Perspektywiczny rynek indyjski?

polskie jabłka

Ponad miliard 300 milionów mieszkańców, z których około 60% to wegetarianie. Indie to niezwykle perspektywiczny rynek zbytu dla polskich jabłek. Dlatego jako branża powinniśmy włożyć dużo wysiłku w budowanie marki polskich jabłek w Indiach. Równocześnie zaistnienie na tamtejszym rynku do łatwych zadań nie będzie należało.

Import jabłek do Indii rośnie i najprawdopodobniej nadal będzie rósł. Tak twierdzą analitycy USDA. Rynek ten jest bez wątpienia szansą dla naszego sadownictwa. Dlatego tak ważne jest, aby zawczasu walczyć o indyjskiego konsumenta przede wszystkim jakością. W kwestii importu jabłek, w Indiach nie ma żadnych ograniczeń ilościowych. Niemniej stawki celne są bardzo wysokie. Podstawowa stawka celna wynosi 50%.

Jak dowiadujemy się z danych USDA, indyjska produkcja jabłek nie wystarcza, aby zaspokoić krajową konsumpcję. Ta z kolei stale rośnie. Po pierwsze ze względu na rosnący poziom życia i zarobki. Po drugie nie baz znaczenia jest fakt dużego odsetka wegetarian w społeczeństwie, wynikający z hinduizmu. Hindusi są w stanie i chętnie płacą wyższe ceny za owoce najwyższej jakości.

Na miliard i 353 miliony mieszkańców Indie produkują bardzo mało jabłek. Ponadto produkcja ogranicza się niemal wyłącznie do dwóch prowincji. Tegoroczna produkcja na poziomie 2 300 000 ton daje zaledwie 1,7 kilograma jabłek na mieszkańca rocznie. Dla porównania W Polsce produkujemy niemal 90 kilogramów jabłek na mieszkańca rocznie co sprawia, że jesteśmy skazani na eksport.

Perspektywy to jedno. Natomiast wyzwania z tym związane to drugie. W okresie polskich dostaw na rynek indyjski dostarczane są duże ilości tańszych jabłek z Iranu. Bardzo konkurencyjna jest również oferta tureckich eksporterów.

Ponadto krajowe zapasy kończą się w Indiach w styczniu lub w lutym. Zatem wysyłki Gali (najchętniej kupowanej odmiany) o odpowiednich parametrach w tych miesiącach są nie lada wyzwaniem. Pesymiści mogą twierdzić, że jest to rynek bardzo korzystny dla dostawców z południowej półkuli, którzy zbiory rozpoczynają w momencie zagospodarowania indyjskich zbiorów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności