Długotrwałe opady deszczu przynoszą straty

Szampion

Zbiory jabłek przebiegają w towarzystwie deszczowej aury. W kwaterach Szampiona można znaleźć już spękane jabłka. Jest to objaw przejrzewania jabłek, a także utrzymującej się wilgoci. 

Za nami kolejny dzień zbiorów, jednak nie we wszystkich lokalizacjach udało się go w pełni wykorzystać przez przelotne opady deszczu. Jutro dzień ma być pogodny, ale nie wiadomo, jak sytuacja wyklaruje się w kontekście do przyszłego tygodnia. Na razie prognozy mówią raczej o pogodzie w kratkę. 

Zbiory Szampiona trwają w większości już od ubiegłego tygodnia, jednak są bardzo rozciągnięte właśnie ze względu na częste opady. Początkowo niektórzy sadownicy wstrzymywali się ze zbiorem ze względu na niewystarczające wybarwienie. Obecnie prace hamuje pogoda. W efekcie w sadach można znaleźć już spękane jabłka. Bardzo często pęknięcia są jednak niewielkie i trudno je dostrzec w trakcie zbiorów, przez co owoce trafiają do chłodni.

Wielu sadowników zwraca także uwagę na mikrospękania, które występują przede wszystkim na odmianie Szampion. Mikropęknięcia są wrotami do infekcji grzybowych, z których część następuje jeszcze na drzewie, a część już w komorach chłodniczych. 

Warto przypomnieć sobie, że podobny układ pogodowy mieliśmy w 2017 roku. Wówczas na jakość jabłek w chłodniach wpłynęły przymrozki, ale także intensywne opady deszczu w trakcie zbiorów. Już pod koniec listopada sadownicy zwracali wtedy uwagę, że na jabłkach zaczynają pokazywać się objawy parcha przechowalniczego. Wrotami dla patogenów były również spękania skórki, szczególnie na odmianie Szampion. Zwracano uwagę na duże nasilenie ze strony chorób grzybowych, przede wszystkim gorzkiej zgnilizny. Straty powodowała także szara pleśń. 

Wiele wskazuje, że nasilenie ze strony chorób przechowalniczych może być duże także w tym sezonie, ze względu na podobne warunki pogodowe. 

Szampion

1 KOMENTARZ

  1. Mam pytanie ciągle wam źle zacieplo zamalo deszczu a teraz zaduzo deszczu w mojej pracy na dworzu jak pada to nie pracuje i ciężej pracuje niż sadownicy to gdzie mam się zgłosić o postojowe cz y gmina da mi zato że padał deszcz a ja nie pracowałem ja też mam rodzinę i nie płacze jak wy niech jeszcze zrobione wam ZUS to zobaczycie jak to jest

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności