Ceny nawozów: Krajowe droższe od importowanych

nawozy azotowe

Wszyscy rolnicy, niezależnie od specjalizacji odczuli bardzo znaczące wzrosty cen nawozów w 2021 roku. Rynek nie znosi próżni i monopolu. Na Polski rynek trafiają tańsze nawozy z importu.

Najbardziej podrożał mocznik. Obecnie za tonę nawozu trzeba zapłacić w detalu około 2000 zł za tonę. Z kolei saletra amonowa zdrożała o 50% z 800 zł do 1200 zł za tonę. Tak znaczące wzrosty cen nawozów są jednym z czynników wpływających na koszty produkcji jabłek.

Popyt na nawozy jednak nie spada. W związku z tym na krajowy rynek trafiają tańsze produkty z importu. Rolnicy informują o możliwości kupna brytyjskiej saletry amonowej po 1100 zł za tonę. Taniej kupimy również mocznik. Na portalach ogłoszeniowych jest oferowany na przykład mocznik produkcji duńskiej po 990 zł za tonę brutto. Pomimo niższej zawartości azotu w tonie produktu jest to i tak bardziej atrakcyjny zakup w stosunku do produktu krajowego. Otrzymujemy również informacje o imporcie mocznika produkcji rumuńskiej.

Najwięksi producenci nawozów w kraju (Grupa Azoty, Anwil) wzrosty cen tłumaczą drożejącym gazem i surowcami oraz zwiększonym popytem na nawozy sztuczne w Azji Ameryce Północnej. Ich zdaniem z powodu drożejącego gazu, ceny nawozów wzrosły w całej Unii. Nie jest to jednak prawdą, ponieważ ceny na Zachodzie są stabilne.

Zdaniem rolników, w tym sadowników, główną przyczyną tak znaczących wzrostów jest przede wszystkim inflacja i oligopol w przypadku produkcji wyżej wymienionych nawozów. Nie bez znaczenia jest również maksymalizacja zysku w okresie największego popytu ze stronu rolnictwa na tytułowy produkt.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności