Powiat opolski i kraśnicki. Fatalna kondycja truskawek i malin po przymrozkach [Zdjęcia]

termometr

Przymrozki w powiecie opolskim i kraśnickim dotknęły nie tylko producentów owoców ziarnkowych i pestkowych, ale także plantatorów truskawek i malin. Jeden z nich relacjonuje nam, w jakim stanie są plantacje w okolicy.

Truskawki bez ochrony? Zapomnijmy o zbiorach

Jedna z plantacji naszego rozmówcy była ostatniej nocy okryta dwiema agrowłókninami P23. Temperatura spadła do -7°C stopni. W tym przez 3 godziny było poniżej -5°C. To ekstremalnie trudne warunki dla truskawki. Pomimo dwóch warstw agrowłókniny kwiaty, której jej dotykały zostały uszkodzone.

Tam, gdzie krzaki okrywała jedna agrowłóknina, straty obserwowane są jedynie w otwartych kwiatach. Te, które jeszcze nie zdążyły się rozwinąć prawdopodobnie wydadzą owoce. Należy jednak pamiętać, że straty dotyczą owoców najwyższej jakości zbieranych na początku sezonu.

Plantator miał też małą plantację bez jakiejkolwiek ochrony i twierdzi, że w jej wypadku uszkodzone są nawet nierozwinięte kwiatostany. – Jeśli chodzi o niechronione plantacje truskawek w powiecie opolskim i w sąsiednich powiatach, o zbiorach w tym sezonie możemy już zapomnieć – podsumowuje nasz rozmówca wskazując na fakt, że przymrozek przy gruncie trwał w okolicy nawet 8 godzin.

krzewy truskawki
Środek nocy na plantacji truskawki…
Lustracja plantacji
Kwiatostany z nieokrywanej plantacji. Zdjęcia wykonane w południe 23.04.2024 – 100% uszkodzeń

Mróz nie ominął także malin

Maliny letnie już około godziny 11:00 wywijały się w kształt „pastorałów”, co oświadczy o uszkodzonych pędach. Skala strat w kraśnickim zagłębiu malinowym jest jeszcze trudna do oszacowania. Niemniej dziś z godziny na godzinę kondycja roślin okazywała się być coraz gorsza, szczególnie w przypadku malin letnich.

– Po ubiegłorocznej „taniźnie”, śniegach w Serbii i przymrozkach także na Ukrainie, maliny znów będą pożądane. Co do tego nie mam wątpliwości – dodaje plantator.

Jeśli chodzi o maliny jesienne, plantator zastanawia się, czy nie skosić krzewów. Następnie ma w planach zastosowanie intensywnej biostymulację, aby rośliny wypuściły nowe pędy. W efekcie można byłoby liczyć na normalne plony w sierpniu i wrześniu.

W rozmowie poruszyliśmy także temat samej walki sadowników z pogodą. Plantator dochodzi do wniosku, że przy tych specyficznych warunkach atmosferycznych ogromny wysiłek raczej nie był w stanie uratować kwiatów i zawiązków…

Uszkodzone pędu uginają się ku ziemi. Zdjęcie wykonane około godziny 11:00
liść przymrozek
Pierwsze skutki mrozu widoczne były już rano

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here