Owoce jadą do chłodni

Śliwki na kilka dni do chłodni
fot. K.Pajewski

Niskie ceny śliwek, przez wielu sadowników uważane za nieadekwatne do obecnej sytuacji rynkowej zmuszają do szukania innych rozwiązań w kwestii sprzedaży.

Na rynkach hurtowych podaż jest dość duża, więc zwiększanie jej jest bez sensu. Zwłaszcza jeśli chcemy sprzedać owoce po wyższych cenach. U większości pośredników czy grup cena skupu to 1,20 – 1,30 zł/kg.

Trzecim wyjściem jest zamknięcie owoców na kilka bądź kilkanaście dni do chłodni. Ma to na celu przeczekanie „górki”. Owoce miękkie nie są stworzone do przechowalnictwa, ale bez problemów przeleżą tydzień w niskiej temperaturze.

W Polskich chłodniach obok zeszłorocznych jabłek możemy spotkać: śliwki, gruszkę Klapsę czy Pirosa. Bardzo proste działanie daje wymierne korzyści. Nie zalewamy rynku danym owocem w jednym momencie. Dzięki temu stabilizujemy podaż i co najważniejsze cenę.

gruszki
fot. K.Pajewski

Karol Pajewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności