<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Porady dla sadownikow | Sad24.pl</title>
		<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Kwasy humusowe w sadownictwie - dlaczego warto wykorzystać ich dobroczynne działanie?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/kwasy-humusowe-w-sadownictwie-dlaczego-warto-wykorzystac-ich-dobroczynne-dzialanie-2346700</link>
			<description>Podczas planowania prac sadowniczych oraz rolnych nie wolno zapomnieć o konieczności odpowiedniego nawożenia gleb, które zapewni roślinom właściwe warunki do wzrostu i rozwoju. Dobre efekty zagwarantuje nam regularne stosowanie kwasów humusowych. Mają one duży wpływ na naturalną zasobność gleb, skutecznie odżywiając je oraz zapewniając prawidłowe pH. Czym dokładnie charakteryzują się kwasy humusowe, oraz w jakich uprawach warto je wykorzystać?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kwasy humusowe w sadownictwie - czym się charakteryzują?</h2>
<p>Kwasy humusowe powstają na wskutek rozpadu organicznej materii na mikro cząsteczki. Dlatego też w ich składzie znajduje się naprawdę wiele różnych składników odżywczych stymulujących naturalne procesy zachodzące w roślinach.<strong> Humus to po prostu powszechnie znana nam próchnica</strong>, która tworzy się z resztek roślin, cząstek organicznych oraz poplonów. <strong>Dzięki dużej zawartości próchnicy w glebie nie ma konieczności częstego nawożenia roślin i gleb. </strong>Dlatego też kwasy humusowe w sadzie są nieocenionym dodatkiem do różnych ziem, i mogą być stosowane przez cały rok. <strong>Są to naturalne związki, które użyźniają glebę oraz rozpulchniają ją, dzięki czemu jest ona zdecydowanie lepiej napowietrzona. </strong>Dodatkowo zapewniają jej stałe pH, co jest szczególnie istotne w przypadku upraw roślin wrażliwych, o wysokich wymaganiach.</p>
<p><o:p><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/kwasy_humusowe_dwa.jpg" width="492" height="738" alt="" /></o:p></p>
<p><strong>Kwasy huminowe</strong> do sadu zawierają w swoim składzie wiele cennych składników i substancji, które odżywiają i użyźniają glebę. <strong>Dzięki nim nawet najbardziej ubogie i piaszczyste ziemie mogą odwdzięczyć się pokaźnymi plonami. </strong>Dlatego też poszukując naturalnych sposobów odżywienia upraw sadowniczych, warto wykorzystać możliwości, jakie zapewnią <strong>nawozy humusowe.</strong></p>
<h2>Nawozy humusowe w sadownictwie - nieocenione wsparcie</h2>
<p>Wykorzystanie nawozów humusowych ma na celu <strong>przywrócenie żyzności gleby oraz jej dogłębne odżywienie w naturalny sposób. </strong>Więcej próchnicy w glebie ma pozytywny wpływ na rosnące w niej rośliny, zapewniając im najkorzystniejsze warunki do rozwoju. Dzięki temu uzyskane plony charakteryzują się zdecydowanie lepszą jakością. Mając na uwadze pozytywny wpływ kwasów humusowych na drzewa i krzewy, warto wykorzystać je także w swoich uprawach. Na szczególną uwagę zasługują odpowiednio skomponowane <strong>nawozy organiczne marki Frusto.</strong> To wysokiej jakości preparaty wykazujące skuteczne działanie na różne uprawy.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/kwasy_humusowe.jpg" width="743" height="557" alt="" /></p>
<p>Kwas humusowy wykazuje pozytywny wpływ na drzewa oraz krzewy owocowe, będąc naturalnym wsparciem dla roślin na każdym etapie ich rozwoju. Szczególnie polecany jest on <strong>w przypadku gleb mało zasobnych i piaszczystych, którym brakuje odpowiednich składników odżywczych. S</strong>zukając odpowiednich produktów odżywczych do swojego sadu, warto postawić na sprawdzone i bezpieczne środki, które zagwarantują określone działanie. Taki z pewnością będzie produkt <a href="https://www.frusto.pl/biostymulatory/elvita-humus-l-1l.htm">Elvita Humus</a>. Jest to w pełni naturalny nawóz organiczny zawierający<strong> w sobie kwasy humusowe oraz fulwowe. </strong>Wykazuje się on wieloetapowym działaniem, polegającym między innymi na poprawie jakości i właściwości gleby. Dodatkowo pozwala zwiększyć pojemność wodną podłoża, dzięki czemu uprawy są o wiele bardziej odporne na suszę, a także inne czynniki stresogenne. Dostarczając do roślin odpowiednich składników odżywczych, zapewniamy im prawidłowy wzrost i rozwój niezależnie od warunków atmosferycznych oraz innych czynników zewnętrznych.</p>
<h2><o:p></o:p>Zalety korzystania z kwasów humusowych w sadach</h2>
<p>Do najważniejszych zalet związanych z wykorzystaniem kwasów humusowych z pewnością możemy zaliczyć ich pochodzenie. Sadownicy zdecydowanie chętniej sięgają po naturalne i przyjazne dla środowiska środki, które zapewniają im określone rezultaty bez negatywnego oddziaływania na otoczenie. Nawozy humusowe posiadają odpowiednio skomponowany i bezpieczny skład, który można wykorzystać w każdych uprawach, bez obaw o ich negatywne działanie. <strong>Dzięki nim zyskasz zdecydowanie lepszy wzrost i rozwój roślin i plonów, a fakt wykorzystania nawozów organicznych zapewni Ci odpowiednią satysfakcję. </strong>Dlatego też zdecydowanie warto sprawdzić je również w swoich uprawach. Dobrej jakości produkty znajdziesz na stronie <a href="https://www.frusto.pl/biostymulatory/elvita-humus-l-1l.htm">www.frusto.pl</a> .</p>
<p><o:p></o:p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/09/01/204481.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Thu, 01 Sep 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/kwasy-humusowe-w-sadownictwie-dlaczego-warto-wykorzystac-ich-dobroczynne-dzialanie-2346700</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jeżyna bezkolcowa – Jak uprawiać, jaką odmianę wybrać?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jezyna-bezkolcowa-jak-uprawiac-jaka-odmiane-wybrac-2346694</link>
			<description>Jeżyna bezkolcowa to roślina, do której mocnych stron zaliczyć można przede wszystkim zdrowe i smaczne owoce. To, co ją jeszcze charakteryzuje to niezbyt wysokie wymagania - jeżeli zapewnimy jej odpowiednie stanowisko. Jakie?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatnich latach spotykamy się ze <strong>wzrostem popularności jeżyn, przynajmniej wśród konsumentów.</strong> Daleko im co prawda do malin, przy których o jeżynach możemy mówić jako o niszy w uprawie, <strong>ale areał konsekwentnie się powiększa.</strong></p>
<p>W Polsce jeżyna uprawiana jest na około 30 tysiącach hektarów, według danych podawanych przez <strong>Instytut Ogrodnictwa.</strong> Jednak przez fakt, że <strong>produkcja jeżyny podawana jest łącznie z innymi gatunkami o małym znaczeniu gospodarczym, trudno jest określić dokładną powierzchnię.</strong></p>
<h2>O czym należy pamiętać, aby cieszyć się owocami jeżyny?</h2>
<p>Jeżyna bezkolcowa to krzew z rodziny różowatych, <strong>powstały ze skrzyżowania dzikich gatunków jeżyny.</strong> Roślina wieloletnia, <strong>owocująca na pędach dwuletnich</strong>. Pierwsze owoce ukazują się w <strong>połowie lata mniej więcej z początkiem sierpnia, plonując do września.</strong></p>
<h2>Polecane odmiany – pamiętajmy, aby wybrać te odporne na niskie temperatury!</h2>
<p>Na rynku spotkać możemy się z bogatą ofertą odmian jeżyny bezkolcowej, warto jednak pamiętać, aby zwrócić uwagę na te, które są <strong>odporne na niskie temperatury.</strong></p>
<ul>
<li><strong>Orkan</strong> – popularna odmiana polska, charakteryzuje się czarnymi, dużymi i aromatycznymi owocami;</li>
<li><strong>Black Satin </strong>– odmiana amerykańska, obficie plonująca, podobnie jak Orkan, charakteryzuje się owocami w kolorze czarnym o większym kalibrze.</li>
<li><strong>Loch Ness </strong>– Szkocka odmiana, cechująca się dużymi wydłużonymi owocami.</li>
<li><strong>Brzezina</strong> – jest to kolejna polska odmiana. Charakteryzuje się bardzo szybkim wzrostem. Jest jedna z najszybciej dojrzewających w sezonie.</li>
<li><strong>Navaho </strong>– Odmiana pochodząca z Ameryki, ma słabsze przyrosty, ale wykazuje się odpornością na choroby, co jest ważne, jeżeli nie planujemy używać chemicznych środków ochrony roślin.<o:p></o:p></li>
</ul>
<p>Wśród wymienionych wyżej odmian <strong>dwie pochodzą z Polski. Instytut Ogrodnictwa do uprawy towarowej poleca </strong>wspomnianą wyżej Brzezinę oraz dwie kolejne odmiany:</p>
<ul>
<li><strong>Ruczaj</strong> - Smaczne owoce, ale o średniej wielkości. Dlatego tez polecana jest przede wszystkim na <strong>przetwórstwo oraz mrożonki;</strong></li>
<li><strong>Gaj</strong> – Odmiana, której owoce są uniwersalne, czy to na <strong>świeży rynek</strong>, czy <strong>przetwórstwo</strong>. Co ważne odporna na choroby grzybowe, w mniejszym stopniu na wirusowe, które w jej przypadku przenoszone mogą być przez szpeciele.</li>
</ul>
<h2>Podstawowe zasady uprawy – pamiętaj o regularnym cięciu</h2>
<p>Jeżyna bezkolcowa jest rośliną, która powinna być<strong> prowadzona na podporach. </strong>Drugą ważną zasadą jest<strong> regularne cięci</strong>e, inaczej zbyt mocno się rozrośnie. Stanowisko powinno być <strong>nasłonecznione</strong>, ale nie wystawione na <strong>nadmierne działanie wiatru.</strong> Podłoże bogate w próchnice, o <strong>pH lekko kwaśnym</strong>. Jeżeli chodzi o nawożenie, oczywiście należy wykonać badania glebowe tak, aby odpowiednio dopasować dawki poszczególnych mikro i makro elementów.</p>
<h2>Kiedy sadzić jeżynę?</h2>
<p>Najlepszym czasem na posadzenie krzewów jeżyny jest okres jesienny. Miesiące takie jak październik i listopad. Możemy również poczekać na wiosnę i zająć się tym w marcu. Ważne, aby pamiętać o zachowaniu przestrzeni pomiędzy poszczególnymi krzewami. Minimalna odległość wynosić powinna około 50 cm.</p>
<h3>Regularne cięcie</h3>
<p>Każdy krzew potrzebuje regularnej pielęgnacji, jaką jest przycinanie.<strong> Trzeba pamiętać, aby pierwsze cięcie wykonać po pierwszym owocowaniu,</strong> czyli w drugim roku uprawy, w okresie letnim.</p>
<p><!-- [if !supportLineBreakNewLine]--><br /><!--[endif]--><o:p></o:p></p>
<p>Opr. Bernat Patrycja<br />Źródło: Szkolkarstwo/ inhort.pl/ freshmarket/ Deccoria</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/31/204487.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Wed, 31 Aug 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jezyna-bezkolcowa-jak-uprawiac-jaka-odmiane-wybrac-2346694</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ze świata: Kanada testowana w uprawie owoców jagodowych – wszystko przez suszę. Czy nowy kierunek okaże się dochodowy?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/ze-swiata-kanada-testowana-w-uprawie-owocow-jagodowych-wszystko-przez-susze-czy-nowy-kierunek-okaze-sie-dochodowy-2346683</link>
			<description>Najwięksi amerykańscy producenci owoców jagodowych przez susze i wysokie koszty poszukują nowych obszarów do uprawy. Pierwsze testy odbywają się w Kanadzie - Ontario i Quebecu. Inicjatywa ta poparta jest ogromnym popytem i tańszym rozwiązaniem niż import.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kanada znana jest przede wszystkim z produkcji syropu klonowego, teraz obszar ten testowany jest pod kątem masowej produkcji owoców jagodowych. <strong>Wszystko to spowodowane jest ekstremalnymi warunkami pogodowymi, a także rosnącego popytu i kosztów w tradycyjnych miejscach uprawy takich jak Kalifornia.<br /><br />Naturipe LLC oraz Driscoll </strong>– dwóch największych sprzedawców owoców w Ameryce Północnej, <strong>testują aktualnie produkcję jagód w Ontario oraz Quebecu. </strong>Po pierwsze trzeba sprawdzić, czy <strong>obszary Kanady mimo chłodniejszego klimatu, który zwykle ogranicza i skraca sezon, nadają się do produkcji jeżyn, malin czy truskawek.</strong><br /><br />- Prawdopodobnie udaliśmy się do większości oczywistych miejsc na świecie. <strong>Teraz przenosimy się na trudniejsze terytoria </strong>- powiedział Soren Bjorn, prezes Driscoll‘s of the Americas, który pozyskuje większość jagód z Meksyku i Stanów Zjednoczonych.</p>
<h2>Im bliżej, tym taniej - zmniejszamy koszty transportu</h2>
<p>Jednym z powodów wyboru Kanady są oczywiście koszty. W tym przypadku koszty paliwa. I<strong>m bliżej punktu końcowego, czyli odbiorców w Ameryce Północnej, tym taniej.</strong></p>
<h2>Czy producenci z Ameryki obawiają się rynku Kanady?</h2>
<p>Ani w Kalifornii, ani w innych miejscach, gdzie tradycyjnie zajmują się uprawą takich owoców,<strong> nikt nie panikuje.</strong> Badania w Kanadzie są wciąż na bardzo wczesnym etapie. <strong>Nie jest jeszcze do końca wiadomo, czy zostaną znaczącym graczem na rynku jagód. </strong>Chłodniejszy klimat to krótszy sezon. Nawet jeżeli udałoby im się go przedłużyć, czy wprowadzić odpowiednie odmiany, <strong>trudno byłoby im konkurować z takimi regionami jak Kalifornia.<br /><br /><br /></strong></p>
<h2>Większym zagrożeniem jest Meksyk</h2>
<p>Daniel Sumner, dyrektor Centrum Problemów Rolniczych Uniwersytetu Kalifornijskiego uważa, że większym zagrożeniem dla stanów<strong> jest Meksyk z tańszą siłą roboczą.</strong><br /><strong>Zmiany klimatu stawiają przed plantatorami długoterminowe wyzwania</strong>, przekształcają one globalne rolnictwo, nie tylko na produkcję owoców, ale od zbóż zaczynając kończąc na winoroślach.<br /><strong>Przykładowo produkcja oliwy z oliwek, zarezerwowana była niegdyś tylko dla obszarów gorących i suchych we Włoszech</strong>, teraz natomiast produkowana jest w obszarach północnych,<strong> które zlokalizowane są przy stokach narciarskich.</strong><br /><br />- <strong>Adaptacja będzie napędzać zwycięzców.</strong> Ci, którzy mogą szybciej się dostosować, to ci, którzy w końcu wygrają rynek - powiedział Himanshu Gupta, dyrektor generalny Climate AI.</p>
<h2>Plantatorzy patrzą w przyszłość i planują- tylko tak utrzymają się na rynku</h2>
<p>W Kanadzie oczywiście produkuje się maliny, truskawki czy jeżyny, w środkowej jej części w dolinie Fraser. Dyrektor sprzedaży we Fraser Valley Packers Inc – Pria Uppal, jeden z większych przetwórców, zaznaczyła, że doświadczeni plantatorzy przygotowują się z wyprzedzeniem na to co czeka rynek i planują kupić ziemie w północnej części Kolumbii Brytyjskiej. Driscoll‘s, którego roczne dochody przekraczają 5 miliardów dolarów, <strong>musi przygotować się i analizować źródła dostaw.</strong><br /><br />- Przechodzimy przez wszystkie nasze krytyczne regiony, próbując dowiedzieć się,<strong> co może się wydarzyć za 25 lub 50 lat i jakie są tego konsekwencje </strong>- powiedział Bjorn.<br />W Masse Nursery zlokalizowanym na południowy wschód od Montrealu pracownicy są w trakcie zbiorów malin i jeżyn, które sprzedawane będą pod marka Driscoll. <strong>Spodziewają się zbiorów do końca września na poziomie do 100 ton owoców.</strong><br /><br />- Wysokie foliowe tunele chronią jagody przed opadami deszczu i generują ciepło, aby przedłużyć sezon wegetacyjny o kilka tygodni - powiedział Sebastien Dugre, współwłaściciel z małżonką Justine Masse.<br /><br />- <strong>Quebec nie jest tradycyjnym miejscem do uprawy jeżyn i malin w porównaniu z innymi regionami na świecie</strong> - powiedział Dugre. Ale czuję, że dzięki infrastrukturze, która jest teraz dostępna, <strong>możemy wymyślić bardziej stabilny sposób produkcji na skalę komercyjną dobrze smakujących malin na dłuższy sezon.</strong><br /><br />opr. Bernat Patrycja<br />Źródło: reuters.com<br />Fot: Driscolls - J&amp;D Facebook</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/30/204497.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Tue, 30 Aug 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/ze-swiata-kanada-testowana-w-uprawie-owocow-jagodowych-wszystko-przez-susze-czy-nowy-kierunek-okaze-sie-dochodowy-2346683</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wiele gospodarstw rezygnuje z uprawy Rokitnika – to ostatni rok zbiorów. Co jest przyczyną?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wiele-gospodarstw-rezygnuje-z-uprawy-rokitnika-to-ostatni-rok-zbiorow-co-jest-przyczyna-2346679</link>
			<description>Do tej pory uprawa rokitnika uważana była za dochodową alternatywę dla uprawy owoców. Niestety wiele gospodarstw z Mecklenburg - Vorpommern w tym roku owoce zbiera po raz ostatni.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Mecklenburg – Vorpommern <strong>owoce rokitnika są zbierane po raz ostatni.</strong> Krzewy zamierają z niewiadomych przyczyn. Nie wiadomo czy winny jest grzyb, wirus czy zmiany klimatyczne, ale dla hodowców, może już być za późno.<br /><br /><a href="https://www.sadnowoczesny.pl/artykuly/aktualnosciSAD/superowoce-2022-rokitnik-minikiwi-i-jagoda-kamczacka/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Rokitnik wybił się na rynku jako tak zwany superowoc.</strong> </a>Wysoka zawartość witamin i innych substancji sprawia, że roślina często znajdowała swoje miejsce nawet w medycynie.</p>
<h2>Nieznana przyczyna zamierania</h2>
<p>Od około dekady <strong>obserwuje się zjawisko zamierania i więdnięcia krzewów rokitnika.</strong> Szczególnie w wyżej wymienionym regionie Mecklemburg-Vorpommern. Ale też nie w każdym gospodarstwie, są takie miejsca, <strong>że krzewy uginają się od ilości owoców, a w niektórych zbiory się nawet nie odbędą.</strong><br /><br />W Niemczech w czasach świetności <strong>rokitnik zajmował aż 670 hektarów powierzchni uprawy. W roku 2021 zebrano 740 ton rokitnika z już 228 hektarów.</strong></p>
<h2>Kto lub co odpowiada za zamieranie roślin rokitnika?</h2>
<p>Przyczyna śmiertelności rokitnika jest obecnie badana przez zespół naukowców z Państwowego Urzędu ds. Rolnictwa, Bezpieczeństwa Żywności i Rybołówstwa MV oraz Instytutu Ochrony Roślin w Owocach i Uprawie Winorośli Juliusa Kühna w Dossenheim<br /><br />- Ze względu na objawy zakładamy przyczynę biotyczną, w której szczególnie grzyby mogłyby odgrywać rolę” - powiedziała rzeczniczka Ministerstwa Rolnictwa w Mecklemburg-Vorpommern. Ale to nie może być sam grzyb. Dodatkowo swoje dorzuca susza.<br /><br />opr. Bernat Patrycja<br />Źródło: agrarheute<br />Fot: envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/29/204501.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Mon, 29 Aug 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wiele-gospodarstw-rezygnuje-z-uprawy-rokitnika-to-ostatni-rok-zbiorow-co-jest-przyczyna-2346679</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy stosowanie giberelin w uprawie grusz jest zawsze skuteczne? Wyniki!</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/czy-stosowanie-giberelin-w-uprawie-grusz-jest-zawsze-skuteczne-wyniki-2346410</link>
			<description>Jakie znaczenie ma stosowanie giberelin GA4+7 na masę, jędrność, kwasowość owoców gruszy? Przedstawiamy wyniki doświadczenia przeprowadzone na odmianach Konferencja i Sobieski.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ubiegłym roku<strong> w Sadzie Doświadczalnym Katedry Sadownictwa i Ekonomiki Ogrodnictwa SGGW </strong>w Warszawie przeprowadzono badania nad wpływem gibereliny GA4+7 na plonowanie i jakość owoców grusz <strong>odmian Konferencja i Sobieski</strong>. Jakie wyniki uzyskano?<o:p></o:p></p>
<p>U prawa gruszy nie należy do najłatwiejszych. Mają one dość <strong>wysokie wymagania co do stanowiska, gleby i klimatu.</strong> Ponadto, gruszki są bardziej delikatne niż jabłka i gorzej się przechowują. Dodatkowym wyzwaniem dla współczesnych producentów gruszek jest<strong> sprostanie coraz wyższym wymaganiom konsumentów. </strong>Dzisiejsi konsumenci są świadomi i zainteresowani jakością produktów oraz wpływem produkcji na środowisko naturalne. W związku z tym, istotne stało się <strong>poszukiwanie naturalnych rozwiązań pozwalających na osiąganie wysokich plonów jak najwyższej jakości</strong>.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/konferencja_odmiana.png" width="426" height="318" alt="" /><br /><br />Odpowiedzią na te wyzwania może być <strong>stosowanie produktów, które są znane sadownikom od wielu lat – regulatorów wzrostu roślin.</strong> Są to preparaty zawierające najczęściej naturalne związki pochodzenia roślinnego, np. <strong>hormony roślinne (fitohormony),</strong> choć mogą być to również związki syntetyczne.</p>
<p>Głównym ich zadaniem jest:</p>
<ul>
<li>poprawa plonowania, jakości;</li>
<li>oraz zdolności przechowalniczych owoców.</li>
<li>W bardzo niskich stężeniach wpływają na metabolizm,</li>
<li>a także poprawiają wzrost,</li>
<li>rozwój i ogólną wytrzymałość roślin,</li>
<li>ale zbyt wysokie stężenia mogą ten wzrost i rozwój hamować.</li>
<li>Fitohormony odgrywają również ważną rolę w reakcji roślin na czynniki środowiskowe oraz w kształtowaniu ich tolerancji na ekstremalne warunki.</li>
</ul>
<p>Jest to szczególnie istotne dla współczesnego rolnictwa ze względu na występowanie niekorzystnych czynników środowiskowych, takich jak susza, wysoka lub zbyt niska temperatura czy stres solny. Choć regulatory wzrostu są stosowane w sadach od wielu lat, ich działanie na konkretne odmiany poszczególnych gatunków drzew sadowniczych nie jest do końca poznane, podobnie jak nie do końca wiadomo, w jakich dawkach i kiedy powinno się je zastosować, aby uzyskać najlepsze efekty. <strong>Niezwykle popularne stało się stosowanie preparatów opartych na giberelinach.</strong> Obecnie rodzina związków nazywanych giberelinami obejmuje rozległą grupę metabolitów pośrednich w szlaku biosyntezy oraz kilka aktywnych biologicznie giberelin nazywanych fitohormonami.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/grusza_sobieski.png" width="736" height="290" alt="" /></p>
<p>Są one podzielone na klasy według chronologii wyizolowania (<strong>GA1 , GA3 , GA4 , GA5 , GA6 , GA7</strong>). W sumie znanych jest obecnie 136 w pełni scharakteryzowanych cząsteczek (GA1 –GA136).</p>
<ul>
<li><strong>Stosując GA3w gruszach, można uzyskać partenokarpiczne owoce. </strong>Może to prowadzić do<strong> zwiększenia liczby zawiązków owoców</strong> i jest szczególnie ważne, gdy generatywna część kwiatu została uszkodzona przez czynniki abiotyczne, np. mróz, lub gdy zapylenie przez owady było ograniczone.</li>
<li>GA3 można <strong>również stosować w czereśniach w celu uzyskania lepiej wybarwionych, twardszych i większych owoców</strong>.</li>
<li>Mieszanina <strong>GA4 i GA7</strong> jest często stosowana przez producentów <strong>jabłek w celu zredukowania zjawiska ordzawienia owoców</strong>. Istnieją dowody na to, że GA4 jest głównym składnikiem aktywnym w kontroli ordzawienia, podczas gdy GA7 raczej hamuje kwitnienie i wzrost.<o:p></o:p></li>
</ul>
<p>Doświadczenie na gruszach W 2021 r. w Sadzie Doświadczalnym Katedry Sadownictwa i Ekonomiki Ogrodnictwa SGGW w Warszawie przeprowadzono doświadczenie, którego celem była <strong>ocena wpływu giberelin GA4+7 na plonowanie grusz i jakość ich owoców.</strong> Badania wykonano w 6-letnich kwaterach odmian <strong>Konferencja i Sobieski. <br /></strong>Wszystkie drzewa zaszczepione były na podkładce Pigwa S1. Badania przeprowadzono w 4 kombinacjach opryskiwania dla każdej z odmian:</p>
<ul>
<li>1. Kontrola – brak stosowania GA4+7 (G 0);</li>
<li>2. Preparat zawierający 10 g/l GA4+7 (0,97%) – stosowane jednokrotnie w czasie pełni kwitnienia, w dawce 1,2 l/ha (G I);</li>
<li>3. Preparat zawierający 10 g/l GA4+7 (0,97%) – stosowane dwukrotnie w dawkach: 0,6 l/ha. na początku kwitnienia i 0,6 l/ha w końcowe fazie kwitnienia (G II);</li>
<li>4. Preparat zawierający 10 g/l GA4+7 (0,97%) – stosowanie trzykrotnie w dawkach: 0,4 l/ha na początku kwitnienia, 0,4 l/ha tydzień później (pod koniec kwitnienia) i 0,4 l/ha – tydzień po zakończeniu kwitnienia (G III).</li>
</ul>
<p>Każda kombinacja składała się z 4 powtórzeń, w każdym rosły po 3 drzewa. <strong>W doświadczeniu oceniano następujące wskaźniki</strong>:</p>
<ol>
<li>plonowanie (kg/ drzewo i t/ha];</li>
<li>masę owoców (g);</li>
<li>liczbę i procent owoców partenokarpicznych;</li>
<li>jędrność miąższu (N), zawartość ekstraktu (°Brix);</li>
<li>kwasowość miareczkową (% kwasu jabłkowego).</li>
</ol>
<h2>Plonowanie drzew</h2>
<p>Nie stwierdzono statystycznie wpływu zastosowanego preparatu na plonowanie drzew odmiany Konferencja (rys. 1). <strong>Plonowanie wynosiło od 12,4 kg/drzewo (35,3 t ha) w kombinacji pierwszej, do 15,2 kg/drzewo (43,3 t ha) w kombinacji czwartej</strong>. Nieco inaczej zastosowany preparat działał na plonowanie drzew odmiany Sobieski (rys. 2). W tym przypadku zauważono, że <strong>dwukrotne stosowanie preparatu zawierającego GA4+7</strong> (na początku i w końcu kwitnienia) powodowało <strong>słabsze plonowanie</strong> w stosunku do drzew z pozostałych kombinacji opryskiwania. Analiza statystyczna wykazała jednak, że pomimo najniższego plonowania odnotowanego w trzeciej kombinacji opryskiwania (tj. G II) – tj. około 12 kg/drzewo i około 22 t/ha – istotnie wyższe plony uzyskano jedynie z drzew z kombinacji drugiej (G I) – ponad 22 kg/drzewo i powyżej 42 t/h.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/plonowanie_odmiany_konferecja_o_sobieski.png" width="473" height="585" alt="" /></p>
<h2>Masa owocu</h2>
<p>Analizując wyniki badań stwierdzono, że <strong>zastosowany preparat nie wpływał istotnie na masę owoców odmiany Konferencja</strong> (rys. 3). We wszystkich kombinacjach drzewa plonowały na podobnym poziomie (od około 207 g – w kombinacji G III, do powyżej 234 g – w kombinacji G I). W przypadku<strong> odmiany Sobieski stwierdzono, że zastosowanie GA4+7 we wszystkich kombinacjach opryskiwania powodowało zmniejszenie masy owoców w stosunku do drzew kontrolnych</strong> (rys. 4). Owoce z pierwszej kombinacji (kontrola) osiągały masę około 234 g, podczas gdy masa owoców z drzew traktowanych preparatem giberelinowym nie przekraczała 207 g.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/masa_owocow_konferencja_i_sobiesaki.png" width="422" height="655" alt="" /></p>
<h2>Owoce partenokarpiczne</h2>
<p>W każdej kombinacji opryskiwania u <strong>odmiany Konferencja odnotowano pewną liczbę owoców beznasiennych – partenokarpicznych</strong> (tabela, fot. 3). Można stwierdzić, że dwukrotne stosowanie gibereliny GA4+7 powoduje powstanie największej liczby owoców beznasienych – 12 sztuk (tabela). W kombinacji drugiej (G I) – stwierdzono jedynie 5 takich owoców, zaś w kombinacji kontrolnej – 7. U <strong>odmiany Sobieski nie odnotowano owoców partenokarpicznych w żadnej z kombinacji opryskiwania</strong> (fot. 4).<br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/owoce_beznasienne.png" width="310" height="284" alt="" /><br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/komory_nasiene_grusza.png" width="732" height="501" alt="" /></p>
<h2>Jędrność owoców</h2>
<p>Analiza statystyczna wykazała iż, zastosowanie gibereliny GA4+7 <strong>nie wpłynęło na jędrność owoców u odmiany Konferencja</strong>. Owoce ze wszystkich kombinacji cechowały się podobną jędrnością, tj. ok. 57 N. Analizując wyniki <strong>odmiany Sobieski okazało się natomiast, że zastosowanie preparatu giberelinowego spowodowało obniżenie jędrności owoców</strong> (rys. 5). W kombinacji, gdzie nie stosowano GA4+7 (G 0) jędrność owoców wynosiła ponad 50 N i była znacznie wyższa niż w owocach z pozostałych kombinacji, u których wartość omawianego wskaźnika nie przekraczała 44,7 N.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/jedrnosc_owocow.png" width="431" height="325" alt="" /></p>
<h2>Zawartość ekstraktu</h2>
<p>Zastosowane kombinacje opryskiwania nie wpłynęły istotnie na zawartość ekstraktu w owocach Konferencji. We wszystkich kombinacjach owoce tej odmiany miały <strong>podobną zawartość ekstraktu, która średnio wyniosła około 13,1°Brix. </strong>Natomiast w owocach Sobieski zastosowany preparat wpłynął na zawartość ekstraktu (rys. 6). Stwierdzono, że trzykrotne zastosowanie gibereliny GA4+7 (G III) <strong>obniżało wartość tego wskaźnika </strong>(11°Brix) w stosunku do owoców z kombinacji kontrolnej (około 12°Brix).</p>
<h2>Kwasowość ogólna owoców</h2>
<p>Zastosowanie GA4+7 <strong>wpłynęło na kwasowość miareczkową owoców odmiany Konferencja</strong> (Udowodniono, że trzykrotnie zastosowanie preparatu giberelinowego podwyższyło wartość omawianej cechy w badanych owocach. Gruszki z kombinacji czwartej (G III) miały kwasowość na poziomie 12,2%, podczas gdy w pozostałych kombinacjach kwasowość nie przekraczała 10,1%. Zastosowanie GA4+7 <strong>nie miało jednak wpływu na kwasowość miareczkową owoców Sobieski</strong>. Wartość omawianej cechy różniła się tylko nieznacznie pomiędzy poszczególnymi kombinacja[1]mi opryskiwania i wynosiła we wszystkich badanych owocach lekko powyżej 0,3%.</p>
<p><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/ekstrakt_w_owocach_i_lkwasowosc.png" width="430" height="646" alt="" /></p>
<h2>Podsumowanie doświadczenia</h2>
<p>Uzyskane rezultaty pokazują, że <strong>nie u wszystkich odmian grusz gibereliny będą działały w jednakowy sposób.</strong> W przeprowadzonym eksperymencie zdecydowanie <strong>większy wpływ</strong> stosowanego preparatu giberelinowego na badane cechy stwierdzono <strong>w przypadku odmiany Sobieski. <br /></strong>U tej odmiany gibereliny GA4+7:</p>
<ul>
<li>modyfikowały plonowanie (zwłaszcza po dwukrotnym zastosowaniu, kiedy obserwowano niższe plony);</li>
<li>obniżały masę i jędrność owoców;</li>
<li>a także nieznacznie zmniejszały zawartość ekstraktu w badanych owocach.</li>
</ul>
<p>Okazuje się, że<strong> grusze Konferencja nie były w takim stopniu zależne od zastosowanego preparatu</strong>.</p>
<ul>
<li>Jedynie w przypadku <strong>kwasowości</strong> stwierdzono u tej odmiany istotny wpływ trzykrotnego opryskiwania drzew gibereliną GA4+7 na ten parametr.</li>
</ul>
Można więc stwierdzić, że <strong>skuteczność stosowania giberelin w dużej mierze zależy od samej odmiany.</strong> Może zatem warto rozważyć, czy stosować preparat w taki sam sposób na wszystkich odmianach, czy może zmodyfikować podawanie preparatów giberelinowych zależnie od odmiany, choć nie jest to łatwe i wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. <strong>W przypadku owoców Sobieski nie zaobserwowano pustych komór nasiennych w żadnej z zastosowanych kombinacji. Natomiast u odmiany Konferencja, zarówno w kombinacji kontrolnej, jak i po zastosowaniu GA4+7 , pojawiły się owoce beznasienne. </strong>Może to świadczyć o tym, że partenokarpia jest przede wszystkim<strong> cechą genetyczną</strong>. Niektóre odmiany grusz wykazują dużą skłonność do wytwarzania owoców bez zapłodnienia. Okazuje się, że Sobieski raczej nie ma takiej skłonności, w przeciwieństwie do odmiany Konferencja. Analizując uzyskane w przedstawionym doświadczeniu wyniki, można odnieść wrażenie, że w przypadku obydwu badanych odmian, efekt działania GA4+7 był daleki od oczekiwanego. <strong>Zastosowanie preparatu giberelinowego nie tylko nie poprawiało istotnie plonowania i jakości owoców tych odmian, ale u grusz Sobieski wręcz – w niektórych przypadkach – zdawało się pogarszać te wskaźniki.</strong> Należy jednak pamiętać, że istotnym czynnikiem wpływającym na efektywność działania giberelin są także warunki meteorologiczne, panujące w sezonie ich stosowania. Nie można również pominąć faktu, że przedstawione wyniki odnoszą się tylko do jednego sezonu. Trudno zatem jednoznacznie wskazać, czy zastosowany preparat będzie działał zawsze w taki sam sposób na odmiany Konferencja i Sobieski. Aby to stwierdzić, potrzebne są dalsze badania w odmiennych warunkach meteorologicznych, jak również w innych lokalizacjach.<br /><br />Dr inż. Ewa Szpadzik Mgr inż. Karolina Molska-Kawulok Inż. Dominik Matysiak Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/18/191914.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Thu, 18 Aug 2022 12:17:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/czy-stosowanie-giberelin-w-uprawie-grusz-jest-zawsze-skuteczne-wyniki-2346410</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Tarcznik niszczyciel: jak dużo można stracić</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/tarcznik-niszczyciel-jak-duzo-mozna-stracic-2346406</link>
			<description>Tarcznik niszczyciel coraz powszechniej występuje w polskich sadach. Od wielu lat badania nad rozwojem tego szkodnika w naszych warunkach klimatycznych i możliwościami ochrony są prowadzone na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie przez prof. dr hab. Katarzynę Golan.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Na wstępie chciałbym podzielić się z Państwem <strong>pewną historią, która dosadnie pokazuje, jak dużo można stracić, gdy w relacji sadownik – dystrybutor środków ochrony roślin</strong> dla tej drugiej strony liczy się głównie <strong>zysk ze sprzedaży produktów. </strong>Miałem ogromną przyjemność kilkukrotnie w tym roku rozmawiać z producentką owoców z południowych regionów naszego kraju. <strong>Problem, z którym się zgłosiła, został bardzo szybko zdiagnozowany – sad był silnie zasiedlony przez tarcznika niszczyciela.</strong> Niestety, przez kilka lat wspomniana sadowniczka była nieświadoma tego, z czym faktycznie ma do czynienia, zapewniana przez doradców pewnej firmy, że uszkodzenia na pędach, zawiązkach czy owocach<strong> są objawami niedoboru składników pokarmowych. </strong>Dzięki własnej dociekliwości, po wielu nieudanych próbach ratowania drzew produktami zalecanymi przez tychże doradców, znalazła odpowiedź na pytanie, <strong>czym są te „dziwne tarczki na korze”</strong>. Niestety, przez kilka sezonów ochrona <strong>„pod nadzorem doradców” </strong>była prowadzona w sposób nieskuteczny. <strong>Powyższy wstęp do artykułu był niezbędny, aby podkreślić, jak ważna w naszej pracy jest sprawdzona wiedza bądź wsparcie osób, których nadrzędnym celem powinno być „pomóc”, a nie „wyłącznie sprzedać produkty z własnego portfolio”.<br>
<br>
<img alt="" src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/tracznik_niszczyciel.png" style="height:317px; width:474px"></strong></p>

<h2 class="MsoNormal">Zróżnicowana sytuacja w kraju - co ma wpływ na termin pojawu tarcznika?</h2>

<p class="MsoNormal">Prowadzony <strong>od tego roku szczegółowy monitoring rozwoju tarcznika niszczyciela w centralnej Polsce przez pracowników Centrum Badań Sadowniczych Symbioz</strong> (CBS Symbioz) stanowi uzupełnienie danych, które od kilku lat są gromadzone z regionu Lubelszczyzny przez zespół naukowy Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, pod przewodnictwem prof. dr hab. Katarzyny Golan. <strong>Wyznaczenie terminu pojawu poszczególnych faz rozwojowych tarcznika niszczyciela</strong>, w połączeniu z <strong>danymi pogodowymi</strong> uzyskanymi ze stacji meteorologicznych zainstalowanych w lustrowanych sadach pozwoli <strong>określić wpływ warunków pogodowych na tempo pojawu poszczególnych stadiów rozwojowych tego groźnego agrofaga. </strong></p>

<p class="MsoNormal">Pierwszy pakiet informacji dotyczący ochrony sadów przed tarcznikiem został przygotowany i opublikowany na portalach branżowych wczesną wiosną, kiedy to podstawowym działaniem ukierunkowanym na zwalczanie osobników zimujących (głównie larw pierwszego stadium rozwojowego oraz nielicznych zapłodnionych samic) jest<strong> wykonanie zabiegów produktami olejowymi. </strong>W komunikacie z 23 marca napisanym przeze mnie i prof. dr hab. Katarzynę Golan były zawarte informacje o <strong>konieczności zastosowania tej metody ograniczania populacji tarcznika niszczyciela.</strong> Prowadzone od wielu lat obserwacje oraz relacje sadowników korzystających z tej alternatywnej metody wpisującej się w ramy Integrowanej Ochrony Roślin potwierdzają <strong>dobrą skuteczność preparatów olejowych w zwalczaniu form zimujących różnych gatunków szkodników, w tym tarcznika.<br>
<br>
<img alt="" src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/tracznik_2.png" style="height:274px; width:431px"></strong></p>

<h2 class="MsoNormal"><strong>Nie rezygnujmy z preparatów olejowych</strong></h2>

<p class="MsoNormal">Niekiedy <strong>warunki pogodowe uniemożliwiają wykonanie wczesnowiosennego zabiegu olejami </strong>bądź wpływają niekorzystnie na osiągnięcie wysokiej skuteczności. W takich przypadkach warto zabieg powtórzyć. <strong>Nie powinniśmy rezygnować ze stosowania olei parafinowych</strong>, ponieważ zwalczanie tarcznika niszczyciela musi być prowadzone różnymi sposobami.<br>
<br>
Na początku maja w lustrowanych sadach jabłoniowych i gruszowych w rejonach Grójca oraz Opola Lubelskiego zostały wywieszone <strong>pułapki feromonowe</strong> w celu <strong>monitorowania pojawu osobników dorosłych – uskrzydlonych samców.</strong> W trzeciej dekadzie maja w<strong> pułapki zaczęły odławiać się pierwsze osobniki,</strong> a masowe loty miały miejsce między 22 a 30 maja. Samce po opuszczeniu tarczki kopulują z samicami, które po 30–40 dniach rozpoczynają proces rodzenia larw. <strong>Moment pojawu larw pierwszego pokolenia jest uzależniony od panujących warunków pogodowych,</strong> dlatego nieodłącznym elementem skutecznej ochrony przed tarcznikiem jest wyznaczenie tego terminu osobno dla każdego regionu.<br>
<br>
<img alt="" src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/samiec_tarcznika.png" style="height:341px; width:454px"></p>

<h2 class="MsoNormal">Kiedy pojawiają się larwy?</h2>

<p class="MsoNormal">Prowadzony przez nas<strong> monitoring polegał na kontrolowaniu dwustronnie klejących taśm</strong>, do których <strong>przyklejają się larwy w trakcie migracji.</strong> Dodatkowo przy każdej lustracji były pobierane próbki pędów do obserwacji stopnia zaawansowania rozwoju samic oraz znalezienia przemieszczających się larw.<strong> Samice tuż przed okresem rodzenia młodych osobników są mocno nabrzmiałe, co widać po odsłonięciu tarczki. </strong>W centralnej Polsce (okolice Grójca) oraz na Lubelszczyźnie (rejon Opola Lubelskiego)<strong> pierwsze larwy określane mianem „wędrowców” zostały zaobserwowane 17 czerwca</strong>. Początkowy etap rozwoju populacji tarcznika niszczyciela po okresie kwitnienia był bardzo podobny w monitorowanych sadach, pomimo dzielącej ich znacznej odległości.<br>
<br>
<img alt="" src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/samica_tarnizcka.png" style="height:341px; width:368px"><br>
<br>
<br>
<strong>Każda reguła ma jednak swoje wyjątki</strong>. W sadach położonych w cieplejszych, zacisznych, osłoniętych od wiatrów i wiosennych przymrozków miejscach<strong> tarcznik rozwijał się szybciej.</strong> Ta zróżnicowana sytuacja obserwowana w tym roku w sadach oddalonych od siebie o kilkadziesiąt kilometrów w regionie Opola Lubelskiego wskazuje na konieczność przeprowadzania monitorowania oddzielnie dla każdego miejsca, w którym tarcznik występuje. <strong>Tylko w ten sposób możemy wyznaczać optymalny dla danego mikroregionu termin rozpoczęcia ochrony przeciwko młodym larwom,</strong> które są najbardziej podatne na działanie środków ochrony roślin. Z kolei w rejonie Sandomierza początek migracji larw tarcznika niszczyciela miał miejsce na przełomie pierwszego i drugiego tygodnia czerwca, na co wpłynęła wyższa temperatura powietrza w tym regionie.</p>

<h3 class="MsoNormal">Na podstawie tych informacji można wysnuć dwa wnioski:</h3>

<ul>
	<li class="MsoNormal">po pierwsze nikt nie zastąpi sadownika w lustracjach sadu;</li>
	<li class="MsoNormal">po drugie otrzymując komunikaty, ich treść zawsze powinniśmy skonfrontować z sytuacją we własnym gospodarstwie.</li>
</ul>

<h2 class="MsoNormal">Rozwój larw pierwszego pokolenia</h2>

<p class="MsoNormal">Artykuł ten pisany jest w połowie lipca, dlatego<strong> tempo rozwoju larw pierwszego pokolenia możemy analizować, biorąc pod uwagę warunki pogodowe z okresu jednego miesiąca od momentu pojawienia się młodych osobników</strong>. Na wykresie widzimy rozkład temperatur powietrza od trzeciej dekady maja do 15 lipca z sadu w okolicach Grójca.</p>

<p class="MsoNormal"><img alt="" src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/wykres_temperatur.png" style="height:363px; width:723px"></p>

<ul>
	<li class="MsoNormal">Od pojawienia się pierwszych larw (17 czerwca) średnia dobowa temperatura powietrza przez kolejne 4 tygodnie wahała się od 13˚C do 27˚C.</li>
	<li class="MsoNormal">Największy wzrost temperatury notowaliśmy w drugim tygodniu po rozpoczęciu migracji larw tarcznika, tj. między 24 czerwca a 4 lipca.</li>
	<li class="MsoNormal">Średnie dobowe temperatury powietrza w tym okresie wahały się między 20˚C a 27˚C.</li>
</ul>

<p>Zgodnie z literaturą<strong> cykl rozwojowy tarcznika niszczyciela trwa 60 dni w temperaturze 20–21˚C, 42 dni – w temperaturze 25˚C, 30 dni – w temperaturze 31–32˚C.</strong> Długoterminowe prognozy pogody przewidują wzrost temperatury powietrza w trzeciej dekadzie lipca. Jednak już teraz możemy być pewni, że migracja larw pierwszego pokolenia będzie rozciągnięta w czasie i może trwać od 6 do 8 tygodni. <strong>Wpłynie to negatywnie na skuteczność programów ochrony opierających się głównie na jedynym zarejestrowanym do zwalczania tarcznika produkcie, zawierającym substancję aktywną spirotetramat. </strong>Pomimo długiego utrzymywania się substancji aktywnej w roślinie produkt nie obejmie czasem działania całego okresu migracji pierwszego pokolenia.<br>
<br>
Temperatura powietrza <strong>powyżej 30˚C stanowi duże zagrożenie dla młodych larw tarcznika, powodując u nich zwiększoną śmiertelność</strong>. Ograniczenie populacji tego szkodnika przez wysoką temperaturę powietrza było stwierdzane w poprzednich sezonach. Tegoroczny sezon obfituje jednak w inne pogodowe anomalie – dosyć częste, silne porywy wiatru utrzymujące się przez kilka dni, które mogą przenosić larwy tarcznika na niewielkie odległości.<br>
<br>
<img alt="" src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/larwa_tarcznika.png" style="height:339px; width:345px"></p>

<h2>Jak skutecznie chronić?</h2>

<p>Na to pytanie niestety <strong>nie ma jednoznacznej odpowiedzi, natomiast istnieją pewne zasady, których musimy przestrzegać.</strong></p>

<ul>
	<li>W pierwszej kolejności powinniśmy prowadzić <strong>rzetelny monitoring pojawu larw pierwszego pokolenia</strong>. Decyzję o wykonaniu zabiegu produktem na bazie spirotetramatu powinniśmy podjąć kilka dni po rozpoczęciu migracji larw.</li>
	<li>W sadach, w których szkodnik występuje, wczesnowiosenne zabiegi produktami olejowymi muszą być wykonywane corocznie.</li>
</ul>

<h3>Jakich metod ochrony możemy używać w późniejszym okresie?</h3>

<p>Z pomocą mogą przyjść produkty <strong>na bazie olejów roślinnych czy silikonów do zwalczania młodych stadiów larwalnych</strong>. Produkty te wykazują skuteczność w momencie zastosowania (preparaty kontaktowe), dlatego zabiegi powinny być powtarzane z dużą częstotliwością, aż do zbiorów, jeśli zajdzie taka potrzeba. W tym sezonie w ramach badań podejmowanych w CBS Symbioz sprawdzamy różne strategie ochrony, gdzie produkty zarówno chemiczne, jak i biologiczne są stosowane w różnych odstępach czasu, w różnych terminach. <strong>Z kolejną dawką informacji o wynikach prowadzonych doświadczeń wrócimy w jesiennym numerze „Sadu Nowoczesnego”.</strong></p>

<p class="MsoNormal"> </p>

<p class="MsoNormal">Szymon Jabłoński Centrum Badań Sadowniczych Symbioz</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/16/191918.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Tue, 16 Aug 2022 12:17:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/tarcznik-niszczyciel-jak-duzo-mozna-stracic-2346406</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Optymalny termin zbioru – wszystko co musisz wiedzieć</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/optymalny-termin-zbioru-wszystko-co-musisz-wiedziec-2346400</link>
			<description>Zebranie jabłek i gruszek we właściwym momencie pozwoli uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek po wyjęciu owoców z obiektu przechowalniczego i przed przygotowaniem ich do sprzedaży. Z tego powodu wyznaczanie optymalnego terminu zbioru już dawno powinno stać się standardem w każdym gospodarstwie sadowniczym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wskaźniki określające termin zbioru</h2>
<p>Jednak w praktyce sadowniczej wciąż najczęściej branymi pod uwagę <strong>wskaźnikami określającymi termin zbioru</strong> są m.in.:</p>
<ul>
<li>data kalendarzowa;</li>
<li>wielkość (średnica) owocu;</li>
<li>wybarwienie (powierzchnia rumieńca/barwa zasadnicza skórki);</li>
<li>smak;</li>
<li>zapach;</li>
<li>barwa nasion czy łatwość odchodzenia szypułki od krótkopędu.</li>
</ul>
<p>Wszystkie wymienione parametry (wskaźniki) mogą być niestety bardzo zawodne i obarczone różnymi błędami wynikającymi głównie ze zmienności warunków pogodowych w danym sezonie wegetacyjnym. <strong>Dlatego, aby określić faktycznie optymalny termin zbioru owoców, należy uwzględnić przede wszystkim ich dojrzałość fizjologiczną, tzw. zbiorczą, o której świadczą takie parametry, jak:</strong></p>
<ul>
<li>jędrność miąższu;</li>
<li>zawartość ekstraktu (potocznie Brix);</li>
<li>rozkład skrobi czy stężenie etylenu oraz tempo jego wydzielania.</li>
</ul>
<p><o:p><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/kolor_miazszu_jabek.png" width="405" height="275" alt="" /></o:p></p>
<h3>Jędrność miąższu</h3>
<p>Do pomiaru jędrności owoców używa się specjalnych <strong>jędrnościomierzy</strong> (penetromierzy) automatycznych lub ręcznych zaopatrzonych w trzpień o odpowiedniej średnicy (11 mm – jabłka i 8 mm – gruszki). W celu wykonania pomiaru należy delikatnie usunąć skórkę (ok. 1 cm2 ) po dwóch przeciwległych stronach owocu (po stronie rumieńca i zasadniczej barwy skórki), a następnie z jednakową siłą wprowadzić trzpień (do zaznaczonej linii granicznej).<strong> W przypadku gruszek</strong> trzpień należy wbić – również po wcześniejszym usunięciu skórki – tylko po stronie wygięcia owocu. Spisujemy odczytane na urządzeniu wyniki, a następnie wyliczoną średnią arytmetyczną porównujemy z tabelą specjalnie opracowaną dla danej odmiany. <strong>Jędrność wyrażana jest w jednostkach siły: kg/cm2 (kG)</strong> i w zależności od odmiany jabłek. Jędrność w trakcie zbioru <strong>powinna oscylować w granicach 6,5–10,0 kG</strong>. Po przechowywaniu, przed sprzedażą jędrność miąższu powinna spaść nie więcej niż o 1–2 jednostki. Jabłka o jędrności poniżej 4,5 kG nie nadają się już jako towar handlowy.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/jedrnosciomierz.jpg" width="342" height="413" alt="" /></p>
<h3>Zawartość cukrów (ekstrakt)</h3>
<p>Przy okazji badania jędrności można jednocześnie wykonać pomiar ekstraktu w owocach, czyli stosunku cukrów do kwasów organicznych. Wyciśnięty przez trzpień jędrnościomierza sok z miąższu umieszcza się w specjalnym okienku refraktometru i odczytuje się pomiar tego wskaźnika. Analogicznie jak w przypadku pomiaru jędrności z zapisanych danych należy wyciągnąć średnią arytmetyczną i porównać z określonymi danymi dla danej odmiany. <strong>Należy pamiętać, że po każdej jednorazowej próbie należy wytrzeć i zdezynfekować wodą destylowaną trzpień jędrnościomierza oraz okienko refraktometru. </strong>W ten sposób unikniemy zawyżonych wyników przy zbyt dużym stężeniu soku. <strong>Ekstrakt wyrażany jest w procentach (%) lub stopniach w skali Brix (°Brix).</strong> W momencie pomiaru parametr ten powinien wynosić 12–13% (i więcej) dla jabłek i minimum 10% – dla gruszek. W okresie okołozbiorczym zawartość ekstraktu w owocach wzrasta w wyniku rozpadu skrobi na cukry proste. Parametr ten daje nam również informację o wrażliwości owoców na przemarzanie (zamarzania soku) w trakcie ich przechowywania.<strong> Warto wiedzieć, że w przypadku owoców o mniejszej zawartości cukrów występuje znacznie większe ryzyko ich przemrożenia</strong>. Obydwie metody badania i uzyskiwania danych są bardzo proste, ale wymagają posiadania w gospodarstwie specjalistycznego i nietaniego sprzętu pomiarowego (jędrnościmierz/refraktometr).<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/skorbia_jabka.jpg" width="414" height="298" alt="" /></p>
<h3>Test skrobiowy</h3>
<p>Najbardziej prostą i najszybszą w wykonaniu metodą wyznaczania przybliżonego terminu zbioru owoców jest <strong>określenie indeksu (testu) skrobiowego.</strong> Każdy sadownik może wykonać taki test w warunkach domowych, bez żadnych specjalistycznych urządzeń pomiarowych. Wystarczy zaopatrzyć się w aptece w tzw. <strong>płyn Lugola, czyli roztwór jodu w jodku potasu oraz pobrać z Internetu wzorcowe tablice skrobiowe. </strong></p>
<p>Przystępując do badania, należy:</p>
<ul>
<li>przekroić jabłko w poprzek;</li>
<li>przez środek komory nasiennej i zamoczyć (lub spryskać) wewnętrzną część każdej połówki owocu w płaskim naczyniu z płynem Lugola.</li>
<li>Po 1–2 minutach dokonujemy oceny, porównując uzyskany obraz przebarwień miąższu do tablic poglądowych i określamy indeks skrobiowy.</li>
<li>Skrobia w reakcji z jodem wybarwia się na fioletowo, przez co miąższ owoców niedojrzałych uzyska właśnie taką barwę, a przejrzałych (brak skrobi tylko cukry proste) – pozostanie biały lub żółtawy (brak zabarwienia).</li>
</ul>
Skrobia w owocach może rozkładać się na kilka sposobów. W zależności od odmiany możemy mieć do czynienia z rozkładem: <strong>promieniowym, koncentrycznym (kołowym) oraz pośrednim.</strong> W typie promieniowym zanik skrobi następuje od gniazda nasiennego wzdłuż promieni, a w typie koncentrycznym – od gniazda nasiennego ku powierzchni owocu, zataczając obszar o coraz większej średnicy. Indeks skrobiowy jest wyrażony w 10-stopniowej skali, gdzie 1 oznacza owoce niedojrzałe, a 10 – owoce przejrzałe (w zależności od odmiany). <strong>Różne odmiany zbiera się przy innych wartościach indeksu skrobiowego (2–8).</strong> Owoce o indeksie 10, z całkowicie białym/żółtym miąższem, nie nadają się już do długiego przechowywania. Test skrobiowy powinien być przeprowadzany kilkakrotnie (zwykle 2–3 razy) przed szacowanym zbiorem w celu śledzenia tempa rozkładu skrobi (osiągania dojrzałości zbiorczej przez owoce).
<p>Próby z roztworem jodu należy wykonywać bardzo ostrożnie, nie spiesząc się, gdyż roztwór ten silnie brudzi i trudno go zmyć.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/przejrzae_proby_owocow.png" width="713" height="330" alt="" /></p>
<h3>Indeks Streifa</h3>
<p>W oparciu o wyżej opisane parametry – jędrność miąższu, zawartość ekstraktu i indeks skrobiowy – można wyliczyć indeks Streifa, który<strong> uwzględnia wszystkie te wskaźniki i pomaga w bardzo dokładnym określeniu zbioru owoców danej odmiany, w konkretnych kwaterach</strong>. Powyższe dane podstawia się do wzoru:</p>
<p><o:p></o:p></p>
<p><o:p><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/wzor.png" width="288" height="83" alt="" /> </o:p></p>
<p>Metoda ta jest powszechnie stosowana na zachodzie Europy, ponieważ jest najbardziej dokładna i tania. Uśrednia i łączy wyniki trzech innych prostych metod. Dr Streif opracował również tabelę z zakresami indeksu dającą odpowiednie wytyczne. <strong>Dane te określają początkowy (*) oraz końcowy (**) termin zbioru danej odmiany jabłoni.</strong> Jeżeli indeks Streifa określi się odpowiednio wcześniej, to można również o wiele wcześniej prognozować okres zbioru dla danej odmiany. Po pierwszych trzech badaniach należy wyrysować krzywą (patrz wykres poniżej), z której można odczytać okres rozpoczęcia i zakończenia zbioru. Jest to szczególnie przydatne do logistycznego zaplanowania prac w sadzie (organizacja ludzi, sprzętu itd.).<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/pronozy_terminow_zbioow.png" width="743" height="375" alt="" /><br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/pobiranie_prob_do_badan_jabka.png" width="344" height="644" alt="" /></p>
<h3>Etylen</h3>
<p>Najdokładniejszą z metod wyznaczania dojrzałości zbiorczej owoców jest tzw. <strong>próba etylenowa, określająca zawartość etylenu w komorach nasiennych jabłek czy gruszek.</strong> Dzięki niej można dosyć dokładnie określić planowany termin zbiorów z wyprzedzeniem nawet 7 –10-dniowym. Metoda jest oparta na zjawisku przyspieszania dojrzewania owoców zebranych z sadu w stosunku do tych, które pozostały jeszcze na drzewach. Owoce zebrane w kilku - dniowych odstępach umieszcza się w specjalnych opakowaniach, szczelnie zamkniętych, a następnie dokonuje się pomiaru czasu potrzebnego do nagromadzenia się w środku określonego stężenia etylenu. Wymaga ona jednak posiadania bardzo drogich urządzeń (spektrometry, chromatografy) i z tego też względu metoda ta jest wykorzystywana jedynie w laboratoriach, a nie powszechnie w gospodarstwach.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/dojrzaosc_zniorcza_grusz.png" width="592" height="204" alt="" /><br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/parametry_dojrzaosci_zbiorczej_jabek.jpg" width="584" height="549" alt="" /><br /><br />Mgr inż. ogr. Tomasz Sikora doradca techniczny ProNutiva – drzewa owocowe, UPL Polska<br /><br /><br /></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/14/191924.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Sun, 14 Aug 2022 12:17:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/optymalny-termin-zbioru-wszystko-co-musisz-wiedziec-2346400</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Późno dojrzewająca czereśnia – T jak Tim</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/pozno-dojrzewajaca-czeresnia-t-jak-tim-2346395</link>
			<description>Tim ta późno dojrzewająca odmiana czereśni tworzy owoce o masie nawet do 12 g. Czy może konkurować z popularną Kordią?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odmiana <strong>otrzymana w Holovousach w Czechach</strong> w wyniku krzyżowania czereśni <strong>Krupnopłodnaja × Van.</strong></p>
<h2>Czym się charakteryzuje?</h2>
<ul>
<li>Drzewa rosną średnio silnie i <strong>tworzą wyniosłe, umiarkowanie zagęszczone korony. </strong></li>
<li>Kwitną<strong> średnio późno</strong>, wcześnie wchodzą w okres owocowania, <strong>plonują regularnie</strong>, choć zwykle umiarkowanie obficie.</li>
<li>Drzewa są <strong>wytrzymałe na mróz</strong>, a kwiaty<strong> średnio podatne na uszkodzenia przez wiosenne przymrozki</strong>.</li>
<li><strong>Owoce</strong> osiągają dojrzałość zbiorczą zwykle 2 dni później niż Kordia. Są duże, o masie <strong>9,0–10,5 g,</strong> a hodowca podaje, że mogą osiągać <strong>nawet do 12 g</strong>.</li>
<li>Mają kształt <strong>sercowaty</strong>.</li>
<li>Skórka jest ciemnoczerwona, <strong>średnio podatna na pękanie</strong>.</li>
<li>Miąższ <strong>różowoczerwony, kwaśno-słodki</strong>, z wyczuwalną delikatną goryczką, średnio soczysty i średnio smaczny.</li>
<li>Pestka duża, wydłużona.</li>
<li>Szypułka długości 50–55 mm, dość cienka.</li>
<li>Odmiana Tim (allele S4 S5 ) jest<strong> obcopylna.</strong></li>
<li>Dobrymi zapylaczami dla niej są m.in.: <strong>Tamara, Kordia, Staccato</strong>.</li>
<li>Na zapylacza nie nadają się m.in. odmiany <strong>Carmen i Nieżnost </strong>ze względu na występowanie zjawiska <strong>intersterylności.</strong></li>
</ul>
<h2>Jak wypada w ogólnej ocenie?</h2>
<p>Tim jest <strong>późną odmianą czereśni o atrakcyjnych owocach typu chrząstki.</strong> W warunkach Polski jej drzewa są <strong>mniej zawodne w plonowaniu</strong>, ale niestety również mniej plenne niż drzewa odmiany Kordia. Wydaje się, że odmiana Tim nie będzie stanowić w przyszłości poważnej konkurencji dla odmiany Kordia oraz innych odmian o późnym terminie dojrzewania, ponieważ ustępuje im smakiem owoców.</p>
<p><o:p></o:p></p>
<p>Mgr inż. Agnieszka Głowacka Instytut Ogrodnictwa-PIB w Skierniewicach</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/12/191929.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Fri, 12 Aug 2022 12:16:59 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/pozno-dojrzewajaca-czeresnia-t-jak-tim-2346395</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy uprawa śliw powróci na tereny podgórskie?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/czy-uprawa-sliw-powroci-na-tereny-podgorskie-2346393</link>
			<description>Jeszcze 70 lat temu Podkarpacie było głównym ośrodkiem produkcji śliwek w Polsce. Jednak w wyniku silnej presji szarki większość sadów została zlikwidowana. Od 2021 r. Instytut Ogrodnictwa – PIB realizuje projekt przywrócenia uprawy wybranych odmian śliw na terenach podgórskich. Jakie są założenia tego projektu i jakie odmiany obejmuje?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Prowadzenie<strong> uprawy śliw na terenach podgórskich niesie ze sobą wiele wyzwań</strong>. Przede wszystkim są to wyzwania <strong>klimatyczno-terenowe</strong>, które bardzo często uniemożliwiają produkcję owoców z wykorzystaniem znanych oraz popularnych gatunków i odmian roślin sadowniczych uprawianych na terenach nizinnych.</p>
<h2 class="MsoNormal">Lata rozkwitu</h2>
<p class="MsoNormal">Jednym z przykładów gatunków roślin sadowniczych powszechnie uprawianych obecnie w rejonach nizinnych jest<strong> śliwa domowa </strong>(<em>Prunus domestica</em>). Do połowy XX w. jej uprawa była skupiona głównie na Podkarpaciu. Rejon ten charakteryzuje się stosunkowo dobrymi glebami i dużą ilością opadów atmosferycznych. W sadach dominowała <strong>Węgierka Zwykła</strong>. Wśród drzew tej odmiany znajdowało się wiele lokalnych typów, różniących się między sobą wielkością owoców, porą dojrzewania, zawartością cukrów i poziomem suchej masy.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/objawy_szarki_na_owocach_sliwy1.jpg" width="462" height="400" alt="" /></p>
<h2 class="MsoNormal">Szarka sieje spustoszenie</h2>
<p class="MsoNormal">Niestety, w latach 50. ub.w. w sadach tego regionu rozprzestrzeniła się bardzo groźna choroba wirusowa,<strong> zwana ospowatością śliwy lub powszechnie szarką.</strong> Przywędrowała ona do Polski z południa Europy i <strong>była przyczyną wyniszczenia drzew śliwowych, a zwłaszcza powszechnie uprawianej Węgierki Zwykłej, która okazała się jedną z najwrażliwszych odmian na tę chorobę.</strong> Drzew zawirusowanych nie można uzdrowić, a na dodatek są one źródłem infekcji dla drzew zdrowych, dlatego należy je usuwać. W ten sposób<strong> corocznie redukowano około 10% sadów śliwowych.</strong> Po latach szarka spowodowała tak duże straty w rejonach podgórskich, że uprawa śliw na tych terenach stała się marginalna.</p>
<p class="MsoNormal">W przypadku <strong>odmian śliw podatnych na szarkę silne objawy porażenia występują nie tylko na liściach, lecz także na owocach</strong>. Na liściach występują jasne, rozmyte plamy, różniące się wielkością i kształtem. Na powierzchni skórki owoców pojawiają się wgłębione plamy przypominające objawy ospy na twarzy chorego człowieka. <strong>Owoce drobnieją, przedwcześnie się osypują, zawierają mniej cukrów, ich miąższ czerwienieje, staje się gąbczasty i niesmaczny. </strong>Typowe dla szarki są także <strong>czerwone przebarwienia pestki. </strong>Takie owoce praktycznie nie nadają się do użytku, są nieprzydatne ani do bezpośredniego spożycia, ani na przetwory. W rejonach podgórskich, gdzie jest wysoka presja wirusa, nawet odmiany śliw tolerancyjne na szarkę, w przypadku których objawy można zaobserwować na liściach, a owoce pozostają zdrowe, mogą nie być wystarczająco dobrym rozwiązaniem, ponieważ również u nich choroba ta obniża wielkość i jakość plonu.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/slwiy_w_pierwszym_roku_po_posadzeniu_1.jpg" width="419" height="576" alt="" /></p>
<h2 class="MsoNormal">Nowe osiągnięcia hodowlane</h2>
<p class="MsoNormal">Dobór odmian śliw do rejonów podgórskich powinien być <strong>ukierunkowany na zmniejszenie wpływu trudnych warunków klimatycznych oraz czynników chorobotwórczych na stan zdrowotny drzew oraz wielkość i jakość uzyskiwanego plonu. </strong>W przypadku śliw sukcesywny postęp w hodowli sprawia, że obecnie są już dostępne odmiany odporne na wirusa szarki. Ponad 30 lat temu <strong>w Niemczech wyhodowano pierwszą szarkoodporną odmianę śliwy domowej o nazwie Jojo.</strong> Jej odporność polega na nadwrażliwości tkanek na wirusa. Komórki po zetknięciu się z patogenem zamierają, a <strong>powstała nekroza stanowi barierę uniemożliwiającą rozprzestrzenianie się wirusa w roślinie. </strong>Wyhodowanie odmiany Jojo stało się impulsem do dalszych prac hodowlanych nad uzyskaniem odmian odpornych na wirusa szarki. W ich wyniku otrzymano w Niemczech trzy nowe odmiany: <strong>Joganta, Jofela i Jolina.</strong> Niestety, <strong>wybór odmian odpornych na szarkę jest nadal ograniczony</strong>, a drzewka trudno dostępne w sprzedaży. Z tego względu w przypadku ponownego upowszechnienia uprawy śliw w rejonach podgórskich warto rozważyć również wybór wśród odmian niewykazujących symptomów szarki. Wśród nich znajduje się m.in. <strong>nowa polska odmiana o nazwie Temano</strong>, znaleziona w rejonie nowosądeckim.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/sliwa_odmiana_jojo_dQwCWIL.jpg" width="350" height="447" alt="" /></p>
<h2 class="MsoNormal">Przebieg badań</h2>
<p class="MsoNormal">W ramach zadania pt<strong>. „Przywrócenie uprawy śliw oraz rozwój produkcji owoców wybranych gatunków roślin jagodowych na terenach podgórskich”,</strong> finansowanego przez MRiRW, w 2021 r.<strong> założono doświadczenia w dwóch gospodarstwach prywatnych oraz w Sadowniczym Zakładzie Doświadczalnym Instytutu Ogrodnictwa Brzezna Sp. z o.o. z siedzibą w woj. małopolskim</strong>. W wytypowanych gospodarstwach zaplanowano <strong>posadzenie pięciu odmian śliwy domowej, </strong>w tym trzech odmian odpornych na szarkę (<strong>Joganta, Jojo, Jofela</strong>) oraz dwóch odmian niewykazujących objawów szarki na liściach i na owocach (<strong>Temano, Valjevka</strong>). Po rozmowach z sadownikami i wysłuchaniu ich opinii o problemach związanych z uprawą odmiany <strong>Valjevka na terenach podgórskich, postanowiono z niej zrezygnować</strong> i sprawdzić przydatność do uprawy w warunkach podgórskich odmiany hodowli Instytutu Ogrodnictwa o nazwie Kalipso. W wytypowanych gospodarstwach posadzono dotychczas drzewka trzech odmian (Jojo, Jofela, Temano), szczepione na siewkach <strong>Węgierki Wangenheima.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/sliwa_temano_i_kalipso.png" width="587" height="439" alt="" /><br /><br /><br /></strong> Jesienią planowane jest dosadzenie drzewek odmian <strong>Joganta i Kalipso.</strong> Wiosną drzewka zostały lekko przycięte, w dwóch gospodarstwach popalikowane, a w jednym z gospodarstw również poformowane. W każdym z doświadczeń wykonano pierwszą ocenę zdrowotności. Przy stosowaniu podstawowej ochrony przed chorobami i szkodnikami nie zaobserwowano żadnych problemów z ich występowaniem. Wiosną rozwój wszystkich drzewek odmian <strong>Temano i Jojo był wyrównany, natomiast nierównomiernie rozpoczynały wegetację drzewka odmiany Jefela.</strong> Mogło to wynikać z faktu, że drzewka tej odmiany miały <strong>dość słabo rozwinięty system korzeniowy w stosunku do mocno rozbudowanej części nadziemnej, </strong>a wiosną występowały długie okresy bezdeszczowe, co nie sprzyjało ukorzenianiu. W związku z bardzo trudnymi warunkami ukorzeniania i wzrostu roślin, w maju rozpoczęto podlewanie drzewek. Badania będą kontynuowane, a szczegółowe dane dotyczące przydatności poszczególnych odmian do uprawy w terenach podgórskich będą znane za kilka lat.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/sliwa_odmiana_joganta_jofela.png" width="583" height="432" alt="" /></p>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
Mgr inż. Agnieszka Głowacka Instytut Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/11/191931.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Thu, 11 Aug 2022 12:16:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/czy-uprawa-sliw-powroci-na-tereny-podgorskie-2346393</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>W sierpniu po zbiorach owoców – o czym musimy pamiętać?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/w-sierpniu-po-zbiorach-owocow-o-czym-musimy-pamietac-2346390</link>
			<description>O jakich zabiegach powinniśmy pamiętać po zakończeniu zbiorów owoców? Małe przypomnienie na przykładzie czereśni, wiśni oraz śliwy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gatunki pestkowe (czereśnie, wiśnie czy śliwy) są partnerami równie wdzięcznymi w uprawie, co kapryśnymi i wymagającymi. Powodzenie „współpracy” z nimi uzależnione jest od bardzo wielu czynników, począwszy od idealnego wręcz stanowiska pod uprawę, poprzez dobór podkładki i odmiany, skończywszy na nawożeniu i ochronie. <strong>Nie bez znaczenia pozostają także warunki pogodowe, zwłaszcza w okresie kwitnienia</strong> (o czym po raz kolejny przekonali się sadownicy w wielu rejonach kraju), jak i wzrostu zawiązków.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/mumienie_owocow.png" width="295" height="358" alt="" /><br /><!--[endif]--><o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Przekropna aura</strong> towarzysząca nam w pierwszej połowie lipca i <strong>połączona z opadami gradu</strong> to okres niezbyt sprzyjający uprawom pestkowych. Głównym zmartwieniem było <strong>pękanie owoców czereśni</strong>, będące wynikiem <strong>nadmiaru wody</strong> oraz<strong> zgnilizna </strong>w wyniku rozwoju chorób grzybowych. Jeśli dołożyć do tego <strong>grad,</strong> to uzyskiwaliśmy pełen zestaw powodów spędzających sen z powiek plantatorom. <br />Końcówka lipca to z kolei <strong>„afrykańskie upały”, które przyczyniły się do bardzo mocnego przyspieszenia dojrzewania</strong>, a wręcz „gotowania” się owoców na drzewach.</p>
<h2 class="MsoNormal">Co przyniesie sierpień?</h2>
<p class="MsoNormal">O tym trudno jeszcze mówić, oby był łaskawszy dla tych delikatnych owoców, nie bez kozery określanych jako miękkie. <strong>Wiadomo, że w sierpniu w uprawie czereśni oraz wiśni, a także wczesnych odmian śliw mamy okres „wakacji”, a dokładniej mówiąc „chwilę oddechu”.</strong></p>
<ul>
<li class="MsoNormal">
<h3>Czereśnie</h3>
</li>
</ul>
<p class="MsoNormal">W sadach czereśniowych sierpień to generalnie czas na przeprowadzenie<strong> zabiegów usunięcia grubych nieproduktywnych gałęzi, czyli cięcia zasadniczego</strong>. Nie jest to jednak regułą, ponieważ wszystko zależy od tego, jaką siłę prezentują drzewa. Zwykle po zbiorach powinno się <strong>wykonać cięcie na drzewach silniej rosnących,</strong> ponieważ zabieg w tym okresie nie wywołuje tak silnej reakcji wzrostowej drzew. Roślina nie traci energii na wzrost wegetatywny, a przekierowuje ją na wzrost generatywny. <br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/ciecie_sadu.png" width="295" height="394" alt="" /><br /><br />W przypadku drzew słabiej rosnących, zwłaszcza na podkładkach karłowych, np. Gisela 5, zabieg ten przesuwa się na wiosnę. Takie przesunięcie służy pobudzeniu roślin do wzrostu młodych pędów, mogących w kolejnych latach zastąpić stare pędy charakteryzujące się mniejszą produktywnością. <strong>Należy również pamiętać, iż okres letni jest bezpieczniejszy. Dlaczego?</strong> Wynika to z prostej przyczyny – <strong>miejsca po cięciu szybciej obsychają</strong>, co będzie ograniczało rozwój jednej z najgroźniejszych chorób w uprawie tego gatunku,<strong> raka bakteryjnego</strong> (<em>Pseudomonas syringae</em>).</p>
<p class="MsoNormal"><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/rak_bakteryjny.png" width="291" height="350" alt="" /></p>
<p>Niezależnie od przebiegu pogody, po przeprowadzeniu cięcia pamiętajmy, że <strong>konieczne jest zabezpieczenie ran produktami miedziowymi, </strong>które wykazują działanie bakteriostatyczne. Na rynku mamy dostępne zarówno typowe fungicydy <strong>miedziowe,</strong> jak i nawozy, w tym także te o działaniu systemicznym, stymulujące rośliny do produkcji<strong> fitoaleksyn czy też kwasu salicylowego</strong> zaangażowanych w indukowanie naturalnych procesów odpornościowych. Warto pamiętać, że im dłużej zdrowe liście utrzymują się na drzewach, tym lepiej drzewa będą przygotowane do zimy. W związku z tym również po zbiorach warto podać roślinie azot i magnez.<br /><br />Czereśnie są potasolubne, dlatego po zbiorach również ten składnik powinien znaleźć się wśród składników podawanych drogą pozakorzeniową. Należy również pamiętać o cynku i borze, które podane jeszcze przed opadaniem liści są wbudowywanie w tkanki rośliny i stanowią rezerwuar tych składników na kolejny sezon. Ostatnie zimy są bardzo zróżnicowane, dlatego warto zadbać zwłaszcza o cynk, gdyż to on w głównej mierze odpowiada za zimotrwałość roślin.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/szara_plesn_uLVqYHt.png" width="291" height="236" alt="" /></p>
<ul>
<li>
<h3>Wiśnie</h3>
</li>
</ul>
<p class="MsoNormal">W uprawie wiśni, zbieranej w drugiej kolejności zaraz po czereśniach, w obecnym sezonie bardzo dokuczliwa okazała się <strong>brunatna zgnilizna drzew pestkowych</strong> wywoływana przez grzyb <em>Monilinia laxa</em>. W wielu sadach słabiej chronionych w okresie okołokwitnieniowym doszło do porażenia kwiatów oraz przerośnięcia grzyba do tkanek, co było przyczyną zamierania całych pędów. <br /><br />Jeszcze przed zbiorami dały o sobie znać <strong>gorzka zgnilizna</strong> (sprawca grzyb<em> Glomerella cingulata</em>) oraz <strong>drobna plamistość liści drzew pestkowych</strong> (<em>Blumeriella japii</em>). Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku sprawdzonym rozwiązaniem są produkty zawierające <strong>fluopyram</strong> w połączeniu z <strong>tebukonazolem</strong> oraz zawierające <strong>kaptan.</strong> Z kolei w przypadku ograniczania <strong>drobnej plamistości nieocenione są także środki dodynowe.</strong> Po zbiorach podobnie jak w przypadku czereśni – ważne jest <strong>odpowiednie cięcie. <br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/gorzka_zgnilizna_I0tiY1H.png" width="291" height="360" alt="" /><br /><br /></strong>W przypadku wiśni zabieg ten wykonujemy obowiązkowo. Dlaczego? Wiśnia, a zwłaszcza odmiana Łutówka, owocuje z pąków u nasady jednorocznych pędów. Usunięcie starych przewisających pędów spowoduje przekierowanie siły witalnej właśnie do nich. W miejscu cięcia wybiją młode pędy, które do zimy zdążą zdrewnieć i w przyszłym roku to one będą stanowić o plonie owoców najwyższej jakości. Tutaj, podobnie jak w przypadku czereśni, również kluczowe są<strong> środki miedziowe ograniczające występowanie raka bakteryjnego</strong> czy też uruchamiające w roślinach naturalne procesy odporności. Ale nie można zapominać o nawożeniu – w pierwszej kolejności azotem i magnezem, następnie potasem i na koniec, przed opadaniem liści, borem i cynkiem.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/rak_bakteryjny_2.png" width="284" height="665" alt="" /></p>
<ul>
<li class="MsoNormal">
<h3>Śliwy</h3>
</li>
</ul>
<p class="MsoNormal">W sierpniu w sadach z wczesnymi odmianami śliw, np. Herman, jest już po zbiorach. Jednak większość powierzchni uprawy tego gatunku zajmują odmiany o średniej i późnej porze dojrzewania. I to w ich uprawie ogromnym zagrożeniem jest <strong>owocówka śliwkóweczka.</strong> Larwy tego szkodnika wgryzają się do wnętrza owoców, powodując ich robaczywienie, przez co owoce tracą wartość handlową. <strong>Podstawą do wykonania zabiegu zwalczającego II pokolenie tego szkodnika jest monitoring z użyciem pułapek feromonowych i stosowanie środków w czasie masowego lotu szkodnika.</strong> <br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/puapki_feromonwe.png" width="292" height="260" alt="" /><br /><br />W dalszej części sezonu konieczny jest <strong>monitoring i ocena liczby jaj złożonych na zawiązkach lub wgryzów larw</strong>. Wśród produktów przeznaczonych do zwalczania tej grupy szkodników należą środki zawierające <strong>chlorantraniliprol, a od tego roku także benzoesan emamektyny. </strong>Obydwie substancje aktywne charakteryzują się długotrwałym działaniem, a to dzięki właściwościom wnikania do wnętrza tkanek roślinnych. Druga z wymienionych dodatkowo ma bardzo krótki okres karencji, wynoszący w uprawie śliw 7 dni, a więc warto przeznaczyć ją do późniejszego zastosowania. <br /><br /><strong>W sierpniu,</strong> zwłaszcza na śliwach europejskich, może występować zmasowany atak<strong> pordzewiacza śliwowego.</strong> Głównym objawem obecności tego szkodnika jest <strong>zniekształcenie młodych pędów, a także ordzawienie owoców</strong>, przez co tracą one wartość handlową. Dlatego w przypadku tych odmian wskazane są częste lustracje i możliwie szybka reakcja w postaci zabiegu chemicznego produktami zawierającymi m.in.<strong> fenpiroksymat.</strong> Produkty te będą ograniczać<strong> również przędziorki. </strong>To kolejne z mniejszych szkodników, jakie zwłaszcza w lata upalne i bezdeszczowe mogą przyczyniać się do pogorszenia wigoru roślin. <br /><br />W sadach śliwowych, szczególnie tych, gdzie ochrona fungicydowa jest prowadzona na bardzo słabym poziomie, coraz częściej pojawiają się <strong>objawy rdzy śliwy.</strong> Początkowo są to żółte, a później brązowe plamy występujące na liściach właśnie w drugiej części lata. Po spodniej stronie liści pojawiają się żółte, pylące skupiska zarodników, z czasem zmieniające kolor na brązowy. Sprawca choroby (grzyb <em>Tranzschelia pruni-spinosae</em>) należy do rdzy dwudomowych, co oznacza, że do przejścia pełnego cyklu życiowego konieczne jest występowanie dwóch żywicieli. W tym przypadku jedną z roślin jest zawilec, a drugą właśnie śliwa domowa. Do zwalczania tej choroby w sadach śliwowych mamy jedynie<strong> trifltoksystrobinę,</strong> która będzie ograniczać <strong>również dziurkowatość liści. <br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/dziurkowatosc_lisci.png" width="290" height="564" alt="" /><br /></strong>Po zbiorach owoców <strong>można przystąpić do cięcia zasadniczego drzew,</strong> jednak większość zabieg ten wykonuje w okresie zimowym. Warto zaznaczyć, że obydwa terminy są poprawne, chodzi tutaj o wycięcie starych, nieproduktywnych gałęzi, w których miejsce wyrosną młode. <strong>Wyjątek stanowią śliwy japońskie, które zdecydowanie lepiej reagują na cięcie w okresie tuż po zbiorach.</strong> Jeśli chodzi o nawożenie dolistne śliw, to podobnie jak w przypadku wcześniej opisanych gatunków, konieczne jest dolistne dokarmienie azotem, magnezem, ale także potasem, borem i cynkiem, uzupełniające rezerwuar tych składników na kolejny rok oraz podnoszące zimotrwałość roślin.</p>
<h2 class="MsoNormal">Podsumowując, w sadach pestkowych w sierpniu nadal „jest co robić”</h2>
<p class="MsoNormal">Ilość zagrożeń, jak widzimy, jest ogromna, aczkolwiek ich nasilenie, podobnie jak w przypadku innych upraw, jest ściśle związane z przebiegiem pogody. Niezmiennym elementem, o którym wszyscy doradcy jednogłośnie i wielokrotnie mówimy oraz piszemy, są częste lustracje i prowadzenie monitoringu pod kątem występowania szkodników oraz chorób.<br /><br />Wojciech Kukuła doradca sadowniczy, FruitAkademia<o:p></o:p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/10/191934.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Wed, 10 Aug 2022 12:16:45 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/w-sierpniu-po-zbiorach-owocow-o-czym-musimy-pamietac-2346390</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak zachować jakość pozbiorczą w sadzie ekologicznym?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jak-zachowac-jakosc-pozbiorcza-w-sadzie-ekologicznym-2346386</link>
			<description>W ekologicznych sadach jabłoniowych i gruszowych poważnym problemem jest ochrona okołozbiorcza owoców, ponieważ wybór dostępnych preparatów jest bardzo ograniczony, a w przypadku niektórych chorób – wręcz niemożliwy. Jakie zabiegi pozwolą zachować pozbiorczą jakość tych owoców? Jak to robią za granicą? </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Uprawa jabłoni w polskim sadownictwie ciągle odgrywa bardzo ważną rolę.</strong> Pomimo<strong> niestabilnych cen </strong>spowodowanych różnymi zawirowaniami ogólnoświatowymi, <strong>areał uprawy jabłoni jest stale największy w Europie.</strong> W związku z niskimi cenami jabłek i problemami ze zbytem pojawia się też coraz więcej nasadzeń gruszy. Część producentów poszukując alternatywy dla integrowanej produkcji owoców,<strong> decyduje się na rozpoczęcie lub przekształcenie istniejących upraw na uprawy ekologiczne.</strong> Uzyskanie owoców wysokiej jakości w ekologii nie należy jednak do najłatwiejszych. <strong>W sadach ekologicznych poważnym problemem jest ochrona przed- i pozbiorcza owoców</strong>, ponieważ asortyment preparatów jest bardzo ograniczony, a w przypadku niektórych chorób nie ma zarejestrowanych preparatów do ich zwalczania.</p>
<h2>Choroby przechowalnicze</h2>
<p>Do najważniejszych chorób przechowalniczych jabłek i gruszek zalicza się gorzką zgniliznę, antraknozę, szarą pleśń, mokrą zgniliznę oraz brunatną zgniliznę drzew ziarnkowych.</p>
<ul>
<li>
<h3>Gorzka zgnilizna jabłek i gruszek</h3>
</li>
</ul>
<p>Sprawcami choroby są grzyby z rodzaju <em>Neofabraea sp</em><strong>. Objawy </strong>porażenia w większym nasileniu występują zwykle na owocach pochodzących ze starszych sadów, gdzie dało się wcześniej zaobserwować choroby kory i drewna. Patogeny te oprócz gorzkiej zgnilizny powodują również zgorzel kory. <strong>Objawy porażenia owoców</strong> widoczne są dopiero po kilku tygodniach przechowywania. <strong>Czas powstawania plam gnilnych </strong>może różnić się w zależności od obiektu chłodniczego np. przechowywanie w komorach z KA (kontrolowana atmosfera) znacznie opóźnia ten proces, ale nigdy całkowicie go nie hamuje. Objawy porażenia pojawiają się w momencie, gdy owoce osiągają dojrzałość konsumpcyjną. Początkowo wokół przetchlinek tworzą się małe plamki gnilne.<strong> Następnie zgnilizna powiększa się i wcina klinowato w głąb miąższu</strong>, a na jabłkach jej krawędź ma zwykle ciemniejsze zabarwienie. Tworzy się „oczko”, które jest cechą charakterystyczną choroby. Wraz z rozwojem zgnilizny pod skórką tworzą się owocniki, z których może wydobywać się szarokremowy wyciek zarodników konidialnych grzyba.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/gorzka_zgnilizna.png" width="454" height="303" alt="" /><br /><o:p></o:p></p>
<ul>
<li>
<h3>Antraknoza</h3>
<o:p></o:p></li>
</ul>
<p>Choroba jest powodowana przez stadium niedoskonałe grzyba<em> Glomerella acutata</em>, czyli <em>Colletotrichum acutatum</em>. W przeciwieństwie do gorzkiej zgnilizny jabłek, <strong>objawy porażenia mogą być widoczne już w sadzie, gdy owoce uzyskują dojrzałość zbiorczą</strong>. Na pozornie zdrowych jabłkach i gruszkach wokół przetchlinek tworzą się jasnobrązowe plamy, które początkowo są bardzo podobne do gorzkiej zgnilizny. Wraz z rozwojem choroby mogą osiągać duże rozmiary i zlewać się ze sobą, tworząc rozległe zgnilizny zajmujące nawet ¾ powierzchni owoców. <strong>Po wyjęciu owoców z chłodni i przeniesieniu w cieplejsze miejsce rozwój choroby znacznie przyspiesza. </strong>Pod skórką plam tworzą się<strong> acerwulusy</strong>, z których wydobywają się zarodniki konidialne w postaci<strong> łososiowopomarańczowych wycieków. </strong>W sprzyjających warunkach tworzą się także owocniki stadium doskonałego zebrane w małe czarne skupiska. Dodatkowo powierzchnia plam może pokryć się szarą grzybnią patogena.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/antraknoz.png" width="624" height="280" alt="" /><br /><o:p></o:p></p>
<ul>
<li>
<h3>Szara pleśń</h3>
<o:p></o:p></li>
</ul>
<p>Powodowana jest przez grzyb<em> Botrytis cinerea.</em> Do infekcji dochodzi najczęściej <strong>w okresie kwitnienia</strong>, a proces gnicia owoców rozpoczyna się zwykle od strony kielicha lub w miejscach uszkodzenia skórki. <strong>Rozwijająca się w okresie przechowywania zgnilizna początkowo jest jędrna, ale wraz z upływem czasu zajmuje kolejne partie zdrowej części owocu i mięknie.</strong> Plamy gnilne na jabłkach mają jasnobrązowy kolor, a na gruszkach jest on ciemniejszy. Dodatkowo na całkowicie zgniłych jabłkach można zaobserwować ciemne punkty wokół przetchlinek, które są również cechą charakterystyczną. W zaawansowanym stadium rozwoju choroby na powierzchni skórki pojawia się białoszara grzybnia patogena, składająca się z trzonków i zarodników konidialnych. <strong>Zdrowe owoce poprzez bezpośredni kontakt z grzybnią mogą ulegać porażeniu, tworząc charakterystyczne gniazda gnilne.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/szara_plesn.png" width="594" height="266" alt="" /><br /></strong><o:p></o:p></p>
<ul>
<li>
<h3>Mokra zgnilizna</h3>
<o:p></o:p></li>
</ul>
<p>Sprawcą choroby jest grzyb <em>Penicillium expansum</em>. Porażeniu ulegają głównie uszkodzone owoce. <strong>Wszelkiego rodzaju otarcia oraz pęknięcia skórki stanowią dla patogena wrota infekcyjne. </strong>Rozwijająca się zgnilizna jest wodnista, a plamy posiadają oliwkowozielone lub jasnobrązowe zabarwienie. Porażony miąższ ma nieprzyjemny, stęchły zapach, który może udzielać się także zdrowym owocom leżącym w bliskim sąsiedztwie. <strong>W krótkim czasie na powierzchni plam pojawiają się charakterystyczne zielononiebieskie zarodniki grzyba, rozmieszczone nieregularnie w skupiskach na całej powierzchni plamy.</strong> Grzybnia patogena jest bardzo pyląca, przez co zarodniki rozprzestrzeniają się nawet przy niewielkich ruchach powietrza.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/monnilina.png" width="415" height="291" alt="" /><br /><o:p></o:p></p>
<ul>
<li>
<h3>Brunatna zgnilizna drzew ziarnkowych</h3>
<o:p></o:p></li>
</ul>
<p>Powodowana jest przez grzyby z rodzaju <em>Monilinia sp.</em> W chłodni ujawnia się jako jedna z pierwszych chorób już w początkowych tygodniach przechowywania. <strong>Do infekcji dochodzi zarówno przez przetchlinki, jak i uszkodzenia skórki.</strong> Początkowo w miejscu infekcji rozwija się niewielka brązowa plama gnilna. Z czasem powiększa się, zachowując swoją jędrność. W zaawansowanym stadium rozwoju zgnilizna przyjmuje czarne zabarwienie, a na jej powierzchni tworzą się sporodochia grzyba. <strong>Sąsiadujące owoce również mogą ulegać porażeniu poprzez bezpośredni kontakt z grzybnią</strong>. Długi okres przechowywania powoduje odwodnienie porażonego miąższu i powstawanie tzw. mumii.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/penicilum.png" width="596" height="283" alt="" /></p>
<h2>Możliwości zwalczania</h2>
<p>Asortyment zarejestrowanych biopreparatów w ochronie przeciwko chorobom przechowalniczym w uprawach ekologicznych jabłek i gruszek jest niewielki, <strong>obejmuje bowiem zaledwie cztery preparaty, z czego tylko jeden można stosować przed zbiorem owoców.</strong></p>
<h2>Stosowanie przed zbiorem</h2>
<ul>
<li><strong>Blossom Protect</strong> to preparat zawierający 5×109 kiełkujących komórek/g grzyba <em>Aureobasidium pullulans</em> [szczep DSM 14940 i DSM 14941]. Jest zarejestrowany do zwalczania <strong>gorzkiej zgnilizny jabłek i gruszek oraz szarej pleśni, mokrej zgnilizny, brunatnej zgnilizny i antraknozy gruszek.</strong></li>
</ul>
<h2>Stosowanie pozbiorcze</h2>
<ul>
<li>Preparaty<strong> Polyversum WP</strong> i <strong>Pythie</strong> zawierają w swoim składzie 106 oospor grzyba <em>Pythium oligandrum </em>w 1 gramie środka i są zarejestrowane do zwalczania <strong>gorzkiej zgnilizny oraz mokrej zgnilizny jabłek i gruszek, a także szarej pleśni gruszek</strong>. Zabieg jest wykonywany poprzez zamgławianie komór przechowalniczych.</li>
<li>Z kolei <strong>Nexy</strong> zawiera substancję czynną w postaci szczepu O drożdży <em>Candida oleophila</em> (nie mniej niż 6 × 109 jtk/g). Preparat ten jest zarejestrowany do traktowania pozbiorczego <strong>jabłek i gruszek przeciwko szarej pleśni i mokrej zgniliźnie,</strong> poprzez zraszanie lub zanurzanie owoców w przygotowanej cieczy roboczej.</li>
</ul>
<h2>Działania zapobiegawcze</h2>
<p>Ze względu na tak niewielką liczbę zarejestrowanych biopreparatów w ochronie sadów ekologicznych konieczne jest podejmowanie różnych działań mających na celu zapobieganie rozwojowi chorób przechowalniczych. Zaleca się następujące praktyki:<o:p></o:p></p>
<ul>
<li>Sady najlepiej <strong>zakładać na kwaterach o lekkim nachyleniu terenu.</strong> Dzięki temu drzewa będą lepiej doświetlone i uniknie się tworzenia zastoisk mrozowych, które wpływają na uszkodzenia kory i drewna, otwierając tym samym drogę do infekcji patogenicznym grzybom, będącym często sprawcami chorób przechowalniczych jabłek i gruszek.</li>
<li>Korony drzew należy ciąć w taki sposób, by nie były nadmiernie zagęszczone. Ułatwi to<strong> ruch powietrza i przyspieszy wysychanie wody po opadach.</strong></li>
<li>Należy <strong>unikać cięcia mechanicznego drzew.</strong> W wyniku takiego zabiegu zbyt dużo pędów zostaje postrzępionych, tworząc rozległe rany, przez które wnikają patogeny. Dodatkowo takie cięcie przyczynia się do nadmiernego zagęszczania korony.</li>
<li>Ważne jest <strong>ograniczanie populacji szkodników, </strong>takich jak owocówka jabłkóweczka, ponieważ uszkodzenia spowodowane ich żerowaniem ułatwiają kiełkowanie zarodników grzybów chorobotwórczych, najczęściej z rodzaju Monilinia sp.</li>
<li><strong>Zbiór owoców należy wykonywać w fazie dojrzałości zbiorczej</strong>, ponieważ gwarantuje to długotrwałe ich przechowywanie.</li>
<li>Należy <strong>unikać uprawy odmian o owocach charakteryzujących się szerokim zagłębieniem kielichowym</strong>, w którym łatwo gromadzą się krople wody, tworząc mikroklimat sprzyjający kiełkowaniu zarodników grzybów.</li>
<li><strong> Owoce umieszczane w chłodni powinny być suche i nieuszkodzone.</strong> Niestosowanie się do takich zaleceń ułatwia rozwój chorób.</li>
</ul>
<h2>Praktyka zagraniczna</h2>
<p>Oprócz ww. zaleceń powstają różne próby ochrony owoców przed- i pozbiorczej bez wykorzystania jakichkolwiek środków ochrony roślin. <strong>Jedną z takich metod ochrony, która była testowana zarówno w Europie Zachodniej, jak i w Polsce, jest zanurzanie zebranych jabłek w gorącej wodzie.</strong> W niektórych przypadkach taki zabieg dawał bardzo dobre efekty w zwalczaniu chorób przechowalniczych, jednak nie wszystkie odmiany jednakowo znoszą takie traktowanie i owoce niektórych z nich ulegały poparzeniu. By zabieg tego typu był skuteczny, jego parametry, takie jak temperatura wody oraz czas moczenia, musiałyby być dostosowane indywidualnie do każdej traktowanej odmiany.<br />Innym sposobem ochrony, praktykowanym w niektórych krajach,<strong> jest zakładanie na owoce w okresie wzrostu przeźroczystych torebek foliowych.</strong> Torebki stanowią barierę mechaniczną nie tylko dla patogenów, uniemożliwiając kiełkowanie zarodników, ale także chronią przed żerowaniem szkodników. <strong>Metoda ta jest powszechnie stosowana w Azji oraz USA.</strong> Jej zaletą jest uzyskiwanie owoców wysokiej jakości, a wadą pracochłonność i czasochłonność oraz duże nakłady siły roboczej. <br /><br /><strong>Uprawy ekologiczne w Polsce nadal nie są odpowiednio doceniane,</strong> a stawiane wymogi nie przekładają się na wysokość cen sprzedaży owoców przez producentów. Trudności związane z ochroną przeciwko chorobom przechowalniczym nie są związane jedynie z uprawami ekologicznymi, ale w niedalekiej przyszłości ze względu na coraz bardziej ograniczany asortyment substancji czynnych będą dotykać także upraw poddawanych ochronie konwencjonalnej. Jeżeli w najbliższych latach firmy fitofarmaceutyczne nie będą wprowadzać na rynek większej ilości biopreparatów przeznaczonych do ochrony sadów, to w krótkim czasie może powstać poważny problem obejmujący całą ochronę sadów. <strong>Należy jednocześnie pamiętać, że stosowanie biopreparatów nie jest tak proste jak tradycyjnych fungicydów i nawet jeśli na rynku będzie pojawiać się więcej produktów tego typu, to producenci będą musieli także zdobywać wiedzę w zakresie ich prawidłowego stosowania.</strong></p>
<p><o:p></o:p></p>
<p>Mgr inż. Hubert Głos Instytut Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/08/09/191938.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Tue, 09 Aug 2022 12:16:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jak-zachowac-jakosc-pozbiorcza-w-sadzie-ekologicznym-2346386</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mini kiwi na rynku europejskim – 80 000 kilogramów</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/mini-kiwi-na-rynku-europejskim-80-000-kilogramow-2346374</link>
			<description>Na kontynencie europejskim podaż na mini kiwi wzrośnie wraz z pojawieniem się pierwszych owoców z Portugalii. Podbije świat jak borówka?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Spodziewamy się wyprodukować <strong>od 70 000 do 80 000 kilogramów minikiwi w tym sezonie</strong> – mówi Ricardo Machado.<br /><br />W najbliższych dniach<strong> podaż na minikiwi zacznie rosnąć, za sprawą pojawienia się pierwszych owoców z Portugalii.</strong></p>
<p>- Minikiwi Farm rozpocznie dostarczanie mini kiwi o<strong>d 31 tygodnia i będziemy to robić do drugiego tygodnia września</strong> - mówi Ricardo Machado. - <strong>Portugalia jest obecnie jednym z głównych producentów tego owocu, a my jesteśmy również pierwszymi, którzy dostarczają kiwi na rynek europejski.</strong>- dodaje.</p>
<p><br /><br />Gospodarstwo Machado znajduje się w Vila Nova de Famalicão, pomiędzy Bragą a Porto. <strong>Klimat tego regionu zapewnia wcześniejszą produkcję w porównaniu do innych obszarów.</strong></p>
<p>- Oprócz własnej produkcji <strong>współpracujemy z innymi portugalskimi plantatorami, a łącznie areał sięga 15-18 hektarów, z których spodziewamy się uzyskać w tym sezonie od 70 000 do 80 000 kilogramów kiwi odmian genewskich i weiki. </strong>Są one sprzedawane pod naszą marką Kiwish w 125 gramowych pojemnikach – mówi plantator.<br />Minikiwi jest stosunkowo <strong>nową jagodą i nie ma jeszcze rynku tak wielkiego, jak borówki czy maliny, </strong>ale owoce z tej rodzinnej firmy, założonej przez jego ojca w 2014 roku, docierają do miejsc w całej Europie.<br />- W 2013 roku mój ojciec, wspomagany przez profesora z Gandawy, przeprowadził pierwszy test z małą plantacją kiwi. <strong>Celem było sprawdzenie, czy dobrze dostosują się do Portugalii. Od tego czasu stopniowo stawaliśmy się jednym z największych producentów kiwi w Europie</strong> – mówi Ricardo.<o:p></o:p></p>
<p>Źródło: freshplaza<br />Fot: pixabay</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/29/191950.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Fri, 29 Jul 2022 12:16:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/mini-kiwi-na-rynku-europejskim-80-000-kilogramow-2346374</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Węgierki i śliwki węgierkopodobne – Co wiemy o odmianach cz. II</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wegierki-i-sliwki-wegierkopodobne-co-wiemy-o-odmianach-cz-ii-2346366</link>
			<description>Wczoraj przedstawiliśmy część odmian węgierek i śliwek węgierkopodobnych, które dojrzewają od sierpnia do października. Czas na kolejną porcje! </description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Top</h2>
<p>Odmiana niemiecka, powstała ze skrzyżowania śliw Auerbacher × Stanley. Jej drzewa są <strong>wytrzymałe na mróz, tolerancyjne na szarkę i mało podatne na choroby grzybowe</strong>, m. in. na brunatną zgniliznę drzew pestkowych. Rosną średnio silnie, wcześnie wchodzą w okres owocowania, plonują dobrze i regularnie. Są samopłodne. Owoce<strong> osiągają dojrzałość zbiorczą zwykle w trzeciej dekadzie września</strong>. Są średniej wielkości,<strong> o masie około 35 g, </strong>owalne, przy szypułce lekko zwężone. Okrywa je ciemnoniebieska skórka z intensywnym nalotem woskowym. Miąższ jest żółty do jasnopomarańczowego, zwięzły i soczysty, ale u owoców dłużej pozostawionych na drzewach staje się suchy i watowaty.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/swlika_top.png" width="377" height="249" alt="" /></p>
<h2>Węgierka Zwykła</h2>
<p>Bardzo stara odmiana o bliżej nieokreślonym rodowodzie. W Europie znana jest od połowy XVII w. i bardzo szeroko rozpowszechniona. <strong>Jej wartość obniża duża podatność na szarkę</strong> jednak zainteresowanie konsumentów powoduje, że mimo trudności w uprawie nadal znajduje ona miejsce w sadach towarowych. Jej drzewa rosną średnio silnie. Po wejściu w <strong>owocowanie plonują corocznie, przeważnie średnio obficie</strong>. Owoce dojrzewają <strong>od połowy września nawet do drugiej połowy października.</strong> Mogą być pozostawione długo na drzewie, gdyż nie gniją i nie opadają, ale stają się coraz smaczniejsze.<strong> Są małe, o masie 20–25 g,</strong> owalne, jajowate. Okrywa je granatowa skórka z gęstym białawym nalotem i drobnymi cętkami. Miąższ ma barwę od żółtej do pomarańczowej, jest jędrny, soczysty, aromatyczny, bardzo smaczny i bardzo łatwo oddziela się od pestki. W obrębie odmiany Węgierka Zwykła występuje wiele typów o zróżnicowanej wartości. W różnych rejonach kraju poszukiwano takich, które wyróżniają się małą podatnością na choroby, w tym przede wszystkim na szarkę, dużą plennością oraz wysoką jakością owoców. <strong>W 1998 r. wpisano do Krajowego Rejestru Odmian trzy wartościowe klony: Promis, Tolar i Nectavit.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/wegierka_zwyka.png" width="357" height="249" alt="" /><br /></strong></p>
<h2>Jofela</h2>
<p><strong>Szarkoodporna</strong> odmiana otrzymana w Niemczech w wyniku krzyżowania śliw Jojo × Felsina. Jej drzewa rosną średnio silnie i bardzo dobrze oraz regularnie plonują. <strong>Owoce dojrzewają w terminie zbliżonym do Węgierki Zwykłej.</strong> Mają długie okno zbioru, a więc długi czas mogą pozostawać na drzewach bez pogorszenia ich jakości. Są średniej wielkości, <strong>o masie 35–45 g,</strong> mocno wydłużone, zwężone przy szypułce. Okrywa je początkowo ciemnopurpurowa, a w pełnej dojrzałości – ciemnoniebieska skórka z atrakcyjnym nalotem woskowym. Miąższ jest żółty do pomarańczowego, twardy, aromatyczny, wyjątkowo smaczny i bardzo łatwo oddziela się od pestki.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/swlika_jolefa.png" width="355" height="249" alt="" /></p>
<h2>Presenta</h2>
<p>Odmiana otrzymana w Niemczech ze skrzyżowania śliw Ortenauer × President.<strong> Jest wytrzymała na mróz, mało podatna na choroby bakteryjne i grzybowe śliw i tolerancyjna na szarkę.</strong> Jej drzewa rosną umiarkowanie silnie, plonują regularnie, średnio dobrze lub dobrze. Są samopłodne. <strong>Owoce dojrzewają bardzo późno, około 2–3 tygodnie po owocach Węgierki Zwykłej, czyli zwykle pod koniec pierwszej dekady października.</strong> Pozostawione dłużej na drzewie nie opadają i nie miękną, ale w czasie opadów deszczu masowo pękają. <strong>Są średniej wielkości, o masie 30–40 g,</strong> wydłużone. Skórka początkowo bordowogranatowa, a w pełnej dojrzałości owoców granatowa, pokryta szarym nalotem woskowym. Miąższ jest żółty, wyjątkowo jędrny, z dużą zawartością cukrów, smaczny. Pestka wydłużona, zwykle średnio dobrze oddziela się od miąższu.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/swlika_presenta.png" width="355" height="249" alt="" /><br /><br />Mgr inż. Agnieszka Głowacka Irena Szaleniec Instytut Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach <br /><br /></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/27/191958.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Wed, 27 Jul 2022 12:15:39 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wegierki-i-sliwki-wegierkopodobne-co-wiemy-o-odmianach-cz-ii-2346366</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Węgierki i śliwki węgierkopodobne – Co wiemy o odmianach cz. I</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wegierki-i-sliwki-wegierkopodobne-co-wiemy-o-odmianach-cz-i-2346365</link>
			<description>Prezentujemy odmiany węgierek oraz śliwek wegierkopodobnych o owocach dojrzewających w sierpniu, wrześniu i październiku. W części pierwszej czas na odmiany…</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Węgierka Białoruskaja</h2>
<p>Ciekawie zapowiadająca się odmiana znajdująca się od kilku lat w badaniach IO. Jej drzewa rosną silnie i tworzą dość gęste korony. <strong>Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą na przełomie sierpnia i września. </strong>Są one bardzo atrakcyjne, owalne, <strong>o masie 60–70 g.</strong> Okrywa je granatowa skórka z intensywnym nalotem woskowym. Miąższ jest pomarańczowy, soczysty, bardzo smaczny. Pestka dość dobrze oddziela się od miąższu, choć czasami z jednej strony częściowo przylega.</p>
<h2>Węgierka Nowaja<br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/wegierka_nowaja.png" width="355" height="251" alt="" /></h2>
<p>Kolejna ciekawie zapowiadająca się odmiana znajdująca się od kilku lat w badaniach IO. Jej drzewa w pierwszych latach po posadzeniu rosną silnie i tworzą półwzniesione korony. <strong>Owoce dojrzewają na przełomie sierpnia i września. </strong>Są duże, atrakcyjne,<strong> o masie 50–60 g. </strong>Okrywa je granatowa skórka z intensywnym nalotem woskowym. Miąższ jest żółtopomarańczowy, soczysty, bardzo smaczny. Oddzielanie pestki od miąższu zależy od warunków pogodowych w danym roku oraz od owocu i raz jest bardzo dobre, innym razem średnio dobre.</p>
<h2>Węgierka Włoska</h2>
<p>Dawna odmiana o wyjątkowo smacznych owocach i nieznanym rodowodzie, uprawiana w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Jej drzewa są wytrzymałe na mróz, ale owoce są podatne na szarkę. Drzewa rosną średnio silnie i tworzą kuliste korony. <strong>Owocują zwykle corocznie, ale plon jest bardzo zróżnicowany</strong>. Są częściowo samopłodne, lepiej plonują w obecności zapylaczy m. in. Węgierki Zwykłej. <strong>Owoce dojrzewają w drugiej połowie września. Są średniej wielkości, o masie 40–45 g,</strong> owalne. Okrywa je dość gruba ciemnogranatowa skórka z niebieskim nalotem woskowym. Miąższ jest pomarańczowożółty, jędrny, aromatyczny i bardzo smaczny, z bardzo dobrze oddzielającą się pestką.<br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/wegierka_woska.png" width="357" height="252" alt="" /></p>
<h2>Valjevka</h2>
<p>Odmiana wyhodowana w byłej Jugosławii w wyniku krzyżowania śliw Prune d’Agen 707 × Stanley. Jest mało podatna na szarkę. Jej drzewa rosną średnio silnie, plonują dobrze i regularnie. Są samopłodne.<strong> Owoce dojrzewają zwykle w drugiej dekadzie września. Są średniej wielkości, o masie 30–40 g,</strong> a na drzewach obficie plonujących – drobniejsze. Mają charakterystyczny butelkowaty kształt. Okrywa je niebieskogranatowa skórka z intensywnym, szaroniebieskim nalotem. Miąższ jest żółty, dość zwięzły, soczysty, bogaty w cukry, z dobrze oddzielającą się pestką.<br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/valjevka.png" width="368" height="251" alt="" /></p>
<h2>Haroma</h2>
<p>Nowa niemiecka odmiana uzyskana ze skrzyżowania śliw (Ortenauer × Stanley 34) × Hanita. Jej drzewa rosną średnio silnie i tworzą rozłożyste korony. Kwitną średnio późno, wcześnie wchodzą w okres owocowania i plonują regularnie, bardzo obficie. Są samopłodne. <strong>Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą w drugiej dekadzie września. Są małe lub średniej wielkości, o masie 25–35 g, wydłużone.</strong> Okrywa je ciemnogranatowa skórka z intensywnym niebieskoszarym nalotem woskowym. Miąższ jest miodowopomarańczowy, soczysty i smaczny przy średnio obfitym owocowaniu. Przy obfitym plonowaniu jakość owoców ulega pogorszeniu i ustępują one smakiem innym odmianom o zbliżonym terminie dojrzewania.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/harmona.png" width="367" height="249" alt="" /><br /><br />Mgr inż. Agnieszka Głowacka Irena Szaleniec Instytut Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach <br />fot. tyt. envatoelemnets<br /><br /></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/27/191959.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Wed, 27 Jul 2022 12:15:36 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wegierki-i-sliwki-wegierkopodobne-co-wiemy-o-odmianach-cz-i-2346365</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Metis - owoc z połączenia śliwki z morelą</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/metis-owoc-z-polaczenia-sliwki-z-morela-2346361</link>
			<description>Metis to śliwka, która powstała z połączenia moreli ze śliwką. Z początkiem lipca rozpoczęły się jej zbiory. Dla konsorcjum, które zrzesza Granfrutta Zani i Minguzzi Group do produkcji włoskiej, będzie to rok prawdy. Antonio Zani z biura handlowego Op Romagna Granfrutta Zani podsumowuje produkcję.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- W tym roku spodziewamy się kampanii, która <strong>rozpocznie się z zasługą dla doskonałej pamięci o jakości organoleptycznej ubiegłorocznych śliwek Metis.</strong> Wolumen, który będziemy mieli do dyspozycji w tym roku, wyniesie około 60 tys., w wyniku przymrozków. W tym roku do koszyka premium marki Metis dołączył również<strong> Sunny Day,</strong> który wejdzie do produkcji<strong> pod koniec lipca z prawie 3 tys. kwintali produktu.</strong> Ta ostatnia odmiana ma żółtą skórkę i miąższ. Ma aromatyczny i egzotyczny smak – tłumaczy Zani – odmienny od tradycyjnych żółtych śliwek. <strong>Mocno wierzymy w tę odmianę, która stawia na odrębność:</strong> będzie na rynku przez około 5 tygodni.<br /><br /><br /><br />Włoskie śliwki Metis, dostępne są <strong>dla konsumentów od lipca do listopada, dzięki czemu gwarantuje to nieprzerwane pokrywania zapotrzebowania na ten owoc.</strong><br /><br />- Produkt gwarantuje ciągłość jakościową do końca okresu sprzedaży, co jest bezcenną i poszukiwaną cechą detalistów i konsumentów, którzy cenią owoce nie tylko latem, ale także w okresie powrotu do szkoły<br /><br /><strong>Działania będą prowadzone w nowoczesnych sklepach dystrybucyjnych oraz na Targach Owocowo-Warzywnych.</strong><br />- W tym roku wprowadzamy nowe materiały promocyjne – kontynuuje Garipoli – mające na celu przekazanie hasła. Szczęście to mieszanka wrażeń.<br />Celem jest zaangażowanie konsumenta poprzez bogate doznania smakowe, poprzez oferowanie asortymentu całej gamy śliwek Metis®:</p>
<ul>
<li>Oxy Solar;</li>
<li>Dark Moon;</li>
<li>Safari Star;</li>
<li>Sunset Sky oraz zupełnie nowego obszaru sprzedaży Sunny Day.</li>
</ul>
ItalianFruits.<br />Fot: Facebook Italian Fruits]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/26/191963.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Tue, 26 Jul 2022 12:15:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/metis-owoc-z-polaczenia-sliwki-z-morela-2346361</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ostatnie dokarmianie – sierpień w sadzie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/ostatnie-dokarmianie-sierpien-w-sadzie-2346348</link>
			<description>Mając na uwadze zbliżające się zbiory, coraz częściej myślimy o jakości – choć w tym momencie to już raczej „sprawy kosmetyczne”.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W przypadku odmian <strong>triploidalnych – bardziej wrażliwych na chłody</strong> – owocowanie w tym roku w większości sadów jest słabsze<strong>. Przy mniejszej ilości jabłek na drzewie często uzyskujemy dużą ilość owoców przerośniętych, gorzej wybarwionych i o obniżonej trwałości.</strong> Na słabo owocujących drzewach pędy rosną silniej, co przekłada się na szybsze przekierowanie do nich wapnia oraz zwiększone zacienienie owoców.</p>
<h2>Wapń</h2>
<p>Warto tu jednak zwrócić uwagę, że<strong> dokarmianie wapniem w sierpniu</strong> (jeśli nie było dostateczne wcześniej) <strong>poprawi odporność owoców na gorzką plamistość podskórną,</strong> ale w znacznie już mniejszym stopniu <strong>może wpływać na zdolność do długiego przechowywania.</strong> To nie jest tak, że wcześniejsze zaniedbania odnośnie zaopatrzenia w wapń da się nadgonić kilkoma zabiegami w sierpniu i we wrześniu.</p>
<h2>Chlorek wapnia</h2>
<p>Przyjmuje się, że w tej drugiej części sezonu mniejsze znaczenie ma już sama forma wapnia, a większe – jego ilość, którą możemy szybko podać do owoców. Z tego powodu<strong> od sierpnia większość sadowników korzysta z tanich zabiegów chlorkiem wapnia. </strong>Ponieważ przy tej okazji wprowadzamy <strong>duże ilości chloru, który wykazuje działanie fitotoksyczne,</strong> zazwyczaj do cieczy <strong>dodajemy jeszcze aminokwasy, które wykazują działanie osłonowe, dość szybko wiążąc jony chloru.</strong> Dzięki dodatkowi aminokwasów zabieg staje się dużo bezpieczniejszy, przy czym preparaty aminokwasowe (zwłaszcza pochodzenia odzwierzęcego i podane w większych dawkach) będą też wpływały na zaopatrzenie drzew w „łatwy azot”. To z natury dobrze wpływa na kondycję całych roślin, trzeba się jednak liczyć z reakcją drzew, które – o ile nie zakończyły jeszcze wzrostu – mogą powtórnie nabrać chęci do rozwoju wegetatywnego. <strong>Ma to szczególnie znaczenie, gdy wykonywano cięcie letnie – skrócone pędy będą wykazywały znacznie silniejszy wzrost wtórny</strong>. Podejrzewa się też wpływ późnego stosowania aminokwasów (i znów: głównie odzwierzęcych i stosowanych w większych ilościach) na nasilenie występowania w późniejszym czasie na owocach w chłodni oparzelizny powierzchniowej, określanej też przez niektórych jako choroba niedojrzałej skórki. Z tych powodów zalecam, aby od sierpnia stopniowo ograniczać dawki aminokwasów do minimum, proponuję też w tym czasie korzystać przede wszystkim z aminokwasów pochodzenia roślinnego.<strong> Do niewątpliwych zalet chlorku wapnia należą jego cena i szybkość wprowadzenia dużych ilości wapnia do wnętrza komórek.</strong> I tu się chyba kończą jego zalety, a zaczynają się „schody”. Komórki roślinne muszą się bronić przed chlorem i zużywają sporo energii na naprawianie szkód przez niego wyrządzonych. A więc pierwotnie szybko wprowadzamy dużo wapnia, ale w wyniku reakcji obronnej duża ilość tego składnika jest też marnowana – warto się więc zastanowić, czy dobrze robimy, zwiększając przed zbiorami dawki chlorku wapnia? Może lepiej wykonać więcej zabiegów, ale mniejszymi dawkami – wydaje się to być lepsze z punktu widzenia roślin.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/sieprniowe_dokarmianie_ajbek.png" width="506" height="462" alt="" /></p>
<h2>Produkty alternatywne</h2>
<p>Pamiętajmy też, że<strong> chlorek wapnia nie jest jedynym rozwiązaniem</strong> (choć dominującym) polecanym w tym czasie. Wielu sadowników korzysta przed zbiorami z <strong>saletry wapniowej</strong> – zwłaszcza na odmiany nie mające kłopotów z wybarwieniem. To też jest dobre rozwiązanie i stosunkowo tanie, przy czym wapń z saletry nie wdziera się tak szybko do wnętrza komórek jak chlorek wapnia.</p>
<p><strong>Z drugiej strony – nie czyni też takich szkód</strong>. W niektórych przypadkach jest wręcz <strong>zalecane stosowanie saletry wapniowej tuż przed zbiorem jabłek w celu wzmocnienia zielonej barwy zasadniczej.</strong> Jeśli procesy związane z wybarwianiem owoców są już zaawansowane, stosowanie saletry wapniowej raczej nie powinno negatywnie wpłynąć na wielkość rumieńca. W tym czasie ciągle jeszcze możemy korzystać z innych produktów wapniowych czy wapniowo-krzemowych.<strong> Może to być też wapń w formie mrówczanu albo skompleksowany lignosulfonianem.</strong> To ostatnie rozwiązanie szczególnie <strong>dobrze wpływa na jędrność owoców, ponieważ wapń w dużej części zatrzymuje się od razu w ścianie komórkowej.<br /></strong> Również sam<strong> lignosulfonian</strong> dodatkowo wzmacnia ściany komórkowe, przez co stają się zdecydowanie sztywniejsze – w efekcie owoce są twardsze i bardziej „chrupiące”.</p>
<p>Kolejną propozycją jest wykonanie oprysku <strong>węglanem wapnia </strong>(musi być bardzo dobrze zmielony) <strong>z dodatkiem bakterii szybko przetwarzających węglan wapnia do postaci łatwo i chętnie pobieranego przez rośliny mleczanu wapnia.</strong> W tym przypadku zabieg należy wykonać w warunkach umożliwiających bakteriom przetrwanie na roślinach choć kilku godzin. A więc nie może to być np.<strong> zabieg wykonany przy intensywnym nasłonecznieniu, aby promieniowanie nie „zutylizowało” zbyt szybko bakterii.</strong> Wszystkie wymienione rozwiązania, które są alternatywne do chlorku wapnia, są niewątpliwie droższe też bezpieczniejsze i – o czym często zapominamy – nie psują smaku owoców. Niestety, według dość powszechnej opinii (z którą się osobiście zgadzam) chlorek negatywnie wpływa na smak jabłek.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/jbka_nawozy.png" width="718" height="303" alt="" /></p>
<h2>Poprawa wybarwienia</h2>
<p>Pamiętajmy, że <strong>na wybarwianie jabłek wpływa wiele czynników</strong>.</p>
<ul>
<li>Najważniejsze to <strong>skłonność genetyczna </strong>(cecha odmianowa)</li>
<li>i <strong>doświetlenie owoców</strong> – są to czynniki bezwzględnie potrzebne do wytworzenia rumieńca na jabłkach.</li>
</ul>
<p><strong>W następnej kolejności możemy wymienić czynniki sprzyjające wybarwianiu: </strong></p>
<ul>
<li>duże różnice temperatury pomiędzy dniem a nocą;</li>
<li>wysoka wilgotność powietrza (okresowo);</li>
<li>dobre zaopatrzenie w fosfor i potas;</li>
<li>a także ogólna dobra kondycja roślin.</li>
</ul>
<p>Ten ostatni element wydaje się być często niedoceniany – <strong>pamiętajmy, że na drzewach osłabionych przez choroby, a zwłaszcza przez szkodniki (przędziorki) jabłka znacznie słabiej się wybarwiają</strong>. Również drzewa osłabione nadmiernym owocowaniem wydają owoce nie tylko mniejsze, ale i słabiej wybarwione. W takich przypadkach potrzebne jest intensywniejsze <strong>dokarmianie dolistne, uwzględniające również aminokwasy lub – lepiej – preparaty algowe.</strong></p>
<h2>Mikroklimat</h2>
<p>Nie mamy wpływu na przebieg pogody, ale możemy w pewien sposób wpływać na mikroklimat. Zwracam uwagę, że<strong> stosowanie siatek przeciwgradowych</strong> ogranicza bezpośredni dostęp promieni słonecznych, ale w czasie upałów zmniejsza stres związany z przegrzaniem owoców. W<strong> efekcie rumieniec pod siatkami jest trochę inny, mniej jaskrawy – ale pojawia się na czas i pozwala terminowo zdjąć owoce</strong>. <br /><strong>Przykładem może być odmiana Szampion, </strong>której jabłka w ostatnich latach notorycznie mają problem z osiągnięcie satysfakcjonującego nas wybarwienia w terminie dojrzałości zbiorczej (owoców przeznaczonych do długotrwałego przechowywania). W konsekwencji często wkładamy do chłodni owoce tej odmiany albo słabo wybarwione, albo stosunkowo przejrzałe – o skróconym okresie możliwego przechowywania. <strong>Jednak Szampion uprawiany pod siatkami w okresie 15–20 września niemal zawsze ma już wystarczający rumieniec,</strong> choć jest on bardziej różowy niż jaskrawoczerwony. Ale jest to rumieniec całkowicie akceptowalny.</p>
<p><strong> Poprawić mikroklimat możemy też przez wykorzystanie deszczowni.</strong></p>
<p><strong>Zraszacze nadkoronowe</strong>, których głównym zadaniem jest ochrona przed przymrozkami, pozwalają też na szybkie schłodzenie całych drzew w okresie upałów, a przy okazji parowania zwiększa się też wilgotność powietrza (sprzyjająca wybarwianiu).<strong> Innym sposobem jest wykonywanie oprysków z użyciem dużej ilości zimnej wody </strong>(1000 l/ha) w godzinach wieczornych, gdy drzewa jeszcze nie zdążyły ostygnąć. Ważne, aby ta woda była zimna i w dużej ilości – co powoduje szybkie (lekko stresowe) schłodzenie całych drzew (sztucznie tworzymy wysoką amplitudę temperatur sprzyjającą wybarwianiu) i utrzymywanie się rosy (czasem aż do rana). We Włoszech metoda ta jest wykorzystywana przy przedzbiorczym dokarmianiu nawozami fosforowo-potasowymi. Nasz klimat jest w fazie wyraźnego ocieplenia, warto więc podglądać i testować metody wykorzystywane i sprawdzone wcześniej w cieplejszych krajach.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/wybarwienie_szampiona.png" width="721" height="504" alt="" /></p>
<h2>Fosfor i potas</h2>
<p>Na poprawę wybarwienia<strong> pozytywnie wpływają też zabiegi dokarmiania nawozami fosforowymi i potasowymi. </strong>Są to zabiegi powszechnie wykorzystywane, choć z różnym skutkiem (zazwyczaj bardzo dobrym). Zwracam jednak uwagę, <strong>że w przypadku odmian potasolubnych świetne efekty przynosi stosowanie odżywek potasowo-fosforowych, natomiast inne odmiany dobrze reagują na dokarmianie samym fosforem </strong>(potas może pogarszać ich zdolności przechowalnicze). Do odmian, których jabłka „malujemy” samym fosforem lub nawozami fosforowo-wapniowymi należą np. <strong>Szampion czy Jonagold (cała grupa).</strong> <br />W ich przypadku należy zachować <strong>umiar w dokarmianiu potasem,</strong> aby jego nadmiar nie zaszkodził zdolnościom przechowalniczym jabłek (choć dobrze wpływa na wielkość owoców). Jest to oczywiście ogólne zalecenie, od którego są wyjątki: przykładem może być sad, w którym (z różnych przyczyn) drzewa cierpią z powodu niedoboru potasu – w takim przypadku mieszanka fosforowo-potasowa przyniesie zdecydowanie lepszy efekt niż dokarmianie samym fosforem. Pamiętajmy, że nie tylko niedobór potasu lub fosforu może wpłynąć na pogorszenie wybarwienia – jeśli w sezonie stwierdziliśmy niedobory jakiegokolwiek ze składników – zarówno makro- jak i mikroelementów – powinniśmy je uzupełnić jak najszybciej, nie czekając na pojawienie się problemów.</p>
<h2>Odżywki</h2>
<p>Spotkałem się z odżywkami (francuskimi i hiszpańskimi), które przeznaczone są do <strong>poprawy wybarwienia jabłek, ale w naszych warunkach nie przynosiły spodziewanych efektów.</strong> To produkty zawierające <strong>duże ilości magnezu i niektórych mikroelementów,</strong> których skład moim zdaniem bardziej je predysponował do wzmacniania zielonej barwy liści. Próby zastosowania w sadzie produkcyjnym w rejonie wareckim (na kilku odmianach, w tym na Szampionie) nie wykazały żadnych różnic w okresie zbiorów. Być może różnice klimatyczne i/lub glebowe powodują, że schematy dokarmiania sprawdzające się w tamtych warunkach (cieplejszy klimat, może wysokie pH gleby ograniczające pobieranie mikroelementów, a może mniejsze amplitudy temperatur) u nas nie muszą przynosić spodziewanych efektów. Ale warto próbować.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/dokarmainie_jabek.png" width="696" height="325" alt="" /></p>
<h2>Efekty uboczne</h2>
<p>Zabiegi poprawiające wybarwienie jabłek są bardzo ważnymi działaniami – wpływają nie tylko na wygląd owoców (a więc i możliwości sprzedaży), ale też często i na termin zbioru (gdy wybarwienie się opóźnia), a przez to i na ogólną kondycję drzew przed spoczynkiem zimowym.<strong> Pamiętajmy, że dopóki owoce nie zostaną zebrane, drzewa cały swój wysiłek wkładają na ich wykarmienie.</strong> Dopiero po zbiorach (lub gdy owoce same się osypią) drzewa zaczynają dbać o własną kondycję i przygotowanie do spoczynku zimowego.<strong> A więc opóźnienie zbioru jabłek o tydzień powoduje, że drzewa będą miały o cały tydzień krótszy czas na poprawę swojej kondycji i przygotowanie się do zimy </strong>– wytworzą więc słabiej wykształcone pąki kwiatostanowe i będą bardziej podatne na uszkodzenia mrozowe. <br />Pod tym względem <strong>wyjątkiem może być cięcie letnie, które powinniśmy traktować jako „zło koniecznie”</strong> – co prawda poprawia dostęp światła do owoców, ale osłabia kondycję całego drzewa i zaburza gospodarkę hormonalną, często prowokując do wtórnego wzrostu pędów i nienaturalnego wydłużenia wegetacji. Z drugiej strony mocne cięcie letnie może być czynnikiem hamującym nadmierne wyrastanie owoców.<strong> Jeśli zrobimy to mądrze, to jednocześnie zatrzymamy wielkość jabłek i poprawimy ich wybarwienie</strong>, co może uratować je przed przeznaczeniem na przemysł. Trzeba to jednak zrobić tak, aby nie prowokować zbędnego wzrostu wtórnego, a jeśli już do tego dojdzie – jak najszybciej go zatrzymać. <br /><br />Mgr inż. Zbigniew Marek </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/20/191976.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Wed, 20 Jul 2022 12:14:48 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/ostatnie-dokarmianie-sierpien-w-sadzie-2346348</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jakie wartościowe odmiany czereśni sprawdzą się w uprawie pod osłonami?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jakie-wartosciowe-odmiany-czeresni-sprawdza-sie-w-uprawie-pod-oslonami-2346332</link>
			<description>Obfite kwitnienie i dobre zawiązanie owoców nie zawsze oznaczają udany rok dla producentów czereśni. Dużo start powodują opady deszczu występujące w okresie dojrzewania owoców. Można im jednak zapobiegać, uprawiając czereśnie odmian mało podatnych na pękanie lub stosując osłony przeciwdeszczowe.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W artykule zamieszczonym w Sadzie Nowoczesnym numer 6/2022<strong> opisane zostały odmiany czereśni najmniej zawodne w uprawie w warunkach klimatycznych naszego kraju.</strong> W kolekcji oraz doświadczeniach Instytutu Ogrodnictwa – PIB znajdują się jednak jeszcze <strong>inne odmiany godne uwagi. </strong>Wśród nich liczną grupę stanowią takie, których<strong> drzewa zazwyczaj regularnie plonują, a owoce są duże, jędrne, smaczne i atrakcyjne, jednak ich jakość jest silnie uzależniona od warunków pogodowych</strong> w czasie dojrzewania.</p>
<h2>Jakie wartościowe odmiany czereśni sprawdzą się w uprawie pod osłonami?</h2>
<p>Do handlu najbardziej przydatne są odmiany o <strong>twardych owocach, typu chrząstka. </strong>Niestety, często z wysoką jędrnością wiąże się duża<strong> podatność skórki na pękanie, </strong>a w tych spękaniach rozwijają się grzyby powodujące gnicie owoców. Polecane do uprawy odmiany czereśni nie powinny pękać i gnić w wyniku opadów deszczu. Minione sezony potwierdziły, jak bardzo ważna jest to zaleta. <strong>Obfite kwitnienie i dobre zawiązanie owoców nie zawsze oznaczają udany rok dla producentów czereśni.</strong> Stratom powodowanym przez deszcze można jednak zapobiegać, uprawiając czereśnie odmian mało podatnych na pękanie lub stosując osłony przeciwdeszczowe.</p>
<h2>Doświadczenie "namiot"</h2>
<p>W doświadczeniu prowadzonym od 2016 r. w <strong>Ekologicznym Sadzie Doświadczalnym Instytutu Ogrodnictwa w Nowym Dworze-Parceli</strong> bardzo skutecznie ogranicza <strong>pękanie owoców „namiot” z innowacyjnego materiału</strong>, którym jest siatka <strong>AntiAqua</strong> o mikroskopijnych oczkach. Pasy bardzo gęstej siatki AntiAqua zamontowane nad rzędami drzew<strong> chronią owoce przed wodą opadową i pękaniem. </strong>Nad międzyrzędziami zastosowano pasy siatki AntiAqua o oczkach nieco większych niż te nad rzędami drzew. Ta innowacyjna tkanina sprawdza się nie tylko w ochronie owoców przed pękaniem, ale także przed nasionnicą i przed szkodami wyrządzanymi przez ptaki. W uprawie pod osłonami większy problem mogą stanowić natomiast mszyce oraz choroby grzybowe powodujące gnicie owoców.</p>
<h2><o:p></o:p>Wybrane odmiany</h2>
<p><o:p></o:p><strong>Poniżej prezentujemy wartościowe odmiany czereśni, które mogą się sprawdzić w uprawie pod osłonami.</strong></p>
<h3><o:p></o:p>Rita</h3>
<p><o:p></o:p>Odmiana otrzymana na Węgrzech ze skrzyżowania czereśni <strong>Truszenskaja 2 </strong>z siewką z wolnego zapylenia odmiany <strong>Germersdorfska</strong>. Drzewa rosną dość silnie, kwitną wcześnie, plonują średnio obficie.<strong> Owoce dojrzewają bardzo wcześnie</strong>, zwykle 8–10 dni przed owocami odmiany Burlat. W niektórych sezonach osiągają masę powyżej 7 g, co w przypadku tak wczesnej odmiany jest zaletą. Mają kształt sercowaty, spłaszczony na wierzchołkach. Okrywa je ciemnoczerwona, lśniąca skórka. Miąższ jest czerwony, dość jędrny, soczysty, smaczny. <br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_rita.png" width="292" height="405" alt="" /><br />Sok czerwony. <strong>Dojrzewające owoce pękają wskutek deszczu w stopniu zbliżonym do owoców odmiany Burlat</strong>, a w niektóre lata nawet bardziej. Uprawa pod osłonami pozwala ochronić je przed pękaniem oraz przed ptakami bardzo chętnie zjadającymi zwłaszcza owoce odmian wczesnych.</p>
<h3><o:p></o:p>Earlise (Rivedel, Early Lory)</h3>
<p><o:p></o:p>Odmiana otrzymana we Francji w wyniku krzyżowania czereśni Stark Hardy Giant × Burlat. <strong>Drzewa rosną dość silnie i tworzą luźne, półwzniesione korony.</strong> Kwitną wcześnie, plonują zwykle średnio obficie. Są obcopylne, a zapylają je m.in.: Lapins, Samba, Celeste. Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą zwykle 1–3 dni wcześniej niż Bur<!-- [if !supportFootnotes]-->[lat. Są atrakcyjne, duże, o masie około 9 g, co jest wyjątkowo rzadko spotykane u tak wczesnych odmian. Mają kształt okrągły, spłaszczony na wierzchołkach. Osadzone są na dość krótkiej szypułce. <br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_earlise.png" width="360" height="397" alt="" /><br /><br /><strong>Okrywa je ciemnoczerwona skórka, niestety bardzo podatna na pękanie w czasie opadów deszczu. </strong>Miąższ jest czerwony do ciemnoczerwonego, jędrny, smaczny. Pestka średniej wielkości, owalna, nie przylega do miąższu. Earlise to odmiana o bardzo atrakcyjnych owocach, wyróżniających się rozmiarami rzadko spotykanymi w grupie wcześnie dojrzewających czereśni. Do jej wad należy nieregularne plonowanie drzew i wysoka podatność skórki na pękanie, dlatego jest warta zainteresowania w przypadku upraw czereśni pod osłonami.</p>
<h3><o:p></o:p>Annus (Anita)</h3>
<p><o:p></o:p>Odmiana otrzymana w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Budapeszcie na Węgrzech w wyniku krzyżowania czereśni Truszenskaja 2 z siewką z wolnego zapylenia odmiany Germersdorfska. Jej drzewa są wytrzymałe na mróz, rosną umiarkowanie silnie i tworzą rozłożyste, średnio zagęszczone korony. Kwitną średnio wcześnie. Wymagają obcego zapylenia, a dobrymi zapylaczami są m.in. Petrus, Paulus, Carmen, Van. W Sadzie Doświadczalnym w Dąbrowicach początkowo owocowały na średnim poziomie, ale od szóstego roku po posadzeniu plonują obficie. <br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_annus.png" width="370" height="384" alt="" /><br /><br /><strong>Owoce o masie 6,5–7,5 g, dojrzewają 3–5 dni po odmianie Burlat. </strong>Są ciemnoczerwone, sercowate. Miąższ ciemnoczerwony, chrząstkowaty, soczysty, bardzo smaczny. Smak przypomina wczesne czereśnie uprawiane dawno temu w ogrodach przydomowych. Według hodowcy jest to odmiana niewrażliwa na pękanie i gnicie owoców. <strong>Niestety, z dotychczasowych obserwacji wynika, że owoce pękają w czasie deszczowej pogody, a wrażliwość na pękanie w niektórych latach jest nawet wyższa niż odmiany Burlat. </strong>Warto ją uprawiać pod osłonami.</p>
<h3><o:p></o:p>Felicita<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_felicita.png" width="345" height="385" alt="" /></h3>
<p><o:p></o:p>Odmiana otrzymana w Instytucie Sadownictwa w Holovousach w Czechach w wyniku krzyżowania czereśni Krupnopłodnaja × Stella. Jej drzewa rosną silnie i tworzą rozłożyste, umiarkowanie zagęszczone korony. Są wytrzymałe na mróz i mało podatne na choroby. Kwitną wcześnie, a pąki kwiatowe i kwiaty są dość podatne na uszkodzenia przymrozkowe. W Sadzie Doświadczalnym w Dąbrowicach weszły wcześnie w okres owocowania i zwykle dobrze plonują. Są samopłodne. <strong>Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą około 3–5 dni po owocach odmiany Vanda. Są duże, o masie 9–11 g, szerokosercowate.</strong> Okrywa je ciemnoczerwona, intensywnie lśniąca skórka, dość podatna na pękanie w deszczowe lata. Szypułka jest dość krótka i gruba. Miąższ jest ciemnoczerwony, jędrny, słodko-kwaskowy, aromatyczny, smaczny. Pestka średniej wielkości, pękata. Do zalet odmiany Felicita należy samopłodność i wysoka plenność drzew, a do wad wrażliwość pąków kwiatowych i kwiatów na uszkodzenia przez późnowiosenne przymrozki i podatność skórki na pękanie.</p>
<h3><o:p></o:p>Prestiżna (Sukces)</h3>
<p><o:p></o:p>Odmiana otrzymana w Instytucie Sadownictwa w Melitopolu na Ukrainie ze skrzyżowania czereśni Napoleon Biełaja × Walerij Czkałow. Jest obcopylna. Dobrymi zapylaczami są dla niej m.in. Melitopolska Czarna, Kosmiczna. Drzewa rosną dość silnie i tworzą gęste, początkowo półwzniesione, a po wejściu w owocowanie bardziej rozłożyste korony. Plonują dobrze i regularnie<strong>. <br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_prestizna.png" width="605" height="404" alt="" /><br /><br />Owoce dojrzewają w piątym tygodniu dojrzewania czereśni, zwykle około 5 dni później niż owoce odmiany Vanda. Są duże do bardzo dużych, o masie 9–11 g, kuliste, lekko spłaszczone na wierzchołkach. </strong>Okrywa je mocna, elastyczna, początkowo czerwona, a w pełnej dojrzałości ciemnoczerwona skórka. Miąższ jest czerwony, wyjątkowo jędrny, kwaśno-słodki, bardzo smaczny. Prestiżna jest dobrze plonującą odmianą, wyróżniającą się znakomitym smakiem owoców. Do jej wad należy jednak podatność skórki na pękanie w deszczowe lata. W celu uzyskiwania corocznie owoców o wysokiej jakości warto uprawiać ją pod osłonami.</p>
<h3><o:p></o:p>Letniskowa (Dacznica)<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_letniskowa.png" width="611" height="394" alt="" /></h3>
<p><o:p></o:p>Odmiana o typowo żółtych owocach bez rumieńca, otrzymana w Melitopolu w Ukrainie w wyniku zapylenia odmiany Napoleon Biełaja mieszaniną pyłku 12 odmian czereśni. Jej drzewa są wytrzymałe na mróz, ale podatne na brunatną zgniliznę drzew pestkowych. Rosną silnie i tworzą rozłożyste, średniej gęstości korony. Kwitną wcześnie, a pąki kwiatowe i kwiaty są średnio podatne na uszkodzenia przymrozkowe. Plonują zwykle dobrze i regularnie. Są obcopylne, a dobrymi zapylaczami są m.in.: Drogana Żółta, Melitopolska Czarna, Talizman, Emperor Francis. Owoce dojrzewają w trzeciej dekadzie czerwca lub w pierwszej dekadzie lipca. <strong>Są duże, o masie 9–10 g, okrągło-sercowate, spłaszczone na wierzchołkach, osadzone na długich i grubych szypułkach. Miąższ jest kremowy, jędrny, słodko-kwaskowy, smaczny pod warunkiem, że owoce nie są zbyt wcześnie zrywane z drzewa.</strong> Letniskowa jest interesującą, żółtoowocową odmianą czereśni o atrakcyjnych owocach typu chrząstki. W warunkach Polski jej drzewa plonują dobrze, a owoce są ciekawym urozmaiceniem dla odmian czerwonoowocowych. Niestety, wadą owoców jest duża podatność skórki na pękanie. Pod tym względem przypominają owoce odmiany Vega.</p>
<h3><o:p></o:p>Techlovan</h3>
<p><o:p></o:p>Średniowczesna odmiana czereśni o wyjątkowo atrakcyjnych i smacznych owocach. Od wielu lat jest dobrze znana i uprawiana w sadach towarowych, od 2000 r. znajduje się w Krajowym Rejestrze Odmian w Polsce. Została otrzymana w Czechach w wyniku krzyżowania czereśni Van × Kordia. Jej drzewa są dość wytrzymałe na mróz i średnio podatne na raka bakteryjnego. Rosną średnio silnie i tworzą kuliste, umiarkowanie zagęszczone korony. <br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_techlovan.png" width="372" height="404" alt="" /><br /><br />Kwitną średnio późno, owocują dobrze i regularnie. Są obcopylne, a dobrymi zapylaczami są m. in.: Early Korvik, Summit, Van, Tamara, Büttnera Czerwona, Schneidera Późna, Sweetheart, Justyna, Regina. Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą w piątym tygodniu dojrzewania czereśni<strong>. Są duże do bardzo dużych, o średniej masie 9 g, ale często przekraczającej 10 g. Mają kształt kulistosercowaty. Skórka jest średniej grubości, ciemnoczerwona, błyszcząca, bardzo podatna na pękanie.</strong> Miąższ ciemnoczerwony z jasnymi żyłkami, twardy, soczysty i bardzo smaczny. Sok czerwony. Owoce są bardzo atrakcyjne w lata bezdeszczowe. Aby corocznie uzyskiwać wysoką ich jakość, warto stosować zadaszenia przeciwdeszczowe.</p>
<h3><o:p></o:p>Wasilisa</h3>
<p><o:p></o:p>Odmiana otrzymana w Doniecku w Ukrainie w wyniku skrzyżowania czereśni Donieckij Ugołek × Donieckaja Krasawica. Jej drzewa rosną dość silnie i tworzą rozłożyste korony. Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą w piątym tygodniu dojrzewania czereśni, w terminie zbliżonym do odmiany Techlovan, którą przypominają również kształtem i wielkością. <strong>Średnia masa jednego owocu przekracza 10 g</strong>. <br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_wasilisa.png" width="591" height="387" alt="" /><br /><br />Skórka jest wiśniowa, błyszcząca, dość mocna. Miąższ jest ciemnoczerwony, twardy, chrząstkowaty, bardzo smaczny. Wasilisa jest bardzo atrakcyjną odmianą w bezdeszczowe lata.<strong> Jej wadą jest jednak bardzo duża podatność skórki na pękanie. Niestety, owoce tej odmiany pękają w zagłębieniu szypułkowym nawet przy niewielkiej ilości opadów,</strong> czym bardzo przypominają owoce odmiany Techlova.</p>
<h3>Proszczalna</h3>
<p><o:p></o:p>Odmiana otrzymana w Doniecku w Ukrainie w wyniku krzyżowania czereśni (Donczanka × Walerij Czkałow) × Dżereło. Jest obcopylna. Jej drzewa są średnio wytrzymałe na mróz. <strong>Kwitną późno, późno wchodzą w okres owocowania, plonują dość regularnie, ale zwykle średnio dobrze, choć z opinii hodowcy wynika, że są plenne. Owoce dojrzewają w szóstym tygodniu dojrzewania czereśni i osiągają masę 11–13 g. Są szerokosercowate. <br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_proszczalna.png" width="337" height="396" alt="" /><br /></strong>Okrywa je ciemnoczerwona, lśniąca skórka, która jest bardzo podatna na pękanie w deszczowe lata. Miąższ jest czerwony do ciemnoczerwonego, chrząstkowaty, słodko-kwaśny, smaczny. Sokciemnoczerwony. Proszczalna jest interesującą, ciemnoowocową odmianą czereśni o dość późno dojrzewających, wyjątkowo atrakcyjnych owocach typu chrząstki. Może być przydatna do uprawy pod osłonami.</p>
<h3><o:p></o:p>Tamara</h3>
<p><o:p></o:p>Odmiana otrzymana w Czechach w wyniku krzyżowania czereśni Krupnopłodnaja × Van. Drzewa są wytrzymałe na mróz, a kwiaty charakteryzują się średnią podatnością na uszkodzenia przez wiosenne przymrozki. Rosną średnio silnie, wcześnie wchodzą w owocowanie i bardzo dobrze plonują. Są obcopylne, a dobrymi zapylaczami są m.in. Burlat, Vanda, Lapins, Sweetheart, Kasandra, Aida, Stark Hardy Giant, Christiana, Merchant, Samba. Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą kilka dni po odmianie Kordia, a przed odmianą Regina.<strong> <br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_tamara.png" width="295" height="376" alt="" /><br /><br />Są bardzo duże, o masie 10–13 g, a w niektóre lata osiągają nawet powyżej 15 g. Mają szerokosercowaty kształt. Skórka jest czerwona do ciemnoczerwonej, lśniąca. Miąższ czerwony, chrząstkowaty, bardzo smaczny. Owoce wyróżniają się dobrym smakiem, zanim jeszcze osiągną pełną dojrzałość. Do wad odmiany należy dość wysoka podatność skórki na pękanie w czasie opadów deszczu.</strong> Ponadto owoce nie nadają się do dłuższego przetrzymania na drzewach, ponieważ bardzo łatwo oddzielają się od szypułki i opadają. Mimo wad Tamara cieszy się dużym zainteresowaniem i jest coraz częściej wybierana do nowych nasadzeń, zwłaszcza pod osłonami.</p>
<h3><o:p></o:p>Sandra</h3>
<p><o:p></o:p>Owoce tej odmiany zwracają uwagę wielkością i bardzo małą podatnością skórki na pękanie. Problem w uprawie stanowi natomiast słabe plonowanie drzew na podkładkach silnie rosnących oraz silne zagęszczanie koron. W Sadzie Doświadczalnym w Dąbrowicach dobre wyniki daje uprawa tej odmiany na podkładce Gisela 5. Sandra została otrzymana w Czechach w wyniku krzyżowania czereśni Kordia × siewka nr 13. Jest obcopylna, a dobrymi zapylaczami są dla niej m. in.: Vanda, Sylvana. <strong>Owoce dojrzewają prawie równocześnie z odmianą Summit. Są bardzo atrakcyjne, duże do bardzo dużych, o masie 9–12 g, a w niektóre lata osiągają nawet powyżej 15 g.</strong> Mają kształt sercowaty. <br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_tamara.png" width="295" height="376" alt="" /><br /><br />Okrywa je cętkowana skórka, która w pełnej dojrzałości przybiera ciemnoczerwony kolor. Miąższ jest czerwony, dość jędrny, soczysty, smaczny, nie przylegający do pestki. Sok czerwony. Sandra jest przydatna do uprawy w nowoczesnych sadach z małymi drzewkami i o większej gęstości nasadzeń. Dobre wyniki można uzyskać na podkładkach karłowych.<o:p></o:p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/18/191992.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Mon, 18 Jul 2022 12:14:04 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jakie-wartosciowe-odmiany-czeresni-sprawdza-sie-w-uprawie-pod-oslonami-2346332</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Truskawka na zbiór przyspieszony. Jaką odmianę i sadzonkę wybrać?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/truskawka-na-zbior-przyspieszony-jaka-odmiane-i-sadzonke-wybrac-2346331</link>
			<description>W naszym kraju to region Czerwińska nad Wisłą i okolic słynie z uprawy truskawek na przyspieszony zbiór owoców. Niegdyś – pod osłonami niskimi z folii perforowanej lub agrowłókniną, dziś – coraz częściej w pojedynczych lub zblokowanych tunelach foliowych. Jaką odmianę i jaką sadzonkę najlepiej wybrać?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jaką odmianę wybrać?</h2>
<div>To <strong>odwiecznie aktualne, ważne i często zadawane pytanie</strong>. I zwykle pada odpowiedź, że <strong>najlepsza odmiana to nowa odmiana.</strong> Plantatorzy poszukują i chętnie testują nowości hodowlane, które pojawiają się na rynku. Poniżej wspomnę o kilku z nich, ale mówiąc o uprawie truskawek pod osłonami na przyspieszony zbiór, należy wymienić dwa standardy odmianowe dominują w tym systemie, czyli odmiany <strong>Alba i Flair.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/alba.png" width="366" height="339" alt="" /><br /></strong></div>
<div></div>
<div><strong>Alba to jedna z najwcześniejszych odmian, </strong>a przez niektórych plantatorów uważana za najwcześniejszą w naszym klimacie. Świetnie sprawdza się w uprawie pod osłonami niskimi z foli perforowanej oraz w tunelach foliowych. Pragnę zauważyć, że<strong> prawdziwy potencjał tej odmiany ujawnia się w uprawie tunelowej,</strong> gdy zapewnimy jej optymalne do wzrostu i rozwoju warunki. Pod osłonami z folii perforowanej Alba może „wychodzić” różnie, w zależności od sezonu wegetacyjnego i przebiegu warunków pogodowych. Alba ma o<strong>kazałe, bardzo duże owoce, ich kształt często bywa nieregularny, co jest cechą odmianową i zależy od warunków uprawowych,</strong> ale niewątpliwie jest zaletą i urokiem tej odmiany. Smak tych truskawek bywa różny, czasem mówi się, że mało atrakcyjny, ale pragnę zauważyć, że w dużej mierze smak zależy od plantatora i sposobu uprawy. Alba z tunelu smakuje zdecydowanie lepiej niż ta spod folii.</div>
<div></div>
<div><strong>Flair to obok Alby najwcześniejsza odmiana, czasem nawet wcześniejsza niż Alba. </strong>Flair jest bardziej wymagająca pod względem agrotechniki niż odmiana Alba i dlatego częściej poleca się ją do produkcji w tunelach foliowych lub szklarniach na przyspieszony zbiór niż w otwartym polu pod folią perforowaną.<strong> Owoce Flair mają bardzo wyrównany kształt, pod koniec zbioru mogą nieco drobnieć, ale tu dużo zależy od plantatora i systemu fertygacji</strong>. Truskawki te są uznawane za najsmaczniejsze i to jest ogromna zaleta tej odmiany – konsument, który raz spróbował owoców Flair, chętnie po nie wraca.<strong> Odmiana Flair to aktualnie standard, jeśli chodzi o tunelową uprawę truskawek na przyspieszony zbiór.</strong> Dzięki powszechności jej uprawy, wiemy coraz więcej o wymogach agrotechnicznych tej odmiany i doskonalimy jej produkcję tunelową.</div>
<div></div>
<div><strong> Na rynku pojawiły się nowe odmiany, </strong>na dwie z nich chciałem zwrócić szczególną uwagę.</div>
<div></div>
<div><strong> Twist pochodzi z holenderskiej linii hodowlanej Fresh Forward.</strong> To nowa w sezonie 2022 odmiana truskawek owocujących dość wcześnie. Jej kwiatostany są wyniosłe, co może być problemem przy uprawie z wykorzystaniem niskich osłon. Dlatego z powodzeniem odmiana Twist weszła w tunelową uprawę owoców na przyspieszony zbiór i chyba będzie rekomendowana właśnie do tej formy uprawy. W tunelach rośliny te rosną silnie, tworząc dość pokaźną masę liściową, długo kwitną,<strong> owoce są duże, jasne i smaczne</strong>. Gdy piszę te słowa, trwa pełnia sezonu zbioru owoców tej odmiany w tunelach foliowych i nie odnotowuje się większych problemów z jej prowadzeniem. Zalecam próbować i testować odmianę Twist w uprawie tunelowej w swoim gospodarstwie, aby móc porównać ją do klasycznych odmian Flair i Alba.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/flair_i_twist.png" width="744" height="395" alt="" /><br /><o:p></o:p></div>
<div></div>
<div><br />Drugą, mało znaną w naszym kraju odmianą, ale szeroko testowaną na zachodzie Europy jest pochodząca <strong>z niemieckiej hodowli Stefan Kraege Zuchtung kreacja Glorielle.</strong> Podobnie jak Flair ma być uprawiana na przyspieszony zbiór. W niemieckich testach wśród kilku odmian prowadzonych w tunelu na wczesny zbiór to właśnie Glorielle owocowała dość wcześnie. Jeśli chodzi o termin owocowania odmiana ciekawie zapowiada się również w naszych rodzimych warunkach klimatyczno-glebowych. W tym sezonie <strong>owoców na roślinie było bardzo dużo, były one wyrównane i kształtne, o nieco ciemniejszej barwie. <br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/golerie.png" width="381" height="339" alt="" /><br /></strong>W sezonie 2019 w Landwirtschaftskammer Nordrhein-Westfalen w Niemczech prowadzono badania z czterema odmianami truskawek uprawianymi na przyspieszony zbiór. Poletka doświadczalne zakładano z sadzonek doniczkowanych, na podwyższonych zagonach ściółkowanych czarną folią, a 13 lutego zamknięto tunele i okryto rośliny agrowłókniną. Jako pierwsza zaowocowała odmiana Glorielle (13 maja), potem Flair (16 maja), a 20 maja zbierano pierwsze owoce z<strong> Clery i Malling Centenery.</strong> Najwyższy plon był z roślin odmiany Glorielle. Na podstawie tych i wielu innych badań przeprowadzonych w niemieckim ośrodku sugeruję, aby odmianę Glorielle sprawdzić w naszych warunkach w uprawie tunelowej.<o:p></o:p></div>
<div></div>
<div><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/plon_truskawek.png" width="774" height="393" alt="" /></div>
<h2>Jaką sadzonkę wybrać?</h2>
<div>Na samym początku <strong>odrzućmy sadzonki zielone</strong>, kopane, z których zakłada się nowe nasadzenia wiosną lub jesienią, ponieważ ich potencjał plonotwórczy jest zbyt mały, aby mówić tu o opłacalności prowadzenia plantacji na przyspieszony zbiór. W pewnym sensie <strong>nie będziemy się zajmować również sadzonkami typu tray-plants, ani mini tray-plants,</strong> ponieważ jednostkowo w zakupie jest to najdroższy typ sadzonek, idealnie nadający się do sterowanej, w tym przyspieszanej produkcji. Z tego typu sadzonek można by zakładać plantacje w uprawie tunelowej na zagonach lub w wałach na przełomie lutego i marca, zbierając owoce już po upływie 60–80 dni od posadzenia. Ale ze względu na to, że tego typu sadzonki są rzadko wybierane przez plantatorów, skupimy się na <strong>sadzonkach typu frigo </strong>lub też <strong>sadzonkach doniczkowanych (tzw. doniczka czterotygodniowa inaczej nazywana plug-plants).</strong></div>
<h2>Sadzonki typu frigo</h2>
<div>Wśród sadzonek frigo wyróżniamy różne kategorie oznaczane literami<strong> A lub B oraz symbolami + i –. </strong>Do założenia plantacji truskawek pod osłonami <strong>owocującej w następnym sezonie </strong>należy wybrać sadzonki typu<strong> frigo A, A+ lub A++. </strong>Posadzić je trzeba najpóźniej do 1 lipca, ponieważ po upływie 3–4 tygodni od posadzenia rośliny zakwitają. Wszystkie kwiaty i rozłogi należy sukcesywnie usuwać, aby do 15 sierpnia pozostały na plantacji tylko posadzone rośliny, które mniej więcej od tego momentu będą mogły budować potencjał plonotwórczy na kolejny sezon.</div>
<div></div>
<div>Od procesu inicjacji pąków kwiatowych zależy przyszły plon. Sadzonki typu frigo to sadzonki z rodzaju gołokorzeniowego. To co najważniejsze w przypadku tych sadzonek, to technika sadzenia, która powinna być tak wykonana, aby nie podwijać systemu korzeniowego. Rośliny nie mogą być posadzone ani za głęboko, ani za płytko, a system korzeniowy musi być pionowo umieszczony w glebie. Ważne jest, aby po posadzeniu podlewać rośliny dłuższymi cyklami, ale rzadziej, podawać im fosfor, wapń i magnez.</div>
<h2><o:p></o:p>Sadzonki plug-plants</h2>
<div><o:p></o:p>To sadzonki z bryłą korzeniową, więc innego rodzaju niż <strong>frigo</strong>, oraz z kilkoma rozwiniętymi liści. Sadzonki doniczkowane są popularne w stosowaniu do zakładania plantacji na przyspieszony zbiór, ponieważ bardzo dobrze się sprawdzają. <strong>Powinniśmy je posadzić do gleby nie później niż 15 sierpnia. Sadzonki te są nieco droższe niż sadzonki frigo, ale dzięki temu, że mają bryłę korzeniową, łatwiej i szybciej się je sadzi, </strong>bez ryzyka podwijania systemu korzeniowego jak u sadzonek frigo. Takie rośliny budują system korzeniowy i masę liściową w pewnej równowadze, a przynajmniej tak powinno być. Wspomniane zabiegi rozbudowy systemu korzeniowego sadzonek doniczkowanych w pierwszych tygodniach po posadzeniu na pewno korzystnie wpłyną na wzrost i rozwój rośliny. Sadzonki te zazwyczaj nie kwitną po posadzeniu, jedynie produkują rozłogi, które należy systematycznie usuwać. <strong>Plantatorzy często zadają pytanie o to, co lepsze </strong>– zakładanie plantacji z sadzonek doniczkowanych czy z frigo. Wybór ten pozostawiam każdemu z osobna, aby typ i rodzaj sadzonki dopasował do swojej technologii, systemu uprawy oraz warunków na plantacji, tak aby przy założeniach inwestycyjnych osiągnąć najlepszy plon wysokiej jakości.<o:p></o:p></div>
<div></div>
<div></div>
<div>Albert Zwierzyński Doradca Jagodowy</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/18/191993.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Mon, 18 Jul 2022 12:14:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/truskawka-na-zbior-przyspieszony-jaka-odmiane-i-sadzonke-wybrac-2346331</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kolekcja odmian jabłoni i gruszy – gospodarstwo Huberta w Rembertowie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/kolekcja-odmian-jabloni-i-gruszy-gospodarstwo-huberta-w-rembertowie-2346330</link>
			<description>Gospodarstwo Huberta Filipiaka w Rembertowie koło Tarczyna wyróżnia pokaźna kolekcja odmian jabłoni i grusz oraz to, że najstarsze drzewa mają nawet do 70 lat. Na taki stan rzeczy wpłynął sposób prowadzenia sadów przez przodków pana Huberta, którzy nie usuwali całych kwater danej odmiany, tylko w miejsca po drzewach, które wypadły, sadzili nowe.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Sad z paletą odmian</h2>
<p>Hubert Filipiak prowadzi gospodarstwo sadownicze o powierzchni<strong> około 15 ha</strong>. Wśród nasadzeń są<strong> jabłonie</strong>, które zajmują około<strong> 10 ha,</strong> <strong>grusze – 2,5 ha i czereśnie – także 2,5 ha.</strong> Niewielką powierzchnię zajmują <strong>śliwy i wiśnie.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/gopsodarstwo_sadownicze.png" width="503" height="530" alt="" /><br /></strong></p>
<h2>Pięciopokoleniowa tradycja</h2>
<p>Gospodarstwo powstało w <strong>1865 r. Założył je Jakób Wągrodzki</strong>, prapradziadek pana Huberta. Wągrodzcy pochodzili z Kampinosu, gdzie pracowali na trudnych terenach – albo na glebach piaszczystych, albo na bardziej urodzajnych, które były jednak często zalewane przez Wisłę. Z tego powodu, razem z kilkoma sąsiadami, podjęli decyzję o przeniesieniu się w miejsce bardziej sprzyjające rolnictwu. <strong>Wspólnie kupili w Rembertowie ziemię od dziedzica, który przebywał w Paryżu i finansował ten pobyt, wyprzedając stopniowo swój majątek. </strong>Około roku 1885 córka Jakóba Wągrodzkiego wyszła za mąż za Pawła Filipiaka (pradziadka pana Huberta) i od tego czasu gospodarstwo związane jest z jego nazwiskiem. Kolejnymi właścicielami byli dziadek pana Huberta, Adam i ojciec Grzegorz.<br /><br />– Co ciekawe, ziemię w naszej rodzinie<strong> dziedziczyła zawsze tylko jedna osoba, dzięki czemu do dnia dzisiejszego pozostała praktycznie w granicach sprzed 160 lat.</strong> W 2005 r., po ukończeniu studiów i podjęciu decyzji, że zajmę się prowadzeniem gospodarstwa, tata przekazał mi połowę ziemi. Drugą połowę otrzymałem po przejściu taty na emeryturę w roku 2014 – wspomina Hubert Filipiak.</p>
<h2>Ekologię miał w głowie</h2>
<p>Początkowo pan Hubert prowadził gospodarstwo <strong>w sposób tradycyjny, tak jak jego ojciec Grzegorz.</strong> Gospodarstwo w systemie konwencjonalnym funkcjonowało dobrze według określonych, wypracowanych latami schematów, więc początkowo nic nie zmieniał.<strong> Szybko zorientował się jednak, że nie robi tego, co czuje</strong>. Studiował ochronę środowiska na SGGW w Warszawie, więc od samego początku miał zapatrywania proekologiczne.<br /><br />– Kiedy przejmowałem gospodarstwo, <strong>ekologia w naszym kraju była jeszcze rzadkością</strong>. Wszystko dopiero raczkowało i nie było odpowiednich środków ekologicznych, pozwalających profesjonalnie dbać o sad, nie stosując chemicznych środków ochrony roślin i nawozów sztucznych. <strong>Dopiero kiedy ten rynek się rozwinął i pojawiło się więcej środków do uprawy ekologicznej, postanowiłem przestawić całe gospodarstwo na taki system</strong> – opowiada Huber Filipiak. <br /><br />Nie zaczynał od próbnych kwater, tylko od razu <strong>postanowił całość gospodarstwa ukierunkować na stosowanie technologii bardziej przyjaznej środowisku i bezpiecznej dla konsumentów</strong>. <br /><br />– Była to decyzja przemyślana, świadoma i podjęta w momencie, w którym wiedziałem, że dam radę utrzymać dochodowe gospodarstwo, używając jedynie środków do rolnictwa ekologicznego – mówi pan Hubert, który przygotowując się do zmiany systemu prowadzenia swojego gospodarstwa dużo jeździł na sympozja, szkolenia, żeby zdobyć jak najwięcej wiedzy na ten temat.</p>
<h2>Mnogość odmian</h2>
<p>Hubert Filipiak posiada m.in. <strong>takie odmiany jabłoni, jak</strong>:</p>
<ul>
<li>Piros;</li>
<li>Paulare;</li>
<li>Gala;</li>
<li>Empire;</li>
<li>Mutsu;</li>
<li>Golden Delicious;</li>
<li>Ligol;</li>
<li>Champion;</li>
<li>Jester;</li>
<li>Idared;</li>
<li>Jonagored;</li>
<li>Jonica;</li>
<li>Decosta;</li>
<li>Red Jonaprince;</li>
<li>Rajka;</li>
<li>Topaz;</li>
<li>Red Boskoop czy Alwa.</li>
</ul>
<p>Jego przodkowie <strong>nie praktykowali wycinania całego sadu na raz.</strong> Drzewa wymieniane były niewielkimi partiami, a poprzednie, jeśli nie przemarzły i nie uschły, nadal były zostawiane w rzędach. <strong>Jednak w 1986 r. po ciężkiej zimie ojciec pana Huberta sporą część sadu musiał odmłodzić i posadził odmiany, które wówczas były na topie, takie jak</strong>: Jonagold, Ligol, Idared. <br /><br />– W związku z tym dzisiaj te trzy odmiany stanowią większość naszych jabłek – opowiada H. Filipiak. – Mamy także nasadzenia aktualnie najbardziej popularnych odmian Gali i Red Jonaprince’a. A w zeszłym sezonie posadziłem całkiem nową, ciekawą odmianę, <strong>Baya Marisa</strong>, która ma czerwony miąższ. Jej owoce wyglądają interesująco w środku, a co więcej wytłoczony z nich sok nie jest słomkowy, tylko różowy. Jej liście są czerwono-zielone, a kwiaty różowo-karminowe. Wierzę, że szukanie takich ciekawych odmian jest dobrym sposobem, żeby się trochę wyróżniać na tle innych producentów i łatwiej sprzedać swoje owoce.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/baya_marisa.png" width="351" height="530" alt="" /></p>
<h2>Z historią w tle</h2>
<p>Pan Hubert posiada <strong>w swoim sadzie ponad 20 odmian grusz.</strong> Wśród nich są m.in.:</p>
<ul>
<li>Generał Leclerc;</li>
<li>Minister Doktor Lucius;</li>
<li>Salisbury;</li>
<li>Komisówka;</li>
<li>Kongresówka;</li>
<li>Patten.</li>
</ul>
Największy udział w<strong>śród odmian grusz ma jednak popularna Konferencja</strong>, na drugim miejscu jest<strong> Lukasówka,</strong> a na trzecim – <strong>Klapsa</strong>. Grusze przetrwały zimę w 1986 r. i dzięki temu zachowało się więcej starych odmian tego gatunku niż jabłoni. Dlatego też do najstarszych drzew w sadzie należą właśnie grusze. <br /><br />– Rekordzistki zostały posadzone w<strong> 1941 </strong>r. przez mojego dziadka. Niektóre pnie są już puste w środku, ale drzewa jeszcze rodzą owoce. Stwierdziłem, że z punktu widzenia edukacyjnego, ważne jest żeby pokazać różne style prowadzenia sadu, obecne i te sprzed kilkudziesięciu lat – opowiada gospodarz. <br /><br />Historia sposobu utrzymywania wielu odmian w wielopokoleniowym sadzie rodziny Filipiaków jest stara. Dziadek pana Huberta, Adam w dwudziestoleciu międzywojennym założył profesjonalny jak na tamte lata sad,<strong> wykorzystując do nasadzeń sadzonki z ówczesnego Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach.</strong> Wówczas także ze względu na bliską odległość od Warszawy wszystkie produkowane owoce były wożone na zieleniaki do stolicy. Różnorodność gatunków i odmian była korzystna przy stosowanej formie sprzedaży.<br /><br />– Mój dziadek oprócz prowadzenia sadów uprawiał jeszcze <strong>warzywa, truskawki i maliny</strong>. To bogactwo gatunków i odmian częściowo przetrwało do dzisiejszych czasów – mówi pan Hubert.<br /><br />Jak sam przyznaje, prowadząc przez kilka lat gospodarstwo w systemie konwencjonalnym uważał, że tak duża liczba odmian jest niewskazana i trzeba iść w kierunku jej zmniejszenia. Natomiast w momencie, kiedy podjął już decyzję o przestawieniu gospodarstwa na ekologiczne, doszedł do wniosku, że jest to plusem.<br /><br />– <strong>Dzięki tej różnorodności możemy zaspokoić oczekiwania różnych klientów</strong>, a ponadto praktycznie przez cały rok mamy różne owoce w swojej ofercie. Zbiory zaczynamy <strong>czereśniami w czerwcu,</strong> później zrywamy odmiany <strong>letnie jabłoni i grusz,</strong> kończąc w październiku. Jabłka nadające się do przechowania przetrzymujemy aż do czerwca, kiedy zaczynają się czereśnie – mówi sadownik.
<p>Jabłka są przechowywane w chłodniach z systemem kontrolowanej atmosfery, dzięki czemu okres ich podaży jest wydłużony. – Na szczęście technologia KA nie wymaga żadnych środków chemicznych i może być wykorzystywana również w gospodarstwach ekologicznych – dodaje H. Filipiak.</p>
<h2>Ekologiczne środki ochrony roślin</h2>
<p>W rolnictwie ekologicznym <strong>stosować można jedynie środki ze specjalnej listy publikowanej i aktualizowanej przez Instytut Ochrony Roślin. </strong>Dopuszczone do produkcji eko są środki <strong>pochodzenia naturalnego</strong> – kopaliny, substancje pochodzenia roślinnego, zwierzęcego, bakterie i wirusy bądź substancje przez nie produkowane. Na początku sezonu wegetacyjnego, do kwitnienia pan Hubert w swoim sadzie stosuje <strong>środki miedziowe, żeby opanować raka bakteryjnego i pierwsze infekcje parcha jabłoni i gruszy.</strong> Dopuszczone są także<strong> różne formy siarki, </strong>które także mają właściwości grzybobójcze. Po osiągnięciu przez zawiązki wielkości orzecha włoskiego, można stosować wodorowęglan potasu pod nazwą handlową Vitisan (wysusza on grzybnię parcha).<br /><br />– Tymi trzema substancjami można sobie poradzić z infekcjami parcha jabłoni i gruszy, jeśli oczywiście stosujemy je w odpowiednich warunkach – mówi Hubert Filipiak. <br /><br />Jeśli chodzi o szkodniki, to na początku sezonu sadownik wykonuje jeden zabieg mniejszą dawką <strong>azadirachtyny</strong> (olej z nasion miodli indyjskiej). Jest to środek ograniczający rozwój mszycy, która często jest dużym problemem w produkcji ekologicznej. Po pełni kwitnienia, jeśli są jeszcze mszyce, można ten zabieg powtórzyć w fazie opadania płatków. <strong>Do walki z owocówką jabłkóweczką </strong>i <strong>zwójkami</strong> gospodarz stosuje zawieszki z <strong>feromonami Isomate CLS</strong>. Zawierają one feromony działające na samce owocówki jabłkóweczki i na zwójki, dezorientując je i utrudniając im znalezienie i zapłodnienie samic.</p>
<p>– Na owocówkę jabłkóweczkę możemy zastosować także <strong>Carpovirusine Super SC albo Madex Max,</strong> preparaty zawierające<strong> entomopatogeniczny wirus <em>Cydiapomonella Granulosis Virus (CpGV).</em></strong> Jest to dobry przykład wykorzystania mikroorganizmów do walki ze szkodnikami. Ale w ten sposób można ograniczać też choroby grzybowe (zwłaszcza z wykorzystaniem drożdży), a także poprawiać właściwości gleby (np. stosując bakterie lub kompozycje mikro[1]organizmów, takie jak EM-y) – dodaje pan Hubert. <br /><br />Jak zauważa, środki dedykowane do rolnictwa ekologicznego do tanich nie należą, dlatego decyzję o ich stosowaniu należy bardzo dobrze przemyśleć.<br />– Jeśli i tak wyprodukowane przez nas owoce trafią na przemysł, część zabiegów można odpuścić. W ekologii nie jest tak, że mamy 5% „przemysłu”, a pozostałą część stanowi jabłko deserowe, tylko z założenia jabłka deserowego mamy około 50%. Jeśli więc nie sprzedajemy owoców deserowych więcej niż 50%, to pewne wady i uszkodzenia owoców są wkalkulowane. Próby robienia bardzo wysokiej jakości mogą się skończyć przeinwestowaniem w plon, który potem i tak trafi na przemysł za kilkadziesiąt groszy – mówi Hubert Filipiak.</p>
<h2>Zachować bioróżnorodność</h2>
<p>W gospodarstwie Huberta Filipiaka utrzymywany jest wysoki poziom bioróżnorodności. Koszenie międzyrzędzi wykonuje się tu maksymalnie dwa razy w roku, by wspierać rozwój pożytecznych owadów drapieżnych, wspomagających walkę ze szkodnikami. <strong>Stosuje się tu także introdukcje organizmów pożytecznych</strong> – poza drapieżcami (np. <strong>dobroczynek gruszowy</strong>) dobrym przykładem są <strong>murarki ogrodowe</strong>, które przy zapylaniu wspierają pszczoły miodne.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/pszczoy_miodne_i_murarki_w_sadzie.png" width="524" height="380" alt="" /></p>
<p>– Z mojego doświadczenia wynika, że murarka jest pracowita i równomiernie oblatuje niewielkie obszary sadu, w odróżnieniu od pszczoły miodnej, która dzięki dużemu zasięgowi lotu może wybierać bardziej atrakcyjne kwiaty do zapylenia, mogące nieraz znajdować się poza naszym gospodarstwem. Do tego opieka nad murarkami jest dużo mniej czasochłonna, więc warto ją hodować w swoim sadzie. Jednak najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest posiadanie zarówno pszczół miodnych, jak i murarek. Mimo że mamy już tylko pięć rodzin pszczoły miodnej, na czas kwitnienia znajomy pszczelarz wstawia nam kilkanaście swoich uli, dzięki czemu zapylenie kwiatów jest zawsze zadowalające – mówi pan Hubert.</p>
<h2>Pod Warszawą lepiej</h2>
<p>Hubert Filipiak dostarcza owoce bezpośrednio do klientów, a ponadto sam <strong>zaopatruje mniejsze sklepy spożywcze i ekologiczne.</strong> Dos także swoje owoce do hurtowni, skupujących ekologiczne owoce, czasem bezpośrednio zaopatruje markety.</p>
<p>– Mój pomysł na gospodarstwo ekologiczne jest taki, żeby wykorzystać to, że mieszkamy blisko Warszawy, co umożliwia nam rozwijanie sprzedaży bezpośredniej. Klienci także sami przyjeżdżają po owoce bezpośrednio do nas. Ponadto co jakiś czas prowadzimy w sadzie zajęcia edukacyjne dla przedszkolaków oraz uczniów szkół podstawowych i średnich. Chciałbym, żeby moje gospodarstwo funkcjonowało na wielu poziomach. Ponieważ z praktyki już wiem, że <strong>masowa sprzedaż owoców na przemysł nie gwarantuje rentowności produkcji,</strong> wyjściem z sytuacji jest rozwijanie sprzedaży bezpośredniej oraz przetwórstwa. Oczywiście chciałbym, żeby udział sprzedaży bezpośredniej był jak najwyższy, niestety obecnie udaje mi się sprzedać w ten sposób maksymalnie ok 30% produkcji. Oznacza to, że 70% owoców idzie do przetwórstwa na przeciery, soki czy koncentrat, a opłacalność tego jest bardzo niska – mówi pan Hubert.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/grusz_70_lat.png" width="524" height="398" alt="" /></p>
<h2>Łyżka dziegciu</h2>
<p>Gospodarstwo Huberta Filipiaka uzyskało certyfikat w 2018 r. Jednak po tych kilku latach sadownik ma już kilka smutnych przemyśleń na temat rolnictwa ekologicznego.</p>
<p>– Wydaje mi się, że naszego społeczeństwa<strong> jeszcze nie stać na masowe kupowanie owoców ekologicznych. </strong>Od kilku lat Unia Europejska naciska na systematyczne zwiększanie powierzchni gospodarstw eko, jednak bez odpowiednio dużego rynku zbytu jest to ślepa uliczka. Wbrew pozorom nie jest to sektor, w którym łatwo sprzedać swoje plony, a jeszcze trudniej uzyskać za nie zadowalającą cenę. Większość swojej produkcji musimy sprzedawać firmom zachodnim, które podobnie jak w przypadku jabłka konwencjonalnego, dyktują nam ceny nawet często poniżej kosztów produkcji. Niestety, nie mając alternatywy, musimy przystawać na ich zasady – mówi pan Hubert.<o:p></o:p></p>
<p>Jak dodaje, <strong>wykorzystują to także pośrednicy, którzy mając dostęp do kanałów dystrybucji </strong>niedostępnych dla rolników, utrzymują bardzo niskie ceny zakupu towaru. – Konsekwencje są łatwe do przewidzenia – większość sadowniczych gospodarstw ekologicznych funkcjonuje na progu opłacalności lub nawet poniżej jego. I coraz mniej producentów ekologicznych wierzy, że może się to zmienić na lepsze – mówi sadownik. <br /><br />Jako przykład najlepiej obrazujący tę sytuację podaje ceny ekologicznych jabłek przemysłowych, za które producenci otrzymywali jesienią w dwóch ostatnich sezonach tylko 15–20 gr więcej niż za te konwencjonalne, gdzie różnica w plonie jest dwu-, trzykrotna (oczywiście na korzyść produkcji standardowej), a koszty ponoszone na hektar uprawy są porównywalne. <br /><br />– Często jest nagłaśniane, że cena konwencjonalnych jabłek przemysłowych na skupach i przetwórniach jest znacznie poniżej kosztów produkcji. Niestety, na naszym rynku sytuacja jest jeszcze gorsza, tylko jest to za bardzo niszowy sektor, by o tym pisały jakiekolwiek media – mówi pan Hubert.<br />Jego zdaniem częściowym wyjściem z sytuacji jest <strong>sprzedaż bezpośrednia owoców ekologicznych do sklepów i klientów indywidualnych</strong>, jednak tu dochodzą wysokie koszty logistyki, a i skala takiej sprzedaży nigdy nie będzie na tyle wysoka, by zagwarantować dobrą opłacalność gospodarstwu. <br />– Na domiar złego, jabłka są na tyle powszechnie i masowo dostępne, że wielu ludzi ma własne jabłonki na działkach lub dostaje te owoce w sporych ilościach od swoich krewnych czy znajomych. Z tego powodu jesienią obserwujemy zawsze duży spadek popytu na nasze jabłka – dodaje sadownik.</p>
<h2>Cena sztucznie zaniżona</h2>
<p>Niedługo skończy się pierwszy<strong> okres pięcioletniego zobowiązania dotyczącego prowadzenia gospodarstwa ekologicznego</strong> Huberta Filipiaka. Podkreśla on, że pomimo powyższych trudności na pewno nie zrezygnuje z ekologii. Będzie jednak musiał ograniczać nasadzenia niektórych gatunków, wprowadzając te bardziej dochodowe.</p>
<p>– Powierzchnia 2,5 ha czereśni przeznaczonych do sprzedaży jako owoce deserowe to stanowczo za dużo. Gdyby owoce te były kupowane na przemysł, to moglibyśmy nadal utrzymać obecny areał, a tak trzeba to zmienić – mówi gospodarz.</p>
<p>Planuje więc częściowo zastąpić czereśnie wiśniami, które są kupowane na tłoczenie lub mrożenie w całkiem atrakcyjnej cenie. Ponadto jest też zmuszony zrezygnować z części nasadzeń jabłoni, bo owoce te mają najniższą opłacalność pośród wszystkich gatunków sadowniczych. Jego zdaniem lepiej iść w kierunku śliw czy grusz niż trzymać się obecnego areału jabłoni.</p>
<p>– Trzeba też brać pod uwagę to, że jeśli w ciągu najbliższych lat pojawią się nowe gospodarstwa ekologiczne, to będą to w dużej mierze producenci jabłek, co jeszcze pogłębi złą sytuację na ich rynku. W związku z tym, to im mniej będę miał jabłek, tym lepiej – dodaje sadownik. <strong>Jego zdaniem ceny jabłek są sztucznie zaniżone.</strong> <br /><br />– W ubiegłym<strong> roku jesienią jabłka do przemysłu kosztowały 60 groszy za kilogram, a gruszki sprzedałem po 2,8 zł/kg,</strong> więc różnica jest ogromna. Uważam, że jest to konsekwencja <strong>sztucznego zbijania cen jabłek, na którym najwięcej mogą zarobić zachodni przetwórcy</strong> – mówi pan Hubert. I dodaje: – Gruszka ma bardziej naturalną cenę. Jeśli tak założymy, to proporcjonalnie jabłka zamiast 60 groszy za kilogram powinny być na poziomie 1,2–1,4 zł/kg, co już by było bliskie poziomowi opłacalności produkcji. Takie ceny były mniej więcej cztery lata temu, lecz od tamtej pory mieliśmy <strong>coroczne spadki cen jabłek, mimo wciąż rosnących kosztów produkcji.</strong> Choć ciężko jest przewidzieć, co będzie dalej, H. Filipiak nie spodziewa się, żeby tak bardzo zaniżone na rynku ceny nagle wróciły do poziomu sprzed 4 lat lub jeszcze bardziej wzrosły, uwzględniając obecną inflację i jeszcze bardziej drastyczne podwyżki środków produkcji.</p>
<p>– W tym samym okresie wiśnia ekologiczna, przemysłowa trzyma się stabilnie w okolicach 4–5 zł/kg, ekologiczne gruszki przemysłowe wahają się pomiędzy 2 a 3 zł/kg. Jabłko ekologiczne za 60 groszy w żaden sposób nie wypracuje opłacalności, więc trzeba się z tych upraw po prostu wycofywać – dodaje pan Hubert. Jednak jak sam podkreśla, wyprodukowanie wizualnie ładnych, ekologicznych owoców na rynek deserowy jest dość trudne i kosztowne, ale jest możliwe, zwłaszcza dla doświadczonych sadowników. Trzeba zainwestować w nowoczesne nawozy organiczne i ekologiczne środki ochrony roślin, bo klienci wybierający w sklepach owoce ekologiczne chcą, aby wyglądały one tak dobrze jak konwencjonalne.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/boroznorodnosc_w_sadzie.png" width="524" height="438" alt="" /></p>
<p>– Na różnych kanałach dystrybucji znaleźliśmy potwierdzenie tezy, że nikt nie kupi jabłka ekologicznego, jeśli jest ono brzydkie. Staramy się więc produkować owoce o jakości deserowej, co wpływa na znaczne podwyższenie kosztów. Jeśli są one uwzględniane w cenie sprzedaży do sklepu oraz zostaje do tego dodana niemała marża przedsiębiorcy, to cena na półce często odstrasza część klientów, co z kolei wpływa na niski wolumen sprzedaży jabłek ekologicznych – mówi H. Filipiak. – Jeśli naszemu <strong>państwu zależy na rozpowszechnianiu rolnictwa ekologicznego i większemu spożyciu tych zdrowszych owoców, powinno się rozważyć rozwiązania to umożliwiające.</strong> Jednym z takich rozwiązań są stosowane w kilku krajach na Zachodzie Europy<strong> dopłaty do owoców ekologicznych dla producentów,</strong> tak aby na sklepowych półkach ich <strong>ceny były bardzo zbliżone do tych z uprawy konwencjonalnej. </strong>W tej sytuacji sadownik<strong> otrzymuje od państwa wyrównanie obniżonej ceny,</strong> dzięki czemu jego produkcja pozostaje opłacalna, a klienci są zachęceni do kupowania zdrowych, ekologicznych owoców w dobrej cenie.</p>

<p> Józef Nuckowski</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/18/191994.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Mon, 18 Jul 2022 12:13:58 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/kolekcja-odmian-jabloni-i-gruszy-gospodarstwo-huberta-w-rembertowie-2346330</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Gruszka FRED® to owoc 18 lat pracy hodowlanej Agroscope</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/gruszka-fred-to-owoc-18-lat-pracy-hodowlanej-agroscope-2346314</link>
			<description>W czerwcu we Francji miało miejsce spotkanie FRED® Europe w Gap, zorganizowane przez Agroscope i VariCom.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Spotkanie dotyczyło nowej odmiany gruszki<strong> FRED® - ‘CH 201‘</strong>, wyhodowanej przez Agroscope i cieszącej się coraz większą popularnością<strong> w Szwajcarii</strong>, gdzie uprawiana jest już na powierzchni <strong>15 ha</strong>, ale także poza granicami kraju. <strong>We Francji obsadzone jest już 120 ha</strong>, natomiast w <strong>Belgi kolejne 25 ha</strong>.<br /><strong>Nowe nasadzenia planowane są na terenie Włoch i Chile.</strong></p>
<p class="MsoNormal">Podczas spotkania omówiono aspekty naukowe, techniczne, dystrybucję oraz marketing potrzebny dla tej odmiany. <strong>Agroscope ze swojej strony przedstawił różne rozwiązania dotyczące wyzwań produkcyjnych i po zbiorczych dotyczących chorób przechowalniczych.</strong><br />Rozwiązania te, które zostały opracowane w grupie <strong>„Sady w Alpach” w Agroscope Conthey, </strong>znacznie zwiększają potencjał rynkowy gruszki FRED®. Ponieważ systemy produkcyjne w różnych regionach są różne, wymiana między uczestnikami była szczególnie cenna.</p>
<h2 class="MsoNormal">Jak wyglądał proces hodowlany?</h2>
<ul>
<li class="MsoNormal">Na podstawie krzyżówek przeprowadzonych w 2000 roku (zapylanie ręczne) posadzono i oceniono pod względem jakości drzew i owoców ponad 1000 genotypów.</li>
<li class="MsoNormal">Spośród nich 20 wybranych genotypów zostało następnie ocenionych pod kątem atrakcyjności dla konsumentów, trwałości i podatności na zarazę ogniową.</li>
<li class="MsoNormal">Próby przeprowadzone w kilku miejscach w Szwajcarii i Europie ostatecznie zaowocowały stworzeniem nowej odmiany CH201, sprzedawanej pod znakiem towarowym FRED®</li>
</ul>
<p></p>
<h2>Kilka słów o samej odmianie:</h2>
<p>FRED® posiada kilka cech, <strong>które są ważne dla producentów i bardzo cenione przez konsumentów</strong>:</p>
<ul>
<li>Wartość dodana dla producentów: Szybkie wejście do produkcji, wysoka produktywność, tolerancja na zarazę ogniową;</li>
<li>Wartość dodana dla hurtowni: bardzo długi okres przechowywania w chłodni i dobra przenośność;</li>
<li>Wartość dodana dla konsumentów: Soczysta, smaczna, lekko cierpka; miąższ jędrny i chrupiący, łatwy do chwytania i odchodzenia.</li>
</ul>
<p></p>
<p><br />Źródło: Agrosopre/pzsrp<o:p></o:p><br />FOT: facebook Agroscope</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/13/192016.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Wed, 13 Jul 2022 12:13:15 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/gruszka-fred-to-owoc-18-lat-pracy-hodowlanej-agroscope-2346314</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak latem założyć plantacje truskawek z myślą o uprawie na przyspieszony zbiór?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jak-latem-zalozyc-plantacje-truskawek-z-mysla-o-uprawie-na-przyspieszony-zbior-2346312</link>
			<description>W naszym kraju to region Czerwińska nad Wisłą i okolic słynie z uprawy truskawek na przyspieszony zbiór owoców. Niegdyś – pod osłonami niskimi z folii perforowanej lub agrowłókniną, dziś – coraz częściej w pojedynczych lub zblokowanych tunelach foliowych. Jak latem założyć plantację truskawek z myślą o uprawie na przyspieszony zbiór?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Truskawki to najbardziej wyczekiwane pierwsze owoce wiosny. Nic dziwnego, że <strong>uprawa odmian wczesnych i dodatkowo przyspieszanych staje się coraz popularniejsza nie tylko w regionie Czerwińska nad Wisłą, lecz także w wielu innych ważnych ośrodkach produkcji sadowniczej w naszym kraju. </strong>Poza popularnością i oczekiwaniami konsumenta do zakładania upraw wczesnych i przyspieszonych <strong>przekonuje plantatorów wyższa cena sprzedaży owoców niż w środku sezonu</strong>, uzyskiwana za pierwsze owoce szczególnie w końcu kwietnia i na początku maja, gdy pierwsze tegoroczne truskawki zaczynają się pojawiać. Należy nadmienić, iż <strong>tego typu uprawa jest niezwykle kosztowna, wymaga od plantatora inwestycji oraz specjalistycznej i ciągle aktualizowanej wiedzy oraz dużego doświadczenia. </strong>Bez tego uprawa truskawek wczesnych odmian na przyspieszony zbiór może okazać się niezwykle kosztowna i przynieść straty zamiast korzyści. Dlatego wszystkich chętnych do uprawy truskawek na przyspieszony <strong>zbiór zachęcam do zgłębiania wiedzy na ten temat, aby popełniać jak najmniej błędów.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/truskawki_na_przyspieszony_zbior.png" width="680" height="317" alt="" /><br /></strong></p>
<h2><strong>Od czego zacząć?</strong></h2>
<p>Najlepiej od początku, czyli<strong> sumiennego i starannego przygotowania stanowiska.</strong> Należy to zrobić na około rok przed założeniem plantacji. Przygotowanie stanowiska to dość kluczowy moment, w czasie którego należy skupić się na kilku aspektach.</p>
<h3>Analiza gleby</h3>
<p>Po pierwsze <strong>chemiczna analiza gleby na zawartość makro-, a czasem i mikroelementów</strong>. Próbki gleby trzeba pobrać z każdej przyszłej kwatery i wysłać do Okręgowej Stacji Chemiczno-Rolniczej (OSChR), zlecając wykonanie analizy gleby metodą ogrodniczą. <strong>Na podstawie uzyskanych wyników należy – samemu lub z pomocą doradcy – sporządzić plan nawozowy. <br /><br /></strong>W takim harmonogramie<strong> w pierwszej kolejności</strong> należy skupić się na dostarczeniu<strong> aktywnego wapnia</strong>, celem uzupełnienia dostępnego Ca2+ dla roślin. Uzupełnienie tego pierwiastka w warstwie 0–20 cm gleby nie jest ani prostym, ani szybkim zabiegiem.<br /><br />Przygotowując stanowisko pod nową plantację truskawek,<strong> dobrze jest obsiać je najpierw żytem, a potem np. gryką zwyczajną lub gorczycą sarepską</strong> – obie rośliny mają działanie fitosanitarne. <br /><br /><strong>Po drugie, fosfor </strong>to bardzo wolno przemieszczający się w środowisku pierwiastek, a musi się go znajdować optymalna ilość w profilu glebowym. W przypadku nawożenia przed założeniem plantacji fosfor można wnieść np. w formie nawozu <strong>SuperFosDar 40</strong>, a przed samym formowaniem zagonów w postaci fosforanu amonu (<strong>np. PoliDAP</strong>). <br /><br /><strong>Trzecie w kolejności są potas i magnez,</strong> jeśli zachodzi potrzeba uzupełnienia obu tych pierwiastków można sięgnąć po<strong> PatentKALI</strong> zawierający 30% K2 O, 10% MgO i siarkę. Pod żyto można wprowadzić częściowo dawkę potasu w formie <strong>soli potasowej,</strong> ale jeśli chcemy uzupełnić potas tuż przed sadzeniem truskawek, sięgamy tylko i wyłącznie po<strong> siarczan potasu KaliSOP.<br /><br />A co z azotem? </strong>Ten pierwiastek można <strong>uzupełnić w niewielkiej dawce tuż przed sadzeniem roślin</strong>, wprowadzając go wraz z fosforem w nawozie<strong> PoliDAP</strong> lub poprzez fertygację, wykorzystując nawozy wieloskładnikowe lub<strong> mono- czy diskładnikowe.</strong> Fertygacja po posadzeniu roślin w miejsce stałe to zagadnienie do omówienia w osobnym artykule.</p>
<h3>Analiza wody</h3>
<p>W uprawie truskawek<strong> na podwyższonych zagonach</strong>, który to system jest coraz bardziej popularny przy zakładaniu plantacji na przyspieszony zbiór, należy rozłożyć linie kroplujące, jeśli na jednym zagonie sadzone są dwa rzędy roślin. S<strong>ystem nawodnienia kroplowego to pierwszy krok do fertygacji, </strong>a jeśli chcemy prowadzić skuteczną, a zarazem <strong>prostą fertygację, uprzednio oddajmy wodę do analizy. </strong>W wodzie na potrzeby nawodnienia i sporządzania pożywek nawozowych <strong>badamy takie parametry, jak:</strong></p>
<ul>
<li>pH;</li>
<li>EC;</li>
<li>HCO3- ;</li>
<li>twardość ogólną wody;</li>
<li>oraz pierwiastki: azot, fosfor, potas, magnez, wapń, siarczany, bor, żelazo, mangan, molibden, cynk, miedź, chlor i sód.</li>
</ul>
<p><o:p></o:p></p>
<h3>Ocena zdrowotności gleby</h3>
<p>Oprócz analiz gleby i wody pod kątem żywienia roślin, <strong>warto jest sprawdzić glebę na obecność patogenów i szkodników glebowych, w tym larw opuchlaków czy pędraków oraz nicieni uszkadzających system korzeniowy. </strong>Można przeprowadzić specjalistyczne badania pod kątem obecności sprawców groźnych chorób truskawek, do których zaliczamy <em>Phytophtora cactorum</em>, grzyby z rodzaju <em>Colletotrichum spp., Verticillium dahliae </em>lub coraz częściej spotykany patogen <em>Pestalotiopsis clavispora.</em> Badania na obecność w glebie patogenów i nicieni uszkadzających rośliny można wykonać w <strong>wyspecjalizowanym laboratorium mikrobiologicznym. </strong>Na podstawie uzyskanych wyników oraz konsultacji z ekspertami/doradcami należy podjąć decyzję o różnego rodzaju zabiegach mających na celu eliminację rozpoznanych agrofagów. Czasem<strong> stosowane jest odkażanie gleby</strong> przy pomocy dostępnych fumigantów, aby wyeliminować z gleby patogeny, szkodniki oraz ograniczyć zachwaszczenie plantacji, przynajmniej w pierwszym roku jej prowadzenia.</p>
<h3>Formujemy zagony</h3>
<p>Uprawa truskawek na przyspieszony zbiór w polu, <strong>pod osłonami niskimi lub w tunelach foliowych powinna odbywać się na podwyższonych zagonach ściółkowanych czarną folią.</strong> Czasem plantatorzy pytają o wybór ściółki pomiędzy czarną<strong> agrowłókniną P50 a czarną folią.</strong> Osobiście jestem zwolennikiem czarnej folii, ponieważ <strong>będzie nieco lepiej podwyższała temperaturę strefy korzeniowej </strong>(co korzystnie wpływa na tempo wzrostu i rozwoju roślin), w pewnym zakresie jest bardziej odporna na zawartą w nawozach mineralnych siarkę oraz może być tańszym od czarnej agrowłókniny materiałem ściółkującym – ale ceny proszę sprawdzać przed zakupem, ponieważ mogą się zmieniać dość dynamicznie. <br /><br /><strong>Do ściółkowania zagonów rekomenduję czarną folię o grubości min. 0,05 mm, z filtrem UV.</strong> Jeśli na jednym zagonie chcemy uprawiać dwa rzędy roślin, szerokość folii powinna <strong>wynosić 120 cm</strong>. Pod folią układamy linie kroplujące. Jeśli na zagonie zamierzamy sadzić jeden rząd roślin, to na każdym zagonie koniecznie musi się znajdować pojedyncza linia kroplująca. <strong>Ich średnicę dobieramy do długości rzędów oraz parametrów całej instalacji, </strong>zazwyczaj parametr ten wynosi fi 16 lub fi 20. Podpowiedzią może tu być wybór linii kroplującej o grubszych ściankach 10 lub 12 mil. Taka linia będzie nieco droższa od swojego, takiego samego odpowiednika, który jednak będzie miał cieńsze ścianki (6 lub 8 mil). Niemniej jednak ścianki grubości 10 lub 12 mil są trwalsze i mogą pod ściółką wytrzymać dłuższy czas. Ponadto pewnym standardem jest wybieranie linii kroplującej o rozstawie emiterów co 20 cm lub co 30 cm, rzadziej o mniejszym lub większym.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/ferstygacja_truskawka_na_zbio_przyspiesozny.png" width="493" height="236" alt="" /> <br /><br /><strong>Istotną kwestią jest wydatek z emitera</strong> (z ang. LPH) lub metra bieżącego linii kroplującej (z ang. LPM). Jestem zwolennikiem, aby wydatek z jednego emitera oscylował w przedziale od 0,8 do 1,2 l wody/godz., czyli uśredniając 1 l wody z emitera na godzinę. Kieruję się tu zasadą: „dołożyć zawsze można, ująć już niekoniecznie”, tym bardziej, że zdarzają się sytuacje, gdy chcemy podać roślinom mniejszą ilość wody. Na infrastrukturze, takiej jak ściółka, linie kroplujące czy system nawodnieniowy, nie warto oszczędzać, ponieważ ma ona służyć przez całe „życie” zakładanej plantacji – na pewno sezon lub dwa, a czasem nawet i trzy. Dlatego pozorne oszczędności i wybieranie materiałów tańszych, o słabszych parametrach mogą powodować, że iż po pewnym czasie ściółka zagonowa lub linie kroplujące przestaną pełnić swoje funkcje. Warto o tym pamiętać.</p>
<h3>Najpierw zagon czy tunel?</h3>
<p>Gdy już gleba jest przygotowana, wszystkie resztki po przedplonach zlikwidowane, nawozy wysiane, gleba przed formowaniem powinna być dobrze doprawiona oraz mieć optymalną dla swego rodzaju i typu wilgotność. Nie może być ani za sucha, ani za mokra, aby zagon dobrze „się sypał”. <strong>Do jego uformowania możemy wykorzystać całe agregaty doprawiająco-formująco-ściółkujące. </strong>Niektóre firmy świadczą usługi takimi agregatami, które są wyposażone w elementy doprawiające glebę, czasem w aplikator nawozów lub mikrogranulatów oraz w aktywne elementy usypujące i formujące zagon, a dalej rozkładające linie kroplujące i folię.</p>
<p>Innym, prostym i <strong>bardziej popularnym typem maszyn do formowania zagonów są proste konstrukcje z biernymi lub aktywnymi elementami roboczymi.</strong> Ich zaletami są prostota funkcjonowania oraz możliwość wykorzystania ciągników o mniejszej mocy niż do agregatów formujących, wymagających użycia ciągnika o dużej mocy i odpowiednich przyłączach hydraulicznych. Proste maszyny formujące zagony mogą być zaopatrzone w aktywny wał napędzany hydrauliką lub bierny element w postaci tunelu, który po narzuceniu do niego gleby formuje ją w ustawiony uprzednio zagon. <strong>Wadą takich prostych, biernych maszyn może być to, że czasem aby uformować zagon, trzeba przejechać „na pusto” nie raz, ale dwu- lub trzykrotnie, </strong>aby na ostatnim przejeździe gleba w pełni utworzyła zagon, tak aby się on nie zapadał. Rolki z liniami kroplującymi trzeba założyć na maszynę w ten sposób, aby emitery układały się do góry, a linia w czasie rozkładania nie była zawinięta.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/agrowoknina_p50.png" width="341" height="264" alt="" /></p>
<p><strong> Folia musi być dobrze naciągnięta, ale nie nadmiernie,</strong> co mogłoby osłabiać jej strukturę i prowadzić do pęknięć. Folia musi całą powierzchnią przylegać do gleby – nie można pozostawiać pustych, niedosypanych przestrzeni, gdyż w takich miejscach folia może ulec uszkodzeniu lub może tam zalegać woda opadowa. Jedno z ważniejszych i często zadawanych pytań dotyczy tego, <strong>czy najpierw formować zagony i sadzić rośliny,</strong> czy <strong>ustawiać tunele foliowe, a potem w nich formować zagony i sadzić rośliny.</strong> Udzielenie odpowiedzi na tak postawione pytanie jest trudne, bo zależy to od wielu czynników. Z praktyki wynika, iż co gospodarstwo, to własny pomysł na tę kwestię oraz dopasowanie organizacyjne, sprzętowe i logistyczne do tematu zakładania nowej plantacji. Jeśli stawiamy tunel na działce, na której nie ma nic, żadnej infrastruktury, na pewno jest łatwej, ponieważ możliwy jest wjazd sprzętem specjalistycznym pomocnym w ustawieniu tunelu. <strong>Ale doprawienie gleby, formowanie zagonów – szczególnie w pojedynczych, niższych tunelach – może wymagać pewnych umiejętności oraz sprzętu w postaci np. ciągnika bez kabiny lub dopasowanej maszyny do formowania zagonów. </strong>Dlatego czasem najpierw formuje się zagon, sadzi rośliny, a potem stawia tunel. Jeśli taką opcję wybierzemy, to w czasie budowy konstrukcji tunelu należy uważać, aby nie uszkodzić już uformowanego zagonu, posadzonych roślin czy zainstalowanego systemu nawodnienia. Wybór, którą z tych możliwości wybrać, zależy od plantatora, który musi wziąć pod uwagę dostępność maszyn i organizacji prac na plantacji.<br /><br />Albert Zwierzyński Doradca Jagodowy<br />fot tyt. envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/12/192018.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Tue, 12 Jul 2022 12:13:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jak-latem-zalozyc-plantacje-truskawek-z-mysla-o-uprawie-na-przyspieszony-zbior-2346312</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak poprawić wybarwienie jabłek i konkurencyjność na rynku owoców?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jak-poprawic-wybarwienie-jablek-i-konkurencyjnosc-na-rynku-owocow-2346302</link>
			<description>Barwa rumieńca, jeden z ważniejszych atrybutów jakości jabłek, coraz częściej determinuje możliwość ich zbytu na coraz bardziej konkurencyjnym rynku owoców świeżych. Jak możemy ją poprawić?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poza takimi cechami, jak <strong>jędrność czy smakowitość, to właśnie intensywny, rozległy rumieniec w największym stopniu przyciąga do zakupu danego owocu, w tym jabłek.</strong> Rumieniec, obok wielkości, to dwa<strong> wyróżniki jakości jabłek</strong>, które przy zapowiadającej się w tym roku wystarczającej podaży owoców na rynku, będą mieć kluczowe znaczenie w kontekście kanału zbytu na dane owoce, a więc <strong>dochodowości wielu gospodarstw sadowniczych. </strong>Coraz wyżej stawiane wymagania jakościowe dotyczące rozległego oraz intensywnego wybarwienia zmuszają sadowników do poszukiwania coraz nowocześniejszych działań agrotechnicznych, umożliwiających uzyskanie owoców pięknie wybarwionych.</p>
<h2>Wybarwienie – dlaczego tak ważne?</h2>
<p>W uprawie jabłoni<strong> dominują odmiany, które w różnym stopniu pokrywają się rumieńcem.</strong> W doborze odmian istnieje tylko kilka takich, które są <strong>pozbawione rumieńca, jak Golden Delicious czy Mutsu. </strong>W przypadku tych odmian <strong>mowa jest o barwie zasadniczej skórki, która w procesie dojrzewania owoców zmienia się z zielonej na żółtą</strong>. W okresie okołozbiorczym barwa zasadnicza jabłek zmienia się w kierunku koloru żółtego, podobnie jak ma to miejsce w przypadku liści. Wynika to bowiem z rozkładania się pod wpływem światła słonecznego chlorofilu. Rozpad chlorofilu determinowany jest również jesiennymi spadkami temperatury. Niezależnie czy są to „zielone” odmiany jednokolorowe, czy odmiany, które wybarwiają się, proces ten zachodzi w ten sam sposób.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/rumieniec__jabek.png" width="300" height="319" alt="" /><br /><br /><strong>Wciąż większość uprawianych w Polsce odmian, to odmiany dwukolorowe.</strong> Jednak w wyniku presji rynku, zmiany geografii eksportu w ostatnich latach, wiele odmian zostało zastąpionych przez sporty lepiej wybarwiające się, wręcz <strong>jednokolorowe.</strong> Przykładowo standardowy Ligol, w wielu gospodarstwach został zastąpiony przez <strong>Red Ligola czy Dark Ligola, w grupie Jonagolda prym wiedzie Red Jonaprince,</strong> choć przez wielu uważany za znacznie mniej smakowity od wcześniej uprawianych na szerszą skalę <strong>Rubinstara, Jonagoreda czy Jonagolda Decosty. Gorsza smakowitość wynika głównie ze zbyt wczesnego terminu zbioru. </strong>A przecież optymalnie czy nieco zbyt późno zerwanego Red Jonaprince’a można z powodzeniem przechowywać przez wiele miesięcy. Doświadczenia wskazują, że nawet do kolejnych zbiorów. Zbyt wczesny zbiór to co prawda nieco wyższa jędrność, ale z drugiej strony zbyt niska zawartość ekstraktu – czyli <strong>głównie cukrów, ale także i kwasów organicznych</strong>. Zawartość ekstrakty <10oBrix, mimo często dość dobrego wybarwienia, skutkuje miernym smakiem owoców. <strong>Zapewne właśnie to wyjaśnia, dlaczego Red Jonaprince nie zyskał sympatii polskiego konsumenta. </strong>Wobec coraz większego areału uprawy odmian dobrze wybarwiających się wydawałoby się, że mniej uwagi należy poświęcać poprawie tego parametru. <strong>Nic bardziej mylnego! Obfite plonowanie oraz niesprzyjające do wybarwiania owoców warunki pogodowe zmuszają sadowników do całego kompleksu działań wspierających lepsze wybarwienie jabłek, również odmian jednokolorowych</strong> – paskowanych sportów Gali, Red Deliciousa czy nawet Red Jonaprince’a, a przede wszystkim całej plejady odmian dwukolorowych.</p>
<h2>Od czego zależy intensywność rumieńca?</h2>
<p>Synteza barwników odpowiedzialnych za rumieniec jest<strong> determinowana genetycznie</strong>.</p>
<p><strong>Rumieniec może być:</strong></p>
<ul>
<li><strong> jednolity</strong> (jak u Alwy);</li>
<li><strong>marmurkowaty</strong> (np. Szampion);</li>
<li>czy <strong>paskowany</strong> (w przypadku wielu nowych sportów Gali).</li>
</ul>
<p><strong>Czerwone wybarwienie, inaczej rumieniec, powodowane jest przez barwniki</strong> – glikozydy antocyjanidyn. Jesienią powstaje warstwa odcinająca pomiędzy szypułką owocu a krótkopędem, ogonkiem liściowym a pędem. Powstająca warstwa przerywa dostęp do cukrów, które produkowane są przez liście i wysyłane do owoców, a właśnie z cukrów powstają pigmenty – antocyjany. Wspomniane barwniki zmieniają kolor skórki owoców w zależności od pH soku komórkowego, w którym są rozpuszczone. Warunkiem sine qua non <strong>powstania barwników jest dostęp do światła słonecznego</strong>. Jeżeli do wnętrza korony nie dociera dostatecznie dużo światła, to jabłka pozostaną niewybarwione. <strong>Zatem w centrum uwagi sadownika powinna być optymalna dystrybucja światła w koronie drzew.</strong> Należy pamiętać, że do prawidłowego wyrastania owoców wystarczy 30–50% światła słonecznego, ale do dobrego wybarwienia już 60–80%! Luźne korony drzew z wyciętym oknem nad pierwszym piętrem lub bardzo wąsko prowadzone korony na skutek cięcia mechanicznego umożliwiają optymalną dystrybucję światła, a więc intensywne wybarwienie jabłek. <strong>Intensywny rumieniec zależy więc głównie od dostępu do światła słonecznego</strong>. Luźno prowadzona korona drzew, przerzedzanie zawiązków, umiarkowany wzrost sterowany metodami retardowania, stosowanie podkładek karłowych – to wszystko sprzyja lepszej dystrybucji światła w obrębie korony. Coraz częściej okazuje się, że jest to jednak zbyt mało, ze względu na zbyt obfite plonowanie drzew. Wtedy zaburzony jest stosunek liści do owoców. Jabłek jest zbyt dużo, aby drzewo było w stanie wyprodukować wystarczającą ilość pigmentów.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/architektura_sadu_wpywa_na_wybarwienie_jabek.png" width="723" height="506" alt="" /></p>
<p><strong> Sadownicy opóźniając termin zbioru owoców, tracą na ich jakości </strong>– głównie zdolności przechowalniczej, jędrności miąższu oraz ryzykują dużymi stratami spowodowanymi <strong>nadmiernym opadaniem jabłek.</strong> W ciągu ostatnich dwóch sezonów, polscy sadownicy mieli dostęp do zastosowania<strong> technologii Harvista™,</strong> która umożliwia <strong>opóźnienie terminu zbioru o 2–3 tygodnie bez negatywnego wpływu na jakość i zdolność przechowalniczą oraz ryzyka ich nadmiernego opadania. </strong>Dzięki zastosowaniu tego preparatu, owoce pozostają na drzewach dłużej, co daje szansę na ich lepsze wybarwienie związane z dalszą syntezą cukrów, a ponadto doczekaniem się na optymalne temperatury – zimne noce. Bowiem temperatura jest naturalnym czynnikiem wspomagającym wybarwianie owoców.</p>
<p>Ostatnie sezony wegetacyjne na ogół nie sprzyjały optymalnemu wybarwieniu jabłek, bowiem noce z temperaturą nawet około 20°C skutecznie opóźniają inicjację procesu wybarwiania. <strong>Powstawaniu antocyjanidyn sprzyja temperatura 18–20°C w ciągu dnia oraz około 4–5°C w nocy. </strong>Wynika to stąd, że niska temperatura zmniejsza intensywność oddychania jabłek w sadzie, co prowadzi do mniejszego wykorzystania cukrów, uprzednio wyprodukowanych przez liście w ciągu dnia. Dzięki temu nadwyżka cukrów jest kierowana do produkcji czerwonych barwników, co można łatwo zauważyć, gdy już po 1–2 nocach z niską temperaturą (poniżej 5°C) wybarwienie jabłek znacznie się poprawia. <strong>Oczekiwanie na warunki pogodowe bez przedzbiorczego zastosowania 1-MCP w sadzie niesie zatem za sobą wiele negatywnych konskwencji. </strong>Aktualnie Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych po raz kolejny wnioskuje o dopuszczenie do stosowania preparatu w sezonie 2022, co wymiernie przyczyniłoby się do uzyskania lepszej jakości plonów pod względem rozmiaru, wybarwienia, jędrności czy zdolności przechowalniczej owoców. Należy dodać, że preparat <strong>Harvista™</strong> nie jest środkiem bezpośrednio poprawiającym stopień wykolorowania owoców. Lepsze wybarwienie to dodatkowy benefit, wynikający z możliwości kontrolowanego opóźnienia terminu zbioru. <strong>W przypadku odmian niewybarwiających się, zastosowanie preparatu umożliwia utrzymanie zielonkawej barwy skórki, choćby w przypadku Golden Delicous’a.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/idared_z_instensywnym_rumienscem.png" width="586" height="359" alt="" /> <br /><br /></strong>Sadownicy coraz częściej starają się obniżać temperaturę owoców, wykorzystując do tego celu zraszanie nadkoronowe.</p>
<p><strong>Barierą są jednak:</strong></p>
<ul>
<li><strong> </strong>wysoki koszt zraszania (woda, źródło energii);</li>
<li>trudności z dostępem do dużych ilości wody;</li>
<li>oraz często zbyt niska jakość wody, wielokrotnie przekraczająca normy pod względem zawartości żelaza czy też manganu – co stanowi ryzyko potencjalnego ordzawienia skórki owoców.</li>
</ul>
<h2>Zdrowe liście gwarantem efektywnej fotosyntezy</h2>
<p>Wybarwienie powstaje w obecności cukrów, zaś węglowodany są produktem fotosyntezy. <strong>W związku z tym należy spodziewać się tego, że zdrowe, dobrze odżywione liście będą gwarantem intensywnie zachodzącego procesu odwęglania powietrza, czyli fotosyntezy</strong>. Intensywnie zachodząca fotosynteza to więcej cukrów niezbędnych do produkcji czerwonych barwników. Dlatego trudno jest mówić o wysokiej jakości owoców (a więc również o dobrym wybarwieniu owoców) bez dobrej jakości liści. <strong>Słabo odżywione liście, z oznakami niedoborów składników pokarmowych, porażone przez mączniaka, mszyce, a zwłaszcza roztocza (przędziorki, pordzewiacze) nie zapewnią wysokiej  wydajności odwęglania powietrza. </strong>Wracając raz jeszcze do kwestii temperatury, najwyższą intensywność fotosyntezy notuje się w temperaturze powietrza od 20 do 25°C. Temperatura powyżej 30°C obniża fotosyntezę netto, co skutkuje tym, że w procesie oddychania zużywane są kosztem owoców asymilaty zapasowe.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/rumieniec_na_jabkach_co_na_niego_wpywa.png" width="1039" height="325" alt="" /></p>
<h3><a href="https://sadnowoczesny.pl/artykuly/ochrona-sadu/jak-zadbac-o-jakosc-i-wielkosc-zbiorow-owocow-na-etapie-kwitnienia/" target="_blank" rel="noopener"> Cięcie letnie Standardowym działaniem agrotechnicznym, poprawiającym wybarwienie owoców, jest cięcie letnie, również mechaniczne.</a></h3>
<p>W przypadku cięcia ręcznego należy pamiętać o tym, aby nie wykonywać tej pracy bezmyślnie! Nie wolno nadmiernie ogałacać drzew, gdyż w większości przypadków może to spowodować znaczny odsetek jabłek z uszkodzeniami słonecznymi, tzw. <strong>oparzelizną słoneczną</strong>. Ponadto, nadmierne usunięcie pędów zachwieje stosunek liści do owoców – zbyt silna redukcja ulistnienia to mniej asymilatów, czyli cukrów, co może mieć negatywny wpływ na końcowy rozmiar owoców. W przypadku pędów rosnących w pobliżu owoców należy przyciąć je za 3–5. liściem. Liście te będą bowiem odpowiedzialne za produkcję asymilatów kierowanych do sąsiadujących owoców. Wtedy jabłka mają szansę dorosnąć do oczekiwanego rozmiaru oraz pokryć się intensywnym rumieńcem. Czerwone barwniki powstają bowiem pod wpływem światła w obecności cukrów produkowanych przez liście. W przypadku odmian bardziej dochodowych, zwłaszcza klubowych (jak choćby Pink Lady), <strong>ciekawym rozwiązaniem agrotechnicznym jest rozkładanie folii odblaskowych w międzyrzędziach. Folia jest rozkładana na około 4–5 tygodni przed zbiorami owoców. W przypadku tego rozwiązania światło słoneczne, które dociera w międzyrzędzie, zamiast być zamienione w energię kinetyczną, zostaje odbite i tym samym doświetla dolne piętro korony drzew.</strong> Niestety, koszt takiego rozwiązania jest bardzo wysoki. Rozwiązanie znajduje uzasadnienie tylko w przypadku odmian klubowych. Natomiast ciekawym i tanim rozwiązaniem jest wykonanie <strong>ostatniego koszenia murawy w sadzie na około miesiąc przed zbiorami owoców. </strong>Wysoka trawa będzie pobierała więcej azotu z gleby, co może mieć pozytywny wpływ na końcowe wybarwienie owoców.</p>
<h2>Zabiegi opryskiwania poprawiające wybarwienie</h2>
<p>Jak już wcześniej wspomniałem, przez cały sezon wegetacyjny należy starać się, aby jakość liści była na jak najwyższym poziomie, co zapewni wydajne odwęglanie powietrza w procesie fotosyntezy. Dodatkowo na kilka tygodni przed zbiorami sadownicy opryskują sady nawozami dolistnymi z wysoką zawartością fosforu. Standardowo jest to zabieg na 4 i 2 tygodnie przed zbiorami. Rynek oferuje wiele nawozów tego typu, choćby <strong>MKP, czyli fosforan monopotasowy.</strong> Na ogół wykonuje się 2–3 opryskiwania tym nawozem. Lepszy efekt opryskiwania odnotowuje się, gdy jest ono wykonane tuż przed zimną nocą.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/metody_wybarwiania_jabek.png" width="1144" height="361" alt="" /></p>
<h3>Jednak znacznie lepsze efekty można uzyskać, stosując preparaty oparte na <strong>etefonie</strong>.</h3>
<p>Taki zabieg można wykonać <strong>jednokrotnie</strong> (na około 4 tygodnie przed zbiorami) lub <strong>dwukrotnie</strong> (na 6–5 i 4–3 tygodnie przed owocobraniem). <strong>Należy pamiętać, aby dostosować dawkę do terminu!</strong> Efekty zastosowania etefonu mogą być bardzo dobre w przypadku dwukolorowych Jonagoldów, standardowego Ligola czy Szampiona. Należy jednak pamiętać, że zastosowanie tej substancji to znacznie niższy potencjał przechowalniczy owoców już na starcie sezonu przechowalniczego oraz ryzyko ich intensywnego, przedzbiorczego opadania. Wysokie dawki etefonu co prawda znacznie poprawiają wybarwienie, ale takie owoce powinny zostać podane na rynek bezpośrednio po zbiorze. Preparat można zastosować w sadach, gdzie stosowany jest bardzo intensywny program nawożenia pozakorzeniowego wapniem, wyznaczany termin zbioru najlepiej za pomocą indeksu Streifa oraz przestrzegany reżim przechowalniczy. W innym przypadku owoce dojrzeją znacznie szybciej oraz gwałtownie stracą jędrność miąższu. Ich shelf life będzie znacznie krótszy. Należy podkreślić, że antocyjany odpowiedzialne za wybarwienie, mają znakomite prozdrowotne oddziaływanie na organizm ludzki. Neutralizują wolne rodniki i redukują ryzyko nowotworów. <strong>Kwercetyna zawarta w jabłkach czyści organizm z wolnych rodników, a więc opóźnia proces starzenia się komórek.</strong> Ponadto uszczelnia naczynia krwionośne. Należy więc jeść jabłka regularnie, co znakomicie wpisuje się w strategię zapobiegania takim chorobom, jak miażdżyca, nadciśnienie, nowotwory czy choroba niedokrwienna serca. <strong>Spożywanie jabłek jest również postrzegane jako sprzyjające łagodzeniu stanów napięcia oraz stresów. Jedzmy więc jabłka!</strong><br /><br /></p>
<p>Marek Grzęda AgroFresh Polska<strong></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/11/192028.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Mon, 11 Jul 2022 12:12:37 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jak-poprawic-wybarwienie-jablek-i-konkurencyjnosc-na-rynku-owocow-2346302</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Suszy rolnicza na terytorium Polski – obniżenie plonów o 20%</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/suszy-rolnicza-na-terytorium-polski-obnizenie-plonow-o-20-2346298</link>
			<description>Niedobór wody występował w całym kraju, wynika z raportu, który obejmował okres od 1 maja do 30 czerwca. W wyniku występujących warunków wilgotnościowych w piątym okresie raportowania, stwierdzono wystąpienie suszy rolniczej na terytorium Polski.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z raportu a<strong>utorstwa pracowników naukowych Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa</strong> – Państwowego Instytutu Badawczego z siedzibą w Puławach wynika, iż <strong>największy deficyt wody w badanym okresie notowano na terenie Kotliny Sandomierskiej: od –210 do –229 mm.</strong> <o:p></o:p></p>
<p>– Bardzo duży niedobór wody notowano również na Polesiu Lubelskim, Wyżynie Lubelskiej oraz na Nizinie Śląskiej od –190 do –219 mm. <strong>Tylko nieco mniejszy deficyt wody notowano na Nizinie Wielkopolskiej, w południowej części Niziny Podlaskiej, we wschodniej części Pogórza Karpackiego od – 170 do –189 mm.</strong> Duży deficyt wody wystąpił również na Pojezierzu Wielkopolskim i Pomorskim oraz na Pobrzeżu Słowińskim od –160 do –179 mm. Na obszarze Pojezierza Mazurskiego, Przedgórza Sudeckiego, na Wyżynie Śląskiej i Krakowsko-Częstochowskie niedobory wody były już mniejsze od 0 do –119 mm – czytamy.<br /><o:p></o:p></p>
<h2><a href="https://sadnowoczesny.pl/artykuly/ochrona-sadu/IUNG-opublikowal-raport-suszowy-9-wojewodztw-mocno-zagrozonych/" target="_blank" rel="noopener">Plony niższe o 20%</a></h2>
<p>Jak podkreślają autorzy dokumentu, w tegorocznym okresie wegetacyjnym od 21 marca do 30 czerwca opracowano pięć raportów dotyczących monitoringu suszy rolniczej. W tym okresie stwierdzono niedobory wody powodujące <strong>obniżenie plonów przynajmniej o 20% w stosunku do plonów uzyskiwanych w średnich warunkach pogodowych dla upraw:</strong></p>
<ul>
<li>Zbóż jarych;</li>
<li>Rzepaku i rzepiku;</li>
<li><o:p></o:p>Krzewów owocowych;</li>
<li><o:p></o:p>Zbóż ozimych;</li>
<li><o:p></o:p>Roślin strączkowych;</li>
<li><o:p></o:p>Kukurydzy na ziarno;</li>
<li><o:p></o:p>Kukurydzy na kiszonkę;</li>
<li><o:p></o:p>Truskawek;</li>
<li><o:p></o:p>Tytoniu;</li>
<li><o:p></o:p>Warzyw gruntowych;</li>
<li><o:p></o:p>Drzew owocowych;</li>
<li><o:p></o:p>Chmielu.</li>
</ul>
<h2>Krzewy owocowe</h2>
<p>Jeśli chodzi o krzewy owocowe, suszę notowano w 1467 gminach, na obszarze 17,76% gruntów ornych kraju.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/susza_krzewy_owocowe.png" width="639" height="449" alt="" /></p>
<h2 class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; line-height: normal; background: white;">Drzewa owocowe</h2>

<p class="MsoNormal" style="mso-margin-bottom-alt: auto; line-height: normal; background: white;">W uprawach drzew owocowych susza wystąpiła w 427 gminach, na obszarze 2,40% gruntów ornych kraju.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/susza_dzrewa_owocowe.png" width="627" height="330" alt="" /></p>
<h2>Truskawki</h2>
<p><span style="background-color: white;">W hodowli truskawek suszę notowano w 977 na obszarze 9,86% gruntów ornych.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/susza_truskawki_BvxOgGJ.png" width="618" height="411" alt="" /><br /></span></p>
KP<br />fot. envatoelements]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/08/192032.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Fri, 08 Jul 2022 12:12:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/suszy-rolnicza-na-terytorium-polski-obnizenie-plonow-o-20-2346298</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wapnowanie - na co zwrócić uwagę?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wapnowanie-na-co-zwrocic-uwage-2346294</link>
			<description>Jak co sezon stoimy przed wyborem preparatów przeznaczonych do odżywiania dolistnego zawierających w swoim składzie wapń. Wybór jest o tyle trudniejszy, że z każdym rokiem na rynek trafia coraz więcej produktów. Na co zwrócić uwagę? </description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Co mają na ten temat do powiedzenia eksperci? Rozmowa dwóch Szymonów!</h2>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong>Szymon Jabłoński.</strong></span>: Ale czy rola wapnia jest już wystarczająco poznana?<o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #169179;"><strong>Szymon Kamiński.:</strong></span> Wydaje się, że tak, choć o niektórych korzyściach wynikających ze stosowania wapnia rzadko się mówi. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong>S.J.:</strong></span> Wapń od lat uważa się za pierwiastek, który w uprawie jabłoni wpływa na poprawę jakości, głównie poprzez ograniczenia występowania wielu chorób natury fizjologicznej spowodowanych niedoborami tego pierwiastka. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #169179;"><strong>S.K.: </strong></span>Tak, a najbardziej powszechną chorobą spowodowaną przez niedostatek wapnia jest gorzka plamistość podskórna, która przekreśla możliwość sprzedaży jabłek w najwyższej jakości. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong>S.J.: </strong></span>Wapń bierze udział w wielu procesach biochemicznych rośliny, a co najważniejsze jest pierwszym pierwiastkiem, który ogranicza stres w roślinie.<o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #169179;"><strong> S.K.: </strong></span>Z tego powodu określa się go jako naturalny antystresant, jego wysoka zawartość w roślinie wpływa bezpośrednio na łagodzenie oznak stresu.<o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong> S.J.:</strong></span> Ostatnie lata zaskakują ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, pojawiają się coraz wyższe temperatury. Tu wapń odgrywa kluczową rolę, broniąc roślinę chociażby przed oparzeniami słonecznymi.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/poprawienie_aksci_jabek.png" width="432" height="234" alt="" /> <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #169179;"><strong>S.K.:</strong></span> Na rynku dostępnych jest wiele produktów, które służą do zaopatrywania roślin w wapń, lecz sadownicy mogą je podzielić na grupy preparatów przypisane do konkretnej fazy wegetacyjnej roślin. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong>S.J.:</strong></span> Nawożenie wapniem należy rozpocząć od fazy kwitnienia, wtedy wysiłek energetyczny roślin jest najwyższy. W przypadku kwitnienia i zawiązywania owoców wapń jest niezbędny do prawidłowego wzrostu zawiązków. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #169179;"><strong>S.K.:</strong></span> Badania również pokazują, że zaopatrzenie zawiązków w wapń już w okresie kwitnienia ogranicza powstawanie ordzawień oraz przemarzanie zawiązków.<o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong> S.J.:</strong></span> W tym okresie najlepszym wyborem będzie stosowanie produktów wykorzystujących zjawisko pompy auksynowo-wapniowej. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #169179;"><strong>S.K.:</strong></span> Po 4 tygodniach od kwitnienia należy sięgać po produkty zawierające szybko przyswajalny wapń. Mowa o mrówczanach, octanach wapnia czy tlenkach wapnia skompleksowanych aminokwasami. Warto wybierać te produkty, które w swoim składzie będą zawierały też inne pierwiastki, np. bor, cynk, mangan czy krzem. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong>S.J.:</strong></span> Te produkty można stosować do końca sezonu, lecz z pewnością nie są to najtańsze rozwiązania<o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #169179;"><strong>S.K.:</strong></span> Od dawna przyjęło się stosowanie chlorku wapnia i jest to podstawowy pierwiastek stosowany w uprawie jabłoni. Jest relatywnie tani w porównaniu do innych rozwiązań. Badania ukazują, że regularne stosowanie chlorku wapnia pozytywnie wpływa na mniejsze porażenie przez choroby grzybowe, lecz minusem jest z pewnością mniejsza intensywność rumieńca.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/zawartosc_wapnia_w_truskawkach.png" width="321" height="301" alt="" /><br /><o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong> S.J.</strong></span>: Często wykorzystywanym nawozem jest również saletra wapniowa, lecz wpływa negatywnie na wybarwienie jabłek. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #169179;"><strong>S.K.: </strong></span>Wapń odgrywa ważną rolę również w produkcji owoców jagodowych. Ciekawostką jest fakt, że w jednym kilogramie truskawek znajduje się 15-krotnie więcej wapnia niż w kilogramie jabłek. Dlatego nawożenie dolistne owoców jagodowych tym pierwiastkiem jest niezbędne. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong>S.J.: </strong></span>Nie należy myśleć, że dokarmianie dolistne może zastąpić nawożenie doglebowe. Wysoka zawartość dostępnego wapnia w glebie może gwarantować optymalne zaopatrzenie owoców w ten składnik bez konieczności wykonywania wielu zabiegów dolistnych. <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #169179;"><strong>S.K.:</strong></span> Przy wysokim poziomie dostępnego wapnia w glebie, stymulacja transportu Ca może okazać się najtańszym rozwiązaniem, oczywiście w optymalnych warunkach pogodowych (bez nadmiernych stresów abiotycznych). <o:p></o:p></p>
<p><span style="color: #e67e23;"><strong>S.J.:</strong></span> Bardzo efektywnym zabiegiem jest dostarczanie wapnia w formie fertygacji, a w uprawach jagodowych jest to zabieg niezbędny do wyprodukowania owoców najwyższej jakości. <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><span style="color: #169179;"><strong>S.K.: </strong></span>Wapń to konieczny pierwiastek do uzyskania najładniejszych owoców. Nie tylko wpływa na zapobieganie chorobom fizjologicznym owoców, lecz także na wyższą jędrność oraz lepsze ich wybarwienie.<o:p></o:p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/07/192036.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Thu, 07 Jul 2022 12:12:15 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wapnowanie-na-co-zwrocic-uwage-2346294</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Red Conference – czerwona gruszka, która zaskoczy konsumentów</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/red-conference-czerwona-gruszka-ktora-zaskoczy-konsumentow-2346288</link>
			<description>Ten rok to rok pierwszej komercyjnej uprawy Red Conference. Czerwona gruszka, która jest szansa na zaskoczenie konsumentów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Staay Food Group posiada <strong>obecnie 60 hektarów z sadem Red Confernce w Holadnii.</strong></p>
<p>- Owoce się pięknie rozwijają. Jednak zbiory będą trochę małe.<strong> Naturalne przerzedzanie wpływa na mniejszą ilość owoców, ale za to nadrabiają wielkością i jakością.</strong> Uprawa wydaje się bardzo dobrze pasować do rynku i <strong>pozostawia dobre pierwsze wrażenie</strong>  - mówi Joop Vernooij ze Stay Food Gropu – Zbiory możemy rozpocząć pod koniec sierpnia.<strong> To trzy tygodnie wcześniej niż w poprzednim sezonie</strong> – dodaje.<br /><br />Według Joopa, na <strong>czerwone gruszki jest zainteresowanie lokalnie oraz za granicą.</strong><br /><br />- Od jakiegoś czasu obserwujemy duży międzynarodowy popyt na czerwone gruszki. Jednak holenderscy konsumenci, pozostali jak dotąd najbardziej lojalni wobec gruszki Conference.</p>
<h2>Jak zaskoczyć klienta?</h2>
<p>- Jeśli chodzi o gruszki, klienta trudno zaskoczyć i się wyróżnić.<strong> Czerwony wariant znanej Konferencji daje pod tym względem wiele możliwości.</strong> Tym bardziej że te gruszki mają te same cechy i są dobrze dostosowane do stale rosnącego segmentu produktów gotowych do spożycia.</p>
<h2>Jak kształtuje się przyszłość, biorąc pod uwagę stale rosnące ceny?</h2>
<p>- Nie będzie to łatwe z powodu ciągłej presji cenowej i rosnących kosztów. Hodowcy będą musieli się jakoś wyróżnić. Mamy uderzającą gamę ekskluzywnych odmian Dazzling Gold, Early Desire, a teraz także Red Conference i dużą liczbę tradycyjnych odmian. Dlatego uważam, że mamy silną pozycję – podsumowuje Joop.</p>
<p><!-- [if !supportLineBreakNewLine]--><br /><!--[endif]--><o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Źródło: stayfoodgroup za polskiesadownictwo<br />Fot: envato.elements. zdjęcie poglądowe.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/07/06/192042.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Wed, 06 Jul 2022 12:11:59 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/red-conference-czerwona-gruszka-ktora-zaskoczy-konsumentow-2346288</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ile jabłek deserowych wyprodukujemy w Polsce w sezonie 2022?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/ile-jablek-deserowych-wyprodukujemy-w-polsce-w-sezonie-2022-2346275</link>
			<description>Choć na szacowanie wielkości tegorocznych zbiorów jest jeszcze za wcześnie, warto zwrócić uwagę na czynniki, które mają wpływ na wielkość plonowania. Ile jabłek wyprodukujemy w Polsce w tym sezonie?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ile jabłek deserowych wyprodukujemy w Polsce w sezonie 2022?</strong> To pytanie bardzo często pojawia się wśród sadowników i w mediach branżowych. Póki co ciężko jest określić wielkość produkcji owoców zaraz po kwitnieniu. <strong>Zależy ona od wielu czynników.</strong></p>
<h2>Pierwszym ważnym aspektem jest wykonanie cięcia drzew</h2>
<p><strong>Cięcie zimowe i odpowiednie doświetlenie koron drzew. </strong>A w tym sezonie można zauważyć <strong>wiele kwater w sadach jabłoniowych, które nie zostały w ogóle przecięte z powodu braku ludzi do pracy zza naszej wschodniej granicy i z powodu braku opłacalności produkcji</strong>, zwłaszcza w starszych nasadzeniach. Można też zaobserwować<strong> sady, które z tego samego powodu zostały przecięte tylko mechanicznie, a nie została już wykonana korekta ręczna.</strong> Takie cięcie może wpływać na drobnienie i gorsze wybarwianie jabłek, <strong>co przełoży się na mniejszą ilość owoców najwyższej jakości, kierowanych na rynek deserowy.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/brak_ciecia_zimowego.png" width="365" height="266" alt="" /><br /></strong></p>
<h2>Jak nawozić przy tych cenach?</h2>
<p>Kolejnym czynnikiem wpływającym na wielkość plonowania jest nawożenie – <strong>zarówno posypowe, jak i dolistne. </strong>A w tym roku z<strong> racji wysokich cen wiele gospodarstw nie zastosowało pierwszych dawek nawozów posypowych i nie zamierza stosować ich również później.</strong> Z racji rosnących kosztów produkcji gospodarstwa ograniczają także nawożenie pozakorzeniowe, co również przełoży się na jakość końcową owoców. <strong>Brak odpowiedniego odżywienia roślin w składniki mineralne będzie wpływał na wielkość owoców, a co za tym idzie – wielkość plonów.</strong></p>
<h2><a href="https://sadnowoczesny.pl/artykuly/ochrona-sadu/IUNG-opublikowal-raport-suszowy-9-wojewodztw-mocno-zagrozonych/" target="_blank" rel="noopener">Ryzyko suszy – ryzyko nie wyrośniętych owoców</a></h2>
<p>Następnym z czynników, który będzie warunkował wielkość produkcji, jest <strong>ilość opadów atmosferycznych.</strong> W tym roku póki co mamy do czynienia z suszą. Po bezśnieżnej zimie i wiośnie z małą ilością opadów deszczu w wielu kwaterach była konieczność uruchomienia nawodnienia jeszcze przed okresem kwitnienia. Jeśli taka pogoda się utrzyma, a opady nie nadejdą, będziemy mieli problem z uzyskaniem owoców wyrośniętych.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/brak_ciecia_dwa.png" width="369" height="299" alt="" /></p>
<h2>Przymrozki</h2>
<p>Czynnikiem, który będzie ograniczał plony, jest również przymrozek.<a href="https://sadnowoczesny.pl/artykuly/ceny-owocow/kilkudniowe-opoznienie-w-zbiorach-owocow-pestkowych/" target="_blank" rel="noopener"><strong> Początkowo wydawało się, że zjawisko to w tym roku ominie nasz kraj, jednak tak się nie stało. Wystąpiły dwie noce z przymrozkami: z 17 na 18 maja i z 18 na 19 maja.</strong></a> Ta pierwsza najbardziej dała się we znaki sadownikom z rejonu północnej Polski, gdzie temperatura miejscami spadła do –3˚C. Taki przymrozek w tym czasie wyrządził duże straty. Zaraz po kwitnieniu zawiązki są najbardziej wrażliwe na spadki temperatury i najbardziej odczuwają ich skutki i tak też stało się tym razem. <strong>Na niektórych kwaterach obserwujemy liczne straty, zwłaszcza na zawiązkach z dolnych partii drzew. Sytuacja różni się w zależności od odmiany. </strong>Odmiany drobnoowocowe, jak <strong>Gala czy Golden Delicious</strong>, mają <strong>przemrożone komory nasienne</strong>. W grupie<em> Jonagoldów</em> możemy zaobserwować<strong> liczne poparzenia na skórce</strong> i mocne uszkodzenia miąższu. Kolejna noc była bardziej sroga dla reszty kraju, przymrozki wystąpiły w rejonie zachodniej i centralnej Polski, również powodując uszkodzenia na zawiązkach. Przymrozki te na pewno w jakimś stopniu ograniczą plon, ale przede wszystkim wpłyną na jakość owoców. Te, które uda się uratować dzięki stosowaniu <strong>giberelin i proheksadionu wapnia, </strong>mogą być ordzawione, z rozległymi poparzeniami i niekształtne. Przymrozki na razie ominęły południową część kraju, ale według prognoz „nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa w tym sezonie”.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/przeminnosc_plonowania.png" width="749" height="304" alt="" /></p>
<h2>Siła przerzedzania - na obecną chwilę możemy spodziewać się wysokich zbiorów</h2>
<p>Czynników prognozujących dobre zbiory owoców w Polsce jest w tym roku zdecydowanie więcej.<strong> Największy potencjał obserwuje się w rejonie Wyżyny Sandomierskiej,</strong> gdzie w ubiegłym sezonie jabłek było bardzo mało. W innych rejonach kraju sytuacja nie jest gorsza. Drzewa kwitną w tym roku długo, a warunki pogodowe są dla tej fazy rozwojowej wręcz idealne: ciepła wietrzna pogoda będzie sprzyjała zawiązaniu owoców. <strong>Dlatego na obecną chwilę możemy spodziewać się wysokich zbiorów w tym sezonie.</strong> Należy jednak pamiętać, że wysokie plonowanie wiąże się z licznymi zagrożeniami. <strong>Największym jest:</strong></p>
<ul>
<li><strong>przemienność owocowania</strong> wynikająca ze słabego zawiązania pąków kwiatowych na sezon następujący po tym bardzo plennym. Taką sytuację obserwujemy obecnie w niektórych sadach położonych w rejonie Sandomierza, w których w zeszłym roku nie wykonano odpowiedniego przerzedzania. Możemy tam zaobserwować mniejszą ilość pąków kwiatowych. Ucząc się na błędach z poprzednich sezonów, warto w tym roku rzetelnie podejść do przerzedzania.</li>
<li><strong>Wczesne przerzedzanie </strong>w największym stopniu ogranicza ryzyko wystąpienia przemienności owocowania. Pąki kwiatowe zaczynają się zawiązywać około 5 tygodni po kwitnieniu, dlatego ważne jest wczesne przerzedzanie zawiązków zgłaszane na odmianach podatnych na przemienność owocowania, takich jak: Jonagoldy, Ligol, Mutsu, a nawet Golden Delicious.  W kwaterach, w których nie zostało zastosowane przerzedzanie w okresie kwitnienia albo zaraz po nim, zostaje jeszcze możliwość zastosowania 6-benzyloadeniny (BA) lub metamitronu. Preparaty te stosujemy, gdy zawiązki mają 10– 16 mm. Jeśli wykonaliśmy zabieg przerzedzania w okolicach kwitnienia, możemy sięgnąć po BA. W przypadku dużego zawiązania możemy dodać jeszcze NAA, aby wzmocnić efekt przerzedzania. W pierwszej kolejności rekomendowałbym właśnie ten zabieg. W sytuacji, gdy nie uda się go wykonać lub warunki nie będą optymalne, możemy sięgnąć po preparaty zawierające metamitron, który jest mniej zależny od warunków pogodowych i działa na większe zawiązki.</li>
</ul>
<a href="https://sadnowoczesny.pl/artykuly/porady-dla-sadownikow/pozne-przerzedzanie-jaka-strategie-wybrac/" target="_blank" rel="noopener"><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/prerzedanie.png" width="533" height="320" alt="" /></a>
<h2>Szanse i zagrożenia</h2>
<p>Sezon 2022 stawia przed<strong> sadownikami nowe wyzwania</strong>, z którymi jeszcze nie mieliśmy do czynienia, takie jak:</p>
<ul>
<li>znaczący wzrost kosztów produkcji;</li>
<li>ciągle drożejące paliwo;</li>
<li>drożejące środki ochrony roślin;</li>
<li>rosnące ceny nawozów.</li>
</ul>
Czynniki te mogą <strong>negatywnie wpływać na wielkość plonów w roku 2022. </strong>Potencjał plonowania w zbliżającym się sezonie<strong> jest duży mimo wystąpienia przymrozków.</strong> Nie mieliśmy srogiej zimy, która mogłaby uszkodzić podstawy pąków kwiatowych, tak jak to miało miejsce w roku ubiegłym.<strong> Za wcześnie jest jednak, żeby oceniać wielkość produkcji w roku 2022. </strong>Dodatkowo należy mieć na względzie te sady, w których ograniczono albo wręcz całkowicie zaniechano nawożenia. To wszystko w ostatecznym rozrachunku wpłynie na wielkość produkcji.<br /><br />Mateusz Nowacki AgroFresh Polska<br />
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/06/30/192055.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Thu, 30 Jun 2022 12:11:23 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/ile-jablek-deserowych-wyprodukujemy-w-polsce-w-sezonie-2022-2346275</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czarna owca wśród jagód - nowe odmiany jeżyny</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/czarna-owca-wsrod-jagod-nowe-odmiany-jezyny-2346274</link>
			<description>Jaka przyszłość czeka jeżynę i jak pozycjonuje się na rynku europejskim? Czy dzięki nowym odmianom popyt będzie rósł?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Kampania jeżyny dobiega końca w Hiszpanii. <strong>Kiedyś owoc ten dostępny był jedynie w miesiącach wiosennych. Dzięki nowym odmianom cieszyć się tymi owocami możemy cały rok.</strong></p>
<h2 class="MsoNormal">Mimo konkurencji, rynek zbytu na jeżynę jest i będzie</h2>
<p class="MsoNormal">- W miesiącach zimowych czujemy się bardziej komfortowo, ponieważ <strong>nie ma europejskiej produkcji jeżyn i pomimo konkurencji z Meksyku, istnieje rynek zbytu na nasz produkt. </strong>Od końca maja jest już dużo podaży w innych krajach, w tym Huelva, więc istnieje duża presja, która wpływa na ceny – powiedział Daniel Velo, partner Agrícola El Bosque, firmy z Huelvy, która jest częścią grupy Plus Berries i która specjalizuje się wyłącznie w uprawie i marketingu jeżyn.<br /><strong>Firma alokuje około 80% swojej produkcji do krajów europejskich</strong> oraz realizuje niektóre przesyłki lotnicze do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.</p>
<h2 class="MsoNormal">Przełamanie sezonowości</h2>
<p class="MsoNormal">- Wcześniej przestaliśmy produkować jeżyny w miesiącach letnich, ponieważ popyt z krajów europejskich również spadł wraz z wejściem ich lokalnych produkcji. Obecnie w tych miesiącach kontynuujemy współpracę, głównie na rynku krajowym z Mercadoną, najważniejszą siecią supermarketów w Hiszpanii, a także na głównych rynkach hurtowych w kraju. Nadal obsługujemy również niektórych klientów za granicą– powiedział.</p>
<h3 class="MsoNormal">Możliwość rozłożenia zbiorów na cały rok doprowadziła do wyczuwalnego wzrostu spożycia jeżyn, a także zaproponowania bardziej przystępnych cen.</h3>
<p class="MsoNormal">- Utrzymywanie stałych ilości przez dłuższy czas pozwoliło<strong> rozłożyć zbiory poza miesiące, w których koncentruje się cała produkcja jagód, </strong>w momencie, w którym trudniej jest sprzedać produkt po akceptowalnych cenach. Udało nam się również <strong>zwiększyć spożycie jeżyny w Hiszpanii i w pozostałej części Europy. </strong>Kluczem do osiągnięcia tego była <strong>konsolidacja oferty w okresach, w których wcześniej nie było oferty</strong>, przy jednoczesnym zagwarantowaniu jej smaku i jakości – dodaje.<br /><br />Głównym konkurentem hiszpańskiej jeżyny jest <strong>Meksyk, który uprawia ją na powierzchni około 10 000 hektarów</strong>. Meksykańska jeżyna trafia przede wszystkim na rynek Stanów Zjednoczonych, jednak coraz częściej przebija się również na teren Europy.<br /><br />- Kiedy jest dużo dobrej jakości meksykańskich jeżyn, trudno jest z nimi konkurować,<strong> ponieważ mogą oni sprzedawać swoje owoce po niższych cenach ze względu na niższe koszty pracy.</strong> Gdy jakość meksykańskich jeżyn spada, szybko znajdujemy luki na rynkach. Podaż tego pochodzenia ustabilizowała się, a być może nawet nieznacznie spadła w tym roku – powiedział Daniel Velo.</p>
<h2 class="MsoNormal">Czarna owca wśród jagód</h2>
<p class="MsoNormal">Jeżyna zawsze była „czarną owcą” jagód. <strong>Mimo wszystko jest to najmniej znana jagoda i najtrudniej dostępna w supermarketach. </strong>Jednocześnie daje ona możliwość rozwinięcia. <strong>Kluczowe znaczenie mają nowe odmiany wchodzące a rynek.</strong> Są one wynikiem badań na przestrzeni 25 lat. Pomorze to wprowadzić tzw. kalendarz produkcji, a także zwiększy konsumpcje tego owocu, co jest bardzo optymistyczne dla producentów.</p>
<p class="MsoNormal">Źródło: Daniel Velo Prieto (dyrektor zarządzający) Agricola El Bosque S.L./ Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej.<br />Fot: envato.elements<o:p></o:p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/06/30/192056.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Thu, 30 Jun 2022 12:11:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/czarna-owca-wsrod-jagod-nowe-odmiany-jezyny-2346274</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czereśnie - Odmiany najmniej zawodne w uprawie</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/czeresnie-odmiany-najmniej-zawodne-w-uprawie-2346257</link>
			<description>W Instytucie Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach wytypowano odmiany czereśni – zarówno te już powszechnie znane, jak i nowszej hodowli – przydatne do uprawy w polskich warunkach klimatycznych i spełniające wymagania handlowe względem owoców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czereśnia jest wyśmienitym owocem deserowym, wysoko cenionym na świecie.<strong> W ostatnich latach gatunek ten jest coraz chętniej wybierany do uprawy w Polsce.</strong> Przyczyniły się do tego przede wszystkim nowe<strong>, ciekawe odmiany sprawdzające się w naszych warunkach klimatycznych, karłowe podkładki </strong>(m.in. Gisela 5) oraz pozytywne zmiany w agrotechnice. <strong>Należy pamiętać jednak, że drzewa czereśni są mniej wytrzymałe na mróz niż drzewa wiśni.</strong> Istnieje ryzyko ich przemarzania w czasie surowych zim ze spadkami temperatury do –25°C. <strong>Zimowe mrozy mogą uszkodzić także pąki kwiatowe</strong>. Drzewa czereśni kwitną 10–14 dni wcześniej niż wiśnie, w związku z czym pąki kwiatowe i kwiaty są częściej uszkadzane również przez wiosenne przymrozki. <strong>Problemem w uprawie niektórych odmian jest także rak bakteryjny oraz pękanie i gnicie owoców</strong>.</p>
<h2>Niezawodna, czyli jaka?</h2>
<p>O powodzeniu uprawy czereśni w dużym stopniu decyduje odpowiedni <strong>dobór odmian,</strong> pozwalający<strong> ograniczyć straty związane z przemarzaniem drzew,</strong> <strong>uszkodzeniami przez choroby i szkodniki oraz pękaniem i gniciem owoców</strong>. <br /><br /><strong>Pękaniu i gniciu owoców</strong> nie opiera się wczesna odmiana<strong> Burlat</strong>. W przeciwieństwie do niej odmiany powszechnie polecane do sadów czereśniowych, takie jak:</p>
<ul>
<li>Sylvia;</li>
<li>Kordia;</li>
<li>Regina, oraz nowsze,m.in.: Kasandra, Jacinta, Liliana, Vera, Amid, Justyna, Fabiola.</li>
</ul>
<p>Nawet mimo niesprzyjających warunków pogodowych owocują zwykle na bardzo dobrym poziomie, a ich owoce mają wysoką jakość. <em>Odpowiedni dobór odmian ułatwia uprawę czereśni,</em> ale nie rozwiązuje wszystkich problemów.<strong> Aby uprawa była opłacalna, a drzewa pozostały przez wiele lat w dobrym stanie zdrowotnym i regularnie plonowały, należy zwrócić uwagę na kombinację kilku kluczowych czynników, takich jak</strong>:</p>
<ul>
<li>odpowiednia lokalizacja sadu;</li>
<li>stosowanie właściwych zabiegów agrotechnicznych;</li>
<li>prowadzenie dokładnych lustracji sadu w czasie sezonu wegetacyjnego umożliwiających prawidłową i skuteczną ochronę drzew przed chorobami i szkodnikami.</li>
</ul>
<p><strong>Cechy, jakimi powinny charakteryzować się odmiany czereśni wybierane obecnie do sadów towarowych, to przede wszystkim: </strong></p>
<ul>
<li>wysoka wytrzymałość drzew na mróz;</li>
<li>  mała podatność na choroby;</li>
<li>wczesny lub bardzo późny termin dojrzewania owoców;</li>
<li>mała podatność skórki na pękanie;</li>
<li>trwałość owoców w obrocie;</li>
<li>średnica owoców co najmniej 26 mm, co odpowiada masie powyżej 9 g.</li>
</ul>
<p>Jedynie dla odmian o wczesnym terminie dojrzewania <strong>kryterium wielkości jest nieco mniej surowe.</strong> Przy rosnącej <strong>podaży owoców czereśni trafny dobór odmian decyduje o powodzeniu uprawy.</strong> Do handlu najbardziej przydatne są odmiany o twardych owocach, typu <strong>„chrząstka”.</strong> Myśląc o najmniej zawodnych w uprawie odmianach czereśni, wybrałyśmy takie, które charakteryzują się dostateczną wytrzymałością drzew na mróz, małą podatnością na choroby oraz dobrym i regularnym owocowaniem, dlatego pod uwagę wzięłyśmy również wytrzymałość pąków kwiatowych na mróz i na wiosenne przymrozki. <strong>Starałyśmy się wybrać i opisać odmiany o takich owocach, których jakość w małym lub co najwyżej umiarkowanym stopniu zależy od warunków pogodowych w okresie dojrzewania.</strong></p>
<h2>Odmiany wczesne</h2>
<p>Odmianą sprawdzającą się w naszych warunkach klimatycznych i od wielu lat uprawianą w polskich sadach jest <strong>Burlat</strong>. Jej drzewa są <strong>wytrzymałe na mróz i mało podatne na choroby,</strong> rosną bardzo silnie i późno wchodzą w okres owocowania, plonują regularnie, średnio obficie. <strong>Owoce dojrzewają w trzecim tygodniu dojrzewania czereśni,</strong> co przypada zwykle w drugiej dekadzie czerwca. Są atrakcyjne, szerokosercowate, o masie 6,5–7 g, smaczne, dobrze rozpoznawane przez konsumentów, ale<strong> dość podatne na pękanie i gnicie </strong>w latach obfitujących w opady deszczu. Z dotychczasowych obserwacji prowadzonych w Sadzie Doświadczalnym w Dąbrowicach wynika, że w grupie nowszych odmian o wczesnym terminie dojrzewania najmniej zawodne w uprawie są Kasandra i Jacinta.</p>
<p><strong>Kasandra - </strong>Odmiana czeska, otrzymana przez krzyżowanie czereśni <strong>Burlat × Sunburst.</strong> Jest obcopylna, a zapylają ją m.in.: <strong>Burlat, Vanda, Early Korvik, Fabiola, Tamara, Carmen, Summit</strong>.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_kasandra.png" width="631" height="422" alt="" /><br /><br />Drzewa są dostatecznie<strong> wytrzymałe na mróz oraz średnio podatne na drobną plamistość liści drzew pestkowych.</strong> Rosną umiarkowanie silnie, bardzo wcześnie wchodzą w okres owocowania, <strong>kwitną dość wcześnie,</strong> a pąki kwiatowe i kwiaty są średnio podatne na uszkodzenia przez późnowiosenne przymrozki, dlatego plonowanie jest zwykle regularne i obfite. <strong>Owoce dojrzewają w terminie zbliżonym do owoców odmiany Burlat</strong> lub 2–3 dni później. Są duże, o masie 8–9 g, szerokosercowate, osadzone na dość długich szypułkach. Okrywa je ciemnoczerwona, lśniąca skórka, która jest mało podatna na pękanie. Miąższ jest ciemnoczerwony, soczysty, bardzo smaczny, ale mniej jędrny niż owoców odmiany Burlat. Kasandra to interesująca odmiana czereśni o bardzo atrakcyjnych i dużych owocach. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że są one mało podatne na pękanie oraz średnio podatne na brunatną zgniliznę owoców drzew pestkowych. <br /><strong></strong></p>
<p><strong>Jacinta - </strong>Interesująca odmiana czereśni o bardzo atrakcyjnych owocach typu chrząstki,<strong> otrzymana w Czechach z wolnego zapylenia czereśni Vega.</strong> Jest obcopylna. Dobrymi zapylaczami są dla niej m. in. <strong>Vanda i Sylvana.</strong> Drzewa rosną średnio silnie i tworzą półwzniesione, umiarkowanie zagęszczone korony. Kwitną dość późno, plonują regularnie, ale w pierwszych latach po posadzeniu średnio obficie, choć według hodowcy zaczynają owocować wcześnie i dają wysokie plony. <strong>Owoce dojrzewają zwykle 2–5 dni po odmianie Burlat.</strong> Są duże, o masie 8–10 g, sercowate, osadzone na długiej szypułce. Okrywa je ciemnoczerwona, lśniąca skórka. Miąższ jest czerwony, soczysty, jędrniejszy niż odmiany Burlat, smaczny. Jacinta jest interesującą, wczesną odmianą czereśni o bardzo atrakcyjnych owocach typu chrząstki, umiarkowanie podatnych na pękanie.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/jacinta_czeresnia.png" width="690" height="376" alt="" /></p>
<h2>Odmiany średnio wczesne</h2>
<p>W grupie czereśni o średnio wczesnym terminie dojrzewania, czyli dojrzewających w 4. lub 5. tygodniu czereśniowym, dobrze znana i od wielu lat uprawiana jest odmiana <strong>Vanda</strong>. Do jej zalet należą:</p>
<ul>
<li>bardzo dobra plenność;</li>
<li>niezawodność w plonowaniu i wysoka jakość owoców.</li>
</ul>
<p>Drzewa są <strong>wytrzymałe na mróz i średnio podatne na choroby.</strong> Rosną średnio silnie, wcześnie wchodzą w okres owocowania i bardzo dobrze plonują. Owoce o masie 7–8,5 g są w zasadzie niepodatne na pękanie i gnicie. Z nowszych odmian <strong>o średnio wczesnym terminie dojrzewania</strong> w uprawie w naszym kraju dobrze sprawdzają się odmiany: <strong>Vera, Carmen i Liliana.</strong></p>
<p><strong>Vera -</strong> Odmiana otrzymana na Węgrzech w wyniku krzyżowania czereśni Ljana × Van. Wymaga <strong>obcego zapylenia</strong>, a dobrymi zapylaczami dla niej są m.in.: Burlat, Sandor, Anita, Petrus. Drzewa rosną średnio silnie, kwitną wcześnie, wcześnie wchodzą także w okres owocowania, plonują regularnie i obficie. <strong>Owoce dojrzewają w terminie zbliżonym do odmiany Vanda.</strong> Są duże, o masie 8,5–10 g, kuliste, spłaszczone na wierzchołkach, osadzone na średnio długiej szypułce. Okrywa je cienka, ciemnoczerwona, błyszcząca skórka, która jest średnio podatna na pękanie. Miąższ jest ciemnoczerwony, chrząstkowaty, bardzo smaczny. <strong>Vera jest odmianą godną uwagi </strong>ze względu na atrakcyjne owoce, które są większe od owoców odmiany Vanda, oraz korzystny termin ich dojrzewania – stosunkowo mało jest odmian dojrzewających w 4. tygodniu, o dobrych jakościowo owocach.</p>
<p><strong>Carmen - </strong>Odmiana otrzymana na Węgrzech w wyniku krzyżowania czereśni Drogana Żółta × H-303 (wolne zapylenie odmiany Germersdorfska). Drzewa rosną średnio silnie i tworzą półwzniesione korony. <strong>Kwitną średnio wcześnie, w okres owocowania wchodzą wcześnie,</strong> plonują dobrze i zwykle regularnie w obecności takich zapylaczy, jak m.in.: Aida, Van, Sunburst, Paulus. Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą około 10 dni po odmianie Burlat i 3–5 dni po odmianie Vanda. Są okrągłe, spłaszczone na wierzchołkach. <strong>Ich średnia masa wynosi 10–12 g, ale nierzadko jest większa i dochodzi do co najmniej 15 g</strong>. Skórka jest ciemnoczerwona, lśniąca, średnio podatna na pękanie. Miąższ jest ciemnoczerwony, jędrny, soczysty, o wyrazistym słodko-kwaśnym smaku, sok czerwony. Carmen to interesująca odmiana czereśni o bardzo atrakcyjnych i smacznych owocach. W sadach może być ciekawą alternatywą dla zawodnej w ostatnich latach w owocowaniu odmiany Summit. W lata obfitujące w opady deszczu należy zwrócić jednak większą uwagę na ochronę owoców przed chorobami powodującymi ich gnicie.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/carmen_czeresnia.png" width="731" height="297" alt="" /></p>
<p><strong>Liliana - </strong>Odmiana wyselekcjonowana przez Piotra Dolińskiego i w 2018 r. wpisana do Krajowego Rejestru.<strong> Jej drzewa są wytrzymałe na mróz i mało podatne na choroby.</strong> Rosną silnie i tworzą gęste, rozłożyste korony. Pędy boczne wyrastają z przewodnika pod szerokimi kątami, dlatego drzewa nie wymagają formowania. Kwitną średnio wcześnie, a pąki kwiatowe i kwiaty są mało podatne na uszkodzenia przymrozkowe, dlatego plonują zwykle dobrze i regularnie. Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą na przełomie 4. i 5. Tygodnia dojrzewania czereśni, a więc w warunkach centralnej Polski zwykle w końcu czerwca<strong>. Są duże, o masie 8,5–10 g, a w sprzyjających warunkach osiągają powyżej 10 g.</strong> Mają kulisto-spłaszczony kształt. Okrywa je początkowo ciemnoczerwona, a w pełnej dojrzałości brązowoczerwona skórka z licznymi, drobnymi przetchlinkami. Miąższ jest ciemnoczerwony, jędrny, słodki, wyjątkowo smaczny. Liliana jest interesującą odmianą czereśni o atrakcyjnych owocach, które podobnie jak owoce odmiany Vanda, nie są podatne na pękanie w czasie opadów deszczu.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/liliana_czeesnia.png" width="441" height="433" alt="" /></p>
<h2>Odmiany późne</h2>
<p>W grupie późnych odmian czereśni dobrze znane i najczęściej wybierane do sadów towarowych są obecnie<strong> Kordia i Regina</strong>. Są to bardzo wartościowe odmiany o atrakcyjnych, jędrnych i smacznych owocach, mało podatnych na pękanie i gnicie w czasie deszczu. Występują jednak problemy w ich uprawie. W czasie surowych zim drzewa odmiany<strong> Kordia</strong> są podatne na uszkodzenia mrozowe, zwłaszcza w pierwszych latach po posadzeniu. Dość podatne na uszkodzenia przez mróz i późnowiosenne przymrozki są też pąki kwiatowe. Drzewa odmiany <strong>Regina</strong> są natomiast wytrzymałe na mróz, ale plonują nieregularnie, a plonowanie jest bardzo silnie uzależnione od warunków pogodowych w danym roku. Niezawodna w uprawie jest odmiana<strong> Sylvia</strong>. Jej drzewa plonują dobrze i regularnie, a owoce są atrakcyjne i stosunkowo mało podatne na pękanie. Dobrze w uprawie w naszym kraju sprawdza się również <strong>Karina</strong>, której drzewa są wytrzymałe na mróz i niezawodne w plonowaniu. Jest ona jednak stosunkowo rzadko wybierana do sadów towarowych, ponieważ wielkością, wyglądem i smakiem owoców ustępuje dojrzewającej w podobnym terminie odmianie <strong>Kordia.</strong></p>
<p><strong>Z nowszych odmian o późnym terminie dojrzewania owoców w warunkach klimatycznych naszego kraju bardzo dobrze sprawdzają się:</strong></p>
<ul>
<li>Justyna;</li>
<li>Fabiola;</li>
<li>Amid i Staccato.</li>
</ul>
<p><strong>Justyna - </strong>Odmiana czeska otrzymana przez krzyżowanie czereśni Kordia × Stark Hardy Giant. Jej drzewa rosną umiarkowanie silnie i tworzą rozłożyste, gęste korony. Wcześnie wchodzą w okres owocowania, kwitną średnio późno, plonują regularnie i zwykle obficie, w obecności takich zapylaczy, jak m.in.:<strong> Kordia, Summit, Techlovan, Carmen, Schneidera Późna.</strong> Są wytrzymałe na mróz, a kwiaty charakteryzują się umiarkowaną p<strong>odatnością na uszkodzenia przez wiosenne przymrozki.</strong> Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą na przełomie 5. i 6. tygodnia dojrzewania czereśni, kilka dni po odmianie Summit, a przed odmianą Kordia. <strong>Są duże, o masie 9–10 g, ale bardzo często osiągają większe rozmiary.</strong> Mają kształt nerkowaty. Okrywa je ciemnoczerwona, lśniąca skórka. Miąższ jest czerwony, jędrny, soczysty, aromatyczny, bardzo smaczny. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że drzewa odmiany Justyna plonują regularnie, a bardzo atrakcyjne owoce sporadycznie pękają w czasie deszczowej pogody.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/czeresnia_justyna.png" width="448" height="384" alt="" /> </p>
<p><strong>Fabiola - </strong>Odmiana uzyskana w Czechach w wyniku krzyżowania czereśni Van × Kordia. Jest obcopylna. Dobrymi zapylaczami są dla niej m.in.: Burlat, Jacinta, Sandra, Tamara. <strong>Drzewa są wytrzymałe na mróz i mało podatne na choroby. </strong>Początkowo rosną dość silnie, ale po wejściu w okres owocowania ich wzrost słabnie. Tworzą rozłożyste, umiarkowanie zagęszczone korony. Kwitną średnio wcześnie, a kwiaty są umiarkowanie podatne na uszkodzenia przymrozkowe. W Sadzie Doświadczalnym w Dąbrowicach wcześnie weszły w okres owocowania i plonują, w zależności od roku, obficie lub średnio obficie. <strong>Owoce osiągają dojrzałość zbiorczą w terminie zbliżonym do owoców odmiany Kordia. Są duże, o masie 9,5–11 g, szerokosercowate</strong>. Okrywa je ciemnoczerwona, intensywnie lśniąca skórka, mało podatna na pękanie. Miąższ jest czerwony, dość jędrny, słodko-kwaskowy, smaczny; sok czerwony. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że drzewa odmiany Fabiola plonują dość regularnie, a owoce sporadycznie pękają w czasie deszczowej pogody, ale są mniej jędrne niż owoce odmiany Kordia.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/fabiola_czeresnia.png" width="448" height="346" alt="" /></p>
<p><strong>Amid - </strong>Odmiana otrzymana w Czechach w wyniku skrzyżowania czereśni Kordia × Vic. Jej drzewa rosną średnio silnie i tworzą rozłożyste, umiarkowanie zagęszczone korony. Kwitną średnio wcześnie, wcześnie wchodzą w okres owocowania i plonują regularnie w obecności takich zapylaczy, jak m.in.: Kordia, Regina, Early Korvik. Owoce dojrzewają prawie równocześnie z owocami odmiany Kordia. <strong>Są średniej wielkości do dużych, o masie 8,5–9 g, wydłużone. </strong>Okrywa je ciemnoczerwona skórka z intensywnym połyskiem. Miąższ jest ciemnoczerwony, chrząstkowaty, smaczny. Według opinii hodowcy owoce odmiany Amid <strong>są odporne na pękanie w czasie deszczu oraz na gnicie powodowane przez grzyby z rodzaju Monilinia.</strong> Potwierdzają to dotychczasowe obserwacje prowadzone w Sadzie Doświadczalnym Instytutu Ogrodnictwa – PIB.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/amid_czeresnia.png" width="440" height="363" alt="" /> </p>
<p><strong>Staccato - </strong>Odmiana otrzymana w Kanadzie ze swobodnego zapylenia kwiatów czereśni Sweetheart. Drzewa są dostatecznie wytrzymałe na mróz, rosną umiarkowanie silnie i tworzą rozłożyste korony. <strong>Kwitną dość późno, a kwiaty są średnio podatne na uszkodzenia przymrozkowe.</strong> Są samopłodne. W lata, kiedy kwitnienie przebiega bez zakłóceń, mają skłonność do nadmiernego zawiązywania owoców. <strong>Owoce dojrzewają bardzo późno, bo 7–10 dni po odmianie Regina i osiągają masę 8–10 g.</strong> Są szerokosercowate. Okrywa je początkowo czerwona, a w pełnej dojrzałości ciemnoczerwona skórka, która jest średnio podatna na pękanie w czasie opadów deszczu. Miąższ jest czerwony, jędrny, dość soczysty, smaczny. Drzewa odmiany Staccato plonują zwykle regularnie i wyraźnie lepiej niż drzewa odmiany Regina, ale owoce są zwykle drobniejsze i mniej smaczne. W lata obfitujące w opady deszczu należy zwrócić szczególną uwagę na ochronę owoców przed chorobami powodującymi ich gnicie.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/stoccato_czeresnia.png" width="440" height="367" alt="" /><br /><br /><br /><br /></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/06/23/192073.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Thu, 23 Jun 2022 12:10:35 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/czeresnie-odmiany-najmniej-zawodne-w-uprawie-2346257</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>We Włoszech młodsze pokolenia zaczynają inwestować w nowoczesną uprawę gruszek</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/we-wloszech-mlodsze-pokolenia-zaczynaja-inwestowac-w-nowoczesna-uprawe-gruszek-2346201</link>
			<description>Zmiany pokoleniowe zachodzą również w rolnictwie. Prowadzi to do dokonywania odmiennych wyborów, jeśli chodzi o uprawy, ale także zwracanie uwagi na nowoczesne techniki agronomiczne. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W południowych regionach Włoch <strong>coraz bardziej popularne stacją się systemy pionowych ścian w uprawie sadowniczej.</strong><br /><br />- <strong>Inwestowanie w uprawę gruszek wymaga nowoczesnego podejścia</strong>. Obecnie posiadamy około 6 hektarów, na których uprawiamy odmiany Coscia i Abate, i zamierzamy posadzić jeszcze więcej w ciągu najbliższych kilku lat. <strong>Sady są młode, więc nie wszystkie są produktywne, ale notowania wahają się w okolicach 0,90-1 euro/kg.</strong> Brzoskwinie ledwo sprzedawaliśmy po 0,25 euro/kg, więc zdecydowałem się wykarczować moje 14 hektarów. Interesuje się gruszkami, również ze względu na problemy, które wciąż dotykają północne Włochy - wyjaśniają bracia Rosario i Antonio Cipolletta z prowincji Casert.<br /><br />- Gruszki <strong>Coscia zbierane są w lipcu, natomiast gruszki Abate pod koniec sierpnia</strong>. Nasze sady pionowe mają układ 0,65x3,50 m. <strong>W tej chwili osiągnęły wysokość ponad 3 m</strong>. Każde drzewo to 120-130 owoców o średniej wadze 100 g. Zbiory i przycinanie wykonujemy za pomocą ramienia podnoszącego, które może unieść do 4 osób, dzięki czemu praca przebiega szybciej. <strong>Jestem bardzo zadowolony z efektów i produkcji. </strong>Zorganizowałem to w dobry sposób, rośliny lepiej przechwytują światło, dzięki czemu owoce mają bardziej atrakcyjny kolor – dodają.<br /><br />Rozmawiano również z Bruno i Fabio Di Marco z prowincji Palermo. <strong>Bracia pracują w rodzinnej firmie zajmującej się obróbką metali, ale ich pasją stało się sadownictwo.</strong> Jako jedni z pierwszych w Castronovo di Sicilia wprowadzili superintensywną technikę sadu gruszowego. <strong>Na początku założyli tradycyjny sad (4x2,5m), ale postanowili wykarczować drzewa z korzeniami i przesadzić je w bardziej nowoczesny sposób.</strong><br />- Mamy 4 tysiące sadzonek gruszek Coscia posadzonych około rok temu. Drzewa reagują bardzo dobrze i osiągnęły wysokość 2,5 m.</p>
<p><br />Źródło: Freshplaza<br />Fot: envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/06/07/192128.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Tue, 07 Jun 2022 12:08:06 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/we-wloszech-mlodsze-pokolenia-zaczynaja-inwestowac-w-nowoczesna-uprawe-gruszek-2346201</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dawne odmiany roślin sadowniczych - wiśnie Amarello i Duke</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/dawne-odmiany-roslin-sadowniczych-wisnie-amarello-i-duke-2346173</link>
			<description>Jakie tradycyjne odmiany wiśni z grup szklanki i czerechy mogłyby się sprawdzić w uprawach ekologicznych? Przedstawiamy charakterystykę! </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakie tradycyjne odmiany moglibyśmy wykorzystać w uprawach sadowniczych ekologicznych? Przedstawiamy charakterystykę wiśni szklanki i czerechy.</p>
<h2>Szklanki - Amarello</h2>
<p>Grupa wiśni <strong>szklanek różni się wyraźnie od sokówek,</strong> barwą soku, barwą i strukturą miąższu oraz smakiem.<strong> Szklanki mają sok bezbarwny</strong>. Drzewa szklanek w latach powojennych występowały dość powszechnie przy zagrodach wiejskich. <strong>Rozmnażały się często samoistnie, przez odrosty korzeniowe lub przez nasiona. </strong>Stąd też na terenie Polski występowała <strong>ogromna zmienność wśród tej grupy wiśni</strong>. Różniły się one między sobą wieloma cechami, w tym także jakością i smakiem owoców. Niektóre, najwartościowsze genotypy szklanek zostały zebrane z terenu Polski przez pracowników Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa (obecny Instytut Ogrodnictwa) i są utrzymywane w krajowej kolekcji odmian roślin sadowniczych. <strong>Można je w razie potrzeby przywrócić do uprawy.</strong> Starsi konsumenci z sentymentem wspominają smak tych wiśni. <strong>Spożywane były głównie jako owoce świeże, ale wykorzystywano je też przetwórczo, zwłaszcza na kompoty</strong>. Szklanki miały delikatną strukturę miąższu, a niektóre z nich wyróżniał wykwintny smak. Istotną cechą drzew wiśni szklanek była <strong>mała podatność na choroby i mróz</strong>. Jednak z towarowej uprawy zostały one wyparte przez <strong>wiśnie sokowe</strong>. Poniżej scharakteryzuję kilka odmian szklanek występujących w skierniewickiej kolekcji.</p>
<ul>
<li><strong>Wczesna Ludwika</strong></li>
</ul>
<p>To szklanka, <strong>pochodząca z Niemiec</strong>. Drzewo rośnie silnie, tworzy szeroką, kulistą koronę, umiarkowanie zagęszczoną, z wiotkimi i lekko zwisającymi pędami. <strong>W okres owocowania wchodzi wcześnie. Jest wytrzymałe na mróz, a pąki kwiatowe są mniej wrażliwe na przymrozki niż u innych szklanek.</strong> Jest<strong> niepodatne na choroby grzybowe ani na raka bakteryjnego.</strong> Kwitnie średnio wcześnie, nie wymaga obcego zapylenia. <strong>Zbiór owoców najczęściej przypada w trzeciej dekadzie czerwca.</strong> Owoc o średniej masie około 4,3 g, kulisty, spłaszczony na wierzchołkach. Skórka jasnoczerwona, prześwitująca i błyszcząca.</p>
<p><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/ludwika.png" alt="" width="289" height="331" /></p>
<p>Miąższ pomarańczowożółty, bardzo miękki, luźny, galaretowaty, soczysty. Sok bezbarwny. Pestka mała, kulista z lekko zaznaczonym czubkiem. Szypułka średniej długości, cienka z krótką osadką. Owoce deserowe, przydatne także na przetwory domowe, są wrażliwe na transport, gdyż łatwo się odgniatają. <strong>Przemysł przetwórczy póki co nie wyraża większego zainteresowania wiśniami typu szklanka.</strong></p>
<ul>
<li><strong>Szklanka Wielka</strong></li>
</ul>
<p>Odmiana o<strong> bliżej nieokreślonym rodowodzie</strong>, od dawna znajdująca się w kolekcji Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa (dziś Instytut Ogrodnictwa). Drzewo rośnie silnie i zdrowo. Tworzy szeroko stożkowatą lub kulistą koronę. W młodości plonuje średnio obficie, ale wraz z wiekiem staje się coraz bardziej plenne. <strong>Zarówno drzewo, jak i pąki kwiatowe są odporne na mróz. </strong>Odmiana średnio podatna na drobną plamistość liści drzew pestkowych oraz na inne choroby wiśni.</p>
<p><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/szklanka_wielka.png" alt="" width="339" height="233" /></strong></p>
<p><strong>Owoce dojrzewają w końcu czerwca</strong>. Są duże, wyraźnie większe od innych szklanek (masa owocu 5–6 g), kulistego kształtu, spłaszczone na biegunach. Skórka pomarańczowoczerwona, błyszcząca. Miąższ żółtawokremowy, dość miękki, wyraźnie kwaskowy, średnio smaczny. Smak bardzo zależny od warunków atmosferycznych. Pestka mała, kulista. Szypułka dość krótka i gruba. Odmiana głównie przetwórcza, owoce nadają się do sporządzania wyśmienitych kompotów.</p>
<ul>
<li><strong>Montmorency</strong></li>
</ul>
<p>Odmiana amerykańska, <strong>do dziś występująca powszechnie w uprawie w USA. </strong>W Polsce mniej rozpowszechniona. Drzewo w kolekcji Instytutu Ogrodnictwa rośnie silnie. Tworzy średniej wielkości koronę, zwykle kulistego kształtu, umiarkowanie zagęszczoną, z licznymi krótkopędami. <strong>W okres owocowania wchodzi wcześnie, pąki kwiatowe są mało wrażliwe na wiosenne przymrozki, dzięki czemu dobrze i corocznie plonuje</strong>. Drzewo jest <strong>wytrzymałe na mróz i mało podatne na choroby,</strong> zwłaszcza na drobną plamistość liści drzew pestkowych.<strong> </strong></p>
<p><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/monmorency.png" alt="" width="415" height="233" /></strong></p>
<p><strong>Dojrzewanie owoców przypada około 10 lipca. </strong>Mimo dojrzenia mogą być pozostawione na drzewie dłużej. Są jasnoczerwone, o masie 4–5 g, mają kulisty kształt i błyszczącą skórkę. Miąższ jest kremowy, miękki i soczysty, słodko-kwaskowy, bardzo smaczny. Sok bezbarwny (szklanka). Owoce są przeznaczane do bezpośredniego spożycia, a także na przetwory i do zamrażania.</p>
<h2>Czerechy</h2>
<p>Czerechy właściwie są <strong>mieszańcami wiśni z czereśnią.</strong> Charakteryzują się zwykle <strong>dobrym smakiem owoców i są przeznaczane głównie do spożycia w stanie świeżym.</strong></p>
<ul>
<li><strong>Książęca </strong></li>
</ul>
<p>Bardzo stara odmiana typu czerechy, o<strong> bliżej nieznanym rodowodzie</strong>, niegdyś popularna w uprawie amatorskiej. Drzewo<strong> średnio wytrzymałe na mróz</strong>. Rośnie średnio silnie, tworzy koronę odwrotnie stożkowatą, wąską<strong>. Owocuje nieregularnie</strong>. Kwitnie wcześnie, pąki kwiatowe i kwiaty są wrażliwe na mróz, dlatego obfite owocowanie występuje tylko w latach o sprzyjających warunkach atmosferycznych. <strong>Wiśnię tę należy wybierać do uprawy w najcieplejszych rejonach kraju.</strong> Odmiana obcopylna. Jako zapylacze poleca się czereśnie odmiany Kassina, Jaboulay, Schneidera Późna.</p>
<p><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/ksiazeca.png" alt="" width="291" height="244" /></strong></p>
<p><strong>Owoce dojrzewają na przełomie czerwca i lipca.</strong> Mają nieregularny kształt, kulisty lub szeroko sercowaty. Skórka czerwona, z połyskiem, przeświecająca. Miąższ ciemnoczerwony, miękki, słodki lub słodko-kwaskowy, bardzo smaczny. Sok jasnoczerwony. Pestka krótka, mała, pękata. Szypułka długa i zwykle z osadką. Owoce są spożywane głównie na świeżo, choć nadają się również na kompoty. Dojrzewają nierównomiernie, są silnie zrośnięte z szypułkami, trudno znoszą transport, bo łatwo odgniatają się. Książęca jest odmianą doskonałą do nasadzeń amatorskich lub w pobliżu dużych rynków zbytu.</p>
<ul>
<li><strong>Hortensja (syn. Królowa Hortensja)</strong></li>
</ul>
<p>Jest czerechą <strong>otrzymaną już w 1932 r. we Francji</strong>. Kiedyś była polecana do sadzenia w ogrodach przydomowych. <strong>Drzewo jest mało lub średnio wrażliwe na mróz i na choroby.</strong> Rośnie silnie, tworzy koronę wzniesioną, odwrotnie jajowatą, niezbyt zagęszczoną, pokrojem zbliżoną do czereśni. Gałęzie są proste, dość sztywne, wyrastające pod ostrym kątem, łatwo odłamujące się i skłonne do ogałacania<strong>. </strong></p>
<p><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/hortensa.png" alt="" width="283" height="248" /></strong></p>
<p><strong>W okres owocowania wchodzi średnio wcześnie, a nawet późno, owocuje przeważnie na umiarkowanym poziomie. </strong>Pąki kwiatowe są bardzo wrażliwe na przymrozki wiosenne. Odmiana obcopylna. Zapylaczami mogą być dla niej odmiany czereśni. <strong>Dojrzewanie owoców następuje przeważnie na początku lipca. </strong>Owoc jest zwykle duży, o masie około 7 g, nieco wydłużony. Skórka jasna, przeświecająca, pokryta karminowym rumieńcem. Miąższ żółty, miękki, lekko włóknisty, słodko-kwaskowaty, bardzo smaczny. Sok bezbarwny. Pestka duża, dość długa o nierównej powierzchni. Szypułka dość długa z osadką i 1–2 listkami. Owoce są miękkie i źle znoszą transport. Są bardzo smaczne jako deserowe, ale nie mają równych sobie także w kompotach. Hortensja nadaje się jednak głównie do uprawy amatorskiej. Do towarowej produkcji ekologicznej nie jest poleca[1]na z powodu słabego plonowania drzew i delikatnych owoców.</p>
<p>Dr hab. Elżbieta Rozpara, prof. IO Instytut Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/06/01/192156.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Wed, 01 Jun 2022 12:06:51 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/dawne-odmiany-roslin-sadowniczych-wisnie-amarello-i-duke-2346173</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Późne przerzedzanie. Jaką strategię wybrać?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/pozne-przerzedzanie-jaka-strategie-wybrac-2346169</link>
			<description>Przerzedzanie zawiązków jabłoni w sezonie 2022 – dr Andrzej Soska, Soska Konsulting. Wszystko co musicie widzieć!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Po co przerzedzać? Kiedy i jakie są metody</h2>
<p>Przerzedzamy zawiązki przede wszystkim po to, aby poprawić jakość, wielkość i wybarwienie owoców oraz uniknąć przemienności owocowania. Najlepszym terminem na wykonanie przerzedzania to moment przed zawiązywaniem owoców, pod koniec kwitnienia oraz tzw. późne przerzedzanie, kiedy zawiązki osiągają wielkość już nawet do 16 mm.</p>
<h2>Jak przerzedzać?</h2>
<p>Przy dużej liczbie kwiatów / zawiązków najlepsze wyniki uzyskujemy, stosując przerzedzanie kilkuetapowe.</p>
<ul>
<li>Przerzedzanie ATS-em;</li>
<li>Przerzedzanie NAA ( Pomonit);</li>
<li>Przerzedzanie NAD;</li>
<li>Przerzedzanie BA;</li>
<li>Przerzedzanie z wykorzystaniem metamitronu.</li>
</ul>
<p><br /><strong>Dr Andrzej Sikora omówił również strategie przerzedzania pod względem warunków pogodowych i w odniesieniu do poszczególnych odmian. Na więcej zagadnień odnajdziecie odpowiedzi w filmie poniżej. Zapraszamy do obejrzenia! </strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/31/192160.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Tue, 31 May 2022 12:06:40 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/pozne-przerzedzanie-jaka-strategie-wybrac-2346169</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Krwawa” nektarynka – nowa odmiana z Hiszpanii</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/krwawa-nektarynka-nowa-odmiana-z-hiszpanii-2346168</link>
			<description>Firma Royal z regionu Sewilla w Hiszpanii jest pionierem w badaniach i rozwoju nowych odmian owoców pestkowych i jagodowych. Ten sezon rozpoczęli od wprowadzenia nowej odmiany, sprzedawanej pod nazwą Royal Sanguine®.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Royal Sanguine® to linia wczesnych owoców pestkowych hiszpańskiej firmy Royal, której częścią jest nowa „krwawa” nektarynka.</p>
<h2>Co wyróżnia ją na tle innych nektarynek?</h2>
<p>- Ta <strong>nektarynka ma intensywny czerwony kolor.</strong> Zarówno miąższ, jak i skórka. Nasz Royal Sanguine® jest przeznaczony dla najbardziej wymagających smakoszy, tych, którzy szukają kwaśności, która sprawia, że smak jest wyjątkowy - mówi Tanguy Debiesse, dyrektor ds. Strategii w Royal.</p>
<p>Pierwsze <strong>owoce na rynkach europejskich pojawią się już na dniach.</strong> Znaleźć ją również będzie można w Wielkiej Brytanii.</p>
<p></p>
<p>- Zgodnie z naszym zwykłym harmonogramem, <strong>pod koniec maja będziemy mieli również nasze specjalne odmiany śliwek Pluot® i Metis®,</strong> całkowite zbiory w tym roku wyniosą ponad 8000 ton — mówi dyrektor ds. strategii firmy.</p>
<h2>Hiszpania borykała się w tym roku z przymrozkami i gradem</h2>
<p>- Pomimo faktu, że był to trudny rok, w Royal <strong>nie cierpieliśmy z powodu pogorszenia stanu plantacji, co pozwoliło nam utrzymać, a nawet nieznacznie zwiększyć wielkość produkcji i podaż na rynku</strong> – zaznacza Tanguy.<br />- Zbiór naszych brzoskwiń i nektaryn jest obecnie w pełnym rozkwicie i jest bardzo udany. To, wraz z dobrym rozmiarem i smakiem, które możemy zaoferować, pozwoliło nam ponownie stać się liderem na rynku wczesnych dobrej jakości owoców pestkowych w Europie- podsumowuje.</p>
<p> </p>
<p>Źródło: Freshplaza<br />Fot: envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/31/192161.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Tue, 31 May 2022 12:06:37 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/krwawa-nektarynka-nowa-odmiana-z-hiszpanii-2346168</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Inwestycja w dokarmianie owoców wapniem to tak naprawdę oszczędność</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/inwestycja-w-dokarmianie-owocow-wapniem-to-tak-naprawde-oszczednosc-2346167</link>
			<description>Przyczyny niedostatecznej zdolności przechowalniczej jabłek i gruszek wynikają m.in. z nieodpowiedniego składu mineralnego owoców. Kiedy, jak i gdzie poprawnie nawozić wapniem?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Większość sadowników <strong>wykonuje w ciągu sezonu wegetacyjnego kilka zabiegów pozakorzeniowego nawożenia wapniem</strong>, jednak wciąż zbyt wiele owoców trafia do przetwórstwa ze względu na <strong>choroby fizjologiczne bezpośrednio związane ze zbyt niską zawartością Ca lub nieprawidłową relacją K:Ca.</strong></p>
<h2 class="MsoNormal"><strong>Gorzka plamistość, rozpad miąższu.. temu wszystkiemu można bardzo łatwo zapobiegać</strong></h2>
<p class="MsoNormal"><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/gpp.png" alt="" width="705" height="281" /></strong></p>
<p class="MsoNormal"><strong>W niniejszym artykule przedstawię kilka ważnych aspektów związanych z rolą wapnia oraz jego pozakorzeniowym dostarczeniem do owoców.</strong> Możliwości <strong>przechowalnicze jabłek</strong> zależą głównie od genetycznych zdolności danej odmiany. <strong>Niewątpliwie w ostatnich latach bardzo duży wpływ na ich trwałość przechowalniczą wywierały warunki atmosferyczne,</strong> choćby <strong>utrzymanie zawiązków </strong>na drzewach tylko i wyłącznie poprzez zastosowanie hormonów Ga4+7 czy proheksadionu wapnia. Wynika to <strong>bowiem stąd, że czynniki te wpływają na zawartość wapnia w miąższu owoców czy nieodpowiedni stosunek potasu do wapnia.</strong> Ponadto od wysokości plonu <strong>w dużej mierze zależy końcowy rozmiar owoców</strong>, a także ich stan fizjologiczny podczas zbioru. <strong>Główną przyczyną występowania gorzkiej plamistości podskórnej czy rozpadów miąższu jest niedostateczna, a więc zbyt niska, zawartość wapnia w miąższu owoców. <br /><br /></strong>Często zdarza się również tak, że<strong> zawartość wapnia (Ca) jest na średnim poziomie</strong>, ale owoce są nadmiernie zaopatrzone w potas (K) w związku z czym <strong>następują straty wywołane gorzkimi problemami przechowalniczymi.</strong> W celu uniknięcia wspomnianych chorób pochodzenia fizjologicznego <strong>należałoby zapewnić zawartość Ca w owocach na poziomie 300 mg/kg p.s.m</strong>, a jeszcze lepiej gdyby było to powyżej 300 mg.</p>
<p class="MsoNormal"><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/gpp_w_chodni.png" alt="" width="301" height="421" /></p>
<p class="MsoNormal">Z drugiej strony <strong>niezwykle ważna jest relacja K:Ca.</strong> Jeżeli będzie ona wynosiła <strong>powyżej 30</strong>, problemy przechowalnicze wystąpią niemal na pewno. Jeżeli stosunek K:Ca wynosi<strong> 20:1 </strong>i mniej,<strong> jabłka przechowują się bardzo długo, zachowując dobrą jakość i w zasadzie nie generując strat związanych z GPP czy rozpadami miąższu</strong> (tabela 1).<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/tabela_wapno_1.png" alt="" width="580" height="190" /></p>
<p class="MsoNormal"> </p>
<p class="MsoNormal"><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/tabela_wapno2.png" alt="" width="570" height="189" /></p>
<h2 class="MsoNormal">Gleba jako źródło wapnia</h2>
<p class="MsoNormal">Wapń <strong>reguluje odczyn gleby</strong>. Wynika to stąd, że <strong>uwalniane w procesie dysocjacji jonowej jony wapnia wypierają z kompleksu sorpcyjnego kationy wodorowe. </strong>W kolejnym etapie jony H+ , czyli jony wodorowe, łączą się z anionami wodorowęglanowymi HCO3 - i są unieruchamiane w postaci kwasu węglowego H2 CO3 . <strong>Niski odczyn</strong> gleby <strong>nie sprzyja pobieraniu wapnia</strong>. Oprócz tego należy pamiętać, że <strong>pobieranie wapnia jest ograniczane przez nadmierną ilość antagonistycznych jonów potasu i magnezu w glebie</strong>. Jednak nawet odpowiednie pH gleby wcale nie oznacza dużych zawartości przyswajalnego Ca w roztworze glebowym. Analizując wiele wyników badań gleby, stwierdzam, że <strong>w licznych przypadkach odczyn gleby jest odpowiedni dla danej rośliny sadowniczej, choćby jabłoni, ale sama gleba zawiera małe ilości wapnia przyswajalnego</strong>. Generalnie<strong> polskie gleby są ubogie w ten makroelement.</strong> Wiele analiz gleby wskazuje na niską zawartość wapnia w roztworze glebowym – około 300–600 mg Ca/l gleby. Z drugiej strony świadomość corocznego nawożenia gleby wapniem przyswajalnym dopiero wzrasta, więc należy liczyć się z tym, że w wyniku wieloletniej uprawy część zasobów wapnia została wywieziona wraz z plonem.</p>
<p class="MsoNormal"><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/gorzka_plamistosc.png" alt="" width="296" height="369" /></p>
<h2 class="MsoNormal">Wapń przyswajalny</h2>
<p class="MsoNormal">System korzeniowy drzew owocowych <strong>pobiera tym więcej wapnia, im wyższa jest wilgotność gleby, a wysokie stężenie przyswajalnego Ca w glebie determinuje jego efektywne pobieranie przez korzenie.</strong> Wobec tego owoce pochodzące z drzew rosnących na glebach średnich, a zwłaszcza ciężkich, <strong>zawierają więcej Ca w porównaniu do owoców pochodzących z drzew rosnących na glebach lekkich</strong>. Pobieranie jonów Ca z gleby jest m.in. zależne od transpiracji, dlatego susza czy nadmiar wody w strefie korzeniowej rośliny może <strong>negatywnie wpływać na przyswajanie Ca. </strong>Warunki stresowe ograniczają aktywność systemu korzeniowego, co skutkuje mniejszym pobieraniem składników mineralnych. <strong>W warunkach suszy i nadmiernej transpiracji możliwe jest również przemieszczenie wapnia z owoców do liści.</strong> Odpowiednie pH gleby jest bardzo ważne, natomiast analizy gleby mają na celu nie tylko korektę odczynu gleby, czyli pH, ale również zawartości przyswajalnych składników pokarmowych! <strong>Pamiętajmy, że standardowa analiza gleby nie uwzględnia oceny zawartości Ca przyswajalnego</strong>! Warto byłoby uwzględnić ba<span style="mso-special-character: footnote;"><!-- [if !supportFootnotes]--></span>danie tego parametru, zwłaszcza że ten dodatkowy koszt jest znikomy. Coraz więcej sadowników dysponuje wynikami analizy gleby z uwzględnieniem zawartości wapnia przyswajalnego, dzięki czemu coraz częściej stosują nawozy wapniowe pod kątem poprawy jakości owoców, a nie jedynie w celu uregulowania pH gleby. <strong>Stosując tlenek wapnia czy wapń pod postacią kredy, głównie regulujemy odczyn gleby.</strong> Natomiast dobrym źródłem <strong>wapnia przyswajalnego jest gips rolniczy (dla ułatwienia podaję jego wzór chemiczny: CaSO4 ×2H2 O). </strong>Wspomniany siarczan wapnia, dobrze rozpuszcza się w wodzie, a więc stanowi optymalne źródło wapnia dla upraw bezorkowych, <strong>a więc sadów owocowych.</strong> Ponadto <strong>siarczan wapnia nie podnosi pH gleby</strong>, a więc można bez obaw stosować go regularnie, corocznie, również tam, gdzie pH gleby jest ustabilizowane. Mając na uwadze zwłaszcza poprzednie sezony przechowalnicze, kiedy to występowało więcej problemów z GPP (z rozpadami miąższu w dużym nasileniu mamy do czynienia również w obecnym sezonie przechowalniczym), rozsądnie byłoby wykonać analizę gleby dla każdej z kwater z uwzględnieniem oceny Ca przyswajalnego, a następnie doprowadzić zawartość tego makroskładnika przynajmniej do poziomu powyżej 1000, a najlepiej – ponad 1500 mg Ca/l gleby. Przykładem obrazującym dobre wyniki zawartości Ca przyswajalnego w glebie są wyniki analizy przedstawione w tabeli 2, próbki gleby pobrano w rejonie Wilgi jesienią 2021 r.</p>
<p class="MsoNormal"><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/rozpad_2.png" alt="" width="453" height="447" /></p>
<h2 class="MsoNormal">Wielkość owocowania a zawartość wapnia</h2>
<p class="MsoNormal">W momencie pisania tego artykułu sady jabłoniowe znajdowały się w fazie mysiego ucha/ zielonego pąka – oczywiście w zależności od lokalizacji i stanowiska. <strong>Dlatego już teraz warto powiedzieć o czynnikach okołokwitnieniowych wpływających na zawartość Ca w owocach</strong>. Jedną z przyczyn zbyt niskiej zawartości wapnia, a w związku z tym <strong>nadmiernie występujących problemów przechowalniczych, jest zbyt słabe owocowanie w danym sezonie.</strong> Wynika to bowiem stąd, że w owocach o nadmiernych rozmiarach dochodzi do<strong> rozcieńczenia wapnia</strong>, a ponadto owoce pochodzące z drzew o niskim plonie przegrywają konkurencję o wapń transportowany przez korzenie z intensywnie rosnącymi pędami. Oprócz tego niski plon to niemal zawsze zbyt silny wzrost wegetatywny – nie tylko konkurencja rosnących wegetatywnie pędów, ale również trudności z dotarciem cieczy roboczej roztworu nawozu wapniowego do owoców – większość cieczy roboczej pozostanie na liściach/pędach!</p>
<h2 class="MsoNormal">Ograniczanie wzrostu drzew. Podcinamy korzenie!</h2>
<p class="MsoNormal">Ciekawym sposobem na ograniczanie<strong> zbyt silnego wzrostu drzew są zabiegi retardowania wzrostu</strong>, choćby <strong>podcinanie korzeni.</strong> Przekłada się to na ograniczenie wzrostu wegetatywnego oraz lepsze plonowanie roślin. Ponadto, na co warto zwrócić uwagę, <strong>podcinanie korzeni stymuluje wyrastanie nowych, drobnych korzeni, co wpływa pozytywnie na pobieranie Ca z gleby i dalej na zaopatrzenie zawiązków w ten makroskładnik.</strong> Ponadto zabiegi retardowania wzrostu przyczyniają się do uzyskania mniejszej średnicy owoców. Jest to pożądany efekt zwłaszcza w przypadku odmian wielkoowocowych. Mniejsze owoce to mniejszy efekt rozcieńczenia wapnia w miąższu. Podobny efekt można uzyskać, stosując preparaty ograniczające wzrost drzew, co sprzyja regularnemu i obfitemu owocowaniu. Niewątpliwie taką substancją jest proheksadion wapnia zawarty choćby w preparacie<strong> Regalis Plus 10 WG</strong>. Proheksadion wapnia ogranicza wzrost wegetatywny drzew poprzez skrócenie międzywęźli, co sprzyja uzyskaniu owoców o średnim rozmiarze, lepiej zaopatrzonych w Ca. Rozmieszczenie wapnia w owocach Istotnym czynnikiem wpływającym na zawartość wapnia w miąższu, a więc ich jakość, jest usytuowanie owoców w obrębie korony drzewa. <strong>Często można zauważyć, że na owocach pochodzących z wierzchołków drzew występują objawy gorzkiej plamistości podskórnej. </strong>Owoce znajdujące się w dolnej części drzewa charakteryzują się bowiem większą zawartością wapnia niż te położone wyżej. Również w obrębie owocu zachodzi wyraźne zróżnicowanie w zaopatrzeniu w wapń. <strong>Miąższ wokół komór nasiennych zawiera znacznie więcej tego pierwiastka niż w obszarze pod skórką</strong>, a ponadto około 20% więcej wapnia znajduje się w zagłębieniu szypułkowym niż przy zagłębieniu kielichowym. Prawdopodobnie wynika to z trudności związanych z transportem wapnia.</p>
<p class="MsoNormal"><strong> Warto podkreślić również</strong>, że owoce powstałe z kwiatów królewskich, na ogół w wyniku poprawnie wykonanego przerzedzania kwiatów/zawiązków, cechują się najlepszą zdolnością przechowalniczą. Wynika to bowiem z tego, że owoce powstałe z pąków centralnych <strong>zawierają do 20% więcej wapnia w porównaniu do tych powstałych z kwiatów bocznych.</strong></p>
<h2 class="MsoNormal">Dobre zapylenie!</h2>
<p class="MsoNormal">W okresie kwitnienia drzew każdy sadownik powinien zadbać o jak najbardziej liczną obecność w sadzie owadów zapylających, gdyż dobre zapylenie zwiększa liczbę nasion w zawiązkach. <strong>Więcej nasion to większa produkcja auksyn, co z kolei podnosi zawartość wapnia w owocach.</strong> Ponadto bardzo ważnym aspektem jest kwestia doboru i odpowiedniego rozmieszczenia zapylaczy w sadzie. <strong>Zapylacz powinien być jak najlepiej dobrany do odmiany zapylanej</strong> – pod względem koloru kwiatów (o czym będzie mowa dalej), <strong>ale zwłaszcza terminu kwitnienia.</strong> Nie od dziś wiadomo, że odmiany triploidalne, a więc cała grupa Jonagolda, Mutsu, Boskoop, to złe zapylacze – zarówno dla odmian diploidalnych, jak i triploidalnych.<strong> Również odmiany diploidalne potrzebują zapylacza pomimo tego, że w sadach bez zapylaczy również mogą obficie plonować. </strong></p>
<p class="MsoNormal"><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/zaplyczae_sady.png" alt="" width="288" height="413" /></p>
<p class="MsoNormal">Naszym celem jest jednak uzyskanie<strong> jak najwyższej jakości owoców</strong>, a więc najlepiej gdyby zapylacze były posadzone również w kwaterach odmian diploidalnych. <strong>Wybierając zapylacze, warto zwrócić uwagę na barwę kwiatów. </strong>Pszczoły miodne cechują się wiernością kwiatową, a więc częściej odwiedzają kwiaty o zbliżonej do siebie barwie – czyli kolor kwiatów zapylacza powinien być jak najbardziej zbliżony do koloru kwiatów zapylanych. <strong>Nie ulega wątpliwości, że zapylacze są potrzebne!</strong> Należy je również odpowiednio rozmieścić w sadzie. Już na początku XXI w., wybitny naukowiec – prof. Kazimierz Tomala z SGGW w Warszawie, wskazywał na związek pomiędzy odległością drzew od zapylacza a zawartością wapnia w owocach. Jabłka powstałe w bliskim sąsiedztwie zapylacza (7–10 metrów) zawierają do 30% więcej wapnia niż jabłka tej samej odmiany zerwane z drzew oddalonych od zapylacza o 40 metrów.</p>
<h2 class="MsoNormal">Doowocowe nawożenie wapniem</h2>
<p class="MsoNormal">Sadownicy-praktycy doskonale zdają sobie sprawę, że<strong> wysoka zawartość wapnia w glebie nie eliminuje potrzeby wykonywania pozakorzeniowego dokarmiania owoców tym składnikiem.</strong></p>
<p class="MsoNormal"><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/objaw_rozpadu_wewnetrznego.png" alt="" width="421" height="329" /><br /></strong>fot. Objawy rozpadu wewnętrznego</p>
<p><strong>Efektywność zabiegów zależy od wielu czynników</strong>:</p>
<ul>
<li class="MsoNormal">rodzaju nawozu;</li>
<li class="MsoNormal">dawki nawozu;</li>
<li class="MsoNormal">warunków pogodowych podczas zabiegu opryskiwania i po nim.</li>
</ul>
<p>W ostatnich latach panują bardzo wysokie temperatury powietrza. Oczywiście, jeżeli jest gorąco, a do zabiegu używany jest zwłaszcza chlorek wapnia, to opryskiwanie należy wykonywać wieczorem, gdy temperatura powietrza spadnie przynajmniej poniżej 25°C. Jeśli opryskiwacz nie jest optymalnie skalibrowany, a zwłaszcza rozpylacze nie pracują poprawnie (efekt słabego rozpylania cieczy roboczej), roztwór nawozu gwałtownie spłynie z powierzchni owoców, zanim Ca zostanie pobrany. Oczywiście opryskiwacz powinien być sprawny i poprawnie skalibrowany przed każdym zabiegiem, wskazuję jednak jedną z przyczyn niedostatecznej skuteczności wykonywanych zabiegów.<strong> Dokonując pewnego uogólnienia optymalna temperatura zabiegu to 15–22°C </strong>oraz <strong>wilgotność powietrza powyżej 50%</strong>. Najlepszą porą jest wieczór, ponieważ naniesiona na owoce ciecz robocza nie odparuje natychmiast. Na rynku dostępnych jest wiele nawozów wapniowych. Aktualnie jednymi z częściej stosowanych są nawozy oparte o <strong>saletrę wapniową i chlorek wapnia.</strong> Młode zawiązki lepiej absorbują jony Ca2+ w porównaniu do starszych owoców, z tego względu pierwsze opryskiwania należy rozpocząć nie później niż w momencie, gdy owoce osiągną wielkość orzecha włoskiego. <strong>Nawożenie saletrą wapniową warto rozpocząć już w trzeciej dekadzie maja i kontynuować do połowy czerwca,</strong> co przełoży się na około trzy zabiegi tym nawozem. <strong>Następnie można rozpocząć nawożenie z wykorzystaniem chlorku wapnia. </strong>Oczywiście, w zasadzie niezależnie od stosowanego nawozu zabieg należy wykonywać w temperaturze poniżej 25°C.</p>
<h2>Do wysokości temperatury należy dostosować dawki nawozów</h2>
<p><strong>W niższej temperaturze</strong> i wraz ze zbliżającym się końcen sezonu – zbiorem owoców, gdy zawiązki są coraz mniej wrażliwe na uszkodzenia,<strong> można zwiększyć stężenie stosowanych nawozów</strong>. Wielu sadowników w celu łagodzenia ewentualnego fitotoksycznego działania mieszaniny dodaje do niej koncentrat aminokwasowy w dawce 0,5 l/ha. <strong>Od drugiej połowy lipca można włączyć do programu cotygodniowe opryskiwanie chlorkiem wapnia.</strong> Większa częstotliwość zabiegów nie jest potrzebna, a ponadto<strong> od sierpnia wielu sadowników rozpoczyna program poprawy wybarwienia owoców z zastosowaniem MKP, czyli monofosforanu potasu,</strong> gdzie odstęp pomiędzy tymi dwoma nawozami powinien najlepiej wynosić 5 dni. Zwłaszcza tam, gdzie pozakorzeniowo dostarczane jest dużo potasu w celu poprawy rozmiaru oraz wybarwienia owoców, <strong>nie wolno odpuścić dokarmiania pozakorzeniowego wapniem! </strong>Pamiętajmy, że im więcej Ca dostarczymy owocom, tym mniej owoców ulegnie GPP czy rozpadom miąższu. <strong>Większa zawartość wapnia to również niższa intensywność oddychania jabłek czy gruszek. </strong>Wynika to bowiem z inhibicyjnego działania Ca na enzymy, które odpowiadają za przemiany energetyczne w owocach, co spowalnia proces ich dojrzewania. Takie jabłka wolniej miękną i są trwalsze w obrocie. Wapń wbudowany w epidermę owoców utrudnia kiełkującym zarodnikom patogenów grzybowych penetrację tkanek. <strong>W ciągu sezonu powinniśmy dostarczyć minimum 20 kg CaO/ha (im więcej, tym lepiej).</strong> Wobec bardzo wysokich cen energii elektrycznej do komór chłodniczych powinny trafiać jedynie owoce, co do których jesteśmy pewni, że nie będą generować strat podczas ich przechowywania. <strong>Inwestycja w dokarmianie owoców wapniem to tak naprawdę oszczędność wynikająca z lepszego packoutu, czyli z uzyskania większej ilości owoców, które finalnie trafią do konsumenta.</strong> Przechowywanie owoców wątpliwej jakości obarczone jest zbyt dużym ryzykiem, a ze względu na wzrastające koszty produkcji należałoby wzorować się na sadownikach z Włoch, którzy coraz wnikliwiej oceniają potencjał przechowalniczy owoców i decydują, które partie będą przechowywane długo, a które należałoby sprzedać bezpośrednio po zbiorach.</p>
<p>Marek Grzęda</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/30/192162.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Mon, 30 May 2022 12:06:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/inwestycja-w-dokarmianie-owocow-wapniem-to-tak-naprawde-oszczednosc-2346167</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cyfrowe wspomaganie decyzji - Postępujący rozwój technologiczny</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/cyfrowe-wspomaganie-decyzji-postepujacy-rozwoj-technologiczny-2346155</link>
			<description>Postępujący rozwój technologiczny pozwala na usprawnienie wielu zadań związanych z zarządzaniem produkcją sadowniczą. Okazuje się, że cyfrowe wspomaganie decyzji jest możliwe również w przerzedzaniu chemicznym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Produkcja owoców wysokiej jakości to cel, jaki stawiają przed sobą producenci jabłek na całym świecie.</strong> Jednym z kluczowych zabiegów pomocnych w realizacji tego założenia jest <strong>przerzedzanie</strong>, którego rola w budowaniu jakości plonu jest nie do przecenienia<strong>. Niestety, przerzedzanie, zwłaszcza chemiczne, pozostając jednym z kluczowych elementów na drodze do poprawy jakości, jest jednocześnie zabiegiem, którego rezultaty są często trudne do przewidzenia.</strong> Dzieje się tak za sprawą mnogości czynników wpływających na działanie stosowanych środków, wśród których duże znaczenie odgrywają panujące warunki atmosferyczne oraz ich przebieg zarówno przed zabiegiem, jak i po nim.</p>
<p><strong>Stały rozwój technologii dający możliwość ciągłego monitorowania wielu parametrów</strong> opisujących warunki atmosferyczne, możliwość gromadzenia i analizowania tych danych oraz znajomość biologii kwitnienia i rozwoju owoców jabłoni <strong>coraz częściej pozwalają na uniknięcie niepowodzeń związanych ze złym doborem terminu, środka czy dawki w przerzedzaniu chemicznym</strong>. <strong>Możliwość modelowania zjawisk związanych z kwitnieniem i zawiązaniem owoców uwzględniającego tempo i dynamikę przebiegu procesów zachodzących w roślinie pozwala na coraz bardziej precyzyjne wykorzystanie dostępnych środków.</strong></p>
<p><strong>W Polsce wciąż jeszcze brak jest dostępnych modeli wspomagających podejmowanie decyzji dotyczących przerzedzania</strong>, jednak na świecie, a zwłaszcza <strong>w Stanach Zjednoczonych sadownicy mogą korzystać już z co najmniej dwóch rozwiązań, których adaptacja możliwa jest prawdopodobnie również w warunkach polskich</strong>. Model PTGM Jednym z nich jest model symulujący dynamikę przebiegu procesu przerastania łagiewki pyłkowej (PTGM – z ang. Pollen Tube Growth Model) opracowany przez naukowców z<strong> Virginia Tech.</strong> Narzędzie to jest wynikiem wieloletnich prac polegających na precyzyjnym ustaleniu zależności pomiędzy panującą temperaturą a czasem, jaki musi upłynąć od momentu przeniesienia pyłku na znamię słupka do chwili, w której dochodzi do zapłodnienia kwiatu. Jak dotąd, dokładne modele zostały opracowane dla takich odmian, jak Fuji, Gala, Golden Delicious, Granny Smith, Honeycrisp i Red Delicious, a prace dotyczące kolejnych są w toku. <strong>Wykorzystanie tego modelu jest pomocne w określeniu optymalnego terminu zastosowania preparatów parzących, służących do wczesnego przerzedzania kwiatów i jest niezwykle proste do zastosowania w praktyce.</strong> Uruchomienie modelu następuje w chwili, gdy liczba otwartych kwiatów na drzewie odpowiada oczekiwanej przez producenta liczbie owoców. Jednocześnie konieczne jest ustalenie średniej długości słupka (od znamienia po nasadę), co powinno zostać wykonane na podstawie pomiaru tego parametru w próbie około 50 kwiatów. <strong>Uzyskana w ten sposób wartość stanowi wartość graniczną, której osiągnięcie przez model wskaże optymalny termin pierwszego zabiegu, mającego na celu usunięcie niezapłodnionych kwiatów.</strong></p>
<p><strong>Drugim z dostępnych w Stanach Zjednoczonych</strong> modeli numerycznych jest <strong>model bilansu węgla</strong> (z ang. Carbon Balance Model) opracowany na Uniwersytecie Cornella. To narzędzie może znajdować zastosowanie w przerzedzaniu zawiązków przy użyciu NAA, BA czy metamitronu.</p>
<p>Model ten opisuje<strong> stan gospodarki energetycznej rośliny, wskazując okresy niedoboru, równowagi bądź nadmiaru produkowanych asymilatów w stosunku do bieżącego zapotrzebowania rośliny</strong>. Wynika to bezpośrednio z kondycji drzewa, siły wzrostu, liczby zawiązków, powierzchni liści stanowiących źródło asymilatów, a przede wszystkim nasłonecznienia i temperatury bezpośrednio decydujących o wydajności procesu fotosyntezy oraz zapotrzebowania na jej produkty, związanego z intensywnością oddychania i tempa wzrostu wegetatywnego. <strong>Zasada działania omawianego modelu wynika z zależności pomiędzy ogólnym bilansem asymilatów drzewa, stanowiącym różnicę pomiędzy zapotrzebowaniem na węglowodany a poziomem ich produkcji.</strong> A zatem okresy chłodnych, ale słonecznych dni, kiedy proces fotosyntezy może przebiegać w sposób wydajny przy dodatkowo ograniczonym poziomie oddychania, będą sprzyjały akumulacji węglowodanów, prowadząc do uzyskania bilansu dodatniego. Wpływa to na lepsze zawiązanie i ograniczenie naturalnego opadania zawiązków oraz mniejszą podatność na stosowane przerzedzanie chemiczne.<strong> Z kolei dni pochmurne i ciepłe oraz ciepłe noce wzmagają tempo oddychania, co będzie skutkowało bilansem ujemnym. </strong>Sprzyja on większej konkurencji pomiędzy zawiązkami oraz zawiązkami i młodymi pędami, prowadząc do większego opadu zawiązków, a także wyższej skuteczności wykonanych zabiegów chemicznego przerzedzania. <strong>Model bilansu węgla dokonuje kalkulacji dostępności asymilatów na podstawie bieżących danych meteorologicznych generowanych przez wybraną stację meteo</strong>. Stąd też uzyskiwane wyniki są miarodajne jedynie dla lokalizacji, w której znajduje się stacja. <strong>Model wykorzystuje bieżące dane oraz dane prognozowane dotyczące czterech kolejnych dni i na tej podstawie generuje rekomendacje dotyczące wielkości dawki środka wykorzystywanego do przerzedzania</strong> (patrz tabela). Czterodniowy okres, dla którego obliczany jest bilans asymilatów, podyktowany jest dotychczasowymi doświadczeniami wskazującymi, że krótsze epizody lepszej lub gorszej pogody bardzo często pozostają bez wpływu na kondycję drzew. Wynika to z możliwości magazynowania asymilatów w częściach trwałych rośliny, a następnie wykorzystywania ich w miarę potrzeb w warunkach mniej sprzyjających.</p>
<p><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/tabela_nr_1.png" alt="" width="585" height="215" /></p>
<p>Opisane modele stanowią bardzo ciekawe rozwiązania służące wspomaganiu decyzji podejmowanych w toku produkcji sadowniczej. Są to narzędzia, które w Stanach Zjednoczonych są dostępne w praktyce już od kilku lat. Wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby podobne aplikacje w najbliższym czasie ułatwiały pracę polskim producentom jabłek. Obserwując obecny trend stale postępującej cyfryzacji również w zakresie zarządzania produkcją owoców, można przypuszczać, że jest to w zasadzie nieuniknione.</p>
<p>Dr inż. Sebastian Przybyłko<br />Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie</p>
<p>fot. envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/24/192174.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Tue, 24 May 2022 12:06:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/cyfrowe-wspomaganie-decyzji-postepujacy-rozwoj-technologiczny-2346155</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>T jak Tamara. Jakie są zalety i wady tej odmiany czereśni?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/t-jak-tamara-jakie-sa-zalety-i-wady-tej-odmiany-czeresni-2346152</link>
			<description>W ostatnim czasie odmiana czereśni Tamara zyskała na popularności. Jakie są zalety i wady tej odmiany?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odmiana otrzymana w Holovousach w Czechach w wyniku krzyżowania czereśni Krupnopłodnaja x Van.</p>
<h2>Charakterystyka odmiany</h2>
<p><strong>Drzewa </strong>rosną średnio silnie i tworzą półwzniesione, umiarkowanie zagęszczone korony. Kwitną wcześnie, również wcześnie wchodzą w okres owocowania i są plenne. Są wytrzymałe na mróz, a kwiaty charakteryzują się średnią podatnością na uszkodzenia przez wiosenne przymrozki.<strong> </strong></p>
<p><strong>Owoce</strong> osiągają dojrzałość zbiorczą kilka dni po odmianie Kordia, a przed odmianą Regina. Są bardzo duże, o masie 10–13 g, a w niektóre lata osiągają nawet powyżej 15 g. Mają szerokosercowaty kształt.<strong> Okrywa je ciemnoczerwona, lśniąca skórka, podatna na pękanie w czasie opadów deszczu. </strong>Miąższ jest czerwony, chrząstkowaty, bardzo smaczny. <strong>Owoce wyróżniają się dobrym smakiem</strong>, zanim jeszcze osiągną pełną dojrzałość. Pestka jest średniej wielkości, asymetryczna, pękata.<strong> </strong></p>
<p><strong>Szypułka</strong> długości ok. 40 mm, średnio gruba. Odmiana Tamara (allele S1 S9 ) jest obcopylna.<strong> Dobrymi zapylaczami dla niej są m.in.:</strong></p>
<ul>
<li>Burlat;</li>
<li>Vanda;</li>
<li>Lapins;</li>
<li>Sweetheart;</li>
<li>Kasandra;</li>
<li>Aida;</li>
<li>Stark Hardy Giant;</li>
<li>Christiana;</li>
<li>Merchant;</li>
<li>Samba.</li>
</ul>
<p><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/tjaktamara.png" alt="" width="346" height="316" /><br /><br />Na zapylacza nie nadają się m. in. odmiany Earlise czy Early Garnetze względu na występowanie zjawiska intersterylności.</strong> Ocena ogólna Tamara jest interesującą, bardzo dobrze plonują odmianą czereśni o późnej porze dojrzewania owoców. <strong>Wyróżnia się ona wyjątkowo dużymi, jędrnymi i atrakcyjnymi owocami. Do wad odmiany należy dość wysoka podatność skórki na pękanie w czasie opadów deszczu. </strong>Ponadto owoce <strong>nie nadają się do dłuższego przetrzymania na drzewach,</strong> ponieważ bardzo łatwo oddzielają się od szypułki i opadają. <strong>Mimo wad Tamara cieszy się dużym zainteresowaniem i jest coraz częściej wybierana do nowych nasadzeń.</strong> Jest przydatna do uprawy na podkładkach karłowych.</p>
<p> </p>
<p>Mgr inż. Agnieszka Głowacka<br />Instytut Ogrodnictwa – PIB w Skieriewicach </p>
<p>fot. Głowacka/ envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/24/192177.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Tue, 24 May 2022 12:05:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/t-jak-tamara-jakie-sa-zalety-i-wady-tej-odmiany-czeresni-2346152</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przerzedzanie a jakość jabłek: Szymon Kamiński i Szymon Jabłoński</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/przerzedzanie-a-jakosc-jablek-szymon-kaminski-i-szymon-jablonski-2346132</link>
			<description>Przerzedzanie to najbardziej efektywna i najtańsza metoda poprawy jakości jabłoni. Jest ona niezbędna w uzyskiwaniu plonu klasy „ekstra”.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<strong>O wpływie przerzedzania na jakość jabłek dyskutują Szymon Kamiński i Szymon Jabłoński.<br /><br /></strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/szymony_BBRBkxy.png" width="643" height="138" alt="" /><br />
<ul>
<li><strong>Szymon Kamiński</strong>: Zgodnie z literaturą <strong>gwarancję uzyskania optymalnego plonu daje zapylenie od 5 do 7% kwiatów. </strong>Dużo większy procent zapylonych kwiatów zapewnia aktywność owadów zapylających w sprzyjających warunkach pogodowych.</li>
<li><strong>Szymon Jabłoński</strong>: Z tej przyczyny chcąc<strong> uzyskać dobrej jakości plon, należy przeprowadzać przerzedzanie jabłoni. </strong>W ostatnich latach praktyczne podejście do tego zabiegu uległo zmianie.</li>
<li><strong>S.K</strong>.: Jeszcze do niedawna stosowano <strong>przerzedzanie ręczne zawiązków</strong>, ale ze względu na wysoki koszt oraz małą dostępność siły roboczej metoda ta została <strong>zastąpiona przez przerzedzanie chemiczne.</strong></li>
<li><strong>S.J</strong>.: Przerzedzanie ręczne <strong>reguluje plon tylko w danym roku</strong>, nie reguluje chociażby problemu przemienności owocowania, w przeciwieństwie do metody chemicznej.</li>
<li><strong>S.K</strong>.: Chemiczne zabiegi przerzedzające <strong>wpływają bowiem na zwiększenie ilości pąków kwiatowych na kolejny sezon.</strong></li>
<li><strong>S.J</strong>.: Najtrudniejszą kwestią w tej metodzie jest <strong>wyznaczenie właściwego terminu zabiegu </strong>oraz wybór preparatu. Komplikacje potęgują zmienne, często trudne warunki pogodowe, a zwłaszcza ryzyko wystąpienia po zabiegu przymrozków wiosennych.</li>
<li><strong> S.K</strong>.: Taka sytuacja może spowodować <strong>utratę znacznej ilości plonu</strong>. Mamy kilka preparatów dobrze poznanych do przerzedzania zawiązków.</li>
<li><strong> S.J</strong>.: <strong>ATS</strong>, czyli tiosiarczan amonu, to środek, który uszkadza znamię słupków, dzięki czemu nie dopuszcza się do ich zapylenia. To metoda wczesnego przerzedzania zawiązków, stosowana również do bezpiecznego uszkadzania kwiatów w sadach młodych.</li>
<li><strong> S.K</strong>.: Kolejną grupą są środki na bazie <strong>benzyloadeniny (BA)</strong>. Działają one na zawiązki wielkości od 10 do 16 mm, blokując dalszy rozwój najmniejszych zawiązków z pąków lateralnych. Efektywność tego zabiegu jest mocno uzależniona od warunków atmosferycznych, dlatego preparaty z grupy BA, które zawierają dodatek <strong>NAA,</strong> zwiększają skuteczność zabiegu.</li>
<li><strong> S.J</strong>.: Ostatnią grupą dostępną w Polsce są produkty na bazie<strong> metamitronu</strong>. Produkty te znane są w na Zachodzie od 20 lat, na rynku polskim są obecne od kilku lat, ale nadal uczymy się ich stosowania. Preparaty te uszkodzą również najmniejsze zawiązki.</li>
<li><strong> S.K</strong>.: Dużą skuteczność wykazuje dobrze znany w Europie środek na bazie <strong>NAD (1-naftyloacetamid).</strong> Produkt działa stosunkowo długo i przy zastosowaniu na związki 6 mm jego efekt widać, gdy pozostałe zawiązki podwoją swoją wielkość.</li>
<li><strong> S.J</strong>.: Do odpowiedniego ograniczenia plonowania za pomocą przerzedzania należy wybrać program wykorzystujący kilka preparatów w sezonie. A program należy dostosowywać na bieżąco do panujących warunków pogodowych.</li>
</ul>
<img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/pzrerzedzanie2.png" width="278" height="440" alt="" /><br />
<ul>
<li><strong> S.K</strong>.: <strong>Nie zapominajmy też o metodzie mechanicznej</strong>. Można ją zastosować do przerzedzania kwiatów niezależnie od warunków pogodowych. Jego uzupełnieniem jest<strong> ręczne przerzedzanie zawiązków.</strong></li>
<li><strong> S.J</strong>.: Bez względu na zastosowaną metodę przerzedzania, warto pamiętać o roli jaką ono pełni w produkcji sadowniczej. <strong>Ten zabieg agrotechniczny korzystnie wpływa na wielkość i jakość plonu oraz regularność owocowania drzew i dlatego powinien być standardem w każdym liczącym się gospodarstwie.</strong></li>
</ul>
<p>fot tytułowe - envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/18/192203.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Wed, 18 May 2022 12:04:57 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/przerzedzanie-a-jakosc-jablek-szymon-kaminski-i-szymon-jablonski-2346132</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Odmiana jabłek Kissabel® zaczyna szturmować rynek</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/odmiana-jablek-kissabel-zaczyna-szturmowac-rynek-2346117</link>
			<description>Zbiory jabłek Kissabel® na terenach Chile, Argentyny, Nowej Zelandii, Australii i RPA zakończyły się w ciągu ostatnich kilku tygodni bardzo pozytywnymi wynikami. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na półkuli południowej zbiory odmiany Kissabel® <strong>zakończyły się pozytywnym wynikiem.</strong> Wpływ na niego miał na pewno dobrze przebiegający sezon pod względem pogody.</p>
<h2>Czym się charakteryzuje?</h2>
<p>Odmiana tych jabłka charakteryzuje się c<strong>zerwonym miąższem, jest zachęcająco chrupiąca. </strong>Jedno z najbardziej entuzjastycznych doniesień <strong>pochodzi z Australii </strong>, kraju na półkuli południowej. <o:p></o:p> <br />- Zbiory jabłek Kissabel® – mówi Angela Bracken, kierownik ds. marketingu w Montague – były bardzo pozytywne, ponieważ na większości obszarów upraw cieszyliśmy się chłodniejszym niż zwykle latem, z ponadprzeciętnymi opadami deszczu. Zaowocowało to owocami doskonałej jakości i dobrej wielkości. Pojawiły się pewne problemy związane z wilgotnością, ale bilans jest z pewnością pozytywny.</p>
<h2>Sprzedaż na wysokim poziomie</h2>
<p>Wrażenia były również dobre z punktu widzenia sprzedaży. <br />- Nasz niedawno <strong>otwarty sklep detaliczny Bill‘s Orchard Gate </strong>– kontynuuje Bracken – pozwolił nam przetestować Kissabel® <strong>bezpośrednio z lokalną społecznością i zdobyć opinie konsumentów na temat atrakcyjności wizualnej, smaku i aromatu.</strong> Otrzymaliśmy bardzo dobre opinie na wszystkich frontach , a kilku konsumentów wróciło do zakupu i poprosiło o więcej informacji. Ale to nie wszystko. W naszych wycieczkach po sadach, które organizujemy dla konsumentów, włączyliśmy również – podsumowuje Bracken – jabłka Kissabel®, podczas których uczymy, jak zbierać to jabłko i jak najlepiej się nim cieszyć.</p>
<h2>Marketing dźwignią handlu</h2>
<p>Firma Montague podjęła działania marketingowe. <strong>Między innymi plakaty w punktach sprzedaży</strong> (wykorzystywane również w pudełkach prezentowych dystrybuowanych do klientów i mediów), <strong>szkolenia dla konsumentów, degustacje w miejscu sprzedaży, działania PR z mediami oraz posty w mediach społecznościowych.<br /><br /><br /></strong></p>
<h2>Projekt w Nowej Zelandii</h2>
<p>- Jesteśmy w trzecim roku testów – wyjaśnia Paul Paynter, dyrektor generalny Yummyfruit – i możemy powiedzieć, że <strong>te jabłka o niskiej kwasowości są tym, czego potrzebujemy</strong>. Jest to funkcja szczególnie pożądana przez azjatyckich konsumentów, do której coraz bardziej zmierzamy na poziomie komercyjnym. <br />  <br />Idąc dalej na zachód, <strong>kolejnym obszarem produkcji jest Republika Południowej Afryki.</strong><br />- Skoncentrujemy się na odmianach o czerwonej skórce – potwierdza Tanith Freeman, kierownik ds. rozwoju produktu w Dutoit – rozpoczynając kampanię komercyjną w 2025 r. i koncentrując się na lokalnej dystrybucji w supermarketach premium, jako głównym celu.</p>
<p><strong>Testy w Chile</strong> prowadzone przez Unifrutti i w <strong>Argentynie</strong> przez Mono Azul również osiągają doskonałe wyniki. <br />- <strong>Kolor miąższu i chrupkość Kissabel® były bardzo dobre</strong> - mówi Riccardo Gatti, kierownik produkcji Unifrutti. - Odpowiedź wśród tych, którzy mogli ich skosztować – kontynuuje – była wyjątkowa, do tego stopnia, że ​​nieliczne dostępne ilości zostały wkrótce wyprzedane. <strong>W tym roku skupimy się na testowaniu w Ameryce Środkowej i jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni do kolejnych kroków w komercjalizacji.<br /><br /></strong><br /><br />Te <strong>optymistyczne prognozy potwierdził również kierownik programu Emmanuel de Lapparent.</strong><o:p></o:p> <br />- Wspaniale jest widzieć, że program Ifored robi wielkie postępy również na półkuli południowej, gdzie nasi partnerzy planują obecnie pierwsze plantacje pilotażowe. Wkrótce będą mieli do dyspozycji więcej owoców, aby <strong>ocenić potencjał rynkowy tego wyjątkowego jabłka i promować markę Kissabel®.</strong> <br /> <br />Źródło:  Kissabel<br />Fot: Facebook Kissabel</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/13/192218.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Fri, 13 May 2022 12:04:16 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/odmiana-jablek-kissabel-zaczyna-szturmowac-rynek-2346117</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Stosowanie regulatorów w formie cytokinin w sadownictwie powinno stać się standardem. Wszystko co musisz wiedzieć w jednym miejscu!</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/stosowanie-regulatorow-w-formie-cytokinin-w-sadownictwie-powinno-stac-sie-standardem-wszystko-co-musisz-wiedziec-w-jednym-miejscu-2346113</link>
			<description>Stosowanie regulatorów w formie cytokinin w sadownictwie powinno stać się standardem, gdyż pozwala uzyskać optymalną ilość znacznie jędrniejszych owoców na drzewie (o pożądanej wielkości 75–80 mm), obniżyć koszty przerzedzania ręcznego w drugiej części sezonu oraz zastymulować zakładanie silniejszych pąków kwiatowych na kolejny sezon wegetacyjny i tym samym zapobiegać przemienności owocowania szczególnie u odmian podatnych na to zjawisko.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W każdej roślinie występuje dość <strong>dużo naturalnych związków zaliczanych do hormonów roślinnych (fitohormonów</strong>). Po raz pierwszy zostały one odkryte w latach 40. XX w. przez badaczy japońskich, którzy określili je jako związki pełniące rolę regulatorów wzrostu w organizmie roślinnym. Naturalne hormony można nazwać endogennymi, ponieważ są syntezowane „wewnętrznie” przez wszystkie gatunki roślin występujących na kuli ziemskiej.<strong> Podstawowym ich działaniem jest w głównej mierze stymulujący wpływ na metabolizm większości komórek roślinnych</strong>. Naukowcy z USA i Japonii, uwzględniając działanie naturalnych fitohormonów na fizjologię roślin, stworzyli na ich bazie syntetyczne hormony, tzw. egzogenne. <strong>Mają one postać preparatów chemicznych, o bardzo zbliżonym składzie do naturalnych związków. Takie produkty należą do grupy regulatorów wzrostu i mają dosyć szerokie zastosowanie w rolnictwie</strong>.<br /><br /><strong>Ważnymi regulatorami wzrostu roślin wykorzystywanymi w sadownictwie,</strong> przy produkcji owoców, są <strong>cytokininy</strong> w formie syntetycznych związków o zbliżonej budowie do naturalnych fitohormonów i działających analogicznie do nich.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/cytokininy_wraz_z_giberelinami_uzyte_w_kwitnienie_gruszy_w_razie_wystapienia_niesprzyjajacych_warunkow_pogodowych_stymuluja.png" width="557" height="390" alt="" /><br />fot. Cytokininy wraz z giberelinami użyte w kwitnienie gruszy (w razie wystąpienia niesprzyjających warunków pogodowych) stymulują zawiązywanie owoców beznasiennych</p>
<h2>Początki cytokininy</h2>
<p><strong>Pierwszy związek z grupy cytokinin</strong>, hormonów stymulujących podziały komórkowe roślin, zidentyfikowano w 1955 r. i nadano mu nazwę kinetyny. Po kliku latach naukowcy (Miller i Letham) wyodrębnili związek, który <strong>silnie stymulował podziały komórkowe i nazwali go zeatyną</strong> (od łacińskiej nazwy kukurydzy). W kolejnych latach wyizolowano jeszcze wiele związków <strong>o właściwościach podobnych do kinetyny i zeatyny, a całą tę grupę związków nazwano pierwotnie kininami potem fitokininami.</strong> Jednak pod tą nazwą określano już niektóre białka zwierzęce, więc zmieniono ją na nową nazwę – cytokininy (CK). Nazwa pochodzi z greckiego: kytos – komórka/jama i kineo – poruszam i nawiązuje do procesu cytokinezy, w czasie której zachodzą zintensyfikowane podziały komórkowe.</p>
<h2>Występowanie w roślinie</h2>
<p><strong>Naturalne cytokininy</strong> (endogenne) przyjmują różne formy, są wszechobecne we wszystkich roślinach wyższych i wykazują w nich bardzo dużą aktywność. <strong>Stanowią jednorodną grupę związków i są pochodnymi adeniny.</strong> Istnieje także grupa związków niepurynowych – pochodnych mocznika – o właściwościach cytokinin. Najczęściej jednak mówi się o dwóch grupach cytokinin: „pochodnych purynowych” i „pochodnych mocznikowych”. Spośród cytokinin syntetycznych (egzogennych) wysoką aktywność biologiczną wykazują <strong>benzyloaminopuryna, czyli benzyloadenina (BA), i kinetyna. </strong>W mniejszym stopniu aktywna jest również tetrahydropyranylo-benzyloadenina (PBA). <strong>Dwie pierwsze wymienione cytokiny są pochodną adeniny i są syntetyzowane w formie wolnej, ale najszerzej stosowaną i wykazującą wysoką aktywność w stosunku do wielu roślin jest właśnie BA. </strong>Obecnie znanych jest ponad <strong>200 cytokinin zarówno endogennych, jak i egzogennych, </strong>które w tkankach roślinnych ulegają intensywnym przemianom i przyczyniają się do zwiększenia puli związków o właściwościach regulacyjnych (regulatory wzrostu).<strong> Największe stężenie i biosynteza cytokinin występuje w wierzchołkach korzeni, pąkach, młodych liściach, młodych pędach, rozwijających się owocach i nasionach czy tkance kalusowej oraz innych tkankach merystematycznych (kambium).</strong> <strong>Nasiona nie wytwarzają cytokinin</strong> tylko regulują transport tych hormonów do nich. Potwierdzają to obserwacje, które wykazały, że owoce partenokarpiczne (beznasienne) zawierają właśnie małe ilości cytokinin, ponieważ dopływ cytokinin z rozwijających się nasion reguluje aktywność podziałową w owocni. Hormony są w niej bardzo szybko degradowane i stąd trudne potem do wykrycia. <strong>Prawdopodobnie cytokininy kontrolują syntezę innego regulatora</strong>, który przemieszcza się do dzielących się komórek owocni. Liczne badania i doświadczenia potwierdzają słabsze przemieszczanie się cytokinin w obrębie rośliny z miejsc ich syntezy i dlatego powinno się to uwzględniać w przypadku traktowania roślin syntetycznymi preparatami.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/cytokininy_wzmagaja_m.in..png" width="387" height="288" alt="" /><br />fot. Cytokininy wzmagają m.in. syntezę etylenu w słabszych zawiązkach, powodując ich opadanie; zostają tylko te najsilniejsze</p>
<h2>Działanie na fizjologię rośliny</h2>
<p><strong>Charakterystycznymi cechami działania cytokinin jest stymulacja podziałów komórkowych</strong> oraz opóźnianie <strong>procesu starzenia</strong>. Bez udziału fitohormonów żadna komórka nie jest w stanie się podzielić, ponieważ stanowią one część mechanizmu podziałowego – cyklu komórkowego, pobudzając ogólny wzrost objętościowy komórek. Związki te aktywnie regulują morfogenezę roślin poprzez indukcję pędów bocznych i ich rozwój, pobudzanie wzrostu pąków bocznych (przybyszowych) i znoszenie dominacji wierzchołkowej.</p>
<p>Cytokininy:</p>
<ul>
<li>skracają spoczynek pąków;</li>
<li>hamują tworzenie i wzrost systemu korzeniowego;</li>
<li>opóźniają procesy starzenia się organów (liście);</li>
<li>regulują otwieranie się aparatów szparkowych.</li>
</ul>
<p>W przypadku drzew ziarnkowych biorą znaczący udział w procesach związanych z inicjacją <strong>pąków kwiatowych na kolejny rok i regulują zrzucanie zawiązków owocowych.</strong> Mają działanie<strong> antagonistyczne do auksyn, </strong>ale razem z nimi <strong>powodują transport matabolitów w kierunku organów o większym stężeniu tych hormonów.</strong> Cytokininy wywierają znaczny wpływ na wiele procesów biochemicznych: <strong>stymulację biosyntezy kwasów nukleinowych, białek i wielu enzymów, pobudzanie różnicowania się chloroplastów (intensyfikacja fotosyntezy). </strong>Literatura zagraniczna podaje, że fitohormony te <strong>regulują również w roślinie jej ogólną odporność przeciw patogenom oraz tolerancję i obronę przeciw szkodnikom.</strong></p>
<h2>Wykorzystanie w praktyce</h2>
<p>Oprócz wymienionych wcześniej cytokinin zsyntetyzowano ponad 70 pochodnych purynowych, ale bardzo rzadko znajdują one zastosowanie w praktyce, gdyż mają minimalną lub zerową aktywność biologiczną. <strong>Spośród pochodnych mocznika na jabłoniach próbuje się stosować</strong> N-(2-chloro-4-pirydylo)-N-fenylomocznik, potocznie zwany forchlorfenuronem (CCPU), w celu zmiany wyglądu i składu chemicznego owoców. Z kolei w szkółkarstwie do defoliacji wykorzystywany jest tidiazuron (TDZ). <strong>Najczęściej jednak w sadownictwie zastosowanie znajduje benzyloadenina (BA)</strong> – stosowana solo lub w mieszaninie z giberelinami.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/ddd.png" width="710" height="238" alt="" /></p>
<h2>Rozgałęzianie materiału szkółkarskiego</h2>
<p>W szkółkarstwie wykorzystywany jest produkt oparty na gotowej mieszaninie<strong> 6-benzyloadeniny (6-BA) z giberelinami (GA4+7 ), który zwiększa liczbę bocznych rozgałęzień,</strong> a także wpływa na<strong> zmianę kąta ich położenia w stosunku do pędu głównego okulantów.</strong> Preparat nanosi się na górne partie drzewek na wysokości 50–90 cm, w zależności od miejsca, na którym pożądane są pierwsze rozgałęzienia.<strong> Aplikację wykonuje się zazwyczaj po kwitnieniu </strong>(BBCH 73–75), od czerwca do lipca w odstępach co 10–14 dni, w 2–3 powtórzeniach (każde na 15 cm nowego przyrostu).<strong> Dzięki temu zabiegowi chemicznemu działamy na rozwój pąków bocznych z jednoczesnym hamowaniem dominacji wierzchołkowej rośliny.</strong></p>
<h2>Przerzedzanie chemiczne zawiązków owoców</h2>
<p>Syntetyczna cytokinina w formie benzyloadeniny (benzyloaminopuryny) – BA <strong>aplikowana na jabłoń i gruszę uruchamia dwa mechanizmy działania, które wpływają na przerzedzanie</strong> (chemiczne) <strong>zawiązków owoców</strong>. Pierwszy powoduje efekt czasowej stymulacji wzrostu wegetatywnego (silne podziały komórkowe) i tym samym zwiększenie konkurencji o asymilaty pomiędzy pędami wegetatywnymi a rosnącymi zawiązkami (mniejsza dostępność). <strong>Drugi wzbudza nagłą syntezę etylenu</strong> (hormonu starzenia) w strefie odcinania w szypułce słabszych zawiązków owoców w krytycznym momencie ich wzrostu. W związku z powyższym, końcowym następstwem działania BA jest zrzucanie przez drzewo „zbędnych” zawiązków bez ryzyka zrzucenia ich nadmiernej ilości w dzień pochmurny po zabiegu, jako że hormon ten nie jest typowym inhibitorem fotosyntezy.<strong> Wieloletnie badania amerykańskich naukowców potwierdzają, że pochmurne dni, wysoka temperatura nocą, szybszy wzrost pędów oraz spowolnienie procesu fotosyntezy zakłócają ogólnie gospodarkę węglowodanową w zawiązkach</strong> (spadek ich zawartości). To wszystko sprawia, ze stają się słabsze i odpadają z drzewa. W praktyce na drzewach ziarnkowych do chemicznego przerzedzania zawiązków wykorzystuje się 6-BA w okresie 2–4 tygodni po kwitnieniu, faza BBCH 71–72, kiedy zawiązki główne (królewskie) osiągną wielkość 7–16 mm (optimum 10–12 mm). <strong>Zabieg przerzedzania chemicznego przy użyciu 6-BA</strong> pozwala uzyskać <strong>optymalną ilość owoców</strong> (pożądanej wielkości 75–80 mm) na drzewie oraz znacznie obniżyć koszty przerzedzania ręcznego w drugiej części sezonu. <strong>Dodatkowymi korzyściami przerzedzania 6-BA</strong> są <strong>jędrniejsze owoce oraz silniejsze pąki kwiatowe</strong> zakładane na kolejny sezon wegetacyjny – przeciwdziałanie przemienności owocowania.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/cfcc.png" width="256" height="350" alt="" /><br />fot. Efektem przerzedzania 6-BA jest optymalne wyrośnięcie owoców, ich równomierne rozłożenie w koronie i zapobieganie przemienności owocowania</p>
<h2>Poprawa wielkości i kształtu owoców</h2>
<p>Wykazano, że cytokinina w formie<strong> 6-BA ma bezpośredni wpływ na wielkość owoców poprzez stymulowanie w nich podziałów młodych komórek.</strong> Wyrośnięty i duży owoc powstanie tylko z najsilniejszego i największego zawiązka o zdecydowanie większej liczbie komórek. <strong>Cytokinina (6-BA) w połączeniu z GA4+7 (gotowy produkt)</strong> stymuluje silne podziały komórkowe i tym samym powiększanie rozmiaru komórek w tych częściach owocu, które zachowały jeszcze charakter merystematyczny. Widocznym efektem działania obu fitohormonów jest znaczny <strong>przyrost masy owoców zwłaszcza u odmian drobnoowocowych jabłoni</strong>. Jabłka mają zazwyczaj większy rozmiar (>70 mm). Jeżeli chodzi o kształt jabłek, to 6-BA łącznie z GA4+7 <strong>wpływa na powstawanie głębszego zagłębienia przyszypułowego oraz rozrastanie się części przykielichowej w formie 4–5 żebrowań </strong>(np. Red Delicious i sporty). Zmiany te są wyraźnie widoczne w pierwszych tygodniach po kwitnieniu i pozostają aż do samego zbioru. W tym celu zaleca się na jabłoni (u odmian drobnoowocowych – Gala i sporty, Golden Delicious, Red Delicious i sporty, Szampion i sporty, Pinova i in.) wykonać odpowiedni program z wykorzystaniem regulatora wzrostu (6-BA + GA4+7 ) <strong>w fazach od pełni kwitnienia do początku opadania zawiązków</strong> (BBCH 65– 73). <strong>Pierwszy zabieg należy wykonać </strong>między pełnią kwitnienia (przynajmniej 50% kwiatów otwartych – BBCH 65) a<strong> końcem kwitnienia </strong>(BBCH 69). Przy niskiej temperaturze i opadach zabieg należy wykonać w fazie pełnego kwitnienia (BBCH 65–66), a podczas sprzyjającej pogody zabiegi rozpoczynać w okresie opadania płatków kwiatowych (BBCH 67-69). <strong>Warto wspomnieć, że powyższy zabieg ogranicza także ordzawienia na skórce u odmian podatnych. </strong>Należy pamiętać o nieprzekraczaniu sezonowej dawki zalecanej przez producenta preparatu. <strong>W przypadku gruszy </strong>sformułowaną mieszaninę 6-BA + GA4+7<strong> należy zastosować od początku białego pąka</strong> (płatki kwiatów wydłużają się, a działki kielicha są lekko otwarte – BBCH 56–57) do fazy zasychania kwiatów (większość płatków opadła – BBCH 67–68). <strong>Najkorzystniej wykonać oprysk w momencie otwarcia 20–30% pąków kwiatowych</strong> (BBCH 62–63).</p>
<h2>Po przymrozkach</h2>
<p>Bardzo często wiosenne przymrozki występujące podczas kwitnienia <strong>jabłoni czy gruszy uszkadzają istotne części kwiatów</strong> (słupek, zalążnia), podczas gdy inne, <strong>jak dno kwiatowe, pozostają żywe.</strong> Te nie w pełni wartościowe kwiaty mogą przekształcić się jeszcze w owoce, <strong>kiedy we właściwym czasie zastosujemy odpowiednie hormony roślinne.</strong> Tu również pomocna jest mieszanina 6-BA + GA4+7 . <strong>Syntetyczne regulatory wzrostu dostarczają egzogennie</strong> (z zewnątrz) uszkodzonym przez mróz komórkom/tkankom substancji stymulujących (o działaniu zbliżonym właśnie do fitohormonów) procesy metaboliczne w roślinie. <strong>W warunkach silnego stresu wywołanego niską temperaturą naturalna synteza fitohormonów endogennych (z wewnątrz) jest mocno zakłócona</strong>. W wyniku działania 6-BA + GA4+7 następują bardzo silne podziały komórkowe i zwiększanie się ich wielkości oraz podniesienie biosyntezy antyoksydantów, czyli właśnie fitohormonów endogennych, usuwających toksyczne dla rośliny wolne rodniki tlenowe, indukowane pod wpływem mrozu.<strong> Z praktyki i licznych doświadczeń wynika, że gotowej mieszaniny 6-BA i GA4+7 wskazane jest użyć jak najszybciej po przymrozku/ przymrozkach, kiedy tylko warunki na to pozwolą</strong> – do 24–48 godzin (min. temp. 7–9°C). W efekcie takiego zabiegu można odratować plon ogólny (regeneracja podmarzniętych części kwiatów – zalążni). Wykorzystywane jest tu naturalne zjawisko partenokarpii, które polega na powstawaniu owoców beznasiennych lub z bardzo małą ilością żywotnych nasion. Mieszanina 6-BA + GA4+7 wpłynie na intensywne podziały komórkowe, czego rezultatem będzie zawiązanie większych owoców partenokarpicznych (bez nasion).<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/vefwvr.png" width="266" height="314" alt="" /><br />fot. Główną funkcją działania cytokinin stosowanych w sadach gruszowych jest wpływ na podziały komórkowe, a więc zwiększanie wielkości owoców</p>
<h2><strong>W innych krajach</strong></h2>
<p><strong>W USA preparaty na bazie syntetycznych cytokinin są powszechnie stosowane do różnych celów.</strong> Dla przykładu 6-BA stosowana jest do silnego zintensyfikowania podziałów komórkowych, zanim tempo wzrostu owocu osiągnie swoje maksimum. <strong>Tamtejsi sadownicy w celu zwiększenia rozmiaru owoców aplikują 6-BA w okresie od opadania płatków kwiatowych</strong> (dwukrotnie, co 10 dni). <strong>Wykorzystywane jest m.in. to, że podziały komórek w rosnących zawiązkach owoców są najintensywniejsze do 4-5 tygodni po kwitnieniu </strong>(maksimum na około 25 dni po). <strong>Potwierdzono, że syntetyczna cytokinina</strong> (6- BA) <strong>przedłuża okres podziałów komórkowych o kolejne 14 dni,</strong> zwłaszcza w części przykielichowej owocu. <strong>Warto zaznaczyć, że w końcowym plonie uzyskuje się znacznie wyższy procent owoców o zdecydowanie lepszej jakości</strong> (większy kaliber/ wyrównanie). <strong>Cytokinina z grupy pochodnych mocznika, czyli forchlorfenuron </strong>(CCPU), wykorzystywana jest powszechnie do zwiększania rozmiaru owoców w uprawie winorośli, kiwi i innych owoców. Regulator ten użyty w okresie przed zbiorczym<strong> opóźnia również dojrzewanie owoców</strong>. Ponadto używa się go w szkółkarstwie do regulowania kształtu młodych drzewek (szczególnie jabłoni).<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/dzfxb.png" width="388" height="276" alt="" /> <br />fot. Charakterystyczne żebrowania w części przykielichowej owoców odmiany Red Delicious to efekt zastosowania cytokinin wraz z giberelinam</p>
<p><strong>Warunki stosowania Wykonując zabiegi 6-BA, należy wziąć pod uwagę kilka podstawowych zasad:</strong></p>
<ul>
<li><strong>Temperatura i wilgotność powietrza </strong>istotnie wpływają na wchłanianie cytokininy. Aplikacja czystego 6-BA powinna być wykonana „na dzień”, przy rosnącej temperaturze (min. 18°C) i dużej wilgotności powietrza (przy niskiej wilgotności należy zwiększyć ilość cieczy roboczej do 1000–1500 l/ha). Dosyć zasadniczą rzeczą jest temperatura w pierwszym lub drugim dniu po zabiegu, która powinna oscylować w granicach 22–23°C. <strong>Ogólnie temperatura jest ważniejsza niż optymalna średnica zawiązków </strong>(10–12 mm), zatem jeśli nie ma odpowiednich warunków pogodowych, lepiej wykonać zabieg wcześniej/później przy sprzyjających warunkach na mniejsze (7–9 mm) lub większe (13– 15 mm) zawiązki. <strong>Nie wskazane jest opryskiwanie 6-BA w wyższej temperaturze</strong> (>25°C), gdyż <strong>osłabia to jej działanie.</strong> Przy produktach z GA4+7 można wykonywać zabieg przy min. 15–16°C (bezpośrednio po przymrozku/ach – min. około 8°C).</li>
<li><strong>Niewskazane jest tworzenie roboczych mieszanin </strong>6-BA z GA4+7 (brak pełnej skuteczności oryginalnie sformułowanego produktu). Preparat na bazie 6-BA najlepiej stosować solo w oprysku, bez dodatku żadnych zwilżaczy ani innych agrochemikaliów stosowanych w tym samym terminie.</li>
<li><strong>Stosowanie następcze innych regulatorów wzrostu</strong> po aplikacji 6-BA może nastąpić po określonym czasie, mały kilkudniowy interwał. W związku z czym, zabieg produktem zawierającym GA4+7 lub proheksadionem wapnia najlepiej wykonać po min. 3–4 dniach.</li>
</ul>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
Mgr inż. ogr. Tomasz Sikora doradca techniczny ProNutiva – drzewa owocowe, UPL Polska]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/13/192222.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Fri, 13 May 2022 12:04:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/stosowanie-regulatorow-w-formie-cytokinin-w-sadownictwie-powinno-stac-sie-standardem-wszystko-co-musisz-wiedziec-w-jednym-miejscu-2346113</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przerzedzać! Tylko jak? Wszystkie informacje w jednym miejscu</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/przerzedzac-tylko-jak-wszystkie-informacje-w-jednym-miejscu-2346107</link>
			<description>Dlaczego wielu sadowników boi się przerzedzania zawiązków jabłoni? Jest to przecież jeden z ważniejszych zabiegów wpływających na jakość uzyskanego plonu oraz poprawiający powtarzalność plonowania w kolejnych latach. Na co zatem zwrócić uwagę, planując regulację owocowania w tym sezonie, aby uzyskać pozytywne rezultaty?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Chemiczne przerzedzanie zawiązków</strong> można bezsprzecznie zaliczyć do najtrudniejszych zabiegów agrotechnicznych w sadach jabłoniowych. A to głównie dlatego, że <strong>na efektywność tego zabiegu w sposób bezpośredni i pośredni wpływa wiele czynników:</strong></p>
<ul>
<li>odmiana;</li>
<li>podkładka;</li>
<li>wigor drzew;</li>
<li>kondycja pąków kwiatowych;</li>
<li>faza rozwojowa;</li>
<li>warunki pogodowe podczas zabiegu i po jego wykonaniu;</li>
<li>stosowanie innych bioregulatorów.</li>
</ul>
<h2>Nie taki diabeł straszny</h2>
<p><strong>W efekcie nie jest łatwo </strong>– zwłaszcza przy jednorazowym zabiegu – <strong>uzyskać zaplanowany efekt przerzedzania.</strong> Nawet ten sam program, stosowany rok po roku w tej samej kwaterze, często przynosi różne rezultaty. Dlatego wielu sadowników z pewną dozą niepokoju zabiera się za przerzedzanie chemiczne, są też tacy, którzy w ogóle nie podejmują się tego zabiegu. Producenci jabłek najczęściej boją się, że nadmiernie przerzedzą zawiązki, choć w praktyce niezbyt często obserwujemy taki efekt. <strong>Nawet jeżeli podczas wstępnej oceny wydaje się, że będzie za mało jabłek, to później okazuje się, że owoców jest wciąż za dużo i dla uzyskania dobrej jakości trzeba je dodatkowo przerzedzać ręcznie. </strong>Powiem więcej, aby uzyskać dobry efekt przerzedzania chemicznego, to w okresie 2–4 tygodni po tym zabiegu powinniśmy mieć odczucie, że <strong>na drzewach jest wręcz za mało owoców!<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/ryzyko_wystapienia_przymrozkow_skutecznie_zniecheca_sadownikow_do_wczesnego_przerzedzania.png" width="263" height="322" alt="" /><br /></strong>fot. Ryzyko wystąpienia przymrozków skutecznie zniechęca sadowników do wczesnego przerzedzania</p>
<h2>Zarejestrowane preparaty - nowe substancje </h2>
<p>Dobra wiadomość jest taka, że w ostatnich latach zostało zarejestrowanych kilka nowych substancji aktywnych i polscy sadownicy mogą stosować prawie wszystkie środki do regulacji owocowania, które mają do dyspozycji ich koledzy po fachu w innych krajach europejskich. Obecnie w Polsce do przerzedzania zarejestrowane są preparaty zawierające<strong> kwas 1-naftylooctowy (NAA), 1-nafyloacetamid (NAD), 6-benzyloadeninę (6-BA) i metamitron. </strong>Do pełni szczęścia na tej liście brakuje jeszcze <strong>etefonu.</strong> Choć substancja ta jest z powodzeniem stosowana do <strong>regulacji owocowania </strong>w niektórych krajach europejskich, to żaden z preparatów zawierających etefon, dopuszczonych do stosowania w Polsce, nie jest zarejestrowany do przerzedzania zawiązków jabłoni.</p>
<h2>Przerzedzanie przy pomocy nawozów</h2>
<p>Znany jest również efekt redukcji owocowania po zastosowaniu niektórych <strong>nawozów dolistnych</strong>. Warto tu wymienić przede wszystkim <strong>tiosiarczan amonu – ATS i mocznik.</strong> Sadownicy, zwłaszcza produkujący <strong>owoce ekologiczne</strong>, powinni wziąć pod rozwagę, że stosowanie w okresie kwitnienia nawozów <strong>wapniowo-siarkowych również może ograniczać ilość zawiązków.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/efejt_przerzedzania_mechanicznego.png" width="390" height="268" alt="" /><br /></strong>fot. efekt przerzedzania mechanicznego</p>
<h2>Jeżeli nie chemicznie, to jak?</h2>
<p>Oprócz metody chemicznej możliwe jest również <strong>mechaniczne przerzedzanie kwiatów</strong>. W tym celu stosuje się <strong>specjalistyczne maszyny</strong>. Przerzedzanie mechaniczne będzie najefektywniejsze w sadach ciętych <strong>mechanicznie lub z koroną 2D formowaną w systemach wieloprzewodnikowych</strong>. Nie należy też zapominać, że jako zabieg przerzedzający należy zakwalifikować również zimowe cięcie drzew. Jest to szczególnie istotne w przypadku odmian regularnie kwitnących na krótkopędach oraz pędach jednorocznych, z tendencją do nadmiernego zawiązania owoców, np. <strong>mutanty odmiany Gala, Pinova czy Szampion.</strong> Trzeba mieć świadomość, że jabłka wyrastające na pędach jednorocznych są z reguły mniejsze, dlatego poprzez redukcję ilości pędów jednorocznych pozbywamy się również dużej części owoców gorszej jakości. <strong>Prawidłowo wykonane cięcie zimowe będzie więc stanowić pierwszy, bardzo ważny etap przerzedzania.</strong></p>
<h2>Aby tylko nie ręcznie</h2>
<p>W tym artykule świadomie nie będę się rozpisywał na temat ręcznego przerzedzania zawiązków w trakcie ich wzrostu,<strong> ponieważ poprzez stosowanie omawianych metod będziemy się starać ograniczyć do minimum, a najlepiej wyeliminować tę uciążliwą i kosztowną pracę.</strong> Zabieg ten jest z reguły wykonywany zbyt późno, aby mieć pozytywny wpływ na poprawę regularności owocowania (u odmian z tendencją do przemienności) oraz satysfakcjonujący wpływ na wielkość owoców (w przypadku odmian drobnoowocowych). Dodatkowo jeżeli przerzedzanie ręczne wykonują pracownicy najemni, to wymagany jest ich stały nadzór.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/sabsze_kwitnienie_drzew_z_grupy_jonagolda_jako_efekt_obfitego_owocowania_w_roku_poprzednim.png" width="394" height="243" alt="" /><br />fot. Słabsze kwitnienie drzew z grupy Jonagolda jako efekt obfitego owocowania w roku poprzednim</p>
<h2>Strategia</h2>
<p>Chcąc uzyskać pożądaną ilość jabłek na drzewie, zwłaszcza w przypadku obfitego kwitnienia, warto jest zastosować przerzedzanie dwu-, czasami nawet trzyetapowe. Z praktyki mogę powiedzieć, że taka strategia sprawdza się najlepiej.</p>
<ul>
<li><strong>W pierwszej kolejności</strong> wykonujemy <strong>zabieg podczas kwitnienia </strong>(tu warto polecić <strong>ATS</strong>, jeżeli są warunki sprzyjające do zastosowania) lub w<strong> fazie opadania płatków</strong> – stosując <strong>NAA lub NAD.</strong> W niektórych sytuacjach możemy <strong>wykonać zarówno jeden, jak i drugi zabieg</strong>.</li>
<li>W strategii <strong>kilkuetapowej</strong>, jako pierwszy etap można wykonać też <strong>przerzedzanie mechaniczne</strong> (od fazy balona do pełni kwitnienia). Do <strong>kolejnego etapu</strong> przerzedzania przystępujemy, <strong>gdy zawiązki </strong>(na starszym drewnie) <strong>mają 8–14 mm</strong> i w tej fazie możemy zastosować preparaty<strong> zawierające 6-benzyloadeninę lub metamitron</strong>. Preparaty zawierające <strong>metamitron </strong>są obecnie najmocniej przerzedzającymi środkami. I co jest jeszcze ważne, do uzyskania wysokiej efektywności, <strong>nie potrzebują wysokiej temperatury</strong> (tak jak to jest w przypadku preparatów zawierających 6-BA). Niektóre preparaty możemy ze sobą mieszać, co daje znacząco mocniejsze efekt takiego zabiegu. Jako przykład może posłużyć mieszanina 6-BA z NAA, która stosowana jest w fazie, gdy zawiązki mają 10–14 mm.</li>
</ul>
<p><strong>Nie we wszystkich przypadkach wykonujemy każdy z wymienionych etapów</strong>. Za każdym razem program przerzedzania trzeba dostosować do sytuacji w konkretnej kwaterze. <strong>Ryzykowne, ale najbardziej skuteczne - wczesne przerzedzanie</strong> – w okresie kwitnienia – będzie miało najbardziej pozytywny wpływ zarówno na zwiększenie wielkości owoców, jak i poprawę regularności owocowania (redukcję przemienności owocowania). <strong>W praktyce przerzedzanie w tej fazie jest często pomijane ze względu na ryzyko ograniczenia plonu w wyniku wiosennych przymrozków. </strong>Wielu sadowników do pierwszych zabiegów redukujących owocowanie przystępuje w fazie końca kwitnienia, a niektórzy jeszcze później – <strong>gdy zawiązki mają 10–12 mm.</strong> Niestety, nie sprzyja to wystarczającej skuteczności. Zwłaszcza w przypadku dużej liczby pąków kwiatowych i jeżeli prognozy nie wskazują na wystąpienie ujemnej temperatury w okresie kwitnienia (lub sad ma możliwość ochrony przed przymrozkami) przerzedzanie <strong>warto rozpocząć już w fazie kwitnienia</strong> (przykładowo stosując ATS lub przerzedzanie mechaniczne), co będzie stanowiło dobrą bazę dla kolejnych etapów przerzedzania.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/korona_drzew_cietych_konturowo_idealnie_nadaje_sie_do_przerzedzania_mechanicznego.png" width="260" height="346" alt="" /><br />fot. Korona drzew ciętych konturowo idealnie nadaje się do przerzedzania mechanicznego</p>
<h2>Różnice odmianowe</h2>
<p><strong>Efekt przerzedzania</strong> zależy w dużej mierze od odmiany, dlatego poszczególne odmiany (albo grupy odmian) <strong>mają swoje programy przerzedzania.</strong> <br /><strong>Odmiany diploidalne</strong>, zwłaszcza te, których owoce nie wyrastają do zbyt dużych rozmiarów,<strong> będą wymagały intensywniejszego, zazwyczaj kilkuetapowego przerzedzania.</strong> W tym przypadku głównym celem przerzedzania jest poprawa jakości, w tym przede wszystkim wielkości owoców. Zupełnie inne podejście do przerzedzania zastosujemy dla <strong>odmian triploidalnych jak Jonagoldy, Mutsu, Boskoop. </strong>W roku z obfitym zapąkowaniem będą one<strong> wymagały przerzedzania chemicznego, aby uniknąć przemienności w kolejnym sezonie</strong>. Im wcześniej wykonamy ten zabieg, tym większy będzie miał on wpływ na ograniczenie przemienności w roku kolejnym. Z drugiej strony, odmian tych nie należy przerzedzać zbyt mocno, aby owoce nie wyrastały do zbyt dużych rozmiarów, ponieważ od kilku lat coraz trudniej jest o sprzedaż przerośniętych jabłek na rynku owoców deserowych.<strong> Dlatego czasami będziemy stosować program jedno etapowy, a czasami dwuetapowy.</strong> Charakterystyczne dla <strong>triploidów</strong> jest to, że mocniej reagują praktycznie na wszystkie preparaty do przerzedzania, dlatego dla tych odmian stosujemy niższe dawki, a także ostatni etap przerzedzania możemy wykonać przy dość dłuższych zawiązkach – 18–20 mm (co jest skuteczne, a też najbardziej bezpieczne).<br />Z drugiej strony, jeżeli jest to rok z mniejszą ilością pąków, powinniśmy zaniechać przerzedzania triploidów (lub wykonać je w ograniczonym zakresie), a skupić się na zabiegach poprawiających owocowanie. <strong>Bardzo dobre efekty można uzyskać, stosując program zabiegów z wykorzystaniem giberelin i proheksadionu wapnia</strong>.</p>
<h2>Jak postępować w obecnym sezonie?</h2>
<p>Jak zatem sadownicy powinni <strong>przygotować się do zabiegu przerzedzania w sezonie 2022? Pierwszy etap</strong> to <strong>ocena ilości pąków kwiatowych</strong>. Należy ją wykonać oddzielnie dla każdej kwatery ze szczególnym zwróceniem uwagi na odmiany o tendencji do przemienności owocowania (mutanty odmiany Jonagold, Mutsu, Ligol, Boskoop).</p>
<ul>
<li><strong>Ze względu na obniżone owocowanie w zeszłym roku, wiele kwater Jonagoldów w tym roku jest właśnie obficie zapąkowana i będzie wymagało przerzedzania chemicznego. </strong>Wieloletnia praktyka potwierdza, że bardzo dobry wpływ na poprawę regularności owocowania triploidów (i nie tylko) ma zastosowanie preparatów zawierających <strong>naftyloacetamid (NAD), </strong>kiedy zawiązki na starszym drewnie mają średnio 4–6 mm średnicy. Preparaty te są uważane za bezpieczną opcję przy przerzedzaniu (zwłaszcza) Jonagoldów, ponieważ bardzo rzadko zdarza się, <strong>aby doszło do nadmiernego przerzedzenia</strong>. Jeżeli będzie taka potrzeba, kolejny (ostatni) <strong>etap przerzedzania Jonagoldów, należy wykonać przy zawiązkach wielkości 20–22 mm.</strong></li>
<li><strong>Ligol,</strong> choć potrafi owocować przemiennie, nie jest odmianą triploidalną i w roku z dużą ilością pąków kwiatowych wymaga intensywnego przerzedzania<strong>. Najlepiej rozpocząć je już od fazy kwitnienia </strong>(mechanicznie albo ATS-em), kolejny etap wykonać <strong>pod koniec kwitnienia</strong> (NAA albo NAD) i często odmiana wymaga<strong> jeszcze przerzedzania, gdy zawiązki mają 10–12 mm </strong>(6-BA lub metamitron).<strong> 6-BA będzie preferowane, jeżeli potrzebna będzie tylko niewielka korekta ilości zawiązków</strong>, a pogoda do zabiegów będzie sprzyjająca (2–3 dni ciepła). Jeżeli na drzewach będziemy wciąż obserwować dużo za dużo zawiązków, to lepszym rozwiązaniem będzie zastosowanie metamitronu.</li>
<li><strong>Trochę uważniej należy przyjrzeć się też kwaterom, w których rosną drzewa odmiany Golden Delicious</strong>. Choć w warunkach cieplejszego klimatu (Europa Zachodnia i Południowa) odmiana ta znana jest z regularnego owocowania, w polskich sadach zdarza się, że po roku obfitego owocowania jest mało pąków kwiatowych.</li>
<li>W przypadku odmian<strong> Gala, Szampion czy Pinova </strong>ocena stanu zapąkowania z reguły jest tylko formalnością. Bardzo rzadko zdarza się, aby kwitnienie było mało obfite. Jeżeli nie wystąpią naturalne warunki ograniczające owocowanie (przymrozki), to należy przystąpić do intensywnego, 2–3-etapowego przerzedzania.</li>
</ul>
<strong>Generalnie zapąkowanie w większości sadów jest w tym roku bardzo obfite.</strong> Jeżeli nie wystąpią w okresie kwitnienia istotne spadki temperatury prowadzące do <strong>obniżenia owocowania</strong>, to w skali kraju należy spodziewać się bardzo wysokiego plonu. Oznaczałoby to znaczną nadpodaż jabłek, co z kolei przełoży się na niskie ceny zbytu. <strong>W warunkach nadprodukcji i niskich cen zbyt na rynku deserowym znajdują jedynie owoce wysokiej jakości.</strong> Żeby takie wyprodukować, nieodzownym zabiegiem agrotechnicznym jest chemiczne przerzedzanie zawiązków i zwłaszcza w roku obfitego owocowania nie należy się go obawiać.
<p>Dr Andrzej Soska Soska Konsulting</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/12/192228.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Thu, 12 May 2022 12:03:49 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/przerzedzac-tylko-jak-wszystkie-informacje-w-jednym-miejscu-2346107</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak nawozić i jak chronić Sad w maju? Firma Chemirol podpowiada</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jak-nawozic-i-jak-chronic-sad-w-maju-firma-chemirol-podpowiada-2346097</link>
			<description>Jakie nawozy i jakie dawki stosować w sadzie. Na jakich opryskać warto skupić się w czasie po kwitnieniu jabłoni? Na te pytania odpowiadał Wojciech Kukuła z firmy PUH ‘‘Chemirol‘‘ sp. z o.o .</description>
			<content:encoded><![CDATA[<strong>Zapraszamy do obejrzenia naszego wywiadu! <br /><br /><br /></strong>fot. envatoelements]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/05/09/192238.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Mon, 09 May 2022 12:03:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/jak-nawozic-i-jak-chronic-sad-w-maju-firma-chemirol-podpowiada-2346097</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Możliwości zawierania umów o pomocy przy zbiorach z pomocnikami rolnika. Podsumowanie webinarium ARiMR</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/mozliwosci-zawierania-umow-o-pomocy-przy-zbiorach-z-pomocnikami-rolnika-podsumowanie-webinarium-arimr-2346045</link>
			<description>Wiceprezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Teresa O’Neill opowiadała o bieżących działaniach w sektorze rolnictwa w trakcie pierwszego ogólnopolskiego webinaru ARiMR. Poruszony został między innymi temat zawierania umów z pomocnikami rolnika.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>25 kwietnia 2022 r. miał miejsce pierwszy ogólnopolski webinar organizowany przez ARiMR. Ubezpieczenia, umowy przy zbiorach i inne zagadnienia, na które starała się odpowiedzieć wiceprezes KRUS Teresa O‘Neill.</p>
<p>Podczas bloku tematycznego przygotowanego przez kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Wiceprezes i rzecznik prasowy Teresa O’Neill przybliżyła sześć najważniejszych tematów.</p>
<h2>Pierwszy z nich dotyczył <strong>możliwości zawierania umów o pomocy przy zbiorach z pomocnikami rolnika będącymi obywatelami Ukrainy oraz ich współmałżonków na wydłużony okres do 18 miesięcy</strong></h2>
<p>- Niestety pod koniec lutego w naszego wschodniego sąsiada wybuchł konflikt zbrojny, który spowodował, że rzesze obywateli Ukrainy przybyły na terytorium Polski, w związku z czym działania rządowe m.in. regulowane ustawą z dnia 12.03.2022r. (..) <strong>o pomocy obywateli Ukrainy i odnoszą się do możliwości wydłużonego okresu zatrudnienia pomocników rolnika do 18 miesięcy</strong> – mówi Teresa O’Neill.<br /><o:p></o:p><br />Jak podkreśla Wicedyrektor KRUS, jest to o tyle ważne, ponieważ umożliwia to <strong>ubezpieczenie pomocnika rolnika, gwarantując mu ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie w okresie ograniczonym oraz pełne ubezpieczenie zdrowotne.</strong></p>
<h2>O czym warto pamiętać?</h2>
<p>Wyjazd z Polski obywatela Ukrainy <strong>na okres dłuższy niż jeden miesiąc pozbawia go możliwości korzystania z wydłużonego czasu wykonywania pracy.</strong></p>
<h2>Drugim tematem były dodatkowe roczne świadczenia pieniężne dla emerytów i rencistów, które ma być wypłacone w kwietniu.</h2>
<p>- Miesiąc kwiecień, który właśnie się kończy, był miesiącem, w którym <strong>wypłacaliśmy dodatkowe świadczenia pieniężne tzw. 13. emeryturę</strong> – zaczyna Teresa O’Neill.<br />Świadczenia te wysyłane były automatycznie, bez konieczności dodatkowego wnioskowania. Wysyłane razem z cyklicznymi wypłatami kolejno 10,15,20 i 25.04.2022 r. wraz z decyzjami o waloryzacji świadczeń. Świadczenie, które od 01.03.2022 r. wynosi 1338,44 zł brutto, jest zwolnione z podatku dochodowego, natomiast z tego świadczenia ściągana jest składka zdrowotna.</p>
<h2>Co z osobami, które mają prawo do kilku świadczeń?</h2>
<p>Osoby, którym przysługuje prawo do otrzymywania kilku świadczeń, muszą pamiętać, że <strong>przysługuje im tylko jedno dodatkowe świadczenie pieniężne</strong>, które zostanie wypłacone przez właściwy organ emerytalno-rentowy.</p>
<h2>Kurs z duchem czasu</h2>
<p>- W tym roku bardziej pragniemy promować usługi internetowe i dostęp do naszych usług poprzez portal e-KRUS, który powstał już w 2016roku – mówi Teresa O’Neill.<br />Na portalu e-KRUS <strong>można dokonać rejestracji, zakładając swoje indywidualne konto</strong>. W ten sposób użytkownik uzyskuje <strong>całodobowy, bezpłatny dostęp i podgląd do spersonalizowanych danych przebiegu ubezpieczenia, oraz informacji o zbliżających się terminach składek i ich wysokości.</strong><br />- Oprócz e-KRUS, wpisujemy się w działania na szczeblu centralnym, KRUS uczestniczy w drażaniu nowych e-usług za pomocą między innymi e-PUAP, przez który można przekazywać do KRUS wypełnione formularze oraz wnioski- dodaje wiceprezes KRUS.</p>
<h2>Leczenie rolników w Centrach Rehabilitacji Rolników – powrót do pełnego funkcjonowania</h2>
<p>- Cieszy nas bardzo, że od 01.03.2022 roku wróciliśmy do normlanego trybu pracy Centrum rehabilitacji Rolniczej sprzed pandemii – zaczyna Teresa O’Neill.<br /><br />KRUS ma do dyspozycji miejsca, aż w<strong> 6 Centrach Rehabilitacji Rolników w całej Polsce. </strong>Do tej pory z rehabilitacji, która przywraca rolnikom sprawność do dalszej pracy w zawodzie, skorzystało już <strong>370 tys. polskich rolników.</strong> Najczęściej są to choroby układu ruchu oraz układu krążenia, jednak pandemia skłoniła do powstania kolejnego profilu rehabilitacji, a mianowicie dla osób, <strong>które przeszły COVID-19 i borykają się z powikłaniami w układzie oddechowym.</strong><br />Każdy turnus trwa 21 dni i odbywa się w trybie stacjonarnym, jest całkowicie bezpłatny i odbywa się pod okiem fachowców.</p>
<h2>Powrót do turnusów rehabilitacyjnych dla dzieci</h2>
<p>W okresie wakacyjnym będą organizowane bezpłatne turnusy rehabilitacyjne dla dzieci rolników, których przynajmniej jeden z opiekunów jest ubezpieczony w KRUS-ie. Na stronie KRUS znajdują się szczegółowe informacje na temat terminów i programów turnusów.</p>
<h2>Propagowanie bezpiecznej pracy</h2>
<p>KRUS oczywiście nacisk kłaść będzie na propagowanie bezpiecznej pracy i życia w gospodarstwach rolnych. <strong>Między innymi zorganizowane będą konkursy prewencyjne dla trzech grup.</strong><br />Dla dzieci konkursy plastyczne i rymowanki, dla młodzieży – Moja Wizja Zero, oraz dla rolników na publikację – Bezpieczne Gospodarstwo Rolne.<br />- Każdego roku wyłaniamy laureatów i nagradzamy ich na uroczystej gali – zachęca wiceprezes KRUS.</p>
<h2>Pomoc KRUS w rozwoju ubezpieczeń rolników</h2>
<p>Kilka tygodni temu została zainagurowana działalność towarzystwa ubezpieczeniowego, które jest w 100% polską firmą – <strong>Agro Ubezpieczenia Towarzystwo Ubezpieczeń,</strong> a właścicielem w tym towarzystwie został<strong> Fundusz Składkowy Ubezpieczeń Rolników</strong>, który jest osobnym podmiotem prawnym. Z Kasą Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego powiązany jest przez osobę prezesa.<br />KRUS stara się <strong>wspierać rozwój usług świadczonych przez Agro Ubezpieczenia Towarzystwa Ubezpieczeniowego między innymi poprzez dystrybucję ubezpieczeń i włączanie potencjału pracowników instytucji KRUS-u do dystrybucji tych właśnie ubezpieczeń.</strong><br />Jest to oferta kompleksowa, obejmująca nie tylko ubezpieczenie związane z działalnością rolniczą, ale <strong>również świadczenia odnoszące się do komunikacji, domów, mieszkań czy turystyki.<br /><br /></strong>Patrycja Bernat<br />Fot: envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/04/26/192290.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Tue, 26 Apr 2022 12:01:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/mozliwosci-zawierania-umow-o-pomocy-przy-zbiorach-z-pomocnikami-rolnika-podsumowanie-webinarium-arimr-2346045</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przymrozki w winnicach - mogą stać się normą</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/przymrozki-w-winnicach-moga-stac-sie-norma-2345977</link>
			<description>Wiosenne przymrozki w Chablis w północno – wschodniej Burgundii.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Francuski właściciel winnicy Chablis, Thomas Ventoury mierzy się z powtarzającymi już od 2016 roku przymrozkami w północno – wschodniej części Burgundii.<br /><br />Rok tomu w 2021 o tym samym czasie Ventoura i pracownicy winnicy musieli udać się o świcie <strong>na plantację z setkami świec, aby ogrzać winorośl i zapobiec zniszczeniom pędów przed niskie temperatury, które spadły poniżej zera.<br /><br /><br /></strong> <o:p></o:p> <br />Winnica Chabolis zajmuje się <strong>produkcją białego, wytrawnego wina,</strong> które produkowane jest w regionie Yonne w Burgundii ze względu na specyficzny klimat tego obszaru Francji. <strong>Pojawienie się łagodniej pogody na początku roku, po której nastąpił wiosenny przymrozek, wydaje się już powtarzającym trendem.<br /></strong> <br />- Od 2016 roku wystąpiły trzy duże przymrozki- powiedział Ventoura. - Teraz zaczynamy zastanawiać się nad przyszłością naszej firmy o tej porze roku – dodaje. <br />W Yonne dwie trzecie zbiorów zostało zniszczonych w wyniku przymrozków w zeszłym roku według danych ministerstwa rolnictwa. <o:p></o:p> <br />- Jest wiele do zrobienia w zakresie zmiany praktyk uprawy winorośli... w kontekście zmian klimatycznych– powiedziała Mathilde Civet, doradca ds. uprawy winorośli w Chambre d‘Agriculture w Yonne, lokalnym organie przedstawicielskim dla sektora rolnego.</p>
<h2>Czas łączyć siły</h2>
<p>Producenci wina zaczynają łączyć siły, aby <strong>inwestować w nowoczesne urządzenia, których zadaniem jest łagodzenie skutków przymrozków. </strong>Jednak jest to trudne zadanie, ponieważ tak jak w przypadku innych branż nadal <strong>niechętnie bierze się pod uwagę, że zmiany klimatu mogą mieć długotrwały wpływ na uprawy.<br /></strong> <o:p></o:p> <br />- Ostatnie epizody suszy i mrozów były dla niektórych sygnałem alarmowym, ale w poprzednich latach było to coś w rodzaju negowania zjawiska – dodała Civet. <br /><br />Musimy brać pod uwagę, że zmiany klimatu są czymś faktycznym, czego nie da się już cofnąć i zacząć aktywnie przeciwdziałać ich skutkom.</p>
<p><o:p></o:p><em>opr. Bernat Patrycja</em><br /><em>Źródło: reuters</em><br /><em>Fot. Envatoelemenst</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/04/04/192358.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Mon, 04 Apr 2022 11:57:58 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/przymrozki-w-winnicach-moga-stac-sie-norma-2345977</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowoczesne zarządzanie zapylaniem</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/nowoczesne-zarzadzanie-zapylaniem-2345969</link>
			<description>Bracia Przemysław i Damian Kapkowie tematem zapylania roślin sadowniczych z wykorzystaniem owadów zajmują się od 15 lat. Siedem lat temu zaistnieli na rynku jako Pszczelinka.pl, oferując ule do hodowli murarki ogrodowej własnego projektu. Półtora roku temu poszli o dwa kroki dalej i założyli firmę Osmia Future zajmującą się optymalizacją zapylania w gospodarstwach za pośrednictwem digitalizacji. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O całkowicie nowym podejściu do zapylania rozmawiamy z <strong>Przemysławem Kapką, prezesem spółki Osmia Future.</strong></p>
<p><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/przemysaw_kapka.jpg" width="490" height="327" alt="" /><br /></strong>Przemysław Kapka, prezes Osmia Future<strong><br /></strong></p>
<h2>Dlaczego zapylanie w sadach jest takie ważne?</h2>
<p>Zapylanie jest aspektem <strong>niezbędnym w produkcji owoców u roślin owadopylnych</strong> – dotyczy to wszystkich gatunków sadowniczych uprawianych w Polsce. Aby mógł powstać owoc, musi nastąpić przeniesienie pyłku na znamię słupka – to warunek konieczny. <o:p></o:p> <br />Badania przeprowadzone przez Instytut Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach dowodzą, że <strong>wprowadzanie owadów zapylających wpływa nie tylko na zawiązanie większej liczby owoców, lecz także na poprawę ich jakości</strong>: owoce są większe, bardziej wyrównane, a plon końcowy wyższy tonażowo. Oczywiście należy zdawać sobie sprawę z tego, że naturalnie w naszych sadach może występować dużo różnego rodzaju gatunków owadów, które w pewnym stopniu również przyczyniają się do zapylenia kwiatów. Tego jednak, czy jednak jest ich wystarczająco dużo, nie jesteśmy w stanie samodzielnie określić. <strong>Wiemy natomiast na pewno, że rola owadów zapylających wprowadzanych do sadów jest nieoceniona.</strong></p>
<h2>Jakie gatunki owadów pełnią kluczową rolę przy zapylaniu w polskich sadach?</h2>
<p>Obecnie mamy trzy możliwości: <strong>pszczołę miodną, trzmiela oraz pszczołę samotnicę (murarkę ogrodową)</strong>. <strong>Pszczoła miodna</strong> to najbardziej powszechny gatunek wykorzystywany w sadach, jednak wymaga ona dużego nakładu pracy, więc sadownicy rzadko się na nią decydują. Jeżeli są w stanie podjąć współpracę z pszczelarzami, to bardzo dobrze, ale sami <strong>pszczelarze też mają ograniczone zaufanie do sadowników</strong>, tym bardziej, że pszczoły latają dosyć daleko, więc nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że ktoś w najbliższej okolicy tych pszczół nie wytruje. <o:p></o:p> <br /><strong>Trzmiel </strong>z kolei jest stosowany w <strong>ogrodnictwie (głównie w tunelach, szklarniach) od lat 70. XX w</strong>. Wskutek działań marketingowych obecnie proponuje się go również do upraw sadowniczych. Jednym z argumentów mających zachęcić do zakupu trzmieli jest aktywność tych owadów nawet w niskiej temperaturze. Warto jednak wiedzieć, że kwiatów nie zapyli się w temperaturze 5–9˚C, bo znamię słupka nie jest w stanie przyjąć pyłku, a pylniki nie uwalniają go w takich warunkach termicznych. Więc te loty owszem są, ale w żaden sposób nie wpływają na efekt zapylenia.</p>
<h2>Wy postawiliście na pszczołę samotnicę. Dlaczego?</h2>
<p>Zajęliśmy się murarką ogrodową ze względu na to, że jest łatwa w hodowli. Zapylanie z udziałem tej pszczoły jest dużo lepsze ze względu na sposób zbierania przez nią pyłku – nie pakuje go w koszyczki na tylnych odnóżach, jak to robi pszczoła miodna, ale „brudzi” nim całe ciało. <strong>Każdy więc kontakt owada z kwiatem kończy się zostawieniem dużej ilości pyłku. </strong>Od kilku lat <strong>badamy też możliwość wykorzystania murarki rogatej. </strong>Jest ona spokrewniona z murarką ogrodową, od której jest trochę większa, bardziej owłosiona, wcześniej się wygryza z kokonów, więc<strong> nadaje się na wcześniej kwitnące gatunki, takie jak morela, czereśnia czy brzoskwinia. </strong>Naszym zdaniem może się ona sprawdzić w mieszance z murarką ogrodową (ze względu na duże koszty kokonów raczej nie polecamy jej solo), bo jest aktywna również przy niższej temperaturze (od 8˚C) i małej mżawce. <strong>Byłaby więc świetnym uzupełnieniem dla murarki ogrodowej w przypadku pogorszenia się warunków pogodowych w okresie kwitnienia.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/ul.jpg" width="675" height="450" alt="" /><br /></strong>Ul z murarką ogrodową OsmiaBox<strong><br /></strong></p>
<h2>Czy w kontekście zapylania roślin sadowniczych można mówić o nowoczesnych technologiach?</h2>
<p>Pewne technologie związane z zapylaniem są już w niektórych krajach rozwijane. Przykładowo <strong>w Chinach stworzono robota, który sam zapyla kwiaty, w Japonii do tego celu wykorzystuje się drony.</strong> Natomiast są to technologie dosyć drogie. <o:p></o:p> <br />Jako <strong>Osmia Future</strong> oferujemy – nie boję się użyć tego stwierdzenia – <strong>najbardziej profesjonalny, innowacyjny, a przy tym prosty i tani system do optymalizacji zapylania na świecie. </strong>Dlaczego? Pszczoły murarki to bardzo wdzięczni zapylacze, ale przy rozrastającej się ich populacji obsługa uli i przygotowanie pszczół do kolejnego sezonu stają się coraz bardziej pracochłonne. W celu zautomatyzowania tych czynności i zoptymalizowania <strong>zapylania w sadzie powstał projekt Osmia 4.0.</strong> Składa się on z<strong> trzech elementów:</strong></p>
<ul>
<li>uli dla pszczół samotnic OsmiaBox;</li>
<li>urządzenia do serwisowania uli po sezonie;</li>
<li>aplikacji mobilnej BeeGrow do zarządzania gospodarstwami sadowniczymi.</li>
</ul>
<h2>Czym charakteryzuje się ul dla pszczół samotnic OsmiaBox?</h2>
<p><strong>OsmiaBox</strong> ma obudowę wykonaną z polipropylenu, w środku znajduje się pudełko na <strong>500 kokonów</strong>. Zastosowaliśmy tu opatentowany system charakteryzujący się unikalnymi cechami: płytki wykonane z tworzywa sztucznego, na które nałożone są przekładki tekturowe zamykające otwór gniazdowy. Ponad tekturką znajdują się kanały przelotowe, którymi odprowadzany jest na zewnątrz nadmiar wilgoci. <strong>Dzięki temu jakość kokonów z tego siedliska jest bardzo zbliżona do tych pochodzących z trzciny </strong>– potwierdził to w swoich badaniach dr Dariusz Teper wieloletni pracownik Zakładu Pszczelnictwa Instytutu Ogrodnictwa – PIB w Puławach. Zwrócił on też uwagę na<strong> korzyści płynące z tego, że otwory są różnej wielkości </strong>(od 7 do 10 mm). Po pierwsze możliwa jest <strong>równoczesna hodowla murarki rogatej, </strong>która jest większa od murarki ogrodowej, a po drugie <strong>w populacji uzyskujemy zbliżoną liczbę samic i samców</strong> (50:50). W naturalnych warunkach samice stanowią zwykle 30–50% populacji. Nam jednak zależy na ich większym udziale w kolonii, ponieważ <strong>samice, które znoszą pyłek do ula, są dużo lepszymi zapylaczami niż trutnie,</strong> które tym pyłkiem jedynie się żywią. Ule po zawieszeniu w sadzie <strong>otwiera się od spodu, tak aby pszczoły w czasie oblotów mogły do nich swobodnie wlatywać.</strong> Na czas transportu ule można łatwo zamknąć, dzięki czemu cała ich zawartość jest dobrze zabezpieczona. Sam ul ma zapewnioną dobrą wentylację dzięki kanałom przelotowym oraz specjalnym odbojom zapobiegającym dosuwanie ula do ścianki.</p>
<h2>Jak z takim ulem postępować po sezonie?</h2>
<p><strong>Uli nie sprzedajemy, a jedynie wypożyczamy</strong>. Po zakończonym sezonie nowe pokolenie (kokony) należy wyjąć ze środka ula, przejrzeć je pod kątem zdrowotności, zdezynfekować i zapakować w pudełka w celu przezimowania. <strong>Sam ul też wymaga wyczyszczenia i zdezynfekowania, a także wymiany membrany, aby mógł być dalej użytkowany w kolejnym sezonie</strong>. Serwis wykonujemy w cenie wynajmu ula.  Przeprowadzany jest on automatycznie – za pomocą specjalnie zaprojektowanego do tego celu urządzenia wymieniane są membrany, następnie wyjmowane są kokony i czyszczone z wykorzystaniem systemu wizyjnego – kamer, które prześwietlają każdy obiekt, sprawdzając, czy dany kokon jest zdrowy. <strong>Kokony spasożytowane są odrzucane</strong>, a pozostałe dezynfekowane i pakowane po 500 sztuk w pudełko. Tak przygotowane kokony mogą czekać na kolejny sezon.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/3-_a.jpg" width="572" height="763" alt="" /><br />Urządzenie do serwisowania uli OsmiaBox<o:p></o:p></p>
<h2>A jaką rolę w tym wszystkim pełni aplikacja mobilna?</h2>
<p><strong>Aplikacja mobilna BeeGrow </strong>została stworzona głównie po to, żeby o<strong>ptymalizować zapylanie w gospodarstwie.</strong> W trakcie jej tworzenia dołożyliśmy kilka dodatkowych funkcji tak, żeby sadownicy mogli korzystać z niej na co dzień. Jednak główną jej funkcją jest <strong>pomoc w planowaniu rozstawu uli, czyli wirtualnie dobiera liczbę uli na hektar</strong> i pokazuje, w których miejscach działki te ule powinny być rozmieszczone. <br />Aplikacja uwzględnia przy tym takie aspekty, jak:</p>
<ul>
<li>intensywność uprawy;</li>
<li>gatunek;</li>
<li>kształt działki;</li>
<li>warunki klimatyczne.</li>
</ul>
<p>Sama optymalizacja zapylania wygląda bardzo prosto: <strong>zaznaczamy działkę</strong>, na której chcielibyśmy, żeby były rozstawione ule. W<strong> zależności od intensywności produkcji aplikacja dobiera, gdzie te ule powinny stać</strong>. Jeżeli chcemy zamówić ule, to możemy to zrobić za pośrednictwem aplikacji. Na każdym ulu znajduje się indywidualny kod QR, który jest skanowany najpierw u nas (każdy kod QR jest przypisywany do użytkownika), a następnie przez sadownika zaraz po rozstawieniu uli w sadzie według wskazań aplikacji. Po sezonie, po przeprowadzonym serwisie <strong>kokony pszczoły zostają u sadownika</strong> – jeśli jest ich za mało, to może je dokupić poprzez aplikację, tak samo ich nadwyżkę może wystawić w komis i sprzedać. Z pomocą aplikacji może też <strong>skorygować liczbę uli rozstawianych w sadzie na kolejny sezon.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/4_Z4q4z5b.png" width="645" height="407" alt="" /><br /></strong>Aplikacja BeeGrow to łatwe w obsłudze narzędzie do zarządzania gospodarstwem<o:p></o:p></p>
<h2>Mówił Pan, że aplikacja jest wzbogacona o dodatkowe funkcje. Jak jeszcze wspomaga zarządzanie gospodarstwem?</h2>
<p>Aplikacja pozwala m.in. <strong>stworzyć swój wirtualny magazyn środków ochrony roślin</strong>, gdzie dodajemy zakupione produkty, a po wykonanych opryskach zużyte ilości ś.o.r. automatycznie są odejmowane ze stanu. <strong>Same zabiegi ochrony roślin możemy rejestrować na bieżąco</strong> – wystarczy kilkoma kliknięciami dodać zabieg w telefonie i go zapisać. Co ciekawe, <strong>aplikacja sama nam wyliczy</strong> – po wypełnieniu przez nas odpowiednich danych –<strong> ilość środka potrzebną do przygotowania cieczy roboczej na daną powierzchnię</strong> (lub sumę powierzchni) opryskiwanej uprawy. Poinformuje nas również, jeśli w magazynie danego środka jest za mało, i zaproponuje „polecane ś.o.r.”, czyli te, które zgodnie z rejestracją możemy wykorzystać w danej uprawie, w danej fazie rozwojowej, na danego szkodnika/patogena. J<strong>est też tryb tworzenia księgi ewidencji.</strong> Taką ewidencję zabiegów w każdym momencie można wydrukować i załączyć do dokumentacji gospodarstwa.<o:p></o:p> <br />Ponadto do aplikacji mamy możliwość <strong>podpięcia zewnętrznego urządzenia, jakim jest termometr antyprzymrozkowy</strong> – jest on, podobnie jak ule, zaopatrzony w kod QR. Po jego zeskanowaniu aplikacja „widzi” jego dokładną lokalizację i informuje nas o wilgotności i temperaturze w danym sadzie. W przypadku zagrożenia wystąpieniem przymrozków, telefon nas zaalarmuje.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/5_DBUGFBw.jpg" width="498" height="664" alt="" /><br />Termometr Frost Alert kompatybilny z aplikacją BeeGrow<o:p></o:p></p>
<h2>Brzmi bardzo ciekawie! Jednak muszę zapytać o cenę – ile sadownik musi zainwestować, chcąc zoptymalizować zapylanie w swoim gospodarstwie?</h2>
<p>Wynajęcie ula wraz z serwisem wynosi <strong>100 zł brutto</strong> – nie sprzedajemy uli na własność, wynajmujemy je na sezon i serwisujemy. W przypadku, gdy zbierze się minimum 50 uli (mogą to być ule z kilku gospodarstw zebrane w jednym miejscu), możemy po wcześniejszym uzgodnieniu terminu dojechać z serwisem w ustalone miejsce. <strong>Serwisowanie 50 uli trwa około 3 godzin.</strong> W przypadku mniejszej liczby uli powinny one do nas wrócić na koszt wynajmującego – przywóz własny lub wysyłka kurierem/spedycją. <strong>Kokony nie są naszą własnością, lecz sadowników i to oni decydują, co chcą z nimi dalej zrobić</strong> – wykorzystać w swoim sadzie lub sprzedać za pośrednictwem aplikacji BeeGrow. <strong>Sama aplikacja jest całkowicie darmowa.</strong> Można ją pobrać z App Store’a lub Google Play. Dodatkowe koszty, z jakimi należy się liczyć w przypadku braku kokonów murarki, rozpoczynając współpracę z nami w pierwszym roku <strong>to zakup pudełka z kokonami w cenie 140 zł, </strong>a jeżeli ule do nas nie wrócą (np. z powodu ich zniszczenia), <strong>pobieramy opłatę 300 zł/ul.</strong> Należy podkreślić, że przy tym samym nakładzie pracy ze strony sadownika w przypadku zastosowania do zapylania trzmiela ziemnego koszt będzie kilkakrotnie niższy przy zastosowaniu murarki ogrodowej w naszym systemie (4–6-krotnie).</p>
<h2>Podsumujmy zatem, jak wygląda zarządzanie zapylaniem w nowoczesnym gospodarstwie sadowniczym</h2>
<p>Przyjmuje się, że na hektar sadu danego gatunku i danej odmiany – niezależnie od lokalizacji – potrzebna jest konkretna liczba uli z murarką. Tymczasem do każdego sadu powinno się podchodzić indywidualnie, biorąc pod uwagę takie czynniki, jak <strong>mikroklimat,</strong> <strong>obecność innych owadów zapylających w pobliżu</strong> czy <strong>położenie sadu.</strong> Przykładowo jeśli mamy gospodarstwo znajdujące się bliżej Suwałk, gdzie temperatura jest niższa niż w innych częściach kraju, pszczoły latają krócej w ciągu dnia, więc potrzeba ich trochę więcej w takim sadzie niż np. w rejonie Wrocławia. <strong>Z kolei jeśli mamy w sąsiedztwie pszczelarza, może się okazać, że zamiast 3–4 uli/ha, wystarczy u nas jeden ul z murarką. </strong>To wszystko warunkuje nam sposób, <strong>jak można zoptymalizować zapylanie </strong>– zwiększyć bądź zmniejszyć liczbę uli na ha. Tym właśnie kierowaliśmy się przy tworzeniu projektu<strong> Osmia 4.0 – indywidualnym podejściem do sadownika.</strong><o:p></o:p> <br /><o:p> </o:p><br /><br /></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/04/01/192366.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Fri, 01 Apr 2022 11:57:36 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/nowoczesne-zarzadzanie-zapylaniem-2345969</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wynajem palet przynosi ulgę branży owocowo-warzywnej</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wynajem-palet-przynosi-ulge-branzy-owocowo-warzywnej-2345968</link>
			<description>Przełożenie palet na biznes jest proste i wiedzą o tym doskonale firmy, które liczą koszty obrotu paletowego. Mimo że paleta w swej konstrukcji to jedno z najprostszych narzędzi logistycznych, potrafi doprowadzić do poważnej zapaści finansowej i organizacyjnej nawet dużych producentów. Dziś, gdy ceny drewna, a w konsekwencji zakupu nośników szybują, znaczenie gospodarki paletowej widać jak na dłoni. </description>
			<content:encoded><![CDATA[Weźmy przykładowego dystrybutora o sporej skali działania. <strong>Firma wysyła dziennie ponad 300 palet</strong>, co w skali roku daje wolumen <strong>rzędu 120 tys. nośników</strong>. Jeżeli będą to tradycyjne białe palety kupowane na własność, które po pierwsze giną, a po drugiej ulegają bardzo szybkiemu zużyciu, koszt ich zakupu oraz ponownego uzupełnienia zapasu oscyluje <strong>dziś w granicach 6-7 milionów złotych rocznie.</strong> To kwota porównywalna do kosztów zatrudnienia całego pionu logistyki w danej firmie! <strong>Sam zakup palet to jednak tylko wierzchołek góry lodowej</strong>. Przecież nośniki trzeba magazynować, serwisować, sortować, a przede wszystkich odbierać z rynku, co przy stale rosnących kosztach transportu stanowi dodatkowe obciążenie.<br /><br />– Rynek owoców i warzyw to niezwykle złożona i rozdrobniona struktura dystrybucyjna, wynikająca ze współpracy wielu dostawców i wielu punktów sprzedaży – <strong>mówi Julia Raczkowska</strong>, CHEP Sales Representative, Poland and Baltics.<br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/juliaw.jpg" width="353" height="470" alt="" /><br /><br />Największym wyzwaniem dla firm jest więc<strong> koordynacja operacji logistycznych i zarządzanie gospodarką paletową w taki sposób, by zapewnić nieprzerwany łańcuch dostaw</strong>, sprawnie odbierając puste nośniki z rynku. Oprócz zbiórki palet i cen ich zakupu kolejną bolączką sektora jest sama dostępność nośników. Niedobory na rynku widoczne są gołym okiem. Problem, który można w pewnej mierze amortyzować na dystansie całego roku, w przypadku sezonowości produktów urasta do ogromnej skali. <strong>W okresie wysokiego sezonu potrzeba nośników funkcjonuje na zasadzie „tu i teraz”, a wymagane ilości znacząco przekraczają średnią</strong>. Wobec wyżej zarysowanych problemów coraz więcej podmiotów w sektorze owocowo- -warzywnym decyduje się dziś na alternatywę i przechodzi na korzystanie z istniejącego poolu paletowego firmy CHEP, która działa na zasadzie najmu. Tak jak w przypadku wypożyczenia samochodu, rezygnujemy z własnego auta i wszystkich związanych z tym kosztów na rzecz wynajmu samochodu wtedy, gdy jest potrzebny.<br /><o:p></o:p> <br /><br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/paleta.png" width="568" height="303" alt="" /><br /><br /> Analogicznie w ramach poolingu CHEP <strong>wynajmujemy taką liczbę palet, jakiej producent czy dystrybutor akurat potrzebuje w danym momencie. </strong>To rozwiązanie, które zakłada nie tylko udostępnianie i ponowne wykorzystywanie palet przez wszystkie ogniwa łańcucha dostaw, ale również zdjęcie obowiązku zarządzania gospodarką paletową, a więc outsourcing znaczącej części działalności logistycznej. <strong>Firma CHEP dysponuje poolem ponad 145 milionów palet na wynajem w europejskim obiegu i pomaga dostarczać nośniki gdzie, kiedy i ile trzeba, gwarantując terminowość dostaw</strong>. Ta jest szczególnie ważna w kontekście towarów świeżych. Przewóz takich produktów musi spełniać wysokie standardy sanitarno-higieniczne, ponieważ towary często mają bezpośredni kontakt z paletami. <strong>Dlatego niezwykle istotna jest też jakość wykonania półpalet CHEP, a więc ich pochodzenie, gatunek, sposób produkcji oraz właściwe zabezpieczenie drewna</strong>. Jakość chroni nośniki przed mięknięciem, wilgocią oraz murszeniem, dzięki czemu mogą być wykorzystywane znacznie dłużej. <strong>Branży owocowo-warzywnej CHEP szczególnie rekomenduje palety drewniano-metalowe (B1208A). Są one wielorazowe, stosowane do ładunku, dystrybucji i ekspozycji towarów. </strong>Produkty umieszczone na tej palecie można stosować bezpośrednio na wystawach sklepowych czy targowych. Większa widoczność i dostępność prezentowanych produktów skutecznie podnosi ich sprzedaż. Ten rodzaj nośnika ułatwia też układanie i uzupełnianie produktów przy jednoczesnym ograniczeniu uszkodzeń, co poprawia współczynnik rotacji towaru na półce i faktycznie poprawia sprzedaż.<br /><br />– W półpaletach CHEP bardzo istotna jest ich ergonomiczna konstrukcja, która na ostatnim etapie podróży ułatwia rozładunek i przenoszenie ręczne – mówi Julia Raczkowska. <br />W branży owocowo-warzywnej to o tyle ważne, że produkty na półpaletach można rozładować prosto z ciężarówki na stoisko sklepowe.<br />– Nie ma więc potrzeby przekładania i „żonglowania” towarami – dodaje. Rynek owocowo-warzywny nie jest łatwy i wymusza sporą elastyczność oraz poszukiwanie nieoczywistych rozwiązań. <strong>W obliczu rosnących cen energii, paliw, nawozów czy wciąż rosnącej inflacji, warto poszukać rozwiązań, które ustabilizują </strong>choćby jeden z elementów skomplikowanego procesu, na który składa się produkcja, sprzedaż, transport i przechowywanie owoców i warzyw.<strong> Jednym z takich rozwiązań z pewnością może być wynajem palet i nośników.<br /></strong><o:p></o:p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/03/31/192367.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Thu, 31 Mar 2022 11:57:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/wynajem-palet-przynosi-ulge-branzy-owocowo-warzywnej-2345968</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Najlepsze plony jabłek w historii</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/najlepsze-plony-jablek-w-historii-2345943</link>
			<description>Największy producent jabłek w Brazylii, Santa Catarina, rozpoczyna zbiory. Zapowiadają najlepsze jakościowo zbiory w historii ze względu na bardzo dobre warunki pogodowe. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Brazylijska Santa Catarina, rozpoczyna zbiory.</strong> Największy producent jabłek w Brazylii zapowiada najlepsze plony jabłek pod względem jakościowym, dzięki warunkom pogodowym. Oficjalne otwarcie zbiorów odbyło się w 17 marca 2022 roku w<strong> São Joaquim</strong>, w którym uczestniczył sekretarz stanu do spraw rolnictwa, rybołówstwa i rozwoju obszarów wiejskich <strong>Altair Silva.</strong></p>
<h2>Ponad 600 tys. ton</h2>
<p>Chociaż susza zbiera swoje żniwa, Santa Catarina <strong>spodziewa się zbiorów w wysokości 601 500 ton</strong>, ponad połowę wszystkiego, co wyprodukowano w całym kraju. Według dyrektora wykonawczego Brazylijskiego Stowarzyszenia Producentów Jabłek <strong>Moisés Lopes de Albuquerque będą to najsłodsze owoce i ostatecznie bardziej cenione przez odbiorców końcowych.</strong></p>
<p><br />Źródło: abrafrutas-org<br />Fot. envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/03/24/192392.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Thu, 24 Mar 2022 11:56:27 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/najlepsze-plony-jablek-w-historii-2345943</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Targi Techniki Rolniczej AgroTech - 3 dni niesamowitych maszyn</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/targi-techniki-rolniczej-agrotech-3-dni-niesamowitych-maszyn-2345920</link>
			<description>Już od 18 marca można podziwiać wystawę maszyn rolniczych, pochodzących aż od 27 producentów. Krajowi i zagraniczni liderzy w branży prezentują sprzęt.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Rolnicy chętnie przyjeżdżają na targi Agrotech, ponieważ to wydarzenie kompleksowe. <strong>Patrzymy na pracę rolników w sposób holistyczny, proponując rozwiązania zarówno dla małych, jak i dużych gospodarstw</strong> – podkreśla dr Andrzej Mochoń, Prezes Zarządu Targów Kielce.</p>
<h2>Rolnictwo w nowoczesnym wydaniu</h2>
<p>Niewątpliwie rolnictwo to jeden z najważniejszych sektorów gospodarki. Z roku na rok <strong>rośnie zapotrzebowanie między innymi na żywność.</strong> Nie można zapomnieć o ekologicznych rozwiązaniach. Dlatego też<strong> cyfrowe i technologiczne nowości</strong>, które usprawniają pracę rolników, jednocześnie <strong>mają pozytywny wpływ na środowisko.</strong></p>
<p>- Zautomatyzowane systemy sterowania, ukierunkowanie, nawożenie oparte na ścisłych danych, a także czujniki analizy gleby - to wszystko rozwija się na naszych oczach. Na targi Agrotech zapraszamy przedstawicieli firm, zajmujących się rolnictwem 4.0 – podkreśla Grzegorz Figarski.</p>
<p>Targi Agrotech to okazja, <strong>aby zapoznać się z nowościami na rynku maszyn. </strong>Nie brakuje tutaj sprzętu <strong>do pielęgnacji czy ochrony roślin. </strong>Rolnicy, sadownicy i producenci warzyw i owoców mają tutaj bardzo dobrą okazję, aby <strong>zapoznać się z nowymi maszynami do siewu, sadzenia czy zbioru</strong>.<br /><br /></p>
<p><em>Źródło: Targikielce/Agrotech</em><br /><em>Fot: </em><o:p></o:p><em>Targikielce/Agrotech</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/03/19/192415.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Sat, 19 Mar 2022 11:55:26 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/targi-techniki-rolniczej-agrotech-3-dni-niesamowitych-maszyn-2345920</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mechaniczne odchwaszczanie - kosiarko-karczownica</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/mechaniczne-odchwaszczanie-kosiarko-karczownica-2345889</link>
			<description>Nowa kosiarko-karczownica z dwoma ruchomymi ramionami bocznymi – OREC RM60W. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W sezonie 2022 na rynku maszyn do <strong>mechanicznego odchwaszczania plantacji warzywno-owocowych oraz innych upraw rzędowych pojawiła się nowa maszyna </strong>o unikalnej i praktycznej konstrukcji. Jest to <strong>karczownica japońskiej produkcji Orec RM60 W</strong> wyposażona w <strong>dwa ruchome ramiona,</strong> potrójny system tnący i trzy szerokości koszenia.</p>
<p>- Konstrukcja RM60 W  jest oparta na koncepcji innej, <strong>większej karczownicy tego producenta</strong> - popularnej na świecie RMK151 z jednym ruchomym ramieniem bocznym. Ta maszyna, o<strong> szerokości roboczej 135 i z wysuniętym ramieniem 150 cm</strong>, z powodzeniem pracuje także na polskich plantacjach borówki oraz na farmach fotowoltaicznych. Jej popularność i potrzeby plantatorów owoców i producentów warzyw <strong>przyczyniły się do stworzenia kolejnej maszyny, czyli RM60 W</strong>. Jej premierowy pokaz na styczniowych targach dla producentów warzyw i owoców wzbudził ogromne zainteresowanie, i potwierdził, że maszyna w jeszcze większym stopniu spełnia oczekiwania rynku. <strong>Przede wszystkim szybko kosi w sposób bezpieczny dla cennych upraw</strong> i wpływa na znaczne ograniczenie lub wyeliminowanie chemicznych środków chwastobójczych. – powiedział Adam Olender, Manager Produktu, Aries Power Equipment – Generalny dystrybutor karczownic Orec w Polsce.<br /><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/karczownica_traktor_orec_rm60w_oslona_kold.jpg" width="642" height="362" alt="" /></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 6.0pt; text-align: justify;">RM60 W dostosowana jest do pracy w wąskich miedzyrzędziach. Można nią kosić wysokie trawy, chwasty, zarośla na takich plantacjach jak: sady, borówka amerykańska, porzeczka, malina i innowacyjne plantacje truskawki, winnice, uprawy tunelowe oraz szkółki leśne.<br /><br />Więcej na <a href="http://www.orec.pl/">www.orec.pl</a></p>
<p><em>opr. Bernat Patrycja</em><br /><em>Źródło: inf. pras.</em><br /><em>Fot: inf.pras</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/03/10/192446.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Thu, 10 Mar 2022 11:54:04 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/mechaniczne-odchwaszczanie-kosiarko-karczownica-2345889</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Co zamiast kaptanu?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/co-zamiast-kaptanu-2345888</link>
			<description>Przy przygotowaniu Programu Ochrony Roślin Sadowniczych na 2022 r. opieraliśmy się na wykazie środków ochrony roślin zarejestrowanych przez MRiRW i zamieszczonych na stronie internetowej ministerstwa. Tuż przed końcem 2021 r., ale już po oddaniu Programu do druku, ukazały się na ww. stronie etykiety nowych środków, które będzie można stosować w nadchodzącym sezonie wegetacyjnym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wśród tych nowo zamieszczonych środków żaden nie zawiera nowej substancji czynnej,</strong> najczęściej są to odpowiedniki znanych już wcześniej fungicydów. Gotowe mieszaniny Do dyspozycji sadowników pojawiły się nowe połączenia dwóch substancji będących już w użyciu.</p>
<p>Takim środkiem jest<strong> Difol 410 SC</strong> zawierający <strong>folpet</strong> (400 g) z dodatkiem <strong>difenokonazolu</strong> (10,7 g w 1 l). Jest to<strong> fungicyd</strong> działający <strong>zapobiegawczo i interwencyjnie</strong> do 120 godzin po infekcji. Zwalcza <strong>parcha jabłoni i parcha gruszy</strong>. Okres karencji wynosi 110 dni. Ponieważ środek zawiera triazol powinien być stosowany w temperaturze powietrza powyżej 12°C.</p>
<p>Drugą podobną mieszaniną jest <strong>Fopaz</strong> zawierający także <strong>folpet </strong>(484 g), ale z<strong> azoksystrobiną</strong> (90,4 g w 1 l). Polecany jest do zwalczania<strong> mączniaka rzekomego winorośli</strong>. Okres karencji wynosi 28 dni. Odpowiedniki znanych fungicydów Pozostałe środki są odpowiednikami znanych już fungicydów. <br /><strong></strong></p>
<p><strong>Tebukonazol</strong> zawierają<strong> Legend 250 EW i Tebu-Pro </strong>(jak Horizon 250 EW) polecane przeciwko <strong>brunatnej zgniliźnie drzew pestkowych na wiśni i śliwie</strong>. Odpowiednikami środka<strong> Switch 62,5 WG</strong> są <strong>Serenva i Sorin</strong>. Liczna grupa środków zawierających<strong> ditianon</strong> powiększyła się o trzy następne. Są to <strong>Astron X 70 WG i Chloe 700 WG</strong> do stosowania przeciwko <strong>parchowi jabłoni i gruszy </strong>oraz <strong>Mullomo 700 WG</strong> – tylko przeciwko <strong>parchowi jabłoni.</strong> <br /><br />Dwa nowe środki zawierające<strong> dodynę</strong> to <strong>Elema 500 SC i Taboo 500 SC </strong>zwalczające <strong>parcha jabłoni</strong> (odpowiedniki Diana 500 SC). Środki zawierające <strong>kaptan</strong> to <strong>Cherry 80 WDG i Malchus 80 WDG</strong> – odpowiedniki <strong>Captan 80 WDG</strong>, a także<strong> PFAC Kap 80 WDG</strong> – odpowiednik środka <strong>Merpan 80 WDG</strong>. Dwa kolejne środki zawierają<strong> fosetyl glinu</strong> (jak Aliette 80 WG) i polecane są do stosowania przeciwko <strong>zgniliźnie pierścieniowej podstawy pnia drzew owocowych</strong>. Są to <strong>Alipius 80 WG i Protte.</strong> Z kolei <strong>mączniakobójczy</strong> preparat <strong>Prondo (cyflufenamid) </strong>jest odpowiednikiem<strong> Kendo 50 EW</strong>, a <strong>PROQU Sad (proquinazyd) – Tarot Sad</strong>. Etykieta środka stosowanego pozbiorczo<strong> Xedathane – HN (pirymetanil)</strong> została rozszerzona o gorzką <strong>zgniliznę gruszek</strong>. <br /><br />Ujednolicone etykiety Istotną zmianą, którą warto odnotować jest ujednolicenie etykiet (w zakresie zwalczanych chorób) czterech środków zawierających <strong>laminarynę: Laminone, Nutivax, Plantivax i Vaxiplant SL</strong>. Są to środki wzmacniające odporność roślin na choroby. Poprzednio dwa z nich można było stosować w uprawie <strong>truskawki,</strong> a dwa w uprawie<strong> jabłoni i gruszy</strong>. Obecnie wszystkie można stosować w sadach jabłoniowych i gruszowych oraz na plantacjach truskawek. Wzmacniają one odporność:</p>
<ul>
<li>jabłoni i gruszy przed<strong> zarazą ogniową</strong>;</li>
<li>jabłoni – przed infekcjami wtórnymi<strong> parcha jabłoni</strong>;</li>
<li>jabłek – przed chorobami przechowalniczymi <strong>(gorzką zgnilizną i parchem przechowalniczym</strong>),</li>
<li>truskawki – przed <strong>szarą pleśnią, mączniakiem prawdziwym, białą i czerwoną plamistością liści.</strong></li>
</ul>
<p>Nowością jest możliwość stosowania tych preparatów <strong>w szkółkach roślin sadowniczych</strong> do wzmacniania odporności <strong>przeciwko zarazie ogniowej</strong>.</p>
<h2>Nowy preparat biologiczny</h2>
<p>Nowym preparatem mikrobiologicznym jest <strong>Trianum-P</strong> zawierający grzyb<em><strong> Trichoderma harzianum</strong></em>, ale zarejestrowany do stosowania tylko w uprawach pod osłonami. Preparat chroni<strong> system korzeniowy roślin przed patogenami glebowymi z rodzajów <em>Fusarium, Rhizoctonia i Pythium</em></strong>. Stosowany jest poprzez nawadnianie kropelkowe w uprawie<strong> truskawki, maliny, borówki wysokiej i żurawiny</strong> pod osłonami.</p>
<p>Zachęcamy do zakupienia naszego Programu Ochrony Roślin Sadowniczych <a href="https://agrarsklep.pl/owoce/1513-program-ochrony-roslin-sadowniczych-2022.html" target="_blank" rel="noopener">TUTAJ</a></p>

<p>Dr Hanna Bryk Instytut Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach<br />fot. envatoelements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/03/10/192447.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Thu, 10 Mar 2022 11:54:01 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/co-zamiast-kaptanu-2345888</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Koncentrat jabłkowy z Mołdawii, trafi na rynek Rosyjski?</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/koncentrat-jablkowy-z-moldawii-trafi-na-rynek-rosyjski-2345885</link>
			<description>Co najmniej trzy fabryki produkujące koncentraty jabłkowe w Mołdawii będą nadal przyjmować jabłka. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>EastFruit poinformował, że co najmniej trzy fabryki specjalizujące się w produkcji koncentratu jabłkowego, nadal będą przyjmowały jabłka. <strong>W teorii zatem mołdawski przemysł do lata będzie mógł przerobić cały pozostały zasób handlowy z 2021 roku na koncentrat – ponad 100 tys. ton. </strong></p>

<p>Liderzy największych przedsiębiorstw w branży uważają, że nie będzie przyjmowania towaru ponad standardowe normy, a wszystko w ciągu 2-3 miesięcy będzie się odbywało w normlanym trybie, mało kto zaryzykowałby tak gwałtowny wzrost zakupów.</p>
<p>Do niedawna koncentrat jabłkowy miał realnych nabywców. <strong>Na plany produkcyjne wpływ ma rynek rosyjski, na który prawdopodobnie towar nie zostanie wysłany. </strong></p>
<p>Ilość wysyłanego towaru na<strong> rynek rosyjski to około 10-18 tys. ton koncentratu, </strong>biorąc pod uwagę, że kraj rocznie produkuje koncentrat jabłkowy w przedziale od 25 do 45 tysięcy ton.</p>

<p><em>Bernat Patrycja</em><br /><em>Źródło: Eastfruit </em><br /><em>Fot: envatoelements</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/03/09/192450.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>p.bernat@pwr.agro.pl (Patrycja Bernat)</author>
			<pubDate>Wed, 09 Mar 2022 11:53:53 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/koncentrat-jablkowy-z-moldawii-trafi-na-rynek-rosyjski-2345885</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cięcie to sztuka</title>
			<link>https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/ciecie-to-sztuka-2345869</link>
			<description>Dawno temu… na wystawie techniki radziecki konstruktor przedstawiał maszynę do golenia: do drewnianej konstrukcji należało wsadzić głowę, którą w odpowiedniej pozycji mocowano szelkami, a następnie kręcąc korbką wprawiano w ruch zestaw brzytew, które błyskawicznie goliły twarz klienta. Ktoś zwrócił uwagę: noo… ale przecież każdy ma inne rysy twarzy? Konstruktor odpowiedział: owszem, ale tylko do pierwszego golenia! </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno temu… powyższą anegdotę opowiedział nam nauczyciel na lekcji sadownictwa (ś.p. dr Grzegorz Klimek<strong>) nie spodziewając się chyba, że będzie dość trafną „ilustracją” do tematu mechanicznego cięcia drzew owocowych. </strong>Pozwolę sobie na jeszcze jedno odniesienie: idąc do fryzjera spodziewamy się, że dobry fachowiec będzie potrafił dobrać odpowiednią dla nas fryzurę. Mamy przecież różne włosy: grubsze, cienkie, proste, mniej lub bardziej kręcone – każde są inne i inaczej się układają. Jest to dla nas oczywiste i chyba każdy to rozumie – nawet mężczyźni. Podobnie jest z drzewami owocowymi – różne odmiany mają inny charakter i siłę wzrostu, tworzą inne typy koron, a także specyfikę owocowania, <strong>więc przycinamy je w różny sposób uwzględniając ich specyfikę. Jonagold, Gloster, Szampion, Camspur, Fuji itd. – każda z tych wymienionych odmian rośnie inaczej, a sadownik wie jak daną odmianę traktować sekatorem aby osiągnąć pożądany cel.</strong></p>
<p><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/foto.1.jpg" width="683" height="512" alt="" /></strong></p>
<h2>Cięcie to sztuka…</h2>
<p>Najpierw zależy nam na<strong> właściwym uformowaniu drzewka</strong>, a następnie utrzymaniu i wykorzystaniu jego <strong>potencjału plonotwórczego</strong>, zarówno pod względem ilości jak i jakości owoców. Nie bez powodu się mówi, że cięcie drzew to sztuka. <strong>Choć to rzadkość – niektórzy sadownicy przyznają wprost, że niby znają zasady, ale nie potrafią ciąć.</strong> Inni potrafią i (mam nadzieję, że ogromnej większości) cięcie drzew sprawia im znaczną przyjemność. Niestety jednak, nagminnym problemem jest to, że z różnych powodów na samodzielne przeprowadzenie cięcia po prostu brakuje nam czasu. Dość powszechnie korzystamy więc z <strong>pracy najemnej, która to coraz więcej kosztuje.</strong> W dodatku niby zatrudniamy fachowców, ale nierzadko się zdarza, że nie jesteśmy zadowoleni z wykonania usługi. Często słyszy się narzekania, że jakaś ekipa wszystko tnie<strong> „na jedną modłę”. </strong>Cóż… w każdym fachu są mistrzowie i mniej lub bardziej doświadczeni zwykli wykonawcy. Zdarzają się i wirtuozi, ale częściej zwykli partacze. Dla sprawiedliwości: sami też nie zawsze potrafimy właściwie określić jak według nas w danej kwaterze powinno być przeprowadzone cięcie i jakiego efektu oczekujemy.</p>
<h2> Wojskowy charakter…</h2>
<p>Gdy rekruci przybywali do jednostki wojskowej, to m.in. trafiali do fryzjera, który z ich różnego typu włosami „robił porządek” i doprowadzał do stanu „pasującego do czapki”. Nagle wszystkie fryzury traciły swoje wcześniejsze „charaktery” i stawały się bardzo podobne (nawet jeśli ktoś wcześniej był łysy). <strong>Bardzo popularne w ostatnim czasie gęste sadzenie drzew pozwala na tworzenie tzw. ściany owoconośnej.</strong> Ta zmiana technologii łączy się z wykorzystaniem maszyn do mechanicznego cięcia drzew. <strong>Cechą maszyn</strong> (bez względu na to czy wykorzystujemy listwę czy też piły tarczowe) <strong>jest nierozróżnianie odmian</strong>. Maszyna nie myśli, więc nie próbuje dostosować cięcia do charakteru wzrostu danej odmiany –<strong> dzięki temu drzewa różnych odmian po takim zabiegu robią się coraz bardziej podobne.</strong> Nie to, żeby były identyczne, ale różnice stają się mniej dostrzegalne. Jak po wojskowym fryzjerze. Pojawiają się natomiast cechy wspólne. Do takich cech można zaliczyć lepszy dostęp światła (zwłaszcza do dolnych partii korony), <strong>przybliżenie owocowania do przewodnika</strong>, radykalne zmniejszenie tendencji do ogałacania pędów, zakładanie pąków kwiatowych bliżej przewodnika i na pędach, których wcześniej byśmy o to nie posądzali, wyrównanie wielkości owoców w całej koronie. <strong>Dodatkowo uzyskujemy „efekt musztry” –</strong> rzędy drzew są równiutkie, nawet w nocy można śmiało jechać przez sad bez obawy, że na drodze pojawią się jakieś niesforne gałęzie, które bardziej od innych wyrastają w międzyrzędzie. To bardzo poprawia komfort i tempo pracy, a także wygodę np. w czasie zbiorów.</p>
<p><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/efekt_musztry.jpg" width="675" height="328" alt="" /></p>
<h2>Czym?</h2>
<p>Obecnie do cięcia wykorzystujemy dwa typy maszyn:<strong> tnących za pomocą zestawu pił tarczowych</strong> lub z<strong> elementem roboczym w postaci listwy. </strong>Są też maszyny kombinowane, w których ściana boczna cięta jest za pomocą listwy, natomiast do poziomego cięcia góry zamontowane są piły tarczowe (zastosowanie ich w tym miejscu znacznie przyspiesza tempo pracy). Dostępne są też maszyny, w których można wymieniać elementy tnące ścianę boczną w zależności od potrzeby (piły lub listwa). Przed zakupem często się zastanawiamy: <strong>która opcja jest lepsza? </strong>W przypadku kiedy<strong> cięcie mechaniczne wykonywane jest pierwszy raz</strong>, zwłaszcza na starszych drzewach, gdzie trzeba ciąć grubsze gałęzie – <strong>zdecydowanie lepiej sprawdzają się piły tarczowe.</strong> Natomiast gdy <strong>cięcie mechaniczne wykonuje się już po raz kolejny</strong> (lub na młodych drzewkach) – <strong>rodzaj użytego sprzętu ma mniejsze znaczenie</strong>. Warto jednak zaznaczyć, że w przypadku cięcia drzew o bardziej cienkich (wiotkich) gałęziach lepsze wydają się być listwy (tarcze mogą powodować odpychanie i szarpanie cienkich gałęzi). Natomiast cięcie drzew o grubszych i sztywnych gałęziach przebiega szybciej w przypadku cięcia piłami tarczowymi. Posługujący się piłami tarczowymi <strong>czasem zwracają uwagę na zakładanie pąków kwiatowych</strong> nawet na grubych, skróconych pędach. Nie wiemy jednak czy jest to specyfika dotycząca tylko cięcia właśnie piłami, czy też tnący listwami nie widzą tego efektu, bo z założenia po prostu nie tną grubszych gałęzi.<strong> Jeśli na początku czerwca robimy tzw. „drugie cięcie” </strong>(skracające młode przyrosty i jednocześnie stymulujące zakładanie u ich nasady nowych pąków kwiatowych) to w przypadku urządzenia tnącego tarczami musimy je wymienić na specjalne noże. W przypadku wykorzystywania listwy nie ma takiej potrzeby. <strong>Również w przypadku później wykonywanego cięcia letniego lepiej się sprawdza cięcie listwą </strong>(przynajmniej taka panuje większościowa opinia), które pozostawia gładkie rany i nie szarpie dodatkowych liści. Jest to jednak kwestia dyskusyjna – są również zwolennicy cięcia letniego za pomocą pił tarczowych. <strong>Zwolennicy stosowania pił tarczowych wskazują na ich niższą awaryjność i dłuższą żywotność –</strong> zwracam jednak uwagę, że w tym przypadku większe znaczenie może mieć jakość wykonania i użytych materiałów konstrukcyjnych. Osoby chcące usługowo wykonywać cięcie mechaniczne raczej skłaniają się do zakupu tych urządzeń, które są zaopatrzone w piły tarczowe (lub wymienne zespoły tnące).</p>
<p><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/foto.3.jpg" width="675" height="328" alt="" /></p>
<h2>Kiedy?</h2>
<p><strong>Termin wykonania</strong> cięcia mechanicznego ma duży wpływ<strong> na siłę wzrostu drzewa</strong>. Podobnie jak w<strong> przypadku cięcia ręcznego</strong> – najsilniejszym wzrostem pędów charakteryzują się drzewa, które były cięte w pełnym spoczynku.<strong> Im bardziej zaawansowana jest wiosną wegetacja, tym drzewa słabiej odrastają. </strong>Tłumaczy się to tym, że<strong> rozpoczęcie wegetacji wiąże się ze zużyciem substancji zapasowych </strong>(głównie chodzi o węglowodany) – jeśli więc drzewo zużyło je na rozwój pąków, to ma ich później znacznie mniej na odbudowę po cięciu. Im bliżej kwitnienia wykonamy zabieg cięcia –<strong> tym wzrost nowych pędów będzie słabszy. </strong>Jeśli więc zależy nam na silniejszym wzroście w danej kwaterze, to cięcie powinniśmy wykonywać wcześniej (zimą/wczesną wiosną). Zaś w przypadku, gdy zależy nam na osłabieniu wzrostu drzew (np. przy Jonagoldach) – <strong>cięcie opóźniamy</strong> (np. do fazy różowego pąka). W przypadku wykonania cięcia jesienią termin również ma znaczenie: zabieg wykonany po zakończeniu wegetacji (tuż przed zimą) spowoduje szybsze zabliźnienie ran i stwarza szanse na wzmocnienie pozostałych na drzewie pąków, zwłaszcza tych, które znajdują się na końcach pędów po ich skróceniu. <strong>W takim przypadku również uzyskujemy dość silny wzrost wiosną</strong>, co bywa wykorzystywane np. przy produkcji odmian drobnoowocowych (takich jak np.: Gala) i w każdym innym przypadku, kiedy zależy nam na silniejszym wzroście drzew. Wielu sadowników stosuje też wczesne cięcie jesienne – zaraz po zbiorach, gdy na drzewie znajdują się w pełni sprawne liście. <strong>Taki termin cięcia osłabia wzrost drzew w następnym sezonie</strong>, co tłumaczymy przedwczesnym usunięciem liści i spowodowanym tym <strong>słabszym odżywieniem pąków w okresie </strong>poprzedzającym zimę i zgromadzeniem znacznie mniejszych ilości substancji odżywczych, z których drzewo mogłoby korzystać wiosną. <strong>Uwaga: </strong>osobiście nie jestem zwolennikiem<strong> tak wczesnego cięcia </strong>(zaraz po zbiorach), ponieważ jednocześnie osłabia ono przygotowanie się drzew do spoczynku zimowego i negatywnie może wpływać (wręcz się tego spodziewam) na jakość pąków kwiatostanowych na rok następny. W niektórych przypadkach może też<strong> prowokować wtórny wzrost pędów w okresie jesiennym. </strong>Jestem natomiast zwolennikiem cięcia jesiennego po zakończeniu wegetacji –<strong> pozwala ono na spokojne przeprowadzenie ręcznej korekty </strong>w okresie zimowo-wiosennym. Mamy wtedy dużo czasu (całą zimę) i bez presji pośpiechu możemy pracować sekatorem tylko w dni sprzyjające, przy dobrej pogodzie. Ten termin polecam zwłaszcza tym, którzy nie mają własnego urządzenia i korzystają z usługi. Jeśli przełożymy termin wykonania usługi na wiosnę, to często może się okazać, że usługodawca nie będzie miał w pasującym nas momencie czasu w ogóle albo się opóźni i wówczas znów wiosną czeka nas nerwówka, pośpiech żeby zdążyć z korektą i uprzątnięciem gałęzi przed sezonem, zanim będziemy musieli już wjechać z opryskiwaczem.</p>
<p><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/foto.4.jpg" width="685" height="333" alt="" /></p>
<h2>Przygotowanie drzew…</h2>
<p>Jeśli drzewa<strong> nie były wcześniej cięte mechanicznie</strong>, zwłaszcza starsze,<strong> warto je wcześniej do tego zabiegu przygotować już w poprzednim sezonie.</strong> Przygotowanie takie polega na <strong>wycięciu gałęzi zbyt grubych i starszych</strong> – szczególnie tych wyrastających w stronę międzyrzędzia. Wycinamy je przy przewodniku pozostawiając kilkucentymetrowy czop, aby sprowokować wybijanie nowych gałęzi. Jeśli tego nie zrobimy to później maszyna i tak utnie taką gałąź zostawiając ogołocony kikut, najczęściej bez pąków owoconośnych. Zmuszeni więc jesteśmy ją usunąć w korekcie ręcznej, ale w przypadku tej gałęzi jeden rok już mamy stracony. Jeśli zaś <strong>przygotujemy drzewo i taka gałąź zostanie skrócona na czop rok wcześniej – </strong>zdąży wytworzyć młode pędy, które szybko zaczną owocować.<strong> Brak takiego przygotowania może spowodować</strong> dość znaczne zmniejszenie owocowania w pierwszym, a nawet i w drugim roku po cięciu mechanicznym (znów powtórzę: zwłaszcza w starszych sadach). Pamiętajmy też, że <strong>cięcie letnie możemy wykonać maszynowo jeśli drzewa były już cięte mechanicznie wiosną.</strong> W innym przypadku musimy się liczyć z tym, że w trakcie <strong>zabiegu dojdzie do strząsania i obijania części owoców.</strong></p>
<p><strong><img src="https://www.topagrar.pl/media/uploads/foto.5b.jpg" width="494" height="240" alt="" /></strong></p>
<p>Rany po cięciu piłami tarczowymi są pokarbowane.</p>
<h2>Dezynfekcja…</h2>
<p>Bez względu na model maszyny, z jakiej korzystaliśmy<strong>, po cięciu jak najszybciej powinno się wykonać zabieg dezynfekujący powstałe rany. </strong>W zależności od pory roku możemy skorzystać. z różnych rozwiązań:<strong> preparaty miedziowe, nadtlenek wodoru i inne dopuszczone do tego celu.</strong> Z zabiegiem nie należy zwlekać, należy użyć odpowiedniej ilości cieczy, tak aby dobrze pokryła całe drzewa. Pamiętajmy, że stosowane specyfiki działają na różny sposób i w różnych warunkach – co należy uwzględnić decydując się na zabieg. Stosując np. <strong>nadtlenek wodoru</strong> wiemy, że nie musimy się martwić o okres karencji i pozostałości, możemy go wykorzystywać na mokre drzewa, ale w stężeniach stosowanych do dezynfekcji działa bardzo krótko. Natomiast<strong> działanie środków miedziowych jest bardziej wszechstronne i długotrwałe</strong>, a przede wszystkim zapobiegawcze.</p>
<h2>Korekta…</h2>
<p><strong>Przeciwnicy cięcia mechanicznego</strong> zwracają przede wszystkim uwagę na fakt, że maszyna nie myśli, a więc nie podejdzie do każdego drzewa indywidualnie i nie dopasuje cięcia do konkretnego drzewa tak jak myślący człowiek. Natomiast zwolennicy m.in. wskazują, że to właśnie dzięki temu maszyna nie popełni tylu błędów co człowiek (zwłaszcza w postaci tzw. ekipy). O ile maszyna nie myśli podczas pracy, to jednak operator już powinien. To on decyduje jak blisko i pod jakim kątem przysunąć się do przewodnika, aby uzyskać pożądany efekt. Tego trzeba się nauczyć – łatwiej,<strong> jeśli operator maszyny również ma doświadczenie w cięciu ręcznym i sam potrafi wykonać ręczną korektę. </strong>A ręczna <strong>korekta po cięciu mechanicznym jest potrzebna i powinna być wykonywana corocznie</strong> (rzadko się zdarza, żeby nie była konieczna). Bywa, że korekta jest wykonywana co dwa lata, ale na dłuższą metę nie jest to dobry system. Ręczna korekta wykonywana jest przez ludzi, a więc łączy się już z myśleniem. Pamiętajmy jednak, że <strong>cięcie mechaniczne ma nam ułatwić życie</strong>, więc nie kombinujmy zanadto przy ręcznej korekcie. <strong>Warto też korektę wykonać samemu </strong>– powierzenie tego zadania „ekipie” najczęściej powoduje, że wycinają nadmierną ilość pędów co prowadzi do znacznej obniżki plonów. <strong>To przekłada się na zbyt silny wzrost pędów, przerastanie jabłek i nasilenie problemów z ich jakością. </strong>W dalszej konsekwencji w następnym sezonie potrzebne jest jeszcze silniejsze cięcie… i tak przysparzamy sobie problemów. <strong>Najlepiej więc poprawki wykonać samemu lub z pomocą drugiej osoby. </strong>Zwracam uwagę, że we współczesnym świecie coraz bardziej brakuje czasu na wspólne przebywanie z rodziną – a tu jest okazja żeby wspólnie popracować na świeżym powietrzu (bez pośpiechu, do 4 godzin dziennie i tylko przy dobrej pogodzie – to w większości przypadków powinno całkowicie wystarczyć). W przypadku odmian wielkoowocowych w porównaniu z tradycyjnym cięciem po cięciu mechanicznym pojawia się więcej pąków i starszych gałęzi (zwłaszcza w linii rzędu). Jest to dla nas raczej dobre zjawisko, a wynika z tego, że w przypadku takich odmian w czasie <strong>korekty staramy się niewiele wycinać i mało wykonujemy precyzyjnego cięcia skracającego. </strong>W przypadku <strong>odmian drobnoowocowych</strong>, aby <strong>uzyskać większe owoce zazwyczaj potrzebne jest cięcie bardziej precyzyjne i</strong> „klikamy” więcej pędów. Stąd też wynikają różnice w ilości czasu potrzebnego na wykonanie poprawek. O ile w przypadku<strong> odmian wielkoowocowych przyjmuje się, że najczęściej cięcie korekcyjne prowadzi się dwa razy szybciej niż cięcie tradycyjne,</strong> o tyle w przypadku odmian <strong>drobnoowocowych ta przewaga maleje i najczęściej mówi się o oszczędności 30–40% czasu.</strong> Zdarza się, że cięcie korekcyjne wcale nie przebiega szybciej, ale najczęściej dotyczy to drzew starszych, które pierwszy raz były cięte mechanicznie. Bywa też tak, że korekta przebiega trzy- a nawet czterokrotnie szybciej niż cięcie tradycyjne – <strong>każdy sad jest inny i każdy sadownik ma swoje przyzwyczajenia i tempo pracy. </strong>Czasem zdarza się, że w danym sezonie można w ogóle zrezygnować z robienia ręcznej korekty – ale są to rzadsze przypadki. Niewątpliwie cięcia mechanicznego i korekcyjnego trzeba się nauczyć, a to może wzbudzać obawy i opory wielu sadowników przed wprowadzeniem takiej zmiany do swojego gospodarstwa. Uważam jednak, że cięcie kosztów (o którym wszyscy mówią w dobie kryzysu) w<strong>arto zacząć od cięcia nakładów związanych z… cięciem.</strong> Zdanie może trochę karkołomne, ale tak właśnie powinno być: cięcie mechaniczne powinno nie tylko ułatwić i zmniejszyć ilość roboczogodzin związanych z cięciem ręcznym (korektą), ale przede wszystkim obniżyć koszty produkcji. Oczywiście, żeby cięcie mechaniczne przynosiło wszystkie pozytywne efekty musi być wykonane prawidłowo (w odpowiedni sposób i we właściwym czasie) i powinno się łączyć z ręczną korektą. Wskazane jest też sięgnięcie po niektóre dodatkowe „narzędzia”, takie jak np.<strong> regulatory wzrostu</strong>. Na pewno nie wszystkie sady nadają się do cięcia mechanicznego i nie każdy sadownik będzie chciał zrezygnować z cięcia tradycyjnego. Myślę jednak, że w wielu przypadkach warto spróbować (w przyszłości raczej nie uciekniemy od tego), choć nikomu nie chcę narzucać swojego podejścia. <strong>Różne drogi mogą prowadzić do tego samego celu – każdy ma prawo wybrać własną.</strong><o:p></o:p></p>
<p>Mgr inż. Zbigniew marek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.sad24.pl/images/2022/03/04/192466.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Agrotechnika</category>
			<author>info@sadnowoczesny.pl (Sad Nowoczesny)</author>
			<pubDate>Fri, 04 Mar 2022 11:53:10 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.sad24.pl/sad-nowoczesny/artykuly/porady-dla-sadownikow/ciecie-to-sztuka-2345869</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
