jednak prowadzone „na oko”, co często jest praktykowane przez sadowników.<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661173.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661173.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Uczestnicy części teoretycznej IV Letnich Pokazów Czereśniowych</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661174.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661174.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Minizraszacze podkoronowe w sadzie czereśniowym</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661175.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661175.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Czereśnie zapakowane w worki Xtend®</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661176.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661176.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Odmiana ‘Skeena‘</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661177.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661177.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 5. Niezdrewniałe pędy czereśni można wyłamywać</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br>Owoce czereśni wzbudzają zainteresowanie odbiorców, jeżeli ich średnica wynosi co najmniej 30 mm. Takie sprzedawane są w pierwszej kolejności, nawet gdy nie są najsmaczniejsze. Odpowiednią wielkość owoców można uzyskać tylko dzięki wodzie i nasłonecznieniu.<br>Jak informował prof. dr hab. W. Treder, w sadzie czereśniowym sprawdzają się dwa rodzaje nawadniania: kroplowe oraz przez minizraszacze podkoronowe (fot. 2). Instalacja z tymi ostatnimi (dobrze jest w niej uwzględnić kompensację ciśnienia) zapewnia nawadnianie gleby na określonym obszarze pod koronami, co jest ważne w przypadku czereśni, które mają szeroki system korzeniowy. Istnieje jednak ryzyko uszkodzenia zraszaczy przez pracowników podczas zbioru owoców i rozwoju chorób kory oraz drewna na pniach znajdujących się w zasięgu zraszania.<br>Nawadnianie kroplowe zapewni korzeniom odpowiednią ilość wody pod warunkiem, że zbudowane będzie z dwóch linii rozmieszczonych po obu stronach rzędów drzew, ale wymaga wody dobrej jakości. Ten rodzaj nawadniania jest też lepszym rozwiązaniem, jeżeli planowana jest fertygacja. Profesor Treder zaprezentował także Serwis Nawodnieniowy, dostępny na stronie internetowej IO oraz omówił zasadę działania zawartych w nim kalkulatorów.<br><h3>Traktowanie pozbiorcze</h3><br>Głównym celem przechowywania czereśni po zbiorze jest zwiększenie zysków wynikających ze wzrostu ceny owoców poza okresem głównego „wysypu” – powiedział dr Krzysztof P. Rutkowski z IO w Skierniewicach. Przechowując czereśnie należy mieć na uwadze zmniejszanie się popytu na te owoce oraz ich systematycznie obniżającą się jakość. Niekorzystne zmiany cech jakościowych dotyczą głównie wyglądu i smaku owoców, co zdecydowanie zmniejsza ich atrakcyjność handlową oraz ogranicza popyt. Do przechowywania należy przeznaczać czereśnie odmian zbieranych najpóźniej (aby nie było konkurencji z tymi z bezpośredniego zbioru) oraz dobrać technologię do: długości przechowywania, rodzaju transportu oraz ekspozycji w sklepach. Podstawą utrzymania wysokiej jakości czereśni po zbiorze jest ich szybkie schłodzenie, które służy ograniczeniu tempa procesów życiowych, utraty masy, spadku jakości wskutek transpiracji oraz rozwoju chorób grzybowych. Jak informował dr K. Rutkowski, w praktyce podczas schładzania czereśni wykorzystywane są dwie technologie: schładzanie wymuszonym przepływem powietrza (WPP) lub zimną wodą. Schładzanie wodne (przez podstawienie opakowań z owocami pod kurtyny z lodowatą wodą lub zanurzanie owoców w wodzie) jest efektywniejsze niż WPP.<br>Schłodzone i osuszone owoce można przechowywać w temperaturze –1°C–0,5°C i przy wilgotności względnej powietrza 90–95% nawet przez 8–10 tygodni. Skład atmosfery przechowalniczej zależy od odmiany. Zbyt niska zawartość tlenu oraz zbyt wysoka dwutlenku węgla, mogą powodować niekorzystne zmiany smaku owoców. Zawartość tlenu poniżej 1% może także skutkować uszkodzeniami skórki, a wysokie stężenie dwutlenku węgla (powyżej 30%) – występowaniem chorób fizjologicznych (brązowe przebarwienia skórki).<br>Przechowywanie czereśni znacznie ułatwiły systemy pozwalające na przetrzymywanie stosunkowo niewielkich partii owoców (kilka do kilkuset kilogramów) w warunkach modyfikowanej bądź kontrolowanej atmosfery, np. w tzw. systemach „workowych” lub typu Janny MT, czy w workach typu Xtend® (fot. 3).<br><h3>Eksport na odległe rynki możliwy</h3><br>Jarosław Kurosz, sadownik z Barlinka, udowodnił, że możliwe jest eksportowanie czereśni z Polski na dalekie rynki w Europie czy Azji. Owoce przeznaczone do tego celu muszą mieć bardzo wysoką jakość, średnicę powyżej 28–30 mm, świeżą szypułkę i być odpowiednio potraktowane po zbiorze, przesortowane oraz zapakowane. Wielkość czereśni jest cechą odmianową, którą można modyfikować agrotechniką, a najbardziej – nawadnianiem. Drzewa muszą być osłonięte przed deszczem, aby owoce nie pękały (można wtedy wydłużyć okres ich pozostawania na drzewach, co sprzyja zwiększaniu się masy i średnicy). Takie zabiegi sadownik stosuje od wielu lat. W 2014 r. jego czereśnie eksportowano np. do Singapuru, a w ostatnim sezonie do Wielkiej Brytanii i Szwecji.<br><h3>Oczekiwania rynku, odmiany i problemy w uprawie</h3><br>Pod względem oczekiwań co do cech owoców czereśni, wymagania rynku na razie są niezmienne. Czereśnie muszą mieć ciemnoczerwoną, jednolicie wybarwioną skórkę z połyskiem oraz długą, zieloną i świeżą szypułkę. Ich średnica powinna wynosić co najmniej 28 mm. Owoce w opakowaniach powinny być wyrównane (odpowiednio posortowane) oraz jędrne. Twarde owoce są bardziej pożądane niż miękkie, ponieważ można kierować je do przechowywania i nie obawiać się strat podczas transportu. Mają one zazwyczaj także długi okres obrotu handlowego (tzw. shelf-life). Z punktu widzenia sadownika, odmiany deserowe powinny dobrze plonować, mieć owoce odporne na pękanie oraz równomiernie dojrzewające – powiedział Bart Liesenborghs z Lieverfruit Bvba w Belgii.<br>Jego zdaniem, z uwagi na klimat w Polsce mniej sprzyjający uprawie czereśni niż na zachodzie Europy, w naszym kraju należy wybierać do uprawy odmiany mniej wymagające pod względem termicznym (ze względu na zróżnicowanie w warunkach klimatycznych Polski nie ma wspólnego kanonu odmian dla wszystkich regionów uprawy czereśni w naszym kraju). Młodzi polscy sadownicy często powielają doświadczenia kolegów z Zachodu, ale nie uwzględniają problemów w uprawie czereśni. Zakładają np. sady z odmian niesprawdzonych w Polsce, najczęściej obcopylnych, które trudno zmusić do owocowania i… ponoszą porażkę. Większość rejonów uprawy czereśni na świecie zlokalizowana jest w sąsiedztwie mórz i oceanów. Dlatego w Polsce, według B. Lisenborghsa, bezpieczniej jest zakładać sady z odmian zarówno obcopylnych (‘Kordia’, ‘Regina’), jak i samopylnych (‘Lapins’ i ‘Sweetheart’), co zwiększy szansę na uzyskanie owocowania. W regionach, gdzie drzewa odmiany ‘Kordia’ plonują słabo, prelegent polecał sadzić nieco wcześniejszą odmianę (4. tydzień dojrzewania) ‘Korvick’. Jej owoce są bardzo podobne do tych u ‘Kordii’, ale dojrzewają około 7 dni wcześniej, są trochę mniejsze, mają niższą jędrność i są mało wrażliwe na pękanie. Drzewa natomiast łatwo się formują i plonują obficiej niż ‘Kordii’. B. Liesenborghs przedstawił także odmiany: Simone®, ‘Satin’, ‘Skeena’ (fot. 4), ‘Grace Star’, ‘Hertford’, ‘Rubin’, ‘Carmen’ oraz ‘Penny’.<br>Omówił również nowe zagrożenie w sadach czereśniowych, jakie stwarza Drosophila suzukii (proponowana polska nazwa to muszka plamoskrzydła) oraz metody i program zwalczania tego szkodnika w Belgii.<br>Podczas części praktycznej w sadzie, B. Liesenborghs przedstawił zasady cięcia samo- i obcopylnych odmian czereśni. Niepotrzebne pędy można wycinać sekatorem (zdrewniałe) lub ręcznie je wyłamywać, gdy są niezdrewniałe (fot. 5). Według doradcy, rany po wyłamaniu pędów goją się szybko i nie ma ryzyka zakażenia ich patogenami wywołującymi choroby kory i drewna.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br>•    fot. 1–6 A. Łukawska<br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/653007.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Mon, 11 Jan 2016 12:52:39 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/czeresniowo-na-kujawach-2637498</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Tarczniki, miseczniki i czerwce</title>
			<link>https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/tarczniki-miseczniki-i-czerwce-2637497</link>
			<description>Ta wyspecjalizowana grupa owadów ssących o dużej różnorodności form i znacznym zróżnicowaniu wyglądu samic i samców (dymorfizm płciowy) charakteryzuje się u większości gatunków wytwarzaniem różnych okrywy ciała (w postaci kulistych, półkulistych lub wydłużonych, spłaszczonych tarczek albo płytek czy woskowych białych nici), osłaniające ciało samicy nieruchomo przyssanej do liści, pędów lub innych części rośliny. Okrywy służą głównie ochronie potomstwa (jaj, larw). Zimą, z uwagi na brak liści na drzewach, są one łatwe do zauważenia. Dlatego warto w tym okresie wykonywać lustracje, aby ocenić zagrożenie ze strony tych szkodników, tym bardziej, że wymagają one precyzyjnego wyznaczenia terminu do zwalczania.</description>
			<content:encoded><![CDATA[</h4><br>Czerwcowate są przeważnie jajorodne. Samice niektórych gatunków składają po kilka tysięcy jaj (liczba zależy także od gatunku rośliny, na której samica żeruje). Owady te żyją w koloniach liczących setki, a nierzadko tysiące osobników i zasiedlają przede wszystkim różne gatunki drzew i krzewów. Wiele zaliczanych jest do bardzo groźnych szkodników roślin. Są to przede wszystkim gatunki należące do takich rodzin jak: tarcznikowate (Diaspididae), misecznikowate (Lecaniidae) i czerwce (Coccidae).<br><div class="embed-gallery--old-sad24"><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661169.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661169.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 1. Skorupik jabłoniowy osobniki dorosłe i larwy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661170.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661170.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 2. Larwy skorupika jabłoniowego w okresie tworzenia tarczek</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661171.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661171.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 3. Larwy misecznika śliwowca</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661172.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/661172.jpg?" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">FOT. 4. Spasożytowana samica misecznika śliwowca, a wokół larwy</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div></div><br><strong>Skorupik jabłoniowy</strong> jest jednym z najpowszechniej występujących tarczników w sadach owocowych. Dorosła samica tego roślinożercy ukryta jest pod twardą szarobrązową tarczką długości 3–4 mm, przypominającą wielokrotnie powiększony przecinek lub miniaturkę wygiętego rogu (fot. 1). Często na niewielkim obszarze pędu, konaru lub pnia może być zgromadzonych kilkanaście, kilkadziesiąt a nawet kilkaset takich tarczek. Jest to gatunek wielożerny występujący na różnych gatunkach drzew i krzewów liściastych. Wśród roślin sadowniczych najczęściej zasiedla jabłoń, gruszę, wiśnię i śliwę, a także porzeczki i agrest. Osobniki dorosłe i larwy odżywiają się sokami roślin, na których bytują. W przypadku licznego występowania powodują zahamowanie rozwoju drzew i krzewów, szczególnie młodych. Gałęzie lub pędy, na których żerują ulegają deformacji i są poskręcane (powyginane) w różne strony. W skrajnych przypadkach może dochodzić do ich zasychania. Larwy skorupika po wkłuciu się w tkankę żywiciela wstrzykują toksyczną ślinę niszczącą komórki wokół kłujki, a uszkodzone tkanki nie mają możności regeneracji. Żerowanie skorupika jabłoniowego powoduje ograniczenie zawiązywania pąków kwiatowych, zwiększa wrażliwość na przemarzanie oraz na infekcję przez patogeny kory i drewna. Tak osłabione drzewa znacznie częściej atakowane są również przez korniki, co może prowadzić do ich zamierania. Zimują małe (ok. 1 mm długości) biało-kremowe jaja pod tarczkami samic. Wiosną, zwykle kilka dni po kwitnieniu jabłoni, rozpoczyna się wylęg larw, który trwa ok. tygodnia. Larwy tuż po wylęgnięciu wychodzą spod tarczek i szukają odpowiedniego miejsca na korze, zwykle niezbyt daleko od tarczki. Po znalezieniu takiego miejsca wbijają kłujkę i rozpoczynają żerowanie. Po kilku dniach larwa pokrywa się jasną tarczką, która zbudowana jest z białych poprzeplatanych ze sobą woskowych nici (fot. 2). Cały rozwój larw (dwa stadia) trwa około 7 tygodni. Pierwsze dorosłe samice pojawiają się w sierpniu i przez 6–8 tygodni składają około 100 jaj, które ułożone są ściśle jedno obok drugiego. Po złożeniu jaj samica zamiera. Jeżeli tarczkę oderwiemy od podłoża, to znajdujące się pod nią jaja wysypują się jak ziarnka drobnego proszku. W zwalczaniu skorupika, jeżeli jest to konieczne, najlepsze wyniki daje opryskiwanie w okresie masowego wylęgu i wychodzenia larw spod tarczki. Aby uchwycić ten moment należy obserwować pędy z tarczkami i po zauważeniu wokół nich licznych kremowych punkcików (dobrze popatrzeć nawet przez najprostszą lupę) wykonać zabieg zwalczający. Najintensywniejsze wychodzenie larw ma zwykle miejsce w ciepłe słoneczne dni w końcowej fazie opadania płatków kwiatowych na jabłoniach (okres kwitnienia głogu). Do zwalczania tego szkodnika stosuje się preparat Movento 100 SC w dawce 2,25 l/ha. Preparat ten będzie jednocześnie skuteczny w redukcji populacji pryszczarka jabłoniaka oraz mszyc, w tym także bawełnicy korówki.<br><strong>Tarcznik ostrygowiec</strong> spokrewniony jest z innymi gatunkami z rodziny tarcznikowatych występującymi w sadach owocowych (może czasami masowo występować na różnych gatunkach drzew liściastych, zarówno owocowych, jak i ozdobnych). Jego tarczki są okrągłe, lekko wypukłe, o średnicy do 2 mm. W przypadku masowego wystąpienia tarczki poszczególnych osobników mogą zachodzić na siebie, często na powierzchni wielu cm<sup>2</sup> pędów lub konarów, co może prowadzić do ich zasychania. W skrajnych przypadkach mogą zasychać nawet całe drzewa.<br><strong>Tarcznik gruszowiec</strong> to gatunek podobny do poprzedniego, występujący na jabłoniach, gruszach, śliwach, czereśniach i innych gatunkach z rodziny różowatych (np. jarzębinie). Jego larwy przechodzą często na owoce, a wokół wytwarzanych tarczek tworzą się purpurowe obwódki. Zimującym stadium tego szkodnika są larwy drugiego stadium.<br><strong>Tarcznik południowiec</strong> jest gatunkiem podobnym do tarcznika gruszowca i może zasiedlać różne gatunki drzew owocowych. Morfologicznie gatunki te niewiele się różnią od siebie, ale mają inny cykl rozwojowy. Zimującym stadium tarcznika południowca są bowiem zapłodnione samice.<br><strong>Tarcznik niszczyciel</strong> jest jednym z groźniejszych tarczników zasiedlających drzewa i krzewy owocowe, szczególnie w rejonach gdzie mogą się rozwijać więcej niż dwa pokolenia w sezonie. Tarcznik ten żeruje na powierzchni wszystkich młodych organów roślinnych (także owoców). Wokół miejsca wbicia kłujki pojawia się ciemnoczerwona (bordowa) obwódka, chociaż objawy takie może czasami dawać także żerowanie tarcznika ostrygowca. W Polsce tarcznik niszczyciel jest szkodnikiem kwarantannowym i jak do tej pory w miejscach nielicznych pojawów był skutecznie eliminowany. Tym niemniej, należy bacznie obserwować czy nie ma takich objawów na naszych roślinach i w przypadku ich zaobserwowania zgłaszać do najbliższej placówki PIORiN celem precyzyjnego zdiagnozowania. Intensyfikacja przepływu materiału roślinnego w ramach UE, jak i zmieniające się warunki klimatyczne (wzrost średniej temperatury) zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się tego gatunku także u nas.<br><strong>Misecznik śliwowiec</strong> to gatunek, w przypadku którego, w ostatnich kilku latach, w sadach śliwowych, jak i jabłoniowych obserwuje się wyraźny wzrost populacji. Jest to owad polifagiczny i może występować na wszystkich gatunkach drzew i krzewów owocowych. Formą zimującą są larwy II stadium, które usadawiają się głównie od strony południowej drzew, na dolnej powierzchni konarów i pędów. W połowie kwietnia następuje różnicowanie się larw na męskie i żeńskie. Po ich linieniu następuje bardzo szybki wzrost larw samiczych i w ciągu 4, 5 tygodni ich objętość wzrasta około 20-krotnie. W drugiej połowie maja lub na początku czerwca samice zaczynają składać jaja, a ich powierzchnia grzbietowa wyraźnie grubieje tworząc twardy brązowy płaszcz skórny. Liczba jaj złożonych przez samice zależy zarówno od wielkości samicy, jak i gatunku rośliny, na której żeruje i waha się od kilkuset do kilku tysięcy. Na śliwie i jabłoni jest to zwykle od 500–600 do ponad 1000 jaj na samicę, ale np. na grochodrzewie może to być nawet 5000 jaj na samicę. Z tych jaj w połowie czerwca wylęgają się larwy, które przechodzą na liście i wysysają z nich sok. W drugiej połowie sierpnia i we wrześniu larwy przechodzą w II stadium, a w trzeciej dekadzie września wracają na pędy i pnie drzew, gdzie zimują (fot. 3). Po przezimowaniu przemieszczają się na młode pędy wbijając w nie kłujkę aż do drewna i wysysają z nich soki, wstrzykując jednocześnie ślinę, która powoduje zamieranie łyka i drewna w promieniu około 2 mm. Uszkodzone tkanki nie regenerują się, a zasiedlone pędy przestają rosnąć i w końcu zamierają, a drzewa owocują coraz słabiej. W czasie rozwoju miseczniki wydzielają znaczne ilości spadzi, która osiada na liściach i owocach i na niej rozwijają się obficie czarne grzyby sadzakowe ograniczające m.in. znacznie asymilację liści i wartość handlową owoców. Do zwalczania larw po przezimowaniu, w okresie zielonego lub białego pąka śliw należy stosować preparaty olejowe – Catane 800 EC i Promanal 60 EC. Preparaty olejowe stosowane do zwalczania przędziorka owocowca ograniczają jednocześnie liczebność populacji larw misecznika. Populacje misecznika są również redukowane przez drapieżce i parazytoidy (często można zauważyć duże kolonie tego szkodnika wyniszczone przez parazytoidy), a także przez ptaki – szczególnie sikory. W przypadku spasożytowania, w grzbietowej części płaszcza samic łatwo zauważyć maleńkie regularne otwory, przez, które wygryzły się dorosłe osobniki parazytoida (fot. 4).<br><strong>Misecznik dwuguzek</strong> jest kolejnym gatunkiem misecznika, który w Polsce występuje powszechnie, ale na szczęście niezbyt często w dużym nasileniu. Spotkać go można najczęściej na jabłoni, gruszy i głogu, a żerujące larwy powodują podobne uszkodzenia, jak larwy misecznika śliwowca. Zimującą formą są jaja pod tarczkami samic, a larwy zaczynają wylęgać się w drugiej połowie maja i trwa to zwykle do końca pierwszej dekady czerwca. W tym okresie, jeżeli jest to konieczne, przeprowadza się także zwalczanie zarejestrowanymi preparatami o działaniu wgłębnym lub systemicznym.<br><strong>Misecznik miechun</strong> jest gatunkiem rozpowszechnionym w całej Europie i występującym na co najmniej 80 gatunkach roślin. Wśród gatunków sadowniczych zasiedla głównie śliwę, jabłoń, gruszę, czereśnię, wiśnię, leszczynę, porzeczkę, ale także różę, głóg i inne. Dojrzała samica jest okryta ciemnokasztanowym płaszczem skórnym (kulista, wypukła miseczka). Pod tą miseczką składane są jaja, które po oderwaniu tarczki samicy nie wysypują się jak u misecznika śliwowego. Jedna samica składa przeciętnie około 1000 jaj, z których na początku czerwca wylęgają się bardzo małe larwy. Po kilku dniach przechodzą one na liście, gdzie żerują i pozostają aż do początku ich opadania. Jednak mimo tak dużej płodności liczniejsze występowanie tego misecznika nie jest zbyt częste, gdyż jego liczebność redukowana jest przez pasożytnicze błonkówki, a stopień spasożytowania często przekracza nawet 90%.<br><strong>Misecznik tarniowiec</strong> również należy do miseczników powszechnie występujących w całym kraju. Zasiedla przede wszystkim takie rośliny jak: tarnina, śliwa, brzoskwinia, morela, ałycza. Jego szkodliwość jest podobna do szkodliwości misecznika śliwowego i misecznika miechuna, ale wydziela on znacznie więcej rosy miodowej, na której obficie rozwijają się grzyby sadzakowe. Miseczki samicy tarniowca są nieco mniejsze i ciemniejsze (prawie czarne) od miseczek samicy misecznika śliwowego – przypominają nieco ziarnka pieprzu. Samice rozpoczynają składanie jaj pod koniec czerwca i składają je regularnie przez całe swoje życie, czyli do końca października – po kilka, kilkadziesiąt dziennie. Suma złożonych jaj waha się od kilkuset do ponad 2000. Wylęgające się larwy nigdy nie żerują na liściach, ale wyłącznie na korze gałęzi, konarów i pni. Gatunek ten powszechny w całym kraju, tylko od czasu do czasu stwarza istotne zagrożenie, szczególnie po ostrych zimach, jeżeli drzewa są osłabione przez uszkodzenia mrozowe.<br><strong>Czerwce z rodzaju <em>Pulvinaria</em></strong> są czasami obserwowane na roślinach sadowniczych, jednak częściej notowane są na roślinach ozdobnych, szczególnie uprawianych pod osłonami. Może się też zdarzyć liczniejsze występowanie czerwca winoroślowca na winorośli. Ale jak do tej pory bywają one głównie problemem szkółek roślin ozdobnych, chociaż zmieniające się warunki klimatyczne mogą spowodować wzrost problemu także i z tą grupą roślinożerców.<br>[su_list icon="icon: camera"]<br>•    fot. 1–6 R. Sas<br>[/su_list]]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2020/11/27/653005.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Artykuly 2016</category>
			<author>sad24.pl@sad24.pl.empty (SAD24.PL)</author>
			<pubDate>Sun, 10 Jan 2016 12:41:03 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/informator-sadowniczy/artykuly-2016/tarczniki-miseczniki-i-czerwce-2637497</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
