Importowane czereśnie szybko tracą jakość

czereśnie z importu

Wspominaliśmy już kilkukrotnie na łamach naszego portalu o znacznym imporcie czereśni do naszego kraju. Oceny sadowników w środku sezonu były jednoznaczne. Import nie ustaje, jednak dziś handel czereśniami wyglądał dość ciekawie. Wielu sadowników komentowało to swego rodzaju sprawiedliwością. Większość kupujących, na szczęście, wybiera polskie czereśnie. 

Na wstępnie warto prześledzić, jaką drogę pokonuje importowana czereśnia. Trasa jaką muszą pokonać ciężarówki to od 1200 km z Serbii do 1700 km z Macedonii. Do tego należy dodać przerwy i sen kierowców, oraz czas w jakim zamówienia są kompletowane w tamtych krajach. Po dotarciu transportu do Polski, jest on sprzedawany na palety hurtownikom, jak również innym pośrednikom, którzy handlują później czereśniami na rynkach hurtowych.

Tu dochodzą kolejne kilometry i czas sprzedaży. Efektem są czereśnie określane żargonowo jako „zmęczone”. Nie ulega wątpliwości, że odbiegają one jakością i świeżością od krajowych czereśni zerwanych kilka godzin wcześniej.

Kupujący wybierali polskie czereśnie właśnie ze względu na świeżość. Im świeższe czereśnie, tym dalej dojadą i tym dłużej można je sprzedawać w detalu. Jest to często decydujący warunek przy takich zakupach. Pierwszym i głównym wyznacznikiem przy zakupie tego owocu jest przyjrzenie się ogonkowi. Jeśli jest już przyschnięty czy zwiędnięty, to zazwyczaj mamy do czynienia z importem. Warto dodać, że nie ma jeszcze w sprzedaży polskich czereśni z chłodni. Zatem gdy pojawiał się sadownik ze świeżymi owocami, które miały zielony i sztywny ogonek, budzą zdecydowanie większe zainteresowanie

Podaż czereśni minionej nocy (14.07.2020) i w szczycie handlu, czyli nad ranem, była na Broniszach dość duża. Mimo tego, najczęściej wymieniana cena czereśni było 200 zł za 15 kilogramowy plastik. Dokładnie daje to 13,33 zł za kilogram czereśni. Maksymalnie można było sprzedać owoce najwyższej jakości po 14 zł za kilogram.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności