Kiedy zakończy się era drewnianych skrzynek w handlu hurtowym?

bronisze rynek hurtowy

Problem opakowań wielorazowego użytku do handlu na rynkach hurtowych nurtuje wielu sadowników. Jest on również często tematem dyskusji. Wielu producentów z niecierpliwością wypatruje nowego standardu opakowań.

Jak na razie, zdecydowaną większość jabłek sprzedajemy w drewnianych, 15 kilogramowych skrzynkach. Jakość tych opakowań często budzi wiele zastrzeżeń. Sadownicy naprawiają skrzynki i chociaż są świadomi, w jakim stanie są te, które dają im na wymianę kupujący, przyjmują te zniszczone. 

Bez wątpienia nowe plastikowe opakowania wielorazowego użytku usprawniłyby pracę w gospodarstwach, jak również handel. Wpłynęłyby również korzystnie na estetykę sprzedawanych jabłek. O ile polskim jabłkom nic nie brakuje, to skrzynkom na rynkach hurtowych, już tak.

Niestety analiza sytuacji wskazuje na winę sadowników. Niemalże wszyscy po sprzedaży jabłek, godzą się na odbiór czegoś, co często skrzynką nie jest. Jest za to niechlujnym, krzywym zniszczonym i brudnym przedmiotem, który skrzynkę wyłącznie przypomina.

Rozmawiając z sadownikami, którzy sprzedają na rynkach hurtowych, nikt nie zna sytuacji, w której kupujący oddaje naprawione skrzynki. A przecież zarówno producent, jak i kupujący są równoprawnymi uczestnikami każdej transakcji.

Naprawa skrzynek obecnie leży wyłącznie po stronie sadowników. Jest czasem bardzo czasochłonna, a czas to pieniądz. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się wymaganie skrzynek naprawionych, powiedzmy pełnowartościowych, albo w przypadku rażąco niskiej jakości żądanie zapłaty za towar razem z opakowaniami.

Weźmy dla porównania duże plastiki w których sprzedaje się śliwki czy czereśnie. W tym wypadku sadownicy potrafią wymagać całych opakowań. Wraz z czasem, zarówno jedna jak i druga strona handlu kupuje po kilkanaście, czy kilkadziesiąt nowych opakowań. Jeśli zatem da się uczciwie współpracować na jednej płaszczyźnie, to czemu nie miało by się tego robić w kontekście jabłek w drewnianych skrzynkach? Wszystko w rękach sadowników.

3 KOMENTARZE

  1. Dość już tego plastiku Połamaną drewniana skrzynkę łatwo naprawić a jeszcze łatwiej zutylizować Połamana plastikowa ciezko naprawic a jeszcze ciężej zutylizowac

    • Widziałem na kilówce jak ktoś miał brudną skrzynkę śliwek to tylko 2 kilo na cały dzień sprzedał a ja obok z plastiku 2 plastiki na kilka godzin.
  2. W dobie zaśmiecania przestrzeni proponowanie zamiany skrzynek na plastikowe, to propozycja sponsorowana przez lobby “plastikowych smieciarzy”. Polskie tartaki mają wolne moce przerobu i tyle. Przy gwałtownym wzroście cen np.jablek można pokryć zakup nowych skrzynek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności