Gdzie strajkować? Jak strajkować?

strajk rolników

Blokada centrum logistycznego to niezwykle bolesny i skuteczny sposób wpłynięcia na markety. Czy wobec propozycji największych marketów w Polsce odnośnie dostaw jabłek deserowych opisana metoda jest ostatecznością? 

Jak protestować, żeby osiągnąć zamierzony skutek lub wpłynąć na zmianę proponowanych decyzji? Te pytania zadają sobie nie tylko organizatorzy, ale także tysiące rolników w całej Europie. Dziś jesteśmy bogatsi o szereg doświadczeń dzięki obserwacjom tego, co wydarzyło się w zachodniej Europie.

Skupiając się na polityce zakupowej dużych sieci handlowych okazuje się, że najskuteczniejszą formą protestu jest blokada centrów logistycznych. Pikiety przed siedzibami zarządów nie robią żadnego wrażenia na osobach decyzyjnych. Przewodniczący zgromadzeń nie są zapraszani na rozmowy do biurowców. Efektów brak.

Inaczej jest w przypadku, który już kilkukrotnie przyniósł rezultaty na zachodzie. Blokada kilku centrów dystrybucyjnych na dobę lub dwie w bardzo dotkliwy sposób utrudnia funkcjonowanie takich sieci. Przyczynia się przede wszystkim do strat finansowych. Każda godzina przestoju to dziesiątki lub setki tysięcy złotych strat. Aby stratom zapobiec, dyrektorzy i prezesi są zmuszeni do rozmów z protestującymi. To bez wątpienia najskuteczniejsza forma nacisku na potężny kapitał, jaki są w stanie wyegzekwować rolnicy.

Centra logistyczne blokowali między innymi rolnicy w Holandii w Niemczech. Jumbo, Rewe czy Edeka to sieci, które przystały na warunki protestujących. W Polsce efekt tego typu działań byłby identyczny. Kluczową kwestią jest tu frekwencja, która w naszej sadowniczej branży niestety nie zawsze dopisuje. Protesty w branży sadowniczej są od wielu lat tematem burzliwych dyskusji. Nierzadko w kontrze do zapowiedzi strajku da się słyszeć słynne już „a co to da?”. Niezorganizowanie protestu to z drugiej strony ciche przyzwolenie na obserwowane sytuacje.

2 KOMENTARZE

  1. Żygać mi się chce jak czytam takie artykuły, 27 lat się zajmuje handlem i co roku jest tak samo jak robi się popyt na dany towar to nagle nikt nie chce szykować albo wali ceny kosmos lub naszykuje towar ze nie spełnia żadnych norm, dlatego wole zakupić import bo przynajmniej mam zagwarantowaną cenę i jakość, a potem jest płacz i zgrzytanie zębów, protesty, strajki bo nie chcą naszych

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here