Świat sadowniczy szuka możliwości zastąpienia ludzi przy zbiorach owoców. Szczególnie żmudne są one na plantacjach jagodowych. I tam nastręczają największych problemów technicznych.
Do poszukiwań rozwiązania mechanizacji zbiorów truskawek dołączył zespół z amerykańskiego uniwersytetu w Plymuth. Ich robot – można by powiedzieć, że chłop na schwał – ma 1,8 m wysokości sprawnie porusza się po szklarni, na półkach uprawnych dokładnie rozróżnia jagody dojrzałe od niedojrzałych, no i ma cztery „ręce”.
Teraz jego twórcy muszą znaleźć sposoby, by zerwał nimi więcej, niż człowiek, który potrafi w ciągu 8 godzin zerwać do 15 tys. owoców. Naukowcy chcą tak „wytrenować” robota, by zbierał on 25 tys. truskawek.
Piotr Grel
za: freshplaza.com