Jaka odmiana jabłek jest obecnie najdroższa?

jabłka Empire

Dyskutując o cenach, handlu czy popycie sadownicy często w rozmowach poruszają temat odmiany, która jest najdroższa. Obecnie zarówno w grupach producenckich, jak również na rynkach hurtowych najwyższe stawki osiąga odmiana Empire. Różnice w stosunku do pozostałych, bardziej popularnych odmian są znaczne. Powodów jest kilka.

Warto zacząć od głównego kryterium jakim kieruje się konsument – smaku. A smak to zdecydowanie największa zaleta odmiany Empire. Soczysty, słodki, chrupiący o charakterystycznym posmaku sprawia, że fanów odmiany bez wątpienia powinno przybywać, a nie ubywać. Ponadto odmiana ma również bardzo atrakcyjny wygląd (rozmyty rumieniec) i charakterystyczny woskowy nalot, a to w dzisiejszych czasach równie ważny aspekt w handlu. Dodatkowo obficie i corocznie owocuje.

Jednak również Empire ma swoje wady. Główna to bardzo duża wrażliwość na parcha jabłoni i mączniaka. Wśród sadowników go uprawiających można się spotkać z opiniami, że Empire zalicza się do odmian trudnych w produkcji. Stąd też mogą wynikać atrakcyjne ceny. Zazwyczaj odmiany, które nie są produkowane masowo wyróżniają się na rynku wyższymi cenami. 

Obecnie grupy producenckie oferują za Empire’a powyżej 55 milimetrów średnicy 1,50 – 1,60 zł za kilogram. Warto zwrócić uwagę, że tak naprawdę jest to lepsza oferta, niż 1,70 za Gale Royal od 70 milimetrów. Jeśli chodzi o rynki hurtowe, to obok Boskoopa, właśnie Empire jest najdroższą odmianą. Dziś na rynku hurtowym w Broniszach, Empire’a dobrej jakości można sprzedać maksymalnie za 45 zł za 15 kilogramową skrzynkę. Ceny wywoławcze są czasami nawet wyższe, jednak 3,00 zł za kilogram w hurcie to bez wątpienia dobra cena z punktu widzenia sadownika.

Jeśli chodzi o rynki hurtowe to tu decydującą kwestią jest podaż. Podaż wynika w pierwszej kolejności z areału nasadzeń. Te w przypadku Empire’a nie są duże. Dodatkowo decyzja o nowej kwaterze Empire’a nie ma aż tak wielu zwolenników jak na przykład w przypadku Lobo. W związku z powyższym w najbliższych latach nie powinniśmy mieć do czynienia z gwałtownym wzrostem podaży z tego właśnie powodu. To z kolei najprawdopodobniej oznacza kontynuację wysokich cen sprzedaży.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności