„Malinowy czas” nie tylko dla producentów malin

Z roku na rok passa na owoce miękkie, potocznie zwane jagodowymi, jest coraz lepsza. To sprawia, że wśród rolników rośnie zainteresowanie uprawą maliny, truskawki i borówki wysokiej. Bez wątpienia wiosną bardzo ważną sprawą jest ochrona roślin. Ten temat, poza atrakcyjnymi odmianami, był szeroko poruszany podczas spotkania w Wojciechowie Lubelskim 15 stycznia.

Maliny „na deser”

Jak informowała dr Agnieszka Orzeł ze spółki Niwa Hodowla Roślin Jagodowych z Brzeznej, na świecie obecnie jest prowadzonych 13 programów hodowlanych maliny, dzięki którym co roku do listy znanych i uprawianych odmian przybywa nowych propozycji. W efekcie dostępnych jest dziś ok. 100 odmian maliny. Podejmując decyzję o posadzeniu roślin należy wziąć pod uwagę specyfikę i technologię produkcji w gospodarstwie. Z nowych odmian prelegentka zwróciła uwagę na dwie – ‘Przehyba’ i ‘Poranek’, wyhodowane w Sadowniczym Zakładzie Doświadczalnym IO w Brzeznej oraz na odmianę ‘Delniwa’ – z programu prowadzonego przez spółkę Niwa Hodowla Roślin Jagodowych.

W 2016 r. w matecznikach odmian owocujących na pędach tegorocznych najwięcej było sadzonek ‘Polany’ ze względu na wysoką zdrowotność roślin, natomiast co roku spada udział odmiany ‘Polka’. Z odmian owocujących na pędach dwuletnich spada udział odmiany ‘Laszka’ na rzecz odmiany ‘Sokolica’.

Najwyższe ceny za maliny uzyskuje się za owoce dostarczane na rynek najwcześniej, z uprawy tunelowej – cena 19 maja 2017 r. wynosiła blisko 64 zł/kg. Po 25 czerwca cena owoców spada do ok. 12 zł/kg. W lipcu średnia cena to ok. 9 zł/ha, wówczas najwięcej owoców dostarczają plantacje polowe. Cena malin rośnie ponownie w październiku, gdy w tunelach są produkowane owoce odmian jesiennych.

Najlepsze plonowanie w 2017 r. w projekcie „Malinowe Factory” uzyskano z uprawianych w tunelach roślin odmian: ‘Deaville’, ‘Polka’, ‘Enrosadira’, ‘Poemat’ (na podwójny zbiór owoców). ‘Sokolica’ i ‘Przehyba’ natomiast mogą być uprawiane z powodzeniem na plantacji bez osłon. W przypadku tych odmian uzyskano wysokie plonowanie w doświadczeniu prowadzonym w ramach projektu „Malinowe Factory” w Karczmiskach (Lubelszczyzna). ‘Przehyba’ dobrze sprawdza się także w uprawie w tunelu, owoce są odporne na mechaniczne uszkodzenia podczas transportu.

Nową metodą uzyskania wysokiego plonowania malin jest także prowadzenie uprawy na dwa zbiory. Do takiej technologii nadaje się najnowsza odmiana wyhodowana w spółce NIWA – ‘Delniwa’. Z sadzonek wysadzanych w czerwcu w tunelu pierwsze owoce można zebrać już w tym samym roku. Średnia masa owoców to 5 g – są zbliżone wielkością do owoców odmiany ‘Polka’. W 2017 r. z uprawy w doniczkach, w tunelach uzyskano 0,8 kg z jednego pędu. W uprawie polowej z roślin posadzonych na czarnych matach plonowanie rozpoczęło się na początku sierpnia (rośliny sadzone 1 czerwca) i uzyskiwano 1,64 kg z krzewu, przy średniej masie owoców 3 g. Owoce nadają się do zamrażania – nie ma nadmiernego odcieku soku. Więcej na temat uprawy maliny na dwa zbiory w jednym z kolejnych wydań miesięcznika „Truskawka, Malina, Jagody”.

Dr A. Orzeł zwróciła uwagę na jakość materiału nasadzeniowego używanego do zakładania nowych plantacji maliny. Największym zagrożeniem jest dzisiaj wirus RBDV, który poraża prawie wszystkie odmiany, poza ‘Polaną’ i ‘Heritage’, które są bardziej odporne. Odpowiedzią na pojawienie się na rynku zdrowych sadzonek jest produkcja roślin matecznych w mateczniku izolowanym, w tunelu, gdzie nie mają kontaktu ani z zakażoną glebą, ani nie ma owadów przenoszących wirusy. Ze zdrowych odcinków korzeniowych pobierane są sadzonki, które są wolne od wirusów.

Nawozy fungistatyczne

nie służą do ochrony roślin, ale  zgodnie z zasadami Integrowanej Ochrony musimy korzystać ze wszystkich metod możliwych do ograniczania chorób i szkodników, a tak naprawdę środki ochrony roślin powinny być na końcu tej listy. Zabiegi z wykorzystaniem nawozów wspierających ochronę pomagają ograniczyć liczbę stosowanych fungicydów czy insektycydów – informował Krzysztof Gasparski z firmy PROCAM. Prelegent przedstawił kilka nawozów, które mogą wspomóc sadownika w ochronie roślin przez zwiększanie odporności na stresy:

  • fosforyn potasu (PROFOS 100) wbrew pozorom nie działa tylko jak nawóz, lecz buduje dodatkowo w roślinie odporność na patogeny; PROFOS 100 polecany jest głównie we wczesnych fazach, bo wówczas jego skuteczność jest największa, a stosowany zbyt późno może wykazać w próbach owoców zbyt dużą zawartość fosforynów; w połączeniu ze środkami ochrony roślin wspomaga ich działanie, można go mieszać z nawozami (oprócz siarczanów oraz roztworów siarki i miedzi); zalecana dawka 1,5–2 l/ha;
  • węglan potasu to prosta sól, która od kilku lat stanowi wsparcie ochrony sadów jabłoniowych, m.in. przed parchem jabłoni; wykazuje działanie interwencyjne, jest zalecany do stosowania w sytuacjach stresowych dla roślin; nie powinien być aplikowany w okresie upałów;
  • produkty miedziowe zawierające tlenochlorek miedzi (Miedź Extra 50 WP, Cupros 50 WP, Blucos 50 WP, Seicos 85 WP) mogą być stosowane wiosną do pierwszych zabiegów ochrony roślin, jednak nie należy dublować ich stosowania ze środkami miedziowymi; wodorotlenek miedzi jest zawarty w produkcie Lentor 50 WP;
  • siarka znajduje zastosowanie w ograniczaniu szkodników, np. w postaci granulowanego produktu Arysta Siarka 80 WP, który wiosną ubocznie ogranicza szpeciele i przędziorki na plantacjach i w sadach;
  • mrówczany wapnia (np. w nawozie – ProHorti mrówCa) są pomocne w ograniczaniu bakterii, ale także wspomagają budowanie jędrności ścian komórkowych; mogą być mieszane ze środkami ochrony roślin, są dobrze pobierane przez roślinę; można je stosować od końca kwitnienia 3–6 razy w sezonie w dawce 2–4 l/ha bez obaw o działanie fitotoksyczne; nie mieszać z fosforanami i adjuwantami;
  • krzem (np. w nawozie Prohorti SiMAx) wzmacnia ściany komórkowe roślin, wysyca je krzemionką i dzięki temu rośliny lepiej znoszą presję szkodników i chorób w ciągu całego sezonu; może być stosowany przed kwitnieniem do pierwszych zawiązków w stężeniu 0,15–0,2%.

Rewitalizacja decyduje o plonie

Artur Niedobit ze spółki Bio-Gen polecał produkty wspierające rewitalizację i poprawę jakości gleby. Takie warunki wpływają także na wzmocnienie roślin, wytwarzanie większej liczby włośników, co prowadzi do lepszego wykorzystania z gleby składników pokarmowych wprowadzanych z innymi produktami. Biogen Rewital Pro+ może być stosowany za pomocą belki polowej albo przed założeniem plantacji (1 l/ha, wymieszać z glebą), albo podczas prowadzenia plantacji. Po kilku latach aplikacji produktu skład mikrobiologiczny gleby podnosi się znacznie w stosunku do kwater, gdzie Biogen Rewital Pro+ nie był użyty.

Drugi produkt – Biogen Improver+ może być stosowany do wspomagania roślin po wystąpieniu niekorzystnych warunków pogodowych, ułatwia regenerację i poprawia pobieranie składników pokarmowych.

W grupie nawozów Guard jest kilka propozycji produktów mikrobiologicznych zalecanych w uprawach roślin, także jagodowych. Szczepy bakterii w nich występujące wspomagają ochronę roślin, m.in. przed szarą pleśnią. Ciekawą propozycją firmy BioGen jest Nematado Biocontrol – produkt ograniczający nicienie żyjące w glebie. Może być stosowany zarówno przed założeniem plantacji, jak i w czasie trwania uprawy. W okresach zagrożenia roślin niską temperaturą sprawdza się także produkt Krio-Flor – zwiększa odporność roślin na przymrozek (stosować w temp. powyżej 1°C).

Abamektyna w ochronie jagodników

Prof. dr hab. Gabriel Łabanowski (Skierniewice) poinformował, że abamektyna to produkt pochodzenia naturalnego, otrzymany w wyniku fermentacji promieniowca glebowego Streptomyces avermitilis. Według kwalifikacji FRAC, abamektyna przynależy do grupy chemicznej VI, do której należy także spinosyn (s.cz. środków SpinTor™ i Conserve™). Abamektyna działa na układ nerwowy roztoczy i owadów, wykazuje także działanie kontaktowe (doskórne).

Środki zawierające abamektynę są znane producentom roślin ozdobnych od końca lat 90. ub.w. głównie w ochronie przed przędziorkami. Vertimec 018 EC był zarejestrowany w ochronie warzyw: ogórka, pomidora, oberżyny i papryki oraz roślin ozdobnych pod osłonami, głównie przeciwko przędziorkom, wciornastkom i miniarkom oraz innych szkodliwym owadom.

W Polsce środki zawierające abamektynę w przeszłości były dopuszczone do stosowania głównie do ochrony roślin uprawianych pod osłonami, odizolowanych od podłoża, a obecnie także w niektórych uprawach sadowniczych – jeżynie, malinie, gruszy, truskawce. Przy stosowaniu abamektyny konieczne jest zakwaszenie cieczy użytkowej oraz dodanie zwilżacza, np. Silwet Gold lub środka Siltac EC (polimer silikonowy) lub oleju (Emulpar’ 940 EC). Stosować najlepiej w dni pochmurne lub po zachodzie słońca, ze względu na krótki okres rozpadu pod wpływem promieniowania UV, przy temperaturze 20-24°C. Abamektyna zwalcza nie tylko takie roztocza, jak przędziorki, szpeciele czy różnopazurkowce (tu należą roztocz szklarniowiec i roztocz truskawkowiec), ale także owady – miniarki, gąsienice motyli oraz larwy wciornastków, umiarkowanie osobniki dorosłe, wszystkie stadia rozwojowe przędziorków oprócz jaj (działanie owicydalne ma Nissorun Strong 250 SC).

Tekst i fot. Dorota Łabanowska-Bury

Spotkanie zorganizowała firma PROCAM, patronat medialny nad imprezą objął Plantpress, a wśród sponsorów były firmy ICB Pharma, BASF i Bio-Gen.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię
Wpisz swój komentarz

Polityka Prywatności