Drugi dzień 28. Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu – relacja

Podczas drugiego dnia 28. Spotkania Sadowniczego w Sandomierzu dr Dariusz Paszko (fot. 1) z Katedry Zarządzania Marketingu Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie przedstawił, w formie warsztatów, metodę szacowania kosztów produkcji jabłek i dochodowości poszczególnych kwater sadu. Kolejne wystąpienia poświęcone były uprawie czereśni ( blok czereśniowy ). 

W sadzie tradycyjnym przy plonie 30,72 t/ha i średniej cenie zbytu jabłek deserowych wynoszącej 1,27 zł/kg przychód ze sprzedaży owoców wynosi 38,9 tys. zł/ha. Przy kosztach produkcji na poziomie 42,8 tys. zł/ha dochód czysty jest wyraźną stratą -3,8 tys. zł/ha. W sadzie intensywnym, przy plonie 45,12 t/ha i cenie zbytu wynoszącej 1,28 zł/kg, przychód ze sprzedaży owoców wynosi 59,4 tys. zł/ha. Koszty produkcji w takim sadzie sięgają 56,1 tys. zł/ha, a dochód czysty to 3,3 tys. zł/ha. Dochód na poziomie 16,3 tys. zł/ha pozwala sadownikowi osiągnąć sad super intensywny, gdy corocznie zbierane jest w nim 55,68 ton jabłek/ha, jakość ich jest wysoka i można osiągnąć cenę zbytu na poziomie 1,37 zł/kg,co daje przychód ze sprzedaży w kwocie 77,9 tys. zł/ha przy kosztach produkcji na poziomie 61,6 tys. zł/ha.

W bloku czereśniowym omówiono trzy zagadnienia dotyczące uprawy czereśni. Pierwsze wystąpienie obejmowało przedstawienie możliwości mechanicznego zbioru czereśni deserowych. Dr Jacek Rabcewicz (fot. 2) z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach przedstawił nowatorską koncepcję kombajnowego zbioru owoców deserowych zrealizowaną w ramach projektu NCBiR-PBS2 „Opracowanie technologii uprawy i zbioru mechanicznego owoców deserowych: śliw, wiśni i czereśni”. Korony drzew czereśni w projekcie poprowadzono przy specjalnej konstrukcji, dzięki której uzyskano horyzontalny układ konarów i pędów. Umożliwiło to montaż w kombajnie otrząsacza w położeniu poziomym a przenośnika odbioru owoców bezpośrednio pod koroną drzew, aby spadające owoce nie ulegały obiciom. Doświadczenie przeprowadzono na drzewach czereśni odmian ‘Kordia’, ‘Regina’ i ‘Lapins’. 70-75% owoców czereśni zbieranych kombajnem charakteryzowało się wysoką jakością konsumpcyjną, nieróżniącą się statystycznie od jakości plonu zbieranego ręcznie. Brak szypułek u części owoców stanowił główny mankament użycia kombajnu do zbioru czereśni deserowych. Ponadto maszyna zbierała jednorazowo wszystkie owoce niezależnie czy były one dojrzałe, czy nie, całe, czy uszkodzone. Prelegent przyznał, że mechaniczny zbiór czereśni wymaga użycia linii technologicznych do sortowania i pakowania owoców.

Dr Jacek Rabcewicz z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach
Fot. 2. Dr Jacek Rabcewicz z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach

Zmiany w produkcji czereśni i perspektywy uprawy tego gatunku w Polsce zaprezentowała Anita Łukawska z redakcji „Czereśnia”. W Polsce produkowane jest około 60 tys. ton czereśni rocznie, co stawia nasz kraj w czołówce pod względem produkcji tych owoców w Unii Europejskiej. Zmiany w uprawie tego gatunku obejmują głównie dobór odmian, podkładek, gęstości sadzenia, użycia konstrukcji wspierającej, osłon przeciwdeszczowych oraz wykorzystania specjalistycznych maszyn. Na rozwój produkcji czereśni w Polsce mogą pozytywnie wpłynąć: ocieplenie się klimatu, niewielkie jeszcze zagrożenie ze strony Drosophila suzukii, wiedza sadowników, późniejsza wegetacja niż w innych rejonach uprawy czereśni w Europie, dłuższy niż w Zachodniej i Południowej Europie okres podaży owoców na rynku, co stwarza możliwości eksportu owoców tam, gdy rodzime już się skończą. W ocenie A. Łukawskiej polscy sadownicy mają obecnie swoje 5 minut. Aby je wykorzystać muszą wdrożyć odpowiednią technologię pozbiorczą, która zapewni utrzymanie jakości owoców po zbiorze i w obrocie handlowym oraz podjąć konstruktywną współpracę w obszarze sprzedaży i eksportu owoców.

Ostatnim zagadnieniem omówionym w bloku czereśniowym przez dr. Dariusza Paszko z Katedry Zarządzania Marketingu Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie były koszty założenia sadu czereśniowego. Prelegent porównał koszty założenia sadu intensywnego z 1000 drzew/ha i superintensywnego z 1200 drzew/ha oraz tradycyjnego z 640 drzew/ha. W przypadku dwóch pierwszych sadów uwzględnił podkładkę z serii ‘GiSelA’ i pełne wyposażenie sadu w konstrukcję wspierającą, systemy ochrony przed ptakami, gradem, deszczem i D. suzukii, nawadnianie, fertygację oraz system antyprzymrozkowy. Natomiast w sadzie tradycyjnym założonym na siewce czereśni ptasiej lub podkładce ‘Colt’ uwzględnił tylko urządzenia dźwiękowe do odstraszania ptaków. Koszt założenia sadu intensywnego po zsumowaniu wszystkich wydatków osiągnął poziom 235,6 tys. zł/ha, a sadu superintensywnego – 377,2 tys. zł/ha.

Autor: A.Łukawska
Fot. A.Łukawska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności