Niedotowane rolnictwo po raz kolejny wygrywa?

nowy sad

Maroko pierwszy raz w historii wyprzedziło Hiszpanię i dostarczyło najwięcej arbuzów na rynek unijny.  W tym przypadku potwierdza się też teza, że niedotowane rolnictwo jest wydajniejsze.

Jakiś czas temu zastanawialiśmy się Czy bez dotacji żyłoby się nam lepiej? Wywiązała się wówczas dyskusja na temat wszelakich dopłat i wyższości jednego modelu nad drugim. Przytaczaliśmy wówczas przykłady Serbii, Peru, Chile czy Nowej Zelandii jako krajów, gdzie sadownicy świetnie sobie radzą bez dotacji. Dziś mamy kolejny argument dla przeciwników dotacji potwierdzający, że mają rację.

Jak wynika z danych Icex-Eurostat w pierwszej połowie 2021 roku największym dostawcą arbuzów na rynek Unii Europejskiej było… Maroko. Sytuacja ta ma miejsce pierwszy raz w historii. Maroko sprzedało na terenie UE 202 000 ton arbuzów, a Hiszpania 156 000 ton.

Pomimo wszelakich kontroli i skarg organizacji producentów o przekraczaniu przez Maroko kontyngentów eksportowych nie widać efektów tego typu działań. Chociaż polskiej branży sadowniczej niespecjalnie dotyczy ani Maroko, ani produkcja arbuzów, to sytuacja tego typu może nas dotykać w przypadku innych gatunków.

Jest to kolejny dowód na konkurencyjność i dochodowość niedotowanego rolnictwa. W naszym przypadku tego typu sytuacje mogą dotyczyć śliwek, borówek, malin, wiśni czy wiśni. Poza Wspólnotą mamy rosnących w siłę producentów. Czy waszym zdaniem lepszym rozwiązaniem jest Zielony Ład i wyśrubowane normy importowe czy odchodzenie od systemu dotowanej produkcji?

źródło: hortinfo.es

1 KOMENTARZ

  1. Dotowany biznes pod chmurką, to proszenie się o kłopoty. Sprzęt, maszyny – jak najbardziej, ale dotowanie upraw i śrubowanie przy tym parametrów – nigdy w życiu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here