Deser w cenie przemysłu. Pośrednicy nadal wykorzystują sytuację

Na portalach ogłoszeniowych można znaleźć oferty kupna Idareda i Glostera za wagę w skrzyni 3-4 grosze taniej niż aktualna cena suchego przemysłu. Czy znajdą się sadownicy, którzy „skuszą” się na taką ofertę?

„Kupię za wagę w skrzyni ładnego glostera i idareda 30 gr tylko okolice Sandomierza.” (ogłoszenie na igrit.pl).

Być może powodem powyższego ogłoszenia była chęć zarobienia na niewystarczającej infrastrukturze chłodniczej w rejonie Sandomierza. Być może kupujący szuka zdesperowanych producentów, którzy oddadzą mu jabłka deserowe w cenie jabłek przemysłowych.

Owszem, popyt na te odmiany jak na razie jest znikomy. W miarę upływu lat od wprowadzenia rosyjskiego embarga Idared, ale też Gloster spadają na sam dół piramidy popytu jabłek deserowych. Nie inaczej jest w tym roku. W cennikach kupujących najniższe ceny zobaczymy właśnie przy wspomnianych odmianach. Obecnie ich sprzedaż, chociaż jest możliwa to nie należy do łatwych czy szybkich. Odbiorcy na rynkach hurtowych nie decydują się Idareda mając do wyboru szeroką paletę smaczniejszych odmian wysokiej jakości za 20 zł za skrzynkę. Natomiast w przypadku eksportu jest co najmniej kilkanaście odmian, które przedsiębiorcy skupią i wyeksportują, zanim zainteresują się Idaredem i Glosterem.

Jednak mimo wszystko, aktualnie za całe auto ciężarowe takiego towaru można dziś dostać na podwórku nawet 0,34 zł za kilogram netto. Sadownicy dobrze wiedzą, jakie stawki panują aktualnie na rynku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here