Ceny jabłek na Broniszach – relacja z rynku hurtowego, 2.11.2020 [VIDEO]

ceny jablek 2020

Relacja filmowa z rynku hurtowego w Broniszach. Jak wygląda sytuacja w handlu po przerwie świątecznej? W filmie ceny jabłek, gruszek i śliwek.

Handel w tym tygodniu na rynku hurtowym w Broniszach rozpoczął się nie w sobotni, a w niedzielny wieczór. Podaż jabłek chociaż nadal znaczna, jest o wiele mniejsza niż jeszcze dwa, trzy tygodnie temu. Sprzedający jabłek mieszczą się w alejkach dla owoców ziarnkowych, co więcej, można jeszcze znaleźć kilka pustych miejsc. 

Niestety, z powodu małej ilości kupujących sprzedaż nie przebiega płynnie. Rozmawialiśmy z sadownikami, którzy od otwarcia rynku wczoraj wieczorem, sprzedali zaledwie kilka skrzynek. Jak zwykle, w sprzedaży jest najwięcej odmiany Szampion, Ligol, Prince i Jonagored. 

W przypadku tych odmian maksymalna cena przy najwyższej jakości to 30 złotych za skrzynkę. Jednak najczęściej sprzedaje się jabłka tych odmian po 25 złotych. Patrząc wstecz podaż gruszek utrzymuje się na stałym poziomie, a ceny już kolejny tydzień nie ulegają zmianom. 

Więcej w relacji filmowej z Bronisz:

3 KOMENTARZE

  1. Ta duża konferencja to przełożony import. A śliwki to już nikt normalny nie kupuje bo to jeść już się nie da i jedna wielka paciaja jest na drugi dzień zgniła. Ligol żółty drugie rwanie widać że aż się klei. Lobo średnio ładne smutne jakieś. Elstar bez paska koloru. I taki towar badziew przywożą i stoi jeden z drugim dobę i płacze że ludzi nie ma bo on tylko dwie klatki sprzedał.

    • Ta Konferencja to akurat nie z importu, a z miejscowości Wężowiec koło Mogielnicy 🙂 Co do jabłek ma pan rację. Natomiast jak to jest, że w tamtym roku śliwka kosztowała i 4 i 5 i na początku listopada 6 zł za kilogram. Jak by była taka okropna, to chyba wcześniej by jej nie jedzono, a w konsekwencji cena przestała by rosnąć. Chyba że śliwki wstawia się do chłodni dopiero od ubiegłego roku i konsumenci mają świeże doświadczenia i w tym roku już nie kupują 🙂
      • W tym roku była wyjątkowa sytuacja ze śliwkami duże opady, chyba koniec września początek października sprawiły, że śliwka została tylko z września, czyli niektóra już ponad miesiąc leży w chłodni. Ja już dwa tygodnie nie handluje śliwką. W zeszłym roku handlowałem prawie do połowy listopada.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności