Ceny jabłek przemysłowych 2020: Koniec dostaw z sadów i podsumowanie

jabłka przemysłowe

Średnia cena jabłek przemysłowych od 15 lipca do dziś wynosi 0,50 zł za kilogram. Czy to dużo, czy mało? Niezależnie od opinii, tegoroczna jesień pod tym względem była bardzo ciekawa. Szczyt sprzedaży mamy już za sobą. To dobry czas na krótkie podsumowanie.

Powoli kończy się okres szczyt sezonu, jeśli chodzi o przetwórstwo jabłek. Kwestią godną uwagi jest to, że około ¾ rocznej produkcji soków i koncentratów jest wytwarzana w okresie od sierpnia do połowy listopada. Chociaż produkcja trwa dalej, to moment największej produkcji mamy już za sobą. A to dobry czas na krótkie podsumowanie.

Jesień pod względem rynku jabłek przemysłowych była niezwykle dynamiczna. Byliśmy świadkami zarówno szybkich wzrostów, jak również spadków cen. 

Od połowy lipca do końca sierpnia można było zaobserwować spokojny, stały trend wzrostowy. Główne powody, to małe zapasy produktu przetworzonego z ubiegłego sezonu, wręcz symboliczna ilość jabłek z przerywki oraz mała podaż surowca z odmian letnich. Wszystko razem, to właściwie mała podaż względem zapotrzebowania, a to oznaczało wzrosty. Jabłko przemysłowe było najdroższe 26 sierpnia i kosztowało 0,64 zł za kilogram. Co ciekawe był to czas, gdy na rynku były wyłącznie niewydajne w produkcji, słodkie, letnie odmiany jabłek.

Najwięcej emocji i kontrowersji wśród sadowników, i analityków budzą wrześniowe spadki cen. Cykliczne, poniedziałkowe obniżki o 5 groszy na kilogramie. Informacje o kolejnych spadkach w najbliższy poniedziałek oraz identyczna cena zbytu na kilkudziesięciu zakładach. Nie ma nic dziwnego, że w połączeniu ze spadającą podażą jabłek przemysłowych, mówiono o zmowie cenowej, której jednak UOKiK nie stwierdził.

Po powolnych wzrostach w październiku, wraz z końcem miesiąca duża podaż surowca wynikająca z zakończenia zbiorów skutkowała kolejnymi, dotkliwymi spadkami cen do poziomu 0,45 zł za kilogram. Niskie stawki utrzymywały się również na początku listopada.

Koniec dostaw jabłek z sadów i sprzedaż ostatnich partii surowca zmagazynowanego na podwórkach skutkuje obecnie kolejnymi wzrostami cen. Najbardziej zastanawiającą kwestią jest to czy regularne dostawy z grup producenckich zatrzymają trend wzrostowy, czy presja produkcyjna wpłynie na jego utrzymanie.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności