Czy w tym roku wykarczujemy więcej niż zazwyczaj?

pilarka do sadu

Jak co roku, pierwsi sadownicy przystępują do karczowania starych sadów. Wiele wskazuje na to, że w tym roku skala zjawiska będzie znacząca. 

Przyjęło się, że koniec zbiorów wyznacza symbolicznie początek listopada. I o ile zazwyczaj udawało się przed tym terminem zakończyć prace, w tym roku jest inaczej. Względem ubiegłych lat tegoroczne zbiory rozpoczęły się później niż zwykle. Nie dość, że dłużej czekaliśmy na dojrzałość zbiorczą, to mało kto dysponował optymalną liczbą pracowników. Efekt był taki, że często należało podjąć decyzje, które odmiany są wartościowsze i należy zebrać je w optymalnym terminie, a które zostaną przeznaczone do sprzedaży bezpośredniej lub zwyczajnie na przemysł.

Te dwa względy zadecydowały, że chociaż mamy pierwszą dekadę listopada w wielu sadach trwa ostatni etap zbiorów i prace porządkowe. Nie wiadomo jeszcze czy wszystkie sady zostaną oberwane. Częstym widokiem są kwatery mniej zadbane, gdzie wiszą jeszcze jabłka, jednak być może tam zbiory nie będą już przeprowadzane i te owoce pozostaną na drzewach.

Z tego względu i karczowanie starszych kwater opóźnia się. Biorąc pod uwagę trend, który obserwowaliśmy w ostatnich latach, czyli usuwanie starszych, niedochodowych kwater, największe nasilenie następowało właśnie w listopadzie. Chociaż niektórzy już przystąpili do zadania, inni mają na głowie jeszcze ostanie prace w związku z przedłużającymi się zbiorami.

Możemy jednak przypuszczać, że w tym sezonie skala karczowania będzie wyjątkowo duża. Po pierwsze, tak jak zwykle – usuwane będą te kwatery, które są niedochodowe. Ostatni sadownicy pozbywają się złudzeń, że takie sady mogą przynieść dochód. Po drugie, chociaż może to jeszcze wydawać się mało znaczące, ale na pewno odczujemy braki opału…

Przypomnijmy, że wciąż mówi się o opinii publicznej o starych przydomowych sadach, które są źródłem surowca do przetwórstwa. W momencie, kiedy zbliża się zima i sezon grzewczy, na pewno wiele osób będzie dłużej zastanawiało się nad sposobami pozyskania surowca do ogrzewania domów. Bardzo możliwe, że nawet, jeśli nam nie będzie drewno potrzebne, znajdą się tacy, którzy będą w stanie za nie zapłacić.

Za chwilę okaże się, jaka będzie skala karczowania sadów. Ale w grę nie wchodzi już tylko opłacalność prowadzenia starych kwater, ale i nowy element – biznesowy.  Wysokie ceny drewna jabłoniowego. Czy klienci je zaakceptują?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here