Bronisze: nadal bardzo duża podaż i kolejne spadki

bronisze

Na rynkach hurtowych dużo jest obecnie jabłek, które nie zostały odpowiednio schłodzone. Duża podaż dojrzałych jabłek wpływa na kolejne spadki cen. Najbardziej traci Jonagored.

Czwartek upłynął na tynku hurtowym w Broniszach pod znakiem bardzo dużej podaży jabłek. Jak informowaliśmy w poprzednich relacjach, jabłek było dużo od niedzieli. Dziś jednak podaż była zdecydowanie największa. Ponadto dzisiaj również sprzedawano jabłka w alejkach dla owoców miękkich.

Duża i okresowo wzrastająca podaż skutkuje spadkiem cen. Nie inaczej jest w przypadku oferowanych na tym i innych rynkach hurtowych jabłek.

Kolejną kwestią, która ma obecnie decydujący wpływ na podaż i ceny jest sprzedaż jabłek, które nie były schładzane od momentu zbioru. Mowa o jabłkach z tak zwanych „zwykłych przechowalni”, bądź jabłkach przechowywanych w budynkach gospodarczych bez agregatów chłodniczych.

Spacerując alejkami, można dostrzec jabłka, których skórka jest tłusta. Głównie odmiany z grupy Jonagolda. Niestety, naturalne procesy biologiczne w jabłkach w połączeniu z niedoborem infrastruktury chłodniczej sprawiają, że sprzedaż jabłek staje się coraz bardziej problematyczna i na rynku hurtowym trzeba spędzić więcej czasu. Efekty widzimy w cenach.

Dziś ceny transakcyjne w przypadku bardzo dojrzałego Jonagoreda, Ligola czy Szampiona spadły nawet poniżej 20 zł za skrzynkę. Warto dodać, że jakość najtaniej sprzedawanych jabłek jest stosunkowo niska. Drobne sorty sprzedawano dziś nawet po 15 zł za skrzynkę. Pomimo niskiej jakości nieschładzanych jabłek, podaż i spadki cen wpływają także na jabłka wyższej jakości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności