Markety spoglądają na rynki hurtowe, które znaczą coraz mniej

rynek hurtowy w gdańsku

W ciągu ostatnich 20 lat rola rynków hurtowych w handlu owocami w naszym kraju stale spada. Pomimo tego ceny, które obowiązują na rynkach hurtowych są bardzo często brane pod uwagę podczas transakcji między marketami, a ich dostawcami, co jest swego rodzaju paradoksem.

Handlowcy z grup i prywatnych sortowni przyznają, że podczas procesu ustalania cen dostaw nierzadko podawany jest argument stawek na rynkach hurtowych. Argument ten jest wykorzystywany oczywiście wtedy, gdy ceny hurtowe są niższe od tych proponowanych przez dostawcę. Czyli jak zawsze chodzi o to, aby kupić jak najtaniej.

W tym miejscu dochodzimy do pewnego paradoksu. Markety, które mają już większościowy udział w polskim handlu detalicznym chcą sugerować się ceną z kanału zbytu, który traci na znaczeniu z powodu ich ekspansji. 

Bez wątpienia najlepszym sposobem na ustalanie cen transakcyjnych jest opieranie ich na kosztach produkcji i przygotowania do sprzedaży (sortowanie i konfekcja). Te w polskich realiach mają znikome znaczenie w urodzajnych sezonach. Wybiórcze opieranie się na cenach z rynków hurtowych jest przemyślaną strategią kupców sieci handlowych. 

Ceny, jakie aktualnie obowiązują na rynkach hurtowych są łatwo dostępne w przypadku niemal wszystkich tego typu podmiotów w kraju. Niemniej opieranie się na cenach z mniejszościowego kanału zbytu zaburza obraz rynku. Byłby to wskazane podejście, gdyby było odwrotnie i przez rynki hurtowe przechodziłaby większość owoców i warzyw na polskim rynku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here