W Serbii cena malin wzrosła dwukrotnie – dlaczego?

maliny ceny 2020

Jesteśmy w pełni zbiorów truskawek, jednak zaraz po nich zaczniemy zbiory wiśni i malin. To co wydarzyło się w Serbii w przeciągu ostatnich dwóch czy trzech tygodni mogłoby służyć jako podręcznik dla sadowników w temacie przewagi kontraktowej i walki z nią. Dzięki działaniom producentów malin i serbskiego rządu, dziś cena jest adekwatna do uwarunkowań rynkowych. Co proponowano plantatorom kilkanaście dni temu?

Wielu Czytelników często pyta mnie czemu tak bardzo interesuję się sytuacją i cenami owoców na południu Europy. Serbia i Węgry (obok Ukrainy) to nasi najwięksi konkurenci w produkcji i przetwórstwie owoców. Za sprawą klimatu, zbiory danego gatunku zaczynają się tam dwa, trzy tygodnie wcześniej. Zbiory malin i wiśni, oraz ceny skupu i produktu przetworzonego mają bezpośredni wpływ na to, co będzie się działo się w Polsce. Nie inaczej jest w tym sezonie.

Jeszcze niedawno mroźnie działające w Serbii (niemal w całości kapitał zagraniczny) przed rozpoczęciem sezonu rozpoczęły dezinformacje producentów. Nieoficjalnie mówiono o cenie skupu na poziomie 100 dinarów, czyli 3,80 zł/kg. To wywołało oburzenie wśród związków branżowych i szeroką dyskusję. Działacze wiedzieli doskonale jak koronawirus wpłynął na sektor mrożonek. Popyt i ceny znacząco wzrosły. Ostatnie partie serbskich mrożonych malin były sprzedawane nawet po 2,50 – 2,70 €/kg. Wiedziano również, że chłodnie świecą pustkami. Padały oskarżenia o zmowę cenową.

Branża przetwórcza tłumaczyła proponowane ceny brakiem zainteresowania i problemami ze zbytem, co było oczywistym kłamstwem. Producenci i związki branżowe lobbowały stale o rozwiązanie tej sytuacji i interwencję rządu, i ministerstwa. Tak też się poniekąd stało.

Nie tylko w mojej opinii, to co zrobił minister Milan Krkobabic, było blefem, aby „nastraszyć” branżę przetwórczą przed planowaną maksymalizacja zysków kosztem producentów malin. Poparł on publicznie postulat związkowców o wprowadzeniu ceny minimalnej na kilka lat do przodu, na poziomie 1,75 €/kg. Jest mało prawdopodobne, aby ktoś w tych czasach poważnie wypowiadał się o takich iście komunistycznych rozwiązaniach.

Ceny malin wzrosły ponad dwukrotnie.  Niżej sobotnie ceny skupu na jednej z serbskich mroźni. II klasa – 7,22 zł/kg. I klasa – 8,74 zł/kg. Ekstra klasa 9,50 zł/kg.

To kolejny przykład na to, ile znaczy koncentracja kapitału zagranicznego. Przemysł, tym bardziej będący w zachodnich rękach nie ma żadnych skrupułów, jeśli chodzi o maksymalizację zysków. Wszystko leży jak zawsze w rękach producentów. Czy dadzą się „ograć” po raz kolejny? Serbski przykład pokazuje, jak bardzo różni się cena ustalona od ceny rynkowej. 

Karol Pajewski

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here