Chłodnie do przetwórstwa. „Przemysł” dyktuje ceny najtańszych odmian?

gloster ceny jabłek

Coraz więcej chłodni wypełnionych Glosterem i Idaredem wędruje do przetwórni. Pomogła w tym cena, która osiągnęła 0,50 zł/kg. 

Sadownicy coraz częściej decydują się na sprzedaż zawartości chłodni do przetwórstwa. Dotyczy to przede wszystkim odmian, które nie są poszukiwane przez kupujących. Na przysłowiowy „pierwszy ogień” idą Gloster i Idared. Czym wyższa będzie cena surowca, tym więcej producentów zdecyduje się na taki krok.  

Nasi rozmówcy przyznają, że kluczowym impulsem do sprzedaży był fakt, że cena jabłek przemysłowych przekroczyła 0,50 zł za kilogram. Jeden z naszych rozmówców, który gospodaruje w okolicach Mogielnicy sprzedał wczoraj całą, około 100 tonową komorę Glostera na „suchy przemysł”. Od rana do gospodarstwa przyjechało 5 ciężarówek z przyczepami. Piąty zestaw nie został do końca zasypany. Cena netto? 0,50 zł za kilogram.

Wysoka cena surowca do przetwórstwa nie tylko sprawia, że kolejne przechowalnie i chłodnie będą sprzedawane na soki. Jest to również poważny argument przy transakcjach dotyczących jabłka deserowego. Nasi rozmówcy przyznają, że przy najniższych ofertach zakupu głównym argumentem do podniesienia ceny lub odmowy jest właśnie wysoka cena „przemysłu”. Gdy kupujący oferuje 0,70 zł za kilogram na sortowanie nierzadko spotyka się z odmową, a po argumencie cen surowca cena wzrasta o kolejne 10 groszy.

Zależność jednego rynku od drugiego to częsty temat dyskusji.  W tym sezonie byliśmy świadkami co najmniej dwóch przykładów. Po pierwsze, kiedy zaczęły się wzrosły, analogicznie wzrosły ceny Idareda i Glostera na sortowanie. Dziś cena odpadu od produkcji po raz kolejny „dyktuje” cenę jabłek deserowych. Sadownicy potwierdzają, że gdyby nie obecna sytuacja na rynku przetwórstwa, wówczas ceny oferowane za jabłka deserowe byłyby „śmiesznie” niskie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here