Cięcie zimowe jabłoni na finiszu

cięcie jabłoni

Pomimo przerwy w cięciu zimowym na przełomie stycznia w większości sadów cięcie jest obecnie na ukończeniu. Część sadowników uporała się już także z gałęziami po cięciu.

Prace w tym roku opóźniła pogoda. „Przymusowa” przerwa wynikała z bardzo niskich temperatur i grubej pokrywy śnieżnej, których przez kilka lat w Polsce nie notowano. W zależności od rejonu kraju prace opóźniły się od jednego do trzech tygodni.

Zdecydowanie mniejsza część sadowników deklaruje, że cięcie rozpocznie dopiero po kwitnieniu. Chcą upewnić się, jaki będzie realny poziom uszkodzeń po styczniowych i lutowych mrozach.

W grudniu, gdy sadownicy rozpoczynali cięcie, ekipy oczekiwały wysokich stawek za pracę. W zagłębiu grójeckim można się było spotkać z ofertami nawet 200 zł za dzień ze strony pracowników. Ostatecznie zdecydowana większość w dalszej części sezonu pracowała najczęściej za 160 – 180 zł za dzień pracy.

Cięcie zimowe to najważniejszy zabieg agrotechniczny z punktu widzenia owocowania jabłoni. Jest to również pierwszy etap przerzedzania. Nie da się z całą pewnością stwierdzić, jaka strategia dominowała w tym roku wśród sadowników. Cięcie mocne czy zachowawcze w głównej mierze zależy od osobistych preferencji, strategii produkcji i owocowania danej kwatery w ubiegłym sezonie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności