Coraz mniej ekip i wysokie stawki. Co dalej?

cięcie sadu

W okresie zimy i wczesnej wiosny najwięcej rąk do pracy w sadownictwie potrzeba do wykonania cięcia zimowego. Jednak na rynku widzimy wyraźny niedobór pracowników. Stawki za pracę rosną. Co dalej?

Jeśli chcemy zatrudnić do cięcia naszych sadów ekipę, to musimy liczyć się z dużym wydatkiem. Wysokość dniówki waha się od 200 do 230 złotych. Chętnych do tej ciężkiej pracy z roku na rok ubywa. – Za 3 czy 4 lata to nawet za 300 zł na dzień nie będzie chętnych do cięcia – takiego zdania jest jeden z pracowników. Czy ma rację? Faktem jest, że coraz więcej osób wybiera stałą pracę zawodową kosztem ciężkiej dorywczej pracy zimą w sadach.

Z drugiej strony z roku na rok spada także popyt na tego typu usługi. W tym wypadku górę bierze rachunek ekonomiczny. W coraz większej liczbie gospodarstw dominują wyłącznie karłowe nasadzenia. W tym wypadku domownicy są w stanie bez problemu, własnymi siłami obciąć przez zimę kilka hektarów sadu. Czasem sadownicy zatrudniają jednego pomocnika lub pracownika ze wschodu na dłuższy okres.

Nie ulega wątpliwości, że widok ekipy tnącej w sadach jest w tym sezonie bardzo rzadki. Z kolei widok ciągników z maszynami do cięcia mechanicznego coraz częstszy. To właśnie piły i listwy są dziś najlepszą alternatywą. Zarówno, jeśli chodzi o sam czas oczekiwania na usługę ekipy tnącej, a także na koszty cięcia ręcznego. Te z roku na rok są coraz wyższe. Pozostaje kwestia, jak sady będą zachowywały się po kilku sezonach cięcia mechanicznego, ale to już rozważania na kolejny temat.

Popyt na usługowe cięcie ręczne oczywiście całkowicie nie zniknie. Nawet po cięciu mechanicznym konieczna jest ręczna korekta. Trudno przewidzieć jak będzie kształtowała się sytuacja w przyszłych sezonach. Wszystko przemawia za widokami, jakie dziś widzimy w zagłębiach sadowniczych. Coraz mniej wyspecjalizowanych ekip i coraz więcej maszyn do cięcia mechanicznego.

10 KOMENTARZE

  1. To nie jest tak. Prawda jest taka że tylko ci co chytrzą silnym wykorzystaniem ekipy -ci nie chcą robić. Jablko tanie ale to jak zdrozeje 2 razy to dniówka nigdy nie zdrozala 2 razy tyle. Kombinują z tempem i innymi sztuczkami to sami muszą robić. Bo nikt nie zostawi zdrowia u nich na polu. Sami są sobie winni.

  2. No tak..
    Bo ekipie od cięcia płaci się za obecność w sadzie.
    Nie za ilość i jakość roboty.
    Idź do roboty na magazyn Amazona to herbaty nie wypijesz a w sadzie płatne przerwy plus markowanie roboty.taka to mentalność.pracodawca to kułak i oszust wykorzystujący pracownika.kon by się usmial.
    Jak pracownicy fizyczni są tacy mądrzy,wykształceni to może niech otworzą biznesy i zatrudnia ludzi.wtedy dowiedzą sto prawach ekonomii,budżecie,kosztach produkcji itp.
    Gwarantuje,że szybko zmienia zdanie

  3. Silne wykorzystanie ekipy:)))))
    Dla pracownika każda praca jest wykorzystaniem przez pracodawcę bo on ma a pracownicy nie.
    Może zastanow się dlaczego ty jesteś pracownikiem a ktos pracodawca???
    Może chciałbyś to zmienić skoro wszystko wiesz.
    Nie …ty wolisz pisać bzdety i fizycznie pracować zamiast wziąć odpowiedzialność za biznes i myslec.
    Nie mówię,że to źle bo do kopania rowów też potrzeba ludzi.

  4. Są i pracownicy i pracodawcy. Są ekipy dobre i gorsze. Są pracodawcy dobrzy i słabi.
    Prawda jest taka że jak ekipa się szanuje to ma pracę. I jak pracodawca się szanuje to nie ma problemów z pracownikami. Większość pracowników fizycznych /cięciaży/ to osoby akurat wykształcone którzy mają swoje gospodarstwa i znają realia. A jak ktoś zatrudnia takich za 15-18zl i oczekuje że będzie dobrze i tanio to niestety tak nie ma.

    • Osoby wykształcone nie pracują na wsi .
      Byle Ukrainiec nie chce do sadu takie ma o sobie mniemanie a co dopiero wykształcony Polak

  5. Tnę latami co roku w tych samych sadach. Ale czasem zdarzy się cud że mogę zdobyć więcej ludzi. No i dobieram sad w którym jeszcze nie ciołem. A tam gospodarz kozaka różnie, STARE czubki drzew chce zrobić z obydwu stron, pogania że ominą, bo on elektrykiem tak tnie. Oczywiście oni wygną grzbiet i mięśnie żeby długimi tam obciąć, ale kładą lachę na to jak to powinno być zrobione tylko walą z grubej, albo całą zostawiają. Bo to jest 2 razy ciężej i nie ma pola widzenia i oceny sytuacji tak jak widząc od strony co się stoi. Kręgosłup siada. Oczywiście tak można ciąć ale rządek od między, czy poprzeczniak a nie całą kwaterę. Powiedzieli że jeszcze raz taki gospodarz i ich tu nie ma. Sam będę robił. Za rok nie mają zamiaru tu robić. Chytry gospodarz 2 razy traci. Bo potem nie raz się zieborzył że nie ma kto mu obciąć. Niech by tak pocioł pół roku przez całe życie to by kozaka nie rżnoł.

    • Chętnie przyjdę do ciebie do pracy.
      Będziesz mi płacić 200 zł dziennie za siedzenie i palenie głupa pod drzewem i nie ma mowy o silnym wykorzystaniu .rozumiemy się???

      To są jabłka,nie narkotyki.tu ostatnio to grosze się zarabia o ile się zarabia.
      Za chwilę to wy nie będziecie mieć pracy panie madralinski.

      A po robocie zabierajcie te buteleczki po wódeczce ze sobą.oki???

      • Nigdy u mnie nie było żadnych buteleczek ani picia. 4-6 dniówek hektar. Ty chyba nie wiesz z kim dyskutujesz. Patologia to nie wszyscy. Są i porządne ekipy, to trzeba ich szanować bo będziesz skazany na pijaków.

        • Jarek to ty???
          Szacunek działa w dwie strony.wyrazrm szacunku jest podejście do pracy i obowiązków.
          Wy nie tniecie pro Bono.
          4-6 dniówek to chyba w jonagoldach i glosterze.bo w gali i goldenie to 10 żeby zrobić to porządnie.

    • Niedługo robotnik z taśmy w fabryce też powie,że go coś boli i od teraz będzie zarządzać zakładem.
      Super macie podejście i szacunek,którego oczekujecie.
      Na zachodzie po pierwszej takiej akcji nikt wam roboty by nie dał.
      Ale Polak zawsze był wredny i brał każdego aby tylko zrobić i nie zastanawial się czy mu coś z tego zostanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here