Ceny wiśni 2020: Większe zakłady nie zaczęły jeszcze skupu

ceny wiśni 2020

Pomimo tego, że niektórzy sadownicy dopiero rozpoczynają zbiory wczesnych odmian, to już dużo mówi się o skupie i tegorocznych cenach wiśni. Należy mieć na uwadze, że zawsze tuż przed sezonem trwa wzmożone sondowanie rynku. Nie inaczej jest w tym roku. Duże zakłady nie rozpoczęły jeszcze przetwórstwa i skupu wiśni.

Sadownicy gospodarujący na lżejszych ziemiach zrywają już deserowe odmiany wiśni. Na razie te nieduże ilości trafiają głównie na rynki hurtowe. Ceny wahają się od 7 do 8 zł za kilogram. Rozpoczyna się również skup słodkich odmian wiśni na eksport i do krajowych sieci handlowych. Ceny rozpoczynają się z podobnego poziomu, jak co roku. Na przestrzeni ostatnich lat stawki wahały się od 4,00 do nieco ponad 5,00 zł za kilogram wiśni rwanych z ogonkiem. Podobnie jest w tym sezonie. Na razie niewielka podaż sprawia, że ceny tak naprawdę jeszcze się nie wyklarowały. Jednak na tym małym rynku z powodu bardzo ograniczonych zbiorów powinniśmy się spodziewać wzrostów cen.

Są również firmy, które kupują odmiany deserowe bez ogonka. W zagłębiu grójeckim można już dziś sprzedać wiśnie po 3,50 (3,74 brutto) zł za kilogram. Można przygotować owoce albo w zwykłe łubianki (3kg), albo w małe, tak zwane „pieczarkowe” 4-kilogramowe plastiki. Z biegiem czasu i zwiększania się podaży coraz więcej firm będzie handlować wiśniami.

Jeśli chodzi o wiśnie przemysłowe, to najważniejszą kwestią jest to, że jeszcze żaden duży zakład nie rozpoczął skupu i mrożenia. Kupują nieliczne, małe zakłady. Do rozpoczęcia skupu w celu mrożenia wiśni musimy poczekać co najmniej tydzień, jeśli nie dłużej. To również zależy od pogody, a mamy obecnie znaczne ochłodzenie, więc wiśnie będą dojrzewać nieco wolniej.

Również w przypadku wiśni przemysłowej należy poczekać do momentu zwiększonej podaży surowca. Wynikową konkurencji dużych mroźni o ograniczoną podaż surowca będzie cena. Są w tym roku w Polsce puste sady wiśniowe. Plony zdaniem sadowników będą zbliżone bądź nieco niższe od ubiegłorocznych.

Niestety, podobnie jak w przypadku truskawek, malin czy porzeczek dyskusje i informacje o cenach krążą w sieci przez rozpoczęciem jakiejkolwiek produkcji. Są one po pierwsze sondowaniem rynku jak również w pewnej mierze działaniami dezinformacyjnymi ze strony branży przetwórczej na niekorzyść producentów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności