Cięcie zimowe. Dniówki – stawki w górę?

Sad, sekatory - zimowe cięcie drzew owocwych
fot. K.Pajewski

Najważniejszy z punktu widzenia owocowania zabieg agrotechniczny – ciecie zimowe – przebiega dość sprawnie w skali kraju. Widać jednak delikatne niedobory siły roboczej.

Ja zawsze na pierwszy ogień poszły kwatery na większych podkładkach, a miarę czasu sadownicy przechodzą na te bardziej karłowe.

Aplikacja komunikaty sadownicze

Niedobory siły roboczej niweluje w niewielkim stopniu wymiana nasadzeń. Starsze sady na podkładce M7 wymagały znacznie więcej godzin pracy niż ten sam areał na podkładce M9. Proces ten będzie miał miejsce w kolejnych latach, jednak z drugiej strony chętnych do cięcia sadów jak na razie nie przybywa, więc dniówki powinny zostać na tym samym poziomie.

A skoro mowa o pieniądzach to o kosztach zimowego cięcia pisaliśmy ponad miesiąc: Zimowe cięcie: dniówki rosną i będą rosły – jakie stawki w 2020?

A jak jest teraz w połowie lutego? Stawki są bardzo zróżnicowane. Mniej rozchwytywane ekipy życzą sobie 140 – 150 zł dniówki. Te bardziej znane, czy pracujące od lat to dla sadownika wydatek rzędu 160 zł. Jak na razie to się stało swoistym standardem – 20 zł/godzina. Są jednak i tacy, którzy w zagłębiu grójeckim, okolicach Błędowa oczekują zapłaty 180 a nawet 200 złotych dniówki.

Wielu sadowników uważa, że stawki będą rosły. Nawet w tym sezonie. Każda ekipa ma spora kolejkę oczekujących sadowników, więc popyt przewyższa podaż. Niestety, jak zwykle, gdy czegoś brakuje, nie każda praca jest warta te 140 czy 150 zł/dzień.

Przeczytaj także: Cięcie drzew owocowych – 15 błędów podczas prowadzenie sadu

Karol Pajewski