Mniejsze zbiory jabłek to stabilne ceny skrzyniopalet

Drewniane skrzyniopalety

Rynek drewnianych skrzyniopalet rządzi się swoimi prawami. Ceny uzależnione są od popytu na produkt, który najdroższy jest jesienią. W tym sezonie stawki jednak nie wzrosły znacząco w trakcie zbiorów, jak to było zazwyczaj o tej porze roku.

Tradycyjnie drewniane skrzyniopalety drożeją na okres zbiorów jabłek. Nie inaczej było w tym roku. Producenci chcą zmaksymalizować zyski i skorzystać ze zwiększonego popytu. Nic w tym dziwnego, to wolny rynek w najczystszej jego postaci. Sadownik, który nie pomyślał o tym wcześniej, nie ma innego wyjścia i w trakcie zbiorów zapłaci wyższą cenę, aby mieć w co zerwać jabłka.

W tym sezonie taka strategia nie przynosi jednak zamierzonych rezultatów, ponieważ mniejsze zbiory to brak zwiększonego popytu na opakowania. Oczywiście są sadownicy, którzy je kupują, jednak są to ilości zdecydowanie mniejsze, niż w ubiegłych latach. Cena nowej skrzyni od kilku tygodni pozostaje na niezmiennym poziomie 110 zł za sztukę. Zapewne po zbiorach, cena ta spadnie do 100 zł za sztukę. Za używane sadownicy oczekują najczęściej od 70 nawet do 100 zł za sztukę.

Kiedy skrzynie były potrzebne, a popyt windował ceny do góry? Otóż było tak jesienią 2018 roku. Wówczas nowe, suche skrzynie kosztowały nawet 160 – 180 zł za sztukę. Wielu sadowników zwracało uwagę, że opakowanie było droższe od towaru, który był w nie zrywany.

Tradycyjnie najlepszym okresem na zakup nowych skrzyniopalet jest wiosna. Wtedy są one najtańsze. Niestety inflacja i wzrost kosztów pracy przyczyniają do wyższych cen skrzyniopalet także wiosną.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności