Podsumowanie trudnego sezonu i handel jabłkami – relacja z gospodarstwa, 19.12.2020

relacja z gospodarstwa

Sezon 2020/2021 nie należał do łatwych w gospodarstwie Sebastiana Szymańskiego w gminie Sadkowice. Jednak sadownicy sprostali szeregowi przeciwności i trudnej ochronie. Obecnie sprzedają jabłka na rynkach hurtowych, a zaraz po nowym roku tradycyjnie rozpoczynają zimowe cięcie jabłoni. 

Naszego rozmówcę dotknęły przede wszystkim wiosenne przymrozki. Wspominał, że w ubiegłym roku były one w ich najbliższym sąsiedztwie jeszcze bardziej dotkliwe. Przymrozki to oprócz strat ilościowych również straty jakościowe. Sytuacja ta dotknęła również gospodarstwa pana Sebastiana. Jabłka mają szereg uszkodzeń spowodowanych spadkami temperatur.

To, co najbardziej zaskoczyło i jednocześnie zasmuciło producentów to jesienne gradobicie. Nawiedziło ono najbliższą okolice 4 października i było tragiczne w skutkach. Gradziny miały nawet ponad 2 centymetry średnicy. Owoce, które lada dzień miały być zrywane w dużym procencie zostały zupełnie zniszczone. Z tego powodu utracono plon z około 2 hektarów sadu.

Sebastian Szymański zwraca uwagę na szereg różnorodnych warunków pogodowych, jakich doświadczyły w tym roku jabłka. W związku z powyższym są one jego zdaniem bardziej wrażliwe na różnego rodzaju choroby przechowalnicze.

Odnosząc się do jakości jabłek w komorach ciężko jednoznacznie przewidzieć, jak dalej potoczy się handel jabłkami deserowymi. Nasz rozmówca jest ostrożny w prognozach. Może się okazać, że wiosną w komorach będziemy mieli jabłka przemysłowe.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności