Maliny jesienne tańsze o połowę. Czemu ceny skupu tak szybko spadają?

maliny jesienne

Po wczorajszych spadkach cen skupu malin w sieci zawrzało. Plantatorzy są oburzeni i zastanawiają się co dalej? Stały import w teorii dowodzi przecież niedoborów na rynku…

Wczoraj po południu rozeszła się informacja o kolejnym, znaczącym spadku ceny skupu malin. Na wielu punktach skupu mówimy o 3,00 zł w jeden dzień. Stawka za maliny jesienne od początku miesiąca spadła o połowę (najczęściej) z 16,00 do 8,00 zł/kg.

Przyczyny sytuacji są co najmniej dwie. Z Ukrainy stale importowane są maliny. Otrzymaliśmy niepotwierdzoną wiadomość, że zakłady na terenie Polski są w stanie kupić zamrożony produkt nawet po 15,00 zł/kg z transportem. To daje branży zamrażalniczej duże możliwości do obniżania cen skupu na miejscu.

Jest jeszcze kwestia cen przetworzonych malin. Mniejsi przetwórcy mówią, że zainteresowanie ich produktami jest niezwykle niskie i stąd obniżki. W tym miejscu spotkamy się z opiniami, że to tylko skuteczna wymówka. Skoro maliny są nieprzerwanie importowane do Polski to znaczy, że na krajowym rynku notujemy niedobory. 

Plantatorzy zastanawiają się czy już został osiągnięty poziom rentowności produkcji przy dzisiejszych kosztach. Nie brakuje apeli o strajk, wstrzymanie dostaw czy opóźnienie zbioru. Niestety, ale ze strony przetwórni dalej rozpowszechniane są informacje o kolejnych obniżkach cen w niedalekiej przyszłości.

1 KOMENTARZ

  1. To że jest import wcale nie znaczy,że są niedobry.

    To znaczy,że ktoś sprzedaje taniej i w pierwszej kolejności kupuje się tańszy produkt bez względu na jakość, bezpieczeństwo zdrowotne.
    Cena działa cuda.Dopiero gdy skończy się tańszy surowiec kupuje się droższy,żeby średnia wyszła przyzwoita .
    Proste?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here