Mała podaż to kolejne wzrosty cen jabłek przemysłowych

jabłka przemyslowe

Deszczowa pogoda wpływa na opóźnienia w zbiorach. Przerwy w pracy to mniejsze ilości zerwanych jabłek deserowych do chłodni, jak również mniejsze dostawy jabłek przemysłowych. Pustki na zakładach przetwórczych, które mogliśmy zaobserwować w tym tygodniu są tego pokłosiem. Następnym skutkiem są kolejne nieznaczne wzrosty cen jabłek przemysłowych. Na niektórych punktach skupu została przekroczona bariera 0,50 zł za kilogram.

Na pierwszych punktach skupu możemy zobaczyć stawki 0,51 0,52 a nawet 0,53 zł za kilogram. Mniejsza podaż surowca, to większa o niego rywalizacja. Chociaż większość pośredników nadal oferuje 0,50 zł za kilogram to mówi się o kolejnych wzrostach. Zmagazynowane wcześniej jabłka, zostały w tym tygodniu sprzedane. Kolejne dostawy zależą więc od tego, ile zbiorą sadownicy. Niektórzy żartobliwie komentują, że po raz kolejny wzrosty zawdzięczamy pogodzie.

Obecnie trwają zbiory ostatnich jesiennych odmian takich jak Idared, Gloster, Alwa i inne. Przy obfitym plonowaniu tych odmian, szczególnie na większych podkładkach, jak na przykład popularnej niegdyś M7, odsetek przemysłu podczas zbiorów był znaczący. W ubiegłym latach, to właśnie surowiec z nieco starszych sadów i wspomnianych odmian stanowił największy odsetek produkcji na przetwórniach w tym okresie.

W tym roku widocznie mniejsze plonowanie Idareda, znacząco zmniejszy podaż surowca w końcowej fazie zbiorów. Warto dodać, że Idared pomimo tego, że nie jest odmiana przemysłową, to jest bardzo wydajny w procesie przetwarzania na zagęszczony sok jabłkowy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności