Nowozelandzkie jabłka burzowe

jabłka pogradowe

Gradobicie, które w grudniu dotknęło producentów owoców w Nowej Zelandii przyniosło poważne skutki. Również w przypadku jabłek doszło do dużych uszkodzeń, dlatego nowozelandzkie firmy próbują zaradzić wprowadzając na rynek marki jabłek, pod którymi sprzedają owoce pogradowe. 

Pod koniec grudnia informowaliśmy o gradobiciu, które wystąpiło w Nowej Zelandii (między innymi okolice miasta Motueka, północny obszar wyspy południowej Nowej Zelandii). W zależności od położenia gospodarstwa są producenci, którzy deklarowali wówczas, że stracili cały tegoroczny plon. W przypadku wielu gospodarstw straty miały sięgać 80%.

W weekend firma z Nowej Zelandii, Golden Bay Fruit wprowadziła na rynek nową markę „Stormy Fruit” (co oznacza burzowe owoce) składającą się z jabłek, które doznały kosmetycznych uszkodzeń podczas burzy gradowej, ale poza tym pozostały nienaruszone. Niewielki defekt może dotyczyć nie tylko uszkodzenia przez grad. Może to być otarcie przez gałąź czy oparzenie słoneczne.

Firma przekonuje, że chociaż jabłka są tylko nieznacznie uszkodzone, smakują tak samo i mają tę samą wartość odżywczą, nadal jest to wspaniałe jabłko nowozelandzkie. Większość owoców zostanie wyeksportowana za granicę, a pierwsza partia trafi na Tajwan w weekend.

Nowozelandczycy nie chcą pozwolić, żeby jabłka zmarnowały się lub trzeba było je sprzedać w dużo niższych cenach.

Źródło: apple&pears.nz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności