99,999% rolników protestuje w słusznej sprawie

protest rolników

W kontekście rolniczych protestów i blokad na granicy postulaty są niezmienne, nastroje zdecydowane, a sytuacja napięta. W takim wypadku nie trudno o incydenty i prowokacje. 

Incydent na proteście na Śląsku

Najgłośniejszym incydentem podczas wczorajszych protestów w Polsce był prorosyjski szyld na jednym z ciągników. Zdjęcie szybko obiegło internet, a politycy z Polski, Ukrainy i Rosji odnosili się do tego wydarzenia. Nasza policja również podjęła działania. Niestety, krytycy polskich rolników wykorzystują ten incydent jako argument przeciwko wszystkim protestującym, czy opisanie poglądów całej branży, co jest nieprawdą. Jednak tak działają media i wielka polityka…

To mogła być prowokacja

W całym kraju zorganizowano wczoraj protesty rolników i myśliwych w 215 lokalizacjach. Przyjmując, że w każdym brało udział 100 ciągników, mamy łącznie 21 500 maszyn i o wiele więcej uczestników. Zatem opisany wyżej przypadek stanowi tysięczne części procenta – pozostałe 99,999% rolników protestowało w słusznej sprawie. 

Ukraińskie media masowo wykorzystały zdjęcie na niekorzyść polskich rolników i ogółu społeczeństwa. Nie można również wykluczyć, że ten jeden haniebny przypadek był zaplanowaną i opłaconą prowokacją. Sprawę bada śląska policja. 

Władze nie mają pomysłu na wyjście z kryzysu

Protesty się przedłużają, a postulaty pozostają niezmienne. Wydaje się, że nasze władze nie mają pomysłu na rozwiązanie problemu. Proponowane są kolejne dopłaty do zbóż i preferencyjne kredyty to dla rolników. Zainteresowani określają to mianem kolejnej kroplówki. Brak również pomysłów na skuteczne rozwiązania systemowe. 

Problem na granicy wciąż istnieje. Mówi się o przemycie, żywności zagrażającej zdrowiu i opieszałości służb. Dowodów na powyższe oskarżenia w sieci pojawia się coraz więcej. Gdyby nia działania rolników na granicy, być może nigdy nie ujrzałyby one światła dziennego…

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here