Popyt pchnął ceny ku górze – Sandomierz równo z Broniszami

Jabłka przygotowane na rynek hurtowy
fot. K.Pajewski

Rynek hurtowy w Sandomierzu przez wielu sadowników jest znany niestety głównie z tego, że jest najtańszy. O ile latem panuje tam duży ruch, szczególnie w owocach miękkich i pestkowych, o tyle zimą handel jest bardzo słaby.

Jednak „fortuna kołem się toczy” i w ostatnich dniach niektóre odmiany jabłek i gruszek były droższe niż na rynku w Broniszach.

Odpowiada za to duży popyt ze strony kupujących z Rumunii i Bułgarii w ciągu ostatnich kilku dni. Zdejmują oni z rynku dość duże ilości jabłek. Na rynku można się dowiedzieć, że jabłko drożało ostatnio z dnia na dzień. O ile jeszcze miesiąc temu zbyt był niezwykle mały, obecnie, jak mówią sadownicy jest znacznie lepiej. Czas spędzony na rynku także znacznie się skrócił. Taki właśnie jest efekt popytu.

Za zwiększonym popytem idą wzrosty cen. Jeszcze miesiąc temu ceny w Sandomierzu były znacznie niższe niż na Broniszach. Na 15 kilogramowej skrzynce Red Jonaprinca było 8 – 10 zł różnicy na korzyść podwarszawskiego rynku hurtowego. Obecnie większość cen się wyrównała, niektóre są nawet nieco wyższe. Droższy jest Boskoop (gruby sort nawet 75 zł). Brakuje także gruszki pierwszej klasy. Konferencja w średnim sorcie „ceni się” około 60 zł za 20 kilogramową skrzynkę.

Karol Pajewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności