Wolny handel czy ochrona swojego rynku? Włosi chcą krajowych produktów

jabłka w skrzynkach

Pandemia wpłynęła na wiele aspektów naszego życia, w tym na podejście do kupowanych owoców i warzyw. Połowa Włochów chce, żeby na półkach były tylko krajowe produkty. Podobne zmiany zachodzą w pozostałych krajach UE. Jak to wpłynie na wspólny, unijny rynek?

W 2019 roku, przed pandemią, jedna czwarta Włochów zwracała uwagę na kraj pochodzenia owoców i warzyw, stawiając włoskie produkty na pierwszym miejscu. Obecnie odsetek ten osiągnął 50%. Zatem połowa Włochów deklaruje, że w pierwszej kolejności będzie kupowała krajowe płody rolne. Wyraźne zmiany zachodzą również w chęci kupowania produktów ekologicznych i zmniejszania ilości opakowań.

We wczorajszym artykule Belgia na rynku gruszek niczym Polska na rynku jabłek informowaliśmy, że belgijscy eksporterzy gruszek zauważają, że kolejne kraje członkowskie coraz bardziej chronią swoje rynki. To zmniejsza i utrudnia eksport gruszek. Takie działania będą jednak negatywnie wpływać na wszystkich dużych eksporterów płodów rolnych, w tym Polskę.

Ochrona krajowych rynków w połączeniu z coraz bardziej priorytetowym podejściem do zakupów owoców i warzyw niesie poważne konsekwencje. Negatywne skutki przy takim scenariuszu odczują kraje, które dużo produkują i są zależne od eksportu – Polska. Jak wiemy, jednym z filarów Unii Europejskiej jest wolny przepływ towarów i usług. Jeśli opisane trendy będą w UE przybierać na sile, to ów wolny unijny rynek straci na znaczeniu w przyszłości. Z ciągu przyczynowo skutkowego wynika, że winna jest temu pandemia.

źródło:freshplaza.it

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności